Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII) - Strona 157 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-07-19, 14:06   #4681
Aga8484
Zakorzenienie
 
Avatar Aga8484
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 3 828
GG do Aga8484
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Byliśmy z Zuzią na basenie , pierwszy raz.
Mała zachwycona. Płakała jak wychodziliśmy, nie mogłam jej w szatni uspokoić
Aga8484 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 14:39   #4682
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
Debrah, z tym poczuciem niezniszczalności się nie zgodzę. tak na przykladzie - swego czasu Oli zabawa to było obracanie się wokół własnej osi, co ucinałam od razu. mówiłam, Ola nie kręć się, bo uderzysz główką w regał. Na co moje dziecko stawało,patrzyło na mnie, po czym podchodziła do regalu i przystawiała do niego głowę po czym wykonywała gest pt "jak boli głowa". da się. dodam, że nigdy przy takiej zabawie się nie uszkodziła. Ale co by było, gdybym pozwalała jej robić to, co chce tylko bezpiecznie? czyli bym ją postawiła na środku pokoju z dala od mebli i asekurowała? ano krzywdy by sobie nie zrobiła, ale wystarczyłoby ją spuścić z oka,jej by się przypomniała zabawa i nieszczęście gotowe. Moim zdaniem łatwiej jej dziecku wpoić że czegoś nie można, niż wpoić że można ale w taki i taki sposób czy pod takim i takim warunkiem. Tak jak robi Sylwietta- nie pozwala podchodzić do psów i koniec, jakby zaczęła tłumaczyć Małemu, że ten pies nie był tresowany, więc tego nie głaszczemy, ale tamten to jork którego pani głaskać pozwala, to dziecko puszczone z oczu może samodzielnie nie oceniale sytuacji i koniec.
Jeśli o mnie chodzi, to ja się uczę konsekwencji, jak coś jest niebezpieczne, to nie pozwalam, tłumaczę czemu i nie robię żadnych wyjątków,bo np jestem w pobliżu, obawiam się, że tak małe dziecko może nie opanować tego, że tego np nie wolno, ale jak jest mama przy mnie to wolno ,albo na krześle stać nie można, ale jak będę się trzymać to można.
nie wiem czy zrozumiecie o co mi chodzi





sprawdzenie konsekwencji kojarzy mi się z naszym ukochanym wymuszaniem. Jak dziecko nie umie wymuszać to chyba też nie umie sprawdzać konsekwencji? Bo nie widzę różnicy między "wsadzę palec do kontaktu, zobaczę co mama tym razem powie" a "mama nie pozwala włożyć palca do kontaktu, popłacze, zobaczę co zrobi" drugie raczej nie istnieje, w ten sposób dziecko raczej nie myśli. No nie wiem?




Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Ale dziecko przeciez sprawdza, czy raz postawiony zakaz jest nadal wazny i w tym rozumieniu o konsekwencji mowie.
A ja jestem zdania, ze nie zabraniac ani nie uczyc jak w brzpieczny sposob sie bawic, tylko zaufac dziecku i niech samo doswiadczenia nabiera.

---------- Dopisano o 14:39 ---------- Poprzedni post napisano o 14:38 ----------

Cytat:
Napisane przez neti1 Pokaż wiadomość
Charlizz z tym kręceniem się dookoła własnej osi to u nad teraz jest i tez ucinam choć nie zawsze skutkuje.

Jak Oli?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

A ja pozwalam sie krecic i jak juz bedzie "pijana", to wystawia rece przed siebie, by w meble nie uderzyc.
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 14:43   #4683
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Ale dziecko przeciez sprawdza, czy raz postawiony zakaz jest nadal wazny i w tym rozumieniu o konsekwencji mowie.
A ja jestem zdania, ze nie zabraniac ani nie uczyc jak w brzpieczny sposob sie bawic, tylko zaufac dziecku i niech samo doswiadczenia nabiera.

---------- Dopisano o 14:39 ---------- Poprzedni post napisano o 14:38 ----------




A ja pozwalam sie krecic i jak juz bedzie "pijana", to wystawia rece przed siebie, by w meble nie uderzyc.
U mnie taki ostrożny nie jest, leci jak kłoda:p

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 14:47   #4684
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez neti1 Pokaż wiadomość
U mnie taki ostrożny nie jest, leci jak kłoda:p

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

Yae tez nie byla, ale kilka razy miala bliskie spotkanie z szafa i sie nauczyla. A teraz ona ma frajde z krecenia a ja spokoj, ze krzywdy sobie od razu nie zrobi
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 16:00   #4685
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Yae tez nie byla, ale kilka razy miala bliskie spotkanie z szafa i sie nauczyla. A teraz ona ma frajde z krecenia a ja spokoj, ze krzywdy sobie od razu nie zrobi
a jesteś pewna, że będąc "pijana" wyciągnie ręce żeby się nie uszkodzić, a przypadkiem nie uderzy głową o kant czegoś? To jest półtoraroczne dziecko i nie sądzę by tak "zakręcone" potrafiło w pełni ocenić sytuację i ciągu ułamka sekundy i zrobić taki unik by upaść bezpiecznie.. poza tym to był tylko przykład, o ile pozwalam dotknąć gorącego kubka żeby się przekonała co to znaczy, że gorące, o tyle nie jestem w stanie pozwolić się kręcić beztrosko, a skoro da się wytłumaczyć i nauczyć żeby tak nie robiła, to po bo ryzykować Tak samo jak pozwalam biegać po kostce po podwórku, tak nie pozwalam wybiegać beztrosko na drogę i nie robię wyjątkow, bo wolę żeby nie przekonała się na własnej skórze jakie to niesie zagrożenie.
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 16:30   #4686
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

CHARLIZZ ponawiam pytanie jak Oli?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 16:30   #4687
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Moja sie w ogóle tak nie kręci ja chyba robie jak charliz, w sensie takie rzeczy typu goraco pokazuje ale przy zabawach i sytuacjach ktore nie zawsze sa takie same nie ryzykuje

