Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV - Strona 37 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-10-02, 09:37   #1081
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Patri będę Ci kibicować przy szydełkowaniu. Fajnie, jest konkretny cel Ja jednak chyba nie mam cierpliwości do dzierganiaA jaki kolor wybrałaś? Taki jak na filmiku?
Dzięki Kolor - wojskowa zieleń.

---------- Dopisano o 09:07 ---------- Poprzedni post napisano o 09:06 ----------

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Dziś przyszły moje i dzieci pozwolenia na pobyt tutaj.
Super
To jest pozwolenie czasowe czy bezterminowe?

---------- Dopisano o 09:11 ---------- Poprzedni post napisano o 09:07 ----------

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Najfajniejszy element to zajęcia taneczne, na które zaczęliśmy chodzić z TŻ, super rozluźnienie po takim dniu.
Masz super. Marzenie.

---------- Dopisano o 09:21 ---------- Poprzedni post napisano o 09:11 ----------

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Ciekawe, ile jeszcze jesieni (i wiosen) doprowadzi mnie do optymalnej eliminacji przedmiotów+wspomnień i wystarczająco uładzi moją przestrzeń...
Ciekawe ile mnie.
Wyrzucam dzielnie książki, około 8 już poszło na śmietnik, widać miejsce tu i ówdzie. Mam jeszcze stos gazet - światy wiedzy i charaktery. Wczoraj wyciągnęłam jedną do przeczytania (i zlikwidowania ze stosu), moje dziecko dorwało i zaczęło się fascynować, a to ugryzieniami węży, a to galaktykami. Nie zdołałam wyrzucić.

---------- Dopisano o 09:22 ---------- Poprzedni post napisano o 09:21 ----------

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
TŻ jest rytmiczny, chętny i się bardzo stara Wspólne zajęcia są super!!!
[...] Ale pozytywne jest skojarzenie z jesiennym kucharzeniem, grami planszowymi itp.


---------- Dopisano o 09:28 ---------- Poprzedni post napisano o 09:22 ----------

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Pewnie dlatego dziś zmieniam kolor pokoju.
Książki odkurzyłam i w ogóle .

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Tego powinnyśmy nauczyć się Wszystkie. Więcej wyrozumiałości dla siebie, własnych błędów i wypaczeń. Nie mówię, by sobie folgować, ale mieć świadomość, że nie zawsze musi być idealnie.
Bardzo lubię czytać takie wpisy .
Ja też.
Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Na śniadaniowy chuch kanapka z masłem i natką pietruszki zagryziona jabłkiem, umyte zębiszcza i w drogę .

Zalej oliwą z oliwek/z pestek winogron/lnianym odstaw na 7 dni do lodówki[codziennie nada wstrząsnąć] i pij później po łyżeczce herbatniej raz dziennie.
Wysoce wspiera układ immunologiczny . Przy problemach z żołądkiem warto zapić ten zajzajer szklanką mleka .

Ja nie Fairy, ale na wrastające włoski i ogólnie na opóźnienie wzrostu włosa olej krokoszowy nada stosować .
Super porady, warte zanotowania. Szczególnie ten antywłosowzrostowy.
olej krokoszowy - gdzie o to pytać, w zielarniach, aptekach?

---------- Dopisano o 09:33 ---------- Poprzedni post napisano o 09:28 ----------

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Dzień poza tym obfitował w informacje bardzo negatywne personalnie. Jestem przybita tym mocno i nie wiem, kogo słuchać i komu wierzyć... Sobie chyba i swojej intuicji, więc "wczuję się w siebie", tylko nie teraz...
Uuuu. Przykro mi to czytać.

---------- Dopisano o 09:37 ---------- Poprzedni post napisano o 09:33 ----------

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Super . Natchnęłaś mnie .
Już wczoraj miałam pomysł, coby TŻ na Kumijaja zrobić koszulkę [pomalować własnoręcznie], ale może mu jeszcze szalik wydziergam ? Kiedyś byłam całkiem niezła w szydełkowe i wyszywankowe klocki . Tylko się nigdy z drutami nie mogłam zaprzyjaźnić - nie wiem dlaczego . A teraz to już nie ma mnie kto nauczyć...

Pomalowanie koszulki to też świetny pomysł na prezent!
Dzięki za inspirację

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-10-02 o 09:23
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 09:38   #1082
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość

* totalny olew wykładowców skutkujący nieprzystąpieniem do 2 zaplanowanych tego dnia egzaminów no bo co to takiego spóźnić się 4 godziny albo zrobić sobie 1,5 godzinną przerwę - student ma czekać i być w 3 miejscach jednocześnie
Widzę, że nie tylko u mnie takie cyrki... Życzę dużo siły i wytrwałości - nie poddawaj się!

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Otóż tak habanero ma w skali ostrosci 9/10 a jalapeno 5/10 - co wskazuje dobrze na stopień piekielności .. Jedna (mala) papryczka zaostrzyla mi gar leczo do stanu ledwojadalności No zjeść się da i nawet niezłe jest ale potem chodzi się i zieje jak mały smoczek

W zamian prosiłabym o wysłanie zgubionej motywacji do pisania pracy
Faktycznie musi być piekielnie ostra

Przesyłam motywację

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

Zaczęłam szydełkową czapkę dla mojej mamy na imieniny, mam 15 dni.
http://www.youtube.com/watch?v=pUBtGkoofU8
Jestem na 05:52.
Super! Koniecznie pokaż swoje dzieło po skończeniu

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość




Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość

Lecę sie kąpać jutro wstaje o 5:30 zaczynam pierwszy dzień pracy .
Pochwal się gdzie

Cytat:
Napisane przez grey_cat Pokaż wiadomość
zywiec - tak, odchudzam sie. Strasznie sie spaslam (nie lubie tego slowa, ale nie da sie mnie inaczej okreslic). Zaczelam unikac sytuacji towarzyskich, bo wstydze sie tego, jak wygladam. Juz i tak od zawsze mam nadwage, ale teraz to masakra... No i u mnie na uczelni szukali ochotnikow do badan naukowych: oni pobieraja krew i inne probki na poczatku i na koncu diety, i przez 8 tygodni pomagaja mi schudnac na diecie Cambridge Weight Plan (i dostaje saszetki za darmo, ktore sa dosc drogie), a potem 4 tygodnie wracanie do normalnego jedzenia pod kontrola. Co tydzien sie z kims spotykam, jestem pod kontrola lekarska, wiec czego nie chciec. Juz sie zaczynam czuc lepiej.

Wiecie, co zauwazylam ostatnio? Ze czuje sie troche samotna. Odizolowalam sie od ludzi po smierci Mamy (jakos nie czulam, zebym mogla o tym z kims pogadac i potrzebowalam troche czasu w samotnosci), a teraz jedna z moich przyjaciolek jest na wymiane rocznej (na ktora ja nie moglam pojechac, bo na pierwszym roku wpadlam w depresje i zawalilam stopnie...), kilka innych mieszka dosc daleko i sa zajete... No i owszem, utrzymujemy kontakt, ale nie codziennie. Jest mi to w sumie na reke, bo wysylam aplikacje, musze podciagnac stopnie i tak dalej, ale troche mi smutno. Brakuje mi TZ-ta. Chcialabym sie komus podobac. Niby zaczelam wychodzic troche do ludzi, ale wydaje mi sie, ze odstraszam facetow. Nie wiem, czy jestem zbyt pewna siebie, czy o co chodzi...
Świetna sprawa, odchudzasz się pod okiem specjalistów Trzymam kciuki za efekty
Przytulam mocno Faktycznie otwarcie się na ludzi może Ci pomóc, ale nie rób nic na siłę ani wbrew sobie. Może w trakcie kuracji odchudzającej odzyskasz wiarę w siebie i w swoje piękno i uda Ci się nawiązać jakąś ciekawą relację.

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Zdrowiej!
Ja właśnie staję na nogi po rozłożeniu. Nawet nie wiem, co mi pomogło. Oprócz czasu.
Dziękuję Ile chorowałaś? Mój dopiero drugi dzień, a muszę wstać, wykąpać się i iść na uczelnię i nie mam pojęcia jak to zrobię.

U mnie stagnacja. Leżę w łóżku i siedzę jedynie na necie. TŻ mówi, że mi się należy, że mam odpocząć i nie myśleć o niczym i nic nie robić. A ja nie mogę. Muszę się zacząć czegoś uczyć, bo zwariuję, czuję, że stoję w miejscu.
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 09:43   #1083
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Lecę sie kąpać jutro wstaje o 5:30 zaczynam pierwszy dzień pracy .
Powodzenia Di!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

---------- Dopisano o 09:43 ---------- Poprzedni post napisano o 09:41 ----------

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Powodzenia w dzierganiu \
Dzięki Powodzenia w pisaniu.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 10:00   #1084
Joanna XL
Zakorzenienie
 
Avatar Joanna XL
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Pokroić razem z gniazdami nasiennymi, włożyć do słoika, zalać czym tam masz pod ręką [oliwa, pestki winogron, lniany] odczekać te 7 dni i przecedzić do butelki.

Na 1,5 kg papryki przypada 1,5 oliwy. Jak możesz to zważ, a jak nie proporcje oliwy walnij na oko .


