Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :) - Strona 35 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-11-24, 20:58   #1021
kejtiCe
Zakorzenienie
 
Avatar kejtiCe
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 12 833
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Ja jutro u gina omawiam wyniki badań. Też się boję TSH, jak robiłam we wrześniu to miałam 5,6, ale nie wiedziałam wtedy, że jestem w ciąży
Zobaczymy jutro jak to będzie teraz.
Najgorsze jest to, że pewnie dostanę skierowanie na ft3, ft4, a ze stażu nie chcą mnie zwolnić na tą godzinę, żeby pobrali krew Jak szłam na biocenozę pochwy, co w całości trwało PRZYSIĘGAM 15 minut łącznie z czekaniem w kolejce to brałam l4 na jeden dzień
kejtiCe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:03   #1022
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez kejtiCe Pokaż wiadomość
Ja jutro u gina omawiam wyniki badań. Też się boję TSH, jak robiłam we wrześniu to miałam 5,6, ale nie wiedziałam wtedy, że jestem w ciąży
Zobaczymy jutro jak to będzie teraz.
Najgorsze jest to, że pewnie dostanę skierowanie na ft3, ft4, a ze stażu nie chcą mnie zwolnić na tą godzinę, żeby pobrali krew Jak szłam na biocenozę pochwy, co w całości trwało PRZYSIĘGAM 15 minut łącznie z czekaniem w kolejce to brałam l4 na jeden dzień
ale od września minęło już trochę czasu, nie od dzisiaj wiesz o ciąży

to bierz zwolnienie, zdrowie ważniejsze. jak takie problemy robią....
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:03   #1023
In_Flagranti
Raczkowanie
 
Avatar In_Flagranti
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 329
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

no nie da się ukryć, że za dziećmi nie przepadam i instynktu u mnie brak
ale to nie znaczy, że nie chcę dziecka! i to, że ktoś "tresuje" dziecko nie oznacza, że jest gorszym rodzicem. Części ludzi takie wychowanie pasuje, inni wolą rodzicielstwo bliskości. Tak jak jedni patrzą w prawo, inni w lewo.
__________________

In_Flagranti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:13   #1024
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez In_Flagranti Pokaż wiadomość
no nie da się ukryć, że za dziećmi nie przepadam i instynktu u mnie brak
ale to nie znaczy, że nie chcę dziecka! i to, że ktoś "tresuje" dziecko nie oznacza, że jest gorszym rodzicem. Części ludzi takie wychowanie pasuje, inni wolą rodzicielstwo bliskości. Tak jak jedni patrzą w prawo, inni w lewo.
tak, i są dzieci, które mają takie potrzeby, albo nie mają większych i im również to pasuje. ja nie rozumiem jednego, zakładania z góry, że dziecko trzeba wpasować w konkretne normy, zakładania, że ono nie będzie miało indywidualnych potrzeb, że zechce się nagle od matki oddzielić.
czasem zastanawiam się tylko jakim kosztem takie tresowanie się odbywa. bo jedno dziecko zaakceptuje to, a inne będzie domagało się bliskości, której doświadczało przez 9 m-cy i będzie to zupełnie naturalne. co wtedy? bo owszem, bierzemy się za macierzyństwo z konkretnymi nastawieniami, oczekiwaniami, coś nam pasuje, coś nie i fajnie, że mamy tego świadomość, ale dziecko też ma jakieś konkretne potrzeby, nie jest dodatkiem do nas, który ma się podporządkować i nie przeszkadzać.
ja marzyłam o odłożeniu dziecka po karmieniu do łóżeczka i położeniu się spać, bez cyca na wierzchu, bez cyca w paszczy lub ręce dziecka. niestety. mały człowiek miał inną wizję, a ja nie byłam w stanie z boku słuchać jego płaczu i domagania się bliskości.

Edytowane przez moni_ka.g
Czas edycji: 2014-11-24 o 21:15
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:16   #1025
kejtiCe
Zakorzenienie
 
Avatar kejtiCe
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 12 833
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
ale od września minęło już trochę czasu, nie od dzisiaj wiesz o ciąży

to bierz zwolnienie, zdrowie ważniejsze. jak takie problemy robią....
Odkąd wiem o ciąży jestem pod opieką gina, więc jutro dowiem się, jak to jest z TSH

No będę musiała, ale bez przesady.. żeby takie coś robić
kejtiCe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:19   #1026
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez kejtiCe Pokaż wiadomość
Odkąd wiem o ciąży jestem pod opieką gina, więc jutro dowiem się, jak to jest z TSH

No będę musiała, ale bez przesady.. żeby takie coś robić
dziwię się ginowi, że nie reaguje na takie tsh.. chociaż.. mój uważał, że ponad 3 to norma. całe szczęście, że do endokrynologa poszłam.

ja bym się chyba nie cackała i brała zwolnienia w razie potrzeby przy takim traktowaniu. jeszcze na stażu
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:23   #1027
kejtiCe
Zakorzenienie
 
Avatar kejtiCe
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 12 833
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
dziwię się ginowi, że nie reaguje na takie tsh.. chociaż.. mój uważał, że ponad 3 to norma. całe szczęście, że do endokrynologa poszłam.

ja bym się chyba nie cackała i brała zwolnienia w razie potrzeby przy takim traktowaniu. jeszcze na stażu
Reagował wcześniej, ale ja ostatecznie nie zrobiłam tego ft3 i ft4 Poza tym tak czy siak w ciąży powtarzałby wszystkie wyniki. Skieruje mnie do endokrynologa na pewno..

Ojjj, ja już byłam na zwolnieniu wieeeele razy, ale to ze względu na ten mój nieszczęsny kręgosłup



---------
U mnie w rodzinie wszyscy spekulują, jak mam dać na nazwisko dziecku. Po mnie czy po TŻ
kejtiCe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:31   #1028
cowie
Zakorzenienie
 
Avatar cowie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11 226
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez fartuch Pokaż wiadomość
nic nie biorę, tylko duphaston i kwas... jutro na pewno się czegoś dowiem. dzieki wielkie za pomoc ale noc chyba będzie nieprzespana...

Nie, Kochana, nie przejmuj się tym aż tak. Szczególnie już na tym etapie ciąży.
To nie jest nic czym się trzeba tak zamartwiać. Euthyrox i po sprawie.

---------- Dopisano o 21:31 ---------- Poprzedni post napisano o 21:27 ----------

Cytat:
Napisane przez kejtiCe Pokaż wiadomość
Reagował wcześniej, ale ja ostatecznie nie zrobiłam tego ft3 i ft4 Poza tym tak czy siak w ciąży powtarzałby wszystkie wyniki. Skieruje mnie do endokrynologa na pewno..

