|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4081 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Planuję za 2 tygodnie na szybko wpaść na wesele, ale to będzie baaardzo błyskawiczne.
__________________
|
|
|
|
|
#4082 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dzien dobry!
Zombie w internecie - przed chwilą dowiedziałam się o programie w TLC "Moich pięć żon" o poligamistach. https://www.youtube.com/watch?v=q4c6...xTwmlq9PIAD60i Swiat nie przestaje mnie zadziwiać. U mnie ciężki pourlopowy tydzień, w tym delegacja i mini-projekcik do ogarnięcia. W sumie nie pamiętam co robiłam po pracy - dom, sałatka, jeszcze popracować, kapiel, spać. Jak przychodzi weekend to się pławię w lenistwie (właśnie wydryfowałam na obszary typu Moich pięć żon). Chciałabym posłuchać francuskich nagrań. Poczytać inspirujące książki. Zrobić manicure, Zaplanować wakacje. Pójść na fitness (potwornie droga karta multisportu nie uzyta ani razu!!!). Wygląda na miły i fajny plan na weekend, dlaczego więc nie ruszam żadnej z tych rzeczy? Po pierwsze, jestem umowiona NA TELEFON z chłopakiem, że się umówimy na obiad. Więc już po co się zabierac za cokolwiek, przecież mam za mało czasu --> zniechęcenie. Po drugie, wieczorem czeka mnie godzina pracy. Więc i tak jesli w coś się zangazuję, będę to musiała przerwać, bo robota sama się nie wykona --> zniechęcenie. Po trzecie, mam na włosach olejek po nocy (wyglądam jakbym się nie myła od dwóch tygodni), a na sobie piżamkę. Przecież nie będę czytać inspirujących książek W TAKIM STANIE? Przecież to trzeba ładną koszulkę, skarpetki, herbatka w kubku w kwiatki, słońce przez okno i powiewające firanki, wtedy można się zainspirować, a nie baba rozwalona na wyże. --> zniechęcona Po czwarte, nie zdążę zrobić WSZYSTKICH rzeczy (już zniechęcona), a nie umiem wybrać jednej najfajniejszej/najbardziej przydatnej --> zniechęcona do kwadratu. Jeżu z boru, normalnie beznadziejny przypadek ze mnie. ![]() Chyba zacznę od zwleczenia się pod prysznic. ![]() Ps. Czy któraś z was poleca jakiś wyjazd na długi weekend czerwcowy w okolice bliskie Wawy (w sensie - nie morze ani góry, Mazury już ok). Nie za drogo, coś pozwiedzać?
|
|
|
|
#4083 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 108
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Powoooooli i z wielkim trudem próbuję wcielać to w życie. Lecę na grilla, trzymajcie się
__________________
„Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe.” Brain Tracy |
|
|
|
|
#4084 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Ale wiadomo, co kto woli. Ja nawet w Łodzi sama po zmroku nigdzie nie wychodzę i w Nicei na pewno też nie będę. Poza tym ja mam takiego pecha, że mnie zawsze, ale to zawsze ktoś zaczepi...Cytat:
![]() Biorę się za naukę, koniec odpoczynku Czeka mnie znowu maraton egzaminowy od poniedziałku.
|
||
|
|
|
#4085 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Fairy, mam to samo.
__________________
kropla drąży skałę |
|
|
|
|
#4086 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cześć Wam. U mnie i produktywnie i zdechlakowato jednocześnie. Sukcesem jest, że w tym tygodniu udało mi się wybrać do lekarza (czyli zdążyłam w godzinach jego przyjęć po pracy) z konkretnym przeziębieniem, wolnym "pogardziłam", ale leki mam.
