|
|
#1201 |
|
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
|
Dot.: Psy- cz. II
U nas nigdy jeszcze psy nie zostały same pod żadnym sklepem, ew. zostawały ze mną jak TŻ wchodził do sklepu, albo odwrotnie. Sklep mamy blisko domu, więc już wolę poświęcić te 10 minut i zaprowadzić psy do domu, niż je zostawiać. Ale dość często widzę, że ludzie przywiązują psy pod tym sklepem... Dziwię się, że się nie boją - to taki minimarket, jak się wejdzie do środka to nie ma szans widzieć co się dzieje na zewnątrz.
|
|
|
|
#1202 |
|
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
|
Dot.: Psy- cz. II
Ja wam powiem jak to było. Byłam z psem na spacerze, pies na smyczy, miał około roku. Podszedł facet i mówi "To jest mój Reks, pani ma mojego Reksa, Reksiu chodź do pana" i facet autentycznie zaczął psa wypinać z obroży żeby go zabrać. To nie byly żarty, psa oczywiście nie oddałam. Ale potem ten facet śledził mnie!!! i stał pod moim blokiem, przyjechał też na drugi dzień samochodem pod blok.
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
|
|
|
#1203 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
Nic tylko mieć rasy 'groźne, urodzonych morderców' wtedy przynajmniej nikt nie podejdzie
|
|
|
|
|
#1204 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 739
|
Dot.: Psy- cz. II
Ej dziewczyny oświeci mnie któraś?
Jak to robicie że nie macie na avatarze nazwy forum? Wcześniej mi nie przeszkadzało, a teraz Kura ma to na nosie i mnie drażni
__________________
Każdy niech zobaczy tyle, na ile głęboko patrzy.
|
|
|
|
#1205 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
Też kiedyś szukałam.Już mam ![]() https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=301842 |
|
|
|
|
#1206 |
|
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
|
Dot.: Psy- cz. II
to było 5 lat temu, ale do końca życia nie zapomnę. Jakiś czubek ten facet był.
Nie wiem jak się robi avatar bez napisu
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
|
|
|
#1207 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
Tyle dobrze, że psa miałaś zapiętego. Ja się boje takich sytuacji odkąd poszłam z owczarkami na spacer, szczere pola, rzeka, kilka stawów i jakiś facet chciał je ode mnie kupić. Jak już go wyśmiałam to zaczął mnie przerażać bo szedł za nami i coraz bardziej agresywnie do mnie, że mam mu sprzedać te psy. Nieźle spanikowałam jak podszedł na jakieś 3 metry i do mnie z mordą, że mam mu je dać itd. Na szczęście jednemu się włączył tryb ochrony naszego życia i pokazał szanownemu panu pełne uzębienie (pierwszy i ostatni raz go takiego widziałam
), na co drugi owczar oczywiście poszedł w jego ślady. Byłam z nich mega dumna, bo totalnie się tego nie spodziewałam, a facet był mega zdziwiony i po tym jak nas zwyklinał zaczął się wycofywać, wiec szybko się oddaliliśmy. Mam taki uraz do tego miejsca
|
|
|
|
#1208 |
|
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
|
Dot.: Psy- cz. II
I bardzo dobre masz pieski
to jest prawidłowa reakcja. Kurcze, nie strasz mnie bo ja się wiecznie gdzieś pętam z psami na odludziach.
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
|
|
|
#1209 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 739
|
Dot.: Psy- cz. II
Działa!
Dzięki wielkie.inga, owczary same panu powiedziały, co o tym myślą I prawidłowo.
__________________
Każdy niech zobaczy tyle, na ile głęboko patrzy.
