"Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania" - Strona 17 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-06-05, 21:58   #481
Linn13
Rozeznanie
 
Avatar Linn13
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 845
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez neska002 Pokaż wiadomość
Mam tak samo...
Cytat:
Napisane przez Seducer Pokaż wiadomość
Też bardziej cieszą mnie zakupy spożywcze, ale właśnie po nich mam jakies dziwne myślenie w stylu "o cholera, kiedy ja to zjem, przecież to się zepsuje" i wtedy często dochodzi do obżarstwa.. ech, może lepiej mniej kupować, a ewentualnie częściej? Sama nie wiem :P
Czyli to kolejny wspólny mianownik...

Ja mam coś takiego, że boję się, że mogę nie mieć co zjeść... skoro nie jem tłustych smażonych rzeczy, białego pieczywa/makaronów/ryżu, tłustych wędlin itd... dlatego staram się zawsze mieć "swoje" rzeczy w lodówce, a później chcę to wszystko zjeść... Ehh...
Gdzie te czasy kiedy nie martwiłam się tym co na obiad, tylko gdy mama zawołała że jest gotowy co najwyżej marudziłam że nie lubię ...
__________________

Linn13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-05, 22:01   #482
dezett
Zadomowienie
 
Avatar dezett
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 1 405
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Seducer Pokaż wiadomość

Dzięki, to podnosi na duchu, że ktoś dostrzega jakąś zmianę. Jestem z Wami na tym wątku bardzo krótko, ale czuję, że dużo mi daje. Jakoś tak głupio by mi było co rusz pisać jaka jestem beznadziejna, bo poległam, a że kłamać nie umiem za bardzo i nie lubię.. mam dodatkowy powód, żeby nie zawalać codziennie.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
tez bede sie starac..
__________________
Cytat:
Napisane przez Poa alpina Pokaż wiadomość
Kolejny dzień jest nowym rozdziałem
poza schemat.
dezett jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-05, 22:13   #483
Seducer
Zadomowienie
 
Avatar Seducer
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Linn13 Pokaż wiadomość
Czyli to kolejny wspólny mianownik...

Ja mam coś takiego, że boję się, że mogę nie mieć co zjeść... skoro nie jem tłustych smażonych rzeczy, białego pieczywa/makaronów/ryżu, tłustych wędlin itd... dlatego staram się zawsze mieć "swoje" rzeczy w lodówce, a później chcę to wszystko zjeść... Ehh...
Gdzie te czasy kiedy nie martwiłam się tym co na obiad, tylko gdy mama zawołała że jest gotowy co najwyżej marudziłam że nie lubię ...
Te "normalne" czasy wydają się takie odległe.. kto by pomyślał, że zwykła zmiana w codziennym odżywianiu potrafi mieć taki wpływ na całe życie :/

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 22:13 ---------- Poprzedni post napisano o 22:10 ----------

Cytat:
Napisane przez dezett Pokaż wiadomość
tez bede sie starac..
dezett, wg mnie u Ciebie powinno być więcej działania, mniej analizowania. Jedz, masz najlepszy okres w życiu na to, żeby brać do ust na co tylko najdzie Cię ochota, korzystaj z tego, a nie zastanawiaj się, czy nałożyłaś odpowiednią ilość mięsa/ryżu na obiad, bo to Ci niszczy psychikę. Wiesz, że życzę Ci jak najlepiej i mam nadzieje, że uda Ci się wyjść z tego bagna

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam
http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit!
Seducer jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 09:49   #484
Seducer
Zadomowienie
 
Avatar Seducer
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Pierwsza próba dnia za mną. Śniadanie, wrzucone dwie kostki czekolady i ogromna ochota na kilka kolejnych. Nie dałam się. Wiele pokus dzisiaj, muszę być silna!
Dziewczyny, nie dajmy się

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam
http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit!
Seducer jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 10:01   #485
Ervisha
Zakorzenienie
 
Avatar Ervisha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Seducer Pokaż wiadomość
Pierwsza próba dnia za mną. Śniadanie, wrzucone dwie kostki czekolady i ogromna ochota na kilka kolejnych. Nie dałam się. Wiele pokus dzisiaj, muszę być silna!
Dziewczyny, nie dajmy się

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
A Ty czasem nie byłaś kiedyś na przytyciu ?
__________________

Książki potrzebują nowego domu


Ervisha jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 10:05   #486
Seducer
Zadomowienie
 
Avatar Seducer
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Ervisha Pokaż wiadomość
A Ty czasem nie byłaś kiedyś na przytyciu ?
Owszem przytyłam do 51kg na razie, więc wyszłam z niedowagi teoretycznie jeszcze z kilogram i będzie okej.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam
http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit!
Seducer jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 10:11   #487
Ervisha
Zakorzenienie
 
