|
|||||||
| Notka |
|
| Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3301 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
U mnie wyszla na koniec sytuacja... mialam tego nie pisac, ale chyba napisze, podla jestem... Otoz wspollokatorzy sobie popili, i jeden jak sie okazalo mial pewne sklonnosci. Chyba tylko jeden (A), bo drugi (B) nieraz z dziewczynami byl. No i przed ta ucieczka ich klocili sie glosno. Ze jak B nie pojdzie razem z A to A go zniszczy, wszystkim powie co zaszlo.
Nie wiem czy to bylo faktycznie tylko w wyniku pijanstwa, czy moze dobrowolnie, jak dlugo to trwalo. Wiem tylko, ze jeden drugiego tym dosc dlugo szantazowal. Moral tej bajki jest taki- nie mieszkac z banda facetow. Uwazac ile sie pije. Pa-to-la |
|
|
|
#3302 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Trele Morele
Wiadomości: 14 315
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny. |
|
|
|
|
#3303 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: wschód
Wiadomości: 5 078
|
Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Tez mchcielismy sobie kupic, ale mieslismy maly pokoik, wiec jakbysmy rozlozyli taka suszarke, to bymsy z miejsca sie nie ruszyli
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#3304 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 2 200
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
![]() Cytat:
swoja droga wspanialy przyjaciel z tego A
|
||
|
|
|
#3305 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
|
Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Ale chodzi o to, ze jeden z nich byl homo, drugi raczej nie, ale i tak cos miedzy nimi zaszlo? :p
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#3306 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
|
|
|
|
#3307 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 776
|
Dot.: Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
|
|
|
|
#3308 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Ech. O mojej współlokatorce mogłabym pisać eseje
. Ogółem muszę przyznać, że była spoko z charakteru i w ogóle, zawsze mogłam trafić dużo dużo gorzej, jak na coś jej zwróciłam uwagę to zawsze się poprawiała, nigdy nie było jakichś kłótni, starała się być miła i ogółem pokojowo nastawiona.Problemem był po prostu jej styl bycia... Widać było, że nie lubi sprzątać. Ba! Nawet tego nie potrafi. Nie wiem, czy w domu mama/siostry wszystko za nią robiły, czy co, no ale nie umiała sprzątać. Musiałam ją uczyć i pokazywać palcem, jak małemu dziecku, że np. kiedy myje się podłogę, to na przykład fajnie by było ją najpierw zamieść/odkurzyć, a dopiero potem umyć. O myciu powierzchni pod szafkami już w ogóle nie wspomnę. Nieumyte naczynia, zapleśniałe kubki, złogi kurzu pod biurkiem - to był standard, przez cały rok akademicki (no może nie licząc października, kiedy jeszcze w miarę było czysto). Pościeli nie zmienila nigdy, nawet nie miała drugiego kompletu na zmianę. Tak samo z praniem ręczników - raz na ruski rok. Miała też taki dziwny nawyk jedzenia agrestowej galaretki na śniadanie nigdy chyba tego nie zrozumiem. Gdyby mogła to by się żywiła tylko tą galaretką.Co tam jeszcze... raz była taka akcja, kiedy serio się na nią wkurzyłam. Ogółem ona nigdy nie wracala do domu, nawet na święta Bożego Narodzenia, siedziała tylko w tym pokoju przed kompem, grając w gry i to było całe jej życie. Dobra - niech sobie siedzi i gra. Ale jak w któryś weekend pojechałam do domu, to uprzedziła mnie, że zamierza zrobić imprezę. No niech robi, fajnie, że mi powiedziała. Odpowiedziałam, że spoko, byleby tylko moich rzeczy nie ruszać, życzyłam miłej zabawy i pojechałam do domu. Impreza była w piątek, ja wracałam w niedzielę - to co tam zastałam, to był jakiś koszmar... Smród takiej gorzelni... wszystkie okna pozamykane, syf straszny, niepomyte naczynia, puste butelki po alkoholu, pozdzierane zasłonki, a współlokatorka śpi. Ale to było coś, czego w sumie mogłam się spodziewać, przecież wiedziałam, że do czyścioszków to ona nie należy (mimo że jednak wypadałoby posprzątać po własnej imprezie od razu, a nie czekać dwa dni). Najgorsze było później, jak tego samego dnia, szłam się kąpać i szukałam piżamy (zawsze miałam ją poukładaną na pościeli), nie mogłam jej znaleźć, pytam się współlokatorki, gdzie jest - "nie wiem.... oo, albo czekaj, eheehe, jednak wiem, bo tak mi się wydawało, że ona się tu gdzieś zawieruszyła...", po czym wyciąga mi moją zakurzoną, brudną piżamę ZZA JEJ ŁÓŻKA.................... .........Potem jeszcze się okazało, że przenocowała kogoś ze swoich znajomych w moim łóżku, cała kołdra przesiąknęła mi zapachem alkoholu zmieszanym z potem, taki typowo żulerski smród... Byłam wściekła, jak nigdy ![]() Ale to był jeden, jedyny jej taki wypad, bo w sumie już kolejnych imprez nie było .
