Rozstanie z facetem XXXII - Strona 133 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-12-21, 02:45   #3961
She is pink
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Przejrzałam dziś profil jego nowej dziewczyny na fb! Mają ze sobą wiele wspólnego. Swój trafił na swego. Będzie z tego ślub przejrzałam, a potem ją zablokowałam! Eks nie jest tako wylewny na fb, a tak by mnie kusiło, żeby wejść na jej profil. Na początku nawet nie wiedziałam, że da się zablokować nieznajomego, dopiero koleżanka mi powiedziała, że się da i że ten ktoś nawet nie będzie widoczny dla mnie na liście jego znajomych i w wynikach wyszukiwania! Przez całą imprezę nie mogłam doczekać się aż wrócę do domu i to robię! Wiecie, co? Cudowne uczucie!
She is pink jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 13:31   #3962
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Gratuluję! Nie będzie Cię razić w oczy
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 18:51   #3963
She is pink
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Wygląda, że ulga była chwilowa, ale wiem że bez tego bym ją podglądała. Byłam na jej profilu tylko raz, wygląda na to, że laska może być strzałem w 10, mają bardzo dużo wspólnych zainteresowań i jest w jego typie urody, a potem już ją zablokowałam.

Mam pytanie do dziewczyn, których Eks TŻ szybko znalazł sobie nową lalę? Co wtedy czułyście? Ja się teraz czuję strasznie upokorzona
She is pink jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 19:03   #3964
navioe
Zakorzenienie
 
Avatar navioe
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez She is pink Pokaż wiadomość
Wygląda, że ulga była chwilowa, ale wiem że bez tego bym ją podglądała. Byłam na jej profilu tylko raz, wygląda na to, że laska może być strzałem w 10, mają bardzo dużo wspólnych zainteresowań i jest w jego typie urody, a potem już ją zablokowałam.

Mam pytanie do dziewczyn, których Eks TŻ szybko znalazł sobie nową lalę? Co wtedy czułyście? Ja się teraz czuję strasznie upokorzona
na początku chciałam się z nim spotkać i mu wszystko wygarnać, jak mógł i w ogóle, ale potem mi przeszło i stwierdziłam, ze nie ma sensu. on jest wolny, Ty jesteś wolna i może robić co chce. Ty tez. smutne, ale tak jest.
przeczekaj z tydzień i przejdzie ci ta cala nienawiść i ból, z biegiem czasu nie będziesz juz go czuła; pomyśl, że kiedyś spotkasz exa z lalunia i będziesz mogła spojrzeć mu w oczy- silniejsza. i juz nie będzie boleć.
navioe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 20:04   #3965
doncellaa
Raczkowanie
 
Avatar doncellaa
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 42
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cześć dziewczyny,mam nadzieję,że mogę dołączyć do wątku..

Rozstałam się z facetem jakieś 3 tygodnie temu.Powodem było jego lenistwo.Bylismy razem przez dwa i pół roku.Przez ten czas siedział w domu i grał w gry,coś tam pobąkiwał,że pracę znajdzie,ale nic z tego mu nie wychodziło,bo nic nie robił..Rodzice placa mu za wszystko wiec po co ma pracowac..?Jemu to odpowiadało.Mieszkamy ze sobą 2 lata,przez ten czas byłam kucharką,sprzątaczką...sa motną,bo on całe dnie spędzał przed komputerem..Ale wierzyłam,że coś się zmieni,jednak na marne..Czasem były dobre dni kiedy coś dla mnie zrobił,ugotował obiad,zabrał na spacer,ale większość czasu to były dni spędzone samotnie,albo na kłótniach.Mówiłam,że ja też potrzebuję uwagi,ale on nie miał pomysłu na wspólnie spędzony czas więc go w zasadzie było bardzo mało.Ale byłam głupia i naiwna!

Kiedy zerwałam myślałam,że coś się zmieni,że on przejrzy na oczy i będzie lepiej,wezmie się w garść.Nic bardziej mylnego..Nie płakałam,do dziś dnia kiedy powiedział mi,że tak naprawdę to on woli być sam,bo zanim mnie poznał to chciało mu się pracować i robić wiele rzeczy,a później coś w nim się odmieniło i zaczął się lenić.Tak jakby związek ze mną to spowodował..

Siedzę i ryczę pół dnia..nie daje sobie z tym rady..Tak wiele z siebie dawałam,stawałam na glowie,zapraszałam go do kina,restauracji (on zaprosił mnie do kina RAZ na pierwszym spotkaniu)..Przez cały związek nigdzie nie wychodziliśmy,a jeśli już to po moich licznych prośbach..

I tak sobie myślę,że wszyscy faceci to hu....!!
Nie wiem co mam robić...2,5 roku poszło się je..ać...straciłam czas przy takim człowieku...

Teraz muszę znaleźć mieszkanie do wynajęcia.Kiedy mu o tym powiedziałam też nie zrobiło to na nim większego wrażenia...

Przepraszam za tak długi post,ale siedzę,ryczę i to piszę.Nawet nie mam z kim porozmawiać ;(

Edytowane przez doncellaa
Czas edycji: 2014-12-21 o 20:08
doncellaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 20:07   #3966
ineedyouu
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 170
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez She is pink Pokaż wiadomość
Wygląda, że ulga była chwilowa, ale wiem że bez tego bym ją podglądała. Byłam na jej profilu tylko raz, wygląda na to, że laska może być strzałem w 10, mają bardzo dużo wspólnych zainteresowań i jest w jego typie urody, a potem już ją zablokowałam.

