Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX - Strona 104 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-10-03, 16:23   #3091
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
ja ja
a ja wstawiłam na obiadek ciasto francuskie z nadzieniem: kiełbaska, cebulka, marchewka, brokuł i ser żółty
Pycha
Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
a jaką miałaś?

mam podobny. gdybym sama kupowała wzięłabym taki który nie jest do 9 kg.
T. polubił go dopiero ok. 4 miesiąca, teraz, gdy waży 8 kg, trochę się go już boję. ale wibracje lubi, melodyjki też.
Przekąska to były 2-3 herbatniki lub pół szklanki mleka(tak mi doradziły dziewczyny na słodkich mamach).

Dzięki za opinie o leżaczkach.Jeżeli cena nie będzie duża i mi się uda go wylicytować to wezme,Najwyżej potem dokupie taki do 18 kg.

---------- Dopisano o 16:23 ---------- Poprzedni post napisano o 15:40 ----------

No więc tak:mam się przyjrzeć ostatniej kolacji.Lekarka podobno powiedziała że te wyniki na czczo nie są złe..Jeżeli mimo kombinacji z kolacją bedą takie do poniedziałku,mam w poniedziałek zadzwonić.

Na ostatnią kolacje jem kromke chleba żytniego z warzywami i wędliną.Co moge zmienić?Czy zmienić przekąske nocną i na jaką?
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek

Edytowane przez iza243
Czas edycji: 2013-10-03 o 16:24
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 16:34   #3092
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Ech, moja dzisiejsza rocznica wywołała lawinę wspomnień...

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
dla mnie to tez bylo na tamten moment nierealne, nie wyobrazalam sobie mojego meza nad grobem naszego dziecka...
teraz wiem ze to glupie, ale wtedy tak czulam. Balam sie tego widoku, balam sie tego ze to bedzie rozgrzebywac rane...

Kubku nie ma się co obwiniać. Ludzie różnie przeżywają takie tragedie. Mój mąż gdyby nie chodził ze mną, to w ogóle nie odwiedzałby grobu. Raz jedyny poszedł z własnej woli - w rocznicę.
A ja bywam tam jak tylko mogę. I żadna z naszych postaw nie jest lepsza ani gorsza. Każde z nas ma tak samo dziecko w sercu...

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Ja też Kamilka nie widziałam. Jak się zaczęły bóle parte powiedziałam, żeby nie pokazywali dziecka i nic nie mówili na jego temat.

Ale TŻ widział. Tzn najpierw nie chciał (akurat przyjechał do szpitala jak urodziłam i położna wychodziła z sali), ale potem jednak chciał. Widziały go też obie babcie, bo we trójkę z TŻ ubierali Kamilka do trumienki.

Moja mama przyznała, że to chyba lepiej, że nie widziałam, bo ona jak myśli o Kamilku to ma przed oczami takiego, jakiego widziała, martwego, a ja pamiętam jego ruchy i mam "wyobrażenie" o żywym dziecku.


Co do pogrzebu, to wpadłam w histerię, jak mama na spokojnie mi powiedziała, o pochowaniu. Krzyczałam, że nie, że nie chcę chować swojego dziecka, ale na spokojnie mi wytłumaczyła, że to już duży chłopczyk i mogę to dla niego zrobić.
Pogrzebem zajęła się mama i TŻ, ja z pogrzebu nic nie pamiętam. Ale wiecie co? Jeszcze w tym samym dniu było mi już o wiele lżej, to był chyba najgorszy moment (biała trumienka w kaplicy, ksiądz mówiąc o Aniołku - aż musiał przerwać, bo wyłam, nie wiem, jak z kaplicy dotarłam na grób, kto niósł trumienkę, pamiętam tylko jak na koniec, przed spuszczaniem trumienki rzuciłam się do niej, a ksiądz podszedł i mnie przytulił - księdza widziałam pierwszy raz w życiu).

Popłakałam się ...



Padło wczoraj pytanie o moje samopoczucie psychiczne - coraz częściej cieszę się ciązą, nawet zaczęłam mówić do brzucha, ale równie częściej przypominają mi się sceny ze szpitala - wizyta na IP, pielęgniarka nie mogąca znaleźć tętna, szepty z lekarzem, słowa lekarza w trakcie USG: "jest całkiem źle, serca nie ma", wywoływanie porodu, sam poród itd.
U mnie nikt nie widział.

A z pogrzebem to mieliśmy szczęście - prawdziwe! [swoją drogą u mnie też zajęli się mama i mąż, ja tylko musiałam podpisać jakieś papiery, TŻ mi zasłaniał w tych papierach imię Dawidka, czy napis: syn, bo też wpadałam w histerię, jak to widziałam].
Ksiądz nam zapomniał o pogrzebie i moja mama musiała po niego lecieć na parafię, w tym czasie auto z firmy pogrzebowej musiało już jechać, przyjechało zastępcze, ogólnie było mnóstwo nerwów, które skutecznie rozładowały atmosferę. Wtedy byłam wściekła, ale tak naprawdę może dzięki temu jakoś to przetrwaliśmy.
A ja też miałam taki moment ulgi - było to w dniu, w którym zrobiłam sobie tatuaż.

