Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX - Strona 70 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-09-13, 09:57   #2071
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. X

Cytat:
Napisane przez jana Pokaż wiadomość

Powiedzcie, czy też tak mialyscie, ja cały czas się martwię, denerwuje, sprawdzam bieliznę, nie mogę odrzucić myśli, ze coś się stanie, w sobotę znowu mam usg, no przecież to nie jest normalne co 4-5 dni. Dzisiaj całą noc snilam, ze straciłam tę ciążę. Dostałam nawet relanium :'( q myśl ze dziecko czuje te lęki przytłacza mnie jeszcze bardziej :-(

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.


Też nadal sprawdzam bieliznę, nawet w nocy (wcześniej świeciłam telefonem i sprawdzałam, teraz przejeżdżam ręką, czy nie jest mokro) - to jakaś obsesja
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 09:57   #2072
h0pe
Wtajemniczenie
 
Avatar h0pe
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 2 269
GG do h0pe
Dot.: Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. X

Witam kolejnego dnia...

[QUOTE=agatkaa1;42780515]Hope witaj a powiesz coś więcej o sobie??

Leżę w szpitalu. Z mojego kalkulatora wynika ze mam za soba 6 tyg i 5 dni od OM. W sobotę dostałam lekkich plammień, nie krwistych, ale zareagowalam szybko, poniewaz juz jedno poronienie mam za soba. Bardzo, bardzo nie chcialam tu trafic, wiec skombinowalam luteine, niedziele przelezalam (juz bylo ok, zero bóli ani plamień), a w pon.do gina. Pomyslalam ze skoro juz raz lezalam w szpitalu i dostawalam tylko d*phaston to to samo wole w domu. gin potwierdzil ciaze ( byla to pierwsza wizyta, wlasciwa mialam zaplanowaną klka dni pozniej), powiedzial ze jest zywa, i dal skierowanie do szpitala... zamurowalo mnie, bo juz bylo ok, chcialam do domu, ale dla dobra dziecka przytaknęłam. Z tego wszystkiego nawet nie dopytalam o wiek ciazy wg lekarza, ani o serduszko, niby powino juz byc w tym czasie...
no i we wtorek w szpitalu kolejne badanie, lekarz przyjmujacy stwierdzil ze pecherzyk ma 5 tyg, ze serduszka jeszcze nie slychac. w srode zrobiono mi perwsze hcg - 4800... wynik niziutki... kolejny raz zroblo mi sie gorąco, bo przeciez czuję się ok, zero boli w daszym ciągu, zero plamień, może leciutkie upławy ale jednego dnia są innego wcale. leżę większość czasu. powiedziano mi ze kolejny wynik będzie decydujący, czy spada czy rośnie. Modliłam się wczoraj po 5 pobrano mi krew drugi raz, spytalam pielegniarki o ktorej bedą wyniki, bo one mają je dużo wcześniej niż idzie popołudniowy obchód. Jak powiedziala tak i ja po 8 przyszlam sprawdzić a ona mi mówi "czterdzieści dziewięć"... zbilo mnie z nóg... odpowiedzialam krótkie "aha", wrocilam na lozko, popłakałam, ogarnęłam się i poszłam do lekarza. Nie mogłam się jednak powstrzymac, sensownie ale z płaczem konsultowałam z nią co dalej, żeby odstawic duphaston, że nie chce łyżeczowania itp ze poprzednio moj organizm sobie poradzil i teraz tez chcialabym w spokoju, w domu... a ona w miedzyczasie wyciagajac moja teczke ogladajac moje wyniki powiedziała że wynik jest wysoki. Ja jej mowie ze to wczorajszy, ze dziisaj jest 49, a ona na to ze dzisiejszego nie ma jeszcze i nie uwierzy dopóki nie zobaczy.. i poszlysmy do pielgniarek a tam 4960!
i ulga! ale gdy ochłonęłam mysle dalej, ze to wciąż mało...
Leżę, oszczędzam się i i choc nadzieję odzyskałam to boję się dalej uwierzyć, boję się że to i tak dalej moze skonczyc się źle... dlatego tak bardzo szukam oparcia,zrozumienia, moze podobnego przypadku, a przede wszystkim rozmowy, bo naprawdę choć mam wspaniałą rodzinę i kochanego męża, to godziny płyną tu jak dni, a ja myślę i myślę i szukam.
przepraszam za tasiemca, taka skłonność beznadziejna do rozpisywania się. Z góry dziękuję. Buziaki
h0pe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 09:58   #2073
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Agatko A Ty jak się czujesz
dziękuję....OK...chociaż choroba mnie dopada....

