Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach 2014 - Strona 68 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-12-24, 09:31   #2011
wik_and_ola
Zadomowienie
 
Avatar wik_and_ola
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 1 898
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Mamuśki drogie:

Żeby karp był doskonały
i pierogi smakowały.
Dużo szczęścia i radości,
w tym dniu samych pomyślności.
Prezentów i humoru dobrego,
wszystkiego najlepszego!

P.S. Najważniejsze!!! Spokojnej wręcz nudnej ciąży i zdrowych, pięknie rosnących dzieciaczków
__________________
Wiktoria - 15.12.2008 r.
Anna - 21.06.2014 r.
wik_and_ola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-24, 10:36   #2012
(kicia)
Zakorzenienie
 
Avatar (kicia)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 19 134
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach


Tradycyjnie, jak co roku,
Sypią się życzenia wokół,
Większość życzy świąt obfitych
I prezentów znakomitych.
A ja życzę, moi mili,
Byście święta te spędzili
Tak, jak każdy sobie marzy.
Może cicho bez hałasu,
Idąc na spacer do lasu,
Może w gronie swoich bliskich,
Jedząc karpia z jednej miski,
Może gdzieś tam w ciepłym kraju
Czując się jak Adam w raju,
Może lepiąc gdzieś bałwana,
Jeśli śniegiem ziemia zasypana.





Aby wszystkie Dzieciątka zdrowo rosły
__________________
14.07.2012
II kreseczki 23.11.2013
Bartuś 11.08.2014 godz.15:10 3810 g 55 cm

(kicia) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-24, 14:10   #2013
maciejka1987
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 3 277
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

spokojnych świąt
maciejka1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-24, 14:15   #2014
Elfka86
Zakorzenienie
 
Avatar Elfka86
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 164
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

A my dziś powiemy wszystkim trochę się stresuję na dodatek mam dziś urodziny i imieniny szaleństwo
__________________
M
M
Elfka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 18:54   #2015
agaaga89
Zakorzenienie
 
Avatar agaaga89
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 6 756
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Elfka to najpiękniejsze życzenia urodzinowo-imienionowe!! Stawiasz po powrocie szampana, oczywiście picollo Ale Cię rodzice urządzili
Poza tym czuję, że dacie dziś najpiękniejszy choinkowy prezent
__________________

agaaga89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-26, 10:45   #2016
fantastka
Zakorzenienie
 
Avatar fantastka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 3 766
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cześć dziewczyny, jak tam święta? U mnie waga na plus +1,5 kg

A mój chłopak ma już 400 g Wczoraj byłam na IP, to się dowiedziałam
__________________

25.05.2013

Michał
Szymon

Chudnę! Cel 77,5 --- 72 --- 66 --- > 64 kg

fantastka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-26, 12:08   #2017
zubi89
Zakorzenienie
 
Avatar zubi89
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 6 373
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez Elfka86 Pokaż wiadomość
A my dziś powiemy wszystkim trochę się stresuję na dodatek mam dziś urodziny i imieniny szaleństwo
I jak tam reakcja rodziny ? jak się u nas okazało brat mojej mamy i jego żona nic nie wiedzieli o mojej ciąży więc wyobraźcie sobie ich minę jak zobaczyli mój brzuch

Cytat:
Napisane przez fantastka Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny, jak tam święta? U mnie waga na plus +1,5 kg

A mój chłopak ma już 400 g Wczoraj byłam na IP, to się dowiedziałam
Ciekawe jak u mnie aż się boje zważyć

U mnie święta w tym roku jakieś do dupy....przed wyjście na pierwszą wigilię okazało się, że ojca puścili w połowie dniówki i będzie na wigilii tu jeszcze nie było źle gorzej było na drugiej u nas zachowywał się w stosunku do nas nie powiem jak....babcia też nam nie zły numer wywinęła...zrobiła wigilię dla siebie i swojej drugiej synowej...a do nas przyszła na chwilę więc na drugi rok z mamą nic nie robimy skoro nas się olewa jeszcze jak po nią pojechał ojciec z bratem to siedzieli u niej a my z mamą za ten czas wszystko szykowałyśmy...nie było ich 40 min i wszystko znowu było zimne...a ojciec jeszcze z gębą, że pogrzane w mikrofali...eh szkoda słów...

Wow mały już duży a dlaczego byłaś na IP ? coś się stało?


U mnie dziś 17t i patrząc na kalendarz za tydzień w piątek zaczynamy 5 miesiąc szczerze mówiąc jak to zobaczyła to nie mogłam uwierzyć, że tak to już zleciało...jak do tej pory podoba mi się bycie w ciąży
__________________
~15.09.2012r




Niespodzianka 21.10.2021r.
zubi89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-26, 12:25   #2018
agaaga89
Zakorzenienie
 
Avatar agaaga89
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 6 756
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez fantastka Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny, jak tam święta? U mnie waga na plus +1,5 kg

A mój chłopak ma już 400 g Wczoraj byłam na IP, to się dowiedziałam
Jeju, co się stało, że wylądowaliście na IP??? Rośnie ten Twój chłopak, słodki ciężar
Ja od początku ciąży mam w sumie 3,5 kg na plusie, bo schudłam ostatnio 0,5 kg, albo wzdęcia mi po prostu minęły i dlatego

Cytat:
Napisane przez zubi89 Pokaż wiadomość
I jak tam reakcja rodziny ? jak się u nas okazało brat mojej mamy i jego żona nic nie wiedzieli o mojej ciąży więc wyobraźcie sobie ich minę jak zobaczyli mój brzuch



Ciekawe jak u mnie aż się boje zważyć

U mnie święta w tym roku jakieś do dupy....przed wyjście na pierwszą wigilię okazało się, że ojca puścili w połowie dniówki i będzie na wigilii tu jeszcze nie było źle gorzej było na drugiej u nas zachowywał się w stosunku do nas nie powiem jak....babcia też nam nie zły numer wywinęła...zrobiła wigilię dla siebie i swojej drugiej synowej...a do nas przyszła na chwilę więc na drugi rok z mamą nic nie robimy skoro nas się olewa jeszcze jak po nią pojechał ojciec z bratem to siedzieli u niej a my z mamą za ten czas wszystko szykowałyśmy...nie było ich 40 min i wszystko znowu było zimne...a ojciec jeszcze z gębą, że pogrzane w mikrofali...eh szkoda słów...

Wow mały już duży a dlaczego byłaś na IP ? coś się stało?


