|
|
#4471 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 69
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
kurcze.. cieszę się, że trafiłam na ten wątek...
ja również cierpię po rozstaniu.. nie potrafię się pozbierać, a to już trzeci miesiąc.. u mnie na szczęście nie ma problemu w poznawaniu nowych facetów. nigdy nie narzekałam na brak nowych interesujących mężczyzn w moim otoczeniu. Jednak ostatni mój związek był dla mnie niesamowicie przelomowy. pierwszy raz chyba tak naprawdę się zakochałam. i tak to jest, że jak się czegoś naprawdę obawia i myśli się o tym, że coś zaraz się schrzani no to prędzej czy później się schrzani... i tak też się stało. dziwne rozstanie... po bardzo namiętnym związku... rozstanie przyszło tak nagle i tak... dziwnie eh.. szkoda gadać.jestem na etapie, że nie myśle nawet żeby zakochiwać się na nowo... po prostu mi się nie chce. aczkolwiek źle i smutno mi.. no tak... musiałam się powyżalać. |
|
|
|
#4472 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 352
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Hej dziewczyny! Melduję się znowu. Jestem jednak stuprocentowo pewna że po sylwestrze się musze wyprowadzić. Jak się nie wyprowadzę, to zniszcze sobie psychikę. Już dalej nie mogę. Wymiotować mi się chce, jak słyszę od Niego Buźko, Słońce...Z drugiej strony muszę o wszytskim pamiętać, bo wczoraj wieczorem na chwilę zapomniałam i było znowu fajnie, aż nie zabolało 20 razy mocniej jak sobie przypomniałam do czego to dąży, a raczej do czego nie.
Jeszcze wpadam w paranoję. Ubzdurało mi się, że się mu podoba jedna laska - pisał do niej na facebooku, gdzie on kompletnie nie używa fejsa, ma konto od 3 lat, ale takie puste, bez dodanych znajomych. Sprawdziłam ją i uznałam że w jego typie drogą dedukcji nawet doszłam kim jest kogo zna i ze mógł ją poznać na imrezie w sobotę. Zrobilam mu awanturę, okazało się ze mam rację (oprocz grzebania w jego komputerze, to rozumiem ze zle zrobilam, ale dowiedzialam sie tez ze w poprzedni piatek pozmeinial wszystkie hasla), ale niby do niej pisał tylko żeby podziekować ze wszystkich porozwozila do domu. Znam go i jestem pewna, ze mnie w zaden sposob nie zdradzil, no ale wiem tez ze od tak by do obcej laski, podziekowac za podwozke nie napisal, bo to jest typ ktory nie ma kolezanek, i jak nie potrzebuje to nie ciagnie do kontaktu z nimi. Wczoraj byl na zakupach swiatecznych z bratem 4 godziny, dzisiaj nie dzownil do mnie caly dzien (gdzie z pracy dzwoni zawsze) i zadzwonil o 18 ze idzie do brata na troche i przyjdzie pozniej, a ja sobie wkrecam. Kobieca intuicja. Z drugiej strony nawet jak to nie prawda, to jestem na 100% przekonana, ze jak wroci to bedzie rozmowa, ze dalej tak nie wytrzymamy. Tydzien temu w srode tez byl u brata i jak wrocil to byla rozmowa. Teraz bedzie tak samo, bo widzi chyba ze nie jestem sobą. No i sobie tak siedzę, ryczę i rozkminiam.Poza tym na 15 stycznia jestem umowiona do psychologa z poradni studenckiej, jak nawet nie pomoze, to napewno nie zaszkodzi.\ Nie mam do niego zadnych pretensji, rozstaniemy się w zgodzie, wiem ze tak ma byc, bo mnie nie kocha, tylko o jedną rzecz mam małą pretensję. Wcześniej wynajmowałam malutką tanią kawalerkę i tam sobie pomieszkiwaliśmy. Wyprowadziliśmy się do meiszkania, w którym teraz jestesmy dopiero we wrześniu. Dlaczego on nie przemyślał tego wcześniej? Jak miał wątpliwości, to nie pwinien się decysowań na taki krok, szczególnie ze to była jego inicjatywa. Gdyby nie to, to rozstanie byłoby ociupińkę prostsze, a teraz muszę szukać jakiegoś pokoju u innych ludzi (co z kotem jest strasznie trudne, jak się okazuje), bo na tamtą kawalerkę (która byłaby idealna dla mnie i dla kota) już nie ma szans. Edytowane przez 660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99 Czas edycji: 2013-12-18 o 18:57 |
|
|
|
