Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX) - Strona 33 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-10-14, 21:41   #961
YellowSheep
Rozeznanie
 
Avatar YellowSheep
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 736
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
Znowu masz urlop skąd tyle ? hah nie żebym Ci zalowala ale ostatnio też mialas 2 tyg ? Odpoczywaj !!!







Kurcze, ja rodzilam w prywatnym tzn tak jakbyś chciała z akcja jechac to trzeba chyba płacić a to kiedy masz TP?! No a szpital to na ligocie,w rudzie sl, bytomia nie polecają. Ale moze sie coś zmieniło. W Katowicach jeszcze chyba na rabiborskiej no i bonifraci a to by Ci musiała chyba szklanka powiedzieć co i jak lub laurka
Ja też rodziłam tam gdzie bokeh i jest tak jak mówi Szaja, ale że jak się przyjedzie tak z ulicy to obawiałabym się "gorszego" traktowania, braku możliwości znieczulenia itd.

Bonifratów absolutnie odradzam nie tylko ze względu na Lilcię, kilka moich znajomych miało nieprzyjemność tam rodzić, jest masakra. Na Raciborskiej niby lepiej, ale podobno znów na noworodkach piguły niemiłe i nie pomagają z niczym, zresztą raz byłam świadkiem jak tam się traktuje rodzące, oświadczenia o nacinaniu krocza itd. dlatego rękami i nogami się zapierałam żeby w żadnym z tych szpitali nie rodzić.


Chce ktoś kupić teściów? Sprzedam tanio, nerwica gratis

Aaaaa ratujcie! W zeszłym tygodniu moi t. byli tutaj 3 razy! Sprowadziły ich jak zwykle bardzo ważne sprawy, czyli ich wyimaginowane problemy i pretensje, już nawet nie piszę o co chodziło bo szkoda czasu. Zgadnijcie kiedy znów wpadną?






Jutro!

kontynuacja problemów z zeszłego tygodnia.
Panie, daj nam w końcu się stąd wyprowadzić oni myślą chyba że ja nie mam co robić, naprawdę... Aha, oczywiście godziny wizyt ustalają sobie sami, w końcu to ich mieszkanie; i tak: w zeszłym tygodniu raz nas obudzili skoro świt, raz spóźniłam się przez nich na sesje a raz pocałowali klamkę bo ja byłam w up rozliczać dotacje i obrażeni musieli czekać. MASAKRA
YellowSheep jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 21:47   #962
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Dziekuje dziewczyny, ze mnie rozgrzeszacie, tez powyklinalam na dziada

Z pracy zadzwonil i na szczescie chyba co nieco pokumal, bo juz inaczej gadal :/

DEBRAH, u nas dokladnie to samo z myciem, oczkami i uszami. Nic sie nie wydarzylo, nigdy nie mial problemu z polewaniem az tu nagle wrzaski nie z tej ziemi.


Ciezki dzien dzis, na szczescie juz za nami.
Nie dosc, ze TZ mnie wpienil to Kuba jeszcze mial dzien pt. pokaze Ci co potrafie.
Oprocz standardowych piskow, krzykow, wywalania wszystkiego z szafek, zjadania ciastoliny, rozwalania dopiero co zlozonego prania i sciagniecia na ziemie dopiero co powieszonego prania do repertuaru dolaczylo pobazgranie olowkiem sciany (taaak, tej swiezo pomalowanej ) i umazanie podlogi duzym jogurtem naturalnym.

Ogladacie mecz?
__________________
Kubeczek - 17.02.2013


Edytowane przez nafiyqa
Czas edycji: 2014-10-14 o 21:48
nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 21:47   #963
YellowSheep
Rozeznanie
 
Avatar YellowSheep
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 736
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Nawijko - masakra! Faceci... ciekawe czy on by malował będąc samemu z dzieckiem. No pewnie, nie, bo dzieckiem by się zajmował. Nie wiem o jakiej męskiej logice chodzą legendy, bo moim zdaniem cis takiego nie istnieje

Ewulka kciuki za rozmowę!!!
YellowSheep jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 21:48   #964
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez mikakrolikowa Pokaż wiadomość
Neti Ratunku orientujesz sie w komunikacji miejskiej w warszawie ???
Oczywiście. Toż całe życie w Warszawie mieszkałam. . Dawaj co jest?
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 21:51   #965
hje
Zakorzenienie
 
Avatar hje
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Oglądamy
hje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 21:53   #966
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Nawijko. .. niech go jajka dziś za karę swędzą. Gad jeden

HJE a my zawsze świeże z Biedry 2% a ostatnio właśnie kupiłam Z Lidla i stwierdzam ze lidlowskie jest niesmaczne
Ale planuje spróbować te z mlekomatu jak będę jechała do rodziców bo obok nich jest.

