Rozstanie z facetem XXVIII - Strona 28 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-08-27, 19:56   #811
k-n
Wtajemniczenie
 
Avatar k-n
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 1 868
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Drakan Pokaż wiadomość

Też mnie smęt dopadł. Mam wrażenie, że on już wyjechał z miasta, więc to może ta przyczyna. I ostatni, najpoważniejszy etap ku wyleczeniu się. Tylko cholera żeby było zabawniej zaczęły mnie nawiedzać sny o nim, mimo że normalnie sobie radzę. Po takiej ciekawej nocce wstaje się naprawdę zmęczonym i przybitym.
Że nie wspomnę o tym, że chyba znowu nie chcieli mnie wziąć do pracy. Wniosek taki, że bez roboty, bez drobnego poczucia stawania na swoim i pieniędzy nie mam większych szans by stanąć na nogi. Ekstra.
Wiele z was pisało tutaj, że śnią się wam byli. Ja miałam dosłownie dwa sny - na samym początku, zaraz po rozstaniu - mój eks w jakiejś normalnej sytuacji, nawet dokładnie nie pamiętam szczegółów, ale ten sen nie wywarł na mnie większego wrażenia i drugi sen kilka dni temu. Śniło mi się, że przyjechałam do mojego eksa ze swoją rodziną, tam zostaliśmy bardzo ciepło przywitani przez rodzinę mojego byłego, wszyscy jego bliscy pytali, czy my do siebie wróciliśmy i się cieszyli, ja milczałam, a mój eks siedział w ogrodzie, czymś się zajmował i nie zwracał na mnie najmniejszej uwagi, w ogóle nie zwracał uwagi, co się wokół niego dzieje, do nikogo się nie odzywał. Potraktowałam ten sen jako ostateczne rozliczenie się i pożegnanie z przeszłością.
__________________
Życie jest takie, jakie widzisz je we własnej głowie.
k-n jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 20:53   #812
wycinanka85
Raczkowanie
 
Avatar wycinanka85
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 171
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Mnie niestety sny z eksem nawiedzają co noc, nie pamiętam nocy, żeby mi się nie śnił
wycinanka85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 20:58   #813
Betii_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 71
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez ama09 Pokaż wiadomość
Mój tak samo. Czysty jak łza. Ten typ tak ma. A my sobie wszystko wymyślamy.

Mnie zastanawia - jak zaufać komuś nowemu, skoro byłam okłamywana? Boję się swojej podejrzliwości, która może rujnować każdą nową znajomość.
Mój też niewinny, oczywiście ja jestem winna tej sytuacji że razem nie jesteśmy...
Nie wiem czy kiedyś dojdzie do niego co zrobił. Chociaż chciałabym żeby zrozumiał jaką to wspaniałą osóbkę stracił to wątpię w to żeby się przyznał do błędu.

Też nie wiem jak zaufać jakby pojawił się gdzieś, kiedyś ktoś nowy, skoro wierzyłam mu do końca, ręce bym dała sobie za niego uciąć i co...? bym była teraz bez rąk...
Betii_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 20:58   #814
bujdanaresorach
histoire abracadabrante
 
Avatar bujdanaresorach
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez mychamycha Pokaż wiadomość
Przed chwilą zapukał do mnie eks i zapytał się, czy zerwanie mnie uszczęśliwiło. Wyglądał na złego i przybitego. Jak mu powiedziałam, że nigdy nie wspominałam mu, żeby mnie to uszczęśliwiło, to zaczął mi zarzucać, że jak się kocha, to nigdy się nie odejdzie i nie zakończy związku. On uważa, że ten jego ostatni profil na portalu randkowym nie jest żadnym powodem do rozstania i że jego znajomi też tak uważają. Szkoda, tylko, że wspomina im najwyraźniej tylko o tym ostatnim profilu. Ja mogę powtarzać mu do znudzenia, że na moją ostateczną decyzję o odejściu złożyły się wszystkie jego kłamstwa (dotyczące tych profili), które opowiadał w ciągu ostatnich 2,5 roku. Ale on tego nie rozumie, on uważa, że zerwałam z nim tylko z powodu ostatniego profilu.
Mówi, że jak się kocha, to szuka się rozwiązania problemu. Hahaha, u nas to już nie byl żaden problem, to był jego wybór.
Zdenerwował mnie tym. Albo jest taki głupi, albo tylko udaje, że nie wie, czemu od niego odeszłam i chce mnie tym zdenerwować.
Ale chyba coś go nadal ta sytuacja gryzie, bo nie przychodziłby do mnie z takim głupim pytaniem.

---------- Dopisano o 19:07 ---------- Poprzedni post napisano o 19:06 ----------


Ja też zamierzam poczekać. Tym razem, mam nadzieję, wybiorę lepiej

---------- Dopisano o 19:10 ---------- Poprzedni post napisano o 19:07 ----------

Tak w ogóle, to jeszcze tylko 4 dni i wyprowadzam się
Mój eks ciągle podkreślał, że to JA zerwałam. Wszystkim znajomym podał wersję, że rozstałam się z nim, bo nie chciał mnie odprowadzić po imprezie do domu, ponieważ wolał zostać ze znajomymi - bo tak było naprawdę. Jeszcze na odchodne rzucił tekstem, że dzisiaj robię mu awanturę, a jutro sama będę prosić się o kontakt. Ta sytuacja wiele dała mi do myślenia, była gwoździem do trumny, otworzyły mi się oczy, że ważniejsi są znajomi i imprezy, a nie ja. I jeszcze wiele, wiele sytuacji, które uruchamiały w mojej głowie wielki znak zapytania. Ale nie. Jemu nie przemówisz, przez cały związek był wspaniałym, kochającym misiem, a to JA zerwałam.
To mnie strasznie rozczarowało, że on nawet nie jest świadomy tego, że postępował niewłaściwie.

