Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV - Strona 30 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-09-26, 10:12   #871
Joanna XL
Zakorzenienie
 
Avatar Joanna XL
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Ja np. czuję się właśnie niewyraźna...tzn. jestem dość blada i nie mam złej cery, ale dobrej też nie, więc wolę poprawić odrobinę jej kolorystykę. Poza tym mam ładny kolor oczu, ale jasny (niebieski), a oczy małe i głęboko osadzone...nieobrysowane kredką wydają się jeszcze mniejsze i kompletnie niewidoczne. A przynajmniej tak to czuję Rzęsy mam krótkie i proste (po mamusi ), więc też lepiej je umalować, bo inaczej to jakbym ich nie miała...

Zazdroszczę kobietom, które mogą nie malować oczu, bo mają je duże i wyraźne plus długie rzęsy...bez makijażu wyglądają równie dobrze jak z nim. Też bym tak chciała
Co jest z tymi małymi oczami Moje też są małe i głęboko (za głęboko osadzone) - to ma jakiś związek z krotkowzrocznościa? Jakoś na codzień (w lustrze nawet) tego nie widzę ale na zdjeciach No ale na to nic nie poradzę Makijaż makijażem , ale nad pielegnacja mogłabym popracować bo leży i kwiczy a lat mi nie ubywa

Lasub gratuluję i dziekuję za pozytywne pożegnanie Dowodzisz tego że można pokonać prokastynacje i ze wątek działa Fajnie Powodzenia w realizacji marzeń małych i dużych

Dziewczyny (lynette i martuha) pisały o (nie)odpisywaniu itd Ja to odbieram inaczej - dla mnie ten wątek to troche jak psychoterapia (chyba) albo konfesjonał ... Mogę się wygadać , inne posty dają mi sporo do myślenia (niekoniecznie te skierowane do mnie), poza tym jak czasem napiszę co czuje/mysle i to potem przeczytam to potrafię jakoś lepiej ogarnąc temat. Z drugiej strony - trafiłam tu na grono wspaniałych dziewczyn i z całą pewnością wątek rekompensuje mi braki w babskich znajomościach (takich regularnych kontaktów zagramanicą brak ,zresztą nigdy nie byłam dobra w zbyt częstym psiapsiólkowaniu) Najwidoczniej jestem typem asocjalnym ale jakoś pisanie na wątku jest dla mnie łatwiejsze i przyjemniejsze niz normalne kontakty (np na żywo rozmowy o makijażu i innych "kobiecych" sprawach zawsze mnie irytowały a tu jakoś mi to pasuje
To co próbuje powiedzieć (choc mi chyba nie idzie) to, że dziękuję za Waszą obecność

Dziś czuję się lepiej (więc pewnie życzenia zdrowia pomogły) i zbieram się wreszcie do domu ()

Przede mną
1. Pakowanie
2. Ogarnięcie pokoju
3. Ogarnięcie siebie
4. Produkcja sałatki lunchowo-podróznej
5. Transfer PL/DE

Niezbyt ambitny plan - ale wczoraj autentycznie czułam że to Kilimandżaro , a dziś mam ochotę wziąć się do roboty Jednak zdrowie to podstawa
Joanna XL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 10:21   #872
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Czerwiec .powiedz mi o której wstajesz ?o 4? czy sie kładziesz rano a wstajesz popołudniu
Zywiec masakra,współczucia,jak będe wiedziaął cos o korkach,dam znac,aczkolwiek nikogo nie znam(oprócz siebie) co by miał problem z językiem
Emi żadnego zbczania z dróg ..idź własna wytyczona,napewno dasz radę

Zyję jakoś ...ósemka nie doskwiera w sumie
-od rana włożyłam juz 4 słoiczki grzybków,właśnie sie pasteryzują
-posprzątałam w szafce z przyprawami
-zamierzam zrobić napar z kozieradki na kłaczory
-zmywarka załadowana i juz zmywa

Zamierzam dzis jeszcze kilka domowych spraw póki jestem w domu
dzis brzydko pochmurnie więc nie będę spacerów urządzac ewentualnie szybka wycieczka po warzywa?może jakas papryka w słoiczki
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 11:08   #873
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Przez 30 minut odpisywałam na Wasze posty i wywaliło mnie z netu (mam darmowe aero2) i mój post poszedł się piiiiiiii
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 11:11   #874
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Żywiec, historia z zaliczeniem żenująca wręcz co za niepoważna kobieta!
Dobrze, że ostatecznie się powiodło!

Nie dziwię się, że jesteś wkurzona!!!


Dziś mój dzień jest mniej ustrukturalizowany niż ostatnie i oczywiście zaczynają się problemy mobilizacyjne i zbaczanie z toru
Dobrze, że to już za mną naprawdę...

Rozumiem Twoje problemy

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Zywiec masakra,współczucia,jak będe wiedziaął cos o korkach,dam znac,aczkolwiek nikogo nie znam(oprócz siebie) co by miał problem z językiem


Zamierzam dzis jeszcze kilka domowych spraw póki jestem w domu
dzis brzydko pochmurnie więc nie będę spacerów urządzac ewentualnie szybka wycieczka po warzywa?może jakas papryka w słoiczki
Dzięki wielkie
Chętnie bym Ci udzieliła (oczywiście nie za pieniądze ) , ale bałabym się, że nie dam rady na Twój poziom Chcę zacząć od dzieci, przez gimnazjum aż po maturę z obu języków, wyżej boję się, że nie dam rady. No i nie chcę nikogo nauczyć źle, sama ciągle się uczę

Ja też się wzięłam za ogarnianie mieszkanie, chociaż sporo spraw mam też do załatwienia na zewnątrz, ale może poczekam na TŻ aż wróci z pracy i może mnie zawiezie samochodem

Póki co zrobione:
- zmywanie naczyń
- umycie kosza
- porządki w szafce kuchennej
- posprzątać kuchnię

Zaraz biorę się za odkurzanie, prysznic i pranie.
W między czasie ogarniam jeszcze wizaż
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 11:15   #875
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Faktycznie, pisałaś kiedyś o tym I makijaż wodoodporny schodzi?

