Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX) - Strona 17 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-10-08, 19:23   #481
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)


I znów nie nadrobię jestem tak zmęczona pracą i chorobą że
Obejrzę tylko serial z mężem i kładę się spać. O ile Daria pójdzie spać, bo na razie tryska energią
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 19:58   #482
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Hej

Powiem Wam że wychowanie mojego dziecka zaczyna wymykać mi się spod kontroli.
Nie wiem już jak mam sobie z nim radzić,kompletnie mnie nie słucha. Robi na złość. Ani prośba ani groźba na niego nie działa. Nie wiem jak mam z nim postępować żeby nie wyrósł na małego potwora.
Dla rozjaśnienia podam kilka sytuacji:
-szczypie,bije,kopie z ogromną satysfakcją -
*jeśli próbuje mu wytłumaczyć że tak nie można to jest jeszcze gorzej,wtedy uderza z większą siłą śmiejąc się prosto w oczy
*jeśli próbuje przytrzymać mu ręce/nogi żeby ostudzić emocje to przestaje bić na chwilę,potrafi się rozpłakać celowo a jak pytam czy już nie będzie -zapewnia że nie i puszczam go to za moment robi to samo
*jeśli tłumacze że to boli i demonstruje mu co mi robi na nim (oczywiście delikatnie i głównie chodzi o szczypanie) to patrzy na mnie z wielkim zdziwieniem,czasem się rozpłacze i odpuszcza a czasami oleje to co mówię i robi swoje do momentu aż mu się znudzi
*jeżeli krzyknę na niego to działa to jak płachta na byka a on i tak robi swoje,czasami zastyga w bezruchu udając że tam go nie ma albo udając że nie słyszy,jeśli przestaje on wraca do brojenia(zupełnie nic nie dociera)

-wchodzi w niebezpieczne miejsca gdzie może zrobić sobie krzywdę i moje tłumaczenie przynosi odwrotne skutki bo on i tak robi co sobie umyśli
*nie pomagają proste komunikaty (staram się jasno i krótko precyzować o co mi chodzi)
*kiedy zabieram go z miejsca w którym być nie może to zwyczajnie ze mną walczy,ja go zabieram,on wraca i tak w kółko
*kiedy zajmuje go czymś innym to na chwilę odpuszcza po czym zaraz wraca do brojenia

-psuje/niszczy celowo różne rzeczy
-wyciąga z szafek/szuflad rzeczy których wie że nie może
-woła jeść/pić po czym jak przynosze co chce to potrafi to na mnie wylać i krzyczeć że nie chce itd. itp. Sytuacji takich jest mnóstwo.

W skrócie tak wygląda każda jego czynność.Wszystko jest na nie,wszystko robi po swojemu i wszystko robi na złość mi.
Przyznam szczerze że tracę już cierpliwość i nie wiem jak mam sobie z nim radzić. Jestem ostatnio kłębkiem nerwów i mam po prostu ochotę uciec z domu i nie wrócić
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 20:09   #483
elllmi
Zakorzenienie
 
Avatar elllmi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Mała, aktualnie mamy takie same "potworki" w domu, także współczuję
__________________






elllmi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 20:17   #484
litllesweetangel
Lurker ;)
 
Avatar litllesweetangel
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 112
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Mala opisalas wlasnie moje dziecko
Mam nerwa przed kazdym powrotem ze zlobka. Niby godzina drogi, ale czuje sie jakbym zrobila z 5 godzinny trening, a na koniec ktos mnie potyral psychicznie. Dzisiaj juz sie w☠☠☠☠ilam jak bylysmy prawie przy domu, ofkors na rekach, bo na nozkach juz sie nie chcialo. I co? Odpowiednia pozycja do dania mi w twarz i zrzucenia okularow No ile czasu mozna znosic przemoc od dziecka?

