|
|||||||
| Notka |
|
| Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2131 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: BE
Wiadomości: 9 310
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Jutro wkleję fotkę mojej hybrydy !
![]() Sent from my iPhone using Tapatalk |
|
|
|
#2132 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 536
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Dziękuję Wam dziewczęta za ten czas, który razem z Wami spędziłam chociaż ostatnio była mega wyłączona to wiele zawdzięczam Wizażankom ze ślubnego forum. Gdyby nie Wy to o wielu rzeczach bym nie pomyślała
![]() Zaczynam relację ![]() Piątek 23.05.2014 – ostatni dzień w pracy i wieczór panieński Do pracy przyszłam na 8. Bałam się, że będzie mega gadanie co zrobiłam a czego nie zrobiłam i szantaże jak zawsze przy urlopie bo w końcu wybyłam z pracy na 2 tygodnie!!! Ależ nie Ani jednego słowa nie usłyszałam na temat mojego urlopu tylko od mojej przełożonej miłe słowa abym się nie przejmowało bo wszystko będzie wspaniale. Dodatkowo w trakcie smsowania z TŻ okazało się, że on również ma wieczór kawalerski w Warszawie a miał mieć w sobotę. Spytał się gdzie będę nocować to odpowiedziałam, że tam gdzie wyląduję ale zapewne u siebie ![]() A więc wyszłam o 16. Pojechałam do mieszkania i zaczęłam się szykować na wieczór Wykąpałam się, umyłam włosy. Włosy lekko pokręciłam na prostownicy i zrobiłam lekki make up. Założyłam chabrową, rozkloszowaną sukienkę Razem z dwiema współlokatorkami wybrałyśmy się odstrojone komunikacją miejską na miejsce. Wieczór był u mojej przyjaciółki z pracy. Mieszka na Pradze Południe i ma dom z ogródkiem a więc miejsce idealne ponieważ nie marzył mi się wieczór w klubie i limuzyna. Impreza była na świeżym powietrzu Brama została przystrojona balonami W ogródku były rozstawione ławki, rozpalony grill i świecie oraz szwedzki stół, na którym było mnóstwo pyszności ( różne dipy, kanapki, sałatki, owoce i jedzonko grillowe i pyszne pianki na grilla z białą czekoladą) Impreza rozpoczęła się po 20. Było nas kilkanaście – dziewczyny z pracy i inne koleżanki.Imprezka rozpoczęła się od podania drinków w kolorze przewodnim – różowym Następnie jedzonko i muzyka. Jak się zaczęło ściemniać przyodziałyśmy maski i zaczęła się seria pytań co wiem o TŻ. Normalnie powiem Wam, że mało wiem heheh Zawsze myślałam, że lubi lody czekoladowe ależ skąd ponoć cytrynowe. W nagrodę otrzymałam kuferek na koperty oraz księgę gości i trochę bielizny z prezentów indywidualnych Koło północy przyjechał Pan jako posłaniec i przywiózł seksowną piżamkę z tekstem, że to prezent od TŻ i mam się w nią ubrać i pstrykał fotki ![]() Oczywiście podczas wieczoru pamiętałam o TŻ , napisałam mu adres aby wiedział gdzie ma dojechać na nocleg ![]() I tak hasałyśmy chyba do 3 rano. Stwierdziłyśmy, że będziemy wracać nocnym. Trochę dziwnie się czułam w tej brokatowej masce ale co tam ![]() Do domu wróciłyśmy koło 4 rano. Napisałam sms-a do TŻ gdzie jest… odpisał, że zaraz będzie… i tak mu się zeszło chyba do po 5] Pogoda: ciepło, z domieszką gorąca ![]() Sobota 24.05.2014 Wstaliśmy chyba gdzieś po 9. TŻ oddelegowałam na busa do domu bo ja miałam iść na ślub do naszej Little_ Zosh. Niestety nie udało mi się ponieważ nie podołałam logistycznie, dojechanie z Tarchomina do Centrum w 40 min było nie możliwe a busa do domu miałam 18.45 a kolejny dopiero o 20. A więc w sobotę odebrałam mój pierścionek zaręczynowy, który dałam do odświeżenia oraz spotkałam się z Kishlaczkową. Jest taka Kochana!!! Postanowiła mi oddać swoje perfumy bo ja nie zdążyłam kupić a szalenie mi się podobały Po spotkaniu ruszyłam z wielką walizką i laptopem na podróż do domu.TŻ odebrał mnie z busa i pojechaliśmy do niego na grilla. Pogoda: gorącoooo!!! Niedziela 25.05.2014 Po grillu u TŻ wyjechaliśmy po moją siostrę, która przyleciała z zagranicy. Poza tym tego dnia nic się nie działo nadzwyczajnego No może to, że podjęłyśmy z siostrą decyzję, że