Ojjj, ja już byłam na zwolnieniu wieeeele razy, ale to ze względu na ten mój nieszczęsny kręgosłup



---------
U mnie w rodzinie wszyscy spekulują, jak mam dać na nazwisko dziecku. Po mnie czy po TŻ

Wybacz, ale ja jestem trochę przewrażliwiona na punkcie reagowania na zawirowania tarczycy, ale dziwię się, że sobie tak to odpuściłaś.
Początkowo dziecko nie ma swojej tarczycy, albo ma jeszcze niedziałającą i korzysta z hormonów matki, których Ty miałaś obniżoną ilość...
__________________
Alek, 13tc
Tarczycówka



18.05.2015
Leoś
cowie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:33   #1029
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez Cos_ Pokaż wiadomość
Tak się pokłóciłam z tż-em że zaraz wyleję wiadro łez. Faceci to zło

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
współczuję

Cytat:
Napisane przez k a j a Pokaż wiadomość
Dziewczyny robi Wam się kreska od pępka ?
nie. W poprzedniej ciąży gdzieś w 3 trymestrze mi się zrobiła. Za to po porodzie było widoczne jeszcze przez dobre pół roku to paskudztwo

Cytat:
Napisane przez tassia Pokaż wiadomość
A co di TŻ to mam ekstra egzemplarz. Ojciec pełną gęba. Wstaje w nocy, przebiera, karmi, kapie . ja syna wykapalam może 5 razy od urodzenia.
Chodzi na spacery, zabiera do znajomych itp.
u nas jest tak samo. Ja młodego kąpałam może raz. A nawet nie jestem pewna czy raz
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:35   #1030
kejtiCe
Zakorzenienie
 
Avatar kejtiCe
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 12 833
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez cowie Pokaż wiadomość



Wybacz, ale ja jestem trochę przewrażliwiona na punkcie reagowania na zawirowania tarczycy, ale dziwię się, że sobie tak to odpuściłaś.
Początkowo dziecko nie ma swojej tarczycy, albo ma jeszcze niedziałającą i korzysta z hormonów matki, których Ty miałaś obniżoną ilość...
No to było tak, że zrobiłam test ciążowy i już musiałam kilka dni czekać do gina na potwierdzenie. W tym czasie chciałam zmienić tego mojego prowadzącego, więc poszłam do innego, który powiedział, że NIE WIE O CO CHODZI i mam iść do tego poprzedniego, na którego wizytę musiałam czekać cały tydzień, więc wyniki zrobiłam 17 listopada i jutro je omawiam..
kejtiCe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:39   #1031
cowie
Zakorzenienie
 
Avatar cowie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11 226
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez kejtiCe Pokaż wiadomość
No to było tak, że zrobiłam test ciążowy i już musiałam kilka dni czekać do gina na potwierdzenie. W tym czasie chciałam zmienić tego mojego prowadzącego, więc poszłam do innego, który powiedział, że NIE WIE O CO CHODZI i mam iść do tego poprzedniego, na którego wizytę musiałam czekać cały tydzień, więc wyniki zrobiłam 17 listopada i jutro je omawiam..

K.wa ginekolog powinien znać choć podstawy endokrynologii
Po pierwsze tarczyca ma duży wpływ na płodność, po drugie może mieć na ciążę.
Oby ten zareagował
__________________
Alek, 13tc
Tarczycówka



18.05.2015
Leoś
cowie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:42   #1032
kejtiCe
Zakorzenienie
 
Avatar kejtiCe
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 12 833
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez cowie Pokaż wiadomość
K.wa ginekolog powinien znać choć podstawy endokrynologii
Po pierwsze tarczyca ma duży wpływ na płodność, po drugie może mieć na ciążę.
Oby ten zareagował
Mój prowadzący był zdania, że nie będę mogła zajść w ciążę bez pobudzania jajników, a tu taka niespodzianka
Zobaczymy jutro. Chociaż nie ukrywam, że stres jest.
kejtiCe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:47   #1033
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez tassia Pokaż wiadomość
Nie Polecam. Przeczytalam i niestety jest to bardzo słaby poradnik napisany na bazie widzimisie i przeczy wiedzy naukowej. Ciężko w niej odróżnić ziarno od plew.
sama nie czytałam, ale słyszałam, że okropne rzeczy tam piszą.
Ja tam nie przepadam za poradnikami. O te Zawitkowskiego "Mamo, tato co ty na to?" lubię

Cytat:
Napisane przez poldzik Pokaż wiadomość


u mnie zadnej krechy jeszcze nie widac. ale dzisiaj mnie jedna znajoma pani zapytala "czy ja czasem w ciazy nie jestem" wiec chyba naprawde widac

my mamy mieszkanie 80 metrow duzy salon z kuchnia i dwa pokoje takze jest wygodnie. ale za kazdym razem sie dziwie, jakie tu sa inne realia i calkiem inna mentalnosc - przeciez ja z rodzicami i bratem mieszkalam w 49 metrach - dwa pokoje i uchnia i jakos bylo, a tu np kolezanka mi sie skarzy, ze ona juz nie moze, za ciasno im- a maja 100 metrow -ona, maz, dwuletnia coreczka i jamnik - dwa pokoje, kuchnia, salon i garaz! i dwie lazienki! i ciasno im
a ja poniekąd jestem w stanie to zrozumieć Mam 150 m2 i jeszcze drugie tyle bym zagospodarowała Bardzo lubię przestrzeń

Cytat:
Napisane przez poldzik Pokaż wiadomość
Wlochy - a dokladnie Sycylia (podkreslam, bo jednak to calkiem inny swiat niz Mediolan czy Rzym)
o ale tam masz cuudowne klimaty Podeślij troszeczkę, bo nas zima straszy...

Cytat:
Napisane przez lubiekawe5 Pokaż wiadomość
heh, skad ja to znam - aktualnie to chyba nawet winna jestem swoich narodzin
zresztą ja zawsze jestem wszystkiemu winna, ostatnio nawet przyznałam się do tsunami i trzęsienia ziemi , a co mi tam............
ABZ - siostra czterdziestka.....? No ale co ma to wspólnego ze mną ? też jest w ciąży?
a więc to Twoja wina

Cytat:
Napisane przez fartuch Pokaż wiadomość
melduję się po prenatalnych wszystko w porządku Dzidzia od głowy do pupy ma 6,44 cm
tylko jedno ale... przyzierność karkowa 2,0mm... Niby norma do 3.00 ale lekarz zlecił dodatkowe badanie. Trochę się zmartwiłam, ale gdy przekopałam internet jestem spokojniejsza. Miała któraś z Was podobną sytuację?