Mam pytanie do dziewczyn, których Eks TŻ szybko znalazł sobie nową lalę? Co wtedy czułyście? Ja się teraz czuję strasznie upokorzona



Ja go widziałam może z niecały miesiąc temu z nową na imprezie, przechodziłam centralnie obok nich , nawet na mnie nie spojrzał a widział na pewno. Niby pewności nie mam czy to jego dziewczyna ale obejmował ją i to mi wystarczyło żeby sie załamać. Nie mogłam uwierzyć i w sumie nadal nie mogę że tak szybko się pocieszył, że obiecywał gruszki na wierzbie i mówił przy rozstaniu ''będę tego żałował, już żałuje'' a wtedy gdy go widziałam czyli po 2 mies. od rozstania prowadza się z inną. Okropnie bolało i boli nadal ale jakoś się do tego przyzwyczajam .

Kurcze nie wiem co się ze mną dzieje, dlaczego kiedy mijają 3 miesiące i nie było już najgorzej, nagle jest taka masakra? jakby codziennie bolało bardziej. Codziennie myślę, wspominam , potrafię się ogarnąc myśleć o czym innym i robić inne rzeczy ale tak samo w jednej chwili potrafie zapomnieć o Bożym świecie i wspominać ze łzami w oczach jak to było . Nie chcę płakać bo płacz jeszcze bardziej by mnie dobił . Ale mam już tego serdecznie dosyć , męczy mnie to i nie mam siły
ineedyouu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 20:17   #3967
navioe
Zakorzenienie
 
Avatar navioe
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez doncellaa Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny,mam nadzieję,że mogę dołączyć do wątku..

Rozstałam się z facetem jakieś 3 tygodnie temu.Powodem było jego lenistwo.Bylismy razem przez dwa i pół roku.Przez ten czas siedział w domu i grał w gry,coś tam pobąkiwał,że pracę znajdzie,ale nic z tego mu nie wychodziło,bo nic nie robił..Rodzice placa mu za wszystko wiec po co ma pracowac..?Jemu to odpowiadało.Mieszkamy ze sobą 2 lata,przez ten czas byłam kucharką,sprzątaczką...sa motną,bo on całe dnie spędzał przed komputerem..Ale wierzyłam,że coś się zmieni,jednak na marne..Czasem były dobre dni kiedy coś dla mnie zrobił,ugotował obiad,zabrał na spacer,ale większość czasu to były dni spędzone samotnie,albo na kłótniach.Mówiłam,że ja też potrzebuję uwagi,ale on nie miał pomysłu na wspólnie spędzony czas więc go w zasadzie było bardzo mało.Ale byłam głupia i naiwna!

Kiedy zerwałam myślałam,że coś się zmieni,że on przejrzy na oczy i będzie lepiej,wezmie się w garść.Nic bardziej mylnego..Nie płakałam,do dziś dnia kiedy powiedział mi,że tak naprawdę to on woli być sam,bo zanim mnie poznał to chciało mu się pracować i robić wiele rzeczy,a później coś w nim się odmieniło i zaczął się lenić.Tak jakby związek ze mną to spowodował..

Siedzę i ryczę pół dnia..nie daje sobie z tym rady..Tak wiele z siebie dawałam,stawałam na glowie,zapraszałam go do kina,restauracji (on zaprosił mnie do kina RAZ na pierwszym spotkaniu)..Przez cały związek nigdzie nie wychodziliśmy,a jeśli już to po moich licznych prośbach..

I tak sobie myślę,że wszyscy faceci to hu....!!
Nie wiem co mam robić...2,5 roku poszło się je..ać...straciłam czas przy takim człowieku...

Teraz muszę znaleźć mieszkanie do wynajęcia.Kiedy mu o tym powiedziałam też nie zrobiło to na nim większego wrażenia...

Przepraszam za tak długi post,ale siedzę,ryczę i to piszę.Nawet nie mam z kim porozmawiać ;(
zobaczysz, ze nie będziesz żałowała zakończenia tego związku.
nie pisz do niego, zerwij kontakt.
nadal mieszkacie razem?
navioe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 20:22   #3968
doncellaa
Raczkowanie
 
Avatar doncellaa
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 42
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez navioe Pokaż wiadomość
zobaczysz, ze nie będziesz żałowała zakończenia tego związku.
nie pisz do niego, zerwij kontakt.
nadal mieszkacie razem?
Niestety tak..wszyscy dookoła mi mówili,że powinnam już dawno się wyprowadzić,ale mi było go szkoda,bo mamy umowę na wynajem itd,więc nie chciałam być nie fair,ale teraz chyba mu zostawie swoją połowę za następny miesiąc,a później niech sie martwi..

Muszę się stąd wyprowadzić,wcześniej miałam duużą nadzieję,że coś się poprawi (ogólnie 4 miesiące już żyjemy w takiej separacji),a oficjalnie od 3 tygodni nie jestesmy razem.. Moi rodzice wiedzą,natomiast jego nie,bo on nie ma jaj i nie może przyznać się do winy,że odeszłam bo jest leniem na garnuszku rodziców..
doncellaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 20:28   #3969
navioe
Zakorzenienie
 
Avatar navioe
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez doncellaa Pokaż wiadomość
Niestety tak..wszyscy dookoła mi mówili,że powinnam już dawno się wyprowadzić,ale mi było go szkoda,bo mamy umowę na wynajem itd,więc nie chciałam być nie fair,ale teraz chyba mu zostawie swoją połowę za następny miesiąc,a później niech sie martwi..

