Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :) - Strona 38 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-11-25, 12:41   #1111
k a j a
Zakorzenienie
 
Avatar k a j a
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 15 225
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
Jak bylam w ciazy w moim miescie byla glosna sytuacja mlodej dziewczyny ktora zmarla w wyniku komplikacji poporodowych, miala jakies schorzenia, lekarze kazali rodzic naturalnie a dziecko duze bylo, nie pamietam co jeszcze. Co by bylo gdyby to dziecko oficjalnie nie mialo ojca? To sa koszmarne sytuacje ale jednak sie zdarzaja......
No ale przy przyjęciu na IP uzupełnia się dane rodziców.. pamiętam ze podałam dane Tża, i ze to jego dziecko i że uprawniam go do tego wszystkiego w razie czego.


a jak to jest jak będe rodziła w innym mieście? przed porodem udajemy się tam do UM czy do naszego?
Bo po porodzie to proste, pojechaliśmy tam. Ale przed?
__________________


Lena

Edytowane przez k a j a
Czas edycji: 2014-11-25 o 12:42
k a j a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 12:47   #1112
Selis
Zadomowienie
 
Avatar Selis
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 192
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez k a j a Pokaż wiadomość
Eee tam jeszcze nie taka ekstremalna, ja tez miałam 20 lat jak urodziłam. Moja mama też miała 20 lat jak mnie urodziła. Ot taka nasza tradycja Ale mam nadzieje, że Blanka ją przerwie

Znam takich ludzi, którym urodziło się dziecko jak mieli po 18, do tego mieli 'na wychowaniu' siostrę tego faceta, matka była w usa i przysyłala im co mogła. Teraz.. mają tyle kasy, dorobili się, mają własną firmę itd.
Nie chodziło mi o ekstremalną sytuację wiekową, tylko materialną, nie mieli prawie nic w lodówce bo wszystko szło na dziecko. Przez to, że byli młodzi jeszcze nie zdążyli się wielu rzeczy dorobić, co nie znaczy, że jest czymś złym urodzić dziecko w tym wieku. Jestem daleko od wyciągania takich wniosków
Cytat:
Napisane przez rybkaa90 Pokaż wiadomość
Selis dokładnie tak jest właściwie to nigdy nie ma odpowiedniego czasu na dziecko, chęć zmiany mieszkania, zdobycia lepszej pracy, więcej pieniędzy, lepsze auto W pierwszym momencie byłam przerażona ciążą.Przed pierwszą wizytą czekałam 1,5 h pod gabinetem, bo było opóźnienie i wystarczająco napatrzyłam się na ludzkie dramaty... Teraz myślę, że mamy niesamowite szczęście, że tak gładko poszło. Martwię się, czy wszystko będzie dobrze, dlatego stresuję się dzisiejszą wizytą. Nie chciałabym stracić tego szczęścia!
Trzymam mocno kciuki, wiem że lekki stres w każdej z nas jest, ale czekam na dobre wieści
Cytat:
Napisane przez Soleil_Rouge Pokaż wiadomość
Dzień dobry!

Ale się rozpisalyscie! Ja mam chwile przerwy w pracy - na lunch i o 13 znów zaczynam. Dziś siedzę do 20. Potem jeszcze jutro podobnie i czwartek przeprowadzka!!! Już się nie moge doczekac!!
Trzymaj się dzielnie! Przed Tobą dobre dni
Selis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 12:47   #1113
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez k a j a Pokaż wiadomość
No ale przy przyjęciu na IP uzupełnia się dane rodziców.. pamiętam ze podałam dane Tża, i ze to jego dziecko i że uprawniam go do tego wszystkiego w razie czego.


a jak to jest jak będe rodziła w innym mieście? przed porodem udajemy się tam do UM czy do naszego?
Bo po porodzie to proste, pojechaliśmy tam. Ale przed?
Chyba w swoim sie to zalatwia.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 12:49   #1114
k a j a
Zakorzenienie
 
Avatar k a j a
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 15 225
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez Selis Pokaż wiadomość
Nie chodziło mi o ekstremalną sytuację wiekową, tylko materialną, nie mieli prawie nic w lodówce bo wszystko szło na dziecko. Przez to, że byli młodzi jeszcze nie zdążyli się wielu rzeczy dorobić, co nie znaczy, że jest czymś złym urodzić dziecko w tym wieku. Jestem daleko od wyciągania takich wniosków

Trzymam mocno kciuki, wiem że lekki stres w każdej z nas jest, ale czekam na dobre wieści

Trzymaj się dzielnie! Przed Tobą dobre dni
Aaa to chyba że

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
Chyba w swoim się to zalatwia.
Hmm.. muszę się dopytać. Bo mam zamiar rodzić w innym mieście, z innym UM itd. "rejestracja" dziecka była tam..
__________________


Lena
k a j a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 12:54   #1115
rybkaa90
Zakorzenienie
 
Avatar rybkaa90
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 5 926
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
Jak bylam w ciazy w moim miescie byla glosna sytuacja mlodej dziewczyny ktora zmarla w wyniku komplikacji poporodowych, miala jakies schorzenia, lekarze kazali rodzic naturalnie a dziecko duze bylo, nie pamietam co jeszcze. Co by bylo gdyby to dziecko oficjalnie nie mialo ojca? To sa koszmarne sytuacje ale jednak sie zdarzaja......
Ostatnio w dzień dobry tvn była taka historia, tylko dziecko właśnie nie miało ustanowionego ojca. Dziewczyna zmarła podczas porodu A teraz ojciec dziecka musi o nie walczyć w sądzie i jak na razie nie ma do niego żadnych praw! Mimo, że wszyscy poświadczyli, że mieszkali razem dość długo i żyli jak małżeństwo. Strasznie smutna historia....
__________________
Jaś 20.06.2015



06.09.2014
rybkaa90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 13:00   #1116
lubiekawe5
Rozeznanie
 
Avatar lubiekawe5
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 535
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

abz - tak,tak dinuś to ja
przykro mi z powodu Twojej siostry.............to smutne, ale przecież moze mieć jeszcze dzieci i do tego wcale facet nie jest potrzebny

Moni_ka.g - pamiętam taką śmieszną sytuacje jak urodziła sie Ania i jeszcze nie byliśmy małżeństwem, musieliśmy razem być w USC, aby osobiście wydać ustne oświadczenie. Mieliśmy wyznaczony dzień i godzinę, a że nie mieliśmy z kim zostawić Ani musieliśmy ją wziąć ze sobą. Jak nas urzędniczka pytała czy potwierdzamy nasze rodzicielstwo ja odruchowo kiwnęłam tylko głową bo nie spuszczałam wzroku z córki, a ta się patrzy na mnie jak na dziwoląga jakiegos. Więc ja jej mówie: no przecież potwierdziłam a ona: ale musi Pani wypowiedzieć to na głos, takie przepisy.

