Zapuszczanie włosów cz. V - Strona 152 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Pielęgnacja włosów i fryzury > Pielęgnacja włosów

Notka

Pielęgnacja włosów W tym miejscu rozmawiamy o pielęgnacji włosów. Jeśli twoje włosy są suche, pozbawione blasku lub zniszczone i szukasz sposobu na poprawę sytuacji. Dołącz do nas.

Pokaż wyniki sondy: Do jakiej długości zapuszczasz włosy?
do szczęki 1 0,32%
do ramion 8 2,53%
do łopatek 12 3,80%
do zapięcia stanika 67 21,20%
do pasa 134 42,41%
do bioder 27 8,54%
do kości ogonowej 17 5,38%
za pośladki 10 3,16%
do kolan 2 0,63%
do kostek 0 0%
chcę móc deptać moje włosy! 3 0,95%
sama nie wiem 6 1,90%
aż mnie wkurzą 17 5,38%
Odpowiada mi moja długość, zapuszczam, aby pozbyć się gorszych partii włosów 12 3,80%
Głosujący: 316. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-09-24, 07:31   #4531
czekoladka3
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladka3
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Holandia
Wiadomości: 7 554
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;48260325]E, no co Ty, nie ma za co przepraszać - podeszłam przecież do tego z humorem Mnie trudno jest urazić, także spokojnie ^^ A za komplement dziękuję

Niech mnie któraś palnie w łeb - mam całą półkę mazideł a fantazjuję o własnym baniaku bananowego Kallosa [/QUOTE]
po prostu nowości zawsze baaaaardzo kuszą

---------- Dopisano o 07:31 ---------- Poprzedni post napisano o 07:30 ----------

Cytat:
Napisane przez hahihehy Pokaż wiadomość
Jeśli sprawdził się u mnie Biovax Gold i Biovax do wypadających, to w jakiego kolejnego Biovaxa celować? One wszystkie mają taką hmm... woskowatą konsystencję?


Śni mi się po nocach Kallos Keratin Chyba popełnię. I przez kolejne pół roku będę go męczyć. Na liście zakupowej jest jeszcze serum do końcówek (brać GP czy Garniera GD?) i krem pod oczy hihi Wszystko się na raz kończy
może biovax do ciemnych włosów? tutaj na wątku swego czasu zrobił furorę
__________________
czekoladka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 08:32   #4532
Wolha wRedna
Zakorzenienie
 
Avatar Wolha wRedna
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 13 853
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez czekoladka3 Pokaż wiadomość

może biovax do ciemnych włosów? tutaj na wątku swego czasu zrobił furorę
Użwałam Biovaxów: do włosów wypadających (sprawdził się najgorzej), Gold (bardzo go lubię), do włosów suchych (też przyjemny) i wersji latte (baaardzo lubiłam). Niestety chyba nie ma reguły. Może spróbuj najpierw kupić saszetki? W ten sposób wypróbujesz jednorazowo i zakupisz to co przypadnie Ci do gustu
Wolha wRedna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 08:51   #4533
aga_tka_2
Zakorzenienie
 
Avatar aga_tka_2
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 3 233
GG do aga_tka_2
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;48250514]
Wróciłam od fryzjera. Wrażenia są następujące - wygląda na to, że babka faktycznie ma pojęcie o włosach falowanych. Wysłuchała mnie, potem podała swoje propozycje, nawet z planem dalszego "prowadzenia" włosów. Cięcie, od strony technicznej wydawało mi się poprawne, ale trudno mi to stwierdzić ze 100% pewnością, bo fryzjerką nie jestem. Kilka razy mi powtórzyła co chce zrobić i dlaczego, nie mówiła nic zbędnego, nie obiecywała złotych gór. Otwarcie mi powiedziała, że dzisiaj może zrobić mi jedynie korektę kształtu fryzury (i właśnie tego oczekiwałam) a nie długości, bo włosy są kiepsko obcięte i są krótkie. Skupiła się na nadawaniu włosom lekkości. Była zaskoczona, kiedy dałam zielone światło cieniowaniu i degażowaniu - chyba babeczka przywykła do demonizowania tych "zabiegów" przez klientki xD

Z tego co mówiła i jak cięła wnioskuję (ale to tylko moje pierwsze wrażenie), że poradzi sobie z moimi falami kiedy już trochę się z nimi zapozna. Natomiast stylizacja... z jednej strony - nie jest źle, jak na pierwszą próbę wydobycia fal po 3 miesiącach katowania włosów prostownicą, z drugiej strony... czułam się w tej stylizacji jakbym miała kłębek z owczej dupywełny na głowie, już pomijam jak ludzie się gapili Stylizacja mi się nie podoba, dlatego aktualnie siedzę z maską na włosach. Zobaczymy jak się ułożą kiedy wystylizuję je po mojemu. Tragedii nie ma, bo od fryzjera nigdy nie wymagam olśniewającej stylizacji - moim priorytetem jest dobre cięcie Poza tym, myślę, że nie ma co tu w 100% fryzjera obwiniać - obecnie moje włosy są podniszczone i marudne, więc trochę też w tym ich winy.

Na razie nie oceniam niczego na plus czy minus - każdej swojej fryzjerce daję kilka szans, bo fryzjer to też człowiek, więc nasze włosy musi poznać, a moje włosy muszą jeszcze łaskawie urosnąć [/QUOTE]
Viekki włosy przepiękne, zazdroszczę zawsze chciałam mieć włosy falowane albo kręcone, a nie "druty" fryzurka też fajna bardzo lubię taką długość. Niestety przy moich włosach się nie sprawdza.

Cytat:
Napisane przez hahihehy Pokaż wiadomość
Jeśli sprawdził się u mnie Biovax Gold i Biovax do wypadających, to w jakiego kolejnego Biovaxa celować? One wszystkie mają taką hmm... woskowatą konsystencję?


Śni mi się po nocach Kallos Keratin Chyba popełnię. I przez kolejne pół roku będę go męczyć. Na liście zakupowej jest jeszcze serum do końcówek (brać GP czy Garniera GD?) i krem pod oczy hihi Wszystko się na raz kończy
Spróbuj sobie Biowax Naturalne Oleje, Argan Macadamia i Kokos. Ja go bardzo lubię. Aktualnie kilka rodzajów tych masek można dostać w wersji saszetkowej w drogerii Dayli

A serum do końcówek... to ja bym wzięła Garnier, bo jeszcze go nie miałam teraz męczę Mariona i GP.
__________________
Tylko cukier w KOTKACH nie tuczy

aga_tka_2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 09:00   #4534
czekoladka3
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladka3
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Holandia
Wiadomości: 7 554
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez aga_tka_2 Pokaż wiadomość
Viekki włosy przepiękne, zazdroszczę zawsze chciałam mieć włosy falowane albo kręcone, a nie "druty" fryzurka też fajna bardzo lubię taką długość. Niestety przy moich włosach się nie sprawdza.