Ja używam zawsze płynu micelarnego i wydawało mi się, że nie może być nic prostszego

Boże, dla mnie wszystko co trzeba na wacik wycisnąć jest czasochłonne i pracochłonne, bo musze wykorzystać kilka wacików, żeby zmyć wszystko

Nie wiem czy zmywa wodoodporny....tzn. jestem prawie pewna, że tak, bo oleje zasadniczo nie mają problemu z takimi rzeczami (w olejku pod prysznic Isana na pierwszym miejscu w składzie jest olejek)...ale nie mam tego przetestowanego, bo nie używam wodoodpornych kosmetyków

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Hej kobietki

Wróciłam do Was na chwilkę, żeby się pożegnać.
Na podstawie ostatnich tygodni mogę powiedzieć, że prokrastynacja opuściła mnie ''na dobre''. Czy na takie ''super wieczne dobre'', to jeszcze się okaże;-).
Wpadaj czasem powiedzieć jak się wiedzie

Cytat:
Napisane przez martuha20 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny mam ostatnio ciężkie dni, chciałabym tu do Was napisać, ale kompletnie nie wiem jak się tu wbić i co napisać jestem zła na siebie, bo nigdy nie mogę sobie jakoś zorganizować dnia...np idę tylko do szkoły, lub tylko do koleżanki, po prostu zrobię jedną główną rzecz danego dnia i już dalej nic mi się nie chcę, nie wiem co robić. Najchętniej wszystko bym przespała i już! niby mam w głowie jakieś pomysły co mogłabym zrobić, co mogłabym osiągnąć, ale tego nie robię, bo mam jakieś blokady, oprócz tego że mi się nie chcę, to i tak wiem że mi się nie uda, kilka razy coś próbowałam i nigdy nic z tego nie wychodziło. Wiem, może to jakieś użalanie nad sobą ? Możliwe. Jestem już zmęczona tym wszystkim Chciałabym wszystko, a nie mam nic, tak jak z tym demotem o tych figach spadających z drzewa, który wstawiałam jakiś czas temu....
Wiesz, z tym ignorowaniem postów, to standard...jest ich dużo i czasem po prostu nie wiadomo co napisać (jestem tu długo a i tak czasem mnie zignorują Może dlatego, że dużo marudzę...) Ja widziałam Twój post, ale nie wiedziałam co Ci poradzić, bo sama borykam się nadal z poczuciem: "najchętniej bym to wszystko przespała i już!" No i nie wiem co z tym zrobić...można się co najwyżej zmusić. Ja bym wolała nauczyć się czerpać przyjemność z różnych rzeczy, a zmuszać się tylko czasem...mimo to, często nie potrafię.
Blokada i strach przed porażką to typowe dla prokrastynacji...niestety .

A jak z Twoim poczuciem własnej wartości? Z pewnością siebie?

Cytat:
Napisane przez Melanchton Pokaż wiadomość
Hej, pozwólcie, że dołączę.

Ogarniam teraz (w ostatnim możliwym momencie) zaległości na studia i wprawdzie dużo już zrobiłam - ostatnie 3 dni to trzy prace po 10 stron, ale przede mną wciąż jeszcze bardzo dużo rzeczy. Teraz też jestem w trakcie pisania. Czegoś co lubię i na czym się znam, ale idzie mi fatalnie... a tu jeszcze przypisy trzeba ogarnąć i przed południem zanieść na uczelnię. Echhh....
Hej
Noo...to tak źle Ci nie idzie Trzymam kciuki za resztę

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Dziękuję kochana, ale jak burza to to nie było Byłam w kwiaciarni w niedzielę, kobieta była tak zdenerwowana, że poprzednio nie przyszliśmy, że nikomu nie zaliczyła i kazała przyjść następnego dnia, również do kwiaciarni, tylko, że o 20... Akurat padało, szłam z koleżanką rozkopaną Piotrkowską pełną błota, jestem na 20 w kwiaciarni i czego się dowiaduję? Kobieta uznała, że dziś jest za późno i że "pogoda jest jaka jest", więc żeby przyjść następnego dnia o 10, ale na uczelnię.... (no comment). Przychodzę na tą uczelnię (miałam dopowiedzieć tylko jedną rzecz - sama tak powiedziała - bo wcześniej powiedziałam najwięcej). Nie, gdzie tam tylko tą rzecz, "losuje Pani nowy temat jeszcze raz oprócz tamtego". Witki mi opadły. Nic nie powiedziałam na ten nowy temat oczywiście, bo się z niego nie przygotowałam. Przepuściła prawie wszystkich - ja mam już następnego dnia dopowiedzieć tylko tę rzecz której nie wiedziałam dziś i już da mi spokój. Kolejnym dniem zaliczenia było wczoraj, przygotowałam się oczywiście i ona znowu to samo. Nie no nie wystarczy tylko to co Pani mówiłam wczoraj, daję Pani nowy temat do zrobienia... Nie wspomnę o tym, że oczywiście spóźniła się 40 minut. Dostałam to 3, ale wkurzona byłam strasznie. Tym bardziej, że miałam mieć z tym spokój w niedzielę, a dostałam zaliczenie dopiero wczoraj. Miałam tyle spraw załatwić w tym tygodniu i przez to odsyłanie tej nienormalnej kwiaciarki (inaczej jej nazwać nie mogę) jestem w lesie ze wszystkim.
Nie otwierają mi rekrutacji na magisterkę, złożyłam na inną, ale jak tamtej nie otworzą to jestem w lesie. W końcu żadnych studiów nie skończę na to wychodzi. Jestem sfrustrowana i zła na to wszystko, na te uczelnie i na całe życie w tej chwili.
Mieszkanie zarosło brudem, bo ja przez ostatnie 2 tygodnie nie zrobiłam w nim nic, bo musiałam się ciągle uczyć.
Zaliczyłam jeszcze inny poniedziałkowy egzamin, więc już mam z głowy wszystko, ale mam prawie pustą kartę, brak perspektyw na magisterkę i zero rozesłanych cv. Może lepiej, że nie idę od razu na mgr z filologii - znowu nie miałabym życia.
Wymianki miałam wysłać w poniedziałek, mogę je wysłać dopiero dziś. Już wiem, co będzie się działo - jestem nieodpowiedzialna i niepoważna. Ehhh....
Nie cierpię czasem tych wykładówców...oni mają wrażenie, że są władcami czasu, serio. Im to sie nie chce zwyczajnie, ale myślą, że studenci z zasady mają kupę czasu, żeby za nimi biegać co chwila, bo ogarnęli już zdolność teleportacji Żal...

Teraz też się użeramy z jednym gościem, którego wiecznie nie ma albo gdzieś gania po budynku, ale nie da się go znaleźć, a na maile nie odpowiada żadne. A my już mamy ledwie z tydzień na wpisy od niego, a on nie ma czasu sprawdzić prac (od 2,5 miesiąca...).

