Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV - Strona 28 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-09-24, 09:31   #811
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Good morning, let the stress begin...

9.30 - 9.45 pościelić łóżko, ogarnąć pokój, pozmywać naczynia
9.45 - 10.15 prysznic
10.15 - 10.45 śniadanie
10.45 - 11.30 odpisać na maila bez użycia słów powszechnie uznawanych za niecenzuralne
11.30 - 12.00 ostatnie poprawki podania, wydruk
12.00 - 12.30 doprowadzić wygląd do przyzwoitego stanu
12.30 - 13.00 ksero
13.00 - 17.00 Wielka Wyprawa do Dziekanatu



Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Isza, sama montujesz te żabozwierze?
Nie, na żabozwierze poluję na odległych krańcach internetu.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 10:00   #812
Bonjour_tristesse
Raczkowanie
 
Avatar Bonjour_tristesse
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Rozkład dnia:

10.30 - przygotowanie nowej lekcji na czwartek
11.30 - porządki w garderobie (wymyśliłam sobie, że wszystko będę trzymała w szafie, żeby mieć lepszy pogląd)
12.15 - drugie śniadanie
12.45 - angielski
13.30 - gotowanie
14.15 - obiad
14.45 - czas wewnętrzny
15.45 - przygotowanie się na piątek - najlepiej zrobienie sobie szczegółowego planu i próby
17.00 - spacer
18.00 - ciąg dalszy przygotowywania się
19.00 - przygotowywanie rzeczy na jutro
19.30 - mycie włosów, kąpiel, zabiegi kosmetyczne
20.20 - czas na głupoty
21.40 - Gilmore Girls
22.30 - sen
__________________
“the problem with the world is that the intelligent people are full of doubts while the stupid ones are full of confidence”


Mój blog minimalistyczno - modowy
Bonjour_tristesse jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 10:10   #813
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

http://www.youtube.com/watch?v=b20gA_7ArNg . 'Part of human life experience' - naprawde lubie jej filmiki

btw, jej idea napisania muzyki zaczela sie w maju. tego roku. http://www.youtube.com/watch?v=ld4KKyzur6E

Dzis jest dzien na 'nie' ;/
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2013-09-24 o 10:15
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 11:26   #814
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Hej, witam się wtorkowo

Wklejam moje wykonanie planu dnia wczorajszego:
Mój plan na dzisiaj, okrojony do minimum (kolejność przypadkowa)
- odwieźć dzieci i odebrać z przedszkola
- zrobić jedzonko do przedszkola

- ugotować obiadokolację, - pół na pół bo przygotowalam ziemniaki, zamarynowałam mięso, przygotowałam patelnie itd i poprosiłam męża aby usmażył i podał wcześniej wymyślić co będziemy jeść
- zatankować
- umyć włosy
- napisac szkic pisma - ju z wiem, że nie napiszę, mężul wsadził w swoja torbę pismo i zabrał do pracy - odczuwam ulgę pomieszaną z poczuciem winy - napisałam wieczorem metodą "byle jak" jest mnóstwo do poprawy, ale jest co poprawiać
- ogarnąć kuchnię, p-pokój, toaletę, jak zwykle byle jak - zamiast ogarniać to pisałam pismo

zrobiłam tez minimalnie zakupy na dzisiejszą obiadokolację

No i plan minmum na dzisiaj:
- sms do E. że nie przyjedziemy (żaba)
- zawieźć i odebrać dzieci
- zrobić jedzonko do przedszkola
- nastawić czerwone
- wymyslić co na obiadokolację (kaczka) i przygotować
- ewentualne małe zakupy pod kątem obiadokolacji
- ogarnąć kuchnię, p-pokój, toaletę; byle jak
- tapeta conajmniej minimalna
- rozładować zmywarkę
- szlaczki, pamiętniczki
- wyczyścić płytę

---------- Dopisano o 10:49 ---------- Poprzedni post napisano o 10:21 ----------

Cytat:
Napisane przez Edsonka Pokaż wiadomość
wbiję się na wątek i w sumie nie wiem czy to nawet ktoś przeczyta czy nie, ale przynajmniej się wygadam ;p kurcze w tym tygodniu mam obronę licencjatu a nic nie umiem i nie chce mi się uczyć zupełnie. wzięcie przeze mnie materiału do ręki graniczy z cudem, a jak coś przeczytam to i tak niewiele mi do głowy wchodzi coś czuję, że się nie obronię jak tak dalej pójdzie, ale w sumie szkoda tych 15tys które dotychczas na tę szkołę wydałam. nigdy az tak źle ze mną nie było, owszem, nie chciało mi się uczyć, ale przed egzaminami brałam się do roboty, a tutaj nic zupełnie. jeszcze na mnie mamusia presje wywiera, żebym dalej poszła ale drugi raz nie ugnę się pod czyimś naciskiem bo nic dobrego z tego nie wychodzi. jestem załamana ogólnie.
Cześć Edsonka

---------- Dopisano o 10:54 ---------- Poprzedni post napisano o 10:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
no i zostalam sama



Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
zbliza mi sie okres co dodatkowo zatrzymalo mi wode w organizmie..Boze, jestem dzis toczaca sie kula, nawet ciezko mi chodzic i wiazac buty.
Współczuję, mam przed @ podobnie, puchnę, robię się agresywna, niecierpliwa, PMS w pełnym rozkwicie

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Kurs na dietetyka rozpoczety, za ok 2/3 tyg powinnam zakonczyc.
Ekstra szybki ten kurs, chodzisz gdzieś czy to jest online?

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
poza tym? chce zrobic plan dzialania na nastepne 3 tygodnie i doczasu spotkania z mezem ogarnac te sprawy
Jak tam, udało Ci się zaplanować?

---------- Dopisano o 11:16 ---------- Poprzedni post napisano o 10:54 ----------

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Co do porównywania się -na pewno lepiej się nie porównywać ... Ale jednak tkwimy w sieci zależności społecznych ... Nie wiem czy da się uniknąć porównywania do innych tak do zera.
Raczej chyba się nie da a i mnie się wydaje, że to dobrze, że się nie da. Moim problemem jest to, że ja się porównuję kompletnie nieadekwatnie bo wyrywkowo. Zawsze wybieram sobie bazę do porównań najlepszą z najlepszych pod danym względem i mam ich (baz) mnóstwo. I wychodzi na to, że jestem ostatnia pod każdym względem, a to nie jest prawda. Bo np. E.W. ma dobrą pracę, ale niepoukładane życie osobiste. E.P. ma dom, ale pracują razem z mężem od świtu do zmroku a po zmroku także i dzieci widują w weekendy jak zawożą je do babci (bo przez sb i nd pracują nad zleceniami aby mieć kasiorę). Mąż nieźle zarabia, ale nie spędza czasu z dziećmi, nie potrafi gotować, ma bardzo ubogie kontakty społeczne. I ja jak się porównuję to nie biorę pod uwagę całokształtu danej osoby, tylko wyrywam z kontekstu jakąś jedną cechę. Więc czuję się źle. A kiedy zdobędę się na bardziej obiektywne spojrzenie to widzę, że ogarniam dom, dzieci, pomagam mężowi w jego działalności, pomagam mamie w jej działalności, angażuję się w jakieś doraźne akcje pomocowe, spędzam z dziećmi fajnie czas, mam dużą wiedzę z różnych dziedzin, robię drugie studia. Nie jestem wyspecjalizowana, tylko raczej wielofunkcyjna. Biorąc pod uwagę, że nie jestem zdrowa, mam różne poważne obciążenia i chorob,y to całościowo - radzę sobie. Ale jak się porównuję wyrywkowo to we niczym nie jestem specjalistką. (Ale sobie posłodziłam )

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Co do leczenia - no zapowiada się połączenie tradycyjnej farmakologii i sokoterapii - co moim zdaniem jest dobrym wyjsciem . Tyle ze najlepszym byłaby jednak operacja na którą jest za późno (właśnie przez próby z "metodami naturalnego leczenia raka")
Dobrze, że zapadła decyzja o leczeniu konwencjonalnym i widać, że ten specjalista od leczenia sokami ma głowę na karku, że sam powiedział, że w takim stanie jego leczenie sokowe to będzie wspomagało leczenie konwencjonalne.