Spróbuj sobie Biowax Naturalne Oleje, Argan Macadamia i Kokos. Ja go bardzo lubię. Aktualnie kilka rodzajów tych masek można dostać w wersji saszetkowej w drogerii Dayli

A serum do końcówek... to ja bym wzięła Garnier, bo jeszcze go nie miałam teraz męczę Mariona i GP.
marion jest bardzo wydajne mam je prawie rok, stosuję prawie po każdym myciu ( 1 pompka) i jeszcze mam 1/3 buteleczki a dodam że w szafce czeka na mnie eliksir l'oreala
__________________
czekoladka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 09:10   #4535
k9871
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 341
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;48260325]
Niech mnie któraś palnie w łeb - mam całą półkę mazideł a fantazjuję o własnym baniaku bananowego Kallosa [/QUOTE]

Parę dni temu taką fantazję zrealizowałam, a już myślę o baniaku czekoladowegoPart ner zabronił przynosić do domu włosowe wynalazki, a jeszcze muszę zrobić zapas Alterry w promocji.
k9871 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 09:15   #4536
aga_tka_2
Zakorzenienie
 
Avatar aga_tka_2
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 3 233
GG do aga_tka_2
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez czekoladka3 Pokaż wiadomość
marion jest bardzo wydajne mam je prawie rok, stosuję prawie po każdym myciu ( 1 pompka) i jeszcze mam 1/3 buteleczki a dodam że w szafce czeka na mnie eliksir l'oreala
Ja mam tą małą pojemność 15 ml chyba i męczę się z nim niemiłosiernie. Jest okropnie tłuste i zawsze mam obawy, że jakoś z końcówek przemieści się na całe włosy i będą tłuste
Dziewczyny, które mają w pobliżu drogerię Dayli warto zajrzeć, bo dużo włosowych kosmetyków jest aktualnie w promocji. Ja kupiłam ostatnio z Mariona spraj termoochronny ciekawe jak się będzie spisywał.
Wytłumaczcie mi w jaki sposób taki olejek Macadamia wpływa na skrócenie czasu schnięcia włosów?? Jest tak napisane we właściwościach olejku i przyznam, że mnie to zafrapowało, ale czy to nie jest jakaś ściema
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg macadamia_healing_oil_treatment_10ml.jpg (187,6 KB, 3 załadowań)
__________________
Tylko cukier w KOTKACH nie tuczy


Edytowane przez aga_tka_2
Czas edycji: 2014-09-24 o 09:21
aga_tka_2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 09:19   #4537
czekoladka3
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladka3
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Holandia
Wiadomości: 7 554
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez aga_tka_2 Pokaż wiadomość
Ja mam tą małą pojemność 15 ml chyba i męczę się z nim niemiłosiernie. Jest okropnie tłuste i zawsze mam obawy, że jakoś z końcówek przemieści się na całe włosy i będą tłuste
Dziewczyny, które mają w pobliżu drogerię Dayli warto zajrzeć, bo dużo włosowych kosmetyków jest aktualnie w promocji.Ja kupiłam ostatnio z Mariona spraj termoochronny ciekawe jak się będzie spisywał.
no fakt, tłuste jest i wystarczy naprawde mała ilość żeby dobrze natrzeć końcówki

spray termoochronny też posiadam w moich zbiorach i całkiem fajnie się spisuje. Kiedy suszyłam włosy jeszcze starą suszarką z gorącym nawiewem, dobrze zabezpieczał włosy i minimalizował efekt szopy
__________________
czekoladka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 09:23   #4538
aga_tka_2
Zakorzenienie
 
Avatar aga_tka_2
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 3 233
GG do aga_tka_2
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez czekoladka3 Pokaż wiadomość
no fakt, tłuste jest i wystarczy naprawde mała ilość żeby dobrze natrzeć końcówki

spray termoochronny też posiadam w moich zbiorach i całkiem fajnie się spisuje. Kiedy suszyłam włosy jeszcze starą suszarką z gorącym nawiewem, dobrze zabezpieczał włosy i minimalizował efekt szopy
No to jest nadzieja, że nie wyrzuciłam kasy w błoto ja zawsze suszę gorącym, bo zimnym/chłodnym nawiewem to bym chyba ze 40 minut musiała suszyć
__________________
Tylko cukier w KOTKACH nie tuczy

aga_tka_2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 10:21   #4539
krolewnazmarcepana
Raczkowanie
 
Avatar krolewnazmarcepana
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 113
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

hej dziewczyny, kiedys juz byłam na wizazu na wątku o zapuszczaniu włosów i szczerze to myslałam, ze nigdy tu nie wróce, jak moje włosy odrosły do pożaanej długości to obiecałam sobie ze nigdy nie zetne juz ich na krótko.. i pisząc to rycze przed komputerem bo jak mogłam byc taką idiotką i znowu obci ąć te włosy... moje włosy miały juz 50 cm a teraz mają ledwo 28, jestem po prostu załamana, tylko nie myslcie ze jestem jakaś nienormala no bo jak mozna sie załamać tak po obcieciu włosów.. oj mozna.. niby wszystko ok sama chciałam je obciać i podobały mi sie tydzien.. kolejny tydzien przepłakałam cały teskniąc za moimi długimi włosami.. masaka czuje sie okropnie.. choć wszyscy mówią ze wygladam ładnie.. ale ja tak nie mysle.. i ryczec mi sie chce na samą mysl ile bede musiała czekać az te włosy odrosną, od miesiąc robie wszystko zeby tylko jak najszybciek urosły.. mam nadzieje, ze mnie przyjiecie i podtrzymacie troche na duchu i jakoś przetrwam ten czas..
__________________
trzy osoby mogą dochować tajemnicy, jeśli dwie z nich nie żyją PLL <3

włosy!
26.08.2014 - 26,5
24.09.2014 - 28,5


24.09.2010 pszczółka <3 19.03.2013 różyczka <3
krolewnazmarcepana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 11:37   #4540
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 24 937
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez krolewnazmarcepana Pokaż wiadomość
hej dziewczyny, kiedys juz byłam na wizazu na wątku o zapuszczaniu włosów i szczerze to myslałam, ze nigdy tu nie wróce, jak moje włosy odrosły do pożaanej długości to obiecałam sobie ze nigdy nie zetne juz ich na krótko.. i pisząc to rycze przed komputerem bo jak mogłam byc taką idiotką i znowu obci ąć te włosy... moje włosy miały juz 50 cm a teraz mają ledwo 28, jestem po prostu załamana, tylko nie myslcie ze jestem jakaś nienormala no bo jak mozna sie załamać tak po obcieciu włosów.. oj mozna.. niby wszystko ok sama chciałam je obciać i podobały mi sie tydzien.. kolejny tydzien przepłakałam cały teskniąc za moimi długimi włosami.. masaka czuje sie okropnie.. choć wszyscy mówią ze wygladam ładnie.. ale ja tak nie mysle.. i ryczec mi sie chce na samą mysl ile bede musiała czekać az te włosy odrosną, od miesiąc robie wszystko zeby tylko jak najszybciek urosły.. mam nadzieje, ze mnie przyjiecie i podtrzymacie troche na duchu i jakoś przetrwam ten czas..
To po co je właściwie ścinałaś?
Jaką masz teraz fryzurę?
chimay jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 12:34   #4541
kascysko
Zakorzenienie
 
