Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7 - Strona 156 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-12-06, 10:35   #4651
upadly_aniol00
Zakorzenienie
 
Avatar upadly_aniol00
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 302
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

mala najważniejsze , że mężowi nic się nie stało jak to mój tata czy mąż mówią " samochód rzecz nabyta " w tamtym roku jak wpadłam w poślizg pierwsze co jak mąż do mnie przyjechał pytałam się czy samochód cały a on przytulił i powiedział , ze samochodem nie ma co się przejmować najważniejsze , ze mi nic się nie stało .
Więc głowa do góry dacie sobie ze wszystkim radę
__________________
upadly_aniol00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 10:36   #4652
kootek_mamrotek
Zakorzenienie
 
Avatar kootek_mamrotek
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 6 730
GG do kootek_mamrotek
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Dzień dobry w ten wieeeetrzny dzień ja z rana byłam na pobieraniu krwi i ten wiatr skutecznie wywiał wszystkich emerytów byłam 3 w kolejce

Wczoraj przyszła paczka z apteki gemini i zapakowali mi zły zestaw początkowy butelek z tommee tippee. Zamawiałam 2 butelki antykolkowe 150ml, dwie zwykle 240ml, kubek niekapek i smoczek, a dostałam zwykłe butelki 2x 150ml i 2x 240ml, niekapek i 3 smoczki. Zestaw, który zamawiałam był droższy i chyba zaraz naskrobię do nich maila, ale fakt zapakowane tak, że odstresowacz w postaci folii bąbelkowej chyba wezmę ze sobą na porodówkę
__________________
"Burza łamie drzewa, a trzciną tylko kołysze.."
kootek_mamrotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 10:42   #4653
cayenneOna
Zadomowienie
 
Avatar cayenneOna
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: München/Gräfelfing
Wiadomości: 1 300
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
Witam w ten wietrzny dzionek.

Noc w miare spoko ale boli mnie troche pępek, pisałyście o tej przepuklinie i ja już mam schize że mi jakieś flaczysko pępolem wychodzi


Perfuzja--- spory ten czop

Aniołku--- wózek bardzo ładny a komoda w takich wesołych kolorkach, super

A- siostra zgaga chyba się już zadomowiła u mnie zaczynam mieć ją kur** non stop
Magnusia, miałam Ci już pisać parę dni temu, ale nie chciałam się wyglupiac. Jeśli nie ma w PL Gaviscon dual, który z jednej strony neutralizuje kwasy, a z drugiej działa ochronnie na zas, to pani w aptece w PL mi poradziła i ja wypróbowałam, choć się balam, bo zgaga męczy mnie cholernie (przed ciążą miałam reflux, nie zdążyłam wyleczyć)..w Szkoplandii potwierdzilam w aptece, a później u lekarza, że na pewno nieszkodliwe dla plodu, mianowicie...soda oczyszczona
Trzeba ją rozpuścić w wodzie i wypić. Proporcje jak kto może i lubi i jak silna jest zgaga
Smak-lekko słona woda, mi nie przeszkadza, przed ciążą brałam czasem tzw Sal Vichy, to właściwie to samo...
Efekt - po paru minutach potężnie Ci się odbije, czasem raz, a jak jesteś bardzo zakwaszona to i parę ładnych razy..przechodzi jak ręka odjal
Ważne, żeby nie przesadzić z ilością takiej mieszanki na dzien
U nas idzie soda w ilościach hurtowych teraz

A tak w ogóle witam się, był u Was Mikołaj? na pewno, bo przecież bylyscie bardzo grzeczne cały rok

Z innej beczki: Dziewczyny, dobrze mi się o uszy obilo, że nie powinno się pić w ciąży herbaty z hibiskusa? Jeśli tak to dlaczego? A taka mieszankę hibiskus, jablko, dzika róża, pomarańcza?
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 10:38 ---------- Poprzedni post napisano o 10:37 ----------

Chciałam jeszcze powiedzieć, że bardzo podoba mi się pomysł Migotki z pisaniem do ex Demonyianioly skrotami

Perfuzji czop też mnie rozwalił

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 10:42 ---------- Poprzedni post napisano o 10:38 ----------

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
My też jakoś w przyszłym tygodniu.
Wiki ciągle się dopytuje kiedy będziemy ubierać.
Muszę tylko pomyśleć jak zabezpieczyć ją przed Erykiem
My to chyba nawet dziś nabedziemy, a w weekend ubieramy Mikołaj, z którym synuś się komunikowal, przyniósł mi śliczna bombke, strasznie się ciesze, bo postanowiłam już jakiś czas temu zbierać a jeszcze bardziej, że syn jest uważny...oj, dobrze będzie z nim miała zona

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
cayenneOna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 10:42   #4654
mala098
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 343
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez upadly_aniol00 Pokaż wiadomość
mala najważniejsze , że mężowi nic się nie stało jak to mój tata czy mąż mówią " samochód rzecz nabyta " w tamtym roku jak wpadłam w poślizg pierwsze co jak mąż do mnie przyjechał pytałam się czy samochód cały a on przytulił i powiedział , ze samochodem nie ma co się przejmować najważniejsze , ze mi nic się nie stało .
Więc głowa do góry dacie sobie ze wszystkim radę
Dziękuję Ci Aniołku, to prawda, ale wizje jakie miałam, gdy zadzwonił i pomyślałam, że mówi, że jest ok, bo nie chce żebym się martwiła, to uspokoiłam się dopiero jak go zobaczyłam w drzwiach, że faktycznie wszystko ma na swoim miejscu.

Ale jak zobaczyłam na zdjęciu wgniecione drzwi, wystrzelone kurtyny i poduszki od pasażera, to byłam przerażona, co by się mogło stać, gdybym tam siedziała z Emilką w brzuchu. Ech...
__________________
Emi z nami
mala098 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 10:50   #4655
senira666
Zakorzenienie
 
Avatar senira666
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Le La Pokaż wiadomość
Aha i w przyszlym tygodniu ubieram choinke
ja wystarczy że wyjmę z pudełka

Cytat:
Napisane przez mp_84 Pokaż wiadomość
Mi mija piąty dzień w szpitalu ale dzis juz wychodzimy do domku i za mieisac na cesarkę
co jak co ale w domu najlepiej więc super że dzisiaj wychodzisz

Cytat:
Napisane przez upadly_aniol00 Pokaż wiadomość
demonyianioly ja bym na Twoim miejscu odpisała właśnie oschle z informacją o wynikach wydatkach i już . Jeśli będzie za biegał o więcej inforacji zapyta czy pomóc itp . To dopiero bym zaczeła być milsza a jeśli takie info mu starczy to bym się nie wysiliła .
popieram - tylko wyniki i to takim medycznym językiem i starczy.

Cytat:
Napisane przez mala098 Pokaż wiadomość
Mąż wracał wieczorem z Arkadii i jakiś złamas chciał zdążyć i przejechać na "głębokim pomarańczowym" i wjechał mojemu mężowi w bok samochodu. Na szczęście jemu nic się nie stało i dzięki Bogu, że przez zgagę zrezygnowałam z wieczornych zakupów...
Zanim przyjechała policja minęło półtorej godziny, zanim złożyli zeznania (chociaż się ch.. nie wymigiwał) kolejna godzina, zanim przyjechało pzu assistance kolejny czas, powrót do domu i tak dotarł na 2 :/
A ja w domu z nerwów szalałam, bo co prawda powiedział, że jemu nic nie jest, ale z samochodem to się chyba musimy pożegnać, więc wyobraźnia pracuje. 1,5 roku, prosto z salonu, a teraz kończymy remont, który kosztuje nas dwa razy tyle co chcialiśmy na niego wydać i dzidziuś zaraz, szczepionki itd i jak tu teraz jeszcze nowe auto kupować, ech masakra....
niestety wiem coś o tym - wczoraj wieczorem prawie na zawał zeszłam jak jakiś idiota postanowił środkiem drogi jechać i prosto na nas ... na szczęście mój TŻ zareagował i odbił ile się dało (4 pasy, po dwa w każdą stronę a gościu się nie potrafił na swoim zmieścić ... ) i skończyło się na tym że mamy pęknięte lusterko a też autko dla nas nowe ... co gorszę to wszyscy jechali wolno max 50 bo akurat zaczęło sypać takim śniegiem z deszczem a gościu wali 120 9 nie patrzy że to środek miasta jest ... nie wiem gdzie tacy idioci się chowają i kto takiemu ... pip-pip prawo jazdy w ogóle dał ...

