Koty - część VIII - Strona 69 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Forum dla miłośników zwierząt domowych. Szukasz porady w temacie psów, kotów, żółwi, chomików itp.? Forum wiZOOż to miejsce dla ciebie.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-02-15, 01:18   #2041
petenera
Raczkowanie
 
Avatar petenera
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 373
Dot.: Koty - część VIII

Jak tak czytam o tych przeżyciach po sterylce, to aż mi się flaki wywracają Też się pewnie będę strasznie stresować, choć wczoraj rozmawiałam z "moim" hodowcą i zapewniał, że u kocurków to sprawa wręcz kosmetyczna. Czy kocurki też dostają coś na kształt gatek, żeby nie rozdrapać rany?
Która z Was wybiera się do Krakowskiej w niedzielę? Ja idę, bo: jestem ciekawa jak na żywo wygląda sfinks, będzie mój hodowca (więc okazja do rozmowy na żywo) i wreszcie odbieram cholerny drapak Z tym, że ponoć w zeszłym roku było tyle ludzi, że ciężko było się dopchać do klatek, więc nie wiem, czy uda mi się sfinksa obejrzeć.

Edytowane przez petenera
Czas edycji: 2014-02-15 o 01:20
petenera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 01:29   #2042
daktylek1987
Wtajemniczenie
 
Avatar daktylek1987
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 667
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez petenera Pokaż wiadomość
Jak tak czytam o tych przeżyciach po sterylce, to aż mi się flaki wywracają Też się pewnie będę strasznie stresować, choć wczoraj rozmawiałam z "moim" hodowcą i zapewniał, że u kocurków to sprawa wręcz kosmetyczna. Czy kocurki też dostają coś na kształt gatek, żeby nie rozdrapać rany?
Która z Was wybiera się do Krakowskiej w niedzielę? Ja idę, bo: jestem ciekawa jak na żywo wygląda sfinks, będzie mój hodowca (więc okazja do rozmowy na żywo) i wreszcie odbieram cholerny drapak Z tym, że ponoć w zeszłym roku było tyle ludzi, że ciężko było się dopchać do klatek, więc nie wiem, czy uda mi się sfinksa obejrzeć.
U kocurka jest łatwiej. Wszystko dzieje się poza ciałem i nawet nie zakłada się szwów.
Wiadomo jest narkoza i kot jest trochę oszołomiony, ale rekonwalescencja jest "przyjaźniejsza" niż w przypadku kotek, które w dodatku zostały zapakowane w kubrak.
Ubranka nie ma. Raczej nie potrzeba specjalnie zabezpieczać, jedynie pilnować, żeby kot za bardzo nie rozlizał rany. W ostateczności można założyć kołnierz.
Grubcio musiał nosić, ale tylko kilka dni i tylko na noc.

Ja może się wybiorę, ale jeszcze nie wiem na pewno.
__________________
"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc."

Edytowane przez daktylek1987
Czas edycji: 2014-02-15 o 01:34
daktylek1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 01:43   #2043
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Koty - część VIII

tylko pokój ma i tak do dyspozycji, na posłaniu na podłodze i w transporterze nie chce spac - moze przespie sie dzis na karimacie?
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 01:47   #2044
daktylek1987
Wtajemniczenie
 
Avatar daktylek1987
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 667
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
tylko pokój ma i tak do dyspozycji, na posłaniu na podłodze i w transporterze nie chce spac - moze przespie sie dzis na karimacie?
a myślałam, że tylko ja taka szalona
Też to rozważałam, bo Mała koniecznie chciała spać ze mną, ale ciągle się kręciła, nie mogła znaleźć sobie miejsca i bałam się, że w końcu spadnie z łóżka. Ale zasnęła na mojej poduszce.
Ja przyznam, że pierwszą noc po zabiegu miałam nieprzespaną. Najpierw ją pilnowałam, ok. północy zjadła trochę kurczaka i się rozruszała i tak do 3/4. Potem na szczęście zasnęła, to ja też się zdrzemnęłam, ale tak lekko, że reagowałam na każdy stuk i ruch.
__________________
"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc."
daktylek1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 03:14   #2045
Vivienne
... choć nie Westwood
 
Avatar Vivienne
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Polska B
Wiadomości: 27 798
Dot.: Koty - część VIII

Ja ucielam dwie krotkie drzemki. Teraz panna zalatwila sprawe do kuwety i znow wyje...

