|
|
#4471 | ||
|
sissy that walk
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
__________________
Cytat:
|
||
|
|
|
#4472 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 12
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
|
|
|
|
|
#4473 | |
|
sissy that walk
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Zielonooka 28 skup się na tym, żeby dojść do porozumienia i żeby nie było kłótni, a reszta na pewno się ułoży
__________________
Cytat:
|
|
|
|
|
#4474 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
---------- Dopisano o 20:28 ---------- Poprzedni post napisano o 20:27 ---------- Wybaczcie za bledy pisze z telefonu Edytowane przez Onnaa88 Czas edycji: 2014-08-01 o 20:28 |
|
|
|
|
#4475 | ||
|
sissy that walk
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
__________________
Cytat:
|
||
|
|
|
#4476 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
mary_poppins
To zapewne on pojedzie sam tam,a ja z nim na odleglość nie zamierzam być.Więc tak też to się rozpaść może w taki sposób.Mówiłam mu ,że tak szybko bym nie chciała wyjechać,że najwyżej dojade ale wiem,że gdby pojechał sam to by sie rozpadło.W Polsce nic dobrego mnie nie czeka największe bezrobocie w Polsce w moim mieście.Koleżanki po studiach w domu siedza,a ja gdzie mam ze średnim wykształceniem dobrej pracy szukać.Już sama nie wiem,podchodze do tefo związku zdystansem,ale czasmi po prostu chciałabym wyjechać żeby sobie polepszyć,bo tylko tam za granica można normalnie funkcjonować i nie martwić się o wydatki i że na nic nie wystarcza. |
|
|
|
#4477 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cześć dziewczyny, przygarniecie mnie?
W środę skończył się mój prawie 3letni związek. Mam wrażenie, że jeszcze to wszystko do mnie nie dotarło. Poznaliśmy się w jego rodzinnych stronach, dla mnie przeprowadził się 600km do zupełnie obcego miasta. Szybko znalazł prace, poznał nowych ludzi, zadomowił się. Przez 2,5 roku bywały małe kłótnie, ale zawsze dochodziliśmy do porozumienia, wydawało mi się, że byliśmy fajną i zgraną parą. W maju oznajmił mi, że znalazł dobrą okazję na sezonowy biznes w swoich regionie - byłam tym przerażona, bo ja mam na miejscu studia i pracę; w pierwszej chwili myślałam, że to koniec, ale zapewniał mnie, że nie chce kończyć tego związku, że to tylko parę miesięcy, że będę przyjeżdżać i wszystko zależy od nas, a on tu potem wróci. Pojechał rozkręcać interes z dwójką znajomych, dzwonił codziennie, wydawało mi się, że wszystko jest w porządku. Kiedy w końcu udało mi się zdać sesję i pojechałam do nich na 2 tygodnie, odczułam jakiś dziwny dystans między nami. Podczas mojego pobyt mieliśmy mało czasu dla siebie, ale starałam się być wyrozumiała, sama ciężko pracowałam, pomagając to wszystko rozkręcić. Po dwóch tygodniach w swoim mieście ponownie miałam wrócić na 3 tygodnie do nich, jednak dokładnie za godzinę odjeżdża mój autobus.. Nie odbierał telefonów przez dwa dni, a kiedy zadzwonił w środę powiedział mi, że jest mu bardzo przykro, ale to chyba nie ma sensu, on już nie czuje tego samego co kiedyś i nie wie co będzie dalej, nie chce mnie przy sobie trzymać i ranić. Byłam w ciężkim szoku, bo jeszcze 1,5 tygodnia wcześniej zostawiałam u niego niektóre swoje rzeczy, żeby znowu ich nie targać - poparł ten pomysł, czule się ze mną pożegnał. Nie wiem co się stało. Czuje się rozżalona i wykorzystana, bo bardzo mu we wszystkim pomogłam, a on w taki sposób przekreślił 3 lata. Mam pełno jego rzeczy u siebie w piwnicy, on ma moje, musi oddać mi pieniądze, nie wiem co dalej. Całkiem dobrze się trzymam, ale obawiam się, że to cisza przed burzą, wiem, że nadal go kocham. Przepraszam za taką długą wiadomość, czuję że coś siedzi mi w gardle i boję się, że jak wyskoczy, to się nie pozbieram.
