|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3931 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Akma: moja koleżanka urodziła córeczkę 4,5 kg naturalnie. Ale tak biedna parła, że aż jej naczynko w oku pęklo i całą gałkę przekrwioną miała kilka dni.
|
|
|
|
#3932 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 997
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
czześć
zaczęłam nadrabiać, natrafiłam na informację o darmowym dniu dotawy i przepadłam ![]() zamówiłam dwa staniki ![]() ten drugi dosłownie 5 minut przed końcem aukcji a pierwszy 15 minut he myślałam że już nie zdążę. brałam trochę w ciemno, najwyżej sprzedam. taki: http://www.biustanasze.pl/biustonosz...in-id-305.html i taki: http://swiatbielizny.pl/search/Kosta...karmienia.html |
|
|
|
#3933 | |||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
![]() Nie wiem czy w naszej sytuacji to jest wykonalne. My, jako mój TŻ i ja, nie mamy w naszym związku problemów. Oboje jesteśmy z tego związku zadowoleni, jeśli coś nie gra to op tym rozmawiamy, wypracowujemy kompromisy, rozmawiamy, i tak dalej. Między nami dzieje się tak jak trzeba. Źle dzieje się na froncie TŻ - ex Pani TŻowa, ale mamy zerowe szanse na jakąś wspólną terapię na zasadzie rodziny patchworkowej. Żeby taka terapia u psychologa czy terapeuty rodzinnego miała sens, wszyscy musieliby chcieć. Ex ma w zwyczaju wyrażać się o mnie w baaaardzo niewybrednych słowach, "kochanica mojego mężą" jest najdelikatniejszym z określeń jakie dane mi było usłyszeć, w sumie to nawet pieszczotliwym. Nie ma z jej strony żadnych szans na jakąkolwiek cywilizowaną dyskusję, bo jej punkt widzenia jest taki, że "jej mąż mieszka z kochanką i dla kochanki rodzinę zostawił, a ona musi ten krzyż dźwigać". Ten obecny kryzys, tak jak wszystkie inne problemy, nie spowoduje raczej problemu w naszym związku, ewentualnie utrudni nam strategiczne planowanie stycznia. Ona nie jest w naszym związku problemem, ona tylko tworzy problem w kontaktach ojca z dziećmi. Do tej pory to była tylko upierdliwość - jakieś durne smsy, dużo marudzenia, problem z dogadaniem się co do wakacji, i tyle. Teraz stworzyła poważny problem, ale zupełnie innej kategorii, bo my jesteśmy dorośli, możemy zrozumieć że jest nienormalna więc nasuwa te swoje maile i smsy, mieć nadzieję że jej przejdzie i kwestię ignorować. Ale dzieci, kto się o nie upomni, jeśli matka wariatka? Jeśli bedzie kontynuowała tworzenie tego problemu, jeśli będzie znacznie utrudniać mu kontakt z dziećmi, to TŻ będzie musiał iść na sądową wojnę, a to już problem z całkiem innej kategorii. Tu psycholog nie pomoże, tu trzeba postanowień sądu i grzywien za ich nie przestrzeganie. Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
I zależy czy ma dużo tak zwanego "własnego rozumu". Jeśli dziewczyna jest w stanie się zdystanosować odrobinę, to prawdopodobnie widzi zachowanie matki w całkiem obiektywnym świetle. Z tego co pamietam milka-pilka pisała że TŻ ma z córą dobry kontakt, i z macochą nie jest źle (macocha - od razu ten biedny kopciszek staje mi przed oczami ), więc rozumiem że matka jej wody z mózgu nie zrobiła. Skoro widzi że matka siedzi w domu i raczej szczęśliwa sama ze sobą nie jest, i widzi ojca w zdrowym i pełnym szacunku związku z inną kobietą, to sama pewnie łapie która postawa i podejście do życia jest zdrowsze - matki czy ojca.
