Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII) - Strona 36 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-06-01, 11:56   #1051
misiaeel
Wtajemniczenie
 
Avatar misiaeel
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 870
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

hej

Wszystkim Dzieciaczkom wszystkiego najlepszego

Black pięknie Oliwka mówi

Aga to się najedliście strachu

szaja brawa dla Dorki!

nawijko autografy zebrałaś?

hope ja bym kupiła

hje u nas jest magi

wczoraj kupiliśmy Hani skoczka krowę i jest szał! wsiada, skacze i piszczy z radości a swoim nowym mopem już całą chałupę umyła


__________________
Hanusia
01.02.2013


Aniołki[*][*]25.01.2012
misiaeel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 12:46   #1052
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Hello

wszystkim dzieciaczkom życzę samych pięknych i słodkich chwil w życiu i żeby każdy dzień był dnie dziecka

Black- ogromne brawa dla Oliwki, masz z czego być dumna bo to niesamowite że taki mały człowieczek i tak się fajnie można z nim komunikować.
Leoś też spiewa, S jest bardzo umuzyczniony Leos dorwał jego mikrofon i zaczal sadzic dzwięki do niego, myslałam ze padne
fajnie jak mlody nasladuje starszego, to samo jest z gitara, maly podbiega i delikatnie szarpie za struny cieszac sie przy tym,że wydobył dzwięk

Aga, wspołczuje przeżyć, dobrze że wszystko ok i nie trzeba było szyć

Moje maleństwo mnie rozbraja, usnał dziś patrząc mi się głęboko w oczy, uśmiechnął się,pocałował mnie i zamknął oczka
wczoraj nauczył się mowić ciuciu tak ,tak, babia z okazji dnia dziecka przyniosła ciuciu, dałam jednego, resztę schowałam a potem wyciągał lapki i wołał "dzie ciuciu"
ech.....

Edytowane przez marsi11
Czas edycji: 2014-06-01 o 12:48
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 13:10   #1053
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Marsi - ale slodkie to musialo byc

mlody wreszcie zasnal, wozony w wozku po podworku lece zatem zrobic mu rybke na obiad a my tradycyjnie grill
a potem moze gdzies ruszymy

aha, skoro mowa o mowie to przedstawie nasz dzisiejszy dialog
-Kocha Kubuś mamę?
-Ko-cha



---------- Dopisano o 13:10 ---------- Poprzedni post napisano o 13:06 ----------

Neti - jak Antonio? ps.przyszly koszulki, fajne...

Ill - brawa! ja tez bede w ten sposob probowala odstawic malego od nocnego uu. teraz nam sie unormowalo wzglednie, bo pobudki mamy tylko 2-3 razy w nocy ale jeszcze kilka dni temu to bylo 9568425. trwalo to krotko , ze 3,4 ni ale mega meczace to bylo...
ja bede odstawiac w wakacje, jak juz nie bede musiala wstawac do pracy
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 13:23   #1054
ILLUSION
Wtajemniczenie
 
Avatar ILLUSION
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 2 332
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Bolą mnie piersi 2,5 doby nie karmię już wcale i nadszedł ten moment. Mam czekać jeszcze czy odciągać trochę? Na razie nie jest to jakiś duży ból, przy dotyku tylko, nabrzmiałe są. Nie mam pojęcia jak to się robi żeby jak najszybciej tą laktację zatrzymać, nie można chyba za często i za dużo odciągać Może się uda bez tabletek, moja koleżanka mówiła że strasznie źle się czuła po nich, mdłości miała, zawroty głowy, osłabienie.
__________________
Igorek - 02.01.2013 r.
ILLUSION jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 14:15   #1055
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Nie bierz tabletek, jest duzo skutkow ubocznych wlasnie... z tego co wiem wlasnie troszeczke odciagnij i moze pij szalwie?

Wysłane z mojego GT-I8160 przy użyciu Tapatalka
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 14:38   #1056
litllesweetangel
Lurker ;)
 
Avatar litllesweetangel
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 112
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Illusion pij duzo szalwi. Mi pomogla przy nawale, a pozniej to juz nie bylo nic...
__________________

It's okay
I got lost on the way
But I'm a supergirl
And supergirls don't cry
litllesweetangel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 15:00   #1057
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

WITAM WSZYSTKIE DZIECI.. życzę samych radosnych dni i jak najdłużej beztroskich dni... nie wymyśli nic fajnego bo nie umiem wierszykowac ale to jeden z ulubionych wierszkow z dzieciństwa:

Wyszła kura na podwórze,
spodobało się tam kurze.
Na podwórzu dużo kurzu,
piórko,trawka i sadzawka...
Kamyk, kwiatek i dżdżownica
- jaka piękna okolica...
Drapu drap jedną z łap,
jest robaczek to go cap!
Drapu drapu łapką w kurzu,
jak tu pięknie na podwórzu!

PSTRYKU Antonio ok.... dwa dni i po sprawie.... dziś są juz trójki. Także tego- to chyba zęby.
Miałam zamówić te bluzki...ale w Lidlu teraz t. Kupiła 2 paczki to 6szt+ 4 szt siostra z Primarku przywiozła. ..w domu mam z 5...toż chyba starczy?? Chyba że wezmę na 98? Ale to za jakiś czas.

My rano byliśmy w decathlonie. ..tz kupił mi 2 pary spodni do treningu i hantelki kilogramowe. Młodemu fajne koło/pływaczek? No a potem obiad w Ikea:p..i odkupiłam sobie dwie doniczki bo mi ostatnio się zbila jedna a drugą syn zrzucił no i młodemu tą drewnianą zabawkę co się te kulki przekłada. .. nie mam pojęcia jak to się nazywa. ..no i sobie śliczne dwa kwiatki kupiłam po 6zl/szt ... młody usnął w drodze i spi nadal- o dziwo udało się go przenieść do domu. ..

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1401627576513.jpg (90,1 KB, 42 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 1401627606504.jpg (109,3 KB, 18 załadowań)
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."

