Czy Polacy mało czytają? - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Kultura(lnie)

Notka

Kultura(lnie) Kultura(lnie) to forum dla osób, które interesują się kulturą, sztuką, filmem, literaturą, polityką itd. Zapraszamy do dyskusji.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-12-19, 17:35   #91
majaolenka
Raczkowanie
 
Avatar majaolenka
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 27
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez jannocha Pokaż wiadomość
Statystycznie to Polacy sa niemal analfabetami. Niestety. Na szczescie jest troche ludzi, którzy czytaja i to sporo. Mi zdarza się połykac po dwie trzy ksiązki miesicznie a bywa ze przez trzy miesiace żadnej.
Sądzę, że Polacy są podzieleni. Część czyta książkę za książką mając naprawdę potężną wiedzę na ten temat. Zwłaszcza osoby pracujące z książkami w miejscach takich jak wydawnictwa książek, księgarnie itd. są predysponowane do ich częstszego używania. Z drugiej strony młodzież jest niejako zmuszana do przeczytania pewnej ilości lektur, z czego nie mają przyjemności i nie nabywają nawyku czytania. Natomiast jeśli w domu się czyta, to dziecko nawykłe jest do spędzania czasu w ten sposób.
majaolenka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-19, 19:17   #92
Mattinka
Rozeznanie
 
Avatar Mattinka
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 504
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Większość Polaków nie czyta nic. Choć mam wrażenie, że dzięki temu, że w ostatnich latach nasz kraj zalały wszelakiej maści biografie/autobiografie aktorów, sportowców, muzyków, to nawet osoby, których normalnie w żaden sposób bym nie zachęciła do czytania, sięgają po tego typu książki. A potem zdarza się, że sięgają po inne pozycje Do czytania książek zachęca też opornych moda i twierdzenie: że czegoś nie wypada nie znać. Tyle, że tu nie chodzi o wartościową literaturę, tylko jak wiadomo Zmierzch, 50 twarzy Greya itd. No, ale od czegoś trzeba zacząć.
Wiadomo, że czytanie ma przede wszystkim sprawiać przyjemność, tu się zgadzam na 100%. Nie zgadzam się natomiast z tezą, że nieważne co się czyta. Nikt mi nie wmówi, że osoba który czyta wyłącznie harlequiny, Browna i Cobena to osoba oczytana. Tyle, że to nie oznacza, że uważam taką osobę za "czytelnika gorszej kategorii". Bo zaraz pojawią się głosy, a co mnie obchodzi co kto czyta. Ja nikogo nie oceniam na podstawie listy czytanych książek, bo czytanie (tu się powtórzę) przede wszystkim ma być przyjemnością. Jeżeli ktoś czyta po 50, 80 czy nawet więcej książek rocznie, to znaczy, że spędza z tymi książkami mnóstwo czasu. W takim wypadku uważam, że to aż szkoda ograniczać się wyłącznie do takiej "śmieciowej" literatury. Jeżeli ktoś czyta dużo, to aż się prosi, żeby czasem przeczytać coś trochę lepszego i poszerzyć horyzonty.
A co do dyskusji, jakie książki są dobre, to pamiętam jedno zdanie mojej polonistki, które głęboko utkwiło mi w pamięci. Gdy zaczytywałam się Kapuścińskim, to wypaliłam, że jest strasznie fajny. Usłyszałam wtedy: Dziecko, fajnie to się czyta Grocholę, a Kapuściński jest po prostu dobry". I w sumie się z tym zgadzam, bo może się podobać każda książka, ale to jeszcze nie znaczy, że to jest dobra literatura. I tego staram się trzymać jak mówię o książkach. Czyli Meyer, Lackberg czy Deaver piszą fajne książki, ale dobre książki to już Murakami, Nabokov, Heller... Oczywiście tu też granica jest płynna i umowna, bo można długo dyskutować gdzie wrzucić choćby Zafona i Hosseiniego
Mattinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-19, 22:02   #93
_PeggyBrown_
I'm your Wonderwall.
 
Avatar _PeggyBrown_
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 636
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez Mattinka Pokaż wiadomość
Oczywiście tu też granica jest płynna i umowna, bo można długo dyskutować gdzie wrzucić choćby Zafona i Hosseiniego
Zafon dla mnie to on sam w sobie jest odrębną kategorią i nigdzie go nie trzeba wrzucać a wzoruje się na rosyjskich klasykach na przykład i myślę, że za jakiś czas może nawet sam za klasyka zostanie uznany. no właśnie. jakby sie więcej pisarzy wzorowało na klasyce, to by więcej pięknych powieści powstawało. awangarda też fajna, ale mimo wszystko...
__________________
...jej suknia z miękkiej tafty - dziś skromnie opuszczona...
_PeggyBrown_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-19, 23:29   #94
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez Mattinka Pokaż wiadomość
Czyli Meyer, Lackberg czy Deaver piszą fajne książki, ale dobre książki to już Murakami, Nabokov, Heller...
Według mnie Murakamiemu bliżej do tej pierwszej grupy, ale z resztą się z Tobą zgadzam
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 00:07   #95
puszka_pandory
Rozeznanie
 
Avatar puszka_pandory
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: znikąd
Wiadomości: 886
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez Candy_lips Pokaż wiadomość
Całkowicie się z Tobą zgadzam
Pisałaś coś w podobnym sensie
I też podkreśliłabym fakt, że z lżejszej książki można się czegoś dowiedzieć, taka książka może skłonić do refleksji itp. tak więc są także i inne korzyści poza samą przyjemnością czytania - nie mówię, że z każdej ale z niektórych na pewno tak.
Cytat:
Napisane przez Futbolowa Pokaż wiadomość
Dodałabym jeszcze: ma sprawiać satysfakcję czytającemu, a nie przypadkowemu oceniaczowi z zewnątrz, któremu nic do tego, na co inni czas 'marnują'.

Cytat:
Napisane przez Futbolowa Pokaż wiadomość
W każdym razie - jesteśmy różni. Doceniam to, że ludzie odnajdują przyjemność w czytaniu, nawet jeśli są to harlequiny. Wiadomo, że trudno nazywać ich 'oczytanymi', bo co innego o tym decyduje, ale fajnie, że zamiast obejrzeć kolejny odcinek 'Dlaczego ja?' wolą spędzić czas z książką
Z tym również się zgadzam, podobnie doceniam u innych samą tą chęć czytania
I chociaż uważam, że warto sięgnąć czasem po coś poważniejszego, to znowu nie na siłę.