będziemy w poniedziałek malować pokój. Aaa ważna rzecz wskazująca, że nie zżera mnie stres – dostałam okres.Pogoda: ciepło, lekki przyjemny wietrzyk ![]() ---------- Dopisano o 01:11 ---------- Poprzedni post napisano o 01:00 ---------- Poniedziałek 26.05.2014 Oczywiście pobudka ok. godziny 5. Trochę poleżałam, buszowałam po necie. Otworzyłam wszystkie paczki jakie do mnie przyszły – inicjały drewniane, zawieszki do bransoletek dla mam, ciasteczka chińskie, zawieszki na alkohol i podziękowania, welon do rzucania na oczepiny. Ok. 9 poszłyśmy z siostrą wybrać farbę do mojego pokoju. Kupiłyśmy mus jagodowy. Pomalowałyśmy jedną ścianę na, której TŻ zawiesił później moje meble, które składaliśmy chyba z miesiąc czasu – każda część co weekend heheh. Oczywiście w pokoju bałagan nie z tej ziemi. TŻ nocował u mnie ponieważ jutro jechałyśmy po odbiór sukni a nasz samochód zdechł. Pogoda: leje deszcz…. Poziom stresu: niski, a nawet żaden ![]() Wtorek 27.05.2014 Pobudka przed 5. Trzeba się ogarnąć i w drogę. Razem z siostrą i mamą pojechałyśmy do Warszawy. Odwiedziłyśmy bratową i bratanicę ponieważ odbiór był o 11. Zabrałyśmy samochód i ruszyłyśmy na Wilczą. Suknia idealna nie trzeba było zwężać. Jedynie podjęłam decyzję, że obcinam tren a więc po suknię miałyśmy przyjechać o 14.30. W międzyczasie pojechałyśmy do Arkadii. Nie miałam prezentów dla ojców;/ Dla mam zakupiłam wcześniej bransoletki z pereł w YES. Ostatecznie dla ojców kupiłam eleganckie krawaty w Vistuli. Poszłyśmy jeszcze do Douglasa bo chciałam sobie kupić własna paletkę do makijażu na ślub. Wybrałyśmy cienie – brązowe, różowe i brzoskwiniowe. Po zakupach pojechałyśmy po suknie Wszystko idealnie Pięknie się kręciła w tańcu.W trakcie powrotu wstąpiłyśmy do mojej cioci ponieważ mojej mamy koleżanka wyhaftowała nam spersonalizowaną serwetkę pod chleb weselny. Tego dnia zadzwoniła do mnie dekoratorka z kościoła z informacją… W kościele miały być tulipany bo chcieliśmy kościół ustroić tańszym kosztem bo byliśmy jedyną parą, która brała tego dnia ślub. Ale okazało się, że jest za ciepło i tulipany się skończyły. Stanęło więc na peoni i goździkach – bardzo mnie to ucieszyło bo chciałam je mieć a były za drogie ![]() O 20 pojechałam na przymiarkę mojej sukienki na drugi dzień. Mimo, że był to zarys sukni pospinany szpilkami wyglądała wspaniale <3. Wieczorem musiałam przywiązać zawieszki do 200 szt ciasteczek chińskich – trochę siostra mi pomogła, resztę zostawiłam na środę rano. Pogoda: leje deszcz… Poziom stresu: niski, a nawet żaden
__________________
Bo miłość zaczyna się wtedy gdy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż Twoje własne Edytowane przez szklaneczka25 Czas edycji: 2014-06-11 o 01:48 Powód: Dodanie tekstu |
|
|
|
#2133 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 536
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Środa 28.05.2014
Pobudka standardowo ok. 5 rano. Tego dnia o 9 byłam na makijażu próbnym, który był strzałem w dziesiątkę Następnie na 10 umówiona byłam na farbowanie włosów oraz fryzurę próbną. Od fryzjera wyszłam chyba po 14. Wróciłam do domu i ruszyłyśmy kupić tacie garnitur nowy. Kupiliśmy garnitur, buty, krawat i koszule Wyglądał super Zajechaliśmy też po kwiaty na balkon aby ustroić na sobotę.Pogoda: leje deszcz… Poziom stresu: niski, a nawet żaden ![]() Czwartek 29.05.2014 Na pewno domyślacie się, o której wstałam. O 9 poszłam na zrobienie paznokci u dłoni i stóp. U dłoni zrobiłam delikatny róż hybrydą z cyrkoniami na serdecznych oraz kciukach a u stóp koral hybrydowy. Po wypicowaniu się tzn o 12.30 przyjechał do mnie TŻ i ruszyliśmy na zakupy. Kupiliśmy gadżety na oczepiny – piłki do skakania, szminki, płytkę ceramiczną, podkoszulki męskie. Dodatkowo kupiliśmy napoje i owoce do drink baru. Potem pojechaliśmy do TŻ bo kończył malować u siebie w domu. Nocowaliśmy u TŻ. Godzina 22.30 sms od dziewczyny z sali weselnej – „Wszystko pięknie ale ja nadal nie wiem jakie kwiaty