Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem? - Strona 6 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-08-21, 02:31   #151
b82ed09e83d6cc96f3cec4b39c6008ed9e8c5acd_5dd330825eb9e
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 6 583
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
Mary poppins myślę że za łatwo przychodzą ci takie ostre słowa - mam nadzieję że bierzesz poprawkę, że dom jest wspólny tylko wtedy gdy dziecko jest ułożone, godne zaufania, rozsądne i spokojne, bo moim zdaniem zasada "wszystko nasze znajomi wpadajcie na noc" absolutnie nie działa gdy dziecko kręci się w szemranym towarzystwie, giną pieniążki, opuszcza się w szkole lub wcale do niej nie chodzi, jest agresywne i tak dalej. Ile dzieci tyle metod wychowawczych, ile charakterów tyle sposób radzenia sobie z nimi. Według mnie pozwolić by dziecko spało z partnerem, to przywilej osoby dorosłej. Jeśli dziecko jak dorosły się nie zachowuje, to nie rozumiem czemu by ten przywilej mu dawać - tylko z racji wieku, jest nieco nierozsądne. Bo wiek o niczym nie przesądza.
Zgadzam się z Tobą. Tę sprawę ciężko rozpatrzyć tylko w kolorach czarnym i białym.
b82ed09e83d6cc96f3cec4b39c6008ed9e8c5acd_5dd330825eb9e jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-21, 02:32   #152
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

[1=b82ed09e83d6cc96f3cec4b 39c6008ed9e8c5acd_5dd3308 25eb9e;42362663]Do mnie też chłopak przyjeżdżał 700 km przez 3 lata i nigdy nie prosiłam rodziców, żeby ze mną spał. Wiedziałam, że im się to nie spodoba i się nie zgodzą, więc szkoda mi było czasu na jakieś głupie prośby. Spaliśmy osobno i tyle. Podejrzewam, że moi rodzice dobrze wiedzieli, że uprawiamy seks, albo że jak wyjeżdżamy gdzieś, to śpimy w jednym łóżku. To tak samo jak mojej koleżanki mama dobrze wie, że ona pali, a mimo wszystko kryje się przed matką, żeby "nie kłuć w oczy". Jeszcze się naśpisz z chłopakiem. My też przez 3 lata u mnie spaliśmy osobno, a za tydzień będziemy już razem mieszkać i już nikt nas do osobnych pokoi nie będzie kłaść [/QUOTE]

Ja robię to samo, a pół życia jak sądzę już za mną I chyba zawsze tak będzie Tak jak pytania, czy wystarczająco ciepło jestem ubrana bo dziś tak zimno albo czy wystarczająco dobrze znam Tego kogoś aby z nim spotykać się "na poważnie"

Edytowane przez laisla
Czas edycji: 2013-08-21 o 02:33
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-21, 02:33   #153
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Ja robię to samo, a pół życia jak sądzę już za mną I chyba zawsze tak będzie
To tak jak ja, mimo że wyniosłam się od rodziców przy ojcu bym nie zapaliła bo nie. Bo on nie pali i wiem że strasznie by go bolał ten widok (po tym co przeszedł w związku z paleniem papierosów, rakiem w rodzinie itp)
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-21, 02:34   #154
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
Mary poppins myślę że za łatwo przychodzą ci takie ostre słowa - mam nadzieję że bierzesz poprawkę, że dom jest wspólny tylko wtedy gdy dziecko jest ułożone, godne zaufania, rozsądne i spokojne, bo moim zdaniem zasada "wszystko nasze znajomi wpadajcie na noc" absolutnie nie działa gdy dziecko kręci się w szemranym towarzystwie, giną pieniążki, opuszcza się w szkole lub wcale do niej nie chodzi, jest agresywne i tak dalej. Ile dzieci tyle metod wychowawczych, ile charakterów tyle sposób radzenia sobie z nimi. Według mnie pozwolić by dziecko spało z partnerem, to przywilej osoby dorosłej. Jeśli dziecko jak dorosły się nie zachowuje, to nie rozumiem czemu by ten przywilej mu dawać - tylko z racji wieku, jest nieco nierozsądne. Bo wiek o niczym nie przesądza.
Masz rację, myślałam że to się rozumie samo przez się. Mówię o dorosłych dzieciach, które są poukładane, mają partnerów których rodzina zna i po prostu to naturalne, że chcą także spędzać z nim noce. Ale myślę, że tylko w takich okolicznościach argument pt. "to nasz dom" jest jedynym argumentem przeciw - jeśli mowa o nieodpowiedzialnym dzieciaku, który co tydzień przyprowadza nowego kumpla z nadzieją na wspólną noc, to tych argumentów znalazłoby się o wiele, wiele więcej
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mary_poppins jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-21, 02:36   #155
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
To tak jak ja, mimo że wyniosłam się od rodziców przy ojcu bym nie zapaliła bo nie. Bo on nie pali i wiem że strasznie by go bolał ten widok (po tym co przeszedł w związku z paleniem papierosów, rakiem w rodzinie itp)
Ja ostatnio nawet spróbowałam ale foch był, jazda i koniec imprezy więc więcej złego już kusić nie będę..a moja mama to taki nawrócony palacz, podobno tacy są najbardziej kategoryczni
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-21, 02:39   #156
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Ja ostatnio nawet spróbowałam ale foch był, jazda i koniec imprezy więc więcej złego już kusić nie będę..a moja mama to taki nawrócony palacz, podobno tacy są najbardziej kategoryczni

Ehehe mi się udało rzucić ale generalnie jak mój tata zachorował, rzucili oboje. Tylko że mama nie mogąc sobie poradzić ze stresem, dalej popalała. Po kryjomu. Ja też po kryjomu. I mój brat też.
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-21, 02:41   #157
patrzacwniebo
Rozeznanie
 
Avatar patrzacwniebo
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 638
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
A ja nie wiem o co halo. W tej sytuacji najbardziej bawi mnie mówienie że Polska to wiocha i zaścianek bo pewnie na zachodzie to jest wszystko takie wyzwolone. Zapraszam na zachód. Jestem pewna że katolicki synalek nie pcha się swojej muzułmańskiej dziewczynie do łóżka i nie prosi o zgodę rodziców, tylko respektuje ich wiarę. I to jest łał, to jest ten słynny zachód. W Polsce jak rodzice są katolikami i mają inne przekonania, ich zadaniem jest chronić dzieci przed grzechem i się na to nie zgadzają bo to jest wbrew ich religii - to jest wtedy be i to jest wtedy wiocha.
Zależy po pierwsze od religii rodzica, po drugie od zaufania do dziecka, po trzecie od samego dziecka (wiecie, jak ktoś ma jedno dziecko, to nie ma porównania, ale jak ktoś ma 3 dzieci to często widzi któremu nie dałoby chomika pod opiekę takie jest naiwne i nieodpowiedzialne, a które jest już dojrzałe )...
Muzułmańskiej dziewczynie prędzej utną głowę niż pozwolą jej nawet na związek z katolickim boyem Zapisane w koranie - jest!

