Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX - Strona 94 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-09-29, 14:26   #2791
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez jana Pokaż wiadomość
Rano miałam 85/50 teraz "wzrosło" do 95/55, jedynie woda z miodem i cytryna jakoś wchodzi, no nic będę się musiała jakoś przemoc, to nie problem, kurcze gdyby nie dziwny ból głowy to nawet bym nie zauważyla. Do tego masakryczne wzdecia i zaparcia. Ale broń boże nie narzekam. Leżę plackiem już 6 tydzień, wczoraj nawet nie miałam siły na prysznic. Wytrzymam
który to już tydzień?
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 14:26   #2792
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
pani, monia- jak czytam o wadze Jakuba i o ilości pochłanianej przez Michasia zupy wegetariańskiej to od razu chcę z moim dzieckiem znowu do lekarza iść....
hm... nie wiem czy byś się cieszyła gdyby Kasia tylko warzywo i cycka 17 razy dziennie tolerowała każdy etap ma swoje plusy i minusy. T. żre cyca jak szalony, więc potrzeba jest. Tylko ani kaszka, ani mięso, ani żółtko mu nie wchodzą...
ale dopiero rozumiem Twoją jazdę na punkcie jedzenia Kasi
fakt, mój przybiera, ale sie martwię czy ma wszystkie potrzebne składniki.

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Mówisz, ze nawet po zupie było ok?
Moze sie skusze jednak.hm.
Chyba coraz mniej w ten IG wierze
jak zawsze powtórzę, że cukrzyca to chytra bestia. nie ma jednej diety dla wszystkich (). na każdego co innego działa/nie działa. u mnie było spoko. i też wskaźniki IG były wątpliwymi wskaźnikami

moja matka mrozi też "żywą" dynię (bez jakiejkolwiek obróbki). tylko obiera i kostkuje. choć teraz ponoć ma też odmianę, w której skórka jadalna

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
Najpierw dokarmic, potem odchudzic, to nie maszyna.



Cytat:
Napisane przez eseska Pokaż wiadomość
i bądź tu człowieku mądrym
nie jest się w stanie tego ogarnąć. intuicja coś podpowiada, instynkt krzyczy na intuicję, a obydwie są rugane przez media

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
jak czytam co jesz to ślinka cieknie i fajnie byłoby czasem zerknąć w poszukiwaniu inspiracji.
tyż tak myślę. szkoda troszkę w końcu będę się musiała wziąć za zbędne POciążowe kilogramy. heh. wiecznie na diecie

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
zupkę 190 jemy przez 2-3 dni
no my słoik 125 mamy na dwa dni.

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
co za beztroska - ja też tak chcę
jeszcze będzie radość. być musi

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
JPoprobuj roznych, moze znajdziesz "swoj" smak.

u nas wiecznie była Kryniczanka. na sam jej "zapach" mnie w ciąży odrzucało na kilometr. była za słodka i śmierdziała
najbardziej neutralny - dla mnie - okazał się Żywiec.

Cytat:
Napisane przez jana Pokaż wiadomość
Leżę plackiem już 6 tydzień (...)Wytrzymam
pewnie, że wytrzymasz. jak mus to mus.
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 14:38   #2793
jana
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 399
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
który to już tydzień?
Dzisiaj zaczynam 11, ostatnio właśnie "dZisiaj" zakończyła się moja ciąża, więc to ciężki moment, jutro wizyta, tak się boję...

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
listopad 2012 ... skończył się cud

...mały chłopiec czeka na kwiecień
jana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 14:39   #2794
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez jana Pokaż wiadomość
Dzisiaj zaczynam 11, ostatnio właśnie "dZisiaj" zakończyła się moja ciąża, więc to ciężki moment, jutro wizyta, tak się boję...
spokojnie, na pewno będzie dobrze. ta ciąża jest całkiem inna. o której masz wizytę?
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 14:50   #2795
jana
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 399
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

O 18.30, więc cały dzień będę popijac melisę.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
listopad 2012 ... skończył się cud

...mały chłopiec czeka na kwiecień
jana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 15:53   #2796
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Pani zazdroszczę imprezki.

Z TŻem szkoda gadać...

Zeberko, jeśli to Cię pocieszy - mając 2 lata i 2 miesiące ważyłam całe 11 kg Moja mama miała ze mną takie cyrki, że szkoda gadać. Teraz pół życia się odchudzam
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 16:19   #2797
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Od wielu lat piję tylko Piwniczankę - nic innego mi nie smakuje.
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 17:14   #2798
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43046710]
Zeberko, jeśli to Cię pocieszy - mając 2 lata i 2 miesiące ważyłam całe 11 kg Moja mama miała ze mną takie cyrki, że szkoda gadać. Teraz pół życia się odchudzam [/QUOTE]
Pocieszy
Tylko moja takim tempem to będzie lepsza od Ciebie...