Ostatnio zdazylo nam sie wracac poltorej godziny! Histeria co chwile, za reke nie, pozniej na nozkach nie, na rekach nie. Foch, bo nie dalam jej do jedzenia tego na co ma ochote, no i wali mi w torebke jakbym tam sklep z zarciem miala ;/ Nie rozumie, ze nie mam dla niej nic innego. Na przystanku wicie, bicie, ulozylam ja na 'plywaka' brzuchem na mnie, jedyna pozycja bezpieczna. Ludzie gapia sie jak na debilke ale co zrobic
__________________

It's okay
I got lost on the way
But I'm a supergirl
And supergirls don't cry
litllesweetangel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 20:23   #485
sarah67
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez Ewik86 Pokaż wiadomość
No właśnie, ja napisałam o minusach z mojej perspektywy, a jest przecież tyle zagrożeń dla dziecka. Jakiś czas temu w DDTVN mówili o cesarkach na zimno, że takie wyciągnięcie dziecka, niejednokrotnie śpiącego, może zmienić mu nawet układ immunologiczny. Zresztą Szajka kiedyś chyba wrzucała jakieś linki dot. takiej cesarki. A Ty też będziesz wybierać? Mąż mój w szoku jest, że się w ogóle zastanawiam nad sn. A ja naprawdę mam mętlik w głowie, a czasu coraz mniej
Ja mialam na zimno CC

Moja gin i te fajne polozne z ktorymi mozna bylo pogadac tez mialy CC na zimno.
Gdybym miala 2 dziecko tez chcialabym CC.

No ale wiadomo kazdy jest inny.

Decyzje musisz podjac sama.
Trzymaj sie cieplutko.
A z dwojka dzieciaczkow poradzisz sobie zobaczysz.
sarah67 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 20:31   #486
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

EWIK, wcale sie nie dziwie Twoim obawom, pewnie tez bym takie miala
Co do porodu - faktycznie ciezko podjac taka decyzje, chyba latwiej jest jak los za nas zdecyduje...
Wybralabym CHYBA sn...

MALA, sciskam, bo dobrze znam to, o czym piszesz.
Co do bicia, szczypania - moze Oskarowi podobaja sie Twoje zdecydowane reakcje i specjalnie to robi, zebys zareagowala? Moze go to bawi, itp?
Probowalas udawac, ze nie widzisz, ze nie robi to na Tobie wrazenia?


Dzis lalusie na tvn


Bylam dzis u pediatry, niepokoja mnie objawy Kuby - brak apetytu, zgrzytanie zebami, czasami nocny kaszel, drapanie sie w okolicy pupki.
Podejrzenie robakow.
Mamy zrobic badanie kalu (probka nie czesciej niz co 3 dni) i usg brzuszka.

Tyle ze pediatra twierdzi, ze odrobaczanie bez ujemnych skutkow dla zdrowia mozna robic po skonczeniu 2 lat. I cala nasza trojka musi sie temu poddac.
Wasi pediatrzy tez tak twierdza?
__________________
Kubeczek - 17.02.2013


Edytowane przez nafiyqa
Czas edycji: 2014-10-08 o 20:35
nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 20:37   #487
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Hej

Powiem Wam że wychowanie mojego dziecka zaczyna wymykać mi się spod kontroli.
Nie wiem już jak mam sobie z nim radzić,kompletnie mnie nie słucha. Robi na złość. Ani prośba ani groźba na niego nie działa. Nie wiem jak mam z nim postępować żeby nie wyrósł na małego potwora.
Dla rozjaśnienia podam kilka sytuacji:
-szczypie,bije,kopie z ogromną satysfakcją -
*jeśli próbuje mu wytłumaczyć że tak nie można to jest jeszcze gorzej,wtedy uderza z większą siłą śmiejąc się prosto w oczy
*jeśli próbuje przytrzymać mu ręce/nogi żeby ostudzić emocje Moja wyrywa się ze zdwojona siłą to przestaje bić na chwilę,potrafi się rozpłakać celowo a jak pytam czy już nie będzie -zapewnia że nie i puszczam go to za moment robi to samo
*jeśli tłumacze że to boli i demonstruje mu co mi robi na nim (oczywiście delikatnie i głównie chodzi o szczypanie) to patrzy na mnie z wielkim zdziwieniem,czasem się rozpłacze i odpuszcza a czasami oleje to co mówię i robi swoje do momentu aż mu się znudzi
*jeżeli krzyknę na niego to działa to jak płachta na byka a on i tak robi swoje,czasami zastyga w bezruchu udając że tam go nie ma u Nas to samo, mimo, że w sumie nie krzyczę, ale zdarzyło mi się kilka razy podnieść w nerwach głos albo udając że nie słyszy,jeśli przestaje on wraca do brojenia(zupełnie nic nie dociera)