za to z dobrych wiadomości dzisiaj idziemy (bo chyba razem z TŻtem) na SR - ma dzisiaj być wszystko o porodzie w zeszłym tygodniu nie byłam bo były zajęcia takie ala fitness dla ciężarnych a ja nie mogę ...
__________________
sent from iphone

Edytowane przez senira666
Czas edycji: 2013-12-06 o 10:59
senira666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 11:02   #4656
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez mp_84 Pokaż wiadomość
mam nadzieje ze swoje dziecko nie bede sie brala wziac na rece......
Ze swoim jest jednak inaczej niż z cudzym dzieckiem.
Chociaż ja to wszystkie dzieci bym chciała nosić,przytulać.
Tyle,że się powstrzymuję i czekam na propozycję,sama z łapami nie lecę.




Cytat:
Napisane przez cayenneOna Pokaż wiadomość

Z innej beczki: Dziewczyny, dobrze mi się o uszy obilo, że nie powinno się pić w ciąży herbaty z hibiskusa? Jeśli tak to dlaczego? A taka mieszankę hibiskus, jablko, dzika róża, pomarańcza?

Ponoć może powodować poronienie. Ale to raczej we wcześniejszej ciąży i chyba litrami pita. Ja pijałam w sumie przez całe moje ciąże jakieś herbatki,które miały w składzie hibiskus.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 11:06   #4657
senira666
Zakorzenienie
 
Avatar senira666
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

plecy mnie bolą -i nie wiem już jak się ułożyć żeby było chociaż trochę lepiej ...
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Sad_face_emoticon.jpg (18,9 KB, 0 załadowań)
__________________
sent from iphone
senira666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 11:18   #4658
selena85
Wtajemniczenie
 
Avatar selena85
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Słodkie Mamusie: P.S. Wczoraj diabetolog mi jeszcze powiedział, że rano po śniadaniu cukry będą teraz do porodu wyższe przez jakiś tam poranny hormon. I że z dnia na dzień może być ten cukier wyższy niezależnie od tego ile się wszamie na to śniadanie.

A na moje stwierdzenie, że glukometry kłamią pod względem wyników, powiedział, że glukometr owszem nie jest dokładnym urządzeniem a orientacyjnym. I dlatego musimy się kłuć, żeby mniej więcej wiedzieć ile tego cukry w tej krwi nam wywala.
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina
"Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski
"Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau
http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html
selena85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 11:19   #4659
nattalli
Rozeznanie
 
Avatar nattalli
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Oslo
Wiadomości: 531
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez lidkaa82 Pokaż wiadomość


W ogóle dzwoniła do mnie moja była szefowa która ma kilku miesięcznego synka. Była wczoraj z nim u lekarza w prywatnym gabinecie i jak weszła na wizyte to zostawiła fotelik i kombinezonik w poczekalni (to nie był korytarz tylko z korytarza sie wchodziło do takiej małej poczekalni i dopiero do gabinetu) Wychodzi a tu ani fotelika ani kombinezonu. Skandal normalnie!!! Żeby ukraść nawet kombinezon dziecku w taką pogode. Pobiegli do auta z mężem, jada do domu a tu gościu jedzie audi (zdecydowanie nie jakis biedak) a z tyłu rzeczy ich dziecka. Mąż szefowej tak się wkurzył że dał na gaz i zajechał złodziejowi droge, wyciagnął go z auta i szefowa musiała interweniować zeby mu michy nie obił. Ostatecznie rzeczy odzyskali, chcieli dzwonić na policje ale stwierdzili że w samochodzie chore dziecko i chcą jechac do domu. Tragedia w ogóle z tymi ludźmi
ja nie wiem skąd tacy ludzie się biorą!

Cytat:
Napisane przez upadly_aniol00 Pokaż wiadomość

nattalli ja bym nie poszła na to wesele nie ze względu na dziecko tylko siebie . Skoro kogoś nie lubię i nie chcę tam iść to nie idę i już .
Ew. jeśli mąż chcę to niech sam idzie skoro wesele siostry . Nawet jeśli by miał sam lecieć ja osobiście bym puściła męża bo to jednak rodzina ale sam musi podjąć decyzję .
W ogóle sama mam wesele w październiku, na które nie pójdę bo do mnie kuzynka nie przyszła i nawet nie powiedziała , ze nie przyjdzie nie przepadam za nią więc nie widzę sensu iść nawet tym bardziej , ze wesele km od domu . powiem , ze nie mam z kim dziecka zostawić czy , ze nie mam kasy i już .
A do tego nie lubię jej a nie mam zamiaru iść i udawać , że jest super .

Właśnie o to chodzi że jak ja powiem nie lecę na wesele to on tez nie poleci bo powiedział że nie jest idiotą i mnie nie zostawi tylko po to żeby siedzieć na weselu i że bez nas bedzie się źle czuł. Poza tym jak jesteśmy w Pl to tak jak mówiłam zatrzymujemy się w moim domu rodzinnym a mój mąż sam z teściową nawet na jedną noc nie zostanie w domu bo jej nie cierpi a jak zostałby nawet u rodziców to wie że u mnie bedzie awantura... Dlatego wszystko zależy ode mnie gdybym mu powiedziała dobra jedziemy to by się ucieszył i tyle ale i tak uważam że podczas wesela uznałby to za głupi pomysł. A jak powiem NIE to on się dostosuje. Tylko mimo wszystko trochę mi przykro że okażę się taką okropną jędzą i że w tym temacie mam władzę...

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Z tymi zębami to jestem żywym dowodem, zęby mi się posypały właśnie przez ciążę. Zeszłą wiosną byłam u dentystki, wszystko grało. Poszłam we wrześniu, i okazało się że, uwaga, miałam 6 ubytków do zaplombowania i 2 stare plomby do wymiany. A kilka dni temu oglądałam zębiska w lustrze i wydaje mi się że na jedynce na samym froncie wyłazi mi ubytek przy samym dziąśle.
Już nie wspominając o nieustannym krwawieniu dziąseł przy myciu. Oczywiście byłam z tym u dentystki, to podobno "zdarza się w ciąży"


co do zębów wypróbuj sposób mojej dentystki. Ja się do tego stosuję i nic mi się złego nie dzieje z zębami. Płukaj 2 razy w tygodniu szałwią buzię a zęby myj szczoteczką dla dzieci ja mam taką od czwartego miesiąca życia. I nie krwawią mi dziąsła nic złego sie nie dzieje

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
O właśnie ugotuje pomidorówkę!!! dawno nie jadłam
też bym sobie zjadła, a mam obiad z wczoraj. Dziś mój mąż wraca z pracy o 22 i sama zostaję, bo on zje obiad w pracy

Cytat:
Napisane przez sadlaczyca Pokaż wiadomość

Zastanawiam się czy przypadkiem nie rodze :p boli mnie brzuch cały dzień, tak okresowo, z tym że coraz mocniej. Wzięłam apap bo i tak biorę dużo nospy( lekarz kazał 2x2 nospy forte dziennie). Jakby ciut lepiej ale szału nie ma. Ja jeszcze nie chcę!

