|
|
#1531 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 200
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Wczoraj sobie coś uświadomiłam. Tak mi ciężko po tym rozstaniu, bo on... nie zaprotestował nawet. W ogóle nie walczył, nawet nie zapytał "co?" czy "słucham?", albo "jesteś pewna?", po prostu zaczął zdenerwowanym głosem pleść trzy po trzy i się rozłączył. Nie próbował się spotkać następnego dnia, nie przyjechał do mnie, nic, kompletnie nic. I to mnie chyba najbardziej dobija w tym wszystkim. Bo to pokazuje, że naprawdę już mnie nie kochał i ja tylko zrobiłam coś, na co on nie miał odwagi, nie chciał być drugi raz tym porzucającym.
I tu mnie złość ogarnia, bo wręcz chciałabym, żeby walczył, żałował, a ja wtedy mogłabym być twarda i mieć satysfakcję jakąś, że tym razem to ja zerwałam, a teraz on staje na rzęsach, żebym zmieniła zdanie. A tu nic, cisza, spokój. No, ale przynajmniej coś do mnie dotarło w tej kwestii. A czasem mi się wydaje, że z jego zerowym poczuciem własnej wartości to by mu nawet do głowy nie przyszło, że jak ktoś mu mówi "nie", to on może zaprotestować. I dlatego odpuścił i milczy. W każdym razie, nawet jeśli są 2 opcje możliwe, to i tak nic z tym robić nie zamierzam. Umywam rączki, na serio. |
|
|
|
#1532 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Dzięki dziewczyny! To słowa otuchy dla mnie. Poczułam się lepiej. Macie całkowitą rację i zdaję sobie sprawę, że nie tylko ja tu spieprzyłam. Wiem o tym, on też. Ale prawda jest taka, że to ja byłam prowokująca i do tego dążyłam. Były mi nawet powiedział w dniu rozstania: "I tak myślałem, że Ty chcesz żebyśmy się rozstali, bo ciągle do tego dążyłaś". I to prawda. Ciągle z niego szydziłam, potrafiłam go wyzywać, histerycznie płakać i nawet uderzyć.. Wstyd mi o tym wszystkim mówić jak to wyglądało w pewnym momencie.
Czy było coś, co sprawiło, że się złamałam, stałam toksyczna? Hmm.. Tak, była jedna taka sprawa, ale to było na tyle żałosny i śmieszny powód, że naprawdę uważam, że to nie było tego warte. Ta sytuacja nie była warta pogorszenia się relacji i jestem pewna , że tak samo jak moi i jego znajomi i jego rodzice - byście się zdziwiły, że o coś takiego można drzeć koty i niszczyć związek. Ja teraz też. Naprawdę czuję się niesamowicie zażenowana tym wszystkim i nie chcę Wam opowiadać o szczegółach, bo to powoduje, że jestem zawstydzona.. Ale jest coś jeszcze, co powodowało, powoduje i będzie powodowało zachowani.. Coś jeszcze bardzo wpływało na moją relację i niestety, jeśli tego nie wyleczę - będzie wpływać na kolejne. Jestem bardzo wrażliwą (może nawet bardziej przewrażliwioną) osobą, która bierze sobie dużo rzeczy do serca i mnóstwo czasu spędza na analizowaniu wszystkiego. Jako jeszcze większa gówniara byłam z jednym chłopakiem, który mnie zdradził. Zobaczyłam go przechodzącego przez ulicę objętego i radosnego z inną panną. W rodzinie też mam wiele przykrych przykładów zachowania facetów. Ojcowie koleżanek, wujkowie przyjaciółek, faceci znajomych - dużo sytuacji, gdzie mają coś za uszami. Wszędzie węszę zdradę, wszędzie widzę zdrady.. Obserwuję żałosne zachowania facetów, którzy oglądają się za innymi (jestem