Rozstanie z facetem XXVIII - Strona 135 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-12-01, 17:04   #4021
Wikolek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 302
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Wikolek - taki facet to nie facet!!
:tuli:
No niestety, tym bardziej przykro, że to był mój najlepszy przyjaciel, któremu ufałam... No ale trudno, trzeba być silnym

Andrzejki spędzone u koleżanki od której nie miałam jak wrócić :P
Wikolek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 17:14   #4022
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

jak tak dalej pójdzie to chyba zwariuje...
cital, ktory dostalam jedynie troche mnie ożywił... brakuje pozytywnych bodźców żeby życie nabrało znowu kolorów i rozpędu... zamiast tego jestem ja sama ze swoimi natretnymi myslami i brakiem wiary, ze cokolwiek ma sens...
dzisiaj znowu mi sie snil ex... jakas glupota, ze napisal i odbanował mnie na fb. we snie miał kolejna dziewczyne, jeszcze gorsza od poprzedniej...
teraz z kolei z walacym sercem sprawdzalam, czy nie skasowal podpisu ze zdjecia...
tesknie za tym co bylo dobre cholernie, choć nie wyobrazam sobie zeby po tym jak mnie potraktowal dala mu szanse... nadal jestem zla za to, ze mnie to wszystko spotkalo...<w kłebek i pod kołdre> a najgorsze jest to, ze minelo tyle czasu i nic sie nie zmienia.

zas kolezanka ktora rozstala sie z mezem (grubo po 30) z kolei tryska radoscia i bez kompleksow daje sie podrywać pierwszemu lepszemu facetowi... zazdroszcze...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2013-12-01 o 17:17
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 17:59   #4023
Weronka9292
Raczkowanie
 
Avatar Weronka9292
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

A ja z kolei żyję bez niego, trzymam się świetnie, ale jedna rzecz nie daje mi spokoju - że to on mnie rzucił, i to jeszcze w taki sposób. Wiem że ostatecznie to ja go kopnęłam w dupę (jego żałosne próby utrzymania kontaktu), ale faktów nie zmienię.
Zostałam porzucona, jak zwyczajny śmieć, i moje duma baaardzo z tego powodu cierpi. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się coś takiego i to jest jedyne, z czym przy całym tym rozstaniu trudno mi się pogodzić.
Weronka9292 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 18:28   #4024
_Angelina_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Angelina_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Wikolek Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny! Zostało mi ostatnio zrobione okropne świństwo, którego niestety nie mogę wybaczyć po raz kolejny . Znów przegrałam z kumplami, znów został na mnie podniesiony głos praktycznie bez powodu, pora się ewakuować. Od ostatniej nieprzyjmnej sytuacji się z nim nie kontatkowałam, on ze mną też nie (zostawił mnie w nocy u koleżanki, nawet się nie spytał potem jak stamtąd wróciłam ). Zastanawiam się, czy powinnam zachować klasę i poinformować go o definitywnym końcu, czy po prostu zapomnieć o wszystkim i nie kontaktować się z nim nigdy więcej?
ja nie raz byłam tak zostawiana wiem jakie to uczucie. Z tymi kolagami też standard. Na Twoim miejscu bym się nie odzywała.
chcesz zakończyc ten związek??? czy może chcesz mu tylko utrzec nosa?
Cytat:
Napisane przez mevoykaa Pokaż wiadomość
Dziewczęta kochane, jak andrzejki?
u mnie rewelka! dużo alkoholu i rozbity nos ex


Cytat:
Napisane przez Wikolek Pokaż wiadomość
No niestety, tym bardziej przykro, że to był mój najlepszy przyjaciel, któremu ufałam... No ale trudno, trzeba być silnym

Andrzejki spędzone u koleżanki od której nie miałam jak wrócić :P
Wikolek to jak wróciłaś do domu??
Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
jak tak dalej pójdzie to chyba zwariuje...
cital, ktory dostalam jedynie troche mnie ożywił... brakuje pozytywnych bodźców żeby życie nabrało znowu kolorów i rozpędu... zamiast tego jestem ja sama ze swoimi natretnymi myslami i brakiem wiary, ze cokolwiek ma sens...
dzisiaj znowu mi sie snil ex... jakas glupota, ze napisal i odbanował mnie na fb. we snie miał kolejna dziewczyne, jeszcze gorsza od poprzedniej...
teraz z kolei z walacym sercem sprawdzalam, czy nie skasowal podpisu ze zdjecia...
tesknie za tym co bylo dobre cholernie, choć nie wyobrazam sobie zeby po tym jak mnie potraktowal dala mu szanse... nadal jestem zla za to, ze mnie to wszystko spotkalo...<w kłebek i pod kołdre> a najgorsze jest to, ze minelo tyle czasu i nic sie nie zmienia.