Edytowane przez neti1
Czas edycji: 2014-06-01 o 15:03
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 18:34   #1058
ILLUSION
Wtajemniczenie
 
Avatar ILLUSION
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 2 332
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

U nas pada deszcz pół dnia dzisiaj

Jak któraś chce stolik taki do zabawy: https://www.youtube.com/watch?v=1-YDzoYmr6c to niech popatrzy po Biedronkach bo u mnie przecena na 32,99. Kupiliśmy dwa, jeden dla Igora jeden dla chrześniaka mojego. Fajna sprawa na działkę czy na balkon np.
__________________
Igorek - 02.01.2013 r.
ILLUSION jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 18:59   #1059
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez ILLUSION Pokaż wiadomość
U nas pada deszcz pół dnia dzisiaj

Jak któraś chce stolik taki do zabawy: https://www.youtube.com/watch?v=1-YDzoYmr6c to niech popatrzy po Biedronkach bo u mnie przecena na 32,99. Kupiliśmy dwa, jeden dla Igora jeden dla chrześniaka mojego. Fajna sprawa na działkę czy na balkon np.
Ooo.. musze sprawdzić. . Dobrze wiedzieć.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 20:07   #1060
laurka23
Zakorzenienie
 
Avatar laurka23
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 3 872
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez ILLUSION Pokaż wiadomość
U mojej koleżanki działała musztarda bo cytrynę jej synek lubił

Niesamowita jest. Ogromne brawa Fenomen!

Ojej biedulka Współczuję Wam stresu, też bym przerażona była.


Igorek śpi. Jak wstanie to jedziemy do parku, pewnie jakieś atrakcje, festyny itd. będą. Tylko tak patrzę że się bardzo zachmurzyło i wiatr jakiś porywisty
Druga noc bez uu. Jak tak dalej pójdzie to mogę uznać dziecko za odstawione Poszedł spać o 21. Pierwsza pobudka o 1, mąż ponosił kilka minut i spał, wody nie chciał. Druga pobudka o 2:30. Mąż wziął ale Igorek chciał do mnie, zapłakał, szukał mnie, wyciagał rączki w moim kierunku. Przytuliłam go, wziął butelkę z wodą, wypił całą i taki wtulony we mnie zasnął. I to by było na tyle...więcej się nie budził Spał do 6. Żadnej cytryny nie stosowałam ani nic, nawet nie prosił uu. Jak kp w nocy to ostatnimi czasy więcej razy się budził niz dzisiaj bez uu!
hehe będę kombinować jak będę już chciała całkiem odstawić.
Fajnie że Igor tak ładnie się odstawił.

Cytat:
Napisane przez ILLUSION Pokaż wiadomość
Bolą mnie piersi 2,5 doby nie karmię już wcale i nadszedł ten moment. Mam czekać jeszcze czy odciągać trochę? Na razie nie jest to jakiś duży ból, przy dotyku tylko, nabrzmiałe są. Nie mam pojęcia jak to się robi żeby jak najszybciej tą laktację zatrzymać, nie można chyba za często i za dużo odciągać Może się uda bez tabletek, moja koleżanka mówiła że strasznie źle się czuła po nich, mdłości miała, zawroty głowy, osłabienie.
Dziewczyny pisały już, szałwia szałwia i jeszcze raz szałwia. Możesz odciągnąć odrobinę do odczucia ulgi, żeby się zastoje nie zrobiły

Cytat:
Napisane przez ILLUSION Pokaż wiadomość
U nas pada deszcz pół dnia dzisiaj

Jak któraś chce stolik taki do zabawy: https://www.youtube.com/watch?v=1-YDzoYmr6c to niech popatrzy po Biedronkach bo u mnie przecena na 32,99. Kupiliśmy dwa, jeden dla Igora jeden dla chrześniaka mojego. Fajna sprawa na działkę czy na balkon np.
O fajnie, popatrzę.

Kupiliśmy lapka, aż lepiej.
Jutro do pracy, ale się boję
laurka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 20:30   #1061
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez neti1 Pokaż wiadomość
WITAM WSZYSTKIE DZIECI.. życzę samych radosnych dni i jak najdłużej beztroskich dni... nie wymyśli nic fajnego bo nie umiem wierszykowac ale to jeden z ulubionych wierszkow z dzieciństwa:

Wyszła kura na podwórze,
spodobało się tam kurze.
Na podwórzu dużo kurzu,
piórko,trawka i sadzawka...
Kamyk, kwiatek i dżdżownica
- jaka piękna okolica...
Drapu drap jedną z łap,
jest robaczek to go cap!
Drapu drapu łapką w kurzu,
jak tu pięknie na podwórzu!

PSTRYKU Antonio ok.... dwa dni i po sprawie.... dziś są juz trójki. Także tego- to chyba zęby.
Miałam zamówić te bluzki...ale w Lidlu teraz t. Kupiła 2 paczki to 6szt+ 4 szt siostra z Primarku przywiozła. ..w domu mam z 5...toż chyba starczy?? Chyba że wezmę na 98? Ale to za jakiś czas.

My rano byliśmy w decathlonie. ..tz kupił mi 2 pary spodni do treningu i hantelki kilogramowe. Młodemu fajne koło/pływaczek? No a potem obiad w Ikea:p..i odkupiłam sobie dwie doniczki bo mi ostatnio się zbila jedna a drugą syn zrzucił no i młodemu tą drewnianą zabawkę co się te kulki przekłada. .. nie mam pojęcia jak to się nazywa. ..no i sobie śliczne dwa kwiatki kupiłam po 6zl/szt ... młody usnął w drodze i spi nadal- o dziwo udało się go przenieść do domu. ..

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
jaki piękny wierszyk!

Fajny śpioch!

ALe bym zjadła w IKEI coś, uwielbiam Agatka też, koty w butach (te mięsne kulki ). A jakbym wiedziała, że Dorotka tak będzie lubiła pchać, to bym jej kupila ten wózeczek drewniany do pchania, ale teraz nie mam kasy...



Cytat:
Napisane przez laurka23 Pokaż wiadomość
hehe będę kombinować jak będę już chciała całkiem odstawić.
Fajnie że Igor tak ładnie się odstawił.



Dziewczyny pisały już, szałwia szałwia i jeszcze raz szałwia. Możesz odciągnąć odrobinę do odczucia ulgi, żeby się zastoje nie zrobiły



O fajnie, popatrzę.

Kupiliśmy lapka, aż lepiej.
Jutro do pracy, ale się boję
Powodzenia
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 20:51   #1062
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez ILLUSION Pokaż wiadomość
Bolą mnie piersi 2,5 doby nie karmię już wcale i nadszedł ten moment. Mam czekać jeszcze czy odciągać trochę? Na razie nie jest to jakiś duży ból, przy dotyku tylko, nabrzmiałe są. Nie mam pojęcia jak to się robi żeby jak najszybciej tą laktację zatrzymać, nie można chyba za często i za dużo odciągać Może się uda bez tabletek, moja koleżanka mówiła że strasznie źle się czuła po nich, mdłości miała, zawroty głowy, osłabienie.
ja ściągalam odrobinę, najlepiej weź ciepły prysznic i pod prysznicem ręcznie odciągnij
musisz odciągnąć bo dotaniesz zapalenia- ja miałam przy S, nie życzę nikomu



Cytat:
Napisane przez Delicjanka Pokaż wiadomość
Nie bierz tabletek, jest duzo skutkow ubocznych wlasnie... z tego co wiem wlasnie troszeczke odciagnij i moze pij szalwie?