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
fakt, mój przybiera, ale sie martwię czy ma wszystkie potrzebne składniki.
Kasia niby ma ale ja się pytam skąd?
ma akcje, że pięknie zje jajo na miękko, jajecznicę na mleku i masełku lub 2/3 parówki z szynki ale to raz na kilka dni a jak się jej uwidzi to będzie tym pluć i zbierać po podłodze oglądając co to takiego miała w buzi i nie chciała połknąć...

jana- kciukam mocno!
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 18:08   #2799
Ofiera Hellp
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 156
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

[/COLOR]
Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
to przykre.... rozumiem Cię... Ale niestety nic nie poradzisz. Jesteśmy na to skazane. Wiesz ja miałam przed tą ciążą tak samo ciężką akcję gdy nasi znajomi z ktorymi wszedzie jezdzimy oznajmili nam ze będą mieli dziecko... oczywiscie pogratulowałam ale potem cicho ryczałam pod nosem. I w dodatku teraz czuję się jeszcze gorzej bo w swoją ciążę znowu tracę wiarę, bo znów poplamiłam dziś więcej, i się boję, bo w mieedzycasie okazało się że przybyło wśród moich kolezanek takich nowin, moje 3 koleżanki są niemal w równej ciąży, wszyscy żartują w koło że będziemy z wózeczkami chodzić, a mnie to wcale nie bawi, bo ja nie jestem tego taka pewna... Wiem że może brzmi ten post egocentrycznie, ze przeszłam do mowienia o sobie, ale po prostu tak samo ku* mi teraz źle i nawewt mężowi nie powiem,bo nie chcę go martwić. jeszcze się oczytałam o # i koniec względnego spokoju. Współczuję Ci i myślę, że rozumiem co czujesz. Nawet teraz nie umiałabym z koleżankami rozmawiać normalnie o ciąży.
Ja też tak mam, że nie mogę słuchać i rozmawiać o ciążach koleżanek... Myślałam, że jak będę w ciąży to się zmieni, ale jak teraz czytam Twój post to wydaje mi się, że podobnie jak Ty będę miała obawy do samego końca. Niestety po takich trudach jak nasze każdy dzień przed i w ciąży będzie stresującą walką aby los się nie powtórzył...

---------- Dopisano o 18:08 ---------- Poprzedni post napisano o 17:32 ----------

Persephone - przykro mi strasznie czytać, że twój mężczyzna ma takie podejście do synka... mój mężczyzna też zaczyna zrzędzić jak mu coś nie wychodzi więc dobrze rozumiem co przeżywasz... na pewno też bardzo Ci zależy, żeby spędzał z synem jak najwięcej czasu i miał z nim dobre relacje... odrobina odpoczynku też by ci się pewnie przydała...
Rena - rozumiem, że odbywa się walka z kilogramami... podziwiam konsekwencję, ja ciągle sobie obiecuję, że zacznę zdrowiej się odżywiać, że będę jadła posiłki co 3h, ale ciągle brakuje mi konsekwencji... zresztą zawsze jak zaczynam walkę z kilogramami to ktoś ma urodziny, albo jakaś impreza w pracy... los rzuca kłody pod nogi... jak możesz to podziel się jak ta twoja dieta cud wygląda...
Odnośnie USG... jak ja cię dobrze rozumiem... ja obecnie mam etap blokowania na FB wszystkich w ciąży i po porodach... nie chcę tego szczęścia oglądać... niestety mam też koleżankę w pracy w ciąży a tego zablokować już nie mogę. Musimy być dzielne i nauczyć się z tym sobie radzić.
Jana - byle przeżyć ten "krytyczny rocznicowy dzień" potem już z górki Trzymam kciuki i gratuluję

Edytowane przez Ofiera Hellp
Czas edycji: 2013-09-30 o 07:22
Ofiera Hellp jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 18:44   #2800
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość

moja matka mrozi też "żywą" dynię (bez jakiejkolwiek obróbki). tylko obiera i kostkuje. choć teraz ponoć ma też odmianę, w której skórka jadalna


u nas wiecznie była Kryniczanka. na sam jej "zapach" mnie w ciąży odrzucało na kilometr. była za słodka i śmierdziała
najbardziej neutralny - dla mnie - okazał się Żywiec.
.
Zawsze mrozilam surowa ale teraz mam fazę pieczenia - przez te buraki cudowne pieke wszystko co sie napatoczy.
To pewnie ta hakkaido- ja wlasnie mozma ze skóra spożywać. Pyszna jest, ma ciekawszy niz taka zwykła dynia.