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
mogę się z Tobą zamienić;p ja już bym chciala być po porodzie

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość

Heh, apetycik na przytulanki widzę dopisuje Mój TŻ stwierdził kilka tygodni temu, że trzeba na zapas, bo będzie połóg i nie będzie można, więc przy każdej możliwej okazji bardzo subtelnie i niby mimochodem daje mi znać, że jakbym chciała to on nie będzie się opierał, a wprost przeciwnie.
jak wy to robicie że wasi mężowie mają ochotę na coś więcej, mój ma blokadę nie z tej ziemi i oficjalnie o tym mówi że nie da rady po prostu.

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Ja próbuję być delikatna z brzuchem. Ale ciągle o nim zapominam, w sensie zapominam że mam inne wymiary niż kiedyś. I efekt jest taki że brzuchem zaczepiam o np. drzwi, albo krzesło, bo gdyby brzucha nie było to bym się elegancko w wąskim przejściu zmieściła, a tak się klinuję albo brzuchol obrywa Niby świadomość że jestem w ciąży towarzyszy mi już od ponad 7 miesięcy, ale jakoś tak nie mam odruchu pamiętać że od frontu coś wy "wystaje"

mam to samo nie raz jak źle wyceluję w coś i zahaczę brzuchem to zła jestem na siebie że nie uważam

Cytat:
Napisane przez isia4891 Pokaż wiadomość
Mężowi mojemu corcie wcisneli na ręce, biedny po minucie mówi " rusza się weźcie ja ode mnie"

hahah, ja uwielbiam dzieci, byłam przez lata opiekunką dodatkowo moje rodzeństwo, kuzynostwo i wszystkie inne podrzucone dzieci były zawsze na mojej głowie i nie bałam się ich brać na ręce ale jak znajoma urodziła to jej córeczki na ręce nie wzięłam bo nei chcialam jej skrzywdzić. za to mój mąż pierwszy z łapami swoimi idzie i ma radochę;p

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
Ze swoim jest jednak inaczej niż z cudzym dzieckiem.
Chociaż ja to wszystkie dzieci bym chciała nosić,przytulać.
Tyle,że się powstrzymuję i czekam na propozycję,sama z łapami nie lecę.

coś w tym jest, jeśli nikt mi nie proponuje wzięcia dziecka na ręce to nigdy nie wychodze przed szereg i nigdy też na siłę nie biorę np na kolana starszych dzieci. zawsze czekam aż się oswoją z moją obecnością i same przyjdą. Nie ma co na siłę dzieci zmuszać do przytulań czy zabawy bo tym można je zniechęcić bardziej. Wiem bo ja jak byłam mała zawsze lubiłam jak ktoś mi zostawiał przestrzeń a nie pchał się do przytulań;p




HEHEH NADROBIŁAM WSZYSTKO CO CHCIAŁAM:P z racji tego że nigdy nie piszę w weekendy i nie czytam was znowu będę cierpieć w poniedziałek gdy okaże się że mam 20 stron do nadrobienia;p
__________________
28.02.2011:ksiadz :

26.05.2013 II kreseczki

http://www.suwaczki.com/tickers/c55fs65gkig2xlf5.png
nattalli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 11:19   #4660
J0zefina
Raczkowanie
 
Avatar J0zefina
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 425
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Dzień dobry
Masakra jak wieje!!!!!!!!!!! a w nocy jeszcze u mnie burza z piorunami a my sami w domku, pod lasem na końcu świata
śniegu nie ma, ale dziś już sobie poszukam jakiegoś stroiku świątecznego, zniosę ozdoby ze strychu, nastawiam się trochę to szybciej będą święta i szybciej może zobacze męża

Cytat:
Napisane przez demonyianioly Pokaż wiadomość
Przed chwilą odezwał się do mnie mój były...
to noc miałaś kijowatą.. współczuję i zaraz spadną na mnie gromy bo napiszę coś czego nie chcesz słyszeć ale sytuację podobną mam w domu.. moja siostra ma półroczną córeczkę, tato a raczej dawca nasienia bo na miano taty trzeba sobie zasłużyć nie odzywa się, nawet na rozprawie się nie pojawił i o ile moja siostra go nienawidzi niemal że, to jednak po rozmowie z rodziną i psychologiem doszła do wniosku że może być bydlakiem i świnią w stosunku do niej ale ma wciąż nadzieję że jednak spróbuje być tatą...

nie mam pojęcia jak się czujesz i czym się zmagasz pozostawiona sama sobie bo ja mam cudnego męża i nawet to że jest 5tys km ode mnie nie przeszkadza mu być wspaniałym ojcem ale może warto dać szansę może nie tyle twojemu ex co maluszkowi który mieszka pod Twoim sercem?

Poza tym jeśli chodzi o stronę prawną z którą akurat tez jestem na bieżąco to nie tak łatwo odebrać prawa rodzicielskie. To że się nie odzywał daje Ci podstawy do odebrania praw co najwyżej ograniczenia do wizyt kontrolowanych lub co najwyżej do jedynie możliwości dowiadywania się o stan zdrowia, ale skoro się odezwał to też już dla sądu będzie argument że się "stara", bo to że wobec Ciebie zachował się podle nie podlega dyskusji ale ciężko będzie Ci udowodnić przed sądem że będzie złym ojcem skoro "formalnie" jeszcze nim nie został.

Współczuję Ci ogromnie że musisz to przechodzić, a najbardziej żal mi Twojej niuni
J0zefina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 11:25   #4661
perfuzja
Zakorzenienie
 
Avatar perfuzja
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Byłam pobrać posiew, kamień z serca. Wyniki powinny byc koło połowy przyszłego tygodnia.
Pobralam w Diagnostyce, dzięki Jozefina za wskazówkę
Zrobiłam przy okazji wszystkie badania jakie miałam przynieść na następna wizyte - 170 złotych

Co do hibiskusa: ja pilam litrami (dosłownie) w 2 miesiącu, nie wiedząc, ze niby nie wolno. Nic sie nie stało, wiec dalej pije, teraz juz raczej nie moze zaszkodzić

A czop byl śmieszny, rozwijał się jak taki zelek
__________________
perfuzja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 11:31   #4662
PawMaj13
Rozeznanie
 
Avatar PawMaj13
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 512
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Amberella Pokaż wiadomość

A i zastanawiam się nad kupnem otulaczka http://allegro.pl/motherhood-rozek-b...738311758.html Ma któraś kupiony lub w planach? A może któraś doświadczona mama używała?
też go nabyłam w drodze zakupu w DDD jeszcze nie prałam, więc nie wiem jak się po praniu zachowuje. W każdym razie położne na SR zachwalały otulaczki, bardzo ułatwiają karmienie w pierwszych dniach jak taki kokon się przystawia, a nie wymachujące rączkami na wszystkie strony nerwowo dziecko mówiły, że jak ktoś nie czuje potrzeby kupować, to dobrze sprawdza się też większa flanela, którą też tak dziecko można poowijać.

Cytat:
Napisane przez lidkaa82 Pokaż wiadomość

W ogóle dzwoniła do mnie moja była szefowa która ma kilku miesięcznego synka. Była wczoraj z nim u lekarza w prywatnym gabinecie i jak weszła na wizyte to zostawiła fotelik i kombinezonik w poczekalni (to nie był korytarz tylko z korytarza sie wchodziło do takiej małej poczekalni i dopiero do gabinetu) Wychodzi a tu ani fotelika ani kombinezonu. Skandal normalnie!!!
że mu ręka nie uschła jak zabierał te rzeczy... w głowie mi się to nie mieści, czytałam tą historię, a na koniec musiałam zbierać zęby z podłogi... nie bez powodu mówi się, że okazja czyni złodzieja, ale co trzeba mieć w głowie, żeby dziecku Z PRZYCHODNI ukraść ciepłe ubranie w zime!!! albo totalną pustkę, albo totalne ścierwo!