Takie obrazy będziesz mieć przed oczami do momentu, w którym urodzisz swojego drugiego synka i położą Ci go na piersi do pocałowania i przytulenia. Niestety...
Ja cały czas w szpitalu miałam wizję, że jak położne przyjdą sprawdzać tętno (a sprawdzali 10 razy na dzień+ktg), to go nie będą umiały znaleźć...

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Jak to kiedyś Kubek napisała każda chce dla swojego dziecka jak najlepiej.
Poza tym takie cukry potrafią skutecznie zepsuć humor na cały dzień
Iza pewnie, że tak, ale nie denerwuj się tak tym - ani przed ani po fakcie. Zaufaj diabetologowi! Dobrze, że Ci dają znać.

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
heh. zawsze gdy nie daję sobie rady (ale ja nie "ostatnio", ja - często), to sobie myślę, że siła wyższa nie chciała bym miała dzieci. że # to był znak
a potem gadam z koleżankami i większość ma "problemy" (jakieś - czy żywieniowe, czy wychowawcze) ze swoimi dziećmi. niestety nie jest różowo - literatura, film --> wszyscy kłamią
był taki czas (upały), że wieczorami myślałam, że z balkonu skoczę. albo napiję się wódki. z gwinta.
teraz mój syn miewa histerie, ale też zaczął mieć swój rytm w spaniu. Od miesiąca śpi dwa razy dziennie. i podczas rannego spania jestem w stanie coś zrobić. ale zdarza się, że nie robię - programowo - nic.
teraz np. siedzę na kanapie, klikam do Was, a T. bawi się na podłodze. chciałabym jednak pójść do qchni - o nie nie przejdzie nie muszę z nim być na tej podłodze, ale muszę być i już. są takie dni (przedwczoraj), że mogłam i obiad "bardziej skomplikowany" zrobić (pstrąg pieczony, papryki faszerowane pęczakiem, sałatka, owoce pod kruszonką), i posprzatać <wow>. wychodzę z założenia że jak się da - to robię, jak się nie da - trudno.
mnie dobija(ła) t., która na wszystko miała jedną śpiewkę- na moje żarcie drożdżówek, czegokolwiek co uda mi się chwycić - "Ja zawsze miałam ugotowane", na moją stertę rzeczy do prasowania - "Ja zawsze miałam posprzątane", na to, że nam dzieć przez pierwsze dwa tygodnie wył w wanience - "moje dzieci lubiły się kąpać", "moje dzieci NIGDY nie płakały", itp. Niestety to podwyższa poprzeczkę i sprawia, że gdzieś tam mam poczucie winy i czuję się nie do końca sprawną matką czy gosodynią (choć zawsze mi się wydawało, że na tym ostatnim w ogóle mi nie zależy, ale wiem, że jestem oceniana "bo siedzę sobie w domu").
No coś Ty?! Ty taka silna i stanowcza Paniczka dajesz się terroryzować t.??? U nas na wątku mamusiowym jakieś 75% dziewczyn słyszy takie teksty, że dzieci nie płakały, to jakiś obłęd.
Ja akurat w tej kwestii nie narzekam, bo brak nam kontaktu i takich złotych porad.


Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
Hosenka :galasiu:
Ja sobie tego nie wyobrażam jak miałabym zajśc w ciążę w tym terminie co w pierwszą ciąże...chyba nie będę umiała sobie z tym poradzić...
My też nie i dlatego TŻ chciał wtedy czekać jeszcze jeden cykl.
A finalnie Artuś urodził się rok i 3 dni po przewidywanym TP Dawidka.
Jednak teraz nie ma to dla mnie znaczenia.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 17:07   #3093
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cholera nie jestem pewna czy wstrzyknełam insuline do kolacji bo coś mi się pen zaciąłChyba tak,ale pewna nie jestem..Wole nie ryzykować wstrzykiwania drugiej dawki.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 18:37   #3094
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Iza Wszystko zależy od dziecka czy będzie chciało leżeć w takim leżaczku. Ale jeśli nie będzie droższy niż max 100 zł to się opłaci. A patrzyłaś na takie rzeczy na tablicy