zas kolezanka ktora rozstala sie z mezem (grubo po 30) z kolei tryska radoscia i bez kompleksow daje sie podrywać pierwszemu lepszemu facetowi... zazdroszcze...
kochanie, jeszcze odzyskasz wiare w siebie. Ja stawiam na ruch. Wybrałam siłownie gdzie łazi duzo facetów i ide jutro na bieżnie
z tymi facetami to tylko ot tak, żeby oko na chwile na kims zawiesic. Na cchwile obecną nie chce żadnego
Cytat:
Napisane przez Weronka9292 Pokaż wiadomość
A ja z kolei żyję bez niego, trzymam się świetnie, ale jedna rzecz nie daje mi spokoju - że to on mnie rzucił, i to jeszcze w taki sposób. Wiem że ostatecznie to ja go kopnęłam w dupę (jego żałosne próby utrzymania kontaktu), ale faktów nie zmienię.
Zostałam porzucona, jak zwyczajny śmieć, i moje duma baaardzo z tego powodu cierpi. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się coś takiego i to jest jedyne, z czym przy całym tym rozstaniu trudno mi się pogodzić.
Tez jestem w podobnej sytuacji, cięzko mi z tym się pogodzić.
ale ten pajac nie jest pępkiem świata , musimy być ponad to
__________________
_Angelina_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 18:35   #4025
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Ja mam gorzej, bo wiem, ze moim celem jest bycie z kims, kochanie kogos, nie chce byc sama i zyc dla siebie. Bez milosci nie moge. A nie ma nikogo takiego dlatego nie czuje sie w pelni szczesliwa, mimo ze mam znajomych, przyjaciol, prace, zainteresowania.
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 18:40   #4026
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
Ja mam gorzej, bo wiem, ze moim celem jest bycie z kims, kochanie kogos, nie chce byc sama i zyc dla siebie. Bez milosci nie moge. A nie ma nikogo takiego dlatego nie czuje sie w pelni szczesliwa, mimo ze mam znajomych, przyjaciol, prace, zainteresowania.
witam w klubie...
i jeszcze zamiast ten fakt akceptować i sobie radośnie egzystować to zastanawiam się co ze mną nie tak... nawet on się dziwił, że jestem sama. i jeszcze mimo, że lubię być wśród ludzi to nie mam wielu oddanych znajomych i to też mnie przybija, że ciągle bez końca użalam się nad sobą...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2013-12-01 o 18:42
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 18:48   #4027
Madiha
Zadomowienie
 
Avatar Madiha
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 127
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Kurde mysle czy podziekowac za wspolprace czy nie. Tak duzo sprzecznych sygnalow :<
Madiha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 19:01   #4028
Wikolek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 302
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez _Angelina_ Pokaż wiadomość
ja nie raz byłam tak zostawiana wiem jakie to uczucie. Z tymi kolagami też standard. Na Twoim miejscu bym się nie odzywała.
chcesz zakończyc ten związek??? czy może chcesz mu tylko utrzec nosa?

u mnie rewelka! dużo alkoholu i rozbity nos ex



Wikolek to jak wróciłaś do domu??


kochanie, jeszcze odzyskasz wiare w siebie. Ja stawiam na ruch. Wybrałam siłownie gdzie łazi duzo facetów i ide jutro na bieżnie
z tymi facetami to tylko ot tak, żeby oko na chwile na kims zawiesic. Na cchwile obecną nie chce żadnego


Tez jestem w podobnej sytuacji, cięzko mi z tym się pogodzić.
ale ten pajac nie jest pępkiem świata , musimy być ponad to

Co do 1 pogrubionego to zdecyduję się chyba na zerwanie. Skoro rozmowy nic nie dają, to ja nie mam zamiaru się dłużej męczyć z kimś, kto nie rozumie ustalonych wcześniej zasad.

Co do 2 to udało mi się złapać jakiś nocny, który jeździ 2 razy na godzinę :P
Wikolek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 19:15   #4029
Weronka9292
Raczkowanie
 
Avatar Weronka9292
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Zazdroszczę tym z Was, które nie muszą oglądać raz na jakiś czas, profilaktycznie, byłego. To bardzo psuje w głowie, i mimo poukładanego życia wciąż zostawia jakiś smród. Nie mogę się doczekać aż ten semestr się skończy.
Weronka9292 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 19:15   #4030
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
witam w klubie...
i jeszcze zamiast ten fakt akceptować i sobie radośnie egzystować to zastanawiam się co ze mną nie tak... nawet on się dziwił, że jestem sama. i jeszcze mimo, że lubię być wśród ludzi to nie mam wielu oddanych znajomych i to też mnie przybija, że ciągle bez końca użalam się nad sobą...
Ja sie nie uzalam, ale znowu zyje w swoim makutkim swiecie fantazji
Po prostu pogodzilam sie z tym, co napisalam: wiem, ze potrzebuje kogis do kochania, inaczej szczesliwa nie bede.
No chyba ze co tydzien bylby jakis festiwal muzyczny
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 20:01   #4031
JulianeLove
Raczkowanie
 
Avatar JulianeLove
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 47
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

http://bezlitosne.pl/yeeeeeeees-baby--17206 !!! zostawili nas, bo dotarło do nich, że zasługujemy na kogoś lepszego, dlatego uszy do góry, wszystko się ułoży dziewczyny!
__________________
~`~
"Everything will be okay in the end. If it's not okay then it's not the end"
JulianeLove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 20:03   #4032
_Angelina_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Angelina_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
Ja mam gorzej, bo wiem, ze moim celem jest bycie z kims, kochanie kogos, nie chce byc sama i zyc dla siebie. Bez milosci nie moge. A nie ma nikogo takiego dlatego nie czuje sie w pelni szczesliwa, mimo ze mam znajomych, przyjaciol, prace, zainteresowania.
ja też nie chce byc sama.
ale w tej sytuacji muszę chwile pobyc sama bo nie chcę ewentualnego faceta skrzywdzić. Muszę sobie w głowie poukładac najpierw. Pogodzic sie do konca z tym co się stało.
zobaczymy może się jakis nawinie w miedzy czasie
Cytat:
Napisane przez Wikolek Pokaż wiadomość
Co do 1 pogrubionego to zdecyduję się chyba na zerwanie. Skoro rozmowy nic nie dają, to ja nie mam zamiaru się dłużej męczyć z kimś, kto nie rozumie ustalonych wcześniej zasad.