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Co jest z tymi małymi oczami Moje też są małe i głęboko (za głęboko osadzone) - to ma jakiś związek z krotkowzrocznościa? Jakoś na codzień (w lustrze nawet) tego nie widzę ale na zdjeciach No ale na to nic nie poradzę Makijaż makijażem , ale nad pielegnacja mogłabym popracować bo leży i kwiczy a lat mi nie ubywa

Lasub gratuluję i dziekuję za pozytywne pożegnanie Dowodzisz tego że można pokonać prokastynacje i ze wątek działa Fajnie Powodzenia w realizacji marzeń małych i dużych
Nie wiem co z tymi oczami...u mnie wszyscy mają dość małe, więc to raczej cecha dziedziczna Za to wszystkie koleżanki wokół mają piękne i ogromne oczyska... No, ale co zrobić - nie przeżywam, bo tego nie zmienię. Przynajmniej kolor jest ładny

Wydaje mi się, że Lasub nigdy za dużych problemów z prokrastynacją nie przejawiała...raczej była naszym nadwornym motywatorem, niczym cyborg brnąć przez całą listę zadań

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Zyję jakoś ...ósemka nie doskwiera w sumie
Myślę, że możesz się cieszyć, że nie doskwiera, bo po znajomych wiem, że były spuchnięte i obolałe przez tydzień
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 11:35   #876
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość

Dziewczyny (lynette i martuha) pisały o (nie)odpisywaniu itd Ja to odbieram inaczej - dla mnie ten wątek to troche jak psychoterapia (chyba) albo konfesjonał ... Mogę się wygadać , inne posty dają mi sporo do myślenia (niekoniecznie te skierowane do mnie), poza tym jak czasem napiszę co czuje/mysle i to potem przeczytam to potrafię jakoś lepiej ogarnąc temat. Z drugiej strony - trafiłam tu na grono wspaniałych dziewczyn i z całą pewnością wątek rekompensuje mi braki w babskich znajomościach (takich regularnych kontaktów zagramanicą brak ,zresztą nigdy nie byłam dobra w zbyt częstym psiapsiólkowaniu) Najwidoczniej jestem typem asocjalnym ale jakoś pisanie na wątku jest dla mnie łatwiejsze i przyjemniejsze niz normalne kontakty (np na żywo rozmowy o makijażu i innych "kobiecych" sprawach zawsze mnie irytowały a tu jakoś mi to pasuje
To co próbuje powiedzieć (choc mi chyba nie idzie) to, że dziękuję za Waszą obecność
Też tak myślę



Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Czerwiec .powiedz mi o której wstajesz ?o 4? czy sie kładziesz rano a wstajesz popołudniu
Zywiec masakra,współczucia,jak będe wiedziaął cos o korkach,dam znac,aczkolwiek nikogo nie znam(oprócz siebie) co by miał problem z językiem
Emi żadnego zbczania z dróg ..idź własna wytyczona,napewno dasz radę

Zyję jakoś ...ósemka nie doskwiera w sumie
-od rana włożyłam juz 4 słoiczki grzybków,właśnie sie pasteryzują
-posprzątałam w szafce z przyprawami
-zamierzam zrobić napar z kozieradki na kłaczory
-zmywarka załadowana i juz zmywa
Dzięki, opornie mi idzie
Dobrze, że z zębem (brakiem zęba) lepiej.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Boże, dla mnie wszystko co trzeba na wacik wycisnąć jest czasochłonne i pracochłonne, bo musze wykorzystać kilka wacików, żeby zmyć wszystko

Nie wiem czy zmywa wodoodporny....tzn. jestem prawie pewna, że tak, bo oleje zasadniczo nie mają problemu z takimi rzeczami (w olejku pod prysznic Isana na pierwszym miejscu w składzie jest olejek)...ale nie mam tego przetestowanego, bo nie używam wodoodpornych kosmetyków
Dla mnie wprost przeciwnie - wyciśnięcie żelu i masowanie twarzy (a szczególnie oczu) to wyzwanie, do którego bardzo muszę się motywować - dlatego wolę zrobić 2 razy w tygodniu peeling...
Wacik załatwia sprawę (u mnie max. 2) - poza tym robię to w wannie, więc jakby wszystko na raz

Ja używam tuszu wodoodpornego, więc zmywanie oczu musi być mega łatwe dla mnie.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Wiesz, z tym ignorowaniem postów, to standard...jest ich dużo i czasem po prostu nie wiadomo co napisać (jestem tu długo a i tak czasem mnie zignorują
Hm... bardziej mi pasuje (choć subiektywnie o tym piszę) jakieś inne określenie niż ignorowanie (to dla mnie ekwiwalent "mam Cię w d*pie") ... coś w stylu "pozostanie bez odpowiedzi". Czerwiec i Joanna fajnie to ujęły opisowo

Ja też jestem długo i czasem nie ma reakcji na moje posty Każdy tak ma. W obie strony
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 11:49   #877
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość

Nie cierpię czasem tych wykładówców...oni mają wrażenie, że są władcami czasu, serio. Im to sie nie chce zwyczajnie, ale myślą, że studenci z zasady mają kupę czasu, żeby za nimi biegać co chwila, bo ogarnęli już zdolność teleportacji Żal...

Teraz też się użeramy z jednym gościem, którego wiecznie nie ma albo gdzieś gania po budynku, ale nie da się go znaleźć, a na maile nie odpowiada żadne. A my już mamy ledwie z tydzień na wpisy od niego, a on nie ma czasu sprawdzić prac (od 2,5 miesiąca...).
Bardzo dobrze to ujęłaś

Tak, nieodpisywanie na maila to standard. Kobieta z kwiaciarni nie miała nawet maila i musieliśmy się meldować smsami... Bo telefonów też nie odbierała.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
T

Hm... bardziej mi pasuje (choć subiektywnie o tym piszę) jakieś inne określenie niż ignorowanie (to dla mnie ekwiwalent "mam Cię w d*pie") ... coś w stylu "pozostanie bez odpowiedzi". Czerwiec i Joanna fajnie to ujęły opisowo

Ja też jestem długo i czasem nie ma reakcji na moje posty Każdy tak ma. W obie strony
Ja też się już przyzwyczaiłam. Ale to normalne, ja też nie odpowiadam na wszystkie posty, mimo, że czasem bym chciała. Po prostu nie wiem co napisać na Wasze przemyślenia, refleksje, cytaty z książek. Jestem bardziej "przyziemna". Żyję tym co teraz i skupiam się na tym co mam zrobić, a na głębsze przemyślenia i analizy jakichś dzieł, cytatów ani nie mam zbytnio czasu ani chyba i ochoty czasem...
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 12:33   #878
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Dla mnie wprost przeciwnie - wyciśnięcie żelu i masowanie twarzy (a szczególnie oczu) to wyzwanie, do którego bardzo muszę się motywować - dlatego wolę zrobić 2 razy w tygodniu peeling...
Wacik załatwia sprawę (u mnie max. 2) - poza tym robię to w wannie, więc jakby wszystko na raz

Ja używam tuszu wodoodpornego, więc zmywanie oczu musi być mega łatwe dla mnie.