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Mój ppokój jest jak targowisko niepotrzebnych rupieci - szansa że ktoś coś kupi(ja uzyję) - bliska zeru.
Dla mnie błogosławieństwem jeśli chodzi o rupiecie było kilka przeprowadzek w stosunkowo krótkim czasie. Przy pierwszej wlokałam ze sobą wszystko a przy ostatniej wyrzuciłam więcej, niż ze sobą zabrałam


Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
To świadczy o mojej naiwności - wciaż mi sie wydaje że taki "przełom" jest możliwy ... Tj wiem że nie (choćby z doświadczenia) ale gdzieś tli się wiara ...
jestem więc naiwna do kwadratu, wierzę, że uda mi się jako tako ogarniać i organizować się i okiełznać prokrastynację, choć dotarło do mnie, że będzie to wymagało ciagłej pracy, nie jestem z urodzenia zorganizowana, ale dzięki pracy mogę dojśc do jako takich wyników. Nie odbieraj mi tych złudzeń

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Rozważałam zrobienie listy "Żałuje" - chyba byłaby dłuższa Ale jednak nie ...Zmieniłam podejscie - uczę się że pewne zaczęte/nie skończone/porzucone sprawy były potrzebne żeby dojrzeć, nauczyć się czegoś o sobie itd... Nie do końca w to jeszcze wierzę - ale staram się tej interpretacji trzymać. A rzeczy które są naprawdę ważne/potrzebne albo doprowadziłyśmy do końca/ są in progress/ zawsze możemy do nich wrócić.
Nie mam takiej listy zrobionej, to tylko kilka spraw, lista pewnie byłaby kilometrowej długości

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Pozytywny akcent na koniec - jestem w trakcie rozprawiania się z wspominanym już żabskiem "wymiana prawo jazdy" - dokonałam już początkowych kroków - zamówiłam kolejkę w Wydziale K0munikacji (właśnie muszę zamówić następną bo lekarz jest możliwy później niż myślałam), znalazłam i umowiłam badania (na dzis wiec się chyba nie odwlecze)... Poza tym jeszcze zdjęcia , wniosek i rozprawię się z naprawdę starą żabą (dokument nieważny od 5 lat, realnie wymiana planowana i potrzebna od ponad roku)..
klask i:

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
W ogóle zrobiłam listę wyjątkowo opornych żab (subiektywnie) i powoli zamierzam sie z nimi rozprawić.
Też mam w planach zrobienie takiej listy, ale odwlekam jej zrobienie w nieskończoność Chyba zbyt ciężko by mi było stanać oko w oko z zapisanymi wszytskimi moimi żabami

---------- Dopisano o 11:19 ---------- Poprzedni post napisano o 11:16 ----------

Cytat:
Napisane przez Konwalia11 Pokaż wiadomość
Przeczytałam, podziwiam. Kwota która została zebrana dla uczciwego znalazcy - ogromna Mam nadzieję, że dzięki temu uda mu się wyjść z bezdomności i wrócić do społeczeństwa

---------- Dopisano o 11:22 ---------- Poprzedni post napisano o 11:19 ----------

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Żabozaur?
Ten żabozaur jest śliczny, taki malutki Wcale mi się nie kojarzy w wielkim, ogromnym drapieżnym żabozaurem moim. Najgorsze z tymi żabozaurami jest to, że one tak urosły w siłę, bo to ja je "karmiłam"

---------- Dopisano o 11:26 ---------- Poprzedni post napisano o 11:22 ----------

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
nieźle, podziwiam
Dzięki za miłe słowa

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Dzięki za kolejne tytuły.
"Kiedy życie nas przerasta" jest do znalezienia w pdfie.
"Zacznij tu, gdzie jesteś" - dla mnie nie warta 20 zł które za nią zapłaciłam.
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 11:58   #815
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

Mama kupiła mi pralkę i maszynkę do mięsa.
Jak dla mnie - super prezenty


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
W weekend była familia z Warszawy u rodziców. O ile każdy z osobna "ma jakiegoś bzika" o tyle wszyscy razem są tak czadowi, że szok i doświadczyłam tego nie raz, ale dotarło do mnie wczoraj.
Pomijam opowiadanie kawałów, ale mają takie akcje spontaniczne jak wczoraj. Gdy ktoś dokończył obiadową rybę dostawał brawa. Nie byłam na rybie, przyszłam później, załapałam się na leczo, a gdy skończyłam jeść nieco mnie oklaski od 9 osób przy stole zaskoczyły, ale też rozbawiły nieziemsko
Jest też zwyczaj, ze jak ktoś je coś pierwszy raz - szczególnie w odniesieniu do nowalijek - to ciągnie inne osoby za ucho. Znacie to? Bo przybysze (mężowie) do naszej rodziny są zaskoczeni i może nawet niepewni naszego mentalnego zdrowia.
Odjechali samochodem, machaliśmy, machaliśmy, pojechali.
Za chwilę przyjechali - jeszcze rozchodniaka zapomnieli wypić
A gdy już dzwonili z Warszawy, że dojechali, to kierowca dostał oczywiście brawa. Klimat był czadowy.
Zazdroszczę, zazdroszczę, zazdroszczę!!! Super impreza musiała być i chyba się wszyscy świetnie bawiliscie

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Mam się różnie. Podstawowe rzeczy ogarniam, ale nie chce mi się malować nic na twarzy i stroić w bluzki. Paznokcie tez czekają na lepsze czasy. Dziecka sprawy ogarniam, swoich nie mam do ogarniania.
Staram się tego typu rzeczy: schludne ubranie, conajmniej minimalna tapetka - aby weszły mi w krew, żebym to robiła z automatu, bez myślenia. Bo najchetniej bym chodziła w spodniach dresowych i bluzce a na nogach sandały/sportowe buty + bluza z kapturem lub kurtka. I taki look był ok przez całe moje lata dwudzieste, faktycznie odejmował mi wtedy lat, ale ostatnimi czasy wyglądam dużo starzej i lepiej dla mnie, abym się wdrożyła w te porządniejsze ubrania
A z paznokciami nie umiem dojśc do ładu i składu, jakiś czas temu przestałam ogryzać (zaczełam obgryzać w zerówce...), uczę się piłować i obcinać bo wcześniej nie miałam nawet pilniczka Kupiłam tez lakier który mi się podoba i niestety, jak pomaluję rano to wieczorem muszę zmywać, odpryskuje Może mam byle jaki lakier, może źle maluję, może moje pazurki nie nadają się do malowania. Nie wiem, nie zgłębiałam jeszcze tematu.

---------- Dopisano o 11:58 ---------- Poprzedni post napisano o 11:37 ----------

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Szkoda, że wcześniej nie napisałaś, że chcesz sprzedać Uważność. Wczoraj kupiłam na allegro...
Właśnie nie mam w sobie 100% decyzji, że sprzedaję, waham się. Może pozwolę jej trochę poleżeć na półce i może za jakiś czas mi podpasuje.

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Lepiej się już czujesz?
Dziękuję za pamięć Tak, lepiej, katar zaczął spływać, więc idzie ku dobremu. Mam wrażenie, że posłużyła mi decyja "teraz choruję i prawie nic nie robię i odpoczywam" zamiast standardowego walenia się młotkiem po głowie, że "tyle mam pracy a tu jeszcxze te zatoki".


Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
dlaczego?
Pod względem zorgaanizowania i nieodwlekania chcę być zwykła, robiąca od razu, zjadająca żaby póki są małe, tak jak zwykli ludzie.


Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Ja nie wiem z czego to wynika. Mogę napisać tylko, że mam dwójkę dzieci, syna i córkę, i bardzo się różnią w zachowaniu i w charaketarach oraz podejściu do życia. Różnice widoczne były już w niemowlęctwie. Może po prostu jest to różnica w charakterach, w różnym podejściu rodziców, bo inaczej podchodzi się do 1. dziecka, inaczej do drugiego.
Też mam dwoje, mała różnica wieku, jedna płeć. Są BARDZO różni, bardzo. Inne temperamenty i prawie wszystko inne.

Cytat:
Napisane przez PoziomkowaGalaretka Pokaż wiadomość
Dzisiaj już trochę zrobiłam
+ wpuściłam do mieszkania nową lokatorkę TŻa
+ zakupy
+ wyniesienie do piwnicy letnich ciuchów


Cytat:
Napisane przez Bonjour_tristesse Pokaż wiadomość
Zrobiłam to!

Usiadłam i spokojnie po kolei (z małymi przerwami) połknęłam każdą z trzech tłustych żab
I poczułam się wolna



Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
sprawy urzędowe ,pradownie,gazownie,społd zielnie,banki,przedszkola ,lekarze i wszystkie inne instytucje....bojeee sie jak ognia...a juz jak widze ze coś jest w skrzynce oblewaja mnie poty...i to jest własnie moja niudolnosc życiowa i niedojrzałość...jestem dorosla ciałem a umysl mam dziecka...
Też nie lubię baaardzo spraw urzędowych i także na widok listu w skrzynce robi mi się gorzej. A na widok awiza - to już całkiem źle :-(


Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Przegrałam dziś starcie z moim żabozaurem, więc w ramach odreagowania stresu wrzucam propozycję logo dla naszego wątku.



Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Poczułam ciężar tego, co Ci ciąży...
A najgorsze w tym jest chyba fakt, że te zaniechania to często nie wynik faktycznych trudności tylko... nie wiadomo czego
No niestety, u mnie odwlekanie trwa juz wiele lat, karmię te moje żaby aż staną się żabozaurami i one mnie psychicznie, emocjonalnie podgryzają

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Dziś miałam modelowy dzień pracy, sporo udało mi się zrobić, zadowolona jestem. Teraz ogarnianie spraw domowych...

Melduję, że odhaczyłam dwa segregatory - dla części materiałów stworzyłam osobną teczkę, zniszczyłam mnóstwo papierów, które już są nieaktualne i nieprzydatne, uporządkowałam w sposób logiczny to, co zostało.
Poza tym dziś:
+ odebranie materiałów do zlecenia o 8.30
+ praca 9-16 (40% jednego zlecenia zrobione, do najważniejszego projektu zdobyłam nowe materiały), prawie bez internetu
+ odpisanie na 3 pracowe maile (odwleczone)
+czytanie Dramatu udanego dziecka
+ zakupy spożywcze niezbędne
+ gotowanie obiadu
+pranie - segregacja, wstawienie
+zmywarkowanie (wstawienie)
+ogarnięcie 2 segregatorów
+30 day shred
+świetlik na powieki
+malowanie paznokci u stóp
+olejkowanie


Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość

Zrobiłam:
- wyprawienie dzieci do szkoły
- norweski słówka
- 5 czasowników odmiany nieregularnej
- słuchanie czytanek
- przepisywanie (Joanno dziękuję)
- mała powtórka z gramatyki
- ćwiczenia z gramatyki
- szybkie zakupy
- obiad
- porządki w kompie córki
- porządki w pralni i ogarnięcie nowego miejsca na suszarkę
- odkurzanie
- umycie podłogi w kuchni
- lekcje z małym
- chleb
- "Czerwone gardło"


Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Niestety jestem chora Ledwo jesień sie zaczęła a ja już przeziębiona ...

Edytowane przez Lynette Scavo
Czas edycji: 2013-09-24 o 12:07
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 12:57   #816
Joanna XL
Zakorzenienie
 
Avatar Joanna XL
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość

Raczej chyba się nie da a i mnie się wydaje, że to dobrze, że się nie da. Moim problemem jest to, że ja się porównuję kompletnie nieadekwatnie bo wyrywkowo. Zawsze wybieram sobie bazę do porównań najlepszą z najlepszych pod danym względem i mam ich (baz) mnóstwo. I wychodzi na to, że jestem ostatnia pod każdym względem, a to nie jest prawda. Bo np. E.W. ma dobrą pracę, ale niepoukładane życie osobiste. E.P. ma dom, ale pracują razem z mężem od świtu do zmroku a po zmroku także i dzieci widują w weekendy jak zawożą je do babci (bo przez sb i nd pracują nad zleceniami aby mieć kasiorę). Mąż nieźle zarabia, ale nie spędza czasu z dziećmi, nie potrafi gotować, ma bardzo ubogie kontakty społeczne. I ja jak się porównuję to nie biorę pod uwagę całokształtu danej osoby, tylko wyrywam z kontekstu jakąś jedną cechę. Więc czuję się źle. A kiedy zdobędę się na bardziej obiektywne spojrzenie to widzę, że ogarniam dom, dzieci, pomagam mężowi w jego działalności, pomagam mamie w jej działalności, angażuję się w jakieś doraźne akcje pomocowe, spędzam z dziećmi fajnie czas, mam dużą wiedzę z różnych dziedzin, robię drugie studia. Nie jestem wyspecjalizowana, tylko raczej wielofunkcyjna. Biorąc pod uwagę, że nie jestem zdrowa, mam różne poważne obciążenia i chorob,y to całościowo - radzę sobie. Ale jak się porównuję wyrywkowo to we niczym nie jestem specjalistką. (Ale sobie posłodziłam )



Dla mnie błogosławieństwem jeśli chodzi o rupiecie było kilka przeprowadzek w stosunkowo krótkim czasie. Przy pierwszej wlokałam ze sobą wszystko a przy ostatniej wyrzuciłam więcej, niż ze sobą zabrałam



jestem więc naiwna do kwadratu, wierzę, że uda mi się jako tako ogarniać i organizować się i okiełznać prokrastynację, choć dotarło do mnie, że będzie to wymagało ciagłej pracy, nie jestem z urodzenia zorganizowana, ale dzięki pracy mogę dojśc do jako takich wyników. Nie odbieraj mi tych złudzeń


Nie mam takiej listy zrobionej, to tylko kilka spraw, lista pewnie byłaby kilometrowej długości
Chyba jesteśmy podobne (ale nie wiem czy to nam wyjdzie na zdrowie) Ja również porównuje się wyrywkowo - a w wielu aspektach jestem do przodu. I masz zupełną rację ze zawsze jest coś kosztem czegoś. Gdyby mnie spytać czy oddałabym moje małżeństwo (bardzo udane, z minimalną ilością w sumie ożywczych nieporozumień) za świetna karierę (obiektywnie nie istniejącą) - to powiedziałabym że nie (i to bez wahania)... Czy chciałabym żeby obie rzeczy były "średnie na jeża" - też nie. Zresztą nawet moja sytuacja edukacyjno-zawodowa nie jest taka zła w porównaniu np z X. która ma co prawda etat urzędniczy (święty gral stałej i w miarę pewnej pracy) ale perspektywy ma takie że już w tym urzędzie zostanie do końca zycia (a już ją to nudzi i irytuje)... A ja mam jeszcze sporo możliwości ... itd
Czyli to się sprowadza do tego czy widzimy szklanke do połowy pełną czy do pusta
Dlaczego ja widzę pustą ? Chyba dlatego że jestem z siebie niezadowolona. Z natury jestem raczej leniwa, niezorganizowana i chaotyczna . Ale wciąż jest we mnie jakieś utopijne pragnienie perfekcjonizmu . No i rozdźwięk między rzeczywistoscią a wizją powoduje frustrację ... Ale też wierzę ze pewne rzeczy można w sobie "poprawić"... Zresztą widze po sobie - kiedyś byłam bałaganiarą negującą wszelkie uwagi na ten temat , teraz mam pewiennawyk sprzątania, ogarniania, bałagan zaczął mi przeszkadzać (i bardzo dobrze
CO do rzeczy i przeprowadzek - ja przy każdej przeprowadzce zwoziłam rzeczy do domu z myślą "kiedyś to posegreguje" .. Jak łatwo się domyślić - kiedyś nigdy nie nastąpiło
Joanna XL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 12:57   #817
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Lynnette - podziwiam Cie, za tak precyzyjne odniesienie sie do naszych postow Czy to nie jest przypadkiem pro?:P