Cytat:
Napisane przez marieee Pokaż wiadomość
Jutro oglądamy mieszkanie! A dziś mąż zabrał mnie na pizze, w ramach przeprosin za swoje zachowanie.. i za to że mnie denerwował. Ciekawe jak do tego doszedł..
We wtorek odbieramy wózek w częstochowie, i pościel [chcę po dotykać przed kupnem ]
klask i: No, chociaż jeden się ogarnął! Nie odpuszczaj za żadne skarby świata, niech wie, że się nie ugniesz i albo mieszka z mamusią albo z Tobą, obu Was miał nie będzie Brawo!

Cytat:
Napisane przez isia4891 Pokaż wiadomość

Perfuzja Ja miałam pobrany posiew w 34t1d. Na wynik czekam tydzień w diagnostyce.
Więc chyba można wcześniej pobrać. Tylko ze mi gmin mówił, żeby się nie bzykac jak wyjdą dobrze badania, żeby się nie nabawic czegoś .
Yy a ten posiew to jest badanie obowiązkowe, czy zalecane? I co wykrywa? Mój gin słowem o nim nie wspomniał...

Cytat:
Napisane przez demonyianioly Pokaż wiadomość
Przed chwilą odezwał się do mnie mój były... powiedział, że nie wie czy chce zakładać ze mną rodzinę i nie wie co do mnie czuje, ale muszę mu mówić co tam z dzieckiem. Zabiło mnie to na wieczór kompletnie, chciałabym zapaść w zimowy sen i obudzić się już na poród. Z odebranymi mu prawami rodzicielskimi... To tylko marzenia oczywiście
Co mu odpisałaś?

W kwestii informowania dziecka - dziewczyny słusznie radzą - informuj o kosztach, stanie zdrowia. Opisywać wzruszających momentów mu nie musisz. A co do jego "nie wiem czy", będąc na Twoim miejscu odpisałabym, że mało mnie już obecnie obchodzi co on wie, a czego nie, bo ja już wiem, że JA NIE CHCĘ z nim zakładać rodziny i nie żywię do niego żadnych pozytywnych uczuć po tym co zrobił. Więc może już sobie zdjąć z głowy ten ciężar co zrobić bo już nic nie zrobi. Czasem jest po prostu za późno.

I tyle, nawet jeśli nie do końca byłabym w 100% do tego przekonana, to facet musi wiedzieć, że kobieta nie jest na każde jego skinienie palcem. O NIE!

Cytat:
Napisane przez isia4891 Pokaż wiadomość
Mężowi mojemu corcie wcisneli na ręce, biedny po minucie mówi " rusza się weźcie ja ode mnie"
Wcale się nie dziwie reakcji...

Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość
Jak zobaczyłam efekt przystrzyzenia to nie wiedziałam czy śmiać sie czy płakać
Potem próbowałam tylko doprowadzić się do ładu

Ale to chyba ostatni raz przed porodem
Mam nadzieję załapać się na jeszcze jedną depilację woskiem przed porodem, ale z 1,5 tyg musiałabym jeszcze pohodować kłaczory. Nie wiem, czy dotrwam.

Cytat:
Napisane przez milka-pilka Pokaż wiadomość
Dla mnie też Wszelkiego rodzaju nałogi tego większego kalibru.

Też chyba nie jestem zbyt romantyczna

A jak dla mnie nie - z nałogu próbowałabym wyciągać.
Ale świadomość, że ręce mojego tża wędrowały po ciele innej, kiedy on był mój, i jego ogonek też jest mój a on by nim wydrylował inną... nie - nie i koniec. Czułabym obrzydzenie do samej siebie godząc się, żeby jak nigdy nic robił to później ze mną.

I trzeba rozróżnić sytuację - nie mam nic przeciwko rozwiązłości łóżkowej, o ile obie strony są wobec siebie szczere i wiedzą, że żyją w luźnym związku, na zasadzie tylko dla przyjemności, nie są uwikłane we wspólne mieszkanie, gospodarzenie się, budowanie głębszych relacji. I Obie są świadome, że żada ze stron nie przepuści okazji, żeby wybzykać kogoś na boku, wszak to w takim układzie żaden bok, tylko jedna z kilku dróg.

Natomiast jak się ktoś deklaruje, że chce być z tą jedną jedyną osobą, to powinien liczyć się też z minusami tej sytuacji. Czyli z brakiem rozywek seksualnych poza związkiem, tak się sprawy mają dla mnie. Dlaczego ktoś ma korzystać z poczucia stabilizacji, bezpieczeństwa, zaufania towarzyszącego relacji monogamicznej, a jednocześnie korzystać z opocji dostępnych dla tych "nieustabilizowanych" ?...

Wiem, że często świat funkcjonuje inaczej i to mnie boli.
__________________

2013-04-30
II kreski

Co komu przeznaczone, stoi na drodze rozkraczone
PawMaj13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 11:37   #4663
perfuzja
Zakorzenienie
 
Avatar perfuzja
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

PawMaj teoretycznie posiew w kierunku paciorkowca jest tylko wskazany, ale w praktyce większość szpitali go wymaga.
Jesli wynik jest dodatni, to jest to obojętne dla matki, ale dziecko rodząc się naturalnie zakaza sie i jest to dla niego niebezpiecznie. Dlatego tez w przypadku takiego wyniku w trakcie porodu podaje się dożylnie antybiotyk, a potem baczniej obserwuje dziecko.
__________________
perfuzja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 11:44   #4664
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Była ta HV. Bardzo miła kobieta. Ale jako,że to nie moje pierwsze dziecko wizyta potrwała tylko 40 minut. Nawet Eryk był grzeczny,przynosił jej wszystkie swoje zabawki po kolei i pokazywał. Muszę zabrać się za sprzątanie,bo nie idzie przechodzić tyle tego leży. A później kładę Eryka na drzemkę.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 11:52   #4665
senira666
Zakorzenienie
 
Avatar senira666
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

pytanie do dziewczyny która była kupować PS4 (przepraszam ale nie pamiętam która) - udało Ci się ?? Bo ja poluje od premiery i niestety nigdzie nie mogę dostać ...
__________________
sent from iphone
senira666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 11:52   #4666
mezaga
Zakorzenienie
 
Avatar mezaga
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 10 169
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Mój małż właśnie poszedł po wyniki paciorkowca. U nas w szpitalu robią tak, że jak dziewczyna do porodu nie ma wyników to podają antybiotyk zawsze. Na wszelki wypadek. A po co niepotrzebnie szpikować antybiotykiem jak można ten wymaz zrobić wcześniej.

Pisałyście o cesarkach na żądanie. Na ostatniej SR położna powiedziała nam coś takiego, że przed porodem podpisujemy zgodę na sn albo cc i do żadnej opcji oni nas nie mogą zmusić. Więc jeśli nie podpiszemy zgody na sn to nam zrobią cc. Nie wiem jak to wygląda w praktyce. Dosłownie nie powiedziała że można mieć cc na żądanie ale dla mnie te słowa CHYBA na to wskazują.

Dzisiaj o 18 wizyta. Trzymajcie kciuki, żeby mi się szyjka za bardzo nie skróciła.
__________________
Twory - powrót do życia - kilka dłubanek
Zaproszenia - odkurzamy wątek - zaproszenia na Chrzest
mezaga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 12:05   #4667
krolowa_nilu
Rozeznanie
 
Avatar krolowa_nilu
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 591
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez mala098 Pokaż wiadomość

Dziewczyny, uważajcie błagam na drogach. Teraz jest ślisko, deszcze, śniegi, a nie wiadomo jacy wariaci za drugą kierownicą. :/
Pal pies samochód, dobrze, że mąż cały

Nawet nic nie mów, mój TŻ codziennie robi po 200-300 km i w takie dni jak ten serce wychodzi mi przez gardło. Najchętniej cały czas wisiałabym na telefonie

Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość
Zrobiłam przy okazji wszystkie badania jakie miałam przynieść na następna wizyte - 170 złotych
O losie! Co ona ci tam zleciła?