Hm... bardziej mi pasuje (choć subiektywnie o tym piszę) jakieś inne określenie niż ignorowanie (to dla mnie ekwiwalent "mam Cię w d*pie") ... coś w stylu "pozostanie bez odpowiedzi". Czerwiec i Joanna fajnie to ujęły opisowo

Ja też jestem długo i czasem nie ma reakcji na moje posty Każdy tak ma. W obie strony
E tam masowanie zaraz...u mnie to trwa jakieś 5-10 sekund I zmycie...kolejne 10 sekund

Hmm...w sumie masz rację z ignorowaniem - to złe słowo. Czasem po prostu nie wiadomo co odpisać, a zresztą odpisywanie na wszystko jest bardzo czasochłonne, szczególnie, żźe sporo piszecie. To jest czysta prokrastynacja
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 12:53   #879
martuha20
Rozeznanie
 
Avatar martuha20
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 689
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cześc dziewczyny
Nie będę już cytować teraz, bo zaraz wyjeżdząmy i nie zdążyłabym :P Dzięki, że siętak przejęłyście Nei byłam na Was zła, że nie odpisywałyście, tak sobie napisałam, bo chyba potrzebowałam jakiejś odpowiedzi... Macie rację, że to taka mała terapia, po prostu wyrzucić z siebie tutaj Mi to pomaga zauważyłam. Dziekuje Wam
Ja dziś nawet sporo zrobiłam, posprzątałam, pomyłam naczynka, upiekłam ciasto, byłam na zakupach
A co do mojej pewności siebie i poczucia wartości...czasem czuję się świetnie, że mogę góry przenosić, ale częściej są takie dni że czuję się beznadziejnie dziwna jestem

buziaki
__________________

Maniaczka Yankee Candle

Jestem kierowcą
martuha20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 14:47   #880
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Po tym poznaję, że twór jest kiepski. U mnie tak to działa.
A już jak tytuł nie wnosi ze sobą śladów pamięciowych, to mocno kiepsko.
Po przemyśleniu stwierdzam, że nie koniecznie. Treść świetnego filmu pamiętam, a jego tytułu nie. Zaplątałam się, nie powinnam się wypowiadać.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 14:51   #881
la'Mbria
Zakorzenienie
 
Avatar la'Mbria
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 6 977
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

potrzebuję się zebrać do kupy dziś
Czy mogę sie dopisać do wątku po raz chyba 2 albo 3?
Bywam, czytam czasem...nie zawsze, bo nie zawsze mam potrzebę, ale czasem tak jak dziś- czuję, że zawalam

Coś o mnie- mam wieczny problem z dokończeniem tego co zaczęłam.
Zrobię krok w przód i stoję miesiącami, zamiast isć śmiało przed siebie....planuję, analizuję, przemyślam i baaardzo ale to baaardzo chcę coś zrobić. A mimo wszystko- sama sobie wymyślam przeszkody, szukam zajęć pobocznych, "ważniejszych" rzeczy do zrobienia...
potrzebuję kopa w doopsko, zeby jednak się przełamać, zebrać strach i poczucie "nieudacznictwa" i schować na potem
Lista rzeczy na dziś była długa...oczywiście zrobiłam tylko jedną z nich, w dodatku- tą najmniej wymagającą, najmniej wazną,która powinna być nagrodą za inne zrobione terminowo.
Słaba dziś jestem
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik

jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
la'Mbria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 15:22   #882
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Aaaaaaa, najważniejsze

Sprawa zakończyła się pomyślnie, jednogłośnie Trud ostatnich miesięcy nie poszedł na marne... choć w sumie to dopiero początek "głębokiej wody".

Brawo.

---------- Dopisano o 15:03 ---------- Poprzedni post napisano o 14:54 ----------

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Co do makijażu - ja się praktycznie nie maluje .. Na codzień przyklepie czymś jakies pryszcze itp miejscowo, pudrnę całość pudrem w kamieniu i w drogę... Gdy jest okazja - pomaluję oko (albo dwa) - ale okazja w stylu wyjścia wieczornego jest z rzadka w moim życiu .Pełen makijaż nakładałam w liceum i początkowej fazie studiów - z czasem ulega coraz wiekszemu ograniczeniu (liczyłam na to że z wiekiem niedoskonałości znikną i nie będę musiała nić maskować ale niestety) Swoją postawą budzę pewne przerażenie (moja mama bez makijażu nie wyjdzie do tesco, koleżanki twierdzą że "czują się gołe/niewyraźnie") Tutaj piszecie że chcecie "popracować" nad regularniejszym makeupowaniem ...Właściwie dlaczego /po co? Jest to zagadka kobiecości której chyba nie rozwiążę ...
Pogrubione mnie rozwaliło
Kiedyś bez makijażu nie wychodziłam z domu, bez niego czułam się goła. Później zaprzyjaźniłam się z taką dziewczyną, która nie nosiła makijażu i nie wyglądała goła I zastanawiało mnie czy ja muszę się malować. Gdy się nie malowałam, pytali czy chora jestem, bo wyglądam koszmarnie blado z cieniami pod oczami. Od jakiegoś czasu zwyczajnie mi się nie chce malować, jedynie od czasu do czasu dotknę się kredką i tuszem. Malowanie się i efekt może i jest fajny, ale potem to zmywaaaanie i od nowa tapeta i znów zmywanie, eh, po co?
Wiem tylko, że w makijażu nie czuję się taka rozmemłana.
Mimo to nie chce mi się go nakładać na twarz.
Makijaż wiążę z wyjściami, a ja nie wychodzę.

---------- Dopisano o 15:08 ---------- Poprzedni post napisano o 15:03 ----------

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
Wiecie co dziewczyny doszłam do wniosku, że mam jakiś dziwny rodzaj fobii boję się odebrać telefon od nieznanego numeru, nie wiem dlaczego, wiem że to głupie ale zalewa mnie strach no i nie odbieram, a potem zastanawiam się czy to było coś ważnego i czy oddzwonić, ale nie mogę się do tego zmusić i w gruncie rzeczy nie oddzwaniam
Miałam ten lęk.
Terapia mnie uratowała.
Okazało się, że odbierając telefon byłam skupiona na sobie, co powiem, czy znam tą osobę, czy mi się głos nie będzie trząsł itp, itd. Jeśli uwagę z siebie przesunę na dzwoniącego i rozwinę ciekawość czy to on czy ona, jaką ma barwę głosu, w jakiej sprawie dzwoni, to lęk się zmniejsza, a zaliczonych kilka takich rozmów eliminuje go już całkiem.
Inna sprawa, że czasem, gdy mi ciężko, nie odbieram nawet znanych numerów, czuję chęć odcięcia się od świata.

---------- Dopisano o 15:10 ---------- Poprzedni post napisano o 15:08 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
ósemka usunięta...bolało...jka ch.olera pomimo podwojnego znieczulenia teraz schodzi...jak sie nie będe odzywac tzn że...zeszłąm z bólu...
Gratulacje, ważna rzecz załatwiona.

---------- Dopisano o 15:12 ---------- Poprzedni post napisano o 15:10 ----------

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Dziękuję za to, że przez parę lat miałam zaszczyt aktywnego tworzenia grupy tak fantastycznych kobitek jak Wy

Buziaki!
Justyna
Powodzenia!!!! I zaglądaj czasem!
Mam nadzieję do zobaczenia kiedyś.

