Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7 - Strona 132 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-12-03, 00:06   #3931
_Shiloh_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Shiloh_
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Akma: moja koleżanka urodziła córeczkę 4,5 kg naturalnie. Ale tak biedna parła, że aż jej naczynko w oku pęklo i całą gałkę przekrwioną miała kilka dni.
_Shiloh_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 00:14   #3932
pilotka86
Rozeznanie
 
Avatar pilotka86
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 997
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

czześć
zaczęłam nadrabiać, natrafiłam na informację o darmowym dniu dotawy i przepadłam
zamówiłam dwa staniki
ten drugi dosłownie 5 minut przed końcem aukcji
a pierwszy 15 minut he myślałam że już nie zdążę.
brałam trochę w ciemno, najwyżej sprzedam.
taki:
http://www.biustanasze.pl/biustonosz...in-id-305.html
i taki:
http://swiatbielizny.pl/search/Kosta...karmienia.html
pilotka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 00:17   #3933
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
Roane - to może nieprecyzyjnie się wyraziłam - do DOBREGO PSYCHOLOGA z doświadczeniem Doskonale sobie zdaję sprawę, że nie każdy, kto skończył psychologię czy pedagogikę może wykonywać dobrze swój zawód. To jest dla mnie jasne jak słońce.
(...)
Ja wiem, TŻ już dawno wytłumaczył mi różnicę między magistrem psychologii, psychologiem a terapeutą
Nie wiem czy w naszej sytuacji to jest wykonalne.
My, jako mój TŻ i ja, nie mamy w naszym związku problemów. Oboje jesteśmy z tego związku zadowoleni, jeśli coś nie gra to op tym rozmawiamy, wypracowujemy kompromisy, rozmawiamy, i tak dalej. Między nami dzieje się tak jak trzeba.
Źle dzieje się na froncie TŻ - ex Pani TŻowa, ale mamy zerowe szanse na jakąś wspólną terapię na zasadzie rodziny patchworkowej. Żeby taka terapia u psychologa czy terapeuty rodzinnego miała sens, wszyscy musieliby chcieć. Ex ma w zwyczaju wyrażać się o mnie w baaaardzo niewybrednych słowach, "kochanica mojego mężą" jest najdelikatniejszym z określeń jakie dane mi było usłyszeć, w sumie to nawet pieszczotliwym. Nie ma z jej strony żadnych szans na jakąkolwiek cywilizowaną dyskusję, bo jej punkt widzenia jest taki, że "jej mąż mieszka z kochanką i dla kochanki rodzinę zostawił, a ona musi ten krzyż dźwigać".
Ten obecny kryzys, tak jak wszystkie inne problemy, nie spowoduje raczej problemu w naszym związku, ewentualnie utrudni nam strategiczne planowanie stycznia. Ona nie jest w naszym związku problemem, ona tylko tworzy problem w kontaktach ojca z dziećmi. Do tej pory to była tylko upierdliwość - jakieś durne smsy, dużo marudzenia, problem z dogadaniem się co do wakacji, i tyle. Teraz stworzyła poważny problem, ale zupełnie innej kategorii, bo my jesteśmy dorośli, możemy zrozumieć że jest nienormalna więc nasuwa te swoje maile i smsy, mieć nadzieję że jej przejdzie i kwestię ignorować. Ale dzieci, kto się o nie upomni, jeśli matka wariatka? Jeśli bedzie kontynuowała tworzenie tego problemu, jeśli będzie znacznie utrudniać mu kontakt z dziećmi, to TŻ będzie musiał iść na sądową wojnę, a to już problem z całkiem innej kategorii. Tu psycholog nie pomoże, tu trzeba postanowień sądu i grzywien za ich nie przestrzeganie.

Cytat:
Napisane przez selena85 Pokaż wiadomość
OK cały arsenał
Obkupiłam się wyprawkowo w gemini taką oto listą:

1 Czopki glicerynowe 1g 10 sztuk
2 Efferalgan 80mg 10 czopków
3 Cebion krople 0,1g/1ml 30ml
4 Calcium syrop truskawkowy 150ml
5 KIN Fluorkin Calcium pasta dla dzieci 75ml
6 Bobotic krople dostne 30ml
7 HIPP Herbatka z kopru włoskiego, od 1 tygodnia, 20 saszetek
8 Herbatka Dla Kobiety Karmiącej fix 20 torebek
9 Natrium Chloratum Gilbert 0,9% 100 ampułek po 5ml
10 OCTENISEPT Płyn 250ml z dozownikiem
11 InFavit Baby D3 krople 10ml
12 Witamina C krople 30ml
13 LINODERM Mama krem do brodawek piersi 15ml
14 Maltan maść 40ml
15 Kompresy PASOMED jałowe, 10cm x 10cm, 17 nitkowe, 8 warstwowe, 5 sztuk
16 Sterimar Baby spray fizjologiczny 100ml
17 LINOMAG BOBO Krem A+ E 50ml
18 BIAŁY JELEŃ Hipoalergiczne mydło naturalne w płynie z pompką 500ml


(niektóre produkty brałam w ilości podwójnej)
Też rozważałam jakieś leki, ale TŻ mówi że bez lekarza nic wie wolno podawać noworodkowi, więc na początku wogóle nie ma sensu jakichkolwiek leków kupować. A później to lekarza pytać co dawać i tyle.

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
Użala się nad sobą wraz z gronem podobnych koleżanek A z czego żyje - alimenty + ma mieszkanie, które wynajmuje za całkiem duże pieniądze i zamożnego brata, który chyba ją dofinansowuje...? Angielski dla dziecka opłacają rodzice TZta (zaś drugie dodatkowe zajęcia - tańce - opłaca TZ).
Ma jedno dziecko, prawie już nastoletnie, nie pracuje, to co ta kobieta robi w życiu? Przecież to pochlastać się idzie. Ja siedzę w domu trzeci miesiąc i powoli zaczynam wariować, a jak tu tak latami... Przerastają mnie tacy ludzie. I zawsze uderza mnie jedno. Jak oni sobie wyobrażają swoje życie jak dziecko/dzieci dorosną? Przecież wtedy alimentów i zasiłków już nie będzie, dzieci w domu też nie będzie, i co wtedy te wszystkie kobiety ze sobą robią?

Cytat:
Napisane przez isia4891 Pokaż wiadomość
34 tydzień. 3250.
Nastawialam się na naturalny poród, ale teraz to nie wiem...23.12 jeszcze mam wizytę.
Eh, pięknie urośnięte maleństwo, widać że mamusia w ciąży zdrowo jadła to urosło na witaminkach

Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
Bo jak mówi przysłowie "złego diabli nie biorą" Twoja pasierbica chociaż z Wami mieszka? Bo jak z mamą to chyba może później przejąć po niej destrukcyjne zachowania.
Zależy chyba jak przejdzie okres cielęco-nastolęcy.
I zależy czy ma dużo tak zwanego "własnego rozumu". Jeśli dziewczyna jest w stanie się zdystanosować odrobinę, to prawdopodobnie widzi zachowanie matki w całkiem obiektywnym świetle. Z tego co pamietam milka-pilka pisała że TŻ ma z córą dobry kontakt, i z macochą nie jest źle (macocha - od razu ten biedny kopciszek staje mi przed oczami), więc rozumiem że matka jej wody z mózgu nie zrobiła. Skoro widzi że matka siedzi w domu i raczej szczęśliwa sama ze sobą nie jest, i widzi ojca w zdrowym i pełnym szacunku związku z inną kobietą, to sama pewnie łapie która postawa i podejście do życia jest zdrowsze - matki czy ojca.
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 00:17   #3934
Akkma
Zadomowienie
 
