|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3841 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Kraków :)
Wiadomości: 4 060
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Cytat:
a co myslicie o trzymaniu dzidzi w wózku? ---------- Dopisano o 16:12 ---------- Poprzedni post napisano o 16:10 ---------- Bajlaga, kupiłaś to łóżeczko od koleżanki?? bo ja takie same wczoraj widziałam w sklepie nowe za 209zł oczywiście bez materaca i tych innych pierdółek
__________________
wreszcie z nami Synek 03.01.2015 |
|
|
|
|
#3842 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Londyn, UK
Wiadomości: 15 632
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Wózek tylko na spacery
Brawurka tak. W sypialni będzie. Mloda będzie miała swój pokoj na razie a dzidzia z nami.
__________________
*** ❤ Kornelka 11.03.2010 Never ignore someone who cares for you because someday you will realize you have lost a diamond while you were busy collecting stones... |
|
|
|
#3843 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 2 414
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Cytat:
|
|
|
|
|
#3844 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Londyn, UK
Wiadomości: 15 632
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Parę dni temu byłam w macu... bralam quarter poundera
Kurcze jak gorąco mi... chcę zimę.
__________________
*** ❤ Kornelka 11.03.2010 Never ignore someone who cares for you because someday you will realize you have lost a diamond while you were busy collecting stones... |
|
|
|
#3845 | |||
|
Buc
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: z kropki.
Wiadomości: 9 912
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Cytat:
dłamat w zeszłym tyg był luz a teraz naprawdę piekło w przełyku. ponoć migdały pomagają ale nie próbowałam. Cytat:
zresztą zobaczymy jak będę sie czuć. ![]() Cytat:
wynik masz okej - oszacowali Ci ryzyko i masz je "w normie". nie denerwuj się, pamiętaj, że te badania tylko i wyłącznie szacują a nie dają jednoznaczną odpowiedź. postarsz się nie denerwować?
__________________
|
|||
|
|
|
#3846 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 2 414
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
A co do łóżeczka to ja myśle kupic kołyske drewniana jako opcja na początek. A koło 6 miesiąca normalne łóżeczko.
Mam tez ten bujaczek ktory kiedys pokazywalam tu i on jest w sumie do spania tez. Zastanawiam sie tylko czy to jest wygodne do codziennych drzemek, bo wiadomo ze materac to jednak materac. |
|
|
|
#3847 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Londyn, UK
Wiadomości: 15 632
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Ja nie wiem dziewczyny. ..piszecie o tej trisomii i innych badaniach. Tutaj nie ma czegoś takiego jak na razie się spotkałam tylko z tymi badaniami na zespół downa. Określa tylko tobie czy jesteś w wysokim ryzyku czy niskim. I jakos o wiele zdrowsza się chyba czuje bez tych statystyk i badan co wy tu piszecie
__________________
*** ❤ Kornelka 11.03.2010 Never ignore someone who cares for you because someday you will realize you have lost a diamond while you were busy collecting stones... |
|
|
|
#3848 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 4 013
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Cytat:
Cytat:
zdjęcie już zobaczyłam piękna kobieta z ciebie opis trochę długi ostrzegam drastyczny hahahahha żarcik ![]() Więc tak W sobotę 2 kwietnia zaczęłam czuć nieregularne skurcze. Raz były co 10minut, raz co 3. Pojechaliśmy do szpitala, lekarz odesłał mnie do domu, bo miałam tylko 1cm rozwarcia. Męczyłam się całą noc, skurcze były dosyć silne, mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że bardzo bolesne. Co szłam do toalety, to na wkładce zauważałam gęstą wydzielinę. Myślę sobie: Czop czy nie czop? (Oto jest pytanie) Parę razy było to podbarwione krwią. Rano wstaliśmy, zadzwoniłam do położnej, do tej, do której chodziliśmy na szkole rodzenia i ona kazała jechać do szpitala i lepiej to sprawdzić, bo wydawało mi się, że wody mi się sączą. W szpitalu szybkie przyjęcie na oddział, lekarka mnie bada - rozwarcie nadal na 1cm. Boże, a ja umieram z bólu. Położyli mnie na sali przedporodowej, podłączyli pod ktg. Skurcze dochodzą do 80%, ja się zwijam, a położna mówi, że przy porodzie dochodzą do 120-130% O losie! A mnie już boli, jak cholera! Jak tylko zaczynał się skurcz, to zaczynałam odliczanie. Trwało to zwykle ok. 30sekund, ale te sekundy wydawały mi się wiecznością. Pomyślałam sobie, że jak ma bardziej boleć, to ja tego porodu nie wytrzymam Modliłam się tylko, aby szybko poszło (o naiwna…)O 15. 00 przychodzi położna i mówi że zbada mnie, czy coś ruszyło. Z niechęcią wsiadam na samolocik, myślę sobie, że pewnie dalej 1cm, a ta do mnie: No tak 3-4cm tu już są. Myślałam, że z samolotu spadnę Kazała mi wziąć swoje rzeczy z przedporodowej i przenosić się na porodówkę. Ucieszyłam się (nie wiedząc co mnie zaraz czeka hehe) i pytam, czy mogę już do męża dzwonić żeby przyjeżdżał. Jak to okaże się fałszywy alarm, to trudno - pojedzie z powrotem. A ona mówi do mnie: już nie pojedzie ![]() Jeny, jaka ja byłam przejęta i ucieszona Tak, tak – cieszyłam się, że to już ![]() Położna zaproponowała, ze pomoże mi zanieść torby, a ja uparta chciałam sama Musiałam super wyglądać idąc z wielkim brzuchem na porodówkę i w rękach taszcząc dwie duże torby podróżne z ciuchami ![]() K. przyjechał po 20 minutach ucieszony i uhahany jeszcze bardziej niż ja Ja już siedziałam na piłce i się kołysałam. To mi bardzo pomagało przy skurczach.. I tak sobie siedzieliśmy jeszcze na luzie, gadaliśmy, żartowaliśmy. W tym czasie przyjechała położna ze szkoły rodzenia, aby uczestniczyć w porodzie, bo chciałam bardzo rodzić w wannie. Ok. 16.00 – 16.30 wsiadam na łóżko, ona mnie bada i mówi: No szybciutko napełniamy wannę wodą, bo tu jest 6-7cm. Normalnie w szoku byliśmy, K. zaczął skakać z radości na tę informację A ja ucieszyłam się, bo to zwiastowało, że skoro teraz tak szybko idzie, to cały poród szybko przejdę ![]() Weszłam do wanny i muszę przyznać - to była najprzyjemniejsza część porodu. Nawet nie czułam skurczów. Położna kazała mi liczyć czas między skurczami, a ja nie wiedziałam kiedy początek a kiedy koniec... Włączyła mi bąbelki i tak sobie leżałam i się relaksowałam (jak to brzmi ) ok. godzinki, może trochę mniej. Gdy wyszłam z wanny, już tak przyjemnie nie było Położna stwierdziła, że rozwarcie jest na 9cm, więc ja cała happy, że już prawie koniec (ha, chciałoby się ), a była gdzieś godzina między 17.00 a 17.30. No i położyłam się na łóżku. Najgorsze dla mnie było badanie na skurczu. Mimowolnie zaciskałam wszystkie mięśnie, a położna kazała – uwaga – ROZLUŹNIĆ SIĘ I oddychać prawidłowo Dobre sobie ;P Skurcz boli, jak jasny gwint (w życiu nie czułam takiego bólu), a ona do mnie – rozluźnij mięśnie… Ma poczucie humoru kobieta, nie ma co Ja tylko powtarzałam, że się staram, ale to nie takie łatwe.W ogóle ten słynny kryzys 7 – go centymetra to ja miałam przy 9... Ciągle powtarzałam, że nie dam rady, a położna ciągle mi odpowiadała: Dasz radę. Nie ty pierwsza i nie ostatnia. Pomyśl o nagrodzie, jaka cię czeka. Muszę przyznać, że bardzo mi te słowa