|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1021 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Super! Ja sobie ciągle powtarzam, że się wezmę za wszystko wcześniej i jak zwykle robię i tak na ostatnią chwilę, dlatego tym bardziej jestem pod wrażeniem ![]() Cytat:
Migreny masz od żywności? Czy po prostu od czegoś innego? Pytam, bo sama mam z nimi problem i kiedy mam jej napady to też nie mogę zbyt wiele zrobić i to jest strasznie męczące... Ja nie mogę ruszyć licencjatu... Miał być poprawiony do końca tygodnia. Może dzisiaj mi się uda, ale weny brak ![]() A tak z pozytywnych rzeczy to TŻ mi dzisiaj przygotował przepyszny obiad w ramach przeprosin
|
||
|
|
|
#1022 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
A ja też mam dziś migrenę...i wczoraj miałam jeszcze gorzej. Ale postanowiłam nie rezygnować z wieczornego wyjścia (takie sobie było przez ten ból głowy, ale uznałam, że nie jest to taka powalająca na łóżko migrena, to dam radę). No ale już mnie po prostu zmęczyła...oporna na leki dziadyga jedna
__________________
|
|
|
|
|
#1023 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
bynajmniej u mnie... ''chwilo trwaj jesteś taka piękna''
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#1024 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Cytat:
![]() http://www.youtube.com/watch?v=wOtSvzhfAxM Nawet jeśli nie, polecam wszystkim. Niedziela (z chorowaniem): * praca nad zleceniem * rozliczenia * kuracja olejkiem * śniadanie dla dwojga * suplementy * praca nad zleceniem * papierowe inspiracje * obiad - wspólnie * narada mieszkaniowa * zmywarkowanie * bilety, dojazdy * impreza imieninowa M. * życzenia dla pozostałych solenizantów * kalendarzowanie * porządek w lekach * składanie ciuchów * papiery z biurka - selekcja 1 * jedzenie ciasta
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2013-09-30 o 00:08 |
||
|
|
|
#1025 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Oj taak... Tylko u mnie cyc spory i boję sie, że bez stanika obwiśnie Cytat:
![]() Była mowa o makijażu. W "lekcje madame Chic" (książka trochę debilna w swojej oczywistości , ale z drugiej strony miła i w sumie inspirująca ) jest rozdział właśnie o tym i tam wydzielono cztery rodzaje makijażu:- podkład + róż + tusz -to samo plus kredka do oczu (albo kreska) - to samo plus szmina czerwona - to samo plus i kreska i szmina I powiem tak. Moze to kwestia opalenizny, ale po wypróbowaniu trzech pierwszych opcji zostałam fanką tychże. Przy opalonej buzi nie widać moich cieni pod oczami i pryszczalów tak bardzo, przez co mogę zrezygnować z korektora. Makijaż podstawowy zajmuje dosłownie 45 sekund, a czlowiek zaczyna wyglądac jak swoje lepsze ja. Kiedys zapomniałam się umalować, a byłam z kimś umówiona, na szczęście miałam kosmetyki w torebce. Od momentu zadzwonienia domofonem "już jestem, schodź na dół", do zejścia tej osoby na dół zdązyłam się umalować spoglądając jednym okiem w kieszonkowe lusterko. ![]() No i wypróbowałam czerwoną szminę (a raczej - koralową), której nie używałam do tej pory wcale i też mi się spodobał efekt (tylko traci ona sens na randkach i w resto). Problemem moze być to, że bez utrwalenia taki makijaż trzyma się może 3-4 h... ![]() Z rzeczy efektywnych dzisiaj - upiekłam babeczki - przyrządziłam kujciaka - ugościłam psiapsiółę herbatą - zapisałam się na te porady stylistki w Klifie ![]() - nadrobiłam wątek ![]() koniec Z żab: - odnieść komputer do naprawy - kupić mieszkanie ![]() - odpiac na maila do M. - koniecznie! |
||
|
|
|
#1026 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Niedziela:
* ogarnięcie pokoju, pościelenie łóżka, pozmywanie naczyń * śniadanie * mailozaur /ciężko było... ![]() * zakupy spożywcze /poszłam bardzo okrężną drogą - czy to się liczy jako spacer? * smsozaur * balsam * przedłużenie książek w bibliotece * obejrzenie fragmentu meczu * design - model 50% * drewno - 1 h Podle się dziś czuję...