Avatar Akkma
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 917
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Ja też skorzystałam z darmowej wysyłki
Co prawda wszystkie apteczne rzeczy z listy już mam, ale dokupiłam lewatywę witaminki na przyszły miesiąc (w stacjonarnej aptece jeszcze ich nie widziałam ) i spray do noska
__________________
21.05.16
Akkma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 00:26   #3935
milka-pilka
Zakorzenienie
 
Avatar milka-pilka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
milka-pilka: w takim razie bardzo mądra dziewczynka z niej i będzie jej łatwiej w życiu, jeśli już teraz jest odpowiedzialna i obowiązkowa. Ja też zostałam wcześnie rzucona na głęboką wodę i szybko nauczyłam się być dorosłą, aniżeli dzieckiem/nastolatką.
Łatwo nie mieliśmy z bratem, ale teraz obydwoje odcięliśmy się od wszelakich kłótni i nieporozumień, ja wyznaję zasadę, że się nie mieszam i nie opowiadam po żadnej ze stron. A jak Ex zareagowała na Twoją ciąze?
Ja też mam taką nadzieję, że moja pasierbica będzie taka jak piszesz Ja zrobię na prawdę wiele (wszystko), żeby jej pomóc. Nie jest moim dzieckiem, ale znam ją już bardzo długo, gdy była młodsza to poświęcałam jej masę czasu i bardzo ją lubię (kocham jak swojego o 14 lat młodszego brata; coś w tym stylu, a może bardziej, bo więcej czasu i energii włożyłam w jej wychowanie) - i zdaję sobie sprawę, że może nadejść taki czas, że ona mnie znienawidzi albo coś w tym stylu, ale najważniejsze, by była w życiu szczęśliwa i by się realizowała.

Ex zareagowała dziwnie. Dowiedziała się od córki (choć pasierbica wiedziała o ciąży dużo wcześniej, ale TZ poprosił, by nikomu nie mówiła, bo to były początki i różnie mogło się skończyć. Co nas zdziwiło - pasierbica nie przekazała informacji mamie. Przekazała ja dopiero wtedy, gdy TZ powiedział, że już może, że wiadomość jest oficjalna).
Na następny dzień Ex wysłała smsa do TZta, że dziecko ma gorączkę (czyli nie spotka się z nim) i żeby przekazał tę informację mnie
Na początku nie skapowałam o co chodzi, po co? To był taki dwuznaczny, złośliwy sms. Można go było odczytać, że Ex troszczy się o moje zdrowie i żebym uważała na siebie ze względu na chorobę pasierbicy, albo - że dziecko jest tak zszokowane informacją o ciąży, że dostało gorączki. Nie przejęliśmy się tym, bo wiedzieliśmy, że pasierbica wie o ciąży już od dawna Mama musiała się jakoś "wyrazić". Gorączka jednodniowa oznaczała oczywiście co innego (ale to długa historia, moja pasierbica ma zazwyczaj temperaturę, gdy mama obiecuje jej wyjazd, a potem do niego nie dochodzi...).
Po tygodniu czy dwóch zaczęły się awantury na temat szkoły itd. (dodam, że Ex zmieniła dziecku szkołę bez uzgodnienia z TZtem. TZ dowiedział się o tym we wrześniu takie bezsensowne czepianie się TZta). I chyba Ex coś musiała mówić przy córce o ciąży, drugim dziecku itd, bo jak się spotkaliśmy po tygodniu to moja pasierbica była taka trochę "nieswoja" i niechętnie ze mną rozmawiała.
TZ sporo rozmawia z córką i o wszystkim jej mówi (ja tez się staram, ale oczywiście nie przekraczam granicy, bo to tata jest od bliskości i takich tematów).

Sorry, ze tak się rozpisuję, ale to są tematy, których nie sposób ująć krótko.

Ja miałam to szczęście, ze mnie moja mama nie nastawiała przeciwko ojcu, nigdy też źle nie powiedziała o mojej macosze (choć to ona była taką namacalną przyczyną rozpadu małżeństwa moich rodziców). W świetle różnych wydarzeń za to moją matkę podziwiam
milka-pilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 00:43   #3936
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
(...) A co do tych tekstów o opiece nad rodzicami - to jest straszne. Nigdy, przenigdy dziecku się tak nie powinno mówić...
Musiałaś być bardzo obciążona. Chyba trudno mieliście z bratem.
Kiedyś czytałam że niewydolni rodzice tak robią, szczególnie matki. Jeśli zostają z dziećmi (weźmy pod uwagę że w Polsce ojciec ma prawie takie szanse na dostanie dzieci, jak na lot na marsa) to wciskają im, że muszę się owe dzieci matkami i młodszym rodzeństwem opiekować, więc zwykle najstarsze dziecko przejmuje rolę drugiego rodzica, a razem z obowiazkami domowymi przejmuje też odpowiedzialność psychiczną za matkę, role rodzica i dziecka niejako się odwracają, i to jest bardzo destrukcyjne. Potem dorośli ludzie, którzy wychowali się w takim schemacie, mają koszmarne problemy ze zbudowaniem zdrowego związku w dorosłym życiu, wybierają sobie przemocowych partnerów, bo mają problemy z poczuciem własnej wartości, i masa innych skutków.

Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
Akma: moja koleżanka urodziła córeczkę 4,5 kg naturalnie. Ale tak biedna parła, że aż jej naczynko w oku pęklo i całą gałkę przekrwioną miała kilka dni.
OOO. Kiedyś czytałam na necie, że wiele kobiet od bóli porodowych dostaje miniwylewów krwi w mózgu (jakieś malutkie żyłki im pekają) z bólu I że to potem elegancko widać na prześwietleniach itp.

---------- Dopisano o 01:43 ---------- Poprzedni post napisano o 01:34 ----------

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
(...)
Sorry, ze tak się rozpisuję, ale to są tematy, których nie sposób ująć krótko.
(...)
Ja nawet nie przepraszam, musiałam się wyżalić.
Masz zbudowaną z pasierbicą zdrową relację, długo się znacie, co najważniejsze udało się wam zbudować tę relację zanim dziewczyna weszła w ten koszmarny wiek nastolęcy, więc myślę że możesz sobie i TŻowi pogratulować. Większość nastolatków niechętnie zareagowałaby na wieść o nowym rodzeństwie nawet gdy są wychowywane w pełnych rodzinach (ta cudowna świadomość że rodzice ciągle TO robią), więc skoro ciągle rozmawiacie, skoro ona nie boczy się na TŻa, dbajcie o to żeby jak maleństwo się urodzi nie wypadła poza nawias, i będzie dobrze.
Tak trochę swoją drogą, jeśli pasierbica oswoi się trochę z myślą o rodzeństwie, może delikatnie zaproponuj jej udział w przygotowaniach, np. wyborze ubranek czy czegokolwiek, malowaniu kubusiów puchatków na ścianach pokoju dziecinnego, zastanawianiu się nad imieniem? Wiesz, żeby czuła że coś pozytywnego dzieje się w jej życiu, że ona też ma na cokolwiek wpływ.
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 00:48   #3937
_Shiloh_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Shiloh_
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

milka-pilka: ja akurat przez ostatnie lata życia w domu rodzinnym, mieszkałam z drugą żoną mojego taty. W wieku 20 lat urodził mi się brat nawet Na początku było wręcz fatalnie, a później wszystko się zmieniło i dogadywałyśmy się super. Nie sądzę, aby Twoja pasierbica Cię znienawidziła. Jeśli już od dawna jest przekonana do Twojej osoby