-wchodzi w niebezpieczne miejsca gdzie może zrobić sobie krzywdę i moje tłumaczenie przynosi odwrotne skutki bo on i tak robi co sobie umyśli
*nie pomagają proste komunikaty (staram się jasno i krótko precyzować o co mi chodzi)
*kiedy zabieram go z miejsca w którym być nie może to zwyczajnie ze mną walczy,ja go zabieram,on wraca i tak w kółko
*kiedy zajmuje go czymś innym to na chwilę odpuszcza po czym zaraz wraca do brojenia
Dokładnie to samo

-psuje/niszczy celowo różne rzeczy
-wyciąga z szafek/szuflad rzeczy których wie że nie może
-woła jeść/pić po czym jak przynosze co chce to potrafi to na mnie wylać i krzyczeć że nie chce itd. itp. Sytuacji takich jest mnóstwo.

W skrócie tak wygląda każda jego czynność.Wszystko jest na nie,wszystko robi po swojemu i wszystko robi na złość mi.
Przyznam szczerze że tracę już cierpliwość i nie wiem jak mam sobie z nim radzić. Jestem ostatnio kłębkiem nerwów i mam po prostu ochotę uciec z domu i nie wrócić
Ja dziś miałam taki dzień, że na chwilę zamknęłam się przed nią w łazience, żeby ostudzić swoje emocje. Najgorzej jak ona płacze nie wiadomo o co płącze, jęczy i tak na zmianę... Pranie dziś wieszałam 30 minut bo mi sie u nogi uwiesiła, nie pomagały nawet prośby, żeby mi pomogła co zawsze skutkowało. Rzucała tymi ubraniami po całym domu...
Nie wspominam o wyjściu na spacer bez wózka, gdzie ona chce biec przed siebie/na ulice/ na oślep. Jak jej tłumacze, że ulica, że niebezpiecznie to płacz i na ziemie. Za rękę za chiny nie chce. Spacery to dla mnie ostatnio taka frustracja
Licze, że niedługo minie. A potem znów się pojawi.... eh

Cytat:
Napisane przez elllmi Pokaż wiadomość
hej

dzięki za zainteresowanie moim buntownikiem mam nadzieję, że coś się zmieni w tym temacie, na razie na zakupy już z nami nie pojedzie; TŻ po ostatnim razie nie mógł dojść do siebie, bo jeszzce takeigo zachowania u młodego nie widział

Bokeh, czeeeeść miałam Ci już kiedyś pisać, że żałuję, że nie znałam Cię przed moim ślubem, bo Twoje zdjęcia są przepiekne tylko nie wiem, czy wyszłabyś z nami na tą górę

ale będą genialne kurtki narciarskie dla dzieci w Lidlu, tą niebeisko-zieloną w pasy bym chciała ja nie dam rady się z pracy zwolnić, a po południu będzie już po wszystkim pewnie



zdrówka



gratuluję dziewczynki a jakie imiona bierzesz pod uwagę?



jednak się udało



oby jak najszybciej wam czas zleciał




który miesiąc?

phiii
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 20:41   #488
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Amelka dzis mega ćwiczyla.moja cierpliwosx na dodarek mam okres i jestem wkur
..
Wiona..... ://^^
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 20:51   #489
LadyWhisper
Zakorzenienie
 
Avatar LadyWhisper
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

u nas też dupa, mam dość
__________________

.... Dziecko - to przecinek między ojcem a matką. Ale i spójnik.
Z Każdym Dniem Coraz Bardziej




LadyWhisper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 20:52   #490
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

(( buuuu
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:09   #491
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Jest mi raźniej bo widzę że sporo z nas ma teraz w domu diablątka

Wiecie... Jakby przeczytać to z dystansem co wyprawiają nasze łobuzy i że my matki dla chwili wytchnienia chowamy się przed nimi w szafach/łazienkach to śmiać się chce bo to brzmi jakbyśmy pisały o bandziorach/terrorystach a nie o niewinnych małych dzieciach
To jest przerażające

Bokeh-tak (przypomniałaś mi) nie dodałam że wyrywanie to pierwszy etap jego obrony Następnym etapem jest wzbudzający we mnie litość-płacz

Nawijka-próbowałam nie zwracać uwagi na jego zachowanie i przeczekać aż przestanie (i tak przeważnie reaguje dopiero jak naprawdę już przegina i sprawia faktyczny ból) ale on może tak długo. Mogę udawać że nie widzę tego co robi ale jego to nie zraża w ogóle.