---------- Dopisano o 15:15 ---------- Poprzedni post napisano o 15:12 ----------

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Martuha, też mi nieraz przykro, jak mi nikt nie odpisze ale jakoś sobie to przetłumaczyłam, że tu się dziewczyny znają od lat, a ja jestem nowa. No i nie zawsze wszystko czytam co inne dziewczyny napiszą, a nawet jak przeczytam, to nie zawsze odpiszę; dużo jest postów na tym wątku.

---------------
Nie umiem zasnąć, cały czas jestem mocno poddenerwowana tym cholernym pismem. Więc sobie wymysliłam, że skoro nie umiem spać, to przynajmniej będę robić jakieś rzeczy choć trochę bardziej pożyteczne od siedzenia na pudelkach i czytania o cudzym zyciu. Napisałam trzy maile, mogłabym jutro napisać, ale lepiej dzisiaj, mam to z głowy (to były kijanki a ja urwałam im głowy i nie będzie znich żab), wyładowałam zmywarkę, nastawiłam i wywiesiłam pranie, sprawdziłam fb (nie lubię fb, a potrzebuję co jakiś czas sprawdzać co w trawie piszczy ze względu na studia). A teraz idę czytac książkę którą kupiłam w temacie prokrastynacji i też lekko odkładam jej czytanie
Tak, czasem nikt nie odpisze, ale czasem odpisze, nie?
Gratuluje urwania głów kijankom. Super.
Jaki tytuł książki i autor?

---------- Dopisano o 15:17 ---------- Poprzedni post napisano o 15:15 ----------

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Wiesz pomiędzy: "mam jakieś pomysły" a "kilka razy próbowałam, nigdy nic z tego nie wychodziło" - widzę po prostu nieopanowanie metodyki wykonywania określonych czynności.
"Nieudawanie się" nie jest Tobą, nie jest też przyklejone do Twoich czynności - najczęściej to po prostu wynik braku refleksji nad procedurą, która mogłaby doprowadzić Cię do oczekiwanego rezultatu.

Więc: określ swoje pomysły - rozważ, do którego Ci najbliżej, pomyśl co krok po kroku mogłabyś zrobić, a "nie chce mi się" "przespałabym wszystko" może zniknąć, gdy poczujesz zaangażowanie w urealnione coś.
Do zastosowania też przez mnie.

---------- Dopisano o 15:19 ---------- Poprzedni post napisano o 15:17 ----------

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Miałam dziś podać indeks koleżance, która ma egzamin i zaspałam i źle mi z tym, jak mało można na mnie polegać...


---------- Dopisano o 15:22 ---------- Poprzedni post napisano o 15:19 ----------

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
(jeszcze nie opanowałam trilokacji )
Iszka, rozwalasz mnie swoim stylem.
Powodzenia!
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 15:26   #883
martuha20
Rozeznanie
 
Avatar martuha20
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 689
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez la'Mbria Pokaż wiadomość
potrzebuję się zebrać do kupy dziś
Czy mogę sie dopisać do wątku po raz chyba 2 albo 3?
Bywam, czytam czasem...nie zawsze, bo nie zawsze mam potrzebę, ale czasem tak jak dziś- czuję, że zawalam

Coś o mnie- mam wieczny problem z dokończeniem tego co zaczęłam.
Zrobię krok w przód i stoję miesiącami, zamiast isć śmiało przed siebie....planuję, analizuję, przemyślam i baaardzo ale to baaardzo chcę coś zrobić. A mimo wszystko- sama sobie wymyślam przeszkody, szukam zajęć pobocznych, "ważniejszych" rzeczy do zrobienia...
potrzebuję kopa w doopsko, zeby jednak się przełamać, zebrać strach i poczucie "nieudacznictwa" i schować na potem
Lista rzeczy na dziś była długa...oczywiście zrobiłam tylko jedną z nich, w dodatku- tą najmniej wymagającą, najmniej wazną,która powinna być nagrodą za inne zrobione terminowo.
Słaba dziś jestem
Witaj

Mamy podobną sytuację, ja też tutaj tylko "bywałam" i jak to Ty napisałaś "dopisywałam" się do wątku z dwa razy tylko tym razem zdecydowałam tutaj być na stałe, i się udzielać często, nie tylko jak mam słaby dzień. Tobie też polecam, naprawdę pomaga, kiedy możesz poczytać, i napisać do ludzi którzy czują to co Ty
CO do Twoich problemów, to prawie każda z Nas się z tym boryka, nie wiem jak to rozwiązać, ja staram się zawsze "wziąć w garść" i mówię sama do siebie, że to trzeba zrobić i już czasem działa, czasem nie. Ale chyba jest trochę lepiej, bo przez okres wakacji, po ciężkich przeżyciach, odechciało mi się wszystkiego i nie robiłam kompletnie nic- to było straszne teraz powoli wstaję i STARAM SIĘ wszystko poukładać by było dobrze, a odrobina lenistwa od czasu do czasu nikomu nie zaszkodziła
Trzymam kciuki, i wpadaj częściej

Edit: czy dobrze mi się mignęło, że potrzebne są korki z angielskiego? jeśli tak proszę pisać- jestem anglistką mogę pomóc rownież z rosyjskim
__________________

Maniaczka Yankee Candle

Jestem kierowcą

Edytowane przez martuha20
Czas edycji: 2013-09-26 o 15:28
martuha20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 15:33   #884
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Wydaje mi się, że Lasub nigdy za dużych problemów z prokrastynacją nie przejawiała...raczej była naszym nadwornym motywatorem, niczym cyborg brnąć przez całą listę zadań
No właśnie

---------- Dopisano o 15:33 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ----------

Cytat:
Napisane przez la'Mbria Pokaż wiadomość
potrzebuję się zebrać do kupy dziś
Czy mogę sie dopisać do wątku po raz chyba 2 albo 3?
Bywam, czytam czasem...nie zawsze, bo nie zawsze mam potrzebę, ale czasem tak jak dziś- czuję, że zawalam