Hope trzymam !
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK

Edytowane przez agatkaa1
Czas edycji: 2013-09-13 o 10:02
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 10:39   #2074
h0pe
Wtajemniczenie
 
Avatar h0pe
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 2 269
GG do h0pe
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość


Też nadal sprawdzam bieliznę, nawet w nocy (wcześniej świeciłam telefonem i sprawdzałam, teraz przejeżdżam ręką, czy nie jest mokro) - to jakaś obsesja

ja tez to robię od samego początku. niemal każdą wkładkę, jak coś mokrzej to latam do wc. obsesja.

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
dziękuję....OK...chociaż choroba mnie dopada....

Hope trzymam !

dziękuję bardzo! trzymaj bo ja bardzo proszę o to każdego wtajemniczonego, z nadzieją, że kogoś z nas los czy Bóg wysłucha!!!
h0pe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 11:02   #2075
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Witam
Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
hej. Jestem świeżakiem forumowym i dziś pierwszy raz odważyłam się dać głos poza ciągłym wertowaniem stron i czajeniem po drugiej stronie . Czy mogę dołączyć do Waszej grupy wsparcia? pozdrawiam
Witaj
Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
[/COLOR]Iza, jak sie czujesz?
Jak cukry?


Ja nie robie morfologii ma czczo.
Mi gin zawsze mówi że mam być na czczo.

Czuje sie dobrze,po lekach mam ze 2-3 skurcze na dzień.Ale mam wrażenie że mały jest po lekach jakiś mniej ruchliwy.

Wczoraj po kolacji było 124.I tak lepiej niż dzień poprzedni,ale i tak wysokoReszta wyników jest ok.Zobacze jak będzie w weekend jak bedą skoki to nie czekam i w poniedziałek spróbuje się dostać do diabetologa.


Cytat:
Napisane przez jana Pokaż wiadomość
[/COLOR]Powiedzcie, czy też tak mialyscie, ja cały czas się martwię, denerwuje, sprawdzam bieliznę, nie mogę odrzucić myśli, ze coś się stanie, w sobotę znowu mam usg, no przecież to nie jest normalne co 4-5 dni. Dzisiaj całą noc snilam, ze straciłam tę ciążę. Dostałam nawet relanium :'( q myśl ze dziecko czuje te lęki przytłacza mnie jeszcze bardziej :-(

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
To jest normalne zachowanie Aniołkowej Mamy


Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
Hope witaj a powiesz coś więcej o sobie??