Cytat:
Napisane przez k-n Pokaż wiadomość
Wiele z was pisało tutaj, że śnią się wam byli. Ja miałam dosłownie dwa sny - na samym początku, zaraz po rozstaniu - mój eks w jakiejś normalnej sytuacji, nawet dokładnie nie pamiętam szczegółów, ale ten sen nie wywarł na mnie większego wrażenia i drugi sen kilka dni temu. Śniło mi się, że przyjechałam do mojego eksa ze swoją rodziną, tam zostaliśmy bardzo ciepło przywitani przez rodzinę mojego byłego, wszyscy jego bliscy pytali, czy my do siebie wróciliśmy i się cieszyli, ja milczałam, a mój eks siedział w ogrodzie, czymś się zajmował i nie zwracał na mnie najmniejszej uwagi, w ogóle nie zwracał uwagi, co się wokół niego dzieje, do nikogo się nie odzywał. Potraktowałam ten sen jako ostateczne rozliczenie się i pożegnanie z przeszłością.
Mnie się śnił po rozstaniu na okrągło. Najpierw, że do siebie wróciliśmy i było super. Ostatnie dwa sny były niemal jak z życia wyjęte. Pierwszy: poszłam do wróżki, która powiedziała mi, że z nim nie będę. Drugi: powiedziałam mu, że to definitywny koniec. I tak też się stało.
__________________
Cytat:
Napisane przez Terrence Pokaż wiadomość
Kiedyś przeczytałam: "Słuchaj uważnie, co mówi facet na początku związku. On mówi ci, jak to się skończy".
bujdanaresorach jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 21:01   #815
Betii_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 71
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez wycinanka85 Pokaż wiadomość
Mnie niestety sny z eksem nawiedzają co noc, nie pamiętam nocy, żeby mi się nie śnił
Też mam często sny z nim w roli głównej ale głównie takie niespokojne... że coś nas rozdziela, że nie możemy być w danej chwili razem bo on gdzieś jedzie, a czasami erotyczne.

Chyba dlatego często mi się śni bo zawsze przed snem o nim myślę niestety...
Betii_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 21:08   #816
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Olvnia Pokaż wiadomość
Ale Ci zazdroszczę,ja jakoś nie mogę się przyzwyczaić do bycia "singielką" Jak ten stan się będzie bardzo długo przedłużał,to na pewno nie będzie to mój świadomy wybór.
przyzwyczaisz się
tylko musisz tego chcieć, wychodzic jak najwięcej,na początku się zmuszałam do wyjśc, bo mi się nic dosłownie nie chciało,ale potem znalazłam nowe towarzystwo i jakoś poszło

a tak w ogóle,to dziś sobie dziś przypomniałam moment jak on zrywał, normalnie jak mi sie to pprzypomni,to to od siebie odpycham,ale dziś jaoś to przemyślałam i sobie przypomniałam,jak mówił w tedy,że on nie wie,może po latach się jeszcze zejdziemy i będziemy razem. tak sobie pomyślałam,że faktycznie jest taka szansa,że moze to z nim będę szczęsliwa w finalnej wersji,bo przecież się takie rzeczy dzieją.
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"

Edytowane przez pewnaKa
Czas edycji: 2013-08-27 o 21:11
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 21:09   #817
Drakan
Zadomowienie
 
Avatar Drakan
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa/Włocławek
Wiadomości: 1 465
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez bujdanaresorach Pokaż wiadomość

Mnie się śnił po rozstaniu na okrągło. Najpierw, że do siebie wróciliśmy i było super. Ostatnie dwa sny były niemal jak z życia wyjęte. Pierwszy: poszłam do wróżki, która powiedziała mi, że z nim nie będę. Drugi: powiedziałam mu, że to definitywny koniec. I tak też się stało.
U mnie przed rozstaniem też był ciekawy sen. do tego stopnia ciekawy, że nawet dzisiaj nie wiem co mam o nim myśleć.
Pomijam fakt, że moje sny są ekstra popieprzone, dosyć że po obudzeniu jak i w trakcie snu mam taką jakąś świadomość, że to tylko bujdy. A tym razem... sen tak realistyczny jak mało kiedy. Pierwsza część, że nas rozdzielili, a jego zabili. Druga zaś, że on zmartwychwstał ze swej woli, ale już jako inny człowiek - lepszy, spokojniejszy etc. Dwa dni po tym ostro się pokłóciliśmy i kontakt się urwał. Na spotkaniu miesiąc później rzeczywiście był już innym człowiekiem. Bardzo podobnym do tego ze snu...
Dodam jeszcze, że do tej pory w moim życiu takich snów było tylko parę i praktycznie po każdym coś się działo.
W bajki i inne takie nie wierzę, ale po tym nie wiem co myśleć.
__________________
Matematyk to maszyna do zmieniana kawy w twierdzenia.




Drakan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 21:12   #818
Olvnia
Zadomowienie
 
Avatar Olvnia
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Mi się śni niestety zawsze,że jesteśmy szczęśliwi,tylko dzisiaj miałam sen,w którym się kłóciliśmy. Strasznie to męczy,kiedy to wszystko minie? Pogodziłam się już z tym,że nie będziemy razem,że to koniec,więc dlaczego jakieś durne myśli i podświadomość nie dadzą mi w końcu spokoju.

Swoją drogą widzę,że większość eksów ma podobną taktykę-zwalić całą winę na kobietę. Nie powinno mnie to dziwić,bo jeszcze jak byliśmy razem często zachowywał się podobnie,siebie wybielał,a ze mnie robił czepialską histeryczkę.

---------- Dopisano o 21:12 ---------- Poprzedni post napisano o 21:10 ----------

Cytat:
Napisane przez Drakan Pokaż wiadomość
U mnie przed rozstaniem też był ciekawy sen. do tego stopnia ciekawy, że nawet dzisiaj nie wiem co mam o nim myśleć.
Pomijam fakt, że moje sny są ekstra popieprzone, dosyć że po obudzeniu jak i w trakcie snu mam taką jakąś świadomość, że to tylko bujdy. A tym razem... sen tak realistyczny jak mało kiedy. Pierwsza część, że nas rozdzielili, a jego zabili. Druga zaś, że on zmartwychwstał ze swej woli, ale już jako inny człowiek - lepszy, spokojniejszy etc. Dwa dni po tym ostro się pokłóciliśmy i kontakt się urwał. Na spotkaniu miesiąc później rzeczywiście był już innym człowiekiem. Bardzo podobnym do tego ze snu...
Dodam jeszcze, że do tej pory w moim życiu takich snów było tylko parę i praktycznie po każdym coś się działo.
W bajki i inne takie nie wierzę, ale po tym nie wiem co myśleć.
Szkoda,że oni wszyscy nie mogą tak zmartwychwstać
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had.
Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40
Olvnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 21:27   #819
bujdanaresorach
histoire abracadabrante
 