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Kiedyś czytałam że niewydolni rodzice tak robią, szczególnie matki. Jeśli zostają z dziećmi (weźmy pod uwagę że w Polsce ojciec ma prawie takie szanse na dostanie dzieci, jak na lot na marsa) to wciskają im, że muszę się owe dzieci matkami i młodszym rodzeństwem opiekować, więc zwykle najstarsze dziecko przejmuje rolę drugiego rodzica, a razem z obowiazkami domowymi przejmuje też odpowiedzialność psychiczną za matkę, role rodzica i dziecka niejako się odwracają, i to jest bardzo destrukcyjne. Potem dorośli ludzie, którzy wychowali się w takim schemacie, mają koszmarne problemy ze zbudowaniem zdrowego związku w dorosłym życiu, wybierają sobie przemocowych partnerów, bo mają problemy z poczuciem własnej wartości, i masa innych skutków.
My mieszkaliśmy wraz z bratem z moim ojcem, nie z matką - jak to zwykle bywa. I przyznam szczerze, że nie wyszło nam to na dobre, ale nie wiem czy z matką też by nam było dobrze. Ogólnie ja i mój brat mamy żal do obojga rodziców i mamy im wiele do zarzucenia.
_Shiloh_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 00:50   #3938
milka-pilka
Zakorzenienie
 
Avatar milka-pilka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez pilotka86 Pokaż wiadomość
czześć
zaczęłam nadrabiać, natrafiłam na informację o darmowym dniu dotawy i przepadłam
zamówiłam dwa staniki
ten drugi dosłownie 5 minut przed końcem aukcji
a pierwszy 15 minut he myślałam że już nie zdążę.
brałam trochę w ciemno, najwyżej sprzedam.
taki:
http://www.biustanasze.pl/biustonosz...in-id-305.html
i taki:
http://swiatbielizny.pl/search/Kosta...karmienia.html
Ten pierwszy prześliczny

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Ja wiem, TŻ już dawno wytłumaczył mi różnicę między magistrem psychologii, psychologiem a terapeutą
Nie wiem czy w naszej sytuacji to jest wykonalne.
My, jako mój TŻ i ja, nie mamy w naszym związku problemów. Oboje jesteśmy z tego związku zadowoleni, jeśli coś nie gra to op tym rozmawiamy, wypracowujemy kompromisy, rozmawiamy, i tak dalej. Między nami dzieje się tak jak trzeba.
Źle dzieje się na froncie TŻ - ex Pani TŻowa, ale mamy zerowe szanse na jakąś wspólną terapię na zasadzie rodziny patchworkowej. Żeby taka terapia u psychologa czy terapeuty rodzinnego miała sens, wszyscy musieliby chcieć. Ex ma w zwyczaju wyrażać się o mnie w baaaardzo niewybrednych słowach, "kochanica mojego mężą" jest najdelikatniejszym z określeń jakie dane mi było usłyszeć, w sumie to nawet pieszczotliwym. Nie ma z jej strony żadnych szans na jakąkolwiek cywilizowaną dyskusję, bo jej punkt widzenia jest taki, że "jej mąż mieszka z kochanką i dla kochanki rodzinę zostawił, a ona musi ten krzyż dźwigać".
Ten obecny kryzys, tak jak wszystkie inne problemy, nie spowoduje raczej problemu w naszym związku, ewentualnie utrudni nam strategiczne planowanie stycznia. Ona nie jest w naszym związku problemem, ona tylko tworzy problem w kontaktach ojca z dziećmi. Do tej pory to była tylko upierdliwość - jakieś durne smsy, dużo marudzenia, problem z dogadaniem się co do wakacji, i tyle. Teraz stworzyła poważny problem, ale zupełnie innej kategorii, bo my jesteśmy dorośli, możemy zrozumieć że jest nienormalna więc nasuwa te swoje maile i smsy, mieć nadzieję że jej przejdzie i kwestię ignorować. Ale dzieci, kto się o nie upomni, jeśli matka wariatka? Jeśli bedzie kontynuowała tworzenie tego problemu, jeśli będzie znacznie utrudniać mu kontakt z dziećmi, to TŻ będzie musiał iść na sądową wojnę, a to już problem z całkiem innej kategorii. Tu psycholog nie pomoże, tu trzeba postanowień sądu i grzywien za ich nie przestrzeganie.
Fajnie, że sobie radzicie. My mieliśmy problemy, ale nie w naszym związku tylko z tym jak postępować, jak się zachowywać w stosunku do Ex. No i jakie postępowanie w konkretnym przypadku miało być najlepsze dla dziecka.
My sobie z tym nie radziliśmy sami, stąd sięgnięcie po pomoc psychologa.
U nas zamieszana była cała rodzina, czyli my + Ex + dziecko + rodzice TZta. Taki kociołek
Choć co do związku to ja np. wiem, że nie ma tylko naszego związku z TZtem. Jest cała historia, a na pewno jest pasierbica. Mówiąc o rodzinie, zawsze i moją pasierbicę będę brała pod uwagę. U nas to pewnie kwestia już tych wiele spędzonych wspólnie lat.

Moim zdaniem sąd w takim przypadku to już ostateczność, choć czasami potrzebna, by wyregulować sprawy. Może najpierw mediacje?
Tylko ja mam wrażenie, że czasem nawet sąd nie zmieni postępowania pewnych osób. Długo ciągnąca się rozprawa sądowa będzie miała wpływ na dzieci. Jakby trudno nie było na pewno wszystko Wam się ułoży.
Wydaje mi się, że dużym plusem dla Waszego związku jest to, że mieszkacie w innym kraju.

Zdaję sobie sprawę, że o terapii wspólnej z Ex nie ma mowy. To mi raczej do głowy nie przyszło

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Ma jedno dziecko, prawie już nastoletnie, nie pracuje, to co ta kobieta robi w życiu? Przecież to pochlastać się idzie. Ja siedzę w domu trzeci miesiąc i powoli zaczynam wariować, a jak tu tak latami... Przerastają mnie tacy ludzie. I zawsze uderza mnie jedno. Jak oni sobie wyobrażają swoje życie jak dziecko/dzieci dorosną? Przecież wtedy alimentów i zasiłków już nie będzie, dzieci w domu też nie będzie, i co wtedy te wszystkie kobiety ze sobą robią?
Też się nad tym zastanawiam I nie ma żadnego hobby

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Zależy chyba jak przejdzie okres cielęco-nastolęcy.
I zależy czy ma dużo tak zwanego "własnego rozumu". Jeśli dziewczyna jest w stanie się zdystanosować odrobinę, to prawdopodobnie widzi zachowanie matki w całkiem obiektywnym świetle. Z tego co pamietam milka-pilka pisała że TŻ ma z córą dobry kontakt, i z macochą nie jest źle (macocha - od razu ten biedny kopciszek staje mi przed oczami), więc rozumiem że matka jej wody z mózgu nie zrobiła. Skoro widzi że matka siedzi w domu i raczej szczęśliwa sama ze sobą nie jest, i widzi ojca w zdrowym i pełnym szacunku związku z inną kobietą, to sama pewnie łapie która postawa i podejście do życia jest zdrowsze - matki czy ojca.
Na szczęście moja pasierbica jest mądrą dziewczyną i dobrym człowiekiem. Mam nadzieję, że rozwinie skrzydła i nauczy się żyć dla siebie.