Wysłane z mojego GT-I8160 przy użyciu Tapatalka
kochana, tabletki mają skutki uboczne głównie po porodzie
tysiące kobiet bierze bromergon nie tylko na spalenie pokarmu ale przy wysokiej prolaktynie, bardzo straszą bromergonem ale niepotrzebnie
ale faktycznie lepiej żeby tabletki były ostatecznością

Pstyku to u Ciebie też pięknie z dialogiem

ale mieliśmy piękny dzień, byliśmy na lodach, potem w parku, dałam dziś z siebie 100% dzieciom i czuję się bardzo szczęśliwa
moje dzieci chyba też

Edytowane przez marsi11
Czas edycji: 2014-06-01 o 20:52
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 20:53   #1063
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Załamałam dzisiaj ręce i odechciewa mi się jeździć do moich rodziców.
Oni mają swoje (stare) poglądy i ok, to jeszcze pół biedy. Ale mam wrażenie, że skoro oni wychowali czwórkę to więdzą lepiej niż ja.
Pomijam już "babcia posadzi Cię na nocniku i będzie Cię uczyć, bo Ty duży chłopiec jesteś". I wiem, że będzie go uczyć, jak tylko "mama nie będzie widziała". A mnie irytuje takie na siłę, zwłaszcza jak matka dziecka nie chce. Tak samo ja staram się nie ingerować w sposób w jaki Lilkę wychowuje moja siostra, mimo że mam swoje poglądy bo wiem jakie irtujące są z"złote rady". A propos mojej siostry i jej córki, moja mama ostatnio karmiąc Lilkę truskawkami do mnie "zobacz jak ona ładnie je, Kaśka (moja siostra) jej nie pozwala, ale dam jej jeszcze jak chce". Dla mnie to taki brak szacunku trochę. Domyślam się, że moja siostra uważa, że truskawki alergizują, ale jeśli jej prośba jest taka aby nasza mama, a babcia lilki jej tych truskawek nie dawała, to nie powinna mimo, że ma inne zdanie w tym temacie, bo to nie ona jest matkątego dziecka.

Ale dobił mnie mój ojciec. On zawsze od razu Boryska chce na rączki brać jak tylko w drzwiach stajemy, bawić się z nim, no wiadomo .. Stęsknił się za wnukiem. Ale za każdym razem jest taka sama sytuacja. Ptrzyjeżdzam z Borysem i on na początku ma obawy, nie czuje się pewnie, boi się, że mama go zostawi samego, więc trzyma się blisko mnie i z rąk nie chce schodzić. Dopiero jak już zrobi małe rozeznanie wtedy jest luz. A takie wyrywanie mi go przez rodziców, własnie utwierdza go w tym przekonaniu, że musi się blisko mnie trzymać, bo zaraz zostanie mi zabrany.
A dzisiaj mój ojciec pierwsze co to mi Borysa z rąk prawie wyrywa z tekstem "no zostaw mamę, daj jej spokój" A ja już widzę, że Borys bardzo nie chce, płacze, mój tato go uspokaja, odwraca uwagę a ten widzę, że już podkuwka, łzy w oczach, histeria się rozkręca, aż w końcu ja nie wytrzymuje i go zabieram z rąk.
Na co mój ojciec "Przez Ciebie on jest już dzikusem, nie chce do nikogo tylko do Ciebie, zawłaszczasz go sobie, musisz go odzwyczajać"
Ja nie mam siły. Dla mnie to bez sensu, co to znaczy przyzwyczajać/odzwyczajać. Moi rodzice mieli 4kę, i do pomocy babcie, nianię, i dla nich naturalne było oddawanie dziecka komuś. Nie powiem, żebym ja czy moje siostry miały z tego powodu jakąs traumę, Ale w przypadku Borysa, który jest jeszcze malutkim dzieckiem, naturalne że bezpiecznie czuje się u mamy i u taty, że jesteśmy dla niego jakimś azylem. I mnie to bardzo cieszy, że ma ten swój wentyl bezpieczeństwa. na dziadków widać przyjdzie jeszcze czas. Spokojna głowa. Chyba nie ma dziecka, które nie lubiłoby być rozpieszczane przez babcie. Ale wg moich rodziców ja muszę go przyzwyczajać, bo inaczej on nigdy nie będzie chciał do nich jeździć ( w domyśle sam, beze mnie) a to że chce być u mnie na rękach jest oznaką tego, że jest dziki, aspołeczny, dziwny, bo chce być "tylko u mnie, tylko ze mną". Dla mnie to takie naturalne, że tak właśnie jest.

Jeszcze tak mnie irytuje jak Borys się bawi z dziadkami w ogrodzie, ja siedzę w domu i słyszę przez balkon jak on woła mama a oni mu tłuką do głowy "mamy nie ma, pojechała, no daj spokój już tej mamie" albo "chodź, poszukamy mamy, zobaczymy gdzie jest mama" a ten biedy łązi wokół a oczywiste, ze do mnie nawet nie zajrzą.
Zamiast przyjść do mnie z nim na chwilę, jemu wystarczy że mnie zobaczy, przytuli się i idzie dalej z dziadkami. A tu takie robienie z niego głupka, bo on dokłądnie wie, w którym pokoju ja siedzę i ewidentnie chcee tak iść, a obi wloką go wokół domu i "szukają". A przecież dzieci w wieku 16 miesięcy, są już naprawdę rozgarniętę. Widzę jak to jest u nas, rano Borys marudzi "tata" co chwila, ale wystarczy, że sprawdzimy gabinet, sypialnię, pusty garaż. I do niego dociera, że taty nie ma, pojechał do pracy i już daje spokój. Bo wiem, rozumie. To samo u moich rodziców, on chce tylko na chwilę sprawdzić gdzie jestem, co robię i idzie bawić się dalej z dziadkami.
Nie mam siły do moich rodziców. Rozumiem, że mają swoje poglądy, metody wychowawcze, ale boli mnie to, że nie szanują mojego zdania a starałam im się tłumaczyć i prosiłam.

Jeszcze takie gadanie mnie zirytowało "jak zjesz obiadek, to babcia Ci nowe autko kupi, ale jak nie zjesz to nie dostaniesz autka"
On i tak obiadu nie zje, chocby milion autek dostał, ale takie gadanie działa na mnie jak płachta na byka. Nie wiem, staram się być uczciwa wobec mojego dziecka i traktować go poważnie, ale od moich rodziców ciągle dostaję jakieś pouczenia, bo oni "akurat w tej kwestii wiedzą lepiej, a ja nie mam racji".