Przypomniało mi się jeszcze-ostanio pociągnął mi z główki,w tamtym momencie odruchowo krzyknęłam bo myślałam że zes..am się z bólu a ten nie wiele myśląc poprawił i zaczął śmiać się w głos (a przecież jego to też bolało).
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:14   #492
litllesweetangel
Lurker ;)
 
Avatar litllesweetangel
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 112
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Chcialam sie tylko przyznac, ze wlasnie zezarlam kawalek ciasta snickers ktore przyniosla mi ciocia(), parowke polana sosem czosnkowym z biedry i kawalek wedzonego sera "faruki korbacze".
No to sie wyspowiadalam, troche mi lezej Zaraz Mel B mnie potyra
__________________

It's okay
I got lost on the way
But I'm a supergirl
And supergirls don't cry
litllesweetangel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:15   #493
elllmi
Zakorzenienie
 
Avatar elllmi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

oooo, to jednak nie jestem sama w swojej bezsilności przynajmniej trochę to pocieszające jest

Cytat:
Napisane przez litllesweetangel Pokaż wiadomość
Foch, bo nie dalam jej do jedzenia tego na co ma ochote, no i wali mi w torebke jakbym tam sklep z zarciem miala ;/ Nie rozumie, ze nie mam dla niej nic innego.
u na wtedy włącza się takie coś: "Fifi chce coś innego! Maaamaaa, daj coś inneeegooo! Coooooś innegooooooo!"
i potrafi tak długo

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
phiii
__________________






elllmi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:16   #494
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Jest mi raźniej bo widzę że sporo z nas ma teraz w domu diablątka

Wiecie... Jakby przeczytać to z dystansem co wyprawiają nasze łobuzy i że my matki dla chwili wytchnienia chowamy się przed nimi w szafach/łazienkach to śmiać się chce bo to brzmi jakbyśmy pisały o bandziorach/terrorystach a nie o niewinnych małych dzieciach
To jest przerażające


Bokeh-tak (przypomniałaś mi) nie dodałam że wyrywanie to pierwszy etap jego obrony Następnym etapem jest wzbudzający we mnie litość-płacz

Nawijka-próbowałam nie zwracać uwagi na jego zachowanie i przeczekać aż przestanie (i tak przeważnie reaguje dopiero jak naprawdę już przegina i sprawia faktyczny ból) ale on może tak długo. Mogę udawać że nie widzę tego co robi ale jego to nie zraża w ogóle.

Przypomniało mi się jeszcze-ostanio pociągnął mi z główki,w tamtym momencie odruchowo krzyknęłam bo myślałam że zes..am się z bólu a ten nie wiele myśląc poprawił i zaczął śmiać się w głos (a przecież jego to też bolało).
też mi się trochę chce śmiać z tego. Tyle, że ja np zamknęłam się dziś w tej łazience, żeby mieć chwile wytchnienia. Lepiej tak niż np krzyknąć. Ale coś Wam powiem. Potem przyszedł do Nas nasz osiedlowy zarządca, tzn taki tam gostek, jakby dozorca. Bo nie działa nam ogrzewanie. Ale nie o tym. I jak Hania go zobaczyła to było "czeeeś" i takie tam inne, normalnie nie to dziecko. Ona jest mną znudzona....

---------- Dopisano o 21:16 ---------- Poprzedni post napisano o 21:15 ----------

Cytat:
Napisane przez elllmi Pokaż wiadomość
oooo, to jednak nie jestem sama w swojej bezsilności przynajmniej trochę to pocieszające jest



u na wtedy włącza się takie coś: "Fifi chce coś innego! Maaamaaa, daj coś inneeegooo! Coooooś innegooooooo!"
i potrafi tak długo



ale masz wspaniale, że on Ci mowi co chce U nas chyba do tego dalekaaaaaaa droga
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:20   #495
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Jest mi raźniej bo widzę że sporo z nas ma teraz w domu diablątka