(wybaczcie, musiałam )
__________________
Alles met mate...maar bier met vaten!
patrzacwniebo jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-21, 02:43   #158
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość

Ehehe mi się udało rzucić ale generalnie jak mój tata zachorował, rzucili oboje. Tylko że mama nie mogąc sobie poradzić ze stresem, dalej popalała. Po kryjomu. Ja też po kryjomu. I mój brat też.
Jeśli oboje rzucili, to tak chyba najłatwiej rzucić..tak mówią. ja popalam tylko, nienałogowo (moim zdaniem )
Właśnie widzę, że się udało, gratulacje
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-21, 02:45   #159
Darkoz
Zakorzenienie
 
Avatar Darkoz
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 4 765
Odp: Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

[1=b82ed09e83d6cc96f3cec4b 39c6008ed9e8c5acd_5dd3308 25eb9e;42362675]Zgadzam się z Tobą. Tę sprawę ciężko rozpatrzyć tylko w kolorach czarnym i białym.[/QUOTE]

No tutaj macie rację, że w opisanych przez drabinę wypadkach rodzice nie powinni dawać dzieciom wolnej ręki. Tyle że wtedy jest to po prostu wychowywanie, takie ograniczenia nie powinny być zaskoczeniem dla nastolatki, która poważnie zawiodła zaufanie rodziców. Są 15 latki, które bez problemu mogą zrobić kulturalne urodziny w domu pod nieobecność rodziców jak i 19 latki, przy których strach wyjść z domu na 2 godziny. Wszystko zależy od dojrzałości i odpowiedzialności dziecka. Ale skoro autorka może zaprosić swojego faceta na noc za zgodą domowników, raczej nie wtacza się pijana do domu w każdy weekend i widują ją czasem w szkole.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________

Darkoz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-21, 11:02   #160
Amaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 143
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez magd102 Pokaż wiadomość
Więc np. jeśli moi rodzice codziennie jedzą mięso,a ja jestem wegetarianką [co mój ojciec uważa za głupote ] to mimo wszystko musze jeść mięso bo mieszkam pod ich dachem choć koliduje to z MOIMI przekonaniami?

Nie bardzo rozumiem gdzie jest tupanie nóżką,dziewczyna bardziej szuka sposobu jak ich przekonać a nie skupia się tylko na tupaniu nóżką "bo tak"


Tayne - jesteś wierząca i w tym duchu bedziesz wychowywac dzieci wiec nie rozumiem po co się porównujesz do rodziców autorki,skoro autorka nie napisała by to religia im zakazywała a raczej niechęc do zostania dziadkami...
Nie wyobrażam sobie sytuacji, że rodzice wciskaliby mi siłą coś do jedzenia. Ale gdyby to oni byli wegetarianami i nie tolerowali jedzenia mięsa u siebie w domu, to nie trzymałabym go w lodówce ani nie jadła przy nich. Chociaż do jedzenia ludzie nie mają takiego podejścia jak do seksu i nie sądzę, by wegetarianom jakoś szczególnie przeszkadzało to, że ktoś spożywa przy nich mięso. Rodziców autorki jestem w stanie zrozumieć, a skoro jest taka dorosła - niech nawet ma od nich te alimenty na utrzymanie, idzie na swoje i zobaczy, co to naprawdę znaczy dorosłość.
Amaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-21, 12:42   #161
_Mia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 119
Dot.: Odp: Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez Darkoz Pokaż wiadomość
A córka sama się zrobiła? Dziecko to z ekonomicznego punktu widzenia pasożyt, dziura w kieszeni, roszczeniowe stworzenie, które w mieszkaniu spłacanym przez rodziców czuje się zbyt pewnie i do tego jeszcze do 26 roku życia może bezkarnie, a nawet zgodnie z prawem przejmować część z trudem uciułanych przez rodziców pieniędzy bo się studiów gówniarzowi zachciało. Deal with it. Tak jest, było i będzie. Ale wiesz co? Nie trzeba sobie dzieci robić, wtedy całe swoje kupione na kredyt mieszkanie masz dla siebie i nikt nie będzie Ci się w nim panoszył i jeszcze uważał, że może się w nim czuć swobodnie, bo to jego dom!
Spiszę sobie ten post i będę przytaczać za każdym razem, jak znów usłyszę gdzieś takie gadanie, jak w poście, który cytowałaś.

Zgadzam się z większością przytoczonych argumentów- wszystko zależy od tego, jak dziecko ma poukładane w głowie, czy nie nadużyło zaufania rodziców, no i przede wszystkim jakim człowiekiem jest owy chłopak i jak układają się jego relacje z 'teściami'.

Nie zrozumiem nigdy jednak traktowania własnego dziecka jak intruza i szafowania argumentami w stylu 'bo pod MOIM dachem', 'bo nie', 'zarabiaj na siebie to będziesz robić, co chcesz'. Jeśli faktycznie wychowujesz, a nie tylko utrzymujesz dziecko, podaj mu chociaż jakiś rozsądny powód, czemu coś jest okej albo nie jest- chyba na tyle każdy człowiek zasługuje. W innym razie wzbudzasz tylko niechęć i bunt (które potem zapewne gasisz siłą, dolewając tylko oliwy do ognia).
_Mia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-21, 14:04   #162
Amaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 143
Dot.: Odp: Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez _Mia Pokaż wiadomość
Spiszę sobie ten post i będę przytaczać za każdym razem, jak znów usłyszę gdzieś takie gadanie, jak w poście, który cytowałaś.

Zgadzam się z większością przytoczonych argumentów- wszystko zależy od tego, jak dziecko ma poukładane w głowie, czy nie nadużyło zaufania rodziców, no i przede wszystkim jakim człowiekiem jest owy chłopak i jak układają się jego relacje z 'teściami'.

Nie zrozumiem nigdy jednak traktowania własnego dziecka jak intruza i szafowania argumentami w stylu 'bo pod MOIM dachem', 'bo nie', 'zarabiaj na siebie to będziesz robić, co chcesz'. Jeśli faktycznie wychowujesz, a nie tylko utrzymujesz dziecko, podaj mu chociaż jakiś rozsądny powód, czemu coś jest okej albo nie jest- chyba na tyle każdy człowiek zasługuje. W innym razie wzbudzasz tylko niechęć i bunt (które potem zapewne gasisz siłą, dolewając tylko oliwy do ognia).
Ale kto broni autorce porozmawiać na ten temat z rodzicami? Niech rozmawia, przekonuje, a jeśli się zgodzą - w porządku. Jeśli jednak takie mają zasady i nie zmienią ich, to trzeba się do tych zasad dostosować albo się usamodzielnić. Widzisz jakieś inne wyjście?

Swoją drogą, jak już zresztą wcześniej wspomniałam, jak oni mają mieć zaufanie do tego chłopaka, skoro on mieszka 500 km od nich. Nie sądzę, by go szczególnie często widywali.
Amaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-26, 01:30   #163
EddardStark
Raczkowanie
 
Avatar EddardStark
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 189
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez mimi_16 Pokaż wiadomość
Moi rodzice nie pozwalaja mi spac z chlopakiem w jednym lozku podczas gdy przyjezdza do mnie w odwiedziny (mieszka ok 500 km odemnie ) chociaż jestem juz pelnoletnia oni i tak zachowuja sie jakbym byla malym dzieckiem. Ich staroswieckie poglady ( po ślubie , jak bedziecie narzeczenstwem, nie chcemy byc dziadkami blebleble...) doprowadzaja mnie do szalu! Probowalam juz z nimi gadac o tym mowilam ze to tylko spanie a oni se wyobrazaja niewiadomo co Jak mam im przemowic do rozsadku?
Dopóki jesteś na ich utrzymaniu nie masz nic do gadania, jeżeli ci to nie odpowiada to się wyprowadź- wersja ostra

Jeżeli im to nie odpowiada to powinnaś to uszanować, znam facetów którzy za samo pytanie znaleźliby tego chłopaka urwali mu członka i wybili nim zęby.