U mnie dziś 17t i patrząc na kalendarz za tydzień w piątek zaczynamy 5 miesiąc szczerze mówiąc jak to zobaczyła to nie mogłam uwierzyć, że tak to już zleciało...jak do tej pory podoba mi się bycie w ciąży
To mieli mały szoking !
Kurde, to tak średnio te święta Wam wyszły... Ale spokojnie, za rok będzie z Wami jeszcze okruszek, może nie będzie tyle nerw jak spojrzycie na to maleństwo
O jeju, to ja jutro zaczynam 5 miesiąc!!!! Aaaaaa!!!!!!!!!!!
__________________

agaaga89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-26, 13:54   #2019
fantastka
Zakorzenienie
 
Avatar fantastka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 3 766
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez zubi89 Pokaż wiadomość

Wow mały już duży a dlaczego byłaś na IP ? coś się stało?
Cytat:
Napisane przez agaaga89 Pokaż wiadomość
Jeju, co się stało, że wylądowaliście na IP??? Rośnie ten Twój chłopak, słodki ciężar
Nie, nic się nie stało, tylko bolało mnie podbrzusze, jakby pęcherz ale nie byłam pewna. Do łazienki latałam dosłownie co 2 minuty. Miałam już tak wcześniej, chyba ok. 1,5 tygodnia temu, ale przeszło, a wczoraj już mocno mi dokuczało, więc mąż mnie wręcz zmusił do wycieczki... Babki w rejestracji mega nieprzyjemne, nie wiem, czy tylko u mnie tak jest, ale naprawdę jakbym była bez męża to bym odwróciła się na pięcie i poszła stamtąd w cholerę. Przyjął mnie jakiś lekarz od chorób wewnętrznych, mówię mu co i jak, no to skierował mnie do ginekologa. Ginekolog MEGA MEGA MEGA sympatyczny, koleżanka mi ostatnio o nim opowiadała, że prowadził jej ciążę i doglądał w szpitalu. W sumie jestem w szoku, że na takiego lekarza natrafiłam, a wiadomo jacy potrafią być ci, co im się głowę zawraca w święta... Zbadał mnie, zbadał dzidzię, dopytywał który to tydzień (mówiłam, że 20) to powiedział, że wygląda na 22 i rośnie jak na drożdżach - jak tak dalej pójdzie to urodzi się 4 kg Wszystko było ok, ocenił, że to albo jakieś zapalenie pęcherza albo cewki moczowej. Zlecił badanie krwi i moczu, po pół godzinie były wyniki, wszystkie dobre. Powiedział, że zmian żadnych nie ma, więc pewnie cewka moczowa. Zapisał leki, powiedział, że jakby się pogorszyło albo jakbym miała gorączkę to mam wrócić Dzisiaj już jest lepiej, biorę to co mi tam dał

W ogóle teraz mam dylemat, bo rozważałam poród albo u siebie w mieście (gdzie nie dają znieczulenia tylko ew. gaz), albo wycieczkę do Trójmiasta (60 km)... Chodzę do ginki, która nie przyjmuje w żadnym szpitalu, a jak gadałam z tą koleżanką, która chodziła do tego lekarza, który mnie przyjął na IP to jednak może być pomocne mieć swojego lekarza w szpitalu... Wiem, że za mnie nie urodzi, ale przynajmniej nie zajmuje się tobą 10 różnych doktorów, z czego każdy jakąś inną decyzję podejmuje i w sumie się nie zastanawia czy to dobrze czy nie... Z tą koleżanką była taka historia, że leżała pod koniec ciąży na Patologii i chcieli jej balonik zakładać, ale ten jej lekarz zainterweniował, że nie i koniec.

Co myślicie o zmianie lekarza? Ja się tylko zastanawiam, czy nie będzie krzywo patrzył, że przychodzę w połowie ciąży no i... czy pociągnie mi dalej zwolnienie
__________________

25.05.2013

Michał
Szymon

Chudnę! Cel 77,5 --- 72 --- 66 --- > 64 kg

fantastka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-26, 18:24   #2020
(kicia)
Zakorzenienie
 
Avatar (kicia)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 19 134
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez fantastka Pokaż wiadomość


Co myślicie o zmianie lekarza? Ja się tylko zastanawiam, czy nie będzie krzywo patrzył, że przychodzę w połowie ciąży no i... czy pociągnie mi dalej zwolnienie
czemu miał by krzywo patrzeć, nie jedna zmienia lekarza
ja bym zmieniła

Cytat:
Napisane przez agaaga89 Pokaż wiadomość
Jeju, co się stało, że wylądowaliście na IP??? Rośnie ten Twój chłopak, słodki ciężar
Ja od początku ciąży mam w sumie 3,5 kg na plusie, bo schudłam ostatnio 0,5 kg, albo wzdęcia mi po prostu minęły i dlatego


To mieli mały szoking !
Kurde, to tak średnio te święta Wam wyszły... Ale spokojnie, za rok będzie z Wami jeszcze okruszek, może nie będzie tyle nerw jak spojrzycie na to maleństwo
O jeju, to ja jutro zaczynam 5 miesiąc!!!! Aaaaaa!!!!!!!!!!!

a ja3
__________________
14.07.2012
II kreseczki 23.11.2013
Bartuś 11.08.2014 godz.15:10 3810 g 55 cm

(kicia) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-26, 20:50   #2021
maciejka1987
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 3 277
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

hej dziewczyny, święta zleciały i coraz bliżej poniedziałek i znów zaczynam się stresować nie wiem już sama co mam robić, czy iść jutro gdzie indziej na usg, czy już czekać.

Rodzice wiedzą już o całej sytuacji, przez święta nic nie komentowali, mówili tylko, że będzie wszystko dobrze. Także nawet nie miałam z kim porozmawiać. Niby lekarka mówiła, że jest ok i jak urośnie dzidzia i będzie serduszko to założymy kartę ciąży ( pierwszy raz o tym wspominała od początku moich wizyt). Jestem pełna obaw...z drugiej strony nic mnie nie boli ( w sensie nie mam jakichs skurczy) ani nie plamię. Musi być dobrze, przepraszam, że Wam truję, ale nie mam z kim o tym pogadać
maciejka1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-26, 21:52   #2022
skubana
Zakorzenienie
 
Avatar skubana
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 640
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Czesc,

nie mogłam zajrzec wczesnej niestety. Zyczę Wam wszystkiego najlepszego w te ostatnie godziny Świat.
Nadrobie jutro bo dzis padam.
skubana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 09:09   #2023
jagodzia133
Zakorzenienie
 
Avatar jagodzia133
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 059
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Hej wybaczcie mi że nie złożyłam wam życzeń świątecznych myślałam że jeszcze wpadnę na kompa ale niestety mi się nie udało.
Cytat:
Napisane przez maciejka1987 Pokaż wiadomość
hej,

ja tylko na chwilę... wróciłam od lekarza, i póki co nie idę do szpitala. Gin dała mi nadzieję... od czwartku dzidzia urosła, serduszka jeszcze nie ma ( ale pokazywała mi coś co według niej jest serduszkiem) , ale powiedziała, że czekamy jeszcze tydzień, powiedziała, że mają liche usg, ale za tydzień wszystko powinno być jasne... także pełna nadziei czekam.. proszę o kciuki..
kochana super wiadomość
Cytat:
Napisane przez fantastka Pokaż wiadomość
Nie, nic się nie stało, tylko bolało mnie podbrzusze, jakby pęcherz ale nie byłam pewna. Do łazienki latałam dosłownie co 2 minuty. Miałam już tak wcześniej, chyba ok. 1,5 tygodnia temu, ale przeszło, a wczoraj już mocno mi dokuczało, więc mąż mnie wręcz zmusił do wycieczki... Babki w rejestracji mega nieprzyjemne, nie wiem, czy tylko u mnie tak jest, ale naprawdę jakbym była bez męża to bym odwróciła się na pięcie i poszła stamtąd w cholerę. Przyjął mnie jakiś lekarz od chorób wewnętrznych, mówię mu co i jak, no to skierował mnie do ginekologa. Ginekolog MEGA MEGA MEGA sympatyczny, koleżanka mi ostatnio o nim opowiadała, że prowadził jej ciążę i doglądał w szpitalu. W sumie jestem w szoku, że na takiego lekarza natrafiłam, a wiadomo jacy potrafią być ci, co im się głowę zawraca w święta... Zbadał mnie, zbadał dzidzię, dopytywał który to tydzień (mówiłam, że 20) to powiedział, że wygląda na 22 i rośnie jak na drożdżach - jak tak dalej pójdzie to urodzi się 4 kg Wszystko było ok, ocenił, że to albo jakieś zapalenie pęcherza albo cewki moczowej. Zlecił badanie krwi i moczu, po pół godzinie były wyniki, wszystkie dobre. Powiedział, że zmian żadnych nie ma, więc pewnie cewka moczowa. Zapisał leki, powiedział, że jakby się pogorszyło albo jakbym miała gorączkę to mam wrócić Dzisiaj już jest lepiej, biorę to co mi tam dał