#4473 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 110
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
__________________
"W życiu nie zawsze jest kolorowo, dlatego powinniśmy się cieszyć z tego co mamy" |
|
|
|
|
#4474 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 352
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Tak mnie naszło, że to forum powinno boć dostępne tylko po zalogowaniu... Tu są za intymne rzeczy, jeszcze ciągle mam uczucie niepokoju, że ktoś, np. TŻ wejdzie tutaj i zobaczy, że rozmawiam o nim w sieci (mógłby mnie znaleść po ksywce).. mimo że nie mówię nic złego (niewymyslam nic) , a mi to naprawdę pomaga...
|
|
|
|
#4475 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 69
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
camariera stara prawda brzmi: nie rozmyślać za dużo..
nie prowadzi to do niczego dobrego. powinno patrzeć się na zycie takie jakie jest a nie takie jakie wydaje nam się być. "widzę to, co widzę, i wiem to, co wiem" tak samo jest z tematem"co tak naprawdę jest między nami" albo "co będzie z nami w przyszłości" trzeba pozwolić temu być, ciszyć się sobą i żyć chwilą. nic nie kalkulować. polecam pomedytować trochę, to bardzo pomaga na uspokojenie swoich myśli i spojrzeć na świat taki jaki jest naprawdę. |
|
|
|
#4476 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 352
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Jednak jest z bratem na pewno, bo zadzwonił z klubu. Jest pijany, nie dzwonił cały dzień do mnie bo miał "ciezkie przemyslenia". Za godzinę będzie w domu i porozmawiamy. Jednym słowem nie zrobimy tego na moich zasadach, tylko zafunduje mi dziś nową huśtawkę emocjonalną pt. ja cię męczę, ja cię krzywdzę, ja cię ranię.... robienie z siebie ofiary przez robienie ofiary ze mnie mi nie pomoże tylko będzie gorzej, a i tak już przeciez postanowilam to skonczyc:/ a nie mam gdzie sie wyprowadzić wiec do poniedziałku bede sie z nim meczyć, chyba ze pojdzie do brata na podlogę. |
|
|
|
|
#4477 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 69
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
eh... szkoda mi Ciebie
będzie dobrze. trzeba tylko pamiętać żeby mieć do siebie szacunek. a wszystko się jakoś ułoży |
|
|
|
#4478 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 352
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
wszystkich zresztą z tego wątku..do zobaczenia za kilka godziń, nie omieszkam streścić następnego odcinka "Camariera-Dlaczego Ja?" |
|
|
|
|
#4479 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Ja też mam sentyment do tego wątku i nie mogę się powstrzymać przed wchodzeniem tutaj
Strasznie miło czytać,że u wielu z Was jest już dobrze,pamiętam jakie wszystkie byłyśmy załamane i zaryczane w wakacje Na naszym przykładzie widać,że wszystko jest do przeżycia i czas potrafi zdziałać cuda,dlatego "świeże" rozstaniówki-głowa do góry,wszystko się poukładaOstatnio bardzo szybko zlatują mi dni,cały poniedziałek i wtorek kursowałam między uczelnią,szkołą językową,siłownią a galeriami handlowymi. Dzisiaj w końcu miałam wolniejszy dzień,na uczelni byłam tylko na jednych ćwiczeniach,potem wybrałyśmy się z dziewczynami z grupy na grzańce,a przed chwilą ubrałyśmy z mamą choinkę i udekorowałyśmy mieszkanie świątecznymi ozdobami. Jutro czekają mnie 2 wykłady i niemiecki i wolne do 7 stycznia
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end. The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had. Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40 Edytowane przez Olvnia Czas edycji: 2013-12-18 o 19:59 |
|
|
|
#4480 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 352
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
relacja na biezaco.. przyszedl na☠☠☠any stoi i spiewa "wolność-kocham i rozumiem, wolności oddac nie umiem". Kuriozalna sytuacja!