pomagały. Zaczęłam się drzeć (choć obiecałam sobie wcześniej, że absolutnie nie będę, choćby nie wiem jak bolało ) - pomagało Rozwarcie niestety stanęło w miejscu. Postanowienie – podajemy oksytocynę. Ooooj…. Ooooojojojoj….. To się zaczął armagedon. Amba fatima po prostu… Niewiele pamiętam (i dobrze), ale wiem, że takiego bólu w życiu nie czułam… Naprawdę miałam myśli typu: Niech ktoś mnie wreszcie dobije. Przy tym wszystkim najciekawsze jest to, że strasznie szybko mi leciał czas. Ani się obejrzałam było po 18. K. wyszedł, położna przebiła mi pęcherz. Wyciekły mi wody (fajne uczucie ).I znów najgorsze było to, że jak zaczęły się parte i mi się dobrze parło, bo nie czułam bólu, to ona kazała mi wstawać, przeć na stojąco, bo główka nie chciała się wstawiać prawidłowo do kanału. Nie wiem, mówią, że na stojąco prze się lepiej i mniej boli… Mi było okropnie… Ulga była, jak parłam leżąc. No więc bóle parte to była wielka ulga, bo jak parłam, to nie bolało No i tak parłam i parłam i parłam i parłam… I parłam i parłam................... .... A mały uparciuch (w końcu baranek) siedział ciągle w kanale. Przyszła lekarka (swoją drogą najgorsza baba z lekarzy tam pracujących – istna Dżaba ) i zaczęła mówić do położnych, że nie ma co czekać, trzeba użyć vacum. Było coś koło 21.00…Nie pamiętam dokładnie… Byłam już wykończona, nie miałam siły przeć, ale jak usłyszałam słowo „vacum”, to jakby nowe siły wstąpiły we mnie. Zaczęłam mocno przeć, położna nacisnęła mi brzuch, aby mi pomóc i…nic. Drugie podejście. Poczułam niesamowity ból przy wychodzeniu główki na samym końcu i… ULGA. Niesamowita ulga! Już po! Wstyd się przyznać, ale pierwsze co pomyślałam, to nie „w końcu Oliwier jest na świecie”, a: „Boże, w końcu koniec tego koszmaru…” ![]() I zaraz po tym pomyślałam tylko: Płacz, maleńki, płacz… Tak bardzo chciałam usłyszeć jego pierwszy krzyk… To były ułamki sekund… Maluszek zaczął płakać, a ja zapytałam tylko: Chłopak? - Chłopak, chłopak – odpowiedziała położna – Zaraz ci go dam I wtedy położyła mi go na brzuchu. Nie da się tego uczucia opisać słowami. Najpiękniejsza chwila w moim życiu. Niesamowite, jaki on był pozwijany i skulony…Okropnie się bałam rodzenia łożyska. Ale lekko parłam tylko, a położna wyciągnęła je za pępowinę. A ja patrzyłam na synka ![]() Jak mnie szyli po nacięciu (którego prawie w ogóle nie czułam – lekkie szczypanie tylko), to też luz, bo byłam znieczulona i wystarczył mi widok Oliwierka, aby nic nie czuć Potem przeszłam (sama!) na łóżko jeżdżące i tak sobie z synkiem leżeliśmy. Chwilę był z nami K., potem przewieźli nas na salę i tak leżałam z Oliwierkiem do 4 rano W ogóle nie chciało mi się spać z wrażenia A rano o 6 kazali mi wstać i iść się umyć i wysiusiać… Nie umyłam się, bo strasznie kręciło mi się w głowie. Zaraz po porodzie myślałam: Bzdura, że ten ból się zapomina, nigdy więcej porodów naturalnych Ale teraz myślę inaczej. Wiem, że bolało, ale pamiętam to jak przez mgłę. Natura sprytnie to wymyśliła Tyle tylko, że wolałabym mieć znieczulenie w tej pierwszej fazie porodu. Zobaczymy Za rok, może dwa chcemy się starać o dziewczynkę mam nadzieję że nie zanudziłam i nie przestraszyłam Cytat:
Cytat:
Cytat:
ja czułam leciutkie szczypanie. w porównaniu ze skurczami to był pikuś
__________________
Nasze serca przestukują się ze sobą moje głośniej, twoje dobitniej... |
|||||
|
|
|
#3849 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Londyn, UK
Wiadomości: 15 632
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Eirene przypomniał mi się mój poród jak czytalam twój. .. to taka piękna chwila,że łezka się w oku kręci...
