Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz. XII - Strona 101 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Kolejna część naszego wątku będzie nosiła nazwę:
Mamy z dziećmi dokazują, a dwupaki wyczekują 14 40,00%
listopadowo-grudniowe mamusie 2013 2 5,71%
Jeszcze trochę, jeszcze chwilka i porodów będzie kilka 0 0%
Już ostatnie brzuchatki pakują do szpitala manatki 12 34,29%
ten co teraz. 7 20,00%
Głosujący: 35. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-11-26, 13:44   #3001
Miss Triss
Zadomowienie
 
Avatar Miss Triss
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 1 050
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez lusesita23 Pokaż wiadomość
I jak ja mam ją wygonić
Nie wyganiaj, tak sobie słodko śpi!
__________________
Dziecko to uwidoczniona miłość.
- Novalis -

Miss Triss jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 13:46   #3002
ryba91
Zakorzenienie
 
Avatar ryba91
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląsk :)
Wiadomości: 5 628
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

czy czkawka moze pojawić sie po nieprawidłowym odbiciu?
Zauważyłam dzisiaj taki schemat u młodego. : jemy, odbijamy, jemy odbijamy i chwile czekamy w pionie , dostajemy czkawki i ulewamy, mija 15 minut i dalej czkamy i jeszcze co nieco ulewamy, czkawka sie kończy i jestemy głodni, wkładamy rączki do buźki i znów ulewamy. DAĆ JEŚĆ ZNÓW? daje wode, by sprawdzić czy nie chce ssać (smoka odrzuca) wypije 5-10ml i już wiemy ze to nie mleko, jest płacz i szukanie butli ew. cyca. Ide zagęscić jeszcze 30 ml (wczesniej zjedzone 120!) i schemat sie powtarza. Teraz zasnął okryty kocykiem i kołderką bo jak ulał to już nie zdążyłam przebrać wiec ma lekko mokrą bluzeczkę.. a nie chce go budzić bo jak płakał to oczka miał takie malutkie już, zmęczone tym. Bo dzisiaj tak dwa razy już było. Rano tak samo.. tyle ze później nie zasnął... wydae mi sie ze przez tą czkawkę tak sie mećzy bo ulewa..


lusesita- haha, moje koty w koszu siedzą non stop
__________________
..
ryba91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 13:47   #3003
ktosiula
Wtajemniczenie
 
Avatar ktosiula
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Mam kolejne pierniczki - teraz możemy podjadać

Cytat:
Napisane przez ryba91 Pokaż wiadomość
Zastanawiam sie nad chrztem, a raczej ubiorem (wiem ze czas, ale musze w budżet wpisać, zeby mi na żarło nie brakło :hahahah: )

Kacper:
http://www.hm.com/pl/product/14223?article=14223-B
+
http://www.hm.com/pl/product/10901?a...rticle=10901-D (chyba ze znajde ciemno szare, ale ten krój)
+
jakieś kapcioki

NIBY h@m daje taki zestaw co finansowo taniej wychodzi, ale te spodnie to mi tak do chrztu średnio pasi..:
http://www.hm.com/pl/product/16314?article=16314-A
jak dla mnie mało elegancje galoty.

albo cos z tego typu:

http://www.babycolibra.pl/komplet-ch...uplikat-1.html

http://www.babycolibra.pl/komplet-ch...kat-1-481.html

ale bez tych czapek,

albo sama dobrać np.:
http://www.babycolibra.pl/koszula-body-chlopieca.html
+
jakieś ciemne spodnie, cos jak te z h@m ale ciemne i do tego sweterek ? tylko nei moge na necie znaleźć.

Kóre wg was najlepsze? albo jakiś komentarz? ;>

jakbym Kacprowi kupowała tą ostatnią koszule niebieską to mąż też w niebieskiej byłby.. te body z muszką niestety mąż muszkki by nie miał :P
a dla mnie myślałam :

http://allegro.pl/show_item.php?item=3724320701

ale to jeszcze zobacze, bo nie wiem jak bede z kasą stać i w ogóle :P
Podobają mi się te bodziaki z HM i te spodenki do tego beżowe. Ale ciemniejsze by chyba ładniej wyglądały. Do tego można by jakiś sweterek lub kamizeleczkę fajną albo szelki, fajnie by młody wyglądał Ta koszula białą-body też fajna.

Co do sukienki to ładna jest ale nie widzi mi się na chrzciny, bo to taka z wiskozy jest cienka, wolałabym coś innego. Jeszcze zależy kiedy będziecie chrzcić, czy Ci zimno w pupkę w niej nie będzie.

Cytat:
Napisane przez basiula19 Pokaż wiadomość
u
wreszcie dorwałam sie do kompa bo tak to tylko z tel was podczytuje.
Od czwartku jesteśmy w domku. Jak wiecie Nikola urodziła sie 18.11.2013 o 23:00. Był to taki w sumie poród z zaskoczenia hehehe A BYŁO TO TAK...........


tegoż cudownego dnia słabo czułam ruchy małej praktycznie do godziny 14 tylko dwa słabe więc zadzwoniłam do położnej i kazała mi przyjechać zbadac tętno małej. Coś po 14 byłam u niej tętno w miare ok ale bliżej niższej granicy. Kazała zadzwonić do gina powiedzieć o tętnie i ruchach więc zadzwoniłam akurat miał dyżur w szpitalu to kazał mi przyjechać już do zostania w szpitalu. Pojechalismy w domu jeszcze obeczałam sie jak bóbr bo zostawiałam syneczka wogóle po drodze dopiero sie uspokoiłam. W aucie kilka skurczy...po drodze zajechalismy jeszcze do lidla na zakupy.....i tak o 18 dojechalismy na IP. Tam papierologia, KTG, USG badanie -rozwarcie na 1 palec ale szyjka twarda i wogóle brak widoków na poród. Decyzja - próba Oksy.....jak będzie ktg brzydkie robimy cesarke...jak ok a nic sie nei bedzie działo powtorka w środe....albo urodzimy ale to mało prwadopodobne. Poszliśmy na porodówke mężuś cały czas ze mną oczywiście tam o 19:00 podłączyli oksy ale połozna po badani stwierdziła, że z 2 godzinki poleże i na oddział pojde bo nic z tego nie bedzie.....no więc leże....o 20:00 przyszedł gin bada a tu 3 palce więc przebija pęcherz....leże czekamy az sie podkręci akcja troche i o 21:00 lewatywka.....leże dalej boli jak cholera coś po 22 przyszedł anestezjolog i podał zzo zrobiło sie fajnie skurcze czułam jak ból przy okresie (troche mnie to zdziwiło bo przy synku po zzo nie czuła w sumie nic tylko lekkie napinanie) i o 22:45 połżna jeszcze próbowała coś zrobić z szyjką bo sie rozwierała ale sztywna była no nic w koncu decyzja rodzimy a tu zaskoczenie bo ja wszytsko czuje boliiiiiiiiiiiiiii ale dałam rade i o 23:00 wyszła moja księżniczka. Nie wiem dlaczego znieczulenie nie działało juz bo przy synku tylko lekko poczułam jak mały juz wychodził i tyle a tu bolało. Udało mi sie urodzić bez nacinania i peknięcia także na drugi dzien juz śmigałam o 6 poszłam sama sie wykąpać. Później bardzo bolesne miałam jeszcze obkurczanie aż sie wiłam na łóżku ale teraz jest ok. NIunia ma apetyt a jak sie naje to śpi. W nocy budzi sie o 1-2 potem 5-6 potem 8-9. A dziś to wogóle zjadła o 23 i dopiero o 5 sie obudziła zjadła kupala uwaliła i spałysmy do 9 Pije tylko cycusia a mleka mam jak dojna krowa nie przejada nawet musze ściągać. Teraz księżniczka śpi więc mam czas w sumie nawet jak nie śpi to sobie gzrecznie leży. Wczoraj skonczyła tydzien była u nas położna i mała w 3 dni przybrała 190 g
fajny opis! Faktycznie trochę z zaskoczenia ten poród. Fajnie, że z karminiem nie macie problemów a malutka pięknie przybiera

Cytat:
Napisane przez anulka2205 Pokaż wiadomość
Basiula

Rybka mi ta opcja ze sweterkami chyba bardziej pasuje, a sukienka śliczna

Dziewczyny, które się z rwą męczyły- gdzie to konkretnie boli i jak? poza tym, że pierońsko od dwóch dni mam takie dziwne bóle nad lewym pośladkiem bardzo nisko, tak jakby jakieś krótkie skurcze i tak mi się wtedy noga ugina jak idę to nie jakieś początki?
Mam coś takiego od około 2 tyg tylko na prawym pośladku, myślę, ze to ucisk jakiś przez młodego, taki przeszywający chwilowy ból. Nie wiem czy to typowa rwa. U Ciebie już nie ma lokatora do uciskania heheeh

Cytat:
Napisane przez ania_cz79 Pokaż wiadomość
Witam po dłuższej przerwie. Jak pisałam wcześniej 21.11 miałam się stawić do szpitala o 6 rano.
O godzinie 8 miałam cc i na świat przyszedł nasz synek dokładnie o 8.22

Mikołaj waga 3950 i 53 cm .

Dzisiaj wróciliśmy do domu niestety nie miałam dostępu do internetu i was nie dam rady nadrobić.
W tej chwili walczymy z cycem i jest to bardzo mordercza walka bo mały albo nie chce wcale złapać albo zasypia przy jedzeniu. Ale się nie poddajemy.

BRAWO! Moje gratulacje! Trzymam kciuki za karmiene, oby się Wam udało jakiś system wypracować.