Ech...a co do @ to wspolczuje Ci rownie jak sobie samej :/ najbardziej nie lubie tego, ze za wolno dzialajacy komputer, rozlana woda podczas nalewania herbaty, czy pryskajaca piana podczas zmywania jest w stanie wpedzic mnie do rowu marianskiego i sprawic, ze natychmiast bede ryczec. KTO TO SLYSZAL, miec hormony.

Dzis mam wlasnie taki dzien, musialam cos ustawic i myslalam, ze mnie zaleje morze slonych lez. A trzeba bylo tylko 2 minuty spedzic na przeczytaniu instrukcji. CALA JA.

Marze o domku na wsi. na niewielkim zielonym wzgorzu. O pracy, ktora bede mogla wykonywac z domu, o polkach w domu pelnych ksiazek, filizanek, ziol, o kuchnii w ktorej bede sie czuc bardzo komfortowo. marze o tym, bym kontrolowala swoje zycie, a nie o tych ciaglych watpliwosciach, rozstaniach, zakretach. marze o dzieciach. tydzien byl ostatnim z anty, chce sie przygotowac do, miec 'czysty' organizm.
coraz bardziej mam wrazenie, ze moj doktorat bedzie 'do kieszeni' bo odnajduje w sobie nowe powolania, fakt, podoba mi sie to co robie, ale czy chce to robic do konca zycia ? Chce byc szczesliwa, a bede robiac to co lubie. nawet jezeli ma to byc sadzenie szczypioru. Da sie zrobic cos co przynosi i pieniadze i satysfakcje w tym samym momencie (np body.naturally, chcialabym miec cos takiego kiedys we wspolpracy z moim blogiem).

Kurs na dietetyka jest online, ogolnie zajmuje 3 miesiace, ale ja chcialabym zrobic szybciej

chyba mam ostatnio jakis spadek po weselu. to byl taki punkt kulminacyjny w moim zyciu, po korym mielismy lagodnie plynac na jachcie (mahoniowym!) poprzez morza doswiadczen. Okazalo sie, ze nawet na srodku oceanu mozna znalezc wystajace skaly o ktore latwo sie roztrzaskac. CZUJNOSC, cale zycie czujnosc i uwaga.

czego ja chce od zycia, tak wlasciwie? pozwolenia na lenistwo? Nikt nie robi tego co lubi. robi to po pracy i dlatego jego zycie jest wartosciowe. Czy mi to nie wystarczy ?

Stwierdzam - okres-filozof, jak nic.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 13:11   #818
Joanna XL
Zakorzenienie
 
Avatar Joanna XL
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Rozprawiłam się z żabozaurem ... Utrudniłam sobie to jak mogłam ale mimo wszystko - udało się... Powinnam czuć ulgę (czuję) i zadowolenie z siebie (a słyszę głosik "i naprawdę trzeba to było tak odwlekać? przecież to takie proste, normalny człowiek by to załatwił rok temu itd"). A trzeba sobie powiedzieć - skoro z tym tak zwlekałam i tak mnie to stresowało tzn że to był dla mnie duży problem i skoro sprawę załatwiłam to jest to duży sukces. Howgh.

Stan załatwienia listy żabek,żabsk i żabozaurów : 1/7


Dziękuje komuś (Burej kocurce) za wstawienie linków do psycho-kitów - jak dla mnie b. cenna lektura

---------- Dopisano o 13:11 ---------- Poprzedni post napisano o 13:05 ----------

A teraz idę ...podziałać
Joanna XL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 13:18   #819
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Witajcie dziewczyny, witam się z doskoku (jak zwykle) i ja. Ostatnio oglądałam blogi ludzi którzy mają hobby i wiecie co chyba pierwszy raz w życiu pomyślałam, że ja też tak mogę, bo niby dlaczego nie i kto mi zabroni to że miewam słomiany zapał, hmmm cóż czasem tak bywa, najważniejsze żebym coś robiła bo chce, takim sposobem ostatnio w 2,5 tyg zrobiłam szydełkowy kocyk, mimo że zabierałam się do niego z 2 m-ce. Ale jak już siadłam to sprawiało mi to taką radość że chciałam robić dalej, więc najważniejsze to w końcu w siebie uwierzyć i robić małymi kroczkami to co się chce i jak się chce
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 15:23   #820
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Chyba jesteśmy podobne (ale nie wiem czy to nam wyjdzie na zdrowie) Ja również porównuje się wyrywkowo - a w wielu aspektach jestem do przodu. I masz zupełną rację ze zawsze jest coś kosztem czegoś. Gdyby mnie spytać czy oddałabym moje małżeństwo (bardzo udane, z minimalną ilością w sumie ożywczych nieporozumień) za świetna karierę (obiektywnie nie istniejącą) - to powiedziałabym że nie (i to bez wahania)... Czy chciałabym żeby obie rzeczy były "średnie na jeża" - też nie. Zresztą nawet moja sytuacja edukacyjno-zawodowa nie jest taka zła w porównaniu np z X. która ma co prawda etat urzędniczy (święty gral stałej i w miarę pewnej pracy) ale perspektywy ma takie że już w tym urzędzie zostanie do końca zycia (a już ją to nudzi i irytuje)... A ja mam jeszcze sporo możliwości ... itd
Trochę jest podobieństw, ale też dużo jest różnic. Ja nie mam szans na karierę, nawet na pracę w urzędzie. Moje porównania wyrywkowe zawsze wypadają na moją niekorzyść bo zawsze porównuję się do osób mających większe osiągnięcia. Małżeństwo mam wyjątkowo wyjątkowe, nie jest bardzo udane, ale nie jest nieudane i co ważne, z biegiem lat nasz związek jest coraz bardziej wspierający (dla obojga), jesteśmy z niego (oboje) bardziej zadowoleni. Po osiemdziesiątce to juz wogóle będzie cud, miód, orzeszki, tęcza i jednorożce

---------- Dopisano o 15:23 ---------- Poprzedni post napisano o 15:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Lynnette - podziwiam Cie, za tak precyzyjne odniesienie sie do naszych postow Czy to nie jest przypadkiem pro?:P
No chyba nie bardzo, mam kolejny dzień chorowania, mogłam sobie pozwolić na luksus przeczytania wszystkich Waszych wypowiedzi i odnieść się tam, gdzie miałam chęć.
Mój stan wykonania planu na chwilę obecną:
- sms do E. że nie przyjedziemy (żaba)
- zawieźć i odebrać dzieci
- zrobić jedzonko do przedszkola
- nastawić czerwone - mozliwe dopiero jak dzieci wrócą z przedszkola
- wymyslić co na obiadokolację (kaczka) i przygotować
- ewentualne małe zakupy pod kątem obiadokolacji
- ogarnąć kuchnię, p-pokój, toaletę; byle jak - mogę to zrobić dopiero wieczorem, aby miało jaki taki sens, po tym, jak dzieci zjedzą i przetoczą się przez kuchnię i in. pomieszczenia
- tapeta conajmniej minimalna
- rozładować zmywarkę
- szlaczki, pamiętniczki - mozliwe dopiero jak dzieci wrócą z przedszkola
- wyczyścić płytę