Avatar kascysko
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 12 221
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez krolewnazmarcepana Pokaż wiadomość
hej dziewczyny, kiedys juz byłam na wizazu na wątku o zapuszczaniu włosów i szczerze to myslałam, ze nigdy tu nie wróce, jak moje włosy odrosły do pożaanej długości to obiecałam sobie ze nigdy nie zetne juz ich na krótko.. i pisząc to rycze przed komputerem bo jak mogłam byc taką idiotką i znowu obci ąć te włosy... moje włosy miały juz 50 cm a teraz mają ledwo 28, jestem po prostu załamana, tylko nie myslcie ze jestem jakaś nienormala no bo jak mozna sie załamać tak po obcieciu włosów.. oj mozna.. niby wszystko ok sama chciałam je obciać i podobały mi sie tydzien.. kolejny tydzien przepłakałam cały teskniąc za moimi długimi włosami.. masaka czuje sie okropnie.. choć wszyscy mówią ze wygladam ładnie.. ale ja tak nie mysle.. i ryczec mi sie chce na samą mysl ile bede musiała czekać az te włosy odrosną, od miesiąc robie wszystko zeby tylko jak najszybciek urosły.. mam nadzieje, ze mnie przyjiecie i podtrzymacie troche na duchu i jakoś przetrwam ten czas..
Polecam podejście mniej emocjonalne - włosy to nie ręka, odrosną, a i nikt normalny nie ocenia drugiej osoby po długości włosów
kascysko jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 15:52   #4542
1c04c0ef348ca38f90d52b59e9c2f570f7211256_63ab873f96396
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
To po co je właściwie ścinałaś?
Jaką masz teraz fryzurę?
Cytat:
Napisane przez kascysko Pokaż wiadomość
Polecam podejście mniej emocjonalne - włosy to nie ręka, odrosną, a i nikt normalny nie ocenia drugiej osoby po długości włosów
Popieram Z resztą - włosów sobie z powrotem nie przykleisz już niestety, więc zamiast rozpaczać (co też niewiele da - najwyżej będziesz się tylko niepotrzebnie dobijać) spróbuj się nacieszyć krótkimi włosami i znaleźć plusy takiej fryzurki. Skoro je ścięłaś, to widocznie potrzebowałaś odmiany, więc może spróbuj na razie skupić się na tym co dobre w obecnej sytuacji, a nim się obejrzysz, włosy odrosną

W załączniku wrzucam obiecaną fotkę włosów po mojej stylizacji - tak, wolę takie właśnie luźne fale niż baranka Wyglądają średnio, bo nie miałam czasu dać im oleju, więc zostały tylko wyrypane, nakarmione Kallosem Banana i ugniecione na piance Nivea Volume Sensation. Wybaczcie foty w piżamie i bez makijażu

Edytowane przez 1c04c0ef348ca38f90d52b59e9c2f570f7211256_63ab873f96396
Czas edycji: 2014-09-24 o 16:15
1c04c0ef348ca38f90d52b59e9c2f570f7211256_63ab873f96396 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 15:56   #4543
1c04c0ef348ca38f90d52b59e9c2f570f7211256_63ab873f96396
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez aga_tka_2 Pokaż wiadomość
Viekki włosy przepiękne, zazdroszczę zawsze chciałam mieć włosy falowane albo kręcone, a nie "druty" fryzurka też fajna bardzo lubię taką długość. Niestety przy moich włosach się nie sprawdza.
Dziękuję A ja właśnie zawsze marzyłam o prostych włosach ^^

---------- Dopisano o 15:56 ---------- Poprzedni post napisano o 15:55 ----------

Cytat:
Napisane przez czekoladka3 Pokaż wiadomość
po prostu nowości zawsze baaaaardzo kuszą
Kiedy dla mnie ten Kallos już nie jest nowością, bo od jakiegoś czasu używam hojnej odlewki od Kamiliah A ponieważ odlewka powoli się kończy, myślę o baniaku
1c04c0ef348ca38f90d52b59e9c2f570f7211256_63ab873f96396 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 21:19   #4544
Wolha wRedna
Zakorzenienie
 
Avatar Wolha wRedna
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 13 853
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez krolewnazmarcepana Pokaż wiadomość
hej dziewczyny, kiedys juz byłam na wizazu na wątku o zapuszczaniu włosów i szczerze to myslałam, ze nigdy tu nie wróce, jak moje włosy odrosły do pożaanej długości to obiecałam sobie ze nigdy nie zetne juz ich na krótko.. i pisząc to rycze przed komputerem bo jak mogłam byc taką idiotką i znowu obci ąć te włosy... moje włosy miały juz 50 cm a teraz mają ledwo 28, jestem po prostu załamana, tylko nie myslcie ze jestem jakaś nienormala no bo jak mozna sie załamać tak po obcieciu włosów.. oj mozna.. niby wszystko ok sama chciałam je obciać i podobały mi sie tydzien.. kolejny tydzien przepłakałam cały teskniąc za moimi długimi włosami.. masaka czuje sie okropnie.. choć wszyscy mówią ze wygladam ładnie.. ale ja tak nie mysle.. i ryczec mi sie chce na samą mysl ile bede musiała czekać az te włosy odrosną, od miesiąc robie wszystko zeby tylko jak najszybciek urosły.. mam nadzieje, ze mnie przyjiecie i podtrzymacie troche na duchu i jakoś przetrwam ten czas..
Pierwsza rada: ochłoń!

Będzie dobrze tylko uzbrój sie w cierpliwość, bo nawet jak jej nie masz to tę cechę tu nabędziesz

Jeśli już kiedyś przeszłaż przez etap wizażowego zapuszczania to na pewno wiesz co twoje włosy lubią i... działaj.

Nie ma co narzekać nad rozlanym mlekiem tylko wyciągnąć z całej sytuacji plusy. Zamiast czekać cały czas, aż włosy odrosną możesz np. popróbowac fryzur dla których przedtem były za długie. Nie patrz na nie z perspektywy, że za rok będa takie a takie. Spojrzyj jak jest teraz i to wykorzystaj


[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;48268881]Popieram Z resztą - włosów sobie z powrotem nie przykleisz już niestety, więc zamiast rozpaczać (co też niewiele da - najwyżej będziesz się tylko niepotrzebnie dobijać) spróbuj się nacieszyć krótkimi włosami i znaleźć plusy takiej fryzurki. Skoro je ścięłaś, to widocznie potrzebowałaś odmiany, więc może spróbuj na razie skupić się na tym co dobre w obecnej sytuacji, a nim się obejrzysz, włosy odrosną

W załączniku wrzucam obiecaną fotkę włosów po mojej stylizacji - tak, wolę takie właśnie luźne fale niż baranka Wyglądają średnio, bo nie miałam czasu dać im oleju, więc zostały tylko wyrypane, nakarmione Kallosem Banana i ugniecione na piance Nivea Volume Sensation. Wybaczcie foty w piżamie i bez makijażu [/QUOTE]

Podpisuję się "ręcyma i nogami"

Fale mi się podobają, bo pięknie się błyszczą. Baranek mniej błyszczy bo wiadomo, każdy włosy żyje własnym życiem, ale... to baranek
Mnie się Twoje wlosie w każdym wydaniu podoba.
Wolha wRedna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-24, 22:52   #4545
swan999
Zakorzenienie
 
Avatar swan999
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 150
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez czekoladka3 Pokaż wiadomość
marion jest bardzo wydajne mam je prawie rok, stosuję prawie po każdym myciu ( 1 pompka) i jeszcze mam 1/3 buteleczki a dodam że w szafce czeka na mnie eliksir l'oreala
Lubię to serum :ehem i rzeczywiście jest wydajne, a nakładam nie tylko na same końcówki.