Teraz już nie będzie tego problemu bo jesteśmy małżeństwem, ale fakt ze może lepiej pozałatwiać przed urodzeniem dzidzi - tak na wszelki wypadek
A nazwisko dzieci będa nosić po nas: czyli będą dwojga nazwisk bo ja nie zmieniałam po ślubie nazwiska.
__________________
eudajmonizm perfekcjonistyczny
......................... ......................... ......................... ......
Karola - styczeń 1995
Anulka - lipiec 2012
Anastazja - czerwiec 2015
lubiekawe5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 13:14   #1117
Moschina
Raczkowanie
 
Avatar Moschina
 
Zarejestrowany: 2014-11
Lokalizacja: Sopot
Wiadomości: 123
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Przerażają mnie te wszystkie historie związane ze śmiercią kobiet przy porodzie, z chorymi dzieciakami, błędami lekarzy itd.
Przykro mi że coś takiego w ogóle ma miejsce. Staram się nie nakręcać, ale przychodzą gorsze dni i cholernie się martwię żeby wszystko było dobrze
__________________
XOXO
Moschina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 13:20   #1118
201710041131
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 6 258
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez lubiekawe5 Pokaż wiadomość
abz - tak,tak dinuś to ja
przykro mi z powodu Twojej siostry.............to smutne, ale przecież moze mieć jeszcze dzieci i do tego wcale facet nie jest potrzebny

Moni_ka.g - pamiętam taką śmieszną sytuacje jak urodziła sie Ania i jeszcze nie byliśmy małżeństwem, musieliśmy razem być w USC, aby osobiście wydać ustne oświadczenie. Mieliśmy wyznaczony dzień i godzinę, a że nie mieliśmy z kim zostawić Ani musieliśmy ją wziąć ze sobą. Jak nas urzędniczka pytała czy potwierdzamy nasze rodzicielstwo ja odruchowo kiwnęłam tylko głową bo nie spuszczałam wzroku z córki, a ta się patrzy na mnie jak na dziwoląga jakiegos. Więc ja jej mówie: no przecież potwierdziłam a ona: ale musi Pani wypowiedzieć to na głos, takie przepisy.

Teraz już nie będzie tego problemu bo jesteśmy małżeństwem, ale fakt ze może lepiej pozałatwiać przed urodzeniem dzidzi - tak na wszelki wypadek
A nazwisko dzieci będa nosić po nas: czyli będą dwojga nazwisk bo ja nie zmieniałam po ślubie nazwiska.
Też nie zmieniłam po ślubie nazwiska Ale Tż ma podwójne, a dziecko będzie miało po mnie
201710041131 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 13:34   #1119
Aika213
Wtajemniczenie
 
Avatar Aika213
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 2 923
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez Soleil_Rouge Pokaż wiadomość
Poza tym to dla mnie mieszkanie z rodzicami czy teściami w ogóle nie wchodzi w grę! Wiem ze są różne sytuacje i czasem nie ma wyjścia ale wolałabym w mini kawalerce niż z rodzicami moimi czy Tż! !
Na szczęście póki co nie musze się o to martwic

Ja sobie tez tego nie wyobrazam, juz tyle lat mieszkam poza domem, ze juz sie odzwyczailam.
Czasem mi sie jednak tak marzy, zeby pojsc do mamy na obiad w niedziele. Odleglosc na to nie pozwala.

Ja w pracy od 6:30,posiedze chyba do 17:00
Aika213 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 13:51   #1120
alkamor
Zakorzenienie
 
Avatar alkamor
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Sk-ce
Wiadomości: 12 413
GG do alkamor
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez k a j a Pokaż wiadomość
Dziewczyny robi Wam się kreska od pępka ?
nie ale jaw poprzedenij ciąży też miałam raczej mało widoczną

Cytat:
Napisane przez gabisun Pokaż wiadomość
Pierożkowa nie pisz głośno o tej kawalerce pamiętam kiedyś był wątek i dziewczynę nieźle objechali, że planowała dziecko mieszkając w kawalerce, bo tak się przecież nie da wizaż nigdy nie przestanie mnie zadziwiać


Cytat:
Napisane przez In_Flagranti Pokaż wiadomość
no nie da się ukryć, że za dziećmi nie przepadam i instynktu u mnie brak
ale to nie znaczy, że nie chcę dziecka! i to, że ktoś "tresuje" dziecko nie oznacza, że jest gorszym rodzicem. Części ludzi takie wychowanie pasuje, inni wolą rodzicielstwo bliskości. Tak jak jedni patrzą w prawo, inni w lewo.
moim zdaniem typowy instynkt nie pojawia się na tym etapie i pomimo iż po Twoich wypowiedziach tak jak dziewczyny uważam, że mamy inną wizję macierzyństwa to jednak ja jestem zdania, że moje osobiste plany i uczucia były zdecydowanie inne w pierwszej ciąży a trochę inaczej wyglądało to w praktyce. Myślę jednak, że to normalne....teoria i praktyka lubią się mijać

Cytat:
Napisane przez rybkaa90 Pokaż wiadomość
Cześć!
My wczoraj byliśmy na wieczornej randce
Dzisiaj mam wizytę, pół nocy nie przespałam, śniły mi się koszmary...
oooo

Cytat:
Napisane przez k a j a Pokaż wiadomość
U Was też jest śnieg ? Rano z Blanką ucieszyłyśmy się we dwie ze sniegu Aż mi pachnie swiętami
nie ma jest szaro, buro i ponuro a wczoraj lał deszcz

