Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X - Strona 91 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-10-14, 22:11   #2701
insolito
Zadomowienie
 
Avatar insolito
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 900
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Cytat:
Napisane przez elllmi Pokaż wiadomość
jak dla mnie, to taki se; ale mi się całkowicie co innego podoba, więc się nie sugeruj



to samo sobie pomyslałam chyba na jej miejscu bym wysiadłą i zaproponowałą, że jej wyjadę
Właśnie mi się też kiedyś nie podobały takie zegarki, a teraz sama nie wiem

O ty samym pomyślałam A już na 100 % bym tak zrobiła jeśli byłabym z Pietrkiem

Cytat:
Napisane przez ezzo Pokaż wiadomość
Dziewczyny wybaczcie, ze zamilklam ostatnio, ale serio nie wyrabiam, mlody urzadzil przed chwila mega histerie, ciagnie nam sie katar juz 2 tydzen pokasluje mi czasem i sie zastanawiam czy nie trzeba znwu by se do lekarza wybrac do tego kupa roboty w pracy w weekend jedziemy do tesciow i szczerze nie moge sie doczekac, bo wiem, ze stesknione za wnukiem dzadki dadza nam troche odetchnac.

Nawijko zabrzmialas wczoraj bardzo powaznie, a dzisiaj cie nie ma w ogole, mam nadzieje, ze juz lepiej u Ciebie.

Blogerko ja wiem, ze mi kiedys pisalas, ze latwo tak mowic komus postronnemu,ale szczerze Ci zycze, zebys szybko doszla do momentu kiedy bedziesz przekonana o slusznosci swojej decyzji. Super laska z Ciebie, samodzielna, daszsobie rade a moze tz wydorosleje i dojdzie do niego co traci.

Krowa napisz prosze, jak poszlo ci odstawianie od cyca.

Ellmi Fifek to takie ciacho jak model z żurnala

Meduza zazdroszcze tych dzwiekow u nas babababa w niskonczonosc.

Nie pisalam Wam, ale kilka dni temu mlody zsunal mi sie w srodku ncy z lozka, nie spadl, tylko rzez sen zjechal na nogi i przez sen raczkowal, zero placzu niczego a my z tz myslelismy, ze na zawl zejdziemy

Zdrówka

Cytat:
Napisane przez misiaeel Pokaż wiadomość



podłączam się



Moja t. jak robi zdjęcia z Hania, to najważniejsze, żeby Ona była. tzn zdjęcie z wózkiem. co tam wnuczka leżąca, teściówka się pręży




mi się podoba



ja się na nią napalm od x lat a zawszę się boję.
no i nie wiem czy by mi się układały, bo moje włosy niepodatne na jakiekolwiek układanie:/
Dzięki

Fajna ta fryzurka


Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za miłe słowa o Piotrusiu i Oleczku
__________________
23.01.2013-PIOTRUŚ
21.04.2015-MICHAŚ

Tylko Wy wieci, jak bije moje serce od środka .
insolito jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 22:12   #2702
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Zaraz Wam poodpisuję - dziękuję za zainteresowanie i miłe słowa

Powiem Wam, że dołączyłąm do Was przypadkiem, kiedy miałam ogromnego doła po porodzie, bo Borys był dzieckiem które prawie wcale nie spało, za to non stop płakało z powodu problemów z brzuszkiem i bylam wtedy wrakiem człowieka i gdyby nie to, że mogłam Wam wylać wtedy swoje żale a jeszcze okazalo się, ze Wy miewacie podobne / takie same problemy, to nie wiem jak by sie to skonczylo ... Chyba bym w psychiatryku skonczyla

Teraz jest mi strasznie ciezko, dzisiaj kilka razy juz sie lamalam i myslalam, ze wybuchne placzem.Wiem, ze za jakis czas będzie lepiej, ale ten poczatkowy etap. ... Po prostu mnie to przerasta. Musze szybko znalezc sobie jakies zajecie dla odciagniecia uwagi, cos co mnie pochlonie, najlepiej cos konstruktywnego a nie jakas ☠☠☠☠☠☠☠a.

Wiecie co mnie najbardziej doluje? Wiem, ze chcecie dobrze ale kiedy piszecie, ze TZ sie ogarnie, albo ze tego mi zyczycie, zalamuje sie na nowo .. On sie nie ogarnie! Po co ma to robic, ma sobie teraz swoje wygodne zycie. Poza tym nie chce sie nastawiac, robic sobie zludnych nadziei, czekac. Czekalam przeciez 9 miesiecy!! Nie chce o tym w ogole myslec, stalo sie, pora skupic sie na reszcie.\
A najsmutniejsze jest to, ze majac dziecko jestem zdolowana. ?Nie chce zeby Borysek mial smutna matke, nie chce zeby patrzyl na mojego skwaszonego . sfochowanego ryja. MAm cudowne dziecko i chce czerpac z tego radosc i swietnie bawic sie z Boryskiem a w tym momencie nie cieszy mnie nic!


Dziewczyny, którym również się nie ułożyło z TŻ, jak przeżyłyście ten pierwszy etap? Macie jakieś rady? Jak się z tym uporać? Nie mogę sobie pozwolić na dołowanie się, płacz, na to żeby mieć wszytsko w dupie, nie chce, żeby Borys widział codziennie taką właśnie mnie.
__________________
12.01.2013

Edytowane przez blogerka
Czas edycji: 2013-10-14 o 22:20
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 22:18   #2703
elllmi
Zakorzenienie
 
Avatar elllmi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Cytat:
Napisane przez ezzo Pokaż wiadomość
Ellmi Fifek to takie ciacho jak model z żurnala


Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
No i teraz pytanie brzmi - czy:
a) zaproponowałabyś, że jej wyjedziesz samochodem z parkingu?
b) zaproponowałabyś, że jej wyjedziesz w gębę, że tak kijowo prowadzi?

zależy, czy byłabym przed czy po okresie
__________________






elllmi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 22:27   #2704
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
Blogerko, jeśli mogę Ci coś poradzić bo ja takie sytuacje znoszę już od kwietnia: nie nastawiaj się na nie tak od razu, bo będziesz się nakręcać, ja się właśnie tak nakręcałam, zabraniałam kategorycznie dawać
czekolady itd., aż w końcu przyszedł moment, że byłam bombą tykającą, że mialam ochotę pięścią walić w ściany ze złości bo ciemnota i co oni w ogóle chcą dawać mojemu dziecku, z czasem zaczęło mnie drażnić WSZYSTKO. aż wreszcie wybuchłam, powiedziałam mamie parę słów, które dały jej do myślenia, a ja przetłumaczyłam sobie, że nikt nie chce źle ani dla Oli, ani dla mnie. i o tym musisz pamiętać przede wszystkim.
\
Masz 100% racji w tym co napisalas, i ja mam tego swiadomosc. I wiem, e to tz jakas blokada w mojej psychice, ze nastawiam sie, ze nie bo nie. Zreszta juz mi moj tato dzisiaj zwrocil uwage, "nikt nie moze Boryska za raczki prowadzic, tylko TY" - fakt.
To samo mam "nic slodkiego mu nie pozwalasz, zeru cukru, zabilabys, alejak jesz lody albo czekolade to Boryskowi dajesz"\i wychodze na jedze, ktora kazdemu zabrania a sama dziecko rozpieszcza
Tylko u mnie w domu naprawde niezdrowo sie jada. Nie rozumiem po co do ziemniakow mama tone masla dodaje i kilo soli. Mieso tez smazone na glebokim oleju i ala panierka KFC, i tez tyle soli ze ja czuje jakbym jadla sol a nie kurczaka. Ja tak nie potrafie jesc, i nie chce Borysa tak od alego uczyc. Ale mysle ze po prostu bedziemy razem gotowac obiadki Boryskowi i juz a i tez postaram sie przymykac oko.
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 22:28   #2705
misiaeel
Wtajemniczenie
 