Dodatkowo przeczyściłam szybę w piekarniku, umyłam lustro, przeczytałam rozdział z książki. I zadzwoniłam (kolejna sprawa urzędowa, żaba rozwijająca się już w żabsko). Odebrałam i poskładałam fotelik dla młodszego dziecka.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Ech...a co do @ to wspolczuje Ci rownie jak sobie samej :/ najbardziej nie lubie tego, ze za wolno dzialajacy komputer, rozlana woda podczas nalewania herbaty, czy pryskajaca piana podczas zmywania jest w stanie wpedzic mnie do rowu marianskiego i sprawic, ze natychmiast bede ryczec. KTO TO SLYSZAL, miec hormony.
Mnie, niestety, bardziej idzie w stronę agresji. Chodzę wkurzona na maksa, wszystko mi przeszkadza. Przed @ zamieniam się w jędzę W każdym razie przytulam, jak zajdziesz w ciążę to przez jakis czas nie będzie PMSu (będą za to inne atrakcje), choć rozumiem, że w Twojej (Waszej) sytuacji jeszcze kilka cykli pomęczysz się z PMSem
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 15:30   #821
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Chyba opuściłam ostatnio przywitania.
Cześć, Galaretka, Mia, Edsonka. Wskakujecie na stałe, czy jeszcze się nam przyglądacie?
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 16:50   #822
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Powiem Wam, Dziewczyny, że poniedziałkowy poranek to stan umysłu... I, co gorsza, cierpi na to połowa dziekanatu.
9.30 - 9.45 pościelić łóżko, ogarnąć pokój, pozmywać naczynia
9.45 - 10.15 prysznic
10.15 - 10.45 śniadanie
10.45 - 11.30 odpisać na maila bez użycia słów powszechnie uznawanych za niecenzuralne
11.30 - 12.00 ostatnie poprawki podania, wydruk
12.00 - 12.30 doprowadzić wygląd do przyzwoitego stanu
12.30 - 13.00 ksero
13.00 - 17.00 Wielka Wyprawa do Dziekanatu /i tak [cenzura] nic nie załatwiłam i muszę jeszcze raz pójść - biuroidiokracja
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 17:31   #823
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Odp: Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Powiem Wam, Dziewczyny, że poniedziałkowy poranek to stan umysłu... I, co gorsza, cierpi na to połowa dziekanatu.
9.30 - 9.45 pościelić łóżko, ogarnąć pokój, pozmywać naczynia
9.45 - 10.15 prysznic
10.15 - 10.45 śniadanie
10.45 - 11.30 odpisać na maila bez użycia słów powszechnie uznawanych za niecenzuralne
11.30 - 12.00 ostatnie poprawki podania, wydruk
12.00 - 12.30 doprowadzić wygląd do przyzwoitego stanu
12.30 - 13.00 ksero
13.00 - 17.00 Wielka Wyprawa do Dziekanatu /i tak [cenzura] nic nie załatwiłam i muszę jeszcze raz pójść - biuroidiokracja
Ale...dzisiaj wtorek
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 18:05   #824
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Odp: Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Ale...dzisiaj wtorek
No właśnie. A panie Halinki nadal w poniedziałkowym nastroju.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 18:19   #825
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Czyli to się sprowadza do tego czy widzimy szklanke do połowy pełną czy do pusta
Dlaczego ja widzę pustą ? Chyba dlatego że jestem z siebie niezadowolona. Z natury jestem raczej leniwa, niezorganizowana i chaotyczna . Ale wciąż jest we mnie jakieś utopijne pragnienie perfekcjonizmu . No i rozdźwięk między rzeczywistoscią a wizją powoduje frustrację ... Ale też wierzę ze pewne rzeczy można w sobie "poprawić"... Zresztą widze po sobie - kiedyś byłam bałaganiarą negującą wszelkie uwagi na ten temat , teraz mam pewien nawyk sprzątania, ogarniania, bałagan zaczął mi przeszkadzać (i bardzo dobrze
CO do rzeczy i przeprowadzek - ja przy każdej przeprowadzce zwoziłam rzeczy do domu z myślą "kiedyś to posegreguje" .. Jak łatwo się domyślić - kiedyś nigdy nie nastąpiło
O, jesteś mną

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Ech...a co do @ to wspolczuje Ci rownie jak sobie samej :/ najbardziej nie lubie tego, ze za wolno dzialajacy komputer, rozlana woda podczas nalewania herbaty, czy pryskajaca piana podczas zmywania jest w stanie wpedzic mnie do rowu marianskiego i sprawic, ze natychmiast bede ryczec. KTO TO SLYSZAL, miec hormony.

Dzis mam wlasnie taki dzien, musialam cos ustawic i myslalam, ze mnie zaleje morze slonych lez. A trzeba bylo tylko 2 minuty spedzic na przeczytaniu instrukcji. CALA JA.

Marze o domku na wsi. na niewielkim zielonym wzgorzu. O pracy, ktora bede mogla wykonywac z domu, o polkach w domu pelnych ksiazek, filizanek, ziol, o kuchnii w ktorej bede sie czuc bardzo komfortowo. marze o tym, bym kontrolowala swoje zycie, a nie o tych ciaglych watpliwosciach, rozstaniach, zakretach. marze o dzieciach. tydzien byl ostatnim z anty, chce sie przygotowac do, miec 'czysty' organizm.
coraz bardziej mam wrazenie, ze moj doktorat bedzie 'do kieszeni' bo odnajduje w sobie nowe powolania, fakt, podoba mi sie to co robie, ale czy chce to robic do konca zycia ? Chce byc szczesliwa, a bede robiac to co lubie. nawet jezeli ma to byc sadzenie szczypioru. Da sie zrobic cos co przynosi i pieniadze i satysfakcje w tym samym momencie (np body.naturally, chcialabym miec cos takiego kiedys we wspolpracy z moim blogiem).

Kurs na dietetyka jest online, ogolnie zajmuje 3 miesiace, ale ja chcialabym zrobic szybciej

chyba mam ostatnio jakis spadek po weselu. to byl taki punkt kulminacyjny w moim zyciu, po korym mielismy lagodnie plynac na jachcie (mahoniowym!) poprzez morza doswiadczen. Okazalo sie, ze nawet na srodku oceanu mozna znalezc wystajace skaly o ktore latwo sie roztrzaskac. CZUJNOSC, cale zycie czujnosc i uwaga.

czego ja chce od zycia, tak wlasciwie? pozwolenia na lenistwo? Nikt nie robi tego co lubi. robi to po pracy i dlatego jego zycie jest wartosciowe. Czy mi to nie wystarczy ?

Stwierdzam - okres-filozof, jak nic.
Nebula, pocieszę się, że mam podobne myśli na temat życia...a co więcej...wszyscy ludzie tak myślą. Bo kto niby marzy o tym, żeby pracować? W ogóle by nie było graczy w lotto marzących tylko o tym, żeby zdobyć szybko kupę kasy i wyprowadzić się na egzotyczną wyspę i do końca życia bujać się w hamaczku
Więc..tak naprawdę to chyba trzeba robić wszystko tak, żeby być zadowolonym i tyle, bo o co innego tu chodzi w tym życiu?

Już tak poważnie przygotowujesz się do ciąży? Wow...kurcze...myślę, że będziesz fajną mamą

A ja też tabletki odstawiam, bo ześwirowałam...zaczęła mnie ociupinkę pobolewać noga i wpadłam wręcz w panikę, że dostanę zakrzepicy i umrę...co noc teraz wydaje mi się, że umrę nagle i nikt się nawet nie zorientuje - biorę aspirynę, piję mnóstwo wody i... boję się zasnąć Normalne to to nie jest...ale przywykłam do swoich dziwactw. No i dla własnego spokoju odstawię paskudztwa hormonalne na kilka miesięcy...