mają być na stołach”. A więc za telefon i dyskutujemy. Wydyskutowałyśmy różową lewkonie w wazonach zalanych wodą. Pogoda: leje deszcz… Poziom stresu: niski, a nawet żaden ![]() Piątek 30.05.2014 Wstaliśmy z TŻ rano i ruszyliśmy na 7.30 do mnie do kościoła do spowiedzi oraz aby podpisać dokumenty ze świadkami. A więc o 8.00 już byłam sprzedana ![]() Następnie pojechaliśmy do hurtowni kupić piwo na drugi dzień i szampan i jeszcze jakieś drobiazgi. O 12 zorientowaliśmy się, że nie mamy tablic na samochód a więc szybka akcja do drukarni i robili tablice ![]() Po zabraniu wszystkich rzeczy od TŻ zaczęliśmy zwozić napoje i alkohol na salę. Tego dnia rozkładałam też na talerzykach chińskie ciasteczka na podziękowanie. Po załatwieniu spraw na Sali pojechaliśmy do mojej krawcowej po odbiór sukni na drugi dzień, była 20. Na Sali jeszcze się sporo działo o 21 zmieniali tło za Młodymi, wcześniej było z drapowanego materiału a na moje wesele była biała pikowana skóra Ciągle o to dopytywałam czy to zmienią i najpierw mówili, że na pewno będzie a w ostatnim tygodniu powiedzieli, ze nie gwarantuja bo ich tapicer zrobił w konia – ale udało się! Po odbiorze sukni na drugi dzień, mamy sukienka też się poprawiała więc ją odebrałam i odebraniu koszul TŻ po wyprasowaniu i skracaniu spodni pojechaliśmy na próbę zespołu. Daliśmy im 3 piosenki do nauczenia pod koniec kwietnia wiec byliśmy ciekawi jak im idzie - piosenka na pierwszy taniec, podziękowanie dla rodziców i taka taneczna. Godzina 21.30 a oni dopiero się będą uczyć… Dzień przed weselem… Czekali na teksty bo ktoś pojechał drukować. Więc posiedzieliśmy z godzinę i wróciliśmy do domu. W połowie drogi siostra po mnie wyjechała żeby TŻ nie męczyć. Położyłam się spać po 23 ale do pokoju zleciała się cała ferajna.. najpierw siostra wskoczyła do mnie na łóżko i się przytulała a potem przyszła do pokoju mama, bratowa i brat i tak siedzieli prawie do 1.. ale cóż pora iść spać. Pogoda: leje deszcz… Jak wybyli z pokoju to szybko wyciągnęłam buty i przesądem postawiłam je na parapet a co tam niech stoją.Poziom stresu: lekko podekscytowana
__________________
Bo miłość zaczyna się wtedy gdy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż Twoje własne Edytowane przez szklaneczka25 Czas edycji: 2014-06-11 o 01:14 |
|
|
|
#2134 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 536
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Sobota 31.05.2014
Nastał ten upragniony dzień Pobudka tuż przed 5. Patrzę za okno a tam piękna słoneczna pogoda Słońce pięknie patrzy Poszłam coś zjeść bo myślałam, że jestem głodna i dlatego nie śpię.Zjadłam ale już nie usnęłam. Tylko lekko leżakowałam. Jak stwierdziłam, że dość leżakowania to poszłam się umyć. Na 9 byłam umówiona w Kościele aby odebrać stroik do włosów, bukiety i butonierki oraz uregulować opłatę i sprawdzić jak będzie wyglądać dekoracja. Kościelny pięknie przygotował kościół. Wymiótł wszystko i wyniósł stare kwiaty bo w piątek rano wyglądało to tragicznie. Rozłożył czerwony dywan, ustawił zgodnie z moim poleceniem krzesła oraz wyniósł małe ławki. Po rozliczeniu się z dekoratorką pojechał do fryzjera. Najpierw fryzowała się moja siostra a później ja. Efekt taki jak chciałam aczkolwiek może tylko mi się wydaje, ze miałam w środę ładniej delikatnie. Zadzwoniłam do mnie Pani z poczty kwiatowej, ze przywiezie mi kwiaty. Kwiaty były od naszego znajomego, który chciał przylecieć na ślub ale mu się nie udało. Po fryzjerze pojechałam do domu się przebrać i ruszyłam do kosmetyczki. Makijaż wyszedł idealnie, tak pięknie jak na próbnym. Delikatny i subtelny. Trochę mocniej zrobiłyśmy oko brązem. Podczas gdy ja byłam na makijażu fryzowała się moja mama a siostra ogarniała dom. Wróciłam do domu i spakowałam swój niezbędnik na sale tzn. chusteczki, buty na zmiane, antyperspirant, kosmetyki, igła z nitką itp. I przekazałam koleżance aby go zabrała do samochodu i przyniosła na salę. Po ogarnięciu do końca pokoju