. Mieszane uczucia związane z pracą (ale to nie nowość). Za dużo myślę. Za dużo pracuję. Ale za mało robię. Emilko - w Belgii to pewnie Bruksela, a może coś innego ?Fairytale, albo Jeżu z Boru, mam nadzieję, że ruszenie pod prysznic zrestartowało system? nie myśleć, robić.... Edytowane przez Aper Czas edycji: 2014-06-08 o 00:19 |
|
|
|
#4087 | ||||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
---------- Dopisano o 09:35 ---------- Poprzedni post napisano o 09:23 ---------- Cytat:
Tym, którzy lubią podróże myślowe bardzo gorąco polecam lekturę "Zabawy filozoficzne". Wtedy też ucieka się myślami od teraźniejszości, ale w bardzo konkretnym,, szalenie ciekawym kierunku. Olbrzymi odpoczynek dla zestresowanej głowy. Bardzo polecam. Kolejna książka tego autora to coś z rzeczami codziennego użytku. Wydaje mi się, ze może być to ciekawe dopełnienie uważności, właśnie dla tych nieposłusznych uciekających umysłów. Filozoficzne zabawy z przedmiotami codziennego użytku. Poprzednia książka bardzo mi się podobała, jestem ciekawa tej. Dzięki Elle, że odwiedzasz Filiżankę. Zapraszam na filiżankę kawusi, gdy będziesz znów w moich okolicach ![]() ---------- Dopisano o 09:38 ---------- Poprzedni post napisano o 09:35 ---------- Cytat:
?W pierwszym wyborze zaznaczyłaś "czysty"? ---------- Dopisano o 09:43 ---------- Poprzedni post napisano o 09:38 ---------- Cytat:
Nie wydajesz mi się typem, który się zaweźmie i z depresji wyjdzie bez wspomagania. Jasna sprawa, że masz własne prawo do decydowania o sobie i swoim leczeniu. Też nie wiem co powiedzieć, gdy ponownie piszesz o tak obniżonym nastroju. Nie bardzo wiadomo co zrobić. Jak Ci pomóc Żywiec? ---------- Dopisano o 09:48 ---------- Poprzedni post napisano o 09:43 ---------- Cytat:
Może książkę byś tak napisała?---------- Dopisano o 09:51 ---------- Poprzedni post napisano o 09:48 ---------- Cytat:
Prosty, zwarty, mądry komunikat. Czad. Leci na pierwszą stronę. ---------- Dopisano o 09:55 ---------- Poprzedni post napisano o 09:51 ---------- Ważne, nieważne, pilne, niepilne= matryca Eisenhowera czy jak mu tam. A jeśli to lista ważne i pilne, i i tak wszystko musi być zrobione, to się robi po kolei. Trudne, ale z pomocą uwaności może dać ciekawe doznania Jejku jak jestem wdzięczna za odkrycie przede mną tej uważności. Dziękuję! ---------- Dopisano o 09:56 ---------- Poprzedni post napisano o 09:55 ---------- Nadmiar myślenia szkodzi, zgadzam się
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-06-08 o 09:39 |
||||||
|
|
|
#4088 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cześć, dziewczyny.
Taka pogoda, że nic mi się nie chce. Chociaż nie tak nic, bo na rower bym skoczyła. TŻ nie mogę zwlec z łóżka i tak się błąkam bez celu. Rozważam znalezienie innej pracy na pełen etat. Mieszkamy z moim na dość małym metrażu i obawiam się, że to może być przyczyną naszych spin. Jednak to by musiało oznaczać rezygnację ze studiów póki co. Ale można by było wynająć coś większego...
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie. Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy. |
|
|
|
#4089 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Trudno mi teraz znaleźć ale wczoraj rzucił mi się w oczy demot o stresie i anegdota o szklance którą trzeba jak najszybciej odlozyc, zeby nie ciazyla za bardzo. Ma to sens.
Ciągle raczkuje w temacie uwaznosci. Edytowane przez Aper Czas edycji: 2014-06-08 o 10:48 |
|
|
|
#4090 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 108
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 11:05 ---------- Poprzedni post napisano o 10:59 ---------- Cytat:
Właśnie ostatnio przewijał się wątek na wizażu o tym, i większość osób mówiła, że kawalerka "zniszczy każdy związek". Ja mieszkam z tż-tem od pół roku właśnie w kawalerce, nie jest co prawda tak mała jak niektóre, chyba 29 metrów (albo 35
__________________
„Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe.” Brain Tracy |
||
|
|
|
#4091 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Nam się zdarzyło mieszkać przez rok na 29 metrach kw z dwuletnim dzieckiem przez rok. Największym problemem były wszędobylskie zabawki córki. Najważniejsze było dla nas wówczas to, że nie mieszkamy już z teściami.
Jak masz w głowie zakodowane, że się kisisz to tak będzie, wszystko będzie za tym przemawiało. A Tż to teoretycznie twój partner na całe życie i nie raz życie postawi was w trudnych i dziwnych sytuacjach. Może warto docenić to, że jesteście razem i macie możliwość mieszkania razem? Studiów nie warto rzucać, bo to twoja "inwestycja życiowa". A z partnerem niewiadomo jak się ułoży. Myśl o sobie kochana.