Co do 2 to udało mi się złapać jakiś nocny, który jeździ 2 razy na godzinę :P
ojej musisz byc pewna w 100% czego chcesz, on przylezie i Cie przekabaci na swoja strone, wrócisz i historia znowu się powtorzy. Ja wracałam 3 razy i za każdym razem konczyło sie tak samo
Cytat:
Napisane przez Weronka9292 Pokaż wiadomość
Zazdroszczę tym z Was, które nie muszą oglądać raz na jakiś czas, profilaktycznie, byłego. To bardzo psuje w głowie, i mimo poukładanego życia wciąż zostawia jakiś smród. Nie mogę się doczekać aż ten semestr się skończy.
Weronka po pysku go !
__________________
_Angelina_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 20:36   #4033
mychamycha
Zakorzenienie
 
Avatar mychamycha
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 9 757
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
I zapewne nie byłby on ostatnim powrotem...
Czasem trzeba odpuścić... rzucić przeszłość w cholerę i iść dalej.
To zdanie zapamiętam sobie na długo! Święta prawda!


U mnie też wszystko się długo ciągnęło, trzy razy dawałam eksowi szansę, za czwartym wreszcie kopnęłam go w cztery litery. I tak jak piszesz, rzuciłam to wszystko w cholerę, poszłam dalej i lepiej mi.
mychamycha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 20:53   #4034
mitaLpQ
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: ....
Wiadomości: 271
GG do mitaLpQ
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cześć dziewczyny mogę się przyłączyć ??

Znowu dopadła mnie wieczorna "rozkmina" czuje się źle, a co gorsza mam to wszystko przez swoją naiwność i dobroć

Byłam z Nim przez rok, ogólnie to było dobrze... początkowo Ja nie chciałam to On latał, zabiegał itp, później mi zaczęło zależeć On poczuł się pewnie i zaczął wykorzystywać moją dobroć i naiwność.
Chodził na imprezy sam, nocował u koleżanek, pisał na facebooku z tymi koleżankami i jak później widziałam nie były to zwykle rozmowy koleżeńskie, bo hasło " i jak tam dotarłaś już do domu śliczna??" do nich nie należą... Najlepsze w tym wszystkim jest to że pod koniec związku, unikał mnie, nie miał czasu, zmęczony itp, Ja dalej naiwna w tym trwałam chociaż cierpiałam, bolało mnie to tym bardziej że akurat wtedy miałm najgorszy okres w moim życiu (wyrzucono mnie bezprawnie z uczelni z którą się sądziłam gdzie On twierdził że jestem cipą i nie umiem nic załatwić i dlatego tak mam; tato miał zawał i ogólnie moje zdrowie psychiczne wisiało na włosku) zostawił mnie samą w najgorszym momencie mojego życia, a Ja i tak głupia naiwna byłam przy nim, pomagałam, robiłam obiady, napisałam pracę magisterską, przyjeżdżałam do niego w zimie i szłam pieszo od przystanku 30min sama w nocy bo jemu się nie chciało wyjść .... a najzabawniejsze w tym wszystkim jest to że to ON mnie zostawił, tak tak On zerwał ze mną przez facebooka bo nie miał czasu się ze mną spotkać! Jego odpowiedziął na moje pytanie - dlaczego?- było to że przez rok mnie nie pokochał to nigdy mnie nie pokocha ;/

Od chwili rozmowy urwałam wszelkie kontakty, pisał do mnie, dzwonił, Ja NIC. Potrafił pisać jak byłam na facebooku z wyrzutami że to przeze mnie bo jestem ofiarą losu i nie potrafie się ogarnąć, że wiecznie narzekam itp. Nic mu nie odpisywałam.

Nie widzieliśmy się chyba z dwa miesiące, zero kontaktu z mojej strony i powiem Wam że był to najszczęśliwszy okres w moim życiu. Znalazłam pracę, poszłam do psychologa, zaczęłam zaoczne studia żeby dokończyć to co zaczęłam.
Po tych dwóch miesiącach myślałam że już mi przeszło tzn. nie tęskniłam już tak mocno i wiedziałam że nie możemy być razem.
Odezwał się na facebooku! Na moje nieszczęście odpisałam, pogadaliśmy, pisał oczywiście epopeje o tym jak tęskni że chce wrócić, że się zmienił, że jestem najwspanialszą kobietą na świecie że On nie potrafi mnie docenić, że mu się śnie itp.

Spotkaliśmy się, wróciliśmy do siebie ale NIC się nie zmieniło, powiedział żebyśmy zostali przyjaciółmi, że jemu jest tak wygodnie jak jest, czyli żadnych zobowiązań, seks i możliwość na spotkania z innymi,
I w tym momencie zaczyna się trgaedia, wstydzę się nawet o tym pisać. Ponieważ poszłam na ten układ, myślałam że zobaczy co stracił i wrócimy, ale nie bo jemu można było wszystko a JA byłam kontrolowana. Nie potrwało to długo bo z jakieś trzy tygodni. Urwalam ponownie kontakt gdyż nie chciałam się katować. Po jakimś miesiącu znowu się odezwał z tą samą gadką no i dalej wrócił układ seks i nic.
Nawet sobie niewyobrażacie jak to wsyztsko było popaprane. Przyjażdżał do mnie, zachowywaliśmy się jak para, długie rozmowy, wspólne oglądanie filmów/meczy i oczywiście seks. Najgorsze było w tym wszystkim to że katowało mnie psychicznie opowiadając mi że się zakochał, że poznał fajną cytatą laskę (Ja mam mały biust), że jaki to On ruchacz teraz, że spotyka się z innymi, że imprezuje itp. Zawsze po takim spotkaniu byłam zmęczona psychicznie ale przy nim oczywiście udawałm twardą i że mnie to "nic" nie rusza. ehh Po jakimś czasie stwierdziłam że to patologia i że dalej tego psychicznie nie zniosęł i urwałam to. Wyrzuciałm go z facebooka, przestałam kontaktować noo ale znowu ten sam schemat .... odezwał się i spotkaliśmy się jako (jak On to nazwał "przyjaciele") długie super rozmowy, wspólny film ale tu już bez seksu bo nie chciałam, a On nagle w sumie też stwierdził że seks nie jest najważniejszy.

