|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#841 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
* obiad
* zapewnienie sobie komfortu wizualnego * film * bardzo długi i bardzo przykry mail * krótszy, ale równie przykry * dół, zakopanie się pod kołdrą, kurtyna...
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
#842 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Wtorek:
* czytanie Marqueza * śniadanie * jedzenie domowego sorbetu cytrynowo-limonkowego * ogarnięcie wymianki * kuracja olejkowa * robienie połowy obiadu * porządek w 1 szufladzie kuchennej * spacer na pocztę i wąchanie pigwy * wyrzucanie surowców wtórnych i śmieci * jedzenie siostrowych jagodzianek * zmywanie * suplementacja * ILO - sesja 1 TDPŚ * 2 maile allegrowe * jedzenie świeżych orzechów włoskich * wyszukiwanie biżuterii
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
#843 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 689
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Hej dziewczyny
mam ostatnio ciężkie dni, chciałabym tu do Was napisać, ale kompletnie nie wiem jak się tu wbić i co napisać jestem zła na siebie, bo nigdy nie mogę sobie jakoś zorganizować dnia...np idę tylko do szkoły, lub tylko do koleżanki, po prostu zrobię jedną główną rzecz danego dnia i już dalej nic mi się nie chcę, nie wiem co robić. Najchętniej wszystko bym przespała i już! niby mam w głowie jakieś pomysły co mogłabym zrobić, co mogłabym osiągnąć, ale tego nie robię, bo mam jakieś blokady, oprócz tego że mi się nie chcę, to i tak wiem że mi się nie uda, kilka razy coś próbowałam i nigdy nic z tego nie wychodziło. Wiem, może to jakieś użalanie nad sobą ? Możliwe. Jestem już zmęczona tym wszystkim
__________________
Maniaczka Yankee Candle ![]() Jestem kierowcą
![]() |
|
|
|
#844 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Zapomniałam wczoraj dopisać, że właśnie wstąpiła (to dobre słowo) jakaś nowa motywacja/napęd/ukierunkowanie... nie jest żmudna i wypracowana, wyciśnięta ze mnie, nie jest też to nadnaturalna energia... takie coś zrównoważonego, co nadaje mi jakiś kierunek.Właściwie powiedziałabym, że to zaangażowanie... Czemu powinnaś przywiązywać większą wagę do makijażu? Wybierz jakąś jedną aktywność i drobnymi krokami się do niej zabieraj... Smak konfitury... ma wszystko, co najsmaczniejsze w cebuli (słodyczo-słoność?), do tego lekki posmak karmelu. Bardzo aksamitny smak i faktura.Cytat:
a jaka to uproszczona forma? Wrzucę później przepisy do wątku kulinarnego w klubie. ---------- Dopisano o 08:15 ---------- Poprzedni post napisano o 08:14 ---------- Aaaaa, trzymajcie kciuki dziś ![]() za moją sprawę sprzed dwóch tygodni. |
||
|
|
|
#845 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
to nie pozwolenie na lenistwo chcesz pozwolenia na bycie szczęśliwą,ja tak to odbieram i moim zdaniem to zupełnie normalne... Cytat:
![]() środa nie wiem jak sie zapowiada ...mam tylko jedna najważniejszą sprawę...usunięcie ''8'' u chirurga i nie umeim dzis już na niczym innym się skupić...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
||
|
|
|
#846 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cześć Wam, dawno mnie tu nie było, wątek "podziubałam" o nadrabianu raczej nie ma mowy.
tak, czai się przede mną żaba wielka i pewnie odwlekam, pisząc do Was. Dużo roboty i dużo hm... chyba lenistwa? Poza tym mam bunt przedszkolaka w domu /lubi chodzić do przedszkola, po powrocie jest raczej ok, a wieczorem MASAKRA - nie chce sprzatać zabawek, ryk, rzucanie się na podłoge i wszystko jest NIE TAK; WSZYSTKO Dilayla |
|
|
|
#847 | |||||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Hej, a mi też prześlesz na maila? Znasz adres.