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru. |
|||||
|
|
|
#3934 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 917
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Ja też skorzystałam z darmowej wysyłki
Co prawda wszystkie apteczne rzeczy z listy już mam, ale dokupiłam lewatywę witaminki na przyszły miesiąc (w stacjonarnej aptece jeszcze ich nie widziałam ) i spray do noska
__________________
21.05.16
|
|
|
|
#3935 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Ex zareagowała dziwnie. Dowiedziała się od córki (choć pasierbica wiedziała o ciąży dużo wcześniej, ale TZ poprosił, by nikomu nie mówiła, bo to były początki i różnie mogło się skończyć. Co nas zdziwiło - pasierbica nie przekazała informacji mamie. Przekazała ja dopiero wtedy, gdy TZ powiedział, że już może, że wiadomość jest oficjalna). Na następny dzień Ex wysłała smsa do TZta, że dziecko ma gorączkę (czyli nie spotka się z nim) i żeby przekazał tę informację mnie ![]() Na początku nie skapowałam o co chodzi, po co? To był taki dwuznaczny, złośliwy sms. Można go było odczytać, że Ex troszczy się o moje zdrowie i żebym uważała na siebie ze względu na chorobę pasierbicy, albo - że dziecko jest tak zszokowane informacją o ciąży, że dostało gorączki. Nie przejęliśmy się tym, bo wiedzieliśmy, że pasierbica wie o ciąży już od dawna Mama musiała się jakoś "wyrazić". Gorączka jednodniowa oznaczała oczywiście co innego (ale to długa historia, moja pasierbica ma zazwyczaj temperaturę, gdy mama obiecuje jej wyjazd, a potem do niego nie dochodzi...).Po tygodniu czy dwóch zaczęły się awantury na temat szkoły itd. (dodam, że Ex zmieniła dziecku szkołę bez uzgodnienia z TZtem. TZ dowiedział się o tym we wrześniu takie bezsensowne czepianie się TZta). I chyba Ex coś musiała mówić przy córce o ciąży, drugim dziecku itd, bo jak się spotkaliśmy po tygodniu to moja pasierbica była taka trochę "nieswoja" i niechętnie ze mną rozmawiała.TZ sporo rozmawia z córką i o wszystkim jej mówi (ja tez się staram, ale oczywiście nie przekraczam granicy, bo to tata jest od bliskości i takich tematów). Sorry, ze tak się rozpisuję, ale to są tematy, których nie sposób ująć krótko. Ja miałam to szczęście, ze mnie moja mama nie nastawiała przeciwko ojcu, nigdy też źle nie powiedziała o mojej macosze (choć to ona była taką namacalną przyczyną rozpadu małżeństwa moich rodziców). W świetle różnych wydarzeń za to moją matkę podziwiam |
|
|
|
|
#3936 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Cytat:
---------- Dopisano o 01:43 ---------- Poprzedni post napisano o 01:34 ---------- Cytat:
Masz zbudowaną z pasierbicą zdrową relację, długo się znacie, co najważniejsze udało się wam zbudować tę relację zanim dziewczyna weszła w ten koszmarny wiek nastolęcy, więc myślę że możesz sobie i TŻowi pogratulować. Większość nastolatków niechętnie zareagowałaby na wieść o nowym rodzeństwie nawet gdy są wychowywane w pełnych rodzinach (ta cudowna świadomość że rodzice ciągle TO robią), więc skoro ciągle rozmawiacie, skoro ona nie boczy się na TŻa, dbajcie o to żeby jak maleństwo się urodzi nie wypadła poza nawias, i będzie dobrze. Tak trochę swoją drogą, jeśli pasierbica oswoi się trochę z myślą o rodzeństwie, może delikatnie zaproponuj jej udział w przygotowaniach, np. wyborze ubranek czy czegokolwiek, malowaniu kubusiów puchatków na ścianach pokoju dziecinnego, zastanawianiu się nad imieniem? Wiesz, żeby czuła że coś pozytywnego dzieje się w jej życiu, że ona też ma na cokolwiek wpływ.