I pytanie o hormony mam Tsh 5,07 nigdy nie było tak wysoko, zawsze w normie. Czy ma wpływ że jem duphaston?
Kochana wierze, że wszystko jest ok z Twoim maleństwem

Cytat:
Napisane przez fartuch Pokaż wiadomość
nic nie proponował, robił tylko usg a jutro idę do swojej lekarki prowadzącej. napisał tylko na tym świstku opisującym badanie na dole, że zalecane dalsze badania w osrodku prenatalnym.
Mimo że wszystko jest w porządku, i nie mam póki co powodów by się martwić, napłakałam się jak cholera. A jeszcze to pieprzone tsh, dobrze, że jutro mam umówioną wizytę.
współczuję Ci stresu... Ale na pewno dzidzia jest i będzie zdrowa

Cytat:
Napisane przez mycha_818 Pokaż wiadomość
Tez jakoś przeżyłam ;-) Początkowo wymioty, choć też nie miałam czym... Wiem że to brzmi źle, ale szły mi nawet nosem :-( A później pojechałam na te badania z tatą, żebym nie musiała prowadzić. Kolejki nie było, ale kobieta pobierająca krew nie przypadła mi do gustu. Nie dość, że zwracała się do mnie po imieniu (nie chodzi o to, że jestem jakąś wielką panią, ale chodzi mi o ton mówienia - powinna mnie traktować z szacunkiem, a nie jak jakaś dziewuchę), to jeszcze na każde badanie pobierała do osobnej fiolki i na końcu stwierdziła, że na glukozę to za mało pobrała, wiec dodatkowa fiolka nie zaszkodzi. A teraz ręka mnie boli jakbym się czegoś ciężkiego nanosiła :-(
cieszę się, że wytrwałaś Współczuję bolesnego pobierania. U mnie pobrała 5 fiolek i nawet nie bolało.

Cytat:
Napisane przez Moschina Pokaż wiadomość
Ja mam w piątek wizytę u ginekologa i to moja trzecia wizyta (11 tydzień i 4 dzień - jest teraz) i nadal nie mam karty ciąży ale liczę na to że teraz mi ją założy bo mam dla niego pierwsze wyniki badań.
też nie mam jeszcze karty. Mamy założyć w czwartek. To będzie 10 tydzień. Ale moja gin tak ma. W poprzedniej ciąży też tak jakoś mi dała dopiero.
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:55   #1034
tassia
Zakorzenienie
 
Avatar tassia
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 7 141
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez kejtiCe Pokaż wiadomość
Ja jutro u gina omawiam wyniki badań. Też się boję TSH, jak robiłam we wrześniu to miałam 5,6, ale nie wiedziałam wtedy, że jestem w ciąży
Zobaczymy jutro jak to będzie teraz.
Najgorsze jest to, że pewnie dostanę skierowanie na ft3, ft4, a ze stażu nie chcą mnie zwolnić na tą godzinę, żeby pobrali krew Jak szłam na biocenozę pochwy, co w całości trwało PRZYSIĘGAM 15 minut łącznie z czekaniem w kolejce to brałam l4 na jeden dzień
Masz zagwarantowane w kodeksie pracy ze w ciazy musza cie zwolnic na zas wykonania badan.





Cytat:
Napisane przez In_Flagranti Pokaż wiadomość
no nie da się ukryć, że za dziećmi nie przepadam i instynktu u mnie brak
ale to nie znaczy, że nie chcę dziecka! i to, że ktoś "tresuje" dziecko nie oznacza, że jest gorszym rodzicem. Części ludzi takie wychowanie pasuje, inni wolą rodzicielstwo bliskości. Tak jak jedni patrzą w prawo, inni w lewo.
To ze ktoś tresuje dziecko dokładnie oznacza to ze jest gorszym rodzicem.
Dziecko to człowiek ! Istota której należny jest szacunek. Czy ty chcialabys być tresowana? Zawsze trzeba sobie zadać takie pytanie zanim chce się cos zrobić drugiemu człowiekowi.
Np. Czy gdybym czuła się samotna i przerażona to chciałabym zostać zamknięta w ciemnym pokoju czy wolalabym żeby ktoś bliski mnie przytulil?



Ale doskonale Cie rozumiem. Ja nie znosze dzieci. Dzieci mnie .... Denerwuja (ładny wyraz na to co czuje wobec dzieci). Zawsze wiedziałam ze chce mieć dziecko ale jednocześnie ich nie lubię.
Instynkt pojawił się później niż poród. Ale! Tak czy siak ciężko być obojętnym wobec bezbronnej istoty która ma tylko nas i tylko na nas może polegać. I z czasem mieklam, mieklam aż znalazłam balans.
Dzieci nienawidzę nadal. Nie umiem się z nimi bawić ani rozmawiać. Nadal mnie wkurzaja. Ale swoje dziecko kocham ponad wszystko.

Mój balans polega na tym ze są moje potrzeby i potrzeby mojego dziecka. On ma potrzeby gwarantowane: czysta pielucha, pełny brzuszek, spokojny sen, przytulenie.
Reszta jego potrzeb jest realizowana w ramach moich granic. Tzn. Nie zgadzam się na bicie mnie, siedzenie pol dnia na placu zabaw kiedy są inne rzeczy do wykonania itd. Ale jeżeli potrzeba mojego dziecka jest możliwa do spełnienia to ja spelniam ( chyba ze jest to potrzeba gwarantowana - ja spelniam zawsze)

Na koniec ołowiem ci sytuacje która miała miejsce w 7 miesiącu mojej ciąży. Byłam ze znajomymi na grillu. Wśród nich były dwie dziewczyny posiadające całkiem duże juz dzieci. I zadalam im pytanie co jest ich największą satysfakcja w życiu, największym sukcesem ? Uslyszalam: dziecko.

Przez cala resztę ciąży i nawet okres po porodzie dzwieczalo mi to w uszach i zastanawiała się : WTF? A praca? A firma? A zawody sportowe? A certyfikat z jezyka? A podpisanie kontraktu ze szpitalem? .... ????? Co one gadaja !!!!!!


I wiesz co?
Moje dziecko skończyło rok. I moja największą satysfakcja życiową i największym sukcesem jest mój syn!
Może to chore... Ale dzięki niemu wiem ze wszystko co w życiu osiagnelam zyskało większy sens, wszystko co chce zrealizować ma głębszy sens niż miało dotychczas.