W ogóle teraz mam dylemat, bo rozważałam poród albo u siebie w mieście (gdzie nie dają znieczulenia tylko ew. gaz), albo wycieczkę do Trójmiasta (60 km)... Chodzę do ginki, która nie przyjmuje w żadnym szpitalu, a jak gadałam z tą koleżanką, która chodziła do tego lekarza, który mnie przyjął na IP to jednak może być pomocne mieć swojego lekarza w szpitalu... Wiem, że za mnie nie urodzi, ale przynajmniej nie zajmuje się tobą 10 różnych doktorów, z czego każdy jakąś inną decyzję podejmuje i w sumie się nie zastanawia czy to dobrze czy nie... Z tą koleżanką była taka historia, że leżała pod koniec ciąży na Patologii i chcieli jej balonik zakładać, ale ten jej lekarz zainterweniował, że nie i koniec.

Co myślicie o zmianie lekarza? Ja się tylko zastanawiam, czy nie będzie krzywo patrzył, że przychodzę w połowie ciąży no i... czy pociągnie mi dalej zwolnienie
ja bym zmieniła skoro jest naprawdę dobry to nie widzę w tym problemu
Cytat:
Napisane przez maciejka1987 Pokaż wiadomość
hej dziewczyny, święta zleciały i coraz bliżej poniedziałek i znów zaczynam się stresować nie wiem już sama co mam robić, czy iść jutro gdzie indziej na usg, czy już czekać.

Rodzice wiedzą już o całej sytuacji, przez święta nic nie komentowali, mówili tylko, że będzie wszystko dobrze. Także nawet nie miałam z kim porozmawiać. Niby lekarka mówiła, że jest ok i jak urośnie dzidzia i będzie serduszko to założymy kartę ciąży ( pierwszy raz o tym wspominała od początku moich wizyt). Jestem pełna obaw...z drugiej strony nic mnie nie boli ( w sensie nie mam jakichs skurczy) ani nie plamię. Musi być dobrze, przepraszam, że Wam truję, ale nie mam z kim o tym pogadać
Kochana nie trujesz będzie dobrze musi być. Lekarz dał ci nadzieję i to jest najważniejsze
__________________
początek
18.08.2010 - zaręczyny
19.05.2012 - ślub
Lili & Gabryś

jagodzia133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 09:09   #2024
agaaga89
Zakorzenienie
 
Avatar agaaga89
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 6 756
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez fantastka Pokaż wiadomość
Nie, nic się nie stało, tylko bolało mnie podbrzusze, jakby pęcherz ale nie byłam pewna. Do łazienki latałam dosłownie co 2 minuty. Miałam już tak wcześniej, chyba ok. 1,5 tygodnia temu, ale przeszło, a wczoraj już mocno mi dokuczało, więc mąż mnie wręcz zmusił do wycieczki... Babki w rejestracji mega nieprzyjemne, nie wiem, czy tylko u mnie tak jest, ale naprawdę jakbym była bez męża to bym odwróciła się na pięcie i poszła stamtąd w cholerę. Przyjął mnie jakiś lekarz od chorób wewnętrznych, mówię mu co i jak, no to skierował mnie do ginekologa. Ginekolog MEGA MEGA MEGA sympatyczny, koleżanka mi ostatnio o nim opowiadała, że prowadził jej ciążę i doglądał w szpitalu. W sumie jestem w szoku, że na takiego lekarza natrafiłam, a wiadomo jacy potrafią być ci, co im się głowę zawraca w święta... Zbadał mnie, zbadał dzidzię, dopytywał który to tydzień (mówiłam, że 20) to powiedział, że wygląda na 22 i rośnie jak na drożdżach - jak tak dalej pójdzie to urodzi się 4 kg Wszystko było ok, ocenił, że to albo jakieś zapalenie pęcherza albo cewki moczowej. Zlecił badanie krwi i moczu, po pół godzinie były wyniki, wszystkie dobre. Powiedział, że zmian żadnych nie ma, więc pewnie cewka moczowa. Zapisał leki, powiedział, że jakby się pogorszyło albo jakbym miała gorączkę to mam wrócić Dzisiaj już jest lepiej, biorę to co mi tam dał

W ogóle teraz mam dylemat, bo rozważałam poród albo u siebie w mieście (gdzie nie dają znieczulenia tylko ew. gaz), albo wycieczkę do Trójmiasta (60 km)... Chodzę do ginki, która nie przyjmuje w żadnym szpitalu, a jak gadałam z tą koleżanką, która chodziła do tego lekarza, który mnie przyjął na IP to jednak może być pomocne mieć swojego lekarza w szpitalu... Wiem, że za mnie nie urodzi, ale przynajmniej nie zajmuje się tobą 10 różnych doktorów, z czego każdy jakąś inną decyzję podejmuje i w sumie się nie zastanawia czy to dobrze czy nie... Z tą koleżanką była taka historia, że leżała pod koniec ciąży na Patologii i chcieli jej balonik zakładać, ale ten jej lekarz zainterweniował, że nie i koniec.

Co myślicie o zmianie lekarza? Ja się tylko zastanawiam, czy nie będzie krzywo patrzył, że przychodzę w połowie ciąży no i... czy pociągnie mi dalej zwolnienie
Jeju, biedna...... Dobrze, że skończyło się na lekach, mam nadzieję, że szybko zadziałały i dziś już Ci tak nie dokucza latanie do ubikacji?
Co do gina, to zmienić możesz w każdej chwili, ale bardziej motywowałabym się tym u którego lepiej się czujesz a nie który przyjmuje w szpitalu. Dlatego, że jak trafisz ze skurczami od razu do porodu to po prostu będziesz musiała trafić na jego dyżur, żeby jego obecność w szpitalu jakoś Ci się przydała. Myślę, że ewentualnie jak by były jakieś komplikacje ciążowe i liczyłabyś na wcześniejsze położenie na oddziale to miałoby większy sens zmienianie lekarza z tego względu No, ale chwała Bogu wszystko u Ciebie okej.
Mówię tak, bo przez całą pierwszą ciążę chodziłam prywatnie do gina, który przyjmował w szpitalu, w którym chciałam rodzić i chyba liczyłam na jakieś fajniejsze traktowanie. A jak pojechałam rodzić to po prostu miałam farta, że od 8 był na oddziale a i tak dużo mi to nie dało, wydaje mi się, że urodziłam w normalnych warunkach bez żadnych specjalnych pomocy itp. Kiedyś było tak, że można było ściągnąć swojego lekarza do porodu, jeżeli pracował w danym szpitalu, ale to już dawno temu

Cytat:
Napisane przez (kicia) Pokaż wiadomość
a ja3
Szalejemy

Cytat:
Napisane przez maciejka1987 Pokaż wiadomość
hej dziewczyny, święta zleciały i coraz bliżej poniedziałek i znów zaczynam się stresować nie wiem już sama co mam robić, czy iść jutro gdzie indziej na usg, czy już czekać.