I tak o to tkwie w tym czymś, bo nawet nie wiem jak to nazwać. Nie umiem definitywnie tego zakonczyć, za każdym razem i tak wychodzi po jego myśli.

Jest mi strasznie ciężki i przykro
__________________
Madzia.a i jej walka z rakiem:


Znów ten stan,
że nie wiem co mam robić.
Niby wszystko gra
i niby o to chodzi.
Ale leżę sama, po ciemku
na podłodze i muzyka gra,
a Ja wstaję i wychodzę.
Mam ochote iść,
chociaż nie mam wcale CELU.

mitaLpQ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 20:53   #4035
Ribelle92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 47
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

We wtorek świętujemy 3 rocznicę
Ribelle92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:04   #4036
_Angelina_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Angelina_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez mitaLpQ Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny mogę się przyłączyć ??

Znowu dopadła mnie wieczorna "rozkmina" czuje się źle, a co gorsza mam to wszystko przez swoją naiwność i dobroć

Byłam z Nim przez rok, ogólnie to było dobrze... początkowo Ja nie chciałam to On latał, zabiegał itp, później mi zaczęło zależeć On poczuł się pewnie i zaczął wykorzystywać moją dobroć i naiwność.
Chodził na imprezy sam, nocował u koleżanek, pisał na facebooku z tymi koleżankami i jak później widziałam nie były to zwykle rozmowy koleżeńskie, bo hasło " i jak tam dotarłaś już do domu śliczna??" do nich nie należą... Najlepsze w tym wszystkim jest to że pod koniec związku, unikał mnie, nie miał czasu, zmęczony itp, Ja dalej naiwna w tym trwałam chociaż cierpiałam, bolało mnie to tym bardziej że akurat wtedy miałm najgorszy okres w moim życiu (wyrzucono mnie bezprawnie z uczelni z którą się sądziłam gdzie On twierdził że jestem cipą i nie umiem nic załatwić i dlatego tak mam; tato miał zawał i ogólnie moje zdrowie psychiczne wisiało na włosku) zostawił mnie samą w najgorszym momencie mojego życia, a Ja i tak głupia naiwna byłam przy nim, pomagałam, robiłam obiady, napisałam pracę magisterską, przyjeżdżałam do niego w zimie i szłam pieszo od przystanku 30min sama w nocy bo jemu się nie chciało wyjść .... a najzabawniejsze w tym wszystkim jest to że to ON mnie zostawił, tak tak On zerwał ze mną przez facebooka bo nie miał czasu się ze mną spotkać! Jego odpowiedziął na moje pytanie - dlaczego?- było to że przez rok mnie nie pokochał to nigdy mnie nie pokocha ;/

Od chwili rozmowy urwałam wszelkie kontakty, pisał do mnie, dzwonił, Ja NIC. Potrafił pisać jak byłam na facebooku z wyrzutami że to przeze mnie bo jestem ofiarą losu i nie potrafie się ogarnąć, że wiecznie narzekam itp. Nic mu nie odpisywałam.

Nie widzieliśmy się chyba z dwa miesiące, zero kontaktu z mojej strony i powiem Wam że był to najszczęśliwszy okres w moim życiu. Znalazłam pracę, poszłam do psychologa, zaczęłam zaoczne studia żeby dokończyć to co zaczęłam.
Po tych dwóch miesiącach myślałam że już mi przeszło tzn. nie tęskniłam już tak mocno i wiedziałam że nie możemy być razem.
Odezwał się na facebooku! Na moje nieszczęście odpisałam, pogadaliśmy, pisał oczywiście epopeje o tym jak tęskni że chce wrócić, że się zmienił, że jestem najwspanialszą kobietą na świecie że On nie potrafi mnie docenić, że mu się śnie itp.