I sama często się dziwie skąd takie pokłady cierpliwości, czułości i miłości u takiej twardej francy jak ja

Życzę ci żebyś była otwarta na te zmiany które są przed Toba. Żebyś nie zamykała się na dziecko przez swoje dotychczasowe uczucia tylko była gotowa przyjąć te nowe.
Bo jestem dowodem na to ze ta podróż może nieźle zaskoczyć

---------- Dopisano o 21:55 ---------- Poprzedni post napisano o 21:55 ----------

Ale się otworzyłam sorki
__________________
Maciej





[/RIGHT]
tassia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 21:58   #1035
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
tak, i są dzieci, które mają takie potrzeby, albo nie mają większych i im również to pasuje. ja nie rozumiem jednego, zakładania z góry, że dziecko trzeba wpasować w konkretne normy, zakładania, że ono nie będzie miało indywidualnych potrzeb, że zechce się nagle od matki oddzielić.
czasem zastanawiam się tylko jakim kosztem takie tresowanie się odbywa. bo jedno dziecko zaakceptuje to, a inne będzie domagało się bliskości, której doświadczało przez 9 m-cy i będzie to zupełnie naturalne. co wtedy? bo owszem, bierzemy się za macierzyństwo z konkretnymi nastawieniami, oczekiwaniami, coś nam pasuje, coś nie i fajnie, że mamy tego świadomość, ale dziecko też ma jakieś konkretne potrzeby, nie jest dodatkiem do nas, który ma się podporządkować i nie przeszkadzać.
ja marzyłam o odłożeniu dziecka po karmieniu do łóżeczka i położeniu się spać, bez cyca na wierzchu, bez cyca w paszczy lub ręce dziecka. niestety. mały człowiek miał inną wizję, a ja nie byłam w stanie z boku słuchać jego płaczu i domagania się bliskości.
Nie jestem broń Boże za tresowaniem dziecka, zwłaszcza niemowlaczka czy noworodka, ale powiem Ci, że po urodzeniu pierwszego dziecka było mi bardzo ciężko zaakceptować to, że ten maluch potrzebuje mnie i tylko mnie niemal 24 na dobę. Czułam się w jakiś sposób osaczona i nie umiałam sobie z tym poradzić. Czułam się jakby moje potrzeby nie miały żadnego znaczenia i było mi z tym bardzo źle. Z czasem zaczęłam rozumieć, że to tylko taki etap, który musze przetrwać i dać dziecku to czego potrzebuje, czyli całą siebie. Mam nadzieję, że dzięki doświadczeniom z synem będzie mi łatwiej zaakceptować potrzeby drugiego malucha. W każdym razie będę robić wszystko by tak było.
A to z cycem... jakbym o sobie czytała
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 22:02   #1036
kejtiCe
Zakorzenienie
 
Avatar kejtiCe
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 12 833
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez tassia Pokaż wiadomość
Masz zagwarantowane w kodeksie pracy ze w ciazy musza cie zwolnic na zas wykonania badan.







To ze ktoś tresuje dziecko dokładnie oznacza to ze jest gorszym rodzicem.
Dziecko to człowiek ! Istota której należny jest szacunek. Czy ty chcialabys być tresowana? Zawsze trzeba sobie zadać takie pytanie zanim chce się cos zrobić drugiemu człowiekowi.
Np. Czy gdybym czuła się samotna i przerażona to chciałabym zostać zamknięta w ciemnym pokoju czy wolalabym żeby ktoś bliski mnie przytulil?



Ale doskonale Cie rozumiem. Ja nie znosze dzieci. Dzieci mnie .... Denerwuja (ładny wyraz na to co czuje wobec dzieci). Zawsze wiedziałam ze chce mieć dziecko ale jednocześnie ich nie lubię.
Instynkt pojawił się później niż poród. Ale! Tak czy siak ciężko być obojętnym wobec bezbronnej istoty która ma tylko nas i tylko na nas może polegać. I z czasem mieklam, mieklam aż znalazłam balans.
Dzieci nienawidzę nadal. Nie umiem się z nimi bawić ani rozmawiać. Nadal mnie wkurzaja. Ale swoje dziecko kocham ponad wszystko.

Mój balans polega na tym ze są moje potrzeby i potrzeby mojego dziecka. On ma potrzeby gwarantowane: czysta pielucha, pełny brzuszek, spokojny sen, przytulenie.
Reszta jego potrzeb jest realizowana w ramach moich granic. Tzn. Nie zgadzam się na bicie mnie, siedzenie pol dnia na placu zabaw kiedy są inne rzeczy do wykonania itd. Ale jeżeli potrzeba mojego dziecka jest możliwa do spełnienia to ja spelniam ( chyba ze jest to potrzeba gwarantowana - ja spelniam zawsze)

Na koniec ołowiem ci sytuacje która miała miejsce w 7 miesiącu mojej ciąży. Byłam ze znajomymi na grillu. Wśród nich były dwie dziewczyny posiadające całkiem duże juz dzieci. I zadalam im pytanie co jest ich największą satysfakcja w życiu, największym sukcesem ? Uslyszalam: dziecko.

Przez cala resztę ciąży i nawet okres po porodzie dzwieczalo mi to w uszach i zastanawiała się : WTF? A praca? A firma? A zawody sportowe? A certyfikat z jezyka? A podpisanie kontraktu ze szpitalem? .... ????? Co one gadaja !!!!!!


I wiesz co?
Moje dziecko skończyło rok. I moja największą satysfakcja życiową i największym sukcesem jest mój syn!
Może to chore... Ale dzięki niemu wiem ze wszystko co w życiu osiagnelam zyskało większy sens, wszystko co chce zrealizować ma głębszy sens niż miało dotychczas.

I sama często się dziwie skąd takie pokłady cierpliwości, czułości i miłości u takiej twardej francy jak ja

Życzę ci żebyś była otwarta na te zmiany które są przed Toba. Żebyś nie zamykała się na dziecko przez swoje dotychczasowe uczucia tylko była gotowa przyjąć te nowe.
Bo jestem dowodem na to ze ta podróż może nieźle zaskoczyć

---------- Dopisano o 21:55 ---------- Poprzedni post napisano o 21:55 ----------

Ale się otworzyłam sorki
Jeszcze nie powiedziałam im, że jestem w ciąży... Mam wrażenie, że to za wcześnie.


Pięknie to napisałaś... Mam bardzo podobne podejście. Jednak to jeszcze nie wiadomo, jak będzie z moim dzieckiem. Na razie mówię tylko o mojej siostrzenicy, którą opiekowałam się bardzo często do takiego stopnia, że 3 letnie dziecko nazywało mnie swoją drugą mamusią. Chodzi mi o to, że wypracowałam sobie taki jakby.. autorytet w jej oczach. Oczywiście ona jest dla mnie ogromnie ważna, ale są pewne granice i obie ich przestrzegamy, a nikogo się tak nie słucha jak mnie. Teraz robi się już coraz starsza i rośnie z niej mała cwaniara, ale moje słowo to zawsze będzie moje słowo i ona go nie podważy.
A ciekawe jak to zrobię z moim maluchem.. Nie chcę dać sobie wejść na głowę.
kejtiCe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 22:04   #1037
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez tassia Pokaż wiadomość

To ze ktoś tresuje dziecko dokładnie oznacza to ze jest gorszym rodzicem.
Dziecko to człowiek ! Istota której należny jest szacunek. Czy ty chcialabys być tresowana? Zawsze trzeba sobie zadać takie pytanie zanim chce się cos zrobić drugiemu człowiekowi.
Np. Czy gdybym czuła się samotna i przerażona to chciałabym zostać zamknięta w ciemnym pokoju czy wolalabym żeby ktoś bliski mnie przytulil?