Teraz siedzi na oknie i pali papierosa, po calym dniu nic nie jdzenia wreszcie sie zmusilam, zrobilam sobie obiad i kurdeeeeeeeeeee niezdazylam zjesc!!!!!!!!! a po wszystkim nie bede miala ochoty pewnie na jedzienie:/ |
|
|
|
#4481 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
cos Ty narobiła?? albo nie mów hehehe gadaj
![]() Cytat:
![]() [1=660466b847ce6b6d028edaa 7f0f25337b0ef02f3_5ed5889 5d5a99;44215726]wiem wiem, ale trudno mi sie skupic na czymkolwiek. Jednak jest z bratem na pewno, bo zadzwonił z klubu. Jest pijany, nie dzwonił cały dzień do mnie bo miał "ciezkie przemyslenia". Za godzinę będzie w domu i porozmawiamy. Jednym słowem nie zrobimy tego na moich zasadach, tylko zafunduje mi dziś nową huśtawkę emocjonalną pt. ja cię męczę, ja cię krzywdzę, ja cię ranię.... robienie z siebie ofiary przez robienie ofiary ze mnie mi nie pomoże tylko będzie gorzej, a i tak już przeciez postanowilam to skonczyc:/ a nie mam gdzie sie wyprowadzić wiec do poniedziałku bede sie z nim meczyć, chyba ze pojdzie do brata na podlogę.[/QUOTE] czekama z niecierpliwoscią ąz się wyprowadzisz. trzymam kciuki. [1=660466b847ce6b6d028edaa 7f0f25337b0ef02f3_5ed5889 5d5a99;44215991]relacja na biezaco.. przyszedl na☠☠☠any stoi i spiewa "wolność-kocham i rozumiem, wolności oddac nie umiem". Kuriozalna sytuacja! Teraz siedzi na oknie i pali papierosa, po calym dniu nic nie jdzenia wreszcie sie zmusilam, zrobilam sobie obiad i kurdeeeeeeeeeee niezdazylam zjesc!!!!!!!!! a po wszystkim nie bede miala ochoty pewnie na jedzienie:/[/QUOTE] wypchnij go przez okno ![]() a tak poważnie. może sie uda Tobie go przekonac że powinien opuscic to mieszkanie??? nie możesz byc z nim pod jednym dachem, to bez sensu. Na ile jeszcze Tobie starczy siły
__________________
|
|
|
|
|
#4482 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 352
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Ogolnie to nie spodziewalam sie az tak zlego obrotu sytuacji.