na to uczulona!). Czytam na onecie artykuł o zdradzie i zaczynam się panicznie bać, że ktoś może mnie kiedyś zdradzić. Wszystko sprowadza się do tego, że wszędzie widzę facetów jako chodzące świnie bez mózgu i serca, tylko z popędem. Mam permanentną nienawiść do facetów, którzy są dla mnie wypaczonym podgatunkiem. Wszędzie tylko dupy, seks, cycki. Wszędzie te zdrady, popęd, zwierzęcość. Moim problemem nie był chłopak. On był naprawdę dobrym człowiekiem i facetem. Ale bałam się, że to tylko ułuda. Że ze wszystkim mnie oszukuje. Potrafiłam sprawdzić mu fejsbuka, nic nie znaleźć i uspokoić się na chwilę. Na chwilę, bo później stwierdziłam, że skoro nic nie znalazłam to znaczy, że skasował i się maskuje.. Wiem, że mnie kochał. Ale "brakowało mu sił" na mnie. Cierpliwość mu się wyczerpała przez ten ponad rok, kiedy ciągle obiecywałam a nic się nie wydarzyło. Kiedy bywało jeszcze gorzej. Wiem, że mam problem.. Wiem też, że brzmi to śmiesznie, absurdalnie. Że powiecie, że jestem chora, toksyczna, że dobrze, że odszedł. W końcu tak mówicie o swoich toksykach i każdej dziewczynie z toksycznym człowiekiem radzicie żeby od niego zwiała.. Ale my, toksyki też mamy uczucia wbrew pozorom. I to czasami ogromne pokłady uczuć, mimo takich karygodnych czynów. Wyrzuciłam to z siebie. Ech.
__________________
A tam, od jutra. Edytowane przez nie_powiem Czas edycji: 2014-09-30 o 10:56 |
|
|
|
#1533 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
shinypearl tak patrzę na swoje doświadczenia i na doświadczenia swoich koleżanek i znam takie przypadki, że chłopak specjalnie zachowywał się źle, żeby sprowokować swoją dziewczynę do zerwania. Bo nie miał odwagi zrobić tego, nie chciał patrzeć na jej łzy, nie wiedział jak albo po prostu taki sposób był dla niego wygodniejszy. Nikt nie chce żyć z wyrzutami sumienia. Bo gdyby kochał to by walczył, to by szukał przyczyny.
nie_powiem też mnie poprzedni facet zdradził ze swoją byłą, do tego miał dużo koleżanek, dlatego mam teraz schizę na tym punkcie. Nie lubię, jak facet ma koleżanki i do tego jak ma za sobą burzliwy związek. Myślę, że powinnaś z psychologiem popracować nad sobą, nad swoją zazdrością, nad tym jak okazywać szacunek, ale przede wszystkim nad pewnością siebie. Jesteś naprawdę fajną osobą, wartą miłości, ale jesteś też człowiekiem. Każdy ma prawo do błędu. To głupie, ale przeczytałam horoskop i mam mieć cały tydzień taki niekorzystny. Najchętniej zamknęłabym się w domu i płakała. Każda piosenka przywołuje wspomnienia. Kompletnie nie wiem, co zrobić ze swoim życiem. Do tego jest mi zwyczajnie przykro, że mam swoje lata, moje koleżanki już nie są na etapie wychodzenia za mąż, tylko na etapie oczekiwania na dzieci, a mnie nawet do tej pory nikt nigdy nie pokochał. Tak prawdziwie...wątpię, że jeszcze w kwestii miłości spotka mnie coś dobrego ![]() PS Bardzo fajny cytat z kawałka Calvina Harrisa: Freedom is a lonly word. Edytowane przez She is pink Czas edycji: 2014-09-30 o 11:07 |
|
|
|
#1534 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 189
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
NIE_POWIEM no to mamy dokladnie ten sam problem