Avatar Ervisha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Sama piszesz, że musisz jeszcze przytyć i udzielasz się na wątku o kompulsach ? I jeszcze cieszysz się i chwalisz, że odmówiłaś sobie kostki czekolady, pomimo iż Twój orgaznim dawał wyraźny sygnał, ze tego potrzebuje... Myślisz, że jak przytyjesz ten jeden kilogram to będzie ok? Jeśli tak to jesteś w błędzie, nadal będziesz musiała uważać. Z ED nie wychodzi się ot tak.... to siedzi w głowie. Przykro mi, że dalej siedzisz w tym bagnie. Radziłabym zrezygnować z forum dietetycznego bo tylko sobie szkodzisz.
__________________

Książki potrzebują nowego domu



Edytowane przez Ervisha
Czas edycji: 2014-06-06 o 10:20
Ervisha jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 10:17   #488
Seducer
Zadomowienie
 
Avatar Seducer
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Ervisha Pokaż wiadomość
Sama piszesz, że musisz jeszcze przytyć i udzielasz się na wątku o kompulsach ?
A jedno wyklucza drugie? Bo dla mnie nie. Sprawa przytycia to inna kwestia, kompulsy są moim problemem, z którym walczę. Nie rozumiem więc za bardzo o co chodzi
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam
http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit!
Seducer jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 10:25   #489
Ervisha
Zakorzenienie
 
Avatar Ervisha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Seducer Pokaż wiadomość
A jedno wyklucza drugie? Bo dla mnie nie. Sprawa przytycia to inna kwestia, kompulsy są moim problemem, z którym walczę. Nie rozumiem więc za bardzo o co chodzi
Wydaje mi się że mylisz kompuls z zachcianką... Ja kiedyś też myślałam ze borykam sie z kompulsami a to były tylko zachcianki organizmu, który domagał się produktów które kiedyś ograniczałam. Poza tym jak jesz zbyt mało kalorycznie w ciągu dnia to również będziesz mieć większą ochotę na niektóre produkty.
__________________

Książki potrzebują nowego domu


Ervisha jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 10:26   #490
Seducer
Zadomowienie
 
Avatar Seducer
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Ervisha Pokaż wiadomość
Sama piszesz, że musisz jeszcze przytyć i udzielasz się na wątku o kompulsach ? I jeszcze cieszysz się i chwalisz, że odmówiłaś sobie kostki czekolady, pomimo iż Twój orgaznim dawał wyraźny sygnał, ze tego potrzebuje... Myślisz, że jak przytyjesz ten jeden kilogram to będzie ok? Jeśli tak to jesteś w błędzie, nadal będziesz musiała uważać. Z ED nie wychodzi się ot tak.... to siedzi w głowie. Przykro mi, że dalej siedzisz w tym bagnie. Radziłabym zrezygnować z forum dietetycznego bo tylko sobie szkodzisz.
Ale to nie mój organizm tego potrzebuje. Tego potrzebuje moja psychika i wiem to. Doprowadziłam się do o niebo lepszego stanu, co nawet lekarz mi potwierdził. Skoro mój żołądek po tych napadach buntuje się strasznie to chyba znak, że nie jest to wskazane. W takim razie sorry, ale nie rozumiem dla kogo jest ten wątek, skoro nie dla mnie, a mam przypadłości takie jak dziewczyny tutaj.
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam
http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit!
Seducer jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 10:32   #491
Ervisha
Zakorzenienie
 
Avatar Ervisha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Seducer Pokaż wiadomość
Ale to nie mój organizm tego potrzebuje. Tego potrzebuje moja psychika i wiem to. Doprowadziłam się do o niebo lepszego stanu, co nawet lekarz mi potwierdził. Skoro mój żołądek po tych napadach buntuje się strasznie to chyba znak, że nie jest to wskazane. W takim razie sorry, ale nie rozumiem dla kogo jest ten wątek, skoro nie dla mnie, a mam przypadłości takie jak dziewczyny tutaj.
Tylko zastanawiam się czy sobie nie wmawiasz. ED oszukuję i miesza w głowie. Tak czy owak uważam, że nie powinnaś siedzieć tylko w jedzeniu bo nie wyjdzie Ci to na zdrowie.
__________________

Książki potrzebują nowego domu


Ervisha jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 10:47   #492
Seducer
Zadomowienie
 
Avatar Seducer
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Ervisha Pokaż wiadomość
Wydaje mi się że mylisz kompuls z zachcianką... Ja kiedyś też myślałam ze borykam sie z kompulsami a to były tylko zachcianki organizmu, który domagał się produktów które kiedyś ograniczałam. Poza tym jak jesz zbyt mało kalorycznie w ciągu dnia to również będziesz mieć większą ochotę na niektóre produkty.
Wiesz, nie będę się tutaj rozpisywała na ten temat, bo to nie jest wątek od tego, ale w tej kwestii jest wszystko unormowane, kalorii jem odpowiednią ilość i dobrze rozłożone w ciągu dnia
Udzielanie się tutaj mi pomaga, ale jeśli mam mieć jakiś zły wpływ na dziewczyny czy cokolwiek to trudno, może znajdę inny sposób, żeby sobie pomóc.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam
http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit!
Seducer jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 10:52   #493
Ervisha
Zakorzenienie
 