oczekiwałam na świadkową i kamerzystę z fotografem. Mój brat i koleżanka z pracy z mężem zajęli się przyczepieniem balonów na bramę. Trochę pękały ale coś tam zostało. Gdy przyjechał kamerzysta i fotograf zamknęli się w pokoju na pół godziny i zajęli się uwiecznianiem szczegółów. Następnie ja razem z moją przyjaciółką zabrałyśmy się za ubranie mnie w suknię. Powiem Wam, że mimo iż uwielbiam gdy robią mi zdjęcia i lubię być w centrum uwagi to tego dnia było to stresujące dla mnie uczucie. Nie wiedziałam jak się zachowywać ale jakoś poszło. TŻ miał być gdzieś o 16, ale w związku z tym, ze było nie dużo bram przyjechał wcześniej. Był nawet przed kapelą Weszliśmy do domu. Poszliśmy do pokoju i mieliśmy zakładać butonierki, za cholerę nie potrafię tego robić dwa razy byłam świadkową i nie pojęłam tej sztuki - tż sam sobie poprawił. Włożył mi również podwiązkę i pieniąchy do butow ale zaraz po uwiecznieniu schowałam je do kubka. Trochę sobie potupaliśmy i poszliśmy na błogosławieństwo. Uklęknęliśmy i poprosiłam w naszym imieniu o błogosławieństwo. Na wstępie moja mama odczytała wiersz, który napisała moja babcia ( umarła w styczniu) na ślub mojego brata, który miał być 31.05.2008 ale nie doszło do ślubu( 6 lat wcześniej). Następnie podeszła moja mama, potem tata, kolejno mama TŻ, która bardzo się wzruszyła i tata TŻ. Potem wyszliśmy na dwór i w ogródku cykaliśmy sobie fotki z rodziną. O 16.45 wyjechaliśmy do kościoła, po drodze były dwie bramy ale takie szybkie. Wyszliśmy z samochodu, przywitaliśmy się z najbliższą rodziną, która na nas czekała i weszliśmy do kościoła. Wiele miłych słów usłyszałam podczas oczekiwania na księdza. Idzie ksiądz bierze obrączki i idziemy razem Rozbrzmiał śpiew naszego chóru, w którym kiedyś śpiewałam. Rozpoczęło się Pieśnią Jedności - https://www.youtube.com/watch?v=Ua_TlukaLRw I poszliśmy przed Ołtarz Do trzech razy sztuka ten trzeci raz najbliżej Mszy udzielał nam wikary – bardzo chciałam aby był to on i nie wiedziałam jak to powiedzieć proboszczowi. Bo to właśnie z nim rozpoczęły się nasze kościelne przygotowania. Czytanie Hymn o miłości czytała moja siostra – była lekko zestresowana i przejęta. Psalm zaśpiewał mój brat cioteczny.Kazanie było piękne ale nie jestem w stanie go streścić ale było piękne. Przed przysięgą zaczęłam się lekko stresować, serducho mi mocno biło ale w myślach sobie powtarzałam – Ada, nie stresuj się, nie jąkaj się i płacz ![]() Podeszliśmy i Ksiądz pierwsze co do Wojtka – Ooo jakie fajne sznurówki ( miał czerwone ) Przysięga wyszła bez jąknieć i płynnie. Ale ponoć miałam zmieniony głos. W ogóle to prawie Ksiądz zapomniał nas stułą związać. Następnie na wręczeniu obrączek, Ksiadz znowu swój tekst: Oooo jaka mała obrączka, a TŻ na to: Bo tańsza była TŻ po włożeniu obrączki pocałował obrączkę na moim palcu a ja przed nałożeniem na palec ucałowałam.Na ofiarowanie: Maryjo,Matko mojego wezwania - https://www.youtube.com/watch?v=V5wVtr7Pzls Na komunię: Gdzie mam Ciebie szukać – https://www.youtube.com/watch?v=wAgCITBP7-k Do Komunii szło sporo ludzi. Na dziękczynienie: Mów do mnie Panie - https://www.youtube.com/watch?v=HlugS0UypLg Na modlitwy – La Callifa (po polsku) - https://www.youtube.com/watch?v=EdNSQiP1CHs Trochę za wcześnie skończyliśmy modlitwy i chwilę staliśmy ![]() Na wyjście - Oblubieniec czeka już - https://www.youtube.com/watch?v=qN1rWIkgHuA Po całej ceremonii spokojnie przy muzyce wyszliśmy i zostaliśmy obsypani złociakami ( zapomniałam o płatkach do sypania!!!!) Gdy nas sypnęli to spadł mi welon, myślałam że to przez pieniądze a okazało się, ze to moja przyjaciółka – świadkowa mi nadepnęła przypadkiem. Po zebrania tego co grubsza ustawiliśmy się do życzeń, było duuużo ludzi. Starsza trzymała kuferek na koperty a starszy zgarniał podarki. Nie prosiliśmy o nic na zaproszeniach ale dostaliśmy sporo czekoladek, win i na szczęście mało kwiatów. Prezenty kopertowe. Ehhh życzyli nam duuużo dzieci i głównie pierwszego syna