ja widze wszedzie zdrady,non stop o nich mowilam panu K.Kiedys taka nie bylam,ale nauczyl mnie tego toksyk.Sprawdzal mi wszystko,telefon,historie na komputerze,plecak no wszyyystko,dla niego nawet zdrada bylo to,ze sie do jakiegos usmiechnelam albo odezwalam(np.kolega z klasy) i mi od tej pory cos odwalilo.Zaczelam byc taka sama dla niego i po rozstaniu myslalam,ze skonczyl sie toksyczny zwiazek skonczylo sie to glupie myslenie o zdradach,ale nie,zaczelam byc moze niszczyc psychike pana K,sprawdzalam my fb,telefonu nie,ale widzialam zdrade jak z jakas pisal albo rozmawial.Wiedzialam,ze to zle,ze tak nie jest,ale nie potrafila przestac o tym myslec i panicznie tego bac,ze i mnie nastepny tak na pewno potraktuje bo nie ma opcji,ze nie,zdrada jest na kazdym kroku.Nieraz jak widze jakies zakochane pary to sobie w myslach mowie,,co sie cieszysz i tak Cie zdradzi"podle jak nie wiem...po prostu przez tamtego gnojka cos mi odbilo i naprawde podswiadomie wiem,ze mysle zle.Ogladam nawet codziennie program Zdrady,nie wiem czemu po prostu chyba chce sie upewnic,ze tak jest i juz.To ciezkie,mysle,ze to sprawa dla specjalisty,a facetow jakos szczerze nie moge zniesc,jak na nich patrze to czuje pogarde i niesmak.Dzisiaj dzien chlopaka i czuje taka glupia satysfakcje,ze nie napisze nic panu K,ze zobaczy,ze mi w ogole nie zalezy na chociaz minimalnym kontakcie z nim,zreszta jaki z niego chlopak...
|
|
|
|
#1535 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() Święta nie byłaś to fakt no ale cóż. Zrozumiałaś swój błąd. Każdy jest tylko człowiekiem. Nie chciał Ci dać kolejnej szansy to trudno. Musisz teraz uporać się sama ze sobą. Ja też jestem za tym, żebyś poszła do psychologa. Nie chcę snuć tutaj jakichś teorii ale mam wrażenie, że tu główną rolę odgrywać też mogą twoje relacje z ojcem. Kilka dziewczyn przyznało, że jest dda ---------- Dopisano o 11:48 ---------- Poprzedni post napisano o 11:39 ---------- Mój eks chyba też liczy na jakieś życzenia z okazji dnia chłopaka. Nie mam zamiaru nic pisać. |
|
|
|
|
#1536 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Dziękuję Wam, bo chyba tego potrzebowałam. Się wygadać tak naprawdę. Tak, święta nie byłam. I lepiej mi z tym, że ponoszę konsekwencję tego bo myślę, że będę miała sporą nauczkę na ewentualną przyszłość. Chcę się wybrać do psychologa i spróbować z tym walczyć, dla samej siebie. Mam sporo pracy przed sobą i doskonale sobie zdaję z tego sprawę.. Szkoda, że nie dał mi tej szansy. Ale trzeba się otrzepać i iść dalej. Generalnie trzymam się już całkiem dobrze, tylko wczoraj coś miałam doła. No i nie chcę Was opuszczać, czytuję Wasze historię i staram się tez być może jakimś oparciem. Także zostanę tu na długo Jeśli chodzi o relacje z ojcem.. Cóż, mój ojciec nie żyje. Ale mama znalazła sobie kogoś, facet zaopiekował się nami - miałam wtedy jakieś 7 lat. Bardzo dobry człowiek i jestem taką jego "córeczką tatusia". W ogień by za mną wskoczył. Ale no mój dziadek nie był przykładnym ojcem, dziadkiem i facetem w ogóle. Partner mojej ciotki, jednej i drugiej to samo.. Dlatego może z ojczymem mam dobre relacje i widzę jego dobroć, ale cała resztą "mniej ważnych" samców to porażka jednak....