Coś o mnie- mam wieczny problem z dokończeniem tego co zaczęłam.
Zrobię krok w przód i stoję miesiącami, zamiast isć śmiało przed siebie....planuję, analizuję, przemyślam i baaardzo ale to baaardzo chcę coś zrobić. A mimo wszystko- sama sobie wymyślam przeszkody, szukam zajęć pobocznych, "ważniejszych" rzeczy do zrobienia...
potrzebuję kopa w doopsko, zeby jednak się przełamać, zebrać strach i poczucie "nieudacznictwa" i schować na potem
Lista rzeczy na dziś była długa...oczywiście zrobiłam tylko jedną z nich, w dodatku- tą najmniej wymagającą, najmniej wazną,która powinna być nagrodą za inne zrobione terminowo.
Słaba dziś jestem
Jeszcze trochę zostało dzisiejszego dnia. Na co wykorzystasz?
Twój pierwszy podpis mam w kalendarzu. Zrobił na mnie wrażenie dawno temu.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 15:54   #885
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Zaplątałam się, nie powinnam się wypowiadać.
Jeśli już czegoś nie powinnaś, to tak mówić. Jesteś dobra, jesteś mądra, jesteś ważna.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 16:12   #886
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

juz 16
niepamiętam kiedy był taki dzień ,abym nie zauwazyła jak mija czas...za szybko zdecydowanie..
poczyniłam
-kąpiel
-depilacja
-balsamowanie
-zrobiona zupa grzybowa
-chlebek upieczony
-usmazyłam nalesniki
-poukładałam w szafce tz
-rozładowana zmywarka
-wstawione pranie
nie wliczam w to obsługi młodego w miedzy czasie zabaw itp
padam w sumie na pyszczek a jeszcze tyllleee spraw ...dzis nie wychodzimy na dwór..dziwnie sie czuje aczkolwiek sa przebłyski słońca i kusiii mnie wyjscie ...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 16:22   #887
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Pogrubione mnie rozwaliło
Kiedyś bez makijażu nie wychodziłam z domu, bez niego czułam się goła. Później zaprzyjaźniłam się z taką dziewczyną, która nie nosiła makijażu i nie wyglądała goła I zastanawiało mnie czy ja muszę się malować. Gdy się nie malowałam, pytali czy chora jestem, bo wyglądam koszmarnie blado z cieniami pod oczami. Od jakiegoś czasu zwyczajnie mi się nie chce malować, jedynie od czasu do czasu dotknę się kredką i tuszem. Malowanie się i efekt może i jest fajny, ale potem to zmywaaaanie i od nowa tapeta i znów zmywanie, eh, po co?
Wiem tylko, że w makijażu nie czuję się taka rozmemłana.
Mimo to nie chce mi się go nakładać na twarz.
Makijaż wiążę z wyjściami, a ja nie wychodzę.
Ja z kolei bardzo lubię się malować. Ale nie zawsze mam na to czas. W sesji zazwyczaj kładę tylko podkład i tusz. A dzisiaj korzystając z okazji, że mam trochę czasu to wreszcie zrobiłam pełny makijaż Ale też zaraz wychodzę. Jak siedzę w domu to nie widzę sensu robienia make upu.

Druga część dnia - zrobione:
- umyć umywalki
- oriflame
- odkurzyć
- zrobić pranie
- depilacja
- prysznic
- maseczka
- porządki w lodówce
- pedicure
- wywiesić pranie
- poukładać kosmetyki
- uprać gąbeczkę do pudru

Zaraz ogarniam wymianki i lecę do Manufaktury. Tam też mam kilka spraw do załatwienia, a w tym:
- umowa z play
- wpłata pieniędzy
- wymiana podkładów
- zakupy

Muszę jeszcze odebrać awizo a jak wrócę będę ogarniać swoje życie dalej.
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 16:39   #888
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez la'Mbria Pokaż wiadomość
potrzebuję się zebrać do kupy dziś
Czy mogę sie dopisać do wątku po raz chyba 2 albo 3?
Bywam, czytam czasem...nie zawsze, bo nie zawsze mam potrzebę, ale czasem tak jak dziś- czuję, że zawalam

Coś o mnie- mam wieczny problem z dokończeniem tego co zaczęłam.
Zrobię krok w przód i stoję miesiącami, zamiast isć śmiało przed siebie....planuję, analizuję, przemyślam i baaardzo ale to baaardzo chcę coś zrobić. A mimo wszystko- sama sobie wymyślam przeszkody, szukam zajęć pobocznych, "ważniejszych" rzeczy do zrobienia...
potrzebuję kopa w doopsko, zeby jednak się przełamać, zebrać strach i poczucie "nieudacznictwa" i schować na potem
Lista rzeczy na dziś była długa...oczywiście zrobiłam tylko jedną z nich, w dodatku- tą najmniej wymagającą, najmniej wazną,która powinna być nagrodą za inne zrobione terminowo.
Słaba dziś jestem


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Powodzenia!
Dziękuję!



Do dwóch tematów jeszcze się chciałam odnieść, ale już bez cytatów.

Makijaż - mam w sumie podobne odczucia jak Joanna i Patri. Ostatnio próbowałam wrócić do codziennego makijażu za radą Cindy, ale po kilku dniach doszłam do wniosku, że to chyba jednak nie dla mnie. Czułam się przebrana i co jakiś czas łapałam się na myśli kiedy w końcu będę mogła to z siebie zmyć? Zmodyfikowałam więc plan niezaniedbywania się i zamiast na makijażu skupiłam się bardziej na pielęgnacji (to znaczy zaczęłam się regularnie myć i stosować jakiekolwiek kosmetyki ) - efekt w postaci lepszego nastroju (mimo tego, że na efekty wizualne jeszcze za wcześnie) został osiągnięty i chyba na teraz jest mi z tą opcją dobrze. Obecnie mam do makijażu podobny stosunek jak do stanika.


Odpowiadanie - w sumie dziewczyny już wszystko wyjaśniły, ale chciałam jeszcze dodać, że jeśli ktoś bardzo mocno potrzebuje odpowiedzi, to można do wpisu dołączyć widoczną (na początku/końcu, może jakiś kolor/wytłuszczenie?) prośbę o odzew. Wtedy będzie wiadomo, że to poważniejsza sprawa, a nie zwyczajne wypisanie smutków na forum (czasami ciężko to odróżnić).

Lasubmersion, powodzenia!
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.

Edytowane przez isza89
Czas edycji: 2013-09-26 o 16:40
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 16:46   #889
la'Mbria
Zakorzenienie
 
Avatar la'Mbria
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 6 977
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
No właśnie

---------- Dopisano o 15:33 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ----------


Jeszcze trochę zostało dzisiejszego dnia. Na co wykorzystasz?
Twój pierwszy podpis mam w kalendarzu. Zrobił na mnie wrażenie dawno temu.
eh.... no właśnie...rzeczy które miałam zrobić są na dziś już nie osiągalne np. pobranie krwi do badania...odkładam to od 3 dni, chociaz to bardzo wazne, bo chodzi o moje zdrowie.
Codziennie wstaję o 7 z zamiarem pójścia/pojechania do tego laboratorium i codziennie "coś mi stoi na przeszkodzie"
oczywiście tym czymś jestem ja sama...wymyślam sobie...no ale jest coś, co jeszcze mogę ogarnąć- własnie sie zbieram
pochwalę sie, jeśli zrobię do konca
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik

jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
la'Mbria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 18:25   #890
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
: cojest::c ojest:
Genialne!
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 18:40   #891
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

dzis mialam drugi najgorszy dzien w pracy. robilam, ale nic nie zrobilam. Wczoraj za to mialam 3h rozmowy z promotorami. Czuje ogrom obowiazkow i taka chala dzis...ech zly humor mam.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 21:32   #892
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość

Czemu powinnaś przywiązywać większą wagę do makijażu?
Bo wydaje mi się, że gdybym przywiązywała więcej uwagi to czułabym się bardziej zadbana. A tak - to gdzieś mam poczucie własnej "zapyziałości".