Mi Żywiec smakuje jak woda z kranu a śmierdzi Cisowianka. I jedna i druga kiedys normalnie pilam.
Ciaza to dziwny stan
Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Od wielu lat piję tylko Piwniczankę - nic innego mi nie smakuje.
Dzieki Twojej rekomendacji (kiedys pisałas o niej) ja kupiłam. Wcześniej nawet nie wiedziałam, ze taka istnieje.

Cytat:
Napisane przez jana Pokaż wiadomość
O 18.30, więc cały dzień będę popijac melisę.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.



Co do ciśnienia, mam identyczne.
Ale lepsze takie niz wysokie.
Tylko pamiętać trzeba o piciu...

Edytowane przez Kubek29
Czas edycji: 2013-09-29 o 18:47
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 19:01   #2801
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cześć zaraz będę nadrabiać co tam naskrobałyście od wczoraj.

U mnie dzisiaj kiepsko. Wybrałam się z tż do kościoła i zemdlałam - padłam jak długa dobrze że tż mnie przytrzymał, ale ile strachu się najedliśmy to nie muszę Wam mówić. Rozmawiałam z ginem i uspokajał mnie, że takie jednorazowe, krótkie omdlenie do tego w miejscu publicznym nie oznacza nic złego o ile nie ma żadnych innych dolegliwości. U mnie na szczęście (odpukuję po stokroć nie ma) więc czekam na jutrzejszą wizytę.
Nie wiem skąd to omdlenie - byłam wyspana, najedzona, siedziałam i w jednej chwili zrobiło mi się tak gorąco i czarno przed oczami.. pamiętam dopiero jak tż cucił mnie przed kościołem. Ech.. chyba ciśnienie jest jakieś do kitu, bo głowa mnie od rana ćmi.
Czy któraś z Was miała takie omdlenia??
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 19:16   #2802
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Witam
Cytat:
Napisane przez wadera4 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja tylko na chwilkę, zameldować, że mamy bycusia
Nie obyło się jednak bez weterynarza, bo cielę nie dość, że szło tyłem, to jeszcze było skręcone. Ale wielki jest
Dobra wiadomość
Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Bylismy dziś u znajomków i była zupa dyniowa, makaron z gorgonzolą, kurczakiem i sosem z dyni, ciacho z dyni hehe były też owoce i maliny z kruszonką i lodami

Przypomnialam sobie jak rok temu leżałam i jadłam zupki przynoszone przez tą koleżankę powekowała mi nawet dyniówkę i była dla mnie super nawet jak się cukrzyca napatoczyła
Macie super znajomych
Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
walka idzie dobrze znów się ruszyło przez wakacje stanęłam w miejscu i waga się nie ruszała, ale już wiem co było przyczyną...godziny posiłków - pomimo tego, że jadłam co 3h, to nie jadłam o tych samych porach (bo raz wstawałam o 9.00 a raz o 11.00). Kiedy zaczęła się szkoła, to wstaję praktycznie codziennie o tej samej godzinie i jem o tych samych porach (nawet jak wstaję troszkę później w weekend), i od września już prawie 2kg mniej generalnie na wadze mam już prawie 15kg mniej (w porównaniu z wagą czerwca 2012) a blog i tak nie miał powodzenia a ja nie miałam czasu na jego upiększanie więc go usunęłam
Gratuluje spadku wagi
Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
chce mi się wyć właśnie ta moja kuzynka, która jest w ciąży wstawiła zdjęcie usg na facebooka co za beztroska - ja też tak chcę

Cytat:
Napisane przez jana Pokaż wiadomość
Dzisiaj zaczynam 11, ostatnio właśnie "dZisiaj" zakończyła się moja ciąża, więc to ciężki moment, jutro wizyta, tak się boję...
Kochana teraz będzie dobrze,nie ma innej opcji
Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
U mnie dzisiaj kiepsko. Wybrałam się z tż do kościoła i zemdlałam - padłam jak długa dobrze że tż mnie przytrzymał, ale ile strachu się najedliśmy to nie muszę Wam mówić. Rozmawiałam z ginem i uspokajał mnie, że takie jednorazowe, krótkie omdlenie do tego w miejscu publicznym nie oznacza nic złego o ile nie ma żadnych innych dolegliwości. U mnie na szczęście (odpukuję po stokroć nie ma) więc czekam na jutrzejszą wizytę.
Nie wiem skąd to omdlenie - byłam wyspana, najedzona, siedziałam i w jednej chwili zrobiło mi się tak gorąco i czarno przed oczami.. pamiętam dopiero jak tż cucił mnie przed kościołem. Ech.. chyba ciśnienie jest jakieś do kitu, bo głowa mnie od rana ćmi.
Czy któraś z Was miała takie omdlenia??
Ale się strachu najedliścieUważaj na siebie


U mnie malowanie dobiega końca.Czuje się dobrze,młody chyba też bo fika.