Kunia A może jakaś dziewczyna do pomocy by Ci się przydała? Ona pobawiłaby się chwilę z Tosią, a Ty zajęłabyś się innymi rzeczami
Trzymaj się
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 19:36   #3095
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Nie doczytałam wszystkiego, smutno mi się zrobiło.. muszę się przyznać, że ja już tak nie liczę.. tzn na pewno w pewne dni myślę i będę myśleć, ale już nie co miesiąc, przynajmniej nie w każdy miesiąc.. nie zapomniałam i nie zapomnę nigdy ale jednak już tak nie myślę.. może powinnam..
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 19:54   #3096
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

esia naklejki super, ale z tego co piszesz co masz i co jeszcze chcesz to dla mnie za dużo, ale w sumie nie wiem jaki jest metraż i układ pokoju. żółte ściany, zielone meble, 2 rodzaje naklejek, rybki z masy solnej (jak to wygląda?) i jeszcze ta zazdrostka. firanka jest superowa, z zazdrostki bym zrezygnowała i chyba tej miarki naklejki. ale to moje zdanie.
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 20:23   #3097
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Iza Wszystko zależy od dziecka czy będzie chciało leżeć w takim leżaczku. Ale jeśli nie będzie droższy niż max 100 zł to się opłaci. A patrzyłaś na takie rzeczy na tablicy
DziękiWłaśnie kupiłam tam leżaczek za 60 zł.Ten: http://tablica.pl/oferta/lezaczek-fi...tml#fa8af6b888
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 20:31   #3098
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
fajny, ale jeśli masz wybór weź większy, chodzi mi o kilogramy. do 9 kg to mało, Jakub ma 6 miesięcy i waży prawie 9 a leżaczek polubił dopiero może 2 miesiące temu wcześniej traktował go jak karę i zło konieczne, siedział skrzywiony albo się wściekał. cieszyłam się, że mam pożyczony bo bardzo żałowałabym każdej złotówki na niego wydanej. teraz używam głównie do karmienia, czasem jak muszę coś w kuchni zrobić albo łazience.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 21:03   #3099
ciociami
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 315
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Hej
U nas wczoraj bylo 5 miesiecy.
Ja jeszcze licze ale juz nie placze
Chcemy kupic jakies ladne kwiatki dla naszej trojki aniolkow.
Ja tez nie widzialam dziewczynek jak sie urodzily balam sie
Ale mam zdjecia I pozniej je obejrzalam i chyba tak bylo lepiej

A u mnie chora jestem mam kaszel I tz ktory o mnie dba
mleko z czosnkiem juz mi uszami leci
Ale kochany jest jak sobie w nocy herbate z cytryna zrobilam to mi polowe wypil.

---------- Dopisano o 20:03 ---------- Poprzedni post napisano o 19:59 ----------

Pozdrawiam Was wszystkie
Trzymam kciuki za wszystkie razem I kazda z osobna zeby wszystko bylo ok.
ciociami jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 21:03   #3100
kunegunda.bis
Wtajemniczenie
 
Avatar kunegunda.bis
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Dokladnie, u mnie Tosia tez jakos pozniej polubila bujaczek chyba ok 2-3 miesiaca
__________________
02.11.2011r.[*] 7/8 tydz. Kubuś

Tosielka
ok. 120cm
ok. 20,5kg

...cel osiągnięty 64,5kg
kunegunda.bis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 21:06   #3101
Ofiera Hellp
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 156
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

[QUOTE=Kubek29;43102912]


Napewno kogos odpowiedniego znajdziesz.
Znajdz kogos kto siedzi w nadcisnieniu. Kto pracuje na oddziale/klinice gdzie maja takie "przypadki"- rzucawka, hellp i te sprawy.
Taka osoba bedzie bardziej wyczulona, niz lekarz ktory widzi glownie ciaze fizjologiczne.

Kubek - problem jest w tym, że ciężko o takiego lekarza, który miałby doświadczenie w takim przypadku jak mój. Ja miałam podejrzenie zespołu hellp ponieważ nie miałam problemu z nadciśnieniem, ale całą resztę objawów już tak. Gdzie nie pójdę, z jakim lekarzem nie rozmawiam to słyszę, że z zespołem hellp miał do czynienia dwa razy w życiu. Nie jest to częste "zjawisko" więc i o lekarza z doświadczeniem ciężko. Przez to, że nie miałam pełnych objawów zespołu każdy lekarz ma inne zdanie nt tego czy to rzeczywiście było TO. Ale teraz już się nie dowiem. Możemy tylko podejrzewać co się wydarzyło i próbować zapobiegać...

Strasznie mi się smutno zrobiło czytając o waszych pożegnaniach z aniołkami.
Ofiera Hellp jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 21:31   #3102
Luna0
Zakorzenienie
 
Avatar Luna0
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

witam

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43102312]Hej.
U nas dziś mija 1,5 roku..

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE]


Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość

A z tym brzuchem to ja mam obawy, smaruje tylko raz dziennie, po prysznicu. Wiecej sie obawiam [mam strachy skurczowe po poprzedniej ciazy ] choc pewnie rpzydalpby sie. No ale nic, licze sie z rozstepami, trudno.

meble dzieciece mialy byc za jakies 3 tygodnie a dzownil kurier.... beda dzisiaj
jakos chcialam zeby byly pozniej- bezpieczniej. nie wiem ;/
Ja też się bałam tym bardziej że miałam skurcze i fajnym sposobem była olwika (BD dla kobiet w ciąży-polecam!) bo na mokre ciało ją nakładałam w 2 sekundy i wycierałam się ręcznikiem

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Ja też Kamilka nie widziałam. Jak się zaczęły bóle parte powiedziałam, żeby nie pokazywali dziecka i nic nie mówili na jego temat.