Jak dziecko krzyczy po raz pierwszy! To K.nie był jak wypieralas młodego? Ja bym sie tez bala vacum :P
__________________
*** ❤ Kornelka 11.03.2010 Never ignore someone who cares for you because someday you will realize you have lost a diamond while you were busy collecting stones... |
|
|
|
#3850 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 2 414
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Cytat:
|
|
|
|
|
#3851 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 283
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Cytat:
---------- Dopisano o 16:41 ---------- Poprzedni post napisano o 16:38 ---------- Cytat:
nie potrafię się nie denerwować w 1 ciązy nie miałam badanej tej krwii, i faktycznie jest lepiej człowiek się nie denerwuje
__________________
21.08.2011 Nasz ślub ![]() |
||
|
|
|
#3852 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 916
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Przeczytałam was ale nie pocytuje teraz, nie mogę pozbierać myśli, jestem wściekła
To prawie połowa ciąży a ja dalej nie mogę dogadać się z lekarzami, aż mi się nie chce tego tłumaczyć, po prostu cieszcie się, że macie zaufanych lekarzy i macie na kim polegać, ja dalej szukam kompetentnej osoby
__________________
|
|
|
|
#3853 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Londyn, UK
Wiadomości: 15 632
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
No jak mialam genetyczne usg mialam też pobierana krew. Teraz 18.08 mam tylko wizytę z polozna. Dopiero we wrześniu usg.
__________________
*** ❤ Kornelka 11.03.2010 Never ignore someone who cares for you because someday you will realize you have lost a diamond while you were busy collecting stones... |
|
|
|
#3854 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 1 567
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
sweetbe też uważam, że lepiej nie robić tej krwi, bo potem tylko się denerwujemy jak wynik wyszedł nieciekawy
zazwyczaj wystarczało, że na usg dziecko rozwija się prawidłowo i tyle... a nie jakieś statystyki, które tylko niepotrzebnie stresują. Ja się okropnie boję iść na połówkowe za 2 tygsmerfetka to nie ja mam okazję nabyć takie łóżeczko w dobrej cenie (szkoda) nie pamiętam też która z dziewczyn to pisała, ma.ko
|
|
|
|
#3855 | |
|
Buc
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: z kropki.
Wiadomości: 9 912
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Cytat:
ale masz dobre wyniki, podwyższone ryzko jest bodajże do 1:600. więc wytłumacz mi czym się denerwujesz bo nie łapie? szczególnie, że test potrójny nie ma 100% ani 99% wiarygodności.
__________________
|
|
|
|
|
#3856 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 10 752
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
|
|
|
|
#3857 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 2 414
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
No to wlasnie to. Ja tez mam z polozna 14 sierpnia a usg 12 września. Myśle ze na tej wizycie omowi wyniki.
|
|
|
|
#3858 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Kraków :)
Wiadomości: 4 060
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Cytat:
![]() Cytat:
tak mi mój móżdżek źle zapamiętuje Eirene, dokładny opis tego porodu to mówisz że znieczulenie obowiązkowo? ja się boję bez znieczulenia bo mam strasznie małą odporność na ból ale boje się też igieł taki ze mnie cykor ![]() kurcze ale na sierpniowym się dziewczyny "rozpakowują"
__________________
wreszcie z nami Synek 03.01.2015 Edytowane przez smerfetka2808 Czas edycji: 2014-08-06 o 17:25 |
||
|
|
|
#3859 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 10 752
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Eirene: dziękuje
super ten opis porodu dzielna kobietka z Ciebie
|
|
|
|
#3860 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 714
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Brawurka, ja kładłam młodego od początku do łóżeczka. Nigdy nie spał z nami. Póki nie zmieniliśmy mu łóżka na "dorosłe", nie przespał z nami ani jednej nocy.