Muszę się stąd wyprowadzić,wcześniej miałam duużą nadzieję,że coś się poprawi (ogólnie 4 miesiące już żyjemy w takiej separacji),a oficjalnie od 3 tygodni nie jestesmy razem.. Moi rodzice wiedzą,natomiast jego nie,bo on nie ma jaj i nie może przyznać się do winy,że odeszłam bo jest leniem na garnuszku rodziców..
moim zdaniem powinnas sie jak najszybciej wyprowadzić. nawet do rodziców. nie wiem, jak wytrzymujesz z nim pod jednym dachem po rozstaniu, ja bym nie dała rady. masz taka możliwość?
mój ex też grał.
navioe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 20:29   #3970
201607121236
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 659
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez doncellaa Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny,mam nadzieję,że mogę dołączyć do wątku..

Rozstałam się z facetem jakieś 3 tygodnie temu.Powodem było jego lenistwo.Bylismy razem przez dwa i pół roku.Przez ten czas siedział w domu i grał w gry,coś tam pobąkiwał,że pracę znajdzie,ale nic z tego mu nie wychodziło,bo nic nie robił..Rodzice placa mu za wszystko wiec po co ma pracowac..?Jemu to odpowiadało.Mieszkamy ze sobą 2 lata,przez ten czas byłam kucharką,sprzątaczką...sa motną,bo on całe dnie spędzał przed komputerem..Ale wierzyłam,że coś się zmieni,jednak na marne..Czasem były dobre dni kiedy coś dla mnie zrobił,ugotował obiad,zabrał na spacer,ale większość czasu to były dni spędzone samotnie,albo na kłótniach.Mówiłam,że ja też potrzebuję uwagi,ale on nie miał pomysłu na wspólnie spędzony czas więc go w zasadzie było bardzo mało.Ale byłam głupia i naiwna!

Kiedy zerwałam myślałam,że coś się zmieni,że on przejrzy na oczy i będzie lepiej,wezmie się w garść.Nic bardziej mylnego..Nie płakałam,do dziś dnia kiedy powiedział mi,że tak naprawdę to on woli być sam,bo zanim mnie poznał to chciało mu się pracować i robić wiele rzeczy,a później coś w nim się odmieniło i zaczął się lenić.Tak jakby związek ze mną to spowodował..

Siedzę i ryczę pół dnia..nie daje sobie z tym rady..Tak wiele z siebie dawałam,stawałam na glowie,zapraszałam go do kina,restauracji (on zaprosił mnie do kina RAZ na pierwszym spotkaniu)..Przez cały związek nigdzie nie wychodziliśmy,a jeśli już to po moich licznych prośbach..

I tak sobie myślę,że wszyscy faceci to hu....!!
Nie wiem co mam robić...2,5 roku poszło się je..ać...straciłam czas przy takim człowieku...

Teraz muszę znaleźć mieszkanie do wynajęcia.Kiedy mu o tym powiedziałam też nie zrobiło to na nim większego wrażenia...

Przepraszam za tak długi post,ale siedzę,ryczę i to piszę.Nawet nie mam z kim porozmawiać ;(
nie smutaj się. Wierzę, że jest ci przykro bo z tego co przeczytałam byłaś z gnojkiem, ale od teraz będzie tylko lepiej
201607121236 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 20:41   #3971
doncellaa
Raczkowanie
 
Avatar doncellaa
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 42
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez navioe Pokaż wiadomość
moim zdaniem powinnas sie jak najszybciej wyprowadzić. nawet do rodziców. nie wiem, jak wytrzymujesz z nim pod jednym dachem po rozstaniu, ja bym nie dała rady. masz taka możliwość?
mój ex też grał.
Tak,rozmawiałam dziś z nimi i mnie przygarną.Też uważają,że powinnam jak najszybciej się wyprowadzić bo to sensu już nie ma..

Dziewczynki,dziękuję za okazane mi wsparcie..to dla mnie w tej chwili na wagę złota..
doncellaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 20:59   #3972
navioe
Zakorzenienie
 
Avatar navioe
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez doncellaa Pokaż wiadomość
Tak,rozmawiałam dziś z nimi i mnie przygarną.Też uważają,że powinnam jak najszybciej się wyprowadzić bo to sensu już nie ma..

Dziewczynki,dziękuję za okazane mi wsparcie..to dla mnie w tej chwili na wagę złota..
wyprowadz się i zerwij kontakt. może za tydzień, za dwa zacznie Cie prosić, żebyś wróciła, bo będzie mu nie wygodnie żyć samemu- ale bądź silna. nie pisz do niego, pisz tu. wszystko co w Tobie siedzi pisz tu- pomoże. musisz być silna, a za jakiś czas będziesz żyła pełnią życia i będziesz sobie wdzięczna, że zakonczylas ten związek.
navioe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 21:12   #3973
doncellaa
Raczkowanie
 
Avatar doncellaa
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 42
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez navioe Pokaż wiadomość
wyprowadz się i zerwij kontakt. może za tydzień, za dwa zacznie Cie prosić, żebyś wróciła, bo będzie mu nie wygodnie żyć samemu- ale bądź silna. nie pisz do niego, pisz tu. wszystko co w Tobie siedzi pisz tu- pomoże. musisz być silna, a za jakiś czas będziesz żyła pełnią życia i będziesz sobie wdzięczna, że zakonczylas ten związek.
Tak też zrobię!Teraz będę miała tydzien na ogarnięcie całego tego burdelu w moim życiu...Teraz on wyjechał do rodziców i wróci dopiero w sobotę za tydzień.Chyba przez ten czas co go nie będzie,po prostu wyprowadze się...chociaż nie wiem czy wtedy nie postąpie nie fair bo umowa na mieszkanie jeszcze 8 miesięcy...ehhh,z drugiej strony nie będę z nim tyle tu siedzieć.

Najlepsze jest to,że po tej całej wymianie zdań zachowywał się jakby nigdy nic,nawet zapytał czy nie zrobić mi herbatki ...nosz.....

