Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz. XII - Strona 14 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Kolejna część naszego wątku będzie nosiła nazwę:
Mamy z dziećmi dokazują, a dwupaki wyczekują 14 40,00%
listopadowo-grudniowe mamusie 2013 2 5,71%
Jeszcze trochę, jeszcze chwilka i porodów będzie kilka 0 0%
Już ostatnie brzuchatki pakują do szpitala manatki 12 34,29%
ten co teraz. 7 20,00%
Głosujący: 35. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-11-14, 09:37   #391
dzidziadziumdzia
Zakorzenienie
 
Avatar dzidziadziumdzia
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Szczecin/Bydgoszcz
Wiadomości: 3 841
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Antibia kciuki trzymam. Chyba Ci to nie w sos :/.

Mao a nie myślałas o zainwestowaniu w brite zamiast wody butelkowej?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wituś przyszedł na świat 18.09.2013; (33Hbd)

Aliska przyszła na świat 18.08.2010
. Witaj Kochanie


Aniołki 05.2009 i 08.2009 oraz Aniołek bliźniak 03.2013
dzidziadziumdzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 09:45   #392
lineczka1989
Zakorzenienie
 
Avatar lineczka1989
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 16 801
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Antibia86 Pokaż wiadomość
Jestem na porodowce
kciukasy!
Cytat:
Napisane przez ryba91 Pokaż wiadomość
Lineczka- nie widzialam na op. takiej info... ale jestem ślepa dzięki
a dmuchanie nie działa zapłacze sie z tymi czkawkami mimo ze to w sumie tylko wkurzające

Ej, no to w sumie katarek ma taki przeźroczysty, wiec luzik. jak przestanie mzyc to pojdziemy gdzies...

---------- Dopisano o 08:39 ---------- Poprzedni post napisano o 08:28 ----------





ogladam awanture o kase i takie ciezzkie pytania tam leca
...
W ogole ludzie to sa dziwni i niepowazzni.. moja mama robi ten remont ima tam stare drzwi, ramy okien, itd. zapytala sie takiej znajomej co w piecu pali czy chce to czy wyrzucic- ta byla chetna zeby to wziac bowiadomo na opal bedzie. jej maz tylko z okien ta emalie mial zdrapac ... zreszta niewazne ich piec :P i wyobraźcie sobie ze moj brat specjalnie na uczelnie nie pojechal na jakies tam zajecia bo oni mieli too 8 zabrac i co? stwierdzili ze mamy im to zawieźć bo oni nie mają jak tego wziąć, a jak nie to mozemy sobie kontener wynając a i tak nas drozej wyjdzie..... Co za debile :/
nela się nei denerwuje czkawką, a czka dosyć często i długo

a co do tych ludzi.. no skoro oni są chętni żeby wziąć te rzeczy do palenia to niech sobie sami załatwiają transport, nie dość ze ktoś im chce dać trochę opału to jeszcze ma za to płacić? no nie poważni
Cytat:
Napisane przez magalska Pokaż wiadomość
mojemu tez sie ulewa ale ladnie przybiera na wadze i doktor wczoraj powiedziala ze zadnych zagestnikow mam nie dawac.. wiec jak i twoja przybiera to nie ma co...


Jeszcze chcialsm dodac w sprawie kp ze ja jem doslownie wszystko, tylko nie cytrusy i kawe, tak to czekolade ostatnio zjadlam z tz na pol (taka duza milki a jaka dobra byla.. mmm...), smazone, pizze, frytki, wszystkie warzywa, kurczaka nie jem bo zostalo mi po ciazy ze jakos mnie brzydzi wiadomo nie w nie wiadomo jakich ilosciach i nie dzien w dzien fryty ale maly ani razu nie mial kolki ani problemow z kupka.. (mam nadzieje ze nie zapesze :p)

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ale Ty karmisz tylko piersią, a ja dokarmiam i mm więc nie wiem jak to jest, dzisija mamy wizytę to dopytam a ile przybiera też nie wiem, dzisiaj się dowiem

co do jedzenia wszystkiego, chyba bym się trochę bała :P wczoraj zjadłam racuchy z jabłkiem na wieczór, na razie mała problemów nie ma ale nie jem żadnych słodyczy, czekolady ciastek nic, tylko biszkopty i jakoś staram się jeść tak w miarę lekko
Cytat:
Napisane przez maomami Pokaż wiadomość

To można kupić normalnie np w rossmanie, w super pharm, w aptece. Nie jest na recepte. Ale Nela dużo ulewa??? Bo ulewanie u maluszków to rzecz zupełnie normalna i naturalna tylko zależy jaka ilość
wiesz co, zależy kiedy, czasami jest tak że uleje jej się troszeczkę, a a następny raz leci dużo i przez dłuższy czas tak jak wczoraj myślę że nazbierało by się z 1/4 szklanki

zaraz Wam wkleję opis porodu trochę długi wyszedł
__________________
"Nikt mnie nie ostrzegał, że urodzenie dziecka przypomina zakochanie, tyle że w kimś, kto jest znacznie młodszy od mojego męża i ładniej pachnie. Nikt mi nie powiedział, że praktycznie rzecz biorąc, macierzyństwo jest niebezpiecznie podobne do romansu".


Nela 5/11/13
lineczka1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 09:45   #393
89Beatka
Wtajemniczenie
 
Avatar 89Beatka
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 2 505
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Antibia86 Pokaż wiadomość
Jestem na porodowce
powodzeniaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaa
Cytat:
Napisane przez issia88 Pokaż wiadomość
Powodzenia

Witam się w nowym wątku i w 37t


Wczoraj miałam ktg - skurcze się piszą, ale lekarka dzięki Bogu się już tym nie podnieca tak jak dotychczas i sama stwierdziła, że teraz to już czekamy i będzie co ma być

Dziś stwierdziłam, że wezmę się za pakowanie torby, bo z nocy na noc moje samopoczucie się pogarsza, więc wolę być przygotowana Dziś myślałam, że mi kości wyjdą i położą się obok mnie, tak mnie wszystko bolało od pasa w dół, że spać nie mogłam, do tego pobolewający brzuch tak jak na okres....