Na początku mieliśmy materac w jego pokoju i tam spaliśmy, potem ja sama spałam z młodym w jego pokoju. Przez jakiś czas łóżeczko stało w sypialni, a w okolicach 12 miesiąca przenieśliśmy syna do jego pokoju, bo budziliśmy go, kiedy szykowaliśmy się do snu, czy rano do pracy. Teraz będzie tak samo, tyle, że w tym pokoju mam juz normalne łóżko i nie będe spała na materacu, będzie wygodniej ![]() Ja czasem młodego kładłam w wózku na dzienną drzemkę. Za jakis czas jednak przeniosłam go do łóżeczka turystycznego, które ustawiłam na dole. Wózek już był wtedy tylko na spacery. Cytat:
aż mi się łezka zakręciła ![]() Kciuki za wizytę. Na pewno rozwieje Twoje wątpliwości Cytat:
__________________
listopad 2011 Synuś
styczeń 2015 Synuś Edytowane przez Montanka Czas edycji: 2014-08-06 o 17:34 |
||
|
|
|
#3861 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Cytat:
Cytat:
Ale ja sie w to nie zaglebialam, bo tez co mi to da że sie naczytam z internetów, jak położna mówiła, ze wszystko ok i nie trzeba dodatkowych badań. Nawet nie mam tu polskiej przychodni, gina ani usg zebym poszła zapłaciła i sie sama dla siebie uspokoiła. Edytowane przez Katerina_00 Czas edycji: 2014-08-06 o 17:43 |
||
|
|
|
#3862 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Londyn, UK
Wiadomości: 15 632
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Katerina w pierwszej nie mialam tylu badań i w drugiej nie potrzebuję aby się denerwować. Wierzę angielskim lekarzom, chociaż czasami ich metody śmieszą (np.pod koniec mierzenie brzucha).
__________________
*** ❤ Kornelka 11.03.2010 Never ignore someone who cares for you because someday you will realize you have lost a diamond while you were busy collecting stones... |
|
|
|
#3863 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 2 414
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
http://m.youtube.com/watch?v=slbpY75SmhM
Zobaczcie jaki wozek znalazłam, bardzo nowoczesny. Podoba mi sie nawet a nie jet drogi. |
|
|
|
#3864 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Cytat:
Mnie smieszy określanie pozycji dziecka (czy głową w dół) poprzez macanie brzucha, tak samo mi sprawdzala szyjke chyba, co było dosc bolesne, ale juz nie pamiętam po co
|
|
|
|
|
#3865 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Londyn, UK
Wiadomości: 15 632
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
A to pamiętam. Tez mi macaly czy glowka w dol. Wkoncu nie mogly ogarnąć to usg podłączyły
Nie mogę I mam ubaw,bo w poniedziałek sprzatalam a teraz lokatorka zaczęła sprzątać łazienkę,kiedy ona jest czysta. ... w dodatku plynem do mycia okien wszystko myje.
__________________
*** ❤ Kornelka 11.03.2010 Never ignore someone who cares for you because someday you will realize you have lost a diamond while you were busy collecting stones... |
|
|
|
#3866 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Cytat:
|
|
|
|
|
#3867 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Kraków :)
Wiadomości: 4 060
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
wróciliśmy ze spacerku i głowa nie boli
zrobione ponad 3,5km ![]() ale kupiłam sobie Cheetosy ketchupowe i teraz je szamam Montanka, no własnie też o takim myślelismy ale żeby u rodziców sobie gdzieś postawić bo mieszkamy w mieszkaniu więc dzidzi zawsze będę słyszeć a u rodziców nie wyobrażam sobie w wózku trzymać np pół dnia Elvira, raz widziałam taki wózek na ulicy i byłam w szoku jakiś taki mało stabilny mi się wydawał
__________________
wreszcie z nami Synek 03.01.2015 |
|
|
|
#3868 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Londyn, UK
Wiadomości: 15 632
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Dla mnie ten wózek jest za bardzo plastikowy... i maly kosz na zakupy.
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
*** ❤ Kornelka 11.03.2010 Never ignore someone who cares for you because someday you will realize you have lost a diamond while you were busy collecting stones... |
|
|
|
#3869 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 2 414
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
Nie wiem co ona ma. Mi sie on z wyglądu podoba, lubię nowoczesne. Ale wiadomo ze wole moj moodd, chociażby dlatego ze rozkłada sie na płasko.
|
|
|
|
#3870 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Londyn, UK
Wiadomości: 15 632
|
Dot.: Styczniowe mamusie 2015, cz. II
A ja chyba zostane przy mothercare xpedior. Nowka jest tania
w dodatku masz 2 lata gwarancji
__________________
*** ❤ Kornelka 11.03.2010 Never ignore someone who cares for you because someday you will realize you have lost a diamond while you were busy collecting stones... |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:03.




Ja bym chciała coś takiego do pokoju 
a dzidzia z nami.
w zeszłym tyg był luz a teraz naprawdę piekło w przełyku.
nie ma co się forsować 







dokładny opis tego porodu
taki ze mnie cykor 
wszystko myje.