Tak jak napisalam, moj byly chlopak zaczal wyspiewywac przy mnie piosenki o wolnosci, nic nie przejmujac sie moimi prosbami o empatie do mojej osoby. ma mnie w dupie "bo przeciez ja widze jak on tez przezywa i przeciez to on jest bohaterem i to on jako jedyny mysli o wszytskich i wie co trzeba zrobic" i sie wydziera, PATOLOGIA DZIEWCZYNY ja sie normalnie zaczelam bać, nie ze mi cos zrobi, tylko tej calej sytuacji, jaki on jest wylecialam z domu, jestem u kolezanki, naryczalam sie juz nie jestem przerazona tym ze sie rozstaje z nim tylko jestem przerazona tym ze ja nie chce sie rozstawac z nim, z takim czlowiekiem Ogolnie jutro gdy bedzie w pracy idziemy po kotka i jakies rzeczy i nie zamierzam z nim sie widziec, poprosze go zeby sie od stycznia wyprowadzil i zostawil mi na styczen mieszkanie, jako ze on lepiej stoi finansowo, no i nie ma kota. |
|
|
|
#4483 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 923
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Dziś jak rozmawiałam z bratem przez telefon, to zgadaliśmy się o Sylwestrze. I akurat okazuje się, że idę z braciszkiem na sylwka:p
Śmiał się, że tyle kasy mi pójdzie, -"ponad stówę zapłacisz za sylwka" a ja "dlaczego miałabym aż tyle płacić", -"no a za K.?" - "sama idę!" - "Pogoniłaś go?!", a ja na to "Sam się pogonił!". Rozbawił mnie jego tekst "pogoniłaś go?!", ale zarazem łza mi poleciała. Bo smutno mi się zrobiło. Ale szybko się ogarnęłam, bo nie ma co się dołować. A bratu nawet się wcześniej nie chwaliłam, że już sama jestem, nie było czym się chwalić nawet. Porażka życiowa taka po prostu. (pewnie i nie ostatnia)
__________________
![]() Pendulum - 30.11.2013r.-14.02.2015r. Górny łuk - 25.10.2014r. Dolny łuk - 17.01.2015r. Zdjęty aparat - 09.06.2018r.
|
|
|
|
#4484 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Dziewczyny udalo mi sie osiagnosc spokoj. I stalo sie:/ musialam z nim nawiazac kontakt bo mamy pewne swoje rzeczy do oddania, chce to zalarwic przed nowym rokiem i nie miec z nim juz nic wspolnego. Dzis ma z moimi rzeczami kogos przyslac. Rozbila mnie ta cala sytuacja:/ ale wiem ze jak bede miala to za soba to juz bedzie spokoj.
Nie chce go znac, juz tak dobrze mi bylo w zapomnieniu Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
|
|
|
|
#4485 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 868
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
) kogoś wartościowego.
|
|
|
|
|
#4486 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 69
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
[1=660466b847ce6b6d028edaa 7f0f25337b0ef02f3_5ed5889 5d5a99;44218167]Ogolnie to nie spodziewalam sie az tak zlego obrotu sytuacji.
Tak jak napisalam, moj byly chlopak zaczal wyspiewywac przy mnie piosenki o wolnosci, nic nie przejmujac sie moimi prosbami o empatie do mojej osoby. ma mnie w dupie "bo przeciez ja widze jak on tez przezywa i przeciez to on jest bohaterem i to on jako jedyny mysli o wszytskich i wie co trzeba zrobic" i sie wydziera, PATOLOGIA DZIEWCZYNY ja sie normalnie zaczelam bać, nie ze mi cos zrobi, tylko tej calej sytuacji, jaki on jest wylecialam z domu, jestem u kolezanki, naryczalam sie juz nie jestem przerazona tym ze sie rozstaje z nim tylko jestem przerazona tym ze ja nie chce sie rozstawac z nim, z takim czlowiekiem Ogolnie jutro gdy bedzie w pracy idziemy po kotka i jakies rzeczy i nie zamierzam z nim sie widziec, poprosze go zeby sie od stycznia wyprowadzil i zostawil mi na styczen mieszkanie, jako ze on lepiej stoi finansowo, no i nie ma kota.[/QUOTE] kurcze no.. za dużo myślisz o tej sytuacji. naprawdę, brzmi to banalnie ale trzeba to przerwać i już. musisz wziąć odpowiedzialność za taką sytaucję i samej się wyprowadzić, mówiąc odpowiedzialność nie mam na myśli odpowiedzialności za jego zachowanie, tylko odpowiedzialność za SWOJE ŻYCIE. stań się obojętna na to co mówi i robi i... po prostu się wyprowadź. Nie czekaj na jego ruch, bo to tylko będzie pogarszać Twój stan psychiczny. |
|
|
|
#4487 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
camariera - powodzenia, walcz o swoje!
