Psy- cz. II - Strona 165 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Forum dla miłośników zwierząt domowych. Szukasz porady w temacie psów, kotów, żółwi, chomików itp.? Forum wiZOOż to miejsce dla ciebie.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-07-06, 22:52   #4921
burtonistka
Zakorzenienie
 
Avatar burtonistka
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 3 001
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
ja tego nie znosze

naprawde rzadko spotykam ludzi ktorzy mnie pytaja czy moga poglaskac Kale, albo pytaja czy dziecko moze (zaledwie raz)

Kala akurat jest przyjazna ale jak sie strasznie cieszy to moze podskoczyc i oprzec sie o dziecko i klopot gotowy.....
Nuka kocha dzieci, ale tylko dzieci Pozwalam głaskać ją dzieciom bo wtedy jest bardzo szczęśliwa, ale jednocześnie mega delikatna

Miałam raz sytuację, że jakiś tata niósł na rękach swoją ok 1,5 roczną córeczkę, która strasznie się uśmiechała i wyciągała rączki do Nuki, więc jej tata się zapytał czy mała może pogłaskać bo już psiara z niej rośnie. Pozwoliłam, a co zrobiła Nuka? Wywaliła się do góry nogami i czekała na głaskanko, żeby dzieciakowi krzywdy nie zrobić przez przypadek

Ale ogólnie nie mam problemów z podbiegającymi ludźmi bo Nuka nie wygląda na sympatycznego psa
__________________
"Art is an expression of who we are, what we believe, and what we dream about"
Julianne Moore


burtonistka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:08   #4922
Rybiorek
Zakorzenienie
 
Avatar Rybiorek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 517
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez burtonistka Pokaż wiadomość
Nuka kocha dzieci, ale tylko dzieci Pozwalam głaskać ją dzieciom bo wtedy jest bardzo szczęśliwa, ale jednocześnie mega delikatna

Miałam raz sytuację, że jakiś tata niósł na rękach swoją ok 1,5 roczną córeczkę, która strasznie się uśmiechała i wyciągała rączki do Nuki, więc jej tata się zapytał czy mała może pogłaskać bo już psiara z niej rośnie. Pozwoliłam, a co zrobiła Nuka? Wywaliła się do góry nogami i czekała na głaskanko, żeby dzieciakowi krzywdy nie zrobić przez przypadek

Ale ogólnie nie mam problemów z podbiegającymi ludźmi bo Nuka nie wygląda na sympatycznego psa
Kala kocha wszystko - ludzi doroslych, ludzi mniejszych, psy, koty, konie.....

I wyglada piekielnie milutko + jest wielkosci kota
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Kaleczka.jpg (147,7 KB, 26 załadowań)
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny
Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników
Moja praca i pasja
Blog fotografa
Poza pracą fotografa
Rybiorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:16   #4923
burtonistka
Zakorzenienie
 
Avatar burtonistka
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 3 001
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
Kala kocha wszystko - ludzi doroslych, ludzi mniejszych, psy, koty, konie.....

I wyglada piekielnie milutko + jest wielkosci kota
Jaka urocza

Nuka jak była mała to faktycznie wyglądała słodko, ale teraz na każdego podejrzanie patrzy co ludzi odstrasza
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 189675_175059369209110_6487574_n.jpg (38,9 KB, 11 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg sofi.jpg (27,7 KB, 7 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1010228.jpg (285,2 KB, 13 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1010919.jpg (160,4 KB, 13 załadowań)
__________________
"Art is an expression of who we are, what we believe, and what we dream about"
Julianne Moore


burtonistka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:19   #4924
trocka8
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 640
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez Rottie Pokaż wiadomość
O matko. Ja to mam schizę na tym punkcie, za każdym razem na dzikiej plaży mam schizy, że powłażą w jakieś szkła czy powbijają im się haczyki wędkarskie

A pisałam Wam, jak wczoraj chyba czy przedwczoraj nad jeziorem kobieta się bardzo dziwiła, że Avril jest kundlem i nie chciała w to uwierzyć, bo jak to możliwe, że kundel taki mądry? Jeszcze szuka piłki węchem, a to pewnie tylko łyżwy i labradory potrafią
a inne to jak niby szukają? na czuja?
Cytat:
Napisane przez Rottie Pokaż wiadomość
Nie znam żadnyh rolków

Ja też często słyszę, że labki i goldeny to psy najinteligentniejsze, najlepsze, rodzinne, niańki do dzieci, piorą, gotują, full wypas
A z listą komend to się, słyszałam, owczarki niemieckie rodzą Ale są też tacy, którzy zachwycają się tylko kundlami.

Hahah jakiś czas temu jak czekałam z psami pod sklepem to podszedł jakiś facet ze swoim kundelkiem takim typowo jednym z najbrzydszych na świecie. Podszedł z tym psem tak, że był centralnie obok moich, więc poprawiłam smycze, by ograniczyć kontakt. Facet się na mnie patrzy i mówi, żebym się nie bała, bo jego pies moich niczym nie zarazi Zapytałam o co mu chodzi i chyba od razu załapał, że ja nie z tych, bo zaczął się tłumaczyć, że ludzie to ze swoimi psami od niego uciekają
my nazywamy takie pies raciborski.


jak byłam dzisiaj na rolkach to spotkałam czteromiesięcznego samojeda - boże, co za słodka puchata kulka, wyglądał jak mała śnieżynka [no, taka nie pierwszej czystości co prawda ].

a przed chwilą z Zuzką spotkałyśmy jakiegoś bulteriera z naszego bloku, który był szczerze zajarany i piszczał i prosił Zuzkę, żeby się z nim bawiła, ale ona, jak to zazwyczaj przed młodzieżą, uciekała. ale był bardzo pozytywny i uśmiechnięty
trocka8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:28   #4925
Rybiorek
Zakorzenienie
 
Avatar Rybiorek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 517
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez burtonistka Pokaż wiadomość
Jaka urocza

Nuka jak była mała to faktycznie wyglądała słodko, ale teraz na każdego podejrzanie patrzy co ludzi odstrasza
Jak dla mnie jest boska, i bardzo chcialabym aby Kala miala takie spojrzenie....