Wiecie... Jakby przeczytać to z dystansem co wyprawiają nasze łobuzy i że my matki dla chwili wytchnienia chowamy się przed nimi w szafach/łazienkach to śmiać się chce bo to brzmi jakbyśmy pisały o bandziorach/terrorystach a nie o niewinnych małych dzieciach
To jest przerażające

Bokeh-tak (przypomniałaś mi) nie dodałam że wyrywanie to pierwszy etap jego obrony Następnym etapem jest wzbudzający we mnie litość-płacz

Nawijka-próbowałam nie zwracać uwagi na jego zachowanie i przeczekać aż przestanie (i tak przeważnie reaguje dopiero jak naprawdę już przegina i sprawia faktyczny ból) ale on może tak długo. Mogę udawać że nie widzę tego co robi ale jego to nie zraża w ogóle.

Przypomniało mi się jeszcze-ostatnio pociągnął mi z główki,w tamtym momencie odruchowo krzyknęłam bo myślałam że zes..am się z bólu a ten nie wiele myśląc poprawił i zaczął śmiać się w głos (a przecież jego to też bolało).
U nas jest identyko (a zwlaszcza z tym poprawianiem i smiechem), staram sie olewac, bo widze, ze moje dosadne reakcje jeszcze bardziej go bawia i nakrecaja.
Choc czasem jest ciezko, zwlaszcza jak przywalil mi kiedys z glowki w nos az mi sie ciemno przed oczami zrobilo.

Zwalam to na "taki etap" wierzac, ze z tego wyrosnie, a ja do tego czasu nie osiwieje
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:22   #496
LadyWhisper
Zakorzenienie
 
Avatar LadyWhisper
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Bokeh no to samo, mama mi nie wierzy jak sie mlody zachowuje bo jak zostawiamy go u niej, ostatnio na caly dzien (mielismy ten bieg) to aniolek, jak przyjechalismy to byla w szoku ze on sie potrafi tak zachowywac przy nas



Jak sie dogadac z mezem? Nosz kurde ja chlopa nie potrafie za chiny ludowe zrozumiec, gdzie sie podzial moj niemal idealny tzlady?!

Sent from my Lumia 625 using Tapatalk
__________________

.... Dziecko - to przecinek między ojcem a matką. Ale i spójnik.
Z Każdym Dniem Coraz Bardziej




LadyWhisper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:22   #497
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
też mi się trochę chce śmiać z tego. Tyle, że ja np zamknęłam się dziś w tej łazience, żeby mieć chwile wytchnienia. Lepiej tak niż np krzyknąć. Ale coś Wam powiem. Potem przyszedł do Nas nasz osiedlowy zarządca, tzn taki tam gostek, jakby dozorca. Bo nie działa nam ogrzewanie. Ale nie o tym. I jak Hania go zobaczyła to było "czeeeś" i takie tam inne, normalnie nie to dziecko. Ona jest mną znudzona....

---------- Dopisano o 21:16 ---------- Poprzedni post napisano o 21:15 ----------



ale masz wspaniale, że on Ci mowi co chce U nas chyba do tego dalekaaaaaaa droga
U nas inne zachowanie widać chociażby jak oskar jest z tatą,z nim tak nie walczy,z nim na wszystko reaguje płaczem ale nigdy go nie uderzył a ze mnie zrobił sobie worek treningowy
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:24   #498
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

LITTLE, tez bym taki zestawik wrabala!

Ja mam tylko chipsy paprykowe (z tuby, moje ulubione!), a zaraz sie zaczaje na lody.

W ogole jestem oburzona, bo bylam dzis w Lidlu i nie bylo tej duzej Milki Oreo, co miala byc w promocji :/
Co mi po torebkach W.jak czekolady nie mam!
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:25   #499
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Mika nie ma żadnego filtra po prostu wlewasz wodę, po nocy myjesz pojemnik i ot co.