Wyjechał,a ja na święta zostałam sama..Tzn,wiadomo,że pojadę do rodziny na wigilię itd,ale chodzi o sam fakt,że święta,a w domu pusto...i tak smutno....i znów będę ryczeć,a nie mogę!Trzeba wziąć się w garść..

Edytowane przez doncellaa
Czas edycji: 2014-12-21 o 21:14
doncellaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 21:21   #3974
Ameliax2
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 13
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez doncellaa Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny,mam nadzieję,że mogę dołączyć do wątku..

Rozstałam się z facetem jakieś 3 tygodnie temu.Powodem było jego lenistwo.Bylismy razem przez dwa i pół roku.Przez ten czas siedział w domu i grał w gry,coś tam pobąkiwał,że pracę znajdzie,ale nic z tego mu nie wychodziło,bo nic nie robił..Rodzice placa mu za wszystko wiec po co ma pracowac..?Jemu to odpowiadało.Mieszkamy ze sobą 2 lata,przez ten czas byłam kucharką,sprzątaczką...sa motną,bo on całe dnie spędzał przed komputerem..Ale wierzyłam,że coś się zmieni,jednak na marne..Czasem były dobre dni kiedy coś dla mnie zrobił,ugotował obiad,zabrał na spacer,ale większość czasu to były dni spędzone samotnie,albo na kłótniach.Mówiłam,że ja też potrzebuję uwagi,ale on nie miał pomysłu na wspólnie spędzony czas więc go w zasadzie było bardzo mało.Ale byłam głupia i naiwna!

Kiedy zerwałam myślałam,że coś się zmieni,że on przejrzy na oczy i będzie lepiej,wezmie się w garść.Nic bardziej mylnego..Nie płakałam,do dziś dnia kiedy powiedział mi,że tak naprawdę to on woli być sam,bo zanim mnie poznał to chciało mu się pracować i robić wiele rzeczy,a później coś w nim się odmieniło i zaczął się lenić.Tak jakby związek ze mną to spowodował..

Siedzę i ryczę pół dnia..nie daje sobie z tym rady..Tak wiele z siebie dawałam,stawałam na glowie,zapraszałam go do kina,restauracji (on zaprosił mnie do kina RAZ na pierwszym spotkaniu)..Przez cały związek nigdzie nie wychodziliśmy,a jeśli już to po moich licznych prośbach..

I tak sobie myślę,że wszyscy faceci to hu....!!
Nie wiem co mam robić...2,5 roku poszło się je..ać...straciłam czas przy takim człowieku...

Teraz muszę znaleźć mieszkanie do wynajęcia.Kiedy mu o tym powiedziałam też nie zrobiło to na nim większego wrażenia...

Przepraszam za tak długi post,ale siedzę,ryczę i to piszę.Nawet nie mam z kim porozmawiać ;(
Przeczytaj sobie moje poprzednie posty (nie jest ich dużo) azobaczysz ze nie Ty jedyna jesteś w takiej sytuacji. To tak na pocieszenie. Wiem ze marne ale czasami człowiek czuje sie lepiej jak wie ze nie tkwi w tym sam. Najgorsze jest to ze przez takie głupoty związki sie rozwalają
Ameliax2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 21:22   #3975
navioe
Zakorzenienie
 
Avatar navioe
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez doncellaa Pokaż wiadomość
Tak też zrobię!Teraz będę miała tydzien na ogarnięcie całego tego burdelu w moim życiu...Teraz on wyjechał do rodziców i wróci dopiero w sobotę za tydzień.Chyba przez ten czas co go nie będzie,po prostu wyprowadze się...chociaż nie wiem czy wtedy nie postąpie nie fair bo umowa na mieszkanie jeszcze 8 miesięcy...ehhh,z drugiej strony nie będę z nim tyle tu siedzieć.

Najlepsze jest to,że po tej całej wymianie zdań zachowywał się jakby nigdy nic,nawet zapytał czy nie zrobić mi herbatki ...nosz.....

Wyjechał,a ja na święta zostałam sama..Tzn,wiadomo,że pojadę do rodziny na wigilię itd,ale chodzi o sam fakt,że święta,a w domu pusto...i tak smutno....i znów będę ryczeć,a nie mogę!Trzeba wziąć się w garść..
wydaje mi się, ze on nie wierzy w to, ze go zostawisz. mieliscie juz jakieś rozstania?

płacz. nie kryj emocji. krzycz, płacz, teraz jest na to czas.
navioe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 21:27   #3976
Ameliax2
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 13
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Moje życie nie ma sensu. Wypaliłam sie. Nic mnie nie cieszy. Ten związek mnie wykańcza. Jestem tak bardzo nieszczęśliwa. A odejść nie mogę bo nie mam gdzie. Próbuje zarobić na jakiś pokój ale wypłata dopiero w styczniu. Przeraża mnie samotne mieszkanie w mieście w którym nikogo nie znam. Teraz są święta. Zostałam Aby pracować. Sylwestra spędzamy osobno. Sama tego chciałam Ale widziałam ze mu sie ten pomysł podoba. Nawet nie mam siły tego pisać . Przepraszam ze tak smece ale nawet nie mam komu sie wygadać. Mam ochotę do niego zadzwonić. Wypłakać sie. Ale to nie ma sensu.
Ameliax2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 21:30   #3977
navioe
Zakorzenienie
 