Jak byla mniejsza to byly jeszcze wieksze cyrki..... raz jedna babcia idaca po drugiej stronie jezdni ciagnac dziadka leciala do nas (nie patrzac ze cos jedzie) bo musiala poglaskac takie sliczne szczenie (mina dziadka powalalabezglosni e mnie przepraszal za zachowanie zony)

A z dziecmi to wrecz bylo nie do opanowania, podlatywaly i od razu braly ja na rece.... czasem ku przerazeniu rodzicow
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg malenka kala.jpg (85,7 KB, 20 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg malenka kala 2.jpg (83,6 KB, 19 załadowań)
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny
Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników
Moja praca i pasja
Blog fotografa
Poza pracą fotografa
Rybiorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:29   #4926
Yavanna84
Zakorzenienie
 
Avatar Yavanna84
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 472
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez sugarfreeee Pokaż wiadomość
Hm no akurat pasienie jest dla mnie mega hardcorem i pracą na najwyższym pobudzeniu - tu przecież bazuje się głównie na popędzie i instynkcie. Oprócz tego znana jest dość częsta tendencja borderów do fazowania - na kroplę wody, cienie, pilnowanie plecaka, co tylko zechcesz. Nie wiem czy obserwujesz teraz fundację SOS borderom - w ostatnim czasie wiele rasowych psów trafiło do odzysku właśnie przez ludzi, którzy nie podołali ich trudnemu charakterowi.


Ja niczego nie ujmuję tej rasie, co więcej uważam, że jest jedną z najlepszych ras do psich sportów (oziki odpadają w przedbiegach pod tym względem!) i pracy z człowiekiem, ale daleko im do rodzinnego, stabilnego psa dla dzieci - czego dowodem jest jeden z borderów w naszym klubie, na szczęście właścicielka owszem, kupiła psa dzieciom, ale teraz z nim sumiennie pracuje, odpracowuje to co się narobiło przez czas bez odpowiedniej stymulacji psa Nijak nie mogę się zgodzić z tym, że są to psy zrównoważone i stabilne - nie wiem, może źle się wyrażam, chodzi mi o to, że nawet świetnie prowadzony border miewa odchyły od normy - i w gestii przewodnika leży to kontrolować. Wiele ludzi po prostu nie potrafi czytać i prowadzić swojego bordera i stąd większość problemów w tej rasie. O to tylko mi chodziło Ale generalnie jeśli chodzi o owczarki to dla nich cienka linia wiedzie od spokoju do pobudzenia, nawet u ONków, także wiadomo Oczywiście są psy które nie działają w standardowy dla rasy sposób, ale za standard uważam jednak pobudliwość (oczywiście w granicach kontroli dobrego przewodnika), silną potrzebę pracy i stymulacji umysłowej.
Hm.. ja nie zaprzeczam, że są bordery z problemami, goniące cienie etc. Ale to nie jest norma dla rasy. SOS borderom śledzę, z tego co kojarzę były oddawane dwa psy z rodowodem, z czego jeden na pewno nie szkolony i kupiony jako przytulanka. Tu nie dziwię się, że pies z frustracji sfiksował. Moim zdaniem border zgodny z wzorcem rasy jest psem stabilnym emocjonalnie, ale ma bardzo wyczulone zmysły i do tego reaguje bardzo szybko. Dlatego trzeba szkolić. Szkolić psa, ale przede wszystkim siebie.

Ja na swojego BC czekałam 3 lata, zobaczyłam tą rasę na DCDC i się zakochałam. A później przeczytałam i ich fiksacjach, pasieniu aut i sugestie że najlepiej nie pracować wcale, bo tych psów na 8h nie można zostawić. Także biorąc borderka nastawiałam się na najgorsze, a tu niespodzianka. Pies nie bał się niczego od malucha, nawet fajerwerki nie zrobiły na nim wrażenia. Za autami nie biegał nigdy, za rowerami próbował jak był mały, ale że rowerzystę zobaczył jak tylko skończył szczepienia i później widywał regularnie, to nie są już oni dla niego atrakcyjni. Podobnie jak człowiek na deskorolce, rolkach, w kapeluszu, z parasolem... Totalna olewka. Tu mieliśmy wielkie szczęście, bo niektórzy z pasieniem aut walczą przez lata. Za to Muffin ma bardzo silny instynkt myśliwski i pościgi za ptactwem były grane dość często. Jak miał niecałe 4 miesiące wskoczył do Wisły za kaczkami. Pierwszy kontakt z wodą, a mi pies odpłynął, a ja wskoczyłam w stan przedzawałowy. Na szczęście do brzegu dopłynął sam i nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia. No może lekki smuteczek, że ptaka nie złapał. Odtąd wszelkie reakcje na ptactwo staraliśmy się tłumić zanim pies się nakręcił i teraz jest już odwoływalny nawet przy bardzo dużym pobudzeniu. Miesiąc temu pięknie się odwołał od zająca, a że to było już po zachodzie słońca, to zorientowałam się dość późno co jest grane, jak już pies przeszedł do pościgu...

Odchyłów od normy u Muffina brak, bo silny popęd łupu jest jednak normalnym psim zachowaniem. I jest sporo takich borderów, bardzo przyjemnych w codziennym życiu.

Ale na pewno nie jest to rasa dla osób, które nie mają czasu. Muffin nam "zjada" przeciętnie 4h dziennie. Weekendowo znacznie więcej. I mnie się wydaje, że jednak spora część problemów z BC wynika z kiepskiej socjalizacji i braku czasu/ chęci właściciela do pracy z psem.
__________________
Blog podróżniczy: http://zurawinska.pl/

Fotografie psów: https://www.facebook.com/SnapDogPL/

Muffin: https://www.facebook.com/muffinbordercollie
Yavanna84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:33   #4927
burtonistka
Zakorzenienie
 
Avatar burtonistka
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 3 001
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
Jak dla mnie jest boska, i bardzo chcialabym aby Kala miala takie spojrzenie....

