Rozstanie z facetem XXXI - Strona 150 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-08-01, 20:00   #4471
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
No ok ale skoro teraz tyle zarabiam mieszkam z rodzicami,wszystkiego musze sobie odmawiać,ciuchy itd.to jak bym poszła na swoje to chyba musiałabym w ogóle przestać jeść.
Daje rodzica 400 opłacam bilet miesieczny,tel.internet,d odatkowo kupuje jedzenie,i w tym miesiącu kupiłam tylko jeden kosmetyk,zero ciuchów itd,zostało mi 20 zł w portwelu to co ja miałabym jeść mieszkając sama na pokoju?
A jeśli Wam się nie uda, to co zrobisz, tak realnie? To po prostu szaleństwo planować przyszłość w oparciu o relację z 21-latkiem, która w dodatku trwa 2 miesiące. Nie wiem w jakim mieście mieszkasz, ale rodzicom do rachunków dokładasz się sporo, pewnie tyle ile zapłaciłabyś za pokój. Może udałoby Ci się w takim razie wynająć np. dwuosobowy pokój w miejscu, w którym mogłabyś np. oszczędzić na bilecie miesięcznym, dojeżdżając na rowerze albo chodząc pieszo, a bilety kupując rzadziej. Albo inaczej planować zakupy spożywcze. Albo dorabiać, np. na ulotkach. Cokolwiek, żeby nie być zależną od nikogo, bo wychodzenie z uzależnienia od przemocowego ojca w taki sposób, że będziesz zależna od nowo poznanego faceta... Wpadniesz z deszczu pod rynnę, dziewczyno.
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mary_poppins jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 20:08   #4472
Zielonooka 28
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 12
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez mary_poppins Pokaż wiadomość
Lalka, nie ma wieku w którym wypada wziąć ślub. Jeśli ktoś Cię o to wypytuje, to powiedz, że w swoim czasie i że o ślubie w razie czego powiadomisz - tyle wystarczy. Masz od swojego faceta jasny komunikat - ma wątpliwości, bo się kłócicie, bo nie jest dobrze między Wami. Sama to przyznajesz, więc mimo że rozumiem, że się nastawiłaś, to... no nie masz najmniejszego powodu do pretensji. Kłótnie się zdarzają, ale nie ma co się łudzić że ktokolwiek będzie traktował je jak nic ważnego. Twój facet dobrze myśli, że ślub niczego nie zmieni - jeśli jest kiepsko, to będzie kiepsko i po weselu. Naprawdę uważam że Ty jako Ty powinnaś się spiąć i odłożyć na bok wszystkie myśli i plany ślubne, a skupić się li i jedynie na Waszym związku samym w sobie. Ten ślub, tzn. ta frustracja, tym bardziej w niczym Ci teraz nie pomaga. Nic Ci po białej kiecce, skoro się kłócicie, po prostu nic.

Aha - i proponuję z nim pogadać i powiedzieć mu już teraz, żebyście na razie się skupili wyłącznie na sobie, a nie na ślubie. Że chcesz, żeby był pewien i chcesz naprawić Wasz związek. Nie ma sensu planować w sierpniu, że jak w grudniu wyciągnie pierścionek, to dopiero wtedy mu powiesz że go rozumiesz i - co więcej - powiesz, że nie przyjmujesz oświadczyn. To trochę robienie na złość i przeciąganie struny, przynajmniej tak to postrzegam. Teraz mu powiedz, żebyście się wstrzymali, to potem - kiedyś - będziecie mieć piękne zaręczyny i piękny ślub, a nie pretensje i wyjaśnianie spraw dopiero w takich momentach jak nieprzyjęcie pierścionka albo przymuszanie do ślubu.

wiesz moze to trochę desperacko zabrzmi ale chciałam zeby doszło do tych oswiadczyn bo może jak kupi ten pierscionek i będzie juz go miał to na przyszłość będzie myślał w którym by to momencie znów nie zacząć tego tematu... zawsze to jakiś bodziec... jeśli miałoby go urazić odrzucenie pierścionka to równie dobrze mogę wtedy mu poiwiedziec ze bede go z przyjemnościa nosila ale jestem gotowa z daty sluby zrezygnować i przeniesc na czas nieokreslony... a kto wie.. moze wtedy zobaczy ze juz jest znow fajnie miedzy nami i znow tego zapragnie bo na poczatku bardzo sie cieszył i chwalił sie wszystkim znajomym ( mimo ze ustalilismy że na razie będzie to tajemnica) to pozniej mi mówił ze nie potrafi sie nie pochwalić.... było to dla mnie mega miłe ..... wolałabym żeby miał ten pierscionek pod ręką, może tez dlatego że kiedys mi powiedzial ze dobrze ze zaczełam ten temat bo on chyba do 30 ( ja wtedy 31 )by czekał ze wzgledów ze jego znajomi tak robili;/;/;/ co mi naprawde nie na reke, ja chciałabym w tym wieku miec 1 dziecko.... bo wiadomo po 30 niby wieksze ryzyko a u mnie w rodzinie ogólnie jest problem z posiadaniem dzieci..... a też nie chcę ślubu i odrazu parcia na dziecko.... najlepiej mi pasowało własnie w 2015 a wtedy moglibysmy jeszcze 2 lata nacieszyc sie sobą.....
Zielonooka 28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 20:18   #4473
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Zielonooka 28 skup się na tym, żeby dojść do porozumienia i żeby nie było kłótni, a reszta na pewno się ułoży
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mary_poppins jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 20:28   #4474
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez mary_poppins Pokaż wiadomość
A jeśli Wam się nie uda, to co zrobisz, tak realnie? To po prostu szaleństwo planować przyszłość w oparciu o relację z 21-latkiem, która w dodatku trwa 2 miesiące. Nie wiem w jakim mieście mieszkasz, ale rodzicom do rachunków dokładasz się sporo, pewnie tyle ile zapłaciłabyś za pokój. Może udałoby Ci się w takim razie wynająć np. dwuosobowy pokój w miejscu, w którym mogłabyś np. oszczędzić na bilecie miesięcznym, dojeżdżając na rowerze albo chodząc pieszo, a bilety kupując rzadziej. Albo inaczej planować zakupy spożywcze. Albo dorabiać, np. na ulotkach. Cokolwiek, żeby nie być zależną od nikogo, bo wychodzenie z uzależnienia od przemocowego ojca w taki sposób, że będziesz zależna od nowo poznanego faceta... Wpadniesz z deszczu pod rynnę, dziewczyno.
Wiem,że to może nie wyjść dlatego gdy tam pracy dla mnie nie było to się nie ruszam z Polski.Wtym problem,że pracuje w biedronce grafik ustawiają różnie zmienia się nawet dwa razy w miesiacu a pracuje 3 miesiace i jestem juz drugi raz przerzucona na inny sklep.Po całym miescie ciagle latam po tych sklepach.Mieszkam w Bydgoszczy.