Rodzice wiedzą już o całej sytuacji, przez święta nic nie komentowali, mówili tylko, że będzie wszystko dobrze. Także nawet nie miałam z kim porozmawiać. Niby lekarka mówiła, że jest ok i jak urośnie dzidzia i będzie serduszko to założymy kartę ciąży ( pierwszy raz o tym wspominała od początku moich wizyt). Jestem pełna obaw...z drugiej strony nic mnie nie boli ( w sensie nie mam jakichs skurczy) ani nie plamię. Musi być dobrze, przepraszam, że Wam truję, ale nie mam z kim o tym pogadać
Nawet Ci nie będę pisała "nie martw się", bo nie da się nie martwić w takiej sytuacji. Normalne, że drżysz na myśl co tam się dzieje w Twoim brzuszku. Zaczekaj już do wizyty, a jeżeli dziś to jeszcze by było za wcześnie i znów byś nie zobaczyła serduszka to dopiero byś się zamartwiała Ginka wiedziała kiedy Cię przysłać na kontrol, jestem pewna. Staraj się zająć wszystkim innym, chociaż na trochę odciągać myśli od tego co smutne, minie szybko i niedługo usłyszysz dobre wieści
__________________

agaaga89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 09:11   #2025
wik_and_ola
Zadomowienie
 
Avatar wik_and_ola
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 1 898
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Hej mamuśki
I jak u Was po świętach? U nas bardzo dobrze Święta spędziłam miło, rodzinnie i mega wesoło Zjechała siostra z chłopakiem, brat z dziewczyną, zebraliśmy się wszystcy razem ze szwagierką jeszcze i cały pierwszy dzień świąt balowaliśmy Ja oczywiście miałam już dość siedzenia, więc co chwilę spacerki sobie urządzałam. Nie przejadłam się za bardzo, bo ze względu na wzdęcia bardzo na to uważałam. Dzidziuś niestety nie chciał dać znać czy jedzonko mu smakowało. Wiem, że to trochę za wcześnie, ale nie mogę się doczekać aż zacznie dawać znać o sobie

Cytat:
Napisane przez Elfka86 Pokaż wiadomość
A my dziś powiemy wszystkim trochę się stresuję na dodatek mam dziś urodziny i imieniny szaleństwo
Jaka reakcja na taką nowinę???
No i spóźnione życzenia urodzinowo-imieninowe Przede wszystkim spokojnej ciąży i szczęśliwego rozwiązania

Cytat:
Napisane przez fantastka Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny, jak tam święta? U mnie waga na plus +1,5 kg

A mój chłopak ma już 400 g Wczoraj byłam na IP, to się dowiedziałam
A ja nie wiem ile u mnie na liczniku, bo nie mam wagi w domu, ale wydaje mi się, że przez święta niewiele się zmieniło. Ja w tej ciąży nie objadam się za bardzo, jam normalnie, tyle co zwykle, bo nie chcę mieć za dużo do zrzucenia po urodzeniu. Po poprzedniej ciąży miałam 6 kg na plusie , z czego udało mi się zrzucić tylko dwa, a te cztery wciąż siedziały w boczkach niestety. A teraz to nawet usłyszałam komplementy, że ogólnie wyszczuplałam, tylko brzuszek sterczy, więc jest ok Dzidziol pobiera ze mnie te moje naddatki

Cytat:
Napisane przez zubi89 Pokaż wiadomość
I jak tam reakcja rodziny ? jak się u nas okazało brat mojej mamy i jego żona nic nie wiedzieli o mojej ciąży więc wyobraźcie sobie ich minę jak zobaczyli mój brzuch



Ciekawe jak u mnie aż się boje zważyć

U mnie święta w tym roku jakieś do dupy....przed wyjście na pierwszą wigilię okazało się, że ojca puścili w połowie dniówki i będzie na wigilii tu jeszcze nie było źle gorzej było na drugiej u nas zachowywał się w stosunku do nas nie powiem jak....babcia też nam nie zły numer wywinęła...zrobiła wigilię dla siebie i swojej drugiej synowej...a do nas przyszła na chwilę więc na drugi rok z mamą nic nie robimy skoro nas się olewa jeszcze jak po nią pojechał ojciec z bratem to siedzieli u niej a my z mamą za ten czas wszystko szykowałyśmy...nie było ich 40 min i wszystko znowu było zimne...a ojciec jeszcze z gębą, że pogrzane w mikrofali...eh szkoda słów...

Wow mały już duży a dlaczego byłaś na IP ? coś się stało?


U mnie dziś 17t i patrząc na kalendarz za tydzień w piątek zaczynamy 5 miesiąc szczerze mówiąc jak to zobaczyła to nie mogłam uwierzyć, że tak to już zleciało...jak do tej pory podoba mi się bycie w ciąży
No to mieli niezłego newsa na święta
No i przykro mi, że święta miałaś nieco sknocone Niefajnie się najbliżsi zachowali, jeszcze w takich dniach.

Cytat:
Napisane przez fantastka Pokaż wiadomość
Nie, nic się nie stało, tylko bolało mnie podbrzusze, jakby pęcherz ale nie byłam pewna. Do łazienki latałam dosłownie co 2 minuty. Miałam już tak wcześniej, chyba ok. 1,5 tygodnia temu, ale przeszło, a wczoraj już mocno mi dokuczało, więc mąż mnie wręcz zmusił do wycieczki... Babki w rejestracji mega nieprzyjemne, nie wiem, czy tylko u mnie tak jest, ale naprawdę jakbym była bez męża to bym odwróciła się na pięcie i poszła stamtąd w cholerę. Przyjął mnie jakiś lekarz od chorób wewnętrznych, mówię mu co i jak, no to skierował mnie do ginekologa. Ginekolog MEGA MEGA MEGA sympatyczny, koleżanka mi ostatnio o nim opowiadała, że prowadził jej ciążę i doglądał w szpitalu. W sumie jestem w szoku, że na takiego lekarza natrafiłam, a wiadomo jacy potrafią być ci, co im się głowę zawraca w święta... Zbadał mnie, zbadał dzidzię, dopytywał który to tydzień (mówiłam, że 20) to powiedział, że wygląda na 22 i rośnie jak na drożdżach - jak tak dalej pójdzie to urodzi się 4 kg Wszystko było ok, ocenił, że to albo jakieś zapalenie pęcherza albo cewki moczowej. Zlecił badanie krwi i moczu, po pół godzinie były wyniki, wszystkie dobre. Powiedział, że zmian żadnych nie ma, więc pewnie cewka moczowa. Zapisał leki, powiedział, że jakby się pogorszyło albo jakbym miała gorączkę to mam wrócić Dzisiaj już jest lepiej, biorę to co mi tam dał

W ogóle teraz mam dylemat, bo rozważałam poród albo u siebie w mieście (gdzie nie dają znieczulenia tylko ew. gaz), albo wycieczkę do Trójmiasta (60 km)... Chodzę do ginki, która nie przyjmuje w żadnym szpitalu, a jak gadałam z tą koleżanką, która chodziła do tego lekarza, który mnie przyjął na IP to jednak może być pomocne mieć swojego lekarza w szpitalu... Wiem, że za mnie nie urodzi, ale przynajmniej nie zajmuje się tobą 10 różnych doktorów, z czego każdy jakąś inną decyzję podejmuje i w sumie się nie zastanawia czy to dobrze czy nie... Z tą koleżanką była taka historia, że leżała pod koniec ciąży na Patologii i chcieli jej balonik zakładać, ale ten jej lekarz zainterweniował, że nie i koniec.

