|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3991 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
---------- Dopisano o 12:55 ---------- Poprzedni post napisano o 12:52 ---------- Cytat:
Przez następne półtora roku się nie dowiem. ![]() Po 30 Days To Change x 7 zapraszam tutaj.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||
|
|
|
#3992 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Ja z kolei też mam swoje preferencje i np. od kotów wolę psy, są zupełnie inne w zachowaniu i w sposobie opieki...
|
|
|
|
#3993 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
iszka- a ja właśnie lubię składać plansze, tylko na koniec te pierdoły- a tu legenda, a tu podpisik, a tu coś tam.... nienawidzę tego!
|
|
|
|
#3994 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Psy znam z autopsji i z programów Cesara Millana, które oglądam z fascynacją. Nie pociąga mnie jednak wizja posiadania psa. Tak jakoś.
Trafiła w moje ręce książka "Lekcje Madame Chic" - mówiłyśmy tu kiedyś sporo o tej książce, nie?
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#3995 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 202
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
pare linijek dalej na stronie 30:"O wiele gorsze jest to, że nasze myśli nas unieszczęśliwiają" podobało mi sie równiez wzmianka na temat tego, że u medytujących ginie o wiele mniej szarych komórek.. zaciekawiona jestem 30days of change, przeczytam an twym blogu opis dzis wieczorkiem. pa |
|
|
|
|
#3996 | |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
|
#3997 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Iszka, wystarczająco jasne jest dla mnie to co napisałaś. I wniosek dla mnie i może innych: ze szczurami jest jak z dziećmi, jak im nie poświęcisz czasu w zabawie, to "pogryzą kable"
---------- Dopisano o 18:10 ---------- Poprzedni post napisano o 17:51 ---------- O matkach - przy okazji święta Matek. : http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-...tke.html#CukGW I pierwszy komentarz - bezcenny ach, uwielbiam takie psychologiczne pieprzenie. mama: - jak ty utyłaś! ja: - przykro mi, gdy tak do mnie mówisz..mama: - ale dlaczego przykro? przecież naprawdę utyłaś! ja: -/milczę.rzeczywiście przykro/ mama: - zjedz kawałek ciasta. lekkie takie, z rabarbarem. i tak dalej, i tak dalej.. Odp: Możesz powiedzieć mamie "czy naprawdę chcezsz mi zrobić przykrość? " Zastanów się może, mama, że nie tylko ważne ważne jest to co mówisz, ale jak mówisz" Albo jak chciałaś mmieć racje robiąc mi przykrość, no to właśnie ci się udało" albo " czy zastanawiałaś się kiedyś, mamo, jak twoje słowa mogą ranić? Nie ? to może warto.." Odp: Ależ przecież ja nic takiego nie mówiłam! zawsze odwrócisz kota ogonem! ale ty jesteś niewdzięczna! - to trzy pierwsze riposty, jakie automatycznie przychodzą mi na myśl przy tego typu dyskusjach. Z taką osobą lepiej nie wdawać się w dyskusję i najlepiej odciąć się emocjonalnie. Jej spapranego mózgu nie naprawimy, a uszkodzimy jeszcze bardziej swoją osobowość... Niektóre matki są lepsze od gestapowców w umiejętnym torturowaniu tak, aby ofiara nie wykorkowała przedwcześnie i w manipulowaniu dyskusją tak, by z ofiary zrobić kata... .... nie dodam nic więcej, powiedziane zostało wszystko. Byłam wczoraj. Usłyszałam, że: 1. płaszcz, który chciałabym być może uszyć z materiału, który mama mi proponuje był modny może 20 lat temu... 2. że moje jeansy są okropne 3. że moje dziecko chodzi takie, cytuję, "niedoprane", że białe rzeczy, które piorę są niedoprane, szare i wyglądają jak brudne. Aha. Starałam się ze wszystkich sił mieć włączoną uważność i czuć co ze mną się dzieje, gdy to słyszę. Udało mi się nie wybuchnąć jakoś za mocno, szybko tez doszłam do względnej równowagi. Po spotkaniu jednak byłam się jak flak, balon z którego uszło powietrze. Kilka dni musi minąć zanim dojdę do siebie, a dziś dzień matki. "Przyjdź na kawkę"... Mhm, frunę.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-05-26 o 18:34 |
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#3998 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Hej, ale nie ze wszystkimi szczurami tak jest. Moje mogę puścić na długi wybieg i wyjść z pewnością, że nic się nie stanie. Na 8 szczurów tylko jeden lubi coś podgryzać, więc już bez przesady, że są takie zajmujące. Owszem, podejdą, zaczepią, ale zaraz wracają do własnych spraw.