A co do bepanthenu -używa któraś?
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 22:02   #967
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
kochana u mnie dwie rzeczy- nie murowany, wiec zero tynkow i takich ☠☠☠☠☠☠☠ więc wogole mało syfu było po drugie bardzo pilnowaliśmy żeby każdy sprzątał po sobie, po polożeniu podłóg wszystko było zabepieczone folią, więc jak się wprowadzałam to praktycznie nie było syfu, ja się wprowadziłam tego dnia co Leoś wyszedł ze szpitala do domu, wiadomo takie delikatne porządki to pomogly mi robić przyjaciolki i siostry- żeby z noworodkiem można było wleżć do domu

to idz do lekarza pierwszego kontaktu po antybiotyk- u mnie jak spuchłam to niestety samo nie zeszło a męczyłam się tak,że gorączka i wogóle, po antybiotyku wszystko pięknie zeszło a potem zrób zdjecia panoramiczne bo wogóle możliwe że nie masz całej ósemki (czesto sie to zdarza) a stan zapalny wziął się z bakterii, które gromadzą się w kieszonce zębowej- tam naprawdę trudno dostać szczoteczką
póki co,płucz jamę ustną wodą z łyżką wody utlenionej i dentoseptem


Debrah- to teraz taki wiek lęków, pamiętam mojego S tragedia przy kąpieli
Wiesz co - ja niby wiem, że top taki wiek lękow, ale jakos sobie w glowie myslałam, że leki to są jakies "nowe" obiekty, czyli skoro była oswojona z wodą dobrze - to tak już będzie, a lęk jak przyjdzie to bedzie fazą na coś innego "nowego" i jakoś mnie to zaskoczyło, aż głowkowalam dłuższą chwilę czy coś mi nie umknęło i jednak mogła się czymś zrazić?
Ale mam dziure w głowie, wiec chyba nie.
No i po tym jak was czytam - to chyba taki etap faktycznie jest.

Teraz jak jestem u rodziców to Ami ma jeszcze większą fazę na kotka, moi rodzice mają kotkę, ale jest z tych niedotykalskich i na nia fuczy, a Ami jak zaczarowana, cały dzien biega za kotkiem. Gada do kotka, pokazywała kotkowi swoje zdjecia i nowe buciki ma zimę "totek, pać! buty nowe, mama w ciepie kupila" no rozwala mnie dokumentnie.
Tak tego kotka uwielbia, że ostatnio ja ją kp w nocy, mam ją na rękach a ona oczy zamknięte i mówi "totek.....móóóóójjjj j" i uśmiech jak stąd do niewiem

Tż wczoraj łózko ścielił, prześcieradło nakładal, takie na gumie, coś mu się źle założyło nierówno i Ami do niego "tata popjaw!, źle!" - dzisiaj założył jak od linijki

Dziecko mi ostatnio rzeklo, że mnie kocha (kocham: w jej wymowie brzmi jak "totam" ale było odpowiedzią na moje, więc wiem, że to to!)

Czy wasze pociechy też często zamieniają "k" na "t"?

Nadal trwa u nas etap " ja siama" w związku z czym mamy problem ze zmianą pamkow, dziś stwierdziła, że pieluszka jest mokra, i idzie zmienić, rozebrała się, poszła, wzięla nowego pampa, starego dala do kosza i jakos tam krzywo próbowala zapinać, prawie lbem zaryła o podłogę, żeby zajrzećjak to tam się z tyłu układa ta pielucha


Pożalić się muszę: moje życie seksualne nie istnieje tu no jakoś nie mogę no, ciągle " nie ma okazji";/
W sb. kładą panowie sufit (obniżam), moze coś bardziej ruszy... i się wyniosę szybciej..

---------- Dopisano o 22:02 ---------- Poprzedni post napisano o 21:59 ----------

Yellow: ile razy cię nie czytam to tyle samo razy myślę, że to nie do uwierzenia, że tacy ludzie po ziemi chodzą, i Twój Tż żyjąc z takimi ludźmi od zawsze i tak jest stosunkowo normalny.... ;/
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 22:06   #968
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Mala : wspólczuję, ciagle się was coś lapie.. Zdrowia dla Oskara!

Kurczę, nie wiem o co cho, ale Ami się nagle zaczeła bać wody. Nic się na pewno nie stało, bo ja ją zawsze kąpię, to bym przecież kojarzyła... Tzn nie samej wody się boi, a zamaczania glowy, że do uczu naleci, do oczu, nawet jak na szyi jest woda, mokre wlosy dotykają, to chce "niunia!" ( nie mam pojecia dlaczego recznik to "niunio" - raczej uzywa normalnych słow, a tu ma jakieś swoje i nie wiem skąd to się wzięło, nawet skojarzenia nie mogę załapać), prawie w placzem i trzeba wycierać. Staram się jej ułatwić, wycieram, pomagam, towarzyszę. Rzadziej myjemy glowę, no ale trzeba czasem. Nie mam pomysłu skąd się to wzięło. W trakcie kąpieli muszę mieć pod ręką drugi malutki ręczniczek, bo co chwilę woła : "głowa!", a za chwilę "ucho!", "mama! oczy!", "szyja!" i ręczniczek musi być.
Dziwne to, bo ten lęk się nasilil, nigdy nie uważałam specjalnie przy myciu, woda kapala jej wszędzie, do oczu też, wycierała i bawiła się dalej. A teraz przyszedł lęk nie wiadomo skąd.