Ale TŻ widział. Tzn najpierw nie chciał (akurat przyjechał do szpitala jak urodziłam i położna wychodziła z sali), ale potem jednak chciał. Widziały go też obie babcie, bo we trójkę z TŻ ubierali Kamilka do trumienki.

Moja mama przyznała, że to chyba lepiej, że nie widziałam, bo ona jak myśli o Kamilku to ma przed oczami takiego, jakiego widziała, martwego, a ja pamiętam jego ruchy i mam "wyobrażenie" o żywym dziecku.


Co do pogrzebu, to wpadłam w histerię, jak mama na spokojnie mi powiedziała, o pochowaniu. Krzyczałam, że nie, że nie chcę chować swojego dziecka, ale na spokojnie mi wytłumaczyła, że to już duży chłopczyk i mogę to dla niego zrobić.
Pogrzebem zajęła się mama i TŻ, ja z pogrzebu nic nie pamiętam. Ale wiecie co? Jeszcze w tym samym dniu było mi już o wiele lżej, to był chyba najgorszy moment (biała trumienka w kaplicy, ksiądz mówiąc o Aniołku - aż musiał przerwać, bo wyłam, nie wiem, jak z kaplicy dotarłam na grób, kto niósł trumienkę, pamiętam tylko jak na koniec, przed spuszczaniem trumienki rzuciłam się do niej, a ksiądz podszedł i mnie przytulił - księdza widziałam pierwszy raz w życiu).

Popłakałam się ...



Padło wczoraj pytanie o moje samopoczucie psychiczne - coraz częściej cieszę się ciązą, nawet zaczęłam mówić do brzucha, ale równie częściej przypominają mi się sceny ze szpitala - wizyta na IP, pielęgniarka nie mogąca znaleźć tętna, szepty z lekarzem, słowa lekarza w trakcie USG: "jest całkiem źle, serca nie ma", wywoływanie porodu, sam poród itd.
ja też się popłakałam... niewyobrażalne to jest, poprostu nie da się

Ja pytałam cieszę się że mówisz do brzucha, to bardzo dobrze (ja nie potrafiłam do końca). Ale przez ten strach musi być Ci naprawdę ciężko i pewnie będzie coraz gorzej. Dasz radę!
ja mimo że czułam ruchy zawsze bałam się tętna a co dopiero Ty.
A jak ruchy? czujesz regularnie już?
Nie pamiętam już bo wtedy jakoś byłam zaraz po porodzie, ale dlaczego wtedy pojechałaś na IP? Nie czułaś ruchów?

Cytat:
Napisane przez BYou Pokaż wiadomość
Iza mam leżaczek-bujaczek z bright startsa do 9 kg z wibracją i melodyjkami i drugi do 18kg tylko z wibracją-drugi fajniejszy bo można potem używac jako krzesełkoRoszpunka lubi oba-ułatwiają mi życie jak biorę Ją do kuchni-bo coś trzeba zrobić, a Ona nie chce leżeć
Ja mam z FP do 2 czy 3 lat jakoś i jest super, gdybym miała do 9kg to już chwile temu byłby bezużyteczny

Co do pogrzebów to ja nie chciałam pogrzebu i wcale nie żałuje. Wiedziałam że po dziecku nie zostało nic (rozłożyło się we mnie ) i że to będzie dla mnie ciężarem. Wolałam i nadal wole mieć je w sercu.. dziś znalazłam wyniki bety z pierwszej ciąży i przykro mi było
ale nie porównałam ani raz do Kamilka, to jest moje szczęście-ziemskie szczęście i juz
__________________
Żona
Synuś

Aniołek 25.05.2012
"...Widze Ciebie w głowie, nosze Ciebie w sobie..."
Luna0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 21:38   #3103
eseska
Zakorzenienie
 
Avatar eseska
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

HEJ! nie pocytowałao mi wszystkiego a czytałam na raty jak Zosia pozwoliła i taki efekt!
Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
wczoraj myślałam, że umrę...po takiej ilości tabletek jakie przyjęłam i chyba przez to, że wypiłam przez cały dzień może szklankę wody tak źle się poczułam wieczorem, że nie wiedziałam co robić - miałam torsje i jednocześnie wrażenie, że zaraz zemdleję...oblały mnie zimne poty...masakra...ale jak dziś pomyślałam ile tabletek wczoraj przyjęłam to się nie dziwię: 2xmetformax, 1xapap, 2xpoltram, 1xkwas foliowy, 1xmagnez, 1xantybiotyk
dziś już lepiej choć wyglądam jak chomik


Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
Nie doczytałam wszystkiego, smutno mi się zrobiło.. muszę się przyznać, że ja już tak nie liczę.. tzn na pewno w pewne dni myślę i będę myśleć, ale już nie co miesiąc, przynajmniej nie w każdy miesiąc.. nie zapomniałam i nie zapomnę nigdy ale jednak już tak nie myślę.. może powinnam..
MONIA! mam tak samo i tez się czasami zastanawiam czy to jest fair w stosunku do Kuby. Trudne to wszystko!!!
Oczywiście czytając Wasze historie znowu się poryczałam...