Nigdy nie myślałam, że będę "siedzieć z dzieckiem w domu aż tak długo". Wydawało mi się, że tak jak moja siostra, pół roku macierzyński, później od razu praca, dziecko od babci do babci. Nie wiedziałam wcześniej co to "jakieś RB" i nadal "nie wkręcam" się w te tematy do przesady, ale mam wrażenie, że moja rodzina traktuje mnie jak kosmitkę. Bo danonka nie chcę dać, bo nie uczę go już robienia kupy do nocnika, a to przecież najwyższa pora, bo przed 19 zawsze jedziemy do domu, zamiast przetrzymać go na siłę, to wtedy na pewno lepieh mi w nocy będzie spał i dłużej rano (no, akurat, z reguły jest wręcz odwrotnie). Przykłady można mnożyć, ale czasem mam już dość. Dzisiaj skończyło się wybuchem z mojej strony. Przy słowie dzikus, już zagotowałam się. Zapakowałam Borysa do samochodu i wróciliśmy do domu.
__________________
12.01.2013

Edytowane przez blogerka
Czas edycji: 2014-06-01 o 21:05
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:03   #1064
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

BLogerko, może cię to pocieszy, ale masz rację też by mnie szlag trafiał!
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:14   #1065
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;46706363]BLogerko, może cię to pocieszy, ale masz rację też by mnie szlag trafiał![/QUOTE]

Dzięki, musiałam się wygadać, bo miałam ochotę już chyba głową w ścianę przywalić.

---------- Dopisano o 21:11 ---------- Poprzedni post napisano o 21:10 ----------

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
Hello

wszystkim dzieciaczkom życzę samych pięknych i słodkich chwil w życiu i żeby każdy dzień był dnie dziecka

Black- ogromne brawa dla Oliwki, masz z czego być dumna bo to niesamowite że taki mały człowieczek i tak się fajnie można z nim komunikować.
Leoś też spiewa, S jest bardzo umuzyczniony Leos dorwał jego mikrofon i zaczal sadzic dzwięki do niego, myslałam ze padne
fajnie jak mlody nasladuje starszego, to samo jest z gitara, maly podbiega i delikatnie szarpie za struny cieszac sie przy tym,że wydobył dzwięk

Aga, wspołczuje przeżyć, dobrze że wszystko ok i nie trzeba było szyć

Moje maleństwo mnie rozbraja, usnał dziś patrząc mi się głęboko w oczy, uśmiechnął się,pocałował mnie i zamknął oczka
wczoraj nauczył się mowić ciuciu tak ,tak, babia z okazji dnia dziecka przyniosła ciuciu, dałam jednego, resztę schowałam a potem wyciągał lapki i wołał "dzie ciuciu"
ech.....
słodko to musiało wyglądać

---------- Dopisano o 21:14 ---------- Poprzedni post napisano o 21:11 ----------

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
aha, skoro mowa o mowie to przedstawie nasz dzisiejszy dialog
-Kocha Kubuś mamę?
-Ko-cha

[COLOR="Silver"]

Borys mówi "ko-ka ko-ka"
A najbardziej "ko-ka ko-ka kiki" Kiki to paluszki, moje palce u stóp. To dziwne ale moje dziecko ma obsesję na punkcie moich palców, traktuje je jak jakieś małe zwierzątka. Jak jedzie spacerówka potrafi zanosić się na głos jak widzi moje :kiki" w japonkach. Aż mi głupio było dzisiaj jak byliśmy u siostry TŻ i ten rzucił się na moje stopy
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:14   #1066
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Hej,hej

Wczoraj wieczorem już nie miałam sił pisać,przeczytałam tylko co naskrobałyście i poszłam w kime.
Wczoraj nasz pokój przeszedł metamorfozę a dziś trzeba było dokończyć dzieła i ułożyć wszystko jak trzeba Z pomocą synka trochę z tym zeszło ale udało się Zapanował ład i porządek,harmonia i spokój mojego ducha (jestem pedantyczna czasami do przesady,ale jak już jest syf to na całego ) a było co robić

Poza tym że cały dzień latałam:a to ze szmatką,a to z odkurzaczem,a to z mopem to oczywiście nie zabrakło czasu dla mojego synusia Powiem Wam że te klocki lego to najlepszy zakup zabawkowy jaki do tej pory zrobiłam. Ja! dorosły człowiek miałam ogromną frajde budując na różne sposoby ten ogród (bo do tego przystosowana ta seria klocków) a mój syn miał jeszcze większą burząc to wszystko Ale... Bawiliśmy się przy tym świetnie przez dobre pół dnia (nie wiem kto miał większą radochę ). Już teraz wiem że będe dokupowała kolejne serie bo to naprawdę rozwija wyobraźnię-i nie tylko. Rewelacja po prostu.

A Od dziadków Oski dostał namiot i duży samochód ciężarowy (dostał to już tydzień wcześniej) .

Ale tu dziś cisza
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:15   #1067
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Blogerko nie martw się, tak robią dziadki na całym świecie, to nie tylko Twoi rodzice są tacy


dziewczyny, ciąża mi się daje we znaki, dostaję takiej zadyszki,że aż wstyd gdzieś do ludzi iść
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:17   #1068
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
Blogerko nie martw się, tak robią dziadki na całym świecie, to nie tylko Twoi rodzice są tacy