[1=a55edcd592b5250bfc801a5 34a15031ff4f0e57e_5ee55a8 e308ca;43891533]Dziewczynki podczytałabym Was, gdybym miała lepszy internet, a tak to wchodzę szybko w wolnej chwili i zaraz mi się gubi zasięg, a mały się budzi i rezygnuję z dalszych prób.

Więc tak szybko donoszę co u nas: wczoraj byłam na zdjęciu szwu, czekałam godzinę, Michał w samochodzie już zaczął marudzić. Lekarz był niezbyt miły, jęczał, że przyszłam w 8 dobie (bo 6 była sobotą, a położne nie kazały zawracać głowy w weekend). No, ale grunt, że już.
Czuję się świetnie i zachodzę w głowę dlaczego moja 1 cc była taka jakaś nieudana- wtedy czułam się po stokroć gorzej. Teraz już śmigam jak dawniej i muszę sobie przypominać, że tydzień temu miałam operację- inaczej nosiłabym krzesła i myła podłogi na kolanach ;p

Jeśli chodzi o Michasia- macierzyństwo weryfikuje wiele kwestii... Pozbyłam się chyba wszystkich zasad, które miałam przy Oli ;p Śpi z nami, potrzebował smoczka więc mu go dałam- inaczej nie odczepiłabym go od cyca.
Wysypiam się i staram mieć jak najwięcej czasu dla Oli, która ciągle pyta czy ją kocham. Przeżywa wszystko na swój sposób, ale mówi, że kocha Michasia.

Mąż bardzo mi pomaga, praktycznie tylko on przewija małego, pomaga w kąpaniu.
Przez to, że był przy skurczach, że był po cc, że pocałował mnie, podziękował i był u nas codziennie- bardzo się zbliżyliśmy.

Więc u nas dobrze Jestem szczęśliwa. Mam nadzieję, że każda z Was jest i że wszystkie trudy macierzyństwa niebawem się rozwieją i zostanie sama radość

Pozdrawiam

Tak więc u nas dobrze [/QUOTE]

Fajnie się to czyta Cieszę się, że jest tak dobrze

Cytat:
Napisane przez lusesita23 Pokaż wiadomość
Wklejam fotki ubranek,bo robiłam dla koleżanki + kocyk

takie, które podobają mi się najbardziej

Gdyby jednak okazał się Jaśto jest też kilka niebieskich bluz, białych body itp.

Śliczności, a pajac z liskiem i ten różowy z biedronką są przesłodkie!
__________________


ktosiula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 13:48   #3004
Trele_Morele
Zakorzenienie
 
Avatar Trele_Morele
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 4 702
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez kyte Pokaż wiadomość
Nie spałyśmy całą noc..zasnęła mała dopiero po 6 albo to ja odpłynęłam..nie pamiętam.Głowa mi tak strasznie pęka

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
kolka?
Cytat:
Napisane przez NEWTREND Pokaż wiadomość
swędzi i to bardzo jak małemu pieluszkę zmieniałam to tak się bardzo drapał gdzie tylko jakieś gołe ciałko dopadł, aż sobie rany robił, tylko Ninka jest jeszcze bardzo maleńka. Nie mogę sobie przypomnieć ile mały miał jak nam się to zaczęło ale dość szybko. Oby jednak to nie było azs u Ninki bo to paskudna sprawa. Mój mały ma już prawie 5 lat a jeszcze bardzo musimy uważać na to co je, bo jest cała lista składników których tknąć nie może. Przez to jest bardzo drobniutki - jak kurczak zagrodowy bo tylko na naturalnym jadle chowany.

---------- Dopisano o 10:52 ---------- Poprzedni post napisano o 10:50 ----------



ha a ja miałam sprzątać chałupę ale właśnie koleżanka zadzwoniła ze wpada na kawkę więc mam wolne, jedynie pranko zdążyłam zrobić.
New a Od kiedy Twoj mały zaczoł sie drapac? Bo chyba taki maluch 6 tygodni to sie jeszcze nie podrapie ? To jak poznac ze swedzi?


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Majeczka

KCIUKI DLA ANI


Trele_Morele jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 13:53   #3005
Asist22
Rozeznanie
 
Avatar Asist22
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 679
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
witam się w środku nocy. córa wstała po 5 i po spaniu :/

wrzucam kilka fotek
38t3d
Ale fajniutkie zdjęcia

Cytat:
Napisane przez ktosiula Pokaż wiadomość
Dzień dobry!
Dzisiaj u mnie równy 40 tydzień - ciąża donoszona na maxa, od jutra zaczynamy 41 i właściwie już będę lekko przeterminowana.
Jak zwykle u nas kompletna cisza.
Skąd ja to znam. Mam to samo i jesteśmy na tym samym etapie. Jutro mam wizyte po przeterminowaniu.

Babku i basiula bardzo optymistyczne opisy. Dla Was wielkie

Cytat:
Napisane przez ania_cz79 Pokaż wiadomość
Witam po dłuższej przerwie. Jak pisałam wcześniej 21.11 miałam się stawić do szpitala o 6 rano.
O godzinie 8 miałam cc i na świat przyszedł nasz synek dokładnie o 8.22

Mikołaj waga 3950 i 53 cm .

Dzisiaj wróciliśmy do domu niestety nie miałam dostępu do internetu i was nie dam rady nadrobić.
W tej chwili walczymy z cycem i jest to bardzo mordercza walka bo mały albo nie chce wcale złapać albo zasypia przy jedzeniu. Ale się nie poddajemy.
GRATULACJE !!!!!

Cytat:
Napisane przez lusesita23 Pokaż wiadomość
I jak ja mam ją wygonić
No nie możesz bo szkoda.
__________________
30.07.2011r Mąż i żona
27.11.2013 - Moje serce zabiło mocniej bo się pojawiłeś. Kocham Cię nad życie i już nigdy nie przestanę
Asist22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 13:54   #3006
lusesita23
Zakorzenienie
 
Avatar lusesita23
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: mazury
Wiadomości: 9 887
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Miss Triss Pokaż wiadomość
Nie wyganiaj, tak sobie słodko śpi!
nie wygoniłam

Cytat:
Napisane przez ryba91 Pokaż wiadomość
czy czkawka moze pojawić sie po nieprawidłowym odbiciu?
Zauważyłam dzisiaj taki schemat u młodego. : jemy, odbijamy, jemy odbijamy i chwile czekamy w pionie , dostajemy czkawki i ulewamy, mija 15 minut i dalej czkamy i jeszcze co nieco ulewamy, czkawka sie kończy i jestemy głodni, wkładamy rączki do buźki i znów ulewamy. DAĆ JEŚĆ ZNÓW? daje wode, by sprawdzić czy nie chce ssać (smoka odrzuca) wypije 5-10ml i już wiemy ze to nie mleko, jest płacz i szukanie butli ew. cyca. Ide zagęscić jeszcze 30 ml (wczesniej zjedzone 120!) i schemat sie powtarza. Teraz zasnął okryty kocykiem i kołderką bo jak ulał to już nie zdążyłam przebrać wiec ma lekko mokrą bluzeczkę.. a nie chce go budzić bo jak płakał to oczka miał takie malutkie już, zmęczone tym. Bo dzisiaj tak dwa razy już było. Rano tak samo.. tyle ze później nie zasnął... wydae mi sie ze przez tą czkawkę tak sie mećzy bo ulewa..


lusesita- haha, moje koty w koszu siedzą non stop
no nasza dzieciowe rzeczy uwielbia wprost
__________________
Kciuki dla Ani:kciuk i:
lusesita23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 13:59   #3007
Trele_Morele
Zakorzenienie
 
Avatar Trele_Morele
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 4 702
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez ania_cz79 Pokaż wiadomość
Witam po dłuższej przerwie. Jak pisałam wcześniej 21.11 miałam się stawić do szpitala o 6 rano.
O godzinie 8 miałam cc i na świat przyszedł nasz synek dokładnie o 8.22

Mikołaj waga 3950 i 53 cm .

Dzisiaj wróciliśmy do domu niestety nie miałam dostępu do internetu i was nie dam rady nadrobić.
W tej chwili walczymy z cycem i jest to bardzo mordercza walka bo mały albo nie chce wcale złapać albo zasypia przy jedzeniu. Ale się nie poddajemy.
Gratulacje!

Cytat:
Napisane przez basiula19 Pokaż wiadomość
u nas jak narazie po każdym kąpaniu jest kupal na ręcznik także codziennie heheheeh





witam,

wreszcie dorwałam sie do kompa bo tak to tylko z tel was podczytuje.
Od czwartku jesteśmy w domku. Jak wiecie Nikola urodziła sie 18.11.2013 o 23:00. Był to taki w sumie poród z zaskoczenia hehehe A BYŁO TO TAK...........