Ewik no Kochana trudna decyzja.. tzn ja jestem po cc ale wynikającej z braku rozwoju akcji. Jakby mnie ktoś teraz pytał to chyba sn, mimo że ja mam wysoki próg bólu.
tzn dziwny próg bólu bo mniej mnie boli taka rana po cc niż ściąganie szwów

Dziewczyny współczuję buntowników. U nas jeszcze aż takich akcji nie ma,,

dostałam @ po 4 dniach spóźnienia, uff
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:26   #500
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

LADY, przechwalilysmy go i mu sodówa odbila :P
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:27   #501
elllmi
Zakorzenienie
 
Avatar elllmi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
ale masz wspaniale, że on Ci mowi co chce U nas chyba do tego dalekaaaaaaa droga
tylko że wiesz, to "coś innego" to bliżej nieokreślone coś, co nigdy nie jest tym, co mu daję
__________________






elllmi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:27   #502
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Nawijko to faktycznie objawy wskazują chyba na robactwo... tzn sa takie jak przy robakach, no ale... pediatra nic takiego nie mówił mój

Lady
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:28   #503
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez litllesweetangel Pokaż wiadomość
Chcialam sie tylko przyznac, ze wlasnie zezarlam kawalek ciasta snickers ktore przyniosla mi ciocia(), parowke polana sosem czosnkowym z biedry i kawalek wedzonego sera "faruki korbacze".
No to sie wyspowiadalam, troche mi lezej Zaraz Mel B mnie potyra
Daje Ci rozgrzeszenie drogie dziecko
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:32   #504
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Kija będzie Edzio dzisiaj
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:34   #505
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez Ewik86 Pokaż wiadomość
To ja się odezwę

Znowu zamilkłam, straciłam wenę. Dopadła mnie depresja przedporodowa - w skrócie powiem Wam, że obawiam się, że sobie nie poradzę z dwójką maluchów. Mam niekiedy takie myśli, że lepiej się nie przyznawać.

Byłam dziś na powtórnej glukozie, bo za pierwszym razem miałam wynik 144, czyli przekroczyłam normę o 4. Jak znowu wyjdzie źle, to gin chce mnie położyć do szpitala na diagnostykę.

Poza tym mam do następnej wizyty podjąć decyzję jak chce rodzić - czy cc czy naturalnie, a ja nie wiem. Cesarka mnie przeraża, bo pamiętam doskonale ten straszny ból brzucha, a naturalnego też się boję, że mnie porozrywa albo będę się długo męczyć. I nie wiem co robić :/


To dziękuję za uwagę. Nie musicie czytać. Ponarzekałam trochę. Lepiej mi


Przepraszam, że tylko o sobie, ale mam naprawdę jakiś kryzys, który trwa i trwa...
Ewik, ja po 1 cc próbowałam sn, nie udało się, ale cc nie była na zimno. Może ugadaj z lekarzem, że jak tylko zacznie się naturalnie to robicie cc?



Cytat:
Napisane przez mikakrolikowa Pokaż wiadomość
Ewik mam możliwość wyboru bo Julo jest po cc a co dalej bedzie czy dzidzius sie dobrze ulozy nie wiem zobaczymy ale mam wielkie dylematy moja gin juz na pierwszej wizycie z a proponowala mi cc bo troszke jej opowiedzialam o Julku i stwierdzila zeby nie narazac na stres mnie i dzidzi moze byc cc

---------- Dopisano o 19:11 ---------- Poprzedni post napisano o 19:09 ----------

Hopebten nawilzacz co mi kiedys link wrzucilas ma jakies filtry itd jak dbac aby nie piwstal grzyb bo slyszalam ze to główny problem nawilzaczy
w twoim przypadku decydowałabym się na cc jednak


Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Hej

Powiem Wam że wychowanie mojego dziecka zaczyna wymykać mi się spod kontroli.
Nie wiem już jak mam sobie z nim radzić,kompletnie mnie nie słucha. Robi na złość. Ani prośba ani groźba na niego nie działa. Nie wiem jak mam z nim postępować żeby nie wyrósł na małego potwora.
Dla rozjaśnienia podam kilka sytuacji:
-szczypie,bije,kopie z ogromną satysfakcją -
*jeśli próbuje mu wytłumaczyć że tak nie można to jest jeszcze gorzej,wtedy uderza z większą siłą śmiejąc się prosto w oczy
*jeśli próbuje przytrzymać mu ręce/nogi żeby ostudzić emocje to przestaje bić na chwilę,potrafi się rozpłakać celowo a jak pytam czy już nie będzie -zapewnia że nie i puszczam go to za moment robi to samo
*jeśli tłumacze że to boli i demonstruje mu co mi robi na nim (oczywiście delikatnie i głównie chodzi o szczypanie) to patrzy na mnie z wielkim zdziwieniem,czasem się rozpłacze i odpuszcza a czasami oleje to co mówię i robi swoje do momentu aż mu się znudzi
*jeżeli krzyknę na niego to działa to jak płachta na byka a on i tak robi swoje,czasami zastyga w bezruchu udając że tam go nie ma albo udając że nie słyszy,jeśli przestaje on wraca do brojenia(zupełnie nic nie dociera)