Też wolę tradycyjne sposoby - papier, pióro, etc. Od razu lepiej się działa .
Dzięki - chyba tak zrobie 1,5 kg tego na szczęscie nie mam ...
Tak to jest jak kogoś weźmie na eksperymenty kulinarne a nie bardzo ma do tego talent Aczkolwiek wczorajsze podejście do avokado (3) uważam za (wreszcie) udane

Cytat:
Napisane przez grey_cat Pokaż wiadomość

zywiec - tak, odchudzam sie. Strasznie sie spaslam (nie lubie tego slowa, ale nie da sie mnie inaczej okreslic). Zaczelam unikac sytuacji towarzyskich, bo wstydze sie tego, jak wygladam. Juz i tak od zawsze mam nadwage, ale teraz to masakra... No i u mnie na uczelni szukali ochotnikow do badan naukowych: oni pobieraja krew i inne probki na poczatku i na koncu diety, i przez 8 tygodni pomagaja mi schudnac na diecie Cambridge Weight Plan (i dostaje saszetki za darmo, ktore sa dosc drogie), a potem 4 tygodnie wracanie do normalnego jedzenia pod kontrola. Co tydzien sie z kims spotykam, jestem pod kontrola lekarska, wiec czego nie chciec. Juz sie zaczynam czuc lepiej.

Wiecie, co zauwazylam ostatnio? Ze czuje sie troche samotna. Odizolowalam sie od ludzi po smierci Mamy (jakos nie czulam, zebym mogla o tym z kims pogadac i potrzebowalam troche czasu w samotnosci), a teraz jedna z moich przyjaciolek jest na wymiane rocznej (na ktora ja nie moglam pojechac, bo na pierwszym roku wpadlam w depresje i zawalilam stopnie...), kilka innych mieszka dosc daleko i sa zajete... No i owszem, utrzymujemy kontakt, ale nie codziennie. Jest mi to w sumie na reke, bo wysylam aplikacje, musze podciagnac stopnie i tak dalej, ale troche mi smutno. Brakuje mi TZ-ta. Chcialabym sie komus podobac. Niby zaczelam wychodzic troche do ludzi, ale wydaje mi sie, ze odstraszam facetow. Nie wiem, czy jestem zbyt pewna siebie, czy o co chodzi...

Świetnie Cie rozumiem i wysyłam wsparcie Teraz jak pomyśle że udało mi się w 1,5 roku utyć 17 kg ()to sie zastanawiam jakim cudem? Jak mogłam do tego dopuścić??? I tak dalej ... Ale to trochę błędne koło - trzeba podejść do sprawy z rozsądkiem i optymizme - mleko się rozlało , trzeba sie zebrać i pozbyć problemu. Masz fachową pomoc więc powinno być łatwiej (choć to nigdy nie jest łatwe) Daj sobie czas, przygotuj zapas cierpliwości (to jest dla mnie najtrudniejsze) i do przodu Oczywiście schudniecie na wszystko nie pomoże - ale dodaje pewności siebie oraz prawidłowa waga jest poprostu kluczowa dla utrzymania zdrowia i dobrej kondycji psychicznej i fizycznej

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość

Faktycznie musi być piekielnie ostra

Przesyłam motywację

A ja nie mogę. Muszę się zacząć czegoś uczyć, bo zwariuję, czuję, że stoję w miejscu.
Dzieki No to jest trochę błędne koło - jak jesteś chora to za dużo się nie nauczysz - jedynie sfrustrujesz słabo przyswajającym mózgiem ... Może poczytaj coś , albo pooglądaj coś w obcym języku - zawsze można racjonalizować że się nabiera akcentu, ćwiczy rozumienie ze słuchu A poza tym zdrowiej

---------- Dopisano o 10:00 ---------- Poprzedni post napisano o 09:53 ----------

Zaliczyłam wczoraj 3h nad ropuchem i popsułam serwer katalogu online biblioteki (po sprawdzeniu jednej pozycji -pojawił się błąd zepsuty serwer) Cos tam zrobiłam - jestem przerażona ogromem pracy jaka mnie czeka - no i oczywiście właczyło się myślenie - trzeba było wziać się wcześniej, jak mogłam tak to odkładac itd Ale walcze z tym i zamierzam drobnymi kroczkami iść do przodu

Poza tym zaczęłam poranek w miarę pracowicie - mam za sobą ogarnięcie mieszkania i kuchni, dokończenie pomidorówki, wstawienie prania, śniadanie , forumowanie itd itp

Teraz zabieram się za ćwiczenia + pielęgnację a potem wybywam na lunch z mężem i naukę słówek w parku połączona z dłuuuugim spacerem ... Tak - naprawdę wychodzę z pieczary
Joanna XL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 10:41   #1085
Cindy28
Lux Mundi
 
Avatar Cindy28
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV



Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Cindy jaki fajowy zbiór -ja mam cos w podobie koński
Cyknij w wolnej chwili fotę i pokaż koniecznie .

Cytat:
Lecę sie kąpać jutro wstaje o 5:30 zaczynam pierwszy dzień pracy .
Kciuki , daj znać jak Ci się podoba .

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Co to Kumijaja??
Kumijaj = Mikołaj . Któraś z Kuzynek jako dziecko tak mówiła i zostało w Rodzinie .
Mamy jeszcze sporo takich określeń .

Cytat:
Napisane przez L_ka Pokaż wiadomość
A tak poza tym to się zakochuję (zakochałam?) i zaczynam rozumieć motylki (taaak, dopiero teraz )
, zdecydowanie lubię takie wpisy!
Miłość , to teraz będziesz mieć niezwykle kolorową i intensywną w doznania wszelakie jesień i kolejne pory roku .
Pogratulować .

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Kupiłam krem z wysokim filtrem (Cindy mnie zainspirowała do poczytania o filtrach i zaszalałam i kupiłam) i nałożyłam prawie 2ml nakładałam to dobre 5 minut, tyle, że chyba zrobiłam błąd, bo po umyciu się porannym wklepałam tonik, na to serum i na to krem na dzień (czyli taki mój trochę lepszy standard) i dopiero na to wszytsko wklepałam krem z filtrem. Wcale nie wyglądam na pobieloną wapnem , odczekam trochę i nałoże podkład i będzie już całkiem dobrze.
Co fajnego upolowałaś .
Bo też się czaję, tym bardziej, że mam zamiar się kwasić, więc bez 50+ nie podchodź .
__________________
"Nie ma czasu na całowanie
niewłaściwych chłopców"...
Cindy28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 10:43   #1086
Cindy28
Lux Mundi
 
Avatar Cindy28
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

Ciekawe ile mnie.
Wyrzucam dzielnie książki, około 8 już poszło na śmietnik, widać miejsce tu i ówdzie. Mam jeszcze stos gazet - światy wiedzy i charaktery. Wczoraj wyciągnęłam jedną do przeczytania (i zlikwidowania ze stosu), moje dziecko dorwało i zaczęło się fascynować, a to ugryzieniami węży, a to galaktykami. Nie zdołałam wyrzucić.


Nie lubię wyrzucać książek, ani palić etc. Pierwsze skojarzenie, to hitlerowskie Niemcy.
Nie lepiej oddać do biblioteki ?



Cytat:
Ja też.
.

Cytat:
Super porady, warte zanotowania. Szczególnie ten antywłosowzrostowy.
olej krokoszowy - gdzie o to pytać, w zielarniach, aptekach?
W aptekach nie wiem, ale w zielarniach jak najbardziej.
Jeśli nie ma, to wtedy internet - ZSK np. .

Cytat:

Pomalowanie koszulki to też świetny pomysł na prezent!
Dzięki za inspirację
.
Wynalazłam na alle farby do malowania, które po nałożeniu i utrwaleniu żelazkiem nie spierają się . I różne inne fidrygałki, które mogą się przydać do zdobienia .

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Mój dopiero drugi dzień, a muszę wstać, wykąpać się i iść na uczelnię i nie mam pojęcia jak to zrobię.

U mnie stagnacja. Leżę w łóżku i siedzę jedynie na necie. TŻ mówi, że mi się należy, że mam odpocząć i nie myśleć o niczym i nic nie robić. A ja nie mogę. Muszę się zacząć czegoś uczyć, bo zwariuję, czuję, że stoję w miejscu.

Zdrówka .
Mnie rozłożyło w sb na wieczór i jak gardło odpuściło, tak kichanie chwyciło i od pn nie rozstaję się z zapasem chusteczek. Jak to jest, że praktycznie na wszystko wynaleziono jakieś panaceum, a katar to nadal zmora ludzkości, która mega utrudnia życie?
I nie ważne : leczony - tydzień, nie leczony - 7 dni. Przez to wszystko chyba nie dam rady pojechać do zubodrała .

TŻ ma rację - dobrze jakbyś zrobiła sobie kilka dni przerwy i spokojnie odchorowała swoje. Nie jesteś na baterie. Warto przystanąć i zregenerować siły. Jeśli nie jesteś w formie, wydajność spada i tak na prawdę nic dobrego z tego nie będzie.