Osobiście czytam różne książki, tzn. i trudniejsze i lżejsze, ale musi mi np. odpowiadać tematyka.
Nie lubię tylko romansideł, historycznych i fantastyki (tu wyjątkiem są powieści/opowiadania grozy) i te na ogół pomijam.

I przyznam się, że do lektur szkolnych miałam uraz... nie przeczytałam wielu, w tym wymienianego tu 'Pana Tadeusza', ale raczej nie żałuje, bo to w ogóle nie w moim typie.
__________________
.

"Tych, co upadną, (...) inni rozrywają na strzępy" /V.Woolf/
--------------------------------------------------------------------------------------------------

„Ludzie mówią, że życie to jest to, ale ja wolę sobie poczytać” /M.T.C./
<3 LC
puszka_pandory jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 03:41   #96
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez Mattinka Pokaż wiadomość
Większość Polaków nie czyta nic. Choć mam wrażenie, że dzięki temu, że w ostatnich latach nasz kraj zalały wszelakiej maści biografie/autobiografie aktorów, sportowców, muzyków, to nawet osoby, których normalnie w żaden sposób bym nie zachęciła do czytania, sięgają po tego typu książki. A potem zdarza się, że sięgają po inne pozycje Do czytania książek zachęca też opornych moda i twierdzenie: że czegoś nie wypada nie znać. Tyle, że tu nie chodzi o wartościową literaturę, tylko jak wiadomo Zmierzch, 50 twarzy Greya itd. No, ale od czegoś trzeba zacząć.
Wiadomo, że czytanie ma przede wszystkim sprawiać przyjemność, tu się zgadzam na 100%. Nie zgadzam się natomiast z tezą, że nieważne co się czyta. Nikt mi nie wmówi, że osoba który czyta wyłącznie harlequiny, Browna i Cobena to osoba oczytana. Tyle, że to nie oznacza, że uważam taką osobę za "czytelnika gorszej kategorii". Bo zaraz pojawią się głosy, a co mnie obchodzi co kto czyta. Ja nikogo nie oceniam na podstawie listy czytanych książek, bo czytanie (tu się powtórzę) przede wszystkim ma być przyjemnością. Jeżeli ktoś czyta po 50, 80 czy nawet więcej książek rocznie, to znaczy, że spędza z tymi książkami mnóstwo czasu. W takim wypadku uważam, że to aż szkoda ograniczać się wyłącznie do takiej "śmieciowej" literatury. Jeżeli ktoś czyta dużo, to aż się prosi, żeby czasem przeczytać coś trochę lepszego i poszerzyć horyzonty.
A co do dyskusji, jakie książki są dobre, to pamiętam jedno zdanie mojej polonistki, które głęboko utkwiło mi w pamięci. Gdy zaczytywałam się Kapuścińskim, to wypaliłam, że jest strasznie fajny. Usłyszałam wtedy: Dziecko, fajnie to się czyta Grocholę, a Kapuściński jest po prostu dobry". I w sumie się z tym zgadzam, bo może się podobać każda książka, ale to jeszcze nie znaczy, że to jest dobra literatura. I tego staram się trzymać jak mówię o książkach. Czyli Meyer, Lackberg czy Deaver piszą fajne książki, ale dobre książki to już Murakami, Nabokov, Heller... Oczywiście tu też granica jest płynna i umowna, bo można długo dyskutować gdzie wrzucić choćby Zafona i Hosseiniego
Ja jak już pisałam czytam dużo, ale dużo więcej tych kryminałów, obyczajowych itp niż 'ambitnych'. Właśnie o to chodzi, że dla mnie czytanie to głównie przyjemność, dlatego dużo częściej czytam te kryminały itp. Niby piszesz, że aż się prosi, że jak tyle się czasu spędza na czytaniu, to żeby coś 'ambitnego' też przeczytać. No i spoko, czasem przeczytam, ale jednak te 'lżejsze' książki dużo częściej czytam i nie uważam się za gorszą. A jak ktoś czyta tylko 'lżejsze', to też moim zdaniem ok, każdy dysponuje czasem jak chce. A i ja jakoś nie rozumiem tej semantyki 'dobre', 'fajne'. Często napiszę np, że jakiś kryminał jest dobry czy Lackberg czy np Charlotte Link, bo tak, dla mnie są dobre w swojej kategorii książek. A tak samo mogłabym np kiedyś przeczytać Nabokova i stwierdzić, że jest dobry. Dla mnie to się nie gryzie. To są zupełnie inne gatunki, ale dla mnie oba mogą być dobre. Często powiem o kryminału dobry i dla mnie nie ma tym nic dziwnego. A tak w ogóle, to moim zdaniem pomiędzy ambitną a lekką literaturą jest wiele pomiędzy, więc dla mnie to też takie naciągane wrzucać do tego samego worka np książki obyczajowe, ale np te wyższych lotów, krymianły z Harlequinami itp. To jest co innego.
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 06:27   #97
Imperialista
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Z północy
Wiadomości: 4 917
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Polacy niestety bardzo mało czytają o swojej historii, czego dowodem jest stosunek do okresu komunizmu. Nadal spotykam idiotów co uważają, że dzięki PRLowi rolnicy dostali ziemię albo pokonano analfabetyzm.

Zauważyłem jeszcze śmieszniejszą rzecz, że studenci uczelni technicznych lepiej orientują się w historii Polski i świata niż wielu studentów uniwersytetów.
Imperialista jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 09:43   #98
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez Imperialista Pokaż wiadomość
Polacy niestety bardzo mało czytają o swojej historii, czego dowodem jest stosunek do okresu komunizmu. Nadal spotykam idiotów co uważają, że dzięki PRLowi rolnicy dostali ziemię albo pokonano analfabetyzm.

Zauważyłem jeszcze śmieszniejszą rzecz, że studenci uczelni technicznych lepiej orientują się w historii Polski i świata niż wielu studentów uniwersytetów.
A ja tam uważam, że PRL też miał swoje dobre strony. Był ogrom zła, ale czy teraz jest tylko różowo?

