|
|
#4801 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
Właśnie nie wiem, bo ona nigdy się zbytnio nie przejmowała tym, że mnie nie ma, a nic innego się nie działo, żeby miała się czym stresować
W nocy było ok, teraz też dobrze, więc mam nadzieję że jej przeszło. Ale wizyte u weta i tak ma zaklepaną Z racji jej 9 lat i 6 miesięcy wolę ją zabrać na przegląd i na wypisanie jakiś witaminek. To czekaj już jest miot zaplanowany tak? Masz psiaka zaklepanego? A pies czy suka? Będę się zachwycała 'małym' szczeniaczkiem A ja tylko dwa normalne, reszta dramat A te dwa bardzo fajne, opanowane codziennie robią przynajmniej kilkanaście kilometrów przy rowerze (nie biegają obok, tylko przed właścicielem na tych uprzężach specjalnych) no i są psychicznie angażowane. Nie wliczam tutaj kilku psów, które są świetne, ale one biorą udział w haszczakowych zawodach i mają mega wypasione treningi codziennie. To chyba najszczęśliwsze haszczaki pod słońcem. Coś takiego, z tym że latem to jest normalnie na kołach: ![]() Cytat:
|
|
|
|
|
#4802 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 739
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
Nic nie zaklepywałam jeszcze Tylko rozmawiałyśmy, że by mi to nawet pasowało, ale jeszcze się będziemy kontaktować I będzie to pies ![]() Myślałam, że dłużej sobie poczekam, a tu taki zwrot akcji Jeszcze jakieś dwa miesiące będziemy tu mieszkać, później kupujemy albo większe mieszkanie w Stargardzie albo jakiś dom do remontu na wsi. Druga opcja o niebo lepsza, no ale zobaczymy jak to będzie. Mój tż ze swoim ojcem razem pierwsze co jak wszedł temat domu do remontu: kupimy ci psa, żeby cię pilnował!
__________________
Każdy niech zobaczy tyle, na ile głęboko patrzy.
|
|
|
|
|
#4803 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 640
|
Dot.: Psy- cz. II
mój kundel wczoraj poszedł w jakieś krzaki i wyszedł śmierdzący padliną
![]() chyba sama czuła, że śmierdzi, bo tarzała się w trawie cały czas a na koniec zrobiła sobie spa w śmierdzącym błocie na pewno taki okład z błota robi jej dobrze na dziurę, którą wygryzła sobie w nodze ![]() w ogóle dobija mnie ten pies. jak jest taki upał to chciałabym poczekać z długim spacerem bieganym do wieczora, bo ma jednak 14 lat i nie chce, żeby się męczyła. niestety o godzinie 17 w domu już się nie da z nią wytrzymać
|
|
|
|
#4804 |
|
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
|
Dot.: Psy- cz. II
Na szczęście mój TŻ nie ma żadnego zacięcia żeby mieć coś bullowatego/amstafowego, cieszy mnie to bo mi szczerze mówiąc się psy tego typu zupełnie nie podobają. Ja lubię jak pies jest uroczy, kudłaty
i łagodny, przyjazny w stosunku do świata ![]() Mam w okolicy parę bullterierów, są sympatyczne bardzo no ale nic nie poradzę, ich wygląd mnie odstrasza. Jedna z tych bullterierek ostatnio zaraz pod płotem naszego osiedla uwzięła się na drzewo My czekamy aż przyjedzie nowy telewizor a potem chyba się gdzieś wybierzemy, mam chęć skoczyć nad wodę żeby uszczęśliwić kundle.
|
|
|
|
#4805 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 2 438
|
Dot.: Psy- cz. II
Ja się boję Bulterierów i Amstafów ale też Dobermanów.