Cytat:
Napisane przez krolewnazmarcepana Pokaż wiadomość
hej dziewczyny, kiedys juz byłam na wizazu na wątku o zapuszczaniu włosów i szczerze to myslałam, ze nigdy tu nie wróce, jak moje włosy odrosły do pożaanej długości to obiecałam sobie ze nigdy nie zetne juz ich na krótko.. i pisząc to rycze przed komputerem bo jak mogłam byc taką idiotką i znowu obci ąć te włosy... moje włosy miały juz 50 cm a teraz mają ledwo 28, jestem po prostu załamana, tylko nie myslcie ze jestem jakaś nienormala no bo jak mozna sie załamać tak po obcieciu włosów.. oj mozna.. niby wszystko ok sama chciałam je obciać i podobały mi sie tydzien.. kolejny tydzien przepłakałam cały teskniąc za moimi długimi włosami.. masaka czuje sie okropnie.. choć wszyscy mówią ze wygladam ładnie.. ale ja tak nie mysle.. i ryczec mi sie chce na samą mysl ile bede musiała czekać az te włosy odrosną, od miesiąc robie wszystko zeby tylko jak najszybciek urosły.. mam nadzieje, ze mnie przyjiecie i podtrzymacie troche na duchu i jakoś przetrwam ten czas..
Witaj :róża:

Dziewczyny dobrze napisały, spróbuj znaleźć dobre strony tej sytuacji, i to tylko włosy więc odrosną - może nawet szybciej niż myślisz Zamartwianie się w niczym nie pomoże, a wręcz odwrotnie. A skoro ludzie mówią, że ładnie wyglądasz to chyba dobrze

Może wrzucisz zdjęcie aktualnej długości


Viekki ta stylizacja bardzo fajna, ale barenek też był uroczy
__________________
Zapuszczam długie włosy!
cel: do talii

http://DKMS.pl

Edytowane przez swan999
Czas edycji: 2014-09-24 o 22:55
swan999 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 09:08   #4546
1c04c0ef348ca38f90d52b59e9c2f570f7211256_63ab873f96396
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Dzięki Dziewczyny

Wczoraj zaczęłam testy lucernowego Seboradinu. Raju, jak on cudnie (dla mnie) pachnie! Za chwilę go wetrę, a potem na naciapię na włosy olej musztardowy.
1c04c0ef348ca38f90d52b59e9c2f570f7211256_63ab873f96396 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 10:15   #4547
krolewnazmarcepana
Raczkowanie
 
Avatar krolewnazmarcepana
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 113
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Dzięki za otuche, obcielam włosy bo mam problemy i myślałam że poczuje sie lepiej po zmianie ale tak nie jest, nie mogę przestać zalowac i wmawiam sobie na siłę że ośrodka zdrowe i ładne, właściwie to cały czas je upinam bo nie moge na nie patrzeć :-X
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg IMAG1239.jpg (84,7 KB, 52 załadowań)
__________________
trzy osoby mogą dochować tajemnicy, jeśli dwie z nich nie żyją PLL <3

włosy!
26.08.2014 - 26,5
24.09.2014 - 28,5


24.09.2010 pszczółka <3 19.03.2013 różyczka <3
krolewnazmarcepana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 10:17   #4548
daggmara
Z deszczem w butach
 
Avatar daggmara
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 5 764
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez krolewnazmarcepana Pokaż wiadomość
Dzięki za otuche, obcielam włosy bo mam problemy i myślałam że poczuje sie lepiej po zmianie ale tak nie jest, nie mogę przestać zalowac i wmawiam sobie na siłę że ośrodka zdrowe i ładne, właściwie to cały czas je upinam bo nie moge na nie patrzeć :-X
Naprawdę ślicznie wyglądasz!!! baaardzo Ci pasuje taka długość!
__________________
"Nie powinniśmy budować życia z gwiazd, morza i piasku."

daggmara jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 10:40   #4549
czekoladka3
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladka3
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Holandia
Wiadomości: 7 554
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez krolewnazmarcepana Pokaż wiadomość
Dzięki za otuche, obcielam włosy bo mam problemy i myślałam że poczuje sie lepiej po zmianie ale tak nie jest, nie mogę przestać zalowac i wmawiam sobie na siłę że ośrodka zdrowe i ładne, właściwie to cały czas je upinam bo nie moge na nie patrzeć :-X
Masz bardzo ładną fryzurkę, naprawdę Ja w tamtym roku zaczynałam zapuszczanie z bardzo podobnej długości do Twojej i aktualnie mam już włosy prawie do zapięcia od stanika Zobaczysz ani się obejrzysz a zapuścisz swoją dawną długość
__________________
czekoladka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 10:47   #4550
1c04c0ef348ca38f90d52b59e9c2f570f7211256_63ab873f96396
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez krolewnazmarcepana Pokaż wiadomość
Dzięki za otuche, obcielam włosy bo mam problemy i myślałam że poczuje sie lepiej po zmianie ale tak nie jest, nie mogę przestać zalowac i wmawiam sobie na siłę że ośrodka zdrowe i ładne, właściwie to cały czas je upinam bo nie moge na nie patrzeć :-X
Ja przepraszam, ale będę szczera - dziewczyno, kopniak w tyłek Ci się należy! Masz prześliczną fryzurę, taką długość to i ja bym chciała (tak, mam jeszcze krótsze włosy po tym jak mnie fryzjerka skrzywdziła bobem, którego nie chciałam), jedyne czego brak to... Twój uśmiech. Uwierz mi, że uśmiech i proba polubienia albo chociaż zaakceptowania nowej fryzury doda Ci więcej punktów do wyglądu, niż długość włosów (które codziennie przecież powolutku rosną!)
1c04c0ef348ca38f90d52b59e9c2f570f7211256_63ab873f96396 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 11:59   #4551
Wolha wRedna
Zakorzenienie
 
Avatar Wolha wRedna
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 13 853
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez krolewnazmarcepana Pokaż wiadomość
Dzięki za otuche, obcielam włosy bo mam problemy i myślałam że poczuje sie lepiej po zmianie ale tak nie jest, nie mogę przestać zalowac i wmawiam sobie na siłę że ośrodka zdrowe i ładne, właściwie to cały czas je upinam bo nie moge na nie patrzeć :-X
Nie znam się na nazewnictwie więc napiszę po swojemu. Taki długi bob (bo to chyba nadal jego przedłużona wersja, dobrze myślę?)wygląda u Ciebie pięknie.

Wybacz, ale mając włosy długości 50 cm (dobrze zapamiętałam?) na pewno miałaś je gdzieś do okolic zapięcia stanika, czyli miałaś zwykła fryzurkę do połowy pleców jak wiele dziewczyn teraz.

A ten "bob" jest genialny Ja osobiście nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam dziewczynę z taką fryzurą, a te "do połowy pleców" to mam na pęczki.

Jeśli czujesz się w takie fryzurze źle - to zapuszczaj, wiadomo, że najlepiej się czujemy podobając się samej sobie, ale spróbuj uwierzyć, że jest świetnie

PS. Nigdy, przenigdy nie zmieniaj fryzury, kiedy jesteś w dołku. Problemów osobistych (czy innych różnych) nie rozwiążesz zmianą w wyglądzie, a jeśli zmiana Ci się nie spodoba to poczujesz się jeszcze gorzej. W takich chwilach lepiej usiąść i poczekać aż przejdzie.