Wyprawka już cała jest, teraz muszę wziąć się za układanie rzeczy i urządzanie Najważniejsze, że okna umyte Także kiedyś pochwalę się pokoikiem małej Wiktorii
gratki za tydzień i tylko czekać na lokatorke
__________________
Liwia 3.10.2013
89Beatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 09:46   #394
lineczka1989
Zakorzenienie
 
Avatar lineczka1989
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 16 801
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

OPIS PORODU CZ.1

W poniedziałek (4.11) prze cały dzień nic nie zanosiło się na to że wkrótce będę rodziła, położyliśmy się z TŻ spać wcześniej i we wtorek (5.11) po godzinie 3 obudził mnie ból brzucha jak na okres i to taki silny i poczułam skurcze w podbrzuszu, nie były jakieś mocne ale czułam je dosyć dobrze, wstałam do łazienki bo czułam że coś mi leci, ale że leciało mi tak od kiedy wróciłam ze szpitala z patologii ciąży więc nie wpadłam na to że to sączą się wody. Wróciłam z łazienki i chciałam się znowu położyć, ale oczywiście nie mogłam bo znowu ból brzucha się nasilał i znowu był skurcz, więc usiadłam oparłam się o ścianę i przysypiałam jeszcze, potem kolejny skurcz, więc już stwierdziłam że to albo przepowiadające albo coś się zaczyna.. z telefonem w ręku sprawdzałam co chwilę co ile jest skurcz, najpier był co 4 minuty, potem spokój, następny co 7-8 minut, następny po 15 minutach dopiero przyszedł, więc myślę co jest, no ale już się nie położyłam bo ból się nasilał mięła 4 a skurcze się dalej rozjeżdzają, za kawałek już były co 5 minut coraz bardziej bolało, zamykałam oczy i normalnie się modliłam żeby nie bolały bardziej, po tych 5 minutach kolejny skurcz, potem następny za 2 min potem za 8, myślałam że szlag mnie trafi już bym wolała żeby były regularne a nie, po 5 obudził się TŻ i mnie pyta dlaczego nie śpię tylko siedzę, więc go spokojnie powiadomiłam że chyba zaczynam rodzić bo mam skurcze, a ten się przekręcił na drugi bok i poszedł spać to się przejął ale za kawałek się znowu obudził bo już zaczynałam syczeć z bólu :P więc zarządził że jedziemy do szpitala, a ja głupia stwierdziłam że jeszcze nie jedziemy bo po co ale w końcu dopakowałam torbę, pozbierałam dokumenty i do TŻ z tekstem: "ale ja mam włosy nie umyte" zaczął się śmiać ze mnie, poszedł powiedział mojej mamie że jedziemy, a ta już oczywiście nie spała bo słyszała że się plączemy po domu i się domyśliła.
Wsiedliśmy do samochodu a ja już ledwo siedzę, skurcze już co 2-3 minuty, jakieś 10 km przed szpitalem samochód zaczął nam piszczeć co chwile że gazu nie ma, ja już czarne myśli że zaraz urodze w samochodzie gdzieś prawie między polami ale dojechaliśmy
Poszliśmy na SOR, a pani do mnie z tekstem "o pani to cyba rodzi co" zanim wypełniły karty, zanim te formalności wypełniły to się trochę zeszło, ja już ledwo na nogach stoję, ale pani w końcu skończyła i zmierzaliśmy w stronę porodówki ja oczywiście zachaczyłam o łazienkę bo wydawało mi się że chce siku a tu nic zaszliśmy na porodówkę, podłączyli mnie pod KTG, przyszła akurat położna która była na dyżurze jak byłam tydzień wcześniej podłączona pod oksytocynę i mówi że chyba tym razem już urodzę i ze wita mnie po raz kolejny na porodówce. Na KTG skurcze się żadne nie piszą, a ja je czuję bardzo wyraźnie, TŻ widzi że się zaczynam męczyć ale siedzi twardo przy mnie [myślałam że już mnie bardziej boleć nie może, ależ ja byłam głupia ] leżałam chyba ze 30 min i dalej nic. Przyszedł lekarz (bardzo fajny dodam),śmiał się że chyba już dzisiaj ich w konai nie zrobię i urodzę a nie tak jak ostatnio, pouzupełniał dokumenty, wyprosił TŻ i mnie badał- szyjka zgładzona, mocno skrócona, rozwarcie na 4-5cm, odchodzą wody, więc stwierdził że dzisiaj już na pewno urodzę.
__________________
"Nikt mnie nie ostrzegał, że urodzenie dziecka przypomina zakochanie, tyle że w kimś, kto jest znacznie młodszy od mojego męża i ładniej pachnie. Nikt mi nie powiedział, że praktycznie rzecz biorąc, macierzyństwo jest niebezpiecznie podobne do romansu".


Nela 5/11/13
lineczka1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 09:46   #395
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

a i tak w ogóle witam się w 40 tygodniu
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 09:48   #396
lineczka1989
Zakorzenienie
 
Avatar lineczka1989
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 16 801
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