Avatar navioe
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez Ameliax2 Pokaż wiadomość
Moje życie nie ma sensu. Wypaliłam sie. Nic mnie nie cieszy. Ten związek mnie wykańcza. Jestem tak bardzo nieszczęśliwa. A odejść nie mogę bo nie mam gdzie. Próbuje zarobić na jakiś pokój ale wypłata dopiero w styczniu. Przeraża mnie samotne mieszkanie w mieście w którym nikogo nie znam. Teraz są święta. Zostałam Aby pracować. Sylwestra spędzamy osobno. Sama tego chciałam Ale widziałam ze mu sie ten pomysł podoba. Nawet nie mam siły tego pisać . Przepraszam ze tak smece ale nawet nie mam komu sie wygadać. Mam ochotę do niego zadzwonić. Wypłakać sie. Ale to nie ma sensu.
nie dzwon. jak chcesz się wygadac napisz na pw, albo tu na wątku, nie dzwon do niego. blagam.
navioe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 21:34   #3978
Ameliax2
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 13
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Nie zadzwonię bo wiem ze wsparcia nie dostanę. A w sumie opieprz ze znów rycze i ze nie ma na mnie siły.pozniej by mi powiedział ze go mecze i ze on ma dość.

---------- Dopisano o 21:34 ---------- Poprzedni post napisano o 21:32 ----------

Najgorsze jest w tym wszystkim to ze nie byliśmy Ze sobą tyle. Ja sie podniosłam, bylamnaprawde szczęśliwa i do niego wróciłam. Sama siebie tym skrzywdziłam i sprawiłam ze spadlam na samo dno choć byłam już tak wysoko. Człowiek uczy sie na błędach, dlaczego ja nie potrafię?
Ameliax2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 21:37   #3979
adin123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 52
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez She is pink Pokaż wiadomość
Ja zazdroszczę byłemu, że on już kogoś poznał, a ja nie. To dość egoistyczne, ale jestem wściekła, bo on jest o wiele mniej towarzyski niż ja, zbyt piękny też nie, a jednak trafił na kogoś wolnego. A ja wychodzę, imprezuję i nikogo nie mogę poznać. Może niewłaściwie szukam.
Mam podobne odczucia do Twoich w obu kwestiach. Zazdroszczę byłej, że pomimo praktycznie braku życia towarzyskiego przez przypadek kogoś znalazła. No, ale ona nadrabia urodą. I podobnie jak Ty, również nie potrafię znaleźć drugiej połówki. Mam wrażenie, że wszystkie kobiety, które ostatnio spotykam są już zajęte. W większości przypadków zdradza to obrączka :/

Cytat:
Napisane przez She is pink Pokaż wiadomość
Mam pytanie do dziewczyn, których Eks TŻ szybko znalazł sobie nową lalę? Co wtedy czułyście? Ja się teraz czuję strasznie upokorzona
Co prawda nie jestem dziewczyną, ale jak moja była znalazła faceta po 4 miesiącach od zerwania 4,5 letniego związku to miałem ochotę gościa rozszarpać. Zwłaszcza, że go trochę znam. Kiedyś pojawił się na jednej imprezie, którą urządzałem 3 lata temu. Poczułem się jak zabawka, która została wyrzucona jak się znudziła. Jak szczeniak przygarnięty ze schroniska, któremu pokazano co to znaczy być kochanym, a potem wyrzucony z samochodu przy ruchliwej drodze, bo się znudził.
adin123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 21:41   #3980
IAmLolaBunny
Przyczajenie
 
Avatar IAmLolaBunny
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 7
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