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
#1027 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Witam w poniedziałkowy poranek
Pora mogłaby wskazywać ze wstałąm wreszcie o tej 6 - otóż nie Poszłąm spac około 22 i 0d 2 nie mogłam spac ![]() Poniedziałek to dobry dzien na zmiany wiec biorę sie do działania (skoro i tak nie śpię) . Ogarnianie codzienne w moim przypadku to robienie łóżka, zmywarkowanie (w pl nie miałąm tutaj pokochałam , ogarniecie blatów, przywrocenie rzeczy na właściwe miejsce . Do tego dokładam coś ekstra- umycie blatów, porzadek na regale, lustra, odkurzanie. Łazienke(raz w tyg) i kota (codziennie) sprzata maz. Jak dla mnie jest to postęp ogromny (byłam straszna balaganiarą) choc jak patrze jak sprzata Lynette to wychodzi na to że robie tyle co nic Z drugiej strony szkoda mi życia na codzienne odkurzanie/mycie pieca itd i nic na to nie poradzę... Powiedziałabym że u mnie w domu jest przecietenie czysto - tyle że nie mam dzieci . Tylko kota![]() Ciekawe czy mój dobry humor wypracowany przez leniwy weekend wytrzyma starcie z rzeczywistoscią... I co zostanie z szumnych postanowień pt "biorę się do pracy" . Tymczasem biorę sie za robienie śniadania dla siebie i męża (który postanowił wstać o szóstej , otworzył jedno oko i ka zał sie budzić o 6.30
|
|
|
|
#1028 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Hej poniedziałkowo
A ja niestety nie spałam dobrze przez sąsiadów, którzy mieszkają nad nami. Niezrozumiałe jest dla mnie to, że można tak całkowicie nie myśleć o innych i urządzać imprezy trwające do 2 w nocy, za przeproszeniem w d...pie mając to, że ktoś idzie na 6 na pracy, że są dzieci i w ogóle. ![]() ale nie przeszkadza mi to w rozpoczęciu tygodnia w dobrym humorze i z pewnymi postanowieniami, zobaczymy jak będzie dalej
|
|
|
|
#1029 | |||||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
O tym różu czytam co jakiś czas to tu to tam, ale wydaje mi się że przy moich rozszerzonych naczynkach mam dosyć różowości na twarzy... Zakup mieszkania to poważna żaba, tak mi się wydaje, ale tez CHYBA bardzo przyjemnie będzie potem ładnie je sobie urządzać? ![]() Cytat:
za zmaganie się z smsozaurami i mailozaurami ![]() Czy masz już wszystko zaliczone na studiach, czy cos jeszcze Ci zostało? Cytat:
Joanna, mnie to zajmuje do 30 inut, naprawdę po łebkach lecę. Tyle, że dzięki systematyczności te 30 min wystarcza i zawsze wcygląda na w miarę ogarnięte ![]() ------------------- Poniedziałek: - przygotować jedzonko do przedszkola - odwieźć i odebrać dzieci - przygotowac obiadokolację - praca semestralna opis m*** - nie chce mi się, to jest nudneeee - Biblioteka - 16:30 wpis - przygotowac galaretkę - nie chce mi się - ogarnianie wieczorne - ciemne pranie - czerwone pranie - makijaż, włosy wsparcie potrzebne, czuję, że dziś dzień prokrastynatorki się u mnie rozpoczyna
__________________
Pozdrawiam Edytowane przez Lynette Scavo Czas edycji: 2013-09-30 o 09:55 |
|||||||
|
|
|
#1030 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Zaczęłam dzisiaj dzień od treningu, wczoraj kupiłam shape'a z nową płytą Ewki i czekałam aż bóle miesiączkowe przejdą no i nie mogłam już dłużej czekać
![]() Postanowiłam, że będę zapisywać w kalendarzu każdy trening, jak zjem coś zdrowego i nie, żeby obserwować swój jadłospis i mieć nad nim kontrolę. Może wreszcie uda mi się zrzucić ten mój tłuszczyk. Poza tym ogarnęłam pokój i kuchnię. Tez preferuję tak jak dziewczyny codziennie ogarnianie po trochu, ale nie zawsze mi wychodzi. Zwłaszcza, że mieszkanie w którym mieszkamy ma 100 m, więc jest ciężko... Sprzątnęłam pranie, poskładałam, wstawiłam zmywarkę, zrobiłam sobie sałatkę. A za licencjat się za nic nie mogę wziąć.... Nienawidzę poniedziałków. |