dziewczyny, ciąża mi się daje we znaki, dostaję takiej zadyszki,że aż wstyd gdzieś do ludzi iść
Wiem, dzięki za pocieszenie marsi, ale mi też czasem nerwy puszczają. Zwłaszcza ten "dzikus" podniósł mi ciśnienie.
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:21   #1069
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
Wiem, dzięki za pocieszenie marsi, ale mi też czasem nerwy puszczają. Zwłaszcza ten "dzikus" podniósł mi ciśnienie.
no przegięcie to fakt
ale Borysek chyba mimo wszystko lubi dziadków co?
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:24   #1070
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;46697717]
Chwalimy się dzisiaj, no to ja też Dorotka strasznie przytulaśna jest, uwielbia! i do rodziców, i do Agatki - potrafi podejść i po prostu przytulić dzisiaj młodej buziaki dawała, bo tak Pokazuje: oko, nos, włosy, pupę ( ). Przy ubieraniu podnosi ręce w górę - na komendę "łapki w górę". Wykonuje polecenia proste typu: zanieś to tacie, idź do Agatki, wyrzuć do śmieci, daj mi... I w ten deseń. Po całym domu potrafi szukać na polecenie swojego ukochanego kota pokazuje, że chce jeść - idzie do kuchni, staje pod konkretną szafką i pokazuje ręką. Jeśli jedzenie (np. ostatnio biszkopty) jest gdzie indziej - idzie gdzie indziej i tam pokazuje. Zaczyna, bardzo jeszcze nieporadnie, jeść widelcem i łyżeczką (pomagam np. mięso nabijać i trafia do buzi, albo jemy serek i daję jej łyżeczkę i też nabiera i ładuje). Wykoazuje poczucie humoru w trakcie zabawy - np. dzisiaj P. wnosił ze szwagrem lodówkę, wzięliśmy to wielkie pudło po niej, wyciął dziewczynom dwoje drzwi, 2 okienka i szał! goniły się przez ten domek, straszyły się - np. Agu w środku, Dorka zaglądała, ta straszyła ją a Dorka w dziki śmiech
W książeczkach (wszystkich! i nawet w tv - bo akurat dzisiaj P. jakiś przyrodniczy program o tygrysach oglądal i to samo) pokazuje psa, kota - z dziką radością, zauważy nawet najmniejszy rysunek! prócz tego słońce, rybę, piłkę, misia, lalę - przy okazji smuci się, bo próbuje te rysunki brać w palce, a tu się nie da poproszona zawsze podaje książeczkę. Zaczyna kopac piłkę.

No i takie tam [/QUOTE]
super u nas podobne "takie tam"

LAURKO
, p[owodzenia jutro

MARSI, cudownie

BLOGERKO,
w takiej sytuacji tez by mnie szlag trafiał

LITTLE, z Nawijką mozecie sobie pogadac na temat nocnych gosci

PSTRYNIU, ale sie dogadaliscie pieknie Bartulo zapytany czy kocha mame, rzuca mi sie na szyje i takmocno przytula, ze nie mam czym oddychac

Moje dzieciunio pozwoliło dzis pospac nocka bez pobudki, dopiero o 5 butla i kimono do 7 to sie nazywa rozpieszczanie matki
U nas dzis raczej zwyczajnie, festynów dzieciowych nie było, wioska to wioska miałam isc z małym do sali zabaw, bo w naszej lokalnej tańcbudzie jest naprawde wypasiona, ale stwierdziłam, ze jak jeszcze smarczy to odpuszcze za tydzien sie wybierzemy, nic straconego

aha, Szaju ile podawac te leki? do tygodnia? krócej?
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:24   #1071
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
no przegięcie to fakt
ale Borysek chyba mimo wszystko lubi dziadków co?
Chodzi o to, że on ostatnio jakiś lęk separacyjny przeżywa i ma takie momenty, że nawet w domu muszę go na rękach nosić bo inaczej łzy jak grochy. Ale za chwilę sam wyrywa się z rąk i idzie się bawić. Moi rodzice tego nie rozumieją, wydaje im się, że jak mi go z rąk przechwycą i uciekną do innego pokoju pokazująć autka, to on zaraz zapomni, odwrócą jego uwagę. A mi się to nie podoba, przecież widać że on nie chce, ale nie chce tylko w tym danym momencie, bo jak już zaczyna się czuć bezpiecznie to sam mnie zostawia i idzie z nimi na ulicę oglądać samochody, albo zrywać kwiatki. A oni tak jakby na siłę chcą wszystko robić, bo to przecież tylko dziecko.
Teściowa też tak kiedyś robiła, raz u nas go do ogrody zabrała, on chciał do mnie wrócić a ona dalej go ciągneła, ąz w końcu takiej histerii dostał, że mnie z tego ogrodu wołala, bo ona nie da rady. Na szczęście sama do tego doszła, że to tylko trwa chwilę, a później z reguły ma w d.. rodziców bo woli z dziadkiem książeczki czytać czy z babcią rysować.
Natomiast moim rodzicom to jakoś ciężko przychodzi, bo skoro mnie wychowali to przecież też lepiej wiedzą jak Boryskiem się zajmować.
__________________
12.01.2013

Edytowane przez blogerka
Czas edycji: 2014-06-01 o 21:27
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:28   #1072
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
Chodzi o to, że on ostatnio jakiś lęk separacyjny przeżywa i ma takie momenty, że nawet w domu muszę go na rękach nosić bo inaczej łzy jak grochy. Ale za chwilę sam wyrywa się z rąk i idzie się bawić. Moi rodzice tego nie rozumieją, wydaje im się, że jak mi go z rąk przechwycą i uciekną do innego pokoju pokazująć autka, to on zaraz zapomni, odwrócą jego uwagę. A mi się to nie podoba, przecież widać że on nie chce, ale nie chce tylko w tym danym momencie, bo jak już zaczyna się czuć bezpiecznie to sam mnie zostawia i idzie z nimi na ulicę oglądać samochody, albo zrywać kwiatki. A oni tak jakby na siłę chcą wszystko robić, bo to przecież tylko dziecko.
ech lęk separacyjny i u nas na tapecie, dziś w wc Leoś mi siedział na kolanach
aaaa no i dziś był TZ dyzur i ja mialam dłużej spać i nie dało rady, mama i mama
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:30   #1073
misiaeel
Wtajemniczenie
 
Avatar misiaeel
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 870
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
Marsi - ale slodkie to musialo byc

mlody wreszcie zasnal, wozony w wozku po podworku lece zatem zrobic mu rybke na obiad a my tradycyjnie grill
a potem moze gdzies ruszymy

aha, skoro mowa o mowie to przedstawie nasz dzisiejszy dialog
-Kocha Kubuś mamę?
-Ko-cha



---------- Dopisano o 13:10 ---------- Poprzedni post napisano o 13:06 ----------

Neti - jak Antonio? ps.przyszly koszulki, fajne...

Ill - brawa! ja tez bede w ten sposob probowala odstawic malego od nocnego uu. teraz nam sie unormowalo wzglednie, bo pobudki mamy tylko 2-3 razy w nocy ale jeszcze kilka dni temu to bylo 9568425. trwalo to krotko , ze 3,4 ni ale mega meczace to bylo...
ja bede odstawiac w wakacje, jak juz nie bede musiala wstawac do pracy
ojaa rozpłynęłam się
Cytat:
Napisane przez ILLUSION Pokaż wiadomość
U nas pada deszcz pół dnia dzisiaj

Jak któraś chce stolik taki do zabawy: https://www.youtube.com/watch?v=1-YDzoYmr6c to niech popatrzy po Biedronkach bo u mnie przecena na 32,99. Kupiliśmy dwa, jeden dla Igora jeden dla chrześniaka mojego. Fajna sprawa na działkę czy na balkon np.
fajny! musze się jutro wybrać
Cytat:
Napisane przez laurka23 Pokaż wiadomość
hehe będę kombinować jak będę już chciała całkiem odstawić.
Fajnie że Igor tak ładnie się odstawił.