|
|
|
|
#3309 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 326
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Moja koleżanka mieszkała przez blisko rok z prawie o 10 lat starszą dziewczyną, która miała dwóch narzeczonych, obaj do niej przychodzili, miała dwa pierścionki, i sprytnie to ukrywała przed nimi
tylko moja koleżanka zczaiła się o co chodzi, ale nic nie mówiła, bo dobrze się dogadywała ze współlokatorką ![]() Miały gorszy problem, a mianowicie właścicielka. Przed Wielkanocą moja koleżanka i jej współlokatorka wyjechały do domów na święta. Gdy po świętach współlokatorka (nazwijmy ją X) wróciła do mieszkania, zastała w swoim łóżku śpiącego dziadka! Okazało się, że właścicielka pod ich nieobecność sprowadziła do mieszkania swoją rodzinę! Fuu, nawet nic nie powiedziała!!! Któregoś razu jak byłam u M (koleżanki) rozglądałam się po mieszkaniu, nie że właziłam wszędzie czy coś, po prostu patrzyłam sobie, patrzę a pokój X otwarty, drzwi nawet nie były przymknięte. Pytam się więc M czemu X tak to zostawia, a ona mi odpowiada, że to właścicielka oczekuje, że one będą zostawiać drzwi otwarte z jakiegoś powodu! M kilka razy przyłapała właścicielkę jak ta używała jej perfum nawet ;/ Właścicielka przyłaziła codziennie o 16 i chciała, żeby M siedziała z nią w kuchni, bo ta czekała na męża. W ogóle w dupie miała, że ta musi odrobić lekcje czy się pouczyć (chodzi aktualnie do liceum). Potrafiła siedzieć nawet do 19!!! Najgorsze było, jak właścicielka kazała dla M i X zbierać włosy z dywanów!
__________________
05.08.12- Kocham najbardziej na świecie! 02.04.14- Kierowca! BLOGUJĘ o włosach Szybkie poniedziałki, namiętne wtorki, gorące środy, mocne czwartki, szalone piątki... ![]() |
|
|
|
#3310 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
przynajmniej ja tak to widzę. jakbym weszła do pokoju i zobaczyła, że ktokolwiek grzebie w moich rzeczach za czymkolwiek, to byłaby awantura..![]() ja obecnie mieszkam przez kilka dni z dziewczyną, która notorycznie chowa wszystko do lodówki. nie celowo. w przeciągu 3 dni wyciągałam już z lodówki: solniczkę, noże, skrypt do geologii, okulary, a z takich ciekawszych to prostownicę i klucz do pokoju niby nieszkodliwe, ale denerwujące jest szukać noża, a potem znaleźć go w lodówce
|
|
|
|
|
#3311 | |||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 636
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 12:27 ---------- Poprzedni post napisano o 12:25 ---------- Cytat:
__________________
Live a life you will remember Thank God, I'm a woman |
|||
|
|
|
#3312 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Widziała, że jestem na nią wkurzona, powiedziałam też co o tym myślę, a że była serio POKOJOWĄ dziewczyną, nie chciała mieć raczej na pieńku z osobą, z którą dzieli pokój, więc po prostu już darowała sobie organizację imprez
.