Spotkaliśmy się, wróciliśmy do siebie ale NIC się nie zmieniło, powiedział żebyśmy zostali przyjaciółmi, że jemu jest tak wygodnie jak jest, czyli żadnych zobowiązań, seks i możliwość na spotkania z innymi,
I w tym momencie zaczyna się trgaedia, wstydzę się nawet o tym pisać. Ponieważ poszłam na ten układ, myślałam że zobaczy co stracił i wrócimy, ale nie bo jemu można było wszystko a JA byłam kontrolowana. Nie potrwało to długo bo z jakieś trzy tygodni. Urwalam ponownie kontakt gdyż nie chciałam się katować. Po jakimś miesiącu znowu się odezwał z tą samą gadką no i dalej wrócił układ seks i nic.
Nawet sobie niewyobrażacie jak to wsyztsko było popaprane. Przyjażdżał do mnie, zachowywaliśmy się jak para, długie rozmowy, wspólne oglądanie filmów/meczy i oczywiście seks. Najgorsze było w tym wszystkim to że katowało mnie psychicznie opowiadając mi że się zakochał, że poznał fajną cytatą laskę (Ja mam mały biust), że jaki to On ruchacz teraz, że spotyka się z innymi, że imprezuje itp. Zawsze po takim spotkaniu byłam zmęczona psychicznie ale przy nim oczywiście udawałm twardą i że mnie to "nic" nie rusza. ehh Po jakimś czasie stwierdziłam że to patologia i że dalej tego psychicznie nie zniosęł i urwałam to. Wyrzuciałm go z facebooka, przestałam kontaktować noo ale znowu ten sam schemat .... odezwał się i spotkaliśmy się jako (jak On to nazwał "przyjaciele") długie super rozmowy, wspólny film ale tu już bez seksu bo nie chciałam, a On nagle w sumie też stwierdził że seks nie jest najważniejszy.

I tak o to tkwie w tym czymś, bo nawet nie wiem jak to nazwać. Nie umiem definitywnie tego zakonczyć, za każdym razem i tak wychodzi po jego myśli.

Jest mi strasznie ciężki i przykro
ja pier****** dziewczyno uciekaj od tego człowieka, uciekaj. To Cię niszczy błagam Cię rzuć te gówno
Cytat:
Napisane przez Ribelle92 Pokaż wiadomość
We wtorek świętujemy 3 rocznicę
?????
__________________
_Angelina_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:16   #4037
mitaLpQ
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: ....
Wiadomości: 271
GG do mitaLpQ
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez _Angelina_ Pokaż wiadomość
ja pier****** dziewczyno uciekaj od tego człowieka, uciekaj. To Cię niszczy błagam Cię rzuć te gówno
Wiem że muszę od tego uciec, ale za każdym razem jak mu powiem że chce to zakończyć to, to i tak nie potrafie dotrzymać słowa bo pozwole mu do siebie przyjechać ...
Nie chce być z tym człowiekiem ale mam jakiś sentyment do Naszych rozmów i Naszej relacji pomijając te sytuacje.

Ostatnio wychodząc powiedział odezwę się na tygodniu to się spotkamy, Ja nigdy pierwsza się nie odzywam, wiem że On zadzwoni i zechce przyjechać i chciałabym nabrać siły żeby mu powiedzieć że NIE i tego słowa dotrzymać. Myślałam też o tym żeby mu napisać wiadomość żeby się nie kontaktował i że chce definitywnie to zakonczyć, ale nie wiem czy to ma sens, nie chcę mu pokażać słabości.
__________________
Madzia.a i jej walka z rakiem:


Znów ten stan,
że nie wiem co mam robić.
Niby wszystko gra
i niby o to chodzi.
Ale leżę sama, po ciemku
na podłodze i muzyka gra,
a Ja wstaję i wychodzę.
Mam ochote iść,
chociaż nie mam wcale CELU.

mitaLpQ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:17   #4038
cwany rogalik
Raczkowanie
 
Avatar cwany rogalik
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: za pazuchą
Wiadomości: 105
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

mitaLpQ musisz skończyć ten chory układ. Zerwać kontakt definitywnie. Nie licz na to, że koleś zobaczy, co stracił. Ty coś jeszcze czujesz, porównujesz się do jego "zdobyczy", a dla tego pana jesteś tylko dziewczyną do seksu. Zasługujesz na coś lepszego. Pamiętasz, jaka czułaś się szczęśliwa w ciągu tamtych samotnych 2 miesięcy? Po jakiego wafla na to poszłaś? Dasz radę, poprzednio też dałaś. Życzę Ci dużo siły, bo domyślam się, że jak się człowiek wplącze w coś takiego, to nie wszystko jest takie oczywiste.

I co to w ogóle za podejście, najpierw facet zrywa z dziewczyną w tchórzowski sposób, a później jeszcze miesza ją z błotem, żeby siebie wybielić. Niestety, to chyba jakiś schemat, bo znam dwa inne takie przypadki.
cwany rogalik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:17   #4039
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez mevoykaa Pokaż wiadomość
Dziewczęta kochane, jak andrzejki?
Słabo. Ogólnie cały weekend był mocno nieudany, ale następny na pewno będzie lepszy

Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
Ja mam gorzej, bo wiem, ze moim celem jest bycie z kims, kochanie kogos, nie chce byc sama i zyc dla siebie.
Ja tak samo. Póki co dobrze się bawię czekając na wielką miłość, ale nie wyobrażam sobie, by taka sytuacja trwała w nieskończoność. Brakuje mi miłości, intymności
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:22   #4040
Anabela_
Raczkowanie
 
Avatar Anabela_
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 89
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Hej Dziewczyny
Pisałam tutaj 3 tygodnie temu, że rozstałam się z chłopakiem. Dziś się od niego wyprowadziłam i to był chyba najcięższy moment. Jestem sama w nowym mieszkaniu, strasznie mi tutaj smutno i nieswojo. Dopiero teraz naprawdę odczuwam jego brak
Anabela_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:28   #4041
_Angelina_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Angelina_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez mitaLpQ Pokaż wiadomość
Wiem że muszę od tego uciec, ale za każdym razem jak mu powiem że chce to zakończyć to, to i tak nie potrafie dotrzymać słowa bo pozwole mu do siebie przyjechać ...
Nie chce być z tym człowiekiem ale mam jakiś sentyment do Naszych rozmów i Naszej relacji pomijając te sytuacje.