Avatar misiaeel
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 870
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
Zaraz Wam poodpisuję - dziękuję za zainteresowanie i miłe słowa

Powiem Wam, że dołączyłąm do Was przypadkiem, kiedy miałam ogromnego doła po porodzie, bo Borys był dzieckiem które prawie wcale nie spało, za to non stop płakało z powodu problemów z brzuszkiem i bylam wtedy wrakiem człowieka i gdyby nie to, że mogłam Wam wylać wtedy swoje żale a jeszcze okazalo się, ze Wy miewacie podobne / takie same problemy, to nie wiem jak by sie to skonczylo ... Chyba bym w psychiatryku skonczyla

Teraz jest mi strasznie ciezko, dzisiaj kilka razy juz sie lamalam i myslalam, ze wybuchne placzem.Wiem, ze za jakis czas będzie lepiej, ale ten poczatkowy etap. ... Po prostu mnie to przerasta. Musze szybko znalezc sobie jakies zajecie dla odciagniecia uwagi, cos co mnie pochlonie, najlepiej cos konstruktywnego a nie jakas ☠☠☠☠☠☠☠a.

Wiecie co mnie najbardziej doluje? Wiem, ze chcecie dobrze ale kiedy piszecie, ze TZ sie ogarnie, albo ze tego mi zyczycie, zalamuje sie na nowo .. On sie nie ogarnie! Po co ma to robic, ma sobie teraz swoje wygodne zycie. Poza tym nie chce sie nastawiac, robic sobie zludnych nadziei, czekac. Czekalam przeciez 9 miesiecy!! Nie chce o tym w ogole myslec, stalo sie, pora skupic sie na reszcie.\
A najsmutniejsze jest to, ze majac dziecko jestem zdolowana. ?Nie chce zeby Borysek mial smutna matke, nie chce zeby patrzyl na mojego skwaszonego . sfochowanego ryja. MAm cudowne dziecko i chce czerpac z tego radosc i swietnie bawic sie z Boryskiem a w tym momencie nie cieszy mnie nic!


Dziewczyny, którym również się nie ułożyło z TŻ, jak przeżyłyście ten pierwszy etap? Macie jakieś rady? Jak się z tym uporać? Nie mogę sobie pozwolić na dołowanie się, płacz, na to żeby mieć wszytsko w dupie, nie chce, żeby Borys widział codziennie taką właśnie mnie.
Kochana z Tż czy bez pamiętaj, że masz cudownego Syna, a On ma cudowną Matkę
obyście byli szczęśliwi

zapomniałam Wam powiedzieć, że mój Tż ma wolne do końca tygodnia i jedziemy do Włocławka do moich Rodziców
__________________
Hanusia
01.02.2013


Aniołki[*][*]25.01.2012
misiaeel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 22:33   #2706
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Blogerko: co za kretyn, przepraszam cię, ale ni cholery nie widać było po Twoim Tż zaangażowania i miłości do Ciebie. Miłość to troska a u Was?
Najbardziej przykre jest to, że on od razu przeszedł do faktów, temat alimentów, widzeń z dzieckiem...a gdzie walka o Was?
Może się otrząśnie, ale szokuje mnie jak bardzo "bez emocji" podszedł do tematu, że zadowoli się widzeniami z Borysem raz na czas i jeszcze od razu zaczął temat kasy...;/
Przykro mi. Piękna, świetna dziewczyna z Ciebie, to świetnie, że nareszcie powiedziałaś stop, zasługujecie z synkiem na miłość, szacunek i pomoc, która powinna być naturalnym odruchem, a nie przymusem.
Wiesz, pamiętam w tej chwili jak mnie zszokowało że Tż zostawił cię samą na wakacjach i pojechał sobie, bo "z dzieckiem było za trudno".
To tak niedojrzałe, że aż boli.
Nawet nie wiesz jak mnie to dotknelo. Poczulam sie jakby mi ktos wymierzyl policzek. Mam ogromny zal, bo naprawde sie staralan. Oczywiscie tez mialam swoje humory, tez czasem juz robilam mu na zlosc, ale ostatecznie dawalam z siebie srednio 80% i nie raz mylam podloge z dzieckiem na reku, az mi biceps odpadal, i jednoczesnie gotowalam mu obiadki i sprzatalam cala chate, a wszytsko po to, zeby jak dziecko juz zasnie o 19 w spokoju sobie odpoczac chwile w czystym i przyjemnym miejscu a nie w chlewie. A na odchodne uslyszalam, ze gowno roibie, ze to takei wielkie nic. Czuje jakby te cale 9 miesiecy z nim - od keidy Borysek sie pojawil - bylo czasem straconym.
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 22:41   #2707
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Blogerko: Dużoooo siły i uściski dla Ciebie. Ja niestety wczoraj, pomyślałam sobie po czytaniu Twoich postów, że jest jak piszesz: teraz to mu dopiero...wygodnie. Od razu przeszedł do konkretów, alimentów, widzeń z Małym (skądinąd nie ma dużych wymagań;/), wróci sobie do starego życia...Niestety, to nie jest dojrzały człowiek, partner.
Odzywa się w ogóle?

Skup się na sobie i synku, to normalne, że jesteś zawiedziona i rozchwiana, daj sobie trochę czasu na "żałobę" po tym co się stało - myślę, że dopiero teraz możesz wyrzucić z siebie wszystko, całe napięcie od czasu porodu. Masz wsparcie w domu, to dobrze.
Na pewno dasz sobie świetnie radę, jeśli potrzebujesz wyjdź do ludzi, odnów stare kontakty.