Edytowane przez Wolha wRedna
Czas edycji: 2014-09-25 o 12:02
Wolha wRedna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 12:50   #4552
krolewnazmarcepana
Raczkowanie
 
Avatar krolewnazmarcepana
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 113
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Powiem wam, ze ogólnie czułam ze musze coś zmieić bo nie wytrzymam.. no i super przez tydzien, teraz włosy przeszkadzaj,ą mi w każdej czynności, a byłam zadowolona, na szczeście przez ten miesiąc urosły na tyle ze moge je jako,ś spinać, aktualnie to najlepiej czułabym sie chyba we włosach takich jak ma krupińska teraz, nawet niekoniecznie te 50 cm, tylko zebyhm mogła je fajnie upiąć i związać.. kocham warkocze, kucyk wg mnie mi pasuje tylko jak mam długie włosy, wiec cóż.. teraz jest mi jzu troche lepiej, ale czasem mam taki dzien ze spojrze i nawet nie moge patrzeć, a czasem mam ochote chodzi,ć w rozpuszczonych ale w koncu i tak je związuje :P

juz miesiąc temu uruchomiłam moj program odnowy i przyśpieszenia przyrostu, wg obliczen urosły 2 cm choć nie wiem czy na pozcątku dobrze zmierzyłam hmm

dzięki za miłe słowa
__________________
trzy osoby mogą dochować tajemnicy, jeśli dwie z nich nie żyją PLL <3

włosy!
26.08.2014 - 26,5
24.09.2014 - 28,5


24.09.2010 pszczółka <3 19.03.2013 różyczka <3
krolewnazmarcepana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 15:58   #4553
Erishkigal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 367
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Mam kryzys włosowy... Wszystko zaczęło się od tego, ze wczoraj zmierzyłam moje włosy po tych 25 dniach z maską drożdżową. Urosły aż centymetr Tyle to mogłabym mieć bez nakładania tego tłustego paskudztwa na głowę... Równie dobrze mogłam się wodą smarować, i przynajmniej nie chodziłabym z permanentnym przetłuszczem. Jestem zła na siebie, ale z drugiej strony skąd mogłam wiedzieć, że to będzie taki kit...
Wczoraj też doszłam do wniosku, że w życiu nie zapuszczę do tych 90 cm do końca roku. Zmieniam strategię, ścinam co miesiąc 1-2 cm świństw na końcach. Ale wiem, że mogą minąć lata zanim dotnę się do zdrowych włosów... Rok temu myślałam, że podetnę 15-20 cm i będzie idealnie. Podcięłam gdzieś tyle i dalej mam okropnie rzadkie i suche końcówki, co najmniej 20 cm do ścięcia, a na tym pewnie się nie skończy. Będę je ścinać w nieskończoność chyba, bo widzę, że to jest błędne koło.
Do tego tragicznie się puszą, właściwie od zawsze, ale jakoś do tej pory nie zwracałam na to uwagi. W dotyku są miękkie, gdy rozczeszę je i przygładzę ręką są gładkie, przerzucę na plecy i znów są spuszone Mogę je w kółko wygładzać, a tylko później ruszę je/coś je ruszy i od nowa puch.
Żeby nie były ani trochę przerzedzone musiałabym ściąć je za ramiona. Zastanawiam sie, czy nie chodzi po prostu o to, że moich włosów jest bardzo mało i przez to nigdy nie będą ładne i gęste...
Zaczyna się jesień, a na jesień moje włosy lubią sobie przestać rosnąć i zacząć wypadać. Marzę o tym, żeby wreszcie móc rozpuścić włosy bez wstydu, ale widzę, że zapowiada się kolejny rok chowania włosów.
Wybaczcie ten wylew frustracji, ostatnio mam same problemy, i liczylam na to, że chociaż włosy mnie pocieszą, jak zobaczę, że urosły chociaż te 2 cm
Idę przeglądać doz, kupię sobie jakąś wcierkę na pocieszenie
Erishkigal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 16:38   #4554
czekoladka3
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladka3
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Holandia
Wiadomości: 7 554
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez Erishkigal Pokaż wiadomość
Mam kryzys włosowy... Wszystko zaczęło się od tego, ze wczoraj zmierzyłam moje włosy po tych 25 dniach z maską drożdżową. Urosły aż centymetr Tyle to mogłabym mieć bez nakładania tego tłustego paskudztwa na głowę... Równie dobrze mogłam się wodą smarować, i przynajmniej nie chodziłabym z permanentnym przetłuszczem. Jestem zła na siebie, ale z drugiej strony skąd mogłam wiedzieć, że to będzie taki kit...
Wczoraj też doszłam do wniosku, że w życiu nie zapuszczę do tych 90 cm do końca roku. Zmieniam strategię, ścinam co miesiąc 1-2 cm świństw na końcach. Ale wiem, że mogą minąć lata zanim dotnę się do zdrowych włosów... Rok temu myślałam, że podetnę 15-20 cm i będzie idealnie. Podcięłam gdzieś tyle i dalej mam okropnie rzadkie i suche końcówki, co najmniej 20 cm do ścięcia, a na tym pewnie się nie skończy. Będę je ścinać w nieskończoność chyba, bo widzę, że to jest błędne koło.
Do tego tragicznie się puszą, właściwie od zawsze, ale jakoś do tej pory nie zwracałam na to uwagi. W dotyku są miękkie, gdy rozczeszę je i przygładzę ręką są gładkie, przerzucę na plecy i znów są spuszone Mogę je w kółko wygładzać, a tylko później ruszę je/coś je ruszy i od nowa puch.
Żeby nie były ani trochę przerzedzone musiałabym ściąć je za ramiona. Zastanawiam sie, czy nie chodzi po prostu o to, że moich włosów jest bardzo mało i przez to nigdy nie będą ładne i gęste...
Zaczyna się jesień, a na jesień moje włosy lubią sobie przestać rosnąć i zacząć wypadać. Marzę o tym, żeby wreszcie móc rozpuścić włosy bez wstydu, ale widzę, że zapowiada się kolejny rok chowania włosów.
Wybaczcie ten wylew frustracji, ostatnio mam same problemy, i liczylam na to, że chociaż włosy mnie pocieszą, jak zobaczę, że urosły chociaż te 2 cm
Idę przeglądać doz, kupię sobie jakąś wcierkę na pocieszenie
Szkoda że ta maska okazała się taka nieskuteczna. Ale przynajmniej już wiesz że ten sposób nie działa na Twoje włosy
Co do puszenia włosów: olejujesz włosy? może jakiś cięższy olej pomógłby się uporać z tym problemem. Albo jakieś cięższe silikonowe serum ?
__________________
czekoladka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 16:41   #4555
Wolha wRedna
Zakorzenienie
 