Ale doskonale Cie rozumiem. Ja nie znosze dzieci. Dzieci mnie .... Denerwuja (ładny wyraz na to co czuje wobec dzieci). Zawsze wiedziałam ze chce mieć dziecko ale jednocześnie ich nie lubię.
Instynkt pojawił się później niż poród. Ale! Tak czy siak ciężko być obojętnym wobec bezbronnej istoty która ma tylko nas i tylko na nas może polegać. I z czasem mieklam, mieklam aż znalazłam balans.
Dzieci nienawidzę nadal. Nie umiem się z nimi bawić ani rozmawiać. Nadal mnie wkurzaja. Ale swoje dziecko kocham ponad wszystko.

Mój balans polega na tym ze są moje potrzeby i potrzeby mojego dziecka. On ma potrzeby gwarantowane: czysta pielucha, pełny brzuszek, spokojny sen, przytulenie.
Reszta jego potrzeb jest realizowana w ramach moich granic. Tzn. Nie zgadzam się na bicie mnie, siedzenie pol dnia na placu zabaw kiedy są inne rzeczy do wykonania itd. Ale jeżeli potrzeba mojego dziecka jest możliwa do spełnienia to ja spelniam ( chyba ze jest to potrzeba gwarantowana - ja spelniam zawsze)

Na koniec ołowiem ci sytuacje która miała miejsce w 7 miesiącu mojej ciąży. Byłam ze znajomymi na grillu. Wśród nich były dwie dziewczyny posiadające całkiem duże juz dzieci. I zadalam im pytanie co jest ich największą satysfakcja w życiu, największym sukcesem ? Uslyszalam: dziecko.

Przez cala resztę ciąży i nawet okres po porodzie dzwieczalo mi to w uszach i zastanawiała się : WTF? A praca? A firma? A zawody sportowe? A certyfikat z jezyka? A podpisanie kontraktu ze szpitalem? .... ????? Co one gadaja !!!!!!


I wiesz co?
Moje dziecko skończyło rok. I moja największą satysfakcja życiową i największym sukcesem jest mój syn!
Może to chore... Ale dzięki niemu wiem ze wszystko co w życiu osiagnelam zyskało większy sens, wszystko co chce zrealizować ma głębszy sens niż miało dotychczas.

I sama często się dziwie skąd takie pokłady cierpliwości, czułości i miłości u takiej twardej francy jak ja

Życzę ci żebyś była otwarta na te zmiany które są przed Toba. Żebyś nie zamykała się na dziecko przez swoje dotychczasowe uczucia tylko była gotowa przyjąć te nowe.
Bo jestem dowodem na to ze ta podróż może nieźle zaskoczyć

---------- Dopisano o 21:55 ---------- Poprzedni post napisano o 21:55 ----------

Ale się otworzyłam sorki
fajnie to napisałaś
Ja też nie lubię dzieci na dłuższą metę. Tzn lubię tak na chwilę na godzinkę, dwie a potem do domu
Co do tego co napisałaś o satysfakcji i sukcesie- podpisuję się rękami i nogami
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 22:12   #1038
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
Nie jestem broń Boże za tresowaniem dziecka, zwłaszcza niemowlaczka czy noworodka, ale powiem Ci, że po urodzeniu pierwszego dziecka było mi bardzo ciężko zaakceptować to, że ten maluch potrzebuje mnie i tylko mnie niemal 24 na dobę. Czułam się w jakiś sposób osaczona i nie umiałam sobie z tym poradzić. Czułam się jakby moje potrzeby nie miały żadnego znaczenia i było mi z tym bardzo źle. Z czasem zaczęłam rozumieć, że to tylko taki etap, który musze przetrwać i dać dziecku to czego potrzebuje, czyli całą siebie. Mam nadzieję, że dzięki doświadczeniom z synem będzie mi łatwiej zaakceptować potrzeby drugiego malucha. W każdym razie będę robić wszystko by tak było.
A to z cycem... jakbym o sobie czytała
widzisz.. właśnie dlatego pisałam, że marzyłam o odłożeniu go do łóżeczka po karmieniu będąc w ciąży byłam przekonana, że niemowlak większość czasu przesypia, ja będę miała czas na ogarnięcie siebie i mieszkania, a w czasie spacerów będę siedzieć na ławce i czytać książkę. zderzenie z rzeczywistością było bardzo brutalne. syn momentalnie otwierał oczy jak tylko wózek się zatrzymał, żeby usnął na spacerze zwiedzałam wszystkie okoliczne trawniki i boiska bo jazda po prostym nie spełniała swojej roli, miał koszmarne kolki od kiedy skończył 3 tygodnie, każdego dnia ponad pół dnia wyjęte z życiorysu, wisiał na cycu godzinami, chciał spać z cycem, spacerować z cycem, minuta bez cyca była minutą straconą. generalnie... wszystko było nie tak jak miało być. teraz nauczona doświadczeniem kupię chustę zanim dziecię się urodzi i myślę, że będę mniej sfrustrowana wiedząc, że to mija, mając świadomość, że są dzieci, które mają większe potrzeby, które nienawidzą każdej zabawki/gadżetu, który może ułatwić życie rodzicom życie, nie chcą leżeć, potrzebują być w ruchu, patrzeć na świat z perspektywy rąk rodzica. takie po prostu są. łudzę się jeszcze, że młode będzie spokojniejsze, bardziej ugodowe, ale różnie może być. chociaż na babki siedzące na ławce z książką i tylko od czasu do czasu zerkające do wózka zawsze będę patrzeć z zazdrością
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 22:16   #1039
kejtiCe
Zakorzenienie
 