Co myślicie o zmianie lekarza? Ja się tylko zastanawiam, czy nie będzie krzywo patrzył, że przychodzę w połowie ciąży no i... czy pociągnie mi dalej zwolnienie
No to dobrze, że wszystko było w porządku, lepiej dmuchać na zimne
A z tym lekarzem to nie wiem. Ja wybieram pod kątem dobrego fachowca, który ma dobre opinie i dobry sprzęt. I w pierwszej i w drugiej ciąży mam lekarza, który jest najlepszy w mieście, i chodzę do niego, mimo, że nie przyjmuje w szpitalu. Z córką to w ogóle jechałam rodzić do innego miasta, 30 km ode mnie, więc i tak nie dałabym rady rodzić u swojego prowadzącego ciąże. Teraz też mam zamiar tam rodzić. Tam są najlepsi specjaliści i mimo, że nie byłam ich pacjentką to super traktowali i warunki też super.

Cytat:
Napisane przez maciejka1987 Pokaż wiadomość
hej dziewczyny, święta zleciały i coraz bliżej poniedziałek i znów zaczynam się stresować nie wiem już sama co mam robić, czy iść jutro gdzie indziej na usg, czy już czekać.

Rodzice wiedzą już o całej sytuacji, przez święta nic nie komentowali, mówili tylko, że będzie wszystko dobrze. Także nawet nie miałam z kim porozmawiać. Niby lekarka mówiła, że jest ok i jak urośnie dzidzia i będzie serduszko to założymy kartę ciąży ( pierwszy raz o tym wspominała od początku moich wizyt). Jestem pełna obaw...z drugiej strony nic mnie nie boli ( w sensie nie mam jakichs skurczy) ani nie plamię. Musi być dobrze, przepraszam, że Wam truję, ale nie mam z kim o tym pogadać
Bidulko Jeżeli masz mkożliwość to ja poszłabym jeszcze gdzieś indziej na usg, tylko tam gdzie mają naprawdę dobry sprzęt.
__________________
Wiktoria - 15.12.2008 r.
Anna - 21.06.2014 r.
wik_and_ola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 09:34   #2026
katekatee
Zadomowienie
 
Avatar katekatee
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 466
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Hej Zastanawiałam się czy się tu już do Was dopisać czy poczekać do poniedziałku i chyba z zapisaniem poczekam do poniedziałkowej wizyty (mam na 18tą proszę o kciuki) ale teraz przyszłam po poradę a mianowicie od środy mnie gardło pobolewa i mam trochę katar, niby to nic takiego no ale ja oczywiście jestem przerażona i nie wiem czy to nie będzie miało wpływu na fasolkę, czy któraś też miała jakąś przygodę przeziębieniową w 4-5 tyg ciąży? I jeszcze zastanawiam się czy można pić herbatę z miodem czy nie bo już sama nie wiem

Maciejka to obie będziemy miały stresującą końcówkę roku

Zubi bardzo niefajnie w te święta się rodzina zachowała, no ale niestety rodziny się nei wybiera

Zubi, Fan kiedy to zleciało:confus ed:
__________________
Nasz mały Wiki

http://suwaczki.slub-wesele.pl/200910201762.html




katekatee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 10:52   #2027
fantastka
Zakorzenienie
 
Avatar fantastka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 3 766
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez agaaga89 Pokaż wiadomość
Jeju, biedna...... Dobrze, że skończyło się na lekach, mam nadzieję, że szybko zadziałały i dziś już Ci tak nie dokucza latanie do ubikacji?
Co do gina, to zmienić możesz w każdej chwili, ale bardziej motywowałabym się tym u którego lepiej się czujesz a nie który przyjmuje w szpitalu. Dlatego, że jak trafisz ze skurczami od razu do porodu to po prostu będziesz musiała trafić na jego dyżur, żeby jego obecność w szpitalu jakoś Ci się przydała. Myślę, że ewentualnie jak by były jakieś komplikacje ciążowe i liczyłabyś na wcześniejsze położenie na oddziale to miałoby większy sens zmienianie lekarza z tego względu No, ale chwała Bogu wszystko u Ciebie okej.
Właśnie po przemyśleniu sprawy doszłam do takiego samego wniosku Ja bardzo lubię tę moją ginkę, nigdy się na niej nie zawiodłam, nawet jak zdarzyło mi się zadzwonić w niedzielę rano, raz nie mogłam jechać do niej po L4, a skończyło mi się (byłam na Teneryfie ) to pojechał mąż i normalnie mu wypisała... Za wizytę płacę śmieszne pieniądze, bo tylko 50 zł z USG za każdym razem, gdzie u mnie prywatnie najmniej biorą stówkę... Więc chyba jednak nie będę zmieniać

Cytat:
Napisane przez wik_and_ola Pokaż wiadomość
A ja nie wiem ile u mnie na liczniku, bo nie mam wagi w domu, ale wydaje mi się, że przez święta niewiele się zmieniło. Ja w tej ciąży nie objadam się za bardzo, jam normalnie, tyle co zwykle, bo nie chcę mieć za dużo do zrzucenia po urodzeniu. Po poprzedniej ciąży miałam 6 kg na plusie , z czego udało mi się zrzucić tylko dwa, a te cztery wciąż siedziały w boczkach niestety. A teraz to nawet usłyszałam komplementy, że ogólnie wyszczuplałam, tylko brzuszek sterczy, więc jest ok Dzidziol pobiera ze mnie te moje naddatki
Ja też w sumie nie jem więcej niż przed ciążą, nieraz to mi się wydaje, że w sumie nawet mniej, ale ostatnio mi tak brzuch wywaliło do przodu, że jednak musiało się skończyć na dodatkowych kilogramach Mówię wam, od 18 tygodniach mój Mały chyba rośnie jak na drożdżach, bo sama się temu brzuchowi nie mogę nadziwić No i stuka do mnie Wczoraj nieźle szalał, dał mi znać chyba z 5 razy, a tak to jak raz dziennie zapuka to jest dobrze

Cytat:
Napisane przez katekatee Pokaż wiadomość
Hej Zastanawiałam się czy się tu już do Was dopisać czy poczekać do poniedziałku i chyba z zapisaniem poczekam do poniedziałkowej wizyty (mam na 18tą proszę o kciuki) ale teraz przyszłam po poradę a mianowicie od środy mnie gardło pobolewa i mam trochę katar, niby to nic takiego no ale ja oczywiście jestem przerażona i nie wiem czy to nie będzie miało wpływu na fasolkę, czy któraś też miała jakąś przygodę przeziębieniową w 4-5 tyg ciąży? I jeszcze zastanawiam się czy można pić herbatę z miodem czy nie bo już sama nie wiem

Maciejka to obie będziemy miały stresującą końcówkę roku

Zubi bardzo niefajnie w te święta się rodzina zachowała, no ale niestety rodziny się nei wybiera

Zubi, Fan kiedy to zleciało:confus ed:
Kochana ja byłam przeziębiona jak robiłam test i już po pozytywnym zupełnie mnie rozłożyło Najlepsze co ci mogę doradzić to wyleżeć w ciepłym. Ja piłam mnóstwo nawet nie herbaty z miodem, ale takiej ciepłej wody podgrzanej w czajniku ale nie zagotowanej, do tego pół cytryny i dużo miodu Syrop z cebuli sobie robiłam też Czosnku nie próbowałam, ale też na pewno nie zaszkodzi. Do gardła psikałam sobie po trochu Tantum Verde. Ostatnio jak byłam przeziębiona to w aptece kupiłam takie tabletki do ssania na gardło, ale to była sama malina z czymś tam, więc równie dobre pewnie byłyby cukierki...