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
No właśnie. A panie Halinki nadal w poniedziałkowym nastroju.
Haha Noo...to w sumie żadna różnica czy poniedziałek czy wtorek
__________________


Edytowane przez bura kocurka
Czas edycji: 2013-09-24 o 18:21
bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 18:26   #826
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Mnie, niestety, bardziej idzie w stronę agresji. Chodzę wkurzona na maksa, wszystko mi przeszkadza. Przed @ zamieniam się w jędzę
no własnie ja zamienimiam sie ...nawet sama nie wiem w kogo..ale jest mi z tym bardzo źle...rożne tabsy(anty) juz brałam ale to nie ich wina...beż tabsów też tak mam nooo sssucczzz ze mnie okropna wsio mnie wkurza nawet,ze pies się na mnie za bardzo patrzy

Emi dzieki za pdf wyobraż sobie ,ze to co pobrałam z chomika to dokładnie to samo...mam problem z UWAŻNOŚCIĄ:conf used: dzis zgubiałm moja karte sim...patri bura lasub(kontakt przez fb)
czy była jakas pozycja w tym temacie która ominełam?źle mi ze sobą...z tego powodu,kiedyś myśląłam,że to roztrzeoanie ale teraz widze ze to coś zupełnie innego chyba duzo gorszego

zrobione:
-pranie x 2
-pościelone łózka
-wizyta w pracowni rtg
-kserowanie dokumentów ()
-pojechanie na rozmowe w sprawie pracy!
-usmazenie kotletów
-ugotowana zupa
-umówienie sie na jutro do chirurga na usunięcie ósemki
-pozamiatane podlogi
-poukladane zabawki młodego
-składanie prania
uffffff mam dośc a jeszcze pranie trzeba schowac,naszykowac mlodego do snu...i ...mam ochote dzis na drinka

Witam nowe dziewczyny...a wywoluje Tygryska i Aper gdzie jestescie
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 19:24   #827
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Dziewczyny, tak kompletnie nie w temacie prokrastynacji chciałam się spytać czy któraś z Was użyuwa pudrów sypkich?
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 19:28   #828
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Lynette, czasami tak. I pewnie sporo dziewczyn tutaj też.
A czemu pytasz?
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 19:37   #829
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Nigdy nie używałam sypkich a teraz zaszalałam (królowa oszczędzania się kłania ) i zamówiłam sypki I dotarło do mnie, że potrzebuję kupić pędzel. Weszłam na podfora makijażowe i pędzlowe i liczba postów i informacji mnie przygniotła. Potrzebuję porady na temat pędzla, jaki sobie na początek wybrać.
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 19:45   #830
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

U mnie się sprawdza EcoTools z długą rączką. Dałam za niego 18zł i to najlepsza cena, jaką widziałam. Kupiłam w ciemno na dantejskiej promocji w drogerii na literę R.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 19:54   #831
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Wybrałam sobie Ecotools Large Powder 1200 tak wstępnie. (Mam inne - bardzo tanie - pędzle Ecotoolsa do makijażu oczu i jestem z nich bardzo zadowolona) Oglądałam jakies bardziej wypasione Hakuro czy Maestro ale na nie musiałabym ok.50zl wydać. A chciałabym mniej
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 20:20   #832
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Właśnie się dopatrzyłam, że mój jest Bamboo Powder Brush 1200.

Powinnaś być zadowolona "na początek", sama jestem na tym etapie i mi odpowiada.
Niedawno z Cindy się zgadałyśmy, że ET są fajne.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 20:48   #833
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Hej wtorkowo


Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
no własnie ja zamienimiam sie ...nawet sama nie wiem w kogo..ale jest mi z tym bardzo źle...rożne tabsy(anty) juz brałam ale to nie ich wina...beż tabsów też tak mam nooo sssucczzz ze mnie okropna wsio mnie wkurza nawet,ze pies się na mnie za bardzo patrzy

Emi dzieki za pdf wyobraż sobie ,ze to co pobrałam z chomika to dokładnie to samo...mam problem z UWAŻNOŚCIĄ:conf used: dzis zgubiałm moja karte sim...patri bura lasub(kontakt przez fb)
czy była jakas pozycja w tym temacie która ominełam?źle mi ze sobą...z tego powodu,kiedyś myśląłam,że to roztrzeoanie ale teraz widze ze to coś zupełnie innego chyba duzo gorszego

zrobione:

-pojechanie na rozmowe w sprawie pracy!

uffffff mam dośc a jeszcze pranie trzeba schowac,naszykowac mlodego do snu...i ...mam ochote dzis na drinka

To jest właśnie cała "Terapia rodziny"

Co do takiej dekoncentracji, to właśnie uważność się tu przydaje, ale z lektur to bardziej chyba "Cud uważności". Choć dla mnie zbyt buddyjski.

Di - najlepsza jest tu chyba praktyka - skupiania na tym, co się aktualnie robi, nie czytaj na to książek

Jak poszła rozmowa? I co to za praca?

Ja też mam ochotę na drinka - w zasadzie na kilka łyków zmrożonej whisky

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Dziewczyny, tak kompletnie nie w temacie prokrastynacji chciałam się spytać czy któraś z Was użyuwa pudrów sypkich?
Ja używam codziennie - tj. do każdego makijażu Pędzel mam jakiś zwykły, nawet nie wiem jaki dokładnie, bo dawno zakupiony. Czasem używam poduszki pudrowej, ponoć najlepszą techniką nakładania jest przykładanie "narzędzia" do twarzy, nie rozprowadzanie.

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Ja jestem wierna soczewkom B&L, chyba trzeba po prostu trafić na swoją markę.

- "Czerwone gardło"
W moim przypadku myślę, że nie chodzi o markę, tylko właśnie o właściwości soczewek, które są ok. do pewnego momentu...

Przeczytałam "Czerwone gardło" i miałam zapytać co to. Później zorientowałam się, że to tytuł książki, którą nie tak dawno czytałam. Ale do tej chwili nie mogę sobie przypomnieć o czym była

Czy tylko ja tak mam, czy to powszechne - że tytuł odłącza się od treści książki i ulatuje? U mnie tak jest bardzo bardzo bardzo często.

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Schodzi mi skóra z wnętrza dłoni, więc to chyba znak, żeby się dowitaminować. A najchętniej wymyśliłabym jakiś sensowny detoks, no ale póki żywię się w domu, raczej nie przejdzie.

* porządek w 1 folderze
Retimax polecam na dłoń.



Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

Miałam brać się za farbowanie głowy, a tu wiadomość, że mogą być przerwy w dostawie wody.
Około 11 idę z dziećmi do parku wychowawczyni poprosiła o pomoc w opiece nad grupą mojej córki.
A teraz spróbuję sprawić, by spod sterty rozmaitych papierów i zabawek ukazał się mój stół, przy którym właśnie siedzę.
Kiss.
I jak farbowanie i dzieciowanie?

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Wczoraj wdałam się w rozmowe z okulistą - podziele się uzyskana wiedza bo ja o tym nie wiedziałam - może komuś się przyda:
1. Laserową korekcje wzroku należy odłożyć do momentu gdy urodzimy już wszystkie dzieci, które planujemy urodzić (podobno ciąże mogą pogarszzać wzrok i po dwóch zostaniemy znowu z wadą -1,5/2 i koniecznością noszenia okularów
2. Należy bardzo uważać z wodą (jezioro basen) - podobno czai się tam amaba - zaraz po kontakcie nalezy zdjąć soczewki żeby się nie zadomowiła
3. Podobno kwestia powikłan zwiazanych z noszeniem soczewek to nie kwestia czy się pojawią tylko kiedy ...
Trzecie mnie mocno zmartwiło - bo bez soczewek życia sobie nie wyobrażam


Niestety jestem chora Ledwo jesień sie zaczęła a ja już przeziębiona ...