---------- Dopisano o 20:28 ---------- Poprzedni post napisano o 20:27 ----------

Wybaczcie za bledy pisze z telefonu

Edytowane przez Onnaa88
Czas edycji: 2014-08-01 o 20:28
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 20:35   #4475
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Wiem,że to może nie wyjść dlatego gdy tam pracy dla mnie nie było to się nie ruszam z Polski.Wtym problem,że pracuje w biedronce grafik ustawiają różnie zmienia się nawet dwa razy w miesiacu a pracuje 3 miesiace i jestem juz drugi raz przerzucona na inny sklep.Po całym miescie ciagle latam po tych sklepach.Mieszkam w Bydgoszczy.

---------- Dopisano o 20:28 ---------- Poprzedni post napisano o 20:27 ----------

Wybaczcie za bledy pisze z telefonu
Domyślam się, że to niezbyt fajna praca. Nie wiem, według mnie to wszystko dzieje się stanowczo za szybko i robisz sobie w ten sposób krzywdę. Wiesz doskonale, że powinnaś korzystać z terapii, wiesz doskonale ilu przerobiłaś w ostatnim czasie facetów i ile miałaś randek i nadziei na happy end, wiesz jak byłaś traktowana w swoim długim związku. Słabym jesteś obecnie materiałem na takie ryzyko - wrażliwa, zestresowana, ze złą sytuacją rodzinną, usilnie poszukująca związku. Nic nie jest pewne na 100%, nie mówię że nie może Wam wyjść bo może, ale podejmujesz ogromne ryzyko. Nie wspominając już o tym, że zbyt szybkim angażowaniem się można zniszczyć relację, która w innych okolicznościach miałaby szansę rozkwitnąć. Za szybko to wszystko się dzieje w Twoim życiu, za dużo tego wszystkiego na raz sobie fundujesz. Gdybyś tak przez jakiś czas skupiła się wyłącznie na sobie, skończyła jakiś kurs, znalazła lepszą pracę, poprawiła swój stan zdrowia, wyprowadziła się od rodziców... Wiesz doskonale ile masz różnej maści problemów, i jak to się może skończyć jeśli dalej będziesz skakać na główkę. Życzę Ci jak najlepiej, ale według mnie zabierasz się za swoje życie od dupy strony.
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mary_poppins jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 20:58   #4476
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

mary_poppins
To zapewne on pojedzie sam tam,a ja z nim na odleglość nie zamierzam być.Więc tak też to się rozpaść może w taki sposób.Mówiłam mu ,że tak szybko bym nie chciała wyjechać,że najwyżej dojade ale wiem,że gdby pojechał sam to by sie rozpadło.W Polsce nic dobrego mnie nie czeka największe bezrobocie w Polsce w moim mieście.Koleżanki po studiach w domu siedza,a ja gdzie mam ze średnim wykształceniem dobrej pracy szukać.Już sama nie wiem,podchodze do tefo związku zdystansem,ale czasmi po prostu chciałabym wyjechać żeby sobie polepszyć,bo tylko tam za granica można normalnie funkcjonować i nie martwić się o wydatki i że na nic nie wystarcza.
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 21:20   #4477
harvvey
Zadomowienie
 