|
|
|
#1031 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1032 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
http://www.youtube.com/watch/?v=jMhg9IHDJPU
niektore naprawde przyjemne (nie widzialam calosci).Jak tam milusi poniedzialkunio u Was? u mnie, poza tym, ze wstalam 30 min po budziku calkiem przyjemny Nowe wyzwania Bede musiala uprac plecak, bo mi sie krewetki wylaly, sliczniusio pachnie ;D poza tym ? OK. powiedzialam sobie wczoraj, ze bedzie ok, i jest mimo tam tych &*^%£^*%$*")($&)(^% krewetek i wszechobecnego ich smrodu teraz ;P Ellephant - nie wiem w sumie od jakiego momentu jestes na watku, ale byc moze moje zmagania z brzuchem byly zanim sie pojawilas - okazalo sie w maju, czerwcu potwierdzlo, ze mam nietolerancje na gluten, laktoze i delikatniejsza na jajka, kukurydze i warzywa straczkowe. tyle o ile jajka, kukurydze i warzywa jakos jadam i jest ok (wiadomo, roznosi po, ale to kazdego roznosi), natomiast pozostalosci nie trawie w ogole i cierpie straszliwie - koncentracja siada, jestem placzliwa, mam bardzo depresyjne stany, migreny, natychmiast rozdwajajace sie paznokcie, wypadajace wlosy, pryszcze itd. najgorsze jest teraz to, ze czasem cos zaszkodiz, a ja nawet nie wiem co. I przez okolo 1,5 tygodnia do 2ch tygodni cierpie, dopoki to sie z mojego oganizmu nie wyniesie. mam nadzieje, ze dzisiejsza hot joga postawi mnie troche na nogi i oczysci. |
|
|
|
#1033 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Nebulko współczuję...kojarzę coś, czyli eliminacja nie wystarczy i jeszcze jest coś, na co tak dramatycznie reagujesz?
O tak, krewetki potrafią pachnieć . wiem coś o tym, bo mój mąż łowi ryby na krewetki i czasami mu się zapomni, że jeszcze trochę przynęty zostało![]() Lynette głowa do góry, nie może być mowy o dniu pro, wracaj na właściwe tory, nie daj się ![]() dziś chyba wpadłam na pomył swojego systemu porządków: codziennie coś dla domu. Zniechęca mnie całość jednorazowo, jawi się to jako żabsko. Dziś wytarłam kurze, odkurzyłam i umyłam podłogę w kuchni, jutro przetrę sofę, umyję mikrofalę i fronty w kuchni. |
|
|
|
#1034 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
odnośnie treningu ![]() Nebulko, jakie badanie zrobiłaś, że powychodziły Ci takie nietolerancje? To, że każdy ma wzdęcie po strączkach to raczej mit, nie każdy ma. Ale faktycznie, mało komu one służą :-( Jakie dokładnie warzywa Ci nie służą, czy możesz napisac, czy nie bardzo chcesz kontynuować ten wątek? Kupujesz mleko 0% lactose czy stosujesz jakieś zamienniki? (Ja robię domowe ryżowe, kokosowe, sojowe - b.rzadko, najczęściej migdałowe - alergiczne dzieci) Ellefanten, dziękuję. Poczułam się olana ciepłym moczem, bo wprost napisałam, że dziś mi wsparcie potrzebne i tylko Ty napisałaś coś w tym temacie. Rozumiem, że nie każdy do wszystkiego się wypowiada itd co było już omówione kilka dni temu, ale jak napisałam wprost, że mi wsparcie potrzebne a nikt oprócz Ciebie nic nie napisał to mi się przykro zrobiło bardzo
__________________
Pozdrawiam |
|
|
|
|
#1035 | ||
|
Lux Mundi
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Żywiec, super że TŻ się tak postarał .Cytat:
.Wsparcie leci, duuużo pozytywnej energii znad słonecznego morza przesyłam I nie czuj się pominięta, bo np. ja dopiero wstałam .Cytat:
, które składać się będzie z krewetek właśnie i ryb . Zapach 'obłędny' , ale na świeżym powietrzu jakoś daliśmy radę .Wieczorem wrzucę listę wrześniową - może ten miesiąc nie będzie jednak aż tak zmarnowany, jak to czuję przez siódmą skórę .A tymczasem uciekam zdrowieć - vol next .Miłego popołudnia ![]()
__________________
"Nie ma czasu na całowanie niewłaściwych chłopców"...