nadi83 - nawet jak widzisz, że jest kretynem, to i tak masz prawo do bólu po stracie i złamanego serca. Potrzebujesz czasu.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4488 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 868
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Ale wreszcie osiagnieta świadomość, ze były to niedojrzały typ, za którym nie warto płakać i że nie ma powrotu (wcześniej też tak myślałam, ale gdzieś w sercu była nadzieja, ze może się zmieni, że może jeszcze nie wszystko stracone) pozwoli mi wreszcie ruszyć naprzód. Najzabawniejsze było dla mnie jak eks napisał "przecież dawno wyjaśniliśmy sobie, ja dawno zamknąłem temat" - dla niego dawno, bo zdążył już wiele kobiet przesortować, a nawet dwa miesiące nie minęły. Ciągle się dziwię, jak można z dnia na dzień sie zmienić, jednego dnia wyznawać miłość, a drugiego dnia że sie nie kocha i że można tak sie rozstać. Ale fakt, że to nie jego pierwsze takie rozstanie świadczy o nim. Ja też nie jestem bez winy, na pewno ostatnio traktował mnie jak natręta, bo nie dałam mu zamknąć tego szybciutko i łatwo, ale nie powinno go dziwić skoro zna moją przeszlość, wie co do niego czułam i skoro sam odwalił szopkę w stylu "to koniec, chcę powrotu bo kocham, jednak nie kocham, to koniec" przez trzy tygodnie. Teraz właśnie to do mnie dociera, bo wczesniej myślałam chyba głownie o tym, jak bywało cudownie. Wiele osób mi wskazywało jego wady, ale ja byłam jak zaślepiona, dopiero wczoraj otworzyły mi sie ostatecznie oczy. Zabawne, jak napisał "jesteśmy znajomymi, lubię Cie, to wszystko z ojej strony", bo teraz to ja go chyba nawet nie lubię To normalne? Postanowiłam też, ze życzeń nie wyślę. Jak on prześle pierwszy, to odpiszę, jeśli nie to go olewam. Znajomych mam lepszych.Czuję, ze z każdym dniem będzie lepiej. Pierwszy raz tak na 100% czuję ze jestem z niego wyleczona. |
|
|
|
|
#4489 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
nadi83 - to normalne. Czemu masz lubić dupka
Masz rację, znajomych masz lepszych. Widzę u Ciebie wielki postęp myślowy
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4490 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Nadi kochana, ciesze sie ze zmian w Twojej gliowce hehe i ja byn chciala miec teraz taki spokoj. Poki co jakiegos nerwa mam z powodu tego spotkania w sprawie moich rzeczy.
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
|
|
|
|
#4491 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 868
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Cytat:
![]()
|
||
|
|
|
#4492 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 9 757
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Sent from my GT-I8190 using Wizaz Forum mobile app |
|
|
|
|
#4493 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 868
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#4494 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 4
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Polecono mi zgłosić się w tym wątku, jesteście bardzo pomocne w tych sprawach więc kopiuje swój post z osobnego wątku.