Avatar bujdanaresorach
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
przyzwyczaisz się
tylko musisz tego chcieć, wychodzic jak najwięcej,na początku się zmuszałam do wyjśc, bo mi się nic dosłownie nie chciało,ale potem znalazłam nowe towarzystwo i jakoś poszło

a tak w ogóle,to dziś sobie dziś przypomniałam moment jak on zrywał, normalnie jak mi sie to pprzypomni,to to od siebie odpycham,ale dziś jaoś to przemyślałam i sobie przypomniałam,jak mówił w tedy,że on nie wie,może po latach się jeszcze zejdziemy i będziemy razem. tak sobie pomyślałam,że faktycznie jest taka szansa,że moze to z nim będę szczęsliwa w finalnej wersji,bo przecież się takie rzeczy dzieją.
Jak poznałaś nowych ludzi? Pytanie banalne, jednak niestety, należę do osób, którym opornie idzie nawiązywanie kontaktów. Jestem cicha, na moją niekorzyść działa wyraz twarzy, którzy wszyscy określają jako mało przystępny (to delikatna wersja). Sama podchodzę do tego z dystansem, mówię o sobie, że mam dożywotnie bitch face. Gdy ktoś mnie pozna bliżej to przyznaje, że miło się zaskoczył, ale sporo osób nawet nie chce mnie bliżej poznać, a mnie samej zazwyczaj wydaje się, że jestem mało lubianą osobą i nie inicjuję kontaktów. Błędne koło.
Cytat:
Napisane przez Drakan Pokaż wiadomość
U mnie przed rozstaniem też był ciekawy sen. do tego stopnia ciekawy, że nawet dzisiaj nie wiem co mam o nim myśleć.
Pomijam fakt, że moje sny są ekstra popieprzone, dosyć że po obudzeniu jak i w trakcie snu mam taką jakąś świadomość, że to tylko bujdy. A tym razem... sen tak realistyczny jak mało kiedy. Pierwsza część, że nas rozdzielili, a jego zabili. Druga zaś, że on zmartwychwstał ze swej woli, ale już jako inny człowiek - lepszy, spokojniejszy etc. Dwa dni po tym ostro się pokłóciliśmy i kontakt się urwał. Na spotkaniu miesiąc później rzeczywiście był już innym człowiekiem. Bardzo podobnym do tego ze snu...
Dodam jeszcze, że do tej pory w moim życiu takich snów było tylko parę i praktycznie po każdym coś się działo.
W bajki i inne takie nie wierzę, ale po tym nie wiem co myśleć.
Rzeczywiście, to ciekawe. Kiedyś byłam strasznie wkręcona w wizje senne, intensywnie je analizowałam, próbowałam przerzucić na swoje życie i sytuacje życiowe, przegrzebywałam senniki, przeróżne znaczenia symboli...
Mnie się wydaje, że coś w tym jest.

Pamiętam jak jeszcze byłam z eks to śnił mi się eks eks, który zostawił mnie i wyjechał nie tłumacząc zbyt wiele. Bolało, ale niedługo po rozstaniu poznałam kolejnego faceta (eksa) i wciągnęłam się w znajomość, o tamtym w ogóle nie myślałam, nie wracałam do tego. Śniło mi się, że eks eks staje nad moim łóżkiem i mówi do mnie, że żałuje, że bardzo chce wrócić. Śmiałam się z tych snów. Po niemal 2 latach, nasza wspólna znajoma przyznała mi się, że eks eks co jakiś czas pisał do niej co u mnie słychać, czy nadal jestem z tamtym facetem, jak się czuję, czy u mnie wszystko ok i że on bardzo żałuje, że mnie zostawił i wyjechał, że nie powinien tego robić, że powinniśmy być razem.
Byłam w szoku.

Cytat:
Napisane przez Olvnia Pokaż wiadomość
Mi się śni niestety zawsze,że jesteśmy szczęśliwi,tylko dzisiaj miałam sen,w którym się kłóciliśmy. Strasznie to męczy,kiedy to wszystko minie? Pogodziłam się już z tym,że nie będziemy razem,że to koniec,więc dlaczego jakieś durne myśli i podświadomość nie dadzą mi w końcu spokoju.

Swoją drogą widzę,że większość eksów ma podobną taktykę-zwalić całą winę na kobietę. Nie powinno mnie to dziwić,bo jeszcze jak byliśmy razem często zachowywał się podobnie,siebie wybielał,a ze mnie robił czepialską histeryczkę.

---------- Dopisano o 21:12 ---------- Poprzedni post napisano o 21:10 ----------


Szkoda,że oni wszyscy nie mogą tak zmartwychwstać
Mój chciał wrócić, ale nie usłyszałam od niego ani jednego zdania, w którym on przyznałby się, że nawalał. Ani jednego. O wiele łatwiej przychodziło mu powiedzieć, że mnie kocha, aniżeli "kochanie, dałem ciała, byłem palantem coś tam coś tam". Za nic w świecie nie przyznał się do tego, że źle postępował.
__________________
Cytat:
Napisane przez Terrence Pokaż wiadomość
Kiedyś przeczytałam: "Słuchaj uważnie, co mówi facet na początku związku. On mówi ci, jak to się skończy".
bujdanaresorach jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 21:29   #820
Drakan
Zadomowienie
 
Avatar Drakan
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa/Włocławek
Wiadomości: 1 465
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Olvnia Pokaż wiadomość
Szkoda,że oni wszyscy nie mogą tak zmartwychwstać
Mój zmartwychwstał, zrobił się bardziej pogodzony ze sobą i pogodniejszy, ale mnie już nie chciał
__________________
Matematyk to maszyna do zmieniana kawy w twierdzenia.




Drakan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 21:34   #821
Olvnia
Zadomowienie
 
Avatar Olvnia
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez bujdanaresorach Pokaż wiadomość
Mój chciał wrócić, ale nie usłyszałam od niego ani jednego zdania, w którym on przyznałby się, że nawalał. Ani jednego. O wiele łatwiej przychodziło mu powiedzieć, że mnie kocha, aniżeli "kochanie, dałem ciała, byłem palantem coś tam coś tam". Za nic w świecie nie przyznał się do tego, że źle postępował.