Jak byla mniejsza to byly jeszcze wieksze cyrki..... raz jedna babcia idaca po drugiej stronie jezdni ciagnac dziadka leciala do nas (nie patrzac ze cos jedzie) bo musiala poglaskac takie sliczne szczenie (mina dziadka powalalabezglosni e mnie przepraszal za zachowanie zony)

A z dziecmi to wrecz bylo nie do opanowania, podlatywaly i od razu braly ja na rece.... czasem ku przerazeniu rodzicow
O jezu jakie ma cudne ubranko, przesłodka

Ja tylko jak z Nuką byłam na wakacjach nad morzem, miała wtedy 5 mies. to ja czekając na rodziców przed sklepem zostałam zaczepiona przez jakąś panią z dwojgiem dzieci. Chciała kupić ode mnie Nukę jako...labradora, oczywiście dla dzieci Uświadomiłam ją, że Nuka koło labradora nawet nie leżała i w tym momencie wyszedł mój tata ze sklepu i powiedział, że Nuka jest bezcenna. Dzieci się popłakały bo już myślały, że pieska dostaną

Tak proszę o ciasteczko
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg P1020097.jpg (248,6 KB, 15 załadowań)
__________________
"Art is an expression of who we are, what we believe, and what we dream about"
Julianne Moore



Edytowane przez burtonistka
Czas edycji: 2014-07-06 o 23:34
burtonistka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:33   #4928
Yavanna84
Zakorzenienie
 
Avatar Yavanna84
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 472
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
Jak dla mnie jest boska, i bardzo chcialabym aby Kala miala takie spojrzenie....

Jak byla mniejsza to byly jeszcze wieksze cyrki..... raz jedna babcia idaca po drugiej stronie jezdni ciagnac dziadka leciala do nas (nie patrzac ze cos jedzie) bo musiala poglaskac takie sliczne szczenie (mina dziadka powalalabezglosni e mnie przepraszal za zachowanie zony)

A z dziecmi to wrecz bylo nie do opanowania, podlatywaly i od razu braly ja na rece.... czasem ku przerazeniu rodzicow
Zdjęcie w sweterku... sama słodycz.
__________________
Blog podróżniczy: http://zurawinska.pl/

Fotografie psów: https://www.facebook.com/SnapDogPL/

Muffin: https://www.facebook.com/muffinbordercollie
Yavanna84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:54   #4929
Rybiorek
Zakorzenienie
 
Avatar Rybiorek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 517
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez Yavanna84 Pokaż wiadomość



Ale na pewno nie jest to rasa dla osób, które nie mają czasu. Muffin nam "zjada" przeciętnie 4h dziennie. Weekendowo znacznie więcej. I mnie się wydaje, że jednak spora część problemów z BC wynika z kiepskiej socjalizacji i braku czasu/ chęci właściciela do pracy z psem.
wprawdzie mam tylko kundelka z fundacji ale to co napisalas odnosi sie wg mnie do wiekszosci pieskow - zaniedbany pies to problem (fizycznie i psychicznie bo pies potrzebuje zmeczyc sie na obu frontach)

moja mala tez nam zabiera tyle czasu, co w swietle posiadania 3 kotow ktore rowniez chca ze mna spedzic czas i pobawic sie stwarza czasem problem taki ze nie wyrabiam ze swoimi rzeczami, gdyby nie pomoc meza to nie wiem jak by sie to skonczylo bo niewybawiona Kala to bylby demon niszczenia i wtedy tez napewno koty dostalyby do glowy bo Kala chcialaby sie wiecej z nimi bawic, Kala ma w sobie moze nawet 50%-75% JR i naprawde jest psem strasznie zywiolowym i ma duzo sily w sobie, nieustannie chce aportowac pileczki tenisowe, miski, myszki, no wszystko

Mam dom nietkniety, Kala polubila sie z kotami ktore bawia sie z nia w rozsadnych wg nich ilosciach ale za tym wszystkim stoi nasz czas ktory jej poswiecamy

No to sie pomadrzylam

---------- Dopisano o 22:54 ---------- Poprzedni post napisano o 22:43 ----------

Cytat:
Napisane przez burtonistka Pokaż wiadomość
O jezu jakie ma cudne ubranko, przesłodka
Cytat:
Napisane przez Yavanna84 Pokaż wiadomość
Zdjęcie w sweterku... sama słodycz.
No i wlasnie sie dowiedzialyscie czemu adoptowalismy Kale, jak zobaczylam ta fotke to przepadlam, Kala ma na niej 7 tygodni, jak skontaktowalam sie z fundacja akurat jechala do swojego domu stalego, chciano mi dac innego psiaka, starszego ale nie chcialam, napisalam czemu musze miec malucha (3 koty w tym jeden chory na serce, ktore nigdy psa nie widzialy) i potem troche popisalam sobie z babka z fundacji, na moje szczescie, zapamietala wariatke co robi choremu kotu sama jedzenie i jak tamta rodzina po 2 tygodniach oddala Kale (bo nie wiedzieli ze ze szczeniakiem jest tyle roboty ) to odezwala sie do mnie czy nadal jestem zainteresowana, jasne ze bylam (i mialam racje ze Kala urodzila sie aby byc moim psem, teraz lezy mi na stopach i drzemie, w ogole strasznie mnie pilnuje, zawsze w domu jest blisko, jak ide spac idzie ze mna, jak w weekend chce pospac to zostaje ze mna, jak wysiadam z auta a ona zostaje z mezem to cala az chodzi i wyglada przez wszystkie okna kiedy wroce , no moj pies)


Cytat:
Ja tylko jak z Nuką byłam na wakacjach nad morzem, miała wtedy 5 mies. to ja czekając na rodziców przed sklepem zostałam zaczepiona przez jakąś panią z dwojgiem dzieci. Chciała kupić ode mnie Nukę jako...labradora, oczywiście dla dzieci Uświadomiłam ją, że Nuka koło labradora nawet nie leżała i w tym momencie wyszedł mój tata ze sklepu i powiedział, że Nuka jest bezcenna. Dzieci się popłakały bo już myślały, że pieska dostaną

Tak proszę o ciasteczko
troche przerazajaca historia szczerze mowiac (choc wiem ze bywaja gorsze)
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny
Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników
Moja praca i pasja
Blog fotografa
Poza pracą fotografa
Rybiorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:59   #4930
inga21
Zakorzenienie
 
