Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV - Strona 134 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-05-26, 12:55   #3991
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Dziś mogę powiedzieć, że lubię szczury i chętnie się zaprzyjaźniam z czyimiś, ale nie chciałabym ich mieć - po prostu nie mój typ zwierza.
To ciekawe. nie znam szczurów - charakterów, obyczajów. Koty bardziej ogarniam. Napisz proszę Cię, co w kocie jest takiego, ze uważasz go za "Twój typ zwierza". Co ma kot, czego nie ma szczur. Zapytuję, bo brzmisz zdecydowanie, a ja jestem ciekawa skąd takie preferencje a nie inne. Kocham koty, ale szczurów jestem ciekawa.

---------- Dopisano o 12:55 ---------- Poprzedni post napisano o 12:52 ----------

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Patri cieszę się z Twojego dobrego nastroju muszę zerknąć na to 30 days
Leki robią robotę. Nie wiem na ile to ja, na ile leki...
Przez następne półtora roku się nie dowiem.
Po 30 Days To Change x 7 zapraszam tutaj.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-26, 13:38   #3992
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Ja z kolei też mam swoje preferencje i np. od kotów wolę psy, są zupełnie inne w zachowaniu i w sposobie opieki...
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-26, 14:15   #3993
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

iszka- a ja właśnie lubię składać plansze, tylko na koniec te pierdoły- a tu legenda, a tu podpisik, a tu coś tam.... nienawidzę tego!
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-26, 16:09   #3994
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Psy znam z autopsji i z programów Cesara Millana, które oglądam z fascynacją. Nie pociąga mnie jednak wizja posiadania psa. Tak jakoś.

Trafiła w moje ręce książka "Lekcje Madame Chic" - mówiłyśmy tu kiedyś sporo o tej książce, nie?
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-26, 17:38   #3995
201609290900
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 202
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Kilka fragmentów; "Uważność" Ronald D. Siegel


"Żyjemy zagubieni w myślach, częściej myśląc o życiu niż doświadczając go."
!! str.30

"Źródłem większości form cierpienia psychicznego jest unikanie [...] nazywają tę tendencję unikaniem nawykowym [...] Problem polega na tym, że większość rzeczy, które pomagają am szybko poczuć się lepiej, na dłuższą metę powodują, że czujemy się dużo gorzej."
Prokrastynacja? str.64

"Praktyka uważności polega na obserwowaniu, co nasz umysł robi przez cały czas, także na byciu świadomym tego, że myślimy, kiedy myślimy. Zamiast pozbywać się myśli, nabieramy do nich dystansu, zauważamy, że myśli są po prostu myślami, a nie odbiciem zewnętrznej rzeczywistości."
str.77
też jestem włąśnie na przerabianiu tej książki, zaczęłam nie dawno rozdział z ćwiczeniami i idzie wolniej... zaznaczyłam dokładnie te same fragmenty co ty pare linijek dalej na stronie 30:
"O wiele gorsze jest to, że nasze myśli nas unieszczęśliwiają"

podobało mi sie równiez wzmianka na temat tego, że u medytujących ginie o wiele mniej szarych komórek..

zaciekawiona jestem 30days of change, przeczytam an twym blogu opis dzis wieczorkiem.
pa
201609290900 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-26, 17:44   #3996
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
To ciekawe. nie znam szczurów - charakterów, obyczajów. Koty bardziej ogarniam. Napisz proszę Cię, co w kocie jest takiego, ze uważasz go za "Twój typ zwierza". Co ma kot, czego nie ma szczur. Zapytuję, bo brzmisz zdecydowanie, a ja jestem ciekawa skąd takie preferencje a nie inne. Kocham koty, ale szczurów jestem ciekawa.
Tak generalnie to nie jestem specem od kocich charakterów - bardziej myślę pod kątem konkretnego kota, którego chcę przygarnąć. Z tymi szczurami, które poznałam było tak, że wymagały od człowieka sporo uwagi - jeśli nie były codziennie wypuszczone, to cierpiały. A jak już się je wypuściło, to trzeba się było nimi zainteresować, pobawić się z nimi, poświęcić czas, bo jak nie, to żarły kable/kartony/książki/ubrania/cokolwiek im wpadło w zęby. To jest jednak odpowiedzialność, której nie chcę się podejmować, bo jak poczuję się gorzej albo, co gorsza, trafię do szpitala, to nie będę w stanie aż tak się zajmować zwierzakiem. Współlokatorzy są skłonni w awaryjnych sytuacjach sypnąć jedzenie, nalać wodę czy ogarnąć kuwetę, ale już poświęcania np. godziny dziennie na zabawę nie mogę od nich wymagać. A kot - przynajmniej ten prawie mój - jest dużo bardziej niezależny. Chodzi swoimi ścieżkami, czasami przychodzi na głaski, a czasami wystarcza mu zwinięcie się w kłębek przy człowieku. Jest generalnie bardzo spokojny i wiem, że jeśli zostawię go w domu na cały dzień, to pod warunkiem, że będzie miał jedzenie i wodę, to nie będzie cierpiał i zajmie się sobą. W domu tymczasowym jest u pielęgniarki, która ma 12-godzinne dyżury i nie ma z tym problemu. Są tam też co prawda inne zwierzęta, ale on się od nich mocno izoluje. Potrzebuje dużo spokoju i cierpliwości, bo jest jeszcze trochę nieufny wobec ludzi. Dlatego chcę tego kota, bo odpowiada mi jego niezależność i niekłopotliwość w razie potrzeby oddania go pod opiekę współlokatorów.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-26, 18:10   #3997
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Iszka, wystarczająco jasne jest dla mnie to co napisałaś. I wniosek dla mnie i może innych: ze szczurami jest jak z dziećmi, jak im nie poświęcisz czasu w zabawie, to "pogryzą kable" . W takim układzie też wolę niezależnego kota.