Edytowane przez krolowa_nilu
Czas edycji: 2013-12-06 o 12:09
krolowa_nilu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 12:06   #4668
senira666
Zakorzenienie
 
Avatar senira666
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

powinnam się wziąć za kolejną partię ciuszków do prasowania ... a tak mi się nie chce ...
__________________
sent from iphone
senira666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 12:08   #4669
upadly_aniol00
Zakorzenienie
 
Avatar upadly_aniol00
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 302
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez nattalli Pokaż wiadomość

Właśnie o to chodzi że jak ja powiem nie lecę na wesele to on tez nie poleci bo powiedział że nie jest idiotą i mnie nie zostawi tylko po to żeby siedzieć na weselu i że bez nas bedzie się źle czuł. Poza tym jak jesteśmy w Pl to tak jak mówiłam zatrzymujemy się w moim domu rodzinnym a mój mąż sam z teściową nawet na jedną noc nie zostanie w domu bo jej nie cierpi a jak zostałby nawet u rodziców to wie że u mnie bedzie awantura... Dlatego wszystko zależy ode mnie gdybym mu powiedziała dobra jedziemy to by się ucieszył i tyle ale i tak uważam że podczas wesela uznałby to za głupi pomysł. A jak powiem NIE to on się dostosuje. Tylko mimo wszystko trochę mi przykro że okażę się taką okropną jędzą i że w tym temacie mam władzę...
Ja Ci dam zaraz jędzę jesteś wspaniałą żoną i będziesz mieć teraz wspaniałą wymówkę w postaci dziecka . Widać , że mężowi naprawdę aż tak na tym wyjeździe nie zależy skoro nie chcę sam lecieć . Więc nie powinnaś mieć w ogóle wyrzutów sumienia .
Ja w październiku odmówię wesele i jednym z argumentów będzie to , że nie mam z kim dziecka zostawić . Nie mam ochoty iść na wesele ale nie powiem przecież parze " wiecie co nie lubię Was i nie przyjdę na wesele bo skoro wy wystawiliście mnie w dniu mojego wesela to po co ja mam przychodzić na wasze"
Tylko warto poinformować rodzinę , ze nie przyjedziecie pewnie będą marudzić namawiać ale na pewno zrozumieją .
W ogóle czasem mam wrażenie , że ludzie dochodzą do wniosku , że po co mają informować , że nie przyjdą skoro to TYLKO 2 talerzyki są
W dniu naszego slubu niezjawiło się 10 osób ! Obstawialiśmy , że przyjdą bo nic nikt nie mówił . A do kilko osób przed weselem sama dzwoniłam bo nie wiedziałam czy przyjdą bo sami pewnie by nie zadzwonili . A ze 160 osób zadzwoniły całe 2 osoby powiedzieć , że nie przyjdą . I chyba ze 4 osoby odmówiły od razu .
Czasem myślenie ludzi mnie załamuje .
Cytat:
Napisane przez mezaga Pokaż wiadomość
Mój małż właśnie poszedł po wyniki paciorkowca. U nas w szpitalu robią tak, że jak dziewczyna do porodu nie ma wyników to podają antybiotyk zawsze. Na wszelki wypadek. A po co niepotrzebnie szpikować antybiotykiem jak można ten wymaz zrobić wcześniej.

Pisałyście o cesarkach na żądanie. Na ostatniej SR położna powiedziała nam coś takiego, że przed porodem podpisujemy zgodę na sn albo cc i do żadnej opcji oni nas nie mogą zmusić. Więc jeśli nie podpiszemy zgody na sn to nam zrobią cc. Nie wiem jak to wygląda w praktyce. Dosłownie nie powiedziała że można mieć cc na żądanie ale dla mnie te słowa CHYBA na to wskazują.

Dzisiaj o 18 wizyta. Trzymajcie kciuki, żeby mi się szyjka za bardzo nie skróciła.
u nas cc możesz sobie "zamówić" z tego co wiem 2 tys chyba kosztuję ale co szpital inna polityka . W moim za poród rodzinny się płaci , w innym poród rodzinny jest za darmo ale płaci się za gaz rozweselający np.
__________________
upadly_aniol00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 12:11   #4670
marieee
Zadomowienie
 
Avatar marieee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: L-c
Wiadomości: 1 889
GG do marieee
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Mi test na paciorkowca, robiła ginka w gabinecie. A szwagierka nie miała, i faktycznie dostała jakiś antybiotyk. Tak pro forma.

Mezaga - moocno zacisniete

Pisałyście o tym złodzieju ubranek zimowych dla dziecka... człowiek totalnie bez honoru tylko mógłby połaszczyć się na coś takiego... Wiadomo, prawie zima, w wielu miejscach spadł śnieg... zimno. Nie wyobrażam sobie jak ja bym zareagowała. A gdyby kobieta była sama, nie miała samochodu.. i jak dziecko zabrać do domu..

mala098, senira - współczuje przeżyć

upadly_aniol00 - niestety niektórzy ludzie nie myślą, że to koszty... U nas na weselu, w ostatnim momencie, tzn. dzień wcześniej odmówiły trzy osoby, i to jeszcze zadzwoniłam do nich... podczas układania karteczek na stole Bo przecież po co wcześniej powiedzieć.. a tłumaczenia były beznadziejne, no ale cóż.
__________________
Niebo jest limitem...!
Włosomaniaczka

________
9.01.14 Zuzanka
1.03.18 Igusia


Edytowane przez marieee
Czas edycji: 2013-12-06 o 12:16
marieee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 12:15   #4671
upadly_aniol00
Zakorzenienie
 
Avatar upadly_aniol00
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 302
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

senira ja sobie powiedziałam , że za prasowanie zabieram się od poniedziałku i za pranie reszty rzeczy . Teraz wietrze komode niby nie śmierdzi bardzo tą nowością ale jednak troche ją czuć .

Mamuśki słodkie proszę nie czytać !

Idę robić ciasto 3 bit i ciasto z jabłkami !!!!!!!

---------- Dopisano o 12:15 ---------- Poprzedni post napisano o 12:12 ----------

Cytat:
Napisane przez marieee Pokaż wiadomość

Pisałyście o tym złodzieju ubranek zimowych dla dziecka... człowiek totalnie bez honoru tylko mógłby połaszczyć się na coś takiego... Wiadomo, prawie zima, w wielu miejscach spadł śnieg... zimno. Nie wyobrażam sobie jak ja bym zareagowała. A gdyby kobieta była sama, nie miała samochodu.. i jak dziecko zabrać do domu..
Mi 2 lata temu zimą ukradli w pracy płaszcz z pracy wyszłam w czapce i szaliku na dworze zimno , śnieg masakra jaka byłam wkurzona wtedy i cała zapłakana bo pierwszy raz wżyciu mnie okradziono + to był mój ulubiony płaszcz . Na szczęście pracowałam w jednej firmie wtedy z TŻ który specjalnie odwiózł mnie do domu bo tak wracałam autobusem
A co dopiero dziecku ukraść w taką pogodę kombinezon normalnie nie wiem co bym zrobiła gościowi !
__________________
upadly_aniol00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 12:17   #4672
mezaga
Zakorzenienie
 
Avatar mezaga
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 10 169
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez upadly_aniol00 Pokaż wiadomość
Ja Ci dam zaraz jędzę jesteś wspaniałą żoną i będziesz mieć teraz wspaniałą wymówkę w postaci dziecka . Widać , że mężowi naprawdę aż tak na tym wyjeździe nie zależy skoro nie chcę sam lecieć . Więc nie powinnaś mieć w ogóle wyrzutów sumienia .
Ja w październiku odmówię wesele i jednym z argumentów będzie to , że nie mam z kim dziecka zostawić . Nie mam ochoty iść na wesele ale nie powiem przecież parze " wiecie co nie lubię Was i nie przyjdę na wesele bo skoro wy wystawiliście mnie w dniu mojego wesela to po co ja mam przychodzić na wasze"
Tylko warto poinformować rodzinę , ze nie przyjedziecie pewnie będą marudzić namawiać ale na pewno zrozumieją .
W ogóle czasem mam wrażenie , że ludzie dochodzą do wniosku , że po co mają informować , że nie przyjdą skoro to TYLKO 2 talerzyki są
W dniu naszego slubu niezjawiło się 10 osób ! Obstawialiśmy , że przyjdą bo nic nikt nie mówił . A do kilko osób przed weselem sama dzwoniłam bo nie wiedziałam czy przyjdą bo sami pewnie by nie zadzwonili . A ze 160 osób zadzwoniły całe 2 osoby powiedzieć , że nie przyjdą . I chyba ze 4 osoby odmówiły od razu .
Czasem myślenie ludzi mnie załamuje .

u nas cc możesz sobie "zamówić" z tego co wiem 2 tys chyba kosztuję ale co szpital inna polityka . W moim za poród rodzinny się płaci , w innym poród rodzinny jest za darmo ale płaci się za gaz rozweselający np.
Heh to u nas było odwrotnie - kilka osób mówiło, że nie przyjedzie a przyjechali

U nas jak na razie wszystko za darmo.