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
esia naklejki super, ale z tego co piszesz co masz i co jeszcze chcesz to dla mnie za dużo, ale w sumie nie wiem jaki jest metraż i układ pokoju. żółte ściany, zielone meble, 2 rodzaje naklejek, rybki z masy solnej (jak to wygląda?) i jeszcze ta zazdrostka. firanka jest superowa, z zazdrostki bym zrezygnowała i chyba tej miarki naklejki. ale to moje zdanie.
Dzięki Berbie za opinie właśnie bałam się ze przesadze. chyba zrezygnuje z tej zazdroski i wtedy firanki wezme z biała lamówką ( by już tego pomaranczu nie wprowadzać. ) a te rybki z masy solnej to w takim stylu są http://www.microsofttranslator.com/b...65%3Ftid%3D670 . Pokój Zosi jest jest 5x 2,5 na jednej długiej scianie stoją meble, pod oknem tapczanik po drugiej stronie na 5 m jets łóżeczko i biurko, które pełni funkcje centrum pielęgnacyjnego i ta sciana właśnie zionie pustką. a miarke myślałam dac koło drzwi.

Cytat:
Napisane przez kunegunda.bis Pokaż wiadomość
Dokladnie, u mnie Tosia tez jakos pozniej polubila bujaczek chyba ok 2-3 miesiaca
Zosia tez nie przepadala. ja miałam pożyczony i jak ją wpinałam to jak za kare. Potem dałąm sobie spokój i leżaczek oddałam.
__________________
] Kubuś 16.09.2011 (8 tc)
Tyś dał....Tyś wziął.....
a serce płacze....

ZOSIA
eseska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 22:05   #3104
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

LUNA
ruchy czuje od początku 18 tyg (od 13 czułam tylko przesuwanie) i od początku czuje codziennie. Zaczęłam dziś 24 tydz i niby wiem że na regularność jest jeszcze czas ale jak nie czuje przez godzinę (bo teraz tak średnio czuje, co 40-90 min) to już się martwię. Każde usg to stres że serce nie będzie biło bo często to dosłownie sekunda.

A rok temu to tak, nie czułam ruchów, ale nie chciałam robić paniki, byłam przekonana, że dziecko tak się ułożyło że nie czuć, ale jak na drugi dzień było to samo to pojechaliśmy. Poza tym do głowy mi nie przyszło że coś może być nie tak, bo czułam się dobrze, wyniki zawsze ok, no i 2 tyg wcześniej miałam usg. Dziecko rozwijało się dobrze bo waga i długość były w normie jak na 32 tydz. Ale fakt, dokładnego usg polowkowego nie miałam, więc teraz można tylko gdybac, czy może wadą serca czy inna, czy jeszcze coś innego. Sekcji nie było i do teraz jestem o to zła, zwłaszcza, że lekarz mówił że będzie.
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 22:12   #3105
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43110444]Ludzie różnie przeżywają takie tragedie. Mój mąż gdyby nie chodził ze mną, to w ogóle nie odwiedzałby grobu. [/QUOTE]
ja tak mam moja mama z trudem to przyjmuje. ona u babci jest codziennie. nie potrafi zrozumieć, że ja też...

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43110444]No coś Ty?! Ty taka silna i stanowcza Paniczka dajesz się terroryzować t.??? [/QUOTE]
nie daję. i chłopu przykro. ale mnie też przykro jak na okrągło słyszę, że powinnam (?) dokarmiać Torresinka. najlepiej żurkiem babci. a jak nie to choć mlekiem jakimś treściwym. ale nie mm, bo po co przepłacać

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
teraz używam głównie do karmienia, czasem jak muszę coś w kuchni zrobić albo łazience.
no ja też w tych celach wykorzystuję bujaczek. choć teraz, to li i jedynie do karmienia. i nie wiem co zrobić. inwestować w większy czy od razu krzesełko. Tylko czort wie kiedy Czort zechce siedzieć


Jednak dobrze, że nadgorliwie zrobiłam dziś T. morfo i żelazo. W 3 tygodnie (żelazo) poleciało okrutnie w dół... Normalnie, aż się boję jutrzejszej wizyty...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 22:24   #3106
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
ja tak mam moja mama z trudem to przyjmuje. ona u babci jest codziennie. nie potrafi zrozumieć, że ja też...


nie daję. i chłopu przykro. ale mnie też przykro jak na okrągło słyszę, że powinnam (?) dokarmiać Torresinka. najlepiej żurkiem babci. a jak nie to choć mlekiem jakimś treściwym. ale nie mm, bo po co przepłacać

no ja też w tych celach wykorzystuję bujaczek. choć teraz, to li i jedynie do karmienia. i nie wiem co zrobić. inwestować w większy czy od razu krzesełko. Tylko czort wie kiedy Czort zechce siedzieć


Jednak dobrze, że nadgorliwie zrobiłam dziś T. morfo i żelazo. W 3 tygodnie (żelazo) poleciało okrutnie w dół... Normalnie, aż się boję jutrzejszej wizyty...
No to czemu jeszcze nie kupiłaś mleka Hej 3,8%? Treściwe jak nic i tanioszka!