---------- Dopisano o 18:10 ---------- Poprzedni post napisano o 17:51 ----------

O matkach - przy okazji święta Matek. :
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-...tke.html#CukGW
I pierwszy komentarz - bezcenny
ach, uwielbiam takie psychologiczne pieprzenie. mama: - jak ty utyłaś! ja: - przykro mi, gdy tak do mnie mówisz..mama: - ale dlaczego przykro? przecież naprawdę utyłaś! ja: -/milczę.rzeczywiście przykro/ mama: - zjedz kawałek ciasta. lekkie takie, z rabarbarem.

i tak dalej, i tak dalej..

Odp:
Możesz powiedzieć mamie "czy naprawdę chcezsz mi zrobić przykrość? " Zastanów się może, mama, że nie tylko ważne ważne jest to co mówisz, ale jak mówisz" Albo jak chciałaś mmieć racje robiąc mi przykrość, no to właśnie ci się udało" albo " czy zastanawiałaś się kiedyś, mamo, jak twoje słowa mogą ranić? Nie ? to może warto.."
Odp:
Ależ przecież ja nic takiego nie mówiłam! zawsze odwrócisz kota ogonem! ale ty jesteś niewdzięczna! - to trzy pierwsze riposty, jakie automatycznie przychodzą mi na myśl przy tego typu dyskusjach. Z taką osobą lepiej nie wdawać się w dyskusję i najlepiej odciąć się emocjonalnie. Jej spapranego mózgu nie naprawimy, a uszkodzimy jeszcze bardziej swoją osobowość... Niektóre matki są lepsze od gestapowców w umiejętnym torturowaniu tak, aby ofiara nie wykorkowała przedwcześnie i w manipulowaniu dyskusją tak, by z ofiary zrobić kata...

.... nie dodam nic więcej, powiedziane zostało wszystko.
Byłam wczoraj. Usłyszałam, że:
1. płaszcz, który chciałabym być może uszyć z materiału, który mama mi proponuje był modny może 20 lat temu...
2. że moje jeansy są okropne
3. że moje dziecko chodzi takie, cytuję, "niedoprane", że białe rzeczy, które piorę są niedoprane, szare i wyglądają jak brudne.
Aha. Starałam się ze wszystkich sił mieć włączoną uważność i czuć co ze mną się dzieje, gdy to słyszę. Udało mi się nie wybuchnąć jakoś za mocno, szybko tez doszłam do względnej równowagi. Po spotkaniu jednak byłam się jak flak, balon z którego uszło powietrze. Kilka dni musi minąć zanim dojdę do siebie, a dziś dzień matki. "Przyjdź na kawkę"... Mhm, frunę.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2014-05-26 o 18:34
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-26, 18:45   #3998
Hikaru
Zakorzenienie
 
Avatar Hikaru
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Hej, ale nie ze wszystkimi szczurami tak jest. Moje mogę puścić na długi wybieg i wyjść z pewnością, że nic się nie stanie. Na 8 szczurów tylko jeden lubi coś podgryzać, więc już bez przesady, że są takie zajmujące. Owszem, podejdą, zaczepią, ale zaraz wracają do własnych spraw.
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie.
Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy
.
Hikaru jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-26, 18:50   #3999
201609290900
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 202
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Dołączę sie do dyskusji o kotkach. pojawiły sie stosunkowo nie dawno w moim otoczeniu, kiedyś nie miałam styczności. widzę jednak ich bardzo pozytywny wpływ na życie ludzi i na ich zdrowie psychiczne. moja koleżanka chorowała na depresje, brała leki, musiała je odstawić. było źle, potem wzięła kotka i od razu lepiej. moja matka tak samo, była bardzo w złym miejscu, jej rodzice umierali, siostra przyniosła jej kotka - niby na chwile do przetrzymania, jest już drugi rok.

chorowałam na "kotka" jakis czas temu.. miałam już brać,a le okazało sie że jestem w ciąży.. więc to nie za dobry pomysł.

kot jest tez na tyle wygodnym zwierzakiem, że ma swój charakter, o swoje sie upomni, i nie jest wymagający, jak pies. i są kochane. dzieci tez się dobrze chowają jak sa zwierzęta, więc wiem, że w przyszłości zgodzę się na kota.. ale na psa nie.. a i piec śmierdzi.. a kot nie..no chyba że czasem kuweta..
201609290900 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-26, 20:10   #4000
martu_la
Rozeznanie
 
Avatar martu_la
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 947
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cześć dziewczyny

Wasz wątek śledzę już od kilku miesiecy, ale zawsze coś mnie blokowało, żeby się odezwać. Jednak dziś stwierdziłam, że może jednak dzięki Waszemu małemu dopingowi uda mi się zrealizować moje postanowienia, które od kilku lat się nie zmieniają.
Jako, że mieszkam w Szkocji, muszę posługiwać się angielskim, jednak brakuje mi wytrwałości w nauce tego języka. Nauka idzie mi dość dobrze, jednak nie jestem systematyczna w związku z tym ciągle oscyluję między poziomem B1/B2 i nie udaje mi się tego zmienić

Chcę mieć lepszą pracę, ale jak na razie zwyczajnie się boję, że nie poradzę sobie np w sklepie....
Macie jakieś pomysły jak się zmotywować, bo mi ich już powoli brakuje...
Przez to ciągle jestem na siebie zła, że nie udaje mi się wytrwać i chodzę ciągle smutna i niezadowolona...

A co do kotów, to ja w Polsce mam dwa i niedługo planujemy je tutaj ściągnąć, bo mega za nimi tęsknię....
martu_la jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-26, 20:43   #4001
Hikaru
Zakorzenienie
 
Avatar Hikaru
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Prawdę mówiąc śmiać mi się chce jak ktoś pisze, że pies śmierdzi każde zwierzę jak się je zaniedba to śmierdzi, tak jak i każde zwierzę ma swój naturalny zapach, nieważne czy to pies, kot, szczur, koń czy chomik
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie.
Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy
.
Hikaru jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-26, 21:13   #4002
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez martu_la Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny
Cześć Martu_la.
Rozgość się.
Pomysły zwykle bywały w pierwszym poście spisywane, jeśli nie w tej części, to w poprzednich znajdziesz całą listę w pierwszym poście.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-26, 22:43   #4003
martu_la
Rozeznanie
 
Avatar martu_la
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 947
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Cześć Martu_la.
Rozgość się.
Pomysły zwykle bywały w pierwszym poście spisywane, jeśli nie w tej części, to w poprzednich znajdziesz całą listę w pierwszym poście.
Dzięki Patri.