U mnie było to samo. Jak spotkaliśmy się miesiąc po rozstaniu to powiedział,że nadal mnie kocha ( i wydawało mi się to naprawdę szczere,nic z tego nie rozumiem),ale nie potrafił przyznać się,że nawalił,że przesadził w wielu kwestiach,że miałam prawo nie wytrzymać psychicznie-a przecież dlatego się rozstaliśmy.
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had.
Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40
Olvnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 21:36   #822
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez bujdanaresorach Pokaż wiadomość
Jak poznałaś nowych ludzi? Pytanie banalne, jednak niestety, należę do osób, którym opornie idzie nawiązywanie kontaktów. Jestem cicha, na moją niekorzyść działa wyraz twarzy, którzy wszyscy określają jako mało przystępny (to delikatna wersja). Sama podchodzę do tego z dystansem, mówię o sobie, że mam dożywotnie bitch face. Gdy ktoś mnie pozna bliżej to przyznaje, że miło się zaskoczył, ale sporo osób nawet nie chce mnie bliżej poznać, a mnie samej zazwyczaj wydaje się, że jestem mało lubianą osobą i nie inicjuję kontaktów. Błędne koło.

przez moją koleżankę
kiedyś mnie z nimi zapoznała i jakoś tak się wkręciłam w taką paczkę, szkoda,że mieszkają trochę daleko i na codzień nie mogłam się z nimi widywać,ale przesiedziałam tam całe wakacje praktycznie,super ludzie. Na miejscu także mam znajomych,również poznanych "przez kogoś".

ja tez mam w swoim wyrazie cos dziwnego,mówią o mnie,że mam "kamienną twarz" bo faktycznie tak jest,ale jak ktoś dłużej ze mną przebywa,to się już przyzwyczaja
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 21:36   #823
Olvnia
Zadomowienie
 
Avatar Olvnia
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Drakan Pokaż wiadomość
Mój zmartwychwstał, zrobił się bardziej pogodzony ze sobą i pogodniejszy, ale mnie już nie chciał
Mój niby chciał,ale żeby popracować nad sobą,zmienić się-tego już nie.
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had.
Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40
Olvnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 21:42   #824
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez bujdanaresorach Pokaż wiadomość


Rzeczywiście, to ciekawe. Kiedyś byłam strasznie wkręcona w wizje senne, intensywnie je analizowałam, próbowałam przerzucić na swoje życie i sytuacje życiowe, przegrzebywałam senniki, przeróżne znaczenia symboli...
Mnie się wydaje, że coś w tym jest.

Pamiętam jak jeszcze byłam z eks to śnił mi się eks eks, który zostawił mnie i wyjechał nie tłumacząc zbyt wiele. Bolało, ale niedługo po rozstaniu poznałam kolejnego faceta (eksa) i wciągnęłam się w znajomość, o tamtym w ogóle nie myślałam, nie wracałam do tego. Śniło mi się, że eks eks staje nad moim łóżkiem i mówi do mnie, że żałuje, że bardzo chce wrócić. Śmiałam się z tych snów. Po niemal 2 latach, nasza wspólna znajoma przyznała mi się, że eks eks co jakiś czas pisał do niej co u mnie słychać, czy nadal jestem z tamtym facetem, jak się czuję, czy u mnie wszystko ok i że on bardzo żałuje, że mnie zostawił i wyjechał, że nie powinien tego robić, że powinniśmy być razem.
Byłam w szoku.


z jakiś stron korzystałaś? czy analizowałaś te sny sama?
bo chętnie bym się dowiedziała co znaczą moje sny
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 21:48   #825
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Ja raz mialam proroczy sen
to bylo dziwne, ale po tym dowiedzialam sie prawdy.
Prawie mi sie nie sni, pare tygodni temu, gdy jeszcze u niego pijana nocowalam, snil mi sie seks (ale zawsze gdy nocuje u osobnikow plci meskiej, sni mi sie, ze sie z nimi kocham ).
Pogadalam z kolega, ktory przechodzi to samo (emocjonalnie wciaz jest przywiazany, a jego eks bawi sie nim), i niedlugo zrobie to, na co od dawna mam ochote.
Potrzebuje jeszcze tylko kilka dni.
Bedzie dobrze
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 21:53   #826
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez mychamycha Pokaż wiadomość
Zdenerwował mnie tym. Albo jest taki głupi, albo tylko udaje, że nie wie, czemu od niego odeszłam i chce mnie tym zdenerwować.
Albo i to, i to

Gratuluję zbliżającej się wyprowadzki!
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 21:58   #827
bujdanaresorach
histoire abracadabrante
 
Avatar bujdanaresorach
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Olvnia Pokaż wiadomość
[/B]
U mnie było to samo. Jak spotkaliśmy się miesiąc po rozstaniu to powiedział,że nadal mnie kocha ( i wydawało mi się to naprawdę szczere,nic z tego nie rozumiem),ale nie potrafił przyznać się,że nawalił,że przesadził w wielu kwestiach,że miałam prawo nie wytrzymać psychicznie-a przecież dlatego się rozstaliśmy.
Dokładnie. Podobnie jak u mnie.
W dodatku jeszcze mówił do mnie "nie rozumiem, dlaczego podjęłaś taką decyzję, przecież byliśmy wobec siebie fair". Rzeczywiście, podjęłam taką decyzję, bo było wspaniale, tworzyliśmy cudowny, udany związek, po prostu, potrzebowałam odrobiny szaleństwa, więc rozstałam się z nim
Gdy mu przypomniałam jak się momentami wobec mnie zachowywał, że kiedyś w towarzystwie nazwał mnie głupią i zasugerował, żebym zamknęła japę, że gdy byłam w nieciekawym stanie psychicznym i oczekiwałam od niego wsparcia to zwyzywał mnie od histeryczek i śmiał się, gdy płakałam. Gdzie tam, nic do niego nie dotarło. Wręcz przeciwnie, zaczął wtedy przytaczać przykłady, że ja, we wrześniu 2011 zrobiłam coś tam i że jego też to ubodło. Stwierdziłam, że nie ma sensu z nim dyskutować, on nie kuma tematu i już. Wtedy też sobie pomyślałam, że on wcale nie chce wrócić do mnie. On nie chce być sam, po prostu.
Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
przez moją koleżankę
kiedyś mnie z nimi zapoznała i jakoś tak się wkręciłam w taką paczkę, szkoda,że mieszkają trochę daleko i na codzień nie mogłam się z nimi widywać,ale przesiedziałam tam całe wakacje praktycznie,super ludzie. Na miejscu także mam znajomych,również poznanych "przez kogoś".

ja tez mam w swoim wyrazie cos dziwnego,mówią o mnie,że mam "kamienną twarz" bo faktycznie tak jest,ale jak ktoś dłużej ze mną przebywa,to się już przyzwyczaja
Fajnie Mam nadzieję, że też kiedyś wkupię się w jakąś paczkę
Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
z jakiś stron korzystałaś? czy analizowałaś te sny sama?
bo chętnie bym się dowiedziała co znaczą moje sny
Korzystałam z książki, którą mam w domu. To grubaśny sennik, który ma już kilka lat. Z internetu też, ale rzadziej. Wklepywałam w Google hasła "sennik" i podobne. Ale odnajdywałam zdawkowe informacje.
__________________
Cytat:
Napisane przez Terrence Pokaż wiadomość
Kiedyś przeczytałam: "Słuchaj uważnie, co mówi facet na początku związku. On mówi ci, jak to się skończy".
bujdanaresorach jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 22:08   #828
Olvnia
Zadomowienie
 