I co ma studiowanie na rodzaju uczelni do znajomości historii? bo jeśli już,to poproszę dane o studentach uczelni artystycznych czy medycznych również

BTW, na polibudzie śląskiej jest też kolegium języków obcych - mam wrażenie, że to nie kierunek ścisły? a na śląskim uniwerku można studiować informatykę czyli już daleko od historii...
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 10:02   #99
Imperialista
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Z północy
Wiadomości: 4 917
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;44257758]A ja tam uważam, że PRL też miał swoje dobre strony. Był ogrom zła, ale czy teraz jest tylko różowo? [/QUOTE]

Wymień więc dobre strony PRLu. Ja takich nie mogę znaleźć. Może poza wyrzuceniem Niemców z Polski i Ukraińców z Bieszczad, bo mnie jako narodowego demokratę na jakie coś nie byłoby stać.

Cytat:
I co ma studiowanie na rodzaju uczelni do znajomości historii? bo jeśli już,to poproszę dane o studentach uczelni artystycznych czy medycznych również
Nie znam zbyt wielu studentów medycyny czy ASP, AM itp. Mówię o polonistach którzy za dobrze nie znają historii Polski i o przyszłych inżynierów co świetnie znają historię.

Cytat:
BTW, na polibudzie śląskiej jest też kolegium języków obcych - mam wrażenie, że to nie kierunek ścisły? a na śląskim uniwerku można studiować informatykę czyli już daleko od historii...
Muszą być takie centra nauczania języków obcych. Raz, że jest obowiązek nauczania języka obcego na studiach. Dwa, najnowsze technologie są opisywane w języku angielskim (ewentualnie niemieckim) i potrzebni są tłumacze.

Poza tym pisząc uniwerek miałem na myśli humanistów. Tak swoją drogą u nas na ETI śmieją się z informatyków na UG.
Imperialista jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 10:18   #100
delilach
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 181
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Uważam, że coraz bardziej to się zmienia.
Ja codziennie jeżdżę pociągiem i naprawdę dużo ludzi w czasie podróży wyciąga książki i coś czyta. Bardzo mnie to cieszy jak widzę, że np w przedziale, zawsze te 5-10 osób czyta.
Ja osobiście uwielbiam czytać. Jako dziecko wręcz pochłaniałam ksiązki Mama znosiła mi je siatkami z biblioteki a będąc na zakupach największą przyjemnością było dla mnie siedzenie w empiku i samo ich oglądanie
Teraz czytam trochę mniej, może przez brak czasu bo jednak moje studia są dość wymagające,ale zawsze jakąś książkę mam przy sobie i wracając do domu ją czytam.
W liceum dzięki mojej polonistce czytałam bardzo dużo klasyki, ale teraz co mi wpadnie w ręce. Czasem lubię przeczytać też coś lekkiego, tym bardziej, że jadąc pociągiem czy autobusem nie na wszystkim mogę się porządnie skupić, a lubię czuć klimat książki.

Patrząc na znajomych to różnie to bywa. Tak jak mówiły dziewczyny wcześniej, albo czytają bardzo wiele(to głównie znajomi z liceum) albo wcale(znajomi z gimnazjum), także nie ma jakiejś reguły.

Chciałam jeszcze dodać po przeczytanie wcześniejszych wypowiedzi, że często lektury mogą młodzież zniechęcić do czytania, bo powiedzmy sobie szczerze, że to nie są książki, które pochłania się w jeden wieczór i chyba lepiej zeby sięgneli po cokolwiek, nawt wspomniany zmierzch, a może po jakimś czasie wybiorą coś ambitniejszego. Niech każdy czyta co lubi.
Na przykładzie mojego dobrego kolegi, jego mama jest bibliotekarką i absolutnie nie było dnia żebym go widziała bez książki a co najciekawsze ciągle miał jakąś inną, więc wyobrażam sobie jak bardzo musi to lubić. W każdym razie potrafił czytać klasykę a na drugi dzień fantastykę czy romans, bo akurat nic innego nie miał pod ręką i wcale mu to nie umniejsza.

Edytowane przez delilach
Czas edycji: 2013-12-22 o 10:30
delilach jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 13:35   #101
Mattinka
Rozeznanie
 
Avatar Mattinka
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 504
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez Candy_lips Pokaż wiadomość
Ja jak już pisałam czytam dużo, ale dużo więcej tych kryminałów, obyczajowych itp niż 'ambitnych'. Właśnie o to chodzi, że dla mnie czytanie to głównie przyjemność, dlatego dużo częściej czytam te kryminały itp. Niby piszesz, że aż się prosi, że jak tyle się czasu spędza na czytaniu, to żeby coś 'ambitnego' też przeczytać. No i spoko, czasem przeczytam, ale jednak te 'lżejsze' książki dużo częściej czytam i nie uważam się za gorszą. A jak ktoś czyta tylko 'lżejsze', to też moim zdaniem ok, każdy dysponuje czasem jak chce. A i ja jakoś nie rozumiem tej semantyki 'dobre', 'fajne'. Często napiszę np, że jakiś kryminał jest dobry czy Lackberg czy np Charlotte Link, bo tak, dla mnie są dobre w swojej kategorii książek. A tak samo mogłabym np kiedyś przeczytać Nabokova i stwierdzić, że jest dobry. Dla mnie to się nie gryzie. To są zupełnie inne gatunki, ale dla mnie oba mogą być dobre. Często powiem o kryminału dobry i dla mnie nie ma tym nic dziwnego. A tak w ogóle, to moim zdaniem pomiędzy ambitną a lekką literaturą jest wiele pomiędzy, więc dla mnie to też takie naciągane wrzucać do tego samego worka np książki obyczajowe, ale np te wyższych lotów, krymianły z Harlequinami itp. To jest co innego.
Ale mnie właśnie o to chodzi, żeby sięgnąć choć czasem po coś "lepszego", nawet niech będzie taka książka jedna rocznie, ale niech będzie! U mnie też zdecydowanie przeważają lekkie książki, z klasyki czytam raptem po 4-5 pozycji rocznie. I nikogo nie oceniam na podstawie "kto ile przeczytał ambitnych książek", ale uważam, że warto nawet małymi kroczkami zapoznawać się z klasyką. Wiadomo, że to wymaga czasu i skupienia, ale jest tyle książek napisanych pięknych językiem, wartościowych, z przesłaniem, zmuszających do refleksji. Ja choćby Lolitę czytałam dwa tygodnie, ale ta książka jest napisana tak pięknym językiem, że niemal każde zdaniem było dla mnie dziełem sztuki. I choć sama historia nie do końca mi podeszła, to jestem tą książką zachwycona. Jak pięknie można konstruować swoje myśli.
Oczywiście, że między ambitną, a tą najlżejszą literaturą jest bardzo wiele, ale tu już chyba każdy sam stworzy sobie taką klasyfikację na własny użytek, o ile w ogóle jej do czegoś potrzebuje
Też się zgadzam, że każdy gatunek rządzi się swoimi prawami, ale dla mnie to działa na takiej zasadzie, że podoba mi się np. jakaś książka Cobena i uważam, że jako kryminał to była dobra książka, ale i tak nie jest to dla mnie dobra literatura. Owszem czyta się szybko, przyjemnie, było zaskoczenie, czyli było fajnie, ale nie ma absolutnie nic, co kazałoby mi taką książkę zapamiętać, nie ma niczego co zmusza do choćby najmniejszej refleksji lub poruszyło. Pod tym względem Link plasuje się już o wiele wyżej. A taki Larsson całkiem zorał mi psychikę, a to przecież też "tylko kryminał".
Mattinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 14:00   #102
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez Imperialista Pokaż wiadomość
Wymień więc dobre strony PRLu. Ja takich nie mogę znaleźć. Może poza wyrzuceniem Niemców z Polski i Ukraińców z Bieszczad, bo mnie jako narodowego demokratę na jakie coś nie byłoby stać.