Cytat:
Napisane przez k a j a Pokaż wiadomość
Och, cóż za szemrane towarzystwo


jeżeli chodzi o poziom życia jaki wg niektórych trzeba osiągnąć żeby mieć dzieci to również tego nie rozumiem. Tym bardziej, że nic nie jest nam dane na wieczność a złośliwość losu polega na tym, że jak coś się sypie to zaraz sypie się wszystko ja zachodząc w pierwszą ciążę która była planowana myślałam "jest nieźle" oboje pracujemy....stać nas." może i nie mieliśmy własnego mieszkania(i nie mamy nadal) ale nie mieszkamy pod mostem tylko wynajmujemy nie my pierwsi i nie ostatni ale jak już byłam w 3 miesiącu to mąż stracił dotychczasową pracę a koleś nas wyrolował z mieszkaniem u musieliśmy prawie do końca ciąży mieszkać z teściową.Mąż pracował tylko dorywczo a ja sama to miałam grosze. jak byłam w 7 miesiącu znaleźliśmy mieszkanie,tż dalej dorabiał. ledwo dawaliśmy sobie radę ale jakoś nam się udało. miesiąc po porodzie znalazł pracę ale za marne pieniądze a mnie nie przysługiwał macierzyński....ja poszłam do pracy (na zlecenie) dopiero jak Kuba miał rok i 9 miesięcy.....później jakoś poszło....i zdecydowałam, że to jest ten czas na drugie....nikt z nas nie wie co będzie jutro, pojutrze a co dopiero mówić za rok....po doświadczeniach (niezbyt miłych) z pierwszej ciąży wiem, że damy sobie radę choćby było bardzo ciężko
__________________
Kuba

Maja
alkamor jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 14:05   #1121
lubiekawe5
Rozeznanie
 
Avatar lubiekawe5
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 535
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez szuuu Pokaż wiadomość
Też nie zmieniłam po ślubie nazwiska Ale Tż ma podwójne, a dziecko będzie miało po mnie
o masz no to jeszcze ciekawiej he he

Co do sytuacji materialnej.............h mm, no cóż dziewczyny. Życie tak przewrotne jest i zaskakujące, że nic nie da się przewidzieć, miałam tyle zwrotów akcji w swoim, ze książkę można by napisać. I jedno mogę stwierdzić: najbardziej byłam szczęśliwa kiedy nie miałam nic.........ale miałam spokój w życiu, cel do osiągnięcia i obustronną miłość.
Teraz mam dwa mieszkania, działke z domkiem (o przepraszam kilka tygodni temu sprzedałam ) i teraz budowa kolejnego w najbliższym czasie. I co? I nic. Bardziej byłam nieszczęśliwa tylko wtedy gdy straciłam ukochaną siostre z jej nienarodzonym synkiem - kiedy ich chowałam do grobu - tylko to było gorsze od mojego obecnego życia.
Nie patrzcie na metry kwadratowe, na to za ile można bluzkę kupić. Patrzcie tylko na to jak bardzo czujecie się szczęśliwe w swoim życiu i czy osoba obok Was jest warta waszej miłości, zaufania, wierności i poświęcenia.
__________________
eudajmonizm perfekcjonistyczny
......................... ......................... ......................... ......
Karola - styczeń 1995
Anulka - lipiec 2012
Anastazja - czerwiec 2015

Edytowane przez lubiekawe5
Czas edycji: 2014-11-25 o 14:08
lubiekawe5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 14:19   #1122
Aika213
Wtajemniczenie
 
Avatar Aika213
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 2 923
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez lubiekawe5 Pokaż wiadomość
Nie patrzcie na metry kwadratowe, na to za ile można bluzkę kupić. Patrzcie tylko na to jak bardzo czujecie się szczęśliwe w swoim życiu i czy osoba obok Was jest warta waszej miłości, zaufania, wierności i poświęcenia.

Super to napisałaś. Nic dodac, nic ujać.
Aika213 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 14:22   #1123
alkamor
Zakorzenienie
 
Avatar alkamor
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Sk-ce
Wiadomości: 12 413
GG do alkamor
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

aaa wczoraj czytałam, że któraś z Was pisała, że ruchy czuła....i co ?? w nocy mi się śniło, że dziecko już mi się rusza... ja podatna jestem
__________________
Kuba

Maja
alkamor jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 14:23   #1124
lubiekawe5
Rozeznanie
 
Avatar lubiekawe5
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 535
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez Aika213 Pokaż wiadomość
Super to napisałaś. Nic dodac, nic ujać.
miło mi i bardzo bym chciała aby kazda z Was miała taką osobę koło siebie, godną Waszej miłości
__________________
eudajmonizm perfekcjonistyczny
......................... ......................... ......................... ......
Karola - styczeń 1995
Anulka - lipiec 2012
Anastazja - czerwiec 2015
lubiekawe5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 14:25   #1125
masija
Zakorzenienie
 
Avatar masija
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 986
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Dzień dobry.

Wybaczcie, że nie nadrabiam. Przyszłam się tylko przywitać.
Kolejny dzień w łóżku, wymioty nie ustępują a wręcz się nasilają.. Mam już dość.
Boję się, że jutro mnie tak złapie i nie będę miała sił wstać z łóżka a o 12 mam wizytę..
__________________

masija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 14:38   #1126
industria
Zakorzenienie
 
Avatar industria
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 4 488
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

lubiekawe strasznie mnie wzruszyło to co napisałaś

co do sytuacji- nigdy nie bedzie idealny czas na dziecko- a tak jak pisałyście życie może zaskoczyć z dnia na dzień.....
mój mąż chciał jeszcze czekać z dzieckiem, chciał najpierw wybudować dom, bo tak jak większość polaków na dorobku wynajmujemy..... przekonałam go że nie ma na co czekać, oboje nie byliśmy pierwszej młodości, póżno wzieliśmy ślub
no i okazało sie że mieliśmy problemy z zajściem, starania trwały ponad rok, a z działką na budowe domu wszystko strasznie sie opóżniło i nasze papiery dalej leżą w urzędach.......
i co dalej byśmy czekali z decyzją?
ja jestem zdania że lepszego czasu nigdy nie bedzie a my nie bedziemy młodsi

no. to sie rozpisałam. podczas pisania tego posta zeżarłam paczke prażynek i mam takie wzdęcie że mogłabym śmiało zdjęcie "ciążowego'" brzucha zrobić

masija , biedactwo dasz rade jutro, sprężysz sie i bedzie dobrze
ja sie cieszyłam że mi mdłości odpuszczają , bo cały weekend czułam sie świetnie a dzisiaj rano ledwie zdążyłam do toalety- tak mi śniadanko nie podeszło :/