Podoba mi się to, co pisze Słonecki :

"[...]Choroby infekcyjne po prostu trzeba odchorować, by wyszły nam na zdrowie. I jeszcze ważna informacja: objawy chorobowe (gorączka, katar, kaszel) świadczą o tym, że system odpornościowy pełni swoje funkcje prawidłowo. [...] W chorobie infekcyjnej z gorączką postępujemy następująco:
  • kładziemy się do łóżka, by się wypocić,
  • nie jemy, jeśli nie mamy apetytu,
  • często pijemy wodę, by się nie odwodnić, ale w małych ilościach (raczej po łyżce niż po szklance),
  • czekamy na chęć do życia.
Jeśli zwrócimy na to uwagę to spostrzeżemy, że po tak odchorowanej chorobie wstąpiły w nas nowe siły, czyli że wyszła nam ona na zdrowie."


Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Dzięki - chyba tak zrobie 1,5 kg tego na szczęscie nie mam ...
Tak to jest jak kogoś weźmie na eksperymenty kulinarne a nie bardzo ma do tego talent Aczkolwiek wczorajsze podejście do avokado (3) uważam za (wreszcie) udane
Talent talentem, ważne są też przepisy .
U mnie od dwóch dni na obiad cukinia + papryka + cebula + mielone & makaron razowy - możliwe, że zrobiona ilość wystarczy i na dziś .

Cytat:
Poza tym zaczęłam poranek w miarę pracowicie - mam za sobą ogarnięcie mieszkania i kuchni, dokończenie pomidorówki, wstawienie prania, śniadanie , forumowanie itd itp

Teraz zabieram się za ćwiczenia + pielęgnację a potem wybywam na lunch z mężem i naukę słówek w parku połączona z dłuuuugim spacerem ... Tak - naprawdę wychodzę z pieczary
.

Szary Kotku, odchudzanie pod okiem specjalisty to świetna sprawa - sama chętnie poddałabym się takim zabiegom, szczególnie jeśli byłyby za darmo .
Trzymam kciuki za zmiany .
__________________
"Nie ma czasu na całowanie
niewłaściwych chłopców"...
Cindy28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 11:08   #1087
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Nie lepiej oddać do biblioteki ?
Matma 8 klasa. Starocie.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 11:22   #1088
fairytale
Raczkowanie
 
Avatar fairytale
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

uh, pisze na tel i juz mnie raz wywalilo wiec na razie bez cytowan, na szybko:
Cindy, czy polopiryne warto brac w przeziebieniu katarowo-kichajaco-gardlowym? Dolaczam sie do klubu "pociagajacych"... :/ u mnie nie wchodzi w gre lezenie w lozku ale w pracy mam wlasny pokoj i moge go mocno grzac. Tylko wtedy gardlo drapie, no i od kataru mam ciezka i niemyslaca glowe

pozdrawiam was srodowo, jeszczew dwa i pol dnia do weekendu!
fairytale jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 11:27   #1089
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

tak na szybko wszystkim smarkatkom polecam sudafed w tabletkach, naprawdę pomaga.

Patri pozwolenie na pobyt mamy bezterminowo, bo jesteśmy tu na zasadzie łączenia rodzin, a mąż ma bezterminowo.
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 11:54   #1090
Cindy28
Lux Mundi
 
Avatar Cindy28
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Matma 8 klasa. Starocie.
I tak bym oddała .

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
Cindy, czy polopiryne warto brac w przeziebieniu katarowo-kichajaco-gardlowym? Dolaczam sie do klubu "pociagajacych"... :/ u mnie nie wchodzi w gre lezenie w lozku ale w pracy mam wlasny pokoj i moge go mocno grzac. Tylko wtedy gardlo drapie, no i od kataru mam ciezka i niemyslaca glowe

pozdrawiam was srodowo, jeszczew dwa i pol dnia do weekendu!
Warto. Do tego nalewka z bursztynu i olejek drzewka herbacianego & propolis.
Skoro masz ten luksus, że jesteś sama w pokoju, to możesz nakropić tyle drzewka, ile chcesz . Polecam do jakiegoś psikadła z wodą, na chusteczkę, na pagony, do torebki.
Dzięki takim zabiegom żyje się zdecydowanie łatwiej, choć i tak jest to męczące.


Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
tak na szybko wszystkim smarkatkom polecam sudafed w tabletkach, naprawdę pomaga.

Patri pozwolenie na pobyt mamy bezterminowo, bo jesteśmy tu na zasadzie łączenia rodzin, a mąż ma bezterminowo.
Biorąc pod uwagę mój układ nerwowy wolę stary rutinoscorbin .
__________________
"Nie ma czasu na całowanie
niewłaściwych chłopców"...
Cindy28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 13:03   #1091
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Nie zabrałam się jeszcze ani za sprzatanie ani za pracę Dzień prokrastynatorki w pełni

Cindy, Iwostin Solecrin Rubor, 30-ka, udało mi się kupić po obniżonej cenie (14zł w tym przesyłka) bo ważny tylko do końca listopada, ale to akurat nic nie przeszkadza bo zużywając po 2ml dziennie to do końca października będzie zużyty. Wycisnęłam prawie 2ml na łyżeczkę miarową z jakiegoś syropku i tak długo rano wsmarowywałam, aż wsmarowałam całość. Nie wyglądam na pobieloną, ale skóra na nosie świeci mi się jak psu wiadomo-co . Mimo nałożenia podkładu (Avon Calming Effects, używam go od dawna a przeczytałam na którejś liście, że on się z filtrem nie gryzie) i solidnego upudrowania tym nietrafionym pudrem sypkim (Nie pamiętam czy Ci odpisałam jaki to puder? Diamentowy z BU).
__________________
Pozdrawiam
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 13:09   #1092
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

o rany, ile piszecie :/ nie mam szans odpowiedziec na wszystko, ale przewinelo mi sie przed oczami, ze
-Lynnette pisala - superandzko!!
-zywiec odeslala poprawiony licencjat - REWELACJA!
-czesc z was choruje - zdrowia
-Emi- przykro mi, ze takie doswiadczenia Cie spotkaly - zaufaj sobie. Jestes najlepszym analitykiem psychologicnzym i lagodnym w stosunku do konfliktow jakiego spotkalam.
-Tygrys na smsy nie odpowiada, pewnie kica zajeta
-Patri - ostatnia Twoja lista byla swietna, zycze Ci wiecej takich!
-Grey - super, ze zdecydowalas sie na taka diete. jak wrazenia ? motywuje opieka innych ludzi ? Mnie zawsze tak, czuje sie odpowiedzialna nie tylko przed soba, ale tez przed obcymi ludzmi
-L_ka - ciesze sie z motylkow razem z Toba! i zycze szczescia

Cindy, czy sadzisz, ze moge jesc fiberon, gdy jestem na diecie bezglutenowej? szukalam roznych info, ale nie ma przeciwskazan...jednak moze wiesz cos wiecej nt temat. Jezeli tak, to sie doezwe na priv po dostawe ;D

u mnie ok, pracuje, do przodu. Testknie za mezem. Jutro mam pociag o 5 rano do Manchesteru, jade na spotkanie odnosnie przygotowania probek - delegat z uniwerku mam potem zrobic prezentaacje i opowiedziec wszystkim czego sie dowiedzialam.
Dzis niewiele czuje migreny, wiec poza praca mam dzis wizyte u psychologa, joge i spaac. Obym dala rade jutro byc przytomna. Trzymajcie sie


az sie wzruszylam, piekny duet http://www.youtube.com/watch?v=l9ihP...&feature=share
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2013-10-02 o 14:22
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 14:47   #1093
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Dzieki No to jest trochę błędne koło - jak jesteś chora to za dużo się nie nauczysz - jedynie sfrustrujesz słabo przyswajającym mózgiem ... Może poczytaj coś , albo pooglądaj coś w obcym języku - zawsze można racjonalizować że się nabiera akcentu, ćwiczy rozumienie ze słuchu A poza tym zdrowiej


Zaliczyłam wczoraj 3h nad ropuchem i popsułam serwer katalogu online biblioteki (po sprawdzeniu jednej pozycji -pojawił się błąd zepsuty serwer) Cos tam zrobiłam - jestem przerażona ogromem pracy jaka mnie czeka - no i oczywiście właczyło się myślenie - trzeba było wziać się wcześniej, jak mogłam tak to odkładac itd Ale walcze z tym i zamierzam drobnymi kroczkami iść do przodu

Poza tym zaczęłam poranek w miarę pracowicie - mam za sobą ogarnięcie mieszkania i kuchni, dokończenie pomidorówki, wstawienie prania, śniadanie , forumowanie itd itp

Teraz zabieram się za ćwiczenia + pielęgnację a potem wybywam na lunch z mężem i naukę słówek w parku połączona z dłuuuugim spacerem ... Tak - naprawdę wychodzę z pieczary
Wiem, ale ciężko mi leżeć i po prostu nic nie robić. Dziękuję
Super, że od rana wzięłaś się za pracę i gratuluję połknięcia żaby

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Co fajnego upolowałaś .
Bo też się czaję, tym bardziej, że mam zamiar się kwasić, więc bez 50+ nie podchodź .
Ja zamierzam zrobić peeling kwasem migdałowym - robiłaś kiedyś?