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
|
#1537 |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Dziewczęta, byłam u psychiatry, stwierdził u mnie przewlekłe zaburzenia adaptacyjne. z tego co wyczytałam, to niemożność przystosowania się do nowej sytuacji.
Zaburzenia adaptacyjne rozpoczynają się zwykle w ciągu pierwszego miesiąca od wystąpienia stresującego wydarzenia lub zmiany życiowej, a objawy przejawiają nie dłużej niż sześć miesięcy. Nasilone reakcje na stres, trwające dłużej niż pół roku, należy diagnozować jako przedłużoną reakcję depresyjną. u mnie trwają 3 lata. dzisiaj zaczynam psychoterapię Miałamdo wyboru babeczkę "pocieszaczkę" i takiego faceta, u którego terapia jest długotrwała, pyta ocałe życie, dzieciństwo itd. wybrałam tego drugiego. chodziłam wcześniej do psychologa, ale zcałkiem innym problemem.
|
|
|
|
#1538 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
TŻ powiedział kumplowi, ze ciągle do niego dzwonie.. Raz, wczoraj zadzwonilam.. Było tak dobrze a znow ciągle o tym mysle.. Wystarczyła jedna chwila słabości....
|
|
|
|
#1539 |
|
chaos maker
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
nie_powiem: ja też byłam uczulona na zdrady i o to się kłóciłam, o byłą miłość eksa, później się ogarnęłam (ja miałam tę szansę), ale w efekcie i tak się rozpadło i nie z powodu tych kłótni (może baaaaaaaaaaardzo, baaardzo pośrednio).
I powiem ci, że DA SIĘ uratować związek, tylko dwójka ludzi MUSI tego chcieć najmocniej na świecie. Przykład? Moja znajoma: chłopak zdradził ją z inną po 6 miesiącach związku, jeszcze na początku. Płakała, przeżywała, on płakał, przepraszał... Wybaczyła (wtedy uważałam, że nie powinna, ale teraz mam inne zdanie), długo nie mogła mu zaufać, były kłótnie o jego wyjścia do klubu, na imprezy itd. Ale jakoś sobie poradzili, dzisiaj są ze sobą już 4 lata, w tym od roku zaręczeni, a końca miłości nie widać. Bo żeby ludzie dali radę, to musi być trwalsza, dojrzalsza MIŁOŚĆ. Mój eks sam mi powiedział, że wtedy, kiedy walczył myślał, że naprawdę kocha, a teraz nie jest już tego pewien, bo on potrzebuje w życiu (zarówno w sporcie jak i miłości) nowych wrażeń... :/ A co u mnie? Jestem na etapie wychodzenia do kina, na piwo, na kawę, czasem na spacer z różnymi kolegami, którzy mnie zapraszają, żaden mi się nie podoba i w nic się nie angażuję :P I czekam z wytęsknieniem na faceta, który zamiast siedzieć z dupą w kawiarni, weźmie mnie na długi, dziki, leśny spacer... Od kiedy pamiętam, umawiałam się z chłopakami na spacery "w terenie", eks nie był wyjątkiem i m.in. to w nim lubiłam, miłość do przyrody i przygody.