|
|
|
|
#1210 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
![]() Cytat:
![]() A tak odbiegając od psich tematów trochę. Nie wiecie jakim cudem na wszystkich serwisach typu allegro są do kupienia wiewiórki i inne dziwne stworzenia? One nie są jakoś chronione, to w ogóle jest legalne żeby wystawiać coś takiego? Myślałam zawsze, że to pojedyncze oferty jak gdzieś się natknęłam, a dzisiaj przypadkowo przeglądałam zwierzaki i patrzę a tam pełno takich ofert Jeszcze z opisem, że zamiast klatki można trzymać zwierzę w szafie z kawałkiem siatki i że możliwa wysyłka pocztą Edytowane przez inga21 Czas edycji: 2014-02-18 o 22:46 |
||
|
|
|
#1211 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Psy- cz. II
teraz to już wszystko sprzedają, u mnie w mieście jest małpka, jedna sama, ja nie wiem czy zwierzaczki tak same bez możliwości gatunkowego łączenia się (w sensie przyjacielskiego nie mówię zaraz o rozmnażaniu) są szczęśliwe. Ja zawsze koty miałam w pakietach, psy też 2 no teraz mam 1 ale na spacerach bawi się z innymi a taka małpka... z kim ona może się spotykać na takim za*upiu w takim mieście jak moje. Jest świetna, nie ukrywam, naprawdę wrażenie ekstra, uczy sie mega szybko, robi dużo sztuczek, łatwiej ją leczyć (przynajmniej tak twierdzi mój wet :P) ale żeby ją tak samą w domu trzymać samiusieńką...
widziałam kiedyś jakiegoś mega rzadkiego gryzonia też na allegro. Takie same refleksje jak w przypadku małpki, chociaż takie gryzonie to można sobie dwa kupić, żeby jakoś sobie żyli ale małpki chyba za drogie, żeby sobie parkę trzasnąć.
__________________
Edytowane przez girlonthebridge Czas edycji: 2014-02-18 o 22:53 |
|
|
|
#1212 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 517
|
Dot.: Psy- cz. II
Tyle nacytowalam sie i wszystko poszlo.....
to juz bez cytowan Karolina - Kala wazyla 1.5 kg jak ja przywiezlismy, u nas rosnie (a fundacja powiedziala mi ze ostatnie 3 tygodnie nie rosla, tydzien z tego byla u tej rodziny co ja oddali po tygodniu, taaa.... szczeniak mial sie sam wychowac a tu niespodzianka...), jutro sprawdze jej wage ale zdecydowanie urosla, plus zeberka jej juz nie wystaja jak maz wychodzil to troche plakala ale nie jakos dramatycznie, jak juz sie z kotami dogada to nigdy nie bedzie sama co do posikiwania - dzisiaj jak wrocilam z pracy uslyszala mnie dopiero jak zamknelam drzwi po wejsciu, spala - byla padnieta bo maz zabral ja na plaze, jak juz zrozumiala ze to ja podbiegla, merdajac tym swoim cienkim ogonkiem, popuscila a nastepnie fiknela na grzbiet pokazujac brzusio do glaskania, nie bede nic z tym robic bo mysle ze jej przejdzie, duzo przeszla w ostatnich 3 tygodniach, mysle ze jak uwierzy ze ma nas na stale plus podrosnie i miesnie wycwicza sie to tego nie bedzie i choc naprawde zmeczona chodzila za mna krok w krok, dala rade isc zrobic siku na podworku ale po powrocie padla, zasnela mi na rekach, totalny psi bezwlad, polozylam ja na poslaniu to nawet nie drgnela, takze moglam kolacje zrobic, pokaze Wam jutro fotki - totalnie padniete szczenie, obudzila sie jak maz trzaskal tasakiem krolika (przygotowywal mi mieso do kociego barfa), kotki siedzialy na stole i jadly zeberka krolicze (zawsze jak maz robi krolika to dostaja) i zawolal Kale czy chce - chciala ![]() teraz spi, wykonczona jest, jak chodzila za mna to widac bylo ze zasypia na stojaco, zrobilam pare fajnych fotek, moglismy z mezem przekladac ja moich kolan na jego a Kala nic, spi na pleckach i czesto przeciaga sie
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników Moja praca i pasja Blog fotografa Poza pracą fotografa |
|
|
|
#1213 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Psy- cz. II
mój to po schronisku apopleksji dostawał