Dziewczyny pisały już, szałwia szałwia i jeszcze raz szałwia. Możesz odciągnąć odrobinę do odczucia ulgi, żeby się zastoje nie zrobiły



O fajnie, popatrzę.

Kupiliśmy lapka, aż lepiej.
Jutro do pracy, ale się boję
powodzenia jutro!
Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
Załamałam dzisiaj ręce i odechciewa mi się jeździć do moich rodziców.
Oni mają swoje (stare) poglądy i ok, to jeszcze pół biedy. Ale mam wrażenie, że skoro oni wychowali czwórkę to więdzą lepiej niż ja.
Pomijam już "babcia posadzi Cię na nocniku i będzie Cię uczyć, bo Ty duży chłopiec jesteś". I wiem, że będzie go uczyć, jak tylko "mama nie będzie widziała". A mnie irytuje takie na siłę, zwłaszcza jak matka dziecka nie chce. Tak samo ja staram się nie ingerować w sposób w jaki Lilkę wychowuje moja siostra, mimo że mam swoje poglądy bo wiem jakie irtujące są z"złote rady". A propos mojej siostry i jej córki, moja mama ostatnio karmiąc Lilkę truskawkami do mnie "zobacz jak ona ładnie je, Kaśka (moja siostra) jej nie pozwala, ale dam jej jeszcze jak chce". Dla mnie to taki brak szacunku trochę. Domyślam się, że moja siostra uważa, że truskawki alergizują, ale jeśli jej prośba jest taka aby nasza mama, a babcia lilki jej tych truskawek nie dawała, to nie powinna mimo, że ma inne zdanie w tym temacie, bo to nie ona jest matkątego dziecka.

Ale dobił mnie mój ojciec. On zawsze od razu Boryska chce na rączki brać jak tylko w drzwiach stajemy, bawić się z nim, no wiadomo .. Stęsknił się za wnukiem. Ale za każdym razem jest taka sama sytuacja. Ptrzyjeżdzam z Borysem i on na początku ma obawy, nie czuje się pewnie, boi się, że mama go zostawi samego, więc trzyma się blisko mnie i z rąk nie chce schodzić. Dopiero jak już zrobi małe rozeznanie wtedy jest luz. A takie wyrywanie mi go przez rodziców, własnie utwierdza go w tym przekonaniu, że musi się blisko mnie trzymać, bo zaraz zostanie mi zabrany.
A dzisiaj mój ojciec pierwsze co to mi Borysa z rąk prawie wyrywa z tekstem "no zostaw mamę, daj jej spokój" A ja już widzę, że Borys bardzo nie chce, płacze, mój tato go uspokaja, odwraca uwagę a ten widzę, że już podkuwka, łzy w oczach, histeria się rozkręca, aż w końcu ja nie wytrzymuje i go zabieram z rąk.
Na co mój ojciec "Przez Ciebie on jest już dzikusem, nie chce do nikogo tylko do Ciebie, zawłaszczasz go sobie, musisz go odzwyczajać"
Ja nie mam siły. Dla mnie to bez sensu, co to znaczy przyzwyczajać/odzwyczajać. Moi rodzice mieli 4kę, i do pomocy babcie, nianię, i dla nich naturalne było oddawanie dziecka komuś. Nie powiem, żebym ja czy moje siostry miały z tego powodu jakąs traumę, Ale w przypadku Borysa, który jest jeszcze malutkim dzieckiem, naturalne że bezpiecznie czuje się u mamy i u taty, że jesteśmy dla niego jakimś azylem. I mnie to bardzo cieszy, że ma ten swój wentyl bezpieczeństwa. na dziadków widać przyjdzie jeszcze czas. Spokojna głowa. Chyba nie ma dziecka, które nie lubiłoby być rozpieszczane przez babcie. Ale wg moich rodziców ja muszę go przyzwyczajać, bo inaczej on nigdy nie będzie chciał do nich jeździć ( w domyśle sam, beze mnie) a to że chce być u mnie na rękach jest oznaką tego, że jest dziki, aspołeczny, dziwny, bo chce być "tylko u mnie, tylko ze mną". Dla mnie to takie naturalne, że tak właśnie jest.

Jeszcze tak mnie irytuje jak Borys się bawi z dziadkami w ogrodzie, ja siedzę w domu i słyszę przez balkon jak on woła mama a oni mu tłuką do głowy "mamy nie ma, pojechała, no daj spokój już tej mamie" albo "chodź, poszukamy mamy, zobaczymy gdzie jest mama" a ten biedy łązi wokół a oczywiste, ze do mnie nawet nie zajrzą.
Zamiast przyjść do mnie z nim na chwilę, jemu wystarczy że mnie zobaczy, przytuli się i idzie dalej z dziadkami. A tu takie robienie z niego głupka, bo on dokłądnie wie, w którym pokoju ja siedzę i ewidentnie chcee tak iść, a obi wloką go wokół domu i "szukają". A przecież dzieci w wieku 16 miesięcy, są już naprawdę rozgarniętę. Widzę jak to jest u nas, rano Borys marudzi "tata" co chwila, ale wystarczy, że sprawdzimy gabinet, sypialnię, pusty garaż. I do niego dociera, że taty nie ma, pojechał do pracy i już daje spokój. Bo wiem, rozumie. To samo u moich rodziców, on chce tylko na chwilę sprawdzić gdzie jestem, co robię i idzie bawić się dalej z dziadkami.
Nie mam siły do moich rodziców. Rozumiem, że mają swoje poglądy, metody wychowawcze, ale boli mnie to, że nie szanują mojego zdania a starałam im się tłumaczyć i prosiłam.

Jeszcze takie gadanie mnie zirytowało "jak zjesz obiadek, to babcia Ci nowe autko kupi, ale jak nie zjesz to nie dostaniesz autka"
On i tak obiadu nie zje, chocby milion autek dostał, ale takie gadanie działa na mnie jak płachta na byka. Nie wiem, staram się być uczciwa wobec mojego dziecka i traktować go poważnie, ale od moich rodziców ciągle dostaję jakieś pouczenia, bo oni "akurat w tej kwestii wiedzą lepiej, a ja nie mam racji".

