|
|||||||
| Notka |
|
| Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem. |
| Pokaż wyniki sondy: Który tytuł? | |||
| Trzy miesiące prawie mam, już niedługo w kość Wam dam! VII-VIII cz. 2 |
|
2 | 16,67% |
| Skok nawiedza moje dziecie niech idzie precz na swoje śmiecie! VII-VIII cz. 2 |
|
1 | 8,33% |
| Czas to śmiechów i gugania, a wnet diety rozszerzania. Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013. |
|
6 | 50,00% |
| Nasze dzieci to istne aniołki! Tylko gdyby nie te skoki, nocne wstawanie i kolki VII-VIII cz.2 |
|
3 | 25,00% |
| Głosujący: 12. Nie możesz głosować w tej sondzie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#931 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#932 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Domek
Wiadomości: 2 279
|
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Fiazo Wszystkiego naj naj
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. ---------- Dopisano o 11:23 ---------- Poprzedni post napisano o 11:21 ---------- Ghia kciuki za Antosia. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. ---------- Dopisano o 11:24 ---------- Poprzedni post napisano o 11:23 ---------- Twede piękne już zaczynasz wchodzić w rytm ![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Życie nabrało sensu! 09.07.2011 Żona |
|
|
|
#933 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 1 196
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
A teraz mój opis porodu
A wiec tak: 5 września zgłosilam się do szpitala ponieważ byłam 7 dni po terminie-skurczy jako takich nie mialam słabe 40 co 10 min, przy padaniu coś mówili ze palec lekko wchodzi ale rozwarcia nie małam nic nie wskazywało porodu. W nocy coś nie mogłam spać nie mialam skurczy ale brzuch napięty jakby Antek źle się ustawił skura mnie bolała miałam już tak podobnie w 26 tc. Rano jakoś po godzinie 7 dostałam skurczy miałąm je co 10 min 7 min rożnie,nie były regularne ale bolały lekko tak ciągło-kuło mnie do dołu. I czekałam tak do 9 do wizyty po 9 wzieli mnie na badanie tam czekałam z jakies 15 min i skurcze już mialam co 3 minuty. Po padaniu okazało się że mam już rozwarcie na 5 cm. Poszłam jeszcze na góre po rzeczy i zjechałam na sale przedporodową,ale ze było tam aż 7 kobiet odrazu poszłam na porodówke i tak skurcze postepowały i były coraz silniejsze. Już po 10 były silne i stękałam. Koło 11 już bolało okropnie kazali oddychać ale ja nie mogłam krzyczałam to mi orzynosiło ulgę. połozna gdzieś latała bo była jeszcze 1 kobieta na porodówce i tylko mówiła ze jak bedą parte to mam mówić. I te parte chyba zaczeły się po 11 i baaardzo mnie bolało prosiłam zeby mi pomogła ona mówi ze musimy czekać aż wody odejdą prosilam zeby przebili zeby tak nie bolało i tak się meczyłam mówiac jej że mam już te skurcze parte wkońcu podeszła w trakcie skurczu partego była to godz.11,45 i wsadziła palca i wody odeszły. kilka razy poparłam moze z 3 czy 4 i Antoś się urodził o 11,55. Nadcieła mnie widzialam to i czułam ale malutko mam tylko 3 szwy. Antośia dali mi na brzuszek i musiałam jeszcze tylko łozysko urodzic to tez ze 3 razy poparłam ale byłam już wykończona. Myślę że długo się nie meczyłam poniewaz takie mocne skurcze zaczęły się po 10 a już przed 12 urodzilam. Tylko myslę że gdyby mi pomogła z tymi wodami szybciej to było by jeszcze lepiej i szybciej. Nie musiala mi mówić ze mam przeć bo sama wiedziałam i taka ulga wtedy była Ale mięsnie szyi rak mnie bolały bo się napinałam z bolu
__________________
Tomuś 21,07,2005 Antoś ,6,09,2013 Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie." Edytowane przez sarna405 Czas edycji: 2013-09-10 o 11:37 |
|
|
|
#934 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 332
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Aaa właśnie miałam się Was spytać