Avatar Wolha wRedna
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 13 853
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez Erishkigal Pokaż wiadomość
Mam kryzys włosowy... Wszystko zaczęło się od tego, ze wczoraj zmierzyłam moje włosy po tych 25 dniach z maską drożdżową. Urosły aż centymetr Tyle to mogłabym mieć bez nakładania tego tłustego paskudztwa na głowę... Równie dobrze mogłam się wodą smarować, i przynajmniej nie chodziłabym z permanentnym przetłuszczem. Jestem zła na siebie, ale z drugiej strony skąd mogłam wiedzieć, że to będzie taki kit...
Wczoraj też doszłam do wniosku, że w życiu nie zapuszczę do tych 90 cm do końca roku. Zmieniam strategię, ścinam co miesiąc 1-2 cm świństw na końcach. Ale wiem, że mogą minąć lata zanim dotnę się do zdrowych włosów... Rok temu myślałam, że podetnę 15-20 cm i będzie idealnie. Podcięłam gdzieś tyle i dalej mam okropnie rzadkie i suche końcówki, co najmniej 20 cm do ścięcia, a na tym pewnie się nie skończy. Będę je ścinać w nieskończoność chyba, bo widzę, że to jest błędne koło.
Do tego tragicznie się puszą, właściwie od zawsze, ale jakoś do tej pory nie zwracałam na to uwagi. W dotyku są miękkie, gdy rozczeszę je i przygładzę ręką są gładkie, przerzucę na plecy i znów są spuszone Mogę je w kółko wygładzać, a tylko później ruszę je/coś je ruszy i od nowa puch.
Żeby nie były ani trochę przerzedzone musiałabym ściąć je za ramiona. Zastanawiam sie, czy nie chodzi po prostu o to, że moich włosów jest bardzo mało i przez to nigdy nie będą ładne i gęste...
Zaczyna się jesień, a na jesień moje włosy lubią sobie przestać rosnąć i zacząć wypadać. Marzę o tym, żeby wreszcie móc rozpuścić włosy bez wstydu, ale widzę, że zapowiada się kolejny rok chowania włosów.
Wybaczcie ten wylew frustracji, ostatnio mam same problemy, i liczylam na to, że chociaż włosy mnie pocieszą, jak zobaczę, że urosły chociaż te 2 cm
Idę przeglądać doz, kupię sobie jakąś wcierkę na pocieszenie
Proponuję tak jak koleżance powyżej: ochłoń!

Na pewno nie jest aż tak źle.

Widocznie drożdże w takiej postaci nie były dla Ciebie, nie wiem jak u Ciebie wygląda przyspieszanie, ale mogę Cię pocieszyć, że wypróbowałam większość znanych metod i jeszcze żadna nigdy nie poskutkowała. To ja chyba powinnam iść sobie strzelić w lepetynę co?

Jeśli chodzi o podcinanie i zniszczenia, proponuję bloga Henrietty. Mimo, wielu negatywnych komentarzy Henri nadal zapuszcza swoją metodą, robi to w ślimaczym tempie, a ja podziwiam ją za wytrwałość. No i myślę, że ona ma z włosami gorzej niż Ty. W końcu widziałyśmy Twoje i uważam, że są w naprawdę niezłym stanie. Bardzo możliwe, że jak wiele z nas, jesteś zbyt krytyczna dla swoich włosów. Ja średnio co 3 tydzień się wściekam na swoje, ale mi szybko przechodzi

Puch? Poeksperymentuj z olejami, zabezpieczaczami na długości, ale jeśli ogólnie masz skłonności do puszenia i tak nie wygrasz. Możesz zmniejszyć - wyeliminować sie nie da. Wiem co mówię. Mnie tam nie przeszkadza, żyjemy sobie w symbiozie

Czy istnieje jakiś szczególny powód dla którego chcesz posiadac włosy ideale? Muszą być w idealnym stanie? I co to dla Ciebie znaczy? Myślę, że masz świadomość, że włosy tej długości sa do utrzymania bardz trudne. Pamiętaj, że one są dla Ciebie, a nie Ty dla nich. Mnie dawno temu przeszła chęć na włosy idealnie zdrowie, idealnie wuglądające, idelanie... srutu - tutu majtki z drutu. Po co się męczyć? Moge: podcinać regularnie (z czym mam przyznaję problem), ładować im same dobroci (to akurat robię), spać w związanych (nigdy, przenigdy bo mi niewygodnie, a bardziej cenię sobie swój sen niż włosy) i jeszcze chuchać i dmuchać nosząc torebki, plecaki, szaliki, suwaki ubrań (sorry to tez jest powyżej moich możliwości) Ale po co? Wróć się do pogrubionego

Jeśli chodzi o jesień: nie chwalilam się tu jeszcze, ale od kilku myć włosy leca mi jak głupie, a od połowy lipca stosuje Humavit. Teraz dołożyłam do tego wspominany tu już koktajl jabłkowo - pietruszkowy i przeczekuję. Innych pomysłów co z nimi robić nie mam. Widocznie tak musi być.

Tak więc ochłoń, podcinaj tak jak sobie zaplanowałaś i ciesz się bardzo ładnymi włosami, które moim zdaniem masz

Edytowane przez Wolha wRedna
Czas edycji: 2014-09-25 o 16:44
Wolha wRedna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 16:56   #4556
Erishkigal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 367
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez czekoladka3 Pokaż wiadomość
Szkoda że ta maska okazała się taka nieskuteczna. Ale przynajmniej już wiesz że ten sposób nie działa na Twoje włosy
Co do puszenia włosów: olejujesz włosy? może jakiś cięższy olej pomógłby się uporać z tym problemem. Albo jakieś cięższe silikonowe serum ?
Oczywiście, że olejuję Przetestowałam bardzo dużo olei, jeszcze więcej masek i odżywek, sera też. Moje włosy chyba po prostu tak mają. Albo może jak pozbędę się cienkich, i tym samym lekkich, końcówek, to same z siebie 'dociążą się' i nie będą tak fruwać. Zauważyłam, że mój facet ma ten sam problem z włosami, gdy z tyłu się je uczesze i wygładzi, to są gładkie i ładne, a jak tylko przerzuci je do przodu to zaczynają fruwać. Więc przynajmniej nie jestem jedyną osobą na świecie z tym problemem

Cytat:
Napisane przez Wolha wRedna Pokaż wiadomość
Proponuję tak jak koleżance powyżej: ochłoń!

Na pewno nie jest aż tak źle.

Widocznie drożdże w takiej postaci nie były dla Ciebie, nie wiem jak u Ciebie wygląda przyspieszanie, ale mogę Cię pocieszyć, że wypróbowałam większość znanych metod i jeszcze żadna nigdy nie poskutkowała. To ja chyba powinnam iść sobie strzelić w lepetynę co?