Edytowane przez industria
Czas edycji: 2014-11-25 o 14:40
industria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 14:42   #1127
alkamor
Zakorzenienie
 
Avatar alkamor
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Sk-ce
Wiadomości: 12 413
GG do alkamor
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez industria Pokaż wiadomość

no. to sie rozpisałam. podczas pisania tego posta zeżarłam paczke prażynek i mam takie wzdęcie że mogłabym śmiało zdjęcie "ciążowego'" brzucha zrobić


idę lada chwila po moją małą młodzież do przedszkola i jak wrócę to muszę choć kilka naleśników usmażyć bo przecież nie daruje mi ten mały żarłok
__________________
Kuba

Maja
alkamor jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 14:44   #1128
lubiekawe5
Rozeznanie
 
Avatar lubiekawe5
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 535
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Industria - moze to tylko hormony ciążowe?
A tak na poważnie, myśle, ze podjeliscie najlepszą decyzje z możliwych.............
__________________
eudajmonizm perfekcjonistyczny
......................... ......................... ......................... ......
Karola - styczeń 1995
Anulka - lipiec 2012
Anastazja - czerwiec 2015
lubiekawe5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 14:44   #1129
rybkaa90
Zakorzenienie
 
Avatar rybkaa90
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 5 926
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Dziewczyny, trzymajcie kciuki za moją wizytę! Ja lecę się szykować!
__________________
Jaś 20.06.2015



06.09.2014
rybkaa90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 14:45   #1130
alkamor
Zakorzenienie
 
Avatar alkamor
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Sk-ce
Wiadomości: 12 413
GG do alkamor
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez rybkaa90 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, trzymajcie kciuki za moją wizytę! Ja lecę się szykować!
__________________
Kuba

Maja
alkamor jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 14:56   #1131
Charlotta83
Rozeznanie
 
Avatar Charlotta83
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: Mazury/Podlasie
Wiadomości: 602
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Dziewczyny, mam do was kilka pytań, jeśli będziecie miały chwilę, proszę o odpowiedź, tym bardziej, że niektóre z Was zostaną mamami po raz kolejny i wiedzą co i jak, a więc:

1. Czy czasem pobolewa Was brzuch i jaki jest to ból? Mnie czasem bolą pachwiny (podobno to normalne), czasem jakby jajniki po lewej lub prawej stronie, a czasem w dole brzucha (to podobno niedobrze, ale nie jest to częste i silne)

2. Czy macie w sobie taki podświadomy lęk o dzidziusia? Moja ciąża zaczęła się niefortunnie, wylądowałam w szpitalu z silnymi bólami brzucha, nastraszyli mnie tam poronieniem. Od tego czasu, pomimo tego, że weszłam już w drugi trymestr i lekarz mówi, że dzidziuś rozwija się prawidłowo, nie umiem do końca cieszyć się ciążą. Analizuję każde ukłucie w brzuchu i wiecie co, nawet jak siusiam, to uważnie obserwuję papier toaletowy po użyciu, czy przypadkiem nie mam plamień. Nie mam żadnych podstaw, żeby się martwić, ale mimo wszystko czuję się, jakbym siedziała na wulkanie, który w każdej chwili może wybuchnąć. Taki stres, nawet podświadomy, jest szkodliwy, wiadomo, ale nie umiem tego sobie logicznie przetłumaczyć i cieszyć się tak do końca A przede mną jeszcze tyle miesięcy...Napiszcie, jak to jest u Was...

3. Trochę z innej beczki: czego używacie, żeby zapobiegać rozstępom?

4. Czy zapisujecie się do szkoły rodzenia i kiedy?

5. Czy zbiera Was na wymioty podczas mycia zębów i jak sobie z tym radzicie? Mi nawet pasta dla dzieci nie pomaga

To chyba tyle póki co, będę dopisywać, jak mi się coś przypomni

A co do statusu materialnego i wieku, w którym pojawiają się dzieci. Ja miałam to szczęście, ze rodzice kupili kiedyś mężowi kawalerkę, sprzedaliśmy ją, dobraliśmy trochę kredytu i kupiliśmy większe mieszkanie. Mieszkaliśmy w tej kawalerce prawie dwa lata (30 m2) i było super, ale stwierdziliśmy, że skoro chcemy mieć dziecko i póki co oboje pracujemy i mamy zdolność kredytową, to zmieniamy coś w swoim życiu. I tak mamy większe mieszkanie i jeszcze 4 lata kredytu, co w dzisiejszych czasach jest luksusem i bardzo to doceniamy, ale wszystko dzięki rodzicom męża. Gdyby nie było nas stać na kredyt, mieszkalibyśmy dalej w kawalerce, ewentualnie byśmy kombinowali jak ją przerobić na 2 pokoje. A co do wieku: ja uważam, ze im wcześniej tym lepiej, u mnie stało się inaczej, bo późno poznałam swojego męża i późno wyszłam za mąż. Mam 31 lat i to moja pierwsza ciąża. Organizm już nie ten Ja uważam, ze dziecko jest najważniejsze, cała reszta przychodzi z czasem. I tak, też uważam, że dziecko to największe osiągniecie człowieka. Nigdy nie lubiłam dzieci i niekoniecznie chciałam mieć własne, być może nie spotkałam odpowiedniego mężczyzny, aż do czasu, kiedy poznałam swojego męża. A potem uświadomiliśmy sobie, że zajście w ciążę nie jest takie proste, zaczęłam się już frustrować no i udało się. Potem, kiedy leżałam w szpitalu i drżałam o życie mojej Kropki, uświadomiłam sobie, ze pomimo, że jest dopiero małą kropką na usg, jej życie jest dla mnie najważniejsze. Pomyślcie sobie, jeden plemnik trafia do jajeczka, a taką okazję ma tylko przez kilka dni w miesiącu. I skoro trafia, to tak miało być i to jest największy CUD Potem ten cud rozwija się w nas przez 9 miesięcy, możemy ten rozwój obserwować, spójrzcie, jakie postępy robi dzidziuś przez 1 tydzień przebywania w brzuchu, jak się zmienia. W dzisiejszych czasach słyszy się coraz częściej o poronieniach, o chorobach genetycznych, czy urodzenie dziecka nie jest największym osiągnięciem? Jakie znaczenie mają przy tym zaszczyty, awanse, pieniądze, kariera? To wszystko rzeczy nabyte. A dzidziuś to dzidziuś O!
Ale się rozpisałam, chyba hormony mnie ponoszą...Nie wiem, czy rozumiecie o co mi chodzi, nie potrafię tego jaśniej wytłumaczyć...
Ok, kończę swoją epopeję, chcę tylko powiedzieć, że trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty, a zwłaszcza tarczycówek i czekam na wieści
__________________
"Niech kochają nas ci, co nas kochają.
A tym, co nas nie kochają,
Niech Bóg odmieni serce.
A jeśli nie odmieni ich serca,
To niech im skręci kostkę,
Abyśmy ich poznali po kulawym chodzie"