Co do jedzenia Borysa: zróbcie sobie z mamą dzień gotowania dla Boryska, przygotuj się do tego dobrze - może stronka którą dziewczyny podały? Mama nie chce źle, musi się nauczyć. Wesprzeć się możesz opinią lekarza, w końcu Borys miał długo kłopoty z brzuszkiem. Jak mama będzie wiedzieć co i jak dawać Borysowi to szybko się przyzwyczai i będzie po Twojemu. A tam gdzie można, wrzuć na luz
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 22:44   #2708
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Mam ostatnio wrażenie że nic innego nie robię tylko nadrabiam. A jak już nadrobię do miejsca z którego zaczynałam nadrabiać to się okazuje że w międzyczasie przybyło kolejne kilkanaście stron

Też pamiętam o obiadach niedzielnych, tak jak Krowa Ale my się wyłamujemy - całe życie w niedzielę jadłam rosół i kotlecika ale od jakiegoś czasu jemy placki ziemniaczane, czasem nawet nie po węgiersku tylko takie bez niczego... No bo Grześ uwielbia, my też lubimy a tylko w niedzielę mamy czas żeby się bawić z ich robieniem. I takie pyyyszne nam wychodzą, z tygodnia na tydzień lepsze, dochodzimy do perfekcji

Blogerka ja jak czytałam Twoje posty to już dawno się zastanawiałam jak Ty z tym ...(nie będę się wyrażać bo wytną) wytrzymujesz. Ile ten gość w ogóle ma lat, piętnaście? Bo się zachowuje jak gówniarz z gimnazjum. Albo i gorzej (czytałyście jak to w Kaliszu czternastolatek wziął udział w porodzie rodzinnym dziecka które ma ponoć ze swoją 36-letnią nauczycielką? to już chyba on jest bardziej dojrzały...). Na pewno Ci teraz ciężko a pewnie będzie jeszcze gorzej ale dobrze zrobiłaś, dawno mu się należało. wierzę że dasz radę, wcześniej czy później wszystko się ułoży i będziesz dziękować losowi że podjęłaś taką decyzję. Bo jak Borys ma mieć tatusia który i tak ma go w dupie to lepie odejść póki jeszcze tego nie rozumie. A może paradoksalnie to pomoże i coś wreszcie trafi do tej zakutej pały?
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 22:47   #2709
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
hej kochane,

widzę,że pytałyście o mnie, dziekuje serdecznie
u nas niestety narządy rozrywkowe odwiesiliśmy na haczyk bo mieliśmy lekkie spięcia przez weekend więc nici ze staranek bo już pewnie dawno po owu

w sobotę byłam na koncercie Roguckiego, było naprawdę super, dobrze mi zrobiło wyjście
mały troszkę płakał TZ jak się przebudził na cycka a tu butelka z mlekiem- nie tknąl

wczoraj mieliśmy znajomych z córeczką, było bardzo sympatycznie, troszkę odpoczełam, Leoś jest przekochany więc luzik

Blogerko bardzo Ci współczuje, to ciężkie decyzje mam nadzieję,że jeszcze zawalczycie o siebie
jeśli mogę zapytać, Wy jesteście małżeństwem? macie dlugi staż w związku?


śliczna niunia

ale ona się zminiła, śliczna jest


oba widoczki sliczne



ja też przymykam oko, Leo je domowe ciasta i czekolady też mu dam troszkę polizać,solonej zupy od nas spróbuje
przy Samuelu miałam absolutnego świra by nie dawać nic co jest niedozwoloe dla dzieciaczków
c




Aska a ten tort, o jaaaa, już kiedyś go podziwiałam na jakimś blogu ale to takie pracochłonne
2 lata tylko, ale od samego poczatku spedzalismy czas non stop razem, szybko zamieszkalismy tez razem. Wiem, ze TZ dlugo / moze jeszcze wdcale sie nie pogodzil z obowiazkami i ograniczeniami ktore nagle na niego spadly, bo wczesniej mogl robic co mu sie tylko podobalo, nie mial zadnych ograniczen praktycznie. A tu nagle uwiazany na smyczy, dziecko niczym kula u nogi i jeszcze baba ktora nie chce sama wszytskiego ogarniac tylko oczekuje pomocy.
A i ja mam dosc proszenia sie, tlumaczenia, klotni, krzykow. Wydaje mi sie, ze chwytalam sie juz wszytskiego, najlepiej bylo jak nie poruszalam tematu pomagania mi przy dziecku i zachowywalam sie jakby mi to zadnego problemu nie sprawialo. Wtedy bylo super. Za to wystarczylo jak po takim "super" tygodniu poprosiulam o 8 rano - dla mnie to i tak pozno juz jak n pobudke Borysa - o pomoc przy zmianie pampersa to byla klotnia! Bo czego ja chce, tz spi przeciez jeszcze ja go obudzilam. Dlatego mam dosc bycia sluzaca, sprzataczka, nianka. \Co nie znaczy ze czuje sie teraz taka dumna, bo sie wyprowadzilam. Wrecz przeciwnie. Czuje sie samotna. Fajnie spedza sie czas z rodzina w dzien, ale wieczorem chcialabym sie napic wina z TZ, obejrzec cos razem, poprzytulac sie. A tu jestem sama. I pewnie dlugo bede zanim zycie znowu mi sie pouklada.
PS. Pisalas ze koncert dobrze Ci zrobil, ja mysle o wyjsciu na kolajce, drinki z kolezankami. Chyba musze w koncu odreagowac.
__________________
12.01.2013

Edytowane przez blogerka
Czas edycji: 2013-10-14 o 22:49
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 22:49   #2710
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

heloł

Aga
przeczytałam mojemu tż jak zachował się Twój w lidlu i powiedział, że bardzo dobrze chłop zrobił, on by zrobił tak samo

hje za nowe osiągnięcia Poli

badzia informatyka? Łaaaaał szacun

szaja babeczki piękne

silver niepoważna baba z Twojej t.

tresello mój też w wózku odstawia histerie, pojeździ 15 min i zaczyna się... w nosidle fajnie, bo lubi ale mimo wszystko 9 kg to jest dużo i odczuwam na moim kręgosłupie ten ciężar...
co do karmienia w samochodzie to

evel za kolejnego ząbka
kciuki za dermatologa

mała ażeś sobie wybrała moment, żeby sobie o pigułce przypomnieć

meduuzka fajnie,że mama przyjeżdża

Krowa witaj i za nadrobienie

misiaell ta fryzura, co wrzuciłaś jest piękna, od zawsze mi się podobała ale mnie byłoby w niej brzydko

hope Twoja t. ma fb, o kurczątko, światowa kobita z niej

blogerko trzymam kciuki za Twoje ogarnięcie się, poukładanie sobie wszystkiego jestem całym sercem z Tobą

nawijko przytulam mocno


nadrobiłam, chociaż było ciężko, bo co się cieszyłam, że już coraz bliżej to nagle wyrastała nowa strona, ehhh
tż jest w domu, więc nie mam na nic czasu, on ciągle siedzi przy kompie, bo kończy praktyki i jakieś wyceny robi, ja zatem robię wszystko i jeszcze dodatkowo nie mam kompa
dzisiaj mnie t. podku...wiła, gada z tż przez tel i mój mąż mówi jej ile to Kubuś je i z jakim apetytem, że buzię otwiera i że uwielbia owoce, że mu gotuję różne obiadki i deserki. I mówi, że dziś zjadł mus ze śliwek i gruszki a ta, czemu on je gruszkę przecież za mały i że ona by nie dawała gruszki... srata tata, pewnie lepsza zalewajka albo rosół niż gruszka i w ogóle UWAGA bo będzie hit, on za dużo je, jak nie chciał jeść i był problem, to czemu nie je, trzeba próbować, bo będziemy mieć z nim problem, bo będzie niejadek itd itp a teraz jak je to też źle.
Nie wiem,co jeszcze chciałam, bo już tż przyszedł i stoi nade mną więc pewno muszę mu za niedługo kompa oddać :/ wrrrr :/


aaaa już wiem, wszystkim paniom nauczycielkom z okazji ich święta wszystkiego najlepszego, dużo cierpliwości i radości
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 22:51   #2711
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Blogerko: Dużoooo siły i uściski dla Ciebie. Ja niestety wczoraj, pomyślałam sobie po czytaniu Twoich postów, że jest jak piszesz: teraz to mu dopiero...wygodnie. Od razu przeszedł do konkretów, alimentów, widzeń z Małym (skądinąd nie ma dużych wymagań;/), wróci sobie do starego życia...Niestety, to nie jest dojrzały człowiek, partner.
Odzywa się w ogóle?