Fryzjer?
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 22:06   #969
YellowSheep
Rozeznanie
 
Avatar YellowSheep
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 736
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

U nas tez faza na kotka, "Aleś" to pierwsze i ostatnie słowo które młody wypowiada w ciągu dnia w domu tam gdzie Oli tam kot i na odwrót. Są wręcz nierozłączni, do tego stopnia że kiedy Oli pada na drzemkę albo na noc spać to Alex tez zasypia


Debrah, właśnie nie do końca tak jest i wiem czemu mój tż jest takim dziwadłem czasem. A najlepsze jest to że oni z zewnątrz to się wydają normalni, ale takie tam panują relacje między nimi że szok. Ja juz staram się nie myśleć o tym bo podjęłam decyzję ze po wyprowadzce urywam z nimi kontakt bo oni są tak toksycznymi ludźmi że potem z tż się kłócimy ciągle. Bo mnie też się nie mieści w głowie jak można być takimi ludźmi i konflikt gotowy bo R. jest przykro ze takich ma rodziców. A mnie często denerwuje ze on zrzuca na mnie użeranie się z nimi bo nie odbiera ich telefonów i jest w pracy jak oni robią nalot. Dlatego lepiej będzie jak pozamykamy wszystkie sprawy które nas z nimi łączą i się odetniemy. I modlę się, żeby się nie przeprowadzili do naszego miasta bo będzie ciężko... No ale t. wybrała dom za 1,5 mln zł (ostatnio mojej mamie się żaliła, że musi gnić na wsi bo nie stać jej na dom w jej standardzie; moja mama oczywiście rozumie jej tragedię, szczególnie ze 3 miesiące temu zmarł jej partner i zabrał do grobu mieszkanie i sklep który razem mieli)

Edytowane przez YellowSheep
Czas edycji: 2014-10-14 o 22:18
YellowSheep jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 22:11   #970
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Fryzjer?
Raczej tego nie lączę, bo lęk zaczął się dużo wcześniej, przed fryzjerem. Fryzjera zniosla spokojnie, po dłuzszym uprzednim tłumaczeniu, lzy nie uroniła, nie odreagowywała tego w żaden sposob, raczej chodziła dumna i zadowolona, pokazywała wszystkim włosy.
Problem funkcjonuje tylko wtedy gdy włosy są mokre. Jakby ją mokrość brzydziła, bala się jej.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 22:16   #971
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

U nas "k" jest "k", do Yae repertuaru doszly nowe slowa: ciociacia (ciocia), opikopter (helikopter) i łufa (chcecie zgadywac? ;-) )

---------- Dopisano o 22:16 ---------- Poprzedni post napisano o 22:13 ----------

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Raczej tego nie lączę, bo lęk zaczął się dużo wcześniej, przed fryzjerem. Fryzjera zniosla spokojnie, po dłuzszym uprzednim tłumaczeniu, lzy nie uroniła, nie odreagowywała tego w żaden sposob, raczej chodziła dumna i zadowolona, pokazywała wszystkim włosy.

Problem funkcjonuje tylko wtedy gdy włosy są mokre. Jakby ją mokrość brzydziła, bala się jej.

To moze taki etap. Problem nieznany mi jeszcze, bo Yae nadal wode ubostwia, leje sobie sama, ustawia sobie bicze, rzuca sie w piane, szal. A w czwartek idziemy na plywalnie po dlugiej przerwie, jestem ciekawa jak bedzie
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 22:20   #972
sarah67
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

A tak dla ciekawosci to w mojej grupie w szkole jezykowej
SA osoby z:
Hiszpania, lotwa, Afghanistan, Iran, kolumbia, indie, moldawia, Arabia, rosja, ukraina, litwa, rumunia
A ja wlasnie odrabiam lekcje
Möge dopiero jak moj maly binladen Spaß pojdzie

Musze o 6 wstac masakeros odzwyczailam sie
sarah67 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 22:39   #973
hje
Zakorzenienie
 
Avatar hje
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Nie spać, pisać!!!
hje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 23:00   #974
sarah67
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Zamiast isc spac to ja siedze, jak ja uwielbiam noc, nie cierpie rannego wstawania. Rano nigdy nie wiem co mam robic, a noca zawsze.

---------- Dopisano o 23:00 ---------- Poprzedni post napisano o 22:58 ----------

Zobaczylam wlasnie ze jest nowy watek mlode mamy w nawiasie do 25 lat hmm czyli ja zaliczam sie juz do starych matek
sarah67 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 23:04   #975
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez sarah67 Pokaż wiadomość
Zamiast isc spac to ja siedze, jak ja uwielbiam noc, nie cierpie rannego wstawania. Rano nigdy nie wiem co mam robic, a noca zawsze.

---------- Dopisano o 23:00 ---------- Poprzedni post napisano o 22:58 ----------

Zobaczylam wlasnie ze jest nowy watek mlode mamy w nawiasie do 25 lat hmm czyli ja zaliczam sie juz do starych matek
To samo o sobie pomyślałam jak to zobaczyłam: d
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-14, 23:38   #976
ninagg
Zakorzenienie
 
Avatar ninagg
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 129
GG do ninagg
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Mala : wspólczuję, ciagle się was coś lapie.. Zdrowia dla Oskara!