Ostatnio wychodząc powiedział odezwę się na tygodniu to się spotkamy, Ja nigdy pierwsza się nie odzywam, wiem że On zadzwoni i zechce przyjechać i chciałabym nabrać siły żeby mu powiedzieć że NIE i tego słowa dotrzymać. Myślałam też o tym żeby mu napisać wiadomość żeby się nie kontaktował i że chce definitywnie to zakonczyć, ale nie wiem czy to ma sens, nie chcę mu pokażać słabości.
on Ciebie traktuje jak śmiecia ( przepraszam). nie pozwalaj na to, dajesz mu na to przyzwolenie. Nie może tak być, nie może!
jesteś młoda, wszystko przed Tobą, on się nie zmieni. Może byc jedynie gorzej. Jesteś ofiarą a on jest katem. Ubliża Tobie - to jest straszne.
a w dupie miej co on sobie pomyśli. Łeb bym mu rozwaliła.
dziewczyny same dajemy im przyzwolenie na takie traktowanie ;/
__________________
_Angelina_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:28   #4042
Weronka9292
Raczkowanie
 
Avatar Weronka9292
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Ribelle92 Pokaż wiadomość
We wtorek świętujemy 3 rocznicę
ŚwiętujeMY? Przerażasz mnie kobieto.
Weronka9292 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:29   #4043
mitaLpQ
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: ....
Wiadomości: 271
GG do mitaLpQ
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez cwany rogalik Pokaż wiadomość
mitaLpQ musisz skończyć ten chory układ. Zerwać kontakt definitywnie. Nie licz na to, że koleś zobaczy, co stracił. Ty coś jeszcze czujesz, porównujesz się do jego "zdobyczy", a dla tego pana jesteś tylko dziewczyną do seksu. Zasługujesz na coś lepszego. Pamiętasz, jaka czułaś się szczęśliwa w ciągu tamtych samotnych 2 miesięcy? Po jakiego wafla na to poszłaś? Dasz radę, poprzednio też dałaś. Życzę Ci dużo siły, bo domyślam się, że jak się człowiek wplącze w coś takiego, to nie wszystko jest takie oczywiste.

I co to w ogóle za podejście, najpierw facet zrywa z dziewczyną w tchórzowski sposób, a później jeszcze miesza ją z błotem, żeby siebie wybielić. Niestety, to chyba jakiś schemat, bo znam dwa inne takie przypadki.
Wiem o tym i dlatego czuje się z tym wszystkim tak strasznie. Nie jest człowiekiem którego poznałam, krzywdzi mnie słowami, a zachwile pisze że tęskni i że my i tak będziemy razem bo to przeznaczenie, ale muszę przeczekać. Tak tak On się wybawi, wyrucha wszystko i wróci do tej która wiecznie czeka, jest za dobra ( sam tak stwierdził) i tej która zawsze pomoże, bo jak ma jakiś problem to wie jaki do mnie adres - czyt. do mnie.

Pamiętam doskonale ten czas jak nie byliśmy razem, byłam szczęśliwa bo nikt mnie nie tłamsił, nikt nie dołował, nie prawił "komplementów" że mam zamałe cycki itp. Wtedy potrafiłam to zakończyć i jakoś łatwiej było niż teraz. Teraz jest tak strasznie ciężko nawet sama nie wiem dlaczego... powinnam go nienawidzić za to co zrobił i co mówił i co dalej mówi, a jednak nie potrafie!
__________________
Madzia.a i jej walka z rakiem:


Znów ten stan,
że nie wiem co mam robić.
Niby wszystko gra
i niby o to chodzi.
Ale leżę sama, po ciemku
na podłodze i muzyka gra,
a Ja wstaję i wychodzę.
Mam ochote iść,
chociaż nie mam wcale CELU.

mitaLpQ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:30   #4044
JulianeLove
Raczkowanie
 
Avatar JulianeLove
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 47
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez mitaLpQ Pokaż wiadomość
Wiem że muszę od tego uciec, ale za każdym razem jak mu powiem że chce to zakończyć to, to i tak nie potrafie dotrzymać słowa bo pozwole mu do siebie przyjechać ...
Nie chce być z tym człowiekiem ale mam jakiś sentyment do Naszych rozmów i Naszej relacji pomijając te sytuacje.

Ostatnio wychodząc powiedział odezwę się na tygodniu to się spotkamy, Ja nigdy pierwsza się nie odzywam, wiem że On zadzwoni i zechce przyjechać i chciałabym nabrać siły żeby mu powiedzieć że NIE i tego słowa dotrzymać. Myślałam też o tym żeby mu napisać wiadomość żeby się nie kontaktował i że chce definitywnie to zakonczyć, ale nie wiem czy to ma sens, nie chcę mu pokażać słabości.
koleś ma Cię za nic, a nie, przepraszam, ma Cię za worek na swoje wydzieliny... nie pojmuję. on traktuje to jako zabawę, ma Cię za plan B, z jakąś mu nie wyjdzie to wraca do Ciebie, ale tylko po to aby Cię znowu wykorzystać. nóż mi się w kieszeni otwiera, już nie na niego, a na Ciebie... weź się w garść bo to nic z tego dobrego nie wyjdzie, a będzie jeszcze gorzej. jak potrafiłaś się nie odzywać miesiąc to i jakoś pójdzie, ale muszą być chęci, bez tego ani rusz.