Skup się na sobie i synku, to normalne, że jesteś zawiedziona i rozchwiana, daj sobie trochę czasu na "żałobę" po tym co się stało - myślę, że dopiero teraz możesz wyrzucić z siebie wszystko, całe napięcie od czasu porodu. Masz wsparcie w domu, to dobrze.
Na pewno dasz sobie świetnie radę, jeśli potrzebujesz wyjdź do ludzi, odnów stare kontakty.

Co do jedzenia Borysa: zróbcie sobie z mamą dzień gotowania dla Boryska, przygotuj się do tego dobrze - może stronka którą dziewczyny podały? Mama nie chce źle, musi się nauczyć. Wesprzeć się możesz opinią lekarza, w końcu Borys miał długo kłopoty z brzuszkiem. Jak mama będzie wiedzieć co i jak dawać Borysowi to szybko się przyzwyczai i będzie po Twojemu. A tam gdzie można, wrzuć na luz
I to mnie dobija znowu jeszcze bardziej. Bo facet zawsze ma z gorki, wyjdzie sobie teraz ze znajomymi na piwo, rozerwie, milo spedzi czas, odreaguje. A ja zla, smutna, zdolowana znowu sama z dzieckiem - z deszczu, pod rynne.

A jeśli chodzi o obiadki tak własnie mam zamiar zrobic, jutro z mama jedziemy na zakupy
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 22:59   #2712
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Zjadło mi cytaty!
Ellmi i ktoś jeszcze, (przepraszam, nie pamiętam) wolałabym nie dawać na drugie śniadanie kaszki łyżką,bo ona jest o tej 10 mega śpiąca i przy butli zasypia w mig a przy łyżeczce się będzie wkurzała. Ale doszłam do wniosku, że na śniadanie będzie dostawała tak







Cytat:
Napisane przez hope01 Pokaż wiadomość
ale mnie t. wqrwiła. Wczoraj byliśmy na spacerze, to prosiła,żeby wziąć aparat bo ona chce z Dadusiem zdjecia i że se na fc rzuci. OK. Narobiłam jej chyba z 50 fot i co? Stwierdziła że na wszystkich brzydko wyszła. A qrwa zdjęc ze swoją wnusią, córką tej łajzy to ma ze 6 na fejsie wiecie? dam wam w klubie jej fotę

A "moja" jakby sobie wstawiała moje dziecko na swojego fb to by ewentualnie zarobiła kopa w pupalolo




Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
Zaraz Wam poodpisuję - dziękuję za zainteresowanie i miłe słowa

Powiem Wam, że dołączyłąm do Was przypadkiem, kiedy miałam ogromnego doła po porodzie, bo Borys był dzieckiem które prawie wcale nie spało, za to non stop płakało z powodu problemów z brzuszkiem i bylam wtedy wrakiem człowieka i gdyby nie to, że mogłam Wam wylać wtedy swoje żale a jeszcze okazalo się, ze Wy miewacie podobne / takie same problemy, to nie wiem jak by sie to skonczylo ... Chyba bym w psychiatryku skonczyla

Teraz jest mi strasznie ciezko, dzisiaj kilka razy juz sie lamalam i myslalam, ze wybuchne placzem.Wiem, ze za jakis czas będzie lepiej, ale ten poczatkowy etap. ... Po prostu mnie to przerasta. Musze szybko znalezc sobie jakies zajecie dla odciagniecia uwagi, cos co mnie pochlonie, najlepiej cos konstruktywnego a nie jakas ☠☠☠☠☠☠☠a.

Wiecie co mnie najbardziej doluje? Wiem, ze chcecie dobrze ale kiedy piszecie, ze TZ sie ogarnie, albo ze tego mi zyczycie, zalamuje sie na nowo .. On sie nie ogarnie! Po co ma to robic, ma sobie teraz swoje wygodne zycie. Poza tym nie chce sie nastawiac, robic sobie zludnych nadziei, czekac. Czekalam przeciez 9 miesiecy!! Nie chce o tym w ogole myslec, stalo sie, pora skupic sie na reszcie.\
A najsmutniejsze jest to, ze majac dziecko jestem zdolowana. ?Nie chce zeby Borysek mial smutna matke, nie chce zeby patrzyl na mojego skwaszonego . sfochowanego ryja. MAm cudowne dziecko i chce czerpac z tego radosc i swietnie bawic sie z Boryskiem a w tym momencie nie cieszy mnie nic!


Dziewczyny, którym również się nie ułożyło z TŻ, jak przeżyłyście ten pierwszy etap? Macie jakieś rady? Jak się z tym uporać? Nie mogę sobie pozwolić na dołowanie się, płacz, na to żeby mieć wszytsko w dupie, nie chce, żeby Borys widział codziennie taką właśnie mnie.

blogerko, każdy jest inny i każdy inaczej przez to przechodzi, ja byłam akurat na takim etapie, że nie mialam czasu się dołować, zasuwałam do szkoły, dziecko w domu czekało po powrocie, licencjat do napisania na już, do tego nie mialam zaliczonego chyba ani jednego przedmiotu z poprzedniego semestru, a zbliżała się sesja z bieżącego. Jak skończył się ten wielki kombos to nagle się okazało, że mi samej jest lepiej, po prostu. Teraz jak mam doła, to zajmuje się czymkolwiek- ostatnio cały dzień partoliłam weki na zimę, wymyśliłam malowanie pokoju i szukałam farb, renowacja mebli, szycie mi przez myśl przeszło, no stary dobry sposób - nie mieć czasu na myślenie. Ja np też uwielbiam wyobrażać sobie siebie i Ole za kilka lat-że będę podróżowala i wszędzie będę ja brała ze sobą. A żeby rąk podróżować to kombinuje co zrobić,by na te podróże w przyszłości mieć


Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
\
Masz 100% racji w tym co napisalas, i ja mam tego swiadomosc. I wiem, e to tz jakas blokada w mojej psychice, ze nastawiam sie, ze nie bo nie. Zreszta juz mi moj tato dzisiaj zwrocil uwage, "nikt nie moze Boryska za raczki prowadzic, tylko TY" - fakt.
To samo mam "nic slodkiego mu nie pozwalasz, zeru cukru, zabilabys, alejak jesz lody albo czekolade to Boryskowi dajesz"\i wychodze na jedze, ktora kazdemu zabrania a sama dziecko rozpieszcza
Tylko u mnie w domu naprawde niezdrowo sie jada. Nie rozumiem po co do ziemniakow mama tone masla dodaje i kilo soli. Mieso tez smazone na glebokim oleju i ala panierka KFC, i tez tyle soli ze ja czuje jakbym jadla sol a nie kurczaka. Ja tak nie potrafie jesc, i nie chce Borysa tak od alego uczyc. Ale mysle ze po prostu bedziemy razem gotowac obiadki Boryskowi i juz a i tez postaram sie przymykac oko.
A żebyś Ty zobaczyła jak u mnie się jada... ma sa kra

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 23:05   #2713
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

charlizz - tak, wiem. Robic byle co by odwrocic uwage od negatywnego myslenia, a najlepiej jakiegokolwiek myslenia. No ale nie chce skonczyc z siedmioma kotami, litrami wekow w lodowce haha.
Jak juz pisalam marsi, na poczatek mam zamiar wysjc na jakas dobra kolacje a pozniej kilka drinkow z kolezankami. Mialam opijac urodzenie Boryska juz dawno dawno temu. Tz mial okazje, teraz czas na mnie
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 23:07   #2714
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Kochane, dziekuje za zainteresowanie
Nie mam jak Wam poodpisywac (blogerko ), czasu brak, spadly na mnie male problemy... (nie chodzi o TZ).
Mam nadzieje, ze z 2 dni do Was wroce.
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 23:09   #2715
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
No ale nie chce skonczyc z siedmioma kotami, litrami wekow w lodowce haha.
Aż tak źle ze mną nie jest

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 23:09   #2716
sarah67
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;43256007]

a propos, ja to się zastanawiam, bo te wszystkie stare sposoby mam i babć to na pewno ręce i nogi mają (miały), ale teraz pytanie - czy czasem nie jest tak, że ich kosmetyki miały inne, proste składy i dlatego działały?






:[/QUOTE]

nie wiem, ale odparzona byla straszna po pierwszym przemyciu olejem zwyklym bo nie mam tutaj jeszcze oliwy z oliwek poprawa o 50% a po kolejnym na noc nie ma nic a bylo tak mocno ze az plakac mi sie chcialo
a sposob wziety od pielegniarek, ktore tak robia w DPS teraz aktualnie

Cytat:
Napisane przez hje Pokaż wiadomość
Pola za to w niekapku nie gustuje :
moja tak samo ale z kubka bardzo chetnie probuje

Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
fewcia, hje - ale chyba fewcia. Napisalam, ze czuje sie jak nianka, bo co innego jesli kobieta - samotna matka wychowuje dziecko sama a co innego jak sie mieszka z ojcem dziecka i teraz powiedz jak to wyglada, kiedy kobieta sama 24 h na dobe wychowuje dziecko. w pewnym momencie naprawde poczulam sie jakbym dla tz byla opiekunka do jego dziecka, kims kto wychowuje dziecko wtedy kiedy jego rodzice juz wychodza i on nie musi udawac zainteresowanego swoim dzieckiem ojca. Troszke wyolbrzymam ale naprawde tak to mniej wiecej wygladalo. Co to znaczy, ze on sobie wychodzi a ja zostaje sama z pusta lodowka i nie mam juz nawet jak do sklepu wyskoczyc po 18. Mogl uprzedzic, zrobilabym zakupy w dzien. Dwa, nie mam nianki, ktora tz spalil!! ale nowej nie kupi bo "nie ma pieniedzy", mial zalatwic od kumpla u ktorego na ostatnim pochlaju zabral nianke bez bazy, mial wrocic po baze, dwa tyg czekalam! zeby sie dowiedziec,ze to przeciez moj problem. Powiedz sama jak to wyglada. W dupie ma czy bede miala chociaz minimum wygody opiekujac sie sama, w dupie ma moje potrzeby.
Tu w domu za to czuje sie jak "Sierota" rodzice / siostry prawie z rak mi Borysa wyrywaja "daj mi go, zrob sobie na spokojnie kawe, zjedz na spokojnie sniadanie, idz wykap sie sama" A wiecie, dla mnie to takie oczywistosci i nawet nie postrzegam tego jako jakieswielkie utrudnienie. Owszem pewne rzeczy sa trudne jak np. wyszykowanie sie na spacer jak nie ma kto na 5 min zajac sie dzieckiem, bo wtedy przygotowania trwaja 30 min ale takie robienie sniadania / kawy z dzieckiem na rece i pozniej jedzenie razem z nim to juz dla mnie cos oczywistego i nawet mi smutno troche ze jem bez Borynia

Pozniej reszte nadrobie bo mi Borynio klawiature w laptopie zepsul i nie ogarniam jeszcze laptopa siostry.

Aha, nasza wczorajsza klotnia z TZ zaczela sie od tego ze "ukradlam" mu pilota od garazu, zeby wyjsc z domu po bulki do sklepu. haha, "ukradlam" bo moj jest zepsuty, i nie mialam jak wyjsc z domu. Oczywiscie moglam ksiezniczke obudzic i zapytac czy moge, ale wtedy ksiezniczka by sie sfochowala, ze ja obudzilam "rano" czyli o 11.
I tak zle i tak niedobrze. Aha, no i oczyweiscie zamiast krasc moglam sobie sama jechac z zepsutym wozkiem bez hamulca, autobusem do miasta nie wiadomo gdzie naprawic tego pilota bo on jest nie jest serwisem od naprawy pilotow. a klucza od furtki mi nie znbajdzie, mam prosic jego kolegem ktory go ma zeby mi pozyczyl i jechac do miasta, autobusem z wozkiem bez hamulca dorobic go sobie.
No i powiedzcie czy to nie jest chamstwo?
Dodam, ze po te bulki szlam z dzieckiem, czyli zeby isc do sklepu ooddalonego 200 m musialam zrobic ale przygotowania. Zamiast oddac ojcu dziecko i pojsc na spokojnie. Tak, to w normalnych domach wyglada. A ja czy jest TZ w domu czy go nie ma w 95% wszytsko organizowalam tak jakby go nie bylo i jakbym musiala sobie radzic sama. Juz w ostatnich tygodniach probowalam rano raz na jakis czas prosic go grzecznie, zeby zmienil Borysowi pampresa po nocy, to tez prowokowal klotnie, bo "o co mi chodzi", czego ja chce. I probowal mi "tlumaczyc" ze jak chce zebysmy na rowni dzielili obowiazki - bez komentarza, zmiana raz na jakis czas pampka to podzial obowiazkow 50 / 50 to man isc do roboty i go utrzymuwac a on sam bedzie dziecko wychowywal, ??
co za złamas zafajdany

wiem, ze Ci ciezko bardzo ale dobrze zrobilas, zaslugujesz na lepsze traktowanie tak samo Borysek
tuuulammm

Cytat:
Napisane przez ILLUSION Pokaż wiadomość



Sarah - śmieszka mała z Natusi, a sweterek śliczny! Co tam słychać? Już się zaklimatyzowałaś w miarę? Języka się uczysz?