Prosze o kciuki jutro o 8:40 bo mam wizyte

Pójde chyba też do rodzinnego bo martwi mnie ta noga ciągle odrętwiała
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 19:22   #2803
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Ojej, domyślam sie jak sie przestraszyliscie. Dobrze, ze byłaś z TZ i ze Cie złapał i nie upadłas.



Mi sie w ciąży omdlenie nie zdążyło.
Za to w kościele owszem. Wyrznelam głowa w posadzke

---------- Dopisano o 19:22 ---------- Poprzedni post napisano o 19:20 ----------

Iza
Za Anity wizytę rownież!
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 19:24   #2804
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Ja też usunęłam z fb (z tych tam subskrypcji) pewne osoby, zwłaszcza takie, które wrzucały multum zdjęć
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 19:32   #2805
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Rena szkoda, że gin nie oddzwonił. Idziesz do niego w tym tygodniu czy odpuszczasz ten miesiąc? a i brawo dla Ciebie za spadające kg

Zeberko uważaj na to zasypianie w wannie!!!

Agatko co u Ciebie? gdzie się podziewasz?

Barbi jak samopoczucie?

Perse przykro mi jak czytam o Twoich relacjach z tż.. Mam nadzieje, że wkrótce zmądrzeje. Trzymaj się kochana -dla mnie jesteś cudowną mamą.

Izka jak malowanie? skończyliście? Mam nadzieję, że pochwalisz się efektem końcowym

Pani
fajne takie spotkanie ze znajomymi przy dobrym jedzeniu. U mnie na razie nie ma szans. Bo jedzenie czegokolwiek przyprawia mnie o mdłości a wyjście do znajomych odpada bo mój tż po dzisiejszej akcji zapowiedział że nie wolno mi z domu wychodzić Żartowniś.


Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
I w ogole chyba zima idzie mam taaaki apetyt, ze bym najchętniej cały czas jadła!
Co do opisywanych przez Was pyszności to aktualnie omijam te wpisy bo wystarczy że tylko sobie to wyobrażę i mi niedobrze.. uroki A tak poważnie to nadal nie lubię jedzenia. Mój tż się złości że nic nie jem - oczywiście to jego zdanie, ale ja na prawdę nie mogę. Co nie zjem to mi niedobrze, mam zaraz wzdęcia i kilkugodzinną niestrawność.
Jest jakiś wyznacznik ile powinno się przytyć w I trymestrze ciąży?


Jana u mnie z ciśnieniem też nisko, ale ja tak mam od zawsze. Zazwyczaj to 90/60. Choć dzisiaj po omdleniu było jeszcze niższe. Teraz się podniosło. Ja nie wypiłam łyka kawy od kiedy wiem o maluszku. W sumie, tak jak Kubek pisze lepiej niskie niż wysokie, ale dopytam jutro gina.
Gratuluję 11 tygodnia trzeba wierzyć, że tym razem się nam uda!!!

A Jana jak u Ciebie wygląda brzuch po zastrzykach? bo u mnie znów wyskoczyły ogromne siniaki - takie wielkości prawie pięści i we wszystkich kolorach tęczy a w miejscu wkłucia czuję taką twardą kulkę. Martwi mnie to. Aż wstyd będzie pokazać brzuch ginowi, bo wyglądam jakbym byłam ofiarą jakiejś przemocy domowej normalnie

Edytowane przez anitaxas
Czas edycji: 2013-09-29 o 19:35
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 19:42   #2806
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez Ofiera Hellp Pokaż wiadomość
- a jaki to zawód?

Rena - rozumiem, że odbywa się walka z kilogramami... podziwiam konsekwencję, ja ciągle sobie obiecuję, że zacznę zdrowiej się odżywiać, że będę jadła posiłki co 3h, ale ciągle brakuje mi konsekwencji... zresztą zawsze jak zaczynam walkę z kilogramami to ktoś ma urodziny, albo jakaś impreza w pracy... los rzuca kłody pod nogi... jak możesz to podziel się jak ta twoja dieta cud wygląda...
Odnośnie USG... jak ja cię dobrze rozumiem... ja obecnie mam etap blokowania na FB wszystkich w ciąży i po porodach... nie chcę tego szczęścia oglądać... niestety mam też koleżankę w pracy w ciąży a tego zablokować już nie mogę. Musimy być dzielne i nauczyć się z tym sobie radzić.
nie wiem czy mogę zdradzać musisz pytać Kubka
odnośnie "diety", to nic innego jak zdrowsze i regularne posiłki - co 3h - no i bardzo urozmaicam jedzonko - codziennie co innego pichcę...