Cytat:
Napisane przez marieee Pokaż wiadomość
Mi test na paciorkowca, robiła ginka w gabinecie. A szwagierka nie miała, i faktycznie dostała jakiś antybiotyk. Tak pro forma.
Wynik odebrany - ujemny
Także na szczęście paciorkowiec tylko w stawach skokowych siedzi.
__________________
Twory - powrót do życia - kilka dłubanek
Zaproszenia - odkurzamy wątek - zaproszenia na Chrzest
mezaga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 12:20   #4673
marieee
Zadomowienie
 
Avatar marieee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: L-c
Wiadomości: 1 889
GG do marieee
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez upadly_aniol00 Pokaż wiadomość
Mi 2 lata temu zimą ukradli w pracy płaszcz z pracy wyszłam w czapce i szaliku na dworze zimno , śnieg masakra jaka byłam wkurzona wtedy i cała zapłakana bo pierwszy raz wżyciu mnie okradziono + to był mój ulubiony płaszcz . Na szczęście pracowałam w jednej firmie wtedy z TŻ który specjalnie odwiózł mnie do domu bo tak wracałam autobusem
A co dopiero dziecku ukraść w taką pogodę kombinezon normalnie nie wiem co bym zrobiła gościowi !
Kurde, nie wiem co napisać. Na prawdę... zatkało mnie na maxa!
Jak tak można............... witki opadają.

---------- Dopisano o 12:20 ---------- Poprzedni post napisano o 12:18 ----------

Mezaga -
__________________
Niebo jest limitem...!
Włosomaniaczka

________
9.01.14 Zuzanka
1.03.18 Igusia

marieee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 12:45   #4674
upadly_aniol00
Zakorzenienie
 
Avatar upadly_aniol00
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 302
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

wstawiłam ciasto do piekarnika i mi wyłączyli na chwile prąd oszaleje dziś z tym prądem ! mam nadzieje , że zdążę ciasta upiec i że wieczorem mi nie wyłączą bo oszaleje sama w domu po ciemku a mąż pewnie dziś późno wróci .
__________________
upadly_aniol00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 12:47   #4675
perfuzja
Zakorzenienie
 
Avatar perfuzja
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez krolowa_nilu Pokaż wiadomość
O losie! Co ona ci tam zleciła?
Posiew, toksoplazmoza, morfologia, mocz, mocznik, kreatynina, kwas moczowy. I się zebrało
__________________
perfuzja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 12:54   #4676
isia4891
Zadomowienie
 
Avatar isia4891
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 1 372
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Nam wczoraj jakiś baran też wyjechał ale na szczęście się skapnal w ostatniej chwili, ze wymusił i mąż tego odbił w bok....
A dziś byłam w sklepie 45 min a normalnie zajęłoby mi to 20 min. I poślizg zaliczylam ale na szczęście bez gleby.
Chyba do stycznia bez asekuracji nie wyruszam nigdzie już, zelki z mózgu nie mam, ale niezgrabnosc to moje drugie imię, wczoraj potluklam cały nowy krem...zainwestowałam w niego kupę kasy...i cala podłoga była w nim wysmarowana , a do tego pełno szkieł...

Nic mi się nie chce...w kuchni sajgon ...i nie mam pomysłu na prezenty dla rodziców, brata i bratowej ...a chciałabym już coś zamówić i mieć z głowy...tylko co???

Mezega u nas na weselu było więcej osób niż się zapowiedziało, jedzenia to było, tylko szybkości były kolowane krzesła. Wesele jedna z najlepszych imprez mojego życia. Wszystko wyszło super, zero wpadek, poprawiny też extra. A od pon do kolejnej niedzieli jeszcze zawsze ktoś wpadał na kieliszeczek zresztą jeszcze 4 buteleczki trzymamy na chrzciny ...taki zwyczaj u nas na

Edytowane przez isia4891
Czas edycji: 2013-12-06 o 12:59
isia4891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 12:55   #4677
nattalli
Rozeznanie
 
Avatar nattalli
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Oslo
Wiadomości: 531
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez J0zefina Pokaż wiadomość
i zaraz spadną na mnie gromy bo napiszę coś czego nie chcesz słyszeć ale sytuację podobną mam w domu.. moja siostra ma półroczną córeczkę, tato a raczej dawca nasienia bo na miano taty trzeba sobie zasłużyć nie odzywa się, nawet na rozprawie się nie pojawił i o ile moja siostra go nienawidzi niemal że, to jednak po rozmowie z rodziną i psychologiem doszła do wniosku że może być bydlakiem i świnią w stosunku do niej ale ma wciąż nadzieję że jednak spróbuje być tatą...

nie mam pojęcia jak się czujesz i czym się zmagasz pozostawiona sama sobie bo ja mam cudnego męża i nawet to że jest 5tys km ode mnie nie przeszkadza mu być wspaniałym ojcem ale może warto dać szansę może nie tyle twojemu ex co maluszkowi który mieszka pod Twoim sercem?

Poza tym jeśli chodzi o stronę prawną z którą akurat tez jestem na bieżąco to nie tak łatwo odebrać prawa rodzicielskie. To że się nie odzywał daje Ci podstawy do odebrania praw co najwyżej ograniczenia do wizyt kontrolowanych lub co najwyżej do jedynie możliwości dowiadywania się o stan zdrowia, ale skoro się odezwał to też już dla sądu będzie argument że się "stara", bo to że wobec Ciebie zachował się podle nie podlega dyskusji ale ciężko będzie Ci udowodnić przed sądem że będzie złym ojcem skoro "formalnie" jeszcze nim nie został.

Współczuję Ci ogromnie że musisz to przechodzić, a najbardziej żal mi Twojej niuni