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy." |
|
|
|
#4478 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 39
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
spotkało mnie to samo, choć byłam krócej z Nim - ale był to związek poważny... więc rozumiem Cię jak to boli......trzymaj się musi minąć trochę czasu byś do siebie doszła, nie wymagaj na razie od siebie bycia dzielną - jak możesz płacz......chyba, że istnieje szansa byście się dogadali? |
|
|
|
|
#4479 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
Wypłaczesz się, wyzłościsz i będzie lepiej. Ja już mam trochę etap wypaczenia. Chciałabym szybko potraktować klin klinem albo najlepiej teraz ranić facetów w odwecie. |
|
|
|
|
#4480 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
[1=86cd87f0978cce8494f199b 4221a35277d16c213;4755122 4]Jest to bardzo przykre............. to, że oni już dawno nic nie czują, a grają, udają.... po co to???? to właśnie bardziej rani, niż jakby od razu powiedzieli co jest na rzeczy...... miłość nie wypala się z dnia na dzień.....
spotkało mnie to samo, choć byłam krócej z Nim - ale był to związek poważny... więc rozumiem Cię jak to boli......trzymaj się musi minąć trochę czasu byś do siebie doszła, nie wymagaj na razie od siebie bycia dzielną - jak możesz płacz......chyba, że istnieje szansa byście się dogadali?[/QUOTE] Też tego nie rozumiem... Niby wszystko ok, a potem nagle "już tego nie czuję". I już nic się nie da z tym zrobić...
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only) |
|
|
|
#4481 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Ja dzisiaj usłyszałam, że jeszcze mnie kocha i nie zapomniał, ale to nie ma sensu, że on już nie chce tego ciągnąć..
Mówię, że ja tęsknię, że nie jadam, nie sypiam. A on, że jemu też ciężko, że też nic nie je i mało śpi. No ☠☠☠☠a. Nie rozumiem po co się rozstawać w takim razie O.o Zrozumiałam, chcę to zmienić w końcu. A on, że już za późno i teraz to on nie chce. No to ch.. Ci w dupę. (W ogóle myslałam, że tu się wszystkie przekleństwa cenzuruje...) JEZU ALE JESTEM WŚCIEKŁA. Edytowane przez nie_powiem Czas edycji: 2014-08-01 o 22:13 |
|
|
|
#4482 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
[1=86cd87f0978cce8494f199b 4221a35277d16c213;4755122 4]Jest to bardzo przykre............. to, że oni już dawno nic nie czują, a grają, udają.... po co to???? to właśnie bardziej rani, niż jakby od razu powiedzieli co jest na rzeczy...... miłość nie wypala się z dnia na dzień.....