OPIS PORODU CZ.2

to na porodówce wylądowałam była 6:50 no i położne miały problem na który dyżur mają mnie wpisać, czy jeszcze nocny czy już na dzień. Poszłam na łóżko porodowe [w międzyczasie zorientowałam się że zapomniałam kapci] położyłam się, a tam znowu KTG, znowu żadnych skurczy a ja je czuję, podłączyli mi oksytocynę żeby szybciej poszło i coś jeszcze mi podłączyli ale co to nie wiem, po KTG kazała mi usiąść na piłce i kręcić tak jak hula hop więc siedziałam tam ze 2 godziny i się tak bujałam, momentami TŻ mnie denerwował ale nic się nie odzywałam , bo skupiałam się na skurczach, potem znowu KTG skurcze coraz bardziej silniejsze, położna mnie bada i że rozwarcie pięknie poszło, bo w krótkim odstępie czasu od 4-5 cm skoczyło do 9,5, na każdym skurczy ściskałam coraz bardziej rączki od łóżka, jak przychodził skurcz to miałam sobie jęczeć że mi to pomoże, nie bardzo pomagało. W międzyczasie powiedziałam TŻ że nigdy więcej żadnych dzieci, chyba że niech sobie sam rodzi.
Przyszedł moment, kiedy zachciało mi się do łazienki, położna stwierdziła że na pewno mi się wydaje, ale poszłam, oczywiście miała rację, ale nie posżło jedną stroną to poszło drugą- zaczęłam wymiotować i to tak ze mnie leciało że byłam przerażona- raz drugi piąty z łazienki wyjść nie mogę bo przytulam się do sedesu. Wróciłam na łóżko, kazali mi spacerować, więc się plątałam po tej sali, kolejne badanie położnej- główka wyczuwalna przy badaniu, rozwarcie dalej na 9,5 cm skurcze już baaaardzo silne, a mi się znowu do łazienki chce, ale już mnie nie chciały puścić bo mogłam urodzić. No i się zaczęło...
Mówię do TŻ żeby poszedł do położnych i powiedział że ja już muszę przeć [uczusie jakby się chciało i siku i kupę na raz i mocne uciskanie na wszytsko w piczce] no to dawaj, przyleciały położne i mówią że zaczynamy rodzić... Zaczęła mi tłumaczyć jak oddychać, kiedy mocno przeć, że na jednym skurczy mam zrobić 3 parcia, kolejny skurcz, położna krzyczy do TŻ żeby złapał mnie za głowę i przyciskał do klatki, drugą ręką trzymał za stopę i dociskał do brzucha, ja miałam nabrać powietrze w płuca i skupić się na tym żeby tego powietrza nie wypuszczać i próbować tak naciskać jakbym zatwardzenie miała, jedno parcie- położne krzyczą że bardzo dobrze, wypuszczam powietrze, łapię znowu- drugie parcie, krzyczą że widać główkę, nie mam już siły ale łapie powietrze tylko trzymam za krótko i nie mam siły trzeciego parcia zrobić, głowka się cofa. Położna pyta ile mała na USG ważyła, bo po główce czuje że będzie bardzo drobniutka, więc jej mówimy że na ostatnim wyszło 2800 a ona ze pewnie tyle będzie miała. Chwila odpoczynku i znowu skurcz i znowu parcie i dokłądnie to samo co przy wcześniej, przychodzi trzecie parcie a ja siły nie mam. Połzone mówią że już dawno bym urodziła i że mam się bardziej postarać bo inaczej będą musieli wyciągać małą próżnociągiem a oni tego robić nie chcą, więc ustaliły że przemy co drugi skurcz, niestety musiałam przeć z każdym skurczem. Kazały mi zejść z łóżka i na materacy uklęknąć i przeć wtedy ale to było takie nie wygodne że na łóżko przeniosłam się z powrotem. Kolejne skurcze i kolejne parcia.. były chyba ze 3 skurcze i krzyczą że mała już wychodzi, do TŻ z tekstem wyskoczyły czy widział główkę jak się wysuwa, ten przerażony [później mi powiedział że tej główki wcale nie widział, tylko rzuciłą mu się w oczy wielka, rozciągnięta pipka ]niestety znowy 3 parcie nie wyszło, mała nie chciała się porządnie wstawić w kanał, nikt mi nie powiedział co będą robić, nagle patrzę jedzie pielęgniarka z wózeczkiem, przyszła pediatra zebrała się cała asysta: ze 2 lekarzy, pielęgniarki położne, stażystki- na tej sali to było ponad 10 osób, położna która rodziła ze mną ubrała się w fartuch patrze jedzie z wózeczkiem z narzędziami, pomyślałam: oho będa mnie nacinać, poczułam tylko jak mi zaczyna nacinać skórę dalej już nic nie czułam, w końcu ostatnie parcie i nie wiem nawet kiedy, nie czułam tego momentu kiedy mała już całkiem wyskoczyła i położyli mi ją na klatce, była cała brudna, we krwi w mazi i od razu zaczęła płakać, spojrzałam na TŻ ten łzy w oczach ja tak samo, a ona leżała i patrzyła na mnie tymi swoimi pięknymi ślepiami no i się rozkleiłam. TŻ dawali nożyczki do przecięcia pępowiny, nie chciał, ale w końcu to zrobił i widział jak rodziłam łożysko jeszcze, mówi że nic go tak nie przeraziło, nawet to jak musiał mi tyłek wycierać jak widok łożyska i tej krwi która ze mnie chlustnęła obchlapując wszytskich naokoło
Zabrali ją do wycierania, mierzenia ważenia itd, a mnie lekarz zaczął zszywać, i mi tłumaczył co będzie robił że poczuję ukłucie, za kazdym razem kiedy wbijał igłę to mnie przepraszał [strasznie nadużywał tego słowa, ale lekarz rewelacyjny] pozszywali mnie, położna mnie obmyła i były 2 godziny leżenia z małą

I tak wyglądął mój poród doszłam do wniosku że spodziewałam się czegoś gorszego, ale nie było najgorzej, nagorsze były te skurcze które były już dosłownie co minutę wtedy myślałam że nie wytrzymam z bólu, ale dałam radę i warto było pocierpieć, dzięki temu mam Nelkę

I najważniejsze, trzeba się słuchać położnych i robić to co one mówią bo to bardzo dużo pomaga i wtedy nam rodzącym jest łatwiej i im


Najlepsza była moja teściowa TŻ zadzwonił do niej że na gwałt potrzebne podkłady na łóżko bo mi się skończyły, mąż nie dał jej znać że już urodziłam a ta wpada na porodówkę z tymi podkładami, rozmawia ze mną normalnie i dopiero po paru minutach zauważyła że jej wnuczka się urodziła aż się kobieta popłakała ale jakie było jej zdziwienie jak zobaczyła Nelę

---------- Dopisano o 09:48 ---------- Poprzedni post napisano o 09:47 ----------

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
a i tak w ogóle witam się w 40 tygodniu
wepchnęłaś mi się między opisy
__________________
"Nikt mnie nie ostrzegał, że urodzenie dziecka przypomina zakochanie, tyle że w kimś, kto jest znacznie młodszy od mojego męża i ładniej pachnie. Nikt mi nie powiedział, że praktycznie rzecz biorąc, macierzyństwo jest niebezpiecznie podobne do romansu".


Nela 5/11/13
lineczka1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 09:49   #397
maomami
Wtajemniczenie
 
Avatar maomami
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 2 385
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez dzidziadziumdzia Pokaż wiadomość
Antibia kciuki trzymam. Chyba Ci to nie w sos :/.

Mao a nie myślałas o zainwestowaniu w brite zamiast wody butelkowej?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
A wiesz że o tym nie pomyślałam. My mamy w domu założony jeszcze taki filtr nie wiem jak to się nazywa, solą uzupełniany. A Brita napewno wyszła by taniej jak tak się popatrzy przyszłościowo niż butelki non stop- dziękuje za podpowiedź

Cytat:
Napisane przez lineczka1989 Pokaż wiadomość
wiesz co, zależy kiedy, czasami jest tak że uleje jej się troszeczkę, a a następny raz leci dużo i przez dłuższy czas tak jak wczoraj myślę że nazbierało by się z 1/4 szklanki

zaraz Wam wkleję opis porodu trochę długi wyszedł
U nas bywało tak że od karmienia do karmienia ulewała non stop, a po jedzeniu ulewała a w sumie wymiotowała więcej niż jadła.
__________________
Nasze małe cudo



maomami jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 09:50   #398
sorento
Rozeznanie
 