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie. Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy. |
|
|
|
#3999 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 202
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dołączę sie do dyskusji o kotkach. pojawiły sie stosunkowo nie dawno w moim otoczeniu, kiedyś nie miałam styczności. widzę jednak ich bardzo pozytywny wpływ na życie ludzi i na ich zdrowie psychiczne. moja koleżanka chorowała na depresje, brała leki, musiała je odstawić. było źle, potem wzięła kotka i od razu lepiej. moja matka tak samo, była bardzo w złym miejscu, jej rodzice umierali, siostra przyniosła jej kotka - niby na chwile do przetrzymania, jest już drugi rok.
chorowałam na "kotka" jakis czas temu.. miałam już brać,a le okazało sie że jestem w ciąży.. więc to nie za dobry pomysł. kot jest tez na tyle wygodnym zwierzakiem, że ma swój charakter, o swoje sie upomni, i nie jest wymagający, jak pies. i są kochane. dzieci tez się dobrze chowają jak sa zwierzęta, więc wiem, że w przyszłości zgodzę się na kota.. ale na psa nie.. a i piec śmierdzi.. a kot nie..no chyba że czasem kuweta..
|
|
|
|
#4000 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 947
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cześć dziewczyny
![]() Wasz wątek śledzę już od kilku miesiecy, ale zawsze coś mnie blokowało, żeby się odezwać. Jednak dziś stwierdziłam, że może jednak dzięki Waszemu małemu dopingowi uda mi się zrealizować moje postanowienia, które od kilku lat się nie zmieniają. Jako, że mieszkam w Szkocji, muszę posługiwać się angielskim, jednak brakuje mi wytrwałości w nauce tego języka. Nauka idzie mi dość dobrze, jednak nie jestem systematyczna w związku z tym ciągle oscyluję między poziomem B1/B2 i nie udaje mi się tego zmienić ![]() Chcę mieć lepszą pracę, ale jak na razie zwyczajnie się boję, że nie poradzę sobie np w sklepie.... Macie jakieś pomysły jak się zmotywować, bo mi ich już powoli brakuje... Przez to ciągle jestem na siebie zła, że nie udaje mi się wytrwać i chodzę ciągle smutna i niezadowolona... A co do kotów, to ja w Polsce mam dwa i niedługo planujemy je tutaj ściągnąć, bo mega za nimi tęsknię.... |
|
|
|
#4001 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Prawdę mówiąc śmiać mi się chce jak ktoś pisze, że pies śmierdzi
każde zwierzę jak się je zaniedba to śmierdzi, tak jak i każde zwierzę ma swój naturalny zapach, nieważne czy to pies, kot, szczur, koń czy chomik
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie. Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy. |
|
|
|
#4002 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cześć Martu_la.
Rozgość się. Pomysły zwykle bywały w pierwszym poście spisywane, jeśli nie w tej części, to w poprzednich znajdziesz całą listę w pierwszym poście.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#4003 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 947
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Spojrzę na poprzednie wątki i mam nadzieję, że znajdę coś dla siebie. U mnie największym problemem jest to, że przeczytałam multum książek dotyczących szeroko rozumianego rozwoju osobistego i tak jak dobrze mi się je czyta, tak nie potrafię w żaden sposób zawartych w nich rad wprowadzić w życie... Działa to na mnie mega demotywująco, taka świadomość tego, że gdybym tylko spięła poślady, to jestem wstanie wiele osiągnąć, ale wszystko rozbija się o brak systematyczności. Co mi z tego, że szybko łapię nowe słówka, czy dobrze mi idzie rozumienie ze słuchu, jak wiem, że takie jednorazowe zrywy, nie wpłyną znacząco na moją znajomość angielskiego...
