|
|
#3271 | ||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
Cytat:
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
||
|
|
|
#3272 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: B-stok :)
Wiadomości: 385
|
Dot.: Koty - część VII
Malla, twoja kocica też wydaje śmieszne dzwieki jak nosi mysz?
__________________
We wszystkim trzeba umieć uchwycić odpowiedni moment. http://mi-mundo-subterraneo.blogspot.com/ |
|
|
|
#3273 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 757
|
Dot.: Koty - część VII
Obcięliśmy pazurki.
Ja trzymałam piękno i naciskałam łapkę, a mój chuop obcinał. Piękno meczało jak koza i bardzo płakało, choć żadna krzywda mu się nie działa.
__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on
|
|
|
|
#3274 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Koty - część VII
Nie, o dziwo w trakcie zabawy jest cicha.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#3275 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: B-stok :)
Wiadomości: 385
|
Dot.: Koty - część VII
nie mogę spać z myślą, że coś mogło się stać mojej kotce. dałam ogłoszenia o zaginięciu wszędzie gdzie mogłam, w ciągu dnia porozwieszam ogłoszenia i popytam sąsiadów, może ktoś coś widział. ;(
__________________
We wszystkim trzeba umieć uchwycić odpowiedni moment. http://mi-mundo-subterraneo.blogspot.com/ |
|
|
|
#3276 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
Mam nadzieję, że się znajdzie
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins |
|
|
|
|
#3277 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 861
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
w ciągu pierwszych kilku dni od zaginięcia kotka jest prawdopodobnie gdzieś bardzo blisko, jeśli wypadła z okna, to pewnie gdzieś pod blokiem, w krzakach, moze wskoczyła do piwnicy albo do jakiejś innej dziury. Szukaj jej późno wieczorem i wcześnie rano, weź latarkę, żeby widzieć błyski kocich oczu. Najważniejsze, żeby dokładnie przeczesać najbliższą okolicę, bo przestraszony kot się chowa, raczej nie siedzi na widoku, żeby każdy mógł go zobaczyć. |
|
|
|
|
#3278 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Bdg
Wiadomości: 14 589
|
Dot.: Koty - część VII
Ja mam do Was pytanie - jak oduczyć kota gryzienia po rękach?
__________________
おはよう! anna mun kaikki kestää! ![]() |
|
|
|
#3279 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: Italia
Wiadomości: 2 390
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
Tu ESFFIRA pisze tak jak ja robiłam bo miałam taki przypadek ze Snoopim ze jak poszedł obleciec swój teren ( mieszkam na końcu swiata , gdzie jest bezpiecznie ) to dwa dni go nie było , ja dwa dni chodząc z mężem i wołając go , zagladajac w każda możliwa kocia kryjowke i kota ani nie widać ani nie słychać , minęło te dwa dni , trzeciego po południu kot miauczy pod drzwiami , milutki , tak jakby wyglaskany i o dziwo nie głodny ( moje koty raczej nie jedzą na polu , wychodzą zawsze pojedzone i na krótko ) doszliśmy do wniosku ze ktoś go zamknął w domu bo pachnial jak powiedział mój maz " innymi rekami " Historii mojej kotki Giulietty juz nie bede któryś raz powtarzać , ale tez sama wróciła do domu Tak więc jeżeli kotka jest wychodząca i zawsze wracała to powinna przyjść , tu możliwe moze być albo zamknięcie gdzies lub jakiś wypadek losowy Trzymam kciuki zeby sie znalazła , zawsze tak robię jak czytam ze zaginął kot , bo wiem jak sie czuja właściciele , nie każdy kot usiedzi w domu , natura kocia bywa rozna tak jak każdy kot jest inny ja miałam trzy , teraz mam dwa i Snoopy jest jak anioł a Giulietta jak diablica
__________________
Edytowane przez Anitast Czas edycji: 2013-11-27 o 10:42 |
|
|
|
|
#3280 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: B-stok :)
Wiadomości: 385
|
Dot.: Koty - część VII
znazłam, okazało się, że była blisko, podwórko obok. Nawet sasiad się zdziwił, że rano zaglądając do szopy nie zobaczył jej a ona sie nawet nie odezwała tak była zachomikowana tam, najwidoczniej dobry sen miała skoro nie slyszala mnie jak wołałam ją w nocy.