Leżę w szpitalu. Z mojego kalkulatora wynika ze mam za soba 6 tyg i 5 dni od OM. W sobotę dostałam lekkich plammień, nie krwistych, ale zareagowalam szybko, poniewaz juz jedno poronienie mam za soba. Bardzo, bardzo nie chcialam tu trafic, wiec skombinowalam luteine, niedziele przelezalam (juz bylo ok, zero bóli ani plamień), a w pon.do gina. Pomyslalam ze skoro juz raz lezalam w szpitalu i dostawalam tylko d*phaston to to samo wole w domu. gin potwierdzil ciaze ( byla to pierwsza wizyta, wlasciwa mialam zaplanowaną klka dni pozniej), powiedzial ze jest zywa, i dal skierowanie do szpitala... zamurowalo mnie, bo juz bylo ok, chcialam do domu, ale dla dobra dziecka przytaknęłam. Z tego wszystkiego nawet nie dopytalam o wiek ciazy wg lekarza, ani o serduszko, niby powino juz byc w tym czasie...
no i we wtorek w szpitalu kolejne badanie, lekarz przyjmujacy stwierdzil ze pecherzyk ma 5 tyg, ze serduszka jeszcze nie slychac. w srode zrobiono mi perwsze hcg - 4800... wynik niziutki... kolejny raz zroblo mi sie gorąco, bo przeciez czuję się ok, zero boli w daszym ciągu, zero plamień, może leciutkie upławy ale jednego dnia są innego wcale. leżę większość czasu. powiedziano mi ze kolejny wynik będzie decydujący, czy spada czy rośnie. Modliłam się wczoraj po 5 pobrano mi krew drugi raz, spytalam pielegniarki o ktorej bedą wyniki, bo one mają je dużo wcześniej niż idzie popołudniowy obchód. Jak powiedziala tak i ja po 8 przyszlam sprawdzić a ona mi mówi "czterdzieści dziewięć"... zbilo mnie z nóg... odpowiedzialam krótkie "aha", wrocilam na lozko, popłakałam, ogarnęłam się i poszłam do lekarza. Nie mogłam się jednak powstrzymac, sensownie ale z płaczem konsultowałam z nią co dalej, żeby odstawic duphaston, że nie chce łyżeczowania itp ze poprzednio moj organizm sobie poradzil i teraz tez chcialabym w spokoju, w domu... a ona w miedzyczasie wyciagajac moja teczke ogladajac moje wyniki powiedziała że wynik jest wysoki. Ja jej mowie ze to wczorajszy, ze dziisaj jest 49, a ona na to ze dzisiejszego nie ma jeszcze i nie uwierzy dopóki nie zobaczy.. i poszlysmy do pielgniarek a tam 4960!
i ulga! ale gdy ochłonęłam mysle dalej, ze to wciąż mało...
Leżę, oszczędzam się i i choc nadzieję odzyskałam to boję się dalej uwierzyć, boję się że to i tak dalej moze skonczyc się źle... dlatego tak bardzo szukam oparcia,zrozumienia, moze podobnego przypadku, a przede wszystkim rozmowy, bo naprawdę choć mam wspaniałą rodzinę i kochanego męża, to godziny płyną tu jak dni, a ja myślę i myślę i szukam.
przepraszam za tasiemca, taka skłonność beznadziejna do rozpisywania się. Z góry dziękuję. Buziaki
Hope trzymam za was kciuki


Byłam rano na badaniach,wyniki po południu.Wczoraj tż powiedział kuzynowi że musze brać kolejne leki bo miałam skurcze,a ten kuzyn że przy takiej ilości prochów jakie biore zdrowie mi się posypie po ciąży
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek

Edytowane przez iza243
Czas edycji: 2013-09-13 o 11:07
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 11:11   #2076
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Iza Co za palant z tego kuzyna Nie stresuj się takimi docinkami osób które nie znają się na rzeczy, a niepotrzebnie odzywają
Ja też czasem słabiej czułam ruchy, Stasio miał takie fazy bardziej i mniej ruchliwe. Za to teraz nadrabia z nawiązką i czasem nie wyrabiam przy nim


Teraz ja proszę o kciuki, bo mam wizytę u gina na NFZ Ciekawe co mi powie
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 11:18   #2077
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Skóra mi się w pępku łuszczy

Ciekawe, czy w tej ciązy mi wyjdzie - w tamtej jeszcze w 32 tyg nie miałam, ale pępek mam ogólnie bardzo głęboki, więc to pewnie przez to.

Ja mam takie schizy, że wczoraj sprawdzałam szanse na przeżycie wcześniaków ...