hehe. Po złożeniu wszystkich życzeń z racji, że pogoda była wymarzona ( słońce i przyjemna temperatura) postanowiliśmy, że na salę pójdziemy na pieszo – ok.300 m razem z nami szło trochę znajomych a pozostali goście czekali na nas przed salą.Rodzice przywitali nas chlebem i solą i standardowym pytaniem co wolę oraz oszukaną wódką. Kieliszki się zbiły!!! TŻ wniósł mnie na salę Spoczęliśmy na miejscach Początkowo się wystraszyłam, że przyszło więcej osób niż się spodziewaliśmy bo było małe zamieszanie ale wszystko po chwili się unormowało. Było 190 osób – wolnych było chyba tylko 3 miejsca. Podali nam pierwszy posiłek – najpierw zupę a następnie w srebrnych pokrywach drugie danie.Potem miało miejsce oficjalne otwarcie drink baru. Przynieśli nam specjalne drinki w kokosie Drink bar przez całe wesele cieszył się ogromnym powodzeniem – super sprawa!Po zjedzeniu wybraliśmy się przed salę aby zrobić zdjęcia, które rozdawaliśmy podczas zbierania na wózek. Pierwszy taniec - Czerwone Gitary Wezmę Cię ze sobą https://www.youtube.com/watch?v=KSTvCcSC0iE&feature=kp był na spontana nic nie ćwiczyliśmy Zespół ładnie zagrał mimo, że uczył się tego w nocy Póżniej pierwsze tańce hulańce i zabawa. Potem drugie danie i ok.22.30 przygotowaliśmy podziękowanie dla rodziców. TŻ przygotował mowę z serca, nie układaną. Wokalistka pięknie zaśpiewała: Iść w dorosły świat - http://syladance.wrzuta.pl/audio/4iH...sokfon_-_pawel Nikt na szczęście nie płakał. Potem tańce hulańce. Nie obyło się bez piosenki Rudy się żeni dla TŻ i Jesteś szalona dla mnie i oczywiście podrzucanie było. Ja się trochę bałam, suknia mi fruwała i zgubiłam podwiązkę, którą potem ktoś sobie przywłaszczył O północy zaczęły się oczepiny. Przygotowaliśmy 3 konkursy. Jeden był dla dziewczyn. Miały na sobie białe koszulki męskie i szminki. Ich zadaniem było zebranie jak największej ilości buziaków od męskiej ekipy. W nagrodę była wódka oraz płytka z wesela ufundowana przez kamerzystę i salę weselną ( w rzeczywistości dla żartu była to płytka kuchenna ).Drugi konkurs był złożony z drużyny pięcioosobowej Pani Młodej i Pana Młodego. Skakali na piłkach i musieli np. wypić kieliszek wódki, popić colą, zjeść kanapkę ze smalcem, przegryźć ciastem i bananem poprawić. Wygrywała ta drużyna, która zrobiła to najszybciej Wygrała drużyna Panny Młodej!!!!Ostatni konkurs był dla par. Tańczyli w gaciach babcinych i gdy przestała grać muzyka zdejmowali i nakładali na partnera. Wygrywa ten kto pierwszy ![]() Potem było zbieranie na wózek. Świadkowie rozdawali zdjęcia. Mieliśmy trzy rodzaje. Zamówiliśmy 100 szt na 190 gości. Poszło ok.85 sztuk. Czyli całkiem sporo. Po zbieraniu na salę wjechał tort przygotowaliśmy suchy lód, efekt był jednakże mógł być lepszy gdyż sala nie do końca umiała sobie poradzić z tą nowością. Znowu było jakieś ciepłe danie. Impreza trwała do godziny 3 rano. Bo następnego dnia o 12 rozpoczynał się drugi dzień. My z Sali wyszliśmy o 4 rano. Zostaliśmy samiuścy. Powiedziałam, że nie będę iść na piechotę ( niby to tylko 600m) ale wsiadłam w samochód i kieca do góry i jadę ![]() Dojechaliśmy do domu i TŻ męczył się z moimi guzikami na sukni ![]() Aaaa – buty 12 cm, bez rozchodzenia, na weselu spisały się genialnie, jak zmieniłam na niższe było mi nie wygodnie i wróciłam do ślubnych, wytrzymałam całe wesele ![]() Poziom stresu – lekki był, ale większy stres chyba miałam podczas świadkowania. Chociaż makijażystka zwróciła uwagę przy malowaniu, że chyba mam lekki stres bo się nie odzywam bo normalnie gadam jak najęta ![]() Pogoda – wymarzona Chyba Babcia wymodliła tam u góry![]() ---------- Dopisano o 01:23 ---------- Poprzedni post napisano o 01:20 ---------- Niedziela 1.06.2014 Wstaliśmy po 9 bo na 10.30 szliśmy do kościoła. Umyłam włosy i wyprostowałam. Poprawiłam makijaż, ubrałam kiecę i do kościoła. Po Mszy wróciliśmy do domu na chwilę i potem na salę na poprawiny. Drugi dzień super . Goście dopisali, myślę że było ok. 150 