Spojrzę na poprzednie wątki i mam nadzieję, że znajdę coś dla siebie.
U mnie największym problemem jest to, że przeczytałam multum książek dotyczących szeroko rozumianego rozwoju osobistego i tak jak dobrze mi się je czyta, tak nie potrafię w żaden sposób zawartych w nich rad wprowadzić w życie...
Działa to na mnie mega demotywująco, taka świadomość tego, że gdybym tylko spięła poślady, to jestem wstanie wiele osiągnąć, ale wszystko rozbija się o brak systematyczności. Co mi z tego, że szybko łapię nowe słówka, czy dobrze mi idzie rozumienie ze słuchu, jak wiem, że takie jednorazowe zrywy, nie wpłyną znacząco na moją znajomość angielskiego...
martu_la jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 08:24   #4004
201609290900
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 202
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Hikaru Pokaż wiadomość
Prawdę mówiąc śmiać mi się chce jak ktoś pisze, że pies śmierdzi każde zwierzę jak się je zaniedba to śmierdzi, tak jak i każde zwierzę ma swój naturalny zapach, nieważne czy to pies, kot, szczur, koń czy chomik
no to się pośmiej
nie poznałam psa, który by mi nie śmierdział a nie każdy był zaniedbany. może każdy też jest wrażliwy na różne zapachy ??

Przeczytałam założenia programu 30days of change. ciekawie to wygląda, taki miesiąc aby się sobie przyjrzeć.
mam teraz sporo czasu dla siebie - chyba po raz ostatni w najbliższej przyszłości, choć nie będę mogla wszystkiego realizować. bo musze siedzieć na pupię i się oszczędzać. ale spróbuję to przerobić w strefie bardziej intelektualnej, np w tyg nowości pogotuję, ale reszta to będą atrakcje które moge zrobić w domu. choc nie mam jeszcze pomysłu. w tyg zielonym trudno będzie - ale zacznę realizować kilka rzeczy które bym chciała.. oprócz sportów.

Dziś zaczynam tydzień czerwony. przejdę się po domu i zobaczę co mogę zrobić. ale dziś chyba pójdzie w ruch przedpokój i pozostałości po zimie. oraz kuchenka ze spalanymi resztkami... wtorek to dobry dzień na początek.

---------- Dopisano o 08:24 ---------- Poprzedni post napisano o 08:16 ----------

Cytat:
Napisane przez martu_la Pokaż wiadomość
taka świadomość tego, że gdybym tylko spięła poślady, to jestem wstanie wiele osiągnąć, ale wszystko rozbija się o brak systematyczności. Co mi z tego, że szybko łapię nowe słówka, czy dobrze mi idzie rozumienie ze słuchu, jak wiem, że takie jednorazowe zrywy, nie wpłyną znacząco na moją znajomość angielskiego...
to prawda. ale czy rozpamiętywanie tego, przeszłości i zakładania błędów w przyszłości ci jakoś pomaga?? skup sie na tym co sie dzieje teraz. to zamysł z książki, która była nie dawno wspomniana - czyli uważność.

miałam straszny problem własnie z takim myśleniem. potrafiłam godzinami rozpamiętywać przeszłość, moje stracone szanse, nie wykorzystane okazje, itd.. wszystko dzięki właśnie swoim działaniom. teraz juz staram sie tego nie robić. odsuwam takie myśli. nauka tego trwa bardzo długo. nie chcę rozpamiętywać przeszłości oraz niczego żałować bo to niczego nie zmieni. przestawienie się na myślenie co mogę zrobić teraz.. jest ciężkie. mi czasem wychodzi a czasem nie. a czasem mi się po prostu nie chce..

martula witaj więc i powodzenia!! ja też jestem dosyć nowa na tym forum choć walkę z pro mam sporą za sobą.
201609290900 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 08:43   #4005
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez martu_la Pokaż wiadomość
Dzięki Patri.

Spojrzę na poprzednie wątki i mam nadzieję, że znajdę coś dla siebie.
U mnie największym problemem jest to, że przeczytałam multum książek dotyczących szeroko rozumianego rozwoju osobistego i tak jak dobrze mi się je czyta, tak nie potrafię w żaden sposób zawartych w nich rad wprowadzić w życie...
Działa to na mnie mega demotywująco, taka świadomość tego, że gdybym tylko spięła poślady, to jestem wstanie wiele osiągnąć, ale wszystko rozbija się o brak systematyczności. Co mi z tego, że szybko łapię nowe słówka, czy dobrze mi idzie rozumienie ze słuchu, jak wiem, że takie jednorazowe zrywy, nie wpłyną znacząco na moją znajomość angielskiego...
Znane mi to jest, niestety. Tony przeczytanych książek, co z tego, skoro nie wprowadzam wiedzy w życie. Bycie z Dziewczynami z tego wątku bardzo mi pomogło. Miałam sukcesy i porażki i sukcesy i porażki, ale tutaj zawsze czułam wsparcie i dobre słowo. Myślę, że dzięki wysiłkom i temu wsparciu jestem tu gdzie jestem, znów pnę się powoli w górę. Mam nadzieję, że teraz już ze świadomością. Dołącz, zacznij tu wpisywać co masz zrobić, spróbuj się z tego rozliczyć na forum, jeśli to nie pomoże, spróbujesz czegoś innego.
Nie czytaj całego wątku ani poprzednich, bo to jest objaw odkładania na później. Odwiedź tylko pierwsze posty tych poprzednich części. Tam są rady z serca, jeśli nie zastosujesz się do żadnej z nich, jak w przypadku poradników, to znaczy, że rady nie potrzebujesz.
Bo może dobrze wiesz co sama robić, ale z jakiegoś powodu tego nie robisz.