Jonathan Carroll ("Zaślubiny patyków")
Charlotta83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 15:04   #1132
tassia
Zakorzenienie
 
Avatar tassia
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 7 141
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Charlotta na rozstepy Polecam z pełną odpowiedzialnością olejek ze słodkich migdałów.
Ewentualnie oliwne z babydream

A co do stresu to znajdź sobie w necie ćwiczenia oddechowe i wizualizacje. Na pewno są wizualizacje związane z ciąża.
A jak nie to trening autogenny Schulza albo metoda Jacobsona.
Musisz się wyciszyc z tymi nerwami bo żadne słowa cie nie uspokoja. A to rzeczywiście nic dobrego.

---------- Dopisano o 15:04 ---------- Poprzedni post napisano o 15:03 ----------

A o szkole rodzebua juz nie r aż było pisane. Najlepiej najpóźniej jak się da. Super jak jest w szpitalu w którym chce się rodIc

Ja i tak nie planuje isc
__________________
Maciej





[/RIGHT]
tassia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 15:07   #1133
k a j a
Zakorzenienie
 
Avatar k a j a
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 15 225
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez Charlotta83 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mam do was kilka pytań, jeśli będziecie miały chwilę, proszę o odpowiedź, tym bardziej, że niektóre z Was zostaną mamami po raz kolejny i wiedzą co i jak, a więc:

1. Czy czasem pobolewa Was brzuch i jaki jest to ból? Mnie czasem bolą pachwiny (podobno to normalne), czasem jakby jajniki po lewej lub prawej stronie, a czasem w dole brzucha (to podobno niedobrze, ale nie jest to częste i silne)

Pobolewa. I czasem boli mnie jak na @, czasem bolą mnie pachwiny, czasem, jajniki.


2. Czy macie w sobie taki podświadomy lęk o dzidziusia? Moja ciąża zaczęła się niefortunnie, wylądowałam w szpitalu z silnymi bólami brzucha, nastraszyli mnie tam poronieniem. Od tego czasu, pomimo tego, że weszłam już w drugi trymestr i lekarz mówi, że dzidziuś rozwija się prawidłowo, nie umiem do końca cieszyć się ciążą. Analizuję każde ukłucie w brzuchu i wiecie co, nawet jak siusiam, to uważnie obserwuję papier toaletowy po użyciu, czy przypadkiem nie mam plamień. Nie mam żadnych podstaw, żeby się martwić, ale mimo wszystko czuję się, jakbym siedziała na wulkanie, który w każdej chwili może wybuchnąć. Taki stres, nawet podświadomy, jest szkodliwy, wiadomo, ale nie umiem tego sobie logicznie przetłumaczyć i cieszyć się tak do końca A przede mną jeszcze tyle miesięcy...Napiszcie, jak to jest u Was...


[COLOR="rgb(65, 105, 225)"]Mam lęk, cały czas. Ale im mniej czytam, tym mam mniejszy lęk. Staram sie omijać takie tematy, nie czytać, nie słuchać.[/COLOR]

3. Trochę z innej beczki: czego używacie, żeby zapobiegać rozstępom?

[COLOR="rgb(65, 105, 225)"]Nie używam bo ciągle zapominam wejść do rossmana[/COLOR]

4. Czy zapisujecie się do szkoły rodzenia i kiedy?

[COLOR="rgb(65, 105, 225)"]Nie zapisuje się do szkoły rodzenia.[/COLOR]

5. Czy zbiera Was na wymioty podczas mycia zębów i jak sobie z tym radzicie? Mi nawet pasta dla dzieci nie pomaga

[COLOR="rgb(65, 105, 225)"]Teraz mnie nie zbiera, ale zbierało w pierwszej ciaży. Męczyłam sie jakos, potem mineło.[/COLOR]

To chyba tyle póki co, będę dopisywać, jak mi się coś przypomni

A co do statusu materialnego i wieku, w którym pojawiają się dzieci. Ja miałam to szczęście, ze rodzice kupili kiedyś mężowi kawalerkę, sprzedaliśmy ją, dobraliśmy trochę kredytu i kupiliśmy większe mieszkanie. Mieszkaliśmy w tej kawalerce prawie dwa lata (30 m2) i było super, ale stwierdziliśmy, że skoro chcemy mieć dziecko i póki co oboje pracujemy i mamy zdolność kredytową, to zmieniamy coś w swoim życiu. I tak mamy większe mieszkanie i jeszcze 4 lata kredytu, co w dzisiejszych czasach jest luksusem i bardzo to doceniamy, ale wszystko dzięki rodzicom męża. Gdyby nie było nas stać na kredyt, mieszkalibyśmy dalej w kawalerce, ewentualnie byśmy kombinowali jak ją przerobić na 2 pokoje. A co do wieku: ja uważam, ze im wcześniej tym lepiej, u mnie stało się inaczej, bo późno poznałam swojego męża i późno wyszłam za mąż. Mam 31 lat i to moja pierwsza ciąża. Organizm już nie ten Ja uważam, ze dziecko jest najważniejsze, cała reszta przychodzi z czasem. I tak, też uważam, że dziecko to największe osiągniecie człowieka. Nigdy nie lubiłam dzieci i niekoniecznie chciałam mieć własne, być może nie spotkałam odpowiedniego mężczyzny, aż do czasu, kiedy poznałam swojego męża. A potem uświadomiliśmy sobie, że zajście w ciążę nie jest takie proste, zaczęłam się już frustrować no i udało się. Potem, kiedy leżałam w szpitalu i drżałam o życie mojej Kropki, uświadomiłam sobie, ze pomimo, że jest dopiero małą kropką na usg, jej życie jest dla mnie najważniejsze. Pomyślcie sobie, jeden plemnik trafia do jajeczka, a taką okazję ma tylko przez kilka dni w miesiącu. I skoro trafia, to tak miało być i to jest największy CUD Potem ten cud rozwija się w nas przez 9 miesięcy, możemy ten rozwój obserwować, spójrzcie, jakie postępy robi dzidziuś przez 1 tydzień przebywania w brzuchu, jak się zmienia. W dzisiejszych czasach słyszy się coraz częściej o poronieniach, o chorobach genetycznych, czy urodzenie dziecka nie jest największym osiągnięciem? Jakie znaczenie mają przy tym zaszczyty, awanse, pieniądze, kariera? To wszystko rzeczy nabyte. A dzidziuś to dzidziuś O!
Ale się rozpisałam, chyba hormony mnie ponoszą...Nie wiem, czy rozumiecie o co mi chodzi, nie potrafię tego jaśniej wytłumaczyć...
Ok, kończę swoją epopeję, chcę tylko powiedzieć, że trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty, a zwłaszcza tarczycówek i czekam na wieści
..
__________________


