|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1921 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Tygrys- Najblizyszm (mama, tż, przyjaciółka) na pewno bym powiedziala. Dalszym niekoniecznie
|
|
|
|
#1922 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Tygrysie ja jak bym czuła potrzebę to bym mówiła -bp myślę że mówiąc o planach komuś jest szansa jakoś je doprecyzować, wysłuchać opinii innych, spojrzeć na sprawę z innej perspektywy...
U mnie po rozrywkowym, udanym weekendzie Czas wracać do pracy - ale ciężko się zebrać
|
|
|
|
#1923 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Jaki aktualny temat...ja chce zabrac sie za prawko...i może jacyś bliźsi --rozumni znajomi będą wiedziec- tak pseudo rodzinka tz juz nie....oj bardzo bym chciała zobaczyc ich reakcje(po zdanym egz) jak ogłosiłabym to np na fb
![]() :brzyda l: osatnio właśnie roiło mi sie w głowie ,ze nie warto sie zwierzac ,palnowac ani chwalic takim bezwartościowym osobą....wszystko zależne co czujesz i jakie masz relacje....z tymi ludźmi...jakie zaufanie
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1924 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 183
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Cytat:
Może po prostu nie lubię, jak ludzie wiedzą, że coś mi się nie udało. Miłego tygodnia |
||
|
|
|
#1925 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Jedna wisząca żaba pracowa zjedzona. Wiem na czym stoję, stres się skończył.
Czy wy też uznajecie kupno prezentów świątecznych za żaby...? |
|
|
|
#1926 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Ja bym nie powiedziała nikomu, chyba, ze komuś, kto byłby pomocny w realizacji. Łatwo tez dać w sobie zgasić zapał przez rozpowiadanie, wystarczy, ze bliska osoba powie : nie nadajesz się do tego; Ty?! No coś ty... ; albo coś innego w podobnym stylu... ---------- Dopisano o 17:37 ---------- Poprzedni post napisano o 17:35 ---------- Też. ---------- Dopisano o 17:39 ---------- Poprzedni post napisano o 17:37 ---------- To już po mojej pracy. Koleżanka z biurka obok idzie na szkolenie z rzeczy, którymi ja miałam się zajmować, stąd czuję, że już po wszystkim, tym bardziej, ze i dziś się wściekłam na szefa. Nie szkodzi.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1927 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Patri może nie będzie tak źle
Zresztę wiesz - nie ma tego złego ...Prezenty a ja lubię kupować... i dawać ... i wymyślać ... Paradoksalnie największy mam problem z dostawaniem Myślę że jest teraz tyle możliwości (na każdą kieszen) że nie jest trudno coś fajnego kupić ... Inna sprawa czy się trafi w cudzy gust .. Powiedzmy że się staram.. Tak czy owak większosc mam już upatrzonych - pozostaje nabyć A że zakupy to przyjemność to się nie śpieszę ![]() Dobry humor=dobry dzień Dziwne bo obiektywnie wielkich powodów do radości nie ma ...
|
|
|
|
#1928 |
|
Copyraptor
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 115
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Chwalę się - połknęłam w weekend dużo żab, jestem zadowolona
|
|
|
|
#1929 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 7 266
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
|
|
|
|
#1930 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Taaak...bo ja nigdy nie wiem co kupić A propos pytania czy mówić o swoich planach. Ja się w całej rozciągłości zgadzam z Grey ![]() Druga rzecz, to Ci, którzy będą się cieszyć z mojego nieszczęścia...dla nich szykuję wyłącznie sukcesy, a więc plany już zrealizowane ![]() Gren! Dawno Cię nie było, myślałam właśnie co tam u Ciebie, że się tak nie odzywasz
__________________
|
|
|
|
|
#1931 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Tak, dlatego mam tak mało wspólnych tematów z mamą. Nie chce mi się słuchać bzdurnych pytań i dziwacznych opinii.