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość


Nie lubię wyrzucać książek, ani palić etc. Pierwsze skojarzenie, to hitlerowskie Niemcy.
Nie lepiej oddać do biblioteki ?



Zdrówka .
Mnie rozłożyło w sb na wieczór i jak gardło odpuściło, tak kichanie chwyciło i od pn nie rozstaję się z zapasem chusteczek. Jak to jest, że praktycznie na wszystko wynaleziono jakieś panaceum, a katar to nadal zmora ludzkości, która mega utrudnia życie?
I nie ważne : leczony - tydzień, nie leczony - 7 dni. Przez to wszystko chyba nie dam rady pojechać do zubodrała .

TŻ ma rację - dobrze jakbyś zrobiła sobie kilka dni przerwy i spokojnie odchorowała swoje. Nie jesteś na baterie. Warto przystanąć i zregenerować siły. Jeśli nie jesteś w formie, wydajność spada i tak na prawdę nic dobrego z tego nie będzie.

Podoba mi się to, co pisze Słonecki :

"[...]Choroby infekcyjne po prostu trzeba odchorować, by wyszły nam na zdrowie. I jeszcze ważna informacja: objawy chorobowe (gorączka, katar, kaszel) świadczą o tym, że system odpornościowy pełni swoje funkcje prawidłowo. [...] W chorobie infekcyjnej z gorączką postępujemy następująco:
  • kładziemy się do łóżka, by się wypocić,
  • nie jemy, jeśli nie mamy apetytu,
  • często pijemy wodę, by się nie odwodnić, ale w małych ilościach (raczej po łyżce niż po szklance),
  • czekamy na chęć do życia.
Jeśli zwrócimy na to uwagę to spostrzeżemy, że po tak odchorowanej chorobie wstąpiły w nas nowe siły, czyli że wyszła nam ona na zdrowie."
Też bym nie spaliła ani wyrzuciła żadnej książki, nawet elementarza z przedszkola

Ja mam problemy z zatokami, mam krzywą przegrodę nosową, boję się operacji i tak się męczę od małego... Popieram - sudafed mi pomógł na mój przewlekły katar

Co to jest zubodrał?

Gorączki nie mam - moja temperatura ciała do 35,6. Jem coś przed braniem gripexu, żeby nie przyjmować leków na pusty żołądek.
Wczoraj cały dzień leżałam, dzisiaj musiałam wyjść na uczelnię. Właśnie wróciłam i czuję się o wiele gorzej... Jutro też niestety muszę iść

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Warto. Do tego nalewka z bursztynu i olejek drzewka herbacianego & propolis.
Skoro masz ten luksus, że jesteś sama w pokoju, to możesz nakropić tyle drzewka, ile chcesz . Polecam do jakiegoś psikadła z wodą, na chusteczkę, na pagony, do torebki.
Dzięki takim zabiegom żyje się zdecydowanie łatwiej, choć i tak jest to męczące.
Czytałam wczoraj Twoje posty w klubie o suplementach i wysłałam TŻ do apteki po olejek Doznałam szoku jak zobaczyła cenę - 10 zł, kiedyś kupowałam o połowę taniej. Kropię poduszkę, smaruję pod nosem, udrażnia co prawda i pozwala oddychać, ale nie za długo. Obecnie mam strasznie ciężką głowę....

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Nie zabrałam się jeszcze ani za sprzatanie ani za pracę Dzień prokrastynatorki w pełni
Codziennie robisz mnóstwo rzeczy, więc jeden dzień możesz zrobić mniej. Nie załamuj się i myśl o sobie dobrze

Poszłam na uczelnię, gdyż promotorka nie odpisała mi na maila z licencjatem, a i tak musiałam wziąć wpis i podać koledze dzienniczek praktyk. Powiedziała, że zaplanowała to sprawdzić dzisiaj, a gdyby wiedziała, że będę na uczelni dzisiaj to spr by mi to na dzisiaj No nic, ważne, że nie miała pretensji, że oddałam trochę później niż powiedziałam i że na jutro wszystko ma być.
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 14:53   #1094
Cindy28
Lux Mundi
 
Avatar Cindy28
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Nie zabrałam się jeszcze ani za sprzatanie ani za pracę Dzień prokrastynatorki w pełni
Ja zrobiłam tylko listę zakupów [zrobione i przyniesione do domu - na szczęście nie przeze mnie ] i zamówiłam prezent dla TŻ pod poduszkę .
Zastanawiam się kiedy zacząć lepić pierogi.

Cytat:
Cindy, Iwostin Solecrin Rubor, 30-ka, udało mi się kupić po obniżonej cenie (14zł w tym przesyłka) bo ważny tylko do końca listopada, ale to akurat nic nie przeszkadza bo zużywając po 2ml dziennie to do końca października będzie zużyty. Wycisnęłam prawie 2ml na łyżeczkę miarową z jakiegoś syropku i tak długo rano wsmarowywałam, aż wsmarowałam całość. Nie wyglądam na pobieloną, ale skóra na nosie świeci mi się jak psu wiadomo-co . Mimo nałożenia podkładu (Avon Calming Effects, używam go od dawna a przeczytałam na którejś liście, że on się z filtrem nie gryzie) i solidnego upudrowania tym nietrafionym pudrem sypkim (Nie pamiętam czy Ci odpisałam jaki to puder? Diamentowy z BU).

Lubię Iwostin . Daj znać jak się sprawuje . Mi zależy na 50. Czaję się na SVR .

Avonu używałam daaawnooo temu i nie byłam niestety zadowolona . Puder z BU na początku był cudowny, później zaczął mega wysuszać. Z podkulonym ogonem wróciłam do Yardleya.


Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Cindy, czy sadzisz, ze moge jesc fiberon, gdy jestem na diecie bezglutenowej? szukalam roznych info, ale nie ma przeciwskazan...jednak moze wiesz cos wiecej nt temat. Jezeli tak, to sie doezwe na priv po dostawe ;D
Sądzę, że możesz . Nie ma żadnej wzmianki o tym, że jest w nim gluten [w sumie nie za bardzo jest z czego], a musi być. To raz. Dwa - mam kilka osób, które musiały odstawić gluten, a przyjmują Fiberon i wszystko jest ok .


Cytat:
u mnie ok, pracuje, do przodu. Testknie za mezem. Jutro mam pociag o 5 rano do Manchesteru, jade na spotkanie odnosnie przygotowania probek - delegat z uniwerku mam potem zrobic prezentaacje i opowiedziec wszystkim czego sie dowiedzialam.
Dzis niewiele czuje migreny, wiec poza praca mam dzis wizyte u psychologa, joge i spaac. Obym dala rade jutro byc przytomna. Trzymajcie sie
Zazdroszczę i jestem dumna, że tak świetnie dajesz sobie radę .
__________________
"Nie ma czasu na całowanie
niewłaściwych chłopców"...
Cindy28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 18:43   #1095
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cześć!

Zdrówka chorującym!!!
Di, gratuluję pracy.
Grey, ciekawy tryb diety - dopinguję!

Dla dziewczyn dietujących wrzucam info o portalu potreningu.pl
- dostępne są tam kalkulatory kalorii, treningi, BMI, BMR, można utworzyć profil i prowadzić dzienniki - chyba Żywiec o czymś takim wspominała.

Autotematycznie - dziękuję dziewczyny za liczny odzew
Odniosę się do tej sytuacji, nie bardzo mam możliwość ruszyć inne wątki, tematy.

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość

Emi, bardzo dobrze rozumiem co czujesz i biorąc pod uwagę moje doświadczenia (mówiłam o nich, ale nie pisałam, więc pewnie inne dziewczyny nie skumały ale tak, ogólnie mój dołek wiąże się z duzym zawodem na bliskich ludziach) mogę poradzić tylko to, abyś z dużą wnikliwością i bez naiwności podchodziła do tego co kto mówi, ale z drugiej strony powinnaś dopilnować, by nie przezwyciężył strach przed bycia wykorzystaną. Hm, nie wiem jak to określić - po prostu jeśli miałabyś zamienić się w węszącą wszędzie podstępy bicz, to sama uznasz to zapewne za zbyt duży koszt. Moje doświadczenie jest takie, że nawet po fakcie bycia oszukaną, cieszę się, że takiego kosztu jednak nie zapłaciłam.
Dzięki Fairy - właśnie nie mam zamiaru zamienić się w szpiega. Postanowiłam, że odpuszczam moją aktywność w tym zakresie, nie mam zamiaru być wyczuloną - tylko właśnie uważną.

Normalnie się już dziś czuję z tym, więc chyba przepracowałam temat.

Nie umiem dobrze ocenić intencji pewnej osoby i przyznać, że może mącić tak cynicznie. Zdecydowałam się na konfrontację z kimś innym i myślę, że to mi dużo da.



Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
emi -powodzenia,będzie Ci ciężko ,ale Ty akurat sobie powinnaś poradzić..zawiścią i zazdrościa innych ludzi proszę się nie przejmowac rób tak jak czujesz


Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Pokroić razem z gniazdami nasiennymi, włożyć do słoika, zalać czym tam masz pod ręką [oliwa, pestki winogron, lniany] odczekać te 7 dni i przecedzić do butelki.