Avatar Ervisha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Seducer Pokaż wiadomość
Wiesz, nie będę się tutaj rozpisywała na ten temat, bo to nie jest wątek od tego, ale w tej kwestii jest wszystko unormowane, kalorii jem odpowiednią ilość i dobrze rozłożone w ciągu dnia
Udzielanie się tutaj mi pomaga, ale jeśli mam mieć jakiś zły wpływ na dziewczyny czy cokolwiek to trudno, może znajdę inny sposób, żeby sobie pomóc.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Wiesz tylko nie pomyśl, ze na Ciebie naskakuje, czy coś. Po prostu chce dla Ciebie dobrze I też zastanawia mnie czy rzeczywiście wiesz co to jest prawdziwy kompuls i czy siebie nie nakręciłaś Po prostu staraj się nie myśleć aż tak o jedzeniu a jeśli rzeczywiście borykasz się z tym problemem to udaj się na terapię
__________________

Książki potrzebują nowego domu


Ervisha jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 10:58   #494
Seducer
Zadomowienie
 
Avatar Seducer
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Ervisha Pokaż wiadomość
Wiesz tylko nie pomyśl, ze na Ciebie naskakuje, czy coś. Po prostu chce dla Ciebie dobrze I też zastanawia mnie czy rzeczywiście wiesz co to jest prawdziwy kompuls i czy siebie nie nakręciłaś Po prostu staraj się nie myśleć aż tak o jedzeniu a jeśli rzeczywiście borykasz się z tym problemem to udaj się na terapię
Nad tym też się zastanawiam, czy aby na pewno są to kompulsy czy też może zwykły brak zahamowań.. po prostu wzięłam pod uwagę ogólną "definicję", czyli jedzenie mimo sytości i sięganie do lodówki w stresie, problemie, poczuciu osamotnienia. Będę się starała nie żyć tylko i wyłącznie jedzeniem. Jestem wdzięczna za każdą udzieloną radę, więc dziękuję za zainteresowanie
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam
http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit!
Seducer jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 11:15   #495
Ervisha
Zakorzenienie
 
Avatar Ervisha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Seducer Pokaż wiadomość
Nad tym też się zastanawiam, czy aby na pewno są to kompulsy czy też może zwykły brak zahamowań.. po prostu wzięłam pod uwagę ogólną "definicję", czyli jedzenie mimo sytości i sięganie do lodówki w stresie, problemie, poczuciu osamotnienia. Będę się starała nie żyć tylko i wyłącznie jedzeniem. Jestem wdzięczna za każdą udzieloną radę, więc dziękuję za zainteresowanie
Moja siostra jak jest w stresie to też je zwłaszcza czekolady. Ja z kolei nie mam apetytu- żołądek mi się zaciska i nic nie przełknę. Stres na każdego różnie działa, wiele osób go zajada. Inni z kolei jedzą z nudów

Jedzenie pomimo sytości? To mogą być zachcianki A co do poczucia osamotnienia - niestety przy ED tak już jest - choroba ta izlouje od ludzi. Chory myśli tylko jak nie jeść.... Ale to można zmienić - zamiast siedzieć w jedzeniu, myśleć o nim trzeba wyjsc do ludzi, zabawić się, zaszaleć i postarać się zapomnieć o ED. Starać się zyć tak jak zdrowi ludzie
__________________

Książki potrzebują nowego domu


Ervisha jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 15:28   #496
Little Mia
Raczkowanie
 
Avatar Little Mia
 
Zarejestrowany: 2014-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 345
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Witajcie
U mnie OK. Chociaż naprawdę dzisiaj mi ciężko Rodzice już wrócili i już się zaczyna. Nie lubię ludzi którzy praktykują "ja mogę wszystko, a ty nic, wszystkie zasady tyczą tylko ciebie a mnie nie". Na szczęście zaraz wychodzimy więc nawet nie będę miała okazji rzucić się na jedzenie.
__________________
"jestem duża i silna, sama sobie wiążę sandały i w ogóle"
Little Mia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 17:13   #497
MascarpOOne
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Wisteria Lane
Wiadomości: 4 235
GG do MascarpOOne
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Little Mia
Nic nie zrobisz, pozostaje Ci to olać i tyle, taka prawda, to najlepsze lekarstwo na gburowatych ludzi.
Wierzę, że będziesz ponad to i się nie złamiesz !!!