Avatar sorento
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 665
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cześć, witam się z rana
Tak mi się dobrze spało, tu mnie kominiarz obudził (przegląd przewodów kominowych), zapomniałam całkiem, a chyba ze 4 kartki na klatce wisiały
I oczywiście usilnie udawałam, że wcale nie szukam guzika
Idę po herbatkę i będę czytać, co tam naskrobałyście
__________________
My

nasz synek
sorento jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 09:52   #399
Kociak85
Zadomowienie
 
Avatar Kociak85
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 569
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

magalska, coralady - śliczne zdjęcia Waszych chłopaków
Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
dziewczyny jak siedzę to twardnieje mi w górnej części brzuch nie jest to bolesne ale dość nieprzyjemne, czy któraś tak miała?
Ja twardnienie brzucha mam bardzo często. Z tego co wiem, to oznacza ono skurcze macicy. Wydaje mi się, że mogę to traktować jako przepowiadacze i jak mnie zaczną łapać takie skurcze mocne już bolące, to będzie to JUŻ

Cytat:
Napisane przez Asist22 Pokaż wiadomość
Ale to jeszcze nie pełnia, dopiero 17 ma być więc się szykujmy. Tylko ja mam wizytę 18.
Ja mam wizytę jutro, więc myślę, że lekarz mi trochę rozjaśni sytuację ale ja cały czas stawiam, że urodzę między 15 a 18 listopada

Cytat:
Napisane przez Trele_Morele Pokaż wiadomość
Na porodowce nikogo czyjas kupa nie wzrusza to co dopiero ryczaca baba
Ja Ci powiem ze wszystkie wkolo mnie sie darły tylko nie ja bo mialam ZZO I to ja sie dziwnie czułam
Powiem więcej: położna w szpitalu mówiła, że jak babka przyjeżdża na porodówkę i nie krzyczy tzn. że to fałszywy alarm

Cytat:
Napisane przez Antibia86 Pokaż wiadomość
Jestem na porodowce
no to kochana powodzenia

Ależ dzisiaj paskudnie. I zgaga mnie w nocy złapała i spać nie mogłam. A już myślałam, że się z nią pożegnałam na dobre. Lecę zrobić sobie śniadanko i herbatkę

Aaaaaa! Trele, ja mam krem z Nivei na każdą pogodę - on tak samo jak ten Weledy nie ma w sobie wody i wczoraj sprawdziłam na sobie - jest bardzo fajny, tłusty.
__________________
06.12.2013 - Iga
20.06.2016 - Olek
Kociak85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 09:57   #400
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez lineczka1989 Pokaż wiadomość

wepchnęłaś mi się między opisy
przepraszam
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 09:59   #401
lineczka1989
Zakorzenienie
 
Avatar lineczka1989
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 16 801
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez maomami Pokaż wiadomość
Powiem więcej: położna w szpitalu mówiła, że jak babka przyjeżdża na porodówkę i nie krzyczy tzn. że to fałszywy alarm
ja nie krzyczałam i fałszywego alarmu nie było


wiecie co zauważyłam? że mam mniejszy brzuch niż przed ciążą
__________________
"Nikt mnie nie ostrzegał, że urodzenie dziecka przypomina zakochanie, tyle że w kimś, kto jest znacznie młodszy od mojego męża i ładniej pachnie. Nikt mi nie powiedział, że praktycznie rzecz biorąc, macierzyństwo jest niebezpiecznie podobne do romansu".


Nela 5/11/13

Edytowane przez lineczka1989
Czas edycji: 2013-11-14 o 10:04
lineczka1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:03   #402
89Beatka
Wtajemniczenie
 
Avatar 89Beatka
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 2 505
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
a i tak w ogóle witam się w 40 tygodniu
moze na dniach urodzisz

lineczka faktycznie opis fajny i nie drastyczny dobrze ze bedziesz miło wspominać , a teściowa z mężem najlepsza


a jak twoja szwagierka doszła do siebie po porodzie
__________________
Liwia 3.10.2013
89Beatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:10   #403
lineczka1989
Zakorzenienie
 
Avatar lineczka1989
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 16 801
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez 89Beatka Pokaż wiadomość
lineczka faktycznie opis fajny i nie drastyczny dobrze ze bedziesz miło wspominać , a teściowa z mężem najlepsza


a jak twoja szwagierka doszła do siebie po porodzie
opis nie drastyczny, bo i poród drastyczny nie był

szwagierka? już lepiej co prawda boli ją jeszcze trochę, ale w porównaniu z tym co było zaraz po porodzie to bajka no i zajmuje się małą bez problemu, a jak śpi to jej się nudzi
w sobotę albo w niedzielę może pojedziemy do nich w odwiedziny więc zobaczymy jak tam sobie żyją

Maomami, moja też czasami bardziej wymiotuje tym ulewaniem niż leci jej trochę

poszłam zajrzeć do wózka a Nela przykryta kocykiem tak ze jej oczy tylko widać oczywiście śpi i przez sen sobie mruczy i "gada"
__________________
"Nikt mnie nie ostrzegał, że urodzenie dziecka przypomina zakochanie, tyle że w kimś, kto jest znacznie młodszy od mojego męża i ładniej pachnie. Nikt mi nie powiedział, że praktycznie rzecz biorąc, macierzyństwo jest niebezpiecznie podobne do romansu".


Nela 5/11/13

Edytowane przez lineczka1989
Czas edycji: 2013-11-14 o 10:31
lineczka1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:11   #404
anka_85
Zakorzenienie
 
Avatar anka_85
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 5 195
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Hello
znów się nie wyspałam. ech... to chrapanie mnie wykończy.
zapowiada się głęboki sen na popołudnie.
bo nie dam rady dzisiaj.

Lineczka
dzięki za odpowiedź u mnie linomagu nie ma ma musze znaleźć jakiś odpowiednik, bo psióła mówiła że dobre to jest. mam jakiś bepanthen, ale to tylko na pupkę. sutki też będę tym smarować.
oprócz oliwy, to chciałabym coś jeszcze do smarowania.

mam jakąś książkę, bestseller, o wszystkim co dotyczny noworodka, wchodzenia z nim na ścieżkę, karmienia, spania, porady z zakresu wszystkiego, itd. ciekawe. wszystko w punktach powypisywane, wygląda to dosyć ciekawie, jasno i konkretnie.
czytałam wieczorem z tż i juz chciałabym "testować" ten bestseller.
__________________
Sometimes the smallest things take up the most room in your heart.

Zdrowia dla małej, ale silnej kruszynki
Ani

anka_85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:13   #405
lineczka1989
Zakorzenienie
 
Avatar lineczka1989
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 16 801
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez anka_85 Pokaż wiadomość
Hello
znów się nie wyspałam. ech... to chrapanie mnie wykończy.
zapowiada się głęboki sen na popołudnie.
bo nie dam rady dzisiaj.