![]() Miniu ma kozuchę w nosie, która mu przeszkadza i charczy, ale moja położna powiedziała, żeby nie psikać mu bezpośrednio do noska wodą morską, tylko zwilzyc zrolowany wacik i tak sobie szukać wiatru w polu ![]() Jak wy wyciągałyście kózki takim maluchom? Bo dzisiaj po raz pierwszy będę musiałą użyć aspiratora i właśnie nie wiem, jak fajnie najpierw zwilżyć mu nosek, żeby sprawnie poszło... ---------- Dopisano o 11:27 ---------- Poprzedni post napisano o 11:26 ---------- Agrafka, to żadne rytm, po prostu dziecko mi przypadkiem całkiem twardo zasnęło i dało się odłożyć
__________________
Alek |
|
|
|
#935 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Cytat:
![]() masz chyba taka sama narzute na lozko co ja :P brazowa z home&you? :P |
|
|
|
|
#936 | ||||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
|
Odp: Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
mój ma identycznie. Gorzej jak on to rozumie i myśli co ta matka za głupoty wygaduje ;P Cytat:
zazdrość ![]() Cytat:
![]() Cytat:
padłam [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;42724032]Mały przespał prawie całą noc w łóżeczku Dopiero nad ranem tak strasznie marudził, a mnie się już nie chciało po numerku z laktatorem go usypiać, że wzięłam go na siebie i zasnęliśmy.Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE] Artuś dojrzewa ![]() Co do siurków- nam położna kazała podczas kąpieli ściągać napletek, bo jak się tego nie robi to potem może dziecko boleć. Nowe zalecenia o nie ruszaniu wynikają z tego, żeby dziecka nie pobudzać seksualnie ![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Marika (23 tc) |
||||||
|
|
|
#937 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Cytat:
))A 11.55 to fajna godzina na urodzenie się
__________________
|
|
|
|
|
#938 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 585
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Cytat:
|
|
|
|
|
#939 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Co on tam sobie ciekawego upatrzył?
![]() Ghia- moc kciuków
|
|
|
|
#940 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 2 011
|
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
GHIA-
__________________
OLCIA WOJTUŚ |
|
|
|
#941 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 585
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Dziewczyny karmiące odciągniętym mlekiem lub mieszanie
Co z dłuższymi wyjściami? Bo w niedzielę jedziemy pewnie na pół dnia do moich rodziców, tam wezmę laktator, więc bez większego problemu, ale co np. z chrzcinami lub dłuższym spacerem, gdzie się nie będę mogła doić? Wtedy przygotować MM? Jak Wy to rozwiązujecie? |
|
|
|
#942 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Ale mnie zlałyście ciepłym moczem, mnie i moje pytania
![]() Sarna- fajny opis, dość sprawie poszło z tego jak czytam chociaż rzeczywiście przebicie pęcherza płodowego by usprawniło akcję, u mnie przebili i migiem poszło
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu.. 3470g, 54cm
|
|
|
|
#943 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 585
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Cytat:
Może faktycznie potrzebuje więcej, żeby się najeść? Mój Fi ostatnio też dostał swoją porcję, a później wodą dopijał, bo było mu mało. Co z tego, że później ulał sporo :P |
|
|
|
|
#944 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Kejt- zamawiałaś dla męża koszulkę na koszulkowo prawda? Dobrej są jakości? Te nadruki się nie spierają? Chcemy zamówić koledze na urodziny i zastanawiamy się czy warto.
|
|
|
|
#945 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Cytat:
Anulka szukał drzwi antywłamaniowych co by się przed matką zabezpieczyć ![]() En nie pomogę bo kompletnie się na tym nie znam...
