|
|||||||
| Notka |
|
| Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2251 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 887
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Ja już prawie tylko Alterra - używam szamponu z kofeiną jako kosmetyku 2 w 1 i nie mam nawet żelu pod prysznic w domu. I tak zawsze przelewalam do eleganckich, szklanych butelek i ... nie wiedziałam, które jest które.
Maska, chusteczki do demakijażu też Alterry. Olej kokosowy, 100% keratyna, którą mieszam z maską. Jak mi się zachce, to kupuję rośninne komórki macierzyste, 100% kolagen i kwas hialuronowy i robię z tego krem. Kupiłam jeszcze tylko algi, których nie używam, bo mi się nie chce Poza tym pasta (ekologiczna bez fluoru), dezodorrant, płyn do płukania ust i to wsio z kosmetyków. A i krem do rąk (do stóp też go z powodzeniem używam) - Alterry, ale czerwony, bez alkoholu i czerwona pomadka ochronna. Poza kolorówką, to WSZYSTKO, co mam Perfumy, jedne.W domu miałam odwrotnie - mój ex minimalista, mieścił się w jednej walizce, a ja zawaliłam całą garderobę swoimi "skarbami". Aż przyszło mi przeprowadzić się z 90m2 na 25m2. Nagle się okazało, że prawie wszystko może iść do kosza. Dziś nie mam nawet zmywarki, ani mikrofalówki
Edytowane przez 201704051536 Czas edycji: 2014-12-11 o 22:02 |
|
|
|
#2252 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 9 795
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
Ja szampon akurat mam z sylveco ale żel pod prysznic już właśnie z alterry, tak samo mydło do rąk to w kostce (nie ma sls więc nie wysusza mi rąk i wtedy krem do nich już nie jest mi potrzebny )Pastę do zębów tak samo bez fluoru używam od kilku lat, czasem robię swoją z oleju kokosowego itp. Mikrofalówka od zawsze była dla mnie czymś niepotrzebnym i niezdrowym
|
|
|
|
|
#2253 | |
|
BAN stały
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
Nie cierpię marnowania rzeczy ale przesadzam już :| |
|
|
|
|
#2254 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 887
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
|
|
|
|
|
#2255 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 16 981
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
).Fajny pomysł z pojemnikami |
|
|
|
|
#2256 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 6 948
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Widze, ze tu duzo osob trzyma kosmetyki w szkle. Ja osobiscie wole miec je w plastikowych pojemnikach, jakos wydaje mi sie to bezpieczniejsze. Zamiast zelow do kapieli uzywam mydla, wiec to tez nie jest takie zle pod wzgledem ekologicznym, bo nie ma dodatkowego opakowania plastikowego. Szampon i odzywke zostawiam w oryginalnym opakowaniu. Z innych plastikow, to mam buteleczke spieniajaca do pianki, jakby mi sie zachcialo bawienia w mycie pianka i buteleke z pompka wrazie W. Na umywalce tez trzymam mydelko.
Za to cale jedzenie trzymam obowiazkowo w szkle. Jeszcze tylko nie wymyslilam nic w sprawie ekologicznego mrozenia. Nie chce wciaz i wciaz uzywac foliowych woreczkow. Teraz uzywam opakowan po lodach, ale nie chce zeby jedzenie mialo kontakt z plastikiem. Chcialabym w szkle, ale sie obawiam. Moze macie jakies pomysly na mrozenie bez uzycia plastiku? |
|
|
|
#2257 | |
|
BAN stały
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
Wysłane z mojego telefonu komórkowego <3 |
|
|
|
|
#2258 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 9 795
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
Szukam tylko na żel do ciała i płyn w kuchni. Szampon ma ładną brązową buteleczkę, tak samo odżywka do włosów i żel do twarz (ten jest z phenome a oni mają opakowania najbardziej przypadające mi do gustu) więc te rzeczy zostawiam w oryginalnych opakowaniach Z Dr Organic jeszcze nic nie miałam, jeszcze ![]() ---------- Dopisano o 17:50 ---------- Poprzedni post napisano o 17:44 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#2259 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 887
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Kurcze ja mam Tupperware, od lat te same, ale z czego oni to robili...