Lineczka
dzięki za odpowiedź u mnie linomagu nie ma ma musze znaleźć jakiś odpowiednik, bo psióła mówiła że dobre to jest. mam jakiś bepanthen, ale to tylko na pupkę. sutki też będę tym smarować.
oprócz oliwy, to chciałabym coś jeszcze do smarowania.

mam jakąś książkę, bestseller, o wszystkim co dotyczny noworodka, wchodzenia z nim na ścieżkę, karmienia, spania, porady z zakresu wszystkiego, itd. ciekawe. wszystko w punktach powypisywane, wygląda to dosyć ciekawie, jasno i konkretnie.
czytałam wieczorem z tż i juz chciałabym "testować" ten bestseller.
dziewczyny pisały jeszcze o Wieleda kremie, moze przez neta byś sobie zamówiła

a jaką książkę masz? bo chyba coś fajnego z tego co piszesz?
__________________
"Nikt mnie nie ostrzegał, że urodzenie dziecka przypomina zakochanie, tyle że w kimś, kto jest znacznie młodszy od mojego męża i ładniej pachnie. Nikt mi nie powiedział, że praktycznie rzecz biorąc, macierzyństwo jest niebezpiecznie podobne do romansu".


Nela 5/11/13
lineczka1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:24   #406
ryba91
Zakorzenienie
 
Avatar ryba91
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląsk :)
Wiadomości: 5 628
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Lineczka- fajny opis i poród
Dobrze że szwagierka do siebie doszła


anka- co to za ksiażka?
__________________
..
ryba91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:28   #407
anka_85
Zakorzenienie
 
Avatar anka_85
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 5 195
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez lineczka1989 Pokaż wiadomość
dziewczyny pisały jeszcze o Wieleda kremie, moze przez neta byś sobie zamówiła

a jaką książkę masz? bo chyba coś fajnego z tego co piszesz?
Zamówię na necie. Innego wyjścia nie mam, bo Polski sklep u nas to po prostu jakaś masakra. Nie zamawiają nic na życzenie, nie mają nic ciekawego. Ech, mieszkałam w innym mieście, to co chciałabym mieć, zamówiliby. Super był ten sklep, duży i wszystko w zasięgu ręki

A książka ma tytuł "Contented little baby book, the secret to calm and confident parenting" napisane przez mamę z doświadczeniem, Ginę Ford. ciekawe
Nie mam pojęcia czy jest wydana w kilku językach, ale ludzie sobie chwalą, że jest dobra dla tych, co nie wiedzą kompletnie nic, odnosnie wszystkiego, pisana od 1 dnia narodzin, wchodzenie na ścieżki tydzień po tygodniu, dni z rozpiskami godzin, maksymalnymi ilościami spania, jedzonka, tulenia, kąpania, no wszystko na pierwsze 12 mscy życia dziecka. pełna wskazówek jak ułatwiać sobie i dziecku życie. od mleka cycowego, po przejście na butle po jakims czasie też. wszystkie możliwe problemy i krok po kroku opisuje jak je minimalizować i rozwiązywać.
powiem Wam, prosto napisane, tak po chłopsku. ale i tak wydaje mi się to czymś abstrakcyjnym książkę będę testować.

---------- Dopisano o 09:28 ---------- Poprzedni post napisano o 09:25 ----------


wszystko o książce i o tym co w niej jest:
http://www.elc.co.uk/The-New-Content...cational+-+PLA
__________________
Sometimes the smallest things take up the most room in your heart.

Zdrowia dla małej, ale silnej kruszynki
Ani

anka_85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:29   #408
89Beatka
Wtajemniczenie
 
Avatar 89Beatka
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 2 505
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Lineczka Dobrze że szwagierka doszła do siebie i nie ma traumy tzn, jesli chodzi o blokadę przy zajmowaniu się dzieckiem.
__________________
Liwia 3.10.2013
89Beatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:30   #409
lineczka1989
Zakorzenienie
 
Avatar lineczka1989
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 16 801
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez 89Beatka Pokaż wiadomość
Lineczka Dobrze że szwagierka doszła do siebie i nie ma traumy tzn, jesli chodzi o blokadę przy zajmowaniu się dzieckiem.
no na całe szczęście nie ma traumy, bo źle by było ale drugiego dziecka już nie będzie u nich
__________________
"Nikt mnie nie ostrzegał, że urodzenie dziecka przypomina zakochanie, tyle że w kimś, kto jest znacznie młodszy od mojego męża i ładniej pachnie. Nikt mi nie powiedział, że praktycznie rzecz biorąc, macierzyństwo jest niebezpiecznie podobne do romansu".


Nela 5/11/13
lineczka1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:31   #410
ktosiula
Wtajemniczenie
 
Avatar ktosiula
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Hej!
Ale miałam skurcz po przebudzeniu - łydki na szczęście do tej pory mnie boli, aż jęczałam z bólu i odrazu mi przyszło do głowy, że na porodówce to będę japę drzeć skoro teraz jęczę :P

Dziewczyny rodzące SN która jeszcze miała ZZO? Poważnie je rozważam. Bo, że Trele i Anulka miały to pamiętam.

Dzisiaj pierwszy raz w życiu ujrzałam 6 na wadze z przodu... także stuknęło mi 60 kg, jakoś to dziwinie wygląda jak dla mnie. No ale w sumie mam tylko + 9kg więc jestem "w skowronkach", do 10 napewno dobiję, chyba, że dzisiaj urodzę Ale może niech jeszcze troszkę Mikuś nabierze ciałka.

W ogóle to się zastanawiam czy faktycznie będą jakieś porody w tą pełnię. A ta pełnia to z soboty na niedzielę czy z niedzieli na poniedziałek?

24kasiula24 do mnie pisała: "U nas wszystko ok, mały miał USG brzuszka i główki i wszystko ok Waży teraz 3790. Pozdrów dziewczyny"
I na dokladkę przysłała zdjęcie Marcelka Wklejam na dole!

Cytat:
Napisane przez anka_85 Pokaż wiadomość
W końcu dobre wieści... TŻ dostał nową pracę
Mama w końcu wyszła ze szpitala

ostatnio to taki struty przez prace chodził, że aż mi go szkoda było.
Gratki! Wszystko się układa

Cytat:
Napisane przez Trele_Morele Pokaż wiadomość
Usypiam ja a ona sie wierci, kreci nie chce spac I nagle prrruuutt - bàk ! Obracam sie a ona spi. Dosłownie jakby jej baterie ktos wyciagnoł
.
Umarłam

Cytat:
Napisane przez Antibia86 Pokaż wiadomość
Jestem na porodowce
ZACISKAM KCIUKI! PRZYYYYYYJ!!!!!!!