Także do łóżka odpoczywać, wygrzać się i herbatkę pić
__________________

25.05.2013

Michał
Szymon

Chudnę! Cel 77,5 --- 72 --- 66 --- > 64 kg

fantastka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 11:07   #2028
(kicia)
Zakorzenienie
 
Avatar (kicia)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 19 134
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez katekatee Pokaż wiadomość
Hej Zastanawiałam się czy się tu już do Was dopisać czy poczekać do poniedziałku i chyba z zapisaniem poczekam do poniedziałkowej wizyty (mam na 18tą proszę o kciuki) ale teraz przyszłam po poradę a mianowicie od środy mnie gardło pobolewa i mam trochę katar, niby to nic takiego no ale ja oczywiście jestem przerażona i nie wiem czy to nie będzie miało wpływu na fasolkę, czy któraś też miała jakąś przygodę przeziębieniową w 4-5 tyg ciąży? I jeszcze zastanawiam się czy można pić herbatę z miodem czy nie bo już sama nie wiem

Maciejka to obie będziemy miały stresującą końcówkę roku

Zubi bardzo niefajnie w te święta się rodzina zachowała, no ale niestety rodziny się nei wybiera

Zubi, Fan kiedy to zleciało:confus ed:


ja byłam przeziębiona przez 2 tyg. Niestety za mną się to trochę ciągnęło piłam dużo gorącej malinowej herbaty brałam tantum werde na katar miałam prenalen ale on akurat nie działa. No i starałam się dużo odpoczywać
__________________
14.07.2012
II kreseczki 23.11.2013
Bartuś 11.08.2014 godz.15:10 3810 g 55 cm

(kicia) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 11:44   #2029
skubana
Zakorzenienie
 
Avatar skubana
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 640
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez fantastka Pokaż wiadomość
Nie, nic się nie stało, tylko bolało mnie podbrzusze, jakby pęcherz ale nie byłam pewna. Do łazienki latałam dosłownie co 2 minuty. Miałam już tak wcześniej, chyba ok. 1,5 tygodnia temu, ale przeszło, a wczoraj już mocno mi dokuczało, więc mąż mnie wręcz zmusił do wycieczki... Babki w rejestracji mega nieprzyjemne, nie wiem, czy tylko u mnie tak jest, ale naprawdę jakbym była bez męża to bym odwróciła się na pięcie i poszła stamtąd w cholerę. Przyjął mnie jakiś lekarz od chorób wewnętrznych, mówię mu co i jak, no to skierował mnie do ginekologa. Ginekolog MEGA MEGA MEGA sympatyczny, koleżanka mi ostatnio o nim opowiadała, że prowadził jej ciążę i doglądał w szpitalu. W sumie jestem w szoku, że na takiego lekarza natrafiłam, a wiadomo jacy potrafią być ci, co im się głowę zawraca w święta... Zbadał mnie, zbadał dzidzię, dopytywał który to tydzień (mówiłam, że 20) to powiedział, że wygląda na 22 i rośnie jak na drożdżach - jak tak dalej pójdzie to urodzi się 4 kg Wszystko było ok, ocenił, że to albo jakieś zapalenie pęcherza albo cewki moczowej. Zlecił badanie krwi i moczu, po pół godzinie były wyniki, wszystkie dobre. Powiedział, że zmian żadnych nie ma, więc pewnie cewka moczowa. Zapisał leki, powiedział, że jakby się pogorszyło albo jakbym miała gorączkę to mam wrócić Dzisiaj już jest lepiej, biorę to co mi tam dał

W ogóle teraz mam dylemat, bo rozważałam poród albo u siebie w mieście (gdzie nie dają znieczulenia tylko ew. gaz), albo wycieczkę do Trójmiasta (60 km)... Chodzę do ginki, która nie przyjmuje w żadnym szpitalu, a jak gadałam z tą koleżanką, która chodziła do tego lekarza, który mnie przyjął na IP to jednak może być pomocne mieć swojego lekarza w szpitalu... Wiem, że za mnie nie urodzi, ale przynajmniej nie zajmuje się tobą 10 różnych doktorów, z czego każdy jakąś inną decyzję podejmuje i w sumie się nie zastanawia czy to dobrze czy nie... Z tą koleżanką była taka historia, że leżała pod koniec ciąży na Patologii i chcieli jej balonik zakładać, ale ten jej lekarz zainterweniował, że nie i koniec.

Co myślicie o zmianie lekarza? Ja się tylko zastanawiam, czy nie będzie krzywo patrzył, że przychodzę w połowie ciąży no i... czy pociągnie mi dalej zwolnienie
to dobrze ze wszystko dobrze masz prawo sprawdzic czy wszystko ok nawet w swieta, po to są

Cytat:
Napisane przez katekatee Pokaż wiadomość
Hej Zastanawiałam się czy się tu już do Was dopisać czy poczekać do poniedziałku i chyba z zapisaniem poczekam do poniedziałkowej wizyty (mam na 18tą proszę o kciuki) ale teraz przyszłam po poradę a mianowicie od środy mnie gardło pobolewa i mam trochę katar, niby to nic takiego no ale ja oczywiście jestem przerażona i nie wiem czy to nie będzie miało wpływu na fasolkę, czy któraś też miała jakąś przygodę przeziębieniową w 4-5 tyg ciąży? I jeszcze zastanawiam się czy można pić herbatę z miodem czy nie bo już sama nie wiem

Maciejka to obie będziemy miały stresującą końcówkę roku

Zubi bardzo niefajnie w te święta się rodzina zachowała, no ale niestety rodziny się nei wybiera

Zubi, Fan kiedy to zleciało:confus ed:
ja co prawda chora nie byłam, ale miód można ale przede wszystkim odpoczywaj i wygrzej sie
trzymam kciuki za wizytę
skubana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 11:47   #2030
zubi89
Zakorzenienie
 
Avatar zubi89
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 6 373
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez maciejka1987 Pokaż wiadomość
hej dziewczyny, święta zleciały i coraz bliżej poniedziałek i znów zaczynam się stresować nie wiem już sama co mam robić, czy iść jutro gdzie indziej na usg, czy już czekać.

Rodzice wiedzą już o całej sytuacji, przez święta nic nie komentowali, mówili tylko, że będzie wszystko dobrze. Także nawet nie miałam z kim porozmawiać. Niby lekarka mówiła, że jest ok i jak urośnie dzidzia i będzie serduszko to założymy kartę ciąży ( pierwszy raz o tym wspominała od początku moich wizyt). Jestem pełna obaw...z drugiej strony nic mnie nie boli ( w sensie nie mam jakichs skurczy) ani nie plamię. Musi być dobrze, przepraszam, że Wam truję, ale nie mam z kim o tym pogadać
lepiej poczekaj do wyznaczonej wizyty niby to kilka dni a może dużo znaczyć.