Avatar inga21
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
Mam dom nietkniety, Kala polubila sie z kotami ktore bawia sie z nia w rozsadnych wg nich ilosciach ale za tym wszystkim stoi nasz czas ktory jej poswiecamy
To czym ja zawiniłam Też tak chcę

Tak mi żal młodej, śpi ciągle na przemian z lizaniem łap. Łapy to najważniejsza według niej część ciała, a tu je pokaleczyła Jak miała wenflon to przezywała wygolone miejsca przez dwa tygodnie, te poduszki będzie przez miesiąc

Mój pies może mieć rozwalony pysk, ale nie draśnięte łapy Śpi na mojej poduszce kołami do góry (bo przecież łapy chore i NIE MOGĄ dotykać żadnego przedmiotu). A jak ją przypadkowo gdziekolwiek dotknę to głośno wyraża swoje niezadowolenie swoim 'łeeee'. Chyba myśli że umiera Nie wiem dlaczego łapy są u niej takie święte

Edytowane przez inga21
Czas edycji: 2014-07-07 o 02:43
inga21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 08:37   #4931
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Psy- cz. II

A mnie to bardzo cieszy ze Cookie uwielbia caly swiat. Ignoruje tych ktorzy go nie zauwazaja ale ci ktorzy sie chociaz delikatnie usmiechna na jego widok musza byc wylewnie przywitani . Jednak mizianie po brzuszku jest zarezerwowane jedynie dla mnie i Tz'a.

Kiedy idziemy ulica na smyczy i np sie bardzo intensywnie zamysle to zawsze mi lydke nosem dotyka. jakby chcial mi przypomniec ze idziemy razem i chyba sie zapominam. Tz'owi robi to samo.

Dla Cookiego nowe wyzwania i spotykanie ludzi to najwieksza frajda dnia.

Szczerze mowiac nie potrafie sobie zyobrazic zycia z psem ignorujacym wszystko i wszystkich. Wg mnie taki pies jest zwyczajnie nudny. Albo zyjacy w swoim wlasnym swiecie.

Z Cookiem jest zawsze zabawnie bo on jest ciekawski, zawsze pierwszy do nowych wyzwan. uwielbia byc w centrum zainteresowania i robic cyrk tak zeby wszyskich rozbawic.

W szkolce u nas pojawilo sie chyba 5 BC. Te psy z tego co zauwazylam sa bardzo ulegle niesamowicie zalezne od wlasciciela. Raczej nie dla mnie taki pies. Co nie zmienia faktu ze na agi sa najlepsze .

Rotti i Ty powaznie jestes juz gotowa na przyjecie czwartego psa? Ja takich psow sie boje chociaz jestem pewna ze pies prawidlowo wychowany nie bedzie sprawial problemow.
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 08:57   #4932
sugarfreeee
Zakorzenienie
 
Avatar sugarfreeee
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 4 324
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez Yavanna84 Pokaż wiadomość
Hm.. ja nie zaprzeczam, że są bordery z problemami, goniące cienie etc. Ale to nie jest norma dla rasy. SOS borderom śledzę, z tego co kojarzę były oddawane dwa psy z rodowodem, z czego jeden na pewno nie szkolony i kupiony jako przytulanka. Tu nie dziwię się, że pies z frustracji sfiksował. Moim zdaniem border zgodny z wzorcem rasy jest psem stabilnym emocjonalnie, ale ma bardzo wyczulone zmysły i do tego reaguje bardzo szybko. Dlatego trzeba szkolić. Szkolić psa, ale przede wszystkim siebie.

Ja na swojego BC czekałam 3 lata, zobaczyłam tą rasę na DCDC i się zakochałam. A później przeczytałam i ich fiksacjach, pasieniu aut i sugestie że najlepiej nie pracować wcale, bo tych psów na 8h nie można zostawić. Także biorąc borderka nastawiałam się na najgorsze, a tu niespodzianka. Pies nie bał się niczego od malucha, nawet fajerwerki nie zrobiły na nim wrażenia. Za autami nie biegał nigdy, za rowerami próbował jak był mały, ale że rowerzystę zobaczył jak tylko skończył szczepienia i później widywał regularnie, to nie są już oni dla niego atrakcyjni. Podobnie jak człowiek na deskorolce, rolkach, w kapeluszu, z parasolem... Totalna olewka. Tu mieliśmy wielkie szczęście, bo niektórzy z pasieniem aut walczą przez lata. Za to Muffin ma bardzo silny instynkt myśliwski i pościgi za ptactwem były grane dość często. Jak miał niecałe 4 miesiące wskoczył do Wisły za kaczkami. Pierwszy kontakt z wodą, a mi pies odpłynął, a ja wskoczyłam w stan przedzawałowy. Na szczęście do brzegu dopłynął sam i nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia. No może lekki smuteczek, że ptaka nie złapał. Odtąd wszelkie reakcje na ptactwo staraliśmy się tłumić zanim pies się nakręcił i teraz jest już odwoływalny nawet przy bardzo dużym pobudzeniu. Miesiąc temu pięknie się odwołał od zająca, a że to było już po zachodzie słońca, to zorientowałam się dość późno co jest grane, jak już pies przeszedł do pościgu...

Odchyłów od normy u Muffina brak, bo silny popęd łupu jest jednak normalnym psim zachowaniem. I jest sporo takich borderów, bardzo przyjemnych w codziennym życiu.

Ale na pewno nie jest to rasa dla osób, które nie mają czasu. Muffin nam "zjada" przeciętnie 4h dziennie. Weekendowo znacznie więcej. I mnie się wydaje, że jednak spora część problemów z BC wynika z kiepskiej socjalizacji i braku czasu/ chęci właściciela do pracy z psem.
Problemy nie są normą rasy - dla mnie normą rasy jest bardzo skomplikowana psychika, delikatna - znam wiele takich borderów, które są cudowne, ale strach pomyśleć, jakby trafiły w nieodpowiednie ręce. Ja nigdzie nie napisałam, że bordery są nieprzyjemne, ani nienormalne Bardzo kocham tę rasę, dlatego boli mnie taki boom na nią.