Avatar harvvey
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cześć dziewczyny, przygarniecie mnie?
W środę skończył się mój prawie 3letni związek. Mam wrażenie, że jeszcze to wszystko do mnie nie dotarło. Poznaliśmy się w jego rodzinnych stronach, dla mnie przeprowadził się 600km do zupełnie obcego miasta. Szybko znalazł prace, poznał nowych ludzi, zadomowił się. Przez 2,5 roku bywały małe kłótnie, ale zawsze dochodziliśmy do porozumienia, wydawało mi się, że byliśmy fajną i zgraną parą. W maju oznajmił mi, że znalazł dobrą okazję na sezonowy biznes w swoich regionie - byłam tym przerażona, bo ja mam na miejscu studia i pracę; w pierwszej chwili myślałam, że to koniec, ale zapewniał mnie, że nie chce kończyć tego związku, że to tylko parę miesięcy, że będę przyjeżdżać i wszystko zależy od nas, a on tu potem wróci. Pojechał rozkręcać interes z dwójką znajomych, dzwonił codziennie, wydawało mi się, że wszystko jest w porządku. Kiedy w końcu udało mi się zdać sesję i pojechałam do nich na 2 tygodnie, odczułam jakiś dziwny dystans między nami. Podczas mojego pobyt mieliśmy mało czasu dla siebie, ale starałam się być wyrozumiała, sama ciężko pracowałam, pomagając to wszystko rozkręcić. Po dwóch tygodniach w swoim mieście ponownie miałam wrócić na 3 tygodnie do nich, jednak dokładnie za godzinę odjeżdża mój autobus.. Nie odbierał telefonów przez dwa dni, a kiedy zadzwonił w środę powiedział mi, że jest mu bardzo przykro, ale to chyba nie ma sensu, on już nie czuje tego samego co kiedyś i nie wie co będzie dalej, nie chce mnie przy sobie trzymać i ranić. Byłam w ciężkim szoku, bo jeszcze 1,5 tygodnia wcześniej zostawiałam u niego niektóre swoje rzeczy, żeby znowu ich nie targać - poparł ten pomysł, czule się ze mną pożegnał.
Nie wiem co się stało. Czuje się rozżalona i wykorzystana, bo bardzo mu we wszystkim pomogłam, a on w taki sposób przekreślił 3 lata. Mam pełno jego rzeczy u siebie w piwnicy, on ma moje, musi oddać mi pieniądze, nie wiem co dalej. Całkiem dobrze się trzymam, ale obawiam się, że to cisza przed burzą, wiem, że nadal go kocham.
Przepraszam za taką długą wiadomość, czuję że coś siedzi mi w gardle i boję się, że jak wyskoczy, to się nie pozbieram.
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy."
harvvey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 21:44   #4478
86cd87f0978cce8494f199b4221a35277d16c213
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 39
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez harvvey Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny, przygarniecie mnie?
W środę skończył się mój prawie 3letni związek. Mam wrażenie, że jeszcze to wszystko do mnie nie dotarło. Poznaliśmy się w jego rodzinnych stronach, dla mnie przeprowadził się 600km do zupełnie obcego miasta. Szybko znalazł prace, poznał nowych ludzi, zadomowił się. Przez 2,5 roku bywały małe kłótnie, ale zawsze dochodziliśmy do porozumienia, wydawało mi się, że byliśmy fajną i zgraną parą. W maju oznajmił mi, że znalazł dobrą okazję na sezonowy biznes w swoich regionie - byłam tym przerażona, bo ja mam na miejscu studia i pracę; w pierwszej chwili myślałam, że to koniec, ale zapewniał mnie, że nie chce kończyć tego związku, że to tylko parę miesięcy, że będę przyjeżdżać i wszystko zależy od nas, a on tu potem wróci. Pojechał rozkręcać interes z dwójką znajomych, dzwonił codziennie, wydawało mi się, że wszystko jest w porządku. Kiedy w końcu udało mi się zdać sesję i pojechałam do nich na 2 tygodnie, odczułam jakiś dziwny dystans między nami. Podczas mojego pobyt mieliśmy mało czasu dla siebie, ale starałam się być wyrozumiała, sama ciężko pracowałam, pomagając to wszystko rozkręcić. Po dwóch tygodniach w swoim mieście ponownie miałam wrócić na 3 tygodnie do nich, jednak dokładnie za godzinę odjeżdża mój autobus.. Nie odbierał telefonów przez dwa dni, a kiedy zadzwonił w środę powiedział mi, że jest mu bardzo przykro, ale to chyba nie ma sensu, on już nie czuje tego samego co kiedyś i nie wie co będzie dalej, nie chce mnie przy sobie trzymać i ranić. Byłam w ciężkim szoku, bo jeszcze 1,5 tygodnia wcześniej zostawiałam u niego niektóre swoje rzeczy, żeby znowu ich nie targać - poparł ten pomysł, czule się ze mną pożegnał.
Nie wiem co się stało. Czuje się rozżalona i wykorzystana, bo bardzo mu we wszystkim pomogłam, a on w taki sposób przekreślił 3 lata. Mam pełno jego rzeczy u siebie w piwnicy, on ma moje, musi oddać mi pieniądze, nie wiem co dalej. Całkiem dobrze się trzymam, ale obawiam się, że to cisza przed burzą, wiem, że nadal go kocham.
Przepraszam za taką długą wiadomość, czuję że coś siedzi mi w gardle i boję się, że jak wyskoczy, to się nie pozbieram.
Jest to bardzo przykre............. to, że oni już dawno nic nie czują, a grają, udają.... po co to???? to właśnie bardziej rani, niż jakby od razu powiedzieli co jest na rzeczy...... miłość nie wypala się z dnia na dzień.....

spotkało mnie to samo, choć byłam krócej z Nim - ale był to związek poważny... więc rozumiem Cię jak to boli......trzymaj się musi minąć trochę czasu byś do siebie doszła, nie wymagaj na razie od siebie bycia dzielną - jak możesz płacz......
chyba, że istnieje szansa byście się dogadali?
86cd87f0978cce8494f199b4221a35277d16c213 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 22:04   #4479
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez harvvey Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny, przygarniecie mnie?
W środę skończył się mój prawie 3letni związek. Mam wrażenie, że jeszcze to wszystko do mnie nie dotarło. Poznaliśmy się w jego rodzinnych stronach, dla mnie przeprowadził się 600km do zupełnie obcego miasta. Szybko znalazł prace, poznał nowych ludzi, zadomowił się. Przez 2,5 roku bywały małe kłótnie, ale zawsze dochodziliśmy do porozumienia, wydawało mi się, że byliśmy fajną i zgraną parą. W maju oznajmił mi, że znalazł dobrą okazję na sezonowy biznes w swoich regionie - byłam tym przerażona, bo ja mam na miejscu studia i pracę; w pierwszej chwili myślałam, że to koniec, ale zapewniał mnie, że nie chce kończyć tego związku, że to tylko parę miesięcy, że będę przyjeżdżać i wszystko zależy od nas, a on tu potem wróci. Pojechał rozkręcać interes z dwójką znajomych, dzwonił codziennie, wydawało mi się, że wszystko jest w porządku. Kiedy w końcu udało mi się zdać sesję i pojechałam do nich na 2 tygodnie, odczułam jakiś dziwny dystans między nami. Podczas mojego pobyt mieliśmy mało czasu dla siebie, ale starałam się być wyrozumiała, sama ciężko pracowałam, pomagając to wszystko rozkręcić. Po dwóch tygodniach w swoim mieście ponownie miałam wrócić na 3 tygodnie do nich, jednak dokładnie za godzinę odjeżdża mój autobus.. Nie odbierał telefonów przez dwa dni, a kiedy zadzwonił w środę powiedział mi, że jest mu bardzo przykro, ale to chyba nie ma sensu, on już nie czuje tego samego co kiedyś i nie wie co będzie dalej, nie chce mnie przy sobie trzymać i ranić. Byłam w ciężkim szoku, bo jeszcze 1,5 tygodnia wcześniej zostawiałam u niego niektóre swoje rzeczy, żeby znowu ich nie targać - poparł ten pomysł, czule się ze mną pożegnał.
Nie wiem co się stało. Czuje się rozżalona i wykorzystana, bo bardzo mu we wszystkim pomogłam, a on w taki sposób przekreślił 3 lata. Mam pełno jego rzeczy u siebie w piwnicy, on ma moje, musi oddać mi pieniądze, nie wiem co dalej. Całkiem dobrze się trzymam, ale obawiam się, że to cisza przed burzą, wiem, że nadal go kocham.
Przepraszam za taką długą wiadomość, czuję że coś siedzi mi w gardle i boję się, że jak wyskoczy, to się nie pozbieram.
Ech.. Skąd my to wszystkie znamy.. Niestety też u mnie jest niedowierzanie. W ogóle jakaś klątwa 3 lat - dużo osób tutaj było albo troszkę ponad 3 lata albo prawie 3 lata. Masakra.