osób. Balanga na całego, na luzaka bo bez kamery i fotografa. Impreza powinna trwac do 17 ale sami nieświadomie przedłużyliśmy do 18 ( byłam święcie przekonana, że salę mamy na 6 godzin a nie 5 - przy rozliczeniu nie policzyli nam dodatkowych 300 zł ) U mnie w okolicy jest zwyczaj polewania wodą rodzeństwa państwa młodych, którzy są stanu wolnego. U nas była tylko moja siostra a więc jej nie oszczędzili. Podczas drugiego dnia TŻ ponownie podrzucali na piosence oraz była piosenka w kółku, na której TŻ polewał wszystkim z kółka – bałam się, że jemu będą kazali pić z każdym i mi go upiją. Tekst mojej koleżanki do TŻ : I jak tam była noc poślubna?, a TŻ: Skończyło się tylko na wspólnym moczeniu nóg w jednej misce ![]() Impreza zakończyła się o 18, do końca bawiło się mnóstwo ludzi. My zostaliśmy dłużej na Sali bo musieliśmy zabrać jedzenie co zostało – było tego baaardzo dużo. Najwytrwalsi goście - byli to moi sąsiedzi balowali na zewnątrz przy ławce aż do 20, dopóki my nie odjechaliśmy. Zdążyliśmy wyjechać za bramę i zaczęło padać .I jak tu nie powiedzieć, ze pogoda wymarzona? Pojechaliśmy do mnie. TŻ jeszcze z sąsiadami do 23 pił piwo na podwórku a ja w domu z mamą i siostrą odpoczywałam. Poniedziałek 2.06.2014 Jak się wyspaliśmy to wyciągnęliśmy wszystkie słodycze i wina z samochodu. Z załadowanym samochodem - pełnym jedzenia ( połową jedzenia) pojechaliśmy do TŻ aby u niego zostawić to jedzenie. Jak wróciliśmy to rozliczyliśmy się z salą i ruszyliśmy na poszukiwanie zamrażarki bo nasze nie wystarczyły. Średni był wybór więc stwierdziliśmy, że pojedzie następnego dnia. Pogoda: Pada deszcz.. Wtorek 3.06.2014 Pojechaliśmy po zamrażarkę. Kupiliśmy, dostaliśmy 150 zł rabatu dla nowożeńców heheh Podjęliśmy decyzję nad, którą sporo myśleliśmy. Jedziemy na plener do Zakopanego. Wyjazd w środę. A więc szybkie pakowanie. Pogoda: Lekko pada ale jest też słońce. Środa 4.06.2014 Zapakowaliśmy rzeczy do samochodu. Wyjazd o godz. 13. Zajechaliśmy po fotografa i kamerzystę. Podróż mijała nam super. Na 19 zajechaliśmy do Krakowa. Poszliśmy na Stare Miasto aby zrobić sobie mini sesję Byliśmy normalnie jakąś atrakcją, sporo osób chciało sobie zrobić z nami zdjęcia. Dostałam nawet 2 róże.Na 22.30 zajechaliśmy do Zakopanego, zakwaterowaliśmy się i obmyśliliśmy plan na czwartek. Pogoda: Słoneczna, w drodze czasem padało, na sesję słonecznie. Czwartek 5.06.2014 Pobudka 3.50 poprawa fryzury i makijazu. Wyjazd 4.30 w góry. Ruszyliśmy najpierw oczywiście z tobołkami w pokrowcach i z plecakami z Palenicy Białczańskiej na Rusinową Polanę. Szliśmy ok. godziny. Ok.1,5 zdjęć i filmowania. W strojach ruszyliśmy atakować Gęsią Szyję… hmmm miało być łatwiej a wcale tak nie było prosto. Gdy dotarliśmy na szczyt to oczywiście znowu sesja. Aby nie tracić czasu postanowiłam, że nie będę się przebierać. TŻ zrobił mi z sukni cukierka, obwiązał mnie paskiem na biodrach i potem rozproszyłam suknię. Z Gęsiej Szyi ruszyliśmy szybkim tempem na Morskie Oko - z czasem było na styk. O godzinie 16 czyli zgodnie z planem wyruszyliśmy z parkingu w Palenicy i teraz droga do domu. Po drodze wstąpiliśmy coś zjeść. W domu byliśmy o 0.05. Pogoda: Wymarzona! Słoneczna, piękne góry. Nad Morskim przez 5 minut lekko padało. PS. Jak się zbieraliśmy spotkaliśmy inną Młodą Parę. Piątek 6.06.2014 Wstaliśmy chyba przed 14, ohhh!!!! Ogarnęłam się i zrobiłam fotki do dowodu ale Pani powiedziała, że muszę poczekać 3 tyg… hmm nie wiem za bardzo po co. Odebraliśmy akty małżeństwa. Spotkaliśmy Księdza, który udzielał nam ślubu – powiedział, że reklamacji nie przyjmuje ![]() Wieczorem ruszyliśmy do TŻ brata ciotecznego bo nas zapraszali i spędziliśmy tam resztę tygodnia. Do domu wróciliśmy w niedzielę o 15. ---------- Dopisano o 01:24 ---------- Poprzedni post napisano o 01:23 ---------- Tak minęły moje dwa tygodnie – jeden panienski a drugi małżeński ![]() Impreza udana. Goscie bardzo zadowoleni. Wszyscy cali i zdrowi ![]() Z chęcią zrobiłabym jeszcze raz wesele. Dopiero teraz czuję jaką frajdę sprawiały mi przygotowania. Siedzenie na forum, buszowanie po necie. Bardzo tego mi brakuje Czuję teraz pustkę Ale mam nadzieję, że znajdę czas aby śledzić teraz Wasze przygotowania