__________________
kropla drąży skałę |
|
|
|
#4092 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Uważam, że to syndrom sesji. Niestety znowu ciężkiej sesji... Myślę, że jak już będzie po to wszystko minie jak ręką odjął. Jeśli wszystko się uda to będę tylko odliczać dni do wyjazdu. Nie chcę się pakować w leki. Mam dwie koleżanki leczące nerwicę i nie chciałabym się zachować jak one. Mają identyczne syndromy wy*ebania na wszystko. W efekcie bardzo zawalają studia. Może to kwestia źle dobranych psychotropów? Boję się bardzo skutków ubocznych. |
|
|
|
|
#4093 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 15:31 ---------- Poprzedni post napisano o 15:20 ---------- Cytat:
Studia nie trwają wiecznie przecież. No ale jak kto uważa. Hm, przypomniala mi sie jedna rzecz. Mieszkamy w 47 (?) m2 we troje. Miałam w pewnej chwili wrażenie, że się z nimi duszę, że jest ich pełno, że nie mam chwili dla siebie i świętego spokoju i pobycia w domu sama! (mój tż pracuje w domu, ja nie pracuję, jestesmy na siebie skazani 24/24) Przyszedł czas wyjazdu, wysłałam ich, sama zostałam w domu, żeby wchłonąć święty spokój. Sądziłam, zę jak pojadą, to moje napięcie się zmniejszy, mój wnerw też. A tu guzik, jak było napięcie tak było i wtedy gdy ich nie było. Wtedy dopiero przestałam wiązać napięcie z ich obecnością i dzięki temu relacje się odmieniły nieco po ich powrocie. Napięcie zmniejszyłam kolejnymi lekami - i widze już zależność - wzrasta mi energia, wzrasta niepokój. (Eksperymentowałam z dawkami.) No i wkrótce zaczęłam lekturę uważności i jest już całkiem nieźle. No, więc sprawdź czy to rzeczywiście to małe m jest sprawcą nieznośnego kiszenia się i gryzienia. ![]() ---------- Dopisano o 15:32 ---------- Poprzedni post napisano o 15:31 ---------- Cytat:
Czy Ty już jestes po egzamie Elle? Ah... kupiłam wymarzony zeszyt, który stanie się moim kalendarzem wiecznym. Tak sobie dawno temu zamarzyłam. Przecież każdego roku jest 1 stycznia i kolejne dni i powtarzalne rocznice i święta... W jednym kalendarzu brakuje miejsca na specjalną notatkę, w innym są nie takie imieniny. ja muszę mieć swój kalendarz, sklecony i wymyślony przeze mnie, ze wszystkim co jest mi potrzebne, żeby zawsze było ze mną, w tym kalendarzu. No. I wczoraj kupiłam zeszyt
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-06-08 o 15:43 |
|||
|
|
|
#4094 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Hmm...jak teraz zadałaś to pytanie to okazało się, że nie doczytałam tego co tam napisano, że mam coś kliknąć jeśli to moja 100% charakterystyka...i przez to kliknęłam w jasny, nikt się mnie nie pytał o czystość (chociaż to dziwne...może to jakiś błąd
). W każdym razie jeśli muszę się na 100% zgodzić na któryś z atrybutów, to żaden nie jest mój Ja chyba jestem jednak mieszanym typem i tylko tymi chustami kolorowymi można mnie posprawdzać A Tobie wyszło to samo co u Tygrysa? Fairy, ja też się uśmiechnęłam czytając Cię...czekam na Twoją książkę
__________________
|
|
|
|
#4095 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Masz po lewej: "Kliknij, jeśli to twoja charakterystyka", po prawej to samo, a niżej: "Czysty czy zgaszony?". Klikasz to, a potem klikasz na charakterystykę "czysty". U Tygrysa było "kontrastowy" - chyba to znaczy to samo?
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-06-08 o 18:15 |
|
|
|
|
#4096 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Ściskam ![]() Cytat:
.jaki to zeszyt? uwielbiam wszelkie notesy, zeszyty itp. ![]() Mnie wyszła ciemna zima, ale to chyba niemożliwe... Coraz bardziej przekonuję się do uważności. Zaczęłam od obserwacji, gdzie te moje myśli w ogóle błądzą, w jak różnych kierunkach się udają, jak trudno jest je w ogóle "wyplątać" z tego gąszcza.
__________________
kropla drąży skałę |
||
|
|
|
#4097 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Ale tak jak napisałam wcześniej, żadna charakterystyka nie jest tam w 100% moja...tak naprawdę to np. mam zdecydowanie ciepły odcień skóry, a jednocześnie popielate pasemka we włosach (taki mam naturalny kolor). Źle mi w pastelowych, pudrowych kolorach, a jednocześnie niedobrze mi w jaskrawych. Lepiej mi w jasnym, ale nie moge powiedzieć, że czerń to kolor, który powinnam wykluczyć - jest mi w niej stosunkowo nieźle. A więc muszę być jakimś mieszańcem...