Wypłaczesz się, wyzłościsz i będzie lepiej. Ja już mam trochę etap wypaczenia. Chciałabym szybko potraktować klin klinem albo najlepiej teraz ranić facetów w odwecie.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 22:08   #4480
Loisto
Rozeznanie
 
Avatar Loisto
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

[1=86cd87f0978cce8494f199b 4221a35277d16c213;4755122 4]Jest to bardzo przykre............. to, że oni już dawno nic nie czują, a grają, udają.... po co to???? to właśnie bardziej rani, niż jakby od razu powiedzieli co jest na rzeczy...... miłość nie wypala się z dnia na dzień.....

spotkało mnie to samo, choć byłam krócej z Nim - ale był to związek poważny... więc rozumiem Cię jak to boli......trzymaj się musi minąć trochę czasu byś do siebie doszła, nie wymagaj na razie od siebie bycia dzielną - jak możesz płacz......
chyba, że istnieje szansa byście się dogadali?[/QUOTE]
Też tego nie rozumiem... Niby wszystko ok, a potem nagle "już tego nie czuję". I już nic się nie da z tym zrobić...
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only)
Loisto jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 22:12   #4481
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Ja dzisiaj usłyszałam, że jeszcze mnie kocha i nie zapomniał, ale to nie ma sensu, że on już nie chce tego ciągnąć..
Mówię, że ja tęsknię, że nie jadam, nie sypiam. A on, że jemu też ciężko, że też nic nie je i mało śpi. No ☠☠☠☠a. Nie rozumiem po co się rozstawać w takim razie O.o

Zrozumiałam, chcę to zmienić w końcu. A on, że już za późno i teraz to on nie chce.

No to ch.. Ci w dupę. (W ogóle myslałam, że tu się wszystkie przekleństwa cenzuruje...)

JEZU ALE JESTEM WŚCIEKŁA.

Edytowane przez nie_powiem
Czas edycji: 2014-08-01 o 22:13
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 22:14   #4482
harvvey
Zadomowienie
 
Avatar harvvey
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

[1=86cd87f0978cce8494f199b 4221a35277d16c213;4755122 4]Jest to bardzo przykre............. to, że oni już dawno nic nie czują, a grają, udają.... po co to???? to właśnie bardziej rani, niż jakby od razu powiedzieli co jest na rzeczy...... miłość nie wypala się z dnia na dzień.....

spotkało mnie to samo, choć byłam krócej z Nim - ale był to związek poważny... więc rozumiem Cię jak to boli......trzymaj się musi minąć trochę czasu byś do siebie doszła, nie wymagaj na razie od siebie bycia dzielną - jak możesz płacz......
chyba, że istnieje szansa byście się dogadali?[/QUOTE]
Cały czas zastanawiam się, w którym momencie przestał kochać, bo wiem, że kochał mnie na pewno. Przed wyjazdem powiedział, że robi to też dla nas, wspominał o tym, że chciałby częściej gdzieś mnie zabierać. Zostawił u mnie rower, talerze, wieszaki, bo "nie wiadomo gdzie się wprowadzę po powrocie". Oprócz tego całe moje wakacje ułożyłam pod niego, rozmawiałam z szefem o moich wyjazdach, a przez te dwa tygodnie pracowałam po 9-10 godzin, żeby tylko szybciej móc się wyrwać. Sam przed wyjazdem powiedział, że czułby się źle, gdybym zamiast do niego, pojechała gdzieś ze znajomymi, że ma nadzieje, że będę przyjeżdżać w każdej wolnej chwili.
Nie wiem, może naprawdę nie poznałam tego człowieka przez te prawie 3 lata, ale przeraża mnie, że wszystko mógł ustawić, to aż nieprawdopodobne. Nie widzieliśmy się później 1,5 miesiąca, ale czy taka rozłąka jest w stanie zniszczyć 3 letni związek? Przecież to śmieszne.

Powiedział mi, że to nie moja wina. Że byłam świetną dziewczyną, a te 3 lata były cudowne. Że to pewnie w nim jest problem. Między nami jest 10 lat różnicy, więc myślałam, że biorę sobie faceta, który wie czego chce i któremu szkoda czasu na związki bez przyszłości.

Wątpię że się dogadamy. Powiedział, że nie chciałby tracić zupełnie kontaktu, ale nie będzie na razie do mnie dzwonił, bo nie chce mi mieszać w głowie. Jeżeli ja będę chciała, będę miała jakiś problem - jest do mojej dyspozycji. Tylko że ja nie wyobrażam sobie do niego zadzwonić, nie rozmawialiśmy od rozstania, czuję wielki żal, że tak łatwo sam podjął decyzję za moimi plecami. Boję się tego co będzie..
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy."
harvvey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 22:19   #4483
Loisto
Rozeznanie
 
Avatar Loisto
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez harvvey Pokaż wiadomość
Powiedział, że nie chciałby tracić zupełnie kontaktu, ale nie będzie na razie do mnie dzwonił, bo nie chce mi mieszać w głowie. Jeżeli ja będę chciała, będę miała jakiś problem - jest do mojej dyspozycji. Tylko że ja nie wyobrażam sobie do niego zadzwonić, nie rozmawialiśmy od rozstania, czuję wielki żal, że tak łatwo sam podjął decyzję za moimi plecami. Boję się tego co będzie..
Pff, tez zostałam poczęstowana gadką "jesteś dla mnie ważna, nie chcę tracić kontaktu, pisz jak tylko będziesz chciała", no juz się rozpędzam.
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only)
Loisto jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 22:21   #4484
harvvey
Zadomowienie
 
Avatar harvvey
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
Ech.. Skąd my to wszystkie znamy.. Niestety też u mnie jest niedowierzanie. W ogóle jakaś klątwa 3 lat - dużo osób tutaj było albo troszkę ponad 3 lata albo prawie 3 lata. Masakra.