-wchodzi w niebezpieczne miejsca gdzie może zrobić sobie krzywdę i moje tłumaczenie przynosi odwrotne skutki bo on i tak robi co sobie umyśli
*nie pomagają proste komunikaty (staram się jasno i krótko precyzować o co mi chodzi)
*kiedy zabieram go z miejsca w którym być nie może to zwyczajnie ze mną walczy,ja go zabieram,on wraca i tak w kółko
*kiedy zajmuje go czymś innym to na chwilę odpuszcza po czym zaraz wraca do brojenia

-psuje/niszczy celowo różne rzeczy
-wyciąga z szafek/szuflad rzeczy których wie że nie może
-woła jeść/pić po czym jak przynosze co chce to potrafi to na mnie wylać i krzyczeć że nie chce itd. itp. Sytuacji takich jest mnóstwo.

W skrócie tak wygląda każda jego czynność.Wszystko jest na nie,wszystko robi po swojemu i wszystko robi na złość mi.
Przyznam szczerze że tracę już cierpliwość i nie wiem jak mam sobie z nim radzić. Jestem ostatnio kłębkiem nerwów i mam po prostu ochotę uciec z domu i nie wrócić
a są w ogóle jakie dobre chwile?

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Bylam dzis u pediatry, niepokoja mnie objawy Kuby - brak apetytu, zgrzytanie zebami, czasami nocny kaszel, drapanie sie w okolicy pupki.
Podejrzenie robakow.
Mamy zrobic badanie kalu (probka nie czesciej niz co 3 dni) i usg brzuszka.

Tyle ze pediatra twierdzi, ze odrobaczanie bez ujemnych skutkow dla zdrowia mozna robic po skonczeniu 2 lat. I cala nasza trojka musi sie temu poddac.
Wasi pediatrzy tez tak twierdza?
nie wiem, jak odrobaczanie 2latka ale tak, odrobacza się cała rodzina, to nawet wet powie

----------------------
Dostałam butki od mamy dzisiaj

http://ccc.eu/pl/woman/catalog/all/333608 w tym stylu, ale janny fairy, czyli o wiele taniej i ciut wyższe. Wysoka w nich jestem!
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:41   #506
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez Ewik86 Pokaż wiadomość
To ja się odezwę

Znowu zamilkłam, straciłam wenę. Dopadła mnie depresja przedporodowa - w skrócie powiem Wam, że obawiam się, że sobie nie poradzę z dwójką maluchów. Mam niekiedy takie myśli, że lepiej się nie przyznawać.

Byłam dziś na powtórnej glukozie, bo za pierwszym razem miałam wynik 144, czyli przekroczyłam normę o 4. Jak znowu wyjdzie źle, to gin chce mnie położyć do szpitala na diagnostykę.

Poza tym mam do następnej wizyty podjąć decyzję jak chce rodzić - czy cc czy naturalnie, a ja nie wiem. Cesarka mnie przeraża, bo pamiętam doskonale ten straszny ból brzucha, a naturalnego też się boję, że mnie porozrywa albo będę się długo męczyć. I nie wiem co robić :/


To dziękuję za uwagę. Nie musicie czytać. Ponarzekałam trochę. Lepiej mi


Przepraszam, że tylko o sobie, ale mam naprawdę jakiś kryzys, który trwa i trwa...
Ewik doskonale rozumiem Twoje obawy, mnie zaczęła dołować rodzina mowic mi na każdym kroku jak to bedę mieć przeruchane z trójką dzieci
dopiero blog Mataja i cudowna Alicja uświadomiły mi,że wcale tak byc nie musi
http://mataja.pl/2014/10/nowy-najmlo...ys-czy-radosc/
dopiero po tym artykule uświadomiłam sobie,ze ja ani razu nie pomyślałam,że moze być normalnie a nie jak nadciągająca katastrofa
co więcej, przestawiłam się na pozytywne myślenie i gdybym spotkała na żywo Alicję to bym ją po stopach wycałowała za te wszystkie mądre słowa