__________________
Edytowane przez Margosia__ Czas edycji: 2013-09-10 o 11:55 |
|
|
|
|
#946 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 332
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Moje dziecko dalej śpi
![]() Zatem wklejam moje wypociny ![]() Jak wiecie tydzień po terminie (28.08.13.) do szpitala się nie dostałam, bo nie było miejsc na patologii. Dzięki Bogu na drugi dzień byłam już zapisana do księgi a i miejsce się znalazło, dlatego po 2h oczekiwania na IP dostałam swoje upragnione wtedy łóżko Szybko zrobiono mi USG, wg którego mały ważył 3740g (lekarz, stwierdził, że mam warunki, więc będę rodzić naturalnie – taaaa ), później badanie czystości wód (wsio ok.), a na końcu KTG, które oczywiście też było ok. (szkoda tylko, że bez skurczy). Na swoje nieszczęście leżałam koło laski, która była w 34tc i ciągle podniecała się, że ja na wywołaniu w 41tc, a u niej piszą się większe skurcze (u mnie na 20%, u niej 40-50%. Swoją drogą nie było się czym cieszyć, bo urodziła synka dzień po mnie ![]() Następnego dnia miałam zaplanowany test oksytocynowy, który delikatnie ruszył macicę, a przynajmniej takie miałam złudne nadzieję, ale nic się tego dnia, ani w nocy nie stało. Na sobotę, 31.08. miałam zaplanowaną pełnowymiarową kroplówkę OCT, także miałam być na czczo. Wiecie, że przez całą ciążę miałam z tym ogromny problem, bo bardzo szybko spadał mi cukier i potrafiłam mdleć i wymiotować, dlatego pytałam się położnych czy nie mogę dziubnąć choćby herbatnika, żeby nie zarzygać pół szpitala, zwłaszcza, że liczyłam na poród, a skądś te siły chyba mieć powinnam. Zgodziły się na owsiankę, która była na śniadanie, bo nie wiadomo było, kiedy zwolni się miejsce na porodówce i dostanę tą kroplówkę, taki był młyn. Tak więc zjadłam śniadanie o 8, a kroplówkę dostałam o 19.20 Chyba tylko stres sprawiał, że nie padłam Aaaa, pozwolono mi kupić jeszcze słodkie landrynki, to zżarłam pół opakowania i jakoś się zatkałam ![]() Zostałam zaprowadzona przez położną na blok porodowy, oczywiście cała zdygana, tam najpierw 20min KTG, później podłączyli oksytocynę. Aaa no i na KTG, które miałam robione tego dnia na patologii jakieś skurczybyki się pisały, więc miałam nadzieję, że oksy tylko ruszy delikatnie macicę ![]() I jak najbardziej ruszyło bo po podłączeniu miałam od razu skurcze na 120-130% co 3-4min i tak przez 5h leżenia. Pod koniec już było bardzo nieciekawie, bolało, jakbym miała milion okresów. Przyszła jakaś położna typu stara wyga, żeby zbadać rozwarcie, którego nie było No, marny 1 luźny palec, z którym przyszłam do szpitala. Nie muszę chyba pisać, jak się wtedy poczułam…Jakieś 20min później przyszedł ginekolog i powiedział, że w związku z brakiem postępu porodu i spadkami małego (raz miał tętno 70, raz 180:/) zaleca cc i czy się na nie zgadzam. Jak w tym momencie zaczęłam się ze stresu telepać, to moje W ogóle nie brałam tego pod uwagę. Oczywiście się zgodziłam, chociaż podpisałam dokument w miejscu, w którym było napisane, że nie wyrażam zgody Więc drukujemy jeszcze raz Przyszła położna odłączyć mnie od kroplówki, to poprosiłam ją o zdjęcie wenflonu – ona popatrzyła na mnie jak na wariata i mówi, że jak, przecież zaraz będę mieć cc. Ja zrobiłam tylko oczy jak 5 zł i spytałam „to dzisiaj, już??” Nie wiem czemu, ubzdurałam sobie, że to cc będzie jutro albo w poniedziałek Masakra, co stres robi z mózgiem ![]() Szybko zadzwoniłam to tż (chociaż nie wiem, jak wybrałam jego numer, w życiu się tak nie telepałam, jak wtedy) i mówię mu, że będę krojona (a w trakcie kroplówki zadzwoniłam do niego, że nic nie wyszło, że całe wywołanie