Nie znosze foliówek - jak mroziłam psu mięso, to później miałam kawałki folii w garnku gotując ![]() A jak wyglądają Wasze mieszkania? |
|
|
|
#2260 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 092
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cześć dziewczyny, odsubskrybowałam wątek bo nic sie na nim nie działo, ale cieszę się, widząc, że trochę odżył
![]() U mnie wszystko poza ubraniami trzyma się bardzo dobrze - już 3 miesiąc mieszkamy na swoim, przeprowadzka z 30 na 55 M3 była cudowną sprawą. Poza ubraniami mamy mało mebli i rzeczy - brak firanek i rolet, meblościanek, półek. Z ciuchami mam trochę usprawiedliwienia bo od kiedy zaczęłam ćwiczyć moje ciało bardzo się zmieniło i potrzebuję ubrań o rozmiar mniejszych ...
|
|
|
|
#2261 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 5 570
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Ja mrożę w metalowych miseczkach (z plastikowymi pokrywkami). Plusem takiego rozwiązania jest, że na przykład jeśli jest to bigos, to prosto z zamrażalnika idzie na gaz w tym pojemniku.
U mnie jest dużo przestrzeni. Brak zagracenia jak w poprzednim mieszkaniu, brak rzeczy ustawionych na szafkach, komodach. W pomieszczeniu "magazynowym" wszystko w szafach, na regałach popakowane w opisane kartony. W spiżarni podobnie. Jak w pudełeczku
|
|
|
|
#2262 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 905
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
ja mam duzo przestrzeni, jasne podlogi, biale sciany, jasna podloga (panele), brak dywanow, brak rolet, brak firanek, daj znac czy cos konkretnego Cie interesuje; kiedys mialam sciany w kolorach ale kilka miesiecy temu namowilam TZ na przemalowanie - tak mu sie spodobalo ze zrobil remont w swoim pokoju i przemalowal na czysta biel
__________________
|
|
|
|
|
#2263 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 2 709
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
A ja mam znowu bardzo zagracone mieszkanie i nie umiem sobie z tym poradzić
Mamy z TŻ masę książek, na które juz kończy się miejsce na regale. Cały czas odkładamy kupno regału bo nie ma czasu itp., a książki leżą... a nie chcę ich wyrzucać ![]() Moją bolączką jest też masa kartonów, których nie chcę wyrzucić. Mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu i cały czas mówię TŻ że kartony się przydadzą jak będziemy się wyprowadzać ![]() Też kiedyś pisałam w tym wątku, fajnie że odżył |
|
|
|
#2264 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Witajcie! wow jak ten wątek odżył. Też kiedyś się w nim udzielałam. Dziewczyny Wasz minimalizm kosmetyczny jest niesamowity
a poszukiwanie idealnych pojemniczków na kosmetyki do łazienki, od razu nasuwa mi na myśl porady Dominique Loreau, żeby otaczać się pięknymi przedmiotami itp.W tym tygodniu minimalizowałam, po raz kolejny , stan posiadania. Sporo rzeczy poszło do oddania, jednak najczęściej były to rzeczy, z którymi już wcześniej chciałam się rozstać, a szkoda mi było lub takie, które np. dostałam od kogoś, ale jednak okazało się, że mi nie pasują. Chciałam się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami: 1. zauważyłam, że nudzą mi się tzw. "ulubione" kolory, czy Wy też tak macie? czy to jakoś odzwierciedla nasze życie, tzn. to, co aktualnie się w nim dzieje (chodzi mi o psychologię koloru)? zawsze w mojej szafie były zielenie i kolor niebieski, są nadal. Ale przeszłam fazę z szaleństwa na tle turkusu, miałam go sporo w szafie w różnych odcieniach. Ostatnio również doszłam do wniosku, że w kolorze chabrowym, który tak lubiłam, też jakoś nie specjalnie się czuję, ale od dawna lubię jasno niebieskie kolory i one wracają do mojej szafy. Przez jakiś czas lubiłam fiolet, a teraz biję się z myślami czy dwie bluzeczki, które mają fajny materiał, fajny krój, ale jakoś ich nie zakładam, zostawić czy oddać...bo fiolet jakoś mi się mniej już podoba? 