Z każdym tygodniem, mimo ruchów dziecka boje się coraz bardziej
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 11:19   #2078
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. X

Cytat:
Napisane przez ciociami Pokaż wiadomość
Tak sie ciesze ze wszystkie ciaze sie dobrze maja. To daje mi nadzieje ze jak ja juz sie zdecyduje to tez mi sie uda.


Pozdrawiam was wszystkie
.
Ciociami- to miłe

Trzymaj sie


Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Zawsze mi było szkoda niemowlaków poubieranych w kombinezony, czapki, szaliki i spacerujące godzinami po hipermarketach
:
Mi w ogole szkoda noworodków (!) i niemowlakow "spacerujacych" w CH. Nie zamierzam tego uskuteczniac. Zreszta nawet bez dziecka to nie jest moja ulubiona rozrywka

Odnośnie ubrania do samchodu masz racje.
Tez juz o tym myślałam.


Cytat:
Napisane przez jana Pokaż wiadomość

[/COLOR]Powiedzcie, czy też tak mialyscie, ja cały czas się martwię, denerwuje, sprawdzam bieliznę, nie mogę odrzucić myśli, ze coś się stanie, w sobotę znowu mam usg, no przecież to nie jest normalne co 4-5 dni. Dzisiaj całą noc snilam, ze straciłam tę ciążę. Dostałam nawet relanium :'( q myśl ze dziecko czuje te lęki przytłacza mnie jeszcze bardziej :-(
.
Na poczatku bielizne sprawdzałam kilkanaście jak nie kilkadzisiat razy dziennie. Az Maz sie na mnie wkurzal, potrafiłam nawet na spacerze w majty zaglądać
Teraz powoli zaczynam 30 tydzien i nadal zagladam, chociaz kilka razy na dobę...
Tego chyba sie nie da uniknąć, jak sie jest po "przejściach".

Do 20stego tygodnis do toalety tylko przy zgaszonym świetle- to bardzo madre bylo :/ Tak sie bałam ujrzenia krwi.. Ten polmrok dawał mi jakis komfort psychiczny.
Miałam dwa razy duże krwawienia w pierwszej ciąży, "odkryte" wlasnie w łazience. I w tej ciąży lek o to straszny...



Hosenko, ja ręka tez czasem sprawdzałam, ale za każdym razem jak to zrobiłam byłam ma siebie wściekła. To mało higieniczne jest. Ryzyko infekcji ...
Na szczęście teraz ten odruch mi jakos minął.

Edytowane przez Kubek29
Czas edycji: 2013-09-13 o 11:26
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 11:21   #2079
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. X

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Hosenko, ja ręka tez czasem sprawdzałam, ale za każdym razem jak to zrobiłam byłam ma siebie wściekła. To mało higieniczne jest. Ryzyko infekcji ...
Ja po majtkach przejeżdżam, na zewnątrz, nie od środka ani tym bardziej po ciele
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 11:34   #2080
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość

Ja mam takie schizy, że wczoraj sprawdzałam szanse na przeżycie wcześniaków ...

Z każdym tygodniem, mimo ruchów dziecka boje się coraz bardziej
Szanse na przeżycie to jedno... Drugie i wazniejsze (moim zdaniem) to jakosc życia takiego dziecka
Czasem przeżycie to wcale nie jest szczęście. Ani dla rodzica ani dla dziecka.
Niestety

Co do drugiego zdania miałam/mam tak samo.

Jak osttanio jechałam do szpitala, co mnie te skurcze złapały, to na wejściu mówiłam, ze bałam sie strasznie poronienia, ale bardziej boje sie porodu przedwczesnego.
Wszyscy zrozumieli...