Ano właśnie szczerze ja nic do was nie mam a nawet was lubię ale też nie rozumiem co tutaj robią niektóre osoby, nie będę wymieniać po nickach ale takie pytania typu "zjeść kanapkę z dżemem czy pasztetem" albo taka i taka porcja, jedzenie kompulsywne nie ma z tym nic wspólnego.
To nie jest to samo co zrobienie sobie świadomie kolacji a potem mieć do siebie wyrzuty, że za dużo albo wam szkodzi.
Jedzenie kompulsywne to atak podczas którego się je wszystko co się ma pod ręką, bywają ludzie, którzy nie tylko na jedzeniu potrafią się w tym zatrzymać...
Bez jakiegokolwiek opamiętania.
Więc wiecie ja was z tond nie przeganiam w żadnym wypadku ale nie wmawiajcie sobie chorób bo was to może dobić tylko... Bo na moje oko z kompulsami nie macie nic wspólnego.
Oczywiście jesteście tu mile widziani ale ja np. nie uważam, że nadal mam kompulsy, czasami mam małe słabości ale prawdziwe kompulsy miałam z ponad rok temu i z nich wyszłam ale jestem w wątku po to by do nich nie wrócić po prostu i wspierać radami z własnego doświadczenia innych.

---------- Dopisano o 17:13 ---------- Poprzedni post napisano o 16:30 ----------

No dzisiaj już Koniec Matur

Było trudno bo poziom miałam bardziej wymagający niż majowi maturzyście ale jestem pełna nadziei

W końcu czas na odpoczynek... dzisiaj łyknę hydroksyzynę i będę spała jak zabita
MascarpOOne jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 19:15   #498
Linn13
Rozeznanie
 
Avatar Linn13
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 845
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Dałam radę dzisiaj!!

Co prawda zjadłam trochę owoców, które staram się ograniczać, ale nie miałam napadu. Caaały dzień poza domem, wróciłam 15 minut temu i lecę biegać!
__________________

Linn13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 19:27   #499
Ervisha
Zakorzenienie
 
Avatar Ervisha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Linn13 Pokaż wiadomość
Dałam radę dzisiaj!!

Co prawda zjadłam trochę owoców, które staram się ograniczać, ale nie miałam napadu. Caaały dzień poza domem, wróciłam 15 minut temu i lecę biegać!
ale owoce są zdrowe
__________________

Książki potrzebują nowego domu


Ervisha jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 19:36   #500
MascarpOOne
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Wisteria Lane
Wiadomości: 4 235
GG do MascarpOOne
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Ervisha Pokaż wiadomość
ale owoce są zdrowe
Wiesz ale co za dużo to już nie zdrowo jeśli nawet to owoce. Linn lubiła sobie pofolgować nawet z nimi ale widzę na prawdę ogromną zmianę u niej i jestem bardzo dumna
Oby tak dalej kochana

A ja gdy zakończy mi się miesiączka wracam do ćwiczeń
MascarpOOne jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 19:50   #501
Immoral
Rozeznanie
 
Avatar Immoral
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 560
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Ciekawe pytanie "czym jest dla mnie komupls".

Komupls zawsze mi sie kojarzyl ze sklepem, a raczej wieloma wyprawami do roznych sklepow i jedzeniem na slodkiego ze slonym na przemian. Mialam takich ciagow hmmm 6, moze wiecej za kazdym razem jak w nim bylam myslalam, ze to sie nigdy nie skoncze - gdy mi sie jakos udawalo to odwrotnie - myslalam, ze juz do tego nigdy nie wroce, z bolem wspominalam namiezki rutyny w moim zyciu - przez takie ciagi nic nie mialo dla mnie sensu (oprocz jedzenia), po co sie uczyc skoro i tak tylko jem, tyje itd.

Jest gruba kreska pomiedzy binge(kompuls), a overeat(przejesc sie)... Podczas tych moich 9msc kiedy probowalm sobie wpoic normalne zasady odzywiania (brak ciaglych deserow itp.), potrafilam zjesc np. tabliczke czekolady, 100g masla kokosowego, a to jako deser do kolacji, czyli chcac nie chcac 1500kcal, ale nie traktowalam tego komupls, to bylo jak mniejsze zlo.
Immoral jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 19:54   #502
Ervisha
Zakorzenienie
 
Avatar Ervisha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Immoral Pokaż wiadomość
Ciekawe pytanie "czym jest dla mnie komupls".

Komupls zawsze mi sie kojarzyl ze sklepem, a raczej wieloma wyprawami do roznych sklepow i jedzeniem na slodkiego ze slonym na przemian. Mialam takich ciagow hmmm 6, moze wiecej za kazdym razem jak w nim bylam myslalam, ze to sie nigdy nie skoncze - gdy mi sie jakos udawalo to odwrotnie - myslalam, ze juz do tego nigdy nie wroce, z bolem wspominalam namiezki rutyny w moim zyciu - przez takie ciagi nic nie mialo dla mnie sensu (oprocz jedzenia), po co sie uczyc skoro i tak tylko jem, tyje itd.