Nigdy nie myślałam, że będę "siedzieć z dzieckiem w domu aż tak długo". Wydawało mi się, że tak jak moja siostra, pół roku macierzyński, później od razu praca, dziecko od babci do babci. Nie wiedziałam wcześniej co to "jakieś RB" i nadal "nie wkręcam" się w te tematy do przesady, ale mam wrażenie, że moja rodzina traktuje mnie jak kosmitkę. Bo danonka nie chcę dać, bo nie uczę go już robienia kupy do nocnika, a to przecież najwyższa pora, bo przed 19 zawsze jedziemy do domu, zamiast przetrzymać go na siłę, to wtedy na pewno lepieh mi w nocy będzie spał i dłużej rano (no, akurat, z reguły jest wręcz odwrotnie). Przykłady można mnożyć, ale czasem mam już dość. Dzisiaj skończyło się wybuchem z mojej strony. Przy słowie dzikus, już zagotowałam się. Zapakowałam Borysa do samochodu i wróciliśmy do domu.
ehhhh
Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Hej,hej

Wczoraj wieczorem już nie miałam sił pisać,przeczytałam tylko co naskrobałyście i poszłam w kime.
Wczoraj nasz pokój przeszedł metamorfozę a dziś trzeba było dokończyć dzieła i ułożyć wszystko jak trzeba Z pomocą synka trochę z tym zeszło ale udało się Zapanował ład i porządek,harmonia i spokój mojego ducha (jestem pedantyczna czasami do przesady,ale jak już jest syf to na całego ) a było co robić

Poza tym że cały dzień latałam:a to ze szmatką,a to z odkurzaczem,a to z mopem to oczywiście nie zabrakło czasu dla mojego synusia Powiem Wam że te klocki lego to najlepszy zakup zabawkowy jaki do tej pory zrobiłam. Ja! dorosły człowiek miałam ogromną frajde budując na różne sposoby ten ogród (bo do tego przystosowana ta seria klocków) a mój syn miał jeszcze większą burząc to wszystko Ale... Bawiliśmy się przy tym świetnie przez dobre pół dnia (nie wiem kto miał większą radochę ). Już teraz wiem że będe dokupowała kolejne serie bo to naprawdę rozwija wyobraźnię-i nie tylko. Rewelacja po prostu.

A Od dziadków Oski dostał namiot i duży samochód ciężarowy (dostał to już tydzień wcześniej) .

Ale tu dziś cisza
pokażesz efekt końcowy metamorfozy?

ale dzisiaj mielismy dzień bylismy w parku, na placy zabaw potem na lodach (Hania jadła wafelka my lody) powrót do domu i spacerek na nóżkach. no bosko
a Mąż mi dał dzisiaj pospać do 10
__________________
Hanusia
01.02.2013


Aniołki[*][*]25.01.2012
misiaeel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:34   #1074
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
ech lęk separacyjny i u nas na tapecie, dziś w wc Leoś mi siedział na kolanach
aaaa no i dziś był TZ dyzur i ja mialam dłużej spać i nie dało rady, mama i mama
A to u nas bardzo często na tapecie jest

---------- Dopisano o 21:34 ---------- Poprzedni post napisano o 21:30 ----------

a jeszcze Wam chyba nie pisałam ale Borys ma bzika na punkcie owadów, wszytsko co lata, albo łazi po ścianach podłodze, to "dzzzzzzzz" i co chwila jest "mama, mama dzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz" i krzyk i za rękę mnie ciągnie i pokazuje. A ze dwa dni miał taka korbę, że moje znamiona (a mam mnóstwo na rękach) to wg niego też były "dzzz" i jak odkrył, że mam jakieś owady na rękach to tak dziwnie na mnie patrzył, krzywił się jakby z lekką odrazą dotykając moich rąk Kurcze, dzieci to mają wyobraźnię.
A jak deszcz padał to mu do szyby ślimaki od strony ogrodu poprzyklejałąm i też był szał jak złaziły na dół. Ale póxniej włączył mu się temat moich palców u stóp i koniecznie chciał tymi ślimakami karmić "kiki" i mmnie zamęczał, żebym te stopy na szybie trzymała "mdleje".
__________________
12.01.2013

Edytowane przez blogerka
Czas edycji: 2014-06-01 o 21:36
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:36   #1075
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

MAŁA foty a jaki ten zestaw bo przegapiłam, jakis link

MARSI, a poprzednio tez tak miałas ?
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:38   #1076
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
MAŁA foty a jaki ten zestaw bo przegapiłam, jakis link

MARSI, a poprzednio tez tak miałas ?
coś mi się wydaje że jakoś mialyśmy polewkę że sapiemy jak berlińskie ekspresy hihi
nie pamiętam dokladnie

ale odpoczywam TZ nakroił mi arbuza, przyniosł kocyk, wczesniej wykąpał małego i zagarnął chatę
lecę poczytać bo mam genialną książkę Bakuły, tak tak to ta od obrazow ale pióro też ma niezłe
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:42   #1077
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Blogerka-a mówiłaś to wszystko rodzicom co napisałaś nam teraz?

Powiem Ci że u nas było podobnie dopóki nie zaczęłam reagować od razu i ucinać "ich zasady" . Teraz już problem z rodzicami mniejszy. Nie dają złotych rad a jak powiedzą coś nie po mojej myśli to jadę od razu z koksem. TO JEST MOJE DZIECKO I MÓJ CZAS NA WYCHOWANIE-ICH JUŻ MINĄŁ. Są dziadkami,owszem ale to my rodzice mamy ostatnie zdanie.

Jeszcze muszę swojego ojca ustawić trochę bo się chłopina zapędza ostatnio. Teraz kiedy Oskar dużo rozumie uważam na to co mówię i nie okłamuje go,nie strasze jak coś zbroi -uważam na słowa. Mój ojciec nie raz nie dwa się zapędził- Oskar jak zrobi kupę i się go zapyta to pokazuje paluszkiem, gdzie jest kupa na co mój ojciec "zrobiłeś kupę...,teraz bij dupe" (ja się pytam czy to że dziecko załatwiło potrzebę to jest powód do tego żeby się bić? Karać sie za to w dodatku samemu? ). I dzisiaj też jakaś sytuacja była że powiedział do niego "wsadz sobie to w dupe" Nosz ku.wa mądre to to nie jest napewno. I nienawidzę jak przy nim klnie (a robi to już nałogowo). Jak w ogóle można takie słowa do dziecka powiedzieć? On myśli że Oskar nie wie o czym on do niego mówi?