Emi, gratuluję projektu . Jeśli zdecydujesz się go przyjąć [czy nie masz możliwości odmowy?] rób tak, jak dyktuje Ci sumienie. Gorzej na pewno nie będzie .
Fajny pomysł na papryczki, dzięki za inspirację

Dziękuję!
Teoretycznie mam możliwość odmowy, ale chyba trzeba brać...
Podstawowa obawa: a jak się nie sprawdzę? to już mi nikt niczego nie zaproponuje

Cytat:
Napisane przez grey_cat Pokaż wiadomość

emi_lko
, nie znam Twojej sytuacji, ale ja zawsze w podobnych okolicznosciach powtarzam sobie: no chyba jak mi ktos cos proponuje, to wie co robi. Czesto mnie tez zastanawia fakt, ze dostalam sie na swietna uczelnie, a idzie mi tak srednio i co ja tutaj robie, i czy ktos sie nie pomylil.... I wlasnie wtedy sobie powtarzam: chyba ktos wiedzial, co robi.
Przerabiałam takie zaufanie innym już wiele razy, nie zawsze to dla mnie było dobre, więc teraz wolę ulokować w sobie decyzję...

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość


Emi, wychylam się z tylko ino wirtualnym wsparciem.



Cytat:
Napisane przez L_ka Pokaż wiadomość
Hej
Tak w skrócie ode mnie, niestety bez jakichkolwiek odniesień
Z resztą straciłam już nadzieję na nadrobienie wątku w najbliższym czasie - absolutny brak nadmiarowego czasu (czyt. pewnie wyjdzie jeszcze min. miesiąc, z czego 2 tyg. mega intensywne).
Sporo do zrobienia, w pracy i prywatnie, również dla siebie, częściowo ograniczone czasem innych. Sprawy całkiem nowe, sezonowe (groby), żabki nie żabki, odkładane aż przyjdzie wena plus to, co sama zawaliłam ostatnio - m.in. mój pokój jest obecnie ledwo przechodni, ale za to przestrzeń (również szerzej pojęta, a w zasadzie to nie tylko przestrzeń) się klaruje w głowie, a to sprawi że realizacja praktyczna, jak w końcu dojdzie do skutku, będzie sprawna.
Mózg zaczyna działać w trybie Mastercook -nawiązuję do reklamy tv

A tak poza tym to się zakochuję (zakochałam?) i zaczynam rozumieć motylki (taaak, dopiero teraz )
Dziś druga randka
Tu by się bardzo przydał trening uważności, by nie popełnić znowu głupich błędów - mniejszych i większych.

Serdecznie Was pozdrawiam i życzę samych udanych dni
Kogo trzeba przytulam
Komu trzeba daję motywacyjny bacik i trzymam kciuki za co tam potrzeba

Ściskam mocno

Szczęścia


Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
o rany, ile piszecie :/ nie mam szans odpowiedziec na wszystko, ale przewinelo mi sie przed oczami, ze
-Lynnette pisala - superandzko!!
-zywiec odeslala poprawiony licencjat - REWELACJA!
-czesc z was choruje - zdrowia
-Emi- przykro mi, ze takie doswiadczenia Cie spotkaly - zaufaj sobie. Jestes najlepszym analitykiem psychologicnzym i lagodnym w stosunku do konfliktow jakiego spotkalam.
-Tygrys na smsy nie odpowiada, pewnie kica zajeta
-Patri - ostatnia Twoja lista byla swietna, zycze Ci wiecej takich!
-Grey - super, ze zdecydowalas sie na taka diete. jak wrazenia ? motywuje opieka innych ludzi ? Mnie zawsze tak, czuje sie odpowiedzialna nie tylko przed soba, ale tez przed obcymi ludzmi
-L_ka - ciesze sie z motylkow razem z Toba! i zycze szczescia



u mnie ok, pracuje, do przodu. Testknie za mezem. Jutro mam pociag o 5 rano do Manchesteru, jade na spotkanie odnosnie przygotowania probek - delegat z uniwerku mam potem zrobic prezentaacje i opowiedziec wszystkim czego sie dowiedzialam.
Dzis niewiele czuje migreny, wiec poza praca mam dzis wizyte u psychologa, joge i spaac. Obym dala rade jutro byc przytomna. Trzymajcie sie

Nebulko, super! Gratuluję delegatury

Dzięki za ten tekst - poprawił mi humor
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 18:51   #1096
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Zastanawiam się kiedy zacząć lepić pierogi.
ale ,że jak?masz na pierogi ochote?bo chyba nie mówisz o BN??
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 20:39   #1097
Joanna XL
Zakorzenienie
 
Avatar Joanna XL
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Dosyć duzo dziś zrobiłam - aczkolwiek nie w temacie ropucha (choć i tu ruszyłam wiec powiedzmy że minimum zaliczone)

Ze spaceru w słońcu i lunchu zrobiła się kolacja i marsz w zimnie - jesień bleee A kolacji nie zjadłam - w sumie nie wiem dlaczego Chciałam coś lekkiego , jakoś nie było po drodze a od pewnego momentu chciałam już tylko do domu bo zimno jak diabli ....

Ale już jestem w domku i jest ciepło - mam nadzieje że nie przypłace tego powrotem przeiębienia

Wszystkim chorującym życzę zdrówka

Ide sobie poczytać
Joanna XL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 23:01   #1098
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Nie ogarniam...

Di - jaka praca? Przegapiłam gdzieś coś więcej na ten temat czy już zapomniałam? W każdym razie gratuluję

Emi - przykro mi z powodu sytuacji skomplikowanej...nie do końca rozumiem jej zawiłości, ale dobrze, że już Ci z tym lepiej

Szary Kotku - dobrze, że zgodziłaś się na udział w tym dietetycznym eksperymencie, myślę, że to zadziała wspomagająco na motywację A z samotnością...myślę, że to coś chwilowego - zaczniesz jakąś pracę czy staż, poznasz ludzi, powinno być lepiej Brakiem TŻta w ogóle się nie przejmuj - znajdzie się

L-ka - gratuluję zakochania

Wszystkim schorowanym - życzę zdrowia Ja zwykle biorę scorbolamid (rutinoscorbin jakoś nic ze mną nie robi specjalnego), aspirynkę i jem dużo czosnku...kroję sobie na kanapeczkę (to chyba mój najlepszy uzdrowiciel...chociaż nie jest szczególnie pro-towarzyski ). I jestem dziwna, bo nigdy praktycznie nie miewam gorączki (Żywiec, czy Ty czasem też tak nie masz?)

Ja melduję, że zaliczyłam wreszcie to jedno ostatnie coś na studiach i teraz zostaje mi...napisać pracę w miesiąc Raczej mało realne... Plus odpowiedziano mi ze stażu i przeszłam do drugiego etapu - zobaczymy czy coś z tego będzie I jadę w góry na weekend - jestem kompletnie nieprzygotowana jeśli chodzi o ubranie (dzisiaj dopiero kupiłam buty...).
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 23:14   #1099
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość

Wszystkim schorowanym - życzę zdrowia Ja zwykle biorę scorbolamid (rutinoscorbin jakoś nic ze mną nie robi specjalnego), aspirynkę i jem dużo czosnku...kroję sobie na kanapeczkę (to chyba mój najlepszy uzdrowiciel...chociaż nie jest szczególnie pro-towarzyski ). I jestem dziwna, bo nigdy praktycznie nie miewam gorączki (Żywiec, czy Ty czasem też tak nie masz?)

Ja melduję, że zaliczyłam wreszcie to jedno ostatnie coś na studiach i teraz zostaje mi...napisać pracę w miesiąc Raczej mało realne... Plus odpowiedziano mi ze stażu i przeszłam do drugiego etapu - zobaczymy czy coś z tego będzie I jadę w góry na weekend - jestem kompletnie nieprzygotowana jeśli chodzi o ubranie (dzisiaj dopiero kupiłam buty...).
Taaak Kocurko, pisałam, że mam teraz 35,6 temperatury. I nie wiem czy to dobrze, bo podobno jak jest gorączka to znaczy, że organizm walczy z chorobą...

Ode mnie też za przeproszenie wali czosnkiem

Wow, gratuluję!!! Widzę ścieżka kariery się rozwija - super
P.S. Gdzie ten staż? Też właśnie aplikuję na jeden

Gdybyś nie pracowała na pełny etat to myślę, że napisanie pracy w miesiąc jest możliwe

Mi promotorka odpisała, że widzi znaczny postęp i stawia z pracy 4,5. I wiecie co? Jestem zła. Tak, zła. Bo wszystko udaje mi się tak ładnie w tym wrześniu zaliczyć, a przez głupie niecałe 2% muszę poprawiać rok
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 23:28   #1100
Melanchton
Zakorzenienie
 
Avatar Melanchton
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 757
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Nic mi się nie chce, nawet oglądać seriali w Internecie. Masakra...
Jest już przed 12stą, ale do zrobienia na dziś:
- ogarnąć skrzynkę mailową
- wysłać trzy dwa ważne maile!

Jutro:
- zajęcia
- urząd skarbowy :|
- pzu
- bank?
- znów zajęcia...