Cytat:
Napisane przez ryba91 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, przetestowałam Huggiesy zielone- jak dla mnie ok są dość mokre, ale nie trzeba ich wyciskać. nie wiem oczywiscie co na końcu opakowania sie dzieje bo dopiero pół zużyłam, ale jak dla mnie są ok i czesto są na nie promocje. Teraz niedawno kupiłam za 8,99 3 op.
Dobrze, że piszesz bo mam duuuuuuuży zapas - chyba na pół roku

Cytat:
Napisane przez lineczka1989 Pokaż wiadomość

wiecie co zauważyłam? że mam mniejszy brzuch niż przed ciążą
a wagowo jak?

Lineczka biorę się za czytanie opisu :czyta:
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg FOTD78.jpg (61,9 KB, 55 załadowań)
__________________



Edytowane przez ktosiula
Czas edycji: 2013-11-14 o 10:34
ktosiula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:38   #411
Anoula
Zakorzenienie
 
Avatar Anoula
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 533
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Antibia86 Pokaż wiadomość
Jestem na porodowce


Lineczka super opis, się poryczałam jak zwykle momencie kiedy dziecko się pojawia

Witam się w dniu wizyty, dzisiaj dla nas wielki dzień, bo się okaże co z nami dalej.

---------- Dopisano o 10:38 ---------- Poprzedni post napisano o 10:33 ----------

Cytat:
Napisane przez ktosiula Pokaż wiadomość
Dzisiaj pierwszy raz w życiu ujrzałam 6 na wadze z przodu... także stuknęło mi 60 kg, jakoś to dziwinie wygląda jak dla mnie. No ale w sumie mam tylko + 9kg więc jestem "w skowronkach", do 10 napewno dobiję, chyba, że dzisiaj urodzę Ale może niech jeszcze troszkę Mikuś nabierze ciałka.

24kasiula24 do mnie pisała: "U nas wszystko ok, mały miał USG brzuszka i główki i wszystko ok Waży teraz 3790. Pozdrów dziewczyny"
I na dokladkę przysłała zdjęcie Marcelka Wklejam na dole!
kolejny mocno owłosiony

u mnie to samo... z tym, że u mnie po raz pierwszy w życiu była nawet 5 z przodu i z przerażeniem patrzyłam jak waga szła w górę aż pękło 60 , mam już rawie 20 kg na plusie ciężko mi się z tym pogodzić, ale mam nadzieję, że po ciąży mi zejdzie.
Anoula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:40   #412
ryba91
Zakorzenienie
 
Avatar ryba91
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląsk :)
Wiadomości: 5 628
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

ale ma fajne włoski
__________________
..
ryba91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:42   #413
89Beatka
Wtajemniczenie
 
Avatar 89Beatka
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 2 505
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez lineczka1989 Pokaż wiadomość
no na całe szczęście nie ma traumy, bo źle by było ale drugiego dziecka już nie będzie u nich
wcześniej brali to pod uwagę czy porod był tym co przesądziło o decyzji?
__________________
Liwia 3.10.2013
89Beatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:46   #414
ktosiula
Wtajemniczenie
 
Avatar ktosiula
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez lineczka1989 Pokaż wiadomość
OPIS PORODU CZ.1

W poniedziałek (4.11) prze cały dzień nic nie zanosiło się na to że wkrótce będę rodziła, położyliśmy się z TŻ spać wcześniej i we wtorek (5.11) po godzinie 3 obudził mnie ból brzucha jak na okres i to taki silny i poczułam skurcze w podbrzuszu, nie były jakieś mocne ale czułam je dosyć dobrze, wstałam do łazienki bo czułam że coś mi leci, ale że leciało mi tak od kiedy wróciłam ze szpitala z patologii ciąży więc nie wpadłam na to że to sączą się wody. Wróciłam z łazienki i chciałam się znowu położyć, ale oczywiście nie mogłam bo znowu ból brzucha się nasilał i znowu był skurcz, więc usiadłam oparłam się o ścianę i przysypiałam jeszcze, potem kolejny skurcz, więc już stwierdziłam że to albo przepowiadające albo coś się zaczyna.. z telefonem w ręku sprawdzałam co chwilę co ile jest skurcz, najpier był co 4 minuty, potem spokój, następny co 7-8 minut, następny po 15 minutach dopiero przyszedł, więc myślę co jest, no ale już się nie położyłam bo ból się nasilał mięła 4 a skurcze się dalej rozjeżdzają, za kawałek już były co 5 minut coraz bardziej bolało, zamykałam oczy i normalnie się modliłam żeby nie bolały bardziej, po tych 5 minutach kolejny skurcz, potem następny za 2 min potem za 8, myślałam że szlag mnie trafi już bym wolała żeby były regularne a nie, po 5 obudził się TŻ i mnie pyta dlaczego nie śpię tylko siedzę, więc go spokojnie powiadomiłam że chyba zaczynam rodzić bo mam skurcze, a ten się przekręcił na drugi bok i poszedł spać to się przejął ale za kawałek się znowu obudził bo już zaczynałam syczeć z bólu :P więc zarządził że jedziemy do szpitala, a ja głupia stwierdziłam że jeszcze nie jedziemy bo po co ale w końcu dopakowałam torbę, pozbierałam dokumenty i do TŻ z tekstem: "ale ja mam włosy nie umyte" zaczął się śmiać ze mnie, poszedł powiedział mojej mamie że jedziemy, a ta już oczywiście nie spała bo słyszała że się plączemy po domu i się domyśliła.
Wsiedliśmy do samochodu a ja już ledwo siedzę, skurcze już co 2-3 minuty, jakieś 10 km przed szpitalem samochód zaczął nam piszczeć co chwile że gazu nie ma, ja już czarne myśli że zaraz urodze w samochodzie gdzieś prawie między polami ale dojechaliśmy
Poszliśmy na SOR, a pani do mnie z tekstem "o pani to cyba rodzi co" zanim wypełniły karty, zanim te formalności wypełniły to się trochę zeszło, ja już ledwo na nogach stoję, ale pani w końcu skończyła i zmierzaliśmy w stronę porodówki ja oczywiście zachaczyłam o łazienkę bo wydawało mi się że chce siku a tu nic zaszliśmy na porodówkę, podłączyli mnie pod KTG, przyszła akurat położna która była na dyżurze jak byłam tydzień wcześniej podłączona pod oksytocynę i mówi że chyba tym razem już urodzę i ze wita mnie po raz kolejny na porodówce. Na KTG skurcze się żadne nie piszą, a ja je czuję bardzo wyraźnie, TŻ widzi że się zaczynam męczyć ale siedzi twardo przy mnie [myślałam że już mnie bardziej boleć nie może, ależ ja byłam głupia ] leżałam chyba ze 30 min i dalej nic. Przyszedł lekarz (bardzo fajny dodam),śmiał się że chyba już dzisiaj ich w konai nie zrobię i urodzę a nie tak jak ostatnio, pouzupełniał dokumenty, wyprosił TŻ i mnie badał- szyjka zgładzona, mocno skrócona, rozwarcie na 4-5cm, odchodzą wody, więc stwierdził że dzisiaj już na pewno urodzę.
Uwielbiam takie zdania w opisie porodów, a często się powatrzają (myślałam, że boli - mylilam się )