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...) I'm so suprised you want to dance with me now, I was just getting used to living life without you around." "Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym, chociaż mówią, że go już nie mam." Edytowane przez chmura lamp neonowych Czas edycji: 2014-09-30 o 12:26 |
|
|
|
#1540 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
---------- Dopisano o 14:47 ---------- Poprzedni post napisano o 14:35 ---------- Cytat:
nie pisałam. Nigdy. Może to był powód do tego, zebym poczuła się winna temu wszystkiemu, nie wiem. I podobno nie odczuwał ode mnie zaangażowania w związku. Trooche prawda, bo ciągle mi się coś nie podobalo; chcialam, zeby był inny, fajny jak kiedyś, żebym mogła z nim pogadac jak kiedyś o wszystkim... On się zmienił, nie wiem dlaczego i mi to nie odpowiadało.. Gadalismy o tym i on twierdził, ze taki juz jest i tyle. Wiec odpuscilam. U nas tez nie raz doszło do przepychanek z mojej strony, prowokowalam go, bo myslalam, ze się ogarnie i zobaczy jak się wszystko zmieniło.. Dopiero dzisiaj zaczynam to analizowac na 'trzeźwo' i widzę jak toksyczny robił się ten związek.... ---------- Dopisano o 14:53 ---------- Poprzedni post napisano o 14:47 ---------- Cytat:
Chce kogoś, kto będzie mnie zdobywał przez cały czas, a nie postarał sie to okej, teraz jest spoko i o co w ogóle mi chodzi, ze chce gdzieś wyjść, zrobić cos fajnego.. ---------- Dopisano o 14:57 ---------- Poprzedni post napisano o 14:53 ---------- Cytat:
Nadal go kocham, ale im dłużej będzie trwał w tym stanie to mi będzie łatwiej, z dnia na dzień bede żyła coraz lepiej. Wierze w to.. Edytowane przez navioe Czas edycji: 2014-09-30 o 15:02 |
||||
|
|
|
#1541 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
super Cytat:
|
||
|
|
|
#1542 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Ja teraz absolutnie nie chcę kontaktu. Znaczy powiem tak - albo wóz, albo przewóz. Albo jesteśmy razem albo spadaj na bambus. Brak kontaktu to coś cudownego. Wprawdzie nie chciałabym żebyśmy uciekali przed sobą na drugą stronę ulicy, ale jakieś kontakty i rozmowy na różne tematy to nie dla mnie
Teraz Wam się to nie mieści w głowie. Też tak myślałam. Że jak to tak - kiedyś sypialiśmy ze sobą a teraz nawet brak smsa na urodziny?! Ale miną >3 tygodnie i zobaczycie, że zmienicie zdanie. Poza tym kontakt chyba rozdrapuje rany..
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
#1543 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
|
|
|
|
|
#1544 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 189
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Ja uwazam,ze jezeli bylo sie z kims w zdrowej relacji no i nie wyszlo,kazde poszlo w swoja strone nie bylo spiec itd to owszem po jakims czasie mozna zostac kumplami,ale jezeli zwiazek byl toksyczny i przynosil wiele bolu i zawirowan to nie po to z niego wyszlysmy,zeby na nowo to wszystko rozdrapywac i miec kontakt.Nie wierze,ze jako para darlismy ze soba koty,a nagle jako znajomi bedziemy do siebie ach i och.Chociaz ja bym w sumie chciala choc na chwile pogadac z toksykiem,pewnie to wynika z tesknoty,ale jak bylam u siebie w domu,a on obok mnie budowal z ojcem dom(na mojej ulicy-chore!ja bym nie potrafila przez jego miejscowosc przejechac)to jak mnie zobaczyl to szybko odwrocil glowe i widzialam w nim mega zlosc na mnie,takze ja wiem,ze nigdy nawet juz nie bedziemy na,,czesc",a co do pana K,to jakbym go zobaczyla na ulicy,a jest takie prawdopodobienstwo,to uniose sie i bez slowa przejde,nie potrafie mu tego wybaczyc
Edytowane przez MissCoby Czas edycji: 2014-09-30 o 17:19 |
|
|
|
#1545 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Mój były znów do mnie napisał. Jeszcze na dodatek skomentował mój status na fejsie, w dosyć obrazliwy sposób... Napisalam z kumpela o drużynie sportowej, której on nie cierpi (nie ze wzgledu na niego, ale ze wzgledu na mecz) a on 'chyba ku...a ty... Je.....ć (tu nazwa klubu)' :O WTF. Po co?