dlatego napisałam o tym "wyciszaniu" a nie, że posikiwanie należy wyciszać (dodałam tam przecież, że to mój własny psiak z radości mało co się nie zadławił własną śliną i jęzorem) ale wiadomo trauma po schronie tak szybko nie mija, teraz czegoś takiego nie ma a nawet jak wpadnie w amok to zaraz się uspokaja wystarczy powiedzieć do niego po imieniu. Z tym niewychowywaniem w DT bądź po adopcji to wiem, do takiego mojego "upatrzonego" (kurczę nie wiem jak nazwać :P po prostu uwielbiam tych ludzi) psiak wrócił dwukrotnie już. I cała ich praca poszła się... kochać w ciemny las. Sytuacja wyglądała tak, że do schroniska trafiła dzika rodzinka psów: mama, sunia i 2 psiaki (chyba nie było ich więcej). No i sunia szybko znalazła dom, mamcia chyba też a dwa psiaki wylądowały w tym DT. Postępy bardzo szybko chłopaki robili mimo, że bez strat się nie obyło (w końcu to dzikie psy), udało się znaleźć dom super dla jednego, drugi miał zostać u nich na stałe (zresztą psiaki były konsultowane u pani Sumińskiej). No i dobra udało się psiaka wywieźć i się zaczęło. Do dt zaczęły dopływać jakieś "informacje" okazało się, że dom psiaka nie upilnował, psiak uciekł a oni nawet nie podjęli prób łapania go i nie poinformowali o tym o razu dt tylko się miesiąc bujali, psiak przez miesiąc był bezdomny, poczuł znowu powiew dzikości serca i wrócił do starych przyzwyczajeń, DT z racji, że to inne miasto było musieli zainwestować kupę hajsu w wycieczki i próby łapania psa. Udało się znowu trafił do nich. Znalazł się kolejny dom. Psiak niestety wymaga ogromu pracy po tym co przeszedł, dał w kość nowym ludziom i znowu wrócił do DT. Znając ich pewnie zostanie u nich na stałe ale to trudna sytuacja, 3 dość pokaźnych rozmiarów psy w mieszkaniu. Wiecie jak to jest. Owszem można, nie mówię, że nie ale w sumie niedługo sami nie będą mieli gdzie spać.
__________________
|
|
|
|
#1214 | |
|
Elwirka-Elmirka :D
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 189
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
Jak pies sikałby po mieszkaniu to pozwoliłabyś na to? Twoja sprawa. ---------- Dopisano o 04:56 ---------- Poprzedni post napisano o 04:54 ---------- A gdzież Ty przeczytałaś o karaniu za to
__________________
Majlo 13.03.2013 r. Melman Pers Cham Figiel-z zepsutą łapką Papugi 23 Króliki Maksiu 20.11.2010 MałeKróliki |
|
|
|
|
#1215 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 517
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
DT jest ok, babka ma rodzine, prace, w fundacji pracuje za darmo, ma sama 3 wielkie psy i kota, no ale detale to juz inna sprawa, szczenie wymaga duzo uwagi, zwlaszcza jak jak cos takiego sie trafilo a Kala zostala zostawiona sama sobie Kala jest dzisiaj padnieta, jak wyszlam z nia rano nie miala sily wejsc na trawnik, zalatwila sie na betonie, potem siadla i patrzyla co ja za glupoty gadam namawiajac ja na spacer, chyba ta wyprawa na plaze to bylo za duzo, zjadla sniadanie i spi mi teraz na kolanach a ja juz musze powoli szykowac sie do pracy (i jeszcze kotom dac sniadanie) fotki z wczoraj Kala nie miala sily sie bawic wiec tylko przewracala sie na poslaniu z lewa na prawo, zrobilam jej fotke ktora maz zatytulowal 'reklama wybielajacej pasty do zebow', zgadniecie ktora to Kala na plazy i potem w domu, fotka z kotem niewyrazna ale chcialam pokazac dystans na jaki Skuter odwazyl sie podejsc wczoraj, jak tylko Kala nie szczeka albo nie bawi sie agresywnie wszystkie koty schodza do salonu
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników Moja praca i pasja Blog fotografa Poza pracą fotografa |
|
|
|
|
#1216 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 16 209
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
---------- Dopisano o 08:08 ---------- Poprzedni post napisano o 08:06 ---------- Cytat:
Sliczna dziewczynka |
||
|
|
|
#1217 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 517
|
Dot.: Psy- cz. II
Napewno tego nie powtorzymy dlugo, znaczy moze pojedziemy na plaze ale na pol godzinki.