Kurczę, nie wiem o co cho, ale Ami się nagle zaczeła bać wody. Nic się na pewno nie stało, bo ja ją zawsze kąpię, to bym przecież kojarzyła... Tzn nie samej wody się boi, a zamaczania glowy, że do uczu naleci, do oczu, nawet jak na szyi jest woda, mokre wlosy dotykają, to chce "niunia!" ( nie mam pojecia dlaczego recznik to "niunio" - raczej uzywa normalnych słow, a tu ma jakieś swoje i nie wiem skąd to się wzięło, nawet skojarzenia nie mogę załapać), prawie w placzem i trzeba wycierać. Staram się jej ułatwić, wycieram, pomagam, towarzyszę. Rzadziej myjemy glowę, no ale trzeba czasem. Nie mam pomysłu skąd się to wzięło. W trakcie kąpieli muszę mieć pod ręką drugi malutki ręczniczek, bo co chwilę woła : "głowa!", a za chwilę "ucho!", "mama! oczy!", "szyja!" i ręczniczek musi być.
Dziwne to, bo ten lęk się nasilil, nigdy nie uważałam specjalnie przy myciu, woda kapala jej wszędzie, do oczu też, wycierała i bawiła się dalej. A teraz przyszedł lęk nie wiadomo skąd.
Pocieszę Cię, że u nas to samo zaczęło się jakieś 3-4 tyg temu, więc to chyba jakaś rozwojówka. Jak czytam o Ami to jakbym o Oli czytała, a ona wcześniej kąpała się na całego. Nigdy nie była jakoś delikatnie traktowana w kąpieli. Teraz jak mąż w delegację wyjechał to się, aż stresuję bo ciężko mi ją wykąpać. A o myciu głowy już nie wspomnę, bo to tragedia straszna.

---------- Dopisano o 23:38 ---------- Poprzedni post napisano o 23:19 ----------

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Wiesz co - ja niby wiem, że top taki wiek lękow, ale jakos sobie w glowie myslałam, że leki to są jakies "nowe" obiekty, czyli skoro była oswojona z wodą dobrze - to tak już będzie, a lęk jak przyjdzie to bedzie fazą na coś innego "nowego" i jakoś mnie to zaskoczyło, aż głowkowalam dłuższą chwilę czy coś mi nie umknęło i jednak mogła się czymś zrazić?
Ale mam dziure w głowie, wiec chyba nie.
No i po tym jak was czytam - to chyba taki etap faktycznie jest.

Teraz jak jestem u rodziców to Ami ma jeszcze większą fazę na kotka, moi rodzice mają kotkę, ale jest z tych niedotykalskich i na nia fuczy, a Ami jak zaczarowana, cały dzien biega za kotkiem. Gada do kotka, pokazywała kotkowi swoje zdjecia i nowe buciki ma zimę "totek, pać! buty nowe, mama w ciepie kupila" no rozwala mnie dokumentnie.
Tak tego kotka uwielbia, że ostatnio ja ją kp w nocy, mam ją na rękach a ona oczy zamknięte i mówi "totek.....móóóóójjjj j" i uśmiech jak stąd do niewiem

Tż wczoraj łózko ścielił, prześcieradło nakładal, takie na gumie, coś mu się źle założyło nierówno i Ami do niego "tata popjaw!, źle!" - dzisiaj założył jak od linijki

Dziecko mi ostatnio rzeklo, że mnie kocha (kocham: w jej wymowie brzmi jak "totam" ale było odpowiedzią na moje, więc wiem, że to to!)

Czy wasze pociechy też często zamieniają "k" na "t"?

Nadal trwa u nas etap " ja siama" w związku z czym mamy problem ze zmianą pamkow, dziś stwierdziła, że pieluszka jest mokra, i idzie zmienić, rozebrała się, poszła, wzięla nowego pampa, starego dala do kosza i jakos tam krzywo próbowala zapinać, prawie lbem zaryła o podłogę, żeby zajrzećjak to tam się z tyłu układa ta pielucha


Pożalić się muszę: moje życie seksualne nie istnieje tu no jakoś nie mogę no, ciągle " nie ma okazji";/
W sb. kładą panowie sufit (obniżam), moze coś bardziej ruszy... i się wyniosę szybciej..