Nie mogla za bardzo wejsc. Można ją nosić?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Dopóki nie skorzystałem z Internetu,
nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów

Stanisław Lem

Vivienne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 07:25   #2046
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Vivienne Pokaż wiadomość
Ja ucielam dwie krotkie drzemki. Teraz panna zalatwila sprawe do kuwety i znow wyje...

Nie mogla za bardzo wejsc. Można ją nosić?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
No pewnie, ze mozna. Moja juz na drugi dzien siedziala na drapaku. Tam miala troche spokoju od kocura. Tylko zeskoczyc nie chciala, musialam klasc drapak. A czemu wyje? Pewnie kubrak jest radioaktywny Nic sie nie martw. Nie daj sie namowic na rozebranie, bo bedziesz miec klopot. W kubraku jest bezpieczna. Lubi drapanie? Moja sie nastawiala jakby ja swedzialo pod gipsem
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 08:27   #2047
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Pewnie kubrak jest radioaktywny


Miałam właśnie telekonferencję z informatykami (w weekendy pracuję zdalnie), Mała siedziała na ramieniu i darła ryjek do słuchawki
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 08:33   #2048
Gosia X
Rozeznanie
 
Avatar Gosia X
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Zamość
Wiadomości: 588
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość


Miałam właśnie telekonferencję z informatykami (w weekendy pracuję zdalnie), Mała siedziała na ramieniu i darła ryjek do słuchawki
Mój też tak robi.
Malla jaką masz jakość połączenia (jeśli to Skype) bo ja mimo szerokopasmowego internetu zawsze mam na żółtym (a to jest słaba) i nie wiem co sie dzieje
__________________
“I don't know half of you half as well as I should like; and I like less than half of you half as well as you deserve.” J.R.R. Tolkien
Gosia X jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 08:45   #2049
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Koty - część VIII

Łączę się przez telefon, wdzwaniam na specjalną linię telekonferencyjną i loguję pinami.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 08:59   #2050
ziazik
Rozeznanie
 
Avatar ziazik
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 697
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Miałam właśnie telekonferencję z informatykami (w weekendy pracuję zdalnie), Mała siedziała na ramieniu i darła ryjek do słuchawki
Widocznie też miała coś do powiedzenia w temacie
ziazik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 09:27   #2051
Vivienne
... choć nie Westwood
 
Avatar Vivienne
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Polska B
Wiadomości: 27 798
Dot.: Koty - część VIII

Jaj ją probowalam w nocy przeniesc to piszczala, więc moze ja boli,? Boje sie teraz ja ruszyc..
Kubrak pewnie radio aktywny, bo zrobil mi z kota robocopa. Przeszla 30 cm, uznala, ze dalej nie warto i schowala sie do transportera. Niew chce wyjsc myszki i wedka nie pomagają. Dalam jej wiec czas. Najbardziej mnie martwi, ze nie chce pic...

Ech, pancia w jedna noc osiwiala i się worow pod oczami nabawila.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Dopóki nie skorzystałem z Internetu,
nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów

Stanisław Lem

Vivienne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 09:30   #2052
Vivienne
... choć nie Westwood
 
Avatar Vivienne
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Polska B
Wiadomości: 27 798
Dot.: Koty - część VIII

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1392453021135.jpg (48,8 KB, 30 załadowań)
__________________
Dopóki nie skorzystałem z Internetu,
nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów

Stanisław Lem

Vivienne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 09:36   #2053
stasiek
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 2 197
Dot.: Koty - część VIII

oj, jaka bidulka w kubraczku.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
stasiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 10:38   #2054
marea
Wtajemniczenie
 