2. lubię przerabiać ubrania. Nie mam w tym jakiejś super wprawy, ale próbuję Zostawiałam mnóstwo rzeczy na przeróbki, ale ostatnio zaświtała mi myśl, że nie ma sensu zostawiać każdego fatałaszka, bo np. dzianinę wiskozową ciężko się szyje (przynajmniej mi, nie mam wprawy, dziurek sporo zawsze robię i w konsekwencji wyrzucam). Zostawiam materiały dobre jakościowo i w kolorach, które aktualnie lubię. 3. zaczęłam zwracać uwagę na skład materiałów, chyba po wielu latach odkryłam, że w pewnych ubraniach to lubię chodzić, bo mają fajne składy i moja skóra "je lubi". Tzn. lepiej się czuje w bluzce 100%cotton niż 100% wiskoza (zimą te bluzeczki są takie zimne na ciele). Wiecie co mam na myśli? Jakoś wcześniej kupowałam to, co mi wpadło w oko, to było moje kryterium zakupowe. Dzięki studiowaniu tego wątku i przeglądaniu wielu blogów, zrozumiałam dlaczego intuicyjnie coś lubie zakładać a coś innego nie. Na koniec chciałam się podzielić z Wami takim moim problemem Lumpeksy...lubię je, bo mogę tam kupić coś dobrego jakościowo za niewielkie pieniądze (również na przeróbki, ale to pułapka, w którą wpadłam, bo kupowałam mnóstwo rzeczy na przeróbki, a potem one leżały...ehhhh). Zdarza mi się, że przez długi czas mogę nie zaglądać do żadnego, najgorzej jest jak już gdzieś wejdę. Nagle widzę mnóstwo rzeczy, które chciałabym kupić, a najgorzej, a zdarza się tak często, jak widzę już jakąś Panią, która trzyma w dłoni coś o czym od dawna "marzyłam". Ostatnio tak było z różowym sweterkiem. W jednym z sh znalazłam taki, ale stwierdziłam, że krótki jest i nie kupiłam go (potem postawiłam sobie "+" za rozsądną decyzję), będąc w innym zobaczyłam kobitkę z różowym dłuższym sweterkiem i już pojawiły się myśli "ehhh znowu ktoś mnie ubiegł. ten jest idealny" (na dodatek miała też super spódniczkę w dłoni...ehhh). Wiem, że głupie są takie myśli i jestem zła na siebie, że w ogóle mi takie w głowie świtają. Jak patrzę na swoją szafę to też stwierdzam, że to co mam, powinno mi wystarczyć i może jeszcze znalazłoby się coś co mogłabym oddać, przerobić. I że powinnam się skupić na robieniu różnych zestawień z tych rzeczy, a nie myśleć o nabywaniu nowych. A i tak w głowie kołata mi myśl, żeby pozaglądać do ulubionych lumpków i popatrzeć a nuż kupię coś fajnego.... ![]() Macie jakieś rady na moją przypadłość?? |
|
|
|
#2265 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 5 570
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
Przeprowadzałam się wielokrotnie. Jeśli te kartony są rozpakowane, to albo rozłóż je i schowaj na przykład za szafę lub na szafę połóż albo wywal. Weźmiesz z okolicznych sklepów nowe jak będziesz planowała przeprowadzkę. W miesiąc spokojnie uzbierasz tyle, ile potrzebujesz. Cytat:
|
||
|
|
|
#2266 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: z Polski:)
Wiadomości: 254
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
No wlasnie ksiazki. Kolejny temat. Ja powiem ze najwiecej mam podrecznikow :p ale to juz niedlugo. Od maja posiadam Kindle wiec duzo ksiazek czytam na nim. W bibliotece rzadko cos pozyczam bo w sumie nie mam czasu az tak bardzo na czytanie a po drugie jest slabo zaopatrzona. Sama ksiazek materialnych malo mam: 2 pawlikowskiej inne czesci (przeczytalabym je i komus oddala ale nie moge bo nie czytalam innych czesci szczegolnie pierwszej wiec czekaja az ja w sieci znajde), 4 ksiazki loreau ( sztuka minimalizmu w codziennym zyciu bedzie w tym tygodniu
), 3 ksiazki niny garcii, jakies 2 ksiazki po ang z sh ktore czytam 1,5 roku jak nie dluzej. I zabojstwo w rozmiarze xxl ktora czeka na swoje ostatnie czytanie a potem pojdzie w swiat. A no i slownik angielskiego chociaz nie wiem po co mi on bo mam w telefonie :pDuzo ksiazek wlasnie oddalam do biblioteki, czesc rodzinie. Glowie sciagam z chomikuj i przez to mam klopot bo na nowosci musze czekac i czekac. Zna ktoras z was moze jakas strone do sciagania ksiazek?