![]() Cytat:
A już jak tytuł nie wnosi ze sobą śladów pamięciowych, to mocno kiepsko. Farbowania dokonałam wieczorem i już jest, wreszcie. Dzieciowanie całkiem fajnie, jak zwykle. Chmara rozkojarzonych ciapciaczków Poszliśmy do parku zbierać liście i kasztany. Julka zebrała gałęzie z liśćmi dębu, nawet udało jej się zebrać te gałązki z różnymi kolorami listków. Ale miały być liście! "Mój bukiet nie zasługiwał na życie w dużym bukiecie na wystawie "Och....... ![]() Dziecięce smuteczki. Cytat:
![]() Cytat:
a to taki pozytywny tekst.Cytat:
![]() Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 10:04 ---------- Poprzedni post napisano o 10:00 ---------- Cytat:
daj sobie czas i bądź dla siebie wyrozumiała, tak? ---------- Dopisano o 10:06 ---------- Poprzedni post napisano o 10:04 ---------- ![]() ---------- Dopisano o 10:07 ---------- Poprzedni post napisano o 10:06 ---------- Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|||||||
|
|
|
#848 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Kciuki trzymam ![]() Cytat:
![]() Cytat:
__________________
|
|||
|
|
|
#849 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() :conf used: No dalej ruszcie się trybiki - mój mózg wyławia szczegóły - skandynawscy faszyści, oblężenie leningradu, podrzynanie gardeł bagnetem (stąd gardło), zamach na króla którego ojciec uciekł w czasie wojny, itd Generalnie byłabym w stanie dosyć dokładnie odtworzyc fabułe - pytanie po co Poza tym że udowadniam sobie że nie mam demencji (co pociesza - bo ostatnio mam wrażenie że nie dosłyszę - kolejnej starczej przypadłości mogłabym nie znieść)... Połykam kryminały jak orzeszki - czy to coś mi daje? Jest troche jak fast food dla umysłu ... To dla mnie przyjemność, relaks - ale czy to normalne że relaksem jest dla mnie , jak by nie patrzeć, zbrodnia? Choć chyba dlatego ostatnio przemieściłam się z kryminałów norweskich do angielskich (mniej okrucieństwa, wiecej finezji, jeden trup zamiast dziesięciu strasznie okaleczonych)Cytat:
Co do makijażu - ja się praktycznie nie maluje .. Na codzień przyklepie czymś jakies pryszcze itp miejscowo, pudrnę całość pudrem w kamieniu i w drogę... Gdy jest okazja - pomaluję oko (albo dwa ) - ale okazja w stylu wyjścia wieczornego jest z rzadka w moim życiu .Pełen makijaż nakładałam w liceum i początkowej fazie studiów - z czasem ulega coraz wiekszemu ograniczeniu (liczyłam na to że z wiekiem niedoskonałości znikną i nie będę musiała nić maskować ale niestetyDziękuję wszystkim za życzenia zdrowia )Z wiadomosci dobrych - połykam nową książkę Chmielewskiej (nałóg z wczesnej młodosci-jej obecne książki są dużo gorsze - ale i tak je kupie siłą przyzwyczejnia; przez sentyment ciagle czytam z radoscią )---------- Dopisano o 11:00 ---------- Poprzedni post napisano o 10:59 ---------- Dilaya Emi_ka
|
||
|
|
|
#850 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Rzęsy mam krótkie i proste (po mamusi ), więc też lepiej je umalować, bo inaczej to jakbym ich nie miała...Zazdroszczę kobietom, które mogą nie malować oczu, bo mają je duże i wyraźne plus długie rzęsy...bez makijażu wyglądają równie dobrze jak z nim. Też bym tak chciała
__________________
|
|
|
|
|
#851 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Hej, przyszłam powiedzieć Di, że trzymam kciuki za ósemki