Bardzo zgadzam się z tym postem: http://tintalomo.blogspot.com/2014/0...ry-piesek.html

Popęd łupu również jest normalnym zachowaniem, nic takiego nie napisałam - mam wrażenie, że nie do końca się zrozumiałyśmy - jeśli chce się psa "robić" do sportów to w części przypadków pracuje się właśnie na popędach. Mój pies dużo chętniej pracuje na zabawkę niż na smaki i to w nim wzmacniam, bo i w obi i we frisbee jest to przydatne.

Cytat:
Napisane przez KarolinaK Pokaż wiadomość

Szczerze mowiac nie potrafie sobie zyobrazic zycia z psem ignorujacym wszystko i wszystkich. Wg mnie taki pies jest zwyczajnie nudny. Albo zyjacy w swoim wlasnym swiecie.
To chyba odnośnie mojego posta? Nie napisałam, że pies ignoruje wszystko i wszystkich - po prostu olewa ludzi :P Ja jestem na pierwszym miejscu czy to w zabawie z psami, czy pogonią, czy czym tam bądź, jest ciekawy otoczenia, natomiast nie przepada za kontaktem z obcymi ludźmi. Ja też nie, więc odpowiada mi ta cecha, nie zamierzam jej zmieniać, po prostu Wobec osób które zna zachowuje się jak mała glizda, także tego problemu nie mam. Szczerze mówiąc nie poznałam psa o takich cechach, o których Ty wspominasz - od razu mi się kojarzy jakiś pies naćpany lekami.
__________________
Do what you love. Best.

sugarfreeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 10:07   #4933
inga21
Zakorzenienie
 
Avatar inga21
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez KarolinaK Pokaż wiadomość
Szczerze mowiac nie potrafie sobie zyobrazic zycia z psem ignorujacym wszystko i wszystkich. Wg mnie taki pies jest zwyczajnie nudny. Albo zyjacy w swoim wlasnym swiecie.
A ja o takim marzę i dążę do tego, żeby to u moich psów wypracować. Nie lubię jak pies chce się ze wszystkimi witać. Wolę raczej żeby dawał się głaskać, normalnie to przyjmował, ale sam jakoś specjalnie do tego nie dążył. Ale to nie ma wpływu w ogóle na otoczenie. Pies po prostu nie jest zainteresowany obcymi ludźmi, a otoczenie to zupełnie inna sprawa. Może go wszystko ciekawić, zadziwiać, pobudzać czy uspokajać jak każdego innego psa. Żyje sobie takie psisko normalnie, tyle że ludzie nie stanowią dla niego jakiegoś 'łał', są bo są i tyle, a właściciel i bliskie osoby są super.

Edytowane przez inga21
Czas edycji: 2014-07-07 o 10:09
inga21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 10:12   #4934
sugarfreeee
Zakorzenienie
 
Avatar sugarfreeee
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 4 324
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez inga21 Pokaż wiadomość
A ja o takim marzę i dążę do tego, żeby to u moich psów wypracować. Nie lubię jak pies chce się ze wszystkimi witać. Wolę raczej żeby dawał się głaskać, normalnie to przyjmował, ale sam jakoś specjalnie do tego nie dążył. Ale to nie ma wpływu w ogóle na otoczenie. Pies po prostu nie jest zainteresowany obcymi ludźmi, a otoczenie to zupełnie inna sprawa. Może go wszystko ciekawić, zadziwiać, pobudzać czy uspokajać jak każdego innego psa. Żyje sobie takie psisko normalnie, tyle że ludzie nie stanowią dla niego jakiegoś 'łał', są bo są i tyle, a właściciel i bliskie osoby są super.

Tak! Dokładnie o to mi chodzi!
__________________
Do what you love. Best.

sugarfreeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 11:36   #4935
Rottie
Zadomowienie
 
Avatar Rottie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 739
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez KarolinaK Pokaż wiadomość
Szczerze mowiac nie potrafie sobie zyobrazic zycia z psem ignorujacym wszystko i wszystkich. Wg mnie taki pies jest zwyczajnie nudny. Albo zyjacy w swoim wlasnym swiecie.
W przypadku takich molosów jak dc nie da się ich opisywać jako żyjące w swoim własnym świecie, bo te psy są wiecznie czujne. To tylko tak wygląda, jakby nic go nie obchodziło. Tak naprawdę wyłapuje każdy Twój gest, bo zawsze musi być gotowy.
Wszystkie moje trzy psy są nieufne do obcych, dziewczyny dają się dotknąć, ale tylko przez dwie sekundy i idą dalej. Tekila czasem się pocieszy do jakiejś piszczącej do niej kobiety, ale to rzadko i też chwilę. Iwan to żadnego człowieka nawet nie uraczy spojrzeniem. Mi to odpowiada

Cytat:
Napisane przez KarolinaK Pokaż wiadomość
Rotti i Ty powaznie jestes juz gotowa na przyjecie czwartego psa? Ja takich psow sie boje chociaz jestem pewna ze pies prawidlowo wychowany nie bedzie sprawial problemow.
Jeśli zmienimy mieszkanie to już bardziej gotowa być nie będę mogła Z każdej strony słyszę, że jestem jakaś nienormalna, bo na co mi 4 pies. Dla nich to by była katorga i niestety nie potrafią ogarnąć, że ja sobie innego życia nie wyobrażam. Dla mnie właśnie wyjść czy już w ogóle jechać gdzieś bez psów to jakieś nieporozumienie. Pusto w rękach, nie ma się kim opiekować, nikt się do ciebie nie uśmiecha, nie masz do kogo pogadać
__________________
Każdy niech zobaczy tyle, na ile głęboko patrzy.
Rottie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 11:45   #4936
Yavanna84
Zakorzenienie
 
Avatar Yavanna84
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 472
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez sugarfreeee Pokaż wiadomość
Problemy nie są normą rasy - dla mnie normą rasy jest bardzo skomplikowana psychika, delikatna - znam wiele takich borderów, które są cudowne, ale strach pomyśleć, jakby trafiły w nieodpowiednie ręce. Ja nigdzie nie napisałam, że bordery są nieprzyjemne, ani nienormalne Bardzo kocham tę rasę, dlatego boli mnie taki boom na nią.