doncellaa Znam ja takich typów Nie warto tracić czasu na to "duże dziecko". W życiu trzeba robić postępy, rozwijać się, dążyć do jakiegoś celu (dla jednych to może być pierwszy milion na koncie, dla drugich skończenie studiów, dla trzecich założenie rodziny, a dla czwartych pierwszy mebel za własne pieniądze do nawet wynajmowanego mieszkania - każdy ma swoje własne cele na dany moment, więc nieważne, o co chodzi, ważne, że idzie się naprzód), bo inaczej jaki to byłby sens? Zresztą, "aktywne" życie uczy również odpowiedzialności, zaradności, samodzielności, a moim zdaniem takie "doświadczenie życiowe" jest bardzo ważne, powiem więcej: kluczowe do przetrwania, jeżeli chcemy osiągnąć sukces czy po prostu szczęście i spokój ducha.
Chciałabym, aby mój partner był również dla mnie autorytetem... Nie mówię o kwestii dzieci, bo nie każdy chce je mieć, więc nie mówię tu o byciu autorytetem dla dzieci, ale to ja chciałabym go szanować i podziwiać. Nie za sam fakt, że "Misio jest i mówi, że mnie kocha", a poza tym to leży na kanapie i nic nie robi, nawet palcem nie kiwnie, żeby mnie np. odciążyć w obowiązkach domowych. Szanuje się nie tylko ze względu na uczucie czy sam fakt, że druga osoba to też żyjący i czujący człowiek , ale taki szacunek połączony z podziwem to już wyższa szkoła jazdy i nie wystarczy po prostu istnieć. Trzeba sobie na to zapracować całym sobą. I nie trzeba tu robić Bóg wie czego, tak naprawdę. Tylko, że ostatnio zauważam, że dla niektórych nawet odłożenie przedmiotu na miejsce, żeby się nie zrobił bałagan, po tym, jak Ty sprzątałaś 12h bez wytchnienia, to już wysiłek niczym praca w kopalni. A gdzie miejsce na jakieś ambicje oraz właśnie rozwój i zyskanie świadomości samego siebie?
Poza tym jeśli człowiek nie potrafi nawet takimi pierdołami się zająć, to jakim cudem miałabym się z kimś takim czuć bezpiecznie? Czuć, że kiedy coś naprawdę poważnego się stanie, to jakoś razem przetrwamy? Że ten mężczyzna robi wszystko, abyśmy mogli zbudować dobry, szczęśliwy dom, a nie że wszystko jest na mojej głowie? Np. w Twoim przypadku - a co jeśli, nie daj Boże, jego rodzicom coś się stanie? A nie pomyślał, że fajnie, że ma generalnie kasę, ale do pracy przydałoby się iść po prostu ze względu na CV, które będzie coraz lepiej i lepiej wyglądać? Teraz owszem, nie ma parcia, bo ma pomoc od rodziny, ale kiedyś tej pomocy może zabraknąć... Trzeba myśleć przyszłościowo i odpowiedzialnie, a nie żyć chwilą, siedząc przed ekranem komputera i popijając piwo...
No, ale schodzę z tematu
Co chciałam napisać - dobrze zrobiłaś. A on? Niektórzy ludzie potrafią "odwrócić kota ogonem" całkiem zręcznie i nawet najbardziej idiotyczną tezę przedstawić w taki sposób, żeby prezentowała się całkiem spójnie i logicznie. Z różnych powodów to wynika, ale generalnie takie osoby nie potrafią się przyznać do błędu i zastanowić nad sobą. Nie dla kogoś nawet, tylko dla siebie, dla swojego dobra. No bo skoro ukochana osoba mówi nam takie rzeczy to może coś w tym jest, hmm...? Ale łatwiej zwalić winę na kogoś, a w sobie widzieć ideał, no pewnie Skoro to Twoja wina, że nagle mu się wszystkiego odechciało to może jest człowiekiem słabym, że sobie pozwolił na bycie z kimś, kto według niego źle wpłynął na jego rozwój i nie powiedział "stop, odchodzę", bo to przecież Ty to zakończyłaś, nie on. A może jest słaby, bo po prostu znalazł stabilizację w związku, mógł przestać się starać (według niego rzecz jasna), bo już wszystko ma, więc i po co, i zaczął się lenić Tylko, że nie tędy droga... Dla mnie to właśnie słabość charakteru, lenistwo, niedojrzałość do związku i dziękuję takiemu osobnikowi. Nie mówiąc o tym, że uczucie trzeba pielęgnować całe życie, jeśli nam na nim zależy, bo nic nie przychodzi tak sobie samo, zauroczenie przemija i zaczyna się szara rzeczywistość. Co nie oznacza, że nie może być z tego coś pięknego, bo to normalna kolej rzeczy, po prostu trzeba o to dbać i pracować nad związkiem.
A przecież każda z nas chce być kochana... A nie odstawiona na bok, jak jakiś przedmiot, który się znudził... No ale szkoda go wyrzucić, bo przecież posprząta, ugotuje... Do czegoś się jeszcze przyda, to niech sobie tak będzie.
Żadna świadoma siebie kobieta nie będzie chciała stworzyć prawdziwego i poważnego związku z takim dziecięciem. Z prostej przyczyny: bo się nie będzie dało. Więc odetchnij, bo dałaś sobie szansę na stworzenie dobrego związku w przyszłości z kochającym facetem, który nie będzie miał Ciebie i Waszego wspólnego życia gdzieś Będzie lepiej A z tego doświadczenia, jakim był ten związek, koniecznie wyciągnij odpowiednie wnioski i przemyśl to wszystko, aby już nigdy nie dać się w coś takiego wpakować. Wykorzystaj to, co się stało - co nas nie zabije, to nas wzmocni - naprawdę, bardzo prosty i banalny tekst, ale baaardzo prawdziwy... Trzymam kciuki

I dopisuję się do wątku...
Po ponad sześciu latach razem skończyłam mój pierwszy poważny związek, pierwszy związek zarazem, w jakim w ogóle byłam jak dotąd.
IAmLolaBunny jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 21:52   #3981
Ameliax2
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 13
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Iamlolabunny dziękuje Ci za to co napisałaś.




Ja ostatnio stwierdziłam ze to wszystko moja wina bo on ciagle mi mówi ze ja wyolbrzymiam. I ja po prostu już mAm mętlik w głowie. I nie wiem co myślec.
Ameliax2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 21:56   #3982
She is pink
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez adin123 Pokaż wiadomość
Co prawda nie jestem dziewczyną, ale jak moja była znalazła faceta po 4 miesiącach od zerwania 4,5 letniego związku to miałem ochotę gościa rozszarpać. Zwłaszcza, że go trochę znam. Kiedyś pojawił się na jednej imprezie, którą urządzałem 3 lata temu. Poczułem się jak zabawka, która została wyrzucona jak się znudziła. Jak szczeniak przygarnięty ze schroniska, któremu pokazano co to znaczy być kochanym, a potem wyrzucony z samochodu przy ruchliwej drodze, bo się znudził.

4,5 miesiąca to jak na kobietę dość szybko. Jesteśmy często bardziej emocjonalne, dłużej musimy do siebie dochodzić. Jest mi przykro, że zostałeś tak potraktowany.

Też już nie pierwszy raz zadaję to tu pytanie: skąd ci ludzie biorą tych ludzi? Mój Eks prawie na każdy weekend zajeżdżał do domu, podczas gdy ja imprezowałam, potem poszedł na jedną imprezę i już się znajomość tak rozkręciła, że głowę stracił. I teraz siedzi z nią i robi to samo co ze mną, podczas naszych niedziel.
She is pink jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 21:59   #3983
doncellaa
Raczkowanie
 