Cześć witajcie. Wątek zapewne jak wiele tutaj ale naprawdę nie wiem jak mam sobie poradzić. Jest mi bardzo ciężko. Miesiąc temu rozstałam się ze swoim chłopakiem. Byłam z nim 8 lat ( od 15 roku życia do teraz). Co najważniejsze w tym wszystkim był on też moim najbliższym i jedynym przyjacielem jakiego miałam. Jestem osobą raczej zamknięta i nie chodzi tutaj o nieśmiałość tylko po prostu znacznie lepiej czuję się w swoim towarzystwie niż w towarzystwie ludzi więc nigdy nie szukałam innych ludzi specjalnie. Ot zwykli znajomi z uczelni z którymi wymieniałam parę zdań wcześniej tacy sami znajomi w szkole. Generalnie uważana byłam za odludka bo rzadko gdzieś z nimi wychodziłam. Po prostu nie przepadałam za to. A zawsze był ON. Chłopak i najbliższy przyjaciel w jednym. Idealny towarzysz rozmów wspaniałe wsparcie przez te wszystkie lata. Wychowałam się na nim dorastałam z nim wszystko razem ( mój rówieśnik). Nie będę analizować bo to nie ma znaczenia teraz ale się rozeszliśmy. Wina obustronna, może trochę bardziej po mojej stronie ale to nie ma znaczenia. Po prostu już go nie ma. A ja zostałam sama i nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić. I wiem tradycyjnie można powiedzieć weź się za jakiś sport itp itd ale bardziej chodzi mi tutaj o sferę mentalną chociażby. Nie ma osoby z którą byłam odkąd pamiętam. Nie ma przyjaciela który był od zawsze. Wszystkie wspomnienia jak daleko by nie sięgnąć wiążą się z nim. A teraz tego nie ma, zostałam sama. I nie mam najmniejszego pojęcia jak mam z tego wyjść. Nawet ciężko mi powiedzieć, że wyjdę i poszukam innego bo jakoś nie wyobrażam sobie siebie polującej na facetów ( nie chodzi tu o wygląd czy charakter, raczej o to że nie jestem z tych). Nawet nie mam do kogo zwrócić się ze swoimi problemami bo nigdy nikt oprócz niego nie był mi potrzebny. Mogłabym jeszcze o tym pisać i pisać ale myślę, że główna myśl została przeze mnie zawarta a jeśli chociaż jedna osoba będzie w stanie mi powiedzieć co mogę z tym wszystkim zrobić to będzie naprawdę cudownie.. W tym momencie jestem naprawdę na dnie.. |
|
|
|
#4495 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 868
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Nie ma jak zapełnić czasu, dom wydaje się pusty i nic nie cieszy. Z czasem jest lepiej. Mi bardzo pomagało wypisanie uczuć, myśli właśnie w tym wątku. Ogólnie to przede wszystkim na poczatku rób to, co czujesz ze Ci jakoś pomoże: płacz, krzyk, wysiłek fizyczny, spakowanie jego rzeczy i schowanie na dnie szafy, rozmowa z kimkolwiek (ja dużo pocieszenia dostałam od księdza i mojego ginekologa bo z byłym w konkretnych planach była ciąża), spacery, hobby. Ja np. obejrzałam zaległe seriale, zrobiłam porządek w szafie, kupiłam orbitreka. Na początku pomagało na zajęcie myśli, teraz pomaga w chwilach zwątpienia. Jeśli czujesz potrzebę to pisz tu lub ślij PW, a postaram sie jakoś Cię wesprzeć.
|
|
|
|
|
#4496 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 69
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
justynka221 nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!