Wypłaczesz się, wyzłościsz i będzie lepiej. Ja już mam trochę etap wypaczenia. Chciałabym szybko potraktować klin klinem albo najlepiej teraz ranić facetów w odwecie.
Na razie czuję dziwną, przerażającą pustkę. Płakałam kilka razy, ale to były dosłownie 2-3 łzy, natomiast spodziewałam się wielkich spazmów.. Chyba nadal nie wierzę, że on naprawdę mnie zostawił, był we mnie niesamowicie zakochany, było nam razem dobrze. Nie rozumiem co się zmieniło, bez żadnej rozmowy wywalił nam obojgu życie do góry nogami.

---------- Dopisano o 22:21 ---------- Poprzedni post napisano o 22:19 ----------

Cytat:
Napisane przez Loisto Pokaż wiadomość
Pff, tez zostałam poczęstowana gadką "jesteś dla mnie ważna, nie chcę tracić kontaktu, pisz jak tylko będziesz chciała", no juz się rozpędzam.
Wiem, że to stały teks, to nie moje pierwsze rozstanie. Mam wrażenie, że poczęstował mnie banałami, a sam do końca nie potrafił, albo nie chciał mi powiedzieć, co tak naprawdę zaważyło na jego decyzji.
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy."
harvvey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 22:30   #4485
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez harvvey Pokaż wiadomość
Na razie czuję dziwną, przerażającą pustkę. Płakałam kilka razy, ale to były dosłownie 2-3 łzy, natomiast spodziewałam się wielkich spazmów.. Chyba nadal nie wierzę, że on naprawdę mnie zostawił, był we mnie niesamowicie zakochany, było nam razem dobrze. Nie rozumiem co się zmieniło, bez żadnej rozmowy wywalił nam obojgu życie do góry nogami.

---------- Dopisano o 22:21 ---------- Poprzedni post napisano o 22:19 ----------


Wiem, że to stały teks, to nie moje pierwsze rozstanie. Mam wrażenie, że poczęstował mnie banałami, a sam do końca nie potrafił, albo nie chciał mi powiedzieć, co tak naprawdę zaważyło na jego decyzji.
Ja też jeszcze nie przywykłam, nie mogę tego zrozumieć. Jutro to wesele, w niedziele te poprawiny. Pewnie będę miała bardzo ciężki czas. Ale myślę, że źle będzie jak zatęsknimy. To jeszcze jest świeże i dziwne i ja trochę płaczę i w ogóle, ale jeszcze nie zdążyłam aż tak zatęsknić.. I się przyzwyczaić. Myślę, że najgorzej będę się czuła za tydzień. 19 sierpnia mieliśmy ważną datę..
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 00:14   #4486
losiento
Raczkowanie
 
Avatar losiento
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 54
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

hej dziewczyny, mam teraz taki naprawde gorszy gorszy moment, czyli rycze bez powodu i jestem juz na etapie, ze nie chce kolezance glowy zawracac, bo od mojego zerwania zaraz minal 3 miesiace, a ja? ja nie wiem gdzie ja jestem w tym etapie po porzuceniu. Czuje sie upokorzona. W skrocie, zawsze myslalam, ze zwiazek, w ktorym bylam byl magiczny, dlatego, ze tak dlugo na niego czekalam.. zanim zaczelismy byc ze soba, podkochiwalam sie w nim przez 3 lata. Dlatego gdy bylismy razem, bylam naprawde bardzo szczesliwa i rozpieszczalam go do granic mozliwosci, z w sumie egoistki, przerodzilam sie w osobe, ktorej najwiekszej radosc dawalo robienie mu niespodzianek, no ale okej nie o tym, tylko chodzi mi o to, ze wlasnie, co z tego? co z tego, ze wydaje mi sie, ze bylam "ponad przecietna", skoro rownie dobrze, moglam robic cos za plecami, oklamywac go, zdradzic go, skoro on to tak zakonczyl, ze brak slow.. po prostu czuje sie taka zalosna, ze ja zanim tak latalam, szalalam na jego punkcie, a on nagle po prostu spotkal sie ze mna i powiedzial, ze to juz chyba nie ma sensu, ale ze jeszcze okej porozmawiamy o tym za 1,5h i po moich probach kontaktu on mial to gdzies, czyli ze nie bylo o czym rozmawiac nawet.
Denerwuje mnie to, ze sni mi sie co pare dni (wiem, sama jestem sobie winna ciagle o nim mysle)
Denerwuje mnie to, ze widze czesto czlonkow jego rodziny od tak przypadkiem gdzies w sklepie itd
Zawsze bylam bardzo wrazliwa osoba i po prostu nigdy nie zrozumiem (bo wierze w karme) za co to jest kara.. bo nie wiem, musialam cos naskrobac, skoro naprawde to byl szczesliwy i udany zwiazek i on go zakonczyl, zlamal mi serce i juz slyszalam plotki, ze sie z kims spotyka.. ja wiem, ze nie ma sprawiedliwosci na swiecie, ale ludzie. Boze to tak boli.
Minely prawie 3 miesiace i co i nie jest lepiej, wrecz przeciwnie, bo dochodzi wlasnie to uczucie takiego upokorzenia, cios dla samej siebie, wstyd mi patrzec w lusterko, ze wciaz placze za tym idiota.
Wychodze do ludzi, cos tam robie, a jak nie to tez nie jest tak, ze mysle tylko o tym by sobie w glowe strzelic, smieje sie, ale jestem taka w glebii nieszczesliwa. Taka pusta i nie wiem, czy to sie kiedys zmieni
__________________
I’m not where I need to be, but thank God I’m not where I used to be.