Bardzo zgadzam się z tym postem: http://tintalomo.blogspot.com/2014/0...ry-piesek.html

Popęd łupu również jest normalnym zachowaniem, nic takiego nie napisałam - mam wrażenie, że nie do końca się zrozumiałyśmy - jeśli chce się psa "robić" do sportów to w części przypadków pracuje się właśnie na popędach. Mój pies dużo chętniej pracuje na zabawkę niż na smaki i to w nim wzmacniam, bo i w obi i we frisbee jest to przydatne.
Chyba wiem o co chodzi, ale czytając to można odnieść wrażenie, że border collie to psy z dużymi tendencjami do fiksacji, zwłaszcza że wiele źródeł wysnuwa takie tezy. I że gonienie cieni etc to u nich norma. Po tym poście lepiej można wyczuć ideę tego co chciałaś przekazać.
__________________
Blog podróżniczy: http://zurawinska.pl/

Fotografie psów: https://www.facebook.com/SnapDogPL/

Muffin: https://www.facebook.com/muffinbordercollie
Yavanna84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 12:05   #4937
burtonistka
Zakorzenienie
 
Avatar burtonistka
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 3 001
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez inga21 Pokaż wiadomość
A ja o takim marzę i dążę do tego, żeby to u moich psów wypracować. Nie lubię jak pies chce się ze wszystkimi witać. Wolę raczej żeby dawał się głaskać, normalnie to przyjmował, ale sam jakoś specjalnie do tego nie dążył. Ale to nie ma wpływu w ogóle na otoczenie. Pies po prostu nie jest zainteresowany obcymi ludźmi, a otoczenie to zupełnie inna sprawa. Może go wszystko ciekawić, zadziwiać, pobudzać czy uspokajać jak każdego innego psa. Żyje sobie takie psisko normalnie, tyle że ludzie nie stanowią dla niego jakiegoś 'łał', są bo są i tyle, a właściciel i bliskie osoby są super.
Dobrze ujęte

Ja też bym nie chciała, żeby mój pies się do każdego cieszył, bo po co? Mój pies ma być wpatrzony we mnie, ma być mój Nie chciałabym też, żeby się cieszył bo bym się bała, że mi go zwyczajnie ktoś ukradnie

Na szczęście Nuka każde gwizdanie, ciumkanie, cmokanie olewa totalnie, nikt obcy ją nie interesuje, a przytula i się łasi tylko do znajomych jej osób
__________________
"Art is an expression of who we are, what we believe, and what we dream about"
Julianne Moore


burtonistka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 12:41   #4938
inga21
Zakorzenienie
 
Avatar inga21
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
Dot.: Psy- cz. II

Co do kradzieży psów. Ostatnio tyle zwierzaków które znam, albo śledzę ich losy na jakiś forach ginie A to dwa się rozpłynęły w powietrzu jak były na podwórku, a to kilka uciekło za tropem, albo sie wystraszyło. Nie wspominając, że ostatnio pies znajomej został uśpiony, bo zjadły kiełbasę z gwoździami i nie było już czego szyć. Nie wiem co ostatnio takie nieszczęśliwe te psy wokół mnie

Edytowane przez inga21
Czas edycji: 2014-07-09 o 00:07
inga21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 12:58   #4939
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Psy- cz. II

U nas ktos kiedys wysypal trutke na mewy po miescie. Jeden pies zjadl i zdechl.

A co do kradziezy psow to moj nigdy nie biega samotnie po ogrodzie . Wypuszcam go jedynie wtedy kiedy okno mam otwarte i slysze co sie dzieje na zewnatrz. Nawet kiedy ide pod prysznic to zamykam psa w domu.

Edytowane przez KarolinaK
Czas edycji: 2014-07-07 o 13:03
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 13:02   #4940
inga21
Zakorzenienie
 
Avatar inga21
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
Dot.: Psy- cz. II

Tutaj normalnie są rozkładane albo trutki w jedzeniu, albo gwoździe, szkło Specjalnie w czymś pachnącym dla psa Ale ostatnio trafiła się kobieta, którą złapały kamery jak wywalała takie pułapki. Nie wiem jak to się skończyło, ale może przynajmniej cokolwiek ją to nauczy. Chociaż wątpię, żeby taki człowiek się tym przejął.
inga21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 13:05   #4941
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez inga21 Pokaż wiadomość
Tutaj normalnie są rozkładane albo trutki w jedzeniu, albo gwoździe, szkło Specjalnie w czymś pachnącym dla psa Ale ostatnio trafiła się kobieta, którą złapały kamery jak wywalała takie pułapki. Nie wiem jak to się skończyło, ale może przynajmniej cokolwiek ją to nauczy. Chociaż wątpię, żeby taki człowiek się tym przejął.
Rany chyba jakas nienormalna
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 13:53   #4942
burtonistka
Zakorzenienie
 
Avatar burtonistka
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 3 001
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez KarolinaK Pokaż wiadomość
A co do kradziezy psow to moj nigdy nie biega samotnie po ogrodzie . Wypuszcam go jedynie wtedy kiedy okno mam otwarte i slysze co sie dzieje na zewnatrz. Nawet kiedy ide pod prysznic to zamykam psa w domu.
Ja też psa nigdzie nigdy samego nie zostawiam, ale czasami to są na prawdę ułamki sekundy.
W mojej rodzinie była sytuacja taka. Moja ciocia miała przepięknego kopiowanego boksera. Żółty z czarną maską i białą strzałką na czole. Wujek był z nim na łąkach, pies był mega posłuszny i usłuchany, do nikogo nie podbiegał, reagował na każde słowo i już był przy wujku. Na prawdę był super wychowany, ale właśnie wujek był z nim na łąkach, pies biegał wolno, w pewnym momencie samochodem podjechało dwóch gości szybko wyskoczyło i psa zgarnęli do auta. Były to takie ułamki sekund, że wujek nawet nie zdążył zareagować. Po pół roku pies jakimś cudem wrócił sam do domu, poturbowany, w strupach. Podejrzewamy, że go do walk psów ukradli bo nie miał jednego palca w łapie. Przyszedł pod wujka dom, ale nie było go bo był w pracy, więc poszedł do taty wujka, który szybko do nich zadzwonił, że ich kochany pies wrócił. Żył u nich 13 lat