Cytat:
Napisane przez jagodzia133 Pokaż wiadomość
Hej wybaczcie mi że nie złożyłam wam życzeń świątecznych myślałam że jeszcze wpadnę na kompa ale niestety mi się nie udało.

kochana super wiadomość

ja bym zmieniła skoro jest naprawdę dobry to nie widzę w tym problemu

Kochana nie trujesz będzie dobrze musi być. Lekarz dał ci nadzieję i to jest najważniejsze
Dla mnie liczą się intencję

Cytat:
Napisane przez katekatee Pokaż wiadomość
Hej Zastanawiałam się czy się tu już do Was dopisać czy poczekać do poniedziałku i chyba z zapisaniem poczekam do poniedziałkowej wizyty (mam na 18tą proszę o kciuki) ale teraz przyszłam po poradę a mianowicie od środy mnie gardło pobolewa i mam trochę katar, niby to nic takiego no ale ja oczywiście jestem przerażona i nie wiem czy to nie będzie miało wpływu na fasolkę, czy któraś też miała jakąś przygodę przeziębieniową w 4-5 tyg ciąży? I jeszcze zastanawiam się czy można pić herbatę z miodem czy nie bo już sama nie wiem

Maciejka to obie będziemy miały stresującą końcówkę roku

Zubi bardzo niefajnie w te święta się rodzina zachowała, no ale niestety rodziny się nei wybiera

Zubi, Fan kiedy to zleciało:confus ed:
Ludzie jakim cudem przegapiłam, że jesteś w ciąży ?? gratulację

Co do przeziębienia to nie pomogę bo ani razu mnie nie byłam przeziębiona raz myślałam ale jednak nie

No niestety taka właśnie jest rodzina mojego ojca

Oj strasznie ten czas leci z jednej strony chciałabym mieć już dzieciątko po drugiej stronie brzucha a z drugiej podoba mi się bycie w ciąży

Muszę dzisiaj wreszcie odebrać wyniki już się nie mogę doczekać poniedziałkowej wizyty
__________________
~15.09.2012r




Niespodzianka 21.10.2021r.
zubi89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 11:48   #2031
katekatee
Zadomowienie
 
Avatar katekatee
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 466
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Dzięki dziewczyny bo zaczynam panikować Nie dość że obawa z wiecie jakiego powodu to jeszcze to przeziębienie, no ale na szczęście aż tak bardzo mnie nie rozłożyło no i mogę sobie pozwolić na siedzenie w domu więc powinno mi szybko przejść, oby to nie miało złego wpływu na fasolkę:pro si:
__________________
Nasz mały Wiki

http://suwaczki.slub-wesele.pl/200910201762.html




katekatee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 11:57   #2032
skubana
Zakorzenienie
 
Avatar skubana
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 640
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

jesli chodzi o moja wizyte 23.12 to wszystko jest ok. Synek waży już ponad 700g, tętno 146 u/min Wszystkie parametry w normie. Co do tych skurczy w nogach to jest wynikiem słabego krazenia które w ciazy jest jeszcze gorsze. Nie wszystkie ciezarne to mają. Mam brac 3x1 tabl asparginu, sok pomidorowy i gimanstyka stóp przed snem.

Jeśli wszystko bedzie ok to do szpitala ide dopiero na poród


maciejka
ja bym tez zaczekala do wizyty

Edytowane przez skubana
Czas edycji: 2013-12-27 o 11:59
skubana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 12:02   #2033
zubi89
Zakorzenienie
 
Avatar zubi89
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 6 373
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez skubana Pokaż wiadomość
jesli chodzi o moja wizyte 23.12 to wszystko jest ok. Synek waży już ponad 700g, tętno 146 u/min Wszystkie parametry w normie. Co do tych skurczy w nogach to jest wynikiem słabego krazenia które w ciazy jest jeszcze gorsze. Nie wszystkie ciezarne to mają. Mam brac 3x1 tabl asparginu, sok pomidorowy i gimanstyka stóp przed snem.

Jeśli wszystko bedzie ok to do szpitala ide dopiero na poród


maciejka
ja bym tez zaczekala do wizyty
Super to kiedy kolejna wizyta ? uu już prawie 1kg a jakie tętno miał na początku ciąży?
__________________
~15.09.2012r




Niespodzianka 21.10.2021r.
zubi89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 12:15   #2034
katekatee
Zadomowienie
 
Avatar katekatee
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 466
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez zubi89 Pokaż wiadomość


Ludzie jakim cudem przegapiłam, że jesteś w ciąży ?? gratulację
Ja po prostu jeszcze tego tak oficjalnie nie mówię tylko czekam na poniedziałkową wizytę więc pewnie przeoczyłaś
__________________
Nasz mały Wiki

http://suwaczki.slub-wesele.pl/200910201762.html




katekatee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 12:37   #2035
fantastka
Zakorzenienie
 
Avatar fantastka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 3 766
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez katekatee Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny bo zaczynam panikować Nie dość że obawa z wiecie jakiego powodu to jeszcze to przeziębienie, no ale na szczęście aż tak bardzo mnie nie rozłożyło no i mogę sobie pozwolić na siedzenie w domu więc powinno mi szybko przejść, oby to nie miało złego wpływu na fasolkę:pro si:
Na pewno wszystko będzie dobrze, nie martw się

I też gratuluję
__________________

25.05.2013

Michał
Szymon

Chudnę! Cel 77,5 --- 72 --- 66 --- > 64 kg

fantastka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 12:52   #2036
Elfka86
Zakorzenienie
 
Avatar Elfka86
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 164
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Hej

Cytat:
Napisane przez agaaga89 Pokaż wiadomość
Elfka to najpiękniejsze życzenia urodzinowo-imienionowe!! Stawiasz po powrocie szampana, oczywiście picollo Ale Cię rodzice urządzili
Poza tym czuję, że dacie dziś najpiękniejszy choinkowy prezent
Dzięki

Cytat:
Napisane przez zubi89 Pokaż wiadomość
I jak tam reakcja rodziny ? jak się u nas okazało brat mojej mamy i jego żona nic nie wiedzieli o mojej ciąży więc wyobraźcie sobie ich minę jak zobaczyli mój brzuch
Reakcja wyjątkowo entuzjastyczna aż dziw bierze
Cytat:
Napisane przez wik_and_ola Pokaż wiadomość
Jaka reakcja na taką nowinę???
No i spóźnione życzenia urodzinowo-imieninowe Przede wszystkim spokojnej ciąży i szczęśliwego rozwiązania
Dzięki a w sumie powiedzieli wszyscy, że takiego prezentu to się nie spodziewali
__________________
M
M
Elfka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 13:14   #2037
wik_and_ola
Zadomowienie
 
Avatar wik_and_ola
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 1 898
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez katekatee Pokaż wiadomość
Hej Zastanawiałam się czy się tu już do Was dopisać czy poczekać do poniedziałku i chyba z zapisaniem poczekam do poniedziałkowej wizyty (mam na 18tą proszę o kciuki) ale teraz przyszłam po poradę a mianowicie od środy mnie gardło pobolewa i mam trochę katar, niby to nic takiego no ale ja oczywiście jestem przerażona i nie wiem czy to nie będzie miało wpływu na fasolkę, czy któraś też miała jakąś przygodę przeziębieniową w 4-5 tyg ciąży? I jeszcze zastanawiam się czy można pić herbatę z miodem czy nie bo już sama nie wiem

Maciejka to obie będziemy miały stresującą końcówkę roku

Zubi bardzo niefajnie w te święta się rodzina zachowała, no ale niestety rodziny się nei wybiera

Zubi, Fan kiedy to zleciało:confus ed:
Przede wszystkim musisz dużo wypoczywać w ciepełku, miód nie zaszkodzi, czosnek też nie. Ja wprawdzie nie chorowałam, ale w najlepsze są naturalne metody

Cytat:
Napisane przez zubi89 Pokaż wiadomość
Oj strasznie ten czas leci z jednej strony chciałabym mieć już dzieciątko po drugiej stronie brzucha a z drugiej podoba mi się bycie w ciąży
Oj, mi też bardzo podoba się bycie w ciąży W pierwszej uwielbiałam ten stan i teraz też Fakt, że nie mam specjalnie żadnych dolegliwości czuy uciążliwości. Jedynie brakuje mi jeszcze namacalnego potwierdzenia od mojego maluszka, że tam jest

Cytat:
Napisane przez skubana Pokaż wiadomość
jesli chodzi o moja wizyte 23.12 to wszystko jest ok. Synek waży już ponad 700g, tętno 146 u/min Wszystkie parametry w normie. Co do tych skurczy w nogach to jest wynikiem słabego krazenia które w ciazy jest jeszcze gorsze. Nie wszystkie ciezarne to mają. Mam brac 3x1 tabl asparginu, sok pomidorowy i gimanstyka stóp przed snem.