W mojej małej mieścinie była sytuacja że doświadczona w hodowli psów Pani miała Amstafa, którego to wychowywali od szczenięcia w domowych warunkach przy ludziach i kotach, pani także miała dorosłe dzieci które to ją odwiedzały, a także pomoc domową która była tam praktycznie od zawsze i prawie codziennie. Któregoś dnia pies zaatakował pomoc domową, pogryzł strasznie, szczególnie się zawziął na ramię Pomocy domowej, ale blisko była właścicielka domu która to chciała pomóc swojej pracownicy odciągając psa od niej i też została dotkliwie pogryziona. Pomoc domowa wiem że miała operacje, a właścicielka psa leżała około tygodnia w szpitalu. Wcześniej przed tym zdarzeniem właścicielka psa zachwalała tą rasę że "jest łagodna jak baranek" a że ona boi się Owczarków niemieckich a nie Amstafów. Zdaniem moim i mojej rodziny Owczarki niemieckie są przewidywalnymi psami tak jak Labradory czy Jamniki, a po Amstafie nigdy nic nie wiadomo. Nie wiem co się stało potem z tym Amstafem, spraw w mieście powoli ucichła, w każdym razie właścicielka tegoż psa nie ma teraz żadnego. |
|
|
|
#4806 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 739
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
__________________
Każdy niech zobaczy tyle, na ile głęboko patrzy.
|
|
|
|
|
#4807 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
|
Dot.: Psy- cz. II
Zazwyczaj spotykam same grzeczne bulle, które mają w nosie inne psy i grzecznie idą koło swojego opiekuna. Niestety, mają opinie morderców, co jest dla mnie jakimś nieporozumieniem.
Raz tylko pędziła na mnie młoda suczka i oczywiście od razu wzięła na target Beti. Pech chciał, że dziewczyny były spuszczone, zdążyłam prawą ręką podnieść Beti, a lewą ją od siebie odrzuciłam i stanęłam na smycz, ta się wtedy odwróciła i szczekała na Suzi, który była dalej. Przybiegła zaraz dziewczyna i mnie przepraszała, oczywiście dostała ochrzan, później już ich nie widziałam... A onki? to ja co chwilę spotykam takie, które się rzucają i totalnie mają w zadku swoich opiekunów. 3 razy dorwały się do Beti, na szczęście nic jej się nie stało. Nie mówię, że te psy są złe, tylko trafiają w ręce debili i jak widzę tych ludzi to mam ochotę |
|
|
|
#4808 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
Wychowanie Coffe to dno, ugryzła dzisiaj faceta
Nie przebiła skóry i na szczęście oprócz uszczypnięcia nic się nie stało, ale znowu się nią załamałam. Przecież ostatnio nie miała z tym aż takiego problemu Chyba że znowu zdecydowały szczegóły, bo miał w ręce butelkę, którą machał.A dzisiaj rano dzwonił do mnie kolega, czy mam dalej psa do oddania
|
|
|
|
#4809 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 4 324
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
Może to kwestia tego durnego wieku? Podobno często psy się uwsteczniają... |
|
|
|
|
#4810 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
Jeśli jest to pojedynczy człowiek to sadzam ją, ta osoba przechodzi a ona czeka grzecznie, ale żeby przejść z nią przez miasto zostaje na razie kaganiec, bo nie jestem w stanie przewidzieć co zrobi, jeśli ktoś dajmy na to przysunie się bliżej nas. Oczywiście ćwiczymy dalej, ale z kagańcem na mordzie, bo mimo że jest mała to nie chcę żeby się komuś do nogi znowu rzuciła. Nie wiem na ile to kwestia wieku. Ona z facetami zawsze miała problem i nie ma takiego, którego lubi. Ona ich toleruje na tyle, żeby podejść i dać się pogłaskać, ale nie ma mowy o zabawie z mężczyzną, czy słuchaniu się go. Edytowane przez inga21 Czas edycji: 2014-07-05 o 19:34 |