Edytowane przez milka-pilka
Czas edycji: 2013-12-03 o 00:53
milka-pilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 00:51   #3939
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
(...)
Ja miałam to szczęście, ze mnie moja mama nie nastawiała przeciwko ojcu, nigdy też źle nie powiedziała o mojej macosze (choć to ona była taką namacalną przyczyną rozpadu małżeństwa moich rodziców). W świetle różnych wydarzeń za to moją matkę podziwiam
Fajną masz mamę, nie siała zamętu, podziw się należy. Jej postawa znacznie ułatwiła Wam życie.

Na serio myślicie że ktoś trzeci może być powodem rozpadu związku? No bo jeśli ludzie się szanują i kochają, to nie patrzą na boki. A skoro patrzą na boki, to czy sami nie są winni że rozwalają swój związek, i zdradzają partnera? Ja bym raczej powiedziała, że zdrada jest wynikiem problemów w związku, a nie ich przyczyną. Bo jeśli ludzie nie mają w wziązku problemów, to nie zdradzają.
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 01:17   #3940
milka-pilka
Zakorzenienie
 
Avatar milka-pilka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Kiedyś czytałam że niewydolni rodzice tak robią, szczególnie matki. Jeśli zostają z dziećmi (weźmy pod uwagę że w Polsce ojciec ma prawie takie szanse na dostanie dzieci, jak na lot na marsa) to wciskają im, że muszę się owe dzieci matkami i młodszym rodzeństwem opiekować, więc zwykle najstarsze dziecko przejmuje rolę drugiego rodzica, a razem z obowiazkami domowymi przejmuje też odpowiedzialność psychiczną za matkę, role rodzica i dziecka niejako się odwracają, i to jest bardzo destrukcyjne. Potem dorośli ludzie, którzy wychowali się w takim schemacie, mają koszmarne problemy ze zbudowaniem zdrowego związku w dorosłym życiu, wybierają sobie przemocowych partnerów, bo mają problemy z poczuciem własnej wartości, i masa innych skutków.
Zgadza się

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Ja nawet nie przepraszam, musiałam się wyżalić.
Masz zbudowaną z pasierbicą zdrową relację, długo się znacie, co najważniejsze udało się wam zbudować tę relację zanim dziewczyna weszła w ten koszmarny wiek nastolęcy, więc myślę że możesz sobie i TŻowi pogratulować. Większość nastolatków niechętnie zareagowałaby na wieść o nowym rodzeństwie nawet gdy są wychowywane w pełnych rodzinach (ta cudowna świadomość że rodzice ciągle TO robią), więc skoro ciągle rozmawiacie, skoro ona nie boczy się na TŻa, dbajcie o to żeby jak maleństwo się urodzi nie wypadła poza nawias, i będzie dobrze.
Tak trochę swoją drogą, jeśli pasierbica oswoi się trochę z myślą o rodzeństwie, może delikatnie zaproponuj jej udział w przygotowaniach, np. wyborze ubranek czy czegokolwiek, malowaniu kubusiów puchatków na ścianach pokoju dziecinnego, zastanawianiu się nad imieniem? Wiesz, żeby czuła że coś pozytywnego dzieje się w jej życiu, że ona też ma na cokolwiek wpływ.
dokładnie
Moja pasierbica oczywiście nie była zachwycona nowiną (raczej zblazowana), ale też nie wpadła w panikę. Teraz czasem TZ z Nią rozmawia o małym dziecku - akceptując jej uczucia, czyli pozwala na to, by nie musiała się cieszyć

Nie wymagamy od niej jakieś radości i super miłości w stosunku do mającego pojawić się dziecka. Myślę, że pośrednie zainteresowanie przyjdzie trochę później (ja sama miałam 13/14 lat , gdy urodził się mój przyrodni brat), jak dziecko będzie bardziej kontaktowe.

Ostatnio rozmawiałyśmy o tym, że będzie mogła np. poduczyć się opieki nad małym dzieckiem, co jej się może przydać, gdyby chciała sobie dorabiać jako opiekunka do dzieci (ja tak dorabiałam w liceum, a miałam "wzięcie" ze względu na doświadczenie z młodszym bratem ). Sama mnie zaczęła pytać o prace opiekunki, bo zależy jej na tym, by być jak najbardziej samodzielną (i mieć więcej kasy oczywiście; kieszonkowe od nas dostaje, ale wiadomo, że przydałoby się więcej ). Rzecz jasna ja jej do niczego zmuszać nie będę, jeśli sama będzie chciała się zająć lub pobawić z dzieckiem to będę się cieszyć.

Co do tej pomocy w przygotowaniach do dziecka to nie wiem jak się za to zabrać Wiem, że moja pasierbica czuje się trochę niezręcznie (dla niej ciąża musi być "obleśna"). Pewnie zaproponuję jej kilka rzeczy, ale nalegać nie będę.
Czasem wspólnie rozmawiam np. o tym jak to było jak ona się rodziła, co wtedy robił tata itd.

Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
milka-pilka: ja akurat przez ostatnie lata życia w domu rodzinnym, mieszkałam z drugą żoną mojego taty. W wieku 20 lat urodził mi się brat nawet Na początku było wręcz fatalnie, a później wszystko się zmieniło i dogadywałyśmy się super. Nie sądzę, aby Twoja pasierbica Cię znienawidziła. Jeśli już od dawna jest przekonana do Twojej osoby
Mam nadzieję, że tak będzie. Ale wiem, że w takich rodzinach może być różnie. Wolę mieć taką świadomość, niż potem cierpieć.

Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
My mieszkaliśmy wraz z bratem z moim ojcem, nie z matką - jak to zwykle bywa. I przyznam szczerze, że nie wyszło nam to na dobre, ale nie wiem czy z matką też by nam było dobrze. Ogólnie ja i mój brat mamy żal do obojga rodziców i mamy im wiele do zarzucenia.
Ja też mam trochę żalu i do ojca, i do matki, ale w miarę dobry kontakt mam z obojgiem. Szybko się usamodzielniłam i w wieku 19 lat mieszkałam już sama. Robiłam rożne rzeczy, czasem niezbyt mądre, ale to był bardzo fajny czas w moim zyciu - kiedy mogłam sama o sobie decydować, zarabiałam własne pieniądze i nikt mi się w nic nie wtrącał Myślę, że zyskałam tym szacunek rodziców.
milka-pilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 01:30   #3941
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
(...)
Moim zdaniem sąd w takim przypadku to już ostateczność, choć czasami potrzebna, by wyregulować sprawy. Może najpierw mediacje?
(...)
TŻ i była byli na mediacjach. TŻ mówił że mediatorka była w sumie w porządku. Na koniec go wkurzyła, bo zamieściła w umowie mediacyjnej rzeczy na które on się wyraźnie nie zgodził, ale przecież ta umowa mediacyjna ma zerową wartość prawną, więc nie drążył sprawy.
Głównym elementem mediacji były ustalenia co do podziału opieki nad dziećmi. Co do widzeń, na mediacjach ustalili taki sam plan spotkań jaki później w wyroku zamieścił sąd, więc to było ok. Tyle że była na mediacjach zażądała znacznie więcej, głównie w kwestii pieniędzy, np chciała żeby płacił za jej - ex żony - leczenie (bo to jego wina że ona jest chora, ona potrzebuje iść do psychologa bo on ją skrzywdził psychicznie, a kolejki na nfz za długie, więc on ma jej płacić za prywatnego psychologa i leki) i tym podobne atrakcje finansowe.
Gdyby chciała żeby on więcej dziećmi się zajmował,, ze szkoły je odbierał, prowadzał i odprowadzał, to ok, ale ona wtedy chciała żeby tylko pieniądze dawał i w nic się nie wtrącał.
Madiatorka to przyklepała i na tym mediacje się skończyły. Trochę bezwartościowe były. Niby próbowali rozmawiać o dzieciach, ale TŻ mówił że każda rozmowa po 5 minutach wyglądała tak że ona albo mówiła na co jeszcze chce pieniądze, albo zaczynała płakać że on ją opuścił.