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru. |
|||
|
|
|
#3937 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
milka-pilka: ja akurat przez ostatnie lata życia w domu rodzinnym, mieszkałam z drugą żoną mojego taty. W wieku 20 lat urodził mi się brat nawet
Na początku było wręcz fatalnie, a później wszystko się zmieniło i dogadywałyśmy się super. Nie sądzę, aby Twoja pasierbica Cię znienawidziła. Jeśli już od dawna jest przekonana do Twojej osoby ![]() Cytat:
|
|
|
|
|
#3938 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Cytat:
My sobie z tym nie radziliśmy sami, stąd sięgnięcie po pomoc psychologa. U nas zamieszana była cała rodzina, czyli my + Ex + dziecko + rodzice TZta. Taki kociołek ![]() Choć co do związku to ja np. wiem, że nie ma tylko naszego związku z TZtem. Jest cała historia, a na pewno jest pasierbica. Mówiąc o rodzinie, zawsze i moją pasierbicę będę brała pod uwagę. U nas to pewnie kwestia już tych wiele spędzonych wspólnie lat. Moim zdaniem sąd w takim przypadku to już ostateczność, choć czasami potrzebna, by wyregulować sprawy. Może najpierw mediacje? Tylko ja mam wrażenie, że czasem nawet sąd nie zmieni postępowania pewnych osób. Długo ciągnąca się rozprawa sądowa będzie miała wpływ na dzieci. Jakby trudno nie było na pewno wszystko Wam się ułoży. Wydaje mi się, że dużym plusem dla Waszego związku jest to, że mieszkacie w innym kraju. Zdaję sobie sprawę, że o terapii wspólnej z Ex nie ma mowy. To mi raczej do głowy nie przyszło ![]() Cytat:
I nie ma żadnego hobby ![]() Cytat:
Edytowane przez milka-pilka Czas edycji: 2013-12-03 o 00:53 |
||||
|
|
|
#3939 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Na serio myślicie że ktoś trzeci może być powodem rozpadu związku? No bo jeśli ludzie się szanują i kochają, to nie patrzą na boki. A skoro patrzą na boki, to czy sami nie są winni że rozwalają swój związek, i zdradzają partnera? Ja bym raczej powiedziała, że zdrada jest wynikiem problemów w związku, a nie ich przyczyną. Bo jeśli ludzie nie mają w wziązku problemów, to nie zdradzają.
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru. |
|
|
|
|
#3940 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Cytat:
Moja pasierbica oczywiście nie była zachwycona nowiną (raczej zblazowana), ale też nie wpadła w panikę. Teraz czasem TZ z Nią rozmawia o małym dziecku - akceptując jej uczucia, czyli pozwala na to, by nie musiała się cieszyć ![]() Nie wymagamy od niej jakieś radości i super miłości w stosunku do mającego pojawić się dziecka. Myślę, że pośrednie zainteresowanie przyjdzie trochę później (ja sama miałam 13/14 lat , gdy urodził się mój przyrodni brat), jak dziecko będzie bardziej kontaktowe. Ostatnio rozmawiałyśmy o tym, że będzie mogła np. poduczyć się opieki nad małym dzieckiem, co jej się może przydać, gdyby chciała sobie dorabiać jako opiekunka do dzieci (ja tak dorabiałam w liceum, a miałam "wzięcie" ze względu na doświadczenie z młodszym bratem ). Sama mnie zaczęła pytać o prace opiekunki, bo zależy jej na tym, by być jak najbardziej samodzielną (i mieć więcej kasy oczywiście; kieszonkowe od nas dostaje, ale wiadomo, że przydałoby się więcej ). Rzecz jasna ja jej do niczego zmuszać nie będę, jeśli sama będzie chciała się zająć lub pobawić z dzieckiem to będę się cieszyć.Co do tej pomocy w przygotowaniach do dziecka to nie wiem jak się za to zabrać Wiem, że moja pasierbica czuje się trochę niezręcznie (dla niej ciąża musi być "obleśna"). Pewnie zaproponuję jej kilka rzeczy, ale nalegać nie będę.Czasem wspólnie rozmawiam np. o tym jak to było jak ona się rodziła, co wtedy robił tata itd. Cytat:
Cytat:
Myślę, że zyskałam tym szacunek rodziców.