Poza tym pisząc uniwerek miałem na myśli humanistów. Tak swoją drogą u nas na ETI śmieją się z informatyków na UG.
Humaniści to nie synonim studentów uniwersytetu, więc strzał w stopę

A proszę bardzo: naprawdę bezpłatna edukacja, szeroko zakrojona pomoc socjalna (prosty przykład: na wycieczkę w szkole jechała CAŁA klasa, bo w ogóle nie było chyba sytuacji, że rodzica nie stać - a jeśli była, to już obstawiam skrają patologię, dzisiaj - aby zapełnić autokar robimy zbiórkę z całej szkoły za moich lat szkolnych KAŻDY uczen miał potrzebne wyposażenie, w tym podręczniki - dzisiaj? nie ma praktycznie klasy, by kilkoro uczniów miało poważne w tym braki - bo rodziców nie stać... tak, nawet na to, by kupić podręczniki), praca - często śmieszna, często na siłę, często kiepsko płatna, ale... jak wyżej: bieda była o wiele mniejsza, niż teraz. Ogólnie dostępne żłobki i przedszkola. Opieka lekarska - ta podstawowa - nie było opcji, że idziesz chory i lekarz cię nie przyjmie. Dzisiaj są przychodnie, gdzie pediatra jest 2 razy w tygodniu, a reszta nikogo nie interere... Paradoksalnie też, przez niedostatki PRLu, ludzie byli bardziej pomysłowi, bardziej twórczy

Nie, absolutnie nie uważam tamtych lat za cud ale nie będę demonizowała i udawała, że było tylko źle. Dobrze też było.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 16:43   #103
Imperialista
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Z północy
Wiadomości: 4 917
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;44260023]Humaniści to nie synonim studentów uniwersytetu, więc strzał w stopę [/QUOTE]

Studenci uniwerków to przeważnie humaniści. W miarę rozgarnięty ścisłowiec prawie zawsze wybiera politechnikę. Naturalnie są zdolni ścisłowcy na uniwerkach, ale to mniejszość. Zresztą napisałem, że znam ścisłowców co świetnie znają historię i znam humanistów, którym imię Hannibal czy nazwisko Dmowski są obce.

Cytat:
A proszę bardzo: naprawdę bezpłatna edukacja,
Na przykład polegająca na tym, że na egzaminach wstępnych na studia dzieci robotników i chłopów (nawet tych co byli tylko działaczami w PZPR) dostawali dodatkowe punkty za "nieinteligenckie pochodzenie".

Cytat:
szeroko zakrojona pomoc socjalna (prosty przykład: na wycieczkę w szkole jechała CAŁA klasa, bo w ogóle nie było chyba sytuacji, że rodzica nie stać - a jeśli była, to już obstawiam skrają patologię,
Polegało to na tym, że kto miał dwójkę dzieci musiał dostawać ultra niską pensję, bo ktoś kto zrobił sobie dziesiątkę nie mógł normalnie utrzymać rodziny i państwo musiało sponsorować wycieczki dla jego dzieci.

Cytat:
za moich lat szkolnych KAŻDY uczen miał potrzebne wyposażenie, w tym podręczniki - dzisiaj? nie ma praktycznie klasy, by kilkoro uczniów miało poważne w tym braki - bo rodziców nie stać... tak, nawet na to, by kupić podręczniki)
Wyjątkowo się zgadzam z Tobą, ale z tylko jednego powodu. Skoro państwo wprowadziło przymus szkolny, to powinno ponieść tego koszty (dojazd dzieci, podręczniki i inne).

Cytat:
praca - często śmieszna, często na siłę, często kiepsko płatna, ale... jak wyżej: bieda była o wiele mniejsza, niż teraz.
Bieda po prostu mniej bolała, bo wszyscy poza bonzami partyjnymi musieli ją klepać. A teraz zdolniejsza osoba ma szansę się wybić i niektórych to boli.

Cytat:
Ogólnie dostępne żłobki i przedszkola. Opieka lekarska - ta podstawowa - nie było opcji, że idziesz chory i lekarz cię nie przyjmie. Dzisiaj są przychodnie, gdzie pediatra jest 2 razy w tygodniu, a reszta nikogo nie interere...
Pewna żydowska pisarka uciekła z ZSRR i ściągnęła do USA swoją siostrę i szwagra. Facet się rozchorował na serce i potrzebna była bardzo droga operacja. Wtedy owa siostra stwierdziła, że to nieludzkie, żeby płacić za służbę zdrowia. Pisarka się wkur**** i powiedziała do siostry: "ty idiotko, w ZSRR twój mąż dawno by nie żył". Siostra po namyśle odpowiedziała: "może i tak, ale to i tak niesprawiedliwe". Wniosek - służba zdrowia powinna być prywatna bądź pokrywana z prywatnych składek ubezpieczniowych.