---------- Dopisano o 22:02 ---------- Poprzedni post napisano o 21:59 ----------

Yellow: ile razy cię nie czytam to tyle samo razy myślę, że to nie do uwierzenia, że tacy ludzie po ziemi chodzą, i Twój Tż żyjąc z takimi ludźmi od zawsze i tak jest stosunkowo normalny.... ;/
Spoko następny etap to nadmierna nietykalność i ważność jej nie. To dopiero jest jazda, ja przerabiam od tygodnia. Normalnie tknąć się nie da, bo już jak jestem w promieniu metra to się drze ała. Nie podważalne "nie". Jak już powie nie to koniec i kropka. Nie przekonasz ani prośbą ani groźbą. W weekend to myślałam, że wyjdę z siebie. Jestem sama to wszystko mam na głowie, a ona nawet z domu nie chciała wyjść nawet. Co ja się nie nagadałam myślałam, że gardło zedrę. W sobotę po 2 godzinach negocjacji poszło. A w niedzielę od 9 do 16 z nią negocjowałam, aż ją wziełam i ubrałam na siłę i zabrałam.
__________________
Pierwszy kontakt: 04.02.09
Poznaliśmy się: 14.02.09
Jesteśmy razem: 22.03.09
Zaręczyny: 16.10.10
Data zaślubin: 02.06.2012


Ola 11.12.2012

Wojtek 14.10.2015
ninagg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 00:24   #977
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez sarah67 Pokaż wiadomość
Zamiast isc spac to ja siedze, jak ja uwielbiam noc, nie cierpie rannego wstawania. Rano nigdy nie wiem co mam robic, a noca zawsze.

---------- Dopisano o 23:00 ---------- Poprzedni post napisano o 22:58 ----------

Zobaczylam wlasnie ze jest nowy watek mlode mamy w nawiasie do 25 lat hmm czyli ja zaliczam sie juz do starych matek
ja mam to samo, rano zaczynam funkcjonowac dopiero koło 12....

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Dziekuje dziewczyny, ze mnie rozgrzeszacie, tez powyklinalam na dziada

Z pracy zadzwonil i na szczescie chyba co nieco pokumal, bo juz inaczej gadal :/

DEBRAH, u nas dokladnie to samo z myciem, oczkami i uszami. Nic sie nie wydarzylo, nigdy nie mial problemu z polewaniem az tu nagle wrzaski nie z tej ziemi.


Ciezki dzien dzis, na szczescie juz za nami.
Nie dosc, ze TZ mnie wpienil to Kuba jeszcze mial dzien pt. pokaze Ci co potrafie.
Oprocz standardowych piskow, krzykow, wywalania wszystkiego z szafek, zjadania ciastoliny, rozwalania dopiero co zlozonego prania i sciagniecia na ziemie dopiero co powieszonego prania do repertuaru dolaczylo pobazgranie olowkiem sciany (taaak, tej swiezo pomalowanej ) i umazanie podlogi duzym jogurtem naturalnym.

Ogladacie mecz?
Hania też nagle zaczęła płkać przy myciu glowy i tak juz jakies 2 miesiace :/ a wczesniej lubiła nie było problemu jak lało jej się po buzi.

Do tego jak jej zapinam body w kroku to mówi ała ała rozkracza się jak najmocniej umie. A tez nie kojarze żebym jej coś zrobiła, przyszczypła np.
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 06:29   #978
Ifwka
Zakorzenienie
 
Avatar Ifwka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 4 190
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Dlaczego niektorzy faceci sa tacy beznadziejni?
A wlasciwie dlaczego moj taki jest?
Wiecie co wymyslil?

W sobote zaczal malowac pokoj, ale cos mu nie szlo (poprzednia farba opory stawiala :/) i nie zdazyl do konca weekendu.
Od poniedzialku do pracy i.. wiadomo. Czasu brak, itp. Takze zostal nam pokoj rozgrzebany i nieskonczony, smrod farby wszedzie, zyjemy w jednym pokoju jak za starych niekoniecznie dobrych czasow.

TZ wymyslil, zebym dzis pomalowala jedna ze scian. Ja ze nie ma sprawy, ale po 19 jak Kuba zasnie, bo w dzien nie ma jak.
On oczywiscie wielki bunt, ze nie, ze do 16 musi byc pomalowane, zeby zdazylo do wieczora wyschnac na kolejna warstwe.
I wymyslil, ze mam pomalowac w czasie Kuby drzemki
Problem w tym, ze Kuba nie drzemkuje od dluzszego czasu i on dobrze o tym wie.
Jego odpowiedz: to zrob tak, zeby zasnal
Gdybym wiedziala jak to zrobic, to codziennie bym uzywala tego magicznego sposobu!!!

Po czym sfochal sie (bo ja wszystko utrudniam, nie chce mi sie mu pomoc) poszedl do pracy i napisal smsa, ze on tego konczyl nie bedzie, bo jest zmeczony.

I ja sie pytam z kim on sie na mozgi pozamienial??????
Masakara , jakby mój tak rozgrzebane zostawił to bym ubiła, fakt że kuchnia trzeci miesiąc rozgrzebana, ale malo w tym jego winy. Wczoraj wreszcie wiadomość że dolne fronty gotowe, w tym tyg będziemy montować.
Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Mala : wspólczuję, ciagle się was coś lapie.. Zdrowia dla Oskara!