Lena
k a j a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 15:22   #1134
pani_pierozkowa
Zakorzenienie
 
Avatar pani_pierozkowa
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 6 783
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez Charlotta83 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mam do was kilka pytań, jeśli będziecie miały chwilę, proszę o odpowiedź, tym bardziej, że niektóre z Was zostaną mamami po raz kolejny i wiedzą co i jak, a więc:

1. Czy czasem pobolewa Was brzuch i jaki jest to ból? Mnie czasem bolą pachwiny (podobno to normalne), czasem jakby jajniki po lewej lub prawej stronie, a czasem w dole brzucha (to podobno niedobrze, ale nie jest to częste i silne)

2. Czy macie w sobie taki podświadomy lęk o dzidziusia? Moja ciąża zaczęła się niefortunnie, wylądowałam w szpitalu z silnymi bólami brzucha, nastraszyli mnie tam poronieniem. Od tego czasu, pomimo tego, że weszłam już w drugi trymestr i lekarz mówi, że dzidziuś rozwija się prawidłowo, nie umiem do końca cieszyć się ciążą. Analizuję każde ukłucie w brzuchu i wiecie co, nawet jak siusiam, to uważnie obserwuję papier toaletowy po użyciu, czy przypadkiem nie mam plamień. Nie mam żadnych podstaw, żeby się martwić, ale mimo wszystko czuję się, jakbym siedziała na wulkanie, który w każdej chwili może wybuchnąć. Taki stres, nawet podświadomy, jest szkodliwy, wiadomo, ale nie umiem tego sobie logicznie przetłumaczyć i cieszyć się tak do końca A przede mną jeszcze tyle miesięcy...Napiszcie, jak to jest u Was...

3. Trochę z innej beczki: czego używacie, żeby zapobiegać rozstępom?

4. Czy zapisujecie się do szkoły rodzenia i kiedy?

5. Czy zbiera Was na wymioty podczas mycia zębów i jak sobie z tym radzicie? Mi nawet pasta dla dzieci nie pomaga

To chyba tyle póki co, będę dopisywać, jak mi się coś przypomni

A co do statusu materialnego i wieku, w którym pojawiają się dzieci. Ja miałam to szczęście, ze rodzice kupili kiedyś mężowi kawalerkę, sprzedaliśmy ją, dobraliśmy trochę kredytu i kupiliśmy większe mieszkanie. Mieszkaliśmy w tej kawalerce prawie dwa lata (30 m2) i było super, ale stwierdziliśmy, że skoro chcemy mieć dziecko i póki co oboje pracujemy i mamy zdolność kredytową, to zmieniamy coś w swoim życiu. I tak mamy większe mieszkanie i jeszcze 4 lata kredytu, co w dzisiejszych czasach jest luksusem i bardzo to doceniamy, ale wszystko dzięki rodzicom męża. Gdyby nie było nas stać na kredyt, mieszkalibyśmy dalej w kawalerce, ewentualnie byśmy kombinowali jak ją przerobić na 2 pokoje. A co do wieku: ja uważam, ze im wcześniej tym lepiej, u mnie stało się inaczej, bo późno poznałam swojego męża i późno wyszłam za mąż. Mam 31 lat i to moja pierwsza ciąża. Organizm już nie ten Ja uważam, ze dziecko jest najważniejsze, cała reszta przychodzi z czasem. I tak, też uważam, że dziecko to największe osiągniecie człowieka. Nigdy nie lubiłam dzieci i niekoniecznie chciałam mieć własne, być może nie spotkałam odpowiedniego mężczyzny, aż do czasu, kiedy poznałam swojego męża. A potem uświadomiliśmy sobie, że zajście w ciążę nie jest takie proste, zaczęłam się już frustrować no i udało się. Potem, kiedy leżałam w szpitalu i drżałam o życie mojej Kropki, uświadomiłam sobie, ze pomimo, że jest dopiero małą kropką na usg, jej życie jest dla mnie najważniejsze. Pomyślcie sobie, jeden plemnik trafia do jajeczka, a taką okazję ma tylko przez kilka dni w miesiącu. I skoro trafia, to tak miało być i to jest największy CUD Potem ten cud rozwija się w nas przez 9 miesięcy, możemy ten rozwój obserwować, spójrzcie, jakie postępy robi dzidziuś przez 1 tydzień przebywania w brzuchu, jak się zmienia. W dzisiejszych czasach słyszy się coraz częściej o poronieniach, o chorobach genetycznych, czy urodzenie dziecka nie jest największym osiągnięciem? Jakie znaczenie mają przy tym zaszczyty, awanse, pieniądze, kariera? To wszystko rzeczy nabyte. A dzidziuś to dzidziuś O!
Ale się rozpisałam, chyba hormony mnie ponoszą...Nie wiem, czy rozumiecie o co mi chodzi, nie potrafię tego jaśniej wytłumaczyć...
Ok, kończę swoją epopeję, chcę tylko powiedzieć, że trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty, a zwłaszcza tarczycówek i czekam na wieści
1. Brzuch pobolewa, różnie, zazwyczaj pachwiny i takie jakby ciągnięcie od kości biodrowych
2. Miałam lęki w I trymestrze, teraz po USG genetycznym już zdecydowanie mniej
3. Używam olejku ze słodkich migdałów, na zmianę z oliwką baby dream, w końcówce ciąży planuję jeszcze spróbować kremu Bepanthen Mammy
4. Zapisuję się. Prawdopodobnie po 24 tygodniu. W 24 tygodniu mam wizytę u okulisty która określi czy rodzę SN czy CC jak się okaże że CC to szkoła rodzenia mi w sumie niepotrzebna
5. Okres mdłości już za mną więc niestety w tym nie pomogę, mi dawały ulgę tylko wymioty niestety