![]() Dzisiaj listę zadań odhaczam całkiem nieźle, z żab zaliczyłam bibliotekę i zapłatę kary Do końca dnia zostało mi: - poprawki w piśmie (po tym jak dostanę je od męża) - odebrać dzieci - ugotować obiadokolację - mycie, położenie dzieci - wosk - opiłowanie pazurków |
|
|
|
#852 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
ku inspiracji - trwa sezon na FIGI, sa smaczne ,slodkie i idealne do wielu potraw. Nie odrzucajmy jakiejs figi, tylko dlatego, ze na poczatku nie wydaje nam sie zbyt 'apetyczna'
Milej pracy! Do wieczora
|
|
|
|
#853 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Wiecie co dziewczyny doszłam do wniosku, że mam jakiś dziwny rodzaj fobii boję się odebrać telefon od nieznanego numeru, nie wiem dlaczego, wiem że to głupie ale zalewa mnie strach
no i nie odbieram, a potem zastanawiam się czy to było coś ważnego i czy oddzwonić, ale nie mogę się do tego zmusić i w gruncie rzeczy nie oddzwaniam a tak w ogóle Nebulka intensywnie podglądam Twojego bloga
Edytowane przez Lilith890502 Czas edycji: 2013-09-25 o 15:17 |
|
|
|
#854 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
hej
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Nie wierzę ![]() Cytat:
Prześlę, jasne Cytat:
|
|||||
|
|
|
#855 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Dziękuję Edytowane przez emi_lka Czas edycji: 2013-09-25 o 17:01 |
|
|
|
|
#856 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dzięki
Cytat:
Ja używam zawsze płynu micelarnego i wydawało mi się, że nie może być nic prostszego ![]() Cytat:
Zdrowiej! Przypomniałaś mi fabułę Ale przyznaję - sama nie zaczęłam się nawet zastanawiać, pewnie też bym skojarzyła, bo mam niezłą pamięć... Wyłapałam po prostu brak natychmiastowego skojarzenia. Też się zastanawiałam, dlaczego mnie relaksuje zbrodnia... nie wiem, zaakceptowałam to Bardziej chyba lubię wchodzić w konstrukcję świata przedstawionego i osobliwości bohaterów. I lubię nieoczywistość rozstrzygnięć, a reszta to rekwizyty...Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
---------- Dopisano o 17:04 ---------- Poprzedni post napisano o 16:57 ---------- Aaaaaaa, najważniejsze ![]() Sprawa zakończyła się pomyślnie, jednogłośnie Trud ostatnich miesięcy nie poszedł na marne... choć w sumie to dopiero początek "głębokiej wody".
|
|||||
|
|
|
#857 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
ósemka usunięta...bolało...jka ch.olera pomimo podwojnego znieczulenia
teraz schodzi...jak sie nie będe odzywac tzn że...zeszłąm z bólu...tymczasem zaopatrzyłam sie w ketonal...okładam sie mrozonkami ,zeby nie spuchnąć....Dzien i tak na plus.... -grzybobranie - pranie -ograniecie z grubsza -no i mega ósemka pokonana ![]() teraz usypianie młodego i zamierzam odpoczać...albo usnąc albo nie wiem co...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#858 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dostałam od męża pismo do wprowadzenia poprawek i nie umiem się do tego zabrać
Odwelam, denerwuję się, klasyka. To jest cholernie ważne pismo, strasznie się boję, że źle coś napiszemy. W tym przypadku konsekwencje będą znaczące. Chodzę po domu jak wściekła osa, jestem niemiła dla dzieci. I złoszczę się na męża, znowu go nie ma, muszę ;poprawki sama zrobić. |
|
|
|
#859 | |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Pozwoliłam sobie odespać stres i nie nastawiłam dziś budzika - obudziłam się o 16.00. Sęk w tym, że tego czasu nie mam - jutro mam zaliczenie i powinnam skończyć składać plansze i ogólnie być w jakiejś przyzwoitej formie, a czuję się coraz gorzej.
