|
|
#2041 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 519
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Prowansja mój synek dobija do 4kg a ja przed ciążą raczej drobna byłam więc wiem co czujesz...
Sylwia, TroppoSensibile przykre jest to co piszecie o swoich partnerach mój też nie jest ideałem bo tacy nie istnieją i z rodzinnego domu w żadnym wypadku nie wyniósł tego że rodzina jest najważniejsza ale przez wiele lat związku wypracowaliśmy między sobą bardzo dużo Czy sa tu mamusie które nie szczepiły/nie będą szczepić dziecka w pierwszej dobie życia? |
|
|
|
#2042 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 034
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Cytat:
I jeśli nie w pierwszej dobie życia to kiedy dziecko powinno dostać pierwszą dawkę tej szczepionki na WZW B ![]() Tyle trąbią o tych szczepieniach a jak ktoś chce się czegoś konkretnego dowiedzieć to już jest problem ![]() Jeszcze pytanie do mam, które już mają większe dzieciaczki. W pierwszym roku szczepiłyście wg kalendarza szczepień czy rozkładałyście na dłuższy okres czasu? Edytowane przez NecroKitty Czas edycji: 2014-05-24 o 11:35 |
|
|
|
|
#2043 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 756
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Dziewczyny nie martwicie się wagą maluszków, wiecie że jest to podane orientacyjnie
Nie nastawiajcie się na małe czy duże dziecko bo później można się zdziwić Jedne się martwią, że dziecko za małe, inne że za duże, a będzie takie jak ma być Poza tym jak czytam o tych Waszych facetach to mi ręce opadają chociaż by pokazali że się starają, dla nas to już bardzo wiele... Musie coś kombinować dziewczyny, bo jak po porodzie zostaniecie same to się tylko załamać idzie...---------- Dopisano o 11:47 ---------- Poprzedni post napisano o 11:43 ---------- Co do szczepień, my postanowiliśmy że będziemy szczepić na to co trzeba, zgodnie z kalendarzem szczepień, bez kombinowania... Nie wiem czy to dobra decyzja, ale tego nikt mi nie powie. Wiem, że te wszystkie skojarzone szczepionki czy te dodatkowe, mogą przynieść więcej szkody niż pożytku, a nie szczepienie w ogóle też mija się z celem, więc trzeba to jakoś wyśrodkować... |
|
|
|
#2044 | |||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 2 422
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Hej.... Jak gorąco, a ja czuję się jak ogromny hipopotam..
W nocy ciągle się budziłam, było mi strasznie gorąco, duszno, w dodatku przez tą chol..erną alergię nie mogłam oddychać. Jedna dziurka od nosa częściowo przytkana, druga całkowicie Częściowo łączę się z Wami w narzekaniach odnośnie tżta... Częściowo, bo mój nie narzeka, i nie jest dla mnie niemiły... Ale... Jeśli chodzi o ciążę, tak samo nie interesuje go nic, od samego początku. Nie był ze mną na żadnej wizycie, na sr nawet jakbym chciała iść, to musiałabym chodzić sama. Jak koleżanka była jeszcze w ciąży, z zazdrością patrzyłam jak jej mąż mówił do jej brzucha, całował go, głaskał. Mój mąż zachowuje się jakby tego dziecka nie było. Powiedział, że dla niego to jest niepojęta rzecz, że tam w środku jest żywe dziecko, że on do niego nic nie czuje. Wiecie jak mi się wtedy przykro zrobiło... Powiedział, że tak samo było przy Adasiu, że pokochał go dopiero z czasem, jak był już "na zewnątrz brzucha"... Jeśli chodzi o prace domowe, to kiedyś jeszcze coś tam robił... Teraz jakby miał dwie lewe ręce. Swoje brudne ubrania do kosza na pranie wrzuca, owszem, ale nawet jak już wszystko górą wyłazi, to pralki nie włączy.. Nie zmywa wcale, bo "nie lubi". Nie prasuje, bo jego zdaniem ubrania rozprostują się na nim, więc po co. Nie sprząta, bo dla niego "przecież i tak zaraz będzie syf". Ostatnio nawet nie chce mu się kubka po herbacie do zlewu wstawić. W pokoju Adasia nie ma do tej pory jego łóżka, bo