Avatar marea
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Gdansk
Wiadomości: 2 419
Dot.: Koty - część VIII

Rybiorek pewnie już ma szczeniaczka w domu?
Szczeniaki to wyższa szkoła jazdy Miałam w swoim życiu 5 psów w domu rodzinnym. Pamiętam, moja znajoma, która prowadziła dom tymczasowy dla kotów, pewnego razu miała "przyjemność" tymczasować szczeniaka. Po wszytskim stwierdziła że woli 15 kociaków niż jednego szczeniaka i coś w tym jest
Ze szczeniakiem jest dużo zachodu, gryzą, dokuczają, wiecznie okupują człowieka (kociak bardziej potrafi się sobą zająć) olaboga ich zniszczenia w szczenięctwie są dużo większe niż te które mogą kociaki poczynić. I siurają wszędzie Wszytskie szczeniaki w moim domu rodzinnym sikały prawie do roku czasu, mniej lub bardziej.... No chyba że trafi się wyjątkowo spokojny i mądry model i tego Rybiorkowi życzę

Edytowane przez marea
Czas edycji: 2014-02-15 o 10:40
marea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 11:14   #2055
monika_sonia
KOTerator
 
Avatar monika_sonia
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 7 330
Dot.: Koty - część VIII

Hau hau w domu ale nawet ja nic więcej nie wiem...

Jak tam ciachnięte kociaki dziś?
__________________

monika_sonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 11:38   #2056
Vivienne
... choć nie Westwood
 
Avatar Vivienne
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Polska B
Wiadomości: 27 798
Dot.: Koty - część VIII

Moja osowiala i bez energii za godzine do weta jedziemy. Jesc nie chce, pic nie chce, tylko lekko coś dziabnela.
__________________
Dopóki nie skorzystałem z Internetu,
nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów

Stanisław Lem

Vivienne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 12:17   #2057
marea
Wtajemniczenie
 
Avatar marea
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Gdansk
Wiadomości: 2 419
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Vivienne Pokaż wiadomość
Moja osowiala i bez energii za godzine do weta jedziemy. Jesc nie chce, pic nie chce, tylko lekko coś dziabnela.
To faktycznie niepokojące. Mogla dostać dużą dawkę środka usypiajacego i stad jeszcze nie doszla do siebie. Mojo mial zabieg ok. południa i ok 18 domagał sie jedzenia... Shila rano o wieczorem tez jadła...

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
marea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 12:30   #2058
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Koty - część VIII

No to tak - jeszcze z raz się wyrwała z kaftanika, to cierpliwie przesznurowałam. Wstawałam co 2 godziny, ze spania na podłodze wyszło tyle, że od razu chciała na łóżko, spała mi na nogach i w takim jakby "koszyczku" zrobionym z moich nóg (rano były tak zdrętwiałe, że szok...). 7:15 karmienie - mokra karma lekko tknięta, potem branie na wymioty, ale okazało się, że po prostu jej nie pasuje (jak się na suchą rzuciła, to musiałam pacyfikować), zwilżenie pyszczka, bo generalnie woda obecnie jest też be, siku w kuwecie no i dalej leniuchuje na łóżku. Szczęśliwie już ma normalne źrenice, nie płacze, nic się nie odzywa (ale ona generalnie mało miauczy). Za to Lila dalej nie kapuje zbytnio czemu się Tercja z nią bawić i ją zaczepia. Aa, z raną ok jak patrzyłam teraz

bonus - pełna powaga i lekki foch w ubranku
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC_0152.jpg (83,5 KB, 26 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC_0153.jpg (89,5 KB, 27 załadowań)
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”

Edytowane przez antonina_bielska
Czas edycji: 2014-02-15 o 12:32
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 12:36   #2059
daktylek1987
Wtajemniczenie
 
Avatar daktylek1987
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 667
Dot.: Koty - część VIII

Mała też nie bardzo chciała pić po zabiegu. Apetyt miała, ale z piciem było jeszcze ciężej niż zwykle.
Żeby chociaż coś piła, to podawałam jej rosołek (wodę, w której gotowałam jej mięso, bez żadnych dodatków) oraz mleko z wodą (a raczej wodę z mlekiem). Oczywiście nie oba na raz, żeby nie mieszać.