Cytat:
Napisane przez lineczka1989 Pokaż wiadomość
OPIS PORODU CZ.2

to na porodówce wylądowałam była 6:50 no i położne miały problem na który dyżur mają mnie wpisać, czy jeszcze nocny czy już na dzień. Poszłam na łóżko porodowe [w międzyczasie zorientowałam się że zapomniałam kapci] położyłam się, a tam znowu KTG, znowu żadnych skurczy a ja je czuję, podłączyli mi oksytocynę żeby szybciej poszło i coś jeszcze mi podłączyli ale co to nie wiem, po KTG kazała mi usiąść na piłce i kręcić tak jak hula hop więc siedziałam tam ze 2 godziny i się tak bujałam, momentami TŻ mnie denerwował ale nic się nie odzywałam , bo skupiałam się na skurczach, potem znowu KTG skurcze coraz bardziej silniejsze, położna mnie bada i że rozwarcie pięknie poszło, bo w krótkim odstępie czasu od 4-5 cm skoczyło do 9,5, na każdym skurczy ściskałam coraz bardziej rączki od łóżka, jak przychodził skurcz to miałam sobie jęczeć że mi to pomoże, nie bardzo pomagało. W międzyczasie powiedziałam TŻ że nigdy więcej żadnych dzieci, chyba że niech sobie sam rodzi.
Przyszedł moment, kiedy zachciało mi się do łazienki, położna stwierdziła że na pewno mi się wydaje, ale poszłam, oczywiście miała rację, ale nie posżło jedną stroną to poszło drugą- zaczęłam wymiotować i to tak ze mnie leciało że byłam przerażona- raz drugi piąty z łazienki wyjść nie mogę bo przytulam się do sedesu. Wróciłam na łóżko, kazali mi spacerować, więc się plątałam po tej sali, kolejne badanie położnej- główka wyczuwalna przy badaniu, rozwarcie dalej na 9,5 cm skurcze już baaaardzo silne, a mi się znowu do łazienki chce, ale już mnie nie chciały puścić bo mogłam urodzić. No i się zaczęło...
Mówię do TŻ żeby poszedł do położnych i powiedział że ja już muszę przeć [uczusie jakby się chciało i siku i kupę na raz i mocne uciskanie na wszytsko w piczce] no to dawaj, przyleciały położne i mówią że zaczynamy rodzić... Zaczęła mi tłumaczyć jak oddychać, kiedy mocno przeć, że na jednym skurczy mam zrobić 3 parcia, kolejny skurcz, położna krzyczy do TŻ żeby złapał mnie za głowę i przyciskał do klatki, drugą ręką trzymał za stopę i dociskał do brzucha, ja miałam nabrać powietrze w płuca i skupić się na tym żeby tego powietrza nie wypuszczać i próbować tak naciskać jakbym zatwardzenie miała, jedno parcie- położne krzyczą że bardzo dobrze, wypuszczam powietrze, łapię znowu- drugie parcie, krzyczą że widać główkę, nie mam już siły ale łapie powietrze tylko trzymam za krótko i nie mam siły trzeciego parcia zrobić, głowka się cofa. Położna pyta ile mała na USG ważyła, bo po główce czuje że będzie bardzo drobniutka, więc jej mówimy że na ostatnim wyszło 2800 a ona ze pewnie tyle będzie miała. Chwila odpoczynku i znowu skurcz i znowu parcie i dokłądnie to samo co przy wcześniej, przychodzi trzecie parcie a ja siły nie mam. Połzone mówią że już dawno bym urodziła i że mam się bardziej postarać bo inaczej będą musieli wyciągać małą próżnociągiem a oni tego robić nie chcą, więc ustaliły że przemy co drugi skurcz, niestety musiałam przeć z każdym skurczem. Kazały mi zejść z łóżka i na materacy uklęknąć i przeć wtedy ale to było takie nie wygodne że na łóżko przeniosłam się z powrotem. Kolejne skurcze i kolejne parcia.. były chyba ze 3 skurcze i krzyczą że mała już wychodzi, do TŻ z tekstem wyskoczyły czy widział główkę jak się wysuwa, ten przerażony [później mi powiedział że tej główki wcale nie widział, tylko rzuciłą mu się w oczy wielka, rozciągnięta pipka ]niestety znowy 3 parcie nie wyszło, mała nie chciała się porządnie wstawić w kanał, nikt mi nie powiedział co będą robić, nagle patrzę jedzie pielęgniarka z wózeczkiem, przyszła pediatra zebrała się cała asysta: ze 2 lekarzy, pielęgniarki położne, stażystki- na tej sali to było ponad 10 osób, położna która rodziła ze mną ubrała się w fartuch patrze jedzie z wózeczkiem z narzędziami, pomyślałam: oho będa mnie nacinać, poczułam tylko jak mi zaczyna nacinać skórę dalej już nic nie czułam, w końcu ostatnie parcie i nie wiem nawet kiedy, nie czułam tego momentu kiedy mała już całkiem wyskoczyła i położyli mi ją na klatce, była cała brudna, we krwi w mazi i od razu zaczęła płakać, spojrzałam na TŻ ten łzy w oczach ja tak samo, a ona leżała i patrzyła na mnie tymi swoimi pięknymi ślepiami no i się rozkleiłam. TŻ dawali nożyczki do przecięcia pępowiny, nie chciał, ale w końcu to zrobił i widział jak rodziłam łożysko jeszcze, mówi że nic go tak nie przeraziło, nawet to jak musiał mi tyłek wycierać jak widok łożyska i tej krwi która ze mnie chlustnęła obchlapując wszytskich naokoło
Zabrali ją do wycierania, mierzenia ważenia itd, a mnie lekarz zaczął zszywać, i mi tłumaczył co będzie robił że poczuję ukłucie, za kazdym razem kiedy wbijał igłę to mnie przepraszał [strasznie nadużywał tego słowa, ale lekarz rewelacyjny] pozszywali mnie, położna mnie obmyła i były 2 godziny leżenia z małą