Kurczę, nie wiem o co cho, ale Ami się nagle zaczeła bać wody. Nic się na pewno nie stało, bo ja ją zawsze kąpię, to bym przecież kojarzyła... Tzn nie samej wody się boi, a zamaczania glowy, że do uczu naleci, do oczu, nawet jak na szyi jest woda, mokre wlosy dotykają, to chce "niunia!" ( nie mam pojecia dlaczego recznik to "niunio" - raczej uzywa normalnych słow, a tu ma jakieś swoje i nie wiem skąd to się wzięło, nawet skojarzenia nie mogę załapać), prawie w placzem i trzeba wycierać. Staram się jej ułatwić, wycieram, pomagam, towarzyszę. Rzadziej myjemy glowę, no ale trzeba czasem. Nie mam pomysłu skąd się to wzięło. W trakcie kąpieli muszę mieć pod ręką drugi malutki ręczniczek, bo co chwilę woła : "głowa!", a za chwilę "ucho!", "mama! oczy!", "szyja!" i ręczniczek musi być.
Dziwne to, bo ten lęk się nasilil, nigdy nie uważałam specjalnie przy myciu, woda kapala jej wszędzie, do oczu też, wycierała i bawiła się dalej. A teraz przyszedł lęk nie wiadomo skąd.
Debrah i inne dziewczyny, współczuję, wiem przez co przechodzicie, pamiętacie ile się opiasłam jak u mnie był problem z mkąpaniem i myciem głowy. Przeszło samo, teraz j a myję głowę Oliwce a ona lalce i jest git. Ale żeby nie było za różowo to cały czas wstaje w wannie, wstaje, siada, wstaje, siada i tak w kółko .
Cytat:
Napisane przez YellowSheep Pokaż wiadomość

Chce ktoś kupić teściów? Sprzedam tanio, nerwica gratis

Aaaaa ratujcie! W zeszłym tygodniu moi t. byli tutaj 3 razy! Sprowadziły ich jak zwykle bardzo ważne sprawy, czyli ich wyimaginowane problemy i pretensje, już nawet nie piszę o co chodziło bo szkoda czasu. Zgadnijcie kiedy znów wpadną?






Jutro!

kontynuacja problemów z zeszłego tygodnia.
Panie, daj nam w końcu się stąd wyprowadzić oni myślą chyba że ja nie mam co robić, naprawdę... Aha, oczywiście godziny wizyt ustalają sobie sami, w końcu to ich mieszkanie; i tak: w zeszłym tygodniu raz nas obudzili skoro świt, raz spóźniłam się przez nich na sesje a raz pocałowali klamkę bo ja byłam w up rozliczać dotacje i obrażeni musieli czekać. MASAKRA
Masakara, może częściej wychodź albo udaj że Cie nie ma w domu, albo jak przychodzą to niech siedzą a Ty rób swoje.

Wczoraj Oli pierwszy raz na basenie była, do tego tylko z Tż, na początku trochę płakała, ale potem do domu nie chciała iść
No i jeszcze w rzeszowie byłyśmy i przez cały dzień tylko 10 min drzemki ale jakoś dała rade do wieczora chociaż blisko kąpania to juz się wyraźnie pokładała
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hyjkcm7lm.png
22.05.2008
14.08.2011
19.02.2013 - Oliwka
Ifwka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 07:05   #979
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
kochana u mnie dwie rzeczy- nie murowany, wiec zero tynkow i takich ☠☠☠☠☠☠☠ więc wogole mało syfu było po drugie bardzo pilnowaliśmy żeby każdy sprzątał po sobie, po polożeniu podłóg wszystko było zabepieczone folią, więc jak się wprowadzałam to praktycznie nie było syfu, ja się wprowadziłam tego dnia co Leoś wyszedł ze szpitala do domu, wiadomo takie delikatne porządki to pomogly mi robić przyjaciolki i siostry- żeby z noworodkiem można było wleżć do domu

Debrah- to teraz taki wiek lęków, pamiętam mojego S tragedia przy kąpieli
OOO a co masz zamiast tynków? u nas po tynkach też w sumie takiej masakry nie było bo też ładnie posprzątali po sobie, później tzt zagruntował, ale nie mamy drzwi np od łazienki gdze nie ma płytek i bardzo się nosi, od kotłowni tak samo, tzn w ogóle drzwi nie mamy wewnętrznych, ale z tych miejsc masakrejos....

dziś zaczynają robić łazienke a ja nie mam płytek:ha haha:


Debrah, mooje zycie seksualne u t. też nie istnialo... tzn istniało... w samochodzie jak gdzieś jechaliśmy

Jadę zawieźć Amelke do żłobka, wiecie czuje że coś się w moim życiu zmienia niby dopiero ją posłałam do żłobka, ale jakoś czuje że to taki nowy etap.
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 08:03   #980
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

hej
Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość

Czy wasze pociechy też często zamieniają "k" na "t"?
zdarza sie

u nas tez problem z myciem glowy , id jakis 2-3 miesiecy ale ostatnio jest zdecydowaniej lepiej. nie placze ale widac ze nie sprawia mu to jakies ega frajdy. szybko myje, wycieram recznikiem i jestw miare. ale jeszcze niedawno bylo masakrycznie, wiec to pewnie poprostu taki etap za to jak ja myje glowe to mlody placze tlumacze ze to jest przyjemne, ze mama bardzo to lubi, usmiecham sie itd no ale nie wiem, tak jakby myslam ze mi sie jakas krzywda ogromniasta dzieje

---------- Dopisano o 08:03 ---------- Poprzedni post napisano o 08:02 ----------

ewulka - powodzenia!!!!!! (kop w doopeczke na szczescie! )
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 08:15   #981
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Ewulka kciuki trzymam !!!!!