---------- Dopisano o 11:34 ---------- Poprzedni post napisano o 11:32 ----------


Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Ja po majtkach przejeżdżam, na zewnątrz, nie od środka ani tym bardziej po ciele
To chyba to samo.
Pamietam z jakis zajęć pt Higiena (?) tekst faceta od tego przedmiotu ze "papier toaletowy z biologicznego punktu widzenia nie istnieje" mysle ze tak samo jest z majtkami

Edytowane przez Kubek29
Czas edycji: 2013-09-13 o 11:44
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 11:49   #2081
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość

Teraz ja proszę o kciuki, bo mam wizytę u gina na NFZ Ciekawe co mi powie
Trzymam


Dywanik:
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC06785.jpg (235,8 KB, 28 załadowań)
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 11:53   #2082
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cześć

Jana kochana tak się cieszę musisz postarać się trochę rozluźnić i nie snuć czarnych scenariuszy!!! To przecież nic nie da! Trza się cieszyć każdym dniem z maluszkiem w brzuszku Ja od początku tak właśnie staram się robić, choć wiadomo że czasami też mam gorsze chwile. Myślę że usg co 4-5 dni jest naprawdę nie konieczne, nie ma co nagrzewać maluszka tak często. Choć wiadomo widok bardzo uspokaja.
W takim razie czekamy wspólnie na nadejście kwietnia

Hope
witaj w naszym gronie Trzymam z całych sił kciuki aby wszystko było dobrze!!!

Kubeczku


Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
ja jestem zła, jakiś grzybek się do mnie chyba przyplątał więc musieliśmy zaprzestać starań
Barbi znam ten ból zawodu. Też musiałam przełożyć starania bo miałam infekcję. Ale co się odwlecze.. A może już się udało i jeszcze o tym nie wiesz


Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Byłam rano na badaniach,wyniki po południu.Wczoraj tż powiedział kuzynowi że musze brać kolejne leki bo miałam skurcze,a ten kuzyn że przy takiej ilości prochów jakie biore zdrowie mi się posypie po ciąży
Izka za wyniki! A co do kolegi to co on taki doskonały diagnosta się chłop z powołaniem minął olej łosia!!!

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Teraz ja proszę o kciuki, bo mam wizytę u gina na NFZ Ciekawe co mi powie
No to proszę bardzo

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Z każdym tygodniem, mimo ruchów dziecka boje się coraz bardziej



U mnie trochę lepiej, choć nadal czuję lekki ból i napięcie. I w ogóle to mój układ trawienny w ciąży świruje - nie dość że mało co jem to jeszcze wszystko co zjem to szybciej trawię niż zjem Trochę mnie to martwi.

Co do "majtkowych" schiz to niestety się przyłączam - za każdym razem jest wnikliwa obserwacja papieru w toalecie.

A teraz żeby sobie poprawić nastrój to słucham właśnie stacji radiowej z świątecznymi utworami

Edytowane przez anitaxas
Czas edycji: 2013-09-13 o 11:54
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 12:07   #2083
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
to godziny płyną tu jak dni
nic miłego, ale trzeba

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
a ten kuzyn że przy takiej ilości prochów jakie biore zdrowie mi się posypie po ciąży
mam nadzieję, że nie przejmujesz się takim pustakowymi tekstami?

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Za to teraz nadrabia z nawiązką i czasem nie wyrabiam przy nim
szaleje? podłogujecie?

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Z każdym tygodniem, mimo ruchów dziecka boje się coraz bardziej
w Twoim przypadku to nic dziwnego

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
potrafiłam nawet na spacerze w majty zaglądać
ja też. zawsze i wszędzie; zero wstydu.... mnie do samego końca nie minęło...

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
S"papier toaletowy z biologicznego punktu widzenia nie istnieje"
mocarne stwierdzenie. i działające na wyobraźnię

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość

Dywanik:
szalejesz....

Jana, cały czas zaciskam kciuki!!!
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015


Edytowane przez pani22ka
Czas edycji: 2013-09-13 o 12:09
pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 12:24   #2084
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość

mam nadzieję, że nie przejmujesz się takim pustakowymi tekstami?
Najpierw się wkurzyłam że się wypowiada jak się nie zna,a potem na tżta że mu nic nie dogadał.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 12:40   #2085
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Ja też byłam w stanie w czasie gotowania obiadu w kuchni przerwać, ściągnąć gacie, sprawdzić i wrócić do garów...