Bylismy wczoraj u dermatologa. Mamy zakaz jedzenia pomidorow, czekolady (tu i tak nie je) picia wszystkiego sklepowego, jogurty tylko naturalne, nawet mleko pozwolila... no i popatrzala na znamie i widac bylo ze jej sie nie podoba i powiedziala ze trzeba je bedzie usunac, teraz niby nie trzeba ale jesli cos sie bedzie z nim dzialo to od razu. No i nie wiem bo nie chce ryzykowac zeby je miala i cos sie z nim dzialo, bedzie rosnac i znamie tez co za tym idzie wiecej do wyciecia i wieksza blizna. Ale z drugiej strony do 18 roku zycia w narkozie ogolnej.... no i nie wiem

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 16:36   #4688
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
Moja sie w ogóle tak nie kręci ja chyba robie jak charliz, w sensie takie rzeczy typu goraco pokazuje ale przy zabawach i sytuacjach ktore nie zawsze sa takie same nie ryzykuje

Bylismy wczoraj u dermatologa. Mamy zakaz jedzenia pomidorow, czekolady (tu i tak nie je) picia wszystkiego sklepowego, jogurty tylko naturalne, nawet mleko pozwolila... no i popatrzala na znamie i widac bylo ze jej sie nie podoba i powiedziala ze trzeba je bedzie usunac, teraz niby nie trzeba ale jesli cos sie bedzie z nim dzialo to od razu. No i nie wiem bo nie chce ryzykowac zeby je miala i cos sie z nim dzialo, bedzie rosnac i znamie tez co za tym idzie wiecej do wyciecia i wieksza blizna. Ale z drugiej strony do 18 roku zycia w narkozie ogolnej.... no i nie wiem

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Ja miałam takie znamię na plecach jakby pod pachą. Miałam chyba z 8 lat jak mi to usunęli i to w znieczuleniu miejscowym. Od jakiś 3 lat na tej bliznie - to znamię jakby zaczęło "wyłazic". Teraz jakoś boje się iść do lekarza z tym.ale musze bo przecież nie ma żartów ale się boje:banghead: Z tym nie należy zwlekać i lepiej idźcie do specjalisty na konsultacje.
A czemu ma to być pod narkozą?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."

Edytowane przez neti1
Czas edycji: 2014-07-19 o 16:38
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 16:44   #4689
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cześć kochane.
Nadrobiłam wszystko sumiennie i jeszcze wczoraj miałam tyle do powiedzenia a dziś już nic nie pamiętam. Nie pisze tylko czytam w "wolnych chwilach" bo brakuje mi czasu a jak przychodzi wieczór/noc to usypiam razem z moim małym łobuzem
Nadal jest ciężko. Jest naręczny,wszędzie musi być mama ale widze jakieś światełko w tunelu bo teraz potrafi chociaż 5 minut zająć się sobą. Np maluje -wczoraj kupiłam mu zeszyt i mnóstwo kredek. Albo malujemy razem (zawsze to jakieś dodatkowe zajęcie) albo Oskarek układa swoje kredki do piórnika albo próbuje je na ścianie,podłodze,dywanie etc.

Z tego co zostało mi w głowie;

Hope-śliczny pokoik ma Daduś

Iffonka-śliczny brzusio. W miniaturce zdjęcia widać kształty dzidziusia są takie zarysy"odbite"

Fewcia-poryczałam się z opowieści o żłobkowej miłości

Ill-kolejnych lat w szczęściu i miłości. Spóźnione ale szczere

Hje-a czy jak Twoja mama dowie się że zamierzacie się wyprowadzić to nadal tak chętnie by zostawała z Pola?
Czy rozmawialiście z rodzicami o wyprowadzce i mają tego świadomość ?

Sylwietta-jak Twoje spuchniete oko? I jak piszesz o małym łobuzie to jakbym o Oskarze czytała Są tak identyczni temperamentem że aż ciężko uwierzyć. Zawsze powtarzałam że nie ma drugiego takiego jak mój syn ale myliłam się znalazło by się tu kilku jeszcze

Lady-gdzie fota twojej fryzury?

Charlizz-jak Ola przechodzi ospę?

Szajka-przeczytałam Twój ostatni wpis na blogu i się popłakałam ze śmiechu wybacz ale komicznie to napisałaś

To chyba tyle tylko pamiętam
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 17:24   #4690
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
a jesteś pewna, że będąc "pijana" wyciągnie ręce żeby się nie uszkodzić, a przypadkiem nie uderzy głową o kant czegoś? To jest półtoraroczne dziecko i nie sądzę by tak "zakręcone" potrafiło w pełni ocenić sytuację i ciągu ułamka sekundy i zrobić taki unik by upaść bezpiecznie.. poza tym to był tylko przykład, o ile pozwalam dotknąć gorącego kubka żeby się przekonała co to znaczy, że gorące, o tyle nie jestem w stanie pozwolić się kręcić beztrosko, a skoro da się wytłumaczyć i nauczyć żeby tak nie robiła, to po bo ryzykować Tak samo jak pozwalam biegać po kostce po podwórku, tak nie pozwalam wybiegać beztrosko na drogę i nie robię wyjątkow, bo wolę żeby nie przekonała się na własnej skórze jakie to niesie zagrożenie.
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

Tak, jestem pewna. Poniewaz tu dziala instynkt. Musi miec swobode, zeby nauczyc sie upadac. Czy Ty przewracajac sie myslisz o tym, jak upasc? Ja nie. Co innego wybieganie na ulice a co innego krecenie sie. To z innej strony zapytam: pewna jestes, ze nie bedzie kusic, by zaczac sie krecic, kiedy nie patrzysz? Tez nie przesadzajmy, ze na kazdym kroku na dziecko niebezpieczenstwo czyha a siniakow i zadrapan nie unikniesz, chociazbys nie wiem jak pilnowala.
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 18:34   #4691
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez neti1 Pokaż wiadomość
CHARLIZZ ponawiam pytanie jak Oli?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

Dziękuję, że pytasz Ola dobrze, smaruję krostki płynnym pudrem, old swędzi,bawi się, spokojnie przespała noc. Tylko nudzi jej się w domu.




Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Tak, jestem pewna. Poniewaz tu dziala instynkt. Musi miec swobode, zeby nauczyc sie upadac. Czy Ty przewracajac sie myslisz o tym, jak upasc? Ja nie. Co innego wybieganie na ulice a co innego krecenie sie. To z innej strony zapytam: pewna jestes, ze nie bedzie kusic, by zaczac sie krecic, kiedy nie patrzysz? Tez nie przesadzajmy, ze na kazdym kroku na dziecko niebezpieczenstwo czyha a siniakow i zadrapan nie unikniesz, chociazbys nie wiem jak pilnowala.
No pewnie, może nie tyle co obmyślam plan, ale zawsze próbuje jakoś czy nogę podwinąć, czy głowę osłonić tak żeby upadek był jak najmniej bolesny. i widzę też po Oli taki instynkt, jak leci na plecy to trzyma głowę w górze i w locie się przekreca na bok żeby nią o podłogę nie uderzyć. ale nie wiem jak taki upadek mógłby się skończyć gdyby była zakręcona, tak jak bokeh mówi, taka zabawa nie zawsze wygląda tak samo. i tak jak już pisałam- to był tylko przykład, wróć do mojego wcześniejszego postu - napisałam też że nie zabraniam Oli np biegania po betonie, uwierz że siniaki czy zadrapania nie robią na mnie wrażenia i tu się zgodzę z Tobą, bo widzę że to że nie bronię jej biegać tak jak dziadkowie by np chcieli sprawia, że robi to coraz sprawniej, ale nie zamierzam pozwolić jej rozbić głowy o kant regału po to, by nauczyła się ostrożniej upadać przy mniej bezpiecznych zabawach. Ucinam takie pomysły od razu i tak raz drugi trzeci, aż Ola szybko o nich zapomina i znajduje fazę na coś innego, a to nie sprawia, że jest mniej szczęśliwym dzieckiem. I tu druga kwestia - pewności nie mam że tego nie zrobi gdy mnie nie ma obok, bo ja przy dziecku pewna nie jestem niczego, pomysły ma różne, ale jeśli od dłuższego czasu już nie pamięta o takiej zabawie, której z resztą nigdy nie miała okazji rozkręcić na dobre, to wysoce prawdopodobne jest, że tego nie zrobi wykorzystując moja nieuwagę.

i ja nie mówię, że chodzę za nią krok w krok, bo wszędzie czyhają niebezpieczeństwa, ale są rzeczy na które przyzwolenia nie dam, bo mój zakaz nie zrujnuje dzieciństwa ani nie uczyni go gorszym, mniej beztroskim , może tylko zadowolić dziecko na 5 minut tej zabawy, a może też mieć fatalne skutki, których wolę unikać ale nie w przesadny sposób, nie widzę potrzeby ryzykować, jest mnóstwo innych zabaw.



Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 20:04   #4692
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez neti1 Pokaż wiadomość
Ja miałam takie znamię na plecach jakby pod pachą. Miałam chyba z 8 lat jak mi to usunęli i to w znieczuleniu miejscowym. Od jakiś 3 lat na tej bliznie - to znamię jakby zaczęło "wyłazic". Teraz jakoś boje się iść do lekarza z tym.ale musze bo przecież nie ma żartów ale się boje:banghead: Z tym nie należy zwlekać i lepiej idźcie do specjalisty na konsultacje.
A czemu ma to być pod narkozą?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
No musi byc pod narkoza bo w znieczuleniu miejscowym to nie wyleza nasze dzieci a to jest jednak wycinany kawalek skory. Kurcze sama nie wiem co z tym zrobic chcialabym jak najwczesniej ale jednak takie znieczulenie ogolne tez obciaza organizm chyba nie?

Meneq Twoj tz obeznany w takich tematach moglabys go podpytac?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 20:57   #4693
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Ehh jak dobrze, ze juz wieczor.
Dawno nie mielismy takiego dnia.

Kuba od mniej wiecej 3 tygodni piszczy na potęge, ale dzis przeszedl samego siebie.
Piskiem wyraza wszystko - radosc, zlosc, żal, ochote na cos, bunt.
Stoi przy szafcec w ktorej sa ciastka i piskiem pokazuje, ze chce je zjesc.
Bawimy sie, wydurniamy - radosc rowniez okazuje piskiem.
Ale to takim, ze ja kazdy dzwiek czuje dokladnie we wlasnych uszach...

A niech tylko ja sprobuję nie pozwolic mu na cos, co sobie ubzdural (typu zabawa mokrym mopem czy moczenie rączek w kibelku) - ojjj, pokazuje co on o tym mysli...

Wiem, taki etap, ale dzis jestem totalnie wypruta.

Oprocz tego mamizm do kwadratu.
Kubuś od TZ nic nie zje, przewinac tez TZ niezbyt moze, ba, nawet czasem dotknac Kuby nie moze, bo ten sie zaraz wyrywa i leci do mnie.
Takze chyba lek separacyjny w pelni...
__________________
Kubeczek - 17.02.2013


Edytowane przez nafiyqa
Czas edycji: 2014-07-19 o 21:00
nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 21:40   #4694
jakajakaja5
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 303
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cześć dziewczyny. Czytam ale na pisanie nie mam weny. Gorąco jak w piekle a my u t. Na poddaszu pokój mamy. Obłęd.
Ja raczej mam poglądy takie jak Meneq.
Bokeh te znamiona to jednak poważna sprawa. Jestem ciekawa twojej decyzji.
Silver gratki za wyniki
Ifonka jaki piekny brzusio! Jak patrze na siebie a jestem dopiero w 12 tc to mam wrażenie ze oglądam wieloryba. Cale sadlo wylalo mi sie na brzuchu po ostatniej ciazy a na dodatek to bliźniaki i brzuch rośnie w przyspieszonym tempie. Strach się bać :/
Marsi jak samopoczucie po grilu? Pogoda jak dla mnie troche za gorąca.
Hope pokój cudny a luzeczko to chyba zmalpuje!!! Jest prze prze urocze. Moj k. Uwielbia samochody. Pomysł trafiony w 10
Chaliz co z Olą?
Więcej nie pamiętam. Pozdrawiamy
jakajakaja5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 21:55   #4695
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Charlizz zdrowia dla Oli

Bokeh dla Hani również

Dawid zaczął tolerować nocnik i nakładkę, do tegostopnia, że usiądzie nąń na chwilę i mówi śiii. Jak dotąd siku nie było, ale jak zapytamczy zrobił siku czy 2 to łapie się od razu albo za cykusia, albo za dupencję. Jak poczuję smrodek, mówię mu że zrobił kupsztala, to podchodzi do mnie, odwraca się dupką i każe wąhać
Tak więc dzisiaj syn mój chodził bez pampka. Pytany czy chce to czy to odpowiadał NIE.