Nie wiem czy tylko ja taki tu jestem, że wstydziłbym się o coś takiego spytać...
EddardStark jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-26, 02:32   #164
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

U mnie pod tym względem liberalnie Chłopak często u mnie nie nocuje, bo mimo wszystko to mieszkanie rodziców i tak wiele dla mnie robią, to nie mogą mieć nas dwojga ciągle na głowie, jak zamieszkamy razem, to będziemy dużo częściej razem No, ale jak już nocuje, to śpi ze mną, nie ma z tym żadnego problemu ze strony rodziców, traktują go bardzo dobrze i on ich, jest miło, sympatycznie

No, ale wiadomo.. nie każdy rodzic ma takie podejście. Gdyby się nie zgadzali, to myślę, że zgodziłabym się na oddzielne spanie,w końcu już jak będziemy kiedyś na swoim to naśpimy się razem. Gdy się nocuje z ukochaną osobą, to super jest ta bliskość, że jest obok, ale nawet jakby musiał być gdzie indziej, to i tak przecież zanim byśmy położyli się spać, to spędzilibyśmy czas.. Dla mnie też jest to takie dziwne podejście,. o ile nie wiąże się z dużą religijnością... ale no cóż.. każdy ma prawo do własnych poglądów i chyba najlepoej to uszanować, bo jednak są problemy większej wagi, na pewno jakoś wytrzymacie nie spać na razie razem Wiadomo, jesteś dorosła, masz prawo spotykać się i sypiać z tym chłopakiemn, ale jeśli rodzice nie chcą, by działo się to przy nich.. to cóż, warto to uszanować.
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-26, 08:22   #165
roksen
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 69
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Chlopak jest dla rodzicow osoba obca, czy nam sie to podoba czy nie. Jak juz bedzie narzeczonym, pogadacie inaczej. Poki co, ciesz sie, ze (z tego co zrozumialem) w ogole pozwalaja jemu u was nocowac.
Jeszcze nie mam dzieci, ale trudno mi sobie wyobrazic sytuacje, w ktorej corka przychodzi co kwartal z nowym chlopakiem i sobie wspolnie nocuja. Dom to dla wielu ludzi strefa intymnosci.
Odnosnie doroslosci - ustawowa konczac 18 lat, ale zyciowo - osoba dorosla to osoba niezalezna. Dla mnie np 40 letni facet mieszkajacy u mamusi, ktora mu pierze, gotuje, sprzata i wspiera finansowo to zaden dorosly.
Jesli jestes dorosla - zarabiaj na siebie i sie wyprowadz, sprawa zalatwiona. Albo konsultuj wszystko z rodzicami.

Edytowane przez roksen
Czas edycji: 2013-08-26 o 10:01
roksen jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-26, 14:38   #166
EddardStark
Raczkowanie
 
Avatar EddardStark
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 189
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez roksen Pokaż wiadomość
Chlopak jest dla rodzicow osoba obca, czy nam sie to podoba czy nie. Jak juz bedzie narzeczonym, pogadacie inaczej. Poki co, ciesz sie, ze (z tego co zrozumialem) w ogole pozwalaja jemu u was nocowac.
Jeszcze nie mam dzieci, ale trudno mi sobie wyobrazic sytuacje, w ktorej corka przychodzi co kwartal z nowym chlopakiem i sobie wspolnie nocuja. Dom to dla wielu ludzi strefa intymnosci.
Odnosnie doroslosci - ustawowa konczac 18 lat, ale zyciowo - osoba dorosla to osoba niezalezna. Dla mnie np 40 letni facet mieszkajacy u mamusi, ktora mu pierze, gotuje, sprzata i wspiera finansowo to zaden dorosly.
Jesli jestes dorosla - zarabiaj na siebie i sie wyprowadz, sprawa zalatwiona. Albo konsultuj wszystko z rodzicami.

Ja po skończeniu 18 trzymam się rękoma i nogami swojego chłopięcego stanu ( wyrobiłem dowód po 4 miesiącach) więc nie każdemu się śpieszy.

To kwestia też kogoś poglądów. Znajomy pomimo tego, że rodzice by mu pozwolili żeby spała z nim dziewczyna nie robi tego, bo źle by się z tym czuł i dlatego też, że on synowi czy córce by na to nie pozwolił.

Edytowane przez EddardStark
Czas edycji: 2013-08-26 o 14:41
EddardStark jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-26, 15:15   #167
aga.fisia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 381
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Też nie rozumiem, ale też to przechodziłam.

Byłam w 4 związkach:

1) mieszkałam jeszcze z rodzicami i chłopak też. To było najgorsze, bo moi Rodzice mieli podobne zasady do zasad rodziny Autorki. A że mają wielki dom, to mu "wspaniałomyślnie dali pokój" i mógł nocować kiedy chciał ale w innym pokoju :/ U niego było o tyle lepiej, że miał tycie mieszkanie, ale mieszkał w pokoju z siostrą. Więc siostra szła spać do rodziców (mała była), a ja z nim na łóżkach koło siebie. Kiedyś się uśmiałam bo udawałam że śpię i widziałam jak jego mama lekko zaglada do nas przez szparę w drzwiach Dodam że miałam wtedy 18 lat a on 22!

2) ze strony moich rodziców było to samo. Jak mój facet przyjeżdżał to dostawał pokoik. Natomiast on miał swoje mieszkanie więc zwykle ja u niego spałam.

W obu przypadkach chłopaków, jak wyjeżdżali rodzice na wakacje, to wiedzieli że u mnie śpią. I co śmieszne szykowali im pościel gdzie indziej, ale moja mama tylko puszczala do mnie oko. Myślę, że to Tata raczej się nie godził....bo on miał też tatę mocno restrykcyjnego... a moja mama jest taka że dla świętego spokoju woli wziąć stronę taty niż dyskutować.

Przy 3 i teraz 4 chłopaku mieszkam już sama więc problemu nie ma. Trzeci mieszkał ze mną, więc nie wiem jak jego rodzice na to patrzyli. U obecnego czasem spię (po imprezach jak jest bliżej) i jego mama jest obok w pokoju i nie ma problemu. Ale on 5 lat w tym samym mieszkaniu ze swoją byłą mieszkał wiec widać że mama liberalna.

Śmieszy mnie tylko, że wiedzą że mój TŻ pomieszkuje u mnie, ale jakbyśmy mieli spać u rodziców to bankowo znów oddzielnie...

A co do Autorki, wątpię by ich przekonała. Pewnie jak ja musi zacisnąć zęby i przeczekać....
aga.fisia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-27, 18:34   #168
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez aga.fisia Pokaż wiadomość
Też nie rozumiem, ale też to przechodziłam.