|
|
|
|
#4811 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 3 001
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
__________________
"Art is an expression of who we are, what we believe, and what we dream about" Julianne Moore |
|
|
|
|
#4812 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 517
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
Mam kolezanke ktora wziela ze schroniska psa, mieszanke boksera i wilczura, juz samo to bylo wyrzadzeniem mu krzywdy, niby pozostale szczeniaki byly w typie wilczura a on jeden wyszedl pokraczny, cialo boksera, lapy, ogon wilczura, pysk wilczura ale czolo i uszy boksera, pies do 6 miesiaca trzymany w betonowym kojcu, glodzony, torturowany, ktos sie zlitowal i zglosil to policji. Max byl slodkim psem, corka kolezanki mogla na nim jezdzic jak na kucyku, ciagnac za ogon, za uszy a pies wpatrzony w mala jak w obrazek, zawsze staral sie byc przy malej, pilnowal (zwlaszcza jak ex-maz przychodzil na wizyty )I ten psiak zmienial sie w demona agresji gdy widzial faceta w czarnych gaciach, niewazne kto to byl, nawet brat kolezanki zostal zaatakowany jak ubral czarny dres (a mieszkali razem bo kolezanka wrocila do domu rodzinnego jak odeszla od meza), jak mialam ja odwiedzic z chlopakiem to od razu mnie uprzedzila aby on czasem nie ubral czarnych/granatowych spodni. Nigdy tego nie wyplenili z Maxa. Rodzina chciala aby kolezanka psa oddala ale ona nie mogla, jak go wziela to byl tylko szkielet obciagniety skora, pies kulil sie na odglos krokow, nie byl w stanie przestac sie trzasc jak ktos podniosl reke zeby go poglaskac. W tej chwili wyprowadzila sie poza miaste z nowym mezem gdzie Max ma mnostwo miejsca do biegania, cale dnie spedza na dworze i jego wybieg jest oddzielony jakos od bramy i wjazdu wiec nie odczuwaja az tak bardzo jego niecheci do facetow w czarnych spodniach jednak caly czas musza o tym pamietac (od 7 lat) bo on moglby naprawde zrobic krzywde.
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników Moja praca i pasja Blog fotografa Poza pracą fotografa |
|
|
|
|
#4813 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
Kogo ja tutaj widzę
|
|
|
|
#4814 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
Właśnie wiem, ale chcę zrobić wszystko co mogę i spróbować każdego możliwego sposobu, żebym później mogła powiedzieć, że próbowałam wszystkiego.
Cały czas jej przypadek konsultuje z behawiorystą, ale ten rozkłada ręce trochę bo to przypadek psa pokrzywdzonego przez los od szczeniaka, czyli nie można przewidzieć ani jej reakcji na cokolwiek, można tylko starać się to zrozumieć. To jest szczególnie trudne, bo ona ma swoje dni. Raz jest aniołem, spokojna, opanowana i szczęśliwa, a na drugi dzień wszystko jest straszne, mój szybszy ruch jest straszny. Z tym psem Twojej koleżanki to też nieźle Tylko że młoda jak użre to co najwyżej rozetnie skórę trochę, a taki wielki jak zaatakuje to już gorzej.
|
|
|
|
#4815 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
Pekińce mają mokre oczy bo akurat był czas czyszczenia
I tak jeden ma maksymalnie krzywe zęby, a drugiemu jednego brakuje ![]() Nie wiem dlaczego Coffe od zawsze mruży oczy strasznie. Myślicie że trzeba to sprawdzić czy taki jej sposób patrzenia? |
|
|
|