tegoż cudownego dnia słabo czułam ruchy małej praktycznie do godziny 14 tylko dwa słabe więc zadzwoniłam do położnej i kazała mi przyjechać zbadac tętno małej. Coś po 14 byłam u niej tętno w miare ok ale bliżej niższej granicy. Kazała zadzwonić do gina powiedzieć o tętnie i ruchach więc zadzwoniłam akurat miał dyżur w szpitalu to kazał mi przyjechać już do zostania w szpitalu. Pojechalismy w domu jeszcze obeczałam sie jak bóbr bo zostawiałam syneczka wogóle po drodze dopiero sie uspokoiłam. W aucie kilka skurczy...po drodze zajechalismy jeszcze do lidla na zakupy.....i tak o 18 dojechalismy na IP. Tam papierologia, KTG, USG badanie -rozwarcie na 1 palec ale szyjka twarda i wogóle brak widoków na poród. Decyzja - próba Oksy.....jak będzie ktg brzydkie robimy cesarke...jak ok a nic sie nei bedzie działo powtorka w środe....albo urodzimy ale to mało prwadopodobne. Poszliśmy na porodówke mężuś cały czas ze mną oczywiście tam o 19:00 podłączyli oksy ale połozna po badani stwierdziła, że z 2 godzinki poleże i na oddział pojde bo nic z tego nie bedzie.....no więc leże....o 20:00 przyszedł gin bada a tu 3 palce więc przebija pęcherz....leże czekamy az sie podkręci akcja troche i o 21:00 lewatywka.....leże dalej boli jak cholera coś po 22 przyszedł anestezjolog i podał zzo zrobiło sie fajnie skurcze czułam jak ból przy okresie (troche mnie to zdziwiło bo przy synku po zzo nie czuła w sumie nic tylko lekkie napinanie) i o 22:45 połżna jeszcze próbowała coś zrobić z szyjką bo sie rozwierała ale sztywna była no nic w koncu decyzja rodzimy a tu zaskoczenie bo ja wszytsko czuje boliiiiiiiiiiiiiii ale dałam rade i o 23:00 wyszła moja księżniczka. Nie wiem dlaczego znieczulenie nie działało juz bo przy synku tylko lekko poczułam jak mały juz wychodził i tyle a tu bolało. Udało mi sie urodzić bez nacinania i peknięcia także na drugi dzien juz śmigałam o 6 poszłam sama sie wykąpać. Później bardzo bolesne miałam jeszcze obkurczanie aż sie wiłam na łóżku ale teraz jest ok. NIunia ma apetyt a jak sie naje to śpi. W nocy budzi sie o 1-2 potem 5-6 potem 8-9. A dziś to wogóle zjadła o 23 i dopiero o 5 sie obudziła zjadła kupala uwaliła i spałysmy do 9 Pije tylko cycusia a mleka mam jak dojna krowa nie przejada nawet musze ściągać. Teraz księżniczka śpi więc mam czas w sumie nawet jak nie śpi to sobie gzrecznie leży. Wczoraj skonczyła tydzien była u nas położna i mała w 3 dni przybrała 190 g
Swietnie sobie poradzilas !!
Ciekawe czemu to znieczulenie prdestalo dzialac? Moze zle sie wkuli? Za mala dawka??

[1=a55edcd592b5250bfc801a5 34a15031ff4f0e57e_5ee55a8 e308ca;43891533]Dziewczynki podczytałabym Was, gdybym miała lepszy internet, a tak to wchodzę szybko w wolnej chwili i zaraz mi się gubi zasięg, a mały się budzi i rezygnuję z dalszych prób.

Więc tak szybko donoszę co u nas: wczoraj byłam na zdjęciu szwu, czekałam godzinę, Michał w samochodzie już zaczął marudzić. Lekarz był niezbyt miły, jęczał, że przyszłam w 8 dobie (bo 6 była sobotą, a położne nie kazały zawracać głowy w weekend). No, ale grunt, że już.
Czuję się świetnie i zachodzę w głowę dlaczego moja 1 cc była taka jakaś nieudana- wtedy czułam się po stokroć gorzej. Teraz już śmigam jak dawniej i muszę sobie przypominać, że tydzień temu miałam operację- inaczej nosiłabym krzesła i myła podłogi na kolanach ;p

Jeśli chodzi o Michasia- macierzyństwo weryfikuje wiele kwestii... Pozbyłam się chyba wszystkich zasad, które miałam przy Oli ;p Śpi z nami, potrzebował smoczka więc mu go dałam- inaczej nie odczepiłabym go od cyca.
Wysypiam się i staram mieć jak najwięcej czasu dla Oli, która ciągle pyta czy ją kocham. Przeżywa wszystko na swój sposób, ale mówi, że kocha Michasia.

Mąż bardzo mi pomaga, praktycznie tylko on przewija małego, pomaga w kąpaniu.
Przez to, że był przy skurczach, że był po cc, że pocałował mnie, podziękował i był u nas codziennie- bardzo się zbliżyliśmy.

Więc u nas dobrze Jestem szczęśliwa. Mam nadzieję, że każda z Was jest i że wszystkie trudy macierzyństwa niebawem się rozwieją i zostanie sama radość

Pozdrawiam

Tak więc u nas dobrze [/QUOTE]


Jestes szczesliwa a to najwazniejsze !
Super ze do tego jeszcze dobrze sie czujesz )


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Majeczka

KCIUKI DLA ANI


Trele_Morele jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 13:59   #3008
Mya1989
Zakorzenienie
 
Avatar Mya1989
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Dziwnów
Wiadomości: 4 968
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez lusesita23 Pokaż wiadomość
no specjalnie tak o nim mówimy, taki przysłowiowy amerykański wujek

ale szkoda,ze go już 12 lat nie widziałam
No, właśnie najgorsze te niewidzenia Ale chociaż kontakt utrzymujecie
Cytat:
Napisane przez basiula19 Pokaż wiadomość
u nas jak narazie po każdym kąpaniu jest kupal na ręcznik także codziennie heheheeh





witam,

wreszcie dorwałam sie do kompa bo tak to tylko z tel was podczytuje.
Od czwartku jesteśmy w domku. Jak wiecie Nikola urodziła sie 18.11.2013 o 23:00. Był to taki w sumie poród z zaskoczenia hehehe A BYŁO TO TAK...........


tegoż cudownego dnia słabo czułam ruchy małej praktycznie do godziny 14 tylko dwa słabe więc zadzwoniłam do położnej i kazała mi przyjechać zbadac tętno małej. Coś po 14 byłam u niej tętno w miare ok ale bliżej niższej granicy. Kazała zadzwonić do gina powiedzieć o tętnie i ruchach więc zadzwoniłam akurat miał dyżur w szpitalu to kazał mi przyjechać już do zostania w szpitalu. Pojechalismy w domu jeszcze obeczałam sie jak bóbr bo zostawiałam syneczka wogóle po drodze dopiero sie uspokoiłam. W aucie kilka skurczy...po drodze zajechalismy jeszcze do lidla na zakupy.....i tak o 18 dojechalismy na IP. Tam papierologia, KTG, USG badanie -rozwarcie na 1 palec ale szyjka twarda i wogóle brak widoków na poród. Decyzja - próba Oksy.....jak będzie ktg brzydkie robimy cesarke...jak ok a nic sie nei bedzie działo powtorka w środe....albo urodzimy ale to mało prwadopodobne. Poszliśmy na porodówke mężuś cały czas ze mną oczywiście tam o 19:00 podłączyli oksy ale połozna po badani stwierdziła, że z 2 godzinki poleże i na oddział pojde bo nic z tego nie bedzie.....no więc leże....o 20:00 przyszedł gin bada a tu 3 palce więc przebija pęcherz....leże czekamy az sie podkręci akcja troche i o 21:00 lewatywka.....leże dalej boli jak cholera coś po 22 przyszedł anestezjolog i podał zzo zrobiło sie fajnie skurcze czułam jak ból przy okresie (troche mnie to zdziwiło bo przy synku po zzo nie czuła w sumie nic tylko lekkie napinanie) i o 22:45 połżna jeszcze próbowała coś zrobić z szyjką bo sie rozwierała ale sztywna była no nic w koncu decyzja rodzimy a tu zaskoczenie bo ja wszytsko czuje boliiiiiiiiiiiiiii ale dałam rade i o 23:00 wyszła moja księżniczka. Nie wiem dlaczego znieczulenie nie działało juz bo przy synku tylko lekko poczułam jak mały juz wychodził i tyle a tu bolało. Udało mi sie urodzić bez nacinania i peknięcia także na drugi dzien juz śmigałam o 6 poszłam sama sie wykąpać. Później bardzo bolesne miałam jeszcze obkurczanie aż sie wiłam na łóżku ale teraz jest ok. NIunia ma apetyt a jak sie naje to śpi. W nocy budzi sie o 1-2 potem 5-6 potem 8-9. A dziś to wogóle zjadła o 23 i dopiero o 5 sie obudziła zjadła kupala uwaliła i spałysmy do 9 Pije tylko cycusia a mleka mam jak dojna krowa nie przejada nawet musze ściągać. Teraz księżniczka śpi więc mam czas w sumie nawet jak nie śpi to sobie gzrecznie leży. Wczoraj skonczyła tydzien była u nas położna i mała w 3 dni przybrała 190 g
ależ piękny opis! aż zachciało mi się rodzić
Cytat:
Napisane przez ania_cz79 Pokaż wiadomość
Witam po dłuższej przerwie. Jak pisałam wcześniej 21.11 miałam się stawić do szpitala o 6 rano.
O godzinie 8 miałam cc i na świat przyszedł nasz synek dokładnie o 8.22

Mikołaj waga 3950 i 53 cm .

Dzisiaj wróciliśmy do domu niestety nie miałam dostępu do internetu i was nie dam rady nadrobić.
W tej chwili walczymy z cycem i jest to bardzo mordercza walka bo mały albo nie chce wcale złapać albo zasypia przy jedzeniu. Ale się nie poddajemy.
gratulacje!!


Wgl jaki czeski film, majster naprawił nam tę rurę w lazience i okazało się, że w piwnicy dalej leci. I oczywiście wspólnota na neigo z ryjem jak tam zszedł, że bla bla i ma to zrobić i kto to będzie sprzątal. No darli się na niego z zarządu ci że chyba pół województwa ich słyszało... no i się wkurzył majster i ich z☠☠☠ał i na końcu dodał, że ta usterka nie jest NASZA tylko ich, bo na dole w piwnicy kolanko od pionu wody jest pęknięte, bo to stara rura i po prostu jak my wymieniliśmy rury to ta woda szybciej spływa i zunk... No smiech na sali. A nasza super sąsiadka to juz wgl mistrzostwo świata, ona właśnie w zarządzie jest też... nie mamy domofonu podłączonego, bo robią korytarz no nie, więc napierw majster jak wchodził zadzwonił do niej, a że mieszkamy na parterze to wyszła, zobaczya, że to on, zaśmiała się i zamknęła drzwi. NO LUDZIE?!?! wtf?!