Zkupsztalował się mi na podłogę
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 23:05   #4696
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Czesc ale miałam dzis rozrywkę sie szanownego braciszek zenił dzis i do lali koło mnie jechali to sie wypindrzyłam jak marchewka na swieto grządki i "akurat" w czasie ich przejazdu pilnowałam dziecia bawiacego sie przy bramie jak mnie ta stara rura zejrzała to mało kręgów nie zerwała - tak szybko łeb odwracała taka mała satysfakcja zeby ich po tym weselu w kucki srało. Amen. No jakos nie potrafie zyczyc im najlepszego

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Meneq: ja się z Tobą właściwie we wszystkim zgadzam.
Rozumiem też o co chodzi Sylwii - bo widać Bartulo jest po prostu dynamicznym dzieckiem bardzo, i ona widzi w tym zagrożenie dla jego zdrowia na przykład i duże poczucie odpowiedzialności, żeby się nie zranił na przykład, kiedy jest nieświadomy zagrożenia. A posiadanie oczów dookoła głowy przez 12h na dobę może być wyczerpujące psychicznie i ja to rozumiem. Bo to jest ustawiczne "muszę być o krok przed dzieckiem i boję się, że kiedyś nie zdążę"
Sposób jest chyba tylko jeden i wszystkie go stosujemy - pokazywać jak zrobić to co dziecko chce, ale bezpiecznie.




Sylwia - co do psów - ty dbasz tutaj o bezpieczeństwo, tutaj nie ma zmiłuj niestety. Ale z drugiej strony chyba jedyną opcją jest ograniczać kontakt z tym pieskiem jak przychodzicie, żeby okazji Bartulo nie miał. Bo nie oczekiwałabym jeszcze od niego posłuszeństwa w tej kwestii, chyba nie teraz kiedy królem jest słowo " ja siam" i "nie" - na większość tego co mówi mama.
U nas też tak.
dokładnie trafiłas w sedno sprawy- nie bede przeciez czekac az mi dziecko uderzy głową, bo zachciało mu sie skakac z ławki na pniaczki..... Na tego typu eksperymenty nie pozwalam Co do psa, dzis np bylismy znowu i patrzył na tą jamniczk, kiwał głową ze "nie wolno" i poszedl sie bawic z kotami
Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Jesli chodzi o psy, to ja polegam na wlascicielu (psy wszystkie sa szkolone, takze potrafie zaufac obcemu): zawsze pytamy wlasciciela (widze, ze Yae juz probuje na swoj sposob), pozwalam Yae poglaskac te psy, ktorych wlasciciel wyrazil zgode, reszte zostawiamy w spokoju. I o dziwo Yae to akceptuje.

Od kilku dni Yae nie rozstaje sie z przytulanka psem. Tylko dlaczego wybrala snieznobiala duza maskotke?
u nas szkolonych psów brak niestety
moze chce Ci cos zasugerowac odnosnie tej maskotki
Cytat:
Napisane przez neti1 Pokaż wiadomość
Sylwia mój Antonio też doskonale wie ze czegoś nie może .np szczypie mnie- stopniowo dozując intensywność swojego uścisku mojej ręki z głęboko wpatrzonymi we mnie oczami i drwiacym uśmiechem na ustach- zwracanie uwagi nie pomaga no a podniesiony głos również- przeciwnie bo mam wrażenie jakby to go jeszcze bardziej "jarało". I co robić z takim fantem? Bo tego typu sytuacji jest sporo.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

znam i to
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 23:12   #4697
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Hej!

Neti ja bym nic nie dawała póki nie ma gorączki.

Dziewczyny jestem tak zła że jakbym napisała co mi leży na wątrobie to bym dostała bana jak stąd do końca świata!

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
łups, nie chciałabym teraz nawinąc Ci sie pod rękę wygadaj sie w k. pomaga przeciez

Cytat:
Napisane przez hje Pokaż wiadomość
Sylwietta, z Polą by zostawała moja mama. Od miesiąca ponad nie pracuje i sama powiedziała, że jeśli ja znajdę pracę to ona już nie będzie sZukać i zostanie z Polą, żebym ja mogła iść. Jak się czasem zdarzy, że nie da rady, to zostaje moja ciotka (mieszka 20m od nas), no i t... w ostateczności W weekendy to wiadomo, tż, bo byłby w domu (może się zdarzyć co drugi, więc wtedy też babcia) i powiem szczerze, że właśnie tego się boję Bo jakbym zostawała do końca (czyli 22-23), to tż by musiał małą usypiać, a powiem delikatnie, no... nie umie tego robić I mam wizję zasypiania młodej o północy i wstawania o 8 Ale to na początku, bo jestem przekonana, że by się dotarli.
Godziny w pracy nie wiem jak, bo jeszcze z nią o tym nie gadałam. Na pewno w tygodniu na wymianę z drugą pracownicą, a i sama babka praktycznie codziennie tam jest od rana. No i to nie od 7-8 jest otwarte, tylko 10-11, więc fajnie. I weekend jeden też na zmianę z tamtą dziewczyną, drugi wolny. I jak coś by wypadło czy dziecko chore itp., to nie ma żadnego problemu, bo babka sama dzieci ma i we jak jest.
Kasa, na początek, wiadomo, stażowe, czyli teraz chyba ok. 800 zł? A jakby zatrudniła, to min. 1500, tak więc naprawdę dobra kasa jak za takie "niepełne" godziny w tyg.
Ale na razie się nie nastawiam. Kuźwa, z jednej strony bym niby chciała, ale z drugiej gdzieś tam w środku mam nadzieję, że mi odmówi
BTW. Była też oferta z sąsiedniej wsi, dosłownie 5 minut busem, i to w sklepie spożywczo-przemysłowym; stałe godziny otwarcia, w niedzielę zamknięty... Chyba bym bardziej tam wolała... Ale teraz musze czekać.