My bierzemy to Ferrum, jestem ciekawa efektów...
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-03, 22:38   #3107
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
no ja też w tych celach wykorzystuję bujaczek. choć teraz, to li i jedynie do karmienia. i nie wiem co zrobić. inwestować w większy czy od razu krzesełko. Tylko czort wie kiedy Czort zechce siedzieć
ja czekam aż będę mogła kupić krzesełko, póki co patrzę na jakieś rozkładane ale szczerze mówiąc chyba wolałabym coś prostego typowo do karmienia a nie jakąś kosmiczną machinę z pierdyliardem funkcji. przy okazji już bokiem mi wychodzą wszystkie rewelacyjne grająco-świecąco-gadająco-ruszające się zabawki, które Jakub dostaje.... wolałabym żeby miał proste zabawki.. może nie jestem normalna i nie doceniam fenomenu tego co dostaje i samego faktu że dostaje
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 07:05   #3108
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Hej! Byłam wczoraj u hematologa-immunologa - zalecił powtórzyć białko c i zrobić jakieś przeciwciała blokujące (nie wiem co to) i w ciąży brać heparynę; czuję się spokojna po tej wizycie
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 09:04   #3109
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez Mlebidakin Pokaż wiadomość
Hej! Byłam wczoraj u hematologa-immunologa - zalecił powtórzyć białko c i zrobić jakieś przeciwciała blokujące (nie wiem co to) i w ciąży brać heparynę; czuję się spokojna po tej wizycie
super!


Witam....mnie choróbsko dopadło a praktycznie pół dnia przeleżałam wczoraj w łóżko z książką w rękach! Tak mnie wciągła
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 09:15   #3110
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Witam

Pani T próbuje się obracać na boczki

Agatko Ja wczoraj podobnie jak Ty zaczytałam się, ale w gazecie ''Z życia wzięte'' Lubię te życiowe historie. Miód i cytryna działają cudaort


Stawiamy dziś tort. Stasio ma roczek. Nie mogę w to uwierzyć
http://www.tortmarzen.pl/galeria-tortow-3d
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 09:35   #3111
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

itam
Cytat:
Napisane przez ciociami Pokaż wiadomość
Hej
U nas wczoraj bylo 5 miesiecy.
Ja jeszcze licze ale juz nie placze
.

Cytat:
Napisane przez Mlebidakin Pokaż wiadomość
Hej! Byłam wczoraj u hematologa-immunologa - zalecił powtórzyć białko c i zrobić jakieś przeciwciała blokujące (nie wiem co to) i w ciąży brać heparynę; czuję się spokojna po tej wizycie
Super
Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
super!


Witam....mnie choróbsko dopadło a praktycznie pół dnia przeleżałam wczoraj w łóżko z książką w rękach! Tak mnie wciągła
Co czytasz?
Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Stawiamy dziś tort. Stasio ma roczek. Nie mogę w to uwierzyć
http://www.tortmarzen.pl/galeria-tortow-3d
Wszystkiegi najlepszego
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 09:56   #3112
kunegunda.bis
Wtajemniczenie
 
Avatar kunegunda.bis
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość


Stawiamy dziś tort. Stasio ma roczek. Nie mogę w to uwierzyć
http://www.tortmarzen.pl/galeria-tortow-3d
Duzo zdrowka dla Stasia ale to zlecialo

---------- Dopisano o 09:56 ---------- Poprzedni post napisano o 09:54 ----------

...wczoraj wieczorem sie pozarlam z Tz on poszedl grac w pilke a ja ryczalam w domu, az Tosia sie na mnie dziwnie patrzyla i tak mi jej bylo szkoda ze patrzy i czuje jak mi jest zle..
__________________
02.11.2011r.[*] 7/8 tydz. Kubuś

Tosielka
ok. 120cm
ok. 20,5kg

...cel osiągnięty 64,5kg
kunegunda.bis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 10:06   #3113
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Kunia Masz z kim pogadać o tym wszystkim Wydaje mi się, że potrzebujesz pomocy. Jeśli będziesz dalej w tym tkwić może być gorzej.
Tosia odczuje Twoje samopoczucie i też będzie nerwowo reagować, co z koleji znowu się odbije na Tobie. Pozwól sobie pomóc
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 10:07   #3114
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

fiol wszystkiego dobrego dla Stasia!!