Cytat:
Paradoksalnie też, przez niedostatki PRLu, ludzie byli bardziej pomysłowi, bardziej twórczy
Jeśli pomysłowością i twórczością nazywasz jak kogoś oszukać czy okraść, to gratuluje. Przed PRL w tym kraju niektórzy mają postawę roszczeniową: "bo mi się należy".

Cytat:
Nie, absolutnie nie uważam tamtych lat za cud ale nie będę demonizowała i udawała, że było tylko źle. Dobrze też było.
Jeśli jest się szaraczkiem któremu wystarczy mieszkanie w bloku, pasztetowa na śniadanie i udawanie, że okładanie kogoś za poglądy polityczne jest czymś normalnym, to rzeczywiście mogło być dobrze. Jeśli uważasz, że wywalanie ze szkoły za "wrogą postawę wobec ustroju" jest normalną sprawą, powinnaś wybrać się do Korei Północnej.



Największym paradoksem jest to, że każdy chciał uciec z tego socjalistycznego raju i zamieszkać w kapitalistycznym piekle, chociaż było wszystko (edukacja, służba zdrowia czy praca).

Przeczytałem dokładnie jak wyglądała rewolucja francuska, rewolucja październikowa i zakładanie komuny w Polsce. Zdecydowanie wolę monarchię Ludwika XVI, zamordyzm cara czy sanację Piłsudskiego. Niestety idioci ucinają lekcje historii, która nigdy do PRLu nie dociera.
Imperialista jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 17:09   #104
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Strasznie agresywny jesteś. Jakąś meliskę sobie zaparz albo co

ALe tak w temacie - dzisiaj z pewnością Polacy więcej mają możliwości czytania, niż w PRLu, i paradoksalnie czytają mniej
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 18:04   #105
_Matilde_
Biała Dama
 
Avatar _Matilde_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 6 404
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;44261544]Strasznie agresywny jesteś. Jakąś meliskę sobie zaparz albo co

[/QUOTE]

I nie róbcie off topu, proszę

Aż tak źle nie ma z czytaniem w moim otoczeniu, ale są ludzie, którzy nie czytają wcale, nic zupełnie. Do tego stopnia, że boli ich przeczytanie instrukcji do jakiegoś zakupionego urządzenia. To jest chyba ten analfabetyzm wtórny, jak się nie ma nic do czytania w rękach przez lata to potem jest problem z obejrzeniem filmu z napisami
__________________
Weź głęboki wdech
Życie wokół ciebie słodkie jest jak bananowy dżem


Webook
Filmweb
Last.fm
_Matilde_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 18:49   #106
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Z drugiej strony znam osoby, które kiedyś bardzo dużo czytały a teraz naprawdę okazjonalnie - zmęczenie materiału
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 19:24   #107
anemeon
Zakorzenienie
 
Avatar anemeon
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 3 484
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Uważam, że Polacy, ogólnie, czytają bardzo mało. Mam znajomych różnych, a i tak jestem dziwna, bo czytam. Nawet znajomi ze studiów (filologicznych!) nie czytali poza lekturami (rozumiem, że w czasie studiów było może mało czasu i czasami miało się po prostu dosyć, ale po skończeniu studiów również ten stan trwa). Ale uważam, że nigdy nie jest za późno na rozpoczęcie przygody z książką.
Mój mąż jako dziecko nie czytał w ogóle (pochodzi z domu, gdzie nikt nie czytał), jako nastolatek nawet po lektury nie sięgał, pierwsze książki przeczytał tak naprawdę w pracy (dorabiał jako stróż nocami, a że nie było Internetu, to mu się nudziło), potem znowu przestał, a teraz czyta codziennie, książki kupuje, odwiedza bibliotekę, nadrabia braki (podsuwam mu kolejne tytuły). Czyli jest szansa
U mnie w domu za to czytało się zawsze i wszędzie (tata miał w każdym pomieszczeniu w domu rozłożone książki), ja i siostra złapałyśmy czytelniczego bakcyla, natomiast brat na widok książki się wzdryga.
Co do dyskusji o tym, czy lepiej czytać ambitniejsze pozycje, czy cokolwiek chyba nie będę wbijała kija w mrowisko. U mnie to może zboczenie zawodowe, ale naprawdę, szokuje mnie popularność Greya, bo przez to chyba nie da się przejść bez alkoholu Przejrzałam to w empiku i nie dałabym rady...
__________________






anemeon jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 19:49   #108
Joline
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 1 336
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez Imperialista Pokaż wiadomość
Studenci uniwerków to przeważnie humaniści. W miarę rozgarnięty ścisłowiec prawie zawsze wybiera politechnikę. Naturalnie są zdolni ścisłowcy na uniwerkach, ale to mniejszość. Zresztą napisałem, że znam ścisłowców co świetnie znają historię i znam humanistów, którym imię Hannibal czy nazwisko Dmowski są obce.



Na przykład polegająca na tym, że na egzaminach wstępnych na studia dzieci robotników i chłopów (nawet tych co byli tylko działaczami w PZPR) dostawali dodatkowe punkty za "nieinteligenckie pochodzenie".



Polegało to na tym, że kto miał dwójkę dzieci musiał dostawać ultra niską pensję, bo ktoś kto zrobił sobie dziesiątkę nie mógł normalnie utrzymać rodziny i państwo musiało sponsorować wycieczki dla jego dzieci.



Wyjątkowo się zgadzam z Tobą, ale z tylko jednego powodu. Skoro państwo wprowadziło przymus szkolny, to powinno ponieść tego koszty (dojazd dzieci, podręczniki i inne).



Bieda po prostu mniej bolała, bo wszyscy poza bonzami partyjnymi musieli ją klepać. A teraz zdolniejsza osoba ma szansę się wybić i niektórych to boli.