Sąd to ostatneczność, zgadzam się. Tylko co zrobić jeśli nie będzie innej opcji, jeśli wogóle nie ma dialogu, jeśli ona nie daje mu żadnej szansy na porozumienie?

Tak teraz przyszło mi do głowy. Ona z takiej trochę powalonej rodziny się wywodzi, tam nikt sobie życia nie ułożył. Jej brat to stary kawaler, jej siostra zbliżona do niej wiekiem to stara panna, jej matka męża młodo do grobu podobno wpędziła i też jest sama od x lat, jakoś nikt nie ma tak normalnie, że rodzina, związek, ludzie są ze sobą. Może z domu wyniosła tę swoją chorą osobowość.

---------- Dopisano o 02:30 ---------- Poprzedni post napisano o 02:26 ----------

milka-pilka zmonopolizowałyśmy wątek
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 01:39   #3942
milka-pilka
Zakorzenienie
 
Avatar milka-pilka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Fajną masz mamę, nie siała zamętu, podziw się należy. Jej postawa znacznie ułatwiła Wam życie.
Dzięki Sama się czasem zastanawiam, czy potrafiłabym zachować się tak godnie jak moja matka.
Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Na serio myślicie że ktoś trzeci może być powodem rozpadu związku? No bo jeśli ludzie się szanują i kochają, to nie patrzą na boki. A skoro patrzą na boki, to czy sami nie są winni że rozwalają swój związek, i zdradzają partnera? Ja bym raczej powiedziała, że zdrada jest wynikiem problemów w związku, a nie ich przyczyną. Bo jeśli ludzie nie mają w wziązku problemów, to nie zdradzają.
Hmmm... To jest trochę bardziej skomplikowane moim zdaniem.
Można kochać swojego partnera (nie mieć problemów w związku), ale go zdradzić fizycznie. Czasem tak jest, nadarza się okazja, krótka fascynacja jakąś drugą osoba itd. Tutaj mam na myśli jednorazowe akcje.
Oczywiście uczciwiej jest tego nie robić, ale to już zależy od jednostki.

Ja bym zdrady tak od razu nie łączyła z "rozwalaniem" związku.

Jeśli faktycznie w związku się nie układa i partnerzy nic z tym nie robią to zdrada fizyczna nie ma tu nic do rzeczy. Tu się z Tobą zgadzam.
Użyłam takiego sformułowania w stosunku do swojej macochy, ponieważ ona bardzo się spieszyła z tym, by mój ojciec się rozwiódł i z nią ożenił. Pamiętam (miałam wtedy ok. 5 lat), że mieszkaliśmy jeszcze przez jakiś czas w tym samym domu, bo moja mama czekała aż zwolni się mieszkanie po mojej prababci. Ze zwyczajnej przyzwoitości mój ojciec i moja macocha mogli trochę poczekać...
Ja bym na pewno czegoś takiego nie zrobiła. I tak uważam, po tych wspólnie spędzonych latach z TZtem, że on i jego Ex powinni mieć więcej czasu na przepracowanie swojego rozstania, że ja i TZ za szybko tak na poważnie się ze sobą związaliśmy. Z drugiej strony może to nie miałoby wpływu, może kolejnych kilka dziewczyn u TZta wcale nic by nie zmieniło

To są ciężkie tematy i nie ma niestety na nie recepty.
milka-pilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 01:42   #3943
pilotka86
Rozeznanie
 
Avatar pilotka86
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 997
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

uff trochę nadrobiłam w międzyczasie wciągnął mnie inny wątek

po pierwsze gratuluję udanych wizyt

isia ja na Twoim miejscu z taką wagą dziecka i z rozchodzącym się spojeniem nie ryzykowałabym porodu sn
czytałam jak to może się skończyć (przy okazji swoich problemów ze spojeniem) i wolałabym tydzień nie wstawać z łóżka po cc niż później pare miesięcy gdyby spojenie puściło. ale decyzja oczywiście należy do Ciebie.

Roane no niezłe masz przeżycia z ex Ta babka ma coś z głową chyba... ale widziałam już podobne akcje u kobiet. najgorzej dzieci na tym wychodzą. A to jak będą w przyszłości to wszystko pojmować to zależy. Pewnie na tym etapie raczej winią Ciebie za rozpad małżeństwa.. widząc smutną, zapłakaną matkę wiecznie obwiniającą ojca. ale najprawdopodobniej w przyszłości to się zmieni, zobaczą w matce nie ofiarę ale sprawcę. no i jest jeszcze druga strona - faceci, bardzo często to oni uciekają, nie interesują się dziećmi, obwiniają byłe, grają skrzywdzonych. Moim zdaniem nic nie jest biało czarne.

Cytat:
Napisane przez Roane
Na serio myślicie że ktoś trzeci może być powodem rozpadu związku? No bo jeśli ludzie się szanują i kochają, to nie patrzą na boki. A skoro patrzą na boki, to czy sami nie są winni że rozwalają swój związek, i zdradzają partnera? Ja bym raczej powiedziała, że zdrada jest wynikiem problemów w związku, a nie ich przyczyną. Bo jeśli ludzie nie mają w wziązku problemów, to nie zdradzają.
a ja myślę że tak, bo widziałam takie sytuacje gdzie ten ktoś trzeci nie cofnie się dosłownie przed niczym.
poza tym hmm nie każde patrzenie na boki oznacza brak miłości, bo nie każdy łączy seks z miłością. tylko i wyłącznie to większość kobiet nie potrafi tego rozdzielić i dlatego zdrada to dla nich taka trauma.

W ogóle to podziwiam Was, że dajecie sobie radę z tym wszystkim, ja nie związałabym się z facetem z hmm takim inwentarzem w postaci eks żony, dzieci...to nie na moje nerwy.. może to trochę ograniczone myślenie, ale tak mam.



Cytat:
Napisane przez milka-pilka
Hmmm... To jest trochę bardziej skomplikowane moim zdaniem.
Można kochać swojego partnera (nie mieć problemów w związku), ale go zdradzić fizycznie. Czasem tak jest, nadarza się okazja, krótka fascynacja jakąś drugą osoba itd. Tutaj mam na myśli jednorazowe akcje.
Oczywiście uczciwiej jest tego nie robić, ale to już zależy od jednostki.

Ja bym zdrady tak od razu nie łączyła z "rozwalaniem" związku.
oooo właśnie o to mi chodziło
otóż to, co innego jednorazowe akcje (dla mnie) a co innego dłuższy romans, zakochanie.