A swoja drogą ja i moja czapka miś z uszami mówimy Wam, że tej zimy mróz nam da w dupke popalić
__________________
Samotna mama od 6.03. :/



Ulka
28.11.2013r.
55cm, 3180g
Mya1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 14:01   #3009
ryba91
Zakorzenienie
 
Avatar ryba91
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląsk :)
Wiadomości: 5 628
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

moj maz kupił mi rano przed praca chleb wszystko byloby ok gdyby nie byl cebulowy......... a takie pyszne sniadanie sobie zrobilam...


lusesita- a moje nawet na małego nie reagują... podejda powachaja i ida.. ta jedna czasem polozy sie obok ale jak maly zacxyna plakac to ucieka i obserwuje z odległosci
__________________
..
ryba91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 14:01   #3010
babku
Zadomowienie
 
Avatar babku
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 159
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez basiula19 Pokaż wiadomość
witam,

wreszcie dorwałam sie do kompa bo tak to tylko z tel was podczytuje.
Od czwartku jesteśmy w domku. Jak wiecie Nikola urodziła sie 18.11.2013 o 23:00. Był to taki w sumie poród z zaskoczenia hehehe A BYŁO TO TAK...........


tegoż cudownego dnia słabo czułam ruchy małej praktycznie do godziny 14 tylko dwa słabe więc zadzwoniłam do położnej i kazała mi przyjechać zbadac tętno małej. Coś po 14 byłam u niej tętno w miare ok ale bliżej niższej granicy. Kazała zadzwonić do gina powiedzieć o tętnie i ruchach więc zadzwoniłam akurat miał dyżur w szpitalu to kazał mi przyjechać już do zostania w szpitalu. Pojechalismy w domu jeszcze obeczałam sie jak bóbr bo zostawiałam syneczka wogóle po drodze dopiero sie uspokoiłam. W aucie kilka skurczy...po drodze zajechalismy jeszcze do lidla na zakupy.....i tak o 18 dojechalismy na IP. Tam papierologia, KTG, USG badanie -rozwarcie na 1 palec ale szyjka twarda i wogóle brak widoków na poród. Decyzja - próba Oksy.....jak będzie ktg brzydkie robimy cesarke...jak ok a nic sie nei bedzie działo powtorka w środe....albo urodzimy ale to mało prwadopodobne. Poszliśmy na porodówke mężuś cały czas ze mną oczywiście tam o 19:00 podłączyli oksy ale połozna po badani stwierdziła, że z 2 godzinki poleże i na oddział pojde bo nic z tego nie bedzie.....no więc leże....o 20:00 przyszedł gin bada a tu 3 palce więc przebija pęcherz....leże czekamy az sie podkręci akcja troche i o 21:00 lewatywka.....leże dalej boli jak cholera coś po 22 przyszedł anestezjolog i podał zzo zrobiło sie fajnie skurcze czułam jak ból przy okresie (troche mnie to zdziwiło bo przy synku po zzo nie czuła w sumie nic tylko lekkie napinanie) i o 22:45 połżna jeszcze próbowała coś zrobić z szyjką bo sie rozwierała ale sztywna była no nic w koncu decyzja rodzimy a tu zaskoczenie bo ja wszytsko czuje boliiiiiiiiiiiiiii ale dałam rade i o 23:00 wyszła moja księżniczka. Nie wiem dlaczego znieczulenie nie działało juz bo przy synku tylko lekko poczułam jak mały juz wychodził i tyle a tu bolało. Udało mi sie urodzić bez nacinania i peknięcia także na drugi dzien juz śmigałam o 6 poszłam sama sie wykąpać. Później bardzo bolesne miałam jeszcze obkurczanie aż sie wiłam na łóżku ale teraz jest ok. NIunia ma apetyt a jak sie naje to śpi. W nocy budzi sie o 1-2 potem 5-6 potem 8-9. A dziś to wogóle zjadła o 23 i dopiero o 5 sie obudziła zjadła kupala uwaliła i spałysmy do 9 Pije tylko cycusia a mleka mam jak dojna krowa nie przejada nawet musze ściągać. Teraz księżniczka śpi więc mam czas w sumie nawet jak nie śpi to sobie gzrecznie leży. Wczoraj skonczyła tydzien była u nas położna i mała w 3 dni przybrała 190 g
za opis i ekspresowy poród. Ból czułaś, bo nie dostałaś w odpowiednim czasie następnej dawki. Ja bardzo tego pilnowałam, ale mnie nie słuchali i też ból dwa razy wrócił. Przed samymi partymi między innymi, ale położna stwierdziła, że już mi nie potrzebna następna dawka A anestezjolog mówił, żeby dzwonić po niego, bo jeszcze da mi jedną dawkę. Wtedy interweniował mąż, bo już był wściekły, że tak pod górkę robią, kiedy anestezjolog wyraźnie powiedział, że dostanę trzecią dawkę, tylko żeby zadzwonić po niego. Jakimś cudem zadzwoniła. No i poszło

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
witam się i ja

mąż się trochę ogarnął i mamy w końcu zarejestrowane dziecko
powiedzcie mi czy Wy też jestescie ciągle głodne ?
no i może któraś z mam wie jak długo dziecko powinno się karmić co 3h?
za ogarnięcie męża.
Tak i też miałam o to pytać. Ja jem w małych dawkach, ale bardzo często. Nawet w nocy musiałam biszkoptami się ratować
Drugie pytanie też chciałam zadać Jesteśmy na podobnym etapie chyba stąd ta zbieżność pytań
Lekarka w szpitalu kazała mi karmić po pół godziny na jedną pierś. Czyli jedno karmienie powinno trwać godzinę U mnie to niewykonalne, bo Fifiol zasypia. Dlatego karmie z jednej piersi około pół godziny łącznie, co 10 minut wybudzając małego np. zmianą pampersa, czy odbijaniem. Jakoś dziwnie to napisałam, ale wiecie o co chodzi mam nadzieje
Swoją drogą mojemu dziecku rzadko się odbija, nie wiem czy to dobrze, czy źle.

Cytat:
Napisane przez ania_cz79 Pokaż wiadomość
Mikołaj waga 3950 i 53 cm
i za cycolenie.
babku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 14:03   #3011
Miss Triss
Zadomowienie
 
Avatar Miss Triss
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 1 050
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez ktosiula Pokaż wiadomość
Mam kolejne pierniczki - teraz możemy podjadać
A ja się zarzekałam, że dzisiaj sobie upiekę i nic mi z tego nie wyszło. Dopadł mnie niesamowity leń.
Cytat:
Napisane przez Asist22 Pokaż wiadomość
Skąd ja to znam. Mam to samo i jesteśmy na tym samym etapie. Jutro mam wizyte po przeterminowaniu.
Nie mów hop póki nie przeskoczysz. A może tak się zbierze, że nie doczekasz do jutrzejszej wizyty.
__________________
Dziecko to uwidoczniona miłość.
- Novalis -

Miss Triss jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 14:09   #3012
Trele_Morele
Zakorzenienie
 
Avatar Trele_Morele
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 4 702
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
witam się i ja

mąż się trochę ogarnął i mamy w końcu zarejestrowane dziecko
powiedzcie mi czy Wy też jestescie ciągle głodne ?
no i może któraś z mam wie jak długo dziecko powinno się karmić co 3h?
Ja na poczatku bylam glodna nonstoper. W koncu w ciazy porzadnie sobie zoladek rozciagłam .. Teraz dla odmiany głodu nie czuje I czesto jem jak mi sie przypomni.

Co do karmienia. Mysle ze dziecko samo Ci da znac kiedy bedzie mialo dosc.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 15:09 ---------- Poprzedni post napisano o 15:05 ----------

Moja znajoma dała córce na imie Zara. Podoba Wam sie?


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Majeczka

KCIUKI DLA ANI


Trele_Morele jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 14:09   #3013
dizi
Zadomowienie
 
Avatar dizi
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 019
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Babku, Basiula za opisy.

To i ja wkleję swój, a co - uprzedzam tylko, może zawierać drastyczne elementy


12.11- zgłosiłam się na ktg, skurcze zapisały się spore, ale nieregularne, ze względu na skończony 38 t i poprzednie cięcie dr zadecydował o pozostawieniu mnie już w szpitalu, jeszcze tylko szybkie USG i zonk- jakim cudem mój Szkrabik przybrał aż tyle? Na usg wyszło, że Adaśko waży- 4300, 4400, a 3 tyg wcześniej waga była 3070. Po usg wszystko jasne- nie mam co marzyć nawet o porodzie SN - tylko cięcie Zabrali mnie na patologię i kazali odpoczywać, po chwili przychodzi położna i mówi, żeby na 7.00 rano się przygotować, pójdziemy na porodówkę bo będą ciąć Oczywiście nocka nieprzespana.