__________________
|
|
|
|
|
#4098 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Ten test przyporządkowuje takie same typy jak Tygrysowe, właściwie w taki sam sposób, tylko ma trochę wad: brak obiektywnej oceny przez kogoś z zewnątrz, bardzo kategoryczny opis cech (a przecież praktycznie nikt nie będzie wyłącznie ciepły lub zimny - np. ja mam rude refleksy na włosach przy wybitnie chłodnych odcieniach oczu i skóry) i nie może być (jak człowiek-kolorysta) elastyczny ani nawet rozsądny.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
#4099 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
) i kolorowymi chustami...zawsze to najlepiej widać, w których kolorach jest danej osobie najlepiej, już pal licho jaki to typ kolorystyczny, w końcu nie o to chodzi, żeby się potrafić nazwać, ale żeby się potrafić ubrać
__________________
|
|
|
|
|
#4100 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Elle, już sobie przypomniałam, faktycznie pisałaś w klubie A dziś zaczynam Tydzień Wyrzucania Zbędnych Rzeczy
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#4101 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cześć, witaj poniedziałku
|
|
|
|
#4102 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Prawda jest taka, że w jakichś 30m mieszkamy z cztery osoby, bo są dwa pokoje. Miejsca jest zdecydowanie za mało. Nie kiszę się z nim, ale są co chwilę spiny, że coś na wierzchu, że coś nie na miejscu leży (a miejsca konkretnego nie ma), a jeszcze nie daj boże, niech któreś nas odłoży coś za nisko to już stracone, bo zwierzęta się tym zajmą. Głównie więc kłótnie wychodzą przez brak organizacji miejsca, tak żeby dało się z tym funkcjonować. Sprzątam rano, wraca TŻ, robi się bałagan, więc sprzątam kolejnego ranka, niby mała powierzchnia, ale sprzątania dużo. Potem ja zdecyduje, że nie sprzątam, więc nie sprząta nikt. Co do studiów- ja nie studiuję, myślałam, żeby w tym roku zacząć, ale nie mam na to jakiegoś szczególnego parcia, więc tragedią by to dla mnie nie było. Nie mam dużych wymogów co do metrażu, całe dzieciństwo mieszkałam w 4 osoby w niewielkim pokoju, jednak tu miejsce by się przydało po prostu. Na szafkę chociażby. A miejsca nawet na to nie ma. ---------- Dopisano o 09:21 ---------- Poprzedni post napisano o 09:19 ---------- I u mnie tydzień czerwony. Póki co lecę sprzątać, zrobiłam listę na każde pomieszczenie (prócz pokoju reszty domowników) i zabieram się do roboty.
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie. Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy. |
|||
|
|
|
#4103 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Hej
Cytat:
Cytat:
Potrzebne są koszulka i skarpetki z oysho, kubek z villeroy&bocha, lekki make up itp. żeby się wziąć za czytanie, lub choćby przeglądanie prasy... zombienie przed komputerem zdecydowanie nie wymaga tak wielu czynników ![]() Na czym stanęło? Ja też kiedyś miewałam problemy z wyborem, a teraz sobie uwewnętrzniłam, że trwała satysfakcja pojawia się, gdy zdecyduję się na robienie czegoś i wytrwam w tym jakiś czas, niezależnie od całej listy innych nietkniętych rzeczy ![]() Cytat:
Na wakacje jadę w towarzystwie, a nad morze by pobyć ze sobą - na wakacje od innych ![]() Bruksela na zdjęciach mi się bardzo podoba Cytat:
Aper, rozumiem ten rodzaj zaangażowania i zamyślenia. Ale... naprawdę są ważniejsze rzeczy i właśnie staram się relatywizować trochę sferę zawodową, bo mnie też zdominowała. Cytat:
Pokaż zeszyt! Ja nie jestem zeszyciara, ale też chciałam sobie coś w tym stylu kupić... Edytowane przez emi_lka Czas edycji: 2014-06-09 o 10:01 |
|||||
|
|
|
#4104 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Proszszszsz.
Przedstawiam zeszyt na kalendarz "forever" ![]() Format B5 192 kartki, Unipap, okładka matowa, dość trwała. Mam tego typu ostatni pamiętnik, tylko że A5, a ponieważ piszę sporadycznie, służy mi już od 2009 (zapisałam 3/4). Dobrze się trzyma.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-06-09 o 11:15 |
|
|
|
#4105 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Nie, nie. Pisałam wtedy, że jadę na wesele jedno, co do którego właśnie nie mam takich wątpliwości. Na tamto drugie dostałam już oficjalne zaproszenie, ale to za dwa i pół miesiąca...i raczej nie pojadę. Nie wiem czemu, ale muszę ponoć dać odpowiedź do końca czerwca, chyba że mama mi coś źle przekazała. Na prawie dwa miesiące wcześniej każdy ma wiedzieć czy przychodzi na wesele, to trochę wcześnie czy to normalne?