![]() Ja zawsze tłumaczę sobie i innym, że tak po prostu musiało być. Spójrz na to z innej strony... Może to, że rozstałaś się z nim i napisałaś tu na forum, spowoduje, że dzięki temu, uda Ci się otworzyć przed innymi? Sama mówiłaś, że zawsze byłaś na uboczu. Czas z tym skończyć! Każda z nas jest niesamowicie wartościowa i każda z nas zasługuję na uwagę!A może to rozstanie to pierwszy krok do lepszego życia? To co was łączyło to zapewne, oprócz miłości, było w dużej mierze przyzwyczajeniem. Zawsze jak tracimy coś, do czego się przywiązujemy - sprawia nam to ból. Ale.. to kwestia czasu. Każda z nas tutaj musi odczekać odpowiedni dla siebie okres, aby się uzdrowić. Dla jednej będzie to tydzień, dla drugiej miesiąc, a dla innej rok.. ale.. w koncu to minie ![]() Ciesz się życiem i znajduj dla siebie nowe zajęcia. Znajdź pasję, w której będziesz mogła się spełniać - dobrze Ci to zrobi
|
|
|
|
#4497 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 4
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Najgorsza jest ta świadomość, że jego już nie ma. I nawet nie chodzi tutaj tak bardzo o faceta chociaż jako facet był super. Nie ma już przyjaciela, kogoś kto zawsze mnie wspierał, w każdej trudnej chwili. W trudnych chwilach z rodzicami, z przeprowadzką. Odkąd moja pamięć sięga zawsze był. Nawet jak się kłóciliśmy, nawet jak mieliśmy ciche dni zawsze wiedziałam, że on jest i będzie.
Przez tyle lat przywykłam, że będziemy razem zawsze, bo i przez tyle czasu to wszystko wydawało się takie realne. A teraz patrzę na telefon a tam nic. Nie ma już jego i ta myśl jest najgorsza. Można śmiało powiedzieć, że sporo ponad połowa mojego życia zniknęła.. |
|
|
|
#4498 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
![]() Mi też połowa życia zniknęła,gdy ze mną zerwał facet,ale teraz już jest wypełniona, poznałam nowych ludzi, do niektórych się przybliżyłam, od niektórych sie oddaliłam i to jest teraz moje życie. Chwile w związku powspominam, lecz nie warto żyć przeszłością- wyciagać z niej wnioski
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
|
#4499 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: za pazuchą
Wiadomości: 105
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Angelina, czy ja dobrze pamiętam, że Ty swojemu ex nos przestawiłaś? Nie miałaś potem problemów z tego powodu?
|
|
|
|
#4500 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 69
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
justynka221 pogódź się z tym, że go już nie ma i nie wróci, zaakceptuj to. nie ukrywaj tego przed sobą, nie oszukuj siebie, że wróci. on nie wróci. ależ to brutalne! no ale tak to jest w tym naszym kolorowym życiu, że sami sobie mieszamy w głowie..
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:24.



eh.. szkoda gadać.
drogą dedukcji nawet doszłam kim jest kogo zna i ze mógł ją poznać na imrezie w sobotę. Zrobilam mu awanturę, okazało się ze mam rację (oprocz grzebania w jego komputerze, to rozumiem ze zle zrobilam, ale dowiedzialam sie tez ze w poprzedni piatek pozmeinial wszystkie hasla), ale niby do niej pisał tylko żeby podziekować ze wszystkich porozwozila do domu. Znam go i jestem pewna, ze mnie w zaden sposob nie zdradzil, no ale wiem tez ze od tak by do obcej laski, podziekowac za podwozke nie napisal, bo to jest typ ktory nie ma kolezanek, i jak nie potrzebuje to nie ciagnie do kontaktu z nimi. Wczoraj byl na zakupach swiatecznych z bratem 4 godziny, dzisiaj nie dzownil do mnie caly dzien (gdzie z pracy dzwoni zawsze) i zadzwonil o 18 ze idzie do brata na troche i przyjdzie pozniej, a ja sobie wkrecam. Kobieca intuicja. Z drugiej strony nawet jak to nie prawda, to jestem na 100% przekonana, ze jak wroci to bedzie rozmowa, ze dalej tak nie wytrzymamy. Tydzien temu w srode tez byl u brata i jak wrocil to byla rozmowa. Teraz bedzie tak samo, bo widzi chyba ze nie jestem sobą. No i sobie tak siedzę, ryczę i rozkminiam.
Na naszym przykładzie widać,że wszystko jest do przeżycia i czas potrafi zdziałać cuda,dlatego "świeże" rozstaniówki-głowa do góry,wszystko się poukłada



) kogoś wartościowego.