|
|
|
|
|
#4004 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 202
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() nie poznałam psa, który by mi nie śmierdział a nie każdy był zaniedbany. może każdy też jest wrażliwy na różne zapachy ?? Przeczytałam założenia programu 30days of change. ciekawie to wygląda, taki miesiąc aby się sobie przyjrzeć. mam teraz sporo czasu dla siebie - chyba po raz ostatni w najbliższej przyszłości, choć nie będę mogla wszystkiego realizować. bo musze siedzieć na pupię i się oszczędzać. ale spróbuję to przerobić w strefie bardziej intelektualnej, np w tyg nowości pogotuję, ale reszta to będą atrakcje które moge zrobić w domu. choc nie mam jeszcze pomysłu. w tyg zielonym trudno będzie - ale zacznę realizować kilka rzeczy które bym chciała.. oprócz sportów. Dziś zaczynam tydzień czerwony. przejdę się po domu i zobaczę co mogę zrobić. ale dziś chyba pójdzie w ruch przedpokój i pozostałości po zimie. oraz kuchenka ze spalanymi resztkami... wtorek to dobry dzień na początek. ---------- Dopisano o 08:24 ---------- Poprzedni post napisano o 08:16 ---------- Cytat:
miałam straszny problem własnie z takim myśleniem. potrafiłam godzinami rozpamiętywać przeszłość, moje stracone szanse, nie wykorzystane okazje, itd.. wszystko dzięki właśnie swoim działaniom. teraz juz staram sie tego nie robić. odsuwam takie myśli. nauka tego trwa bardzo długo. nie chcę rozpamiętywać przeszłości oraz niczego żałować bo to niczego nie zmieni. przestawienie się na myślenie co mogę zrobić teraz.. jest ciężkie. mi czasem wychodzi a czasem nie. a czasem mi się po prostu nie chce.. martula witaj więc i powodzenia!! ja też jestem dosyć nowa na tym forum choć walkę z pro mam sporą za sobą.
|
||
|
|
|
#4005 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Nie czytaj całego wątku ani poprzednich, bo to jest objaw odkładania na później. Odwiedź tylko pierwsze posty tych poprzednich części. Tam są rady z serca, jeśli nie zastosujesz się do żadnej z nich, jak w przypadku poradników, to znaczy, że rady nie potrzebujesz. Bo może dobrze wiesz co sama robić, ale z jakiegoś powodu tego nie robisz. Dobrze okreslił rzecz Damian (?) na filmiku. Tu nie chodzi o to, żeby się zabrać za coś, chodzi o to, żeby przygotować sobie to do czego masz się zabrać, a potem o określonej porze (lub nie) znaleźć się blisko, zernkąć i w sumie nawet od niechcenia zacząć w tym grzebać. W końcu wciągnie, bo tak jest ze wszystkim. I nawet jak uda Ci się zainteresować tym co masz do zrobienia przez czas 10 minut, to i tak 10 minut zainteresowania tematem to więcej niz nic, ziarnko do ziarnka i zbierze sie miarka, a każdy kolejny sukces bedzie zachęcal Cie do tego żebyś weszla w ten stan zainteresowania jeszcze raz. I wazne, żeby nie zwlekać długo z kolejną próbą wzięcia byka za rogi ![]() Powodzenia i trzymam za Ciebie kciuki. ![]() Napisz kilka słów o sobie.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-05-27 o 09:00 |
|
|
|
|
#4006 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Hej
Czytając Wasze wypowiedzi mam ochotę wrócić do Uważności. W ubiegłym roku była rewolucyjna dla mnie ![]() Mam potrzebę wyjechać sobie gdzieś sama ze sobą ![]() Cytat:
|
|
|
|
|
#4007 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 08:54 ---------- Poprzedni post napisano o 08:49 ---------- Cytat:
Dalsze fragmenty Uważności: "Koncentracja jako podstawa uważności jest kamieniem milowym na drodze do zdrowia psychicznego." Str. 84 "Większość ćwiczeń koncentracji ma ten sam schemat. Najpierw wybieramy obiekt koncentracji. Następnie za każdym razem, kiedy zauważymy, że nasze myśli oddalają się od tego obiektu, łagodnie sprowadzamy je do niego." Str.84 "Większość z nas jest przerażona, kiedy podczas pierwszej medytacji odkrywa, jak rozbrykany jest umysł." Str. 85 "Instrukcje do ćwiczeń [...] są na stronie www.mindfulness-solution.com " Str.87
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-05-27 o 08:59 |
||
|
|
|
#4008 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
No ok, Wam psy śmierdzą, ale nadal uważam, że zdanie 'psy śmierdzą, koty nie', jest przesadą. To jest właśnie naturalny zapach, to jaki komu przeszkadza jest kwestią indywidualną. Komuś może przeszkadzać zapach kota, nie znaczy to, że można od razu użyć takiego stwierdzenia jak wyżej, bo po prostu nie jest prawdziwe. Co innego stwierdzić, że nie odpowiada komuś jakiś zapach, a co innego stwierdzić, jako ogólną prawdę, że śmierdzi.