Sorki za takie przynudzenie, ale jakoś poczułam, że muszę wszystko napisać
Hje, skoro ma z kim mała byc, skoro blisko(nie stracisz kasy i czasu na dojazdy) i skoro masz pewnosc zatrudnienia i co wazne- pracodawczyni nie jest zołza tylko zrozumie, ze masz np. chore dziecko- to ja bym sie chyba zdecydowała Zawsze to dodatkowa kasa, skoro teraz dajecie rade za to co macie z wypłaty tzta to Twoja mogłaby isc na "kupkę", odłozona na Wasze osobne M.

Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
Debrah, z tym poczuciem niezniszczalności się nie zgodzę. tak na przykladzie - swego czasu Oli zabawa to było obracanie się wokół własnej osi, co ucinałam od razu. mówiłam, Ola nie kręć się, bo uderzysz główką w regał. Na co moje dziecko stawało,patrzyło na mnie, po czym podchodziła do regalu i przystawiała do niego głowę po czym wykonywała gest pt "jak boli głowa". da się. dodam, że nigdy przy takiej zabawie się nie uszkodziła. Ale co by było, gdybym pozwalała jej robić to, co chce tylko bezpiecznie? czyli bym ją postawiła na środku pokoju z dala od mebli i asekurowała? ano krzywdy by sobie nie zrobiła, ale wystarczyłoby ją spuścić z oka,jej by się przypomniała zabawa i nieszczęście gotowe. Moim zdaniem łatwiej jej dziecku wpoić że czegoś nie można, niż wpoić że można ale w taki i taki sposób czy pod takim i takim warunkiem. Tak jak robi Sylwietta- nie pozwala podchodzić do psów i koniec, jakby zaczęła tłumaczyć Małemu, że ten pies nie był tresowany, więc tego nie głaszczemy, ale tamten to jork którego pani głaskać pozwala, to dziecko puszczone z oczu może samodzielnie nie oceniale sytuacji i koniec.
Jeśli o mnie chodzi, to ja się uczę konsekwencji, jak coś jest niebezpieczne, to nie pozwalam, tłumaczę czemu i nie robię żadnych wyjątków,bo np jestem w pobliżu, obawiam się, że tak małe dziecko może nie opanować tego, że tego np nie wolno, ale jak jest mama przy mnie to wolno ,albo na krześle stać nie można, ale jak będę się trzymać to można.
nie wiem czy zrozumiecie o co mi chodzi





sprawdzenie konsekwencji kojarzy mi się z naszym ukochanym wymuszaniem. Jak dziecko nie umie wymuszać to chyba też nie umie sprawdzać konsekwencji? Bo nie widzę różnicy między "wsadzę palec do kontaktu, zobaczę co mama tym razem powie" a "mama nie pozwala włożyć palca do kontaktu, popłacze, zobaczę co zrobi" drugie raczej nie istnieje, w ten sposób dziecko raczej nie myśli. No nie wiem?




Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Z tym sie zgadzam w całej rozciągłosci gneralnie w tym temacie blizej mi jednak do zdania Charlizz, wole zaszczepic w młodym przekonanie, ze nie wszystko jest bezpieczne niz jest bezpieczne, ale pod pewnymi warunkami....

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
Moja sie w ogóle tak nie kręci ja chyba robie jak charliz, w sensie takie rzeczy typu goraco pokazuje ale przy zabawach i sytuacjach ktore nie zawsze sa takie same nie ryzykuje

Bylismy wczoraj u dermatologa. Mamy zakaz jedzenia pomidorow, czekolady (tu i tak nie je) picia wszystkiego sklepowego, jogurty tylko naturalne, nawet mleko pozwolila... no i popatrzala na znamie i widac bylo ze jej sie nie podoba i powiedziala ze trzeba je bedzie usunac, teraz niby nie trzeba ale jesli cos sie bedzie z nim dzialo to od razu. No i nie wiem bo nie chce ryzykowac zeby je miala i cos sie z nim dzialo, bedzie rosnac i znamie tez co za tym idzie wiecej do wyciecia i wieksza blizna. Ale z drugiej strony do 18 roku zycia w narkozie ogolnej.... no i nie wiem

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Kurcze, Bokeh, ciezka sprawa do zdecydowania.... a skonsultowac jeszcze z kims? Zawsze co dwie głowy lekarskie to nie jedna....

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Cześć kochane.
Nadrobiłam wszystko sumiennie i jeszcze wczoraj miałam tyle do powiedzenia a dziś już nic nie pamiętam. Nie pisze tylko czytam w "wolnych chwilach" bo brakuje mi czasu a jak przychodzi wieczór/noc to usypiam razem z moim małym łobuzem
Nadal jest ciężko. Jest naręczny,wszędzie musi być mama ale widze jakieś światełko w tunelu bo teraz potrafi chociaż 5 minut zająć się sobą. Np maluje -wczoraj kupiłam mu zeszyt i mnóstwo kredek. Albo malujemy razem (zawsze to jakieś dodatkowe zajęcie) albo Oskarek układa swoje kredki do piórnika albo próbuje je na ścianie,podłodze,dywanie etc.