__________________
mój wątek wymiankowy: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...1#post51370182 PYSKA95 ![]() |
|
|
|
#2267 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 887
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Ja się złapałam na tym, że po przeprowadzce z bardzo minimalistycznego wnętrza... zagraciłam swoje nowe mieszkanie w stylu Shabby Chic. Potrzebowałam mieć ciepło i po babsku, ale zanim się obejrzałam, miałam już wizualny bałagan :/
Teraz jestem na etapie zmiany szafy z czterodrzwiowej na trzydrzwiową. Mieszczę w niej szufladę z bielizną, skarpetkami, paskami. Ubrania na daną porę roku (typowo letnie sukienki, szorty i sandałki mam w dużym koszy wiklinowym na szafie), trzy zestawy ręczników - mały i kąpielowy, trzy zestawy pościeli, z 10 ściereczek typu ręczniczek (bardzo mi się przydają), koc, szlafrok, odkurzacz, płaszcze i kurtki. Poza tym mam komodę - 3 szuflady - jedna na zimowe dodatki (czapki, rękawiczki, zakolanówki, getry/ocieplacze, szaliki, chusty, apaszki), druga na koszyczek do szycia, zapasowe świeczki, dokumenty, dwa wazony, trzecia na sprzęt typu laptop, słuchawki, aparat fotograficzny, odtwarzacz mp3. W niej mam też dwa koszyczki z biżuterią, by nie stały na wierzchu. Poza tym jest tylko wąska, długa ława pod tv z wiklinowymi koszami, w których mam chemię do sprzatania, ręczniki papierowe, rodzinne zdjęcia i klucze. W pokoju poza komodą, szafą i ławą tv stoi wiklinowy, biały fotel, kanapa/łóżko, biurko i malutki stoliczek. Z ozdób mam kilka prostych świeczników w bieli i srebrze (uwielbiam palić wieczorami świece), lusterko do malowania, 5 minuaturowych kaktusków w identycznych doniczkach, lampka nocna, białe pudełko z chusteczkami. Na łóżku i fotelu kilka włochatych poduch w skandynawskim stylu, biała narzuta. Ogolnie wszystko na biało - ściany, podłoga, meble. Tylko poduchy są w brązie, beżach, szarości i srebrze. W przedpokoju szafka na buty. W kuchni dwie małe szafki z jedzeniem (przyprawy, płatki śniadaniowe, ryż, makaron, słodkości typu budyń, galaretka), szafka z kilkoma kubkami, wysokimi szklankami do piwa/kawy, 4 miseczki, 4 talerzyki, 4 duze talerze. Szuflada ze sztućcami, dwa ostre noże, 3 garnki, 1 patelnia, łyżka wazowa, łyżka z sitkiem do pierogów/makaronu, szpatułka do przewracania rzeczy na patelni, jedna duża miska do sałaty/popcornu. 3 bambusowe tacki do podawania przystawek, blender stojący, mikser, wyciskarka do cytrusów. Miałam jesczez sokowirówkę, ale umarła przedwczesną śmiercią. Rzeczy do robienia muffinek, których byłam swojego czasu "królową", mam w koszu na szafce w kuchni. Taki sam kosz mam na apteczkę. Pod zlewem zapas jedzenia dla psa, ładne zamykane pudełko z zapasem kociego żwirku, pojemnik z narzędziami, worki na śmieci. Barek i dwa stołki barowe (drewno malowane na biało). W łazience prawie nic Wisząca drewniana pólka z Ikei z kilkoma słoiczkami i koszem na gąbkę, pastę do zębów itp.Ciągle jeszcze czegoś się pozbywam. Ciągle okazuje się, że mam masę rzeczy, których w ogóle nie biorę do ręki. Co do stylu, to chyba w końcu, po latach, wypracowałam własny, ograniczający się do kilku kolorów i krojów. Ile macie tak orientacyjnie par butów, swetrów, sukienek, kurtek, żakietów, czy spodni? Co do książek: Zadaj sobie pytanie, czy gdybyś miała je teraz kupować (te, które masz), kupiłabyś znowu? Jeśli nie - pozbądź się ich. Gdyby spłonęły w pozarze - które z nich na pewno byś odkupiła? Odłóż na bok wszystkie te, do których na pewno jeszcze wrócisz. Resztę spakuj w torbę Ikei i wytargaj przy użyciu siły swojego faceta do antykwariatu. Sprawdź w necie, który w Twoim mieście skupuje książki. Te tytuły, którymi antykwariat nie będzie zainteresowany, możesz przekazać na charytatywne licytacje na FB (najczęściej dotyczą zbiórki na leczenie bezdomnych zwierzaków). Zobaczysz jak