Avatar doncellaa
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 42
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez IAmLolaBunny Pokaż wiadomość
doncellaa Znam ja takich typów Nie warto tracić czasu na to "duże dziecko". W życiu trzeba robić postępy, rozwijać się, dążyć do jakiegoś celu (dla jednych to może być pierwszy milion na koncie, dla drugich skończenie studiów, dla trzecich założenie rodziny, a dla czwartych pierwszy mebel za własne pieniądze do nawet wynajmowanego mieszkania - każdy ma swoje własne cele na dany moment, więc nieważne, o co chodzi, ważne, że idzie się naprzód), bo inaczej jaki to byłby sens? Zresztą, "aktywne" życie uczy również odpowiedzialności, zaradności, samodzielności, a moim zdaniem takie "doświadczenie życiowe" jest bardzo ważne, powiem więcej: kluczowe do przetrwania, jeżeli chcemy osiągnąć sukces czy po prostu szczęście i spokój ducha.
Chciałabym, aby mój partner był również dla mnie autorytetem... Nie mówię o kwestii dzieci, bo nie każdy chce je mieć, więc nie mówię tu o byciu autorytetem dla dzieci, ale to ja chciałabym go szanować i podziwiać. Nie za sam fakt, że "Misio jest i mówi, że mnie kocha", a poza tym to leży na kanapie i nic nie robi, nawet palcem nie kiwnie, żeby mnie np. odciążyć w obowiązkach domowych. Szanuje się nie tylko ze względu na uczucie czy sam fakt, że druga osoba to też żyjący i czujący człowiek , ale taki szacunek połączony z podziwem to już wyższa szkoła jazdy i nie wystarczy po prostu istnieć. Trzeba sobie na to zapracować całym sobą. I nie trzeba tu robić Bóg wie czego, tak naprawdę. Tylko, że ostatnio zauważam, że dla niektórych nawet odłożenie przedmiotu na miejsce, żeby się nie zrobił bałagan, po tym, jak Ty sprzątałaś 12h bez wytchnienia, to już wysiłek niczym praca w kopalni. A gdzie miejsce na jakieś ambicje oraz właśnie rozwój i zyskanie świadomości samego siebie?
Poza tym jeśli człowiek nie potrafi nawet takimi pierdołami się zająć, to jakim cudem miałabym się z kimś takim czuć bezpiecznie? Czuć, że kiedy coś naprawdę poważnego się stanie, to jakoś razem przetrwamy? Że ten mężczyzna robi wszystko, abyśmy mogli zbudować dobry, szczęśliwy dom, a nie że wszystko jest na mojej głowie? Np. w Twoim przypadku - a co jeśli, nie daj Boże, jego rodzicom coś się stanie? A nie pomyślał, że fajnie, że ma generalnie kasę, ale do pracy przydałoby się iść po prostu ze względu na CV, które będzie coraz lepiej i lepiej wyglądać? Teraz owszem, nie ma parcia, bo ma pomoc od rodziny, ale kiedyś tej pomocy może zabraknąć... Trzeba myśleć przyszłościowo i odpowiedzialnie, a nie żyć chwilą, siedząc przed ekranem komputera i popijając piwo...
No, ale schodzę z tematu
Co chciałam napisać - dobrze zrobiłaś. A on? Niektórzy ludzie potrafią "odwrócić kota ogonem" całkiem zręcznie i nawet najbardziej idiotyczną tezę przedstawić w taki sposób, żeby prezentowała się całkiem spójnie i logicznie. Z różnych powodów to wynika, ale generalnie takie osoby nie potrafią się przyznać do błędu i zastanowić nad sobą. Nie dla kogoś nawet, tylko dla siebie, dla swojego dobra. No bo skoro ukochana osoba mówi nam takie rzeczy to może coś w tym jest, hmm...? Ale łatwiej zwalić winę na kogoś, a w sobie widzieć ideał, no pewnie Skoro to Twoja wina, że nagle mu się wszystkiego odechciało to może jest człowiekiem słabym, że sobie pozwolił na bycie z kimś, kto według niego źle wpłynął na jego rozwój i nie powiedział "stop, odchodzę", bo to przecież Ty to zakończyłaś, nie on. A może jest słaby, bo po prostu znalazł stabilizację w związku, mógł przestać się starać (według niego rzecz jasna), bo już wszystko ma, więc i po co, i zaczął się lenić Tylko, że nie tędy droga... Dla mnie to właśnie słabość charakteru, lenistwo, niedojrzałość do związku i dziękuję takiemu osobnikowi. Nie mówiąc o tym, że uczucie trzeba pielęgnować całe życie, jeśli nam na nim zależy, bo nic nie przychodzi tak sobie samo, zauroczenie przemija i zaczyna się szara rzeczywistość. Co nie oznacza, że nie może być z tego coś pięknego, bo to normalna kolej rzeczy, po prostu trzeba o to dbać i pracować nad związkiem.
A przecież każda z nas chce być kochana... A nie odstawiona na bok, jak jakiś przedmiot, który się znudził... No ale szkoda go wyrzucić, bo przecież posprząta, ugotuje... Do czegoś się jeszcze przyda, to niech sobie tak będzie.
Żadna świadoma siebie kobieta nie będzie chciała stworzyć prawdziwego i poważnego związku z takim dziecięciem. Z prostej przyczyny: bo się nie będzie dało. Więc odetchnij, bo dałaś sobie szansę na stworzenie dobrego związku w przyszłości z kochającym facetem, który nie będzie miał Ciebie i Waszego wspólnego życia gdzieś Będzie lepiej A z tego doświadczenia, jakim był ten związek, koniecznie wyciągnij odpowiednie wnioski i przemyśl to wszystko, aby już nigdy nie dać się w coś takiego wpakować. Wykorzystaj to, co się stało - co nas nie zabije, to nas wzmocni - naprawdę, bardzo prosty i banalny tekst, ale baaardzo prawdziwy... Trzymam kciuki