Edytowane przez pilotka86
Czas edycji: 2013-12-03 o 01:45
pilotka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 01:44   #3944
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
(...)To są ciężkie tematy i nie ma niestety na nie recepty.
Eh, to jedyna rzecz, którą można stwierdzić ze stuprocentową pewnością. Kończąc tą optymistyczną myślą, idę spać. Moje dziecko domaga się żeby matka się położyła, bo jak leżę to wygodniej mu kopać - ma więcej miejsca
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 02:02   #3945
pilotka86
Rozeznanie
 
Avatar pilotka86
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 997
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

ja też idę w kimę, bo jakieś kłucia i skurcze łapią mnie w dole, wzięłam przed chwilą nospę.
do jutra i spokojnej nocy
pilotka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 02:06   #3946
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez pilotka86 Pokaż wiadomość
(...)a ja myślę że tak, bo widziałam takie sytuacje gdzie ten ktoś trzeci nie cofnie się dosłownie przed niczym.
poza tym hmm nie każde patrzenie na boki oznacza brak miłości, bo nie każdy łączy seks z miłością. tylko i wyłącznie to większość kobiet nie potrafi tego rozdzielić i dlatego zdrada to dla nich taka trauma.

W ogóle to podziwiam Was, że dajecie sobie radę z tym wszystkim, ja nie związałabym się z facetem z hmm takim inwentarzem w postaci eks żony, dzieci...to nie na moje nerwy.. może to trochę ograniczone myślenie, ale tak mam.
Wiesz, ja tak naprawdę wiążąc się ze swoim TŻem nie miałam pojęcia na co się piszę. Wiedziałam że ma dzieci, i że to oznacza mniej czasu "tylko dla nas" i większe obciążenia finansowe, ale jeśli człowiek nigdy w takim związku nie był, to ciężko sobie wyobrazić. Ja sobie nie wyobrażałam, wiecie, słyszy się te historie o walniętych eksżonach które buntują dzieci a ojców non stop ciągają po sądach o większe alimenty, ale mało kto tak naprawdę myśli "to się może przydarzyć mnie". Ja wiedziałam od początku że TŻ ma problatyczną eks, ale dopiero po paru miesiącach zrozumiałam co to znaczy. Ale myślę że mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że on wynagradza mi to wszystko, bo jest niesamowity i tyle. Ja cierpię w tym układzie o tyle, że widzę że on tęskni za dziećmi i rozłąka go boli, i jest mi przykro ze względu na to że jemu jest przykro. Temu dzisiaj w sumie się dość mocno zdenerwowałam całą tą paranoją, bo wiem że on tam sam jest i jest mu bardzo bardzo przykro, i nie ma kto go przytulić

A co do zdrady, to może uję swoje podejście tak. Mnie się nigdy w żadnym poważnym związku nie zdarzyło być ani stroną zdradzającą ani zdradzoną, nigdy nie byłam też numerem 3 czyli kochanką, więc są to moje rozważania teoretyczne, ale sądzę że gdyby facet mnie zdradził, to raczej do niego miałabym pretensje, a nie do jakiejś innej kobiety, z którą tej zdrady dokonał. To mój facet jest mi winien wierność. Nie mówię że taką potencjalną kochankę bym lubiła przesadnie mocno, ale w związku powinny być dwie osoby, i za to co się dzieje w związku odpowiadają dwie osoby. Jeśli któraś z tych dwóch osób wprowadza do relacji trzecią osobę, to jest patologia i jak dla mnie oznaczałoby to definitywny koniec związku.
Są oczywiście jakieś przypadki skrajne, ale o takim totalnym braku kultury jak np wspomniana wyżej macocha, to lepiej nie wspominać. Są ludzie i stołki

---------- Dopisano o 03:06 ---------- Poprzedni post napisano o 03:02 ----------

Kolorowych snów
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 02:21   #3947
milka-pilka
Zakorzenienie
 
Avatar milka-pilka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Roane - faktycznie Twój TZ starał się ma maxa z tymi mediacjami. Rozumiem już, ze sąd jest tu najbardziej realna formą wyregulowania spraw.

To okropnie egoistyczne co teraz napiszę, ale ja na Twoim miejscu cieszyłabym się, że jesteście tak daleko od Ex.

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Tak teraz przyszło mi do głowy. Ona z takiej trochę powalonej rodziny się wywodzi, tam nikt sobie życia nie ułożył. Jej brat to stary kawaler, jej siostra zbliżona do niej wiekiem to stara panna, jej matka męża młodo do grobu podobno wpędziła i też jest sama od x lat, jakoś nikt nie ma tak normalnie, że rodzina, związek, ludzie są ze sobą. Może z domu wyniosła tę swoją chorą osobowość.
Jest w tym wiele racji
Jeśli chodzi np. o rozwody to takie zachowania mogą ciągnąć się do 7-go pokolenia
U mnie w rodzinie ojciec pochodzi z rozwiedzionej rodziny, potem ja, następnie ja tworzę rodz. rekonstruowaną. Mam nadzieję, że moja pasierbica nie będzie powielać historii.
Rodzice Ex też się rozwiedli.

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
milka-pilka zmonopolizowałyśmy wątek
no własnie.... mam nadzieję, że dziewczyny nie będą miały nam za złe
milka-pilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 02:44   #3948
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
Roane - faktycznie Twój TZ starał się ma maxa z tymi mediacjami. Rozumiem już, ze sąd jest tu najbardziej realna formą wyregulowania spraw.

To okropnie egoistyczne co teraz napiszę, ale ja na Twoim miejscu cieszyłabym się, że jesteście tak daleko od Ex.
(...)
Ja tam się bardzo cieszę że mnie od tej czarownicy dzieli pół kontynentu i morze Ale ta sama odległość dzieli TŻa od dzieci, i to już trochę gorzej.

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
(...)
no własnie.... mam nadzieję, że dziewczyny nie będą miały nam za złe
Dobre serca mają, wybaczą, no i mogą cieszyć się że pokręconych eks na horyzoncie nie mają. Za nami nasze eks będą się ciągnęły jak smród za wojskiem, długo i problematycznie
W razie czego, możemy chórem, że przepraaaszaaaamy
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.

Edytowane przez Roane
Czas edycji: 2013-12-03 o 02:51
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 07:34   #3949
senira666
Zakorzenienie
 
Avatar senira666
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Wogole zaznaczylam sobie teksty do cytowania i mi je wcielo... No nic
Dzien dobry rano po kiepskiej nocy. Budzilam sie co godzine nie wiem czemu i krecilam sie na lozku tylko.



Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
sent from iphone
senira666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 07:48   #3950
perfuzja
Zakorzenienie
 
Avatar perfuzja
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
Poczytałam o nich i kurcze odważna jesteś powiem Ci pewnie musi być to bardzo popularny blok w Warszawie dla rodzących. I do tego darmowy.
Zero interwencji, w pełni naturalny poród ... brawo
Nie boisz się troszkę, że możesz w połowie porodu chcieć coś na przyspieszenie, albo coś co uśmierzy ból.
No wlasnie wcale nie jest oblegany, co mnie trochę dziwi. Mają 3 pokoje porodowe, a w zeszłym roku mieli srednio mniej niz 1 porod na dobę.

Zakładam, ze juz jak bede jechać do szpitala to będę wiedzieć czy uznam, ze dam radę, czy będę w fazie pt. "Gdzies mam porod naturalny, chcę anestezjologa"
Poza tym zawsze mozna się przenieść na normalny blok porodowy, jesli coś.