mieszkanie odetchnie, kiedy na półkach zostaną same perełki, do których regularnie sięgasz. U mnie z całej przepastnej biblioteczki zostało około 80-100 książek, a i z nich mam jeszcze z 15 do przeczytania i zdecydowania co dalej. Lumpeksy: Swojego czasu, lata temu, gdy odkryłam tego typu sklepy, znosiłam do domu workami! Bo takie taniutkie, a jeszcze z metką, a to się przerobi... W pewnym momencie nie miałam gdzie tych worków upchnąć. Nic nie nadawało się do noszenia, a ja usiadłam i podliczyłam, że poszło mi na te "przyjemności" ok 700-800zł. Nigdy ich oczywiście nie przerobiłam. Po około roku po prostu wydałam wszystko, co było. Trudno, bez popełniania błędów niczego byśmy się nie nauczyli. Odpowiedz sobie - od jak dawna leżą owe rzeczy do przerobienia? Jeśli nie wzięłaś się za nie od roku, to już tego nie zrobisz. Połóż je na kupce przy śmietniku, a biedniejsi na pewno szybko zabiorą takie skarby. Gdybyś faktycznie miała coś przerobić, usiadłabyś do tego w pierwszej wolnej chwili. Przestań po prostu odwiedzać lumpeksy. Lepiej nie iść tam dwa miesiące, a kupić sobie w sklepie jedną, porządną rzecz, której a) faktycznie potrzebujesz b) nie musisz przerabiać Zastanów się, co mogłabyś mieć za te wszystkie "perełki do przeróbki", które smętnie od dawien dawna przerzucasz z kąta w kąt. Podlicz, ile już na to wydałaś. |
|
|
|
#2268 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wiadomości: 1 013
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Właśnie, kartony można poskładac, wtedy łatwiej je schowac. Albo poobklejac jakimś ładnym papierem i wykorzystac do przechowywania czegoś.
Ja do lumpeksów w ogóle nie chodzę, mimo że kiedyś bywałam tam namiętnie. Odkąd podoba mi się bardziej klasyczny styl nie mam tam czego szukac. Za to uwielbiam sieciówki za to, że dają możliwośc zwrotu nieużywanego towaru. Ile ja rzeczy dzięki temu oddałam z powrotem... Potrzebuję jednak trochę czasu na podjęcie decyzji, przymiarki w sklepie to dla mnie za mało. Za to ciągle mam swoje wish listy. W tym sezonie:- szary dłuższy kaszmirowy kardigan - beżowy dłuższy kaszmirowy kardigan - biały/kremowy wełniany sweter w warkocze - beżowy/kamelowy jednorzędowy płaszcz z paskiem - skórzane sztylbety Częśc z tych rzeczy widzialam już w sklepach, nawet mierzyłam, teraz czekam tylko na przeceny.
__________________
"Mniej znaczy lepiej."
|
|
|
|
#2269 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 887
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
Hmm, to może przyznam się do swoich zakupów w tym sezonie: - grafitowa, gruba czapka zimowa (czarną zgubiłam rok temu) - czarne, skórzane botki na obcasie ( jedyne botki na obcasie, jakie posiadam) - koszulka longsleeve z rozpinanym dekoltem - Bransoletki, które zamierzam reklamować, głupi wydatek, a poza tym po tygodniu okrutnie się wytarły - 3 topy basic biały, beżowy i grafitowy - sweter Zamówiłam tez kurtkę kożuszek (eko), spódniczkę, bluzkę i torbę shopperkę, bo nie mam żadnej na zakupy, ale ciuchy planuję jednak odesłać... Co bym chciała jeszcze kupić? grafitowy kardigan i czarny sweterek z kaszmiru Za każdym razem, kiedy coś przynoszę do domu - coś innego z domu muszę wyrzucić. Wszystko powyżej kupione z rabatem 30-60% (poza czapą) A co kupujecie na prezenty? Ja mam dla mamy elegancką, czarną, skórzaną torebkę, bo wiem, że takiej potrzebuje i malutki, czerwony portfelik, który też jej się bardzo przyda, patrzac po tym, co obecnie nosi... Kumplowi kupiłam Alpha Human Grzesiaka - książkę z samorozwoju Psu - koc elektryczny, bo już dziadzia jest i go gnaty bolą. Kiedy obowiązywały mnie rodzinne wigilie, starałam się dawać np karty podarunkowe, albo bony na masaze, ewentualnie jakis likier, martini. Edytowane przez 201704051536 Czas edycji: 2014-12-14 o 12:57 |
|
|
|
|
#2270 | |||||
|
Paul's girl