tżtowi starczyło tylko na położenie jednej warstwy farby, a potrzeba jeszcze dwóch. Takim sposobem rozłożone i czekające na malowanie łóżko od ponad tygodnia stoi nie ruszone w garażu, przez co auto musi stać na dworzu. Pokój dziecka służy mu w tym momencie za jego "melinę", jak to określił. Siedzi i gra, na biurku składuje kubki, talerzyki. Bo śniadań nie je już z nami, tylko z komputerem. Wczoraj szukając sobie koszulki we własnej szafce, wywalił wszystkie inne ubrania. Powiedziałam, że dopóki tego nie sprzątnie, to będzie tak leżeć, bo ja nie po to je prasuję i ładnie składam, żeby on miał to gdzieś. I tak to leży wszystko na podłodze od wczoraj. Ostatnio była nawet taka sytuacja, że miał popołudniówki. Poszliśmy na zakupy i zanim wróciliśmy była już 12:30. Dlatego na obiad miał być na szybko zrobiony ryż z sosem ze słoiczka i usmażonym filetem z kurczaka. No roboty pół godziny. A na kolację miałam robić gyrosa. Wróciliśmy, a on do mnie "chodź, robimy gyrosa". Ja mówię, że z tym jest dużo więcej roboty, dłużej zejdzie i poza tym nie mam siły teraz stać nad tym, taki kawał przeszłam, że wszystko mnie bolało. Walnął focha i powiedział, że nie będzie nic jadł.. I poszedł sobie grać. Sama wzięłam się za ten obiad, no bo ja i Adaś też potrzebujemy zjeść. Na co on się drze, że przecież powiedział, że nie będzie jadł, więc po co robię... No jak się wkurzyłam Taką awanturę zrobiłam, i wykrzyczałam, że to że on nie będzie jadł, to nie znaczy, że ja i Adaś też mamy nie jeść. I że może zaczął by w końcu myśleć też o swoich dzieciach, a nie tylko o własnej du.pie. Nie odezwał się nic, a wychodząc do pracy zjadł ten obiad i dał mi buzi w policzek mówiąc, żebym się nie gniewała już na niego. Nie odzywałam się do niego resztę dnia, to smsy z pracy pisał. Wypomniałam mu, że powinien się zainteresować w końcu swoim synem, a nie wiecznie tylko na niego narzeka i krzyczy. Naprawdę patrząc na inne dzieci znajomych, nasz Adaś jest w porównaniu z nimi aniołkiem.... Jakoś potem się pogodziliśmy... Poza tym, jak nie było potrzeby i jak on coś chce, to normalnie z pracy do mnie dzwoni. Jak dzisiaj jest sobota i nie ma kierownictwa, bo w weekendy chodzą tylko Ci, co chcą dorobić i specjalnie się zapisują, to zero z nim kontaktu. Wydzwaniałam do niego od rana, nic.... Czyli np jakbym zaczęła rodzić, to on prawdopodobnie dowiedziałby się już być może po wszystkim. A teraz tym bardziej powinien odbierać.....Cytat:
i ![]() Cytat:
nie obwiniaj się o wagę, bo to nie Twoja wina, jeśli dziecko będzie większe Poród jakoś musimy przeżyć i jestem pewna, że damy radę. Zresztą po wszystkim zobaczysz, że jaki poród by nie był, nie będziesz myśleć o nim, tylko o maleństwie i wszystko inne przestanie się liczyć epiała. Widzę, czytam jak inni faceci się zachowują. To ile ja się przykrości od niego nasłuchałam to tylko ja wiem. Najgorsze jest to że n Cytat:
|
|||
|
|
|
#2045 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 134
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Cześć dziewczyny
Witam się pod względnie dobrej nocy Miało być wczoraj wykurzanie, ale wieczorem wpadli znajomi na grilla, na tarasie było tak przyjemnie chłodno, i tak zasiedzieliśmy się prawie do północy. A potem padliśmy nie mając ochoty na przytulanki ![]() A rano jakoś ja nie miałam nastroju ![]() Może wieczorem... Pradip, NecroKittyja nie zamierzam szczepić na gruźlicę ani na wzw b w pierwszej dobie życia. Będziemy szczepić według wzoru skandynawskiego, czy indywidualnego. On jest bardziej rozciągnięty w czasie nie tak przeładowany jak standardowy. Zaraz Wam wkleję linka Ja dużo czytałam o szczepieniach, i jesteśmy zdecydowani by szczepić, ale nie tak intensywnie |
|
|
|
#2046 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Ja będę szczepić zgodnie z harmonogramem + płatne szczepienia.
Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka ---------- Dopisano o 12:05 ---------- Poprzedni post napisano o 12:04 ---------- A kupiłam wczoraj moskitiere w komplecie z mocowaniem i nożykiem za 42zl Tylko to na drzwi balkonowe Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
#2047 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 7 198
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Cytat:
|
|
|
|
|
#2048 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 134
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Według skandynawskiego kalendarza szczepień
infanrix: 1 dawka – 3 miesiące 2 dawka – 6 miesiące 3 dawka – 1 rok MMR odra, świnka, różyczka – po 18 miesiącu Na pneumokoki i rotawirusy szczepione są wyłącznie dzieci należące do grupy wysokiego ryzyka. Tak samo jest w przypadku szczepionki na gruźlicę – lekarze przeprowadzają wywiad. ---------- Dopisano o 12:12 ---------- Poprzedni post napisano o 12:11 ---------- tu jest jeszcze kilka informacji http://pielegnacjadziecka.pl/mama/al...opozycji-zmian ---------- Dopisano o 12:16 ---------- Poprzedni post napisano o 12:12 ---------- A my pójdziemy najprawdopodobniej tym torem http://liliija.blogspot.com/2014/03/...szczepien.html |
|
|
|
#2049 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 756
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
U nas też tego nie polecała, ale mówiła, że raczej każdy pediatra będzie wmawiał, żeby szczepić na wszystko co się da, że tak to już u nas jest...
|
|
|
|
#2050 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 034
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Im więcej czytam o tych szczepieniach tym większy mam mętlik w głowie
Tą pierwszą można podobno przesunąć i szczepić dopiero na pierwszej wizycie u pediatry. Będę się jeszcze dowiadywać w szpitalu bo nie wiem jakich szczepionek używają, liczę, że w szpitalu który jest spółką a nie zwykłym miejskim mają lepsze szczepionki a nie to koreańskie badziewie. Resztę tych obowiązkowych w 1 r.ż chce rozłożyć w czasie i szczepić rzadziej niż co 6 tyg i odwlec jak najdłużej to nieszczęsne MMR. Położna też mi odradzała skojarzone bo niby dzieci gorzej je znoszą
|
|
|
|
#2051 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
eweden, gratulacje
Zazdroszczę porodu bo z tego co czytam to od odejścia wód poszło ci bardzo sprawnie. Też bym tak chciała ![]() U mnie sauny ciąg dalszy, choć wczoraj wieczorem około 21 przeszła taka burza że dawno takiej nie widziałam. Błyskawice, pioruny takie jakie się czasem w tv widzi a jak grzmiało to miałam wrażenie jak by się budynek ruszał. A lało tak że dosłownie nic nie było widać. Przez to nie mieliśmy telewizji ani internetu. No więc mężuś się mnie pyta czy mam może zamiar rodzić bo on by się piwa napił. Powiedziałam że raczej nie, no a nawet jeśli, to pewnie po wypitym 1 piwku i tak by mnie wiózł do szpitala ale... uświadomiłam go że podobno w czasie burzy na porodówkach mają masę roboty bo się wtedy strasznie dużo dzieci rodzi no i bidulek zostawił to piwo w spokoju w szafce ja nie wiem, czyżby się wystraszył
Edytowane przez beat@ Czas edycji: 2014-05-24 o 13:47 |
|
|
|
#2052 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Hej dziewczynki
![]() Ale goraco... W nocy tez wiec kiepsko spalam... Bylismy z mezem na zakupach i kupilam truskawki pyszne ![]() Ja na swojego meza nie moge narzekac jest moze nie tyle zainteresowany wyprwka bo owszem oglada czasami ze mna ale pozostwia mi decyzje ale troszczy sie o nas do lekarza zawsze zawozi, na sr chodzil dzielnie nawet jak byl chory i zasypial... Nie pozwala mi nic nosic ciezszego, zawsze jak o cos poprosze to zrobi... Wspolczuje wam uzerania sie z waszymi tz. Odnosnie szczepien to dwie polozne odradzaly mi skojarzone. Pediatrzy ponoc czesto namawiaja argumentujac mniejsza iloscia ukluc, ale gorsze dla maluszka jest bombardowanie organizmu np. 5 chorobmi na raz... U nas w rodzinie wszystkie dzieciaczki byly szczepione w 1 dobie wiec my tez szczepimy. No i pozniej zgodnie z kalendarzem... Jakos my bylismy tez szczepieni i nic nam nie dolegalo wiec co ma byc to bedzie. Z ciekawostek od poloznej wiem ze np szczepionka w pierwszym miesiacu jakas skojarzona ma w sobie tez cos co normalnie jest dopiero w 3 miesiacu. Mowila zby spytac pediatry i zobaczyc jak zareaguje ![]() Milego dnia Wyslane za pomoca Tapatalk2 |
|
|
|
#2053 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Dziewczyny wy materace do łóżeczek zamiawiałyście przez neta ? Z jakiejś strony czy może przez allegro ?