To samo pomyślałam, kiedy czytałam post Patri. Cytat:
![]() Zbiorczo gratuluję tym, które osiągnęły sukcesy i trzymam kciuki za te, które jeszcze stoją przed wyzwaniami. ![]() ---------- Dopisano o 19:04 ---------- Poprzedni post napisano o 19:02 ---------- Aha, i jeszcze dziękuję ellefant za linka.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
|
#860 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dziewczyny, przemogłam się i poprawiłam to pismo
Niestety, dopiero teraz skończyłam, strasznie odwlekałam zabranie się za te poprawki. A zabrały mi one około 35minut a odwlekałam ileś godzin Tyle dobrze, że odwlekanie częściowo udało mi się skierować na mniej szkodliwe tory i prokrastynowałam poprawienie ogarniając kuchnię, piłując i malując paznokcie, woskując itd czyli robiąc rzeczy które i tak miałam zaplanowane. Na jutro: - przygotować jedzonko do przedszkola - makijaż podkład tusz biała kredka - odwieźć i odebrać dzieci - wymyslić i przygotować obiadokolację - poprawki ostateczne pisma - wysyłka pisma - odwiezienie i przywiezienie dzieci z zajęć - ogarnięcie kuchnia, p-pokój, toaleta - szlaczki, pamiętniczki (- wyprać pędzel) |
|
|
|
#861 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Hej kobietki
![]() Wróciłam do Was na chwilkę, żeby się pożegnać. Na podstawie ostatnich tygodni mogę powiedzieć, że prokrastynacja opuściła mnie ''na dobre''. Czy na takie ''super wieczne dobre'', to jeszcze się okaże;-). Jestem w trakcie zakładania własnej firmy (nauka angielskiego i francuskiego).Jutro idziemy obejrzeć mieszkania do kupienia i jeśli nam się ono spodoba, to zaczynamy starania o kredyt. Tżowi został semestr studiów, mnie ostatni rok po którym chcę dziennie robić anglistykę i romanistykę na magisterce. Do naszego domku tydzień temu przybył Pionek-królik hodowlany, którego ktoś sprzedał za paczkę pampersów (zdjęcia na moim blogu). Odchudzanie jak nie szło, tak nie idzie, ale zaczęłam ćwiczyć i myślę o treningach Krav Magi od stycznia. Trzymam kciuki za każdy dzień i każdą drobną rzecz do przodu każdej z Was. Nie zniknę z wątku ''całkowicie'', ale będę Was czytać ''biernie'' (jak robiłam coraz częściej). Dziękuję za to, że przez parę lat miałam zaszczyt aktywnego tworzenia grupy tak fantastycznych kobitek jak Wy ![]() Buziaki! Justyna |
|
|
|
#862 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 689
|
Odp: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Justyna gratuluje
i zazdroszcze! ![]() Szkoda ze nikt nie odpisal na moj wczesniejszy wpis... A propo nie odbierania telefonow od nieznajomych to tez mam niezlego stracha, ale po chwili jest mi to obojetne i nie mysle juz kto i co. ![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Maniaczka Yankee Candle ![]() Jestem kierowcą
![]() |
|
|
|
#863 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Martuha, też mi nieraz przykro, jak mi nikt nie odpisze
--------------- Nie umiem zasnąć, cały czas jestem mocno poddenerwowana tym cholernym pismem. Więc sobie wymysliłam, że skoro nie umiem spać, to przynajmniej będę robić jakieś rzeczy choć trochę bardziej pożyteczne od siedzenia na pudelkach i czytania o cudzym zyciu. Napisałam trzy maile, mogłabym jutro napisać, ale lepiej dzisiaj, mam to z głowy (to były kijanki a ja urwałam im głowy i nie będzie znich żab), wyładowałam zmywarkę, nastawiłam i wywiesiłam pranie, sprawdziłam fb (nie lubię fb, a potrzebuję co jakiś czas sprawdzać co w trawie piszczy ze względu na studia). A teraz idę czytac książkę którą kupiłam w temacie prokrastynacji i też lekko odkładam jej czytanie |
|
|
|
#864 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 757
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Hej, pozwólcie, że dołączę.
![]() Jestem potwornym prokrastynatorem. Właśnie w ramach prokrastynacji piszę w wątku o prokrastynacji.... Pomyślałam, że skoro wątek o zapuszczaniu włosów skłonił mnie do bardziej systematycznego stosowania kosmetyków to może ten wątek skłoni mnie do bardziej systematycznego... życia. ![]() Ogarniam teraz (w ostatnim możliwym momencie) zaległości na studia i wprawdzie dużo już zrobiłam - ostatnie 3 dni to trzy prace po 10 stron, ale przede mną wciąż jeszcze bardzo dużo rzeczy. Teraz też jestem w trakcie pisania. Czegoś co lubię i na czym się znam, ale idzie mi fatalnie... a tu jeszcze przypisy trzeba ogarnąć i przed południem zanieść na uczelnię. Echhh....