Byłam w 4 związkach:

1) mieszkałam jeszcze z rodzicami i chłopak też. To było najgorsze, bo moi Rodzice mieli podobne zasady do zasad rodziny Autorki. A że mają wielki dom, to mu "wspaniałomyślnie dali pokój" i mógł nocować kiedy chciał ale w innym pokoju :/ U niego było o tyle lepiej, że miał tycie mieszkanie, ale mieszkał w pokoju z siostrą. Więc siostra szła spać do rodziców (mała była), a ja z nim na łóżkach koło siebie. Kiedyś się uśmiałam bo udawałam że śpię i widziałam jak jego mama lekko zaglada do nas przez szparę w drzwiach Dodam że miałam wtedy 18 lat a on 22!

2) ze strony moich rodziców było to samo. Jak mój facet przyjeżdżał to dostawał pokoik. Natomiast on miał swoje mieszkanie więc zwykle ja u niego spałam.

W obu przypadkach chłopaków, jak wyjeżdżali rodzice na wakacje, to wiedzieli że u mnie śpią. I co śmieszne szykowali im pościel gdzie indziej, ale moja mama tylko puszczala do mnie oko. Myślę, że to Tata raczej się nie godził....bo on miał też tatę mocno restrykcyjnego... a moja mama jest taka że dla świętego spokoju woli wziąć stronę taty niż dyskutować.

Przy 3 i teraz 4 chłopaku mieszkam już sama więc problemu nie ma. Trzeci mieszkał ze mną, więc nie wiem jak jego rodzice na to patrzyli. U obecnego czasem spię (po imprezach jak jest bliżej) i jego mama jest obok w pokoju i nie ma problemu. Ale on 5 lat w tym samym mieszkaniu ze swoją byłą mieszkał wiec widać że mama liberalna.

Śmieszy mnie tylko, że wiedzą że mój TŻ pomieszkuje u mnie, ale jakbyśmy mieli spać u rodziców to bankowo znów oddzielnie...

A co do Autorki, wątpię by ich przekonała. Pewnie jak ja musi zacisnąć zęby i przeczekać....

Niektórzy rodzice tacy są Jak weźmiecie ślub, to wtedy dopiero pewnie jak przyjedziecie, to będziecie mogli spać razem U nas, to jakby rodzice mieli takie poglądy, to chłopak wtedy musiałby na podłodze spać, bo jeden pokój ja, drugi rodzice, na szczęście są naprawdę liberalni pod tym względem
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-27, 21:13   #169
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Jeżeli rodzice są wierzący, to są zobowiązani do nie ułatwiania grzechu. Na wakacjach dorosłe dzieci robią co chcą. Ale w domu, rodzice nie mają obowiązku mówić im "to okej, że śpicie w jednym łóżku". Ba, według katolicyzmu wręcz nie powinni.

U mnie w domu moje dzieci nie będą mogły spać w jednym łóżku ze swoimi chłopakami/dziewczynami. Tak wynika z mojej wiary. Oczywiście mam nadzieję wychować je tak, żeby tego nie chciały, ale gdyby miały inne przekonania, tak czy siak ja będę głową domu. Nie oznacza to, że nie będą miały wolności, ale ich wolność nie jest nielimitowana.

I naprawdę zdumiewa mnie to, że ktoś uważa to za terror i nieomal znęcanie się psychiczne.
a co, jeśli Twoje dzieci w wieku do tego stosownym, zdecydują się na apostazję i odejdą od wiary? Będą mieszkały u Ciebie jak w egzotycznym hotelu o nazwie "katolicki dom"? Na czym konkretnie będzie polegała ich wolność, poza wolnością - możesz sobie nie być katolikiem, ale póki siedzisz na mojej łasce, będziesz siedział po katolicku?

Mnie w tym świeżo odgrzanym wątku najbardziej uderza akceptacja dla przedmiotowego traktowania dzieci, które mają dostosować się do dowolnych zasad swoich rodziców, które oni im mogą przemocą - bo to nic innego, jak przemoc - narzucić. Sorry, ale postawa "albo żyjesz, jak my sobie życzymy, albo wypierd...j", to nie jest postawa okazująca akceptację dla wyborów życiowych drugiego człowieka. To nie jest postawa, która świadczy o tym, że w swoim dziecku widzimy człowieka, który ma prawo kształtować swoje życie wedle swoich zasad, odmiennych od naszych. Bardzo bardzo wstrętna jest ta postawa.

Dorastające dziecko to autonomiczna jednostka, która jest w stanie podejmować określone decyzje - z wiekiem jest tych decyzji coraz więcej. Stawianie kwestii "zasad" na ostrzu noża z naczelnym argumentem o tym, że to jest dom rodziców (w domyśle - to nie jest dom dorastającego dziecka, ono tam nie jest u siebie, tylko niczym w placówce sobie pomieszkuje kątem) kończy się albo wyprodukowaniem obrzydłego konformisty, albo dożywotnim konfliktem z rodzicami. Oraz poczuciem bezdomności - skoro lokal, w którym mieszkam, jest moich rodziców i panują w nim zasady przez nich narzucone, do negocjacjji których nie mam prawa, bo ja tu tylko mieszkam, to siedzę kątem niczym w przytułku. Moi rodzice mieli w zwyczaju używać tego argumentu o chodzeniu na swoje; ze szczenięcych czasów pamiętam jeszcze wyrzucanie mnie z domu, które skończyło się, jak uznałam, że czas wykonać polecenie, założyłam kurteczkę, buciki i lokal spółdzielczy opuściłam. Wyprowadziłam sie zresztą z ich domu jak najszybciej, bo to nigdy nie był mój dom - a ja nie byłam traktowana jak jednostka mogąca uczestniczyć w procesie decyzyjnym, niezależnie od tego, czy tyczyło to tego, czy mogę przenocować u przyjaciółki, czy wyboru diety (kiedy zrezygnowałam z jedzenia mięsa, długo żarłam suche kartofle z surówką, bo miałam jeść to, co wszyscy, więc masło czy olej mi do nich nie przysługiwały; kiedy nie zrezygnowałam mimo to z wegetarianizmu, okazało się, że moja decyzja była elementem "zniszczenia" mojego ojca), czy rodzaju mydła, który i tak trzeba było do domu kupić. Z perspektywy mogę jedynie powiedzieć, że poczucie permanentnego bycia nie-u-siebie, poczucie obcości w lokalu spółdzielczym dla niepoznaki zwanym domem rodzinnym, skutecznie odbija się na poczuciu bezpieczeństwa - taka wieczna tymczasowość, świadomość, że jest się z trudem tolerowanym gościem nie robi dobrze na ewentualne zakorzenienie się gdzieś. Że już nie wspomnę o ciągłym braku akceptacji i totalnym braku umiejętności rozmowy - no bo o czym niby takie narzucanie siłą ekonomicznej argumentacji nienegocjowalnych zasad świadczy?

Fascynujące jest, jak wielkie przyzwolenie panuje dla niedojrzałości rodziców. Kilkakrotnie przewinęło się wcale trafne rozpoznanie, że w tej całej "zasadniczości" i upupianiu dorastającego dziecka chodzi o negowanie jego dorastania i własnego starzenia; dorosłe dziecko to oznaka starości, ale to także konieczność skonfrontowania się z tematami, które mogą być dla nas "tabu", jak choćby seks. Wygodniej jest uciec w konserwatyzm i nie zauważać, że dziecko nam dorosło, że uprawia seks, że jest dojrzałą jednostką zdolną podejmować wybory tyczące swojego życia. Dostrzeżenie w dziecku kogoś innego niż nasze małe-ja, mniej lub bardziej wierna kopia nas samych - autonomicznej jednostki, która często ma inne potrzeby, inne przekonania, inne marzenia niż my sami - jest trudne, dla niektórych zapewne niewykonalne. Zamiast rozmawiać z dzieckiem, prościej mu powiedzieć, że ma być tak, albo niech spada.