|
||
|
|
|
#1036 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 183
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Zniknelam ostatnio na pare tygodni (ha! czy ktos zauwazyl?), bylam ogolnie bardzo zajeta, a potem za kazdym razem, jak wchodzilam, to bylo duzo do nadrobienia no i prokrastynowalam odpisanie. Ale - oprocz tego wszystko innego robie prawie jak w zegarku. Wprawdzie nie zawsze udaje mi sie zrobic tyle, ile bym chciala, ale udaje mi sie zrobic dosc sporo, a przynajmniej cos, co jest zawsze lepsze niz ogladanie TV przez caly dzien. Dzisiaj pierwszy dzien na studiach, ale w tym roku ulozylam sobie tak poniedzialki, ze mam wolne. Zamierzam spedzic ten dzien na pisaniu pracy licencjackiej, nadrabianiu innych rzeczy i pisaniu aplikacji; dzisiaj widzialam sie z byla wspollokatorka (ta fajna), bylam w Careers Office ze sprawdzeniem aplikacji, teraz ja poprawie i mam nadzieje, ze moge odeslac. Chyba sobie tez kupie masaz (widzialam jakas oferte na stronie w stylu groupon), bo sie ostatnio bardzo stresuje i przydalaby mi sie taka relaksacja. No i od tygodnia jestem na diecie, jestem pod kontrola lekarska, nie moge sie doczekac, jak juz bede mogla jesc kielbaski (za 8-10 tygodni dopiero), ale cieszy mnie to, ze nie ciagnie mnie do slodkiego. Widzialam wpis lasub i sobie pomyslalam, ze mnie tez w duzej mierze udalo sie pokonac prokrastynacje. Jednak caly czas sie obawiam, ze wroci i traktuje te forum jako miejsce, gdzie zawsze moge wrocic, gdzie bedzie wsparcie i nie wyobrazam sobie jeszcze odejsc. Czy to prokrastynacja?? ![]()
|
|
|
|
|
#1037 |
|
Lux Mundi
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Podsumowanie miesięczne Cindy vs wrzesień : - 2 tygodnie u TŻ; - reklamacja butów i odebranie kasy; - zapisanie do dentysty na październik [ja, Mama, Psiapsióła], - wspólne śniadanie z TŻ na łódce na środku jeziora : krewetki + rybka ;- próba + obstawienie ślubu & zebranie tysiąca pochwał; - dotarcie na spotkanie z Hołownią; - decyzja w sprawie uczelni i przetrawianie tejże [odkryłam po raz kolejny terapeutyczne działanie łez, snu oraz mojego nowego psychoterapeuty - E. Wedla ];- dotarcie na sobotnie spotkanie młodych w Skarztuszu - był mój ulubiony biskup ;- w miarę regularna suplementacja i zmiana tejże na rzecz większego skupienia się na układzie nerwowym; - regularna dbałość o wygląd : maski wszelakie, depi, henna, pink hair; - w miarę racjonalne odżywianie; - biblioteka x2; - piernik x3; - chleb : 3 keksówki x2; - wybieranie koloru do pokoju; - obiady x 20; - pranie : sortowanie, rozwieszanie, zbieranie x 16; - porządki i wymiana garderoby letniej na jesienno-zimową; - spotkanie z O. x3; - spotkanie z D. po roku; - spotkanie z Kuzynkami i spontaniczne tańce ;- cmentarz; - sms do M.; - opieka nad chorym TŻ; - praca : 11h; - sprzątanie całego domu : podłogi, kurze etc. x3; - zmiana pościeli, kocy i pidżam x2; - rozpieszczanie przez TŻ <3 [śniadania, desery, kakao, papierowy własnoręcznie zrobiony kwiat <mój ulubiony - chaber> oraz takaż laurka z piórkiem flaminga ];- przeczytane książki : 8; - zamówienie i zapłacenie za soczewki; - zamówienie prezentów pod choinkę [Mama, P., I., TŻ i Hana].