A poza tym witam się:p
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 08:18   #982
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Eewaaaaa kciuki!! Kurna amelka zaczela plakac jak sienjuz zatrzymalam samochodem ...ale mi ciezko ; ((((
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 08:42   #983
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Hej. Ja po nocce. Oczywiście dziecko nie da mamie sie wyspać :/

Ewulka, ja również TRZYMAM KCIUKI!!!
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.

Edytowane przez s i l v e r
Czas edycji: 2014-10-15 o 08:51
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 09:18   #984
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez Delicjanka Pokaż wiadomość
OOO a co masz zamiast tynków? u nas po tynkach też w sumie takiej masakry nie było bo też ładnie posprzątali po sobie, później tzt zagruntował, ale nie mamy drzwi np od łazienki gdze nie ma płytek i bardzo się nosi, od kotłowni tak samo, tzn w ogóle drzwi nie mamy wewnętrznych, ale z tych miejsc masakrejos....
płyta, gładz i farba



hello
muszę się wyżalić jaka to jestem zła samolubna i wogóle

otóz moje dziecko od kilku dni budzi się przed 5, zlane na amen (dziękuję Ci pampers :fuckyou: ) przewijam ukocham, podam mleczko i lulam ok 2 h a on nic
mam serdecznie dość, czuję,że poród zbliża się wielkimi krokami a ja jestem tak skrajnie wyczerpana,że mam ochotę pieprznąć sobie w głowę czasem mam wrażenie,że Leos zamienił się w 3 tyg niemowlaka, bo to że przesypia do 5 to tak się trafia co 2-3 dzień a normalnie tych pobudek jest od 1 do 3
czasem kapituluję i zabieram małego do siebie ale to i tak nic nie daje bo on ze mną się strasznie wierci bo mu pewnie za gorąco ze mną

TZ probował się ze mną zamieniać ale to nic nie daje bo rozpaczliwe wołanie "mamisiu moje" nie pozwala mi zasnąć aż się boje co to będzie jak pójdę do szpitala albo jak do porodu sytuacja się nie urnormuje to zakładam,że w nocy nie będę wogóle spać
jestem załamana, dziś puściły mnie nerwy, zaczęłam trzaskać drzwiami i krzyczeć do ścian że mam wszystkiego dość, aż sobie wargę do krwi przegryzłam z nerwów

przepraszam,że smęcę ale ja już nie daje rady z nocnym zoombie
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 09:35   #985
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Deli: współczuję bardzo!

Moja ostatnio wkroczyła w etap śmiałości , jak gdzieś jesteśmy to idzie do innych, szaleje na sali zabaw, odkleila się od mojej nogi, rozumie gdy idę do szkoły, ze wrócę i kiedy, nie płacze, aż mi się ciężko przyzwyczaić: p
Ale żłobek to żłobek, inna liga. Tule!

Nawijka: grzebanie w szafkach mija, u nas minęło: )
A tz... brak wyobrażenia jak to jest z dzieckiem 24H ewidentny.

Z mamą ciągle mam male spory' dzieckopoglądowe. ", raczej się upewnilam ze (jeśli nie będę musiała, bo czasem życie zycie życiem i wiadomo...) nie pośle Ami do przedszkola w którym pracuje, dziwny mi się tego obraz rysuje.
Ale zobaczymy na co będzie mnie stać i jakie możliwości się pokażą.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 09:39   #986
iffonka7
Zadomowienie
 
Avatar iffonka7
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 380
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

marsi doskonale cie rozumiem. Mam to samo noce Bartka ostatnio sa masakryczne a ja juz czasami nie daje rady w dodatku coraz gorzej mu zasnsc na drzemke w dzień, wczoraj mieliśmy taka histerię ze głowa mała.

silver wspolczuje nie wyspania ale jeszcze trochę i odpoczniesz

Dziękuje za odpowiedzi odnośnie szpitala dziewczyna ze śląska
bokeh termin mam dopiero na 12.11 ale wole być ubezpieczona bo momentami juz myślę ze zaraz się zacznie, przepowiadacze ze mocno dają mi się we znaki.

deli super ze juz mieszkasz u mnie na budowie jeden wielki rozp****iel, TŻ wszystko robi sam i tak elektryka zaczeta ale nie skończona, ocieplenie dach zaczete ale nie skończone a w sobote zaczyna z kolega hydraulike
__________________
26.02.2013 Bartuś
18.11.2014 Kajtuś

Edytowane przez iffonka7
Czas edycji: 2014-10-15 o 10:06
iffonka7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 09:43   #987
litllesweetangel
Lurker ;)
 
Avatar litllesweetangel
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 112
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Debrah gadalam ostatnio ze znajoma, ktora pracuje w przedszkolu ktore bralam pod uwage. Rozmawialysmy o histeriach i biciu mnie przez mala itp. Powiedziala, ze powinnam zaczac dawac jej kary, cos ala karny jezyk, dac sie wyryczec i uspokoic dziecku samemu, bo one tak robia. Dzieci poplacza, uspokoja sie i wroca. Jedno przedszkole do skreslenia .
__________________