Zdrowia

O amebie słyszałam w kontekście wakacji, basenów itp.

Ja też nie chcę wyobrażać sobie nawet nienoszenia soczewek. Teraz noszę okulary i męczę się okropnie. Jedyne, co mi może poprawić humor to nowe oprawki

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość


Staram się tego typu rzeczy: schludne ubranie, conajmniej minimalna tapetka - aby weszły mi w krew, żebym to robiła z automatu, bez myślenia. Bo najchetniej bym chodziła w spodniach dresowych i bluzce a na nogach sandały/sportowe buty + bluza z kapturem lub kurtka. I taki look był ok przez całe moje lata dwudzieste, faktycznie odejmował mi wtedy lat, ale ostatnimi czasy wyglądam dużo starzej i lepiej dla mnie, abym się wdrożyła w te porządniejsze ubrania
A z paznokciami nie umiem dojśc do ładu i składu, jakiś czas temu przestałam ogryzać (zaczełam obgryzać w zerówce...), uczę się piłować i obcinać bo wcześniej nie miałam nawet pilniczka Kupiłam tez lakier który mi się podoba i niestety, jak pomaluję rano to wieczorem muszę zmywać, odpryskuje Może mam byle jaki lakier, może źle maluję, może moje pazurki nie nadają się do malowania. Nie wiem, nie zgłębiałam jeszcze tematu.

Ja mam nawyk makijażu, zawsze robię, jest u mnie jak mycie zębów. Choć jeśli jestem cały dzień w domu, szczególnie sama, to wtedy się nie maluję dla zdrowia Nie umiem stwierdzić nawet kiedy się wyrobił...

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Lynnette - podziwiam Cie, za tak precyzyjne odniesienie sie do naszych postow Czy to nie jest przypadkiem pro?:P

Ech...a co do @ to wspolczuje Ci rownie jak sobie samej :/ najbardziej nie lubie tego, ze za wolno dzialajacy komputer, rozlana woda podczas nalewania herbaty, czy pryskajaca piana podczas zmywania jest w stanie wpedzic mnie do rowu marianskiego i sprawic, ze natychmiast bede ryczec. KTO TO SLYSZAL, miec hormony.

Dzis mam wlasnie taki dzien, musialam cos ustawic i myslalam, ze mnie zaleje morze slonych lez. A trzeba bylo tylko 2 minuty spedzic na przeczytaniu instrukcji. CALA JA.

Marze o domku na wsi. na niewielkim zielonym wzgorzu. O pracy, ktora bede mogla wykonywac z domu, o polkach w domu pelnych ksiazek, filizanek, ziol, o kuchnii w ktorej bede sie czuc bardzo komfortowo. marze o tym, bym kontrolowala swoje zycie, a nie o tych ciaglych watpliwosciach, rozstaniach, zakretach. marze o dzieciach. tydzien byl ostatnim z anty, chce sie przygotowac do, miec 'czysty' organizm.
coraz bardziej mam wrazenie, ze moj doktorat bedzie 'do kieszeni' bo odnajduje w sobie nowe powolania, fakt, podoba mi sie to co robie, ale czy chce to robic do konca zycia ? Chce byc szczesliwa, a bede robiac to co lubie. nawet jezeli ma to byc sadzenie szczypioru. Da sie zrobic cos co przynosi i pieniadze i satysfakcje w tym samym momencie (np body.naturally, chcialabym miec cos takiego kiedys we wspolpracy z moim blogiem).

Kurs na dietetyka jest online, ogolnie zajmuje 3 miesiace, ale ja chcialabym zrobic szybciej

chyba mam ostatnio jakis spadek po weselu. to byl taki punkt kulminacyjny w moim zyciu, po korym mielismy lagodnie plynac na jachcie (mahoniowym!) poprzez morza doswiadczen. Okazalo sie, ze nawet na srodku oceanu mozna znalezc wystajace skaly o ktore latwo sie roztrzaskac. CZUJNOSC, cale zycie czujnosc i uwaga.

czego ja chce od zycia, tak wlasciwie? pozwolenia na lenistwo? Nikt nie robi tego co lubi. robi to po pracy i dlatego jego zycie jest wartosciowe. Czy mi to nie wystarczy ?

Stwierdzam - okres-filozof, jak nic.




Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny, witam się z doskoku (jak zwykle) i ja. Ostatnio oglądałam blogi ludzi którzy mają hobby i wiecie co chyba pierwszy raz w życiu pomyślałam, że ja też tak mogę, bo niby dlaczego nie i kto mi zabroni to że miewam słomiany zapał, hmmm cóż czasem tak bywa, najważniejsze żebym coś robiła bo chce, takim sposobem ostatnio w 2,5 tyg zrobiłam szydełkowy kocyk, mimo że zabierałam się do niego z 2 m-ce. Ale jak już siadłam to sprawiało mi to taką radość że chciałam robić dalej, więc najważniejsze to w końcu w siebie uwierzyć i robić małymi kroczkami to co się chce i jak się chce
dobrze to ujęłaś Jeśli nie będzie to zadaniowe, to nieważne, czy słomiany zapał, czy żelazna dyscyplina - ważne zadowolenie, chęć, przyjemność, bycie w czynności - okazjonalne, czy ciągłe

------------------------------------------------------------------------------

Dziś z powodu szczególnych okoliczności przeczytałam:
Tallib, Każdy moment
Fokus, Wszystko będzie dobrze
Paktofonika, Chwile ulotne
Łona, Rozmowa z Bogiem
Wisława Szymborska, Nic dwa razy
Jan Twardowski, Spieszmy się
Zbigniew Herbert, Przesłanie Pana Cogito
Edward Stachura, Człowiek człowiekowi
-> zintegrowanie tych treści i środków wyrazu zrobiło mi coś dziwnego, pozytywnie


"[...]Życie jem jak Milkę
Bowiem wiem że jestem lśnieniem
I okamgnieniem
Że będę wspomnieniem
Za pozwoleniem, sprawdź to
Zanim schowasz dzień pod powiekami
Powiedz co z twoimi niepozałatwianymi sprawami
Czasami wręcz zasysam otoczenie moimi receptorami
Zachwycam się chwilami jak dobrymi produkcjami
Film na siatkówce zdobywa nagrodę Grammy
Za brak porównania z celuloidami
Momentami pomiędzy oddechami
Życie falami tsunami
Zalewa doznaniami i bodźcami
[...]
Jesteście, więc zauważcie to nareszcie
Odbierzcie dzisiejszy dzień jak podarunek
Cieszcie się i obierzcie na jutro kierunek
Odważcie się, zróbcie ten krok
Podnieście wzrok
Na razie, strzałka, mówił Fokusmok

[...]
Chwile ulotne chwytam
Jak sygnał satelita
I ta różnica
Nie krążę po orbitach
Lecz twardo stąpam po chodnikach
Chcę żyć aktywnie nim wyciągnę kopyta
Jest pewna dewiza którą znam
Carpe diem
Uznają ją ludzie, z którymi gram
O tym wiem
Z każdym dniem łapię chwile
Ulotne jak motyle
Na stałe
Koduję we fragmentach bądź całe
Zapamiętałem już ich bez liku
Wszystkie mam w sobie
Żadnej w pamiętniku
Zaś w notatniku bądź w kalendarzyku
Notuję zadania i termin wykonania
Zgroza
[...]
Chwile przychodzą tam jak koza do woza
Raz łapię chwile
Te słodziutkie choć krótkie
Innym razem te
Bezpowrotne i ulotne