To i ja może napiszę coś od siebie ale nie z perspektywy matki, a dziecka. A wydaje mi się że mam do tego mini prawo i wiem co mówię bo miałam w zyciu podobną sytuację tylko to ja byłam tym porzuconym dzieckiem. W wielkim skrócie;
Moja mama nie oszukujmy się wpadła w wieku 20/21 lat ze starszym wydawałoby się dojrzalszym jak na tamte czasu facetem, gość był pod 30 więc raczej po tym wieku człowiek spodziewa się jakiejś odpowiedzialności. Oczywiście jak to w tamtym czasach było był przymus ślub być musi bo jak to tak bez ślubu z dzieckiem. Więc dziadkowie weselicho wyprawili... problem w tym że mój dawca nasienia szybko się zmył, do tej pory nie znam powodów bo u mnie w rodzinie to zakazany temat, wiem tylko tyle że moim 'ojcem' byl na chrzcinach jeszcze a później został oskarżony o zapłodnienie dziewczyny mojego chrzestnego czyli brata mojej mamy. Piszę o podejrzeniu bo to niby miało okazać się nie prawdą... w wielkim skrócie był rozwód na którym miało dojść do podziału opieki nade mną 'ojciec' się nie stawił, a pisemnie zrzekł się praw rodzicielskich do mnie... Wychowywała mnie mama, dziadkowie i chrzestny który dostał też kopa w d... od swojej narzeczonej i to on pomagał mojej mamie finansowo przez wiele lat. Później mama wyszła za mąż po raz drugi. Po ładnych kilku latach dostała nawet unieważnienie kościelnego. I tu wkraczają moje uczucia co do praw dawców sperm i umywania rąk jeśli chodzi o wychowanie dzieci. Nie czuję do TEJ osoby zupełnie nic, nawet nie wiem czy żyje, czy ma świadomość ile krzywdy wyrządził mi w życiu... Gdyby się pojawił nagle po 25 latach to tak naprawdę nie wiem czy bym go wysłuchała co ma do powiedzenia. Mąż mój mówi że powinnam się dowiedzieć jakie powody miał gdy uciekł i żebym się dowiedziała może mam jakieś rodzenstwo... Ale ja wychodze z takiego zalożenia że nie chce szukac osoby ktora mnie przez tyle lat olewala, przecież mam gdzies dziadków, wujków, ciotki które wiedzą o moim istnieniu i nigdy nikt nie pojawił się w moim zyciu z tamtej strony. Skoro ja im nie jestem potzrebna i nie szukają kontaktu ze mną to po co ja mam o to zabiegać.
Natomiast z drugiej strony jest moja mama i cała jej rodzina. Zaznaczam że nigdy nie mialam do niej pretensji że się rozwiodła i że jej życie potoczyło się tak a nie inaczej. W pełni rozumiem a właściwie wydaje mi sie że rozumiem co musiała przechodzić jak musiała się czuć, zostając sama z dzieckiem bez jakiejkolwiek pomocy finansowej w tak ciężkich czasach wtedy. Żal mam do niej o tylko jedna rzecz. Że nigdy od niej nie dowiedziałam się że mam innego biologicznego ojca... Powiedzieli mi o tym ludzie, zwykli ciekawscy z wioski którzy nachodzili małą 6-7 letnia dziewczynke i wypytywali się czy dziadkowie i mama pozwalają mi się spotykac z tym drugim tatą... Ja jako małe dziecko miałam przez to zniszczoną psychikę zostałam z tym sama do mamy bałam się iść i jej powiedziec jakie plotki do mnie docierają i trzymałam to wszystko przez lata w sobie, dopiero gdy miałam ok 9 lat mama postanowiła ze mna porozmawiać i gdy zaczeła swoją opowieść ja jej przerwalam w poł zdania i powiedziałam że już wszystko wiem. Ona była przerażona, bardzo płakała i powiedziała że jak będe duża i będe chciała więcej to mi opowie wszystko. I na tym temat się skończył. Bo ja wiedziałam że nigdy nie spytam się dlaczego żeby nie wywoływac u niej bólu niepotrzebnie bo wiem od babci że przez calą sytuację leczyła się psychiatrycznie i chciała nawet skończyć ze sobą... Koniec końców nigdy nie doszlo między nami do jakiejś rozmowy na ten temat. Ale mam żal do rodziny i mamy że oni udają że sytuacja nie miała miejsca. Moja mama miała mi za złe nawet że opowiedziałam moim braciom że mamy innego ojca, była wściekła że mój mąż wie o całej sytuacji. I nie myśli jak ja się z tym czuję, tylko patrzy na zasadzie to była moja porażka życiowa i wstydze się tego co się stało i nie chce żeby ktokolwiek o tym wiedział. A ja czuję i chcę żeby traktowana mnie poważnie żeby to nie była jakaś tajemnica wielka bo mimo wszystko to część mojego życia... wiecie jak mi było przykro gdy załatwiałam papieru do ślubu i prosze księdza o skróciny akt urodzenia a ksiadz mi mówi prosze podac nazwisko a ja do niego mówię "nie wiem pod jakim nazwiskiem byłam chrzczona' i to on powiedział mi jak ma na imie i nazwisko mój biologiczny ojciec...i od niego dowiedziałam się że w ogóle trzymał mnie do chrztu bo do tej pory myślałam że ulotnił się wcześniej...Przyszłam do domu i powiedziałam mamie że jest zamieszanie w papierach koscielnych po ksiądz chciał mi wpisać imię i nazwisko ojca biologicznego do aktu chrztu a moja mama z dziadkiem gdy byłam mała zadbali o to żeby imię i nazwisko wyparowało z wszystkich dokumentów oficjalnie wszedzie w papierach mam podane imię i nazwisko mojego taty który mnie wychowywał bo mnie adoptował jako swoją córkę. Jak mama o tym uslyszała to chciala jechac do księdza zeby wymazał dane mojego ojca ale jak się dowiedziała że poznalam imię to był płacz i tekst przepraszam że z niszczylam ci życie. I nie chodzi do niej mój argument że życia mi nie zniszczyła ja nauczyłam się z tym żyć i rozumiem że życie różnie się układa ale chcialabym żeby moja przeszłość przestała być tematem tabu w rodzinie.
Więc jeśli mogę Ci poradzić, jeśli zdecydujesz się na to żeby ojciec twojego dziecka widywał się z nim to ok. Gdy będzie starsze samo zdecyduje czy warto było utrzymywac kontakt czy nie. Ale jeśli odetniesz go od ojca to nigdy nie zapominaj żeby od najmłodszych lat wiedziało że się wam nie ułozyło i żeby znał prawdziwa historię. Wyrzadzisz mu mniej szkód prawdą a więcej kłamstwem czy ukrywaniem faktów bo i tak się dowie gorszych rzeczy od zupełnie obcych ludzi... I naucz swoje dziecko że może przyjść do Ciebie gdy będzie mu cięzko żeby nie dusiło w sobie bólu że zostało porzucone. Bo to nie mija, zostaje w człowieku na zawsze.





Cytat:
Napisane przez PawMaj13 Pokaż wiadomość
też go nabyłam w drodze zakupu w DDD jeszcze nie prałam, więc nie wiem jak się po praniu zachowuje. W każdym razie położne na SR zachwalały otulaczki, bardzo ułatwiają karmienie w pierwszych dniach jak taki kokon się przystawia, a nie wymachujące rączkami na wszystkie strony nerwowo dziecko mówiły, że jak ktoś nie czuje potrzeby kupować, to dobrze sprawdza się też większa flanela, którą też tak dziecko można poowijać.


że mu ręka nie uschła jak zabierał te rzeczy... w głowie mi się to nie mieści, czytałam tą historię, a na koniec musiałam zbierać zęby z podłogi... nie bez powodu mówi się, że okazja czyni złodzieja, ale co trzeba mieć w głowie, żeby dziecku Z PRZYCHODNI ukraść ciepłe ubranie w zime!!! albo totalną pustkę, albo totalne ścierwo!


klask i: No, chociaż jeden się ogarnął! Nie odpuszczaj za żadne skarby świata, niech wie, że się nie ugniesz i albo mieszka z mamusią albo z Tobą, obu Was miał nie będzie Brawo!


Yy a ten posiew to jest badanie obowiązkowe, czy zalecane? I co wykrywa? Mój gin słowem o nim nie wspomniał...


Co mu odpisałaś?

W kwestii informowania dziecka - dziewczyny słusznie radzą - informuj o kosztach, stanie zdrowia. Opisywać wzruszających momentów mu nie musisz. A co do jego "nie wiem czy", będąc na Twoim miejscu odpisałabym, że mało mnie już obecnie obchodzi co on wie, a czego nie, bo ja już wiem, że JA NIE CHCĘ z nim zakładać rodziny i nie żywię do niego żadnych pozytywnych uczuć po tym co zrobił. Więc może już sobie zdjąć z głowy ten ciężar co zrobić bo już nic nie zrobi. Czasem jest po prostu za późno.