__________________
~`~
"Everything will be okay in the end. If it's not okay then it's not the end"
JulianeLove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:36   #4045
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez mitaLpQ Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny mogę się przyłączyć ??

Znowu dopadła mnie wieczorna "rozkmina" czuje się źle, a co gorsza mam to wszystko przez swoją naiwność i dobroć

Byłam z Nim przez rok, ogólnie to było dobrze... początkowo Ja nie chciałam to On latał, zabiegał itp, później mi zaczęło zależeć On poczuł się pewnie i zaczął wykorzystywać moją dobroć i naiwność.
Chodził na imprezy sam, nocował u koleżanek, pisał na facebooku z tymi koleżankami i jak później widziałam nie były to zwykle rozmowy koleżeńskie, bo hasło " i jak tam dotarłaś już do domu śliczna??" do nich nie należą... Najlepsze w tym wszystkim jest to że pod koniec związku, unikał mnie, nie miał czasu, zmęczony itp, Ja dalej naiwna w tym trwałam chociaż cierpiałam, bolało mnie to tym bardziej że akurat wtedy miałm najgorszy okres w moim życiu (wyrzucono mnie bezprawnie z uczelni z którą się sądziłam gdzie On twierdził że jestem cipą i nie umiem nic załatwić i dlatego tak mam; tato miał zawał i ogólnie moje zdrowie psychiczne wisiało na włosku) zostawił mnie samą w najgorszym momencie mojego życia, a Ja i tak głupia naiwna byłam przy nim, pomagałam, robiłam obiady, napisałam pracę magisterską, przyjeżdżałam do niego w zimie i szłam pieszo od przystanku 30min sama w nocy bo jemu się nie chciało wyjść .... a najzabawniejsze w tym wszystkim jest to że to ON mnie zostawił, tak tak On zerwał ze mną przez facebooka bo nie miał czasu się ze mną spotkać! Jego odpowiedziął na moje pytanie - dlaczego?- było to że przez rok mnie nie pokochał to nigdy mnie nie pokocha ;/

Od chwili rozmowy urwałam wszelkie kontakty, pisał do mnie, dzwonił, Ja NIC. Potrafił pisać jak byłam na facebooku z wyrzutami że to przeze mnie bo jestem ofiarą losu i nie potrafie się ogarnąć, że wiecznie narzekam itp. Nic mu nie odpisywałam.

Nie widzieliśmy się chyba z dwa miesiące, zero kontaktu z mojej strony i powiem Wam że był to najszczęśliwszy okres w moim życiu. Znalazłam pracę, poszłam do psychologa, zaczęłam zaoczne studia żeby dokończyć to co zaczęłam.
Po tych dwóch miesiącach myślałam że już mi przeszło tzn. nie tęskniłam już tak mocno i wiedziałam że nie możemy być razem.
Odezwał się na facebooku! Na moje nieszczęście odpisałam, pogadaliśmy, pisał oczywiście epopeje o tym jak tęskni że chce wrócić, że się zmienił, że jestem najwspanialszą kobietą na świecie że On nie potrafi mnie docenić, że mu się śnie itp.

Spotkaliśmy się, wróciliśmy do siebie ale NIC się nie zmieniło, powiedział żebyśmy zostali przyjaciółmi, że jemu jest tak wygodnie jak jest, czyli żadnych zobowiązań, seks i możliwość na spotkania z innymi,
I w tym momencie zaczyna się trgaedia, wstydzę się nawet o tym pisać. Ponieważ poszłam na ten układ, myślałam że zobaczy co stracił i wrócimy, ale nie bo jemu można było wszystko a JA byłam kontrolowana. Nie potrwało to długo bo z jakieś trzy tygodni. Urwalam ponownie kontakt gdyż nie chciałam się katować. Po jakimś miesiącu znowu się odezwał z tą samą gadką no i dalej wrócił układ seks i nic.
Nawet sobie niewyobrażacie jak to wsyztsko było popaprane. Przyjażdżał do mnie, zachowywaliśmy się jak para, długie rozmowy, wspólne oglądanie filmów/meczy i oczywiście seks. Najgorsze było w tym wszystkim to że katowało mnie psychicznie opowiadając mi że się zakochał, że poznał fajną cytatą laskę (Ja mam mały biust), że jaki to On ruchacz teraz, że spotyka się z innymi, że imprezuje itp. Zawsze po takim spotkaniu byłam zmęczona psychicznie ale przy nim oczywiście udawałm twardą i że mnie to "nic" nie rusza. ehh Po jakimś czasie stwierdziłam że to patologia i że dalej tego psychicznie nie zniosęł i urwałam to. Wyrzuciałm go z facebooka, przestałam kontaktować noo ale znowu ten sam schemat .... odezwał się i spotkaliśmy się jako (jak On to nazwał "przyjaciele") długie super rozmowy, wspólny film ale tu już bez seksu bo nie chciałam, a On nagle w sumie też stwierdził że seks nie jest najważniejszy.

I tak o to tkwie w tym czymś, bo nawet nie wiem jak to nazwać. Nie umiem definitywnie tego zakonczyć, za każdym razem i tak wychodzi po jego myśli.