Także wiesz, nie ważne jak psa pilnujesz, jak ktoś chce psa ukraść to na prawdę go ukradnie. Przykre, ale taka prawda.
__________________
"Art is an expression of who we are, what we believe, and what we dream about"
Julianne Moore


burtonistka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 13:58   #4943
Yavanna84
Zakorzenienie
 
Avatar Yavanna84
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 472
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez KarolinaK Pokaż wiadomość
Rany chyba jakas nienormalna
U mnie podobna sytuacja. Kobieta, lat ok 30, mąż, dzieci, pozory normalności. A w nocy rozsypała z okna mięso nabite gwoździami. Część kawałeczków spadła zamiast na trawnik, to na chodnik. Więc wylazła z domu przerzucić całość na trawę. I tak oto została nagrana na monitoringu. Sprawa jest na policji, ale póki co nie mam pojęcia czy poza przesłuchaniem świadków cokolwiek się w tej kwestii zadziało.
__________________
Blog podróżniczy: http://zurawinska.pl/

Fotografie psów: https://www.facebook.com/SnapDogPL/

Muffin: https://www.facebook.com/muffinbordercollie
Yavanna84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 14:19   #4944
JossStone
Zakorzenienie
 
Avatar JossStone
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: somewhere over the rainbow ;)
Wiadomości: 5 709
Dot.: Psy- cz. II

Wczoraj poszłam z Amber nad staw i pływała i była też baaardzo grzeczna, aż dziwne bawiła się nawet z jakąś dziewczynką i ani nie próbowała na nią skakać, ani nie łapała za rękę w zabawie, normalnie pies - cud Nawet inne psy jej nie obchodziły.

A dzisiaj znaleźliśmy na drodze małego kociaka, kiedy jechaliśmy autem Takie wychudzony, miał zaropiałe oczy, cały zapchlony, sama skóra i kości zabraliśmy go do domu, z mamą go wykąpałyśmy, przemyłyśmy oczy, popryskałam go środkiem na pchły i te które nie uciekły to wybrałyśmy - miał nawet pchły w uszach, normalnie masakra, cały był pokryty pchłami! Dostał jeść, siostrze kazałam kupić środek na odrobaczenie dla niego. Chyba mu już lepiej się zrobiło, jak pościągaliśmy z niego te pchły, leży u mamy w ogrodzie i relaksuje się. Mam nadzieję, że przeżyje!
Będę musiała jeszcze moje kotki popryskać przeciw pchłom, żeby nie poprzechodziły na nie (chociaż niedawno je pryskałam, ale to prawdziwa masakra, normalnie każdy kawałek ciała miał pokryty pchłami), pewnie jest zarobaczony też (ale brzuszka nie miał wielkiego), więc dla pewności chyba go odrobaczymy dwa razy w odstępach i przy okazji moje kotki też jeszcze teraz odrobaczę.
JossStone jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 14:26   #4945
Rybiorek
Zakorzenienie
 
Avatar Rybiorek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 517
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez inga21 Pokaż wiadomość
To czym ja zawiniłam Też tak chcę
Ty nie, ten debil/debilka ktora ja skrzywidzil/a.

Inga a nie myslalas ze C. musiala byc wyrzucona przez mendy pijace? Mowilas ze zaatakowala goscia z butelka w rekach, moze byla swiadkiem niejednej pijackiej imprezy na ktorych sie nad nia znecano?

Cytat:
Napisane przez inga21 Pokaż wiadomość
A ja o takim marzę i dążę do tego, żeby to u moich psów wypracować. Nie lubię jak pies chce się ze wszystkimi witać. Wolę raczej żeby dawał się głaskać, normalnie to przyjmował, ale sam jakoś specjalnie do tego nie dążył. Ale to nie ma wpływu w ogóle na otoczenie. Pies po prostu nie jest zainteresowany obcymi ludźmi, a otoczenie to zupełnie inna sprawa. Może go wszystko ciekawić, zadziwiać, pobudzać czy uspokajać jak każdego innego psa. Żyje sobie takie psisko normalnie, tyle że ludzie nie stanowią dla niego jakiegoś 'łał', są bo są i tyle, a właściciel i bliskie osoby są super.
Amen. Ja dokladnie to tym chciala. Jestem tak przewrazliwiona ze mi ktos Kale ukradnie ze nigdy nawet na moment nie spuszczam jej z oczu, a jak mi nad rzeka znikala w trawie to ciagle ja przywolywalam (dzieki bogu dzialalo ale nie bylo tez zadnych ludzi). I powiem ze denerwuja mnie ludzie ktorzy cmokaja na obcego psa w tym wypadku mojego, ja tego nie robie, i zawsze pytam czy moge poglaskac albo czy Kala moze sie przywitac.

Nie wiem czy kiedys nauczymy Kale ignorowac ludzi, na dzien dzisiejszy mamy jeden niezawodny sposob - pileczki tenisowe, jak zobaczy pileczki to zaden pies czy czlek nie wytrzyma konkurencji

Cytat:
Napisane przez Rottie Pokaż wiadomość
Jeśli zmienimy mieszkanie to już bardziej gotowa być nie będę mogła Z każdej strony słyszę, że jestem jakaś nienormalna, bo na co mi 4 pies. Dla nich to by była katorga i niestety nie potrafią ogarnąć, że ja sobie innego życia nie wyobrażam. Dla mnie właśnie wyjść czy już w ogóle jechać gdzieś bez psów to jakieś nieporozumienie. Pusto w rękach, nie ma się kim opiekować, nikt się do ciebie nie uśmiecha, nie masz do kogo pogadać
mam podobnie