A potem, po połowie ciąży schizy o wody... Masakra.

I mnie się często śniły cmentarze i inne takie przyjemne sprawki. Zresztą teraz też mi się śnią. Chyba hormony...

Iza a Ty trochę wyluzuj, nie denerwuj się tak wszystkim, bo stres NIE jest sprzymierzeńcem cukrzycy, na Fenoterolu była połowa z nas, cukrzycę również miało wiele z nas, wszystko będzie dobrze A co do kuzyna, no jak (prawie) każdy Polak jest specjalistą w każdej dziedzinie Ja po ilości leków, jakie brałam w obu ciążach powinnam już paść trupem A tu niespodzianka, żyję i nawet jako tako funkcjonuję

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 13:24   #2086
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;42784530]Ja też byłam w stanie w czasie gotowania obiadu w kuchni przerwać, ściągnąć gacie, sprawdzić i wrócić do garów...

[/QUOTE]

Też tak robie
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 13:31   #2087
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Wróciłam spokojna. Nie myślałam, że będzie tak dobrze. Zdabał mnie, zrobił cyto, usg i powiedział, że śmiało mogę zachodzić w ciąże
Powiedziałam o pierwszej i drugiej ciąży, czy to nie ma nic wspólnego ze spobą, bo przecież to i to było przez infekcje, a on na to, że z tego wszystkiego co w ciąży się może przydarzyć to cukrzyca jest najlepsza

Czuję dziwną radość, z faktu tego, że możemy się starać
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 13:36   #2088
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Wróciłam spokojna. Nie myślałam, że będzie tak dobrze. Zdabał mnie, zrobił cyto, usg i powiedział, że śmiało mogę zachodzić w ciąże
Powiedziałam o pierwszej i drugiej ciąży, czy to nie ma nic wspólnego ze spobą, bo przecież to i to było przez infekcje, a on na to, że z tego wszystkiego co w ciąży się może przydarzyć to cukrzyca jest najlepsza

Czuję dziwną radość, z faktu tego, że możemy się starać
SuperTo zaczynacie starania?


Wyniki morfologii są chyba ok.Niektóre wartości są lekko powyżej albo poniżej normy ale ostatnio też tak miałam i lekarz mówił że to normslne w ciaży.

Na mocz jeszcze czekam.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek

Edytowane przez iza243
Czas edycji: 2013-09-13 o 13:58
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 13:39   #2089
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
SuperTo zaczynacie starania?
Chyba niee..


Pani Stasio już od 2-3 ms prowadzi tryb życia podłogowego. Łóżeczko, fotelik, wózek działają na niego jak płachta na byka. Posiedzi chwilę jak coś je lub pije.
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 14:47   #2090
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

W jakim wieku Wasze dzieci zaczęły zabkowac? Artur ma gorszy apetyt, wkłada piastki do buzi i wyciąga całe oslinione, zastanawiam sie, ocb. Ma dziś 12 tygodni.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 14:57   #2091
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Wróciłam spokojna. Nie myślałam, że będzie tak dobrze.


Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość


Pani Stasio już od 2-3 ms prowadzi tryb życia podłogowego.
mój też. ale pewnie u was już eksploruje całą podłogę a nie tylko fragment

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;42787062]W jakim wieku Wasze dzieci zaczęły zabkowac? Artur ma gorszy apetyt, wkłada piastki do buzi i wyciąga całe oslinione[/QUOTE]wszystko możliwe.
u mnie na wsi (i u teściowej)każdy tak mówił (jak widział Torresa połykającego swoje ręce i wszystko co może tam zapakować) że a). głodny, b). ząbki idą...
na moje skromne pytanie w jaki inny sposób ma poznawać świat, nikt nie odpowiedział
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 15:04   #2092
t_89
Zakorzenienie
 