Jest mi strasznie ciężki i przykro
Odejdz na zawsze wiem, ze ciezko, ale nie czekaj. Albo nie, dobijaj sie dalej, smialo, a potem znowu bedziesz sie czula jak smiec. Pozbieraj sie, kobieto, jestes warta duzo wiecej
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:38   #4046
mitaLpQ
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: ....
Wiadomości: 271
GG do mitaLpQ
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez _Angelina_ Pokaż wiadomość
on Ciebie traktuje jak śmiecia ( przepraszam). nie pozwalaj na to, dajesz mu na to przyzwolenie. Nie może tak być, nie może!
jesteś młoda, wszystko przed Tobą, on się nie zmieni. Może byc jedynie gorzej. Jesteś ofiarą a on jest katem. Ubliża Tobie - to jest straszne.
a w dupie miej co on sobie pomyśli. Łeb bym mu rozwaliła.
dziewczyny same dajemy im przyzwolenie na takie traktowanie ;/
Wiem że daje mu przyzwolenie i dlatego czuje się z tym tak źle, bo wiem że mam to na własne życzenie. Bo gdybym potrafiła być asertywna to bym za pierwszym razem dotrzymała słowa.


Cytat:
Napisane przez JulianeLove Pokaż wiadomość
koleś ma Cię za nic, a nie, przepraszam, ma Cię za worek na swoje wydzieliny... nie pojmuję. on traktuje to jako zabawę, ma Cię za plan B, z jakąś mu nie wyjdzie to wraca do Ciebie, ale tylko po to aby Cię znowu wykorzystać. nóż mi się w kieszeni otwiera, już nie na niego, a na Ciebie... weź się w garść bo to nic z tego dobrego nie wyjdzie, a będzie jeszcze gorzej. jak potrafiłaś się nie odzywać miesiąc to i jakoś pójdzie, ale muszą być chęci, bez tego ani rusz.

Tak ma mnie za plan B, to samo mu powiedziałam. Zawsze jak mu z jakąś nie wyjdzie to wraca do mnie i taka jest prawda.

Dziękuje dziewczyny za odzew, wiem jak to wygląda bo zdaję sobie sprawę z tego wszystkiego i z tego co piszecie tylko chyba zapomniałam o swojej godności do siebie samej i pozwoliłam sobą manipulować.

Takie wpisy jak Wasze tylko mnie napędzają i motywują do walki o siebie.
Dziękuje bo był taki czas że przyjęłam wine na siebie
__________________
Madzia.a i jej walka z rakiem:


Znów ten stan,
że nie wiem co mam robić.
Niby wszystko gra
i niby o to chodzi.
Ale leżę sama, po ciemku
na podłodze i muzyka gra,
a Ja wstaję i wychodzę.
Mam ochote iść,
chociaż nie mam wcale CELU.

mitaLpQ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:44   #4047
JulianeLove
Raczkowanie
 
Avatar JulianeLove
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 47
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Trzymam kciuki abyś nie tylko mówiła, że weźmiesz się w garść, ale abyś na prawdę to zrobiła i kopnęła tego typa mocno w dupe!
__________________
~`~
"Everything will be okay in the end. If it's not okay then it's not the end"
JulianeLove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:48   #4048
cwany rogalik
Raczkowanie
 
Avatar cwany rogalik
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: za pazuchą
Wiadomości: 105
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

mitaLpQ co Ty z tego masz, co Ci ten układ daje? Nie brzydzi Cię, że jesteś zaraz po innej i to bez żadnych deklaracji i nadziei na przyszłość?
cwany rogalik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 21:53   #4049
_Angelina_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Angelina_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

trzymam za Ciebie kciuki.
po to tu jesteśmy żeby się wspierac w takich momentach.
czekam aż tu przyjdziesz i napiszesz; przegnałam go!
__________________
_Angelina_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-01, 22:00   #4050
mitaLpQ
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: ....
Wiadomości: 271
GG do mitaLpQ
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez cwany rogalik Pokaż wiadomość
mitaLpQ co Ty z tego masz, co Ci ten układ daje? Nie brzydzi Cię, że jesteś zaraz po innej i to bez żadnych deklaracji i nadziei na przyszłość?
Nic mi to nie daje, a w tym wszystkim najdziwniejsze jest to że zamiast siebie żałować to jest ma jego żal :O jest mi go najzwyczajniej w świecie szkoda...

Brzydzi mnie to okropnie, dlatego jak mówiłam na ostatnich spotkaniach nie spaliśmy ze sobą. Co nie zmienia faktu że i tak czuje obrzydzenie że przytula się do innej a później przychodzi do mnie.

---------- Dopisano o 22:00 ---------- Poprzedni post napisano o 21:56 ----------

Cytat:
Napisane przez JulianeLove Pokaż wiadomość
Trzymam kciuki abyś nie tylko mówiła, że weźmiesz się w garść, ale abyś na prawdę to zrobiła i kopnęła tego typa mocno w dupe!
Cytat:
Napisane przez _Angelina_ Pokaż wiadomość
trzymam za Ciebie kciuki.
po to tu jesteśmy żeby się wspierac w takich momentach.
czekam aż tu przyjdziesz i napiszesz; przegnałam go!
Dziękuje. Otwieracie mi na to jeszcze szerzej oczy.

Mam jeszcze takie jedno pytanie? Czy lepiej napisać mu wiadomość o tym wszystkim i że to koniec definitywny czy dopiero jak się odezwie. Tutaj mam pewne obawy, bo wiem że jak zadzwoni to i tak oleje to co mówie i przyjedzie.
__________________
Madzia.a i jej walka z rakiem:


Znów ten stan,
że nie wiem co mam robić.
Niby wszystko gra
i niby o to chodzi.
Ale leżę sama, po ciemku
na podłodze i muzyka gra,
a Ja wstaję i wychodzę.
Mam ochote iść,
chociaż nie mam wcale CELU.

mitaLpQ jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:32.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.