Co roku obiecuję sobie, że kupię prezenty dużo wcześniej. Nic z tego nie wychodzi. Więc jest to żaba.... Dziś miałam przedostatnie zajęcia na kursie. Temat: szukanie pracy, cv i list motywacyjny. Dowiedziałam się, że dla Norwegów nie jest aż tak ważne doświadczenie zawodowe czy wykształcenie, ale to co człowiek sobą reprezentuje, tzw. kompetencje. Patri no coś ty, easy, na pewno do czasu, aż się dowiesz, o co im naprawdę chodzi
|
|
|
|
#1932 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Hej
Ad. informowania o planach - ja w sumie niewiele mówię ludziom wokół mnie. Ważniejsze zamiary przedstawiam TŻtowi, rodzicom, jak już jestem w toku, przyjaciołom. Postronnym wokół - jeśli już, to traktując zamiar jako plan, z nieznaną datą wykonania. Nie mam złych doświadczeń, ale jeśli coś żyje w mojej głowie i umrze, to nikomu nie będzie trzeba tego tłumaczyć Ad. prezentów - dla mnie to wysiłek. Nie tylko wymyślić, ale jeszcze spędzić ileś czasu biegając, podejmując decyzje, kupując... Wczoraj ogarnęłam pierwszą grupę prezentów, poszło sprawnie, bo miałam dobry plan Jeszcze druga tura przede mną. Cytat:
Trzymaj się dzielnie i zbieraj doświadczenia Cytat:
Cytat:
![]() U mnie nie najlepiej. Wczorajsze spotkanie było super, żałuję, że byłam tak krótko, ale ogólnie jestem w trochę dziwnym stanie. |
|||
|
|
|
#1933 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Za mało wczoraj zrobiłam , ze wszystkim jestem w plecy
I zaczynam się stresować w sposób paraliżujący itd Dziś podejmuje kolejną próbe mobilizacji - już nie myślę o konkretnym terminie wykonania zadania (bo to chyba nie wyszło ) , dojrzewam do maksymalnego wysiłku w jednym temacie - do końca. I pozbycia się z tapety tych całych studiówZobaczymy ....Poza tym net i inne rozpraszacze przestają dla mnie istnieć (tak na pewno )
|
|
|
|
#1934 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Trzymajcie kciuki, idę dziś przełknąć gorzko-kwaśną żabę (rozmowa) - nie będzie przyjemnie, pewnie dostanę po głowie, bo zawaliłam ważną sprawę. Muszę się z tym skonfrontować, bo już nic się i tak nie da zrobić.
Mam wyrzuty do siebie, ale też jakoś zobojętniałam, przyjmę wszelkie negatywne konsekwencje, trudno. Taki oto paradoks mnie dręczy: jest coś ważnego do zrobienia, pojawiają się blokady (obiektywne i nieobiektywne), działanie zawieszam - zaczyna się gnębienie "nie zdążę", powodujące mega wyrzut adrenaliny i stres, ale nadal działania nie podejmuję (zajmuję się innymi, zastępczymi). Zaczyna się praca na emocjach (relaks, szukanie uzasadnień itp.), zamiast pracy nad sednem problemu - zadaniem do wykonania. Okresowo działam w warunkach silnego stresu, ale gdy pojawia się ulga - ona mnie wciąga i nie uczę się na błędach - że nie mogę się na tej częściowej uldze zatrzymać, tylko dokończyć sprawę. Edytowane przez emi_lka Czas edycji: 2013-12-10 o 09:44 |
|
|
|
#1935 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
zielona szósteczka...marzenie Cytat:
Podkreślone: zdarza ci się działać w okresie silnego stresu (końcowy etap całego procesu), pojawia się ulga (spowodowana tym, że jednak coś robisz, działasz), ulga powoduje zanik wyrzutów i stresu, spokój zastępuje stres, przestajesz działać, nie kończysz sprawy. Dobrze zrozumiałam? |
||
|
|
|
#1936 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Boze Emi, przezywam dokladnie to samo!!! wypisz wymaluj. Wczoraj mialam dwa bardzo wazne spotkania, streosowalam sie nimi caly weekend, a jak minely i wiem co robic, by nastepne spotkanie takie nie bylo, to juz...odechcialo mi sie robic. juz mnie nie interesuje to czy nastpeny raz dostane bure czy nie. Co sie dzieje, do diaska? ? ? ? To jak nie ja. zupelne przeciwienstwo tym, czym zawsze bylam. |
|
|
|
|
#1937 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Cytat:
Ja jestem wielkim kłębkiem nerwów bez energii życiowej. Jestem na siebie zła i niezadowolona. Nie mam ochoty wstawać z łóżka, nie mam ochoty się budzić. Nie wiem zupełnie jak przerwać to błędne koło, w które znów się zapadam. Do tego czuję się samotna, ale też do nikogo nie wychodzę, siedzę w swojej skorupie. Smutno i ponuro u mnie :/
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
||
|
|
|
#1938 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
I jestem wyrzutem sumienia ![]() Też nie mam energii...chociaż akurat dzisiaj chyba wybitnie mi ciśnienie sprzyja, bo świetnie się czuję fizycznie. Obudziłam się tuż przed budzikiem (4:57), nie chciało mi się spać w pracy i w ogóle cały dzień, nie drzemałam i żyłam na jednej małej kawce...cuda panie, cuda! Wczoraj usypiałam na stojąco...cały dzień ![]() Cytat:
), mega stres i zero uczenia się na błędach...ulga też mnie wciąga. Wtedy zaczynam sobie cudownie folgować...i tak sobie folguję aż do następnej takiej pętelki ![]() Powiedz jak poszła ta rozmowa? Bardzo było źle? ![]() A, i na spotkaniu mówiłam o książce "Jeździec miedziany" - skrytykowałam ją, bo przez kilkadziesiąt stron czytałam tylko o tym jak to bohaterom chce się seksić, ale nie mogą (z różnych względów...). Ale muszę zwrócić honor tej powieści. Jak autorka skupiła się na opisywaniu życia w czasie oblężenia Leningradu, to powiem szczerze, że sama zaczynam czuć, że umieram z głodu jak tamci ludzie i autentycznie martwię się o główną bohaterkę (chociaż wiem, że przeżyje, bo opowieść kontynuowana jest w dwóch dalszych częściach I chyba zacznę czytać książki o tle historycznym, tylko takie z faktami, a nie takie jak opisywała Fairy, że aż można uwierzyć, że wojna to sielanka Dużo takich różnych widzę ostatnio w pracy - reportaży itp. i w sumie stwierdziłam, że nie mam bladego pojęcia o historii...aż mi trochę głupio
__________________
Edytowane przez bura kocurka Czas edycji: 2013-12-10 o 19:09 |
||
|
|
|
#1939 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
---------- Dopisano o 19:22 ---------- Poprzedni post napisano o 19:16 ---------- Cytat:
Znane mi jest to co opisałaś, choć sama nie wiem jak ja funkcjonuję obecnie, żeby się odnieść. ---------- Dopisano o 19:26 ---------- Poprzedni post napisano o 19:22 ---------- Cytat:
![]() Jejku,współczuję! Czemu tak poleciał nastrój w dół? Poddajesz się w działaniu i szukaniu kolejnego sponsora wspaniałych wojaży? Przytulam Cię ---------- Dopisano o 19:27 ---------- Poprzedni post napisano o 19:26 ---------- Też nie mam... i jeszcze mi nie głupio.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|||
|
|
|
#1940 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
no właśnie cisza na horyzoncie. Założyłam nowego maila, z którego wysyłałam CV do biur i zieje pustką. Chyba właśnie to mnie podłamało, brak pracy i perspektyw w najbliższym czasie na kolejną. Plus nie będę ściemniać źle się czuję, że nie mam się do kogo odezwać kto był ze mną w Turcji. W ogóle coraz bardziej czuję się wyrzutkiem społecznym, jest mi z tym źle, jestem na siebie za to zła i mam ochotę się schować gdzie pieprz rośnie... Wiem, marudzenie jak z przedszkola "mamo oni mnie nie lubią...", ale widzę, że to jest mój poważny problem - relacje z ludźmi, gdzieś coś mocno robię nie tak, zawsze kogoś do siebie zrażę, no ofiara losu po prostu więc takie oto myśli przychodzą mi do głowy tuż po przebudzeniu i nic dziwnego, że nie chce mi się wstawać, skoro uważam, że jestem do dupy. A tej dawnej pewności siebie nie mogę złapać, jakbym faktycznie stała się na chwilę innym człowiekiem, dziewczyny powiedziały, że nawet na zdjęciach siebie nie przypominam :p P.S. Często nie odnoszę się do postów, bo albo nie mam nic mądrego do powiedzenia, albo już wszystko zostało powiedziane, albo trzeba by jakoś pocieszyć, a ja nie wiem jak, więc wolę się nie odzywać. Wybaczcie to moje gburowactwo proszę
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