spotkało mnie to samo, choć byłam krócej z Nim - ale był to związek poważny... więc rozumiem Cię jak to boli......trzymaj się musi minąć trochę czasu byś do siebie doszła, nie wymagaj na razie od siebie bycia dzielną - jak możesz płacz......chyba, że istnieje szansa byście się dogadali?[/QUOTE] Cały czas zastanawiam się, w którym momencie przestał kochać, bo wiem, że kochał mnie na pewno. Przed wyjazdem powiedział, że robi to też dla nas, wspominał o tym, że chciałby częściej gdzieś mnie zabierać. Zostawił u mnie rower, talerze, wieszaki, bo "nie wiadomo gdzie się wprowadzę po powrocie". Oprócz tego całe moje wakacje ułożyłam pod niego, rozmawiałam z szefem o moich wyjazdach, a przez te dwa tygodnie pracowałam po 9-10 godzin, żeby tylko szybciej móc się wyrwać. Sam przed wyjazdem powiedział, że czułby się źle, gdybym zamiast do niego, pojechała gdzieś ze znajomymi, że ma nadzieje, że będę przyjeżdżać w każdej wolnej chwili. Nie wiem, może naprawdę nie poznałam tego człowieka przez te prawie 3 lata, ale przeraża mnie, że wszystko mógł ustawić, to aż nieprawdopodobne. Nie widzieliśmy się później 1,5 miesiąca, ale czy taka rozłąka jest w stanie zniszczyć 3 letni związek? Przecież to śmieszne. Powiedział mi, że to nie moja wina. Że byłam świetną dziewczyną, a te 3 lata były cudowne. Że to pewnie w nim jest problem. Między nami jest 10 lat różnicy, więc myślałam, że biorę sobie faceta, który wie czego chce i któremu szkoda czasu na związki bez przyszłości. Wątpię że się dogadamy. Powiedział, że nie chciałby tracić zupełnie kontaktu, ale nie będzie na razie do mnie dzwonił, bo nie chce mi mieszać w głowie. Jeżeli ja będę chciała, będę miała jakiś problem - jest do mojej dyspozycji. Tylko że ja nie wyobrażam sobie do niego zadzwonić, nie rozmawialiśmy od rozstania, czuję wielki żal, że tak łatwo sam podjął decyzję za moimi plecami. Boję się tego co będzie..
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy." |
|
|
|
#4483 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only) |
|
|
|
|
#4484 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
---------- Dopisano o 22:21 ---------- Poprzedni post napisano o 22:19 ---------- Wiem, że to stały teks, to nie moje pierwsze rozstanie. Mam wrażenie, że poczęstował mnie banałami, a sam do końca nie potrafił, albo nie chciał mi powiedzieć, co tak naprawdę zaważyło na jego decyzji.
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy." |
|
|
|
|
#4485 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
|
|
|
|
|
#4486 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 54
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
hej dziewczyny, mam teraz taki naprawde gorszy gorszy moment, czyli rycze bez powodu i jestem juz na etapie, ze nie chce kolezance glowy zawracac, bo od mojego zerwania zaraz minal 3 miesiace, a ja? ja nie wiem gdzie ja jestem w tym etapie po porzuceniu. Czuje sie upokorzona. W skrocie, zawsze myslalam, ze zwiazek, w ktorym bylam byl magiczny, dlatego, ze tak dlugo na niego czekalam.. zanim zaczelismy byc ze soba, podkochiwalam sie w nim przez 3 lata. Dlatego gdy bylismy razem, bylam naprawde bardzo szczesliwa i rozpieszczalam go do granic mozliwosci, z w sumie egoistki, przerodzilam sie w osobe, ktorej najwiekszej radosc dawalo robienie mu niespodzianek, no ale okej nie o tym, tylko chodzi mi o to, ze wlasnie, co z tego? co z tego, ze wydaje mi sie, ze bylam "ponad przecietna", skoro rownie dobrze, moglam robic cos za plecami, oklamywac go, zdradzic go, skoro on to tak zakonczyl, ze brak slow.. po prostu czuje sie taka zalosna, ze ja zanim tak latalam, szalalam na jego punkcie, a on nagle po prostu spotkal sie ze mna i powiedzial, ze to juz chyba nie ma sensu, ale ze jeszcze okej porozmawiamy o tym za 1,5h i po moich probach kontaktu on mial to gdzies, czyli ze nie bylo o czym rozmawiac nawet.