|
|
|
|
#1546 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
chyba go zaczyna zżerać, że żyjesz normalnie. Tak to widzę
|
|
|
|
|
#1547 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
|
|
|
|
#1548 | ||
|
sissy that walk
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
__________________
Cytat:
|
||
|
|
|
#1549 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
bądź dalej taka dzielna---------- Dopisano o 20:54 ---------- Poprzedni post napisano o 20:12 ---------- Umówiłam się z koleżanką na balety. Wszystko pięknie, ładnie ale boję się, że eks tam może się pojawić. Miejscowość nie jest zbyt duża
|
|
|
|
|
#1550 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 39
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Dziewczyny spędziłam ostatni tydzień jak w bajce.... spotkało mnie wiele dobrego......
już nie chcę mojego ex.... dopiero teraz zobaczyłam jak kobieta może być traktowana przez dojrzałego faceta - i jak to jest czuć się księżniczką...... trzymajcie kciuki, A ja wierzę w Wasze szczęście i , że zło zawsze wraca.... |
|
|
|
#1551 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
[1=86cd87f0978cce8494f199b 4221a35277d16c213;4835102 9]Dziewczyny spędziłam ostatni tydzień jak w bajce.... spotkało mnie wiele dobrego......
już nie chcę mojego ex.... dopiero teraz zobaczyłam jak kobieta może być traktowana przez dojrzałego faceta - i jak to jest czuć się księżniczką...... trzymajcie kciuki, A ja wierzę w Wasze szczęście i , że zło zawsze wraca....[/QUOTE] Super się czyta takie pozytywne rzeczy Trzymam kciuki Powodzenia!
|
|
|
|
#1552 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
[1=86cd87f0978cce8494f199b 4221a35277d16c213;4835102 9]Dziewczyny spędziłam ostatni tydzień jak w bajce.... spotkało mnie wiele dobrego......
już nie chcę mojego ex.... dopiero teraz zobaczyłam jak kobieta może być traktowana przez dojrzałego faceta - i jak to jest czuć się księżniczką...... trzymajcie kciuki, A ja wierzę w Wasze szczęście i , że zło zawsze wraca....[/QUOTE] Aaaaa! Strasznie się cieszę! Będzie cudownie. Życzę szcześcia!
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
#1553 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
[/COLOR]Umówiłam się z koleżanką na balety. Wszystko pięknie, ładnie ale boję się, że eks tam może się pojawić. Miejscowość nie jest zbyt duża
[/QUOTE]A są uprzejmi, którzy donoszą. Lepiej ustaw się tak, żebyś nie wracała sama do domu. [1=86cd87f0978cce8494f199b 4221a35277d16c213;4835102 9]Dziewczyny spędziłam ostatni tydzień jak w bajce.... spotkało mnie wiele dobrego...... już nie chcę mojego ex.... dopiero teraz zobaczyłam jak kobieta może być traktowana przez dojrzałego faceta - i jak to jest czuć się księżniczką...... trzymajcie kciuki, A ja wierzę w Wasze szczęście i , że zło zawsze wraca....[/QUOTE] Trzymam A u mnie nadal dół. W pracy trochę lepiej, ale brakuje mi kontakt z nim, choć wiem, że tak lepiej. Po co miałabym sobie robić niepotrzebnie nadzieję. |
|
|
|
#1554 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
[/QUOTE] Do domu wrócę taksówką ale bardziej chodzi o to, że mogę tam go spotkać przypadkiem bo postanowi się np. rozerwać tak jak ja
|
|
|
|
|
#1555 | |
|
sissy that walk
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
[1=86cd87f0978cce8494f199b 4221a35277d16c213;4835102 9]Dziewczyny spędziłam ostatni tydzień jak w bajce.... spotkało mnie wiele dobrego......
już nie chcę mojego ex.... dopiero teraz zobaczyłam jak kobieta może być traktowana przez dojrzałego faceta - i jak to jest czuć się księżniczką...... trzymajcie kciuki, A ja wierzę w Wasze szczęście i , że zło zawsze wraca....[/QUOTE] Szczęścia życzę i trzymam kciuki
__________________
Cytat:
|
|
|
|
|
#1556 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
killkakto wie, co mu strzeli do głowy. Niech taksówkarz poczeka aż wejdziesz do bramy.