Avatar Olvnia
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Dziewczyny jak czytam to co piszecie to odnoszę wrażenie,że byłyśmy z tym samym facetem
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had.
Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40
Olvnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 22:15   #829
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
Ja raz mialam proroczy sen
to bylo dziwne, ale po tym dowiedzialam sie prawdy.
Prawie mi sie nie sni, pare tygodni temu, gdy jeszcze u niego pijana nocowalam, snil mi sie seks (ale zawsze gdy nocuje u osobnikow plci meskiej, sni mi sie, ze sie z nimi kocham ).
Pogadalam z kolega, ktory przechodzi to samo (emocjonalnie wciaz jest przywiazany, a jego eks bawi sie nim), i niedlugo zrobie to, na co od dawna mam ochote.
Potrzebuje jeszcze tylko kilka dni.
Bedzie dobrze
mi też już po zerwaniu śnił się seks z exem, więc co to znaczy?
i to pod takim drzewem,gdzie robiliśmy to dość często.
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 22:29   #830
Hipnagogia
Wtajemniczenie
 
Avatar Hipnagogia
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: blabla
Wiadomości: 2 006
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez mychamycha Pokaż wiadomość
Też się nad tym zastanawiam. Ja przez cały związek byłam oszukiwana i okłamywana przez eksa. Ale myślę, że jeśli zdecyduję się na nowy związek dopiero, jak już sie z eksa wyleczę, to będę też w stanie zaufać komuś innemu.
Też byłam oszukiwana przez większość czasu
Na chwilę obecną nie chcę być z nikim, teraz jestem spokojniejsza. Ogólnie dziś mam lepszy dzień i nawet ryczeć mi się nie chce co już jest sukcesem jak na mnie Co do snów to też śni mi się często, zazwyczaj pozytywnie niestety co po przebudzeniu dobija mnie tylko.

Czytając was odnoszę wrażenie że wszyscy faceci tak naprawdę są tacy sami, najlepiej zwalic winę na kobietę, nie przyznać się do błędu, no typowe!
Mnie tylko trochę boli że wiem, że jestem mu obojętna i już raczej nigdy się do mnie nie odezwie. Oczywiście, że nie powinnam z nim być ale jak słyszę że w wielu przypadkach faceci chcą wrócić albo ogólnie jakoś szukają kontaktu..Tzn ja wiem że powrót to nic dobrego, to samo utrzymywanie kontaktu, ale może brakuje mi jakoś tej satysfakcji, że nadal się ze mną liczy, że coś dla niego znaczyłam jednak? A ta jego obojętność jednak trochę mnie dobija Choć pewnie w ogólnym rozrachunku wyjdzie mi na dobre, oby

Edytowane przez Hipnagogia
Czas edycji: 2013-08-27 o 22:30
Hipnagogia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 22:51   #831
justysiaa89
Zakorzenienie
 
Avatar justysiaa89
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 6 775
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

dziś mija 5 tygodni, odkąd zostałam sama. kontaktu od dnia rozstania mamy absolutne zero. i czuję się dobrze naprawdę rzadko już o nim myślę, nie mam wcale ochoty go spotkać. myślę, że to kwestia kolejnych 5 tygodni, żebym wyleczyła się z niego CAŁKOWICIE, tak, że na wspomnienie serce nie będzie mi szybciej biło a oczy nie będą się szklić, jak czasem jeszcze bywa już niedługo uwolnię się całkowicie od jakiegokolwiek wspomnienia...
justysiaa89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 22:56   #832
Olvnia
Zadomowienie
 
Avatar Olvnia
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez justysiaa89 Pokaż wiadomość
dziś mija 5 tygodni, odkąd zostałam sama. kontaktu od dnia rozstania mamy absolutne zero. i czuję się dobrze naprawdę rzadko już o nim myślę, nie mam wcale ochoty go spotkać. myślę, że to kwestia kolejnych 5 tygodni, żebym wyleczyła się z niego CAŁKOWICIE, tak, że na wspomnienie serce nie będzie mi szybciej biło a oczy nie będą się szklić, jak czasem jeszcze bywa już niedługo uwolnię się całkowicie od jakiegokolwiek wspomnienia...
Zazdroszczę i gratuluję
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had.
Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40
Olvnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 23:24   #833
Lemony
Raczkowanie
 
Avatar Lemony
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez justysiaa89 Pokaż wiadomość
dziś mija 5 tygodni, odkąd zostałam sama. kontaktu od dnia rozstania mamy absolutne zero. i czuję się dobrze naprawdę rzadko już o nim myślę, nie mam wcale ochoty go spotkać. myślę, że to kwestia kolejnych 5 tygodni, żebym wyleczyła się z niego CAŁKOWICIE, tak, że na wspomnienie serce nie będzie mi szybciej biło a oczy nie będą się szklić, jak czasem jeszcze bywa już niedługo uwolnię się całkowicie od jakiegokolwiek wspomnienia...
Dobry przykład na to, że (jak zostało napisane na pierwszej stronie ), że najlepszy kontakt to brak kontaktu! Dzięki temu można się po prostu szybciej pozbierać, a nie przedłużać swoje męki
Cieszę się, że już ci trochę lepiej
Lemony jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-27, 23:32   #834
Drakan
Zadomowienie
 
Avatar Drakan
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa/Włocławek
Wiadomości: 1 465
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez justysiaa89 Pokaż wiadomość
dziś mija 5 tygodni, odkąd zostałam sama. kontaktu od dnia rozstania mamy absolutne zero. i czuję się dobrze naprawdę rzadko już o nim myślę, nie mam wcale ochoty go spotkać. myślę, że to kwestia kolejnych 5 tygodni, żebym wyleczyła się z niego CAŁKOWICIE, tak, że na wspomnienie serce nie będzie mi szybciej biło a oczy nie będą się szklić, jak czasem jeszcze bywa już niedługo uwolnię się całkowicie od jakiegokolwiek wspomnienia...
No i dobrze, że się z buraka leczysz. A że szybko to tym lepiej
__________________
Matematyk to maszyna do zmieniana kawy w twierdzenia.




Drakan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-28, 00:53   #835
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

hej dziewczyny, znowu tu wpadam... wiem, że mnie większość nie kojarzy, bo głównie śledzę biernie wątek, zresztą miałam nadzieje, że wychodzę na prostą, ale nadal "to" we mnie siedzi... teraz znowu jest bessa jeśli chodzi o dobry nastrój... czuję się jak w matni. wiem, że receptą na wyjscie z tego zaprzeproszeniem g....a jest bycie szczesliwa, ale tak ciezko o tym wszystkim nie myslec i sie nie zadreczac. Czuje mniej wiecej to co mogą czuć ludzie, ktorzy nie pogodzili się z faktem, ze umarła osoba, ktora zaginęła, że nadal mimo iż wszystko jest jasne chcą wiedzieć "co jak i dlaczego" i na dodatek czują się kompletnie wyoutowani z rzeczywistosci, zyja przeszloscia, nie sa zrozumiani...