Avatar kejtiCe
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 12 833
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
chociaż na babki siedzące na ławce z książką i tylko od czasu do czasu zerkające do wózka zawsze będę patrzeć z zazdrością
moja mama jest przekonana, że będzie chodzić z wnukiem do parku i na ławce czytać książkę, haha
kejtiCe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 22:25   #1040
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
widzisz.. właśnie dlatego pisałam, że marzyłam o odłożeniu go do łóżeczka po karmieniu będąc w ciąży byłam przekonana, że niemowlak większość czasu przesypia, ja będę miała czas na ogarnięcie siebie i mieszkania, a w czasie spacerów będę siedzieć na ławce i czytać książkę. zderzenie z rzeczywistością było bardzo brutalne. syn momentalnie otwierał oczy jak tylko wózek się zatrzymał, żeby usnął na spacerze zwiedzałam wszystkie okoliczne trawniki i boiska bo jazda po prostym nie spełniała swojej roli, miał koszmarne kolki od kiedy skończył 3 tygodnie, każdego dnia ponad pół dnia wyjęte z życiorysu, wisiał na cycu godzinami, chciał spać z cycem, spacerować z cycem, minuta bez cyca była minutą straconą. generalnie... wszystko było nie tak jak miało być. teraz nauczona doświadczeniem kupię chustę zanim dziecię się urodzi i myślę, że będę mniej sfrustrowana wiedząc, że to mija, mając świadomość, że są dzieci, które mają większe potrzeby, które nienawidzą każdej zabawki/gadżetu, który może ułatwić życie rodzicom życie, nie chcą leżeć, potrzebują być w ruchu, patrzeć na świat z perspektywy rąk rodzica. takie po prostu są. łudzę się jeszcze, że młode będzie spokojniejsze, bardziej ugodowe, ale różnie może być. chociaż na babki siedzące na ławce z książką i tylko od czasu do czasu zerkające do wózka zawsze będę patrzeć z zazdrością
oj właśnie to zetknięcie wizji cudownego, radosnego macierzyństwa jaką serwuja nam media z rzeczywistością było dla mnie bolesne...
Pamiętam jak młody wreszcie zasypiał (też trzeba było go usypiać w wózku) a ja myślałam: o teraz coś ugotuję, poczytam, posprzątam etc.. A tu ledwo zrobiłam siku a on już nie spał i trzeba było husiać od nowa... Szybko nauczyłam się nie planować niczego na czas drzemki

I te piękne, zadbane , uśmiechniete mamy z reklam..
A ja czasem o 13-tej orientowałam się, ze jeszcze dziś nic nie jadłam...

Edytowane przez Irmusia81
Czas edycji: 2014-11-24 o 22:27
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 22:32   #1041
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
Pamiętam jak młody wreszcie zasypiał (też trzeba było go usypiać w wózku) a ja myślałam: o teraz coś ugotuję, poczytam, posprzątam etc.. A tu ledwo zrobiłam siku a on już nie spał i trzeba było husiać od nowa...
mój do tej pory robi takie numery. ostatnio zasnął w samochodzie, przeniesiony, cudem rozebrany, śpi na łóżku. myślałam, że pośpi jeszcze, włączyłam piekarnik żeby obiad odgrzać, komputer, zaczęłam coś czytać i... słyszę kroki pierwsza myśl: niemożliwe, druga: włączony piekarnik! i biegiem do kuchni. wpadłam, patrzę a za krzesłem chowa się moje dziecię, chciał wejść pod stół szukać jakiegoś samochodu, który od rana już dawno sprzątnęłam
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 22:45   #1042
Marei
Zakorzenienie
 
Avatar Marei
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 9 467
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Ale się napisałyście dobrnęłam do końca i... pora spać 😆

Gratuluję badań, brzuszków, tygodni, trynestrów

Dziecko będzie na początku spało z nami, to najcieplejszy pokój. Później pokój biurowy przerobimy na dziecinny, ewentualnie sami tam się wyniesiemy. A to, że ktoś mieszka w kawalerce, to nikogo nie powinno obchodzić. Jest na pewno trudniej, więc tym większy szacunek.

Co do teściów, sa 600km od nas. A moi rodzice tysiąc, co ma dobre i złe strony. Chyba jednak złe przeważają. Teściową mam ok, teścia widziałam trzy razy w życiu

Też jestem wlochata!!! Na linii powyżej i poniżej pępka mam trochę ciemniejszych włosków.

Pozwólcie, że też się pochwalę dzidziem tak dzisiaj wariowal, że nie dało się zrobić ładnej fotki jestem w szoku. Że wygląda już jak dziecko i że tak szalał d))

__________________
Wymiana Maj
Szukam
Marei jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 22:51   #1043
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez Marei Pokaż wiadomość
Ale się napisałyście dobrnęłam do końca i... pora spać 😆

Gratuluję badań, brzuszków, tygodni, trynestrów

Dziecko będzie na początku spało z nami, to najcieplejszy pokój. Później pokój biurowy przerobimy na dziecinny, ewentualnie sami tam się wyniesiemy. A to, że ktoś mieszka w kawalerce, to nikogo nie powinno obchodzić. Jest na pewno trudniej, więc tym większy szacunek.

Co do teściów, sa 600km od nas. A moi rodzice tysiąc, co ma dobre i złe strony. Chyba jednak złe przeważają. Teściową mam ok, teścia widziałam trzy razy w życiu

Też jestem wlochata!!! Na linii powyżej i poniżej pępka mam trochę ciemniejszych włosków.

Pozwólcie, że też się pochwalę dzidziem tak dzisiaj wariowal, że nie dało się zrobić ładnej fotki jestem w szoku. Że wygląda już jak dziecko i że tak szalał d))

niestety nie moge otworzyć załącznika
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-24, 23:07   #1044
cowie
Zakorzenienie
 
Avatar cowie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11 226
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez Marei Pokaż wiadomość
Ale się napisałyście dobrnęłam do końca i... pora spać ��

Gratuluję badań, brzuszków, tygodni, trynestrów

Dziecko będzie na początku spało z nami, to najcieplejszy pokój. Później pokój biurowy przerobimy na dziecinny, ewentualnie sami tam się wyniesiemy. A to, że ktoś mieszka w kawalerce, to nikogo nie powinno obchodzić. Jest na pewno trudniej, więc tym większy szacunek.

Co do teściów, sa 600km od nas. A moi rodzice tysiąc, co ma dobre i złe strony. Chyba jednak złe przeważają. Teściową mam ok, teścia widziałam trzy razy w życiu

Też jestem wlochata!!! Na linii powyżej i poniżej pępka mam trochę ciemniejszych włosków.

Pozwólcie, że też się pochwalę dzidziem tak dzisiaj wariowal, że nie dało się zrobić ładnej fotki jestem w szoku. Że wygląda już jak dziecko i że tak szalał d))


Fajnie
Też bym chciała, żeby moje dziecko podczas badania sobie poszalało, a jedyny ruch to było coś jak czkawka. No, czasem łaskawie machnęło ręką


Ale to chyba jeszcze nie było genetyczne?