Iza czytam DOTYK CROSSA Sylvi Day
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 10:10   #3115
Luna0
Zakorzenienie
 
Avatar Luna0
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Młody zasnął, pędziutko wzięłam prysznic, robiłam śniadanie żeby przy nim sobie spokojnie was poczytać, ale się obudził
no nic, poczytałam niespokojnie

najgorsze że już mu przechodziło choróbsko i znów zaczyna się od nowa, kaszle tym mokrym kaszlem i smary takie okropne ma
na szczęście cały tydzień bez gorączki więc jest wmiare ok

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
Nie doczytałam wszystkiego, smutno mi się zrobiło.. muszę się przyznać, że ja już tak nie liczę.. tzn na pewno w pewne dni myślę i będę myśleć, ale już nie co miesiąc, przynajmniej nie w każdy miesiąc.. nie zapomniałam i nie zapomnę nigdy ale jednak już tak nie myślę.. może powinnam..
nie powinnaś! Skoro tego nie czujesz to nic na siłę. Ja też nie czuje, mam za dużo spraw (a właściwie jedną o imieniu Kamil) żeby liczyć itd. Jak byłam w ciąży to się na tym skupiałam. O rocznicy pamiętam i w sercu mam, w myślach też chociaż rzadko. Moim zdaniem wystarczy (chociaż przecież nie ma limitu-mniej, bardziej)


Cytat:
Napisane przez kunegunda.bis Pokaż wiadomość
Dokladnie, u mnie Tosia tez jakos pozniej polubila bujaczek chyba ok 2-3 miesiaca
bo właściwie bujaczek powinien być od 3 miesiąca ja wkładałam w pierwszym bo pomagało bujanie na kolki ale wykładałam becikami żeby pozycja była bardziej leżąca ale Kamil też miał chwile kiedy lubił i nie lubił, teraz jest na etapie że lubi, ale nie za dużo. Za to ja uwielbiam go w nim karmić, brać do łazienki, kuchni-zawsze razem myjemy naczynia

Cytat:
Napisane przez eseska Pokaż wiadomość
MONIA! mam tak samo i tez się czasami zastanawiam czy to jest fair w stosunku do Kuby. Trudne to wszystko!!!
Oczywiście czytając Wasze historie znowu się poryczałam...
ja mam odwrotnie, wydaje mi się ,że przesadne myślenie i ubolewanie jest nie wporządku do Kamilka...

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
LUNA
ruchy czuje od początku 18 tyg (od 13 czułam tylko przesuwanie) i od początku czuje codziennie. Zaczęłam dziś 24 tydz i niby wiem że na regularność jest jeszcze czas ale jak nie czuje przez godzinę (bo teraz tak średnio czuje, co 40-90 min) to już się martwię. Każde usg to stres że serce nie będzie biło bo często to dosłownie sekunda.

A rok temu to tak, nie czułam ruchów, ale nie chciałam robić paniki, byłam przekonana, że dziecko tak się ułożyło że nie czuć, ale jak na drugi dzień było to samo to pojechaliśmy. Poza tym do głowy mi nie przyszło że coś może być nie tak, bo czułam się dobrze, wyniki zawsze ok, no i 2 tyg wcześniej miałam usg. Dziecko rozwijało się dobrze bo waga i długość były w normie jak na 32 tydz. Ale fakt, dokładnego usg polowkowego nie miałam, więc teraz można tylko gdybac, czy może wadą serca czy inna, czy jeszcze coś innego. Sekcji nie było i do teraz jestem o to zła, zwłaszcza, że lekarz mówił że będzie.
Najgorzej będzie pod koniec kiedy to dziecko faktycznie mniej się rusza ja to już sama nie wiedziałam czy się rusza czy tylko pływa bo ja go ruszam.
W 23 tc czułam tak samo jak Ty regularnie tym bardziej że miałam bardzo ruchliwe dziecko ale leżąc w szpitalu miałam ciśnienie 140/80 a ja niskociśnieniowiec więc bardzo wysokie i nie czułam dziecka cały dzień. Co najgorsze nie mogłam się doprosić badania tętna w końcu ok 21godz mnie zbadały i nie mogły wyczuć więc umierałam ze strachu ale gdzieś tam na dole wyczuły.
Także takie przestoje się zdarzają, tylko pewnie w pierwszej ciąży nie zwracałaś na nie nawet uwagi.

Co do sekcji to są niepoważni, bo przecież dzięki temu mogłabyś poznać powód a to bardzo ważne...
Teraz będzie dobrze obawiałam się że przez swój strach nie będziesz się mogła cieszyć z tej ciąży, ale widzę że nie dałaś się

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
\
nie daję. i chłopu przykro. ale mnie też przykro jak na okrągło słyszę, że powinnam (?) dokarmiać Torresinka. najlepiej żurkiem babci. a jak nie to choć mlekiem jakimś treściwym. ale nie mm, bo po co przepłacać

no ja też w tych celach wykorzystuję bujaczek. choć teraz, to li i jedynie do karmienia. i nie wiem co zrobić. inwestować w większy czy od razu krzesełko. Tylko czort wie kiedy Czort zechce siedzieć