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie. Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy. |
|
|
|
#4009 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#4010 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Żeby nie było- z tymi zapachami nie chce doprowadzić do żadnej spiny. Tak jak koleżanka wyżej wspomniała- każdy ma węch wyczulony na coś innego. Mi przykładowo przeszkadza zapach myszy, bo dla mnie ich mocz ma wyjątkowo intensywny zapach i mi mogłabym m.in. przez to hodować myszy, więc jak najbardziej rozumiem, że komuś zapach psa może nie odpowiadać. Czepiam się wyłącznie argumentu 'psy śmierdzą, koty nie'
Ja mam straszny problem z nauką. Nienawidzę tego, nie wchodzi mi tak jak powinno. Mój mózg najlepiej chłonie w nocy, a od ostatniego roku nie mam jak się uczyć w nocy. Chciałabym podszkolić angielski, muszę więc poszukać jakiejś książki do tego. Podstawy mam jakieś, rozważam repetytorium longmana. Dobra, czas wstać i idę kontynuować zapiski co robię w ciągu dnia. Pochwalę się jeszcze, że udało mi się w końcu pójść biegać wczoraj!
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie. Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy. |
|
|
|
#4011 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Moje jeansy nie są brzydkie, moje jeansy tobie się nie podobają, a to jest różnica. Może subtelna, jednak ważna. Uczę się asertywności. Przeczytałam mądre zdanie: "Asertywność to uczenie innych jak mają się do nas odnosić." ![]() ---------- Dopisano o 09:08 ---------- Poprzedni post napisano o 09:07 ---------- To jest coś. ! ![]() Wczoraj było bardzo pozytywnie. Pracę, CV, oferty omijam z daleka, za to przyszła mi na maila informacja o zbiorowej rekrutacji w Hotelu Mazowieckim, więc 25 kroków ode mnie. Na sprzedawcę minimalna krajowa 1200 netto, na zastępcę kierownika 1500 netto, na kierownika 1800 netto nowo otwieranego sklepu PEPCO. A wysylałam do nich cv. Aż zadrżałam na myśl o rekrutacji, w czwartek na sprzedawcę, w piątek na kierownictwo. Ciekawaa jestem obydwu tych procesów rekrutacji = materiał na mój blog Może się wybiorę .---------- Dopisano o 09:59 ---------- Poprzedni post napisano o 09:08 ---------- Aha, i śni mi się ostatnio latanie samolotami pasażerskimi. Dziś lecieli ranni w meczu jakiegoś baseballu amerykańskiego w jakichś przezroczystych kapsułach wypełnionych płynami, a w środku samolotu zwykli pasażerowie w tym ja. Lądowanie bezpieczne. Dziwne to było. Samolot wg sennika psychologicznego: Ogólnie: obrazuje nagłe lub dramatyczne zmiany w życiu. Wchodzić na pokład samolotu, to podejmować dramatyczny ruch zmieniający jeden sposób życia na inny; skok w nieznane, ryzyko. Być moze opłaci się podjęcie tego ryzyka. Ale możemy też spaść z nieba na ziemię. Plany mogą się nie powieść, miłość może umrzeć, może nas dotknać tragedia. Rozbity samolot: może oznaczać obawę, że ambicje lub podjęcie ryzyka doprowadzą do klęski; utrata zaufania do siebie lub utrata równowagi umysłowej. Podróż samolotem: to ruch ku niezależności; porzucenie domu lub przyjaciół; sukces. Przymusowe lądowanie: poczucie sytuacji bez wyjścia i związana z tym frustracja. Samolot-agresor: poczucie, że jesteśmy atakowani przez własne lub cudze wątpliwości i samokrytycyzm. Hm
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-05-27 o 09:17 |
|
|
|
|
#4012 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 202
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
macie dziewczęta racje trzeba uważać na słowa.. bo można zostać opacznie zrozumianym.. ja niestety nie jestem zbytnio elokwentna i czasem nie do końca dobrze w słowa ubieram to co chcę wyrazić.
od 3 godzin wybieram się do sklepu, ale chyba czas podnieść 4 litery i wyjść... , Hikaru ja sobie kupiłam super książkę do angielskiego, ale jest już dla osób zaawansowanych, typowa taka do szkolenia języka aby był ładniejszy, nie wiem jaki jest twój poziom, książka to "Practical English Usage" autorstwa M. Swan, wydawnictwo Oxford. nie ma w niej słowa po polsku. |
|
|
|
#4013 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Walczę ze sobą, żeby nie pi*** wszystkoego i nie pójść spać, tak mi mówi ciało..