---------- Dopisano o 07:48 ---------- Poprzedni post napisano o 07:44 ----------

Dzisiaj w nocy złapał mnie dosyć mocny skurcz, taki ze az się obudziłam. I jedyną moją myślą było: "No bez jaj, jestem zbyt zmęczona, zeby rodzic"
__________________
perfuzja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 07:59   #3951
ejani
Zadomowienie
 
Avatar ejani
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 1 582
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość
No wlasnie wcale nie jest oblegany, co mnie trochę dziwi. Mają 3 pokoje porodowe, a w zeszłym roku mieli srednio mniej niz 1 porod na dobę.

Zakładam, ze juz jak bede jechać do szpitala to będę wiedzieć czy uznam, ze dam radę, czy będę w fazie pt. "Gdzies mam porod naturalny, chcę anestezjologa"
Poza tym zawsze mozna się przenieść na normalny blok porodowy, jesli coś.

---------- Dopisano o 07:48 ---------- Poprzedni post napisano o 07:44 ----------

Dzisiaj w nocy złapał mnie dosyć mocny skurcz, taki ze az się obudziłam. I jedyną moją myślą było: "No bez jaj, jestem zbyt zmęczona, zeby rodzic"
Pewnie jednak sporo osób boi się możliwych powikłań...

Jak to zbyt zmęczona? To planujesz wypocząć przed porodem?

A tak na poważnie, to

W ogóle witam się po kolejnej nieprzespanej nocy, tym razem tylko do 3:30 a potem tak mi dało spojenie w kość, że już nie zasnęłam... Prawie się poryczałam z bólu po powrocie z łazienki potem już chodziłam jak gejsza i jakoś dałam radę

Ile w ogóle dziewczyny śpicie teraz? Bo mi ostatnio nawet z drzemkami w dzień często nie wychodzi 5 godzin:/

No i zaraz mają przyjechać wykonawcy do tej naszej podłogi, oby dziś wreszcie dotarli (od trzech razy sztuka?)
__________________
Na tak wiele rzeczy nie mamy wpływu...
ejani jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 08:29   #3952
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Witam

Wczoraj padłam ok 21 - taka byłam zmęczona.
Dziś na 9:30 idziemy na USG więc prosze o kciuki aby wszystko było OK

Cytat:
Napisane przez kootek_mamrotek Pokaż wiadomość
Dziewczyny, od godziny leze w łóżku, wzięłam nospe bo mam bóle całego podbrzusza, jak na okres, taki ból że najlepszą pozycja jest pozycja embrionalna. plamien nie mam.. panikowac i zbierać sie na ip czy dac sobie jeszcze czas?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
mam nadzieję, że Ci przeszło .. moim zdaniem w takich wypadkach zawsze dobrze zadzwonić na IP, położnej lub gina- przecież nie wiemy co się dzieje

---------- Dopisano o 08:16 ---------- Poprzedni post napisano o 08:14 ----------

Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
A wiecie w ogole co ja dzisiaj zrobiłam? Myłam w kuchni podłogę ścierką na kolanach bo stwierdziłam, że mop jej nie umyje dokładnie ...
szalona...

---------- Dopisano o 08:19 ---------- Poprzedni post napisano o 08:16 ----------

Cytat:
Napisane przez kefii Pokaż wiadomość
Witam
Nie bardzo mam czas byc z wami. Gdzieś czasem uda mi sie was podczytać ale nie bardzo juz moge odpisać.
Ja dzis byłam na wizycie. Mały zostaje małym chłopcem na 100% i rośnie łądnie zdrowo. Wód dalej dużo przez co moge urodzic wcześniej, ale nie nastawiam sie. Wszytko ładnie uklada sie idelanie na termin 19 stycznia. Byle dotrwać do stycznia potem moze sie rodzić.
super, że wszystko jest OK i mały zdrowo rośnie- 19 styczeń- hm... znów ta 9

---------- Dopisano o 08:21 ---------- Poprzedni post napisano o 08:19 ----------

Cytat:
Napisane przez isia4891 Pokaż wiadomość
Nie . 3250 waży

ho ho ho- kawał chłopa Ci się szykuje najważniejsze, że wszystko OK i zdrowy jest

---------- Dopisano o 08:25 ---------- Poprzedni post napisano o 08:21 ----------

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Jak coś załatwił inaczej niż ona chciała, awantura. Mówił też że non stop groziła mu rozwodem, w stylu "jak nie napiszesz pracy magisterskiej w terminie, to się z tobą rozwiodę" - to podobno autentyk. TŻ mówił że najgorsze było to że ona się wogóle nie hamowała, ani przy własnych dzieciach, ani w centrum miasta - coś nie halo, od razu wrzask i słownictwo rodem spod monopolowego. Podobno awantury były coraz gorsze, i dzieci musiały to wszystko oglądać.

no bardzo katolickie zachowanie.... jakaś idiotka i hipokrytka i tyle

---------- Dopisano o 08:26 ---------- Poprzedni post napisano o 08:25 ----------

Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość
A w ogole to jutro rano mam kwalifikacje do domu narodzin. Boję się, ze mnie nie przyjmą
spoko- przyjmą

---------- Dopisano o 08:29 ---------- Poprzedni post napisano o 08:26 ----------

Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość


Dzisiaj w nocy złapał mnie dosyć mocny skurcz, taki ze az się obudziłam. I jedyną moją myślą było: "No bez jaj, jestem zbyt zmęczona, zeby rodzic"
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 08:34   #3953
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez isia4891 Pokaż wiadomość
Nie . 3250 waży
Sporo. Tyle praktycznie co mój Eryk gdy rodził się w 42 tygodniu.
Ja też obstawiam,że usg się myli.

Chociaż mam koleżankę której synek przy porodzie ważył 5300... ale cc miała



Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość

Na serio myślicie że ktoś trzeci może być powodem rozpadu związku? No bo jeśli ludzie się szanują i kochają, to nie patrzą na boki. A skoro patrzą na boki, to czy sami nie są winni że rozwalają swój związek, i zdradzają partnera? Ja bym raczej powiedziała, że zdrada jest wynikiem problemów w związku, a nie ich przyczyną. Bo jeśli ludzie nie mają w wziązku problemów, to nie zdradzają.


Mam podobne zdanie.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 09:11   #3954
sadlaczyca
Raczkowanie
 
Avatar sadlaczyca
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z głębokiego podlasia :)
Wiadomości: 452
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Hej Piękności

Na wstępie powiem że bardzo współczuję nienormalnych ex.

Ja dalej w szpitalu zostaję, skurcze mialam takie, że prędzej na porodówkę by mnie wysłali niż do domu. Zrobili usg i mały waży pomiędzy 2700 a 2900 g także już kawał chłopa z tej racji nie wrócę już do fenoterolu, mam luteine i zastrzyki doraźne. Skurcze są bolesne ale do przeżycia, jestem dalej w fazie " pi@&&%=ę nie rodzę" szyjka dalej zamknięta. No i pewnie na imieniny mnie nie wypuszcza. A ja potrzebuję tylko dwóch dni na wolności- żeby spakować torbę, ogarnąć spanko dla dzidzi i żeby iść do fryzjera. Mm mocno kręcone włosy i końcówki już tak poniszczone że nie mogę ich rozczesac. I ofarbic też potrzebuję bo odrost mam już do ucha. Wyglądam jak ta matka polka ;/

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Smerf 16.01.2014
Crazy Little Thing Called Love
sadlaczyca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 09:17   #3955
perfuzja
Zakorzenienie
 
Avatar perfuzja
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez ejani Pokaż wiadomość
Pewnie jednak sporo osób boi się możliwych powikłań...

Jak to zbyt zmęczona? To planujesz wypocząć przed porodem?