|
||||
|
|
|
#3941 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Głównym elementem mediacji były ustalenia co do podziału opieki nad dziećmi. Co do widzeń, na mediacjach ustalili taki sam plan spotkań jaki później w wyroku zamieścił sąd, więc to było ok. Tyle że była na mediacjach zażądała znacznie więcej, głównie w kwestii pieniędzy, np chciała żeby płacił za jej - ex żony - leczenie (bo to jego wina że ona jest chora, ona potrzebuje iść do psychologa bo on ją skrzywdził psychicznie, a kolejki na nfz za długie, więc on ma jej płacić za prywatnego psychologa i leki) i tym podobne atrakcje finansowe. Gdyby chciała żeby on więcej dziećmi się zajmował,, ze szkoły je odbierał, prowadzał i odprowadzał, to ok, ale ona wtedy chciała żeby tylko pieniądze dawał i w nic się nie wtrącał. Madiatorka to przyklepała i na tym mediacje się skończyły. Trochę bezwartościowe były. Niby próbowali rozmawiać o dzieciach, ale TŻ mówił że każda rozmowa po 5 minutach wyglądała tak że ona albo mówiła na co jeszcze chce pieniądze, albo zaczynała płakać że on ją opuścił. Sąd to ostatneczność, zgadzam się. Tylko co zrobić jeśli nie będzie innej opcji, jeśli wogóle nie ma dialogu, jeśli ona nie daje mu żadnej szansy na porozumienie? Tak teraz przyszło mi do głowy. Ona z takiej trochę powalonej rodziny się wywodzi, tam nikt sobie życia nie ułożył. Jej brat to stary kawaler, jej siostra zbliżona do niej wiekiem to stara panna, jej matka męża młodo do grobu podobno wpędziła i też jest sama od x lat, jakoś nikt nie ma tak normalnie, że rodzina, związek, ludzie są ze sobą. Może z domu wyniosła tę swoją chorą osobowość. ---------- Dopisano o 02:30 ---------- Poprzedni post napisano o 02:26 ---------- milka-pilka zmonopolizowałyśmy wątek
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru. |
|
|
|
|
#3942 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Cytat:
Można kochać swojego partnera (nie mieć problemów w związku), ale go zdradzić fizycznie. Czasem tak jest, nadarza się okazja, krótka fascynacja jakąś drugą osoba itd. Tutaj mam na myśli jednorazowe akcje. Oczywiście uczciwiej jest tego nie robić, ale to już zależy od jednostki. Ja bym zdrady tak od razu nie łączyła z "rozwalaniem" związku. Jeśli faktycznie w związku się nie układa i partnerzy nic z tym nie robią to zdrada fizyczna nie ma tu nic do rzeczy. Tu się z Tobą zgadzam. Użyłam takiego sformułowania w stosunku do swojej macochy, ponieważ ona bardzo się spieszyła z tym, by mój ojciec się rozwiódł i z nią ożenił. Pamiętam (miałam wtedy ok. 5 lat), że mieszkaliśmy jeszcze przez jakiś czas w tym samym domu, bo moja mama czekała aż zwolni się mieszkanie po mojej prababci. Ze zwyczajnej przyzwoitości mój ojciec i moja macocha mogli trochę poczekać... Ja bym na pewno czegoś takiego nie zrobiła. I tak uważam, po tych wspólnie spędzonych latach z TZtem, że on i jego Ex powinni mieć więcej czasu na przepracowanie swojego rozstania, że ja i TZ za szybko tak na poważnie się ze sobą związaliśmy. Z drugiej strony może to nie miałoby wpływu, może kolejnych kilka dziewczyn u TZta wcale nic by nie zmieniło ![]() To są ciężkie tematy i nie ma niestety na nie recepty. |
||
|
|
|
#3943 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 997
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
uff trochę nadrobiłam w międzyczasie wciągnął mnie inny wątek