Dobrze okreslił rzecz Damian (?) na filmiku. Tu nie chodzi o to, żeby się zabrać za coś, chodzi o to, żeby przygotować sobie to do czego masz się zabrać, a potem o określonej porze (lub nie) znaleźć się blisko, zernkąć i w sumie nawet od niechcenia zacząć w tym grzebać. W końcu wciągnie, bo tak jest ze wszystkim. I nawet jak uda Ci się zainteresować tym co masz do zrobienia przez czas 10 minut, to i tak 10 minut zainteresowania tematem to więcej niz nic, ziarnko do ziarnka i zbierze sie miarka, a każdy kolejny sukces bedzie zachęcal Cie do tego żebyś weszla w ten stan zainteresowania jeszcze raz. I wazne, żeby nie zwlekać długo z kolejną próbą wzięcia byka za rogi

Powodzenia i trzymam za Ciebie kciuki.
Napisz kilka słów o sobie.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2014-05-27 o 09:00
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 08:47   #4006
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Hej

Czytając Wasze wypowiedzi mam ochotę wrócić do Uważności. W ubiegłym roku była rewolucyjna dla mnie

Mam potrzebę wyjechać sobie gdzieś sama ze sobą

Cytat:
Napisane przez Hikaru Pokaż wiadomość
Prawdę mówiąc śmiać mi się chce jak ktoś pisze, że pies śmierdzi każde zwierzę jak się je zaniedba to śmierdzi, tak jak i każde zwierzę ma swój naturalny zapach, nieważne czy to pies, kot, szczur, koń czy chomik
Mi również psy śmierdzą, inne zwierzęta często też. Właśnie ich naturalny zapach jest dla mnie nieprzyjemny, tj. śmierdzący
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 08:54   #4007
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez MimiKuku Pokaż wiadomość
Dziś zaczynam tydzień czerwony. przejdę się po domu i zobaczę co mogę zrobić. ale dziś chyba pójdzie w ruch przedpokój i pozostałości po zimie. oraz kuchenka ze spalanymi resztkami... wtorek to dobry dzień na początek.


---------- Dopisano o 08:54 ---------- Poprzedni post napisano o 08:49 ----------

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Czytając Wasze wypowiedzi mam ochotę wrócić do Uważności. W ubiegłym roku była rewolucyjna dla mnie

Mam potrzebę wyjechać sobie gdzieś sama ze sobą
Emi, tęskniłam. Jak Cię tu dawno nie było, albo ja za często jestem. Dostałam Uważność na urodziny. Jest tylko kilka poradników psychologicznych, które będą mogły mieć zaszczyt zamieszkać w mojej osobistej ważnej biblioteczce. Jednym z nich będzie "Uważność". Z całą pewnością nie żadna "Potęga podświadomości" ani "Potęga teraźniejszości" ani żadna Luisa Hey z jej modlitwami do wszechświata.

Dalsze fragmenty Uważności:

"Koncentracja jako podstawa uważności jest kamieniem milowym na drodze do zdrowia psychicznego." Str. 84

"Większość ćwiczeń koncentracji ma ten sam schemat. Najpierw wybieramy obiekt koncentracji. Następnie za każdym razem, kiedy zauważymy, że nasze myśli oddalają się od tego obiektu, łagodnie sprowadzamy je do niego." Str.84

"Większość z nas jest przerażona, kiedy podczas pierwszej medytacji odkrywa, jak rozbrykany jest umysł." Str. 85
Dokładnie!

"Instrukcje do ćwiczeń [...] są na stronie www.mindfulness-solution.com " Str.87

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2014-05-27 o 08:59
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 08:57   #4008
Hikaru
Zakorzenienie
 
Avatar Hikaru
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

No ok, Wam psy śmierdzą, ale nadal uważam, że zdanie 'psy śmierdzą, koty nie', jest przesadą. To jest właśnie naturalny zapach, to jaki komu przeszkadza jest kwestią indywidualną. Komuś może przeszkadzać zapach kota, nie znaczy to, że można od razu użyć takiego stwierdzenia jak wyżej, bo po prostu nie jest prawdziwe. Co innego stwierdzić, że nie odpowiada komuś jakiś zapach, a co innego stwierdzić, jako ogólną prawdę, że śmierdzi.
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie.
Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy
.
Hikaru jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 09:03   #4009
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Patri - dziękuję za to co napisałaś.uważność i świadomość siebie. przez parę dni mi się to udało w tamtym tygodniu - skupiłam się na konkretnym zadaniu, pamiętałam (zwłaszcza gdy przez ok 2 dni nie miałam towarzystwa oprócz siebie samej, no i obcych na ulicach) że jestem obok, przy sobie i że to jest bardzo dobre towarzystwo.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 09:06   #4010
Hikaru
Zakorzenienie
 
Avatar Hikaru
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Żeby nie było- z tymi zapachami nie chce doprowadzić do żadnej spiny. Tak jak koleżanka wyżej wspomniała- każdy ma węch wyczulony na coś innego. Mi przykładowo przeszkadza zapach myszy, bo dla mnie ich mocz ma wyjątkowo intensywny zapach i mi mogłabym m.in. przez to hodować myszy, więc jak najbardziej rozumiem, że komuś zapach psa może nie odpowiadać. Czepiam się wyłącznie argumentu 'psy śmierdzą, koty nie'

Ja mam straszny problem z nauką. Nienawidzę tego, nie wchodzi mi tak jak powinno. Mój mózg najlepiej chłonie w nocy, a od ostatniego roku nie mam jak się uczyć w nocy.

Chciałabym podszkolić angielski, muszę więc poszukać jakiejś książki do tego. Podstawy mam jakieś, rozważam repetytorium longmana.

Dobra, czas wstać i idę kontynuować zapiski co robię w ciągu dnia.


Pochwalę się jeszcze, że udało mi się w końcu pójść biegać wczoraj!
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie.
Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy
.
Hikaru jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 09:59   #4011
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Hikaru Pokaż wiadomość
No ok, Wam psy śmierdzą, ale nadal uważam, że zdanie 'psy śmierdzą, koty nie', jest przesadą. To jest właśnie naturalny zapach, to jaki komu przeszkadza jest kwestią indywidualną. Komuś może przeszkadzać zapach kota, nie znaczy to, że można od razu użyć takiego stwierdzenia jak wyżej, bo po prostu nie jest prawdziwe. Co innego stwierdzić, że nie odpowiada komuś jakiś zapach, a co innego stwierdzić, jako ogólną prawdę, że śmierdzi.
Dokładnie, tez się czepiam niuansów słownych.