---------- Dopisano o 15:22 ---------- Poprzedni post napisano o 15:21 ----------

Cytat:
Napisane przez rybkaa90 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, trzymajcie kciuki za moją wizytę! Ja lecę się szykować!
Kciukasy
__________________
II kreseczki - 11.09.2014r.

26 lipca - kolejny rok razem!

Julek - 10.05.2015r. 21:40

pierogowamama.com
pani_pierozkowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 15:32   #1135
alkamor
Zakorzenienie
 
Avatar alkamor
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Sk-ce
Wiadomości: 12 413
GG do alkamor
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

charlotte - 1. tak pobolewa....często zauważyłam pobolewa mnie w nocy jak chce się z jednej strona na drugą przewrócić i rzeczywiście boli nieraz bardzo mnie zazwyczaj boli w okolicach jajników
3. ja używam balsamu babydream
__________________
Kuba

Maja
alkamor jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 15:39   #1136
In_Flagranti
Raczkowanie
 
Avatar In_Flagranti
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 329
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez tassia Pokaż wiadomość
To ze ktoś tresuje dziecko dokładnie oznacza to ze jest gorszym rodzicem.
Dziecko to człowiek ! Istota której należny jest szacunek. Czy ty chcialabys być tresowana? Zawsze trzeba sobie zadać takie pytanie zanim chce się cos zrobić drugiemu człowiekowi.
Np. Czy gdybym czuła się samotna i przerażona to chciałabym zostać zamknięta w ciemnym pokoju czy wolalabym żeby ktoś bliski mnie przytulil?



Ale doskonale Cie rozumiem. Ja nie znosze dzieci. Dzieci mnie .... Denerwuja (ładny wyraz na to co czuje wobec dzieci). Zawsze wiedziałam ze chce mieć dziecko ale jednocześnie ich nie lubię.
Instynkt pojawił się później niż poród. Ale! Tak czy siak ciężko być obojętnym wobec bezbronnej istoty która ma tylko nas i tylko na nas może polegać. I z czasem mieklam, mieklam aż znalazłam balans.
Dzieci nienawidzę nadal. Nie umiem się z nimi bawić ani rozmawiać. Nadal mnie wkurzaja. Ale swoje dziecko kocham ponad wszystko.

Mój balans polega na tym ze są moje potrzeby i potrzeby mojego dziecka. On ma potrzeby gwarantowane: czysta pielucha, pełny brzuszek, spokojny sen, przytulenie.
Reszta jego potrzeb jest realizowana w ramach moich granic. Tzn. Nie zgadzam się na bicie mnie, siedzenie pol dnia na placu zabaw kiedy są inne rzeczy do wykonania itd. Ale jeżeli potrzeba mojego dziecka jest możliwa do spełnienia to ja spelniam ( chyba ze jest to potrzeba gwarantowana - ja spelniam zawsze)

Na koniec ołowiem ci sytuacje która miała miejsce w 7 miesiącu mojej ciąży. Byłam ze znajomymi na grillu. Wśród nich były dwie dziewczyny posiadające całkiem duże juz dzieci. I zadalam im pytanie co jest ich największą satysfakcja w życiu, największym sukcesem ? Uslyszalam: dziecko.

Przez cala resztę ciąży i nawet okres po porodzie dzwieczalo mi to w uszach i zastanawiała się : WTF? A praca? A firma? A zawody sportowe? A certyfikat z jezyka? A podpisanie kontraktu ze szpitalem? .... ????? Co one gadaja !!!!!!


I wiesz co?
Moje dziecko skończyło rok. I moja największą satysfakcja życiową i największym sukcesem jest mój syn!
Może to chore... Ale dzięki niemu wiem ze wszystko co w życiu osiagnelam zyskało większy sens, wszystko co chce zrealizować ma głębszy sens niż miało dotychczas.

I sama często się dziwie skąd takie pokłady cierpliwości, czułości i miłości u takiej twardej francy jak ja

Życzę ci żebyś była otwarta na te zmiany które są przed Toba. Żebyś nie zamykała się na dziecko przez swoje dotychczasowe uczucia tylko była gotowa przyjąć te nowe.
Bo jestem dowodem na to ze ta podróż może nieźle zaskoczyć

---------- Dopisano o 21:55 ---------- Poprzedni post napisano o 21:55 ----------

Ale się otworzyłam sorki
Napisałam tresura w cudzysłowu! Rutyna moim zdaniem nie jest zła. I jak dziecko się przyzwyczai i ma zagwarantowane te podstawowe potrzeby, to się pytam... Dlaczego taki rodzic jest zły?! Wszystko wyjdzie w praniu. Oczywiście, że nie chcę, żeby małemu człowiekowi działa się krzywda. Ale tak samo nie chcę, żeby mi weszło na głowę.