Ech, mam naprawdę fatalny dzień. Jak sobie pomyślałam, że już nigdy więcej nie pójdę do niego, jak myślałam o tych zimowych wieczorach, które u niego spędzałam, o tym, że zawsze był po mojej stronie, nigdy mnie nie krytykował. Miałam łzy w oczach, bo tęsknię za chwilami, które już nie wrócą. |
|
|
|
#1557 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() Nie myśl o takich dobrych rzeczach po pogłębiasz swój dół. To nic nie zmieni. Te chwile już nie wrócą i pomyśl, że trochę je sobie idealizujesz. |
|
|
|
|
#1558 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
[1=86cd87f0978cce8494f199b 4221a35277d16c213;4835102 9]Dziewczyny spędziłam ostatni tydzień jak w bajce.... spotkało mnie wiele dobrego......
już nie chcę mojego ex.... dopiero teraz zobaczyłam jak kobieta może być traktowana przez dojrzałego faceta - i jak to jest czuć się księżniczką...... trzymajcie kciuki, A ja wierzę w Wasze szczęście i , że zło zawsze wraca....[/QUOTE] Rewelacja ;-) szczęścia życzę!
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only) |
|
|
|
#1559 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
W rozstaniach jest coś takiego, że nagle sobie przypominamy każdy drobny gest, każdą chwilę, każde spojrzenie. Ja jestem czasem w stanie odtworzyć pogodę, przypomnieć sobie jak byłam ubrana. Baa...pamiętam, jak miałam makijaż w dniu, kiedy go poznałam. Pamiętam jak lutym, w środku zimy pojechaliśmy na basen albo jak też w lutym piliśmy piwo na ławce w parku. Tyle chwil...
Nie mówię, że mam nadzieję, ale bardzo chciałabym, żeby przede mną były jeszcze piękniejsze i nie tylko chwile. |
|
|
|
#1560 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Do mojego eksa na fb zaczynają się odzywać jego byłe. Przypadek? Nie sądzę....
![]() ---------- Dopisano o 23:20 ---------- Poprzedni post napisano o 23:13 ---------- Pomyślałam teraz co ja poczuję, co zrobię kiedy dowiem się, że się z kimś spotyka? Nie wiem... nie wiem co ja zrobię... będzie mi tak cholernie ciężko, że nie wiem jak sobie dam radę. Wiem, że ma teraz do tego prawo ale .... nie nie... nie chcę o tym myśleć ![]() Wiem jedno, jak zobaczy, że dziewczyny się nim interesują to tylko połechtają tym jego ego, będzie dumny jak paw. Zresztą na fb ma od samego początku ustawiony status : wolny
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:07.












nie pisałam. Nigdy. Może to był powód do tego, zebym poczuła się winna temu wszystkiemu, nie wiem. I podobno nie odczuwał ode mnie zaangażowania w związku. Trooche prawda, bo ciągle mi się coś nie podobalo; chcialam, zeby był inny, fajny jak kiedyś, żebym mogła z nim pogadac jak kiedyś o wszystkim... On się zmienił, nie wiem dlaczego i mi to nie odpowiadało.. Gadalismy o tym i on twierdził, ze taki juz jest i tyle. Wiec odpuscilam. U nas tez nie raz doszło do przepychanek z mojej strony, prowokowalam go, bo myslalam, ze się ogarnie i zobaczy jak się wszystko zmieniło.. 
chyba go zaczyna zżerać, że żyjesz normalnie. Tak to widzę
bądź dalej taka dzielna