Co zresztą nieodmiennie zalecam. Wyprowadzka plus sprawa o alimenty, kiszenie się z hipokrytami/despotami/niedojrzałymi/ludźmi niezdolnymi do zdrowej komunikacji generalnie na głowę słabo robi. Jak już i tak się mieszka kątem, lepiej mieszkać kątem u kogoś rzeczywiście obcego.
rembertowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-27, 22:53   #170
EddardStark
Raczkowanie
 
Avatar EddardStark
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 189
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
a co, jeśli Twoje dzieci w wieku do tego stosownym, zdecydują się na apostazję i odejdą od wiary? Będą mieszkały u Ciebie jak w egzotycznym hotelu o nazwie "katolicki dom"? Na czym konkretnie będzie polegała ich wolność, poza wolnością - możesz sobie nie być katolikiem, ale póki siedzisz na mojej łasce, będziesz siedział po katolicku?

Mnie w tym świeżo odgrzanym wątku najbardziej uderza akceptacja dla przedmiotowego traktowania dzieci, które mają dostosować się do dowolnych zasad swoich rodziców, które oni im mogą przemocą - bo to nic innego, jak przemoc - narzucić. Sorry, ale postawa "albo żyjesz, jak my sobie życzymy, albo wypierd...j", to nie jest postawa okazująca akceptację dla wyborów życiowych drugiego człowieka. To nie jest postawa, która świadczy o tym, że w swoim dziecku widzimy człowieka, który ma prawo kształtować swoje życie wedle swoich zasad, odmiennych od naszych. Bardzo bardzo wstrętna jest ta postawa.

Dorastające dziecko to autonomiczna jednostka, która jest w stanie podejmować określone decyzje - z wiekiem jest tych decyzji coraz więcej. Stawianie kwestii "zasad" na ostrzu noża z naczelnym argumentem o tym, że to jest dom rodziców (w domyśle - to nie jest dom dorastającego dziecka, ono tam nie jest u siebie, tylko niczym w placówce sobie pomieszkuje kątem) kończy się albo wyprodukowaniem obrzydłego konformisty, albo dożywotnim konfliktem z rodzicami. Oraz poczuciem bezdomności - skoro lokal, w którym mieszkam, jest moich rodziców i panują w nim zasady przez nich narzucone, do negocjacjji których nie mam prawa, bo ja tu tylko mieszkam, to siedzę kątem niczym w przytułku. Moi rodzice mieli w zwyczaju używać tego argumentu o chodzeniu na swoje; ze szczenięcych czasów pamiętam jeszcze wyrzucanie mnie z domu, które skończyło się, jak uznałam, że czas wykonać polecenie, założyłam kurteczkę, buciki i lokal spółdzielczy opuściłam. Wyprowadziłam sie zresztą z ich domu jak najszybciej, bo to nigdy nie był mój dom - a ja nie byłam traktowana jak jednostka mogąca uczestniczyć w procesie decyzyjnym, niezależnie od tego, czy tyczyło to tego, czy mogę przenocować u przyjaciółki, czy wyboru diety (kiedy zrezygnowałam z jedzenia mięsa, długo żarłam suche kartofle z surówką, bo miałam jeść to, co wszyscy, więc masło czy olej mi do nich nie przysługiwały; kiedy nie zrezygnowałam mimo to z wegetarianizmu, okazało się, że moja decyzja była elementem "zniszczenia" mojego ojca), czy rodzaju mydła, który i tak trzeba było do domu kupić. Z perspektywy mogę jedynie powiedzieć, że poczucie permanentnego bycia nie-u-siebie, poczucie obcości w lokalu spółdzielczym dla niepoznaki zwanym domem rodzinnym, skutecznie odbija się na poczuciu bezpieczeństwa - taka wieczna tymczasowość, świadomość, że jest się z trudem tolerowanym gościem nie robi dobrze na ewentualne zakorzenienie się gdzieś. Że już nie wspomnę o ciągłym braku akceptacji i totalnym braku umiejętności rozmowy - no bo o czym niby takie narzucanie siłą ekonomicznej argumentacji nienegocjowalnych zasad świadczy?

Fascynujące jest, jak wielkie przyzwolenie panuje dla niedojrzałości rodziców. Kilkakrotnie przewinęło się wcale trafne rozpoznanie, że w tej całej "zasadniczości" i upupianiu dorastającego dziecka chodzi o negowanie jego dorastania i własnego starzenia; dorosłe dziecko to oznaka starości, ale to także konieczność skonfrontowania się z tematami, które mogą być dla nas "tabu", jak choćby seks. Wygodniej jest uciec w konserwatyzm i nie zauważać, że dziecko nam dorosło, że uprawia seks, że jest dojrzałą jednostką zdolną podejmować wybory tyczące swojego życia. Dostrzeżenie w dziecku kogoś innego niż nasze małe-ja, mniej lub bardziej wierna kopia nas samych - autonomicznej jednostki, która często ma inne potrzeby, inne przekonania, inne marzenia niż my sami - jest trudne, dla niektórych zapewne niewykonalne. Zamiast rozmawiać z dzieckiem, prościej mu powiedzieć, że ma być tak, albo niech spada.

Co zresztą nieodmiennie zalecam. Wyprowadzka plus sprawa o alimenty, kiszenie się z hipokrytami/despotami/niedojrzałymi/ludźmi niezdolnymi do zdrowej komunikacji generalnie na głowę słabo robi. Jak już i tak się mieszka kątem, lepiej mieszkać kątem u kogoś rzeczywiście obcego.

To zależy od dziecka, jedno jest odpowiedzialnym młodym człowiekiem który jest świadom konsekwencji swoich wyborów, pomaga w problemach rodzinnych, stara się dawać dobry przykład młodszemu rodzeństwu a co innego z chłopakiem którego jedynym problemem jest co myślą o nim dziewczyny, czy kolor spodni pasuje do bluzy oraz czy grzywkę ma dobrze ułożoną.

I tu się pojawia problem wielu rodziców nie chcę wiedzieć o sprawach intymnych dziecka i niekomfortowa jest dla nich myśl na temat tego, że ich dziecko uprawia seks a już zupełnie, że w pokoju obok. Nie widzę w tym nic złego. Mam tu na myśli młodego człowieka w wieku 18 czy więcej lat a nie knypka z puszkiem pod nosem czy dziewczynę.