Jak mowilam mezowi ze nie nalezy jej przemeczyc to nie wierzyl bo do wypadku na plaze Kala byla 'niezniszczalna', teraz sam widzi. (byli sami i taki skutek, ja widze kiedy mala ma dosc i nalezy ja wyciszyc zeby sie polozyla) Poza tym ze damy jej sie zregenerowac i dzisiaj beda wypady tylko na podworko moge jeszcze cos zrobic zeby jej pomoc? Co do zostawiania psiakow przed sklepem - nie ma mowy, tutaj kradna pieski zeby uzywac jako bait dla psow ktore biora udzial w nielegalnych walkach, boze jak te psiaczki cierpia, maja zwiazywane przednie lapki, pyszczki zaklejane tasma i tak sa rzucane tym psom ktore sa szczute do walk..... to jest jakis koszmar.... uwierzcie ze poryczalam sie jak ogladalam fotki uratowanej suczki (wielkosci Kali) - doslownie policja i organizacja walczaca o zwierzaki weszli na posesje na moment przed tym jak suczka miala byc tam rzucona, widzialam tez, chyba amstaffa, nie znam sie dokladnie na rasach ale suczka wygladala na tzw grozna rase ale nie byla duza, ktora byla po takim przezyciu, nie bylo chyba kawalka skory na nie ktory nie byl pogryziony,rana na ranie, ludzie mieli rozne opinie, wielu uwazalo ze nalezy ja uspic bo po takiej traumie nigdy nie bedzie normalnym psem (ale tego nie zrobione, jakis milosnik tej rasy wzial ja, nazwano go glupim i dodawano ze to kwestia czasu kiedy suka zatakuje jego lub kogos z jego rodziny, niestety ale po adopcji nie ma wiecej informacji) takze ja jestem przewrazliwiona, maz chwilami ma mnie dosc jak mu przypominam ze ma na Kale uwazac bo wiecie jak on mial psa dawno temu, na wsi zabitej dechami, i mial wielkiego psa, owczarka niemieckiego, to mysli ze takie rzeczy to tylko w filmach
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników Moja praca i pasja Blog fotografa Poza pracą fotografa |
|
|
|
#1218 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 16 209
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
Mojego psa ostatnio ktoś z krzaków wołał po imieniu (pewnie usłyszał jak ją wołałam), a ona pobiegła! Miałam stresa, że ją złapie i ucieknie. Na szczęście sunia zareagowała na mój głos i wróciła. Za każdym razem jak puszcam je ze smyczy boję się, że ktoś je złapie. Ludzie ciągle pytają o cenę i że musiały być drogie. Może jestem przewrażliwiona
|
|
|
|
|
#1219 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 517
|
Dot.: Psy- cz. II
dziekuje, tak myslalam ze spacerek malutki potrzebny, ale ze to prowadzic moze do smierci to jestem zszokowana
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników Moja praca i pasja Blog fotografa Poza pracą fotografa |
|
|
|
#1220 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 16 209
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
Mam utwalone w głowie, że zakwasy należy rozchodzić. ---------- Dopisano o 10:43 ---------- Poprzedni post napisano o 10:42 ---------- Cytat:
Bo znam tą rasę doskonale ![]() ---------- Dopisano o 10:53 ---------- Poprzedni post napisano o 10:43 ---------- A propo amstafów https://www.facebook.com/photo.php?f...type=3&theater
|
||
|
|
|
#1221 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Psy- cz. II
Amstaffy to cudowne psy ale tak samo jak inne rasy potrzebują odpowiedzialnego opiekuna. Pisałam już chyba kiedyś moja koleżanka miała psy ras uważanych za "groźne" bałam się do niej chodzić ale jak poznałam psiaki to nie mogłam się od nich odkleić. Całuśne, kochane, cudowne, posłuszne - żebraki i miziaki jak przytulanki. A znam ludzi (nie, że moi znajomi), którzy doprowadzili jamnika do takiego stanu, że fundacja, która go przejęła po wielu próbach i szkoleniach musiała jamnika uśpić (rzucał się na wszystko co się rusza, nawet na swoich trenerów) to nie kwestia rasy, to kwestia człowieka.
Co o przeszarżowania to ja Platona kiedyś kilka razy tak przeczołgałam ale na szczęście koty się nim potem zajęły więc przeszło bez "skutków ubocznych". Padnięty pies to najsłodszy widok na świecie. Platon właśnie też teraz padnięty śpi aż miło - od 8 ganiał się z kotami, oni się genialnie boksują, na szczęście koty się nauczyły, że z Platonem to bez pazurów bo ciągle się bałam, że oczy potraci (widziałam takie psy nawet w domu dziecka, które oberwały pazurem od kota w oko).