![]() po pierwsze gratuluję udanych wizyt ![]() isia ja na Twoim miejscu z taką wagą dziecka i z rozchodzącym się spojeniem nie ryzykowałabym porodu sn czytałam jak to może się skończyć (przy okazji swoich problemów ze spojeniem) i wolałabym tydzień nie wstawać z łóżka po cc niż później pare miesięcy gdyby spojenie puściło. ale decyzja oczywiście należy do Ciebie. Roane no niezłe masz przeżycia z ex Ta babka ma coś z głową chyba... ale widziałam już podobne akcje u kobiet. najgorzej dzieci na tym wychodzą. A to jak będą w przyszłości to wszystko pojmować to zależy. Pewnie na tym etapie raczej winią Ciebie za rozpad małżeństwa.. widząc smutną, zapłakaną matkę wiecznie obwiniającą ojca. ale najprawdopodobniej w przyszłości to się zmieni, zobaczą w matce nie ofiarę ale sprawcę. no i jest jeszcze druga strona - faceci, bardzo często to oni uciekają, nie interesują się dziećmi, obwiniają byłe, grają skrzywdzonych. Moim zdaniem nic nie jest biało czarne.Cytat:
poza tym hmm nie każde patrzenie na boki oznacza brak miłości, bo nie każdy łączy seks z miłością. tylko i wyłącznie to większość kobiet nie potrafi tego rozdzielić i dlatego zdrada to dla nich taka trauma. W ogóle to podziwiam Was, że dajecie sobie radę z tym wszystkim, ja nie związałabym się z facetem z hmm takim inwentarzem w postaci eks żony, dzieci...to nie na moje nerwy.. może to trochę ograniczone myślenie, ale tak mam. Cytat:
otóż to, co innego jednorazowe akcje (dla mnie) a co innego dłuższy romans, zakochanie. Edytowane przez pilotka86 Czas edycji: 2013-12-03 o 01:45 |
||
|
|
|
#3944 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Eh, to jedyna rzecz, którą można stwierdzić ze stuprocentową pewnością. Kończąc tą optymistyczną myślą, idę spać. Moje dziecko domaga się żeby matka się położyła, bo jak leżę to wygodniej mu kopać - ma więcej miejsca
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru. |
|
|
|
#3945 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 997
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
ja też idę w kimę, bo jakieś kłucia i skurcze łapią mnie w dole, wzięłam przed chwilą nospę.
do jutra i spokojnej nocy |
|
|
|
#3946 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
![]() A co do zdrady, to może uję swoje podejście tak. Mnie się nigdy w żadnym poważnym związku nie zdarzyło być ani stroną zdradzającą ani zdradzoną, nigdy nie byłam też numerem 3 czyli kochanką, więc są to moje rozważania teoretyczne, ale sądzę że gdyby facet mnie zdradził, to raczej do niego miałabym pretensje, a nie do jakiejś innej kobiety, z którą tej zdrady dokonał. To mój facet jest mi winien wierność. Nie mówię że taką potencjalną kochankę bym lubiła przesadnie mocno, ale w związku powinny być dwie osoby, i za to co się dzieje w związku odpowiadają dwie osoby. Jeśli któraś z tych dwóch osób wprowadza do relacji trzecią osobę, to jest patologia i jak dla mnie oznaczałoby to definitywny koniec związku. Są oczywiście jakieś przypadki skrajne, ale o takim totalnym braku kultury jak np wspomniana wyżej macocha, to lepiej nie wspominać. Są ludzie i stołki ![]() ---------- Dopisano o 03:06 ---------- Poprzedni post napisano o 03:02 ---------- Kolorowych snów
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru. |
|
|
|
|
#3947 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Roane - faktycznie Twój TZ starał się ma maxa z tymi mediacjami. Rozumiem już, ze sąd jest tu najbardziej realna formą wyregulowania spraw.