A nie, patrzę, że to 12 tydzień?
To faktycznie się nie dało obfocić w pełnej krasie
__________________
Alek, 13tc
Tarczycówka



18.05.2015
Leoś

Edytowane przez cowie
Czas edycji: 2014-11-24 o 23:09
cowie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 07:31   #1045
Domincia_1987
Zadomowienie
 
Avatar Domincia_1987
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 1 642
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez fartuch Pokaż wiadomość
Dziewczyny, właśnie zdałam sobie sprawę, że zaczynam dziś 2 trymestr.
Nie wiem jak wam, ale mi właśnie ciąża szybko leci Przed wydawało mi się, że będzie się to ciągnąć a tu hop siup i zaraz wiekszość z nas wskoczy w 2 trymestr

Cytat:
Napisane przez k a j a Pokaż wiadomość
Dziewczyny robi Wam się kreska od pępka ?
Jescze nieeee

Cytat:
Napisane przez cowie Pokaż wiadomość
My przez najbliższe dwa lata, czyli realnie z dzieckiem trochę ponad rok, musimy się zmieścić w 32 metrach
+ pies

Najbardziej przeraża mnie kwestia znalezienia miejsca na rzeczy dla dziecka
My też nie mamy za dużo miejsca dlatego ja swoje rzecz wszystkie, te które są zbędne, ubrania, które niby jeszcze założę chce po prostu wyrzucić albo zrobię jakiś wątek wymianowy Ja mogę część rzeczy na pewno też wywiozę do naszego mieszkania, które jest w trakcie remontu. Jak TŻ się do mnie wprowadził to też przywiózł ze sobą mnóstwo rzeczy, które na tą chwilę nie będą potrzebne. Myślę też o wstawieniu jakieś dużej szafy typu komandor

Cytat:
Napisane przez szuuu Pokaż wiadomość
Cowie, mój Tż też się martwi, że dzieciak będzie miał problemy z tarczycą W ogóle nie pisałam, ale mimo że dawka e. już 100 to wyniki coraz gorsze... Znowu tsh prawie 20 Tż jest załamany, znowu tyje i tylko czekać aż znowu bielactwo zacznie wychodzić... Ale mamy w grudniu wizytę u jakiejś hiper super endo...
Może właśnie potrzebna wam jest opinia innego lekarza, spojrzy innym okiem i może zmieni dawkę leku Głowa do góry Na pewno uda się zbić TSH

Cytat:
Napisane przez fartuch Pokaż wiadomość
melduję się po prenatalnych wszystko w porządku Dzidzia od głowy do pupy ma 6,44 cm
tylko jedno ale... przyzierność karkowa 2,0mm... Niby norma do 3.00 ale lekarz zlecił dodatkowe badanie. Trochę się zmartwiłam, ale gdy przekopałam internet jestem spokojniejsza. Miała któraś z Was podobną sytuację?

I pytanie o hormony mam Tsh 5,07 nigdy nie było tak wysoko, zawsze w normie. Czy ma wpływ że jem duphaston?
Super gratulacje
A co do hormonów to moim zdaniem powinnaś jak najszybciej udać się do poradni endokrynologicznej, ginekolog lub lekarz pierwszego kontaktu może wypisać Ci skierowanie i z tego co mi lekarka mówiła to powinni przyjąć Cię od ręki. Mi też wyszło wysokie TSh - ponad 7 a norma dla kobiet w ciąży do 2,5. Ja jak odebrałam swoje wyniki to też się naczytałam, napłakałam i nadenerwowałam Mo moja gin mówiła żebym jak najszybciej udała się do endokrynologa, ale też kazała mi się uspokoić bo nerwy chyba z tego wszystkiego są najgorsze :/ Kochana dostaniesz hormony i będzie wszystko dobrze Mi hormony do normy wróciły w przeciągu mc, u Ciebie też będzie dobrze
__________________
OD KIEDY CIE POZNAŁAM ROZPOCZĄŁ SIĘ NAPIĘKNIEJSZY RODZIAŁ MOJEGO ŻYCIA



Jedna z wielu
Wierzaca mimo wszystko w swoja siłe
Czasem walczy ze wspomnieniami
Chce zyć tym szcześciem, które teraz ma
Domincia_1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 08:07   #1046
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez Domincia_1987 Pokaż wiadomość
Nie wiem jak wam, ale mi właśnie ciąża szybko leci Przed wydawało mi się, że będzie się to ciągnąć a tu hop siup i zaraz wiekszość z nas wskoczy w 2 trymestr
Leci bo swiadomy pierwszy trymestr czesto nawet 2 m-ce nie trwa. Mniej wiecej od 5 do 12 tygodnia. Potem bedzie i ponad 3 tak na prawde. U mnie niby 2 trymestr a i tak ponad 6 m-cy jeszcze.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 08:07   #1047
mycha_818
Zadomowienie
 
Avatar mycha_818
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 1 371
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez tassia Pokaż wiadomość
Masz zagwarantowane w kodeksie pracy ze w ciazy musza cie zwolnic na zas wykonania badan.







To ze ktoś tresuje dziecko dokładnie oznacza to ze jest gorszym rodzicem.
Dziecko to człowiek ! Istota której należny jest szacunek. Czy ty chcialabys być tresowana? Zawsze trzeba sobie zadać takie pytanie zanim chce się cos zrobić drugiemu człowiekowi.
Np. Czy gdybym czuła się samotna i przerażona to chciałabym zostać zamknięta w ciemnym pokoju czy wolalabym żeby ktoś bliski mnie przytulil?



Ale doskonale Cie rozumiem. Ja nie znosze dzieci. Dzieci mnie .... Denerwuja (ładny wyraz na to co czuje wobec dzieci). Zawsze wiedziałam ze chce mieć dziecko ale jednocześnie ich nie lubię.
Instynkt pojawił się później niż poród. Ale! Tak czy siak ciężko być obojętnym wobec bezbronnej istoty która ma tylko nas i tylko na nas może polegać. I z czasem mieklam, mieklam aż znalazłam balans.
Dzieci nienawidzę nadal. Nie umiem się z nimi bawić ani rozmawiać. Nadal mnie wkurzaja. Ale swoje dziecko kocham ponad wszystko.

Mój balans polega na tym ze są moje potrzeby i potrzeby mojego dziecka. On ma potrzeby gwarantowane: czysta pielucha, pełny brzuszek, spokojny sen, przytulenie.
Reszta jego potrzeb jest realizowana w ramach moich granic. Tzn. Nie zgadzam się na bicie mnie, siedzenie pol dnia na placu zabaw kiedy są inne rzeczy do wykonania itd. Ale jeżeli potrzeba mojego dziecka jest możliwa do spełnienia to ja spelniam ( chyba ze jest to potrzeba gwarantowana - ja spelniam zawsze)

Na koniec ołowiem ci sytuacje która miała miejsce w 7 miesiącu mojej ciąży. Byłam ze znajomymi na grillu. Wśród nich były dwie dziewczyny posiadające całkiem duże juz dzieci. I zadalam im pytanie co jest ich największą satysfakcja w życiu, największym sukcesem ? Uslyszalam: dziecko.