Jeśli chodzi o podcinanie i zniszczenia, proponuję bloga Henrietty. Mimo, wielu negatywnych komentarzy Henri nadal zapuszcza swoją metodą, robi to w ślimaczym tempie, a ja podziwiam ją za wytrwałość. No i myślę, że ona ma z włosami gorzej niż Ty. W końcu widziałyśmy Twoje i uważam, że są w naprawdę niezłym stanie. Bardzo możliwe, że jak wiele z nas, jesteś zbyt krytyczna dla swoich włosów. Ja średnio co 3 tydzień się wściekam na swoje, ale mi szybko przechodzi

Puch? Poeksperymentuj z olejami, zabezpieczaczami na długości, ale jeśli ogólnie masz skłonności do puszenia i tak nie wygrasz. Możesz zmniejszyć - wyeliminować sie nie da. Wiem co mówię. Mnie tam nie przeszkadza, żyjemy sobie w symbiozie

Czy istnieje jakiś szczególny powód dla którego chcesz posiadac włosy ideale? Muszą być w idealnym stanie? I co to dla Ciebie znaczy? Myślę, że masz świadomość, że włosy tej długości sa do utrzymania bardz trudne. Pamiętaj, że one są dla Ciebie, a nie Ty dla nich. Mnie dawno temu przeszła chęć na włosy idealnie zdrowie, idealnie wuglądające, idelanie... srutu - tutu majtki z drutu. Po co się męczyć? Moge: podcinać regularnie (z czym mam przyznaję problem), ładować im same dobroci (to akurat robię), spać w związanych (nigdy, przenigdy bo mi niewygodnie, a bardziej cenię sobie swój sen niż włosy) i jeszcze chuchać i dmuchać nosząc torebki, plecaki, szaliki, suwaki ubrań (sorry to tez jest powyżej moich możliwości) Ale po co? Wróć się do pogrubionego

Jeśli chodzi o jesień: nie chwalilam się tu jeszcze, ale od kilku myć włosy leca mi jak głupie, a od połowy lipca stosuje Humavit. Teraz dołożyłam do tego wspominany tu już koktajl jabłkowo - pietruszkowy i przeczekuję. Innych pomysłów co z nimi robić nie mam. Widocznie tak musi być.

Tak więc ochłoń, podcinaj tak jak sobie zaplanowałaś i ciesz się bardzo ładnymi włosami, które moim zdaniem masz
Bardzo dziękuję za wsparcie
Twoje włosy może i są oporne na przyspieszacze, ale za to są naprawdę ładne i możesz bez wstydu nosić je rozpuszczone. Blog Henrietty czytam od samego początku, to mój ulubiony blog włosowy, mamy podobne włosy, z tymi końcówkami, i taki sam cel. Chociaż rzeczywiście, moje są chyba w nieco lepszej kondycji, łatwiej dają się nawilżyć. Z drugiej strony, czytanie jej bloga mnie trochę demotywuje. Gdy widzę jej starsze zdjęcia, wydaje mi się, że do ścięcia jest jakieś 15 cm. A ona je ścina już tyle lat, i na pewno z 30 cm już ścięła... A końcówki dalej nie wyglądają dobrze. I boję się, że ze mną będzie tak samo.
Co do puchu, to tak jak napisałam wyżej - może jak końcówki będą cięższe to przestaną fruwać, a i tak puch na gęstych końcówkach wygląda lepiej niż na trzech włosach na krzyż, które spuszone robią się wręcz przezroczyste.
Moje włosy nigdy w życiu nie będą idealne, są rzadkie, mam metrowy przedziałek (), naturalny kolor jest jakiś bury i nieciekawy. Moim zdaniem nie każde włosy da się doprowadzić do stanu jak z reklamy, wiele włosów nawet po najlepszej pielęgnacji będzie po prostu zadbanych i... tyle. Dlatego ja je zapuszczam, bo chociaż długość chcę mieć wyjątkową.
Chyba jedynym lekarstwem na moje problemy jest czas. Mam nadzieję, że za pół roku będzie już widać efekty podcinania
Erishkigal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 17:40   #4557
Melanchton
Zakorzenienie
 
Avatar Melanchton
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 757
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez Erishkigal Pokaż wiadomość
Mam kryzys włosowy... Wszystko zaczęło się od tego, ze wczoraj zmierzyłam moje włosy po tych 25 dniach z maską drożdżową. Urosły aż centymetr Tyle to mogłabym mieć bez nakładania tego tłustego paskudztwa na głowę... Równie dobrze mogłam się wodą smarować, i przynajmniej nie chodziłabym z permanentnym przetłuszczem. Jestem zła na siebie, ale z drugiej strony skąd mogłam wiedzieć, że to będzie taki kit...
Wczoraj też doszłam do wniosku, że w życiu nie zapuszczę do tych 90 cm do końca roku. Zmieniam strategię, ścinam co miesiąc 1-2 cm świństw na końcach. Ale wiem, że mogą minąć lata zanim dotnę się do zdrowych włosów... Rok temu myślałam, że podetnę 15-20 cm i będzie idealnie. Podcięłam gdzieś tyle i dalej mam okropnie rzadkie i suche końcówki, co najmniej 20 cm do ścięcia, a na tym pewnie się nie skończy. Będę je ścinać w nieskończoność chyba, bo widzę, że to jest błędne koło.
Do tego tragicznie się puszą, właściwie od zawsze, ale jakoś do tej pory nie zwracałam na to uwagi. W dotyku są miękkie, gdy rozczeszę je i przygładzę ręką są gładkie, przerzucę na plecy i znów są spuszone Mogę je w kółko wygładzać, a tylko później ruszę je/coś je ruszy i od nowa puch.
Żeby nie były ani trochę przerzedzone musiałabym ściąć je za ramiona. Zastanawiam sie, czy nie chodzi po prostu o to, że moich włosów jest bardzo mało i przez to nigdy nie będą ładne i gęste...
Zaczyna się jesień, a na jesień moje włosy lubią sobie przestać rosnąć i zacząć wypadać. Marzę o tym, żeby wreszcie móc rozpuścić włosy bez wstydu, ale widzę, że zapowiada się kolejny rok chowania włosów.
Wybaczcie ten wylew frustracji, ostatnio mam same problemy, i liczylam na to, że chociaż włosy mnie pocieszą, jak zobaczę, że urosły chociaż te 2 cm
Idę przeglądać doz, kupię sobie jakąś wcierkę na pocieszenie
Może zabrzmię jak nieczułe bydlę, ale IMHO było to do przewidzenia. Pamiętam jak negatywnie komentowałam już dłuższy czas temu Twoje końcówki (czyli w praktyce jakieś 30cm włosów). Podcięłaś 15-20 i widzisz sama, że niewiele to dało. Podcinałaś od tamtego czasu...? Długie włosy zawsze będą się mechanicznie niszczyły. Moim zdaniem, żeby zapuścić coś więcej niż smętne, połamane ogony trzeba najpierw podciąć wszystkie zniszczenia, a potem, regularnie, co dwa miesiące podcinać ten centymetr. Zwłaszcza, jeśli ma się cienkie, delikatne włosy.
Rozumiem chęć "zobaczenia przyrostu", bo sama zapuszczam i bardzo pragnę włosów do bioder, ale to nie oznacza, że straciłam cały rozsądek. Nic nie naprawi końcówek tak zniszczonych, że widać strzępy i prześwity, więc trzeba podciąć porządnie i żyć dalej.
Cytat:
Napisane przez Wolha wRedna Pokaż wiadomość
Proponuję tak jak koleżance powyżej: ochłoń!

Na pewno nie jest aż tak źle.

Widocznie drożdże w takiej postaci nie były dla Ciebie, nie wiem jak u Ciebie wygląda przyspieszanie, ale mogę Cię pocieszyć, że wypróbowałam większość znanych metod i jeszcze żadna nigdy nie poskutkowała. To ja chyba powinnam iść sobie strzelić w lepetynę co?