It's okay
I got lost on the way
But I'm a supergirl
And supergirls don't cry
litllesweetangel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 09:47   #988
mikakrolikowa
Zakorzenienie
 
Avatar mikakrolikowa
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Wiadomości: 3 092
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez neti1 Pokaż wiadomość
Oczywiście. Toż całe życie w Warszawie mieszkałam. . Dawaj co jest?
Dziękuję juz mi Charliz super stronke podala i jestem w domu tak nie igarnialam nazw przystanków
mikakrolikowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 10:09   #989
YellowSheep
Rozeznanie
 
Avatar YellowSheep
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 736
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Ja tez się zaczęłam zastanawiać nad przedszkolem i nad tym ze wszystkie te metody których unikam i podnoszą mi ciśnienie tam będą na porządku dziennym :/

Witam się oczekując na t.

Jestem sfrustrowana. Młody potrafi spać do 9 jak nikt mu nie przeszkodzi a od kilku tygodni codziennie coś. Albo robotnicy którzy od marca robią dach od 7.30, albo tż narobi hałasu, albo kurier, albo ktoś dzwoni... chyba zacznę po prostu ustawiać budzik na 7, bo szlag mnie trafia ze kładę się o 2 czy 3 z nadzieją ze do tej 9 pośpimy no ale nie ma opcji. Tez mi się zdarza wściec i trzaskać drzwiami ze złości, także rozumiem Cię Marsi.
YellowSheep jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-15, 10:55   #990
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez litllesweetangel Pokaż wiadomość
Debrah gadalam ostatnio ze znajoma, ktora pracuje w przedszkolu ktore bralam pod uwage. Rozmawialysmy o histeriach i biciu mnie przez mala itp. Powiedziala, ze powinnam zaczac dawac jej kary, cos ala karny jezyk, dac sie wyryczec i uspokoic dziecku samemu, bo one tak robia. Dzieci poplacza, uspokoja sie i wroca. Jedno przedszkole do skreslenia .
Tak samo robią w mamowym z tego.co wiem. No przecież samo przyjdzie się pobawić jak się uspokoi. Ale ostatnio już mnie mama całkiem zagięła, aż mi głupio napisać ze mają dwóch' murzynkow' w grupie i jacy to oni niegrzeczni są, pani x ciągle im musi karę dawać, bo nie mogą w ogóle usiedziec w miejscu! Opieprzylam równo, ze.co to w ogóle za gadka, ze mi to rasizmem zalatuje i co to w ogóle za przypinanie latek dzieciom! A mama tylko ze w poprzednich latach.też byli i byli tacy sami: / jak zapytałam jaką to karę dostają no to stoją/ siedzą w kącie, nie wolno im się bawić.. ja nawet nie komentuje tego za bardzo bo byśmy się nigdy nie dogadaly, ograniczam się tylko do tego że mam inne poglądy i się nie zgadzam.
Rozwala mnie to bo z jednej strony mama mówi że my z siostrą nie grzebalysmy tak w szafkach, nie ruszalysmy tego czy tamtego, umialysmy się same bawić (ciągle słyszę' ona powinna się sama bawić, powinna bawić się lalkami i wózkiem, powinna to...), a z drugiej jest zdziwiona ile Ami potrafi, ze pomaga we wszystkim itp. A my z siostrą byłyśmy długo niesamodzielne, byłyśmy wyganiane z kuchni itp.. to i nie miałyśmy się kiedy uczyć czegokolwiek. Dziwi mnie ze mama nie widzi związku między jednym a drugim.
Bawić się z nami też mama nie bawiła za bardzo, nie czytała. Czasem przez chwilę. Więc dla niej dziwne to co ja robię. Ciągle mi powtarza ze dziecko lubi robić co dorosły i ona z Ami czas spędza tak że robi sobie w domu a ona jej towarzyszy i czasem pomaga, nie musi na podłodze siedzieć i czytać bajek czy klocków układać (tak jakby to przytyk w moją stronę był) .. zawsze się śmieje ze moje dziecko chyba nie wie co' powinno " może trzeba jej powiedzieć i zacznie spełniać te normy...
Nawet na spacerze jest taka dominująca, wskazuje co teraz będziemy robić, czy piaskownica czy karuzela, zawsze mam z nią na pienku jak to ucinam mówiąc żeby dała dziecku żyć.
Inna rzecz ze ja chce by Ami chodziła na etykę a nie na religię, a ona' się wstydzić będzie w pracy ze wnuczka nie chodzi " -- aha, fajnie.
Wszelkie znaki na niebie i ziemi mi mówią że to jej przedszkole to byłby tylko problem i kłótnia, jeszcze jakbym miała jakieś' Ale co do metod jej koleżanek z pracy.. no kanał, już mnie nawet to że pewnie miejsce mielibyśmy od ręki nie przekonuje..
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-01 20:21:26


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:47.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.