teraz spi w pudełku po puzzlach ![]() Dzięki dziewczyny za trzymanie kciuków jednak sprawdza się, że w grupie siła
__________________
We wszystkim trzeba umieć uchwycić odpowiedni moment. http://mi-mundo-subterraneo.blogspot.com/ |
|
|
|
#3281 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
To teraz ją zaczipuj, zamontuj gps i na smycz
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins |
|
|
|
|
#3282 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: Italia
Wiadomości: 2 390
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
![]() w zwiazku z tym gdzie Twoja kotka byla przypomniało mi sie ze kiedys mój pierwszy kot Fuffy został przypadkiem zamknięty w stodole u właścicieli apartamentu który wynajmujemy , na szczęście ten głośno milczał jak maz go wolał dlatego szybko sie znalazł i szczęście bramka nie była zamnknieta na kłodke i kot został uwolniony , usmialismy sie potem ze pewnie sobie przynal w sianie
__________________
|
|
|
|
|
#3283 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: B-stok :)
Wiadomości: 385
|
Dot.: Koty - część VII
moj poprzedni kot za pierwszym razem tez zostal zamkniety na cale trzy dni w garazu przez przyadek u innego sąsiada, dobrze,ze cos go tknelo,zeby tam zajrzec i ujrzal jak moj "dywanik" spi sobie w najlepsze na dachu jego samochodu
oczywiście samochód był do mycia, cały zadeptany przez malutkie stopki niestety za drugim razem jak go wypuściłam ( w kwietniu tego roku) zaginął i nie wrócił, wydaje mi się, że został zabrany, tym bardziej, że każdy kto go widział to mu ślinka ciekła na jego widok (zwykły dachowiec z dłuższa sierścią i nieziemsko szary ). PS. czy któraś z was karmi/karmiła swoje puchate kulki karmą orijen albo taste of wild lub sanabelle, jak u was się sprawdza, koty chętnie jedzą?
__________________
We wszystkim trzeba umieć uchwycić odpowiedni moment. http://mi-mundo-subterraneo.blogspot.com/ |
|
|
|
#3284 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins |
|
|
|
|
#3285 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 796
|
Dot.: Koty - część VII
Dziewczyny, ja wiem ze już kiedys była mowa nt. co zrobic z kotem na czas 2-tygodniowego wyjazdu, ale temat powraca jak bumerang. Najblizsza rodzina nie chce zabrac do siebie Myszki i zajac się Nia na czas Naszego wyjazdu. Nam na tym bardzo zalezy (i możliwe ze zalezy od tego Nasza przyszłość/praca itp.), gdyby nie było takiej konieczności nie wyjeżdżalibyśmy. Nie mamy pojecia co robic w tej sytuacji. Mamy sasiada, który od czasu do czasu jak Nas nie było 2-3 dni w domu to przychodzil i doglądał kotki, ale teraz w Polowie grudnia będą mieć dziecko i nie chce im sprawiac klopotu zajmowaniem się kotem (a może jednak próbować zapytac?), druga opcja to moja przyjaciolka która przyjeżdżała by nocowac, ale tylko na 2-3 dni po pracy z drugiego miasta. Maz ma rozmawiac tez ze swoim kolega, który może zgodzilby się przyjeżdżać wieczorem doglądać kotka, ale to tez tylko wieczorem i nie wiem czy to dobre rozwiązanie ze miałaby towarzystko tylko wieczorem na 1-1,5 godziny, opróżnienie kuwety, wymiane wody i jedzenia, może troche zabawy. Mam WIELKIE obawy czy Mysza się nie zanudzi przez ten czas. Jest mi smutno i zle bo nie widze doskonalego rozwiązania. Nie mam zamiaru oddawac jej tez do jakiegos hotelu opiekunczego. Brak mi rozwiązania i wyjscia z tej trudnej sytuacji. Do wyjazdu zostal niecaly miesiąc a my jesteśmy w kropce.
|
|
|
|
#3286 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: Italia
Wiadomości: 2 390
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
Jak sie ma takie piękności w domu to tylko trzymać zamnkniete ![]() Moje koty to wszystkie znalezione Fuffy był w typie syjama pregowany , pies nie kot , przylepa , gadula , czyli wszędzie tam gdzie ty Snoopy szary jak pluszowy miś według Veta ma coś w sobie z kartuza bardzo spokojny kot aż strach mi go bylo wypuszczac zeby nikt go nie ukradł przyszedł od sąsiadów i wybrał nasz dom na swój dom Giulietta moja diablica , czarna mala kotka europejka , moje dziecko ( zdjęcia w moim albumie ) Co do suchej karmy moje koty wyprobowaly wszystkie no prawie wszystkie suche karmy dostępne w Zooplusie , i z tych co piszesz bezzbozowki były dobre i jadalne ale tylko przez chwile , Sanabelle według mnie ma za małe chrupki ( jestem uczulona , bo Fuffy miał problemy z zębami i musiał mieć wieksze chrupki zeby gryzl a nie lykal ) ale karma dobra bez problemów w kuwecie , jeżeli chcesz próbować , to kupuj małe opakowania na próbę bo każdy kot lubi co innego
__________________
|
|
|
|
|
#3287 | |
|
KOTerator
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 7 330
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
|
|
|
|
|
#3288 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 796
|
Dot.: Koty - część VII
|
|
|
|
#3289 |
|
KOTerator
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 7 330
|
Dot.: Koty - część VII
Ale w dobrym hotelu miałaby swój pokój i byłaby cisza.