__________________
|
|
|
|
#4106 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
. Wiesz, młodzi muszą się określić w lokalu, w którym odbędzie się przyjęcie, ile będzie osób, dać zadatek czy zapłacić itd. Takie tam formalności.też pomyślałam o tym weselu, o którym kiedyś napomknęłaś. Hikaru w tej sytuacji faktycznie lepiej szukać nawet jeśli nie czegoś większego to oddzielnego. Patri fajny zeszyt
__________________
kropla drąży skałę |
|
|
|
|
#4107 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
My mieszkamy w "kawalerce" od 5,5 roku (na sześć lat związku) - choć zwiększamy powierzchnie - najpierw by pokój w mieszkaniu/akademiku (jakieś 20 m2) , potem kawalerka 33 m, teraz kawalerka 45 m2
Na żadnym etapie nie widziałam negatywnego wpływu na związek - wręcz lubię mieć męża blisko ... No ale z uwagi na maleństwo myślimy o powiększeniu powierzchni życiowej - i to dopiero jest dla mnie źródło stresu ![]() Choć myślę że wszystko zależy od charakterów współmieszkańców .. Z zainteresowaniem obserwuje moją koleżankę która kupiła kawalerkę (35 m2) i przerobiła ją na dwupokojowy "apartament" .... Mieszka tam z mężem i dwoma kotami a niedługo dojdzie dziecko ... I przyznam że to już mi się wydaje lekkim niedoborem przestrzeni ![]() Żywiec powodzenia Obudziłam dziś męża do pracy ,wstał , poszedł... Po 10 minutach był z powrotem - okazało się że "przegapiliśmy" święto państwowe i co za tym idzie długi weekend No ale wracał się z metra a jego kolega dojechał do pracy i pocałował klamkę .... Podobno dziwnie puste miasto (wszystko pozamykane) nie wzbudziło ich podejrzeń |
|
|
|
#4108 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dziewczyny, to nie jest tak, że mi się źle z moim TŻ żyje na tej przestrzeni. Świetnie mi się z nim żyje, ale my po prostu nie mamy tu miejsca. Pokój jest mały, na ubrania mamy tylko komodę, pod biurkiem stoi parę kartonów. Książek nie ma gdzie trzymać, nic nie ma gdzie trzymać. Biurko to jedna wielka graciarnia. Nie musimy mieć czegoś mega dużego, ale żebyśmy chociaż szafę mieli gdzie wcisnąć. Może źle zabrzmiał mój poprzedni post, ale ja nie wyobrażam sobie mieszkania bez TŻ. Tu da się przetrwać, pewnie, że się da, ale jak mówiłam nawet trzymanie porządku to katorga, bo po prostu nie ma jak to zrobić, żeby tak utknąć rzeczy, żeby porządek był.
---------- Dopisano o 12:24 ---------- Poprzedni post napisano o 11:51 ---------- Kurde. Nałożyłam krem na ręce, rękawiczki gumowe do sprzątania na to i dopiero tak się za porządki wzięłam, a paznokcie i tak w ruinie to przedpokoju i kuchni
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie. Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy. |
|
|
|
#4109 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dzięki Elle - Anielle.
![]() Joanno - fajna akcja. ![]() Hikaru - wszystko jasne. ![]() Dwa artykuły, może kogoś zainteresują: http://zwierciadlo.pl/2014/psycholog...li-nasze-cialo http://zwierciadlo.pl/2010/zdrowie/j...btelne-sygnaly
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-06-09 o 16:04 |
|
|
|
#4110 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Napomykałam o dwóch weselach, bo najpierw napisałam o tym co nie wiem czy iść, a później abyście mnie źle nie zrozumiały, to napisałam, że i tak jadę na jedno wesele wcześniej, tylko że ta koleżanka mnie nie olewa i czasem się pyta co u mnie
__________________
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:58.







Powoooooli i z wielkim trudem próbuję wcielać to w życie.
Czeka mnie znowu maraton egzaminowy od poniedziałku.









). W każdym razie jeśli muszę się na 100% zgodzić na któryś z atrybutów, to żaden nie jest mój
A Tobie wyszło to samo co u Tygrysa? 