Ślicznotka
Tylko czy ona nie ma trochę za małe to ubranko, takie naprężone wydaje się na brzuchu?
Mała na grzbiecie miała tak, że jak zawiązałam sznurki, to oba brzegi się stykały. Jednocześnie nie było za długie.
Ale to pewnie kwestia kroju.
__________________
"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc."

Edytowane przez daktylek1987
Czas edycji: 2014-02-15 o 12:43
daktylek1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 12:47   #2060
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez daktylek1987 Pokaż wiadomość
Mała też nie bardzo chciała pić po zabiegu. Apetyt miała, ale z piciem było jeszcze ciężej niż zwykle.
Żeby chociaż coś piła, to podawałam jej rosołek (wodę, w której gotowałam jej mięso, bez żadnych dodatków) oraz mleko z wodą (a raczej wodę z mlekiem). Oczywiście nie oba na raz, żeby nie mieszać.

Ślicznotka
Tylko czy ona nie ma trochę za małe to ubranko, takie naprężone wydaje się na brzuchu?
Mała na grzbiecie miała tak, że jak zawiązałam sznurki, to oba brzegi się stykały. Jednocześnie nie było za długie.
Ale to pewnie kwestia kroju.
Nie, jest ok, bo w większym się topiła ma jeszcze lekki zapasik, a na krzyż tylko z tyłu za radą jednej z Was związałam. Padła i śpi teraz. 20 lutego mnie powtórka z Lilą czeka...
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 12:55   #2061
daktylek1987
Wtajemniczenie
 
Avatar daktylek1987
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 667
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
Nie, jest ok, bo w większym się topiła ma jeszcze lekki zapasik, a na krzyż tylko z tyłu za radą jednej z Was związałam. Padła i śpi teraz. 20 lutego mnie powtórka z Lilą czeka...
To dobrze.
Kotka moich znajomych miała za duże, bo weterynarz akurat nie miał 4, a 3 była za mała (moja miała 3). I niestety nogawki były za długie, spadały poniżej kolan i się biedna przewracała. Ale pokazałam im jak podwiązać tymi sznurkami i już potem było ok.

Będziesz już wiedzieć czego się spodziewać, to może będzie Ci trochę łatwiej

A w niebieskim jej do pyszczka Wygłaskaj (najlepiej obie ) od cioci z wizażu
__________________
"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc."
daktylek1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 12:56   #2062
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Koty - część VIII

antonina_bielska - Tercja ma pyszczek jak Daniels, gdy go adoptowałam, słodziutka

Vivienne - jak poszło na wizycie?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.

Edytowane przez Malla
Czas edycji: 2014-02-15 o 13:23
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 13:01   #2063
daktylek1987
Wtajemniczenie
 
Avatar daktylek1987
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 667
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
antonina_bielska - Tercja ma pyszczek, jak Daniels, gdy go adoptowałam, słodziutka
Właśnie z pyszczka jest bardzo podobna do mojej pierwszej kotki. Aż nie mogę się napatrzeć.
__________________
"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc."
daktylek1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 13:02   #2064
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Koty - część VIII

wygłaszczę przed pracą, bo teraz obie kimają w swoich ulubionych miejscach ciągle do nich o Was gadam, Tż się ze mnie śmieje
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 13:07   #2065
Vivienne
... choć nie Westwood
 
Avatar Vivienne
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Polska B
Wiadomości: 27 798
Dot.: Koty - część VIII

Lady dostała antybiotyk, środek przeciwbólowy i glukozę skoro nie chce jeść i pić. Pisku było... Ale wetka powiedziała, że wszystko jest ok, że temperatura książkowa, że niektóre koty mogę nie chcieć jeść. Mała dodatkowo zainteresowała się innym kotem w poczekalni i dźwiękami przez niego wydawanymi, więc widać powoli powolutku wraca do siebie... podobno jeszcze dziś może być spokojnijsza i bez wigoru.