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
U mnie dzisiaj kiepsko. Wybrałam się z tż do kościoła i zemdlałam - padłam jak długa dobrze że tż mnie przytrzymał, ale ile strachu się najedliśmy to nie muszę Wam mówić. Rozmawiałam z ginem i uspokajał mnie, że takie jednorazowe, krótkie omdlenie do tego w miejscu publicznym nie oznacza nic złego o ile nie ma żadnych innych dolegliwości. U mnie na szczęście (odpukuję po stokroć nie ma) więc czekam na jutrzejszą wizytę.
Nie wiem skąd to omdlenie - byłam wyspana, najedzona, siedziałam i w jednej chwili zrobiło mi się tak gorąco i czarno przed oczami.. pamiętam dopiero jak tż cucił mnie przed kościołem. Ech.. chyba ciśnienie jest jakieś do kitu, bo głowa mnie od rana ćmi.
Czy któraś z Was miała takie omdlenia??
no wreszcie się odezwałaś...dobrze, że tż ma refleks...

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Rena szkoda, że gin nie oddzwonił. Idziesz do niego w tym tygodniu czy odpuszczasz ten miesiąc? a i brawo dla Ciebie za spadające kg

Co do opisywanych przez Was pyszności to aktualnie omijam te wpisy bo wystarczy że tylko sobie to wyobrażę i mi niedobrze.. uroki A tak poważnie to nadal nie lubię jedzenia. Mój tż się złości że nic nie jem - oczywiście to jego zdanie, ale ja na prawdę nie mogę. Co nie zjem to mi niedobrze, mam zaraz wzdęcia i kilkugodzinną niestrawność.
Jest jakiś wyznacznik ile powinno się przytyć w I trymestrze ciąży?
IUI odpuszczam w tym miesiącu, ale muszę do niego pójść żeby ustalić co i jak w następnym cyklu...
--------------------------------------------

za wszystkie jutrzejsze wizyty dziewczyny
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają

Edytowane przez rena5
Czas edycji: 2013-09-29 o 19:43
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 19:43   #2807
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Barbi jak samopoczucie?
jak na huśtawce
w tej chwili trochę lepiej. byłam na spacerze, dotleniłam się i
przyniosłam reklamówkę grzybów. zaraz pod prysznic i mam nadzieję, że jakiś dobry film puszczą.
niezłą miałaś akcję z tym omdleniem.
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 19:48   #2808
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
w tej chwili trochę lepiej. byłam na spacerze, dotleniłam się i
przyniosłam reklamówkę grzybów. zaraz pod prysznic i mam nadzieję, że jakiś dobry film puszczą.
To bardzo miło spędziłaś dzień. Choć te grzyby - nie boisz się zatrucia? ja to na tym punkcie mam straszną obsesję. Z grzybów to jedynie pieczarki
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 20:01   #2809
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
To bardzo miło spędziłaś dzień. Choć te grzyby - nie boisz się zatrucia? ja to na tym punkcie mam straszną obsesję. Z grzybów to jedynie pieczarki
ja znam swój las i grzyby które w nim rosną. zbieram grzyby z rodzicami od dziecka. jeśli mam najmniejsze wątpliwości co do grzyba to go nie biorę. poza tym uwielbiam grzyby. smażone, barszcz i jako dodatek do mięs.
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 20:50   #2810
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Anita: spotkałam się gdzieś z informacją, że przez pierwszy trymestr może być różnie - można tyć, nie tyć, albo chudnąć, a że "książkowo" zaczyna się tyć od II trymestru. W tamtej ciąży od ok 4 miesiąca zaczełam tyć (ale nie dużo), a w tej najpierw schudłam 2kg (mimo, że nie wymiotowałam i apetyt dosyć miałam), dopiero na wizycie w tamtym tyg (początek 22 tyg) byłam 0,5kg powyżej startowej wagi (byłam przekonana, że będzie wiecej, bo na brak apetytu nie narzekam no i mam mało ruchu).

Poprzedni gin mówił, że najzdrowiej to 0,5 kg tygodniowo, ale mówił to o II trymestrze.


Co do omdleń, to ja myślałam, że dzisiaj zemdleję, ale z innego powodu. Chciałam ukroić chleb i nóż się jakoś przesunął po chlebie i ucięłam się w palec I to tak porządnie grubym nożem z grubymi ząbkami, dosyć głeboko. Leciało i leciało, zachlapałam podłogę, blat, zużyłam dużo ręcznika papierowego zanim uspokoiło się na tyle, że mogłam przykleić plaster. Do tego byłam sama w domu i już miałam wizję, że jak TŻ wróci z meczu, to mnie wykrwawioną znajdzie

---------- Dopisano o 20:50 ---------- Poprzedni post napisano o 20:30 ----------

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Dzieki Twojej rekomendacji (kiedys pisałas o niej) ja kupiłam. Wcześniej nawet nie wiedziałam, ze taka istnieje.