Wiec ja mam taki nierozwiazany problem z M... nie mogę o nim zapomnieć. Gryzie mnie fakt, że moje życie uczuciowe nic a nic się nie zmieniło od momentu jak ostatni raz się widzielismy, w zasadzie kompletnie wypadłam z rynku, nawet babskie przyjaznie jest mi coraz trudniej nawiazywac... jestem bardzo krytyczna wobec innych i mało zaangazowana, wielu rzeczy juz mi sie nie chce. Kiedys sie staralam dla ludzi, biegałam w okolo nich teraz najczesciej mam refleksje "jest dorosly sam sobie o siebie zadba kupi sobie/zrobi etc"

Wracajac do tematu. Relacja trwala 3 lata i byla pod wieloma wzgledami burzliwa, nie wiem na ile on potrzebowal mnie, ale ja go w pewnym momencie potrzebowalam jak tlenu... W kazdym razie nawet jak byly spiecia to podkreslal ze nadal chce mnie w swoim zyciu itd.
Czasem rzeczywiscie tak czulam, potem jak weszla miedzy nas wspolna kolezanka juz tej pewnosci nie mialam.
Staralam sie dla niego bardzo, moglam oddac za niego nerke i skoczyc w ogien, jest mlodszy wiec po ceregielach w stylu ja za ciebie zaplace, ja zaczelam finansowo ogarniac duza czesc naszych wycieczek, wiele razy go nocowalam u siebie, karmilam, kupowalam jakies fajne koszulki, plyty do ktorych zdobywalam autografy, stanelabym dla niego na rzesach gdyby tylko chcial, bylam niestety na skinienie... tak samo angazowalam sie gdy relacja byla bardziej osobista m-d, sypialismy razem (wspominam o tym bo to wazne moim zdaniem), gadalismy godzinami. Mimo ze to przypominalo zwiazek bylo tylko przyjaznia z czyms wiecej, bo on nie chcial sie zwiazac, szukal jakis wrazen... Przykre jak nie wiem ale coz poradzic, mimo wszystko byl dla mnie zawsze najwazniejsza poznana osoba w zyciu, dobrze o tym wiedzial. Wiele razy mimo jego brzydkich zachowan wobec mnie (strzelanie fochow i obrazanie sie slowne, ignorowanie przy znajomych, nie odwzajemnianie zangazowania) to dawalam mu szanse i wtedy momentami znowu byla sielanka..
Jednak jak mowilam w miedzyczasie mialam konkurencje, min w postaci psiapsiolki znanej glownie wirtualnie, ktora mimo ze miala faceta potrzebowala byc doceniana przez M. i chetnie relacjonowala jak to wspaniale sie zachowuje (paradoksalnie ja zaczal traktowac mimo ze nic nie robila duzo lepiej niz mnie) tylko mnie tym wkurzala.
Dalam mu w tym roku w sylw kolejna szanse, spedzilismy naprawde milo ten dzien i potem byly sygnaly ze moze coś z tego jednak bedzie, ale nie... Mnie zaczelo to psychicznie przerastac, bylismy jak boomerang, ciagnelo nas do siebie, ale jak bylo zle to byl dla mnie lodowaty... i w koncu mialam dosc zalu jaki rodzil sie we mnie na mysl o tej drugiej i postanowilam zerwac z nia kontakt, denerwowala mnie sama swoja osoba, oczywiscie mimo ze ja z M. w koncu zaczelam miec neutralny kontakt to nastawila go przeciwko, nie rozmawiajac z nim zobaczylam jak osoba, ktora nazywala sie moim przyjacielem, ktora poznala mnie ze swoja rodzina,z ktora spalam, z ktorej powodu wydalam kilka tys zl zeby spedzil fajnie czas tak po prostu zbanowala mnie, na probe tlumaczenia sie swojemu przyjacielowi powiedziala "nie czuje potrzeby rozmawiania ze mna i ze sie mam od niego i jego znajomych od☠☠☠☠☠☠☠ic"... bylam w szoku, a zupelnie go to nie dotyczylo, nawet nie zamienilismy slowa
Wiedzialam, ze juz tej wiezi nie ma, ale nie spodziewalam sie, ze kiedykolwiek zachowa sie w ten sposob...
Zaliczylam malego doła (zupelnie maciupkiego z wizyta u psychiatry i lekami)... ale to taki tam szczegol. W koncu po 3 miesiacach braku kontaktu (ban gdzie sie tylko da od niego), pisal sobie najlepsze na wspolnym forum i jakos w koncu odniosl sie do mojego postu (unikalismy sie, mimo ze jest tam moze 4-5 aktywnych userow, a zawsze spamowalismy sobie nawzajem) i przy nstp razie napisal ze slucha nowej plyty muzyka (przed premiera), ktorego go ewidentnie nauczylam sluchac...
Dla mnie to bylo dziwne, bo odkad poczulam pogarde z jego strony, odeslalam mu kilka drobiazgow od niego (wyproszony rysunek, zdjecie czy plyta ktora mu sie powtorzyla) bo nie moglam na to patrzec, a chcialam zeby to wyrzucil swoimi rekami, to nie moglam uwierzyc jak on jest w stanie sluchac czegos co mu sie moze ze mna kojarzyc. chyba ze az tak bardzo ma to w d... ale nie wierze
W kazdym razie pod wplywem emocji napisalam, ze powinien raczej sluchac x, y,z (badziewia ktorego sluchaja jego niedoszle dziewczyny) i ze mi obrzydza ulubionego artyste.
On zareagowal na to "ze jak mam problemy z glowa to powinnam udac sie do specjalisty"

Uznalam to za swietna okazje do tego, zeby dac mu cos do zrozumienia, nie pojmuje jak mozna byc tak niewdziecznym... mi byloby wstyd...
Majac naprawde chocby te glupia kase na sumieniu
Napisalam ze to on jest nienormalny zachowujac sie w ten sposob i ze go nienawidze. Wiedziaam, ze to oznacza definitywny koniec kontaktu

On na to tez zareagowal. Krotko zaczal sie tlumaczyc ze tak po prostu przypadkiem slucha, nie jest fanem i napisal PS. jak ci emocje opadna MOZESZ MI NAPISAĆ PW.