I tak, twoja sytuacja była chora. Ale co innego jedzenie mięsa a co innego sprowadzanie przez dziecko chłopaków na noc.
EddardStark jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-27, 23:13   #171
_ema_
Zakorzenienie
 
Avatar _ema_
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 974
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Odnosząc się tak ogólnie do przelotnie wspomnianego wegetarianizmu dziecka - zbiorę zaraz gromy, ale także bym narzuciła swoją wolę, przykro mi. Nie uważam, że dzieciak jest na tyle rozsądny i odpowiedzialny, żeby przestudiować choćby jakąś porządną literaturę, nie mówię już o wizycie u dietetyka, co nauczyoby go właściwie się odżywiać stosując dietę wegetariańską. Nie sądzę też, żeby jakikolwiek nastolatek kupował często drogie warzywa, których w przeciętnym domu nie jada się często a jedynie okazjonalnie, z własnej kieszeni. Nie sądze także, aby sam prowadził sobie kuchnię w domu. A ja bym nie zamierzała robić tego za nią/niego. Więc wegetarianizm, prosze bardzo, ale jak się pan/panna usamodzielni oraz odejdzie do sprawy jak dorosły człowiek, a nie 'jestę wegetarianę, bo nie zjem mielonego na znak protestu'.
Tam się kończy wolność dziecka, gdzie się zaczynają dodatkowe obowiązki, pilnowanie i stawanie na głowie przez matkę, żeby dziecko sobie krzywdy nie zrobiło.
__________________
Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
CSI Wizaż, proszę przyjechać na wątek!
_ema_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-27, 23:17   #172
EddardStark
Raczkowanie
 
Avatar EddardStark
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 189
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez _ema_ Pokaż wiadomość
Odnosząc się tak ogólnie do przelotnie wspomnianego wegetarianizmu dziecka - zbiorę zaraz gromy, ale także bym narzuciła swoją wolę, przykro mi. Nie uważam, że dzieciak jest na tyle rozsądny i odpowiedzialny, żeby przestudiować choćby jakąś porządną literaturę, nie mówię już o wizycie u dietetyka, co nauczyoby go właściwie się odżywiać stosując dietę wegetariańską. Nie sądzę też, żeby jakikolwiek nastolatek kupował często drogie warzywa, których w przeciętnym domu nie jada się często a jedynie okazjonalnie, z własnej kieszeni. Nie sądze także, aby sam prowadził sobie kuchnię w domu. A ja bym nie zamierzała robić tego za nią/niego. Więc wegetarianizm, prosze bardzo, ale jak się pan/panna usamodzielni oraz odejdzie do sprawy jak dorosły człowiek, a nie 'jestę wegetarianę, bo nie zjem mielonego na znak protestu'.
Tam się kończy wolność dziecka, gdzie się zaczynają dodatkowe obowiązki, pilnowanie i stawanie na głowie przez matkę, żeby dziecko sobie krzywdy nie zrobiło.

Też nie gdyby jeszcze rosło ale jak już dziewczyna ma z 17 lat to nie powinno to jakoś bardzo negatywnie działać na nią.
EddardStark jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-27, 23:21   #173
_ema_
Zakorzenienie
 
Avatar _ema_
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 974
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez EddardStark Pokaż wiadomość
Też nie gdyby jeszcze rosło ale jak już dziewczyna ma z 17 lat to nie powinno to jakoś bardzo negatywnie działać na nią.
Nawet dorosły człowiek doprowadzi się do ruiny na źle pojętej wegetariańskiej diecie, nie ma znaczenia czy rośnie czy nie.
__________________
Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
CSI Wizaż, proszę przyjechać na wątek!
_ema_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-27, 23:31   #174
magd102
Rozeznanie
 
Avatar magd102
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 550
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez EddardStark Pokaż wiadomość
To zależy od dziecka, jedno jest odpowiedzialnym młodym człowiekiem który jest świadom konsekwencji swoich wyborów, pomaga w problemach rodzinnych, stara się dawać dobry przykład młodszemu rodzeństwu a co innego z chłopakiem którego jedynym problemem jest co myślą o nim dziewczyny, czy kolor spodni pasuje do bluzy oraz czy grzywkę ma dobrze ułożoną.

I tu się pojawia problem wielu rodziców nie chcę wiedzieć o sprawach intymnych dziecka i niekomfortowa jest dla nich myśl na temat tego, że ich dziecko uprawia seks a już zupełnie, że w pokoju obok. Nie widzę w tym nic złego. Mam tu na myśli młodego człowieka w wieku 18 czy więcej lat a nie knypka z puszkiem pod nosem czy dziewczynę.

I tak, twoja sytuacja była chora. Ale co innego jedzenie mięsa a co innego sprowadzanie przez dziecko chłopaków na noc.
Dlaczego uważasz że chłopak który przykłada dużą uwage do wyglądu nie może być rozsądnym i odpowiedzialnym facetem? - bo dla Ciebie jest tak tylko wtedy gdy człowiek wyglada jak reszta społeczeństwa? Jeśli chłopak martwi się tylko o wygląd to na 100% bedzie bzykał dziewczyne za ścianą i zrobi dziecko?
Czy jak zrobie sobie tatuaż to jestem kryminalistą?

Wiesz jaki jest największy problem Twojej wypowiedzi?
że nie pojmujesz tego,że to na kogo dziecko wyrośnie w dużej mierze zależy od rodziców - odpowiedzialności,szacunk u do starszych itd dziecko uczy się m.in. w domu od rodziców.Wiec co oznacza strach rodzica że jak tylko zgasną swietla to sie córka bedzie bzykac?

Sprowadzeniem sobie chłopakow na noc nazywasz przyjazd chłopaka do dziewczyny w 2 letnim związku? Weź ty sie walnij w łep patelnią bo mi się nóż zwyczajnie otwiera jak to czytam...


Polska to wciąż ograniczony kraj


Ema - w normalnym domu rodzice by zaakceptowali wegetarianizm,rozmawiali i starali się dowiedzieć jak można zastąpić inaczej białko a nie od razu uznali że wegetarianizm jest zły i dziecko ma się dostosować do miesa - bo niestety oświece Cie ale nawet nie jedząc mięsa można się zdrowo odżywiać
normalnym dom - miejsce gdzie ludzie ze sobą rozmawiają i wspierają w podejmowanych decyzjach
__________________

„Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterie; to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć.”



Edytowane przez magd102
Czas edycji: 2013-08-27 o 23:36
magd102 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-27, 23:47   #175
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez _ema_ Pokaż wiadomość
Odnosząc się tak ogólnie do przelotnie wspomnianego wegetarianizmu dziecka - zbiorę zaraz gromy, ale także bym narzuciła swoją wolę, przykro mi. Nie uważam, że dzieciak jest na tyle rozsądny i odpowiedzialny, żeby przestudiować choćby jakąś porządną literaturę, nie mówię już o wizycie u dietetyka, co nauczyoby go właściwie się odżywiać stosując dietę wegetariańską. Nie sądzę też, żeby jakikolwiek nastolatek kupował często drogie warzywa, których w przeciętnym domu nie jada się często a jedynie okazjonalnie, z własnej kieszeni. Nie sądze także, aby sam prowadził sobie kuchnię w domu. A ja bym nie zamierzała robić tego za nią/niego. Więc wegetarianizm, prosze bardzo, ale jak się pan/panna usamodzielni oraz odejdzie do sprawy jak dorosły człowiek, a nie 'jestę wegetarianę, bo nie zjem mielonego na znak protestu'.
Tam się kończy wolność dziecka, gdzie się zaczynają dodatkowe obowiązki, pilnowanie i stawanie na głowie przez matkę, żeby dziecko sobie krzywdy nie zrobiło.
well, mój tatuś próbował. Mam Ci opowiedzieć, jak skończyła się nasza znajomość?