__________________
Bo miłość zaczyna się wtedy gdy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż Twoje własne |
|
|
|
#2135 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 536
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
ZDJĘCIA CHCIAŁAM DODAĆ ALE NIE POTRAFIĘ
__________________
Bo miłość zaczyna się wtedy gdy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż Twoje własne |
|
|
|
#2136 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 536
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Fotki dotyczące poniedziałku, wtorku i środy
__________________
Bo miłość zaczyna się wtedy gdy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż Twoje własne |
|
|
|
#2137 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 536
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Fotki dotyczące czwartku i piątku i bonus
__________________
Bo miłość zaczyna się wtedy gdy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż Twoje własne |
|
|
|
#2138 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 536
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Fotki z soboty i z gór
__________________
Bo miłość zaczyna się wtedy gdy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż Twoje własne |
|
|
|
#2139 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 7 016
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
O Eru, STO DNI DO ŚLUBU, a my w tyłku z zaproszeniami!!!! Mamy ok. 25 dekorów na potrzebnych 40... a mi się zaczyna sesja... a TŻ nie ma kiedy usiąść i zrobić projektu...
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
"Uroczyście nie zobowiązuję się do regularnych porządków, prowadzenia kalendarza, niejedzenia słodyczy, byciu skrupulatnym w podejmowanych czynności oraz gaszeniu światła w łazience - to się nigdy nie udało, więc w końcu dorosłam do nie oszukiwania samej siebie." za: whitepointeshoes |
|
|
|
#2140 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 787
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Cytat:
|
|
|
|
|
#2141 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 3 486
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Cytat:
Cytat:
![]() jesteś moim mistrzem relacji! te fotki są świetne! Strasznie podobają mi się Twoje paznokcie i fryzurka - też taką będę mieć bukiet jest obłędny - naprawdę pięknie wyglądaliście i widać taki spokój w tych Waszych przygotowaniach ![]() jeszcze raz wszystkiego najpiękniejszego
__________________
27 IX 2014 jesteśmy jedno jedno ze stali 1+1=3 |
||
|
|
|
#2142 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 901
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Przypominam sukienke i teraz z tych czterech welonów zastanawiam się nad tym welonem http://butterfly-dodatkislubne.pl/we...zka-p-112.html
__________________
Żona od 4.10.2014r. ![]() Adam 4.04.2016r. Edytowane przez Agnessssa Czas edycji: 2014-06-11 o 07:24 |
||
|
|
|
#2143 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Włocławek
Wiadomości: 7 010
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Cytat:
Na codzień dosyć mocno się maluję więc nie wyobrażam sobie w dniu ślubu moeć delikatnego makijażu. Cytat:
Makijaż nie jest niebieski tylko w odcieniach szarości Teraz jeszcze bardziej się upewniłam, ze aparat bardzo zmienił kolory.szklaneczka cudowna relacja i boskie zdjęcia Edytowane przez madziara889 Czas edycji: 2014-06-11 o 07:51 |
||
|
|
|
#2144 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 10 884
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
szklaneczka wyglądałas obłednie
|
|
|
|
#2145 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Szklaneczka cudowna relacja
Wyglądaliście pięknie, bije od Was szczęście Wszystkiego najlepszego Żonko!