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 016
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
Pojechałam, weszłam do dwóch sklepów i czym prędzej się ewakuowałam. Te przedświąteczne tłumy mnie przerażają ![]() Cytat:
Cytat:
Ja również Białe ściany, jasne podłogi, dywaniki tylko w przedpokoju i pod ławą w salonie, brak pierdółek, kurzołapów i przydasi. Cytat:
Cytat:
Teraz noszę tylko takie kolory, w których wyglądam dobrze (bardzo polecam blog http://ubierajsieklasycznie.pl/) i w których dobrze się czuję. Kolory same w sobie mi się nie nudzą, ale ja nie zwracam na nie jakiejś szczególnej uwagi. Wiem które z nich lubię i takimi staram się otaczać. Widocznie gust mi się zmienia raz na 15 lat Lumpeksy lubię i czasami zaglądam, ale traktuję je jak sieciówki. Ubrania kupuję teraz bardzo rzadko i mimo, że przestałam zwracać dużą uwagę na ceny to wydaję na ubrania mniej niż kiedy cena była dla mnie bardzo ważna. Jestem też niesamowicie krytyczna i mało co mi się podoba, czy to w sieciówce czy w lumpku. Poza tym przestałam lubić chodzenie po sklepach to i zakupów mniej do domu przynoszę ![]() Bardzo pomaga mi to, że po każdym sezonie wyjmuję z szafy wszystkie ubrania i kładę je na łóżku a dopiero potem robię ich przegląd i pakuję te, które zostają do pudełek. Dzięki temu widzę ILE tego wszystkiego jest i CO tak naprawdę noszę. Zwykle ułamek tego co mam. I automatycznie odechciewa mi się nowych nabytków. Czy orientujecie się gdzie mogę kupić dobrej jakości klasyczną torebkę? Taką, która wytrzyma kilka lat i jednocześnie nie będzie kosztowała fortuny. Czy to w ogóle możliwe w dzisiejszych czasach? |
|||||
|
|
|
#2271 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 2 709
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Dzięki za odpowiedzi, kartony zostaną definitywnie usunięte
Bardzo cenne porady piszecie dziewczyny, chyba sobie je zacznę zapisywać. Co do książek, to jednak ciężko mi się z nimi rozstać, do wielu z nich wracam, mam świetną kolekcję książek o rozwoju duchowym. Wiele z nich pożyczam przyjaciołom. Poza tym marzy mi się wielka biblioteczka (i mojemu facetowi też), mimo że mało minimalistyczne to jest ![]() Piszecie o ubraniach - ja niedawno kupiłam mnóstwo ubrań bo buduję dopiero garderobę. Bardzo długo szukałam jakie kolory do mnie pasują, jakie kroje. Decydowałam, jak chcę się ubierać, tworzyłam tablice inspiracji ze zdjęciami. Teraz już zdefiniowałam swój styl i kupiłam ubrania które w 100% odpowiadają mojej wizji, sprawdzając przy tym składy żeby nie trafić na szmatki mechacące się po pierwszym praniu. Bardzo pomogły mi wskazówki z bloga Ubieraj się klasycznie, cytowanego przez Istari W kuchni nie mam dużo rzeczy, bo jak wprowadzaliśmy się do tego mieszkania to wszystko trzeba było kupić od nowa. Mam kilka garnków, ale w rożnych rozmiarach, bo lubię gotować. Wszystkich używam. Oprócz tego 1 chochla, 1 korkociąg, 1 szpatułka, 1 sitko itp - wszystkiego po jednej sztuce. Akurat z tej części mieszkania jestem dumna bo wszystko mam fajnie zorganizowane ![]() Paula, od dawna bardzo lubię czytać Twojego bloga. Fajnie, ze się tutaj udzielasz. Edytowane przez 201604251028 Czas edycji: 2014-12-14 o 14:20 |
|
|
|
#2272 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
ja od kilku lat kieruję się tą zasadą i w moim przypadku się sprawdza. Interesują mnie tylko te odcienie, o których wiem, że mi pasują. Niedawno odkryłam, że w jasnych kolorach wyglądam źle i mdło. Przestałam więc je kupować - moim wyjątkiem są białe jeansy, które obłędnie wyglądają z grafitowym lub granatowym swetrem Przede wszystkim już wiem, że moje kolory to te "nasycone". Na szczęście moje odcienie wcale mi się nudzą. U mnie problem lumpeksów rozwiązał się sam - po prostu kryterium ceny przestało być tak ważne i poddaję ubrania w lumpeksach takim samym testom jak rzeczy z droższych sklepów.