Pewna żydowska pisarka uciekła z ZSRR i ściągnęła do USA swoją siostrę i szwagra. Facet się rozchorował na serce i potrzebna była bardzo droga operacja. Wtedy owa siostra stwierdziła, że to nieludzkie, żeby płacić za służbę zdrowia. Pisarka się wkur**** i powiedziała do siostry: "ty idiotko, w ZSRR twój mąż dawno by nie żył". Siostra po namyśle odpowiedziała: "może i tak, ale to i tak niesprawiedliwe". Wniosek - służba zdrowia powinna być prywatna bądź pokrywana z prywatnych składek ubezpieczniowych.



Jeśli pomysłowością i twórczością nazywasz jak kogoś oszukać czy okraść, to gratuluje. Przed PRL w tym kraju niektórzy mają postawę roszczeniową: "bo mi się należy".



Jeśli jest się szaraczkiem któremu wystarczy mieszkanie w bloku, pasztetowa na śniadanie i udawanie, że okładanie kogoś za poglądy polityczne jest czymś normalnym, to rzeczywiście mogło być dobrze. Jeśli uważasz, że wywalanie ze szkoły za "wrogą postawę wobec ustroju" jest normalną sprawą, powinnaś wybrać się do Korei Północnej.



Największym paradoksem jest to, że każdy chciał uciec z tego socjalistycznego raju i zamieszkać w kapitalistycznym piekle, chociaż było wszystko (edukacja, służba zdrowia czy praca).

Przeczytałem dokładnie jak wyglądała rewolucja francuska, rewolucja październikowa i zakładanie komuny w Polsce. Zdecydowanie wolę monarchię Ludwika XVI, zamordyzm cara czy sanację Piłsudskiego. Niestety idioci ucinają lekcje historii, która nigdy do PRLu nie dociera.
Zgadzam się z Imperialistą.

To jest właśnie największy problem z nauczaniem historii w szkołach!
Zaczynanie od epoki kamienia łupanego 3 razy - rzadko kiedy zahacza się o XXw. a jeśli nawet to w czerwcu kiedy mało kto na lekcje chodzi i każdy myśli już tylko o wakacjach!
Historia to kompletna porażka systemu nauczania - jeśli ktoś sam się tym nie zainteresuje, to niestety w szkole go tego nie nauczą.
Wbrew pozorom, historia jest bardzo ciekawa, ale w szkole nie potrafią tego kompletnie nauczyć, zarazić tematem.
W efekcie większość pytana w I klasie humanistycznej jaka jest ich ulubiona epoka historyczna odpowiadają że 'średniowiecze' - wątpię że znają jakiekolwiek inne.
Joline jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 21:02   #109
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Tyle, że jeśli komuś zależy,to o PRL nie ma problemu pytać - to jest świeże, ludzie ówcześni nie wymarli ja sama co nieco pamiętam, rozmawiam na temat ze starszymi niż ja - tacy, którzy uważają, że to samo zuoo - są w zdecydowanej mniejszości. Ale koniec OT

Anemon, też Greya nie przełknę. To już zdecydowanie lepsza Fanny Hill - przynajmniej nie ubrana w otoczkę pięknej liteatury, jest mięcho bo o to chodziło i już
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 21:13   #110
Imperialista
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Z północy
Wiadomości: 4 917
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;44264119]Tyle, że jeśli komuś zależy,to o PRL nie ma problemu pytać - to jest świeże, ludzie ówcześni nie wymarli ja sama co nieco pamiętam, rozmawiam na temat ze starszymi niż ja - tacy, którzy uważają, że to samo zuoo - są w zdecydowanej mniejszości. Ale koniec OT QUOTE]

Chyba robią to specjalnie. Gdybym miał nauczyciela exkomucha, to nie miały życia, bo komentowałbym każdy fakt jaki miał miejsce w PRLu.

Twoim zdaniem można ucinać godziny historii, bo wiedzę o PRLu uzupełni rodzina? Boję się pomyśleć jak w domu oszczędzasz.
Imperialista jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-22, 21:17   #111
elizka1987
Zakorzenienie
 
Avatar elizka1987
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 9 809
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez maggie_grace Pokaż wiadomość
Dla mnie książki są rozrywką, jeśli ktoś lubi romansidła niech, je czyta, ktoś lubi bardziej skomplikowaną literaturę to się za nią bierze. Po to jest tyle różnych dziedzin, żeby każdy znalazł coś dla siebie. A ilość książek? To nie żaden wyścig, ktoś ma przeczytane 5 romansideł, inny jedną ambitną i co z tego? Obydwoje czytali to co się podoba i w ilościach takich na które mogli sobie pozwolić.

Również się nie zgadzam z Twoją koleżanką.
Za to z Twoją wypowiedzią już tak :P Mnie szkoła też zniechęcała do czytania lektur. Wszystko było lepsze niż lektury, ale teraz jak już skończyłam szkołę i nie ma tego przymusu to nawet na niektóre lektury mam po prostu ochotę i pewnie kiedyś je przeczytam. Chyba, że mi się odwidzi.

Jak zdobędę fundusze to zaczynam czytać jego książki , niestety chwilę to potrwa .


Nie prowadzą, ale zamierzam od przyszłego roku to robić. Wiem na pewno, że w tym roku tych książek wiele nie było, miałam mały przestój i powoli wracam do nich.


Jeżeli ktoś czyta w celu nauki to pewnie tak, ale jeżeli to jest rozrywka to niech się czyta nawet najgłupszą książkę na ziemi jeżeli tylko się podoba i sprawia przyjemność.
Polecam lubimy czytać. Można sobie fajnie usystematyzować przeczytane książki.

Co do tego czy Polacy dużo czytają. Dojeżdżam komunikacją miejską codziennie do pracy i właśnie najczęściej czytam w komunikacji miejskiej. Byłam bardzo zdziwiona ile moich współpasażerów czyta. Czytają najróżniejsze książki i jakieś babskie i fantastykę. Sporo osób korzysta z czytników.