__________________
26.07.2014
|
|
|
|
#2146 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 599
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Szklaneczka, super relacja! bardzo szczegółowa, czułam się jakbym była obok
przepięknie wyglądaliście 4ddś! Jest szał i brak czasu na neta
|
|
|
|
#2147 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 853
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
niulka piękna suknia!
szklaneczka pięknie wyglądałaś! świetne zdjęcia, a relacja mega! bardzo fajnie wszystko opisałaś! jeszcze raz gratulacje ![]() Active no i pięknie! gratuluję obrony
__________________
"Na wspólną radość, na chleb powszedni, na poranne otarcie oczu w blasku słonecznym, na nieustające sobą zdziwienie, na gniew, krzywdę i przebaczenie wybieram Ciebie." K. I. Gałczyński 26.04.2014
|
|
|
|
#2148 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: w-m
Wiadomości: 145
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Cytat:
![]() Cytat:
![]() szklaneczka25 ślicznie wyglądałaś ![]() a ja mam znów pytanko do Was :P czy myślicie że poniższe balerinki pasowałyby do mojej sukni? (w zał.)kurcze, nie mogę znaleźć ładnych czółenek niskich.. 1. http://allegro.pl/balerinki-w-szpic-...283845282.html 2. http://allegro.pl/xxg066-biale-baler...235262573.html |
||
|
|
|
#2149 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 853
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Cytat:
__________________
"Na wspólną radość, na chleb powszedni, na poranne otarcie oczu w blasku słonecznym, na nieustające sobą zdziwienie, na gniew, krzywdę i przebaczenie wybieram Ciebie." K. I. Gałczyński 26.04.2014
|
|
|
|
|
#2150 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 784
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Hej!
![]() To już za 3 dni!!! ![]() Dzisiaj o 21 mamy kolejne indywidualne lekcje tańca, już ostatnie, mam nadzieję, że damy radę na weselu ![]() Jutro odbieram suknię szklaneczka piękna relacja i zdjęcia!!! ![]() Cytat:
ja bym wybrała chyba te pierwsze, bo przynajmniej później je wykorzystasz
__________________
Szczęśliwa mężatka od 14.06.2014 |
|
|
|
|
#2151 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Włocławek
Wiadomości: 7 010
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Cytat:
|
|
|
|
|
#2152 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 197
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
activelifestyle, gratulacje!!!
|
|
|
|
#2153 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 10 884
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
dziś w Super Pharmie jest promocja na tusze do rzęs, farby do włosów, produkty marki Scholl. DRUGI PRODUKT ZA 1 GROSZ !
TYLKO DZIŚ
|
|
|
|
#2154 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 377
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
szklaneczka
cudowna relacja! w Yes można takie serduszka z grawerami zamówić, czy to już z innego sklepu ? ![]() active gratulaaacje
__________________
"Miłością trzeba się opiekować - tak jak swoim dzieckiem, żeby się nie zaziębiło, nie zwariowało, nie zgubiło się, nie rozchorowało, nie zobojętniało." |
|
|
|
#2155 | |||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 690
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
gratulacje
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
#2156 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 377
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Dziewczyny, taka tam mała inspiracja
hahahttp://jegostrona.pl/news/galeria/43...ria-zdjec.html
__________________
"Miłością trzeba się opiekować - tak jak swoim dzieckiem, żeby się nie zaziębiło, nie zwariowało, nie zgubiło się, nie rozchorowało, nie zobojętniało." |
|
|
|
#2157 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 536
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Cytat:
__________________
Bo miłość zaczyna się wtedy gdy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż Twoje własne |
|
|
|
|
#2158 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 365
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Cytat:
Nic się nie dzieje w tym temacie. Co prawda zapraszamy gości ale jakoś tak to wszystko powoli idzie. Jedynie co mnie cieszy to, że w poniedziałek odbieramy obrączki
__________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę, Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę, Jestem przy Tobie od pierwszego grama, Tyś moje dziecko a ja Twoja mama Nasze szczęście jest juz z nami |
|
|
|
|
#2159 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 10 884
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
my wczoraj byliśmy na sali, omówić jakieś szczegóły. takie wstępne
![]() zaproszeń mamy juz rozdane większość. Chyba 3 zostały i tylko dla znajomych. tort musimy wybrac i zamówić, nie umiemy się za to wziąść ![]() u mnie jeszcze 87 dni. |
|
|
|
#2160 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 377
|
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28
Szklaneczka, o proszę jakie cuda mają na allegro
to też jet srebro? Mamy pewno były bardzo zadowolone!jaki jest koszt takiego serduszka?
__________________
"Miłością trzeba się opiekować - tak jak swoim dzieckiem, żeby się nie zaziębiło, nie zwariowało, nie zgubiło się, nie rozchorowało, nie zobojętniało." |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:40.
















Teraz jeszcze bardziej się upewniłam, ze aparat bardzo zmienił kolory.
mega! bardzo fajnie wszystko opisałaś! jeszcze raz gratulacje 
Kościół jest "krótki" więc długi odpada, pomimo, że mi się bardzo podobają no i mam też tren... Za bardzo napuszony nie, bo wyglądam jak paw 


Nic się nie dzieje w tym temacie. Co prawda zapraszamy gości ale jakoś tak to wszystko powoli idzie. Jedynie co mnie cieszy to, że w poniedziałek odbieramy obrączki 