Jednak dobrze, że nadgorliwie zrobiłam dziś T. morfo i żelazo. W 3 tygodnie (żelazo) poleciało okrutnie w dół... Normalnie, aż się boję jutrzejszej wizyty...
żurek
i trzymam kciuki za wizytę, dawaj znać

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
ja czekam aż będę mogła kupić krzesełko, póki co patrzę na jakieś rozkładane ale szczerze mówiąc chyba wolałabym coś prostego typowo do karmienia a nie jakąś kosmiczną machinę z pierdyliardem funkcji. przy okazji już bokiem mi wychodzą wszystkie rewelacyjne grająco-świecąco-gadająco-ruszające się zabawki, które Jakub dostaje.... wolałabym żeby miał proste zabawki.. może nie jestem normalna i nie doceniam fenomenu tego co dostaje i samego faktu że dostaje
ja mam rozkładane i siedzi w pokoju, leżaczek jest dużo wygodniejszy do karmienia dopiero jak będzie porządnie sam siedział to go przeniose
a zabawki doceniaj, bo nie musisz płacić a dziecku tak czy tak są potrzebne powiem Ci że ja mam dwie drewniane (pajacyka na sprężynce i pałeczkę-per bejsbol) i młody zachwycony. Na pajaca patrzy jak zaczarowany, nic na niego tak nie działa i wszystko przy nim zje, a pałeczkę też uwielbia

Cytat:
Napisane przez Mlebidakin Pokaż wiadomość
Hej! Byłam wczoraj u hematologa-immunologa - zalecił powtórzyć białko c i zrobić jakieś przeciwciała blokujące (nie wiem co to) i w ciąży brać heparynę; czuję się spokojna po tej wizycie
super są konkrety!

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Stawiamy dziś tort. Stasio ma roczek. Nie mogę w to uwierzyć
http://www.tortmarzen.pl/galeria-tortow-3d
100 lat Stasiu!!!
a mama wstawiaj zdjęcie Stasia a nie torta
__________________
Żona
Synuś

Aniołek 25.05.2012
"...Widze Ciebie w głowie, nosze Ciebie w sobie..."
Luna0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 10:11   #3116
BYou
MBZ♥
 
Avatar BYou
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Zasiedmiogórogród;)
Wiadomości: 11 918
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Fiolusiek, wszystkiego najlepszego dla Stasia

Kunegunda wierzę, ż Ci ciężko ale spróbuj poszukać pomocy jak radzi Fiol

Mleb
niestety o tych badaniach nie mam pojęcia:/
__________________



Edytowane przez BYou
Czas edycji: 2013-10-04 o 10:13
BYou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 10:11   #3117
Luna0
Zakorzenienie
 
Avatar Luna0
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
itam



Super

Co czytasz?


Wszystkiegi najlepszego
nie do mnie, ale ja czytam igrzyska śmierci 2cz i jest świetna zakochałam się w tych książkach
__________________
Żona
Synuś

Aniołek 25.05.2012
"...Widze Ciebie w głowie, nosze Ciebie w sobie..."
Luna0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 10:26   #3118
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez Luna0 Pokaż wiadomość
nie do mnie, ale ja czytam igrzyska śmierci 2cz i jest świetna zakochałam się w tych książkach
ja wczoraj jak się za nią zabrałam tak [przeczytałam 100 stron no ale że już późno była i nie chciałam lampki świecić Tż w oczy bo biedak do pracy musi chodzić to sie powstrzymałam ale gdyby ... to pochłonęłabym ją cała wczoraj


Monika ja nie mam ziemskiego dziecka a też mało co myślę...czasem jak tu któraś napisze że rocznica, że termin...itd to w tedy intensywnie myślę a tak to nie...staram się...bo chyba łatwiej mi nie myśleć niż się zadręczać ale są takie dni że myślę jakby to było....u mnie minęło tyle czasu od jednego # do drugiego # że mogłaby to być właśnie "ta" dwójka dzieci....które powinny być "ziemskie"


Kundzia to do niczego dobrego nie prowadzi a Wasze kłótnie w niczym Wam nie pomogą a tylko odbiją sie na dziecku Musicie zrozumieć siebie i wspierać...pisz tu z Nami bo jak się wygadasz to na pewno będzie CI lżej w tym wszystkim!



Już mnie wszystko wkurza! Jak nie awaria prądu to awaria wody i wody może być a może nie być do 20.10! Nosz! Jak człowiek ma normalnie funkcjonować??!! bez prądu się człowiek jakoś obejdzie a bez wody ani rusz!
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK

Edytowane przez agatkaa1
Czas edycji: 2013-10-04 o 10:28
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 10:44   #3119
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Oglądałam kiedyś 1 cz igrzysk (na którymś kanale często powtarzają ) ale nie moje klimaty. Zaskoczyła mnie gra Kravitza, nie słyszałam wcześniej o tym.
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 10:45   #3120
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Luna Pokazuję Stasia usypiającego

http://obrazki.elektroda.pl/7541881500_1380875869.jpg
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:19.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.