Wśród moich znajomych również sporo osób czyta. I co może dziwne większy odsetek stanowią osoby po studiach inżynierskich (sama zaliczam się do tej kategorii) niż te z tzw. kategorii "poloniści".
__________________
Ciężki jest los współczesnej kobiety. Musi ubierać się jak chłopak,
wyglądać jak dziewczyna, myśleć jak mężczyzna i pracować jak koń.

elizka1987 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-23, 04:20   #112
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez Mattinka Pokaż wiadomość
Ale mnie właśnie o to chodzi, żeby sięgnąć choć czasem po coś "lepszego", nawet niech będzie taka książka jedna rocznie, ale niech będzie! U mnie też zdecydowanie przeważają lekkie książki, z klasyki czytam raptem po 4-5 pozycji rocznie. I nikogo nie oceniam na podstawie "kto ile przeczytał ambitnych książek", ale uważam, że warto nawet małymi kroczkami zapoznawać się z klasyką. Wiadomo, że to wymaga czasu i skupienia, ale jest tyle książek napisanych pięknych językiem, wartościowych, z przesłaniem, zmuszających do refleksji. Ja choćby Lolitę czytałam dwa tygodnie, ale ta książka jest napisana tak pięknym językiem, że niemal każde zdaniem było dla mnie dziełem sztuki. I choć sama historia nie do końca mi podeszła, to jestem tą książką zachwycona. Jak pięknie można konstruować swoje myśli.
Oczywiście, że między ambitną, a tą najlżejszą literaturą jest bardzo wiele, ale tu już chyba każdy sam stworzy sobie taką klasyfikację na własny użytek, o ile w ogóle jej do czegoś potrzebuje
Też się zgadzam, że każdy gatunek rządzi się swoimi prawami, ale dla mnie to działa na takiej zasadzie, że podoba mi się np. jakaś książka Cobena i uważam, że jako kryminał to była dobra książka, ale i tak nie jest to dla mnie dobra literatura. Owszem czyta się szybko, przyjemnie, było zaskoczenie, czyli było fajnie, ale nie ma absolutnie nic, co kazałoby mi taką książkę zapamiętać, nie ma niczego co zmusza do choćby najmniejszej refleksji lub poruszyło. Pod tym względem Link plasuje się już o wiele wyżej. A taki Larsson całkiem zorał mi psychikę, a to przecież też "tylko kryminał".
No to już z rozumiem. No na pewno chociaż jedną ambitniejszą książkę w ciągu roku wśród tych lżejszych przeczytam. Teraz rozumiem Cię No tak, z tymi kryminałami mam podobnie, dla mnie też Coben bardzo fajne kryminały, ale Charlotte Link dużo wyżej, Larsson też, no i np Hakan Nesser (uwielbiam go, jutro odbieram z biblioteki jego książkę, będzie co czytać na święta, także super, bardzo się cieszę z tego powodu ).

Edytowane przez Candy_lips
Czas edycji: 2013-12-23 o 04:24
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-23, 11:37   #113
Futbolowa
Zakorzenienie
 
Avatar Futbolowa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Wiadomości: 9 724
GG do Futbolowa
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez Imperialista Pokaż wiadomość
Studenci uniwerków to przeważnie humaniści.
Studia na uniwersytecie z nikogo jeszcze humanisty nie robią

To akurat jest problem ogólnonarodowy, że na lekcjach historii uczymy się przede wszystkim historii powszechnej. Na żadnym etapie edukacji - mam na myśli podstawówkę, gimnazjum, liceum i studia - z materiałem na historii nie zaszliśmy dalej niż do okresu wojennego. XX wiek to jakaś czarna dziura - ludzie zdają maturę, a myślą, że komunizm i stan wojenny to to samo. Za to muszą mieć w małym palcu historię Francji albo Stanów Zjednoczonych.

- - -

Studiowałam polonistykę [co prawda ze specjalnością 'animacja kultury', więc to ciut inna 'branża'], ale idąc na studia, łudziłam się, że spotkam tam ludzi, którzy choć w niewielkim stopniu interesują się literaturą. Gdzieżby. Non-stop musiałam słuchać głupich żartów na temat spędzania czasu z książką. Najgorsze były zajęcia np. ze współczesnej literatury. Jeżeli zadany tekst miał powyżej stu stron, grupa się buntowała i albo nie przychodziła na zajęcia, albo była kompletnie nieprzygotowana [a nawet jak miał mniej, to i tak góra cztery osoby czytały]. Za karę jednej pannie prowadzący kazał 'Mury Hebronu' na głos czytać, a Ci z Was, którzy czytali, zapewne wiedzą, że milutka lektura to to nie jest. Dziewczyna z rozpaczą zakończyła czytanie po pierwszym ostrzejszym tekście i już na zajęcia nie wróciła.
Futbolowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-23, 14:09   #114
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

A propos czytania na studiach - do dzisiaj pamiętam własne zażenowanie, gdy jeden student z mojej grupy miał przeczytać coś tam - jakiś tekst na głos. On.. dukał. Ja nie wiedziałam, gdzie oczy podziać, moje dzieciaki w pracy najczęściej lepiej czytały niż ten studencik. Chłopak ogólnie w porządku był i ogarnięty, ale technika czytania - dramat. Obstawiam, że z czytaniem kiepsko było u niego...

Futbolowa, nie czytałam "Murów...", ale zaciekawiłaś mnie zapisane do przeczytania! Ale... szczerze mówiąc, bardziej ciekawi mnie reakcja dziewczyny nie wyobrażam sobie takiej akcji, że ostra książka = nie wracam na zajęcia.

Edytowane przez 0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Czas edycji: 2013-12-23 o 14:11
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-23, 18:25   #115
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Futbolowa, nie studiowałam polonistyki i nie znam za bardzo żadnego studenta tego kierunku, ale zdarzyło mi się na studiach słyszeć ich rozmowy. Z tego co słyszałam były ambitne osoby też rozmawiające między sobą i jakoś było "słychać" po tym co mówiły, że lubią generalnie czytać, słyszałam jednak też rozmowy często polonistów właśnie sugerujące, że choćby dostali krótki tekst do przeczytania, to będą narzekać- właśnie tak jakby nie cierpieli czytać w ogóle. Także niezły "fenomen". Owszem, czasem każdy może być zmęczony, powiedzieć nawet na polonistyce "Ojej, tyle mamy do czytania, nie chce mi się tego czytać", rozumiem to, ale jeśli ktoś tak gada w kółko, to zastanawia mnie czemu wybrał ten kierunek.
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-23, 18:40   #116
_PeggyBrown_
I'm your Wonderwall.
 