Edytowane przez losiento
Czas edycji: 2014-08-02 o 00:16
losiento jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 00:18   #4487
harvvey
Zadomowienie
 
Avatar harvvey
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
Ja też jeszcze nie przywykłam, nie mogę tego zrozumieć. Jutro to wesele, w niedziele te poprawiny. Pewnie będę miała bardzo ciężki czas. Ale myślę, że źle będzie jak zatęsknimy. To jeszcze jest świeże i dziwne i ja trochę płaczę i w ogóle, ale jeszcze nie zdążyłam aż tak zatęsknić.. I się przyzwyczaić. Myślę, że najgorzej będę się czuła za tydzień. 19 sierpnia mieliśmy ważną datę..
Ile jesteś po rozstaniu?
Ja też nie czuję aż tak tej tęsknoty, bo trochę przywykłam do rozłąki - od 20 maja to był związek na odległość. Brakuje mi rozmowy z nim, to był również mój przyjaciel, ale na szczęście nie myślę o żadnym telefonie do niego. Jeżeli cokolwiek ma się zmienić, to on musiałby dojść do tego sam, ale podejrzewam, że ciężko pracuje, a wieczorami się bawi. Ciągle mam w głowie jego słowa "to chyba nie ma sensu".

losiento, straszne, że po 3 miesiącach nie jest lepiej. może to po prostu gorszy okres? My też podobnie zaczynaliśmy - przez 3 lata oboje o sobie myśleliśmy i byliśmy zauroczeni, ale widywaliśmy się raz w roku, a on wtedy ciągle był w swoim rozpadającym się związku. w końcu podjął decyzje o rozstaniu z nią, a po roku spotkaliśmy się jako wolni ludzie i pamiętam, że mi powiedział, że wie, że jestem osobą, którą może pokochać i jest w stanie dla mnie zmienić całe swoje życie. Też mi się to wydawało magiczne i wyjątkowe, nikt dla mnie tyle nie zrobił.
Ciężko mi dawać jakieś rady, bo podejrzewam, że ze mną też będzie źle, ale może spróbuj znaleźć jakieś zajęcie? Ja planuje wrócić do wspinaczki, oprócz tego próbuję robić swoją biżuterię, cokolwiek, żeby czuć, że bez niego też istnieje życie. Spotykaj się z przyjaciółmi, ja dzięki nim jakoś stoję na nogach.
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy."

Edytowane przez harvvey
Czas edycji: 2014-08-02 o 00:35
harvvey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 08:25   #4488
szukajac
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 144
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Dziewczyny, oglądałam sobie wczoraj Czarownicę (to o śpiącej królewnie z Angeliną Jolie), i tam pokazali, że nie ma prawdziwej miłości między kobietą i mężczyzną, jedynie prawdziwie kochać może matka (nawet przybrana).
Ilu cierpień uniknęłyby kobiety, gdyby wychowywane były w braku złudzeń zamiast tych disneyowskich kreskówek?

Nie mam kontaktu z ex. Nie przeżywam i nie przeżywałam rozstania, bardziej zwątpienie w miłość. Uczę się żyć sama. Nie wiem po co są w ogóle związki - bo nie dla miłości ani dla jakiejkolwiek zależności czy spełniania potrzeb. Kochać należy samą siebie, wszystko można mieć i bez faceta, to po co to wszystko.
Pamiętacie co myślałyście i czułyście zanim poznałyście pierwszego faceta w waszym życiu?
Żyło mi się zwyczajnie, nikogo nie potrzebowałam. A gdy go poznałam to pociąg fizyczny i "uruchomienie systemu wyobrażeń wpojonych" czyli idei miłości, małżeństwa. Ale gdyby nie te wyobrażenia, to właściwie czy ktoś w ogóle przejmowałby się facetem?
__________________
- - -
Cytat:
Napisane przez Sziket Pokaż wiadomość
Na pierwszym miejscu jestem jednak ja, bo facet (jak każdy inny człowiek) może odejść, a ja z samą sobą pozostanę zawsze.
szukajac jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 08:36   #4489
Loisto
Rozeznanie
 
Avatar Loisto
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez szukajac Pokaż wiadomość
Dziewczyny, oglądałam sobie wczoraj Czarownicę (to o śpiącej królewnie z Angeliną Jolie), i tam pokazali, że nie ma prawdziwej miłości między kobietą i mężczyzną, jedynie prawdziwie kochać może matka (nawet przybrana).
Ilu cierpień uniknęłyby kobiety, gdyby wychowywane były w braku złudzeń zamiast tych disneyowskich kreskówek?

Nie mam kontaktu z ex. Nie przeżywam i nie przeżywałam rozstania, bardziej zwątpienie w miłość. Uczę się żyć sama. Nie wiem po co są w ogóle związki - bo nie dla miłości ani dla jakiejkolwiek zależności czy spełniania potrzeb. Kochać należy samą siebie, wszystko można mieć i bez faceta, to po co to wszystko.
Pamiętacie co myślałyście i czułyście zanim poznałyście pierwszego faceta w waszym życiu?
Żyło mi się zwyczajnie, nikogo nie potrzebowałam. A gdy go poznałam to pociąg fizyczny i "uruchomienie systemu wyobrażeń wpojonych" czyli idei miłości, małżeństwa. Ale gdyby nie te wyobrażenia, to właściwie czy ktoś w ogóle przejmowałby się facetem?
Mam dokładnie te same odczucia. Człowiek z natury myśli przede wszystkim o sobie. Więc gdzie tu miejsce na miłość? Na co to komu? I tak się to wszystko potem sypie albo wygasa.
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only)
Loisto jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 10:20   #4490
mitasa
Raczkowanie
 
Avatar mitasa
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 409
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Dziewczyny, nie potrafię się ogarnąć. Wczoraj cały dzień płakałam, bo nowa laska mojego ex wrzuciła na jego tablicę jakieś serduszka. Normalnie wielka miłość. Mam ponad 26 lat, jestem samotna, nie mam z kim iść na wesele w przyszłym miesiącu, nie mam z kim jechać na wakacje. Ciągle nie mam siły na nic. Nadal nic nie jem. Schudłam już 8 kg. Ciągle żyję wspomnieniami. Po prostu mam dość.
mitasa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 10:29   #4491
WhiteCherry
Zakorzenienie
 