Bo właśnie stwierdziłam że nie mam zamiaru czekać do ostatniej chwili aż mi szwagier wreszcie da to łóżeczko (nie wykorzystują go już w ogóle bo ich córcia wcale w nim nie śpi). A z tym łóżeczkiem jak się wkurzę to wezmę to co mam u rodziców bo ile można czekać, mieliśmy już 2 tygodnie temu brać ale stwierdzili że może jednak niech jeszcze pobędzie u nich. Później oni jadą nad morze to już w ogóle, a jak mąż ze swoją mamusią się zabiorą za przyszykowanie łóżeczka to tylko po przyjściu ze szpitala się wkurzę Nienawidzę czegoś takiego. Czułabym się o wiele lepiej gdybym wiedziała że mam wszystko gotowe i po powrocie ze szpitala nie muszę się martwić takimi rzeczami. A oczywiście małż nie zapyta swojego brata o to no bo po co. A jak ja jemu powiem żeby się zapytał to zrobi to w sposób "słuchaj beata się pyta co z tym łóżeczkiem..." Aaaa i lepiej gryka-kokos czy może gryka-pianka-kokos ? Edytowane przez beat@ Czas edycji: 2014-05-24 o 14:18 |
|
|
|
#2054 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 1 703
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Witam sie w ten gorący dzionek...
Wlasnie sie na burze zbiera u nas i bedzie walić :/ ale to było do przewidzenia. Nalatalam sie dzis troche,najpierw za jakimiś letnimi ciuchami dla siebie,tz towi tez wzielam i corce..potem za prezentem dla taty...Potem zakupy na obiad i gotowanie... leze teraz z nogami do gory bo dosłownie padłam...czekam na TŻ ta zjemy kąpiel i jedziemy na grila..Nie wiem jak ja tam wysiedze,najwyżej sie położę Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Lenka 18.06.2014 ---> 2,800 kg i 49 cm szczęścia |
|
|
|
#2055 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
U nas też się zbiera na burzę. Nawet już pogrzmiewa i zaczęło padać.
Jedziemy też zaraz do szwagra to może coś wreszcie z tym łóżeczkiem więcej będę wiedzieć |
|
|
|
#2056 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 2 422
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Co do szczepień, to my będziemy szczepić według kalendarza szczepień, a jeśli chodzi o te płatne to będę się zastanawiać po rozmowie z położną i lekarką, jak na patronaż przyjadą..