Myślałaś nad petsitterem? |
|
|
|
#3290 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: Italia
Wiadomości: 2 390
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
![]() Sama rozważam takie rozwiazanie jeśli bede jechać do Polski a nie bede mogła jechać autem , w przeciwnym razie zabieramy sie z kotami samochodem .
__________________
Edytowane przez Anitast Czas edycji: 2013-11-27 o 12:31 |
|
|
|
|
#3291 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 796
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
---------- Dopisano o 12:29 ---------- Poprzedni post napisano o 12:28 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#3292 | |||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Nie ma możliwości, by kot pomieszkał z przyjaciółką albo tym kolegą? W Gdańsku na pewno znajdziesz petsittera. We Wrocławiu są
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|||
|
|
|
#3293 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: Italia
Wiadomości: 2 390
|
Dot.: Koty - część VII
Ja mam 2,5 tys.km do PL i jeżeli bede mogła koty zabrac autem to chyba bede musiała je usypiac
Petsitter tez dobra opcja jeżeli nie masz możliwości załatwienia znajomego , kolegi , sąsiada , chociaż zawsze lepiej znajomi Nie wiem czy jest tu ktoś kto ma doświadczenia z petstterami ??? dobrze by było poznać opinie takiej współpracy
__________________
|
|
|
|
#3294 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 796
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
|
|
|
|
|
#3295 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: Italia
Wiadomości: 2 390
|
Dot.: Koty - część VII
Myśle podobnie
__________________
|
|
|
|
#3296 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 697
|
Dot.: Koty - część VII
Jako petsitter mogę Ci tylko podpowiedzieć kilka rzeczy, jeśli byś się jednak zdecydowała - szukaj osoby, która podpisuje umowę, koniecznie podpisz oświadczenie o przekazaniu kluczy, poproś sąsiada, żeby zajrzał raz czy dwa, czy wszystko w porządku i powiadom o tym petsittera, żeby zawału nie dostał, że coś ruszone
![]() Raz szłam do kotów i słyszę za drzwiami mieszkania odkurzanie myślałam, że coś z moją głową nie tak skoro słyszę, że koty odkurzają, ale okazało się, że pani do sprzątania miała swoje klucze ![]() I w sytuacji strachliwej kotki zaproś petsittera najpierw raz czy dwa przed wyjazdem do domu, żeby kotka zapoznała się z zapachem, ja takie wizyty robię gratis Aha, i sama też korzystam z usług petsitterki, jak wyjeżdżam, tylko ja najpierw woziłam do dziewczyny swoje koty, dopiero potem zdecydowałam, że będzie lepiej, jak ona będzie do nich przyjeżdżać. Tez miałam stracha, ale okazało się, że wszystko było ok, ostatnio pełne 2 tygodnie nas nie było i nic się nie działo. Edytowane przez ziazik Czas edycji: 2013-11-27 o 13:51 |
|
|
|
#3297 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 548
|
Dot.: Koty - część VII
Cytat:
![]() Daj jej zdjęcia
|
|
|
|
|
#3298 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Koty - część VII
Kurczę, moje koty to co najwyżej spuszczają wodę...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#3299 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 535
|
Dot.: Koty - część VII
Mam ten komfort że gdy wyjeżdżamy z kotami zostaje moja mama.
Gdyby były w okolicy hotele dla zwierząt w takim standardzie jaki pokazywała kiedyś Rybiorek to może bym oddała tam koty. Ale nie ma a te które są nie wzbudzają mojego zaufania. Ja bym zostawiła koty pod opieką petsittera ale tak jak pisze Zazik - umowa, sprawdzenie, może poprosiłabym o referencje albo o kontakt do kogoś kogo kotami ta osoba już się zajmowała. Wolałabym, żeby koty były w środowisko które znają.
__________________
"Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy." Faith Resnick Mój facebook
|
|
|
|
#3300 |
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Koty - część VII
A powiedzcie mi, ile koty aklimatyzują się w nowym miejscu? Bo jeśli Tż dostanie pracę w Wawie, to najpierw mnie czeka wyprowadzka do pokoju na wynajem - do lutego na pewno, a potem docelowo do mieszkania przyjaciela w stolicy. Da się je jakoś na to przygotować?
__________________
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:20.




Uwielbiaja to
wyczaiła sposób na szybkie przemieszczanie myszy, tak niesie,ze zaczepia patyk o schody po czym puszcza i zadowolona leci za myszą. 

Ja trzymałam piękno i naciskałam łapkę, a mój chuop obcinał. Piękno meczało jak koza i bardzo płakało, choć żadna krzywda mu się nie działa. 




おはよう! 