Jest gruba kreska pomiedzy binge(kompuls), a overeat(przejesc sie)... Podczas tych moich 9msc kiedy probowalm sobie wpoic normalne zasady odzywiania (brak ciaglych deserow itp.), potrafilam zjesc np. tabliczke czekolady, 100g masla kokosowego, a to jako deser do kolacji, czyli chcac nie chcac 1500kcal, ale nie traktowalam tego komupls, to bylo jak mniejsze zlo.
Masz rację Kompulsem nie można nazwać faktu, że mamy ochotę na dodatkową kostkę czekolady do owsianki
__________________

Książki potrzebują nowego domu


Ervisha jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 20:24   #503
neska002
Zakorzenienie
 
Avatar neska002
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 159
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Little Mia Pokaż wiadomość
Witajcie
U mnie OK. Chociaż naprawdę dzisiaj mi ciężko Rodzice już wrócili i już się zaczyna. Nie lubię ludzi którzy praktykują "ja mogę wszystko, a ty nic, wszystkie zasady tyczą tylko ciebie a mnie nie". Na szczęście zaraz wychodzimy więc nawet nie będę miała okazji rzucić się na jedzenie.
Nie dawaj się prowokowac i wyprowadzić z równowagi. Musisz być ponad to i mieć na to olewke. Trudna sztuka - wiem, cholernie trudna. Ale da się. Odkąd nauczyłam się nie reagować na docinki i głupie zachowania mojej matki i przechodzić obok nich obojętnie to ja jestem zdrowsza, kompulsy poszły w niepamięć, a ona nie ma tej satysfakcji co kiedyś, że zalazła mi za skórę i zrobiła/powiedziała coś co mi wbiło szpilę. Dało jej to do myślenia i jej zachowanie w stosunku do mnie ciutkę się polepszyło. Niewiele ale zawsze to coś.

---------- Dopisano o 20:24 ---------- Poprzedni post napisano o 20:22 ----------

Cytat:
Napisane przez MascarpOOne Pokaż wiadomość


No dzisiaj już Koniec Matur

Było trudno bo poziom miałam bardziej wymagający niż majowi maturzyście ale jestem pełna nadziei

W końcu czas na odpoczynek... dzisiaj łyknę hydroksyzynę i będę spała jak zabita
To teraz zafunduj sobie kilka dni odpoczynku bo zasłużyłaś
__________________
Znaczenie życia mierzy się nie czasem lecz głębią.

Cel--> 60 kg - 15.12.2015



neska002 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 20:37   #504
MascarpOOne
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Wisteria Lane
Wiadomości: 4 235
GG do MascarpOOne
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Immoral Pokaż wiadomość
Ciekawe pytanie "czym jest dla mnie komupls".

Komupls zawsze mi sie kojarzyl ze sklepem, a raczej wieloma wyprawami do roznych sklepow i jedzeniem na slodkiego ze slonym na przemian. Mialam takich ciagow hmmm 6, moze wiecej za kazdym razem jak w nim bylam myslalam, ze to sie nigdy nie skoncze - gdy mi sie jakos udawalo to odwrotnie - myslalam, ze juz do tego nigdy nie wroce, z bolem wspominalam namiezki rutyny w moim zyciu - przez takie ciagi nic nie mialo dla mnie sensu (oprocz jedzenia), po co sie uczyc skoro i tak tylko jem, tyje itd.

Jest gruba kreska pomiedzy binge(kompuls), a overeat(przejesc sie)... Podczas tych moich 9msc kiedy probowalm sobie wpoic normalne zasady odzywiania (brak ciaglych deserow itp.), potrafilam zjesc np. tabliczke czekolady, 100g masla kokosowego, a to jako deser do kolacji, czyli chcac nie chcac 1500kcal, ale nie traktowalam tego komupls, to bylo jak mniejsze zlo.
Ja co prawda nie biegałam do sklepu ale pamiętam jak umiałam zjeść rybę, lody, chipsy, wafelki i jeszcze być głodna... Albo wpadałam do kuchni i zaczynało się od kanapki... później szły parówki, czekolada, jogurty owocowe, i tak aż do mdłości...
Albo wgl np. się popłakać bo nie miałam w domu nic słodkiego... I to przykra prawda, że jestem uzależniona od cukru...
Kawa - 6 łyżeczek Herbata -2
codziennie muszę zjeść coś słodkiego bo jak nie to wpadnę w szał... u mnie maks to tydzień bez słodyczy...

---------- Dopisano o 20:37 ---------- Poprzedni post napisano o 20:33 ----------

Cytat:
Napisane przez neska002 Pokaż wiadomość

To teraz zafunduj sobie kilka dni odpoczynku bo zasłużyłaś
Ano dokładnie !

Trzymam się zasady bank energii!
Ile siły psychicznej weźmiesz tyle musisz oddać z nawiązką !