__________________
"Nie ma czasu na całowanie niewłaściwych chłopców"...
Edytowane przez Cindy28 Czas edycji: 2013-09-30 o 18:20 |
|
|
|
#1038 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
-wstałam
-przygotowałam siebie i dziecko do szkoły -odprowadziłam -zrobiłam zakupy -pościeliłam łóżko -zrobiłam sałatkę warzywną -załadowałam zmywarkę -wstawiłam pranie -zadzwoniłam do sklepu w sprawie smrodu plastikiem przy okazji prania w pralce, przekierowano mnie do serwisu -zadzwoniłam do serwisu, umówiłam wizytę do pralki -odpisałam na maila -poklikałam ze znajomym/ przekazałam maila -wywiesiłam pranie -poszłam po dziecko -oddałam stary magnetofon do elektrośmieci -zaniosłam rzeczy mamy do mamy -przyniosłam swoje rzeczy od mamy -odwiedziłam SP1 z jogą, dowiedziałam się o wszystko jest 18:45 -przygotować dziecku kolację -przygotować dziecko do snu Może wyłoni się z tego w niedalekiej przyszłości plan ramowy jak u Lynette Scavo. Przeoczyłam wołanie o wsparcie - dobrze, że czujne oko nie zostawiło Cię w potrzebie. Wybacz i przytulam.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2013-09-30 o 19:23 |
|
|
|
#1039 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Szalony dzien u mnie dziś
![]() udalo mi sie jednak wszystko załatwić...mam nadzieje ze od października będzie już tylko lepiej,pamiętam jak chciałam podsumowywac kazdy miesiąc ,co udało mi się zrobic...czy zrealizowac coś z listy 100 ale nie daąlm rady,tak samo jak z co miesieczną suplementacją...obiecuje sobie,nakrecam się czytam,zbieram informacje...i...2 dni a później już zapominam,jakie ''to bylo ważne''
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1040 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Moze ja lepiej nie bede juz sie wiecej wypowiadac ;D Swoja droga mam ten sam problem co Ty Fairy, i tez spie na brzuchu tylko i wylacznie. Pomoglo dobranie stanika (jakies magiczne cyfry + miska F czy inne G). teraz moge zdejmowac stanik w domu....nawet tam gdzie sie odwaze. HAHAHAH... I made my day :p Lynnette - bardzo przepraszam, ze nie odpisalam Tobie, ale szczerze to tylko wpadlam by napisac to co mialam napisac juz wczoraj, bo widzialam pytanie zarowno Zywiec jak i Ellefant, ale i tak odpisalam tylko Elle. Ale mam nadzieje, zejednak pro nie wygrala mimo wszystko ? Jeszcze masz czas zrobic wiele, wieczor wcale nie oznacza, ze trzeba spowolnic Dasz rade I odpowiadajac na pytanie zwiazane z jedzeniem - robilam wszelakie badani krwi, na alergie, nietolerancje, bylam u paru gastrologow, mialam robione usg, oraz zastosowanie diety eliminacyjnej, ktora najwiecej szczerze mowiac pokazala. Nie mialam robionej gastro, bo ostatni gastrolog u ktorego bylam powiedzial, ze objawy sa dosc oczywiste i nie ma sensu meczyc mnie dodatkowym bolesnym zabiegiem. Jednak sklaniam sie teraz ku temu, by jednak to zrobic, albo przynajmniej zbadac kal u mikrobiologa, by stwierdzili w jakim stanie sa moje jelita, bo zdarza sie, ze pare dni jest ok i mam plaski brzuch, ale zdarza sie (i to ejst czestsze), ze przez dwa tygodnie mam figure dziecka z Afryki, do tego kluje mnie wszystko po lewej stronie, gdzie teoretycznie nic nie ma, a jelita nie powinny bolec, nie ? Mam podejrzenie rowniez genetycznej choroby Gilberta, poniewaz odkad robie badania krwi, zawsze mam bilirubine duzo ponad norme. Zywiec - gdy zjem cos co mi zaszkodzi, to