Moje jeansy nie są brzydkie, moje jeansy tobie się nie podobają, a to jest różnica. Może subtelna, jednak ważna. Uczę się asertywności. Przeczytałam mądre zdanie: "Asertywność to uczenie innych jak mają się do nas odnosić."

---------- Dopisano o 09:08 ---------- Poprzedni post napisano o 09:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Hikaru Pokaż wiadomość
Pochwalę się jeszcze, że udało mi się w końcu pójść biegać wczoraj!
To jest coś. !

Wczoraj było bardzo pozytywnie. Pracę, CV, oferty omijam z daleka, za to przyszła mi na maila informacja o zbiorowej rekrutacji w Hotelu Mazowieckim, więc 25 kroków ode mnie. Na sprzedawcę minimalna krajowa 1200 netto, na zastępcę kierownika 1500 netto, na kierownika 1800 netto nowo otwieranego sklepu PEPCO. A wysylałam do nich cv. Aż zadrżałam na myśl o rekrutacji, w czwartek na sprzedawcę, w piątek na kierownictwo. Ciekawaa jestem obydwu tych procesów rekrutacji = materiał na mój blog Może się wybiorę .

---------- Dopisano o 09:59 ---------- Poprzedni post napisano o 09:08 ----------

Aha, i śni mi się ostatnio latanie samolotami pasażerskimi. Dziś lecieli ranni w meczu jakiegoś baseballu amerykańskiego w jakichś przezroczystych kapsułach wypełnionych płynami, a w środku samolotu zwykli pasażerowie w tym ja. Lądowanie bezpieczne. Dziwne to było.

Samolot wg sennika psychologicznego:
Ogólnie: obrazuje nagłe lub dramatyczne zmiany w życiu. Wchodzić na pokład samolotu, to podejmować dramatyczny ruch zmieniający jeden sposób życia na inny; skok w nieznane, ryzyko. Być moze opłaci się podjęcie tego ryzyka. Ale możemy też spaść z nieba na ziemię. Plany mogą się nie powieść, miłość może umrzeć, może nas dotknać tragedia.
Rozbity samolot: może oznaczać obawę, że ambicje lub podjęcie ryzyka doprowadzą do klęski; utrata zaufania do siebie lub utrata równowagi umysłowej.
Podróż samolotem: to ruch ku niezależności; porzucenie domu lub przyjaciół; sukces.
Przymusowe lądowanie: poczucie sytuacji bez wyjścia i związana z tym frustracja.
Samolot-agresor: poczucie, że jesteśmy atakowani przez własne lub cudze wątpliwości i samokrytycyzm.

Hm

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2014-05-27 o 09:17
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 11:11   #4012
201609290900
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 202
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

macie dziewczęta racje trzeba uważać na słowa.. bo można zostać opacznie zrozumianym.. ja niestety nie jestem zbytnio elokwentna i czasem nie do końca dobrze w słowa ubieram to co chcę wyrazić.

od 3 godzin wybieram się do sklepu, ale chyba czas podnieść 4 litery i wyjść... ,

Hikaru
ja sobie kupiłam super książkę do angielskiego, ale jest już dla osób zaawansowanych, typowa taka do szkolenia języka aby był ładniejszy, nie wiem jaki jest twój poziom, książka to "Practical English Usage" autorstwa M. Swan, wydawnictwo Oxford. nie ma w niej słowa po polsku.
201609290900 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 11:16   #4013
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Walczę ze sobą, żeby nie pi*** wszystkoego i nie pójść spać, tak mi mówi ciało..
Tak będzie wyglądał dla mnie najbliższy tydzień, albo miesiąc....
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 12:36   #4014
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Hej dziewczyny...

Jestem obecna na wątku ''głową'', ale nie komentuję.
Tym z Was, które pchnęły coś do przodu, wyrównały rachunku same ze sobą albo doszły do mądrych wniosków-gratuluję.
Tym z Was, które stoją na rozdrożu, wahają się albo walczą ze sobą-życzę dużo siły i przytulam wirtualnie.

U mnie ''coś'' się zdarzyło. To ''coś'' to kilkadziesiąt stron historii medycznej i jeden dokument w trzech kopiach potrzebnych do zorganizowania pogrzebu. Moja mama odeszła, bezceremonialnie umarła ''sobie'' dzień przed Dniem Matki. Te z Was, które dłużej mnie znają, wiedzą, że nasze stosunki były różne-od nienawiści, aż po zrozumienie. Psychicznie jestem rozwalona, teraz muszę się jakoś trzymać bo razem z tatą organizujemy pogrzeb, ale wieczory są najgorsze. Ryczę, wiję się w łóżku jak piskorz i ciągle zadaje sobie pytanie dlaczego to, co miało być dla niej ratunkiem, zabiło ją. Dobrze, że R. jest przy mnie bo inaczej chyba bym oszalała. Nie skorzystałam z pomocy żadnego psychiatry czy psychologa, biorę to wszystko na klatę, żeby ból mógł wypłynąć i potem żeby było lepiej...
Pracę licencjacką przerzuciłam mentalnie już na wrzesień bo od niedzieli próbowałam do niej przysiąść, ale nie ma szans. Wciąż przed oczami mam ostatni widok mamy, jej pokaleczonego ciała i tych wszystkich leków, które nadal stoją nieruszone w komodzie...
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 13:04   #4015
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Lasub, dziękuję za dobre słowo i przytulam...
To chyba jedno z najtrudniejszych doświadczeń w życiu. Wiem, że jesteś silna i z pomocą męża sobie poradzisz.
Trzymaj się! I napisz nam czasem co u Ciebie, miło wiedzieć że zaglądasz tutaj.
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 13:09   #4016
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Walczę ze sobą, żeby nie pi*** wszystkoego i nie pójść spać, tak mi mówi ciało..
Tak będzie wyglądał dla mnie najbliższy tydzień, albo miesiąc....