|
#1941 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 7 266
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Produktywność w pigułce, niektóre punkty są mniej ważne, inne bardziej pomysłowe, ale ogólnie jest to dosyć spójna całość http://beatrixapp.com/blog/50-amazin...uctivity.html/
|
|
|
|
#1942 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Inga nawet tak nie mów Choc generalnie Cie rozumiem mam podobny problem, wydaje mi się, że większość ludzi, nowo poznanych dobrze mnie odbiera i chyba lubi, szczególnie nie-rówieśnicy a i tak coraz częściej nie mam do kogo paszczy otworzyć, nie wiem czy to tez nie jest kwestia szczescia do ludzi?. Ba, nawet jutro sobie o tym problemie zamierzam pogadać ze specjalista Czasami zycie pod gorke to dobra trampolina do prawdziwych osiagniec. Mam przeczucie, ze i tym razem predzej czy pozniej wygrzebiesz sie z dołka i bedziesz dalej spełniać przede wszystkim swoje marzenia. ![]() W piatek koncze 1,5 roczna "przygodę" w pracy. Troche sie po ostatnich wydarzeniach na swieczniku pozmienialo. Mam jednak dzieki dobrym relacjom z dzialem finansowym mozliwosc wziecia udzialu na jedno stanowisko, gadalam juz na ten temat z swoimi być-może szefowymi... W styczniu rekrutacja. Potrzebuje sobie na nowo pewne rzeczy poukladac wiec przerwa mi nie straszna, choć przyszlośc to jeden wielki znak zapytania. ![]() Mam wrazenie, ze znowu stosuje metode "na surfing" jak ktoś mnie popchnie na pierwszą lepszą okazję i utrzymam się na fali to się za to zabiore bez względu na swoje predyspozycje czy chcenie... Mimo pozornie niekomfortowego poczucia, że się nie nadaje i będzie trudno, fakt że podejme nowe wyzwanie, bez zmieniania środowiska troche mnie uspokaja... Chodzenie na rekrutacje i rzucanie sie na coś zupełnie nowego to czarna magia. Co by było smieszniej jedna z pań z pracy bardziej mnie nakłaniała niż sama chciałam, by spróbować... Co myślicie o tej akcji? https://www.facebook.com/mamterapeute?fref=ts ---------- Dopisano o 21:18 ---------- Poprzedni post napisano o 20:53 ---------- Nie udało się z Toruniem pogoda nawaliła, ale musze sie pochwalić, że dzieki znajomej wypatrzyłam naprawdę fajną fotografkę i na dodatek tania, którą z makijażem i fryzurą robi sesje zdjeciowe i tuż przed swoimi 27 urodzinami umawiam się na sesje - jupi!!! Mam nadzieje, że wyjdzie fajnie
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2013-12-10 o 20:58 |
|
|
|
|
#1943 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Emi, i jak poszła rozmowa? Mam nadzieję, że wszystko OK?
Dziewczyny które na spotkaniu zainteresowały się nauką jak ręcznie zwalczać oprychów różnej maści - mam wstępne niusy w klubie w szkoleniach i warsztatach.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#1944 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dzięki za ciepłe słowa
Rozmowa nie była bardzo nieprzyjemna, ale... to nie zmienia faktu, że sytuacja obiektywnie jest nieszczególna... I że bardzo dużo pracy przede mną, żeby się względnie z pewnymi kwestiami uporać. Cytat:
Cytat:
a dopiero później zabrać się za to najważniejsze - no załamka!Cytat:
Przytulam Cytat:
Właśnie - pętla, cykl... |
||||
|
|
|
#1945 | |
|
DOMator
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: z nad morza
Wiadomości: 7 147
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
|
|
|
|
|
#1946 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Zastanawiam się też, w jaki sposób mogę zainteresować dzieci historią Polski? Cytat:
![]() Co do akcji ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony podoba mi się, z drugiej nie kliknę "lubię to", bo z miejsca wszyscy znajomi bliżsi i dalsi dowiedzą się, że.....A więc zaprzeczam samej sobie ![]() Cytat:
![]() Ja z bólem widzę, że potrafię na maksa zafiksować się na jednej czynności: jeśli uczę się norweskiego, to robię tylko to, jeśli wyznaczam sobie cel 35 treningów - robię tylko to, już tracę zapał do norweskiego. No to raczej nie jest normalne. Ograniczenie, nieumiejętność działania wielotorowego. I jest jeszcze coś, co spowodowało u mnie ostatnio poważny dołek: zdałam sobie sprawę, że jestem jak dziecko. Wciąż czekam na pochwały od męża: że wspaniale mi idzie nauka języka, że dużo już rozumiem, że schudłam, że świetnie sobie poradziłam, bo pojechałam sama do miasta. Nie musi mi mówić, że jestem piękna. Wystarczy, że pochwali mnie za moje działanie. Normalnie jakby był moim ojcem. Muszę jakoś wyjść z tego. Wszystko co robię ma zadowolić "rodzica"....Jak wyjść z roli wiecznego dziecka? |
|||
|
|
|
#1947 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Jak się czujesz na co dzień? Masz poczucie "bycia w porządku" przez większość czasu, czy przeciwnie? Straszne jest to, że człowiek realizuje schemat, o którym wiadomo, że przyniesie negatywne efekty... Cytat:
![]() Ja też tak mam z tymi pochwałami - też bym chciała tylko pozytywnych wzmocnień. Mam wrażenie, że sama dla siebie właśnie jestem za dobra za dużo sobie odpuszczam, wybaczam... choć gdzieś czai się też bardzo surowy krytyk, więc jestem w zasadzie w mentalnym rozkroku. Do tego dochodzi środowisko, które mnie chwali - ale to szczególny rodzaj konwencji. Pochwały, pod którymi nie wiem, co się kryje - jakie prawdziwe spostrzeżenia i intencje? Obserwacja pokazuje, że mało w tym prawdy - rzetelności. Więc powstaje we mnie naturalna nieufność do tego typu zachowań i dysonans, kiedy przyjąć pochwałę (jako zbudowaną na konkretnych przesłankach), a kiedy zneutralizować, jako pustą formułę... Staram się ogólnie przyjmować, ale nie przywiązywać do tego typu informacji "zwrotnych".Swoją drogą, często chwalę osoby, z którymi pracuję lub obcuję - naturalnie reaguję entuzjastycznie na fajne koncepty, robione postępy, fajne ubrania itp. Ostatnio zapadła mi w myślach metafora trenera. Chciałabym być dla siebie trenerem (nie treserem ) - umieć wyważyć pozytywne wzmocnienia - docenić wysiłek, przymioty etc., ale jednocześnie stawiać wymagania i czuwać nad przebiegiem realizacji jak trener właśnie.
|
||
|
|
|
#1948 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dzięki
![]() Cytat:
Z połowe pierwszego tomu łyknęłam i.... Chyba stopień infantylności bohaterki mnie wyprowadzał z równowagi MIłej lekturyCytat:
Ale w sumie... to nie wiem czy czytanie dziś jest jeszcze medium trafiającym do dzieci Co do zafiksowywania - też tak mam Właściwie powinnam utrzymać trójtorowość - pisanie pracy, niemiecki, odchudzanie/treningi ... W tej kolejności - a jak patrzę na swoje ostatnie dni - to realizuję jeden główny punkt i z wysiłkiem nie zaniedbuje trzeciego ... A z tyłu głowy mam 5 innych punktów które można by/trzeba by realizować... I szczerze mówiąc nie mam na to rady ...Co do pochwał - nie byłabym tak surowa dla siebie .... Wszyscy potrzebujemy pozytywnej reakcji na nasze starania/pracę - w Twoim (moim) przypadku mąż jest właściwie jedyną osobą (dorosła) która może nam to zapewnić regularnie ... Jeśli coś kosztuje dużo wysiłku to chce się słyszeć że ludzie to zauważają. A potrzeba zewnętrznej pochwały wynika chyba z pewnego braku pewności siebie - ja np dostrzegam że czytanie/słuchanie po niemiecku sprawia mi mniejszy problem ale postęp jest tu niemal niedostrzegalny(dzieje się) a jak ktos stwierdzi że mam dobry akcent to jest to bardziej dobitne/konkretniejszy punkt odniesienia. Cytat:
Ja niestety należę do tej drugiej kategorii - w sumie przychodzi mi namyśl metafora szkolna "piątka ? a dlaczego nie szóstka???" ... Podczas gdy reszta dzieci cieszy się (z rodzicami) z trójek i czwórek Nawet jak zrobię dużo to i tak nie sięgam swoich oczekiwań/mam poczucie niedosytu ... I nie wiem jak z tego wyjść Póki co doszłąm do tego że moje oczekiwania są nierealne/albo ja do nich nie dorastam i czas sie z tym pogodzić ...---------- Dopisano o 09:38 ---------- Poprzedni post napisano o 09:28 ---------- Tymczasem - coś tam sobie działam w temacie pracy... Mniej niż powinnam ale ...postęp jest bo coś robię codziennie ... Szkoda że tak późno i tyle to trwało bo wygląda na to że jest szansa żeby się wciągnąć w temat .. Co do spotkania z promem - to tu nie wiem co będzie i staram sie o tym nie myśleć... Bo jak myślę to zaczynam się rozglądać za mysią dziurą do schowania ![]() Humor mam niezły ale powody są dwa - dosyć błahe - świąteczny nastrój i działania przygotowawcze co roku windują mój nastrój oraz będzie nieskromnie, zaczynam się coraz lepiej czuć ze swoim wyglądem, mam poczucie odzyskiwania własnej siebie ... Ale właśnie wiem że to powierzchowne sprawy - za tym wszystkim czai się depresjogenna zima (mnie zawsze łapie po Nowym Roku), problemy/brak postępów z pracą, promotor (urastający do rozmiarów mitycznego potwora), poszukiwanie pracy itd ... ---------- Dopisano o 09:44 ---------- Poprzedni post napisano o 09:38 ---------- Inga przyszło mi do głowy - może opisz swoje wrażenia z Turcji - bycie z drugiej strony , spojrzenie na turystów od strony organizatora ... może to dałoby ci możliwość jakiegoś podsumowania, analizy - ja osobiście chętnie bym przeczytała taki artykuł - a sama żałuję czasem że nie podsumowałam na piśmie dotychczasowej (mam nadzieję że nie ostatniej wyprawy mojego życiaTymczasem - trzymaj się |
|||
|
|
|
#1949 | ||||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Super
Gratuluję i zazdroszczę Cytat:
), ale może to dlatego, że nie oglądają tv, bajek. Dzieci znajomych często w ogóle nie są przyzwyczajone do słuchania jak dorosły czyta, bo rodzice generalnie chyba teraz mało czytają dzieciom...Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
---------- Dopisano o 13:06 ---------- Poprzedni post napisano o 13:02 ---------- Cytat:
__________________
Pozdrawiam |
||||||
|
|
|
#1950 |
|
Copyraptor
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 115
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
[1=d61abbce58b52fe45ffe444 afc51ca0ea3c11859_65540a4 4484ab;44103966]Produktywność w pigułce, niektóre punkty są mniej ważne, inne bardziej pomysłowe, ale ogólnie jest to dosyć spójna całość http://beatrixapp.com/blog/50-amazin...uctivity.html/[/QUOTE]
Bardzo podoba mi się ta zasada, że jeżeli coś zajmuje mniej niż 2 minuty to zrób to od razu, jeżeli więcej - zaplanuj. Postaram się wprowadzić w życie Też się czasami domagam pochwał ale mój TŻ też ma problem z prokrastynacją, więc się chwalimy/opieprzamy wzajemnie. Zauważyliśmy też, że dużo lepiej nam idzie robota jak siedzimy w jednym pokoju, bo on wtedy nie sprawdza facebooka co chwilę (jego główny zżeracz czasu), bo wie, że go opieprzę, a ja wtedy się zajmuję np. sprzątaniem które odkładam od wieków (mamy kuchnię połączoną z salonem). Mój komputer przy którym pracuję jest niestety w drugim pokoju więc już nie ma takiej opcji ![]() I z powyższego linka sprawdza się też u mnie zasada pracowania z kimś. Magisterkę tak pisałam, że brałam laptopa/materiały pod pachę, umawiałam się w jakiejś kawiarni z dwójką znajomych i tam siedzieliśmy i pracowaliśmy. Inna rzecz, że z całej trójki tylko ja się obroniłam w końcu |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:49.




Czas wracać do pracy - ale ciężko się zebrać

), sama z siebie nie mam raczej oporów, żeby o planach mówić. Nie liczę nawet na specjalną mobilizację czy coś - raczej jest to właśnie taka postawa: nie wyjdzie A, jest B, C, D, so what... ? Myślę też, że ma to u mnie sporo wspólnego z daniem sobie prawa do porażek/niepowodzeń itp.








I zaczynam się stresować w sposób paraliżujący itd


Z połowe pierwszego tomu łyknęłam i.... Chyba stopień infantylności bohaterki mnie wyprowadzał z równowagi 