__________________
|
|
|
|
#3313 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 341
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
To jest jedna z tych rzeczy, o których nie miałabym pojęcia gdybym nie poszła na studia. To, że są ludzie, którzy naprawdę NIE POTRAFIĄ sprzątać. Po prostu nie wiedzą jakie czynności wykonać, żeby doprowadzić do porządku, ani tymbardziej jak je wykonać. Moim zdaniem rodzice, którzy nie uczą dzieci sprzątania - robią im krzywdę.
__________________
Stań się zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie.
|
|
|
|
#3314 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 782
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
zdarzyło mi się mieszkać (na szczęście krótko) z facetami, którzy myśleli, że jak umyją sedes, to znaczy, że posprzątali łazienkę.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę. Wierz mi, malutka, żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. / Andrzej Sapkowski |
|
|
|
|
#3315 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
|
|
|
|
|
#3316 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: z raju na ziemi
Wiadomości: 2 405
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Moja obecna współlokatorka opowiadała o swojej wcześniejszej...
A: Gdzie jest ta gąbka z kuchni, bo chcę umyć naczynia?! B: Taka różowa?! A: Tak! B: Myję nią kibel! A... Który raz???? ![]() Jak się okazało, któryś raz z kolei już... Co za różnica, naczynia czy kibel ![]() To i tak dziwne, że myła kibelek, bo ponoć wszystkie śmieci składowała sobie w pokoju przez TYDZIEŃ (łącznie z podpaskami, tamponami i innymi gównianymi rzeczami, to nic że w lecie to kisło i gniło...), a w soboty wynosiła, bo wtedy do niej chłopak przychodził
|
|
|
|
#3317 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 1 731
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
|
|
|
|
|
#3318 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 636
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
blee..........!!!! ! Dobrze,że nic nie jem teraz Nie nooo ...fuuuuu.
__________________
Live a life you will remember Thank God, I'm a woman |
|
|
|
|
#3319 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 4 451
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
brat mojego chłopa tak robi. umyje blat, pozmywa naczynia, zbierze papierki z podłogi i już. nie dociera, że do sprzątnięcia kuchni wlicza się odkurzenie i umycie podłóg, zlewu, kuchenki, przetarcie półek z kurzu.
|
|
|
|
#3320 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
|
Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Moj TZ troche tak ma. On nie widzi balaganu. Ale jak mu powiem, co i jak, to to zrobi (dobrze to zrobi). Niestety, trzeba go pilnowac.
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#3321 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
chociaż z tymi śmieciami, to np. moja współlokatorka trzymała obok łóżka worek na śmieci, gdzie wrzucała takie rzeczy typu np. torebki herbaty, czy jakieś tam papierki po jedzeniu, itd. bo nie chciało jej się wstawać i przejść 3 metry do śmietnika...
__________________
|
|
|
|
|
#3322 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: z raju na ziemi
Wiadomości: 2 405
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Wiesz, ja tam torebki po herbacie czy coś to jestem w stanie zrozumieć, ale kurde - podpaski i tampony?! W LECIE, kiedy jest gorąco? To zwyczajnie śmierdzi. Jak dziewczyna/kobieta może tak nie dbać o swoje najbliższe otoczenie... ? -.-'
|
|
|
|
#3323 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 636
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
![]() Właśnie,jak?
__________________
Live a life you will remember Thank God, I'm a woman |
|
|
|
|
#3324 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: z raju na ziemi
Wiadomości: 2 405
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
No raczej, tak koło głowy to w sumie nie bardzo, ale z drugiej strony to już prędzej. Ale i tak... brud, syf, i w ogóle. Nie wiem jak tak można.
|
|
|
|
#3325 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Na Mazury, Mazury, Mazury, popływamy tą łajbą z tektury!
Wiadomości: 1 407
|
Dot.: Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
ale żeby nie było, że leń jestem, to do mnie należy prasowanie tygodniowych ubrań i łazienka ![]() Moja eks współlokatorka często "zapominała" spuszczać wodę w toalecie i wyrzucać zużyte podpaski....