Tak będzie wyglądał dla mnie najbliższy tydzień, albo miesiąc....
|
|
|
|
#4014 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Hej dziewczyny...
Jestem obecna na wątku ''głową'', ale nie komentuję. Tym z Was, które pchnęły coś do przodu, wyrównały rachunku same ze sobą albo doszły do mądrych wniosków-gratuluję. Tym z Was, które stoją na rozdrożu, wahają się albo walczą ze sobą-życzę dużo siły i przytulam wirtualnie. U mnie ''coś'' się zdarzyło. To ''coś'' to kilkadziesiąt stron historii medycznej i jeden dokument w trzech kopiach potrzebnych do zorganizowania pogrzebu. Moja mama odeszła, bezceremonialnie umarła ''sobie'' dzień przed Dniem Matki. Te z Was, które dłużej mnie znają, wiedzą, że nasze stosunki były różne-od nienawiści, aż po zrozumienie. Psychicznie jestem rozwalona, teraz muszę się jakoś trzymać bo razem z tatą organizujemy pogrzeb, ale wieczory są najgorsze. Ryczę, wiję się w łóżku jak piskorz i ciągle zadaje sobie pytanie dlaczego to, co miało być dla niej ratunkiem, zabiło ją. Dobrze, że R. jest przy mnie bo inaczej chyba bym oszalała. Nie skorzystałam z pomocy żadnego psychiatry czy psychologa, biorę to wszystko na klatę, żeby ból mógł wypłynąć i potem żeby było lepiej... Pracę licencjacką przerzuciłam mentalnie już na wrzesień bo od niedzieli próbowałam do niej przysiąść, ale nie ma szans. Wciąż przed oczami mam ostatni widok mamy, jej pokaleczonego ciała i tych wszystkich leków, które nadal stoją nieruszone w komodzie... |
|
|
|
#4015 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Lasub, dziękuję za dobre słowo i przytulam...
To chyba jedno z najtrudniejszych doświadczeń w życiu. Wiem, że jesteś silna i z pomocą męża sobie poradzisz. Trzymaj się! I napisz nam czasem co u Ciebie, miło wiedzieć że zaglądasz tutaj. |
|
|
|
#4016 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
---------- Dopisano o 13:09 ---------- Poprzedni post napisano o 13:06 ---------- Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||
|
|
|
#4017 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Lasub bardzo Ci współczuję
trzymaj się mocno mocno!!! to są straszne momenty w życiu człowieka. Ja miałam taki moment 14 lat temu, nagle, niespodziewanie.... ten krzyk mój i mojej mamy po telefonie z policji (zajęło im kilka godzin poinformowanie o wypadku....) mam do dziś dzień w uszach.Ciężko jest pisać coś w stylu- dasz radę, przeżyjesz itd, bo to są emocje, nad którymi nie da się zapanować. Śmierć bliskiej osoby potrafi wypalić w nas tak olbrzymią ranę, która nie dość, że zabliźnia się bardzo długo, to jeszcze nawet po latach jest ją bardzo łatwo rozgrzebać i dalej boli. I to wieczne poczucie, że się czegoś nie dokończyło z tą osobą, że nie załatwiło się wszystkich spraw, że coś pozostało.... takie wieczne niezerwanie więzi ![]() Kochana, mam nadzieję, że Tobie ten etap "dochodzenia" do siebie minie spokojnie i pamiętaj, że my tu zawsze jesteśmy i służymy słowem i otuchą, możesz u nas krzyczeć, płakać, a każda z nas wyciągnie łapkę i Ciebie przytuli. Trzymaj się i bądź wsparciem dla swojego Taty. Bo zauważyłam, że mężczyźni są o wiele mniej zaradni po stracie partnera niż kobitki. ---------- Dopisano o 14:54 ---------- Poprzedni post napisano o 14:52 ---------- Cytat:
ja też mam ochotę zagrzebać się pod pierzyną i uciec od tego, co mnie czeka.... a czeka mnie mnóstwo!