[...]
Życie nasze składa się z krótkich momentów
Cudownych chwil czy przykrych incydentów
Niczego nie przegapię
Wszystkie je łapię
Korzystam z talentu
Przelewam go na papier
Więc łapię chwile ulotne jak ulotka
Ulotne chwile łapię jak fotka
Dbam, by chwile ulotne jak notka
Nie uleciały jak ulotna plotka
W niepamięć
Każdy gest i każde zdanie
Obrazy przed oczami
Zawieszone jak na ścianie
Te w ramie
To jedno co na pewno zostanie
Reszta przeminie jak znoszone ubranie
Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień
Nie masz co wspominać?
Lepiej swe życie zmień
Póki czas
Nie czeka na nas
Więc zaśpiewaj jeszcze raz
[...]
Więc jestem rad
Z każdego poranka i wieczoru
Dawno już dokonałem wyboru
I jestem dyspozytorem własnych torów
Spełniam się w muzyce hardcore'u
I wiem, że wspomnienie nigdy nie zginie
Tak jak wspomnienie po pierwszej dziewczynie
Jak czasy podstawówki
Zbite butelki, ubite lufki
Starte zelówki w podróży
Polowanie na chwile się nie dłuży, się nie nuży

Łapię chwile ulotne jak ulotka
Ulotne chwile łapię jak fotka"

Choć to nie muzyka mojej młodości to wcale nie naiwnie mi dzisiaj zagrała

-----------------------------------------------------------------------

Owocny dzień dziś miałam:
- zlecenie 1 - 95% zrobione
- znalazłam genialny i mega porządkujący materiał do najważniejszego projektu
- praca od 8.30-16.30
- zakupy
- przełożenie angielskiego

Przyjemności:
- wizażowanie
- gotowanie: burgery domowe z chudej wołowiny z konfiturą z czerwonej cebuli w bułce graham ze słonecznikiem, do tego pycha świeże warzywa

Przede mną:
- przelew - zakup książki
- rachunki (tel. internet)
- prasowanie / serialowanie
- segregator

Edytowane przez emi_lka
Czas edycji: 2013-09-24 o 21:03
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 21:34   #834
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Emi pozytywnie dziś brzmisz
zaintrygowała mnie konfitura z czerwonej cebuli..., jaki ma smak?
Z tytułami książek też tak mam, a nawet z treścią, bo pochłaniam te kryminały, wciągam się w nie, i równie szybko zapominam o czym były

Makijaż powinnam zacząć przywiązywać do niego większą wagę, ostatnio tylko podkład, puder i tusz do rzęs. W ogóle czuję się zapyziała, źle mi z tym. Mam koleżankę - sąsiadkę, o której godzinie bym do niej nie zajrzała zawsze pełna tapeta, podkład idealnie nałożony, oko zrobione. raz nakryłam ją bez tapety i zobaczyłam, że ma cerę idealną i...bladą totalnie. Spytałam ją dlaczego. Powiedziała, że nigdy nie opala twarzy. Dopiero potem dotarło do mnie, że i tak by jej nie opaliła

Joanno i Lynette jeśli chodzi o porównywanie to znalazłam swój sposób na nie: jeśli blado wypadam przy kimś z kim się porównuję w czymś tam zawsze myślę o tym, że nie ma ludzi idealnie zadowolonych i szczęśliwych, każdy ma jakieś problemy nawet jeśli o nich nie mówi i zawsze się uśmiecha. Może X ma super pracę i się w niej realizuje, ale np. ma mega zazdrosnego męża.

Lilith890502 ja też często myślę, że też tak mogę, na myśleniu się kończy, tym bardziej podziwiam i mam nadzieję, że kocyk to dopiero początek.

Psychokity przejrzałam i byłam w szoku, że odnalazłam wśród cech, jakimi nie powinni się wyróżniać terapeuci cechy mojej psycho, na szczęście intuicja podpowiedziała mi, że coś jest nie ten tegos...


Nebulko filozof jest ok, u mnie objawia się to i


Isza żaby są obłędne

Patri pamiętam chwytanie się za uchofajna impreza rodzinna, brakuje mi takich klimatów...udało Ci się w końcu farbnąć?

Joanno zdrowiej.


A mnie jest jakoś źle ze sobą. Rzucam się całą sobą w jedną aktywność, wszystko pozostałe leży odłogiem. Nie umiem organizować się w czasie. Dodatkowo gdzieś około 15-17 nie ma mnie, jestem nieprzytomna, senna, nic mi się nie chce, uchodzi ze mnie reszta energii. I mam takie odczucie, że nie ma mnie dla innych....Poza tym jest też tak, że pojawia się jakaś chęć, myśl, żeby coś zrobić. Nie robię nic, blokada, po co, tak naprawdę nie chce mi się (dalsza warstwa często mówi: boję się ->ludzi, ich opinii na mój temat, nieumiejętność mentalizacji - Patri dzięki za art na blogu). Nie wiem jak z tego wyjść, już tracę nadzieję, że się kiedyś dowiem..
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 21:42   #835
Cindy28
Lux Mundi
 
Avatar Cindy28
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

W wolnej chwili Was doczytam .
A póki co przyszłam powiedzieć, iż Focus to najsexowniejszt głos polskiego hh . Amen .
__________________
"Nie ma czasu na całowanie
niewłaściwych chłopców"...
Cindy28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 21:46   #836
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Psychokity przejrzałam i byłam w szoku, że odnalazłam wśród cech, jakimi nie powinni się wyróżniać terapeuci cechy mojej psycho, na szczęście intuicja podpowiedziała mi, że coś jest nie ten tegos...
Mogłabyś podać link do artykułu? Mam lenio-doła i wyszukiwarkowstręt.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 21:52   #837
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Przeczytałam "Czerwone gardło" i miałam zapytać co to. Później zorientowałam się, że to tytuł książki, którą nie tak dawno czytałam. Ale do tej chwili nie mogę sobie przypomnieć o czym była

Czy tylko ja tak mam, czy to powszechne - że tytuł odłącza się od treści książki i ulatuje? U mnie tak jest bardzo bardzo bardzo często.


Ja mam nawyk makijażu, zawsze robię, jest u mnie jak mycie zębów. Choć jeśli jestem cały dzień w domu, szczególnie sama, to wtedy się nie maluję dla zdrowia Nie umiem stwierdzić nawet kiedy się wyrobił...
Ja tak mam z tytułami filmów...ostatnio włączyliśmy jeden, którego tytuł nic mi absolutnie nie mówił, a jak obejrzałam dosłownie pierwsze 5 minut filmu to już wiedziałam, że widziałam ten film i pamiętałam fabułę. Tak samo często potrafię powiedzieć o czym był film, a tytułu za nic nie mogę sobie przypomnieć...albo kojarzy mi się jakiś inny

Nawyk makijażu też mam (standardowo puder/fluid plus puder, kredka brązowa na oczy i tusz do rzęs...to taka podstawa) I demakijażu nawyk też mam na szczęście...ale muszę używać uproszczonej formy błyskawicznej, innej nie zdzierżę
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 21:57   #838
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Mogłabyś podać link do artykułu? Mam lenio-doła i wyszukiwarkowstręt.
proszę:
http://psycho-kit.pl/?p=2614#more-2614

ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 21:58   #839
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
- gotowanie: burgery domowe z chudej wołowiny z konfiturą z czerwonej cebuli w bułce graham ze słonecznikiem, do tego pycha świeże warzywa
Emi, jak robisz burgery? I tą konfiturę?
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 22:26   #840
Bonjour_tristesse
Raczkowanie
 
Avatar Bonjour_tristesse
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV



Na dobry sen
"Nie rozwijam się w tempie społeczeństwa"
__________________
“the problem with the world is that the intelligent people are full of doubts while the stupid ones are full of confidence”


Mój blog minimalistyczno - modowy
Bonjour_tristesse jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-29 14:49:51


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:34.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.