Mieszkam niedaleko Piwnicznej , więc świadomość o jej istnieniu mam wszczepioną od dziecka



Wczoraj zaczęło mnie brać przeziębienie. Ok 20.30 prawie że zmusiłam TŻ że mamy jechać na całonocną opiekę med., przy okazji dowiedzieliśmy się, że w przychodni w której to funkcjonowało już jej nie ma i trezba jechać na dyżur lekarza do szpitala. Obawiałam się kolejek, ale na szczęście weszłam od razu. Lekarz, myślę, że młodszy ode mnie () przyjął mnie bardzo miło, nie odesłał z kwitkiem, w zaleceniach wpisał: "obficie poić" - śmiałam się potem, że koniem jestem? Potwierdził tylko to co wiedziałam, że zostają mi domowe sposoby, rutinoskorbin, paracetamol i tyle.

Jakby bolało gardło to w zasadzie wszystko można oprócz Orofaru (hmmm a w domu na ulotce przeczytałam, że można), bo mówił że zawiera lidokainę (gdy to mówił zrozumiałam, że kokainę ), która w nadmiarze może spowodować obumarcie płodu. No i też ciekawe, bo powiedział, że można cholinex, więc go kupiłam od razu, a na ulotce jest napisane, że nie można w ciąży zażywać dla pewności jednak odłożyłam i nie będę zażywać.
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu

Edytowane przez Hosenka*
Czas edycji: 2013-09-29 o 20:52
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 21:15   #2811
ciociami
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 315
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Witam
We wtorek wrocilam z Polski tydzien mnie nie bylo a WY tyle napisalyscie ze dopiero dzisiaj nadrobilam.
Bylam u ginki I starania mozemy zaczac w maju. Bo to ciaza blizniacza organizm musi odpoczac.
Ale ja narazie nie chce nie jestem gotowa zeby o tym myslec.
W Polsce super wesele brata udane.
Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny zeby sie wszystko udalo.
Witam nowe aniolkowe mamy
Mam nadzieje ze bede miala wiecej czasu zeby z wami pisac.
P.s jestem zdrowa wszystko u mnie ok.
Tez urodzilam sie na wsi uwielbiam tam teraz wracac

---------- Dopisano o 20:15 ---------- Poprzedni post napisano o 19:55 ----------

Bardzo sie ciesze ze do was dolaczylam o wiele wiecej teraz worm.
A co do jedzenia dzieci to wiem Co to za koszmar moja kuzynka biegala za swoim!synkiem z obiadem bo nie mial czasu jesc musial sie bawic
Tez byl szczuplutki a teraz taki chlopiec okraglutki.
Mojej siostry syn ma 9 lat a nosi ubrania. 7/8
ciociami jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 22:21   #2812
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

ciociami-
Hosenko- proszę kupować krojony chleb!
anitax- pani kiedyś też omdlała w ciąży....jak się zjawi to pewnie opowie jak to się skończyło(dobrze i efektownie)
BERBIE- u mnie też dzisiaj grzybki na tapecie- marynowane do słoików
iza-, anitka- trzymam jutro kciuki
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 22:29   #2813
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
esia, monia- zupkę 190 jemy przez 2-3 dni (a te 1/3 porcji w ciągu dnia na 2 razy), kaszki jak zrobię 90ml to jemy ją od rana do wieczora na 3 razy
dzisiaj do tej pory jesteśmy po dwóch porcjach mleka -po 90ml i kęsie chleba z szynką (mam na myśli naprawdę śladowe ilości- kęs wielkość paznokcia)
czasem do 12.00-13.00 udaje się podać 200ml mleka
wczoraj w nocy 2 razy dokarmiałam Kasię na śnie- popodkładałam poduszki pod głowę i podałam 60ml o 23.00 i 90ml 0 3.00
cała chora i w nerwach jestem przy tym bo się martwię,
lekarz rozkłada ręce bo badania ok a a patrząc na zachowanie dziecka wydaje mi się, że motorycznie i pod względemi inteligencji rozwija się świetnie
(kojarzy, zapamiętuje, naśladuje odgłosy, powtarza niektóre słowa, wykonuje proste polecenia- nawet takie podwójnie złożone (włóż klocek do wiaderka i zanieś Babci, położ się do podusi i przytul misia, weź zabawkę z podłogi i włóż do pudła, poszukaj misia i przynieś mamie itp))
co do przemieszczania opanowała doskonale nie tyle chodzenie co bieganie i przemieszcza się po mieszkaniu z prędkością światła- cały czas biega, podskakuje w łóżeczko trzymając się poręczy, wchodzi na łóżko, schodzi, łapie "kaczki" na kółkach za sznurek i fru z nimi po całym mieszkaniu
dosłownie nie ma czasu i szkoda jej czasu na jedzenie, ona chce się bawić i być w ruchu, śpi niewiele,
w dzień trudno się jej usypia -ułożona do spania z oczami jak "chinka" będzie skakać po łóżeczku, turllać się i krzyczeć aby ją zabrać na podłogę i do zabawek
myślę, że ona przy tym wszystkim tyle energii spala, ze nie ma szans aby cokolwiek się odłożyło,
wagę mamy poniżej siatki centylowej, wzrost na samej górze siatki...