![]() Ale upał nie do wytrzymania... Najgorsze jest to, że mam tylko dwie rzeczy - sukienki, w które się jeszcze mieszczę.. A one są z krótkim rękawem, więc i tak jest mi w nich za gorąco.. Miałam nadzieję, że wejdę w taką starszą sukienkę, na ramiączkach. W pierwszej ciąży do samego końca się w nią mieściłam. Ale niestety, brzuch jakoś wchodzi, ale wtedy ona się podciąga tak, że cały tyłek mi widać ![]() ---------- Dopisano o 14:55 ---------- Poprzedni post napisano o 14:43 ---------- Ah, znowu bym zapomniała.... Dzisiaj zaczęłam 40 tc i wg OM mój termin porodu przypada już za tydzień... A ten wyliczany przez gina za 10 dni Mały strasznie się wierci, więc jak widać nie ma zamiaru wychodzić
|
|
|
|
#2057 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 952
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Hej! Moi mężczyźni wyjechali na jakiś festyn więc dzisiaj leniuchuję na całego, nawet obiadu nie robię , bo mam jeszcze od wczoraj
A co do apetytu to też mam w tym 9 miesiącu ogromny - ciągle coś bym jadła Chyba organizm zbiera siły do porodu i karmienia![]() To smutne i przykre co piszecie o waszych relacjach z tżetami, nawet nie wiem co napisać i poradzić Niestety ja nie wierzę w diametralną zmianę po porodzie, czasami jest nawet gorzej, bo dochodzi do tego wszystkiego stres, nieprzespane noce, ciągłe zmęczenie... Nawet słyszałam o przypadku, że mąż po porodzie spał w drugim pokoju, a później w sb i ndz to się nawet zakluczał żeby dziecko nie wchodziło rano, bo wielki pan musi się wyspać! Potem się nie dziwię, że wiele kobiet jest sfrustrowanych i rozgoryczonych, bo nie mają wsparcia od nikogo i wszystko jest na ich głowie, co niestety często odbija się na dziecku Eh mam tylko nadzieję i życzę Wam tego bardzo, by wszystko się między wami poukładałoPradip jak miałaś teraz usg to jaką wagę Ci wyliczył? Nadal 90 centyl? TroppoSensible 3800 to rzeczywiście sporo, w którym to było tyg? Kiedy masz teraz usg? |
|
|
|
#2058 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 034
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Cytat:
Edytowane przez NecroKitty Czas edycji: 2014-05-24 o 15:11 |
|
|
|
|
#2059 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
My kupilismy mterc gryk pianka kokos firmy Danpol na allegro i wydaje sie byc ok. Jest dosc twrdy wiec dobrze. Zobaczymy jak sie bedzie sprawdzal
![]() Wyslane za pomoca Tapatalk2 |
|
|
|
#2060 | |||||||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 952
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Eweden GRATULACJE!!!
Mała Czarno Biała i Prowansja super brzuszki Cytat:
za szybki poród, bo widzę, że jesteś "na wylocie"![]() ---------- Dopisano o 15:26 ---------- Poprzedni post napisano o 15:15 ---------- Super! Cytat:
Moja bratowa tak miała, że wody odeszły i nic! Kilka razy podali jej oksytocynę i nic! A skurcze cały czas co 1,5 min... W końcu po 20 h się zlitowali i zrobili jej cc, bo już kiepsko było Tak więc wolę, żeby u mnie zaczęło się od skurczy, a nie od odejścia wód ![]() Cytat:
za wizytę, a wagę to bym chciała taką mieć Ja wiem, że ciężko się nastawić pozytywnie do porodu, ale jakoś to będzie. Chociaż jak zaczynam o tym myśleć to i strasznie zazdroszczę dziewczynom, które mają już to za sobą![]() ---------- Dopisano o 15:42 ---------- Poprzedni post napisano o 15:26 ---------- Cytat:
Cytat:
Cytat:
I napisz mi proszę jakie jest zdanie Twojej teściowej na temat szczepionek ![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