Cytat:
Napisane przez inga21 Pokaż wiadomość
Co do kradnięcia psów. Ostatnio tyle zwierzaków które znam, albo śledzę ich losy na jakiś forach ginie A to dwa się rozpłynęły w powietrzu jak były na podwórku, a to kilka uciekło za tropem, albo sie wystraszyło. Nie wspominając, że ostatnio pies znajomej został uśpiony, bo zjadły kiełbasę z gwoździami i nie było już czego szyć. Nie wiem co ostatnio takie nieszczęśliwe te psy wokół mnie
Cytat:
Napisane przez burtonistka Pokaż wiadomość
Ja też psa nigdzie nigdy samego nie zostawiam, ale czasami to są na prawdę ułamki sekundy.
W mojej rodzinie była sytuacja taka. Moja ciocia miała przepięknego kopiowanego boksera. Żółty z czarną maską i białą strzałką na czole. Wujek był z nim na łąkach, pies był mega posłuszny i usłuchany, do nikogo nie podbiegał, reagował na każde słowo i już był przy wujku. Na prawdę był super wychowany, ale właśnie wujek był z nim na łąkach, pies biegał wolno, w pewnym momencie samochodem podjechało dwóch gości szybko wyskoczyło i psa zgarnęli do auta. Były to takie ułamki sekund, że wujek nawet nie zdążył zareagować. Po pół roku pies jakimś cudem wrócił sam do domu, poturbowany, w strupach. Podejrzewamy, że go do walk psów ukradli bo nie miał jednego palca w łapie. Przyszedł pod wujka dom, ale nie było go bo był w pracy, więc poszedł do taty wujka, który szybko do nich zadzwonił, że ich kochany pies wrócił. Żył u nich 13 lat

Także wiesz, nie ważne jak psa pilnujesz, jak ktoś chce psa ukraść to na prawdę go ukradnie. Przykre, ale taka prawda.
Dlatego jestem okropnie przewrazliwiona, w Irlandii i UK ginie duzo psow i kotow, pare dni temu wlamano sie do schroniska w Cork i skradziono 5 psow.....
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny
Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników
Moja praca i pasja
Blog fotografa
Poza pracą fotografa
Rybiorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 14:26   #4946
Yavanna84
Zakorzenienie
 
Avatar Yavanna84
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 472
Dot.: Psy- cz. II

Biedny kotek. Trzymam kciuki, żeby wyszedł z tego.
__________________
Blog podróżniczy: http://zurawinska.pl/

Fotografie psów: https://www.facebook.com/SnapDogPL/

Muffin: https://www.facebook.com/muffinbordercollie
Yavanna84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 16:44   #4947
trocka8
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 640
Dot.: Psy- cz. II

Z cyklu: dziwne ułożenie psa. Czekam aż ktoś zadzwoni do drzwi i pies wyjdzie go witać z krzesłem na plecach

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1404744178483.jpg (56,7 KB, 18 załadowań)
trocka8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 17:13   #4948
134ee42273c188326c7d135a8ec6bae158ae6ed6_65555cb7a917c
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 481
Dot.: Psy- cz. II


No ciekawe, jak będzie próbował się stamtąd wyplątać

Cytat:
Napisane przez Yavanna84 Pokaż wiadomość
U mnie podobna sytuacja. Kobieta, lat ok 30, mąż, dzieci, pozory normalności. A w nocy rozsypała z okna mięso nabite gwoździami. Część kawałeczków spadła zamiast na trawnik, to na chodnik. Więc wylazła z domu przerzucić całość na trawę. I tak oto została nagrana na monitoringu. Sprawa jest na policji, ale póki co nie mam pojęcia czy poza przesłuchaniem świadków cokolwiek się w tej kwestii zadziało.
Gdybym zobaczyła coś takiego, to nie wiem czy byłabym w stanie powstrzymać swoje nerwy na wodzy

Co do kradzieży psów, to u nas na szczęście nic o tym nie słychać, ale sama w życiu bym mojej pod sklepem nie zostawiła..
134ee42273c188326c7d135a8ec6bae158ae6ed6_65555cb7a917c jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 17:48   #4949
inga21
Zakorzenienie
 
Avatar inga21
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
Dot.: Psy- cz. II

[1=134ee42273c188326c7d135 a8ec6bae158ae6ed6_65555cb 7a917c;47198542]
Co do kradzieży psów, to u nas na szczęście nic o tym nie słychać, ale sama w życiu bym mojej pod sklepem nie zostawiła.. [/QUOTE]
Te które akurat znam zostały zabrane z podwórka, kiedy właściciele byli w domu... Jeden był na podwórku z drugim psem, a i tak to nic nie dało bo psy przyjacielskie i nawet nie szczekały.
inga21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 18:45   #4950
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez burtonistka Pokaż wiadomość
Także wiesz, nie ważne jak psa pilnujesz, jak ktoś chce psa ukraść to na prawdę go ukradnie. Przykre, ale taka prawda.
Niby tak, ale zawsze lepiej jest stwarzać złodziejowi mniej okazji, prawda?

Cytat:
Napisane przez JossStone Pokaż wiadomość

A dzisiaj znaleźliśmy na drodze małego kociaka, kiedy jechaliśmy autem Takie wychudzony, miał zaropiałe oczy, cały zapchlony, sama skóra i kości zabraliśmy go do domu, z mamą go wykąpałyśmy, przemyłyśmy oczy, popryskałam go środkiem na pchły i te które nie uciekły to wybrałyśmy - miał nawet pchły w uszach, normalnie masakra, cały był pokryty pchłami! Dostał jeść, siostrze kazałam kupić środek na odrobaczenie dla niego. Chyba mu już lepiej się zrobiło, jak pościągaliśmy z niego te pchły, leży u mamy w ogrodzie i relaksuje się. Mam nadzieję, że przeżyje!
Będę musiała jeszcze moje kotki popryskać przeciw pchłom, żeby nie poprzechodziły na nie (chociaż niedawno je pryskałam, ale to prawdziwa masakra, normalnie każdy kawałek ciała miał pokryty pchłami), pewnie jest zarobaczony też (ale brzuszka nie miał wielkiego), więc dla pewności chyba go odrobaczymy dwa razy w odstępach i przy okazji moje kotki też jeszcze teraz odrobaczę.
Biedny kociak Mam nadzieję, ze dojdzie do siebie. Byliście z nim u weta?
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-11 13:06:56


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:13.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.