Super, że sprawy poszły po Twojej myśli

lasubmersion powodzenia

Melanchton dobrze, że ogarniasz, piszesz, ze to coś co lubisz, więc może będzie dobrze

zywieczdroj - okropne babsko, dziwne, że kwiaty jej nie więdną z młodzieży w Łodzi została mi licealistka, córka kuzynki, ale ona chyba ogarnięta językowo, podpytam jednak.

Moje oczy są ok, nawet jak na te -8 dioptrii, kiepsko za to wychodzę na zdjęciach, bo nie umiem się uśmiechać. A propos wpływu ciąży na wadę: potwierdzam, mnie po ciążach wzrok b. poleciał, i tu nawet nie chodziło o poród (miałam cesarki), nie wiem czemu, ale to fakt.

Joanno może to myśl, że wracasz do domu dodała Ci skrzydeł

martuha20 nie jesteś dziwna, każda z nas ma chyba tak, że czasem może góry przenosić a czasem nie ma siły na nic (ja ostatnio z przewagą tego 2.), grunt to może zaakceptować ten stan (jeśli chwilowy) i dać sobie trochę luzu, zrelaksować się, pobyczyć
a o korkach pisała Żywiec - jakby był ktoś chętny na angielski albo francuski w Łodzi


Telefon mam odwrotny lęk, tzn dzwonienia do obcych ludzi, do lekarzy, urzędów, o pracę itp. Zawsze się boję, że pomyślą, że coś ze mną nie tak, że walnę coś głupiego, że mnie....odtrącą - irracjonalne to jest, na kozetkę się nadaje jak nic

la'Mbria jakby było mało dokładam za Iszą:


Isza obłędny jest ten rysunek, również wyznaję tę zasadę nie wiem tylko czemu jak już się zdecyduję zrzucić z siebie ten "ciężar" i odetchnąć pełną piersią zawsze pojawia się w domu niezapowiedziany gość płci przeciwnej...a ja myślę tylko o tym, czy coś mi przez bluzkę nie prześwituje

Nebula ten dzień masz już za sobą, jutro wstanie nowy dzień
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-26, 22:35   #893
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
martuha20 nie jesteś dziwna, każda z nas ma chyba tak, że czasem może góry przenosić a czasem nie ma siły na nic (ja ostatnio z przewagą tego 2.), grunt to może zaakceptować ten stan (jeśli chwilowy) i dać sobie trochę luzu, zrelaksować się, pobyczyć
Potwierdzam - ta metoda, choć brzmi paradoksalnie, ma szanse zadziałać. Załapałam doła we wtorek wieczorem, rozpaczałam przez całą środę jednocześnie ostro się na siebie wkurzając, że przez łzy nie potrafię pracować i że w ogóle miewam takie stany, przewałkowałam milion metod na powrót do równowagi, które i tak kończyły się wybuchami płaczu, a pomogło mi dopiero zastosowanie się do rady Patri
Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
jak to?
daj sobie czas i bądź dla siebie wyrozumiała, tak?

mimo że początkowo wszystko się we mnie buntowało, bo przecież muszę_gonią_mnie_terminy_ powinnam_już_teraz_natych miast_i_jestem_zła_że_jes tem_taka_nie_wiadomo_jaka . Powiedzenie sobie od czasu do czasu pier***ę, nie robię potrafi wyzwolić.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 00:34   #894
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
* zrobienie ciasta na bułki /alternatywa dla pójścia do sklepu (...)
* upieczenie bułek
Też tak robię. I to świetna sprawa.



Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Czerwiec .powiedz mi o której wstajesz ?o 4? czy sie kładziesz rano a wstajesz popołudniu
Nie chcę dawać złego przykładu, ale różnie. Dziś akurat położyłam się po 6, wstałam po 9, a potem spałam jeszcze w trakcie dnia...



Cytat:
Napisane przez la'Mbria Pokaż wiadomość
potrzebuję się zebrać do kupy dziś
Czy mogę sie dopisać do wątku po raz chyba 2 albo 3?
Bywam, czytam czasem...nie zawsze, bo nie zawsze mam potrzebę, ale czasem tak jak dziś- czuję, że zawalam
Cześć, "znam" Cię z dawnego napisania na jakimś dziwnym wątku, które do mnie trafiło wtedy. Sprawa nie była ważna, ale miło kojarzę avek.
No proszę, czytasz nas czasem...


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Miałam ten lęk.
Terapia mnie uratowała.
Okazało się, że odbierając telefon byłam skupiona na sobie, co powiem, czy znam tą osobę, czy mi się głos nie będzie trząsł itp, itd. Jeśli uwagę z siebie przesunę na dzwoniącego i rozwinę ciekawość czy to on czy ona, jaką ma barwę głosu, w jakiej sprawie dzwoni, to lęk się zmniejsza, a zaliczonych kilka takich rozmów eliminuje go już całkiem.
Inna sprawa, że czasem, gdy mi ciężko, nie odbieram nawet znanych numerów, czuję chęć odcięcia się od świata.
Dziś odebrałam telefon z myślą o Twoich słowach. Miałam tą przewagę nad sobą-zwykle, że wiedziałam, kto dzwoni i miałam prawie pewność, że to pomyłka. Wzięłam telefon do ręki, pomyślałam: ciekawe, czy poznam ją po głosie? ciekawe, czy ona mnie pozna? czy będzie zaskoczona? czy będę umiała w czymś pomóc? Było miło, choć nie umiałam pomóc.

A ja-zwykle zareagowałabym raczej tak. To nie może być do mnie. Nie odbiorę, będzie mi głupio, że się pomyliła i być może jest jej głupio. W sumie to wcale się nie znamy i na pewno nie kojarzy mnie z czymś pozytywnym, raczej z moją ekipą, a chyba niekoniecznie się bardzo lubią... Ufff, przestało dzwonić.

Patri, dzięki!



Czwartek:
* reorganizacja szuflad
* porządek w mojej szufladzie krawieckiej
* zamówienie papercraft
* pakowanie paczki
* ogarnianie wymianki
* odżywka na włosy
* mail do sklepu ws. wymiany towaru
* drukowanie materiałów
* rozpakowywanie paczki
* formularz
* pakowanie zwrotu
* bieg na pocztę
* śniadanie (tak, w tej kolejności )
* 3 maile ws. kupna/sprzedaży
* placki z 1,5kg cukinii
* herbatowanie z mamą
* narada ws. imienin brata
* pakowanie się
* narada fotograficzna
* bilety, dojazdy
* czytanie Marqueza
* zmywarkowanie
* kolacja dla dwojga
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.