13.11 - na porodówce. Podłączyli mnie pod ktg, kroplówkę i czekam. Ze mną na sali jeszcze jedna dziewczyna czeka na CC. Męża na razie nie mogli wpuścić, lekarze na odprawie, a ja w stresie. Po chwili przychodzi położna, zerka na nasze wykresy, u sąsiadki ok, podchodzi do mnie i uśmieszek " o Pani to tutaj ładnie rodzi, czuje Pani skurcze?" - a ja zdziwiona mówię, że tak w skali do 10 to 3, może 4, ale tak nieszczególnie, poleciała po lekarza, ten zaskoczony jak to można nie czuć skurczy i szybka decyzja- spotykamy się za 5 minut na sali operacyjnej. Zadzwoniłam szybko do męża, a ten akurat poza zasięgiem. Godzina 8. 24 leżę już stole, anestozjolog (fajna babka) zaczyna coś podśpiewywać pod nosem - aż zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie wzionęła sobie jakiegoś gazu czy coś. Przyszedł operator, zasłonili mnie zasłonką, poczułam tylko jeszcze jak dr przejechał tym płynem dezynfekującym po brzuchu i czuję, że coś jest nie tak, słabszy oddech, kręci się w głowie i mam mroczki przed oczami- myślę sobie, że zaraz im tu odlecę, zdołałam tylko wydusić, że mi słabo, anestezjolog rzuciła okiem na monitorki - bradykardia, szybko podała mi jakiś lek, nic, druga dawka, nic, inny lek i ok, wracam do normalności. W samą porę, po dosłownie 2 minutkach usłyszałam - jest! chłop jak dąb, zdążyłam tylko pomyśleć czemu go nie słyszę i w tym momencie rozległ się ten najpiękniejszy dźwięk świata-pierwszy krzyk dziecka pokazali mi go nad zasłonką i za chwilę zabrali na badanka, dr w tym czasie zszywał, po chwili przynieśli mi go do przytulenia, już opatulonego, a dr dalej zszywał wytuliłam to małe, cieplutkie ciałko i zabrali go na noworodki - mąż już tam czatował, a dr dalej mnie zszywał i tak jak zazwyczaj cięcie trwa ok. pół godziny u mnie trwało godzinę i piętnaście minut. Ale efekt jest niezły- blizna może cm dłuższa, ale dużo, dużo ładniejsza niż poprzednio. potem było standardowo, cały dzień i noc na sali pooperacyjnej, gdzie przynosili mi Maluszka na przytulanie i pierwsze karmienie. Trochę mi przykro było tylko, że męża zobaczyłam tylko przez chwilę na korytarzu, bo na pooperacyjną nie wolno mu było wejść, ale zadzwonił do mnie i tak pięknie podziękował za drugiego synka, że beczałam jak głupia

Ola, Ania, Ślimaczek moje gratulacje!
dizi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 14:28   #3014
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Trele_Morele Pokaż wiadomość
Ja na poczatku bylam glodna nonstoper. W koncu w ciazy porzadnie sobie zoladek rozciagłam .. Teraz dla odmiany głodu nie czuje I czesto jem jak mi sie przypomni.

Co do karmienia. Mysle ze dziecko samo Ci da znac kiedy bedzie mialo dosc.
No tak tylko w szpitalu kazali mi go wybudzać tak żeby karmienia były najpóźniej co 3h, więc się zastanawiam jak długo mam to robić.
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 14:31   #3015
ktosiula
Wtajemniczenie
 
Avatar ktosiula
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Asist22 Pokaż wiadomość
Skąd ja to znam. Mam to samo i jesteśmy na tym samym etapie. Jutro mam wizyte po przeterminowaniu.
Ja też i znając życie będzie cisza ;P Ale możemy być dla siebie parą

Cytat:
Napisane przez Mya1989 Pokaż wiadomość
Wgl jaki czeski film, majster naprawił nam tę rurę w lazience i okazało się, że w piwnicy dalej leci. I oczywiście wspólnota na neigo z ryjem jak tam zszedł, że bla bla i ma to zrobić i kto to będzie sprzątal. No darli się na niego z zarządu ci że chyba pół województwa ich słyszało... no i się wkurzył majster i ich z☠☠☠ał i na końcu dodał, że ta usterka nie jest NASZA tylko ich, bo na dole w piwnicy kolanko od pionu wody jest pęknięte, bo to stara rura i po prostu jak my wymieniliśmy rury to ta woda szybciej spływa i zunk... No smiech na sali. A nasza super sąsiadka to juz wgl mistrzostwo świata, ona właśnie w zarządzie jest też... nie mamy domofonu podłączonego, bo robią korytarz no nie, więc napierw majster jak wchodził zadzwonił do niej, a że mieszkamy na parterze to wyszła, zobaczya, że to on, zaśmiała się i zamknęła drzwi. NO LUDZIE?!?! wtf?!

A swoja drogą ja i moja czapka miś z uszami mówimy Wam, że tej zimy mróz nam da w dupke popalić
Co za ludzie
Nie strasz tą zimą, ja nie chcę! Chcę na długie spacerki chodzić a nie brnąć w zaspach przy temperaturze - 20 stopni :P Lepiej pokaż misia z uszami

Cytat:
Napisane przez Miss Triss Pokaż wiadomość
A ja się zarzekałam, że dzisiaj sobie upiekę i nic mi z tego nie wyszło. Dopadł mnie niesamowity leń.
Mogę Ci upiec spodobało mi się

Cytat:
Napisane przez dizi Pokaż wiadomość
Babku, Basiula za opisy.

To i ja wkleję swój, a co - uprzedzam tylko, może zawierać drastyczne elementy


12.11- zgłosiłam się na ktg, skurcze zapisały się spore, ale nieregularne, ze względu na skończony 38 t i poprzednie cięcie dr zadecydował o pozostawieniu mnie już w szpitalu, jeszcze tylko szybkie USG i zonk- jakim cudem mój Szkrabik przybrał aż tyle? Na usg wyszło, że Adaśko waży- 4300, 4400, a 3 tyg wcześniej waga była 3070. Po usg wszystko jasne- nie mam co marzyć nawet o porodzie SN - tylko cięcie Zabrali mnie na patologię i kazali odpoczywać, po chwili przychodzi położna i mówi, żeby na 7.00 rano się przygotować, pójdziemy na porodówkę bo będą ciąć Oczywiście nocka nieprzespana.

13.11 - na porodówce. Podłączyli mnie pod ktg, kroplówkę i czekam. Ze mną na sali jeszcze jedna dziewczyna czeka na CC. Męża na razie nie mogli wpuścić, lekarze na odprawie, a ja w stresie. Po chwili przychodzi położna, zerka na nasze wykresy, u sąsiadki ok, podchodzi do mnie i uśmieszek " o Pani to tutaj ładnie rodzi, czuje Pani skurcze?" - a ja zdziwiona mówię, że tak w skali do 10 to 3, może 4, ale tak nieszczególnie, poleciała po lekarza, ten zaskoczony jak to można nie czuć skurczy i szybka decyzja- spotykamy się za 5 minut na sali operacyjnej. Zadzwoniłam szybko do męża, a ten akurat poza zasięgiem. Godzina 8. 24 leżę już stole, anestozjolog (fajna babka) zaczyna coś podśpiewywać pod nosem - aż zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie wzionęła sobie jakiegoś gazu czy coś. Przyszedł operator, zasłonili mnie zasłonką, poczułam tylko jeszcze jak dr przejechał tym płynem dezynfekującym po brzuchu i czuję, że coś jest nie tak, słabszy oddech, kręci się w głowie i mam mroczki przed oczami- myślę sobie, że zaraz im tu odlecę, zdołałam tylko wydusić, że mi słabo, anestezjolog rzuciła okiem na monitorki - bradykardia, szybko podała mi jakiś lek, nic, druga dawka, nic, inny lek i ok, wracam do normalności. W samą porę, po dosłownie 2 minutkach usłyszałam - jest! chłop jak dąb, zdążyłam tylko pomyśleć czemu go nie słyszę i w tym momencie rozległ się ten najpiękniejszy dźwięk świata-pierwszy krzyk dziecka pokazali mi go nad zasłonką i za chwilę zabrali na badanka, dr w tym czasie zszywał, po chwili przynieśli mi go do przytulenia, już opatulonego, a dr dalej zszywał wytuliłam to małe, cieplutkie ciałko i zabrali go na noworodki - mąż już tam czatował, a dr dalej mnie zszywał i tak jak zazwyczaj cięcie trwa ok. pół godziny u mnie trwało godzinę i piętnaście minut. Ale efekt jest niezły- blizna może cm dłuższa, ale dużo, dużo ładniejsza niż poprzednio. potem było standardowo, cały dzień i noc na sali pooperacyjnej, gdzie przynosili mi Maluszka na przytulanie i pierwsze karmienie. Trochę mi przykro było tylko, że męża zobaczyłam tylko przez chwilę na korytarzu, bo na pooperacyjną nie wolno mu było wejść, ale zadzwonił do mnie i tak pięknie podziękował za drugiego synka, że beczałam jak głupia

Ola, Ania, Ślimaczek moje gratulacje!
No i się znowu wzruszyłam - wystarczyło ostatnie zdanie
Dzięki za opis

Co tam pichcicie na obiad? Bo ja ostatnio jakoś weny nie mam. Została mi kalafiorowa z wczoraj i zrobię kluski śląskie z cebulką.
__________________


ktosiula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 14:31   #3016
babku
Zadomowienie
 
Avatar babku
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 159
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez dizi Pokaż wiadomość
To i ja wkleję swój, a co - uprzedzam tylko, może zawierać drastyczne elementy
Eee tam nic drastycznego nie wyczytałam, a już się napaliłam Bardzo fajny opis
babku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 14:41   #3017
Mya1989
Zakorzenienie
 
Avatar Mya1989
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Dziwnów
Wiadomości: 4 968
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Trele_Morele Pokaż wiadomość
Sen
A mieso to jakie? Bo na obiad bym miala akurat


Wiem ze była , ale nie miałam wychodne

U nas z kapaniem bylo tak samo, dlatego teraz kapiemy dziennie

Co do recznikow to ja w takim razie mam kuku. Tez podkladam tetre a recznik mam na trzy kapania



mój Tż z nia cwiczył I bardzo sobie chwalił. Ja dzis zakwasy mam na udach I na brzuchu , ale spodziewAłam sie gorszych