teraz znowu przerabiamy sprawy biegunkowe ale u nas ciągle idą zęby, w ogóle mam nadzieję, że te problemy z brakiem apetytu to przez zęby i że niebawem będziemy mieć wszystkie i będzie lepiej
jak na 15 miesięcy to chyba sporo tych zębów mamy (a zaczęły wychodzić ok 9 miesiąca), 1-komplet, 2-komplet, 4 -dolne a górne się przebijają i zostały 3- które widzę będą chciały iść niebawem a jedna chyba się już pcha...

mam nadzieję, że nie jesteście złe za ten ego-Kasio -post
Zeberka - współczuję przejść z jedzeniem. wierzę, że jest Ci trudno ganiać za Kasią i namawiać żeby coś zjadła.. Od początku rozszerzania diety tak było? Pamiętam tylko, że od dawna piszesz, że Kasia niechętnie je, ale na samym początku jak jadła? Nie mam pojęcia co poradzić..

Pani - czytam też co i jak Torres je i dochodzę do wniosku, że muszę zacząć jeszcze bardziej doceniać, że Jakub je praktycznie wszystko. Ma ulubione smaki/kombinacje, czasem grymasi "bez powodu" ale zazwyczaj je ładnie i wszystko co dam. Wyjątkiem jest królik z ziemniakami, w ogóle jasne słoiczki, za którymi nie przepada. Najlepszy zestaw: marchewka + ziemniak + mięso(!), do tego może mieć każde warzywo, którego samego by nie tknął a tak zje. Owoce w większej ilości hitem nie są, ale w kaszy zostaną pochłonięte w każdej ilości. Dziś wyjadłam mu z kaszy zbite "niteczki" z brzoskwini bo wiedziałam że nie zje tego, jego zdziwiona mina bezcenna, jakby chciał mnie zapytać dlaczego zjadam JEGO kaszę.

_____________

ostatnio jak Perse pytała o @ pochwaliłam się, że jeszcze nie miałam. to dziś się doczekałam z godziny na godzinę coraz więcej, aż boję się nocy. brzuch boli mnie od wczoraj, do tego głowa, niedobrze mi.. już zapomniałam co to @..

---------- Dopisano o 22:29 ---------- Poprzedni post napisano o 22:28 ----------

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
anitax- pani kiedyś też omdlała w ciąży....jak się zjawi to pewnie opowie jak to się skończyło(dobrze i efektownie)
ja pamiętam
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 22:37   #2814
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

zjadło mi posta
napiszę tylko, Hosenko, że mi gin nie pozwolił rutinoskorbinu. i idę spać (na błogie pół godziny zapewne )
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-29, 23:01   #2815
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
znów biorę zabawki i wracam spod kulonym ogonem do mojej piasownicy kochanej .

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
-----------------------------------------------------
ale się wyspałam mój nowy zakup - w postaci zatyczek do uszu - był cudownym pomysłem spałam jak zabita dosłownie a teraz słoneczko za oknem, ale zimno jak nie wiem co a ja z gorącą kawusią w ciepłym domeczku - uwielbiam to

komu kawusię - zbożową, sypaną, rozpuszczalną - robię wszystkie
rena a to jakiś specjalny model, czy co? Pytam, bo ja mam taki sen, ze mój własny oddech mnie budzi Miałam już mnóstwo zatyczek do uszu i niestety, żadne się nie sprawdziły


Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość

--------------------------------------------
nie miałam pomysłu na kolację, to upiekłam bułeczki drożdżowe pełnoziarniste z serem żółtym i ziołami prowansalskimi
jesteś niesamowita z tym pysznym jedzonkiem

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43037873]A u nas obiad robił Tż i całkowicie wszystko spie.przył.

Najpierw chciał smażyć kotlety na maśle, położył je na suchej patelni, w końcu je jakoś tak usmażył, że były niedopieczone, o czym dowiedziałam się, jak już zjadłam 2 kawałki
Z kolei na cukinię masło spalił i mam czarny garnek.
Jedynie kaszę (w woreczkach) ugotował dobrze, no ale co to za filozofia. Oczywiście wszystko z awanturą, że on się do tego nie nadaje. Ale z dzieckiem się również nie pobawi, bo.. właściwie już nie wiem; fakt, że Artuś jest dzisiaj marudny, ale ja się zajmuję nim 24h/dobę 7 dni w tygodniu, a on nie umie jednego popołudnia.... I się nieźle pokłóciliśmy, mi się odechciało tego obiadu, jak zobaczyłam ten niedosmażony kotlet i w ogóle jest bosko.