po jakims czasie pojawia sie migrena. Najczesciej, gdy jem to przez pare dni i nie wiem, ze to to jest szkodliwe. I tez nie wyobrazalam sobei dnia bez slodyczy. Jadlam ich sporo, wlaszcza w zeszlym roku, gdy mialam dosc powazne kompulsy. Ale odkad odstawilam slodycze i jem tylko orzechy, owoce i czasem jakies bezglutenowe sezamki czy inne amaransusowe rzeczy tego typu (ziarno amarantusa + melasa i tyle) nie mam potrzeby jedzenia slodyczy w ogole. tylko trzeba odczekac te pare dni, moze ze 2,3 tygodnie, kiedy nas ciagnie. Potem jest ok ![]() ---------- Dopisano o 17:53 ---------- Poprzedni post napisano o 17:51 ---------- Cytat:
Ale to co napisalas na samym koncu, pokazuje, ze nie nalezy sie o Ciebie martwic, bo swietnie sobie dajesz rade ! Wspaniale wiadomosci
|
||
|
|
|
#1041 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1042 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Jak tam Lynette? Prokrastynacja została pokonana?
Wybacz, że nie wsparłam, ale dopiero dotarłam na wizaż...A co Tobie Isza? Ty tak wcześnie wstajesz? ![]() Rano miałam w☠☠☠☠, aż do godzin popołudniowych...uczelnia ny w☠☠☠☠ - normalnie dosyć mam tych ludzi, doktorów, którzy nie mają czasu sprawdzić pracy zaliczeniowej studentów, a później twierdzą, że to nie ich sprawa, że ma się 4 dni czasu na zrobienie tego...a co będzie później? Jak zostaną 2 dni, to na pewno też nie będzie czasu na sprawdzenie czegokolwiek Pierdzielnę to w końcu - magistra już mam, po co mi to było? ![]() Koleżanka razem z innymi ludźmi z grupy napisała skargę na innego gościa, który kilkukrotnie umawiał się na konsultacje, po czym wpisywał oceny ze 3 osobom, a reszcie mówił, że ma to w dupie i że dla niego to oni sobie mogą nie zdać...no porażka jakaś. Ciekawe czy coś da ta skarga Ja akurat z nim nie miałam do czynienia (na szczęście), bo gościu angielskiego uczy Cytat:
![]() Zazdroszczę pokonania prokrastynacji...ale cieszę się Przychodź i mów nam jak wiele zrobiłaś, żeby nas zawstydzić ![]() Cytat:
Wiem coś o tym...pani gastrolog wystarczyło macanie mojego brzucha, żeby stwierdzić: "noo...jelita to ma pani delikatne, od razu da się wyczuć" Ja się zastanawiam czy nie mam jednak jakiejś alergii i stąd migreny...bo inaczej nie potrafię sobie tego wyjaśnić. Ostatni tydzień to prawie non-stop miałam migreny...co ciekawe, właśnie wtedy kiedy postanowiłam jeść więcej warzyw i owoców, piłam soki z marchwi, z buraka, jadłam jabłka. A coś mi młotkiem stuka wewnątrz głowy raz z jednej strony 2 dni, później z drugiej 2 dni, żebym się czasem nie przyzwyczajała....:rolley es: Tylko nie wiem co ja takiego zjadłam...raczej to co jem, to takie rzeczy, które na co dzień spożywam a jakoś migrena występuje tylko czasem. Chciałam zapisywać, ale nie wiem czy to coś da, bo migrena to chyba nie jest natychmiastowy objaw alergii
__________________
Edytowane przez bura kocurka Czas edycji: 2013-09-30 o 19:34 |
||
|
|
|
#1043 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dobry wieczór, nic nie czytam co napisałyście i wpadłam tylko na chwilę aby powiedzieć, że do południa i popołudniu pisałam pracę. Uwielbiam moje studia, interesuje mnie to i wiążę z tym moją przyszłość. Cieszę się, że gdzieś się odnalazła moja motywacja do pisania/uczenia się
Wieczorem też pisałam, olałam ogarnianie, zmywarkowanie a dzieci dopilnował z myciem i kładzeniem mąż.