Avatar t_89
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 6 002
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

hej
Nie wiem gdzie napisac, nie bede zakladac nowego tematu.
mam taki problem z mala ze jej sie nie odbija. Bylam z nia w szpitalu bo raz zwymiotowala i sie zachlysnela. Teraz boje sie ja klasc do lozeczka zeby sie nie powtorzylo. Biore ja na ramie do gory ale jej nie nie odbija ;/? tez tak macie ze swoimi ? dodam, ze mala ma 2 tygodnie
t_89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 15:06   #2093
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

...

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 15:13   #2094
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez t_89 Pokaż wiadomość
hej
Nie wiem gdzie napisac, nie bede zakladac nowego tematu.
mam taki problem z mala ze jej sie nie odbija. Bylam z nia w szpitalu bo raz zwymiotowala i sie zachlysnela. Teraz boje sie ja klasc do lozeczka zeby sie nie powtorzylo. Biore ja na ramie do gory ale jej nie nie odbija ;/? tez tak macie ze swoimi ? dodam, ze mala ma 2 tygodnie
Połóż ją na chwilę na brzuszku
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 15:17   #2095
measia
Wtajemniczenie
 
Avatar measia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Sonning Common
Wiadomości: 2 189
GG do measia Send a message via Skype™ to measia
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość

Ja mam takie schizy, że wczoraj sprawdzałam szanse na przeżycie wcześniaków ...

Z każdym tygodniem, mimo ruchów dziecka boje się coraz bardziej
ja bedac w ciazy z Marysia najpierw czekalam do 12 tygodnia bo to krytyczny moment, pozniej odliczalam do 26 tygodnia, bo dziecko ma juz duza szanse przezyc, pozniej 30 tydzien bo to juz bezpiecznie, pozniej zeby przeskoczyc 8 miesiac, a na koniec aby utrzymac jak najdluzdej. Jak nie czulam ruchow to ruszalam brzuchem i w odpowiedzi dostawalam takiego kopa ze mi oczy wychodzily na wierzch z bolu a Tz tlko prosil w piatek wieczorem, zeby nic sie nie dzialo, bo w weekend trudniej o opieke i bedziemy musieli jechac do szpitala

Hope trzymaj sie mocno i nie stresuj sie mysl pozytywnie. mnie pomagalo w takich sytuacja mowienie do Maluszka jak go bardzo kocham i jak czekamy na niego

Iza lez i odpoczywaj poki mozesz
measia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 15:17   #2096
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość


mój też. ale pewnie u was już eksploruje całą podłogę a nie tylko fragment
Dla niego dom to już za mało Ale cieszę się, że się rozwija.
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 15:19   #2097
measia
Wtajemniczenie
 
Avatar measia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Sonning Common
Wiadomości: 2 189
GG do measia Send a message via Skype™ to measia
Dot.: Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. X

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;42787062]W jakim wieku Wasze dzieci zaczęły zabkowac? Artur ma gorszy apetyt, wkłada piastki do buzi i wyciąga całe oslinione, zastanawiam sie, ocb. Ma dziś 12 tygodni.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE]
Marysia ma 7 i pol miesiaca i ani pol zeba
measia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 15:30   #2098
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Wyniki są ok
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 15:46   #2099
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Pisze z komórki na próbę
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-13, 16:12   #2100
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
na moje skromne pytanie w jaki inny sposób ma poznawać świat, nikt nie odpowiedział

Cytat:
Napisane przez Mlebidakin Pokaż wiadomość
Pisze z komórki na próbę
Próba udana

Iza, fajnie ze wyniki ok.
Ja czekam na moje i jeszcz nie ma. Buu.

Edytowane przez Kubek29
Czas edycji: 2013-09-13 o 16:23
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:00.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.