Avatar _PeggyBrown_
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 636
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez Mattinka Pokaż wiadomość
Ja choćby Lolitę czytałam dwa tygodnie, ale ta książka jest napisana tak pięknym językiem, że niemal każde zdaniem było dla mnie dziełem sztuki. I choć sama historia nie do końca mi podeszła, to jestem tą książką zachwycona. Jak pięknie można konstruować swoje myśli.
książka ciężka, mnie odrzuca trochę sam przebieg wydarzeń i relacji między Lolitą i Humbertem, ale język - CUDO. że aż niektóre zdania czytałam po kilka razy, bo takie piękne

---------- Dopisano o 18:40 ---------- Poprzedni post napisano o 18:38 ----------

Cytat:
Napisane przez Candy_lips Pokaż wiadomość
Owszem, czasem każdy może być zmęczony, powiedzieć nawet na polonistyce "Ojej, tyle mamy do czytania, nie chce mi się tego czytać", rozumiem to, ale jeśli ktoś tak gada w kółko, to zastanawia mnie czemu wybrał ten kierunek.
Młodym teraz ciężko dogodzić. Mówi to młoda, jeszcze nawet nie studentka teraz by każdy chciał tak, żeby się nie narobić. jak najmniejszym wysiłkiem. Oczywiście są osoby, które robią to co robią i uczą się z pasją. Ale chyba coraz mniej takich.
__________________
...jej suknia z miękkiej tafty - dziś skromnie opuszczona...
_PeggyBrown_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-23, 20:20   #117
_Matilde_
Biała Dama
 
Avatar _Matilde_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 6 404
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;44262479]Z drugiej strony znam osoby, które kiedyś bardzo dużo czytały a teraz naprawdę okazjonalnie - zmęczenie materiału [/QUOTE]

Jak mają dużo pracy, i to umysłowej, to jestem w stanie zrozumieć że nie mają już siły czytać. Mi trudno żyć bez książek, ale jak mam młyn w robocie, i/lub nauka to mózg wysiada i mam okresy kiedy nie mogę, nie daję rady czytać rekreacyjnie. Zresztą przy umysłowej pracy zaleca się wypoczynek z ruchem fizycznym, a nie następne doładowanie wiadomości.
__________________
Weź głęboki wdech
Życie wokół ciebie słodkie jest jak bananowy dżem


Webook
Filmweb
Last.fm
_Matilde_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-23, 21:33   #118
Aimee_J
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 3 340
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez Candy_lips Pokaż wiadomość
Futbolowa, nie studiowałam polonistyki i nie znam za bardzo żadnego studenta tego kierunku, ale zdarzyło mi się na studiach słyszeć ich rozmowy. Z tego co słyszałam były ambitne osoby też rozmawiające między sobą i jakoś było "słychać" po tym co mówiły, że lubią generalnie czytać, słyszałam jednak też rozmowy często polonistów właśnie sugerujące, że choćby dostali krótki tekst do przeczytania, to będą narzekać- właśnie tak jakby nie cierpieli czytać w ogóle. Także niezły "fenomen". Owszem, czasem każdy może być zmęczony, powiedzieć nawet na polonistyce "Ojej, tyle mamy do czytania, nie chce mi się tego czytać", rozumiem to, ale jeśli ktoś tak gada w kółko, to zastanawia mnie czemu wybrał ten kierunek.
Mniej więcej podobnym fenomenem jest dla mnie fakt, że połowa osób na polonistyce
, gdzie studiowałam miała różne 'dys': dysleksję, dysgrafię, dysortografię. Rozumiem, można iść na ten kierunek z pasji i pracować nad sobą, ale masa osób wtedy pchała się tam, bo to był modny lub TEORETYCZNIE łatwy kierunek. Zresztą do dziś mam problem z wyobrażeniem sobie polonisty dysortografika, czy dyslektyka.




Cytat:
Napisane przez _Matilde_ Pokaż wiadomość
Jak mają dużo pracy, i to umysłowej, to jestem w stanie zrozumieć że nie mają już siły czytać. Mi trudno żyć bez książek, ale jak mam młyn w robocie, i/lub nauka to mózg wysiada i mam okresy kiedy nie mogę, nie daję rady czytać rekreacyjnie. Zresztą przy umysłowej pracy zaleca się wypoczynek z ruchem fizycznym, a nie następne doładowanie wiadomości.
Tak mają mój TŻet i Tata. O ile TŻet jeszcze jest w stanie sięgnąć po książkę, choć często szuka sonie innych zajęć, o tyle Tata po ośmiu godzinach pracy z tesktami prawnymi, ustawami, pisaniu różnych, skomplikowanych pism, woli iść na spacer niż ślęczeć nad książką, bo boli go kręgosłup, oczy, a do tego ma problem, żeby się skupić.

Wysłane z mojego IdeaTab A3000-H przy użyciu Tapatalka
Aimee_J jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-23, 21:46   #119
anemeon
Zakorzenienie
 
Avatar anemeon
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 3 484
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Też studiowałam polonistykę i rzeczywiście, czasami jest przesyt i włączyło się "narzekanie" (chyba każdemu ), ale były takie osoby, które narzekały cały czas. Rozumiem, że można lubić bardziej lub mniej daną epokę, ale byli tacy, co jak zaczęli marudzić przy średniowieczu tak kończyli na literaturze po 1989
__________________






anemeon jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-24, 00:09   #120
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
Dot.: Czy Polacy mało czytają?

Cytat:
Napisane przez anemeon Pokaż wiadomość
Też studiowałam polonistykę i rzeczywiście, czasami jest przesyt i włączyło się "narzekanie" (chyba każdemu ), ale były takie osoby, które narzekały cały czas. Rozumiem, że można lubić bardziej lub mniej daną epokę, ale byli tacy, co jak zaczęli marudzić przy średniowieczu tak kończyli na literaturze po 1989
No właśnie ja nie dziwię się komuś, kto czasem narzeka np na polonistyce, ale tym się dziwię, co ciągle narzekają i widać, że studia na polonistyce to dla nich mordęga całkowita, żadnej radości.
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Kultura(lnie)


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-14 17:57:47


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:44.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.