__________________
“the problem with the world is that the intelligent people are full of doubts while the stupid ones are full of confidence” Mój blog minimalistyczno - modowy |
|
|
|
|
#2273 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Dzięki za zainteresowanie i odpowiedzi
![]() Jeśli chodzi o sh to też ostatnimi czasy skupiam się na jakości tych ubrań, no a przede wszystkim czy coś takiego jest mi potrzebne czy nie mam już czegoś podobnego w szafie. Napisałam o cenie w tym kontekście, że wiem, że za rzecz danej firmy musiałabym zapłacić tyle i tyle, a w lumpku, jednak mniej. Staram się już nie kupować nic nowego do przeróbki. Część z tych rzeczy, które miałam kupione do przeróbki, powydawałam już, trochę zostawiłam, np. sweter 100% kaszmir, który jednak chciałabym zmniejszyć do swojego rozmiaru, w końcu to kaszmir. Apropos gdzie udaje Wam się kupić swetry kaszmirowe? jakieś konkretne firmy macie? Z rzeczami do przeróbki jest jeszcze taka historia, że kiedy w końcu coś przerobię, to jednak dodaję coś nowego do swojej szafy. Kiedyś jak popatrzyłam na moje zgromadzone rzeczy do przeróbki, to się trochę opamiętałam i naszła mnie wtedy myśl :"gdzie ja to pochowam" skoro już mam dużo... ![]() Walczą zawsze we mnie dwie skrajności. Z jednej strony chce mieć dużo rzeczy, bo wydaje mi się, że będę wtedy wyglądać ciekawie itp. Ale kiedy mam już dużo w szafie to...nie ogarniam tego, nie wykorzystuję, z całości wybieram ulubione rzeczy. Wracam wtedy myślami do czasów studiów, kiedy to nie miałam dużo, a moje stroje były wtedy przemyślane, czułam się w nich dobrze, bardziej dbałam o te rzeczy. Zatem rzeczywiście mniej znaczy więcej Ciężko się ogarnia chaos, nie wiem jak to robią dziewczyny z wypchanymi szafami.
|
|
|
|
#2274 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
Muji ma nieźle prezentujące się kaszmirowe swetry, ale nie posiadam więc ciężko ocenić. Ja też czuję się najlepiej mając mało rzeczy. Niestety czasami zdarza mi się ulegać pokusom. Chcę wyrzucić kilka rzeczy, które zawędrowały do mojej szafy trochę przypadkiem. Mam też dość precyzyjną listę braków. W niektóre z tych rzeczy chciałabym więcej zainwestować i zamierzam nabywać je bardzo powoli, powiedzmy 1 rzecz rocznie
__________________
“the problem with the world is that the intelligent people are full of doubts while the stupid ones are full of confidence” Mój blog minimalistyczno - modowy |
|
|
|
|
#2275 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Czesc
Czytam Was od kilku dni. Minimalizm byl zawsze czescia mnie. Od dziecka lubilam lad wokol mnie. Mialam malo rzeczy, ubran, ale zawsze dokladnie takie jak planowalam. Wszystko zmienilo sie kilka lat temu. Wyprowadzilismy sie do wlasnego M3, ktore mialo byc mieszkaniem minimalistycznym Nie mamy dywanow, firanek, bibelotow. Wszystkie szafy i polki sa w zabudowie i zamkniete. Meble wybieralismy w nowoczesnych, prostych formach. Sciany sa biale. Jak to czesto bywa rzeczy zaczelo nam przybywac. Mamy co raz wiecej ubran, kosmetykow, sprzetow domowych. Wpadlam w lekki kosmetykoholizm. Troche za sprawa blogow i yb. Kupowlam rzeczy polecane przez innych, ktore nie koniecznie sprawdzaly sie u mnie i zalegaly na polkach. Nie wiem kiedy ocknelam sie w "rupieciarni". I poczulam sie z tym wszystkim zle. Przez ostatnie miesiace zrobilam selekcje calego tego dobra. Czesc rzeczy wyrzucilam, czesc oddalam. Troche drogich kosmetykow i ciuchow udalo mi sie sprzedac. Kupuje tez rozsadniej. I o to samo poprosilam moich bliskich. Czesc tej rupieciarni powstalo przy pomocy mojej mamy Powoli wydostaje sie spod tych rzeczy. I zaczynam oddychac we wlasnym mieszkaniu. Milo trafic na grupe wsparcia
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins Edytowane przez Kusum Czas edycji: 2014-12-14 o 17:14 Powód: 1 |
|
|
|
#2276 | ||||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 9 795
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