Pochwalę się, że jestem jak widać w podpisie w 28 dni terapii i czuję się na prawdę lepiej, bardziej bezpiecznie na dworze, nie uciekam już po 4 przystankach z autobusu, jest dobrze
MascarpOOne jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 20:47   #505
neska002
Zakorzenienie
 
Avatar neska002
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 159
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Myślałam, że zrobię dzisiaj jakieś 2 wielki kroki w przód w kwestii zdrowia, a zrobiłam 1 w tył... Poszłam do lekarki rodzinnej ze zdjęciami RTG. Byłam wręcz uradowana, że wreszcie się dowiem co mi jest, jak to leczyć, co dalej itd. Tymczasem kobieta powiedziała, że ktoś odwalił fuszerkę z opisaniem zdjęcia, bo napisał, że w zasadzie mam to co połowa Polaków w moim wieku, którzy żyją normalnie i nic ich nie boli. A ona widzi w tym zdjęćiu coś jeszcze co jest nie tak ale niestety jej kompetencje nie są wystarczające aby określić co to bo jest lekarzem rodzinnym a nie specjalistą w tej dziedzinie. Napisała więc liścik do SZANOWNEGO lekarza, który robił opis tego zdjęcia. Poleciałam więc do tej przychodni gdzie mnie fotografowano, okazało się, że dzisiaj tego lekarza nie ma i będzie dopiero w poniedziałek. Tak więc czekam do poniedziałku, nawet do masażysty nie pójdę bo zabrano mi te zdjęcia. Czyli weekend z bólem mnie czeka :/

Ale musze przyznać jedno - ta lekarz rodzinna to anioł a nie kobieta. Po prostu w jej gabinecie czuję się tak jak bym była jej jedyną pacjentką, byłam u niej dopiero drugi raz a mimo to ona już wszystko o mnie wie, o chorobach jekie przebyłam, urazach operacjach itd Po prostu ze świecą szukać takiego lekarza.

Na razie postawiła najbardziej prawdopodobną diagnozę - czyli mononeuropatia, a mówiąc inaczej ucisk na nerw. Tak więc w końcu jakiś konkret i wiem czego mam się złapać. Dostała skierowanie do neurologa, ale nie wiem czy z niego skorzystam. Kwestia co powie fizjoterapeutą na te zdjęcia i co mi poradzi. Nie wiecie może ile jest ważne takie skierowanie?

Jedzeniowo no cóż... świętowałyśmy dzisiaj z dziewczynami zdany na 5 przedostatni egzamin, były lody, ptasie mleczko i kilka ciastek. Ale myślę, że od takiego jednego razu moja dieta się nie zrujnuje Wreszcie mam zdrowe podejście do diety - potrafię wyśrodkować bez popadania w skrajności: nie jem nic - jem wszystko co popadnie. Krok do przodu? Ogromnyyyy!

---------- Dopisano o 20:44 ---------- Poprzedni post napisano o 20:41 ----------

Cytat:
Napisane przez MascarpOOne Pokaż wiadomość
Ja co prawda nie biegałam do sklepu ale pamiętam jak umiałam zjeść rybę, lody, chipsy, wafelki i jeszcze być głodna... Albo wpadałam do kuchni i zaczynało się od kanapki... później szły parówki, czekolada, jogurty owocowe, i tak aż do mdłości...
Albo wgl np. się popłakać bo nie miałam w domu nic słodkiego... I to przykra prawda, że jestem uzależniona od cukru...
Kawa - 6 łyżeczek Herbata -2
codziennie muszę zjeść coś słodkiego bo jak nie to wpadnę w szał... u mnie maks to tydzień bez słodyczy...
Ach, znam z autopsji. U mnie w tym najgorszym czasie był maraton, zaczynałam od Biedry, kupowałam tam coś, szłam dalej, po drodze to zjadałam, docierałam do lidla i to samo, potem TESCO. Oczywiście na koniec kupowałam jeszcze zapas do domu i w domu znowu posiadówa. Boże jakie to chore :/

---------- Dopisano o 20:45 ---------- Poprzedni post napisano o 20:44 ----------

Cytat:
Napisane przez MascarpOOne Pokaż wiadomość
J
Ano dokładnie !

Trzymam się zasady bank energii!
Ile siły psychicznej weźmiesz tyle musisz oddać z nawiązką !

Pochwalę się, że jestem jak widać w podpisie w 28 dni terapii i czuję się na prawdę lepiej, bardziej bezpiecznie na dworze, nie uciekam już po 4 przystankach z autobusu, jest dobrze
Też wierzę w coś takiego jak karma. To co dajemy innym wróci do nas

Brawo!!! Oby tak dalej. Dzielna dziewczyna.

---------- Dopisano o 20:47 ---------- Poprzedni post napisano o 20:45 ----------

Kilka dni latałam za truskawkami, chciałam kupić dość ładne i przede wszystkim takie, które mają smak. Dziś się udało, jutro z rana robię sobie koktajl, truskawki + jogurt naturalny + trochę zarodków pszennych. Będzie pyszne śniadanko i przede wszystkim orzeżwiające, bo nie wiem jak u Was ale u mnie od dzisiaj upalnie i ma tak być przez najbliższe 2 tygodnie co najmniej.