Jeśli wszystko bedzie ok to do szpitala ide dopiero na poród


maciejka ja bym tez zaczekala do wizyty
za wizytę. A synek jaki już duży Super!

Cytat:
Napisane przez Elfka86 Pokaż wiadomość
Hej


Dzięki


Reakcja wyjątkowo entuzjastyczna aż dziw bierze

Dzięki a w sumie powiedzieli wszyscy, że takiego prezentu to się nie spodziewali
Fajnie, że tak pięknie zareagowali na wiadomość Zawsze to fajniej cieszyć się i przeżywać wszystko z najbliższymi
__________________
Wiktoria - 15.12.2008 r.
Anna - 21.06.2014 r.
wik_and_ola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 17:36   #2038
skubana
Zakorzenienie
 
Avatar skubana
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 640
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez zubi89 Pokaż wiadomość
Super to kiedy kolejna wizyta ? uu już prawie 1kg a jakie tętno miał na początku ciąży?
174u/min w 8 tygodniu
wizyta 8.01 godzina 14.00 moja gin idzie na urlop dlatego tak wczesnie

Cytat:
Napisane przez Elfka86 Pokaż wiadomość
Reakcja wyjątkowo entuzjastyczna aż dziw bierze

Dzięki a w sumie powiedzieli wszyscy, że takiego prezentu to się nie spodziewali
to prezent sie udał

Cytat:
Napisane przez wik_and_ola Pokaż wiadomość
za wizytę. A synek jaki już duży Super!


Fajnie, że tak pięknie zareagowali na wiadomość Zawsze to fajniej cieszyć się i przeżywać wszystko z najbliższymi
dzięki
skubana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:09   #2039
jagodzia133
Zakorzenienie
 
Avatar jagodzia133
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 059
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Ja niestety się przeziębiłam i nie wiem jakim cudem. Także zrobię inhalacje na katarek i muszę wymoczyć nogi w gorącej wodzie z solą i musztardą.
A mojego dziecia czuję już mega wyraźnie. Najbardziej dał mi popalić w wigilię chyba w ogóle cały dzień nie spał tylko kop kop kop.Najbardziej kopie jak się kładę spać. No i już czuć nawet jak się rękę na brzuchu połozy także mąż i szwagierka już czuli wariacje.v Nie moge się doczekać wizyty 11.01 ja chcę już
Cytat:
Napisane przez katekatee Pokaż wiadomość
Hej Zastanawiałam się czy się tu już do Was dopisać czy poczekać do poniedziałku i chyba z zapisaniem poczekam do poniedziałkowej wizyty (mam na 18tą proszę o kciuki) ale teraz przyszłam po poradę a mianowicie od środy mnie gardło pobolewa i mam trochę katar, niby to nic takiego no ale ja oczywiście jestem przerażona i nie wiem czy to nie będzie miało wpływu na fasolkę, czy któraś też miała jakąś przygodę przeziębieniową w 4-5 tyg ciąży? I jeszcze zastanawiam się czy można pić herbatę z miodem czy nie bo już sama nie wiem
kochana ja była chora w pierwszych tygodniach. Pamiętam jak dzisiaj katar i gardełko. Ale przeszło po kilku dniach.
Miesiąc temu męczył mnie katar. no i teraz znowu katar nie nawidze mieć kataru
Cytat:
Napisane przez skubana Pokaż wiadomość
jesli chodzi o moja wizyte 23.12 to wszystko jest ok. Synek waży już ponad 700g, tętno 146 u/min Wszystkie parametry w normie. Co do tych skurczy w nogach to jest wynikiem słabego krazenia które w ciazy jest jeszcze gorsze. Nie wszystkie ciezarne to mają. Mam brac 3x1 tabl asparginu, sok pomidorowy i gimanstyka stóp przed snem.

Jeśli wszystko bedzie ok to do szpitala ide dopiero na poród
gratulacje maluszek już taki duży
__________________
początek
18.08.2010 - zaręczyny
19.05.2012 - ślub
Lili & Gabryś

jagodzia133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:22   #2040
agaaga89
Zakorzenienie
 
Avatar agaaga89
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 6 756
Dot.: Były mierzenia, wiesiołki, teraz każda zazdrości fasolki-mamusie po staraniach

Cytat:
Napisane przez katekatee Pokaż wiadomość
Hej Zastanawiałam się czy się tu już do Was dopisać czy poczekać do poniedziałku i chyba z zapisaniem poczekam do poniedziałkowej wizyty (mam na 18tą proszę o kciuki) ale teraz przyszłam po poradę a mianowicie od środy mnie gardło pobolewa i mam trochę katar, niby to nic takiego no ale ja oczywiście jestem przerażona i nie wiem czy to nie będzie miało wpływu na fasolkę, czy któraś też miała jakąś przygodę przeziębieniową w 4-5 tyg ciąży? I jeszcze zastanawiam się czy można pić herbatę z miodem czy nie bo już sama nie wiem
Po pierwsze - gratuluję! Oby maleństwo rosło zdrowo, bo to jest teraz najważniejsze!!!
No a po drugie, to ja też (jak zresztą chyba większość z nas, masakra) byłam przeziębiona w 5 tyg. Na gardło tantum verde, panadol przeciwzapalnie, co do kataru to wzięłam go na "przeczekanie", bałam się lekarstw

Cytat:
Napisane przez fantastka Pokaż wiadomość
Właśnie po przemyśleniu sprawy doszłam do takiego samego wniosku Ja bardzo lubię tę moją ginkę, nigdy się na niej nie zawiodłam, nawet jak zdarzyło mi się zadzwonić w niedzielę rano, raz nie mogłam jechać do niej po L4, a skończyło mi się (byłam na Teneryfie ) to pojechał mąż i normalnie mu wypisała... Za wizytę płacę śmieszne pieniądze, bo tylko 50 zł z USG za każdym razem, gdzie u mnie prywatnie najmniej biorą stówkę... Więc chyba jednak nie będę zmieniać
Kurczę, no to płacisz grosze, farciara ! Tym bardziej jeżeli jest sprawdzona i ani razu się nie zawiodłaś, to chyba prawdziwa lekarka z powołania W razie W będziesz wiedziała w takim razie do jakiego innego lekarza uderzać, nigdy nie wiadomo kiedy się może przydać

Cytat:
Napisane przez skubana Pokaż wiadomość
jesli chodzi o moja wizyte 23.12 to wszystko jest ok. Synek waży już ponad 700g, tętno 146 u/min Wszystkie parametry w normie. Co do tych skurczy w nogach to jest wynikiem słabego krazenia które w ciazy jest jeszcze gorsze. Nie wszystkie ciezarne to mają. Mam brac 3x1 tabl asparginu, sok pomidorowy i gimanstyka stóp przed snem.

Jeśli wszystko bedzie ok to do szpitala ide dopiero na poród
Super, ale klocek ten Twój synek ! To dbaj o Was, a teraz najbardziej o Twoje samopoczucie, bo to też ważne niech skurcze mijają!
__________________

agaaga89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-03-20 15:57:43


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:11.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.