Sylwietta-jak Twoje spuchniete oko? I jak piszesz o małym łobuzie to jakbym o Oskarze czytała Są tak identyczni temperamentem że aż ciężko uwierzyć. Zawsze powtarzałam że nie ma drugiego takiego jak mój syn ale myliłam się znalazło by się tu kilku jeszcze

To chyba tyle tylko pamiętam
a dziekuje, przeszło Mała. powiem szczerze, jak patrzyłam na dzieci mieszkajace po sąsiedzku- to Bartulo kumuluje w sobie energię chyba dziesieciorga na pałerejdy chyba przejde bo inaczej padne trupem ale tak czy siak, kocham łobuza jak swoje

u nas hitem odrysowywanie dłoni i stópek jak sie młody przy tym chichra to wymiękam

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Ehh jak dobrze, ze juz wieczor.
Dawno nie mielismy takiego dnia.

Kuba od mniej wiecej 3 tygodni piszczy na potęge, ale dzis przeszedl samego siebie.
Piskiem wyraza wszystko - radosc, zlosc, żal, ochote na cos, bunt.
Stoi przy szafcec w ktorej sa ciastka i piskiem pokazuje, ze chce je zjesc.
Bawimy sie, wydurniamy - radosc rowniez okazuje piskiem.
Ale to takim, ze ja kazdy dzwiek czuje dokladnie we wlasnych uszach...

A niech tylko ja sprobuję nie pozwolic mu na cos, co sobie ubzdural (typu zabawa mokrym mopem czy moczenie rączek w kibelku) - ojjj, pokazuje co on o tym mysli...

Wiem, taki etap, ale dzis jestem totalnie wypruta.

Oprocz tego mamizm do kwadratu.
Kubuś od TZ nic nie zje, przewinac tez TZ niezbyt moze, ba, nawet czasem dotknac Kuby nie moze, bo ten sie zaraz wyrywa i leci do mnie.
Takze chyba lek separacyjny w pelni...
ło Jezusie, nie zazdroszcze oby Wam szybko ten etap minął, bo jak nie to laryngolog murowany... trzymaj sie dzielnie kobito

Cytat:
Napisane przez hope01 Pokaż wiadomość
Charlizz zdrowia dla Oli

Bokeh dla Hani również

Dawid zaczął tolerować nocnik i nakładkę, do tegostopnia, że usiądzie nąń na chwilę i mówi śiii. Jak dotąd siku nie było, ale jak zapytamczy zrobił siku czy 2 to łapie się od razu albo za cykusia, albo za dupencję. Jak poczuję smrodek, mówię mu że zrobił kupsztala, to podchodzi do mnie, odwraca się dupką i każe wąhać
Tak więc dzisiaj syn mój chodził bez pampka. Pytany czy chce to czy to odpowiadał NIE.

Zkupsztalował się mi na podłogę
ochrzcił nowe mieszkanie

Edytowane przez sylwietta1988
Czas edycji: 2014-07-19 o 23:17
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-20, 00:40   #4698
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Sylwia marchewka na święto grządki wymiata
I dobrze byłoby jakby wszystkich dopadła sraka po imprezie :p

Juz w domu. Mieliśmy wtrącać jutro ale szybka decyzja dziś lepiej. . Chłodniej no i maju będzie spał. A Gucio- podróż masakrejszyn. Wszytsko przeszkadzało żeby usnac-co przysnał-to zaraz pobudka i płacz. Ale najważniejsze że dotarliśmy najt śpi ja juz tez spadam buziaki

P. S. Bokeh nie pomyślałam-faktycznie musi być narkoza ogólna. Jednak moim zdaniem powinniście udac się do specjalisty i tam się dowiedzieć co i jak .
P.s. nie odpowiedziałaś co do bułeczek z jagodami
Dobrej nocy

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-20, 03:31   #4699
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
Czesc ale miałam dzis rozrywkę sie szanownego braciszek zenił dzis i do lali koło mnie jechali to sie wypindrzyłam jak marchewka na swieto grządki i "akurat" w czasie ich przejazdu pilnowałam dziecia bawiacego sie przy bramie jak mnie ta stara rura zejrzała to mało kręgów nie zerwała - tak szybko łeb odwracała taka mała satysfakcja zeby ich po tym weselu w kucki srało. Amen. No jakos nie potrafie zyczyc im najlepszego


dokładnie trafiłas w sedno sprawy- nie bede przeciez czekac az mi dziecko uderzy głową, bo zachciało mu sie skakac z ławki na pniaczki..... Na tego typu eksperymenty nie pozwalam Co do psa, dzis np bylismy znowu i patrzył na tą jamniczk, kiwał głową ze "nie wolno" i poszedl sie bawic z kotami

u nas szkolonych psów brak niestety
moze chce Ci cos zasugerowac odnosnie tej maskotki
znam i to

Co masz na mysli?
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-20, 08:30   #4700
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

hejka!
Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Co masz na mysli?
podejrzewam ze pieska. a ty o czym pomyslalas?

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
Czesc ale miałam dzis rozrywkę sie szanownego braciszek zenił dzis i do lali koło mnie jechali to sie wypindrzyłam jak marchewka na swieto grządki i "akurat" w czasie ich przejazdu pilnowałam dziecia bawiacego sie przy bramie jak mnie ta stara rura zejrzała to mało kręgów nie zerwała - tak szybko łeb odwracała taka mała satysfakcja zeby ich po tym weselu w kucki srało. Amen. No jakos nie potrafie zyczyc im najlepszego


:


Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Skad sie wzielo "ziaziu", bo pierwszy raz na watku sie z tymspotkalam?
dla mnie to tez dziwota : D U nqs mowi sie kuku

Cytat:
Napisane przez hje Pokaż wiadomość
Sylwia, pytałam o pracę, bo wczoraj byłam w pup i dostałam skierowanie na staż... No i w niedzielę, najpóźniej w poniedziałek rano, dowiem się, czy zostanę przyjęta. A praca jest w barze, w mojej wsi, mam 10 minut piechotą. I tak, z jednej strony chcę iść, żeby zarobić i mieć swoje pieniądze, żeby się wyrwać do ludzi, żeby Pola nie była tylko do mnie przyklejona itd. Ale z drugiej strony boję się, bo nie dość, że to byłaby moja pierwsza w życiu jakakolwiek praca (nie licząc fuch u ciotki), to w dodatku od razu taka, że nie byłoby mnie i w weekendy (co drugie), a przecież tż pracuje tak, że właśnie tylko w weekendy jest w domu. No i Pola przecież jest taka mała, po prostu mi się serce kraje, jak pomyślę, że po tyle czasu byśmy się nie widziały... A babka od razu powiedziała, że jak staż, to potem chce normalnie zatrudnić na dłuższy czas. I jeszcze wiecie, jaka moja mama jest. Tzn. ogólnie jest super babcią, szaleje za Polą, ale pisałam Wam jakie czasami ma odpały.
No i się boję
Wiem, że większość z Was była w takiej sytuacji, tylko jak napisałam - ja pierwszy raz bym się Polą rozstała na tak długi czas.