Swoją drogą to Cię podziwiam. Ja się czasami trzęsę jak słyszę obce dzieciaczki np w sklepie... No dla mnie tragedia. Do tego stopnia mnie denerwują, że mam ochotę wyjść z restauracji, jak jakiś 4 letni tyran obok nie umie dać upustu swoim emocjom, a rodzice jak gdyby nigdy nic nie zwracają uwagi

Może i mi się zmieni podejście. Kto wie!
__________________

In_Flagranti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 16:22   #1137
alkamor
Zakorzenienie
 
Avatar alkamor
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Sk-ce
Wiadomości: 12 413
GG do alkamor
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

No tak jak mnie nie ma na forum to piszą jak szalone i kilka podstron do przeczytania. jak siedzę przy kompie....cisza
__________________
Kuba

Maja
alkamor jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 16:26   #1138
201710041131
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 6 258
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez Charlotta83 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mam do was kilka pytań, jeśli będziecie miały chwilę, proszę o odpowiedź, tym bardziej, że niektóre z Was zostaną mamami po raz kolejny i wiedzą co i jak, a więc:

1. Czy czasem pobolewa Was brzuch i jaki jest to ból? Mnie czasem bolą pachwiny (podobno to normalne), czasem jakby jajniki po lewej lub prawej stronie, a czasem w dole brzucha (to podobno niedobrze, ale nie jest to częste i silne)

Boli, ból jest jak na miesiączkę, mój gin uznał, że to zagraża ciąży i biorę nospę, luteinę i duphaston.

2. Czy macie w sobie taki podświadomy lęk o dzidziusia? Moja ciąża zaczęła się niefortunnie, wylądowałam w szpitalu z silnymi bólami brzucha, nastraszyli mnie tam poronieniem. Od tego czasu, pomimo tego, że weszłam już w drugi trymestr i lekarz mówi, że dzidziuś rozwija się prawidłowo, nie umiem do końca cieszyć się ciążą. Analizuję każde ukłucie w brzuchu i wiecie co, nawet jak siusiam, to uważnie obserwuję papier toaletowy po użyciu, czy przypadkiem nie mam plamień. Nie mam żadnych podstaw, żeby się martwić, ale mimo wszystko czuję się, jakbym siedziała na wulkanie, który w każdej chwili może wybuchnąć. Taki stres, nawet podświadomy, jest szkodliwy, wiadomo, ale nie umiem tego sobie logicznie przetłumaczyć i cieszyć się tak do końca A przede mną jeszcze tyle miesięcy...Napiszcie, jak to jest u Was...

Też sprawdzam wkładkę, papier toaletowy, ale robię to z zalecenia lekarza, raczej się nie martwię, bo stres jest najgorszy

3. Trochę z innej beczki: czego używacie, żeby zapobiegać rozstępom?

Niczego, zacznę w 4 miesiącu.

4. Czy zapisujecie się do szkoły rodzenia i kiedy?

Raczej nie, szkoda mi czasu

5. Czy zbiera Was na wymioty podczas mycia zębów i jak sobie z tym radzicie? Mi nawet pasta dla dzieci nie pomaga

Nie radzę sobie, staram się szybko umyć zęby i nara
Odpisałam na czerwono

Cytat:
Napisane przez In_Flagranti Pokaż wiadomość
Swoją drogą to Cię podziwiam. Ja się czasami trzęsę jak słyszę obce dzieciaczki np w sklepie... No dla mnie tragedia. Do tego stopnia mnie denerwują, że mam ochotę wyjść z restauracji, jak jakiś 4 letni tyran obok nie umie dać upustu swoim emocjom, a rodzice jak gdyby nigdy nic nie zwracają uwagi

Może i mi się zmieni podejście. Kto wie!
Ja też nie lubię cudzych dzieci, nigdy nie trzymałm dziecka na rękach, nie miałam takiej potrzeby, nie zaglądam ludziom do wózków i nie zachwycam się ich zdjęciami, ale swoje będę kochała za te wszystkie
201710041131 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 16:28   #1139
kejtiCe
Zakorzenienie
 
Avatar kejtiCe
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 12 833
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Hej
Melduję się po wizycie u gina. Wszystkie wyniki dobre Nawet TSH mam w normie, a o to się najbardziej bałam
Moje dziecię ma już całe 2 cm, bydlak! Widziałam ręce, nogi i serduszko.

Dziewczyny, a Wy robicie USG genetyczne we własnym zakresie? Spytałam się o to gina i on mówił mi o badaniach cytogenetycznych, których nie jest zwolennikiem, bo ingerują w macicę. Jednak czy to jest to samo co USG genetyczne? Mój gin mówi, że nie widzi podstaw, żeby kierować mnie na takie badania, bo według niego ciąża rozwija się prawidłowo.. Nie wiem, co mam teraz o tym myśleć..


No i zapisał mi czopki, żeby zmniejszyć te wymioty, ale dla mnie czopki to tragediaaaaaa Jeżeli one nie pomogą, to skieruje mnie do szpitala.
Chciał dać też zwolnienie, ale stwierdziłam, że jestem twarda i dam radę pracować jeszcze!


Następna wizyta dopiero 30 grudnia.
kejtiCe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-25, 16:33   #1140
Charlotta83
Rozeznanie
 
Avatar Charlotta83
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: Mazury/Podlasie
Wiadomości: 602
Dot.: Czerwcowe Mamusie 2015, cz. II :)

Cytat:
Napisane przez kejtiCe Pokaż wiadomość
Hej
Melduję się po wizycie u gina. Wszystkie wyniki dobre Nawet TSH mam w normie, a o to się najbardziej bałam
Moje dziecię ma już całe 2 cm, bydlak! Widziałam ręce, nogi i serduszko.

Dziewczyny, a Wy robicie USG genetyczne we własnym zakresie? Spytałam się o to gina i on mówił mi o badaniach cytogenetycznych, których nie jest zwolennikiem, bo ingerują w macicę. Jednak czy to jest to samo co USG genetyczne? Mój gin mówi, że nie widzi podstaw, żeby kierować mnie na takie badania, bo według niego ciąża rozwija się prawidłowo.. Nie wiem, co mam teraz o tym myśleć..


No i zapisał mi czopki, żeby zmniejszyć te wymioty, ale dla mnie czopki to tragediaaaaaa Jeżeli one nie pomogą, to skieruje mnie do szpitala.
Chciał dać też zwolnienie, ale stwierdziłam, że jestem twarda i dam radę pracować jeszcze!


Następna wizyta dopiero 30 grudnia.
No to super, gratuluję! 2 cm to już kawał chłopa Albo baby
__________________
"Niech kochają nas ci, co nas kochają.
A tym, co nas nie kochają,
Niech Bóg odmieni serce.
A jeśli nie odmieni ich serca,
To niech im skręci kostkę,
Abyśmy ich poznali po kulawym chodzie"

Jonathan Carroll ("Zaślubiny patyków")
Charlotta83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-19 11:44:57


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:36.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.