Nigdy nie sądziłam, że będę się cieszyła z takiej pogody mając te +kilka kilogramów
__________________
Znaczenie życia mierzy się nie czasem lecz głębią.

Cel--> 60 kg - 15.12.2015



neska002 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 20:49   #506
MascarpOOne
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Wisteria Lane
Wiadomości: 4 235
GG do MascarpOOne
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez neska002 Pokaż wiadomość
Myślałam, że zrobię dzisiaj jakieś 2 wielki kroki w przód w kwestii zdrowia, a zrobiłam 1 w tył... Poszłam do lekarki rodzinnej ze zdjęciami RTG. Byłam wręcz uradowana, że wreszcie się dowiem co mi jest, jak to leczyć, co dalej itd. Tymczasem kobieta powiedziała, że ktoś odwalił fuszerkę z opisaniem zdjęcia, bo napisał, że w zasadzie mam to co połowa Polaków w wieku, którzy żyją normalnie i nic ich nie boli. A ona widzi w tym zdjęćiu coś jeszcze co jest nie tak ale niestety jej kompetencje nie są wystarczające aby określić co to bo jest lekarzem rodzinnym a nie specjalistą w tej dziedzinie. Napisała więc liścik do SZANOWNEGO lekarza, który robił opis tego zdjęcia. Poleciałam więc do tej przychodni gdzie mnie fotografowano, okazało się, że dzisiaj tego lekarza nie ma i będzie dopiero w poniedziałek. Tak więc czekam do poniedziałku, nawet do masażysty nie pójdę bo zabrano mi te zdjęcia. Czyli weekend z bólem mnie czeka :/

Ale musze przyznać jedno - ta lekarz rodzinna to anioł a nie kobieta. Po prostu w jej gabinecie czuję się tak jak bym była jej jedyną pacjentką, byłam u niej dopiero drugi raz a mimo to ona już wszystko o mnie wie, o chorobach jekie przebyłam, urazach operacjach itd Po prostu ze świecą szukać takiego lekarza.

Na razie postawiła najbardziej prawdopodobną diagnozę - czyli mononeuropatia, a mówiąc inaczej ucisk na nerw. Tak więc w końcu jakiś konkret i wiem czego mam się złapać. Dostała skierowanie do neurologa, ale nie wiem czy z niego skorzystam. Kwestia co powie fizjoterapeutą na te zdjęcia i co mi poradzi. Nie wiecie może ile jest ważne takie skierowanie?

Jedzeniowo no cóż... świętowałyśmy dzisiaj z dziewczynami zdany na 5 przedostatni egzamin, były lody, ptasie mleczko i kilka ciastek. Ale myślę, że od takiego jednego razu moja dieta się nie zrujnuje Wreszcie mam zdrowe podejście do diety - potrafię wyśrodkować bez popadania w skrajności: nie jem nic - jem wszystko co popadnie. Krok do przodu? Ogromnyyyy!

---------- Dopisano o 20:44 ---------- Poprzedni post napisano o 20:41 ----------



Ach, znam z autopsji. U mnie w tym najgorszym czasie był maraton, zaczynałam od Biedry, kupowałam tam coś, szłam dalej, po drodze to zjadałam, docierałam do lidla i to samo, potem TESCO. Oczywiście na koniec kupowałam jeszcze zapas do domu i w domu znowu posiadówa. Boże jakie to chore :/

Skierowanie jest ważne 30 dni od daty wystawienia.
Ale dlaczego wahasz się czy iść do neurologa?
No tak to z lekarzami jest, że trzeba czekać czekać i czekać no chyba, że ktoś ma luźny tysiąc zł to ma wszystko od razu
Super, że trafiłaś na dobrą lekarz rodzinną, mnie moja traktuje jak hipochondryka, jak chce być traktowana poważnie, muszę iść z mamą do niej... choć mam 20 lat

Super, że w końcu nie czujesz wyrzutów sumienia i możesz na pełnym luzie wyskoczyć z koleżankami na odrobinę przyjemności
MascarpOOne jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 21:00   #507
neska002
Zakorzenienie
 
Avatar neska002
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 159
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez MascarpOOne Pokaż wiadomość
Skierowanie jest ważne 30 dni od daty wystawienia.
Ale dlaczego wahasz się czy iść do neurologa?
No tak to z lekarzami jest, że trzeba czekać czekać i czekać no chyba, że ktoś ma luźny tysiąc zł to ma wszystko od razu
Super, że trafiłaś na dobrą lekarz rodzinną, mnie moja traktuje jak hipochondryka, jak chce być traktowana poważnie, muszę iść z mamą do niej... choć mam 20 lat

Super, że w końcu nie czujesz wyrzutów sumienia i możesz na pełnym luzie wyskoczyć z koleżankami na odrobinę przyjemności
bo pewnie skieruje mnie na jakieś rehabilitacje na NFZ więc na jedno wyjdzie, a nie mam też za bardzo czasu bo muszę pozałatwiać wszystko do 16 czerwca bo wyjeżdzam i wrócę dopiero w październiku.
__________________
Znaczenie życia mierzy się nie czasem lecz głębią.