I teraz mialam mega konflikt wewnetrzny, ale uznalam ze nie dam draniowi wygrac, tym razem rozsadna czesc mnie przypomniala sobie jak z reguly konczylo sie dawanie mu reki na zgode i ze nigdy na tym dobrze nie wyszlam. Ze gdyby mu zalezalo na kontakcie to by zwyczajnie przeprosil, wszystko bylo na nie, czulam sie pewnie odpisujac, ze nie zartuje z tym ze go nie nawidze i ze jest smieszny myslac, ze mu odpisze...
Od tamtej pory nie loguje sie na forum, nie odpisal.

Nie moge tez pojac jak komus kto ma na sumieniu bycie niewporzadku wobec oddanej osoby napisac cos takiego
Rozumiem, ze chcial miec alibi wobec osob ktore to przypadkiem przeczytaly, ze niby jest taki wporzadku, ale to ja histeryzuje, a jakbym sie dala na to nabrac, to prywatnie by mnie olal... Rowniez mogl sie przestraszyc ze kaze mu te pieniadze oddac, a on nie ma z czego.
Albo tez chcial po raz kolejny sprawdzic jak mi zalezy i jak szybko zmiekne, zaloze sie ze nie spodziewal sie ze karze mu sie isc walic z ta propozycja.
Jego przyjaciel twierdzi, ze "po prostu chcial, zebym napisala". Nie rozumiem facetow...Ja mialam niby do niego pisac pierwsza po tym calym jego zalosnym zachowaniu bez wyrzutow sumienia??
Wiem, ze kobiety robia problemy, ale ja naprawde nie bylam jakas tam znajoma tylko bliska osoba i czy tak sie do kogos wyciaga reke, czy ja juz nie zasluguje na przepraszam i liczenie sie z moimi emocjami?
Naprawde mialam nadzieje, ze nie bede musiala go skreslac, nadal nie jestem pewna czy dobrze zrobilam, moze powinnam mu dac enta szanse (ma 21 lat;p) ale i tak wszystko mi mowi, ze nawet jakby miesiac mnie szanowal to po nastepnym juz by mial mnie w dupie..
mysle o nim ze to dupek, ale czesc mnie za nim nadal cholernie teskni, byl pod wieloma wzgledami moja bratania dusza... albo tylko mi sie tak wydawalo, ale ja jak sie niedogaduje z kims to nie spedzam z ta osoba czasu, nie pokazuje jej sie nago, nie wypisuje setek esemesow, nie dzownie, etc

Mialam nadzieje, ze jak mu wygarne, jak wyrzuce to z siebie ten zal, to mi ulzy, ale to jego zachowanie jeszcze bardziej mnie skolowalo, sni mi sie tez ostatnio, ze tuli sie do jakis beznadziejnych lasek :/

O co chodzi z tym jego "jak opadna emocje mozesz mi napisać PW", po co to do cholery napisał???
Zaznacze nadal radosnie jestem zbanowana.
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2013-08-28 o 01:12
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-28, 01:12   #836
Lemony
Raczkowanie
 
Avatar Lemony
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
O co chodzi z tym jego "jak opadna emocje mozesz mi napisać PW", po co to do cholery napisał???
Zaznacze nadal radosnie jestem zbanowana.
Przeczytałam i jeżeli dobrze, z tego wszystkiego zrozumiałam to nie byliście nigdy oficjalnie parą? Tylko jako para bliższych znajomych, ewenualnie przyjaciół?

Jeżeli tak to moim zdaniem napisał to, bo widocznie dogadywaliście się na wielu polach i po prostu dalej chciałby cię jako swoją znajomą/przyjaciółkę, ale bez angażowania się tak bardzo jak wcześniej to robiłaś, tzn. że będziesz się liczyć, że nie może dla ciebie być nikim więcej, żebyś nie traktowała tej znajomości jako takiej, z której może wyniknąć coś głębszego i dalej się z nim kumlować. Mogę się mylić, ale ja tak to zrozumiałam i z przesyłanych przez niego sygnałów. Za bardzo wkręciłaś się w tą znajomość, on też źle zrobił, że bardzo cię wykorzystał, ale na ile sobie pozwoliłaś, na tyle wyciągnął rękę z drugiej strony.

Pomyśl po prostu o sobie przede wszystkim, o tych miesiącach bez kontaktu i czy lepiej byłoby ci było bez niego całkowicie w swoim życiu czy jednak widzisz tam jakieś plusy utrzymywania tego kontaktu.
Lemony jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-28, 01:38   #837
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Lemony Pokaż wiadomość
Przeczytałam i jeżeli dobrze, z tego wszystkiego zrozumiałam to nie byliście nigdy oficjalnie parą? Tylko jako para bliższych znajomych, ewenualnie przyjaciół?

Jeżeli tak to moim zdaniem napisał to, bo widocznie dogadywaliście się na wielu polach i po prostu dalej chciałby cię jako swoją znajomą/przyjaciółkę, ale bez angażowania się tak bardzo jak wcześniej to robiłaś, tzn. że będziesz się liczyć, że nie może dla ciebie być nikim więcej, żebyś nie traktowała tej znajomości jako takiej, z której może wyniknąć coś głębszego i dalej się z nim kumlować. Mogę się mylić, ale ja tak to zrozumiałam i z przesyłanych przez niego sygnałów. Za bardzo wkręciłaś się w tą znajomość, on też źle zrobił, że bardzo cię wykorzystał, ale na ile sobie pozwoliłaś, na tyle wyciągnął rękę z drugiej strony.

Pomyśl po prostu o sobie przede wszystkim, o tych miesiącach bez kontaktu i czy lepiej byłoby ci było bez niego całkowicie w swoim życiu czy jednak widzisz tam jakieś plusy utrzymywania tego kontaktu.
Dziekuje
Tego typu sygnały są bardzo indywidualne, owa panna o której wspominałam, potrafiła niemal publicznie go podrywać albo dawać mu do zrozumienia, że za nim przypada, buziaczki, coś co się rezerwuje na sytuacje w parach, jemu to nie przeszkadzało.