do dupy i że pewnie w poniedziałek będę mieć kolejną kroplówkę ), żeby przyjeżdżał do szpitala, a on, że spoko i mam mu dać znać kiedy ma przyjechać, hahahaha. Później mówił mi, że jak się rozłączył, to dopiero załapał, co do niego powiedziałam i szybko wyleciał z domu Ponoć złamał wszystkie przepisy po drodze, po jakichś 15min był w szpitalu ![]() Ja poszłam na salę, gdzie zostałam przygotowana do cięcia (swoją drogą bardzo fajna ekipa, widzieli, jak się telepie, za co ciągle przepraszałam i starali się mnie możliwie jak najbardziej uspokoić Dostałam znieczulenie – nie poczułam bólu, tylko delikatne pieczenie, a jak zaczęło działać i już leżałam, to założono mi cewnik, więc nic nie czułam.Sama operacja, to dla mnie masakra, nigdy nie miałam żadnego tego typu zabiegu, więc byłam w totalnym szoku, najgorszy był moment, w którym miałam wrażenie, że znieczulenie podchodzi mi coraz wyżej i nachodzi na klatkę piersiową i zaczęłam się dusić a później wymiotować :/ Tzn. próbowałam, bo nie miałam czym, sam lekarz powiedział, że „widzi pani, dobrze że jest pani na czczo” Też się wtedy ucieszyłam. Po paru minutach usłyszałam mojego rozdarciucha, bo nie zapłakał po wyjściu, tylko zaczął się drzeć, jakby go ze skóry obdzierali Ja oczywiście w ryk Chwilkę później położna przyłożyła mi go do buzi, a mój ssaczek zaczął mnie lizać po twarzy ![]() Tutaj szczerze muszę przyznać, że niestety nie poczułam żadnej fali miłości czy innych wyższych uczuć, miała raczej wrażenie, że przykładają mi jakieś dziecko do twarzy, a z drugiej strony byłam strasznie wzruszona jego płaczem. Dziwna mieszanka uczuć. Tż czekał pod salą i mówił, że słyszał płacz bączka i też się popłakał Po szyciu wywieźli mnie na salę wybudzeń – jechałam z tżtem, nafaszerowano lekami i kazano leżeć. Reszty pobytu nawet nie chce mi się opisywać, bo to dla mnie okropna trauma – nie chodzi o personel absolutnie, bardziej o zderzenie z nową sytuacją – ogromny ból po cc + opieka nad maluszkiem po prostu mnie zmiażdżyły, z całą mocą poczułam, co to jest atak baby bluesa. Teraz, kiedy już jesteśmy w domu i mam ogromne wsparcie i pomoc tżta jest w miarę lepiej
__________________
Alek Edytowane przez tweedledee Czas edycji: 2013-09-10 o 11:58 |
|
|
|
#947 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
|
Odp: Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Cytat:
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Marika (23 tc) |
|
|
|
|
#948 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Cytat:
|
|
|
|
|
#949 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Twee dzięki za opis
naczekałaś się na swojego szkraba i najważniejsze, że już jest z Wami! no i mam nadzieję, że już zadnych oznak baby blues'a nie ma ![]() Kejt- ok, dzięki
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu.. 3470g, 54cm
|
|
|
|
#950 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Cytat:
i karmilam tam gdzie akurat bylam ale nigdy nie bylam w miejscu gdzie nie moglam karmic Edytowane przez domciatko Czas edycji: 2013-09-10 o 12:06 |
|
|
|
|
#951 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#952 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
|
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe
Taribari no własnie tez nie zamierzam dziecka glodzic, ale własnie to jest dziwne, na noc zjadl mi 170ml, a teraz 135 mu starcza w dzien
![]() a co ile Twój Patryk je? bo moj srednio co 3,5-4h jak je po 135
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu.. 3470g, 54cm
|
|
|
|
#953 | |||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Między marzeniem, a jego spełnieniem.