A na mój widok wetka: O, widze, że nic pani nie spała. Muszę wyglądac czarująco
__________________
Dopóki nie skorzystałem z Internetu,
nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów

Stanisław Lem

Vivienne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 13:09   #2066
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
Dot.: Koty - część VIII

trzymam kciuki, będzie dobrze

ja też dziś bosko wyglądam, żebym tylko klientów nie wystraszyła
__________________
Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 13:31   #2067
Nimfa20
Elwirka-Elmirka :D
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 189
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez stasiek Pokaż wiadomość
Dzisiaj mielismy wizyte rodziny z 2 letnim dzieckiem. Kot byl tak przerazony, ze schowal sie pod lozko i przez kilka godzin bal sie wyjsc Puchata dawala sie glaskac i sama sie przymilala dziecku do twarzy, do czasu, az maly nie rzucil w nia pilka

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Moje zwierzęta trzymam jak najdalej od dzieci. No, Melman da się pogłaskać, ale i on ma dystans.

Perski przyjdzie się połasić, a Cham też wychodzi po kilku godzinach- albo sama go wyciągam. Ale on tak do wszystkich.

O, do sąsiadów wyjdzie, do babci jak przyjedzie- pod warunkiem, że buty jej nie stukają i to chyba koniec.


Ha, ha i się nie marnuje na szafie
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg IMG_0037.jpg (90,7 KB, 11 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_0061.jpg (93,9 KB, 11 załadowań)

Edytowane przez Nimfa20
Czas edycji: 2014-02-15 o 13:37
Nimfa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 13:41   #2068
Suvia
Zakorzenienie
 
Avatar Suvia
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: in Terra Mirabili
Wiadomości: 6 542
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Miałam właśnie telekonferencję z informatykami (w weekendy pracuję zdalnie), Mała siedziała na ramieniu i darła ryjek do słuchawki


co informatycy na to? pogadali sobie z kotem?

Cytat:
Napisane przez Vivienne Pokaż wiadomość
...
jakie bidulka ma łapeczki fajne, długie i piękny nosiur jak mały zajączek wygląda na tym zdjęciu (chyba przez te tylne kicałki)


Cytat:
Napisane przez Vivienne Pokaż wiadomość
Lady dostała antybiotyk, środek przeciwbólowy i glukozę skoro nie chce jeść i pić. Pisku było... Ale wetka powiedziała, że wszystko jest ok, że temperatura książkowa, że niektóre koty mogę nie chcieć jeść. Mała dodatkowo zainteresowała się innym kotem w poczekalni i dźwiękami przez niego wydawanymi, więc widać powoli powolutku wraca do siebie... podobno jeszcze dziś może być spokojniejsza i bez wigoru.
no to super, ze jednak ok oby dalej do przodu


Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
Szczęśliwie już ma normalne źrenice, nie płacze, nic się nie odzywa (ale ona generalnie mało miauczy). Za to Lila dalej nie kapuje zbytnio czemu się Tercja z nią bawić i ją zaczepia. Aa, z raną ok jak patrzyłam teraz

bonus - pełna powaga i lekki foch w ubranku
super

rzeczywiście foch

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
ciągle do nich o Was gadam, Tż się ze mnie śmieje
phi nawet nie wie co traci nie udzielając się w kocim wątku


Cytat:
Napisane przez stasiek Pokaż wiadomość
Dzisiaj mielismy wizyte rodziny z 2 letnim dzieckiem. Kot byl tak przerazony, ze schowal sie pod lozko i przez kilka godzin bal sie wyjsc Puchata dawala sie glaskac i sama sie przymilala dziecku do twarzy, do czasu, az maly nie rzucil w nia pilka


taki niedomyślny kot, nie wiedziała, że miała odbić...
__________________
My whole life is about doing better tomorrow, that's a solid philosophy.