Avatar WhiteCherry
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 19 320
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez mitasa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, nie potrafię się ogarnąć. Wczoraj cały dzień płakałam, bo nowa laska mojego ex wrzuciła na jego tablicę jakieś serduszka. Normalnie wielka miłość. Mam ponad 26 lat, jestem samotna, nie mam z kim iść na wesele w przyszłym miesiącu, nie mam z kim jechać na wakacje. Ciągle nie mam siły na nic. Nadal nic nie jem. Schudłam już 8 kg. Ciągle żyję wspomnieniami. Po prostu mam dość.
wiem co czujesz.
__________________
sun goes down
WhiteCherry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 10:30   #4492
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez mitasa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, nie potrafię się ogarnąć. Wczoraj cały dzień płakałam, bo nowa laska mojego ex wrzuciła na jego tablicę jakieś serduszka. Normalnie wielka miłość. Mam ponad 26 lat, jestem samotna, nie mam z kim iść na wesele w przyszłym miesiącu, nie mam z kim jechać na wakacje. Ciągle nie mam siły na nic. Nadal nic nie jem. Schudłam już 8 kg. Ciągle żyję wspomnieniami. Po prostu mam dość.
Ech, wiem co czujesz.. U mnie nie ma JESZCZE innej, ale ciągle myślę o wspomnieniach i to tak mechanicznie. Serce mnie boli, bije tak mocno.. Nie płaczę, ale chodzę "struta".

Chyba trzeba to przebrnąć. U mnie jakieś 9 dni od rozstania.

Edytowane przez nie_powiem
Czas edycji: 2014-08-02 o 10:32
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 10:45   #4493
86cd87f0978cce8494f199b4221a35277d16c213
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 39
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez mitasa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, nie potrafię się ogarnąć. Wczoraj cały dzień płakałam, bo nowa laska mojego ex wrzuciła na jego tablicę jakieś serduszka. Normalnie wielka miłość. Mam ponad 26 lat, jestem samotna, nie mam z kim iść na wesele w przyszłym miesiącu, nie mam z kim jechać na wakacje. Ciągle nie mam siły na nic. Nadal nic nie jem. Schudłam już 8 kg. Ciągle żyję wspomnieniami. Po prostu mam dość.
Doskonale Cię rozumiem...... jakie to smutne... ta samotność(( nic już nie cieszy
ja też idę na wesele siostry (młodszej) mam być świadkiem w dodatku..... zaś sama dobija mnie to..... niestety mam już swoje lata.... myślałam,że w końcu szczęście do mnie się uśmiechnęło...... tak bardzo kochałam.......
86cd87f0978cce8494f199b4221a35277d16c213 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 10:54   #4494
Loisto
Rozeznanie
 
Avatar Loisto
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Już nigdy się nie zakocham :-( nie chcę! Faceci nie zasługują na uczucie.
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only)
Loisto jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 12:27   #4495
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Mi jest bardzo przykro. Rano nie mogłam spać oczywiście, serce mi bije. Piję melisę i biorę krople uspokajające. Nie płaczę, czasami mi się cisną łzy, ale nie umiem się wypłakać porządnie..

Najbardziej mnie boli, że te trzy lata były naprawdę piękne a on je tak sobie wyrzucił. Okej, dużo się kłóciliśmy i w ogóle.. Ale chciałam się poprawić. A on stwierdził, że już za późno. Że mądry Polak po szkodzie. Że nic nie wskóram w związku z nim..
Powiedziałam, że zrozumiałam swoje błędy, szkoda, że późno, ale dlaczego nie możemy zacząć od nowa? A on, że on już nie chce tego ciągnąć i ,że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi.
Że nadal mnie kocha, też nie może nic jeść i słabo śpi, ale nie tęskni.. Że teraz jest lepiej, bo ma spokój. Że potrzebuje tego spokoju bo tamtego miał dość..

Moja mama mówi,że on nie tęsknił bo była praca a teraz będzie w domu i zatęskni. I, że to przemyśli. Wkurza mnie to, że moja najbliższa osoba, matka daje mi nadzieję. Po co? Ogólnie zauważyłam, że on też potrzebuje ciągłego kontaktu. Żeby się czymś zająć, bo powiedział, że spotyka się w przyszłym tygodniu z takim Przemkiem, Tomkiem i w ogóle.. Zapytał co robię. Powiedziałam, że spotkałam się z jego kumplem, że byłam u przyjaciela w Łodzi, spotkałam się z takim Mateuszem (gej, ale on o nim za bardzo nie wiedział) a on od razu jaki Mateusz.. Myślę, że nie jestem mu obojętna mimo tego, co mówi.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 13:00   #4496
Zielonooka 28
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 12
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
Mi jest bardzo przykro. Rano nie mogłam spać oczywiście, serce mi bije. Piję melisę i biorę krople uspokajające. Nie płaczę, czasami mi się cisną łzy, ale nie umiem się wypłakać porządnie..

Najbardziej mnie boli, że te trzy lata były naprawdę piękne a on je tak sobie wyrzucił. Okej, dużo się kłóciliśmy i w ogóle.. Ale chciałam się poprawić. A on stwierdził, że już za późno. Że mądry Polak po szkodzie. Że nic nie wskóram w związku z nim..
Powiedziałam, że zrozumiałam swoje błędy, szkoda, że późno, ale dlaczego nie możemy zacząć od nowa? A on, że on już nie chce tego ciągnąć i ,że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi.
Że nadal mnie kocha, też nie może nic jeść i słabo śpi, ale nie tęskni.. Że teraz jest lepiej, bo ma spokój. Że potrzebuje tego spokoju bo tamtego miał dość..

Moja mama mówi,że on nie tęsknił bo była praca a teraz będzie w domu i zatęskni. I, że to przemyśli. Wkurza mnie to, że moja najbliższa osoba, matka daje mi nadzieję. Po co? Ogólnie zauważyłam, że on też potrzebuje ciągłego kontaktu. Żeby się czymś zająć, bo powiedział, że spotyka się w przyszłym tygodniu z takim Przemkiem, Tomkiem i w ogóle.. Zapytał co robię. Powiedziałam, że spotkałam się z jego kumplem, że byłam u przyjaciela w Łodzi, spotkałam się z takim Mateuszem (gej, ale on o nim za bardzo nie wiedział) a on od razu jaki Mateusz.. Myślę, że nie jestem mu obojętna mimo tego, co mówi.
Facetów nie da się zrozumieć.... ;/
Zielonooka 28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 13:07   #4497
harvvey
Zadomowienie
 
Avatar harvvey
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
Ech, wiem co czujesz.. U mnie nie ma JESZCZE innej, ale ciągle myślę o wspomnieniach i to tak mechanicznie. Serce mnie boli, bije tak mocno.. Nie płaczę, ale chodzę "struta".