W tym Twoim wywodzie o wegetarianizmie poraża kilka rzeczy, ignorancja i bezrefleksyjność na początek. Ignorancja - bo najwyraźniej nie przyswoiłaś sobie stanowiska stosownych ciał naukowych, które twierdzą, że zbilansowana dieta wegetariańska jest tak samo odpowiednia dla ludzi na każdym etapie życia, jak każda inna dobrze zbilansowana dieta. Bezrefleksyjność - bo najwyraźniej zakładasz, że dietę wegetariańską trzeba bilansować, a diety mięsnej nie, już sama w sobie jest idealnie zbilansowana. No więc nie, samo posiadanie mięsa w diecie niczego nie załatwia, może za to sporo zaszkodzić, zwłaszcza jeśli się te "drogie" warzywa zastępuje mięsem. A skoro tych warzyw w diecie nie ma, jak piszesz, to znaczy, że jest ona źle zbilansowana. W ogóle, guzik wiesz o diecie wegetariańskiej (czyli tyle, co mój szacowny tatuś), jak i o tym, co można czym zastąpić, żeby się złożyło i ile to kosztuje.

W ramach zgrabnej pointy dodam, że mój szacowny tatuś zapadł był chwilę po pięćdziesiątce na zdrowiu, poważnie, a całkiem niedawno sie przekręcił. Miało to wiele, bardzo wiele wspólnego z jego dietą - opartą na mięsie, szczerze i po polsku. Nawet mu jacyś lekarze usiłowali tłumaczyć, żeby ograniczył, ale średnio im szło. Może jakby miał mniej zakuty łeb i dał sobie czasem jakieś warzywka ugotować z tej mojej diety wegetariańskiej, to by dłużej pożył.

Edytowane przez rembertowa
Czas edycji: 2013-08-27 o 23:57
rembertowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-28, 00:04   #176
EddardStark
Raczkowanie
 
Avatar EddardStark
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 189
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez magd102 Pokaż wiadomość
Dlaczego uważasz że chłopak który przykłada dużą uwage do wyglądu nie może być rozsądnym i odpowiedzialnym facetem? - bo dla Ciebie jest tak tylko wtedy gdy człowiek wyglada jak reszta społeczeństwa? Jeśli chłopak martwi się tylko o wygląd to na 100% bedzie bzykał dziewczyne za ścianą i zrobi dziecko?
Czy jak zrobie sobie tatuaż to jestem kryminalistą?

Wiesz jaki jest największy problem Twojej wypowiedzi?
że nie pojmujesz tego,że to na kogo dziecko wyrośnie w dużej mierze zależy od rodziców - odpowiedzialności,szacunk u do starszych itd dziecko uczy się m.in. w domu od rodziców.Wiec co oznacza strach rodzica że jak tylko zgasną swietla to sie córka bedzie bzykac?

Sprowadzeniem sobie chłopakow na noc nazywasz przyjazd chłopaka do dziewczyny w 2 letnim związku? Weź ty sie walnij w łep patelnią bo mi się nóż zwyczajnie otwiera jak to czytam...


Polska to wciąż ograniczony kraj


Ema - w normalnym domu rodzice by zaakceptowali wegetarianizm,rozmawiali i starali się dowiedzieć jak można zastąpić inaczej białko a nie od razu uznali że wegetarianizm jest zły i dziecko ma się dostosować do miesa - bo niestety oświece Cie ale nawet nie jedząc mięsa można się zdrowo odżywiać
normalnym dom - miejsce gdzie ludzie ze sobą rozmawiają i wspierają w podejmowanych decyzjach

Mogłoby być i 5 lat. Nadal to jest sprowadzaniem chłopaka na noc.

Tak, bo jak ktoś ma ważniejsze rzeczy na głowie to się nie przejmuje bardzo takimi pierdołami. Nie, jedno wiąże się z drugim. Tak jakby ćpun pouczał alkoholika.

To na kogo wychodzi dziecko zależy też od dziecka. To, że rodzice są alkoholikami nie znaczy, że dziecko a później dorosły człowiek kiedykolwiek się uchla. Tak to prawda, że rodzice mają bardzo duży wpływ na dziecko, lecz nie zdziała to dużo jeżeli rodzice będą uczyć wbrew naturze dziecka. Szacunku do starszych dziecko uczy się od starszych. Jak wnuczek ma szanować dziadka alkoholika czy głupka ? Lanie od rodziców by tu niewiele dało.
Gdy dziecko dojrzewa wpływ rodziców maleje- środowisko, książki, filmy, autorytety.
Nie, tatuaż nie świadczy o tym czy jesteś kryminalistą lecz jeżeli byś zrobiła sobie tatuaż z imieniem chłopaka którego poznałaś miesiąc temu może to świadczyć o głupocie.

Może zamiast siebie walnąć to ciebie walnę?

---------- Dopisano o 00:04 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:59 ----------

Cytat:
Napisane przez _ema_ Pokaż wiadomość
Nawet dorosły człowiek doprowadzi się do ruiny na źle pojętej wegetariańskiej diecie, nie ma znaczenia czy rośnie czy nie.

Ale wtedy nie będę miał wyrzutów sumienia

Edytowane przez EddardStark
Czas edycji: 2013-08-28 o 00:02
EddardStark jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-28, 00:07   #177
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Widzisz, rembertowa, ja mam wrażenie, że Ty nie rozumiesz religijności w ogóle. Nie chodzi o to, że osobiście Ci jest daleka, ale o to, że u Ciebie wiara zawsze = opresja.

Dom to ma być bezpieczna przystań. Miejsce, gdzie mogę praktykować moją wiarę i żyć według zasad, w które wierzę.

Uważam, że dom może mieć "zasady domu", którymi dom się kieruje. Zasada "nie śpimy w łóżku z sympatią przed ślubem" nie zmusza moich dzieci do robienia czegoś, co jest dla nich nieetyczne i nie jest ogromnie ograniczająca. I nie wiem, co niewiara moich dzieci ma do tego. Ja chcę mieć dom, w którym JA nie będę grzeszyć. Gdybym zgodziła się na to, by moje dzieci spały w łóżku ze swoją sympatią, byłby to mój grzech.

NIE oznacza to, że będę dzieci moje sprawdzać, czy aby na pewno same nie grzeszą czy cokolwiek takiego. To ich odpowiedzilność i ich sprawa od momentu już nastolatkowania.

Nie popieram przemocy i uważam, że moja postawa nie ma z nią nic wspólnego. Nigdy nie zmusiłabym dzieci do niejedzenia mięsa, chodzenia do Kościoła (jak są starsze), nigdy nie pozwoliłbym sobie na to, by lekceważyć ich wybory i emocje.

Zakładam, że moje dzieci wyprowadzą się z domu wraz ze studiami. I jak będą mieszkać same, ja ich kontrolować nie będę, ani zaglądać w ich życie.

Mam nadzieję, że wychowam dzieci tak, że będą kochały mnie i szanowały moją wiarę na tyle, by być zdolne do akceptacji kilku prostych zasad w domu, które nie łamią niczyjej prywatności i intymności.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-28, 00:26   #178
EddardStark
Raczkowanie
 
Avatar EddardStark
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 189
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Widzisz, rembertowa, ja mam wrażenie, że Ty nie rozumiesz religijności w ogóle. Nie chodzi o to, że osobiście Ci jest daleka, ale o to, że u Ciebie wiara zawsze = opresja.