|
|
|
|
|
#4018 | |||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Słuchaj, a może Twój język wcale nie jest taki zły jak Ci się wydaje, tylko po prostu nie masz okazji z niego wystarczająco dużo korzystać. Szkocki raczej nie do końca jest jak angielski, więc tutaj ciężko generalnie coś pojąć, nawet jak być była według siebie na poziomie C2 Cytat:
Cytat:
) Ogólnie to daje się zauważyć, że ludzie dzielą się na kociarzy i psiarzy. Ja zauważam plusy obydwu, dlatego jeśli bym miała warunki, mogłabym mieć i kota i psa. Koty lubię za niezależność, za to że umieją się z grubsza o siebie zatroszczyć, nie wymagają spacerów, są czyste i same o tą czystość dbają. Psy za to są fajne, bo są z natury weselsze i bardziej wpatrzone w swoich właścicieli (a to miłe...), można z nimi pobiegać, wybawić się na dworze, ale niestety wymagają większej pielęgnacji i tresury, bo nie ma nic gorszego niż nieposłuszny pies. Cytat:
![]() Cytat:
__________________
|
|||||||
|
|
|
#4019 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 947
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Ona mówi, że coraz lepiej mówię po angielsku i ja też to zauważam, generalnie nie mam większych problemów, by załatwić coś u lekarza czy w sklepie, ale jednak nie mówię płynnie, czasem brakuje mi jakiegoś słówka i wtedy zaczynają się schody, chociaż staram się zawsze wtedy wytłumaczyć co mam na myśli innymi słowami. Postanowiłam iść na wolontariat, niedługo zaczynam i będę spędzać czas z osobami w podeszłym wieku- generalnie rozmowy, jakieś spacery, czy zakupy, więc mam nadzieję, że to mi dużo pomoże. Cytat:
![]() Jeśli chodzi o mnie, to mieszkam w Szkocji prawie rok razem z mężem. Mam 26 lat, skończyłam socjologię, jednak nigdy nie udało mi się pracować w zawodzie, chociaż uważam, że mam do tego predyspozycje- dlatego moim celem jest znalezienie pracy tutaj jako social/support worker. Poza tym aktualnie szukamy mieszkania do wynajęcia, bo chcemy zamieszkać w końcu w dwójkę, jednak ciężko znaleźć mieszkanie gdzie właściciel zgadza się na koty... Okay, to dziś chciałabym nauczyć się ok. 15 słówek z fiszkoteki, do tego jakiś zdań z nimi związanych i poczytać coś po angielsku... Do tego zrobić porządek w szafie i napisać meila w sprawie wolontariatu. |
||
|
|
|
#4020 |
|
histoire abracadabrante
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Patri, pod wpływem Twojego posta wreszcie się zebrałam i kliknęłam "Uważność" na Allegro. Powoli będę kompletować swoją biblioteczkę, niecierpliwie czekam na Twoją notkę o książkach. Mam nadzieję, że pomoże mi w wyborze co jeszcze warto mieć na półce i zaglądać, gdy najdzie ochota.
Mam długą przerwę w terapii, w zeszłym miesiącu sporo chorowałam i musiałam sobie odpuścić wizyty, a teraz ciągle czekam na wolne miejsce. O dziwo, brak wizyt podziałał na mnie mocno terapeutycznie, trochę mniej motywująco, ale staram się sama zbierać siebie do kupy, bo nikt inny tego za mnie nie zrobi. Olewam sytuację w pracy i konflikt z jedną dziewczyną, przestałam się nią przejmować, traktuję jak powietrze. Idę tam na zasadzie "robię swoje i wychodzę", skupiam się na pracy, a gdy mam trochę luzu na rozmyślenia, myślę co będę robić po powrocie do domu, co ugotuję, jaki film chciałabym obejrzeć itd. Moje skupienie zaprocentowało, po raz pierwszy od 8 miesięcy wyrobię swój plan sprzedażowy, uwierzyłam w siebie, zacisnęłam poślady i udało się. A poza tym, jakoś tak mi lżej, chyba pogoda też robi swoje... Mam nadzieję, że po kilku tygodniach "lekko i przyjemnie" nie przyjdą dni "100 metrów w dół" jak do tej pory. Jak na razie, idzie mi nieźle, ale bardzo się boję, że to potrwa chwilę i znowu się zacznie. lasub bardzo mi przykro
__________________
Edytowane przez bujdanaresorach Czas edycji: 2014-05-27 o 17:31 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:15.





muszę zerknąć na to 30 days 









.
trzymaj się mocno mocno!!! to są straszne momenty w życiu człowieka. Ja miałam taki moment 14 lat temu, nagle, niespodziewanie.... ten krzyk mój i mojej mamy po telefonie z policji (zajęło im kilka godzin poinformowanie o wypadku....) mam do dziś dzień w uszach.