Jak dalej nie będzie uważał na słowa to Oskar niestety ale nie będzie przebywał z dziadkiem.Ja nie chce żeby moje dziecko czegoś się bało,było straszone biciem i słuchało łaciny
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:46   #1078
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Blogerka-a mówiłaś to wszystko rodzicom co napisałaś nam teraz?
tak, ja za każdym razem staram się im tłumaczyć na bieżąco, ale co z tego skoro następnym razem jest tak, jakby tej rozmowy nie było, mimo że wydaje mi się, że się zrozumieliśmy.
Mój ojciec powiedział mi dzisiaj wyraźnie, że on wcale nie uważa, że to dobrze że Borys jest aż tak do mnie przywiązany. Ale co może być lepsze dla takiego małego dziecka jak poczucie bezpieczeństwa na rękach matki i dobra więź z nią. Żeby nie było, kiedy Borys jest poza domem, równie bezpiecznie czuje się z tatą i wtedy nie ma problemu, że mnie nie ma. Po prostu musi być jedno z nas, albo mama albo tata.
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:47   #1079
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Dziewczyny, dziękujemy za komplementy. Obiecuję, że kiedyś nagram mojego grzdyla, jak śpiewa.

Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
Borys mówi "ko-ka ko-ka"
Moja Oliwia mówi "komam" . Zawsze rano, jak wstajemy, przytula się do mnie i "mama, komam". Do TŻa też tak bardzo często mówi, jest to całkiem świadome. Cudowne uczucie, gdy dziecko Ci mówi, że Cię kocha. Na początku mówiła tak tylko do mnie, z czasem zaczęła mówić do Łukasza, a ostatnio powiedziała do babci - myślałam, że moja mama się rozpłacze, tak się wzruszyła.

Hje, Sylwietta - taki kupiłam http://allegro.pl/basen-basenik-brod...267560258.html Nie chciałam małego brodzika z dachem, bo dzieciaki już duże i to się dla mnie mija z celem... A mamy w ogrodzie miejsce, gdzie jest taki fajny półcień - tzn są choineczki i one dają taki fajny, przyjemny cień, a jednak trochę słoneczka między igłami wychodzi, także tam będzie stał basenik - nie przygrzeje za mocno, ale woda się zdąży nagrzać.

Edytowane przez BlackSanctum
Czas edycji: 2014-06-01 o 21:49
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-01, 21:56   #1080
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość

Jeszcze muszę swojego ojca ustawić trochę bo się chłopina zapędza ostatnio. Teraz kiedy Oskar dużo rozumie uważam na to co mówię i nie okłamuje go,nie strasze jak coś zbroi -uważam na słowa. Mój ojciec nie raz nie dwa się zapędził- Oskar jak zrobi kupę i się go zapyta to pokazuje paluszkiem, gdzie jest kupa na co mój ojciec "zrobiłeś kupę...,teraz bij dupe" (ja się pytam czy to że dziecko załatwiło potrzebę to jest powód do tego żeby się bić? Karać sie za to w dodatku samemu? ). I dzisiaj też jakaś sytuacja była że powiedział do niego "wsadz sobie to w dupe" Nosz ku.wa mądre to to nie jest napewno. I nienawidzę jak przy nim klnie (a robi to już nałogowo). Jak w ogóle można takie słowa do dziecka powiedzieć? On myśli że Oskar nie wie o czym on do niego mówi?

Jak dalej nie będzie uważał na słowa to Oskar niestety ale nie będzie przebywał z dziadkiem.Ja nie chce żeby moje dziecko czegoś się bało,było straszone biciem i słuchało łaciny
widzisz, mi właśnie o takie sytuacje chodzi. Sama rozumiesz, jakie to jest dla Ciebie irytujące i męczące.
Ja też wychodzę z założenia, że to moje dziecko, i mam prawo wychowywać je wg własnych przekonań i tego co uważam za słuszne. Oni mieli swój czas, tak jak mówisz, ale ten czas minął.

---------- Dopisano o 21:52 ---------- Poprzedni post napisano o 21:48 ----------

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Dziewczyny, dziękujemy za komplementy. Obiecuję, że kiedyś nagram mojego grzdyla, jak śpiewa.



Moja Oliwia mówi "komam" . Zawsze rano, jak wstajemy, przytula się do mnie i "mama, komam". Do TŻa też tak bardzo często mówi, jest to całkiem świadome. Cudowne uczucie, gdy dziecko Ci mówi, że Cię kocha. Na początku mówiła tak tylko do mnie, z czasem zaczęła mówić do Łukasza, a ostatnio powiedziała do babci - myślałam, że moja mama się rozpłacze, tak się wzruszyła.

Hje, Sylwietta - taki kupiłam http://allegro.pl/basen-basenik-brod...267560258.html Nie chciałam małego brodzika z dachem, bo dzieciaki już duże i to się dla mnie mija z celem... A mamy w ogrodzie miejsce, gdzie jest taki fajny półcień - tzn są choineczki i one dają taki fajny, przyjemny cień, a jednak trochę słoneczka między igłami wychodzi, także tam będzie stał basenik - nie przygrzeje za mocno, ale woda się zdąży nagrzać.
Black, u nas właśnie tak było jakieś 3 miesiace temu, że Borys łapał mnie za szyję i mówił "ko-ka ko-ka", i czasem nawet buziaka ( w usta ) dostawałam, haha. Ale niestety sekundę po tym musiałam oberwać kilka liści z szyderczym uśmiechem. Mój mały diabeł.
Niestety przeszło mu i teraz kocha tylko misia i paluszki.

---------- Dopisano o 21:56 ---------- Poprzedni post napisano o 21:52 ----------

jeszcze a propos dziadków, wiecie co mi dzisiaj krew w żyłach zmroziło?
jechałam przez jakąś wiochę autem, jakiś dziad jechał poboczem na rowerze, z wnuczką z tyłu. W ostatniej chwili zasygnalizował ręką chęć skrętu w lewo, i wjeżdza na drogę, ja szybko hamuję, zatrzymuję się prawie na nim. Jego wnuczka w szoku, a ten debil pcha mi się na samochód i jeszcze tą biedną wystraszoną dziewczynkę strofuje, że ma też przejechać, że przecież oni mają pierwszeństwo. Ładny daje dziecku przykład, ze ma się pchać pod samochód. I tak mu powiedziałam w nerwach.
Wiem, że też wiele osób robi na pasach, wchodzą nogą i czekają aż samochód się zatrzyma bo musi. No niby tak, ale chyba szkoda zdrowia / życia jak jednak ten ktoś nie da rady się zatrzymać. A jeszcze lepsze są matki co wózek pchaja na takie pasy właśnie, bo przecież się samochód na pewno zatrzyma bo one mają na pasach pierszeństwo.
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-24 13:19:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:37.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.