---------- Dopisano o 13:09 ---------- Poprzedni post napisano o 13:06 ----------

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
U mnie ''coś'' się zdarzyło. To ''coś'' to kilkadziesiąt stron historii medycznej i jeden dokument w trzech kopiach potrzebnych do zorganizowania pogrzebu. Moja mama odeszła, bezceremonialnie umarła ''sobie'' dzień przed Dniem Matki. Te z Was, które dłużej mnie znają, wiedzą, że nasze stosunki były różne-od nienawiści, aż po zrozumienie. Psychicznie jestem rozwalona, teraz muszę się jakoś trzymać bo razem z tatą organizujemy pogrzeb, ale wieczory są najgorsze. Ryczę, wiję się w łóżku jak piskorz i ciągle zadaje sobie pytanie dlaczego to, co miało być dla niej ratunkiem, zabiło ją. Dobrze, że R. jest przy mnie bo inaczej chyba bym oszalała. Nie skorzystałam z pomocy żadnego psychiatry czy psychologa, biorę to wszystko na klatę, żeby ból mógł wypłynąć i potem żeby było lepiej...
Pracę licencjacką przerzuciłam mentalnie już na wrzesień bo od niedzieli próbowałam do niej przysiąść, ale nie ma szans. Wciąż przed oczami mam ostatni widok mamy, jej pokaleczonego ciała i tych wszystkich leków, które nadal stoją nieruszone w komodzie...
Lasub, widziałam na FB. Może wirtualnie być, przesłać ku Tobie dodającą energii myśl. Tak czy siak jesteś w tym doświadczeniu Ty. Mocno przytulam. Trzymaj się.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 14:54   #4017
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Lasub bardzo Ci współczuję trzymaj się mocno mocno!!! to są straszne momenty w życiu człowieka. Ja miałam taki moment 14 lat temu, nagle, niespodziewanie.... ten krzyk mój i mojej mamy po telefonie z policji (zajęło im kilka godzin poinformowanie o wypadku....) mam do dziś dzień w uszach.
Ciężko jest pisać coś w stylu- dasz radę, przeżyjesz itd, bo to są emocje, nad którymi nie da się zapanować. Śmierć bliskiej osoby potrafi wypalić w nas tak olbrzymią ranę, która nie dość, że zabliźnia się bardzo długo, to jeszcze nawet po latach jest ją bardzo łatwo rozgrzebać i dalej boli.
I to wieczne poczucie, że się czegoś nie dokończyło z tą osobą, że nie załatwiło się wszystkich spraw, że coś pozostało.... takie wieczne niezerwanie więzi
Kochana, mam nadzieję, że Tobie ten etap "dochodzenia" do siebie minie spokojnie i pamiętaj, że my tu zawsze jesteśmy i służymy słowem i otuchą, możesz u nas krzyczeć, płakać, a każda z nas wyciągnie łapkę i Ciebie przytuli. Trzymaj się i bądź wsparciem dla swojego Taty. Bo zauważyłam, że mężczyźni są o wiele mniej zaradni po stracie partnera niż kobitki.

---------- Dopisano o 14:54 ---------- Poprzedni post napisano o 14:52 ----------

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Walczę ze sobą, żeby nie pi*** wszystkoego i nie pójść spać, tak mi mówi ciało..
Tak będzie wyglądał dla mnie najbliższy tydzień, albo miesiąc....
zabrzmi to dwuznacznie, ale idziemy spać? ja też mam ochotę zagrzebać się pod pierzyną i uciec od tego, co mnie czeka.... a czeka mnie mnóstwo!
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 14:56   #4018
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Z utęsknieniem czekam na pierwszą wypłatę, którą zamierzam przepuścić na psychiatrę i kota.
Wreszcie w Twoim domu zagości Kota I to czarna!

Cytat:
Napisane przez MimiKuku Pokaż wiadomość
Dołączę sie do dyskusji o kotkach. pojawiły sie stosunkowo nie dawno w moim otoczeniu, kiedyś nie miałam styczności. widzę jednak ich bardzo pozytywny wpływ na życie ludzi i na ich zdrowie psychiczne. moja koleżanka chorowała na depresje, brała leki, musiała je odstawić. było źle, potem wzięła kotka i od razu lepiej. moja matka tak samo, była bardzo w złym miejscu, jej rodzice umierali, siostra przyniosła jej kotka - niby na chwile do przetrzymania, jest już drugi rok.
Myślę, że każde zwierzę, do którego dany człowiek żywi sympatię ma działania terapeutyczne I wbrew pozorom dobrze jest mieć zwierzę w domu w czasie ciąży, jeśli się ze zwierzakiem też chowało - większa odporność na zarazki u dziecka. Natomiast jeśli kot, to tylko wzięty jako kociak i nie wychodzący (chodzi mi o toksoplazmę ewentualną, koty potrafią to złapać i przywlec do domu jeśli chodzą po dworze, a jest niebezpieczne dla płodu).

Cytat:
Napisane przez martu_la Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny

Wasz wątek śledzę już od kilku miesiecy, ale zawsze coś mnie blokowało, żeby się odezwać. Jednak dziś stwierdziłam, że może jednak dzięki Waszemu małemu dopingowi uda mi się zrealizować moje postanowienia, które od kilku lat się nie zmieniają.
Jako, że mieszkam w Szkocji, muszę posługiwać się angielskim, jednak brakuje mi wytrwałości w nauce tego języka. Nauka idzie mi dość dobrze, jednak nie jestem systematyczna w związku z tym ciągle oscyluję między poziomem B1/B2 i nie udaje mi się tego zmienić

Chcę mieć lepszą pracę, ale jak na razie zwyczajnie się boję, że nie poradzę sobie np w sklepie....
Macie jakieś pomysły jak się zmotywować, bo mi ich już powoli brakuje...
Przez to ciągle jestem na siebie zła, że nie udaje mi się wytrwać i chodzę ciągle smutna i niezadowolona...