~ Hank Moody

Edytowane przez Suvia
Czas edycji: 2014-02-15 o 13:44
Suvia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 14:14   #2069
inga21
Zakorzenienie
 
Avatar inga21
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
Dot.: Koty - część VIII

Cześć dziewczyny Jestem zdeklarowaną psiarą, ale podczytuję was w ukryciu czasami Mam niecny plan na przyszłość i pasowałoby się orientować w temacie kociaków
Mojego ostatniego kota miałam jakieś 10 lat temu. Moi rodzice psa owszem, ale kota jakoś nie chcieli... więc sobie oswajałam dzikie
najlepiej wspominam mojego koto-psa, tak mnie pilnował zawsze
Cytat:
Napisane przez marea Pokaż wiadomość
Rybiorek pewnie już ma szczeniaczka w domu?
Szczeniaki to wyższa szkoła jazdy Miałam w swoim życiu 5 psów w domu rodzinnym. Pamiętam, moja znajoma, która prowadziła dom tymczasowy dla kotów, pewnego razu miała "przyjemność" tymczasować szczeniaka. Po wszytskim stwierdziła że woli 15 kociaków niż jednego szczeniaka i coś w tym jest
Ze szczeniakiem jest dużo zachodu, gryzą, dokuczają, wiecznie okupują człowieka (kociak bardziej potrafi się sobą zająć) olaboga ich zniszczenia w szczenięctwie są dużo większe niż te które mogą kociaki poczynić. I siurają wszędzie Wszytskie szczeniaki w moim domu rodzinnym sikały prawie do roku czasu, mniej lub bardziej.... No chyba że trafi się wyjątkowo spokojny i mądry model i tego Rybiorkowi życzę
Ze względu na Twój post zdecydowałam się odezwać No po prostu nie wierzę, szczeniak do kota to istny aniołek przecież Kurcze koty mnie rozwalają swoją samodzielnością tym samym przerażają
Lepiej wychowałabym stado psów niż jednego kota, tego jestem pewna Wychowanie psa to pestka, wychowanie kota to wyższa szkoła jazdy Często pilnuję zwierząt u znajomej jak ona wyjeżdża, ma psa, kota i inne gryzonie Zawsze jak jakoś dyscyplinuję psa to on patrzy wzrokiem mówiącym 'okeeej zrobię to, co tylko powiesz, tylko daj smaka', a jak kotu cokolwiek usiłuję przekazać, typu zejdź z blatu to patrzy wzrokiem mówiącym mniej więcej 'are you fucking kidding me'
inga21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 14:28   #2070
Nimfa20
Elwirka-Elmirka :D
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 189
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez inga21 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny Jestem zdeklarowaną psiarą, ale podczytuję was w ukryciu czasami Mam niecny plan na przyszłość i pasowałoby się orientować w temacie kociaków
Mojego ostatniego kota miałam jakieś 10 lat temu. Moi rodzice psa owszem, ale kota jakoś nie chcieli... więc sobie oswajałam dzikie
najlepiej wspominam mojego koto-psa, tak mnie pilnował zawsze

Ze względu na Twój post zdecydowałam się odezwać No po prostu nie wierzę, szczeniak do kota to istny aniołek przecież Kurcze koty mnie rozwalają swoją samodzielnością tym samym przerażają
Lepiej wychowałabym stado psów niż jednego kota, tego jestem pewna Wychowanie psa to pestka, wychowanie kota to wyższa szkoła jazdy Często pilnuję zwierząt u znajomej jak ona wyjeżdża, ma psa, kota i inne gryzonie Zawsze jak jakoś dyscyplinuję psa to on patrzy wzrokiem mówiącym 'okeeej zrobię to, co tylko powiesz, tylko daj smaka', a jak kotu cokolwiek usiłuję przekazać, typu zejdź z blatu to patrzy wzrokiem mówiącym mniej więcej 'are you fucking kidding me'
No co Ty, jedno i drugie to tragedia

Nie, da się ogarnąć
Nimfa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-04-10 10:30:47


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:33.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.