[1=7436419bdde6dac9254d6bd 67d9526de215a6d26_5f3c5da c4904a;46592088]-[/SIZE] [/COLOR]Ah, znowu bym zapomniała.... Dzisiaj zaczęłam 40 tc i wg OM mój termin porodu przypada już za tydzień... A ten wyliczany przez gina za 10 dni Mały strasznie się wierci, więc jak widać nie ma zamiaru wychodzić [/QUOTE]Oooooo!!! ![]() klask i:---------- Dopisano o 15:54 ---------- Poprzedni post napisano o 15:42 ---------- Jeszcze w temacie szczepionek, to syna szczepiliśmy wg kalendarza: szpital - euvax i bcg po 6 tyg, po 12 tyg i po pół roku - skojarzona 5w1 infanrix odra, świnka, różyczka - priorix Rotarix - w 6 i 12 tyg Szczepienia przebiegły bezproblemowo, nie miał nigdy odczynów poszczepiennych, a pierwszą biegunkę dopiero po 4 r.ż, dlatego teraz też pójdę tym torem raczej, a czy słusznie to nie wiem, nikt mi na to pytanie nie odpowie. Co do tego czy położne polecają/nie polecają skojarzonych to tu bym bardziej polegała na opinii pediatry, bo położna to opiekuje się kobietą/dzieckiem w trakcie ciąży/porodu i połogu, sama nie szczepi i nie diagnozuje potem ewentualnych powikłań, nie twierdzę, że nie ma wiedzy na ten temat, bo oczywiście swoje zdanie może mieć, ale pediatra ma raczej większe doświadczenie w tym temacie. Jedyne co jeszcze rozważę to czy nie zamienić rota na pneumo, bo jednak od września syn wróci do przedszkola, zacznie się jesień i różne choróbska zacznie przynosić do domu, albo jego jedną dawką pneumo zaszczepię |
|||||||||
|
|
|
#2061 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 1 184
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
KAMILA skończyło si cc,bo mała była owinieta pepowina i zaczęło jej zanikac tętno. I to już po ok godzinie podawania oksytocyny,wiec za dużo porodu sn nie doświadczyłam...
Co do szczepień to my Ize szczepilismy zgodnie z kalendarzem,również w 1 dobie.Szczepilismy 5w1 i pneumokoki. Teraz raczej tak samo zrobimy...w tym temacie to nie wiadomo na co sie zdecydować,bo ze wszystkich stron słyszy się sprzeczne opinie.Dwa lata temu i lekarze i położne na sr właśnie polecali nam skojarzone szczepionki,a teraz już słyszę inne opinie...ale Iza je bardzo dobrze znosiła,nigdy nie miała żadnych odczynow poszczepiennych. Materac mamy gryka-kokos po córci.Spala na nim tylko 1,5 roku,wiec nie mam zamiaru nowego kupować. Wysłane z mojego GT-S7580 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
#2062 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 6 756
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Cześć Mamusie
Wiecie jak się wzruszyłam waszymi gratulacjami? Myślałam, że już dawno o mnie zapomniałyście, a tu nie dość, że dalej jestem na pierwszej stronie, to jeszcze te wasze ciepłe słowa za wszystkie serdecznie dziękujemy z Helenką ![]() I naprawdę powiadam Wam: nie znacie dnia ani godziny, ja jeszcze tak jak Berenika wspomniała - dzień przed porodem byłam pewna, że sobie donoszę do czerwca (zero przepowiadaczy, skurczy, czopów, dziwnego śluzu, oczyszczania organizmu, badanie na samolocie super, wszystko pozamykane...) a tu psikus, następnego dnia o 5 rano popłynęłam także lepiej być przygotowanym na każdą sytuację, nie wiem czy chcecie pakować torbę w biegu z ręcznikiem między nogami ![]() ![]() Przy okazji gratuluję Eweden i Chocolate, brawo mamusie ![]()
__________________
|
|
|
|
#2063 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 7 198
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
[1=7436419bdde6dac9254d6bd 67d9526de215a6d26_5f3c5da c4904a;46592088]
Ah, znowu bym zapomniała.... Dzisiaj zaczęłam 40 tc i wg OM mój termin porodu przypada już za tydzień... [/QUOTE] Gratulacje ![]() oby ostatni tc
|
|
|
|
#2064 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 519
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Cytat:
My generalnie chcemy szczepić na gruźlicę i żółtaczkę ale nie w pierwszej dobie tylko gdzieś po miesiącu ale podobno wtedy każdy z nfz umywa ręce tzn szpital odsyła do przychodni, przychodnia do sanepidu a sanepid do szpitala i tak w kółko Cytat:
Cytat:
Cytat:
dla niego że piwa nie wypiłCytat:
Powodzenia z wyciąganiem łóżeczka od szwagra [1=7436419bdde6dac9254d6bd 67d9526de215a6d26_5f3c5da c4904a;46592088] Ah, znowu bym zapomniała.... Dzisiaj zaczęłam 40 tc i wg OM mój termin porodu przypada już za tydzień... A ten wyliczany przez gina za 10 dni Mały strasznie się wierci, więc jak widać nie ma zamiaru wychodzić [/QUOTE]Gratuluje tygodnia i bardzo współczuję zachowania Tża Cytat:
|
||||||
|
|
|
#2065 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 7 198
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Cytat:
![]() bo u mnie też ani widu, a ni słychu oznak porodu, a już bym chciała ![]() coraz gorzej z brzuchem się chodzi w te upały, może coś ta burza ruszy ![]() mała dziś od rana niespokojna, ciągnie mnie strasznie brzuch |
|
|
|
|
#2066 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 215
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Ale burza
ledwo zdążyłam wrócić do domu - wizja porodu w taką pogodę mnie dostatecznie zmotywowała żeby przyspieszyć powrót, bo ja panicznie boję się takich wyładowań ![]() Cytat:
![]() Co do usg i wagi robiłam je w ten wtorek w 37 tc. Przeraziłam się, bo jestem szczupła - przed ciążą ważyłam raptem 50 kg przy prawie 170 wzrostu (średnio 47 kg). Zawsze na każdym usg był po środku siatki, wszystkie parametry odpowiadały tygodniom, a tu 2 miesiące później takie wyliczenia. Jednak byłam w przychodni, gdzie usg trwa 5 min i wchodzi następna. Większość starszych pań z różnymi dolegliwościami. Jak zapytałam czy posiedzi jeszcze trochę czy może się pospieszy, bo główka nisko to uznał, że takie rzeczy to wynikają z szyjki. To czemu mi tej szyjki przy okazji nie zbadał usg dopochwowym beznadzieja. Nie mam szczęścia do lekarzy w tej ciąży więc liczę na błąd. Chociaż mój tż urodził się jako 4-kilogramowy bobas 60 cm [1=7436419bdde6dac9254d6bd 67d9526de215a6d26_5f3c5da c4904a;46592088]Co do szczepień, to my będziemy szczepić według kalendarza szczepień, a jeśli chodzi o te płatne to będę się zastanawiać po rozmowie z położną i lekarką, jak na patronaż przyjadą.. ![]() Ale upał nie do wytrzymania... Najgorsze jest to, że mam tylko dwie rzeczy - sukienki, w które się jeszcze mieszczę.. A one są z krótkim rękawem, więc i tak jest mi w nich za gorąco.. Miałam nadzieję, że wejdę w taką starszą sukienkę, na ramiączkach. W pierwszej ciąży do samego końca się w nią mieściłam. Ale niestety, brzuch jakoś wchodzi, ale wtedy ona się podciąga tak, że cały tyłek mi widać ![]() ---------- Dopisano o 14:55 ---------- Poprzedni post napisano o 14:43 ---------- Ah, znowu bym zapomniała.... Dzisiaj zaczęłam 40 tc i wg OM mój termin porodu przypada już za tydzień... A ten wyliczany przez gina za 10 dni Mały strasznie się wierci, więc jak widać nie ma zamiaru wychodzić [/QUOTE]Berenika gratuluję tygodnia coś ten Twój maluch się nie spieszy chyba mu za dobrze Co do ciuchów to się nie martw, pewnie wszystkie cierpimy. A akurat tyle ładnych ciuszków wszędzie... Ale już niedługo. Damy radę. A jaka będzie uciecha z kupowania ![]() Cytat:
Gratuluję raz jeszcze Córeczki Beat@ ale Mężuś kochany z tym piweczkiem ![]() ![]() Powodzenia u szwagra. Wcale Ci się nie dziwię, że się denerwujesz. Lepiej dmuchać na zimne i mieć wcześniej przygotowane A materac kupiłam na allegro gryka-pianka-kokos. Grykę z tego co widziałam zawsze wtedy można ściągnąć ![]() Co do szczepień to ja nie czytałam, bo to zbyt kontrowersyjny temat i nie raz się nasłuchałam na uczelni. Zaufam lekarzom. -------- dodaję zdjęcia z wczoraj (choć nie wiem czy będzie widać, bo nigdy tego nie robiłam) a uruchomiłam wczoraj aparat to ja 16 kg do przodu i rzekomo mój wieeeeelki syn
Edytowane przez TroppoSensibile Czas edycji: 2014-05-24 o 17:43 |
||
|
|
|
#2067 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Przyznam szczerze że praktycznie w ogóle nie leżę...