Juz nie długo ostatnia nie bedziesz napewno



Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Ja będę na pewno
Cytat:
Napisane przez ktosiula Pokaż wiadomość
Ja też i znając życie będzie cisza ;P Ale możemy być dla siebie parą



Co za ludzie
Nie strasz tą zimą, ja nie chcę! Chcę na długie spacerki chodzić a nie brnąć w zaspach przy temperaturze - 20 stopni :P Lepiej pokaż misia z uszami



Mogę Ci upiec spodobało mi się



No i się znowu wzruszyłam - wystarczyło ostatnie zdanie
Dzięki za opis

Co tam pichcicie na obiad? Bo ja ostatnio jakoś weny nie mam. Została mi kalafiorowa z wczoraj i zrobię kluski śląskie z cebulką.
no w głowie mi się nie mieści, że go nie wpuściła

Uszaka wkleję później, bo tż ma na swoim telefonie zdjęcie
A zima to taka mogłaby być bezśnieżna, chociaż mi tęskno za śniegiem. Juz czuje atmosferę świąt, a najchętniej to bym już choinke ubrała

---------- Dopisano o 14:41 ---------- Poprzedni post napisano o 14:40 ----------

a na obiad mam ziemniaki w łupinkach i serek wiejski. Codziennie od tygodnia jem to na zmianę z nalesnikami
__________________
Samotna mama od 6.03. :/



Ulka
28.11.2013r.
55cm, 3180g
Mya1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 14:57   #3018
lusesita23
Zakorzenienie
 
Avatar lusesita23
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: mazury
Wiadomości: 9 887
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez dizi Pokaż wiadomość
Babku, Basiula za opisy.

To i ja wkleję swój, a co - uprzedzam tylko, może zawierać drastyczne elementy


12.11- zgłosiłam się na ktg, skurcze zapisały się spore, ale nieregularne, ze względu na skończony 38 t i poprzednie cięcie dr zadecydował o pozostawieniu mnie już w szpitalu, jeszcze tylko szybkie USG i zonk- jakim cudem mój Szkrabik przybrał aż tyle? Na usg wyszło, że Adaśko waży- 4300, 4400, a 3 tyg wcześniej waga była 3070. Po usg wszystko jasne- nie mam co marzyć nawet o porodzie SN - tylko cięcie Zabrali mnie na patologię i kazali odpoczywać, po chwili przychodzi położna i mówi, żeby na 7.00 rano się przygotować, pójdziemy na porodówkę bo będą ciąć Oczywiście nocka nieprzespana.

13.11 - na porodówce. Podłączyli mnie pod ktg, kroplówkę i czekam. Ze mną na sali jeszcze jedna dziewczyna czeka na CC. Męża na razie nie mogli wpuścić, lekarze na odprawie, a ja w stresie. Po chwili przychodzi położna, zerka na nasze wykresy, u sąsiadki ok, podchodzi do mnie i uśmieszek " o Pani to tutaj ładnie rodzi, czuje Pani skurcze?" - a ja zdziwiona mówię, że tak w skali do 10 to 3, może 4, ale tak nieszczególnie, poleciała po lekarza, ten zaskoczony jak to można nie czuć skurczy i szybka decyzja- spotykamy się za 5 minut na sali operacyjnej. Zadzwoniłam szybko do męża, a ten akurat poza zasięgiem. Godzina 8. 24 leżę już stole, anestozjolog (fajna babka) zaczyna coś podśpiewywać pod nosem - aż zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie wzionęła sobie jakiegoś gazu czy coś. Przyszedł operator, zasłonili mnie zasłonką, poczułam tylko jeszcze jak dr przejechał tym płynem dezynfekującym po brzuchu i czuję, że coś jest nie tak, słabszy oddech, kręci się w głowie i mam mroczki przed oczami- myślę sobie, że zaraz im tu odlecę, zdołałam tylko wydusić, że mi słabo, anestezjolog rzuciła okiem na monitorki - bradykardia, szybko podała mi jakiś lek, nic, druga dawka, nic, inny lek i ok, wracam do normalności. W samą porę, po dosłownie 2 minutkach usłyszałam - jest! chłop jak dąb, zdążyłam tylko pomyśleć czemu go nie słyszę i w tym momencie rozległ się ten najpiękniejszy dźwięk świata-pierwszy krzyk dziecka pokazali mi go nad zasłonką i za chwilę zabrali na badanka, dr w tym czasie zszywał, po chwili przynieśli mi go do przytulenia, już opatulonego, a dr dalej zszywał wytuliłam to małe, cieplutkie ciałko i zabrali go na noworodki - mąż już tam czatował, a dr dalej mnie zszywał i tak jak zazwyczaj cięcie trwa ok. pół godziny u mnie trwało godzinę i piętnaście minut. Ale efekt jest niezły- blizna może cm dłuższa, ale dużo, dużo ładniejsza niż poprzednio. potem było standardowo, cały dzień i noc na sali pooperacyjnej, gdzie przynosili mi Maluszka na przytulanie i pierwsze karmienie. Trochę mi przykro było tylko, że męża zobaczyłam tylko przez chwilę na korytarzu, bo na pooperacyjną nie wolno mu było wejść, ale zadzwonił do mnie i tak pięknie podziękował za drugiego synka, że beczałam jak głupia

Ola, Ania, Ślimaczek moje gratulacje!



Fajny porod

ale skad taka waga,ojoj????

nasza wazy teraz 3600,tzn tydzien temu wazyla.moze tez dobijemy do ponad 4
Cytat:
Napisane przez ktosiula Pokaż wiadomość
Ja też i znając życie będzie cisza ;P Ale możemy być dla siebie parą



Co za ludzie
Nie strasz tą zimą, ja nie chcę! Chcę na długie spacerki chodzić a nie brnąć w zaspach przy temperaturze - 20 stopni :P Lepiej pokaż misia z uszami



Mogę Ci upiec spodobało mi się



No i się znowu wzruszyłam - wystarczyło ostatnie zdanie
Dzięki za opis

Co tam pichcicie na obiad? Bo ja ostatnio jakoś weny nie mam. Została mi kalafiorowa z wczoraj i zrobię kluski śląskie z cebulką.
ja tez nie chce zimy...

przed swietami moze buc bialo,ale 27.12 niech juz sie stopi:p

ja mam pierogi ruskie,a maz z,miesem:p
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Kciuki dla Ani:kciuk i:
lusesita23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 15:14   #3019
basiula19
Zadomowienie
 
Avatar basiula19
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 1 320
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

babku ale ja dostałam o 22 dawke niby próbna a o 22:30 własciwa a o 23 urodziła sie mała także powinno jeszcze działać przecież.......tylko przy wkuwaniu pani cos mówiła że w nie te kręgi sie wbiła że wyżej bo nie zauwazyła moze to miało znaczenie..............
__________________
23.10.2010 Razem na Zawsze

10.11.2011 Mikołajek już jest z nami
basiula19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 15:18   #3020
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

dziewczyny mam pytanie jak odciągnięcie mleko i stoi w temp. pokojowej to podajecie je w tej temp czy podgrzewacie do tych 37 stopni?
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 15:27   #3021
Trele_Morele
Zakorzenienie
 
Avatar Trele_Morele
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 4 702
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez dizi Pokaż wiadomość
Babku, Basiula za opisy.

To i ja wkleję swój, a co - uprzedzam tylko, może zawierać drastyczne elementy


12.11- zgłosiłam się na ktg, skurcze zapisały się spore, ale nieregularne, ze względu na skończony 38 t i poprzednie cięcie dr zadecydował o pozostawieniu mnie już w szpitalu, jeszcze tylko szybkie USG i zonk- jakim cudem mój Szkrabik przybrał aż tyle? Na usg wyszło, że Adaśko waży- 4300, 4400, a 3 tyg wcześniej waga była 3070. Po usg wszystko jasne- nie mam co marzyć nawet o porodzie SN - tylko cięcie Zabrali mnie na patologię i kazali odpoczywać, po chwili przychodzi położna i mówi, żeby na 7.00 rano się przygotować, pójdziemy na porodówkę bo będą ciąć Oczywiście nocka nieprzespana.