I tyle, nawet jeśli nie do końca byłabym w 100% do tego przekonana, to facet musi wiedzieć, że kobieta nie jest na każde jego skinienie palcem. O NIE!



Wcale się nie dziwie reakcji...


Mam nadzieję załapać się na jeszcze jedną depilację woskiem przed porodem, ale z 1,5 tyg musiałabym jeszcze pohodować kłaczory. Nie wiem, czy dotrwam.


A jak dla mnie nie - z nałogu próbowałabym wyciągać.
Ale świadomość, że ręce mojego tża wędrowały po ciele innej, kiedy on był mój, i jego ogonek też jest mój a on by nim wydrylował inną... nie - nie i koniec. Czułabym obrzydzenie do samej siebie godząc się, żeby jak nigdy nic robił to później ze mną.

I trzeba rozróżnić sytuację - nie mam nic przeciwko rozwiązłości łóżkowej, o ile obie strony są wobec siebie szczere i wiedzą, że żyją w luźnym związku, na zasadzie tylko dla przyjemności, nie są uwikłane we wspólne mieszkanie, gospodarzenie się, budowanie głębszych relacji. I Obie są świadome, że żada ze stron nie przepuści okazji, żeby wybzykać kogoś na boku, wszak to w takim układzie żaden bok, tylko jedna z kilku dróg.

Natomiast jak się ktoś deklaruje, że chce być z tą jedną jedyną osobą, to powinien liczyć się też z minusami tej sytuacji. Czyli z brakiem rozywek seksualnych poza związkiem, tak się sprawy mają dla mnie. Dlaczego ktoś ma korzystać z poczucia stabilizacji, bezpieczeństwa, zaufania towarzyszącego relacji monogamicznej, a jednocześnie korzystać z opocji dostępnych dla tych "nieustabilizowanych" ?...

Wiem, że często świat funkcjonuje inaczej i to mnie boli.
mam takie samo zdanie

Cytat:
Napisane przez upadly_aniol00 Pokaż wiadomość
Ja Ci dam zaraz jędzę jesteś wspaniałą żoną i będziesz mieć teraz wspaniałą wymówkę w postaci dziecka . Widać , że mężowi naprawdę aż tak na tym wyjeździe nie zależy skoro nie chcę sam lecieć . Więc nie powinnaś mieć w ogóle wyrzutów sumienia .
Ja w październiku odmówię wesele i jednym z argumentów będzie to , że nie mam z kim dziecka zostawić . Nie mam ochoty iść na wesele ale nie powiem przecież parze " wiecie co nie lubię Was i nie przyjdę na wesele bo skoro wy wystawiliście mnie w dniu mojego wesela to po co ja mam przychodzić na wasze"
Tylko warto poinformować rodzinę , ze nie przyjedziecie pewnie będą marudzić namawiać ale na pewno zrozumieją .
W ogóle czasem mam wrażenie , że ludzie dochodzą do wniosku , że po co mają informować , że nie przyjdą skoro to TYLKO 2 talerzyki są
W dniu naszego slubu niezjawiło się 10 osób ! Obstawialiśmy , że przyjdą bo nic nikt nie mówił . A do kilko osób przed weselem sama dzwoniłam bo nie wiedziałam czy przyjdą bo sami pewnie by nie zadzwonili . A ze 160 osób zadzwoniły całe 2 osoby powiedzieć , że nie przyjdą . I chyba ze 4 osoby odmówiły od razu .
Czasem myślenie ludzi mnie załamuje .

u nas cc możesz sobie "zamówić" z tego co wiem 2 tys chyba kosztuję ale co szpital inna polityka . W moim za poród rodzinny się płaci , w innym poród rodzinny jest za darmo ale płaci się za gaz rozweselający np.
oczywiście damy znać że nas nie będzie, chociaż od samego początku im mówiliśmy że raczej się nie stawimy, więc przygotowani raczej są na odmówienie. Zaprosiliśmy ich na sylwestra więc postaram się w miarę z nimi porozmawiać i przekazać że na naszym miejscu prawdopodobnie tez podjęliby taką a nie inną decyzję
__________________
28.02.2011:ksiadz :

26.05.2013 II kreseczki

http://www.suwaczki.com/tickers/c55fs65gkig2xlf5.png
nattalli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 12:56   #4678
mala098
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 343
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez upadly_aniol00 Pokaż wiadomość
wstawiłam ciasto do piekarnika i mi wyłączyli na chwile prąd oszaleje dziś z tym prądem ! mam nadzieje , że zdążę ciasta upiec i że wieczorem mi nie wyłączą bo oszaleje sama w domu po ciemku a mąż pewnie dziś późno wróci .
Aniele, a masz jakiś sprawdzony przepis na 3 bit?
Ja dziś dla męża na pocieszenie postanowiłam zrobić domek z piernika: http://www.mojewypieki.com/przepis/domek-z-piernika

Tylko jak ja zrobię taką malusią kołyskę z Emileczką z piernika do środka?
__________________
Emi z nami
mala098 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 12:58   #4679
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez mezaga Pokaż wiadomość

Dzisiaj o 18 wizyta. Trzymajcie kciuki, żeby mi się szyjka za bardzo nie skróciła.




Piszecie o tych dziwnych kradzieżach kombinezonu,płaszcza itd.
Ja z Polski też mam takie doświadczenia. Albo np wynoszenie z miejsc pracy czego się da.
W Anglii tego nie ma,a jakby ktoś coś ukradł,to niestety ale pomyślałabym,że to musiał być Polak... Wiadomo,że nie wszyscy Polacy są tacy,ale skądś te stereotypy się wzięły.
Kiedyś tż zgubił portfel i było w nim sporo pieniędzy,bo 400 f. Anglik znalazł,zadzwonił do tż do pracy,bo tż miał tam numery tel na wizytówce do menagerów i oddał mu. Nic nie zginęło.
I od znajomych też znam takie sytuacje.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-06, 13:09   #4680
nattalli
Rozeznanie
 
Avatar nattalli
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Oslo
Wiadomości: 531
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość



Piszecie o tych dziwnych kradzieżach kombinezonu,płaszcza itd.
Ja z Polski też mam takie doświadczenia. Albo np wynoszenie z miejsc pracy czego się da.
W Anglii tego nie ma,a jakby ktoś coś ukradł,to niestety ale pomyślałabym,że to musiał być Polak... Wiadomo,że nie wszyscy Polacy są tacy,ale skądś te stereotypy się wzięły.
Kiedyś tż zgubił portfel i było w nim sporo pieniędzy,bo 400 f. Anglik znalazł,zadzwonił do tż do pracy,bo tż miał tam numery tel na wizytówce do menagerów i oddał mu. Nic nie zginęło.
I od znajomych też znam takie sytuacje.

przykre to ale wszędzie panuje ten stereotyp. Jak przyjechaliśmy do Norwegi to mój mąż wracając z pracy wieczorem zostawił w tramwaju plecach, może nie miał tam i dużo rzeczy ale nam wtedy było strasznie biednie - wiadomo jak to na początku w obcym kraju, liczyliśmy każdy grosz. I w tym plecaku miał aparat i cały sprzęt do podpięcia internetu bo akurat teść nam dał bo nie korzystał z internetu a opłacał wtedy. W momencie gdy tramwaj ruszył zorientował sie że plecak pojechał w siną dal, bylismy pewni że nie odzyskamy go mąż załamany wsiadł do kolejnych tramwai i prosił motorniczych o przekazanie że w tym i tym miejscu zostawił plecak i nie uwierzycie ale wrócił do nas bo jakiś facet zobaczył plecak i zaraz oddał motorniczemu. Później gdy emocje opadły i opowiadaliśmy znajomym co się stalo to każdy mówił "mieliście szczęście że Polaków w poblizu nie było"
__________________
28.02.2011:ksiadz :

26.05.2013 II kreseczki

http://www.suwaczki.com/tickers/c55fs65gkig2xlf5.png
nattalli jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:15.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.