Ech, nie mogę się jakoś pozbierać
__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on
Melanchton jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-02, 23:54   #1101
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Taaak Kocurko, pisałam, że mam teraz 35,6 temperatury. I nie wiem czy to dobrze, bo podobno jak jest gorączka to znaczy, że organizm walczy z chorobą...
Ale chodziło mi o to czy masz tak zawsze? Bo ja mam zawsze...nie mam gorączki, moja mama też nie ma i bratowa też cierpi na taką dziwną przypadłość. Jesteśmy chore - nie gorączkujemy...ale i tak czujemy się wtedy fatalnie. A jeśli przypadkiem zdarzy się, że mamy gorączkę (ja miałam tak z 5-6 razy w życiu gorączkę, raz taką wysoką, która nie chciała zejść, ale to było raz jeden i byłam mała...po tym jakoś w ogóle przestałam gorączkować ). Przy przeziębieniu czuję się fatalnie, głowę mam ciężką, ale gorączki zero

Zastanawiałam się kiedyś czy to czasem nie jest szkodliwe dla mnie

A Ty masz bardzo niską temperaturę - to zwykle oznacza po prostu osłabienie.

Szkoda tego poprawiania roku u Ciebie, ale czasem tak bywa

A co do stażu...to wolałabym nie pisać publicznie, ale to nic jakiegoś wielkiego (za to związanego z moim kierunkiem studiów, w którym nie mam żadnej praktyki ). I jeszcze nie jest powiedziane, że mnie przyjmą...ale jeśli przyjmą, to będę miała zajęty cały tydzień prawdopodobnie - od poniedziałku do piątku, jak praca, więc gdzie tu ogarnąć magisterkę
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 09:06   #1102
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Warto. Do tego nalewka z bursztynu i olejek drzewka herbacianego & propolis.
Skoro masz ten luksus, że jesteś sama w pokoju, to możesz nakropić tyle drzewka, ile chcesz . Polecam do jakiegoś psikadła z wodą, na chusteczkę, na pagony, do torebki.
Dzięki takim zabiegom żyje się zdecydowanie łatwiej, choć i tak jest to męczące.

Biorąc pod uwagę mój układ nerwowy wolę stary rutinoscorbin .
Hm, przydatna wiedza.

---------- Dopisano o 08:51 ---------- Poprzedni post napisano o 08:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
-Patri - ostatnia Twoja lista byla swietna, zycze Ci wiecej takich!
Dzięki Nebula.

---------- Dopisano o 08:56 ---------- Poprzedni post napisano o 08:51 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Jutro mam pociag o 5 rano do Manchesteru, jade na spotkanie odnosnie przygotowania probek - delegat z uniwerku mam potem zrobic prezentaacje i opowiedziec wszystkim czego sie dowiedzialam.
Brzmi fantastycznie. Gratuluję Ci sukcesów na naukowym froncie.

---------- Dopisano o 08:58 ---------- Poprzedni post napisano o 08:56 ----------

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Dziękuję!
Teoretycznie mam możliwość odmowy, ale chyba trzeba brać...
Podstawowa obawa: a jak się nie sprawdzę? to już mi nikt niczego nie zaproponuje
To takie tam twory umysłu, Emi, zawsze jest lepiej niż myślisz, że jest, tak?


---------- Dopisano o 08:59 ---------- Poprzedni post napisano o 08:58 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
ale ,że jak?masz na pierogi ochote?bo chyba nie mówisz o BN??
Właśnie. :/

---------- Dopisano o 09:00 ---------- Poprzedni post napisano o 08:59 ----------

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Ja melduję, że zaliczyłam wreszcie to jedno ostatnie coś na studiach i teraz zostaje mi...napisać pracę w miesiąc Raczej mało realne... Plus odpowiedziano mi ze stażu i przeszłam do drugiego etapu - zobaczymy czy coś z tego będzie I jadę w góry na weekend - jestem kompletnie nieprzygotowana jeśli chodzi o ubranie (dzisiaj dopiero kupiłam buty...).
Pozytywnie. Bardzo gratuluję.

---------- Dopisano o 09:01 ---------- Poprzedni post napisano o 09:00 ----------

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Mi promotorka odpisała, że widzi znaczny postęp i stawia z pracy 4,5.
Hm, to chyba dobrze? Gratuluję.

---------- Dopisano o 09:02 ---------- Poprzedni post napisano o 09:01 ----------

Cytat:
Napisane przez Melanchton Pokaż wiadomość
Ech, nie mogę się jakoś pozbierać


---------- Dopisano o 09:06 ---------- Poprzedni post napisano o 09:02 ----------

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Przy przeziębieniu czuję się fatalnie, głowę mam ciężką, ale gorączki zero
Też tak miewam stosunkowo często. Dezorientacja wtedy, bo gorączka jest jednym objawów na podstawie których kwalifikuje się dziadostwo. Bez gorączki? eeee, ściemniactwo. :/
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 10:19   #1103
Joanna XL
Zakorzenienie
 
Avatar Joanna XL
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Bura kocurko

Zywieczdrój również Cierpisz na częstą tu przypadłośc (też mam) wg siebie nigdy nie jesteś wystarczająco dobra Spróbuj myśleć o tym tak że ten dodatkowy rok moze otworzyć nowe możliwości Powiedziała co wiedziała - ciocia dobra rada

U mnie dzis święto państwowe - Dzień Jedności Niemiec Z tej okazji zjadłam sobie ciemną bułkę na śniadanie i dotarło do mnie że to pierwsza kupiona tutaj (z uwagi na okolicznosci dietowe, niechęć do robienia zakupów w piekarni, niemoc w kierunku porannego zakupu-a sstarych nie lubie itd) ... Normalnie zaszalałam

Poza tym zostałam sama na długi weekend (ale zamierzam spędzić go produktywnie). Mam posprzątane () , po śniadaniu i zaraz siadam do niemieckiego ... Poza tym - ładnie jest ,słonecznie i jednak się nie przeziębiłąm No i szok -wstałam o świcie żeby M. na pociag odprowadzić (sama z siebie) - stąd ta bułka

Wszystkim chorutkom - życzę zdrowia
Joanna XL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 11:50   #1104
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Ale chodziło mi o to czy masz tak zawsze? Bo ja mam zawsze...nie mam gorączki, moja mama też nie ma i bratowa też cierpi na taką dziwną przypadłość. Jesteśmy chore - nie gorączkujemy...ale i tak czujemy się wtedy fatalnie. A jeśli przypadkiem zdarzy się, że mamy gorączkę (ja miałam tak z 5-6 razy w życiu gorączkę, raz taką wysoką, która nie chciała zejść, ale to było raz jeden i byłam mała...po tym jakoś w ogóle przestałam gorączkować ). Przy przeziębieniu czuję się fatalnie, głowę mam ciężką, ale gorączki zero

Zastanawiałam się kiedyś czy to czasem nie jest szkodliwe dla mnie

A Ty masz bardzo niską temperaturę - to zwykle oznacza po prostu osłabienie.

Szkoda tego poprawiania roku u Ciebie, ale czasem tak bywa

A co do stażu...to wolałabym nie pisać publicznie, ale to nic jakiegoś wielkiego (za to związanego z moim kierunkiem studiów, w którym nie mam żadnej praktyki ). I jeszcze nie jest powiedziane, że mnie przyjmą...ale jeśli przyjmą, to będę miała zajęty cały tydzień prawdopodobnie - od poniedziałku do piątku, jak praca, więc gdzie tu ogarnąć magisterkę
Tak, praktycznie nigdy nie mam gorączki tylko bardzo niską temperaturę. Gorączkę miałam ostatnio przy zapaleniu płuc chyba kilka lat temu.

Ja się czuję coraz gorzej. Głowę mam strasznie ciężką i zatkany nos. Cindy - może Ty znasz jakiś sposób typowo na zatoki?

W każdym bądź razie gratuluję Ja ciągle szukam pracy, najlepiej by było na pół etatu, rozsyłam cv, wysłałam ogłoszenia o korepetycjach, ale cisza. W tej Łodzi coś znaleźć to wcale nie tak łatwo.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

Hm, to chyba dobrze? Gratuluję.

Też tak miewam stosunkowo często. Dezorientacja wtedy, bo gorączka jest jednym objawów na podstawie których kwalifikuje się dziadostwo. Bez gorączki? eeee, ściemniactwo. :/
Dziękuję.
Otóż to...

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Zywieczdrój również Cierpisz na częstą tu przypadłośc (też mam) wg siebie nigdy nie jesteś wystarczająco dobra Spróbuj myśleć o tym tak że ten dodatkowy rok moze otworzyć nowe możliwości Powiedziała co wiedziała - ciocia dobra rada

Poza tym zostałam sama na długi weekend (ale zamierzam spędzić go produktywnie). Mam posprzątane () , po śniadaniu i zaraz siadam do niemieckiego ... Poza tym - ładnie jest ,słonecznie i jednak się nie przeziębiłąm No i szok -wstałam o świcie żeby M. na pociag odprowadzić (sama z siebie) - stąd ta bułka

Wszystkim chorutkom - życzę zdrowia
Jakoś nie przekonuje mnie, że ten rok mi coś da. Boję się, że będę chciała sobie odbić poprzednie lata, odpocząć. Same zajęcia na studiach nie dadzą mi wystarczającej wiedzy, chciałabym zapisać się z angielskiego na typowy kurs proficiency - tylko wtedy mam szansę zdać ten dziwny egzamin z angielskiego. Tylko nie wiem skąd wezmę na to pieniądze. Bo nie dość, że muszę płacić za powtarzanie przedmiotu, na którym i tak się niczego nie nauczyłam i nie nauczę to jeszcze muszę dodatkowo wybulić na kurs, bo do profa ciężko się nauczyć samemu...