__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on
|
|
|
|
#865 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cześć Mela!
![]() Jeszcze siedzisz? Lasub, od dawna się dziwiłyśmy, co Ty tu jeszcze robisz. ![]() Pożegnanie w niezłym stylu. Pa. Cytat:
Ok. Dziewczyny, które znam dłużej (i osobiście), mają w jakimś stopniu łatwiej z trafieniem do mojej świadomości. Wiele już przemyślałyśmy razem. Dużo dzięki nim zyskałam. Ale to nie częstość cytowania decyduje o tym, kto jest dla mnie ważny. Jeśli osobiście nie odpiszę Aper albo Iszy, to nie oznacza, że nie wniosły czegoś ważnego. A zwykle nie odpisuję. Martuha, Lyn, same widzicie, że mamy tutaj taką autoterapię, chociaż w grupie. Każda jest na innym etapie i po prostu tak musi być. Wyglądało, że ten dzień będzie zeroproduktywny. Pozwoliłam sobie na to. Ale wyszło trochę inaczej. ![]() Środa: * śniadanie * wyszukiwanie swetrów * przegląd prasy * pakowanie paczki * suplementacja * fasolka szparagowa z masłem * pomoc siostrze w wykrojach * jedzenie obiadu * kuracja olejkowa * zmywanie * jasne pranie * zlecenie komuś podlewania kwiatów ![]() * wyszukiwanie akcesorów papercraft * porządek w 7 szufladach ogólnodomowej komody * kanapkowa kolacja * pomoc ojcu z kompem
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2013-09-26 o 03:53 |
|
|
|
|
#866 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Hej czwartkowo
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Wpadaj czasem ![]() Cytat:
"Nieudawanie się" nie jest Tobą, nie jest też przyklejone do Twoich czynności - najczęściej to po prostu wynik braku refleksji nad procedurą, która mogłaby doprowadzić Cię do oczekiwanego rezultatu. Więc: określ swoje pomysły - rozważ, do którego Ci najbliżej, pomyśl co krok po kroku mogłabyś zrobić, a "nie chce mi się" "przespałabym wszystko" może zniknąć, gdy poczujesz zaangażowanie w urealnione coś. Cytat:
|
|||||
|
|
|
#867 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Środa:
* posiłek * zrobienie ciasta na bułki /alternatywa dla pójścia do sklepu ![]() * wypedeefowanie rzutów z pleneru i wysłanie ich * pościelenie łóżka, ogarnięcie pokoju, wietrzenie * upieczenie bułek * pozmywanie naczyń * MOZ: rzut 3 * MOZ: rzut 4 * MOZ: przekrój 4x2 * mój komputer też miewa doły... * MOZ: garaż podziemny * MOZ: piwnica 25% * mail z prośbą o przełożenie zaliczenia na piątek Miałam dziś podać indeks koleżance, która ma egzamin i zaspałam i źle mi z tym, jak mało można na mnie polegać...