Dom to ma być bezpieczna przystań. Miejsce, gdzie mogę praktykować moją wiarę i żyć według zasad, w które wierzę.

Uważam, że dom może mieć "zasady domu", którymi dom się kieruje. Zasada "nie śpimy w łóżku z sympatią przed ślubem" nie zmusza moich dzieci do robienia czegoś, co jest dla nich nieetyczne i nie jest ogromnie ograniczająca. I nie wiem, co niewiara moich dzieci ma do tego. Ja chcę mieć dom, w którym JA nie będę grzeszyć. Gdybym zgodziła się na to, by moje dzieci spały w łóżku ze swoją sympatią, byłby to mój grzech.

NIE oznacza to, że będę dzieci moje sprawdzać, czy aby na pewno same nie grzeszą czy cokolwiek takiego. To ich odpowiedzilność i ich sprawa od momentu już nastolatkowania.

Nie popieram przemocy i uważam, że moja postawa nie ma z nią nic wspólnego. Nigdy nie zmusiłabym dzieci do niejedzenia mięsa, chodzenia do Kościoła (jak są starsze), nigdy nie pozwoliłbym sobie na to, by lekceważyć ich wybory i emocje.

Zakładam, że moje dzieci wyprowadzą się z domu wraz ze studiami. I jak będą mieszkać same, ja ich kontrolować nie będę, ani zaglądać w ich życie.

Mam nadzieję, że wychowam dzieci tak, że będą kochały mnie i szanowały moją wiarę na tyle, by być zdolne do akceptacji kilku prostych zasad w domu, które nie łamią niczyjej prywatności i intymności.

I dokładnie o to chodzi. Przestrzegania zasad w domu. Jeżeli dziecko kocha rodziców a oni nie czują się nie komfortowo z tym, że mogłoby sprowadzać drugą połówkę do łóżka na noc to powinno z własnej woli nie chcieć.

Edytowane przez EddardStark
Czas edycji: 2013-08-28 o 00:54
EddardStark jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-28, 00:27   #179
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Widzisz, rembertowa, ja mam wrażenie, że Ty nie rozumiesz religijności w ogóle. Nie chodzi o to, że osobiście Ci jest daleka, ale o to, że u Ciebie wiara zawsze = opresja.

Dom to ma być bezpieczna przystań. Miejsce, gdzie mogę praktykować moją wiarę i żyć według zasad, w które wierzę.

Uważam, że dom może mieć "zasady domu", którymi dom się kieruje. Zasada "nie śpimy w łóżku z sympatią przed ślubem" nie zmusza moich dzieci do robienia czegoś, co jest dla nich nieetyczne i nie jest ogromnie ograniczająca. I nie wiem, co niewiara moich dzieci ma do tego. Ja chcę mieć dom, w którym JA nie będę grzeszyć. Gdybym zgodziła się na to, by moje dzieci spały w łóżku ze swoją sympatią, byłby to mój grzech.
być może tak jest, że religijność kojarzę z opresją. Ty natomiast, mam wrażenie, niespecjalnie pojmujesz punkt widzenia osoby, która religię odrzuciła. No i nie da się, z tego, co piszesz, urządzić domu, w którym będzie mieszkać osoba religijna z ateistą, jeśli tym ateistą miałoby być dziecko. Bo zauważ - masz zderzenie dwóch zasad. Twoja mówi, że nie wolno spać w jednym łóżku. Twojego ewentualnego zateizowanego dziecka mówi - że wolno. Twoje dziecko nie chce, żebyś pluła na krzyż, chodziła na czarne msze, albo przynajmniej jadła krwiste steki w Wielki Piątek. Twoje dziecko chce żyć w zgodzie ze swoimi przekonaniami i swoimi zasadami. Ono nie chce ingerować w Twoje zasady. Twoje zasady natomiast, zakładają ingerowanie w jego życie. Nie pozwalasz mu żyć po swojemu, bo jego decyzja i jego zasady to Twój grzech. Układ, w którym żyjecie w jednym domu, każde wedle swoich zasad, jest niemożliwy - bo Twoje zasady zakładają kontrolę nad jego poczynaniami. Taki dom nie byłby domem Twojego dziecka w takim samym stopniu, jak dom moich rodziców nie był moim domem. Nie widzę różnicy między przedsięwzięciem mojego szanownego tatusia, który zabraniał mi chodzić do kościoła (a raz nawet zamknął na całą Wielkanoc w kiblu, żebym na Mszę nie poszła, miałam wtedy jedenaście lat i myślałam, że mam grzech), a Twoją postawą "mania grzechu" z powodu autonomicznych decyzji autonomicznych ludzi. To takie samo narzucanie siłą swoich zasad, jak ten pomysł z suchym kartoflem mojego starego: to będzie Twój dom, nie dom Twoich ewentualnych zateizowanych dzieci. One, jako ateiści, będą tam obcy, ich zasady i potrzeby będą podporządkowane Twojej wierze - to będzie Twoja bezpieczna przystań, a nie ich, a w tym podporządkowaniu ich "fanaberii" religii zawrze się całkiem nie mała doza nieakceptacji dla ich wyborów.
rembertowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-28, 01:12   #180
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Jak przekoncac ich do spania z chłopakiem?

Cytat:
Napisane przez _ema_ Pokaż wiadomość
Odnosząc się tak ogólnie do przelotnie wspomnianego wegetarianizmu dziecka - zbiorę zaraz gromy, ale także bym narzuciła swoją wolę, przykro mi. Nie uważam, że dzieciak jest na tyle rozsądny i odpowiedzialny, żeby przestudiować choćby jakąś porządną literaturę, nie mówię już o wizycie u dietetyka, co nauczyoby go właściwie się odżywiać stosując dietę wegetariańską. Nie sądzę też, żeby jakikolwiek nastolatek kupował często drogie warzywa, których w przeciętnym domu nie jada się często a jedynie okazjonalnie, z własnej kieszeni. Nie sądze także, aby sam prowadził sobie kuchnię w domu. A ja bym nie zamierzała robić tego za nią/niego. Więc wegetarianizm, prosze bardzo, ale jak się pan/panna usamodzielni oraz odejdzie do sprawy jak dorosły człowiek, a nie 'jestę wegetarianę, bo nie zjem mielonego na znak protestu'.
Tam się kończy wolność dziecka, gdzie się zaczynają dodatkowe obowiązki, pilnowanie i stawanie na głowie przez matkę, żeby dziecko sobie krzywdy nie zrobiło.
Racja, zdecydowanie, ale dlaczego w sumie nie chciałabyś mu w tym pomóc "prowadząc" go przez te wszystkie zawiłości skoro miałoby mu to pomóc żyć w zgodzie z własnym sumieniem? Wydaje mi się, że taka jest właśnie rola rodziców..Moja córka przechodzi na wegetarianizm (czasowo) i robię wtedy wszystko aby miała zapewnione pełnowartościowe pożywienie. Cieszę się, że jest wrażliwa i poszukuje swojego miejsca w świecie..nie jest to jakąś wielką uciążliwością dla mnie aby tego na codzień nie przeskoczyć..Bywają większe i mój sprzeciw wolę pozostawić na czasy, gdy będzie on uzasadniony.

Edytowane przez laisla
Czas edycji: 2013-08-28 o 01:15
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:27.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.