A co do kotów, to ja w Polsce mam dwa i niedługo planujemy je tutaj ściągnąć, bo mega za nimi tęsknię....
Cześć

Słuchaj, a może Twój język wcale nie jest taki zły jak Ci się wydaje, tylko po prostu nie masz okazji z niego wystarczająco dużo korzystać. Szkocki raczej nie do końca jest jak angielski, więc tutaj ciężko generalnie coś pojąć, nawet jak być była według siebie na poziomie C2 Jaką masz teraz pracę? Dużo w niej musisz mówić po angielsku?

Cytat:
Napisane przez Hikaru Pokaż wiadomość
Prawdę mówiąc śmiać mi się chce jak ktoś pisze, że pies śmierdzi każde zwierzę jak się je zaniedba to śmierdzi, tak jak i każde zwierzę ma swój naturalny zapach, nieważne czy to pies, kot, szczur, koń czy chomik
Cytat:
Napisane przez Hikaru Pokaż wiadomość
No ok, Wam psy śmierdzą, ale nadal uważam, że zdanie 'psy śmierdzą, koty nie', jest przesadą. To jest właśnie naturalny zapach, to jaki komu przeszkadza jest kwestią indywidualną. Komuś może przeszkadzać zapach kota, nie znaczy to, że można od razu użyć takiego stwierdzenia jak wyżej, bo po prostu nie jest prawdziwe. Co innego stwierdzić, że nie odpowiada komuś jakiś zapach, a co innego stwierdzić, jako ogólną prawdę, że śmierdzi.
No ja niestety muszę się zgodzić i z wcześniejszą wypowiedzią i z Tobą - dla mnie również psy śmierdzą. Ok, innymi słowami - tak jak Ty to określiłaś, to jest ich naturalny zapach, więc nie każdy musi uznawać, że mu to śmierdzi. Ale niestety jest to zapach drażniący dla nosa, szczególnie u dużych psów (u małych nawet ja nie czuję za bardzo żadnego zapachu - mój brat ma yorka, on niemal pięknie pachnie...no ale z taką pielęgnacją to nic dziwnego ). Koty aż tak intensywnie nie pachną same w sobie (jeśli się czymś nie upaćkają albo nie są kocurami z pełnym "wyposażeniem" ). I tak, zgadzam się z Tobą, że to czy kogoś drażni ten zapach czy nie, zależy od np. przyzwyczajenia. Swojego psa pewnie przestałabym czuć po tygodniu, ale ponieważ wychowałam się z domowym kotem, to zapach psa czuję nawet od koleżanek, które posiadają duże psy a po głaskaniu psa zawsze kusi mnie, żeby natychmiast umyć ręce, bo je czuję...tak samo z daleka czuję konia i jeźdźca, który niedawno z niego zsiadł...też intensywnie pachną (oczywiście moja przyjaciółka, która pracuje z końmi w ogóle ich nie czuje )

Ogólnie to daje się zauważyć, że ludzie dzielą się na kociarzy i psiarzy. Ja zauważam plusy obydwu, dlatego jeśli bym miała warunki, mogłabym mieć i kota i psa. Koty lubię za niezależność, za to że umieją się z grubsza o siebie zatroszczyć, nie wymagają spacerów, są czyste i same o tą czystość dbają. Psy za to są fajne, bo są z natury weselsze i bardziej wpatrzone w swoich właścicieli (a to miłe...), można z nimi pobiegać, wybawić się na dworze, ale niestety wymagają większej pielęgnacji i tresury, bo nie ma nic gorszego niż nieposłuszny pies.

Cytat:
Napisane przez martu_la Pokaż wiadomość
U mnie największym problemem jest to, że przeczytałam multum książek dotyczących szeroko rozumianego rozwoju osobistego i tak jak dobrze mi się je czyta, tak nie potrafię w żaden sposób zawartych w nich rad wprowadzić w życie...
To tak jak ja...

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny...

Jestem obecna na wątku ''głową'', ale nie komentuję.
Tym z Was, które pchnęły coś do przodu, wyrównały rachunku same ze sobą albo doszły do mądrych wniosków-gratuluję.
Tym z Was, które stoją na rozdrożu, wahają się albo walczą ze sobą-życzę dużo siły i przytulam wirtualnie.

U mnie ''coś'' się zdarzyło. To ''coś'' to kilkadziesiąt stron historii medycznej i jeden dokument w trzech kopiach potrzebnych do zorganizowania pogrzebu. Moja mama odeszła, bezceremonialnie umarła ''sobie'' dzień przed Dniem Matki. Te z Was, które dłużej mnie znają, wiedzą, że nasze stosunki były różne-od nienawiści, aż po zrozumienie. Psychicznie jestem rozwalona, teraz muszę się jakoś trzymać bo razem z tatą organizujemy pogrzeb, ale wieczory są najgorsze. Ryczę, wiję się w łóżku jak piskorz i ciągle zadaje sobie pytanie dlaczego to, co miało być dla niej ratunkiem, zabiło ją. Dobrze, że R. jest przy mnie bo inaczej chyba bym oszalała. Nie skorzystałam z pomocy żadnego psychiatry czy psychologa, biorę to wszystko na klatę, żeby ból mógł wypłynąć i potem żeby było lepiej...
Pracę licencjacką przerzuciłam mentalnie już na wrzesień bo od niedzieli próbowałam do niej przysiąść, ale nie ma szans. Wciąż przed oczami mam ostatni widok mamy, jej pokaleczonego ciała i tych wszystkich leków, które nadal stoją nieruszone w komodzie...
Lasub, jak zobaczyłam to na facebooku, to zrobiło mi się strasznie przykro, szczególnie, że mówiłaś mi jak sprawa wygląda nie tak dawno. I trzymałam za Twoją mamę kciuki...Teraz trzymam kciuki za Ciebie, żebyś złagodziła jakoś ból. Czas leczy rany...a ja też wierzę w Twoją wewnętrzną siłę
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 16:57   #4019
martu_la
Rozeznanie
 
Avatar martu_la
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 947
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość

Cześć

Słuchaj, a może Twój język wcale nie jest taki zły jak Ci się wydaje, tylko po prostu nie masz okazji z niego wystarczająco dużo korzystać. Szkocki raczej nie do końca jest jak angielski, więc tutaj ciężko generalnie coś pojąć, nawet jak być była według siebie na poziomie C2 Jaką masz teraz pracę? Dużo w niej musisz mówić po angielsku?
Obecnie sprzątam prywatne domy, więc nie mam za dużego kontaktu ze szkotami, sporadycznie ktoś jest w domu więc wtedy trochę porozmawiam- szczególnie z jedną babcią, która jest moim tutorem
Ona mówi, że coraz lepiej mówię po angielsku i ja też to zauważam, generalnie nie mam większych problemów, by załatwić coś u lekarza czy w sklepie, ale jednak nie mówię płynnie, czasem brakuje mi jakiegoś słówka i wtedy zaczynają się schody, chociaż staram się zawsze wtedy wytłumaczyć co mam na myśli innymi słowami.
Postanowiłam iść na wolontariat, niedługo zaczynam i będę spędzać czas z osobami w podeszłym wieku- generalnie rozmowy, jakieś spacery, czy zakupy, więc mam nadzieję, że to mi dużo pomoże.


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Znane mi to jest, niestety. Tony przeczytanych książek, co z tego, skoro nie wprowadzam wiedzy w życie. Bycie z Dziewczynami z tego wątku bardzo mi pomogło. Miałam sukcesy i porażki i sukcesy i porażki, ale tutaj zawsze czułam wsparcie i dobre słowo. Myślę, że dzięki wysiłkom i temu wsparciu jestem tu gdzie jestem, znów pnę się powoli w górę. Mam nadzieję, że teraz już ze świadomością. Dołącz, zacznij tu wpisywać co masz zrobić, spróbuj się z tego rozliczyć na forum, jeśli to nie pomoże, spróbujesz czegoś innego.
Nie czytaj całego wątku ani poprzednich, bo to jest objaw odkładania na później. Odwiedź tylko pierwsze posty tych poprzednich części. Tam są rady z serca, jeśli nie zastosujesz się do żadnej z nich, jak w przypadku poradników, to znaczy, że rady nie potrzebujesz.
Bo może dobrze wiesz co sama robić, ale z jakiegoś powodu tego nie robisz.

Dobrze okreslił rzecz Damian (?) na filmiku. Tu nie chodzi o to, żeby się zabrać za coś, chodzi o to, żeby przygotować sobie to do czego masz się zabrać, a potem o określonej porze (lub nie) znaleźć się blisko, zernkąć i w sumie nawet od niechcenia zacząć w tym grzebać. W końcu wciągnie, bo tak jest ze wszystkim. I nawet jak uda Ci się zainteresować tym co masz do zrobienia przez czas 10 minut, to i tak 10 minut zainteresowania tematem to więcej niz nic, ziarnko do ziarnka i zbierze sie miarka, a każdy kolejny sukces bedzie zachęcal Cie do tego żebyś weszla w ten stan zainteresowania jeszcze raz. I wazne, żeby nie zwlekać długo z kolejną próbą wzięcia byka za rogi

Powodzenia i trzymam za Ciebie kciuki.
Napisz kilka słów o sobie.
Dzięki, wsparcie mile widziane

Jeśli chodzi o mnie, to mieszkam w Szkocji prawie rok razem z mężem. Mam 26 lat, skończyłam socjologię, jednak nigdy nie udało mi się pracować w zawodzie, chociaż uważam, że mam do tego predyspozycje- dlatego moim celem jest znalezienie pracy tutaj jako social/support worker. Poza tym aktualnie szukamy mieszkania do wynajęcia, bo chcemy zamieszkać w końcu w dwójkę, jednak ciężko znaleźć mieszkanie gdzie właściciel zgadza się na koty...

Okay, to dziś chciałabym nauczyć się ok. 15 słówek z fiszkoteki, do tego jakiś zdań z nimi związanych i poczytać coś po angielsku...

Do tego zrobić porządek w szafie i napisać meila w sprawie wolontariatu.
martu_la jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-27, 17:25   #4020
bujdanaresorach
histoire abracadabrante
 
Avatar bujdanaresorach
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Patri, pod wpływem Twojego posta wreszcie się zebrałam i kliknęłam "Uważność" na Allegro. Powoli będę kompletować swoją biblioteczkę, niecierpliwie czekam na Twoją notkę o książkach. Mam nadzieję, że pomoże mi w wyborze co jeszcze warto mieć na półce i zaglądać, gdy najdzie ochota.

Mam długą przerwę w terapii, w zeszłym miesiącu sporo chorowałam i musiałam sobie odpuścić wizyty, a teraz ciągle czekam na wolne miejsce.
O dziwo, brak wizyt podziałał na mnie mocno terapeutycznie, trochę mniej motywująco, ale staram się sama zbierać siebie do kupy, bo nikt inny tego za mnie nie zrobi. Olewam sytuację w pracy i konflikt z jedną dziewczyną, przestałam się nią przejmować, traktuję jak powietrze. Idę tam na zasadzie "robię swoje i wychodzę", skupiam się na pracy, a gdy mam trochę luzu na rozmyślenia, myślę co będę robić po powrocie do domu, co ugotuję, jaki film chciałabym obejrzeć itd.
Moje skupienie zaprocentowało, po raz pierwszy od 8 miesięcy wyrobię swój plan sprzedażowy, uwierzyłam w siebie, zacisnęłam poślady i udało się.
A poza tym, jakoś tak mi lżej, chyba pogoda też robi swoje...
Mam nadzieję, że po kilku tygodniach "lekko i przyjemnie" nie przyjdą dni "100 metrów w dół" jak do tej pory. Jak na razie, idzie mi nieźle, ale bardzo się boję, że to potrwa chwilę i znowu się zacznie.

lasub bardzo mi przykro
__________________
Cytat:
Napisane przez Terrence Pokaż wiadomość
Kiedyś przeczytałam: "Słuchaj uważnie, co mówi facet na początku związku. On mówi ci, jak to się skończy".

Edytowane przez bujdanaresorach
Czas edycji: 2014-05-27 o 17:31
bujdanaresorach jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-29 14:49:51


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:15.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.