#4816 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 10 859
|
Dot.: Psy- cz. II
Uszy
|
|
|
|
#4817 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 3 001
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
Tak, im rasa popularniejsza tym właściciel sobie bardziej olewa wychowanie. Taki jest szał na owczarki niem., labki, goldeny czy choćby szkockie collie Niektórych zachowań nie da się u psa wyplenić całkowicie. Znam to po swojej suni, która jest ze wsi i jednak pewne zachowania ma tak zakodowane, że nie idzie mi opanować jej szczekania podczas pilnowania domu
__________________
"Art is an expression of who we are, what we believe, and what we dream about" Julianne Moore |
|
|
|
|
#4818 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 517
|
Dot.: Psy- cz. II
Inga tak naprawde to Max nie lubi calej meskiej populacji ale nie zaatakuje jak facet ma jasne spodnie, jest obojetny jak facet sie nim nie interesuje, jednak zeby obecny malzonek kolezanki zostal zaakceptowany to musialo duzo czasu uplynac.... facet mial bardzo pod gorke, bo najpierw dwa lata zdobywal kolezanke ktora uwazala ze mu odbilo, raz ze mlodszy, dwa ze lekarz a ona 'tylko' pielegniarka, facet na rzesach stawal normalnie, a potem sie okazalo ze ma jeszcze corke kolezanki i Max przekonac do siebie
do tej pory w sumie nie mozna powiedziec ze Max i on to kumple, toleruja sie, Max rozumie ze musi go sluchac ale potem to sobie odbija, np. jak widzi ze pan domu szykuje sie do wyjscia do pracy to udaje ze niby spi, pan domu wychodzi to Max idzie do okno i patrzy czy aby napewno wsiadzie do auta i odjedzie, czeka kilka minut w tym oknie a potem idzie do sypialni, wlazi na lozko po stronie pana domu i robi buch padajac z hukiem na lozko, rozwala sie jak tylko moze i zasypia
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników Moja praca i pasja Blog fotografa Poza pracą fotografa |
|
|
|
#4819 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 4 324
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#4820 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
Inga, niefajna sytuacja, chyba póki co to nie masz wyjścia i faktycznie musisz jej zakładać kaganiec. |
|
|
|
|
#4821 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
To taki trend na dzień dzisiejszy
Jutro pewnie będzie inny, trzeba iść z duchem psiej mody ![]() Cytat:
Rybiorek To i tak super, że trafiło na faceta który rozumie psa i go do siebie przekonuje Cytat:
Źle napisałam, behawiorysta nie mówi że nie da się nic zrobić. Po prostu potwierdza to co ja mówię, że problem siedzi głęboko i raczej nie będzie potrafiła być kumpelą z jakimkolwiek facetem. Ona może tolerować i to z trudem, ograniczając kontakty z tym człowiekiem. Wymyśla nam zadania właśnie żeby jej poprawić pewność siebie. I tak nam już bardzo pomógł w tym, żeby młoda czuła we mnie 100% oparcie i w niektórych sytuacjach rzeczywiście leci do mnie po pomoc. Zastępcze zachowania cały czas próbujemy dostosować do Coffe, bo ona w ogóle ich nie toleruje kiedy widzi faceta. Wiesz to taka akcja - reakcja. Nawet nie daje żadnych sygnałów ostrzegawczych, nic. Nie zmieni położenia ogona, nie zjeży się, nie szczeknie, nie zawarczy. Behawiorysta twierdzi, że zakodowała w głowie że tak ma być - facet = atak. Obawiam się że ma racje, bo w ogóle nie widać żeby ona się stresowała przy tym. Atakuje a za sekundę jest wyluzowana do góry brzuchem. Pracujemy jak najwięcej