To okropnie egoistyczne co teraz napiszę, ale ja na Twoim miejscu cieszyłabym się, że jesteście tak daleko od Ex. Cytat:
Jeśli chodzi np. o rozwody to takie zachowania mogą ciągnąć się do 7-go pokolenia ![]() U mnie w rodzinie ojciec pochodzi z rozwiedzionej rodziny, potem ja, następnie ja tworzę rodz. rekonstruowaną. Mam nadzieję, że moja pasierbica nie będzie powielać historii. Rodzice Ex też się rozwiedli. no własnie.... mam nadzieję, że dziewczyny nie będą miały nam za złe |
|
|
|
|
#3948 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Ale ta sama odległość dzieli TŻa od dzieci, i to już trochę gorzej.Cytat:
![]() W razie czego, możemy chórem, że przepraaaszaaaamy
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru. Edytowane przez Roane Czas edycji: 2013-12-03 o 02:51 |
||
|
|
|
#3949 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Wogole zaznaczylam sobie teksty do cytowania i mi je wcielo... No nic
Dzien dobry rano po kiepskiej nocy. Budzilam sie co godzine nie wiem czemu i krecilam sie na lozku tylko. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
sent from iphone
|
|
|
|
#3950 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Zakładam, ze juz jak bede jechać do szpitala to będę wiedzieć czy uznam, ze dam radę, czy będę w fazie pt. "Gdzies mam porod naturalny, chcę anestezjologa" Poza tym zawsze mozna się przenieść na normalny blok porodowy, jesli coś. ---------- Dopisano o 07:48 ---------- Poprzedni post napisano o 07:44 ---------- Dzisiaj w nocy złapał mnie dosyć mocny skurcz, taki ze az się obudziłam. I jedyną moją myślą było: "No bez jaj, jestem zbyt zmęczona, zeby rodzic"
__________________
|
|
|
|
|
#3951 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 1 582
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Jak to zbyt zmęczona? To planujesz wypocząć przed porodem? ![]() A tak na poważnie, to W ogóle witam się po kolejnej nieprzespanej nocy, tym razem tylko do 3:30 a potem tak mi dało spojenie w kość, że już nie zasnęłam... Prawie się poryczałam z bólu po powrocie z łazienki Ile w ogóle dziewczyny śpicie teraz? Bo mi ostatnio nawet z drzemkami w dzień często nie wychodzi 5 godzin:/ No i zaraz mają przyjechać wykonawcy do tej naszej podłogi, oby dziś wreszcie dotarli (od trzech razy sztuka?)
__________________
Na tak wiele rzeczy nie mamy wpływu... |
|
|
|
|
#3952 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Witam
Wczoraj padłam ok 21 - taka byłam zmęczona. Dziś na 9:30 idziemy na USG więc prosze o kciuki aby wszystko było OK ![]() Cytat:
---------- Dopisano o 08:16 ---------- Poprzedni post napisano o 08:14 ---------- Cytat:
szalona...---------- Dopisano o 08:19 ---------- Poprzedni post napisano o 08:16 ---------- Cytat:
super, że wszystko jest OK i mały zdrowo rośnie- 19 styczeń- hm... znów ta 9 ![]() ---------- Dopisano o 08:21 ---------- Poprzedni post napisano o 08:19 ---------- ho ho ho- kawał chłopa Ci się szykuje najważniejsze, że wszystko OK i zdrowy jest---------- Dopisano o 08:25 ---------- Poprzedni post napisano o 08:21 ---------- Cytat:
no bardzo katolickie zachowanie.... jakaś idiotka i hipokrytka i tyle ---------- Dopisano o 08:26 ---------- Poprzedni post napisano o 08:25 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 08:29 ---------- Poprzedni post napisano o 08:26 ---------- Cytat:
__________________
16.06.2012
|
||||||
|
|
|
#3953 | |
|
Gang Iren
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Sporo. Tyle praktycznie co mój Eryk gdy rodził się w 42 tygodniu.