Cel--> 60 kg - 15.12.2015



neska002 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 21:15   #508
MascarpOOne
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Wisteria Lane
Wiadomości: 4 235
GG do MascarpOOne
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez neska002 Pokaż wiadomość
bo pewnie skieruje mnie na jakieś rehabilitacje na NFZ więc na jedno wyjdzie, a nie mam też za bardzo czasu bo muszę pozałatwiać wszystko do 16 czerwca bo wyjeżdzam i wrócę dopiero w październiku.
Aha to trzymam kciuki w tym załatwianiu, wiesz jak już nie będziesz dawała rady z bólu to możesz poprosić o ketanol w tabletkach tyle, że on jest na receptę, no i od razu ostrzegam, że działa niekorzystnie na wątrobę : /
MascarpOOne jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 21:34   #509
Linn13
Rozeznanie
 
Avatar Linn13
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 845
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Ervisha Pokaż wiadomość
ale owoce są zdrowe
To prawda, sa zdrowe, ale nie zamiast warzyw. Dzisiaj z owoców/warzyw jadłam TYLKO owoce i trochę kiełków + pół awokado.

Cytat:
Napisane przez MascarpOOne Pokaż wiadomość
Wiesz ale co za dużo to już nie zdrowo jeśli nawet to owoce. Linn lubiła sobie pofolgować nawet z nimi ale widzę na prawdę ogromną zmianę u niej i jestem bardzo dumna
Oby tak dalej kochana

A ja gdy zakończy mi się miesiączka wracam do ćwiczeń
I dokładnie tak jak napisała MascarpOOne - potrafiłam zjeść naprawdę duże ilości owoców a często one były zapalnikiem do kompulsu. Dzisiaj nic takiego nie miało miejsca.


Zjadłam dzisiaj dosyć mało mimo wszystko, później biegałam i na kolację zrobiłam sobie zdrowe kanapki z pełnoziarnistego chleba, awokado, jajka i kiełków. Pierwszy raz od dłuuuuugiego czasu po jedzeniu czułam, że to co zjadłam było PYSZNE i co najważniejsze nie czułam chęci zjedzenia więcej.
Od jakiegoś czasu jadłam bo jadłam i tyle... Było dobre, ale bez szału. Tak dla zasady. W okresie bez napadów - jadłam bo trzeba, ale nie czułam przyjemności z jedzenia. W czasie kompulsów - nie miałam "czasu" żeby wgryźć się w smak czegokolwiek. Robiłam z przełyku zsyp na śmieci do żołądka.
A dzisiaj może byłam nieco przegłodzona, ale odczułam przyjemność z jedzenia Taką normalną
__________________

Linn13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-06, 21:38   #510
MascarpOOne
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Wisteria Lane
Wiadomości: 4 235
GG do MascarpOOne
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"

Cytat:
Napisane przez Linn13 Pokaż wiadomość
To prawda, sa zdrowe, ale nie zamiast warzyw. Dzisiaj z owoców/warzyw jadłam TYLKO owoce i trochę kiełków + pół awokado.


I dokładnie tak jak napisała MascarpOOne - potrafiłam zjeść naprawdę duże ilości owoców a często one były zapalnikiem do kompulsu. Dzisiaj nic takiego nie miało miejsca.


Zjadłam dzisiaj dosyć mało mimo wszystko, później biegałam i na kolację zrobiłam sobie zdrowe kanapki z pełnoziarnistego chleba, awokado, jajka i kiełków. Pierwszy raz od dłuuuuugiego czasu po jedzeniu czułam, że to co zjadłam było PYSZNE i co najważniejsze nie czułam chęci zjedzenia więcej.
Od jakiegoś czasu jadłam bo jadłam i tyle... Było dobre, ale bez szału. Tak dla zasady. W okresie bez napadów - jadłam bo trzeba, ale nie czułam przyjemności z jedzenia. W czasie kompulsów - nie miałam "czasu" żeby wgryźć się w smak czegokolwiek. Robiłam z przełyku zsyp na śmieci do żołądka.
A dzisiaj może byłam nieco przegłodzona, ale odczułam przyjemność z jedzenia Taką normalną
Ja dzisiaj też bo poza maturą załatwiałam z pół dnia sprawy urzędowe i moim pierwszym prawdziwym posiłkiem była kolacja... To był jeden z nielicznych dni w moim życiu gdy jadłam szynkę aż mi się uszy trzęsły...
MascarpOOne jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2023-06-19 21:17:28


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:15.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.