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. Edytowane przez isza89 Czas edycji: 2013-09-26 o 09:38 |
|
|
|
#868 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dziękuję kochana, ale jak burza to to nie było
Byłam w kwiaciarni w niedzielę, kobieta była tak zdenerwowana, że poprzednio nie przyszliśmy, że nikomu nie zaliczyła i kazała przyjść następnego dnia, również do kwiaciarni, tylko, że o 20... Akurat padało, szłam z koleżanką rozkopaną Piotrkowską pełną błota, jestem na 20 w kwiaciarni i czego się dowiaduję? Kobieta uznała, że dziś jest za późno i że "pogoda jest jaka jest", więc żeby przyjść następnego dnia o 10, ale na uczelnię.... (no comment). Przychodzę na tą uczelnię (miałam dopowiedzieć tylko jedną rzecz - sama tak powiedziała - bo wcześniej powiedziałam najwięcej). Nie, gdzie tam tylko tą rzecz, "losuje Pani nowy temat jeszcze raz oprócz tamtego". Witki mi opadły. Nic nie powiedziałam na ten nowy temat oczywiście, bo się z niego nie przygotowałam. Przepuściła prawie wszystkich - ja mam już następnego dnia dopowiedzieć tylko tę rzecz której nie wiedziałam dziś i już da mi spokój. Kolejnym dniem zaliczenia było wczoraj, przygotowałam się oczywiście i ona znowu to samo. Nie no nie wystarczy tylko to co Pani mówiłam wczoraj, daję Pani nowy temat do zrobienia... Nie wspomnę o tym, że oczywiście spóźniła się 40 minut. Dostałam to 3, ale wkurzona byłam strasznie. Tym bardziej, że miałam mieć z tym spokój w niedzielę, a dostałam zaliczenie dopiero wczoraj. Miałam tyle spraw załatwić w tym tygodniu i przez to odsyłanie tej nienormalnej kwiaciarki (inaczej jej nazwać nie mogę) jestem w lesie ze wszystkim.Nie otwierają mi rekrutacji na magisterkę, złożyłam na inną, ale jak tamtej nie otworzą to jestem w lesie. W końcu żadnych studiów nie skończę na to wychodzi. Jestem sfrustrowana i zła na to wszystko, na te uczelnie i na całe życie w tej chwili. Mieszkanie zarosło brudem, bo ja przez ostatnie 2 tygodnie nie zrobiłam w nim nic, bo musiałam się ciągle uczyć. Zaliczyłam jeszcze inny poniedziałkowy egzamin, więc już mam z głowy wszystko, ale mam prawie pustą kartę, brak perspektyw na magisterkę i zero rozesłanych cv. Może lepiej, że nie idę od razu na mgr z filologii - znowu nie miałabym życia. Wymianki miałam wysłać w poniedziałek, mogę je wysłać dopiero dziś. Już wiem, co będzie się działo - jestem nieodpowiedzialna i niepoważna. Ehhh.... Dziewczyny z Łodzi mam prośbę - jeśli znacie kogoś kto potrzebuje korepetycji z angielskiego lub francuskiego - proszę dajcie mi znać Cytat:
|
|
|
|
|
#869 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Oprócz spraw projektowych mam dziś dwa żabska do połknięcia:
)
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
#870 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Żywiec, historia z zaliczeniem żenująca wręcz
co za niepoważna kobieta!Dobrze, że ostatecznie się powiodło! Nie dziwię się, że jesteś wkurzona!!! Dziś mój dzień jest mniej ustrukturalizowany niż ostatnie i oczywiście zaczynają się problemy mobilizacyjne i zbaczanie z toru
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:02.




mam ostatnio ciężkie dni, chciałabym tu do Was napisać, ale kompletnie nie wiem jak się tu wbić
i co napisać
jestem zła na siebie, bo nigdy nie mogę sobie jakoś zorganizować dnia...np idę tylko do szkoły, lub tylko do koleżanki, po prostu zrobię jedną główną rzecz danego dnia i już dalej nic mi się nie chcę, nie wiem co robić. Najchętniej wszystko bym przespała i już!
niby mam w głowie jakieś pomysły co mogłabym zrobić, co mogłabym osiągnąć, ale tego nie robię, bo mam jakieś blokady, oprócz tego że mi się nie chcę, to i tak wiem że mi się nie uda, kilka razy coś próbowałam i nigdy nic z tego nie wychodziło. Wiem, może to jakieś użalanie nad sobą ? Możliwe. Jestem już zmęczona tym wszystkim
27.03.2016
Maniaczka Yankee Candle 




Zapomniałam wczoraj dopisać, że właśnie wstąpiła (to dobre słowo) jakaś nowa motywacja/napęd/ukierunkowanie... nie jest żmudna i wypracowana, wyciśnięta ze mnie, nie jest też to nadnaturalna energia... takie coś zrównoważonego, co nadaje mi jakiś kierunek.
I tą konfiturę? 


i nie umeim dzis już na niczym innym się skupić...