A tak na poważnie, to

W ogóle witam się po kolejnej nieprzespanej nocy, tym razem tylko do 3:30 a potem tak mi dało spojenie w kość, że już nie zasnęłam... Prawie się poryczałam z bólu po powrocie z łazienki potem już chodziłam jak gejsza i jakoś dałam radę

Ile w ogóle dziewczyny śpicie teraz? Bo mi ostatnio nawet z drzemkami w dzień często nie wychodzi 5 godzin:/

No i zaraz mają przyjechać wykonawcy do tej naszej podłogi, oby dziś wreszcie dotarli (od trzech razy sztuka?)
Wlasnie nie bardzo to rozumiem. Na blok operacyjny jest 30 sekund. Dłużej lekarzowi zajmie umycie rąk

No obudziłam się w środku nocy, ledwo przytomna i moim głównym marzeniem było iść spać dalej

Ja śpię tak od 23h30 do 7h30, plus czasem drzemki w dzien. Zdecydowanie bardziej łapie mnie śpiączka niz bezsenność
__________________
perfuzja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 09:19   #3956
senira666
Zakorzenienie
 
Avatar senira666
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

nie wiem o co chodzi ale jakiś taki wewnętrzny niepokój czuje... ręce mi się delikatnie trzęsą i jakaś taka "rozdygotana" jestem...
za to udało mi się rozłożyć deskę do prasowania - i to na razie tyle muszę się jakoś trochę uspokoić ...
__________________
sent from iphone
senira666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 09:25   #3957
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez senira666 Pokaż wiadomość
nie wiem o co chodzi ale jakiś taki wewnętrzny niepokój czuje... ręce mi się delikatnie trzęsą i jakaś taka "rozdygotana" jestem...
za to udało mi się rozłożyć deskę do prasowania - i to na razie tyle muszę się jakoś trochę uspokoić ...

Może meliskę wypij?

Też ostatnio miałam taki dzień... i zastanawiałam się czy nie przeczuwam czasem porodu Na szczęście przeszło.

Uciekam. Jedziemy do ikei i zabawkowego za prezantami.
Później biorę się za obiad i pierniczki. A jak Wiki wróci ze szkoły będziemy je wspólnie ozdabiać.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 09:32   #3958
forester
Zadomowienie
 
Avatar forester
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Z lasu :)// Poznań
Wiadomości: 1 156
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Witam się z rana!
Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość
A w ogole to jutro rano mam kwalifikacje do domu narodzin. Boję się, ze mnie nie przyjmą
Trzymam oczywiście kciuki i nie wątpię, że Cię zakwalifikują

sadlaczyca argumenty wyjścia ze szpitala bardzo słuszne mam nadzieję, że Cię wypuszczą i te skurcze miną. Tym czasem trzymaj się!

Roane wici opadają jak się czyta o Ex Twojego Tż. Pozostaje Ci życzyć cierpliwości i dystansu!

Magnusia kciuki za usg!

co do spania, to ja śpię teraz całkiem normalnie (raz idę do toalety). U mnie sekretem dobrego snu okazał się chłód w sypialni, im chłodniej tym lepiej
forester jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 09:43   #3959
demonyianioly
Rozeznanie
 
Avatar demonyianioly
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 954
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Witam się i dodam coś od siebie do wątku o ex, za co pewnie zostanę zlinczowana za to...
Otóż czytając te wypowiedzi zaczęłam się zastanawiać w którym momencie mojego życia ja stanę się taką ex. Taką byłą, która będzie upierdliwą wariatką.
Roane! Ta kobieta postępuje okropnie chowając dzieci, jesli na mediacjach są ustalone wizyty. Uważam, że Twój tż powinien iść na policję, bo jak jego była dowie się o dziecku to pewnie będzie jeszcze gorzej.
Z innej strony patrząc, proszę, tylko przez chwilę zastanówcie jak to jest. Jak może czuć się kobieta porzucona, do tego z dzieckiem. Ja już nie kwestionuję czyja wina. Ale czy taka kobieta nie ma prawa przeżyć traumy? Czy ona musi właśnie wszystko znosić i uśmiechać się kiedy cierpi? Traktować dobrze i stworzyć tęczową rodzinę? NIE!
Pomyślcie tylko, że ona zostaje sama a "was" - nie odnoszę się tu do nikogo konkretnego - jest dwoje.
Taka kobieta też może robić błędy takie jak nastawianie dzieci przeciwko itp. Nie życzę żadnej kochane, żadnej, żeby znalazły się w mojej sytuacji, ale spróbujcie choć na chwilę postawić się w tej roli.
Ja sobie nie wyobrażam, na dzień dzisiejszy bycia fer wobec byłego. Nie chcę żeby miał prawa do dziecka jakiekolwiek. Wiem, że może robię źle. Za ileś lat syn mi to wytknie, ale muszę w tym wszystkim znaleźć miejsce na moje uczucia. Właśnie po to, żeby nie stać się kiedyś taką niezrównoważoną histeryczką


Absolutnie nie bronię przypadku tej omawianej kobiety, bo jeśli są ustalone widzenia z ojcem i ona dzieci chowa bez ostrzeżenia. To jest podłe.

Perfuzja, jakie masło shea kupiłaś?
__________________
wymiana kosmetyczna :
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...0#post48628710
MIKOŁAJ

Edytowane przez demonyianioly
Czas edycji: 2013-12-03 o 09:58
demonyianioly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-03, 09:49   #3960
marieee
Zadomowienie
 
Avatar marieee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: L-c
Wiadomości: 1 889
GG do marieee
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
(...)
Tak teraz przyszło mi do głowy. Ona z takiej trochę powalonej rodziny się wywodzi, tam nikt sobie życia nie ułożył. Jej brat to stary kawaler, jej siostra zbliżona do niej wiekiem to stara panna, jej matka męża młodo do grobu podobno wpędziła i też jest sama od x lat, jakoś nikt nie ma tak normalnie, że rodzina, związek, ludzie są ze sobą. Może z domu wyniosła tę swoją chorą osobowość.
Rodziny się nie wybiera niestety. Jakby mozna było, każdy by wybrał życie w bogactwie, wśród wykształconych ludzi, mających bogate życie duchowe, towarzyskie, i rodzinne...

A co do tej kobiety, może faktycznie jest chora. Bo widać, że ma problemy, tylko czemu zatruwa życie innym.
Katastrofa i porażka.
Grając na emocjach dzieci/dziecka nastawiając je przeciwko drugiemu rodzicowi wiele nie ugra, bo kiedyś wszystko odwróci się przeciwko niej.

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
Witam

Wczoraj padłam ok 21 - taka byłam zmęczona.
Dziś na 9:30 idziemy na USG więc prosze o kciuki aby wszystko było OK
mocne !!!

Cytat:
Napisane przez isia4891 Pokaż wiadomość
Nie . 3250 waży
Jejku, ja tez myślałam że źle przeczytałam.
za WAS trzymamy!!

Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość
A w ogole to jutro rano mam kwalifikacje do domu narodzin. Boję się, ze mnie nie przyjmą
Przyjmą na pewno )

W nocy, odwracałam się z boku na bok, nagle złapał mnie tak silny ból brzucha, że aż łzy pociekły
Ledwo wstałam z łóżka i wzięłam no-spę.
A tak się pilnuje żeby spać na lewym boku
__________________
Niebo jest limitem...!
Włosomaniaczka

________
9.01.14 Zuzanka
1.03.18 Igusia

marieee jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:36.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.