Chodzę na spacery, zaliczam galerie handlowe, odwiedziny u rodziny. Jedyne co to nie sprzątam. Ale ostatnio obiad dwa razy zrobiłam Dwa tygodnie temu zaczęłam pozwalać sobie na częstsze wstawanie, no i jakoś poszło... Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
#2068 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 7 198
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
|
|
|
|
#2069 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: woj. świętokrzyskie
Wiadomości: 206
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Nie ma wątpliwości, że machina porodów ruszyła na dobre...
Stresik jest coraz większy!
__________________
Ceń się wysoko,a uwierzy,że jesteś jego wygraną na loterii ![]() 22.09.2012r. - nasz wielki dzień http://www.suwaczek.pl/cache/4c5a0d8ede.png |
|
|
|
#2070 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 756
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2014 - cz. III
Cytat:
ostatni taki czas, żeby gdzieś samej wyjść i coś się poruszać przed porodem ![]() TroppoSensibile super wyglądasz jesteś taka zgrabniutka!!! ![]() A my wróciliśmy z teatru, tym razem byliśmy na Zemście i objadam się truskawkami |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:54.



mój też nie jest ideałem bo tacy nie istnieją i z rodzinnego domu w żadnym wypadku nie wyniósł tego że rodzina jest najważniejsza ale przez wiele lat związku wypracowaliśmy między sobą bardzo dużo 



Nie nastawiajcie się na małe czy duże dziecko bo później można się zdziwić
Jedne się martwią, że dziecko za małe, inne że za duże, a będzie takie jak ma być
W nocy ciągle się budziłam, było mi strasznie gorąco, duszno, w dodatku przez tą chol..erną alergię nie mogłam oddychać. Jedna dziurka od nosa częściowo przytkana, druga całkowicie
Taką awanturę zrobiłam, i wykrzyczałam, że to że on nie będzie jadł, to nie znaczy, że ja i Adaś też mamy nie jeść. I że może zaczął by w końcu myśleć też o swoich dzieciach, a nie tylko o własnej du.pie. Nie odezwał się nic, a wychodząc do pracy zjadł ten obiad i dał mi buzi w policzek mówiąc, żebym się nie gniewała już na niego. Nie odzywałam się do niego resztę dnia, to smsy z pracy pisał. Wypomniałam mu, że powinien się zainteresować w końcu swoim synem, a nie wiecznie tylko na niego narzeka i krzyczy. Naprawdę patrząc na inne dzieci znajomych, nasz Adaś jest w porównaniu z nimi aniołkiem.... Jakoś potem się pogodziliśmy... Poza tym, jak nie było potrzeby i jak on coś chce, to normalnie z pracy do mnie dzwoni. Jak dzisiaj jest sobota i nie ma kierownictwa, bo w weekendy chodzą tylko Ci, co chcą dorobić i specjalnie się zapisują, to zero z nim kontaktu. Wydzwaniałam do niego od rana, nic.... Czyli np jakbym zaczęła rodzić, to on prawdopodobnie dowiedziałby się już być może po wszystkim. A teraz tym bardziej powinien odbierać.....
i 







ale... uświadomiłam go że podobno w czasie burzy na porodówkach mają masę roboty bo się wtedy strasznie dużo dzieci rodzi 


Mały strasznie się wierci, więc jak widać nie ma zamiaru wychodzić
Niestety ja nie wierzę w diametralną zmianę po porodzie, czasami jest nawet gorzej, bo dochodzi do tego wszystkiego stres, nieprzespane noce, ciągłe zmęczenie... Nawet słyszałam o przypadku, że mąż po porodzie spał w drugim pokoju, a później w sb i ndz to się nawet zakluczał żeby dziecko nie wchodziło rano, bo wielki pan musi się wyspać!
i strasznie zazdroszczę dziewczynom, które mają już to za sobą