__________________
NO PAIN, NO GAIN! Najpiękniejsza <i>filmy zablokowane</i> |
|
|
|
|
#3326 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
|
Odp: Dot.: Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Cytat:
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
||
|
|
|
#3327 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 122
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Wiele razy czytałam ten wątek i nie pomyślałam nawet, że mnie to może spotkać, a jednak... Chyba na każdego przychodzi kiedyś kolej :p
Od miesiąca męczę się ze współlokatorami bałaganiarzami. Nigdy nie dotknęli odkurzacza ani szczotki, o mopie nie wspomnę. Góry talerzy ich naczyń stoją w zlewie+ cała zmywarka zastawiona ich brudnymi garami. Nigdy nie gaszą światła, a ostatnio wyjechali na 4 dni, zamknęli pokój na klucz a światło świeciło się do czasu aż wrócili. Teraz, gdy zbliża się termin zapłaty czynszu, coś się w nich włączyło. Wczoraj pozmywali blat w kuchni i z dumą stwierdzili, że posprzątali w kuchni. Dziś spotkałam współlokatorkę, szorującą papierem toaletowym lustro w łazience i zostałam zbesztana, że skoro siedzę cały dzień w domu, to może bym posprzątała Dodam, ze nawet środków czystości żadnych nie mają,moich talerzy używają jak swoich, a potem nawet ich nie myją ![]() O pełnym koszu jej podpasek nie wspomnę, a śmieci nie wyrzucili ANI RAZU odkąd tu mieszkają. Edytowane przez Falca Czas edycji: 2013-09-05 o 13:54 |
|
|
|
#3328 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 16 487
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Na początku chciałabym się przywitać
. Pod jego wpływem postanowiłam ukatywnic swoje konto, służące wcześniej jedynie podczytywaniu. Przypuszczam też, że kolejnym powodem pewnie było też to, iż sama dość szybko wyfrunęłam z rodzinnego gniazdka (15 lat, chciałam iść do b. dobrego liceum, więc musiałam się wyprowadzić ok 60 km od domu), także już od ładnych sama zmagam się ze współlokatorami różnej maści. Teraz jestem już na studiach, szkoła się zmieniła, problemy ze wspólnym mieszkaniem pozostały te same . Jako, że wątek jest ku śmiechowi, na miły początek podzielę się przypadkiem, jak dla mnie śmiesznym, na dramaty przyjdzie pora . Otóż, jeden z moich byłych współlokatorów miał bardzo specyficzne nawyki żywieniowe. A że chłopak z tych większych, zjeść swoje potrafił to i się to bardziej w oczy sie rzucało. Nie moja sprawa, jasne, ze tak, zwłaszcza, ze bardzo go lubię. Ale do rzeczy, co mnie bawiło. Oprócz pochłaniania, drugim jego hobby były gry komputerowe (DOTA - dla zainteresowanych). Syte jedzenie wymagało odpowiedniego popicia, jak sobie z tym poradzic? Po każdym obiedzie, nazwijmy go X, gotował herbatę w ogroooomnym garze. Tak, garze, chociaż gabarytowo bardziej on przypominał kocioł Panoramiksa niż garnek. Wrzucał parę torebek, zasypywał paroma łychami cukru, dodawał pół skrojonej cytryny. Gdy herbata się "zaparzyła", X. z trudem zabierał gar do pokoju, siadał na krześle okrakiem i gar wsadzał między nogi. Jak z tego pił? Brał szklankę z kuchni i czerpał nią z tego gara jak ze studni ![]() . Kocioł Panoramiksa między nogi, laptop przed sobą i tak spędzał większość dnia
Edytowane przez 201604130936 Czas edycji: 2013-09-07 o 13:57 Powód: literówki |
|
|
|
#3329 | |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
|
#3330 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
|
Dot.: Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:39.






Zwróciłam też uwagę że jej facet jak wraca z pracy o 22 to od razu idzie spać i wychodzi z pokoju dopiero na drugi dzień 20 min przed ponownym wyjściem do pracy. Po co się myć woda kosztuje





. Ogółem muszę przyznać, że była spoko z charakteru i w ogóle, zawsze mogłam trafić dużo dużo gorzej, jak na coś jej zwróciłam uwagę to zawsze się poprawiała, nigdy nie było jakichś kłótni, starała się być miła i ogółem pokojowo nastawiona.
.

blee..........!!!! ! Dobrze,że nic nie jem teraz