Innych kolorów nie noszę (omijając jeansową jasną koszulę i dodatki typu chusty, rękawiczki) bo tylko w tych czuję się pewnie, swojo i wiem, że do mnie pasują pod każdym względem. Ok 4 lata temu miałam dziwną fazę na żółte sukienki i spódniczki w kwiatki. Trwało to 1 lato, nie wiem co mi odbiło ale przynajmniej się upewniłam, że dziwnie czuje się w kolorowych kieckach ![]() Cytat:
Książki staram się kurować i zostawiać tylko te do których wiem, że wrócę aby coś sobie przypomnieć. Zazwyczaj są to jakieś o zdrowiu, kulinarne czy poradniki. Takie typu powieści itp jeśli już mam czytać to tylko wypożyczam. Cytat:
U mnie tak samo dzięki mamie tyle tego mieliśmy w domu ale może właśnie dzięki niej ja nie znoszę zagraconych mieszkań i najlepiej czuję się z minimalizmem.Jak jest czysto i pusto dookoła bardziej chcę mi się pracować a i pomysły szybciej wpadają do głowy ![]() ---------- Dopisano o 21:11 ---------- Poprzedni post napisano o 20:48 ---------- Cytat:
i kurcze kupiłabym taki mojemu psiakowi bo kocha ciepło ale pewnie rozgryzłby go jak robi to ze swoimi legowiskami.Btw mój pies to nie minimalista, mój pies to śmieciarz i zbieracz złomu
Edytowane przez 201604250949 Czas edycji: 2014-12-14 o 21:35 |
||||
|
|
|
#2277 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 5 570
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Ja również jestem na etapie zmiany swojego stylu, to znaczy znalazłam wreszcie konkretny styl, w którym dobrze się czuję i powoli kompletuję garderobę.
Na razie mam: 2 koszule z długimi rękawami 1koszulę z krótkimi rękawami (ma 10 lat i czas pomyśleć o jej następczyni) 2 nowe bluzki z długimi rękawami 2 stare bluzki z długimi rękawami 1 czarne spodnie materiałowe cienkie 1 spodnie lekko wełniane kilkuletnie (widać na nich czas) 3 pary jeansów (jedne większe, 2 pary mniejsze) - muszę dokupić, ale nie wiem jaki rozmiar, więc nie dokupuję turkusowy płaszczyk wiosenny kurtkę czarną przejściową kurtkę czarną puchową czarne półbuty eleganckie Zamówiłam (bo brak tego doskwiera mi aktualnie najbardziej): torebkę czarną skórzaną małą do przewieszenia na ukos portfel czarny skórzany do tej torebki Brak: swetrów, sukienek, spódnic, bluzek z krótkimi rękawami. Wszystkie w mojej szafie mają 10-15 lat i czekają na wymianę. Brak też żakietów. ---------- Dopisano o 13:21 ---------- Poprzedni post napisano o 13:20 ---------- Mam jeszcze 2 komplety bluza + spodnie dresowe i polar do tej pory nieużywany, który po tygodniu noszenia wygląda jak szmata
Edytowane przez ZamyslonaRoztargniona Czas edycji: 2014-12-15 o 13:23 |
|
|
|
#2278 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: z Polski:)
Wiadomości: 254
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Ja odpowiadam co do tematu torebki. Obecnie mam jedna mala czarna do przewieszenia przez ramie, jedna czarna w reke lub przez ramie bo ma dlugi pasek i jedna longchamp rozowa w reke ktora kupilam za 5 zl w sh (tamte tez sa z sh
). Wlasnie chcialabym zmienic te wieksze na jedna longchamp granatowa na ramie jest z materialu ktory sie szybko nie zniszczy ale kosztuje cos 400 zl wiec na razie sobie pozwolic nie moge. Podoba mi sie tez taka z hm czarna prosta ale mam obawy co do materialu taka skorzana (nie wiem ile moze wytrzymac). Po za tym nie wiem jaka mogla by byc jeszcze fajna.
__________________
mój wątek wymiankowy: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...1#post51370182 PYSKA95 ![]() |
|
|
|
#2279 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 092
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#2280 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 5 570
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Butów jeszcze trochę mam:
kalosze śniegowce kozaki (byle jakie za 20zł z hipermarketu - idealne na ten sezon, na następny planuję kupić porządne) trapery zimowe buty trekkingowe za kostkę buty typu adidasy czarne szpilki czarne półbuty bez obcasa sandały na szpilce klapki bardziej eleganckie klapki zwykłe kapcie domowe kapcie tarasowe |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:55.



Perfumy, jedne.

)


z tym wątkiem już czuje się raźniej 







Mamy z TŻ masę książek, na które juz kończy się miejsce na regale. Cały czas odkładamy kupno regału bo nie ma czasu itp., a książki leżą... a nie chcę ich wyrzucać