Edytowane przez czerwieclipiec
Czas edycji: 2013-09-27 o 00:37
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 01:23   #895
Melanchton
Zakorzenienie
 
Avatar Melanchton
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 757
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cześć, rzeczywiście leci ten wątek.
Ogarnęłam wczoraj 10 stron, ale i tak nie dobrnęłam do końca... Jeszcze jeden rozdział muszę zrobić, mam nadzieję, że zdążę do rana, bo to ostatni moment, żeby tę pracę oddać. Jak nie oddam - żegnaj obrono oraz wykształcenie. Promor i tak łaskawy, że zgodził się czytać przez weekend i wierzy, że to rzecz, która nie będzie wymagała nie wiadomo jakich poprawek...
Jutro do ogarnięcia mam oddanie tego, telefon do drugiej promotorki, wizytę w urzędzie o 9 rano i jeszcze jeden dyżur z wpisem, więc sporo. W nagrodę kupię coś do ubrania i pójdę spać.
Od jutrzejszego cudownego wieczoru, kiedy to będę mogła przebrać się w piżamę i pójść do łóżka, żeby spać w nim do... rana, bo w sobotę idę do pracy dzieli mnie tylko jeden rozdział! Powstawaj, rozdziale!
__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on
Melanchton jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 07:31   #896
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Hej Dziewczyny, witam się piatkowo

Dzsiaj mój plan, znów minimum bo jestem niewyspana, pismo udało się napisać i wysłac tuż przed 24-tą. Jak pisałam pismo i robilismy poprawki to wydawało mi się, że zbyt mało dobitne jest, za łagodne. Ale jak je przeczytałam jak zostało wysłane to pomyslałam, że wyzłosliwiliśmy się na adwokacie drugiej strony (przeczy sam sobie, myli daty, pisze od rzeczy itd) i to nie najlepiej. Co by nie było, to pismo juz poszło, nie da się go odwrócić. A ja zdycham z nerwówki, niewyspania.

- jedzonko do przedszkola
- zawieźć i odebrać z przedszkola
- odstawić i odebrać dzieci od H.S.
- przygotowac obiadokolację
- przygotować się pisemnie do spotkania z I.G.
- spotkanie z I.G.
- zdobyć plan ogólny i dostosować go
- sprawdzić czy przyszła od od M.M.
- napisać maila do J.
- Biblioteka 1
- fitnessklub: um, nr
- ciemne pranie
- ogarnąć kuchnię, p-pokój, toaletę

---------- Dopisano o 07:31 ---------- Poprzedni post napisano o 07:25 ----------

Chciałam jeszcze Wam napisać, że chyba dojrzewam do spisania listy moich żabozaurow i żabsk najwstretniejszych
__________________
Pozdrawiam
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 07:52   #897
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Czwartkopiątek:
* spóźnione oddanie indeksu
* szybkie zakupy po drodze
* pościelenie łóżka, ogarnięcie pokoju, pozmywanie naczyń
* śniadanie + obejrzenie końcówki filmu, na którym zasnęłam kilka dni temu
* żabi mail /terminy poukładane na nowo, teraz jeszcze tylko wysłać podziękowania
* figa
* mail do poradni połknięty w fazie kijanki
* MOZ: piętro 3: 70%
* MOZ: piętro 4 + poddasze: 50%
* MOZ: piętro 2: 50%
* MOZ: piętro 1: 50%
* obiad
* 2 maile /mogło być lepiej
* prysznic /a może by tak pójść na basen?
* kremik na pyszczek i nie tylko
* wyplotowanie rysunków z pleneru /znowu, bo inne dzieci na piątym roku tego nie potrafią
* MOZ: piwnica - SKOŃCZONA
* MOZ: 3 piętro - SKOŃCZONE
* MOZ: 4 piętro - SKOŃCZONE
* MOZ: 2 piętro - SKOŃCZONE
* MOZ: 1 piętro - SKOŃCZONE
* MOZ: parter - SKOŃCZONY
* MOZ: kondygnacja podziemna - SKOŃCZONA
* MOZ: zagospodarowanie terenu - 25%
* mailozaur

P.S. telefon do dziekanatu sobie odpuściłam, zapytam osobiście
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 08:00   #898
grenouillette
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cześć w końcu tygodnia


Na ogół koniec tygodnia przynosił ukojenie, bo oznaczał koniec zobowiązań „na już” i dwa dni odcięcia się od świata w domu. (Nie)stety, poczułam, iż wypadałoby spędzić zbliżające się 48h jakoś lepiej niż w łóżku, więc... na listę żab wkroczyły dumnie dwa wyjścia do opery, które początkowo miały być nagrodą .


Nie będę Wam zatem pisała dużo, poza życzeniami miłego piątku i uczciwości wobec siebie w sposobie, jaki planujecie najbliższe dwa wolne dni. Coś, co obiektywnie wydaje się całkiem fajne, subiektywnie może jednak wcale nie dać frajdy, o jaką byśmy to podejrzewały.
grenouillette jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 08:08   #899
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Chciałam jeszcze zakomunikować, że przywaliłam smuta i wszystko jest źle i nie tak, jak powinno, a najbardziej ja sama.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 09:02   #900
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Chcę jeszcze napisać o makijażu, bo mi wcięło wczoraj cały akapit na ten temat. Chcę się malować, bo ja niestety, mnie dość, że jestem brzydka, mam złą cerę, nieładne rysy twarzy, wielki nos, małe oczy to jeszcze mam pieprzykoniewiadomoco. I co najważniejsze, nieumalowana wyglądam na maks zmęczoną i zaniedbaną maksymalnie.

Umalowana wyglądam na umalowaną, nie ładnieję niestety od tego, ale przynajmniej czuję się zadbana. Kolor cery lekko mi się wyrównuje, cienie pod oczami które sięgają mi do połowy policzków stają się grzecznymi cieniami pod oczami i mam je tylko pod oczami. Rzęsy się wydłużają i przyciemniają. Pomogłoby, gdybym porzadniutko miała zrobione brwi, ale czekam aż odrosną i wtedy chcę zobaczyć co się da wyczarować z nich, aby wyglądały naturalnie.
Na pewno przydałoby się modelowanie twarzy, aby zamarkować że mam wogóle jakieś kości policzkowe i aby zmniejszyć nos no ale to przekracza moje umiejętności na ten moment.

Zrobiłam dzisiaj rano kilka zdjęć, aby to uwidocznić, są one brzydkie, amatorskie itd a ja kombinuję jak je wstawić i potem zdjąć aby nie poszły za daleko w świat

---------- Dopisano o 09:02 ---------- Poprzedni post napisano o 08:59 ----------

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Chciałam jeszcze zakomunikować, że przywaliłam smuta i wszystko jest źle i nie tak, jak powinno, a najbardziej ja sama.
Przytulam, nieraz też mam takie dni
__________________
Pozdrawiam
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-29 14:49:51


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:21.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.