Chyba trzeba to przebrnąć. U mnie jakieś 9 dni od rozstania.
Zachowuję się podobnie. Zawsze w tym związku byłam bardzo emocjonalna, płakałam podczas kłótni itp., teraz prawie w ogóle nie płaczę. Nie mogę znaleźć łez, chociaż coś mi ściska serce. On sam był zdziwiony moją reakcją, była zbyt spokojna jak na mnie.

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
Moja mama mówi,że on nie tęsknił bo była praca a teraz będzie w domu i zatęskni. I, że to przemyśli. Wkurza mnie to, że moja najbliższa osoba, matka daje mi nadzieję. Po co? Ogólnie zauważyłam, że on też potrzebuje ciągłego kontaktu. Żeby się czymś zająć, bo powiedział, że spotyka się w przyszłym tygodniu z takim Przemkiem, Tomkiem i w ogóle.. Zapytał co robię. Powiedziałam, że spotkałam się z jego kumplem, że byłam u przyjaciela w Łodzi, spotkałam się z takim Mateuszem (gej, ale on o nim za bardzo nie wiedział) a on od razu jaki Mateusz.. Myślę, że nie jestem mu obojętna mimo tego, co mówi.
Też mi wszyscy mówią, że on zatęskni, będzie żałował, że pewnie się odezwie, ale lepiej żeby nie mieszał mi w głowie. Boję się, że zacznę w to wierzyć i na to czekać, a potem się mocno rozczaruję. Jeżeli już tego nie czuje, to znaczy, że nie kocha, dlaczego niby miałby chcieć powrotu? Dla mnie sprawa jest jasna, chociaż wiem, że byłam dobrą dziewczyną. Zawsze bardzo mu się podobałam, kochałam go z jego wszystkimi wadami, wspierałam, nie pamiętam kiedy ostatnio się pokłóciliśmy. Nie mogę zrozumieć co nim kierowało..
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy."
harvvey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 13:24   #4498
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez harvvey Pokaż wiadomość
Zachowuję się podobnie. Zawsze w tym związku byłam bardzo emocjonalna, płakałam podczas kłótni itp., teraz prawie w ogóle nie płaczę. Nie mogę znaleźć łez, chociaż coś mi ściska serce. On sam był zdziwiony moją reakcją, była zbyt spokojna jak na mnie.


Też mi wszyscy mówią, że on zatęskni, będzie żałował, że pewnie się odezwie, ale lepiej żeby nie mieszał mi w głowie. Boję się, że zacznę w to wierzyć i na to czekać, a potem się mocno rozczaruję. Jeżeli już tego nie czuje, to znaczy, że nie kocha, dlaczego niby miałby chcieć powrotu? Dla mnie sprawa jest jasna, chociaż wiem, że byłam dobrą dziewczyną. Zawsze bardzo mu się podobałam, kochałam go z jego wszystkimi wadami, wspierałam, nie pamiętam kiedy ostatnio się pokłóciliśmy. Nie mogę zrozumieć co nim kierowało..
Ech, chciałam powiedzieć, że ja mam lepiej bo w moim związku ewidentnie była moja wina,ale nie mam łatwiej. Bo jednak ja chciałabym to naprawić, kocham go nadal i wiem, że raniłam. I myślę, że faktycznie jemu teraz lepiej bez moich ciągłych jęków i mam za swoje - teraz ja cierpię. Ale bardzo mi żal tej znajomości.. No i przez to jaka byłam on już nie chce ze mną być i nigdy nie będzie. Chociaż napisałam mu, że będę na niego czekać.. Nie wiem co powinnam zrobić. Czy dać mu trochę czasu i później zawalczyć ostatni raz? Czy co.. Moja wina, przynajmniej w 80%.

Ty masz sytuację gdzie Ty byłaś "ideałem" a on odszedł i tak. Ja bym była wściekła i pokazała mu co stracił! Być może jednak wszyscy mają rację i on zatęskni - skoro ma za czym. Mój nie ma, może za wspomnieniami i nadzieją, że mogłoby być lepiej. Ale kolejny raz by nie zaryzykował.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 13:26   #4499
konieclata
Przyczajenie
 
Avatar konieclata
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 22
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Myślałam, że jest mi lepiej, ale chyba nie jest... Czuję się zdołowana, smutna... On się świetnie bawi, imprezuje, a ja siedzę w domu jak głupia i myślę o nim... Nie mam z kim wyjść. Koleżanki wolą swoich chłopaków.
Czuję się samotna... Nikogo nie obchodzę. Nie mam komu się wygadać, nikt mnie nie przytuli... Najbliższa mi osoba nie chce mnie znać...
konieclata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-02, 13:40   #4500
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez konieclata Pokaż wiadomość
Myślałam, że jest mi lepiej, ale chyba nie jest... Czuję się zdołowana, smutna... On się świetnie bawi, imprezuje, a ja siedzę w domu jak głupia i myślę o nim... Nie mam z kim wyjść. Koleżanki wolą swoich chłopaków.
Czuję się samotna... Nikogo nie obchodzę. Nie mam komu się wygadać, nikt mnie nie przytuli... Najbliższa mi osoba nie chce mnie znać...
Też mam podobną sytuację.. Mój przyjaciel i kochanek w jednym czyli EX nie chce mnie znać, mama pracuje i się martwi, a znajomi porozjeżdżali się na studia przecież i tam zostali. Powinna być opcja wypisywania miejscowości.
Ja mieszkam we Włocławku, studiuję w Toruniu. Gdyby ktoś chciał pogadać to chętnie.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-08-20 17:38:03


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:53.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.