__________________
Pozdrawiam |
|
|
|
#1044 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
A ja pytam gdzie tygrys?
dzis po raz kolejny wziełam w ręke wlaśnie dar od tygrysicy ''sztukę prostoty'' uwielbiam te ksiażke...i tak właśnie myslałam gdzie sie nasza tygrysica się podziewa
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1045 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dobrze, że pisałaś Lynette
![]() Też się ostatnio zastanawiałam gdzie Tygrys...może też już ogarnęła prokrastynację?
__________________
|
|
|
|
#1046 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Nebulko wiesz ,że podziwiam Cię
co do kiecki...to w rezultacie miaąłm do wybory 2 swoje a miętowa została pożyczona...i to był błąd...swiadkowa miała prawie identyczną taki zbieg okoliczności a czułam się jak idiotka
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1047 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Cytat:
ale kujciak brzmi tak milej ![]() Co do różu - mam też cerę naczynkowa, z początkami trądziku różowatego nawet, ale potraktowana podkladem sie ujednolica, a roz zapewnia kolorki i niweluje efekt maski. plus mam rumience tam gdzie chce, a nie rozlane na twarzy. kupno mieszkania to duza zaba teraz, zwlaszcza ze nie mam za bardzo zdolnosci kredytowej musze to jakos rozplanowac, zaplanowac, poumawiac sie, popytac, skonsultowac z rodzina, bo tez jest w to zaangazowana itd... a zaczelam od umawiania sie na ogladanie mieszkan ![]() Cytat:
- uf w koncu to cholerstwo moge zdjac niz - cycuszki już na wierzchu, moze jakies bara-bara? Iszka, ślę motywację do działania Co zrobiłam dziś? - rybkę na dzisiejszy i jutrzejszy obiadek - mail do M. Zabole: - oddać kompa do naprawy ![]() - umówić się na oglądanie mieszkania - zadzwonić do d. |
|||
|
|
|
#1048 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#1049 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Staram się, ciekawe co z tego wyjdzie
![]() Cytat:
Cytat:
![]() Wybacz, nie doczytałam do końca Twojego tamtego posta, ale widzę, że świetnie sobie poradziłaś z prokrastynacją ![]() Cytat:
)Rybę na śniadanie? Pomysł na łódce genialny, ale chyba nie przełknęłabym ryby czy krewetek na śniadanie ![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Zacisnęłam zęby i poprawiłam ten licencjat. Już go wysłałam. Mam nadzieję, że nie będzie znowu ogromu poprawek. I wysłałam 2 maile do wykładowców. Nie mam wpisów, a sesja poprawkowa była do dzisiaj niby. Zapłaciłam za dwie rekrutacje i rozeznałam się w prezencie dla TŻ - chcę mu kupić maszynkę do golenia elektryczną. W sumie i tak sporo dziś zrobiłam. |
||||||
|
|
|
#1050 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() A karty u mnie można oddawać do 5tego...czy tam 4tego A tak po prawdzie, to pewnie i dłużej, bo nie raz się zdarzało, że prawie na koniec października ludzie odnajdywali swoje karty ocen dopiero Raz okazało się, że karta jednej koleżanki powędrowała z kimś do Wrocławia...
__________________
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:34.







bynajmniej u mnie... ''chwilo trwaj jesteś taka piękna''






Z drugiej strony szkoda mi życia na codzienne odkurzanie/mycie pieca itd i nic na to nie poradzę... Powiedziałabym że u mnie w domu jest przecietenie czysto - tyle że nie mam dzieci . Tylko kota










.

taki zbieg okoliczności a czułam się jak idiotka