13.11 - na porodówce. Podłączyli mnie pod ktg, kroplówkę i czekam. Ze mną na sali jeszcze jedna dziewczyna czeka na CC. Męża na razie nie mogli wpuścić, lekarze na odprawie, a ja w stresie. Po chwili przychodzi położna, zerka na nasze wykresy, u sąsiadki ok, podchodzi do mnie i uśmieszek " o Pani to tutaj ładnie rodzi, czuje Pani skurcze?" - a ja zdziwiona mówię, że tak w skali do 10 to 3, może 4, ale tak nieszczególnie, poleciała po lekarza, ten zaskoczony jak to można nie czuć skurczy i szybka decyzja- spotykamy się za 5 minut na sali operacyjnej. Zadzwoniłam szybko do męża, a ten akurat poza zasięgiem. Godzina 8. 24 leżę już stole, anestozjolog (fajna babka) zaczyna coś podśpiewywać pod nosem - aż zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie wzionęła sobie jakiegoś gazu czy coś. Przyszedł operator, zasłonili mnie zasłonką, poczułam tylko jeszcze jak dr przejechał tym płynem dezynfekującym po brzuchu i czuję, że coś jest nie tak, słabszy oddech, kręci się w głowie i mam mroczki przed oczami- myślę sobie, że zaraz im tu odlecę, zdołałam tylko wydusić, że mi słabo, anestezjolog rzuciła okiem na monitorki - bradykardia, szybko podała mi jakiś lek, nic, druga dawka, nic, inny lek i ok, wracam do normalności. W samą porę, po dosłownie 2 minutkach usłyszałam - jest! chłop jak dąb, zdążyłam tylko pomyśleć czemu go nie słyszę i w tym momencie rozległ się ten najpiękniejszy dźwięk świata-pierwszy krzyk dziecka pokazali mi go nad zasłonką i za chwilę zabrali na badanka, dr w tym czasie zszywał, po chwili przynieśli mi go do przytulenia, już opatulonego, a dr dalej zszywał wytuliłam to małe, cieplutkie ciałko i zabrali go na noworodki - mąż już tam czatował, a dr dalej mnie zszywał i tak jak zazwyczaj cięcie trwa ok. pół godziny u mnie trwało godzinę i piętnaście minut. Ale efekt jest niezły- blizna może cm dłuższa, ale dużo, dużo ładniejsza niż poprzednio. potem było standardowo, cały dzień i noc na sali pooperacyjnej, gdzie przynosili mi Maluszka na przytulanie i pierwsze karmienie. Trochę mi przykro było tylko, że męża zobaczyłam tylko przez chwilę na korytarzu, bo na pooperacyjną nie wolno mu było wejść, ale zadzwonił do mnie i tak pięknie podziękował za drugiego synka, że beczałam jak głupia

Ola, Ania, Ślimaczek moje gratulacje!
Fajny opis
Czyli CC mialas zrobione dlatego ze waga małego spora tak?
Wydaje mi sie ze lekarz ktory robił Ci usg musiał sie pomylic , bo to chyba nie mozliwe 1.2kg w 3 tygodnie?
Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
No tak tylko w szpitalu kazali mi go wybudzać tak żeby karmienia były najpóźniej co 3h, więc się zastanawiam jak długo mam to robić.
Aha , zle zrozumiałam
Mysle ze jesli ładnie przybiera przez np 4 tygodnie to jeden tydzien moze odpusc z wybudzaniem I zobacz jak waga sie trzyma ..


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 16:26 ---------- Poprzedni post napisano o 16:18 ----------

Cytat:
Napisane przez basiula19 Pokaż wiadomość
babku ale ja dostałam o 22 dawke niby próbna a o 22:30 własciwa a o 23 urodziła sie mała także powinno jeszcze działać przecież.......tylko przy wkuwaniu pani cos mówiła że w nie te kręgi sie wbiła że wyżej bo nie zauwazyła moze to miało znaczenie..............
jeszcze Ci o tym powiedziała

Chyba rozszyfrowałam moja terrorystke
Przyszla moja mama. Połozyła sie z nia na chwile I spia obie juz 2h .
Ona potrzebuje towarzystwa do spania



Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 16:27 ---------- Poprzedni post napisano o 16:26 ----------

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
dziewczyny mam pytanie jak odciągnięcie mleko i stoi w temp. pokojowej to podajecie je w tej temp czy podgrzewacie do tych 37 stopni?
Podgrzewam.
Na poczatku tego nie robiłam I nie chciała butli ciagnać.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Majeczka

KCIUKI DLA ANI


Trele_Morele jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 15:27   #3022
Miss Triss
Zadomowienie
 
Avatar Miss Triss
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 1 050
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez ryba91 Pokaż wiadomość
moj maz kupił mi rano przed praca chleb wszystko byloby ok gdyby nie byl cebulowy......... a takie pyszne sniadanie sobie zrobilam...


lusesita- a moje nawet na małego nie reagują... podejda powachaja i ida.. ta jedna czasem polozy sie obok ale jak maly zacxyna plakac to ucieka i obserwuje z odległosci
Chlebek cebulowy,pyszności. Jeśli Ty nie jesz to ja zjem z wielką ochotą.
Cytat:
Napisane przez Trele_Morele Pokaż wiadomość
Ja na poczatku bylam glodna nonstoper. W koncu w ciazy porzadnie sobie zoladek rozciagłam .. Teraz dla odmiany głodu nie czuje I czesto jem jak mi sie przypomni.

Co do karmienia. Mysle ze dziecko samo Ci da znac kiedy bedzie mialo dosc.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 15:09 ---------- Poprzedni post napisano o 15:05 ----------

Moja znajoma dała córce na imie Zara. Podoba Wam sie?


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Z tego co mi świta to jakaś aktorka też nazwała swoją córkę Zara. Mi osobiście się podoba tylko szkoda,że to jest też nazwa sieciówki z ubraniami i nieodzownie się z tym kojarzy.
Cytat:
Napisane przez ktosiula Pokaż wiadomość
Ja też i znając życie będzie cisza ;P Ale możemy być dla siebie parą



Co za ludzie
Nie strasz tą zimą, ja nie chcę! Chcę na długie spacerki chodzić a nie brnąć w zaspach przy temperaturze - 20 stopni :P Lepiej pokaż misia z uszami



Mogę Ci upiec spodobało mi się



No i się znowu wzruszyłam - wystarczyło ostatnie zdanie
Dzięki za opis

Co tam pichcicie na obiad? Bo ja ostatnio jakoś weny nie mam. Została mi kalafiorowa z wczoraj i zrobię kluski śląskie z cebulką.
Bardzo chętnie przyjmę jakąś malutką paczuszkę pierniczków od Ciebie! Ale byś mnie rozpieściła!
__________________
Dziecko to uwidoczniona miłość.
- Novalis -

Miss Triss jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 15:32   #3023
De28
Wtajemniczenie
 
Avatar De28
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Nordrhein-Westfallen
Wiadomości: 2 996
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Zazdroszcze wam porodow z ZZo. Ja oba mialam bez. 18 i 16 godzin.
Fajna rzecz, ale przeciez moze byc tyle powiklan. Ja podpisalam zgode na Zzo ale mi nie dano.Niby najpierw bylo za wczesnie (po 12 godzinach skurczy bez przerw) a potem niby za pozno.Taaaaa


Byla u mnie polozna i dala mi cwiczenia na miesnie kegla.A od stycznia ide do niej na kurs gimnastyki po porodzie.Podobno daje wyciska na miesnie brzucha.
__________________


Daniel

Christian
De28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 15:34   #3024
Kociak85
Zadomowienie
 
Avatar Kociak85
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 569
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Miss Triss Pokaż wiadomość
Ktosiula, Mya, Ty i ja mamy praktycznie ten sam termin porodu i u żadnej ani widu ani słuchu żeby coś się zbliżało. Wydaje mi się, że razem się przeterminujemy i razem wylądujemy na porodówkach. Takie coś mam przeczucie ... tylko ciekawe jak się sprawdzi.
No, może będziemy rodzić nie parą tylko dwoma parami, w sensie, że wszystkie jednego dnia

ryba, w kwestii ciuszków na chrzciny - mi się najbardziej podoba pierwsza opcja, ta z HM. Lubię właśnie takie rzeczy. A kiedy planujecie te chrzciny robić? Bo ta sukienka dla Ciebie ładna, ale też mi się wydaje, że raczej pasuje na cieplejsze już dni...

Cytat:
Napisane przez Trele_Morele Pokaż wiadomość

Moja znajoma dała córce na imie Zara. Podoba Wam sie?
eeee... za bardzo kojarzy mi się z moją pracą
I znam jeszcze psa, co ma tak na imię

składniki na ciasto kupione, ale będę robić je wieczorem.



__________________
06.12.2013 - Iga
20.06.2016 - Olek
Kociak85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 15:38   #3025
domii29
Zakorzenienie
 
Avatar domii29
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 10 572
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez dizi Pokaż wiadomość
Babku, Basiula za opisy.

To i ja wkleję swój, a co - uprzedzam tylko, może zawierać drastyczne elementy


12.11- zgłosiłam się na ktg, skurcze zapisały się spore, ale nieregularne, ze względu na skończony 38 t i poprzednie cięcie dr zadecydował o pozostawieniu mnie już w szpitalu, jeszcze tylko szybkie USG i zonk- jakim cudem mój Szkrabik przybrał aż tyle? Na usg wyszło, że Adaśko waży- 4300, 4400, a 3 tyg wcześniej waga była 3070. Po usg wszystko jasne- nie mam co marzyć nawet o porodzie SN - tylko cięcie Zabrali mnie na patologię i kazali odpoczywać, po chwili przychodzi położna i mówi, żeby na 7.00 rano się przygotować, pójdziemy na porodówkę bo będą ciąć Oczywiście nocka nieprzespana.