co do porodu ja mam strasznego schiza, córeczka jest ułożona poprzecznie i wogóle moje blizny... ciągle myślę,że peknie mi macica i mnie nie uratują
idę nawet w następym tyg do notariusza bo chciałam uporządkowac wszystkie sprawy majątkowe mam takie durne myśli, spać po nocach nie mogę, TZ się denerwuję bo ja zamiast spać to łażę po domu jak obłąkana
do tego dziś w pracy walnęłam takiego babola,że nie wiem czy mnie nie zwolnią jak wroce z macierzyńskiego pierwszy raz w życiu coś takiego mi się przydażylo ale mam ochotę zapaść sie pod ziemie

Mala bardzo Ci wsółczuje, pocieszę Cię,że to kiedyś minie
a może faktycznie coś w tym jest,że dziecko z matką inaczej się zachowuje?
najgorsze są komentarze- pamiętam przy moim S jak mi wszyscy mówili,że jak mnie nie ma w pobliżu to mam złote dziecko a jak tylko ja się pojawiam to dziecko traci rozum


wogóle mialam niezle scięcie z TZ i T w kwestii słodyczy
juz Wam mówiłam,że młody jak tylko widzi babcie to woła ciuciu daj
a ona nic tylko po kieszeniach coś kitra i mu daje
zrobiłam dziką awanturę, że nie chce by dziecko wyglądało jak oni ( no poniosło mnie ale ona ma dupe jak szafa trzydrzwiowa z wyjsciem na taras i obecnie podejrzenie cukrzycy, TZ też ma sporo nadprogramowych kg) i powiedziałam,żeby dała mu lepszy przykład , wolałabym zeby przygotowała mu budyń albo szarlotke a najlepiej to wogóle żeby przyniosła jakiś owoc (Leos kocha owoce) bo głupio żeby dziecko lubiło babcie tylko za słodycze.
Przegięlam ale zagotowałam się normanie. Powiedzialam,że proszę bardzo ale słodkie maksymalnie raz w tygodniu bo po prstu nie będzie tam chodzić i kropka

Edytowane przez marsi11
Czas edycji: 2014-10-08 o 21:42
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:43   #507
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Szajka, świetne!!!!!!!

Ja bym chciala sn ;]
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:46   #508
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

ewik - trudna decyzja, a moze wlasnie cc ale na goraco?

sciskam wszystkie dziewczyny malych buntownikow i biedna lejdi

sprawdzilam klasowki, umyje sie i spylam do meza bo za chwile to mi chrapaniem K. obudzi

dobrej nocki
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:46   #509
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Szaja ładne

Marsi przepraszam, ale.... jak to walnęłaś babola...? TY?!
KOchana nie bój się wszystko będzie dobrze
A TZ i T.. przepraszam ale no, jak czytam to się śmiać chce
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-08, 21:49   #510
elllmi
Zakorzenienie
 
Avatar elllmi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Jak sie dogadac z mezem? Nosz kurde ja chlopa nie potrafie za chiny ludowe zrozumiec, gdzie sie podzial moj niemal idealny tzlady?!
to mój odwieczny problem i jednak skłaniam się ku teorii koleżanki z pracy, że faceci to kreatury, których za cholerę nie da się zrozumieć i tylko czasem można z nimi dojśc do ładu, jak za wiele się od nich nie wymaga

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
U nas inne zachowanie widać chociażby jak oskar jest z tatą,z nim tak nie walczy,z nim na wszystko reaguje płaczem ale nigdy go nie uderzył a ze mnie zrobił sobie worek treningowy
to u nas znowu jest odwrotnie - jakoś łatwiej mu idzie walnięcie TŻ niż mnie; może dlatego, że on na dużo rzeczy przymyka oko, bo tylko w weekendy widzi małego

Cytat:
Napisane przez hope01 Pokaż wiadomość
dostałam @ po 4 dniach spóźnienia, uff
ulżyło? a w sumie co to jest 4 dni, jak ja żyłam przez 2 tygodnie w niepewności
__________________






elllmi jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-01 20:21:26


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:32.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.