Jeśli chodzi o podcinanie i zniszczenia, proponuję bloga Henrietty. Mimo, wielu negatywnych komentarzy Henri nadal zapuszcza swoją metodą, robi to w ślimaczym tempie, a ja podziwiam ją za wytrwałość. No i myślę, że ona ma z włosami gorzej niż Ty. W końcu widziałyśmy Twoje i uważam, że są w naprawdę niezłym stanie. Bardzo możliwe, że jak wiele z nas, jesteś zbyt krytyczna dla swoich włosów. Ja średnio co 3 tydzień się wściekam na swoje, ale mi szybko przechodzi
Jeśli to ta Henrietta to ja bym nie zapuszczała jej metodą, bo jakieś 20cm jej włosów nadaje się do ścięcia i, uwaga, uwaga (spoiler alert!) im dłużej będzie ten fakt ignorować tym brzydszy i bardziej zniszczony będzie ten dół.


__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on
Melanchton jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 18:02   #4558
Erishkigal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 367
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez Melanchton Pokaż wiadomość
Może zabrzmię jak nieczułe bydlę, ale IMHO było to do przewidzenia. Pamiętam jak negatywnie komentowałam już dłuższy czas temu Twoje końcówki (czyli w praktyce jakieś 30cm włosów). Podcięłaś 15-20 i widzisz sama, że niewiele to dało. Podcinałaś od tamtego czasu...? Długie włosy zawsze będą się mechanicznie niszczyły. Moim zdaniem, żeby zapuścić coś więcej niż smętne, połamane ogony trzeba najpierw podciąć wszystkie zniszczenia, a potem, regularnie, co dwa miesiące podcinać ten centymetr. Zwłaszcza, jeśli ma się cienkie, delikatne włosy.
Rozumiem chęć "zobaczenia przyrostu", bo sama zapuszczam i bardzo pragnę włosów do bioder, ale to nie oznacza, że straciłam cały rozsądek. Nic nie naprawi końcówek tak zniszczonych, że widać strzępy i prześwity, więc trzeba podciąć porządnie i żyć dalej.
Wiem, podcięłam te ok. 12-15 cm w grudniu, i może nie jest tak, że niewiele to dało - bo dało, różnica jest bardzo duża, ale wciąż nie jest dobrze - wtedy było naprawdę fatalnie. Potem podcinałam je w styczniu, lutym, marcu i w kwietniu, czyli pół roku temu, i dziś znów podcięłam. Moje włosy teoretycznie nie powinny się niszczyć, bo codziennie je związuję, no i rozdwojeń nie ma. Po prostu te włosy są już tak stare, że podejrzewam, że straciły swoją otoczkę ochronną, czy jak to się nazywa, i nie przywrócę tego. Plus jest taki, że przynajmniej pół roku po podcięciu zebrane końcówki wciąż były równe i było widać kształt cięcia, czyli nie przerzedziły się znowu.
Jestem świadoma tego, że powinnam ściąć, ale naprawdę nie jestem w stanie obciąć włosów do kości ogonowej na takie za ramiona, chociaż może ciężko to zrozumieć...
Erishkigal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 19:24   #4559
Melanchton
Zakorzenienie
 
Avatar Melanchton
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 757
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Cytat:
Napisane przez Erishkigal Pokaż wiadomość
Wiem, podcięłam te ok. 12-15 cm w grudniu, i może nie jest tak, że niewiele to dało - bo dało, różnica jest bardzo duża, ale wciąż nie jest dobrze - wtedy było naprawdę fatalnie. Potem podcinałam je w styczniu, lutym, marcu i w kwietniu, czyli pół roku temu, i dziś znów podcięłam. Moje włosy teoretycznie nie powinny się niszczyć, bo codziennie je związuję, no i rozdwojeń nie ma. Po prostu te włosy są już tak stare, że podejrzewam, że straciły swoją otoczkę ochronną, czy jak to się nazywa, i nie przywrócę tego. Plus jest taki, że przynajmniej pół roku po podcięciu zebrane końcówki wciąż były równe i było widać kształt cięcia, czyli nie przerzedziły się znowu.
Jestem świadoma tego, że powinnam ściąć, ale naprawdę nie jestem w stanie obciąć włosów do kości ogonowej na takie za ramiona, chociaż może ciężko to zrozumieć...
Powody przerzedzonych końców są dwa: włosy wypadają i w ich miejsce odrastają nowe, stąd dużo włosów jest krótszych niż "całość", więc jeśli masz tendencję do wypadania to przede wszystkim nad porostem nowych włosów trzeba byłoby popracować, nie nad przyrostem starych. I nad zapobieganiem wypadaniu, bo wypadają "hurtowo" pewnie te najstarsze włosy.
Druga rzecz, którą obserwuję niestety również u siebie to zniszczenia, które nie sięgają miejsca podcięcia. Ja mam ich stosunkowo mało, co jakiś czas obetnę jedną w porywach do pięciu końcówek "na długości". Jeśli podcięłaś włosy o zbyt małą ilość cm to odświeżyłaś tylko np. 2/3 końcówek, więc po podcięciu włosy wydawały się optycznie wyrównane, bo punkt przycięcia sięgnął tego, co połamane, ale z biegiem czasu to, co obcięłaś dalej sobie rośnie i jest nawet równe, a to, czego nie obcięłaś łamie i kruszy się dalej. Zniszczenia idą w górę i stąd znów masz przerzedzone ostatnie kilkanaście cm. I tak w nieskończoność.



---------- Dopisano o 19:24 ---------- Poprzedni post napisano o 19:12 ----------

Rzecz, o której mówię można zaobserwować bardzo dobrze u wspomnianej tu już Henrietty, która bardzo długo zapuszczała zupełnie bez podcinania albo podcinając minimalnie (zauważcie, że mimo całej pielęgnacji jej włosy im są dłuższe tym marniej wyglądają) i teraz bawi się w podcinanie "po trochu", a koniec końców ma tak samo brzydkie włosy jak miała. Rozpisuję się na ten temat tak obszernie, bo nawet i tutaj dużo dziewczyn przyjmuje postawę: "zapuszczę do wymarzonej długości a potem będę podcinać" i kończy się płaczem, że włosy są marne albo trzeba obciąć znów do stanika. Nie tędy droga!
Ja podcinam zawsze tyle ile trzeba. Znalazłam fryzjerkę, która umie dobrze ocenić, co należy ściąć i robi to, a ja jej ufam. Jak wyjadę na dwa miesiące nad morze i będę używać samego szamponu oraz sprayu z alkoholem to nie będzie to już 2cm ale 5 albo więcej i jestem tego świadoma. Nie chodzi też o to, żeby podcinać "co miesiąc pół centymetra" tylko tyle, ile włosy potrzebują. Przyrost nie jest wtedy może oszałamiający, ale przynajmniej włosy są ładne.
__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on
Melanchton jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-25, 19:45   #4560
Erishkigal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 367
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. V

Rozumiem o co Ci chodzi. Z wypadaniem problemów nie mam, a zniszczenia? Włosy zawsze będą różnej długości, i będą się niszczyć na różnych długościach. Jeśli tylko tych zniszczeń nie jest bardzo dużo, to właśnie takie podcinanie pojedynczych końców jak napisałaś wystarczy.
Oczywiście, że najlepsze byłoby podcięcie wszystkich przerzedzonych końcówek od razu, ale nie powiedziałabym, że takie comiesięczne ścinanie nie przynosi żadnych efektów, wystarczy przeczytać ten post: http://longhairedatheart.blogspot.co...ng-length.html Efekty w postaci gęstszych końcówek są zdecydowanie widoczne. Może nie natychmiastowe i powalające, ale widoczne
Erishkigal jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Pielęgnacja włosów


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-10-24 13:57:26


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:40.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.