.
Dziekuje, ze pytasz
czuje się dalej obco, ale dostrzegam, ze zyje sie tu lepie, tylko maz pracuje tutaj, moje 60% pensji co dostaje idzie na oplaty mieszkania w polsce itamtejsze rachunki a w tym miesiacu nie dosc, ze byl po mnie w Polsce i kupe zakupów porobilismy, w tym oc auta, ktore zostalo w Polsce, paliwo, tutaj kupilismy, telewizor, odkurzacz, dekoder

a jezyk mam plytę pawlikowskiej i co jedna lekcje przeszlam bo nie moge sie skupic, Natusia jest tak absorbujaca, ze nie mam jak, nie mam kiedy

ale muszę spiąć pośladki i jakos sie zorganizowac bo sie wstydze, ze nie umiem gawarić pa niemiecki

tu podobnie jak w Anglii kazdy sie pozdrawia Haluu czy na ulicy czy w urzedach
zadnego guten morgen i guten tak sie nie uzywa no jedynie starsze panie i to nie wszystkie

Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
Aż tak?







Ja takie coś sobie szczeliłam i jestem zadowolona bardzo

.
poka poka jak wygladasz

Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
U nas sa problemy wozkowe, ale w samochodzie placz jest tylko, kiedy pieluszke zmoczy. I wczoraj tez debiutowalam karmiac podczas jazdy - tz sie nie polapal ;-)
ja tez tak karmilam jak mama nas odwozila z wakacji

Cytat:
Napisane przez meduzza Pokaż wiadomość
Dziewczyny wiem, że Wasze szkraby już dawno to mają za sobą i nawijają jak oszalałe ale dziś po prostu mam serce w gardle ze wzruszenia, Mała zaczęła gadać z dnia na dzień :
http://www.youtube.com/watch?v=3NJws...ature=youtu.be
pieknie

no i super, ze mama bedzie z Wami miesiac
i jak dbasz o Jej komfort pobytu

Cytat:
Napisane przez Krowa1989 Pokaż wiadomość
Witam po urlopie, z którego wróciłam jakieś 3 tygodnie temu. Mam jedno usprawiedliwienie - nadrobilam końcówkę 8 wątku, przeczytałam cały 9 no i te 89 stron aktualnego... Zasłużyłam na tytuł nadrabiacza watkowego?


Aż nie wiem do czego się odnieść, bo z tego wszystkiego zapamietałam tylko rozmowę o niedzielnym secie obiadowym - u nas też rosół plus drugie i bynajmniej nie mieszkamy z jakimś starszym pokoleniem. Po prostu niedziela jest bardziej niedzielna. Ale żem temat podlapala .

I mamy od kilku dni ząbka, a już myślałam, że się tego nie doczekamy. I drugi idzie. Oba dolne jedyneczki.
No i dostawaliśmy się od cycusia. Teraz trochę mi tego brakuje...
za zebole

Black

super fryzurka, moze zgapię po Tobie

a wstawisz fotkę?
sarah67 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 23:10   #2717
ezzo
Zadomowienie
 
Avatar ezzo
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 657
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
Zaraz Wam poodpisuję - dziękuję za zainteresowanie i miłe słowa

Powiem Wam, że dołączyłąm do Was przypadkiem, kiedy miałam ogromnego doła po porodzie, bo Borys był dzieckiem które prawie wcale nie spało, za to non stop płakało z powodu problemów z brzuszkiem i bylam wtedy wrakiem człowieka i gdyby nie to, że mogłam Wam wylać wtedy swoje żale a jeszcze okazalo się, ze Wy miewacie podobne / takie same problemy, to nie wiem jak by sie to skonczylo ... Chyba bym w psychiatryku skonczyla

Teraz jest mi strasznie ciezko, dzisiaj kilka razy juz sie lamalam i myslalam, ze wybuchne placzem.Wiem, ze za jakis czas będzie lepiej, ale ten poczatkowy etap. ... Po prostu mnie to przerasta. Musze szybko znalezc sobie jakies zajecie dla odciagniecia uwagi, cos co mnie pochlonie, najlepiej cos konstruktywnego a nie jakas ☠☠☠☠☠☠☠a.

Wiecie co mnie najbardziej doluje? Wiem, ze chcecie dobrze ale kiedy piszecie, ze TZ sie ogarnie, albo ze tego mi zyczycie, zalamuje sie na nowo .. On sie nie ogarnie! Po co ma to robic, ma sobie teraz swoje wygodne zycie. Poza tym nie chce sie nastawiac, robic sobie zludnych nadziei, czekac. Czekalam przeciez 9 miesiecy!! Nie chce o tym w ogole myslec, stalo sie, pora skupic sie na reszcie.\
A najsmutniejsze jest to, ze majac dziecko jestem zdolowana. ?Nie chce zeby Borysek mial smutna matke, nie chce zeby patrzyl na mojego skwaszonego . sfochowanego ryja. MAm cudowne dziecko i chce czerpac z tego radosc i swietnie bawic sie z Boryskiem a w tym momencie nie cieszy mnie nic!


Dziewczyny, którym również się nie ułożyło z TŻ, jak przeżyłyście ten pierwszy etap? Macie jakieś rady? Jak się z tym uporać? Nie mogę sobie pozwolić na dołowanie się, płacz, na to żeby mieć wszytsko w dupie, nie chce, żeby Borys widział codziennie taką właśnie mnie.
Blogerko kilka lat temu robilam studia podyplomowe i tam zakumplowalam sie z dziewczyna, byla 9 lat z facetem, po slubie urodzilo sie dziecko i niestety podobna historia jak u ciebie...msuper dziewczyna, madra i atrakcyjna fizycznie, ona, zeby wlasnie sie czyms zajac podejęla te studia, bo mowila, ze jak przychodzil weekend to bylo jej najgorzej, corcie miala w wieku naszych teraz, ona byla ze slaska studia wnwarszawie i zazwyczaj dziadki zostawaly z mala na czas zjazdu, ale bylo tez tak, ze nie mogla z nimi zostawic, brala wtedy i mala i swoja siostre, zeby zabawiala podczas zajec. Trzymaj sie!
ezzo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 23:11   #2718
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Blogerko to jest za przeproszeniem kawał sukin.syna i tyle. Sama sobie to dziecko zrobiłaś czy jak?? Ty też miałaś swoje życie i musiałaś z niego zrezygnować a on nie może NIC poświęcić? Mój mąż potrafi jakoś wstać wcześniej i nadkładać drogi żeby zawieźć Grzesia do przedszkola(jeszcze go pilnuje rano przy ubieraniu żeby nie obudził mnie i młodej), wracać z pracy koło szóstej, przeważnie od razu wziąć się za jakąś robotę przy domu (cały czas się jeszcze urządzamy). Wraca podwójnie wyrypany bo praca umysłowa ale bardzo trudna i wyczerpująca a przy domu bierze łopatę i jedzie fizycznie (nie ma że dr inż. ...). Na nogach jest od siódmej. Ja - przypominam - siedzę na rodzicielskim więc mam czasu kupę. I co się dzieje jak już wreszcie wróci do domu? Zabiera się za zabawę z dzieciakami, przewija, kąpie, a ja sobie idę oglądać tv A w weekendy to on wstaje i się zajmuje młodzieżą a ja sobie odsypiam do oporu. Mimo że jakoś specjalnie zmęczona się nie czuję. Ale on się poczuwa że to jego dzieci a ma dla nich czas tylko wieczorem i w weekendy. Dlatego ja nigdy nie zrozumiem gościa któremu się nawet głupiego pampersa nie chce zmienić. Nie wiem czy to ja trafiłam szóstkę w totka czy Ty miałaś pecha, mam nadzieję że jednak w większości związków ojcostwo nie kończy się w momencie zapłodnienia...
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 23:12   #2719
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
Aż tak źle ze mną nie jest