Dzisiaj miałam 99% do zawału. Pola oczywiście sama sobie musi po schodach schodzić. A z naszego balkonu przy wyjściu z domu mamy schody z dwóch stron. I Pola schodziła sobie akurat z tej strony, gdzie te schody kończą się jakieś 50 cm od wjazdu do garażu; a on jest jakieś bite 2 metry niżej... No i zauważyłam ją jak schodziła już z ostatniego schodu, jak w zwolnionym tempie zobaczyłam moment, kiedy traci równowagę i leci do przodu.... Zatrzymała się w kuckach, z rękami opartymi o mur dosłownie 2 cm od tej przepaści
omg, ale przezycie!

co do pracy to bym se zdecydowala... kiedy bedzie lepszy moment? nigdy zawsze coe bedzie na nie
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-20, 08:34   #4701
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Dziń dybry

Dorotka ma nową zabawę - robi groźną minę i nas straszy radocha na 102
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-20, 08:52   #4702
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;47376347]Dziń dybry

Dorotka ma nową zabawę - robi groźną minę i nas straszy radocha na 102 [/QUOTE]

Witam się. . Juz ze swojego łóżka
Szaja u nas Antonio nauczyl się ryczec jak lew

Pstryku Meneq- ja też i "ziaziu" nie słyszałam. Jedynie Ku ku.

Przytyłam na urlopie 1,5 kg :banghead:
Od jutra do listopada SZLABAN i dieta ruch itd
Dacie kopa jak trza będzie?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."

Edytowane przez neti1
Czas edycji: 2014-07-20 o 11:24
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-20, 09:23   #4703
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Silver ogromnie się cieszę że jest taka poprawa!

Marsi robiłam dzisiaj bułki z jagodami z przepisu, który wrzuciłaś do klubu. Bardzo dobre. Zmniejszyłam ilość cukru aby Blanka mogła zjeść. Wyszły bardzo smaczne, dowód w załączniku

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
bardzo się cieszę,że smakowały moje dzieci też szaleją za nimi, i widzę,że też małe robiłaś?

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
hejo

Dziewczyny, przeraza mnie to co sie dzieje na Ukrainie.... Co dalej bedzie.....

Powiedziec Wam cos: dzisiejsza rozmoa z moją sąsiadką (lat 22), wyszła na spacer wózkowy z młodszym. No to pytam czy dalej karmi. Na butelke przeszła tydzien temu. Wypija mały 3-4 po 200-220 i ostatnią na noc tez około 200 i spi do 8 rano. Ma 3 mies, wazy 7,800 i pije manne na krowim mleku. Da sie? No da.
Dla porównania: karmie młodego mm z kaszką, bo ma 1,5 roku, nie przesypia całych nocy bo raz pije i nad ranem je, a o spaniu w nocy to mowa moze byc od 1,5 mies..... Starszego odpieluchowała po roczku, latal po podwórku i sie nauczył, ja nawet nie mysle ze w tym roku sie da..... Czy ja jestem jakas dziwna?

Ok, z tym sie zgadzam, ALE "psoci" (typu sypanie piaskiem, włazenie na wszystko) a "robi wszystko to co wie, ze nie wolno" bo konsekwencją bedzie "ziaziu" i robi to z premedytacją? Czasami z tego powodu to juz mi nerwy puszczają i musze miec 5 sekund dla siebie, zeby nie wybuchnąc. Bo co innego poznawac swiat na zasadzie- wejde do kałuzy i zobacze co sie stanie. A co innego ciągniecie psa (obcego, u mojej ciotki, jamniczka) za ogon, psa który dzien wczesniej ostrzegawczo złapał za reke z tego samego powodu......
Co do mieszkania to u nas raczej bezproblemowo, jedynie kuchenki musze bardzo pilnowac bo sie zapedza do ruszania pokręteł. W szafkach nie grzebie, najwyzej otwiera i pokazuje ze cos chce. Gniazdka pozabezpieczane, furtka zamknieta na klucz. Takze takie rzeczy są do ogarniecia i z tym nie dyskutuje. Tylko własnie to co pisałam wyzej....

A ja najabrdziej lubiłam tego goscia od przesłuchan, taki opryskliwy niemiły a uwage jak rzucił to zapisywalam w zeszycie
Oli super
Ja pierwsze co jak młody sie wierci to sprawdzam własnie pampka.


Gratulacje miłosci, miłosci i jeszcze raz miłosci, na kolejne rocznice
SILVER, jejuniu, jaka wiadomosoc
cudownie udanego odpoczynku z rodzinką


MARSI, gdzie sie pokazałas
a no pokazałam się ze 3 tygodnie temu tu na wątku
moj też strasznie sypie piaskiem, jak jesteśmy na placu zabaw to mowię,że nie można sypać,że to ostatni raz i będziemy musieli skończyć zabawę jak sypnie, no i zazwyczaj kończymy zabawę

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość

pjona, Młody opanował wchodzenie na ogrodzenie w 3 ruchach, 5 sekund zajmuje mu wdrapanie sie na około 1,5 metra i przerzut nogi na drugą strone.... Juz nie ma mozliwosci odrócenia sie do niego plecami....
no to mój przez siatkę jak małpka wchodzi, mamy sąsiadkę którą uwielbia, jak tylko widzi to się wspina
wiecie co widzę,że naprawdę mamy indentyko problemy