Z kolei widze, że jeśli jest tak jak mówisz, on mnie nie traktuje jak przyjciolke, ale tylko jak kumpla (kiedys opowiadal jakas sytuacje, ze jego kolega mowi 'kolezanka do r...uchania')
Cos w tym bylo bo ja angazowalam sie strasznie, a poza tym ze codziennie potrafil zawracac tylek i czasem byl slodki to ja z tego wiele tak naprawde miłych oznak przywiazania nie odczuwalam, nie szanowal mnie tak jak to robia przyjazniacy sie z kobietami faceci. Wlasnie w przyjazni oczekiwałam przynajmniej lojalności czy szacunku jesli juz nie moglam liczyc na nic wiecej. Naprawde wiedzial jaka jestem wrazliwa na punkcie takich rzeczy, jego zachowania i chyba nie wiem jak bardzo zadufanym w sobie trzeba być, żeby liczyć, że komuś taka zaczepka pomoże, że uzna to za coś pozytywnego. Tymbardziej ze zamiast mnie wybral dziewczyne z ktora flirtuje (ta co ma faceta) nie spotka sie bo ona ma urojone kompleksy, widzieli sie moze raz w przelocie, ale ona majac stwierdzona schizofrenie byla wystarczajacym powodem zeby nas sklocic. suuuuper
Tak trudno napisać przepraszam? Jeszcze to jego zadowolenie, ze nic się nie stało takiego wielkiego i nie ma powodu do zlosci tylko bardziej mnie wkurza...
Widocznie bawi sie lepiej beze mnie. Ja mam zal do wszystkich o to, ze tak wyszlo, do swiata, do niego, do siebie. Jakbym mogla go nie spotkać to chetnie bym to zrobila.
To jest nieludzkie wiedziec, ze ktoś się w coś wkręca i nadal go utwierdzać, ze moze ..... Na poczatku to on chcial zwiazku, trzymal mnie za raczke, calowal w czolko, skarbowal i kochaniowal (choc potem sie zapieral ze to nic nie znaczylo) i jak chcial sie spotkac to potrafił przypominac mi jak bardzo sie spodobalam jego rodzicom,ze jednak nie chce mnie nikomu oddawac itp. Nie zaczail, ze gdybym znowu miala cien pewnosci ze gram jakas wazna role to byloby dobrze... a tak nie wiem moze mam syndrom DDA, ciagle sie czulam niepewnie..zagrozona, niedoceniona i w koncu naprawde NIC nie dostawałam. A z mojej frustracji wszystko co dobre dokumentnie sie spieprzyło

Mysle tez sobie tak jak Paula, gdyby mu zalezalo na mnie, to nie mowilby ze mnie bardzo lubi, ale go wkurzam jak malo kto. Co mi tylko uswiadomilo, ze on lubi mnie, ale do ideału chcialby zebym byla jakas inna, nie spelnialam jego oczekiwan ktore mi stawial wiec go wkurzalam....Potrafil mowic, ze nazywa mnie raz dziewczyna/przyjaciolka innym razem ciekawskim mowil zeby sie odwalili takze fajnie...
Jestem tez zla , ze nie dal mi tego schrzanic w oficjalny sposob bez poczucia nie zamknietego rozdzialu, nacieszyłam sie nim moze miesiac tak na dobre, a potem to juz byla sinusoida odpychania i przyciagania. Poza tym na nieszczescie pies na baby.. Nie wiem czy to jakaś karma, poznać kogoś kto odpowiada Ci niemal w stu procentach, pomijajac jego sposob odnoszenia sie do Ciebie, kto pociaga cie kazdym centymetrem swojego ciala, w kim mozna byloby być zakochanym całe życie i tylko slyszec aluzje, ze on nie chce sie ze mna zenic Mysle, ze wlasnie tym tez schrzanilam, wolalby gonic kroliczka tak jak na poczatku...

No i tego ,ze mi go brakuje tez jednoznacznie nie jestem pewna, zmienil sie, czesto jak mielismy kontakt dochodzily sprzeczki, czasem brak tematow (on studia, ja padnieta po pracy i taki brak kompromisow przy braku wspolnych tematow), moze idealizuje to wszystko..

Pewnie lepiej byloby bez niego, sek w tym ze nie jest mi łatwo zaczac wszystkiego od nowa. Widze, ze na plus dla mnie zaczelam ponownie przypominać sobie, ze mam swoje muzyczne zainteresowania i nie musze jego małpować, ale brakuje mi tego codziennego kontaktu i esemesowania z kiedys, proboje czasem z kims innym, ale to nie to samo, za sztywno i udaje tam ciagle kogos zeby sie przypodobac...ale ja nie umiem sie nim dzielic

Zaluje, ze nie jestem facetem...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2013-08-28 o 01:49
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-28, 08:01   #838
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Ja mialam niby do niego pisac pierwsza po tym calym jego zalosnym zachowaniu bez wyrzutow sumienia??
Oczywiście, że nie. To pajac. Jeszcze by tego brakowało, żebyś to TY do niego pisała. Po tym wszystkim, co robił, jak 'bardzo' Cię szanował i jak 'bardzo' dbał o to co czujesz.
Dla mnie to gówniarz, który nie za bardzo zdaje sobie sprawy, że za swoje zachowanie trzeba ponosić konsekwencję i który chyba wciąż uważa, że ma Cię owinięta wokół palca.

Jestem z Ciebie dumna, że mu tak odpisałaś
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-28, 09:16   #839
Betii_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 71
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Dzień dobry Dziewczyny

Znowu sny z nim i jego mamą...
Jego mama mi się przyśniła pewnie dlatego że zastanawiam się nad tym czy do niej zadzwonić. Miałyśmy bardzo dobry kontakt przed zerwaniem, podczas pogrzebu powiedziała mi parę słów o tej nowej i poprosiła żebym do niej dzwoniła.
Zadzwoniłam po tygodniu zapytać jak się trzyma w końcu straciła męża. Kiepsko z nią było mówiła także że mój eks zachowuje się inaczej niż zwykle, że go nie poznaje, że ciągle się z nim kłóci. Przykro jej było także z tego powodu że nie jesteśmy razem ale powiedziała że on się tak zachowuje teraz że lepiej że ze mną nie jest, a co do jego "flądry" stwierdziła że on nie jest zakochany bo człowiek zakochany się tak nie zachowuje...
Znowu na koniec rozmowy powiedziała żebym do niej czasami zadzwoniła.
Co o tym sądzicie? Zadzwonić do niej?
Betii_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-28, 09:49   #840
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Betii - to trudna sytuacja.

Z jednej strony, ona nie będzie już Twoją teściową, jej synowi pewnie się Wasz kontakt nie podoba, co może pogorszyć ich stosunki, gdy się dowie o Waszych pogaduchach.

Z drugiej strony, kobieta straciła męża i nie ma wsparcia w synu. Całe życie poświęcała się dla innych i została sama w potrzebie, Twój kontakt ją ucieszy.

Możesz sięgnąć po półśrodek i kontaktować się z nią "przy niedzieli", zmniejszając częstotliwość kontaktu do zerowego.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:55.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.