Ja też obstawiam,że usg się myli. Chociaż mam koleżankę której synek przy porodzie ważył 5300... ale cc miała Cytat:
Mam podobne zdanie.
__________________
We all find time to do what we really want to do... |
|
|
|
|
#3954 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z głębokiego podlasia :)
Wiadomości: 452
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Hej Piękności
![]() Na wstępie powiem że bardzo współczuję nienormalnych ex. Ja dalej w szpitalu zostaję, skurcze mialam takie, że prędzej na porodówkę by mnie wysłali niż do domu. Zrobili usg i mały waży pomiędzy 2700 a 2900 g także już kawał chłopa z tej racji nie wrócę już do fenoterolu, mam luteine i zastrzyki doraźne. Skurcze są bolesne ale do przeżycia, jestem dalej w fazie " pi@&&%=ę nie rodzę" szyjka dalej zamknięta. No i pewnie na imieniny mnie nie wypuszcza. A ja potrzebuję tylko dwóch dni na wolności- żeby spakować torbę, ogarnąć spanko dla dzidzi i żeby iść do fryzjera. Mm mocno kręcone włosy i końcówki już tak poniszczone że nie mogę ich rozczesac. I ofarbic też potrzebuję bo odrost mam już do ucha. Wyglądam jak ta matka polka ;/ Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Smerf 16.01.2014 Crazy Little Thing Called Love |
|
|
|
#3955 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
No obudziłam się w środku nocy, ledwo przytomna i moim głównym marzeniem było iść spać dalej Ja śpię tak od 23h30 do 7h30, plus czasem drzemki w dzien. Zdecydowanie bardziej łapie mnie śpiączka niz bezsenność
__________________
|
|
|
|
|
#3956 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
nie wiem o co chodzi ale jakiś taki wewnętrzny niepokój czuje... ręce mi się delikatnie trzęsą i jakaś taka "rozdygotana" jestem...
za to udało mi się rozłożyć deskę do prasowania - i to na razie tyle
__________________
sent from iphone
|
|
|
|
#3957 | |
|
Gang Iren
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Może meliskę wypij? Też ostatnio miałam taki dzień... i zastanawiałam się czy nie przeczuwam czasem porodu Na szczęście przeszło.Uciekam. Jedziemy do ikei i zabawkowego za prezantami. Później biorę się za obiad i pierniczki. A jak Wiki wróci ze szkoły będziemy je wspólnie ozdabiać.
__________________
We all find time to do what we really want to do... |
|
|
|
|
#3958 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Z lasu :)// Poznań
Wiadomości: 1 156
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Witam się z rana!
Cytat:
![]() sadlaczyca argumenty wyjścia ze szpitala bardzo słuszne Roane wici opadają jak się czyta o Ex Twojego Tż. Pozostaje Ci życzyć cierpliwości i dystansu! Magnusia kciuki za usg! co do spania, to ja śpię teraz całkiem normalnie (raz idę do toalety). U mnie sekretem dobrego snu okazał się chłód w sypialni, im chłodniej tym lepiej
|
|
|
|
|
#3959 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 954
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Witam się i dodam coś od siebie do wątku o ex, za co pewnie zostanę zlinczowana za to...