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
wiem, wiem _
mowilam o sobie, ja bym zeswirowala jakbym nagle sie wkrecila w odmalowywanie pokoju, robienie wekow. Zreszta juz u TZ jak sie klocilismy systematycznie przekladalam swoje ciuchy tak jakbym podswiadomie przygotowywala sie do pozniejszej przeprowadzki i faktycznie ... zabranie rzeczy zajely moze z 30 min bo wsztsko juz bylo odpowiednio przygotowane.

Chyba musze wyjsc do ludzi, ale mi szkoda zostawic Boryska, on jest z dnia na dzien coraz cudowniejszy. Nie mialam z nim takiej wiezi za niemowlaka, teraz dogadujemy sie idealnie niemalze.
za długo mialam go tylko dla siebie i czuje ze przeciecie pepowiny bedzie teraz bardzo bolesne
(duzo chetniej, i latwiej przychodzilo mi oddawanie go pod opieke tesciowej / mamie keidy mial 3,4 miesiace - teraz po prostu mi zal, nie chce tracic czasu, ktory moge spedzic razem z nim, bo to mija przeciez bezpowrotnie)
__________________
12.01.2013

Edytowane przez blogerka
Czas edycji: 2013-10-14 o 23:15
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 23:17   #2720
sarah67
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Pstryczek Szaja

wszystkiego dobrego, samych zdolnych uczniów

Moja Natulka dziś podczołgała się do Ramba i zaczela go ciagnac za wlosy, za nogę pozniej zlapala go za ogon i ciagnela do siebie
a ten lezal i nic, a ja do niego no uciekaj, przeciez to boli

a wczoraj zabrala mu kosc
sarah67 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 23:23   #2721
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Blogerko to jest za przeproszeniem kawał sukin.syna i tyle. Sama sobie to dziecko zrobiłaś czy jak?? Ty też miałaś swoje życie i musiałaś z niego zrezygnować a on nie może NIC poświęcić? Mój mąż potrafi jakoś wstać wcześniej i nadkładać drogi żeby zawieźć Grzesia do przedszkola(jeszcze go pilnuje rano przy ubieraniu żeby nie obudził mnie i młodej), wracać z pracy koło szóstej, przeważnie od razu wziąć się za jakąś robotę przy domu (cały czas się jeszcze urządzamy). Wraca podwójnie wyrypany bo praca umysłowa ale bardzo trudna i wyczerpująca a przy domu bierze łopatę i jedzie fizycznie (nie ma że dr inż. ...). Na nogach jest od siódmej. Ja - przypominam - siedzę na rodzicielskim więc mam czasu kupę. I co się dzieje jak już wreszcie wróci do domu? Zabiera się za zabawę z dzieciakami, przewija, kąpie, a ja sobie idę oglądać tv A w weekendy to on wstaje i się zajmuje młodzieżą a ja sobie odsypiam do oporu. Mimo że jakoś specjalnie zmęczona się nie czuję. Ale on się poczuwa że to jego dzieci a ma dla nich czas tylko wieczorem i w weekendy. Dlatego ja nigdy nie zrozumiem gościa któremu się nawet głupiego pampersa nie chce zmienić. Nie wiem czy to ja trafiłam szóstkę w totka czy Ty miałaś pecha, mam nadzieję że jednak w większości związków ojcostwo nie kończy się w momencie zapłodnienia...
Mialam pecha, na ktorego pewnie po czesci sobie zasluzylam. Ale mysle, ze Ty tez trafilas szostke w totka z tym Twoim TZ - no, az mi sie wierzyc nie chce jak to czytam

---------- Dopisano o 23:20 ---------- Poprzedni post napisano o 23:17 ----------

A jeszcze Wam napisze, ze nasz pies - beagle - jest zazdrosny o Boryska. Cale 7 lat to on byl synkiem moich rodzicow i siostr a teraz pojawila sie konkurencja. Borysa olewa, nie reaguje na niego w zaden sposob!!! tak jakby pokazywal ze ma go gleboko gdzies. Ale rozszarpal swoje legowisko dzisiaj :| a on , nawet jak na beagle bardzo opanowany jest, za szczeniaka tylko jedna pare butow mi zjadl, a pozniej byl z nim spokoj, zero szkod. Szkoda mi go troche. Faktycznie od wczoraj wszyscy wokol Boryska lataja a Bakir w cieniu jest.

---------- Dopisano o 23:23 ---------- Poprzedni post napisano o 23:20 ----------

A i jeszcze charlizz - pisalas, ze motywuje Cie to, ze wyobrazasz sobie jak milo z Ola bedziecie spedzac czas za kilka lat.
JEsli chodzi o mnie, juz sobie wyobrazlam jak w trojke z TZ i Borysem bedziemy spedzac czas i dziekuje. Tym razem niech mnie zycie zaskoczy lepiej Bo moje pobozne zyczenia a rzeczywistosc to dwie zupelnie inne rzeczy. Powiedziec ze zderzylam sie ze sciana to malo
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 23:25   #2722
sarah67
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

i Tak fajnie gada i glowka macha jakby potakiwala i jak sie tak samo robi to zaciesz ma i dalej kiwa glowka i ta ta ta

albo jak trzymam ja na pollezaco i caluje w nosek to ona co rusz odchyla glowke do tylu zeby Ja w ten nosek calowac


a dzis rano tak mi stópkę podstawiala zeby ja cmokac
sarah67 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 23:30   #2723
ezzo
Zadomowienie
 
Avatar ezzo
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 657
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Blogerko co to za gadanie i myślenie, ze zasluzylas na takiego łajdaka!


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ezzo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 23:37   #2724
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

No właśnie Blogerko, co to za bzdury że zasłużyłaś?? To ta szuja nie zasłużyła ani na Ciebie, ani na Boryska. Może kiedyś dorośnie i będzie żałować ale Ty już wtedy będziesz od dawna szczęśliwa z jakimś odpowiednikiem mojego małżonka
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-14, 23:39   #2725
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Cytat:
Napisane przez sarah67 Pokaż wiadomość
Pstryczek Szaja

wszystkiego dobrego, samych zdolnych uczniów

Moja Natulka dziś podczołgała się do Ramba i zaczela go ciagnac za wlosy, za nogę pozniej zlapala go za ogon i ciagnela do siebie
a ten lezal i nic, a ja do niego no uciekaj, przeciez to boli

a wczoraj zabrala mu kosc

opanowane zwierzątko! Dobrze.