nad skupieniem w siadzie gdy ktoś przechodzi i jest ok, ale jak zaczynamy iść to już nic jej nie obchodzi. Behawiorysta twierdzi, że może w jej przypadku być tak, że to się samo cofnie w dużym stopniu. Był bardzo zdziwiony, kiedy młoda w jeden dzień sikała pod siebie i rozplaszczała się na widok drzwi/bramek/furtek, a już w drugi przechodziła bez problemu. Nikt nie ma pojęcia jakim cudem. Na pewno jak nie będzie miała już problemu z jazdą samochodem zaczniemy szkolenie grupowe, żeby miała kontakt z psami i najważniejsze ich właścicielami. Ale to dopiero jak godzinna jazda samochodem będzie znoszona bez problemu. ---------- Dopisano o 21:23 ---------- Poprzedni post napisano o 21:20 ---------- Cytat:
Swoją drogą ona jest najlepszym przykładem na to, że socjal jest najważniejszy za szczeniaka. Miała ledwo 6 miesięcy jak do mnie przyszła, a już tyle rzezy jest w niej skrzywionych
|
|||
|
|
|
#4822 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 10 859
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
To ja wielbię jej faceta Bo wiedział, że pies łatwy nie jest, a jednak próbował Inga znam to I ekhm, czekam na tą wiadomość! Ja jak się ogarnę już we Wrocławiu i sprowadzę psa to też będę chciała iść do jakiejś psiej szkoły. Niby nic złego się z nami nie dzieje, ale tak żeby wzmocnić więź i mieć jakąś motywację do ćwiczeń Bo potrafię kilka dni z rzędu pięknie z psem ćwiczyć, a potem kilka dni leży pies plackiem, bo ja nie mam motywacji ![]() I nasz socjal z dziećmi ostatnio Prawie na zawał padłam jak idąc z psem na spacer stanęła przede mną grupka szóstki dzieciaków w wieku 5-8. Czyli najgorsze zło wg psa. Już miałam przed oczami pourywane rączki i nóżki. Oczywiście dzieci od razu, czy mogą pogłaskać i bla bla bla, bo taki śliczny piesek i taki fajny, bla bla bla.No to ja twardo, że no tego on dzieci nie lubi ALE mogą z nim poćwiczyć. No to dzieciaki już po prostu całe posikane z radości, bo one będą TRESOWAŁY pieska ![]() Milo teraz dzieci toleruje póki koło niego nie biegną, ja już nie idę z duszą na ramieniu gdy widzę dziecko, a dzieci były przeszczęśliwe, bo uczyły psa
|
|
|
|
|
#4823 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 4 324
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
Aaa no to dobrze Bo coś mi tu śmierdziało, zakłócenie na fali Dalej - podziwiam Ciebie za upór i walkę, choć sama bardzo rozumiem - mam jedną fretkę, którą naprawdę trudno kochać - jest okropna dla wszystkich poza mną, wali kupska gdzie popadnie, gryzie innych, ma niesamowite właściwości rozpieprzania wszystkiego w drobny mak, do tego totalnie nie wyuczalny czegokolwiek...Miałam w związku z nim wiele nieprzyjemności, wielokrotnie sama byłam na skraju wytrzymałości, ale nigdy nie pomyślałam, żeby go oddać. I na pewno tego nie zrobię, dożyje u mnie sędziwej starości. Ale już przestałam się łudzić że będzie łatwo ![]() Cytat:
Bosko! Ja chyba bym nie wytrzymała i raczej opuściła miejsce pełne przedszkolaków, podziwiam zimną krew ![]() Co do pogrubionego - jak masz psa który tego nie wymaga, to jest bosko
|
||
|
|
|
#4824 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 10 859
|
Dot.: Psy- cz. II
Sugar biorąc psa liczyłam na to, że będzie dzieci kochał i w ogóle będzie taki pał łał, bo wszystkie psy jakie znałam kochały dzieci, więc automatycznie miałam gdzieś w głowie, że pewnie każdy pies taki jest chyba, że ma spaczoną psychikę.