Owocnego dnia życzę
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 21:09   #1105
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

http://blog.mrmeyer.com/
blog matematyka, jeszcze nie zgłębiłam, ale fajnie opowiadał w TED

-odebrałam skierowanie z Urzędu Pracy
-byłam w jednej firmie złożyć CV
-drugie CV dałam koleżance, która zna kogoś, kto może potrzebuje kogoś.....
-czapka - 30:04 z 50:42

jutro (oprócz odprowadzania i przyprowadzania córki):
-wizyta u mamy
-czapka cd
-prezent dla koleżanki Julki - kupić

pewnie coś jeszcze wypełni mój dzień, jeszcze nie wiem co.

Pa.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-10-04 o 02:21
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 21:25   #1106
Joanna XL
Zakorzenienie
 
Avatar Joanna XL
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Jakoś nie przekonuje mnie, że ten rok mi coś da. Boję się, że będę chciała sobie odbić poprzednie lata, odpocząć. Same zajęcia na studiach nie dadzą mi wystarczającej wiedzy, chciałabym zapisać się z angielskiego na typowy kurs proficiency - tylko wtedy mam szansę zdać ten dziwny egzamin z angielskiego. Tylko nie wiem skąd wezmę na to pieniądze. Bo nie dość, że muszę płacić za powtarzanie przedmiotu, na którym i tak się niczego nie nauczyłam i nie nauczę to jeszcze muszę dodatkowo wybulić na kurs, bo do profa ciężko się nauczyć samemu...

Owocnego dnia życzę
No tak ale na to nic nie poradzisz że powtarzasz - ja tylko sugeruje zeby spróbować patrzec z tej bardziej pozytywnej strony
Czy to byłby koniec świata? Ten odpoczynek - może tego potrzebujesz. Warto o tym pomyśleć
Ach chciałam dopytać - chodzi o egzamin z praktycznej nauki j. ang? jak rozumiem na poziomie profi? Wiesz jestem przekonana że jak się uprzesz to się nauczysz - tylko nie można dać się myśleniu pt "nie chodze na kurs, nie dam rady sama itd" No i pamiętać trzeba że jęz. wymaga czasu - i tu zadam pytanie - czy naprawde codziennie robisz coś z tego ang? Już teraz? Bo ja bywałam na profesjonalnym kursie CPE z nativem po świetnej uczelni w Wlk Bryt - i moim zdaniem to wcale nie daje gwarancji na dobre przygotowanie do czegokolwiek . Liczy się przede wszystkim praca indywidualna (a ponieważ jestem leniwa uciekłam w CAE)
Poza tym na Twojej uczelni na pewno znajdą się wykładowcy którzy za darmo przepytają cie na zasadach tego nieszczęsnego egzaminu np w listopadzie czy marcu i wskażą nad czym trzeba pracować - tylko trzeba znaleźć tych bardziej przyjaznych, umówić się na dyżur w niesesyjnym terminie itd...
To tylko takie moje pomysły - pewnie inne osoby tu obecne maja wiecej doświadczenia (moja przygoda z anglistyką trwała niecały rok , zrezygnowałam bo mi to nie pasowało a było dla mnie b. trudne ale uczciwie przyznaje że gdybym była gotowa włożyć w to wystarczająco dużo pracy i determinacji to pjna był do przeskoczenia a na uczelni wykładowcy byli gotowi pomóc tylko trzeba było poprosić Dodam że nie wszyscy znani mi anglisci/filolodzy są genialni - za to są albo b. zdolni albo piekielnie pracowici I dlatego ja nie jestem filologiem
No to sie wypisałam - ale jak widzę problem to czuję że powinnam pomóc w poszukiwaniu rozwiazania A niewykluczone że chciałaś tylo się niezobowiązujaco pożalić - jesli tak -ZIGNORUJ MNIE

---------- Dopisano o 21:25 ---------- Poprzedni post napisano o 21:11 ----------

Po 3 dniach w miarę wytrwałych prób uznaje że taktyka się nie sprawdza Pisać muszę w ustalonych porach i dać temu absolutny priorytet (poza jedzeniem i spaniem Bo od trzech dni robie sporo, działam ale każdego dnia powtarza się schemat robie wszystko byle nie zabrać sie do pracy - przychodzi wieczór , jestem zmęczona działalności zastępczą i nic dziwnego że nie wiem co czytam ... A co dopiero wykrzesać coś z siebie twórczo

wiem że za powyższą refleksje nie dostanę nobla - chyba cały czas wiedziałam że tak się nie da - tylko nie chciałam tego zaakceptować

Jutro miedzy 9 a 13 siedzę nad tym badziewiem. wszelkie rozpraszacze i odwlekacze -won

Z pozytywów dnia dzisiejszego:
- bieganie w pięknej jesiennej aurze z widokiem na latawce
- kąpiel czekoladowo -pomarańczowa
- balsamowanie cynamonowym mazidłem (nie wiedziałam że jest takie fajne)
- kolejny odcinek nowo odkrytego serialu z Wlk Bryt
- smak świeżego ananasa zagryzanego serem pleśniowym


Chyba komuś ukradłam prawa autorskie do list - mam nadzieję ze autorka się nie pogniewa

Obecnie leżę i pachnę

Patri nawet jak nie piszę to trzymam kciuki za cv-ki
Joanna XL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 22:37   #1107
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Żywiec jak zdrówko? lepiej Ci? trzymam kciuki za staż dobre oceny to chyba dobra motywacja na przyszłość, nie ma co się oglądać za siebie

Melanchton jak Ci poszło? pozbierałaś się?

Bura kocurko cudny avatar, dasz radę, nie będziesz miała czasu na pro

Patri trzymam kciuki za cv, widzę, że za czapkę to już chyba nie muszę

Joanno chyba Ci po cichu zazdroszczę tego słonecznego nastroju

Ze mnie gdzieś zeszło powietrze, nie ogarniam tych swoich huśtawek. Młoda wyprowadziła mnie dzisiaj z równowagi, wróciła ze szkoły i od progu pretensje: bo 19.10 jest impreza w szkole, taki dzień otwarty, ona śpiewa i w ogóle, a my samolot z Polski mamy o 19.20 i oczywiście pretensje do całego świata (czytajcie do mnie). Więc ja na to, że to ona bardzo chciała jechać do Polski, jak dla mnie może zostać tutaj i iść na imprezę. A potem już z górki, warczałam na nich do wieczora.
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 23:19   #1108
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
No tak ale na to nic nie poradzisz że powtarzasz - ja tylko sugeruje zeby spróbować patrzec z tej bardziej pozytywnej strony
Czy to byłby koniec świata? Ten odpoczynek - może tego potrzebujesz. Warto o tym pomyśleć
Ach chciałam dopytać - chodzi o egzamin z praktycznej nauki j. ang? jak rozumiem na poziomie profi? Wiesz jestem przekonana że jak się uprzesz to się nauczysz - tylko nie można dać się myśleniu pt "nie chodze na kurs, nie dam rady sama itd" No i pamiętać trzeba że jęz. wymaga czasu - i tu zadam pytanie - czy naprawde codziennie robisz coś z tego ang? Już teraz? Bo ja bywałam na profesjonalnym kursie CPE z nativem po świetnej uczelni w Wlk Bryt - i moim zdaniem to wcale nie daje gwarancji na dobre przygotowanie do czegokolwiek . Liczy się przede wszystkim praca indywidualna (a ponieważ jestem leniwa uciekłam w CAE)
Poza tym na Twojej uczelni na pewno znajdą się wykładowcy którzy za darmo przepytają cie na zasadach tego nieszczęsnego egzaminu np w listopadzie czy marcu i wskażą nad czym trzeba pracować - tylko trzeba znaleźć tych bardziej przyjaznych, umówić się na dyżur w niesesyjnym terminie itd...
To tylko takie moje pomysły - pewnie inne osoby tu obecne maja wiecej doświadczenia (moja przygoda z anglistyką trwała niecały rok , zrezygnowałam bo mi to nie pasowało a było dla mnie b. trudne ale uczciwie przyznaje że gdybym była gotowa włożyć w to wystarczająco dużo pracy i determinacji to pjna był do przeskoczenia a na uczelni wykładowcy byli gotowi pomóc tylko trzeba było poprosić Dodam że nie wszyscy znani mi anglisci/filolodzy są genialni - za to są albo b. zdolni albo piekielnie pracowici I dlatego ja nie jestem filologiem
No to sie wypisałam - ale jak widzę problem to czuję że powinnam pomóc w poszukiwaniu rozwiazania A niewykluczone że chciałaś tylo się niezobowiązujaco pożalić - jesli tak -ZIGNORUJ MNIE


Z pozytywów dnia dzisiejszego:
- bieganie w pięknej jesiennej aurze z widokiem na latawce
- kąpiel czekoladowo -pomarańczowa
- balsamowanie cynamonowym mazidłem (nie wiedziałam że jest takie fajne)
- kolejny odcinek nowo odkrytego serialu z Wlk Bryt
- smak świeżego ananasa zagryzanego serem pleśniowym


Chyba komuś ukradłam prawa autorskie do list - mam nadzieję ze autorka się nie pogniewa

Obecnie leżę i pachnę
Tak, pnja na poziomie profa. Teraz nie robię nic - leżę i choruję
Najgorsze jest to, że to co robimy na zajęciach ni jak się ma do tego co jest na egzaminie, to dla mnie loteria.
Sugerowałam się kursem, bo osoby które takowy ukończyły nie mają problemów z tym egzaminem.
Nie mam co liczyć na wykładowców. Jedna kobieta mi powiedziała, że ona nie widzi dla mnie szansy zdania, musiałabym chyba do Anglii wyjechać, żeby to zdać. Są ogólnie bardzo niemili i niepomocni...
Dzięki, że napisałaś. Jak tu piszę to chcę przede wszystkim rady, samo wyżalenie się jest dla mnie bez sensu trochę, choć wiem, że niektórym pomaga

Jakie masz mazidło cynamonowe?