Wiadomości: 9 394
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Przegląda reklamówki, a potem wyciąnie cię na zakupy sarna405 tweedledee Dzięki za opisy
|
|||||||
|
|
|
#954 | |||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 4 859
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Cytat:
![]() Cytat:
klaski dla Szymka za 2 m-ce Cytat:
jaką maśc używasz?? Cytat:
![]() za szczepieniaCytat:
Cytat:
za efekty mleczarni no i oby goraczka znikła jak najszybciej Cytat:
Cytat:
za rocznicemieszkańca?? tzn?? Cytat:
![]() |
|||||||||
|
|
|
#955 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
|
Odp: Dot.: Odp: Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpn
Cytat:
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Marika (23 tc) |
|
|
|
|
#956 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Mówisz, że czas przejść na bardziej ambitną literaturę?
__________________
|
|
|
|
#957 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 367
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
dzień dobry
zostaliśmy sami z małym bo tz poszedł wczoraj do pracy. podczytuje was trochę ale nie dam rady być na bieżąco, jak kupie sobie telefon z netem to się to zmieni bo do kompa nie mam cały czas dostępu za mną ciężka noc- brzuszek plus katar i charczenie. poszłam dzisiaj do lekarza z małym i waży już 4800 w dodatku nie wpisała peselu małego i bez zniżki kupiłam
__________________
"dwa serca jedno bicie, tylko Ty i Ja na całe życie" |
|
|
|
#958 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Chyba powinnam zacząć się martwić
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#959 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
|
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo -
Cytat:
eh te maluchy![]() Cytat:
to kij, bede dawała mu trochę więcej jak tego potrzebuje ---------- Dopisano o 12:22 ---------- Poprzedni post napisano o 12:21 ---------- Cytat:
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu.. 3470g, 54cm
|
|||
|
|
|
#960 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 852
|
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013
Dzień dobry
![]() Mały dzisiaj lepiej zaczął dzień, nawet ja jestem wyspana ![]() I znowu zasnął w bujaczku.. nie spodziewałam się, bo dopiero niedawno wstał ![]() Trzeba by włosy wysuszyć, ale boję się, że go obudzę. Umówiliśmy się na usg bioderek. Na przyszły wtorek we Wrocławiu.. dr Michajłow..Wrocławianki kojarzycie takiego doktorka? U nas w Lubinie polecany bardzo jest. Niestety mąż nie będzie mógł z nami jechać ze względu na rozpoczęty kurs Dobrze, że moi rodzice chętnie go wyręczą
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:31.








jak się obudzi, pokarmię i spadam na spacer.
Nie potrafię tego wytłumaczyć nawet, ale niesamowicie to wyglądało
młodziak usnął to i ponadrabiam troszeczkę przy śniadaniu. Pogoda chyba fajna się robi to na spacerek trzeba iść bo wczoraj odpuściliśmy ze względu na deszcz.
z tej okazji stawiamy soczki wizażowym ciociom i przesyłamy
Dopiero nad ranem tak strasznie marudził, a mnie się już nie chciało po numerku z laktatorem go usypiać, że wzięłam go na siebie i zasnęliśmy.





a no i Młody ostatnio po raz pierwszy miał problem z kupka przez 1,5 dnia.. przeczytałam, ze moze to byc oznaka tego, ze dziecko sie nie najada tak jak powinno.. co o tym myslicie?
naczekałaś się na swojego szkraba i najważniejsze, że już jest z Wami! no i mam nadzieję, że już zadnych oznak baby blues'a nie ma 


klaski dla Szymka za 2 m-ce 
Dobrze, że moi rodzice chętnie go wyręczą 