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość

Cos nam ELLMI i SZKLANKA zaginely, nie mowiac juz np o LAURCE...
E-vel też już zapomniała o nas i Caławdeszczu
Cytat:
Napisane przez jakajakaja5 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny. Czytam ale na pisanie nie mam weny. Gorąco jak w piekle a my u t. Na poddaszu pokój mamy. Obłęd.
Ja raczej mam poglądy takie jak Meneq.
Bokeh te znamiona to jednak poważna sprawa. Jestem ciekawa twojej decyzji.
Silver gratki za wyniki
Ifonka jaki piekny brzusio! Jak patrze na siebie a jestem dopiero w 12 tc to mam wrażenie ze oglądam wieloryba. Cale sadlo wylalo mi sie na brzuchu po ostatniej ciazy a na dodatek to bliźniaki i brzuch rośnie w przyspieszonym tempie. Strach się bać :/
Marsi jak samopoczucie po grilu? Pogoda jak dla mnie troche za gorąca.
Hope pokój cudny a luzeczko to chyba zmalpuje!!! Jest prze prze urocze. Moj k. Uwielbia samochody. Pomysł trafiony w 10
Chaliz co z Olą?
Więcej nie pamiętam. Pozdrawiamy
cześć kochana, myslałam wczoraj dużo o Was
cieszę się,że brzusio rośnie, zainwestuj w dobry krem, ja się znowu szarpnęłam na mustele, jest droga ale moim zdaniem nie ma sobie równych, kupiłam wczesniej inny krem, dalej mnie brzuch swędział, po musteli po jednym razie przestało swędzieć, w zeszłej ciąży używałąm, zero rozstępów

co do grilla- dziękuję, wyszło super, dostałam od przyjaciół cudny prezent- zaproszenie do spa na jakiś zabieg dla kobiet w ciąży
zrobiliśmy z TZ super menu, po grecku wszystko, czułam się wczoraj do dupy, upal jak nie wiem a ja piekłam pity przy piecu rozgrzanym do 220 st
jak zawsze kochałam upały tak teraz ich nie znoszę, wszystko przez te problemy żylne, czuję się jak parówa z wody


TZ się szarpnął na taki ogromny basen ogrodowy, zabudowal go,zrobił zadaszenie, obił słomą, mieliśmy wczoraj w ogrodzie party ala coco beach nie wspomne,że dorośli faceci byli głośniejsi w wodzie niż wszyystkie dzieci które były u nas
imprea u nas wczoraj wyglądała jak festyn dzieci, grill, dorośli, zabawa, fajnie


[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;47376347]Dziń dybry

Dorotka ma nową zabawę - robi groźną minę i nas straszy radocha na 102 [/QUOTE]

ooooo to ja robię groźną minę jak mi się nie podoba zachowanie Leosia, pierwsza reakcja była kopara w dół a teraz przychodzi daje buziaki i patrzy czy mamie się buzia naprawiła
umieram z tego



chciałam się Wam pochwalić,że mam do czwrtku malutki urlop i wyjeżdzamy z dzieciakami w głusze, bez telefonu, netu
ja pierdziu nie wierzę


a co do psów, my mamy dwa i obcym psom nie wierzę, tlumaczę Leosiowi,że pieska nie znamy i nie możemy go poglaskać, o dziwo rozumie, ale kotkom już nie daje takich forów

Edytowane przez marsi11
Czas edycji: 2014-07-20 o 09:27
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-20, 10:30   #4704
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

u mnie od zawsze było ziaziu
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-20, 10:32   #4705
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Dostałam kosmetyki Dove do testowania

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-20, 10:52   #4706
mikakrolikowa
Zakorzenienie
 
Avatar mikakrolikowa
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Wiadomości: 3 092
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Marsi super ze impreza udana wrzuc foto basenu
Kupilas te skarpetki w buedrze u nas nie bylo a jak pytalam o nie to oczywiste jak na debila patrzyli

Neti waga sie nie przejmuj spadniesz i tak juz masz mega sukces za sobą
Charliz zdrowka dla Oli

Bylismy na basenie Julo padl ale margwi mnue bo prawie nic nie je nie wiem czy to jeszcze osłabienie po chorob ie czy te upaly ale duzo ma arkakcji wczpraj caly dzien poza domem rano rehabpotem w gosciach bylismy wiec zorem bylismy
pierwszy raz na hipo troche plakal a potem sie spodobalo ale z jedzeniem dramat dzis z rana basen a on kilka kuku zjadl intykko cycy

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
mikakrolikowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-20, 11:26   #4707
Aga8484
Zakorzenienie
 
Avatar Aga8484
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 3 828
GG do Aga8484
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość


co do grilla- dziękuję, wyszło super, dostałam od przyjaciół cudny prezent- zaproszenie do spa na jakiś zabieg dla kobiet w ciąży
zrobiliśmy z TZ super menu, po grecku wszystko, czułam się wczoraj do dupy, upal jak nie wiem a ja piekłam pity przy piecu rozgrzanym do 220 st
jak zawsze kochałam upały tak teraz ich nie znoszę, wszystko przez te problemy żylne, czuję się jak parówa z wody


TZ się szarpnął na taki ogromny basen ogrodowy, zabudowal go,zrobił zadaszenie, obił słomą, mieliśmy wczoraj w ogrodzie party ala coco beach nie wspomne,że dorośli faceci byli głośniejsi w wodzie niż wszyystkie dzieci które były u nas
imprea u nas wczoraj wyglądała jak festyn dzieci, grill, dorośli, zabawa, fajnie




super, że impreza się udała

Jestem ciekawa jak ten basen wygląda. Fajnie jest mieć domi podwórko....
Aga8484 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-20, 11:56   #4708
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Marsi, wskakiwałaś do basenu?

Wymyśliłam sobie naleśniki, no to mam - 30 stopni w kuchni
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-20, 12:08   #4709
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Nalesniki w niedziele???? Wstydu nie masz SZAJA!!!

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-20, 12:35   #4710
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Nooo... kajam się, że nie było rosołu o 10 rano
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-24 13:19:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:52.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.