I tak wyglądął mój poród doszłam do wniosku że spodziewałam się czegoś gorszego, ale nie było najgorzej, nagorsze były te skurcze które były już dosłownie co minutę wtedy myślałam że nie wytrzymam z bólu, ale dałam radę i warto było pocierpieć, dzięki temu mam Nelkę

I najważniejsze, trzeba się słuchać położnych i robić to co one mówią bo to bardzo dużo pomaga i wtedy nam rodzącym jest łatwiej i im


Najlepsza była moja teściowa TŻ zadzwonił do niej że na gwałt potrzebne podkłady na łóżko bo mi się skończyły, mąż nie dał jej znać że już urodziłam a ta wpada na porodówkę z tymi podkładami, rozmawia ze mną normalnie i dopiero po paru minutach zauważyła że jej wnuczka się urodziła aż się kobieta popłakała ale jakie było jej zdziwienie jak zobaczyła Nelę

---------- Dopisano o 09:48 ---------- Poprzedni post napisano o 09:47 ----------



wepchnęłaś mi się między opisy
No i się wzruszyłam...
Lineczko piękny opis! Dziękuję! Parcie miałaś ciężkie, ale widze, ze generalnie wspominasz poród dobrze i to mnie napełnia optymizmem
Mężul jaki dzielny! Naprawdę medal dla niego! To też musi być dla facetów meeeeega przeżycie i podziwiam ich za to.
__________________


ktosiula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:51   #415
lineczka1989
Zakorzenienie
 
Avatar lineczka1989
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 16 801
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez ktosiula Pokaż wiadomość
24kasiula24 do mnie pisała: "U nas wszystko ok, mały miał USG brzuszka i główki i wszystko ok Waży teraz 3790. Pozdrów dziewczyny"
I na dokladkę przysłała zdjęcie Marcelka Wklejam na dole!

a wagowo jak?

Lineczka biorę się za czytanie opisu :czyta:
wagowo nie wiem jak bo się nei wazyłam nie mam wagi ale będziemy z małą w przychodni to i ja się zważę

kolejny owłosiony
Cytat:
Napisane przez Anoula Pokaż wiadomość
Lineczka super opis, się poryczałam jak zwykle momencie kiedy dziecko się pojawia
sama się poryczałam jak to pisałam
Cytat:
Napisane przez 89Beatka Pokaż wiadomość
wcześniej brali to pod uwagę czy porod był tym co przesądziło o decyzji?
szwagierka już w ciąży mówiła że więcej nie chce mieć dzieci bo ciężko przechodziła całe 9 miesięcy i na dodatek jeszcze teraz ten poród to już w ogóle

---------- Dopisano o 10:51 ---------- Poprzedni post napisano o 10:47 ----------

Cytat:
Napisane przez ktosiula Pokaż wiadomość
Uwielbiam takie zdania w opisie porodów, a często się powatrzają (myślałam, że boli - mylilam się )



No i się wzruszyłam...
Lineczko piękny opis! Dziękuję! Parcie miałaś ciężkie, ale widze, ze generalnie wspominasz poród dobrze i to mnie napełnia optymizmem
Mężul jaki dzielny! Naprawdę medal dla niego! To też musi być dla facetów meeeeega przeżycie i podziwiam ich za to.
wspominam dobrze, bo gdybym miała taki poród jak szwagierka czy nawet zwariowane serduszko, nie wiem czy takie miłe wspomnienia bym miała
__________________
"Nikt mnie nie ostrzegał, że urodzenie dziecka przypomina zakochanie, tyle że w kimś, kto jest znacznie młodszy od mojego męża i ładniej pachnie. Nikt mi nie powiedział, że praktycznie rzecz biorąc, macierzyństwo jest niebezpiecznie podobne do romansu".


Nela 5/11/13
lineczka1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:56   #416
NEWTREND
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 912
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Lineczka opis wzruszający

Marcelek następny śliczny czupurek

Dziewczyny czuję jak mała mi się wkręca głową tam na dole chyba zaraz mi wyskoczy.
NEWTREND jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 10:59   #417
lineczka1989
Zakorzenienie
 
Avatar lineczka1989
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 16 801
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez NEWTREND Pokaż wiadomość
Dziewczyny czuję jak mała mi się wkręca głową tam na dole chyba zaraz mi wyskoczy.
jeszcze trochę i wyskoczy
__________________
"Nikt mnie nie ostrzegał, że urodzenie dziecka przypomina zakochanie, tyle że w kimś, kto jest znacznie młodszy od mojego męża i ładniej pachnie. Nikt mi nie powiedział, że praktycznie rzecz biorąc, macierzyństwo jest niebezpiecznie podobne do romansu".


Nela 5/11/13
lineczka1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 11:01   #418
NEWTREND
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 912
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez lineczka1989 Pokaż wiadomość
jeszcze trochę i wyskoczy
chyba sobie tam rozwarcie sama robi bo mi tam od rana coś majstruje
NEWTREND jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 11:02   #419
Dzastin08
Wtajemniczenie
 
Avatar Dzastin08
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 2 958
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Hej, czytam na bieżąco ale jakoś weny brak na większe pisanie...

Miki-GRATULUJĘ!!!!
ANTIBIA-

cora,magalska.. superaśne są te zdjęcia
Lineczka,piękny opis porodu.

Jutro mam urodziny,więc ktoś jeszcze oprócz Adoosienki pisze się z porodem na jutro?

Uciekam bo w każdej chwili ma przyjśc polożna.
__________________

Maleńka kruszyna pod mym sercem zamieszkała..
Całe jej maleńkie ciałko w moim brzuszku żyło..
W chwili kiedy go ujrzałam, spełniły się moje marzenia i najpiękniejsze sny,
bo tą kruszyną jesteś Ty...


Kamilek ur 18.10.13




17.05.2014- Nasz Dzień



Edytowane przez Dzastin08
Czas edycji: 2013-11-14 o 11:03
Dzastin08 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-14, 11:04   #420
89Beatka
Wtajemniczenie
 
Avatar 89Beatka
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 2 505
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Marcelek jaki kudłacz

Wczoraj ważyłam na wadze kuchennej Liwkę i wyszło że ma już 3 kg
W poniedziałek szczepienie wiec pewnie się potwierdzi

Teraz czekam aż się obudzi, zmienimy pieluche, nakarmimy i idziemy na spacerek.
__________________
Liwia 3.10.2013

Edytowane przez 89Beatka
Czas edycji: 2013-11-14 o 11:06
89Beatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:13.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.