Denerwuje mnie to, ze sni mi sie co pare dni (wiem, sama jestem sobie winna ciagle o nim mysle) Denerwuje mnie to, ze widze czesto czlonkow jego rodziny od tak przypadkiem gdzies w sklepie itd Zawsze bylam bardzo wrazliwa osoba i po prostu nigdy nie zrozumiem (bo wierze w karme) za co to jest kara.. bo nie wiem, musialam cos naskrobac, skoro naprawde to byl szczesliwy i udany zwiazek i on go zakonczyl, zlamal mi serce i juz slyszalam plotki, ze sie z kims spotyka.. ja wiem, ze nie ma sprawiedliwosci na swiecie, ale ludzie. Boze to tak boli. Minely prawie 3 miesiace i co i nie jest lepiej, wrecz przeciwnie, bo dochodzi wlasnie to uczucie takiego upokorzenia, cios dla samej siebie, wstyd mi patrzec w lusterko, ze wciaz placze za tym idiota. Wychodze do ludzi, cos tam robie, a jak nie to tez nie jest tak, ze mysle tylko o tym by sobie w glowe strzelic, smieje sie, ale jestem taka w glebii nieszczesliwa. Taka pusta i nie wiem, czy to sie kiedys zmieni
__________________
I’m not where I need to be, but thank God I’m not where I used to be. Edytowane przez losiento Czas edycji: 2014-08-02 o 00:16 |
|
|
|
#4487 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
Ja też nie czuję aż tak tej tęsknoty, bo trochę przywykłam do rozłąki - od 20 maja to był związek na odległość. Brakuje mi rozmowy z nim, to był również mój przyjaciel, ale na szczęście nie myślę o żadnym telefonie do niego. Jeżeli cokolwiek ma się zmienić, to on musiałby dojść do tego sam, ale podejrzewam, że ciężko pracuje, a wieczorami się bawi. Ciągle mam w głowie jego słowa "to chyba nie ma sensu". losiento, straszne, że po 3 miesiącach nie jest lepiej. może to po prostu gorszy okres? My też podobnie zaczynaliśmy - przez 3 lata oboje o sobie myśleliśmy i byliśmy zauroczeni, ale widywaliśmy się raz w roku, a on wtedy ciągle był w swoim rozpadającym się związku. w końcu podjął decyzje o rozstaniu z nią, a po roku spotkaliśmy się jako wolni ludzie i pamiętam, że mi powiedział, że wie, że jestem osobą, którą może pokochać i jest w stanie dla mnie zmienić całe swoje życie. Też mi się to wydawało magiczne i wyjątkowe, nikt dla mnie tyle nie zrobił. Ciężko mi dawać jakieś rady, bo podejrzewam, że ze mną też będzie źle, ale może spróbuj znaleźć jakieś zajęcie? Ja planuje wrócić do wspinaczki, oprócz tego próbuję robić swoją biżuterię, cokolwiek, żeby czuć, że bez niego też istnieje życie. Spotykaj się z przyjaciółmi, ja dzięki nim jakoś stoję na nogach.
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy." Edytowane przez harvvey Czas edycji: 2014-08-02 o 00:35 |
|
|
|
|
#4488 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 144
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Dziewczyny, oglądałam sobie wczoraj Czarownicę (to o śpiącej królewnie z Angeliną Jolie), i tam pokazali, że nie ma prawdziwej miłości między kobietą i mężczyzną, jedynie prawdziwie kochać może matka (nawet przybrana).
Ilu cierpień uniknęłyby kobiety, gdyby wychowywane były w braku złudzeń zamiast tych disneyowskich kreskówek? Nie mam kontaktu z ex. Nie przeżywam i nie przeżywałam rozstania, bardziej zwątpienie w miłość. Uczę się żyć sama. Nie wiem po co są w ogóle związki - bo nie dla miłości ani dla jakiejkolwiek zależności czy spełniania potrzeb. Kochać należy samą siebie, wszystko można mieć i bez faceta, to po co to wszystko. Pamiętacie co myślałyście i czułyście zanim poznałyście pierwszego faceta w waszym życiu? Żyło mi się zwyczajnie, nikogo nie potrzebowałam. A gdy go poznałam to pociąg fizyczny i "uruchomienie systemu wyobrażeń wpojonych" czyli idei miłości, małżeństwa. Ale gdyby nie te wyobrażenia, to właściwie czy ktoś w ogóle przejmowałby się facetem? |
|
|
|
#4489 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only) |
|
|
|
|
#4490 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 409
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Dziewczyny, nie potrafię się ogarnąć. Wczoraj cały dzień płakałam, bo nowa laska mojego ex wrzuciła na jego tablicę jakieś serduszka. Normalnie wielka miłość.
|
|
|
|
#4491 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 19 320
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
wiem co czujesz.