Cytat:
Napisane przez sarah67 Pokaż wiadomość
i Tak fajnie gada i glowka macha jakby potakiwala i jak sie tak samo robi to zaciesz ma i dalej kiwa glowka i ta ta ta

albo jak trzymam ja na pollezaco i caluje w nosek to ona co rusz odchyla glowke do tylu zeby Ja w ten nosek calowac


a dzis rano tak mi stópkę podstawiala zeby ja cmokac
O to to, to pierwsze moja robi od dawna, to takie słodkie, prawda?

Sarah, fajnie, że dajesz tam radę, zobaczysz będzie coraz lepiej, najważniejsze, że jesteście wszyscy razem, we trójkę


Fotke moich włosów pokaże Wam jutro (jak zrobię ) akurat ufarbowałam w sobotę tymczasem idę spać!

Kija, bo mogłam przeoczyć... jak skóra Ani i rozszerzanie diety u Was?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-15, 00:04   #2726
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

.

---------- Dopisano o 00:04 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:48 ----------

U nas nieźle, skóra ładna, strzał z parafiną okazał się strzałem w dziesiątkę. A z rozszerzaniem jakoś idzie ale powoli. Ania toleruje ziemniaka, marchewkę, brokuła, dynię, selera, pietruszkę, królika i chyba kukurydzę (próbowałam z kleikiem i chrupkami ale nie bardzo chce więc pewności nie mam). Nie toleruje ryżu, strasznie po nim wymiotuje. I chyba przeszło jabłko ale jeszcze testujemy. Zjada mały słoiczek na obiad (czasem na raz, czasem na dwa razy). Mamy problem z kaszkami bo te powszechnie dostępne to ryżowe więc odpadają, muszę chyba zgłębić temat holle. Nie wiem na razie czym zagęścić mleko a chciałam żeby się bardziej najadała na noc

Edytowane przez Kija80
Czas edycji: 2013-10-14 o 23:50
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-15, 02:27   #2727
badziabadzia
Zakorzenienie
 
Avatar badziabadzia
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 586
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Blogerko, dużo siły Ci życzę

Charlizz, a takie tam ☠☠☠☠☠☠☠y robie a to jakas awaria sieci, a to cos nie dziala, os trzeba przeinstalowac - taka obsluga malych przedsiębiorstw

Insolito, to ja przy 180cm waze 65-64 i w zasadzie to jest mi z tym dobrze waga nie mala, ale dawno juz mi sie nie zdazylo wazyc mniej

Bokeh, Tz zaszalal, ale zmiana na korzysc

Silver, zaszalej obetnij grzywke - wlosy zawsze odrosną jak Ci sie nie spodoba
__________________
badziabadzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-15, 04:03   #2728
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Czesc!
kija ladnie rozszerzanie Wam idzie. Yae tez zareagowala zle na parafine, ale w pore przypomnialam sobie Wasze problemy i odstawilam. Ale, ze z ryzem macie problemy, to naprawde sie dziwie...
black w ciazy doradzalas, co powinno byc w balsamach (o ile dobrze pamietam), a co powinno byc a czego nie w takim uniwersalnym dla dziecka?
meduzza mam nadzieje, ze lepiej sie dogadacie z mama niz ja z moja
A gdzie sie podziala ania? Nie powinna juz do nas wrocic?
aska ale cudo wyszlo z pod Twojej reki! Bomba!
szaja mialam napisac o szkole i udogodnieniach.
Niedaleko domu t. jest park i tam przypadkiem znalazlam rozpiske wszystkich miejsc przyjaznych dla rodzin z dziecmi z uwzglednieniem miejsc do przewijania i pokojow dla matki z dzieckiem - jak na tak niewielkie miasto lista byla nader imponujaca.
A o szkolnictwie, to za wiele powiedziec nie potrafie, poza tym, ze jest system 6-3-3 i istny wyscig po wiedze. Studia trwaja 4 lata i zwykle na tym wszyscy poprzestaja. Jest jeszcze opcja 2 letnich magisterskich. Co ciekawe nasza magisterka nie jest rownorzedna japonskiej tylko ukonczonym 4 lenim japonskim. Rok szkolny zaczyna sie w kwietniu, na studiach sa dwa semestry, ale w nizszych szkolach bodajze trzy. Najdluzsze wakacje przypadaja na wiosne. Obowiazkowa jest nauka do konca gimnazjum. Szkoly prywatne reprezentuja znacznie wyzszy poziom nauczania. Szkola panstwowa naucza wedlug programu ministerstwa, ale jest on niewystarczajacy, zeby np. zdac na studia. Powszechne jest zjawisko ronin - moze znasz ten termin z filmow o samurajach - to taki samuraj, ktory porzucil swojego pana. Obecnie oznacza osobe, ktora ubiega sie o dostanie na studia, zrobila sobie jakby przerwe miedzy liceum a studiami by poprawic wyniki "matury". Luki w programie uzupelnia sie albo podczas bycia roninem, albo po szkole chodzi sie do specjalnych szkolek przygotowujacych do egzaminow na nastepny poziom nauczania. No chyba, ze jest sie w szkole prywatnej, to moze wystarczy. Uwaga - sa specjalne szkolki juz dla niemowlakow, bo sa np. egzaminy wstepne do przedszkola. Poza tym istnieja kyoiku mama - matki, ktore maja swira na punkcie ksztalcenia dzieci. W szkolach podstawowych na pewno (nie wiem jak dalej) po lekcjach dyzurni sprzataja cala szkole. O 12 je sie obiad, ktorego nakladaniem, rozdawaniem i sprzataniem pozniej zajmuja sie dyzurni. Szkoly poczawszy od gimnazjum oferuja bardzo bogaty program zajec pozalekcyjnych. Cos jeszcze chcialabys wiedziec?
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-15, 04:38   #2729
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

mika zdrowka!!
Filmiki i zdjecia obejrzane - cudownosci
misiael scinaj wlosy; fryzura piekna

U nas ostatnie kilka nocy spokojnych, z pobudkami na jedzenie ok 2 i 5 i ostateczna pobudka o 7.
Wczoraj szalalam z obiadkami dla Yae - przygotowalam warzywa: bataty, dynie i brokula oraz tofu i rybki (takie http://saichan3500.blog87.fc2.com/blog-entry-852.html).
Yae w koncu usiadla i siedzi. Na pamiatke zdjecie dla wizazowych ciotek
ImageUploadedByWizaz Forum1381804619.479622.jpg
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-15, 07:41   #2730
Aga8484
Zakorzenienie
 
Avatar Aga8484
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 3 828
GG do Aga8484
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013, cz. X

Hej hej
Zuzka jeszcze śpi :p
A ja se p leżę koło niej.
Ehh jak fajnie, po serii pobudek o 5-6 :banghead:
Kurcze nabila sobie guza,stała usiadła i z tego siadu poleciała do tylu. I głowa o podłogę. Ma takiego dużego guza że masakra

Wysłane z mojego GT-I8160 za pomocą Tapatalk 2
Aga8484 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:35.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.