O jakież było moje zdziwienie jak się okazało, że MÓJ pies dzieci nie lubi, bo tak I olałabym to gdyby nie fakt, że moja przyszłość z dziećmi jest związana bardzo W ogóle Myśl Zmaterializowana u Ciebie na blogu |
|
|
|
#4825 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 640
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
wiesz już gdzie będziesz mieszkać mniej więcej? bo w sumie jeżdżenie na drugi koniec miasta bez samochodu jest słabe
|
|
|
|
|
#4826 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 10 859
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
Na początku się chyba zatrzymam na parafii przez pierwszy miesiąc i wtedy bym szukała pokoju gdzieś. Bo nie wiem czy tam bym mogła mieć psa. Jeśli by się udało i dostałabym pozwolenie z góry to to jest gdzieś w centrum bodajże. A tak to będę szukać gdzieś w okolicy Oporowa albo z dobrym dojazdem tam |
|
|
|
|
#4827 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 739
|
Dot.: Psy- cz. II
https://wizaz.pl/forum/attachment.ph...7&d=1404583999 co pyszczek
Inga, współczuję. Ona jest jeszcze młodziutka i się może jej wiele odmienić, jeśli będziecie pracować. Avril miała różne schizy jak była młodsza, ale dzisiaj jest fajnym psem. Jakoś we wrześniu będzie miała 3 lata, trafiła do mnie jak miała 8 miesięcy i była chodzącym szatanem. Moja rodzina i znajomi jej nienawidzili, tak potrafiła zajść za skórę Ale z Iwana to wiem, że pewnych rzeczy nie wyplewię i się pogodziłam z tym, jaki jest. Śmieję się, że poszliśmy na kompromisy Wszystko zależy od przypadku. Ja tam myślę, że wiele jeszcze wypracujecie i tak jak my teraz za jakiś czas będziecie te akcje tylko wspominać. My byliśmy nad jeziorem i obok nas siedziała rodzinka. Dwóch panów było znawcami w każdym temacie. Avril biegała i szukała piłki, więc ją oceniali. Zauważyli, że ma system, bo robi coraz większe kółka Ale bardzo długo nie mogła tej piłki znaleźć i nie wiem dlaczego, ale panowie stwierdzili, że zaczęła już o niej zapominać, bo zapach się ulatnia czy coś takiego Później dowiedziałam się, że psy widzą na czarno biało.
__________________
Każdy niech zobaczy tyle, na ile głęboko patrzy.
|
|
|
|
#4828 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
Bo to jakieś mentalne rodzeństwo jest
![]() Wczoraj wróciłam, najpóźniej jutro Ci wszystko napiszę Cytat:
Jakby nagle wszystko co złe musiało z niej wyjść. Zdarzyło się dwa razy, zaraz po przyjściu do mnie i jak ostatnio tak strasznie na nią tutaj nadawałam. Po protu przez te kilka godzin jest w stanie mnie tak zmęczyć psychicznie, bo muszę być obok niej cały czas i nie mogę spuścić jej z oczu. Ona nad sobą wtedy nie panuje. Bardzo nieśmiało przypuszczam, że może jakoś 'zbiera' w sobie stres i po prostu wybucha w jeden dzień. Tyle że to nie jest bezpieczne ani dla niej, ani dla otoczenia. Nie wydaje mi się żeby miała mało ruchu czy zajęć psychicznych, bo staram się z nią ciągle coś ćwiczyć, a wieczorami oprócz spacerów biega przy rowerze. A oprócz tego to wspaniałe, wpatrzone we mnie stworzenie, które dałoby się za mnie pokroić Ostatnio przypadkowo usłyszałam jak ćwiczyłam z Coffe na spacerze jak dwie kobiety, które z nami chodzą komentowały młodą, jej postępy itp. I jedna stwierdziła, że młoda przeszła 'od zera do milionera', bo wygrała życie. To chyba najlepsze co mogłam usłyszeć, bo mimo tego że widzą jakie ma czasami problemy i tak twierdzą, że zyskała dużo będąc u mnie Tak mnie to podbudowało
|
|
|
|
|
#4829 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 640
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
a agility i frisbee też odbywało się niedaleko, także MUSISZ mieszkać na Oporowie
|
|
|
|
|
#4830 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Psy- cz. II
Cytat:
I pogadali z nimi Mam taktykę taką, że spróbuję każdej sensownej i możliwej metody pracy z Coffe, żeby rozwiązać jej problemy. Jak się nie uda to trudno, będziemy z tym żyć
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:24.




W nocy było ok, teraz też dobrze, więc mam nadzieję że jej przeszło. Ale wizyte u weta i tak ma zaklepaną
Z racji jej 9 lat i 6 miesięcy wolę ją zabrać na przegląd i na wypisanie jakiś witaminek.
A pies czy suka?
towarzyskie i takie opanowane.

Tylko rozmawiałyśmy, że by mi to nawet pasowało, ale jeszcze się będziemy kontaktować 
na pewno taki okład z błota robi jej dobrze na dziurę, którą wygryzła sobie w nodze 






Bosko! 