__________________
sun goes down |
|
|
|
|
#4492 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
Chyba trzeba to przebrnąć. U mnie jakieś 9 dni od rozstania. Edytowane przez nie_powiem Czas edycji: 2014-08-02 o 10:32 |
|
|
|
|
#4493 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 39
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
(( nic już nie cieszy![]() ja też idę na wesele siostry (młodszej) mam być świadkiem w dodatku..... zaś sama dobija mnie to..... niestety mam już swoje lata.... myślałam,że w końcu szczęście do mnie się uśmiechnęło...... tak bardzo kochałam.......
|
|
|
|
|
#4494 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Już nigdy się nie zakocham :-( nie chcę! Faceci nie zasługują na uczucie.
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only) |
|
|
|
#4495 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Mi jest bardzo przykro. Rano nie mogłam spać oczywiście, serce mi bije. Piję melisę i biorę krople uspokajające. Nie płaczę, czasami mi się cisną łzy, ale nie umiem się wypłakać porządnie..
Najbardziej mnie boli, że te trzy lata były naprawdę piękne a on je tak sobie wyrzucił. Okej, dużo się kłóciliśmy i w ogóle.. Ale chciałam się poprawić. A on stwierdził, że już za późno. Że mądry Polak po szkodzie. Że nic nie wskóram w związku z nim.. Powiedziałam, że zrozumiałam swoje błędy, szkoda, że późno, ale dlaczego nie możemy zacząć od nowa? A on, że on już nie chce tego ciągnąć i ,że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Że nadal mnie kocha, też nie może nic jeść i słabo śpi, ale nie tęskni.. Że teraz jest lepiej, bo ma spokój. Że potrzebuje tego spokoju bo tamtego miał dość.. Moja mama mówi,że on nie tęsknił bo była praca a teraz będzie w domu i zatęskni. I, że to przemyśli. Wkurza mnie to, że moja najbliższa osoba, matka daje mi nadzieję. Po co? Ogólnie zauważyłam, że on też potrzebuje ciągłego kontaktu. Żeby się czymś zająć, bo powiedział, że spotyka się w przyszłym tygodniu z takim Przemkiem, Tomkiem i w ogóle.. Zapytał co robię. Powiedziałam, że spotkałam się z jego kumplem, że byłam u przyjaciela w Łodzi, spotkałam się z takim Mateuszem (gej, ale on o nim za bardzo nie wiedział) a on od razu jaki Mateusz.. Myślę, że nie jestem mu obojętna mimo tego, co mówi. |
|
|
|
#4496 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 12
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
|
|
|
|
|
#4497 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
Cytat:
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy." |
||
|
|
|
#4498 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
Ty masz sytuację gdzie Ty byłaś "ideałem" a on odszedł i tak. Ja bym była wściekła i pokazała mu co stracił! Być może jednak wszyscy mają rację i on zatęskni - skoro ma za czym. Mój nie ma, może za wspomnieniami i nadzieją, że mogłoby być lepiej. Ale kolejny raz by nie zaryzykował. |
|
|
|
|
#4499 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 22
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Myślałam, że jest mi lepiej, ale chyba nie jest... Czuję się zdołowana, smutna... On się świetnie bawi, imprezuje, a ja siedzę w domu jak głupia i myślę o nim... Nie mam z kim wyjść. Koleżanki wolą swoich chłopaków.
Czuję się samotna... Nikogo nie obchodzę. Nie mam komu się wygadać, nikt mnie nie przytuli... Najbliższa mi osoba nie chce mnie znać...
|
|
|
|
#4500 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI
Cytat:
Ja mieszkam we Włocławku, studiuję w Toruniu. Gdyby ktoś chciał pogadać to chętnie. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:00.







wiem co czujesz.