Przez cala resztę ciąży i nawet okres po porodzie dzwieczalo mi to w uszach i zastanawiała się : WTF? A praca? A firma? A zawody sportowe? A certyfikat z jezyka? A podpisanie kontraktu ze szpitalem? .... ????? Co one gadaja !!!!!!


I wiesz co?
Moje dziecko skończyło rok. I moja największą satysfakcja życiową i największym sukcesem jest mój syn!
Może to chore... Ale dzięki niemu wiem ze wszystko co w życiu osiagnelam zyskało większy sens, wszystko co chce zrealizować ma głębszy sens niż miało dotychczas.

I sama często się dziwie skąd takie pokłady cierpliwości, czułości i miłości u takiej twardej francy jak ja

Życzę ci żebyś była otwarta na te zmiany które są przed Toba. Żebyś nie zamykała się na dziecko przez swoje dotychczasowe uczucia tylko była gotowa przyjąć te nowe.
Bo jestem dowodem na to ze ta podróż może nieźle zaskoczyć

---------- Dopisano o 21:55 ---------- Poprzedni post napisano o 21:55 ----------

Ale się otworzyłam sorki
Yyyy... Szacun!!! ;-)





Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
widzisz.. właśnie dlatego pisałam, że marzyłam o odłożeniu go do łóżeczka po karmieniu będąc w ciąży byłam przekonana, że niemowlak większość czasu przesypia, ja będę miała czas na ogarnięcie siebie i mieszkania, a w czasie spacerów będę siedzieć na ławce i czytać książkę. zderzenie z rzeczywistością było bardzo brutalne. syn momentalnie otwierał oczy jak tylko wózek się zatrzymał, żeby usnął na spacerze zwiedzałam wszystkie okoliczne trawniki i boiska bo jazda po prostym nie spełniała swojej roli, miał koszmarne kolki od kiedy skończył 3 tygodnie, każdego dnia ponad pół dnia wyjęte z życiorysu, wisiał na cycu godzinami, chciał spać z cycem, spacerować z cycem, minuta bez cyca była minutą straconą. generalnie... wszystko było nie tak jak miało być. teraz nauczona doświadczeniem kupię chustę zanim dziecię się urodzi i myślę, że będę mniej sfrustrowana wiedząc, że to mija, mając świadomość, że są dzieci, które mają większe potrzeby, które nienawidzą każdej zabawki/gadżetu, który może ułatwić życie rodzicom życie, nie chcą leżeć, potrzebują być w ruchu, patrzeć na świat z perspektywy rąk rodzica. takie po prostu są. łudzę się jeszcze, że młode będzie spokojniejsze, bardziej ugodowe, ale różnie może być. chociaż na babki siedzące na ławce z książką i tylko od czasu do czasu zerkające do wózka zawsze będę patrzeć z zazdrością
Też się boję konfrontacji wyobrażeń z rzeczywistością :-(
Do tej pory miałam świadomość, że opieka nad maleństwem absorbuje cały czas, dzień i noc... Moje koleżanki za to zaraz po urodzeniu non stop siedzą na fb, grają w coś, wklejają zdjęcia. Łamią moje stereotypowe myślenie.

Mam nadzieje że jeśli się rozczaruje to jedynie nadmiarem wolnego czasu ;-)
mycha_818 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 08:08   #1048
gabisun
Zakorzenienie
 
Avatar gabisun
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 656
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
widzisz.. właśnie dlatego pisałam, że marzyłam o odłożeniu go do łóżeczka po karmieniu będąc w ciąży byłam przekonana, że niemowlak większość czasu przesypia, ja będę miała czas na ogarnięcie siebie i mieszkania, a w czasie spacerów będę siedzieć na ławce i czytać książkę. zderzenie z rzeczywistością było bardzo brutalne. syn momentalnie otwierał oczy jak tylko wózek się zatrzymał, żeby usnął na spacerze zwiedzałam wszystkie okoliczne trawniki i boiska bo jazda po prostym nie spełniała swojej roli, miał koszmarne kolki od kiedy skończył 3 tygodnie, każdego dnia ponad pół dnia wyjęte z życiorysu, wisiał na cycu godzinami, chciał spać z cycem, spacerować z cycem, minuta bez cyca była minutą straconą. generalnie... wszystko było nie tak jak miało być. teraz nauczona doświadczeniem kupię chustę zanim dziecię się urodzi i myślę, że będę mniej sfrustrowana wiedząc, że to mija, mając świadomość, że są dzieci, które mają większe potrzeby, które nienawidzą każdej zabawki/gadżetu, który może ułatwić życie rodzicom życie, nie chcą leżeć, potrzebują być w ruchu, patrzeć na świat z perspektywy rąk rodzica. takie po prostu są. łudzę się jeszcze, że młode będzie spokojniejsze, bardziej ugodowe, ale różnie może być. chociaż na babki siedzące na ławce z książką i tylko od czasu do czasu zerkające do wózka zawsze będę patrzeć z zazdrością

fajnie dziewczyny o tym wszystkim piszecie u mnie z cycem nie było problemu, mała jadła 5 minut i koniec, spanie. A próbowałaś ze smoczkiem?

Za obcymi dziećmi to ja też nie przepadam, ale swoje to kompletnie inna bajka
__________________
Czekamy...


gabisun jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 08:16   #1049
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez gabisun Pokaż wiadomość
fajnie dziewczyny o tym wszystkim piszecie u mnie z cycem nie było problemu, mała jadła 5 minut i koniec, spanie. A próbowałaś ze smoczkiem?

Za obcymi dziećmi to ja też nie przepadam, ale swoje to kompletnie inna bajka
Pewnie ze dawalam smoka, plul dalej niz widzial. Oszukiwalam, jak przysnal podmienialam cyca na smoka.. do pierwszego ciamkniecia.. ryk byl taki ze tylko cyc ratowal sytuacje. Smoka zapragnal w wieku 5 m-cy.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 08:34   #1050
gabisun
Zakorzenienie
 
Avatar gabisun
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 656
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
Pewnie ze dawalam smoka, plul dalej niz widzial. Oszukiwalam, jak przysnal podmienialam cyca na smoka.. do pierwszego ciamkniecia.. ryk byl taki ze tylko cyc ratowal sytuacje. Smoka zapragnal w wieku 5 m-cy.
a to cwaniak mały

Marei ale super fotka
__________________
Czekamy...


gabisun jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-19 11:44:57


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:51.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.