13.11 - na porodówce. Podłączyli mnie pod ktg, kroplówkę i czekam. Ze mną na sali jeszcze jedna dziewczyna czeka na CC. Męża na razie nie mogli wpuścić, lekarze na odprawie, a ja w stresie. Po chwili przychodzi położna, zerka na nasze wykresy, u sąsiadki ok, podchodzi do mnie i uśmieszek " o Pani to tutaj ładnie rodzi, czuje Pani skurcze?" - a ja zdziwiona mówię, że tak w skali do 10 to 3, może 4, ale tak nieszczególnie, poleciała po lekarza, ten zaskoczony jak to można nie czuć skurczy i szybka decyzja- spotykamy się za 5 minut na sali operacyjnej. Zadzwoniłam szybko do męża, a ten akurat poza zasięgiem. Godzina 8. 24 leżę już stole, anestozjolog (fajna babka) zaczyna coś podśpiewywać pod nosem - aż zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie wzionęła sobie jakiegoś gazu czy coś. Przyszedł operator, zasłonili mnie zasłonką, poczułam tylko jeszcze jak dr przejechał tym płynem dezynfekującym po brzuchu i czuję, że coś jest nie tak, słabszy oddech, kręci się w głowie i mam mroczki przed oczami- myślę sobie, że zaraz im tu odlecę, zdołałam tylko wydusić, że mi słabo, anestezjolog rzuciła okiem na monitorki - bradykardia, szybko podała mi jakiś lek, nic, druga dawka, nic, inny lek i ok, wracam do normalności. W samą porę, po dosłownie 2 minutkach usłyszałam - jest! chłop jak dąb, zdążyłam tylko pomyśleć czemu go nie słyszę i w tym momencie rozległ się ten najpiękniejszy dźwięk świata-pierwszy krzyk dziecka pokazali mi go nad zasłonką i za chwilę zabrali na badanka, dr w tym czasie zszywał, po chwili przynieśli mi go do przytulenia, już opatulonego, a dr dalej zszywał wytuliłam to małe, cieplutkie ciałko i zabrali go na noworodki - mąż już tam czatował, a dr dalej mnie zszywał i tak jak zazwyczaj cięcie trwa ok. pół godziny u mnie trwało godzinę i piętnaście minut. Ale efekt jest niezły- blizna może cm dłuższa, ale dużo, dużo ładniejsza niż poprzednio. potem było standardowo, cały dzień i noc na sali pooperacyjnej, gdzie przynosili mi Maluszka na przytulanie i pierwsze karmienie. Trochę mi przykro było tylko, że męża zobaczyłam tylko przez chwilę na korytarzu, bo na pooperacyjną nie wolno mu było wejść, ale zadzwonił do mnie i tak pięknie podziękował za drugiego synka, że beczałam jak głupia

Ola, Ania, Ślimaczek moje gratulacje!
ostatnim zdaniem rozwaliłaś mnie na łopatki... aż się popłakałam bo mi się mój Damian przypomniał jak zaraz po porodzie mnie całował i płakał ze szczęścia

Cytat:
Napisane przez Mya1989 Pokaż wiadomość
Ja będę na pewno


no w głowie mi się nie mieści, że go nie wpuściła

Uszaka wkleję później, bo tż ma na swoim telefonie zdjęcie
A zima to taka mogłaby być bezśnieżna, chociaż mi tęskno za śniegiem. Juz czuje atmosferę świąt, a najchętniej to bym już choinke ubrała

---------- Dopisano o 14:41 ---------- Poprzedni post napisano o 14:40 ----------

a na obiad mam ziemniaki w łupinkach i serek wiejski. Codziennie od tygodnia jem to na zmianę z nalesnikami
Mam dokładnie tak samo, pociesza mnie to że w tym roku ubiorę aż 2 choinki tutaj i u rodziców - już zapowiedziałam . A co do atmosfery świątecznej to właśnie próbowałam uśpić Jaśka i zamiast kołysanek włączyłam piosenki świąteczne

Cytat:
Napisane przez Miss Triss Pokaż wiadomość
No to faktycznie mało miejsca mielibyście u Twoich rodziców i nie dziwię się, że zamieszkaliście u mamy Damiana. Ale atmosfera w tym domu dobrze na Ciebie nie wpływa, a Jasio też na tym cierpi. Mogę tylko trzymać kciuki aby było dobrze i żeby już więcej nie było konfliktów między Wami.

Wydaje mi się, ze na zdjęciach nie wyjdą tak źle. Zawsze możesz kupić ten komplet i zobaczyć jak Mały będzie w nim wyglądał, a wtedy najwyżej dokupisz inne spodnie do bodziaka i będzie git.
Widocznie można -tak samo jak robot wielofunkcyjny "Kasia", czy płyn do mycia naczyń "Ewa".

za ogarnięcie męża i zarejestrowanie!

Jeej, ale ładne te pajacyki! Prezent od wuja pierwsza klasa!
Teściowa jest bardzo irytująca ale póki co jest naprawdę dobrze, tylko ciekawe na jak długo

---------- Dopisano o 15:38 ---------- Poprzedni post napisano o 15:36 ----------

Włączyłam właśnie suszarkę żeby wysuszyć włosy a siedzę i dmucham po sobie bo mi zimno A Jasiek leży i przeżuwa w buzi to co się mu zwróciło kombinowałam żeby mu to jakoś "wylać" z buzi ale nie ma szans nawet
domii29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 15:47   #3026
lusesita23
Zakorzenienie
 
Avatar lusesita23
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: mazury
Wiadomości: 9 887
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Kociak85 Pokaż wiadomość
No, może będziemy rodzić nie parą tylko dwoma parami, w sensie, że wszystkie jednego dnia

ryba, w kwestii ciuszków na chrzciny - mi się najbardziej podoba pierwsza opcja, ta z HM. Lubię właśnie takie rzeczy. A kiedy planujecie te chrzciny robić? Bo ta sukienka dla Ciebie ładna, ale też mi się wydaje, że raczej pasuje na cieplejsze już dni...


eeee... za bardzo kojarzy mi się z moją pracą
I znam jeszcze psa, co ma tak na imię

składniki na ciasto kupione, ale będę robić je wieczorem.



a kto będzie moją parą na 2/12 albo 5/12
niunia?
__________________
Kciuki dla Ani:kciuk i:
lusesita23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 15:50   #3027
Mya1989
Zakorzenienie
 
Avatar Mya1989
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Dziwnów
Wiadomości: 4 968
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez domii29 Pokaż wiadomość
ostatnim zdaniem rozwaliłaś mnie na łopatki... aż się popłakałam bo mi się mój Damian przypomniał jak zaraz po porodzie mnie całował i płakał ze szczęścia



Mam dokładnie tak samo, pociesza mnie to że w tym roku ubiorę aż 2 choinki tutaj i u rodziców - już zapowiedziałam . A co do atmosfery świątecznej to właśnie próbowałam uśpić Jaśka i zamiast kołysanek włączyłam piosenki świąteczne



Teściowa jest bardzo irytująca ale póki co jest naprawdę dobrze, tylko ciekawe na jak długo

---------- Dopisano o 15:38 ---------- Poprzedni post napisano o 15:36 ----------

Włączyłam właśnie suszarkę żeby wysuszyć włosy a siedzę i dmucham po sobie bo mi zimno A Jasiek leży i przeżuwa w buzi to co się mu zwróciło kombinowałam żeby mu to jakoś "wylać" z buzi ale nie ma szans nawet
ja nie pamiętam kiedy odczuwałam az tak bardzo atmosferę świąt, najchętniej to bym zrobiła z całego domu choinkę masakra

Co do suszarki muszę sie przyznac, ze ja jestem od takiego nadmuchiwania siebie uzależniona kocham ciepełko i jak tylko mi zimno lub źle, smutno to się grzeje. Ale ostatania jest niezła, bo już 3 lata wytrzymuje - to moja rekordistka:x
__________________
Samotna mama od 6.03. :/



Ulka
28.11.2013r.
55cm, 3180g
Mya1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 15:52   #3028
domii29
Zakorzenienie
 
Avatar domii29
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 10 572
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez Mya1989 Pokaż wiadomość
ja nie pamiętam kiedy odczuwałam az tak bardzo atmosferę świąt, najchętniej to bym zrobiła z całego domu choinkę masakra

Co do suszarki muszę sie przyznac, ze ja jestem od takiego nadmuchiwania siebie uzależniona kocham ciepełko i jak tylko mi zimno lub źle, smutno to się grzeje. Ale ostatania jest niezła, bo już 3 lata wytrzymuje - to moja rekordistka:x
Czy Ty przypadkiem nie jesteś moją siostrą ? Bo jeśli chodzi o ubieranie choinki i całego domu i nadmuchiwanie suszarką to jesteśmy identyczne
domii29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 15:58   #3029
Mya1989
Zakorzenienie
 
Avatar Mya1989
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Dziwnów
Wiadomości: 4 968
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

ja mogę być parą na grudzień, a najlepiej 1.12, tak jakoś mi się ta data podoba. Ostatnio tż nawet mówiłam, że Ula może wyjść 1.12

---------- Dopisano o 15:54 ---------- Poprzedni post napisano o 15:52 ----------

Cytat:
Napisane przez domii29 Pokaż wiadomość
Czy Ty przypadkiem nie jesteś moją siostrą ? Bo jeśli chodzi o ubieranie choinki i całego domu i nadmuchiwanie suszarką to jesteśmy identyczne
haha, ale ja nigdy nie czułam atmosfery świąt, bo u mnie święta zawsze były takie same -superrodzinne i wgl, ale po 2 latach tutaj doceniam fakt, że będziemy już w wyremontowanym mieszkaniu, z Ulką i wgl. A na Świeta jedziemy do mojego brata to juz wgl Ostatnio jechałam i było tak szaro i buro i mówię do tż: ale mi sie świątecznie zrobiło, a nawet śniegu nie ma

A co do siostrzeństwa - nigdy nie wiadomo gdzie Twój lub mój tata się szlajali

---------- Dopisano o 15:58 ---------- Poprzedni post napisano o 15:54 ----------

Bożenka mnie kłuje
__________________
Samotna mama od 6.03. :/



Ulka
28.11.2013r.
55cm, 3180g
Mya1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 16:02   #3030
lubieolowki
Raczkowanie
 
Avatar lubieolowki
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 328
Dot.: Ręce składam, modły wznoszę - CHCĘ MIEĆ PORÓD JAK NEMOSEK Mamy XI-XII 2013. cz

Cytat:
Napisane przez lusesita23 Pokaż wiadomość
a kto będzie moją parą na 2/12 albo 5/12
niunia?
JAAAA!!!!!!!!!! Ja chcę być!
__________________
29.06 ślubowaliśmy

Kubusiek rośnie!



25/08 - go! 2/7
01/09
08/09
15/09
22/09
29/09

lubieolowki jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:40.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.