Teraz robi to, co lubi najbardziej i umie najlepiej, czyli siedzi przed kompem :/[/QUOTE]
Perse, współczuję ale to chłop, a nie każdy chłop ogarnia takie rzeczy - mój też taki jest. Też mnie to czasem wkurza, ale na siłę go nie zmienię

Cytat:
Napisane przez wadera4 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja tylko na chwilkę, zameldować, że mamy bycusia
Nie obyło się jednak bez weterynarza, bo cielę nie dość, że szło tyłem, to jeszcze było skręcone. Ale wielki jest
dobra wiadomość


Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
za wagę
jak nie miał powodzenia? musisz gdzieś te przepisy zbierać. jak czytam co jesz to ślinka cieknie i fajnie byłoby czasem zerknąć w poszukiwaniu inspiracji.
też tak myślę - czasem sobie przypominam jakiś fajny przepis i grzebię w czeluściach wątków, przeważnie z mizernym skutkiem a tak to wszystko w jednym miejscu by było

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
U mnie dzisiaj kiepsko. Wybrałam się z tż do kościoła i zemdlałam - padłam jak długa dobrze że tż mnie przytrzymał, ale ile strachu się najedliśmy to nie muszę Wam mówić. Rozmawiałam z ginem i uspokajał mnie, że takie jednorazowe, krótkie omdlenie do tego w miejscu publicznym nie oznacza nic złego o ile nie ma żadnych innych dolegliwości. U mnie na szczęście (odpukuję po stokroć nie ma) więc czekam na jutrzejszą wizytę.
Nie wiem skąd to omdlenie - byłam wyspana, najedzona, siedziałam i w jednej chwili zrobiło mi się tak gorąco i czarno przed oczami.. pamiętam dopiero jak tż cucił mnie przed kościołem. Ech.. chyba ciśnienie jest jakieś do kitu, bo głowa mnie od rana ćmi.
Czy któraś z Was miała takie omdlenia??
Anitko, współczuję ja w ciąży nie zemdlałam, ale na co dzień często mi się to zdarza. Najczęściej rano - wstaję z łóżka, idę do łazienki i film mi się urywa. Czasem "budzę się" po paru minutach, czasem później. Najgorzej w nocy - aż się boję do łazienki chodzić, gdy muszę, bo praktycznie zawsze mi się to zdarza. Miałam wszystkie badania robione i wszystko jest ok, a trwa już lata całe, wiec zrzucam to na ciśnienie, stres itp

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
Hosenko- proszę kupować krojony chleb!
ale krojony nie smakuje tak, jak ten cały
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 01:40   #2816
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Anitko, dobrze, ze sie to tak skończylo

Mnie lekarz kazał sie leczyć homeopatia.

Jak Was czytam, to nie mogę sie doczekać rozszerzania diety ale o ile mi sie uda pociągnąć na cycu jeszcze, to poczekam. Moja lekarka była zdziwiona, ze tak dlugo udaje mi sie karmić odciągając.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 02:40   #2817
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Hehe, też jestem zdziwiona i pełna podziwu dla ciebie!!!
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 07:20   #2818
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Witam


Hosenko kuruj się

Anitka
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 09:01   #2819
jana
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 399
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Anitaxas mój brzuch też kolorowy ;-) kolory mnie nie martwią, ale w szpitalu jedne położne mówiły, ze w brzuch podawać do końca a drugie, ze nie bardzo i podawały w udo lub ramię, więc wczoraj dla urozmaicenia ;-) wieczoru M podał w ramię, oj nigdy więcej, pozostaje przy brzuchu, bo siniaki to nic z rozchodzacym się po całej ręce bólu. Czy my jesteśmy na podobnym etapie ciąży? Który to tc?

Sent from my LT18i using Wizaz Forum mobile app
__________________
listopad 2012 ... skończył się cud

...mały chłopiec czeka na kwiecień
jana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 09:03   #2820
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
zjadło mi posta
napiszę tylko, Hosenko, że mi gin nie pozwolił rutinoskorbinu.

Gdy miałam zasadowy mocz gin mówił, żeby brać rutinoskorbin


Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
ale krojony nie smakuje tak, jak ten cały
Dokładnie

A propos: kiedyś mąż gdzieś wyjechał i ja musiałam iść po chleb (tak to on chodzi).
ja: poproszę ten duży chleb okrągły
pani: pokroić?
ja: nie! w całości
pani: a to pani jest żoną tego pana co ten chleb kupuje co drugi dzień?
ja: no jeśli myślimy o tym samym panu to tak
pani: tak myślałam, bo tylko on kupuje chleb w całości
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:27.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.