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Żywiec jak zdrówko? lepiej Ci? trzymam kciuki za staż dobre oceny to chyba dobra motywacja na przyszłość, nie ma co się oglądać za siebie

Ze mnie gdzieś zeszło powietrze, nie ogarniam tych swoich huśtawek. Młoda wyprowadziła mnie dzisiaj z równowagi, wróciła ze szkoły i od progu pretensje: bo 19.10 jest impreza w szkole, taki dzień otwarty, ona śpiewa i w ogóle, a my samolot z Polski mamy o 19.20 i oczywiście pretensje do całego świata (czytajcie do mnie). Więc ja na to, że to ona bardzo chciała jechać do Polski, jak dla mnie może zostać tutaj i iść na imprezę. A potem już z górki, warczałam na nich do wieczora.
Dziękuję, że pytasz Niestety czuję się coraz gorzej. Chyba dopiero to ze mnie wychodzi. Najbardziej się obawiam, że mnie skreślą z listy jak nie oddam jutro indeksu, a brakuje mi kilku wpisów.

Życzę Ci dużo siły i cierpliwości do domowników
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 00:01   #1109
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Dziękuję Ile chorowałaś? Mój dopiero drugi dzień, a muszę wstać, wykąpać się i iść na uczelnię i nie mam pojęcia jak to zrobię.
W sumie, to ciągle mnie trzyma. Trzy dni choroby, dzień poprawy, za to poprzednia noc była trudna. W tej chwili najbardziej mi źle ze zdartą skórą na twarzy - u mnie takie rzeczy się długo i boleśnie goją. :/



Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Kumijaj = Mikołaj . Któraś z Kuzynek jako dziecko tak mówiła i zostało w Rodzinie .
Mamy jeszcze sporo takich określeń .
OK, teraz jasne.


Wszelkim listom rzeczy dokonanych itp. spisom błogosławię.




Zawiniona pomyłka finansowa już odkręcona.

Pierwsze zajęcia specjalnościowe na plus, te z kursu ogólnego wypadają gorzej. Uczy mnie co najmniej dwóch przedmiotów facet, z którym zaczynałam studia. Wygląda, że go to nie peszy, mam taką nadzieję, bo mnie nie. Zaliczenie i tak jest z kimś innym, on najwyżej może kolokwia sprawdzać i sprawozdania.

Czeka mnie wyjazdowy weekend (ten i następny też) i szkoda mi trochę, że nie zostanę ze swoimi sprawami sam na sam. W efekcie i tak będę zasuwać nad czymś ważnym nocami, ale pozostanie niedosyt własnych realizacji i rozliczeń.
(Chyba się nie przestawię, a zajęcia codziennie na 8/9.)


Środa:
* planowanie stylizacji
* pakowanie się
* suplementacja
* sesja 3 TDPŚ
* podlewanie kwiatów
* mani + kolor
* odżywka na włosy
* bilety, dojazdy
* zakupy papiernicze
* nieudane zakupy narzędziowe
* zakupy spożywcze
* zbieranie liści
* ogarnianie kuchni
* obiad jednoosobowy
* wysyłanie dokumentów do pozwu
* dane do przelewu
* szybkie sprzątanie
* babskie gadanie nas grzanym piwem
* zmywarka
* luźna narada CG
* świętowanie debiutu "dziennikarskiego" P.



Czwartek:
* śniadanie i kawa na wynos do szkoły
* zajęcia (7h): stworzenie zespołu roboczego
* zakupy spożywcze
* zwrot marynarki
* oddawanie przeterminowanych leków
* suplementacja
* zmywanie garów
* pieczenie kurczaka
* ozdabianie notatnika
* planowanie imprezy-niespodzianki
* kalendarzowanie
* papierowe inspiracje
* obiadokolacja dla dwojga
* wypróbowanie farb akrylowych i pędzla
* nalewkowanie bursztynowe (się)
* znajdowanie deklaracji podatkowej
* narada licznikowa
* zmywanie
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 00:07   #1110
Joanna XL
Zakorzenienie
 
Avatar Joanna XL
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość

Joanno chyba Ci po cichu zazdroszczę tego słonecznego nastroju

Ze mnie gdzieś zeszło powietrze, nie ogarniam tych swoich huśtawek. Młoda wyprowadziła mnie dzisiaj z równowagi, wróciła ze szkoły i od progu pretensje: bo 19.10 jest impreza w szkole, taki dzień otwarty, ona śpiewa i w ogóle, a my samolot z Polski mamy o 19.20 i oczywiście pretensje do całego świata (czytajcie do mnie). Więc ja na to, że to ona bardzo chciała jechać do Polski, jak dla mnie może zostać tutaj i iść na imprezę. A potem już z górki, warczałam na nich do wieczora.
Hm dobry humor i optymizm jest trochę sztuczny - to jest psychoterapiuje się na zasadzie że jak się coś powtórzy sto razy to może się w to uwierzy ... Czyli zaklinam rzeczywistość
W obliczu stopnia skomplikowania sytuacji rodzinno-studiowo -życiowej ma do wyboru usiąść i płakać nad sobą/światem (czyli robic to co robiłam do tej pory przez ponad rok) albo zmienic podejście ... Więc zmieniam - może optymizm może stać się nawykiem? Czasem cos pozytywnego przychodzi mi naturalnie, częsciej mój wrodzony cynizm krzywi sie ironicznie Może można się wdrożyć w radość życia
Także nie ma co zazdrościć chyba


Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Tak, pnja na poziomie profa. Teraz nie robię nic - leżę i choruję
Najgorsze jest to, że to co robimy na zajęciach ni jak się ma do tego co jest na egzaminie, to dla mnie loteria.
Sugerowałam się kursem, bo osoby które takowy ukończyły nie mają problemów z tym egzaminem.
Nie mam co liczyć na wykładowców. Jedna kobieta mi powiedziała, że ona nie widzi dla mnie szansy zdania, musiałabym chyba do Anglii wyjechać, żeby to zdać. Są ogólnie bardzo niemili i niepomocni...
Dzięki, że napisałaś. Jak tu piszę to chcę przede wszystkim rady, samo wyżalenie się jest dla mnie bez sensu trochę, choć wiem, że niektórym pomaga

Jakie masz mazidło cynamonowe?



Dziękuję, że pytasz Niestety czuję się coraz gorzej. Chyba dopiero to ze mnie wychodzi. Najbardziej się obawiam, że mnie skreślą z listy jak nie oddam jutro indeksu, a brakuje mi kilku wpisów.

Życzę Ci dużo siły i cierpliwości do domowników
No jak chorujesz to chorujesz - rób to z uważnością W ogóle życzę Ci zdrowia i cierpliwości - przeziębienie niestety czasem musi potrwać 7 dni A może to juz faza "do lekarza" - bo zwolnienie załatwiłoby ci sprawę wpisów - formalnie muszą je uznać i przedłużyc ci termin zamknięcia semestu i złożenia indeksu (sprawdzone doświadczalnie przez wielu znajomych i mojego brata który w dzień egzaminu wyladował na pogotowiu
Miałam na myśli - trzeba szukać , lepiej robić cokolwiek niż nic ... Troche mnie Twój post ruszył bo sama czuję się w matni i szukam wyjścia z ciężkiej sytuacji... No czasem czuje że poprostu nie jestem zdolna do napisania pracy i chce mi się nad tym płakać ... Tyle że próbowałam tej metody i nie ruszyłam z miejsca. Trzeba działać i wierzyć w powodzenie (uczę sie tego -na razie poziom początkujący
A mazidło ma ze starej mydlarni pomarańcza/cynamon - tego pierwszego nie czuć a drugie daje na cały pokój Dostało mi się za darmo- bo moją mamę uczulało strasznie... Podobno nie wszyscy mogą używać cynamonu zewnętrznie- ja moge i dobrze bo oczywiście nie zrobiłam próby tylko cała sie wysmarowałam A potem pomyślałam a co jak mnie wysypie
Joanna XL jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-29 14:49:51


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:00.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.