Otóż czytając te wypowiedzi zaczęłam się zastanawiać w którym momencie mojego życia ja stanę się taką ex. Taką byłą, która będzie upierdliwą wariatką. Roane! Ta kobieta postępuje okropnie chowając dzieci, jesli na mediacjach są ustalone wizyty. Uważam, że Twój tż powinien iść na policję, bo jak jego była dowie się o dziecku to pewnie będzie jeszcze gorzej. Z innej strony patrząc, proszę, tylko przez chwilę zastanówcie jak to jest. Jak może czuć się kobieta porzucona, do tego z dzieckiem. Ja już nie kwestionuję czyja wina. Ale czy taka kobieta nie ma prawa przeżyć traumy? Czy ona musi właśnie wszystko znosić i uśmiechać się kiedy cierpi? Traktować dobrze i stworzyć tęczową rodzinę? NIE! Pomyślcie tylko, że ona zostaje sama a "was" - nie odnoszę się tu do nikogo konkretnego - jest dwoje. Taka kobieta też może robić błędy takie jak nastawianie dzieci przeciwko itp. Nie życzę żadnej kochane, żadnej, żeby znalazły się w mojej sytuacji, ale spróbujcie choć na chwilę postawić się w tej roli. Ja sobie nie wyobrażam, na dzień dzisiejszy bycia fer wobec byłego. Nie chcę żeby miał prawa do dziecka jakiekolwiek. Wiem, że może robię źle. Za ileś lat syn mi to wytknie, ale muszę w tym wszystkim znaleźć miejsce na moje uczucia. Właśnie po to, żeby nie stać się kiedyś taką niezrównoważoną histeryczką Absolutnie nie bronię przypadku tej omawianej kobiety, bo jeśli są ustalone widzenia z ojcem i ona dzieci chowa bez ostrzeżenia. To jest podłe. Perfuzja, jakie masło shea kupiłaś?
__________________
wymiana kosmetyczna : https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...0#post48628710 Edytowane przez demonyianioly Czas edycji: 2013-12-03 o 09:58 |
|
|
|
#3960 | |||
|
Zadomowienie
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
A co do tej kobiety, może faktycznie jest chora. Bo widać, że ma problemy, tylko czemu zatruwa życie innym. Katastrofa i porażka. Grając na emocjach dzieci/dziecka nastawiając je przeciwko drugiemu rodzicowi wiele nie ugra, bo kiedyś wszystko odwróci się przeciwko niej. Cytat:
!!! ![]() Jejku, ja tez myślałam że źle przeczytałam. za WAS trzymamy!!Cytat:
)W nocy, odwracałam się z boku na bok, nagle złapał mnie tak silny ból brzucha, że aż łzy pociekły Ledwo wstałam z łóżka i wzięłam no-spę. A tak się pilnuje żeby spać na lewym boku
__________________
Niebo jest limitem...! ________Włosomaniaczka 9.01.14 Zuzanka 1.03.18 Igusia |
|||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:36.







Doskonale sobie zdaję sprawę, że nie każdy, kto skończył psychologię czy pedagogikę może wykonywać dobrze swój zawód. To jest dla mnie jasne jak słońce.
A z czego żyje - alimenty + ma mieszkanie, które wynajmuje za całkiem duże pieniądze i zamożnego brata, który chyba ją dofinansowuje...? Angielski dla dziecka opłacają rodzice TZta (zaś drugie dodatkowe zajęcia - tańce - opłaca TZ).
) i spray do noska 






Ta babka ma coś z głową chyba... ale widziałam już podobne akcje u kobiet. najgorzej dzieci na tym wychodzą. A to jak będą w przyszłości to wszystko pojmować to zależy. Pewnie na tym etapie raczej winią Ciebie za rozpad małżeństwa.. widząc smutną, zapłakaną matkę wiecznie obwiniającą ojca. ale najprawdopodobniej w przyszłości to się zmieni, zobaczą w matce nie ofiarę ale sprawcę. no i jest jeszcze druga strona - faceci, bardzo często to oni uciekają, nie interesują się dziećmi, obwiniają byłe, grają skrzywdzonych. Moim zdaniem nic nie jest biało czarne.

szalona...
16.06.2012 