__________________
|
|
|
|
#1222 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 347
|
Dot.: Psy- cz. II
Czesc dziewczyny
Mam nadzieje, ze to oglolny watek dotyczacy piesków Otoz nigdy nie miałam wczesniej psa i jestem w tym temacie zielona. Dzisiaj przeczytałam, że pieski powinny byc odrobaczane 4x w miesiacu to zrobiło mi sie słabo. Jak to u was wyglada? Czy te tabletki mozna kupic bez recepty?
|
|
|
|
#1223 |
|
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
|
Dot.: Psy- cz. II
4 razy w miesiącu??? Psa dorosłego odrobacza się raz na pół roku/rok. Szczeniaki częściej, ale nie pamiętam już dokładnego schematu.
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. Edytowane przez zakonna Czas edycji: 2014-02-19 o 19:21 |
|
|
|
#1224 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Beskidy
Wiadomości: 690
|
Dot.: Psy- cz. II
A kto to takich bzdur naopowiadał...4 x w miesiącu ???
__________________
Zapraszam na nie-wizażowe stronki... SPANIELE DO ADOPCJI http://psitulisko.w.interia.pl |
|
|
|
#1225 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 347
|
Dot.: Psy- cz. II
|
|
|
|
#1226 |
|
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
|
Dot.: Psy- cz. II
dorosłego psa, którego normalnie trzymasz w domu, nie trzeba tak często odrobaczać.
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
|
|
|
#1227 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
![]() Chyba żeby je zabić taką dawką leków Nie to nie prawda Tabletki na odrobaczenie podaje się częściej szczeniakom, żeby ewentualne robaki zgładzić na 100%, a później zależy jak kto chce. Różnie robią, niektórzy w ogóle nie odrobaczają, tylko robią badania bardzo systematycznie, niektórzy co pół roku Jak okazuje się, że pies ma robaki to wtedy powtarza się odrobaczanie systematycznie, ale to też ustala najczęściej weterynarz. To nie cukierki, są dosyć silne, bo w końcu zabijają robactwo, więc nie ma co się tym samemu bawić.Jak chcesz kupić tabletki to idziesz do weta i Ci sprzedaje od ręki,przy okazji doradzi Ci co ile powtarzać (jeśli to pierwsze odrobaczanie to dosyć często, później niekoniecznie). Masz teraz jakiegoś psa, że się tym interesujesz? |
|
|
|
|
#1228 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Beskidy
Wiadomości: 690
|
Dot.: Psy- cz. II
Zależy,w jakim środowisku pies żyje...ja nie odrobaczam tak często.
__________________
Zapraszam na nie-wizażowe stronki... SPANIELE DO ADOPCJI http://psitulisko.w.interia.pl |
|
|
|
#1229 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Psy- cz. II
szczeniaki kiedyś odrobaczało się co miesiąc teraz jest tak że odrobacza się na dzień dobry raz, po 3 tygodniach drugi raz (okres rozwijania się larw) potem za 3 miesiące potem po pół roku a potem są dwie szkoły co rok albo co pół roku (to zależy od psa czy poluje sobie na coś, bierze do gęby wiele rzeczy, kopie w ziemi, pożera trawę itp. itd.) nie ma co robić tego za często przecież to środki jakby nie było chemiczne, faszerowanie tym psa za często to tylko kiepsko dla niego.
ew. potrzebę częstszego odrobaczania można zobaczyć po kupie :P np. jak psiak ma biegunkę utrzymującą się dłużej niż kilka dni bez innych objawów to na ogół w badaniach kału wychodzą pasożyty. Warto też odpowiednio dobrać tabletki na odrobaczenie bo niektóre np. zupełnie nie działają i trzeba psa męczyć drugą dawką innego leku.
__________________
|
|
|
|
#1230 |
|
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
|
Dot.: Psy- cz. II
ja wam się przyznam, ja moich psów nie odrobaczam. To znaczy odrobaczyłam Grubego jak był szczeniakiem zgodnie z zaleceniami. Potem sukę po schronisku oczywiście. Ale od kilku lat tego nie robię... Możecie bić.
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:24.





Nic tylko mieć rasy 'groźne, urodzonych morderców' wtedy przynajmniej nikt nie podejdzie





Jeszcze z opisem, że zamiast klatki można trzymać zwierzę w szafie z kawałkiem siatki i że możliwa wysyłka pocztą 