I dopisuję się do wątku...
Po ponad sześciu latach razem skończyłam mój pierwszy poważny związek, pierwszy związek zarazem, w jakim w ogóle byłam jak dotąd.
Dziękuję za tak dłuuugą odpowiedź!Powiem szczerze,że dała mi naprawdę wieeeele do myślenia.To prawda,że trochę był to związek na zasadzie-jest drugi człowiek,nie czuje się samotna..Do tego ugotuje mu obiadek,zrobie jakieś ciasto,niech się cieszy.Błąd za błędem.Sprzątaczką też byłam,bo nawet skarpetek brudnych nie umiał wynieść do kosza na pranie..Z tym brakiem starania się w związku po jakimś czasie "bo już ma wszystko" to u nas było trochę inaczej.Jak go poznawałam to był ambitny,pracował.Zaczeliś my być razem,po miesiącu oznajmił mi,że rzuca pracę,bo teraz czas chcę poświęcić na pisanie magisterki.Tak to się skończyło,że może napisał góra 20stron przez te dwa lata,a tak to siedział w domu i grał,grał,grał...Rozmowy, płacz,prośby..NIC nie docierało do niego.Rozmawiałam nawet z jego rodzicami,ale wiesz jak to jest..oni nie widzą problemu,stwierdzili,że jak przyjdzie czas to kiedys znajdzie pracę.Ja rozumiem,że teraz trudno na rynku itd,ale on nawet jej nie szuka.Po co?rodzice dadzą..A oni też robią ogromny błąd,że tak podsyłają pieniążki,bo gdyby ich zabrakło to myślę,że szybciej by się ogarnął.

Urodziny,imieniny,rocznic e.Nigdy nie świetowalismy.Był w ogromnym szoku jak na pierwszą rocznicę zrobiłam kolację,kupiłam mu perfumy i cieszyłam się jak głupia...powiedział,że dla niego to nie istotne,bo to takie wymuszone swieto..bo kocha się każdego dnia itd,ale powiedzialam,że ja chciałabym świętować rocznicę,wiec spodziewałam się,ze za rok wymyśli coś ekstra...Nic takiego się nie wydarzyło..I tak było ze wszystkim.
W pół roku pracując na pełen etat napisałam i obroniłam magisterkę.Dookoła wszyscy się cieszyli,znajomi,rodzina. ..a on?Wróciłam po obronie do domu to usłyszałam tylko "gratuluje" i tyle.Resztę dnia spędziłam sama w pokoju,bo on grał.Tyle z mojego cieszenia się i świętowania było...

W tym roku na święta kupiłam mu prezent,dalam przed jego wyjazdem.Ja dostałam...czekoladę.No cóż,dobre i to..

Szkoda gadać.Mogłabym tutaj poematy pisać.Ogólnie mój problem polegał na tym,że miałam niskie poczucie własnej wartości i każdy facet,który mną się zainteresował był na wagę złota.Dziś już wiem-TAK NIE MOŻNA.Muszę pokochać siebie,samej sobie udowodnić,że jestem coś warta..Najwyżej zostanę starą panną,kupie sobie kota i będę tak siedzieć..oo...

Edytowane przez doncellaa
Czas edycji: 2014-12-21 o 22:03
doncellaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 22:01   #3984
Ameliax2
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 13
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez She is pink Pokaż wiadomość
4,5 miesiąca to jak na kobietę dość szybko. Jesteśmy często bardziej emocjonalne, dłużej musimy do siebie dochodzić. Jest mi przykro, że zostałeś tak potraktowany.

Też już nie pierwszy raz zadaję to tu pytanie: skąd ci ludzie biorą tych ludzi? Mój Eks prawie na każdy weekend zajeżdżał do domu, podczas gdy ja imprezowałam, potem poszedł na jedną imprezę i już się znajomość tak rozkręciła, że głowę stracił. I teraz siedzi z nią i robi to samo co ze mną, podczas naszych niedziel.

Moim Zdaniem to pocieszenie z ich strony. Nie chce mi sie wierzyć ze od tak potrafią o kimś zapomnieć i ułożyć sobie bez problemu życie na nowo.
Ameliax2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 22:07   #3985
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez She is pink Pokaż wiadomość
4,5 miesiąca to jak na kobietę dość szybko. Jesteśmy często bardziej emocjonalne, dłużej musimy do siebie dochodzić. Jest mi przykro, że zostałeś tak potraktowany.

Też już nie pierwszy raz zadaję to tu pytanie: skąd ci ludzie biorą tych ludzi? Mój Eks prawie na każdy weekend zajeżdżał do domu, podczas gdy ja imprezowałam, potem poszedł na jedną imprezę i już się znajomość tak rozkręciła, że głowę stracił. I teraz siedzi z nią i robi to samo co ze mną, podczas naszych niedziel.
Nie myśl o tym, bo zwariujesz i tylko się zamęczysz.. Wyobrażam sobie, że to strasznie boli, ta świadomość, ale stokroć lepiej (chociaż nadal to złe) jest myśleć o Waszych wspólnych chwilach i robić sobie wspominki niż o tym, co oni w danej chwili robią. Masakra, to musi być potworną katorgą..

Dobrze, że ja nie mam rywalki, bo chyba bym zwariowała. Acz to, co teraz mam i usłyszenie, że eks nie żałuje rozstania było równie bolesne..

Gadałam z jego kumplem, który zaprosił mnie na Sylwka i powiedział, że Michał też będzie, ale nie musi wiedzieć, że mu nie powie. Jego dziewczyna mu zawtórowała. Ja na to ,że co?! Że jak on sobie to wyobraża?
A następnego dnia gadka-szmatka i on do mnie, że eks był we mnie taki zapatrzony.. Ja mówię, że to było dawno i wtedy ja też byłam. Na co on się zapytał czy żałuję rozstania. Oczywiście, powiedziałam, że nie wiem, nie myślę o tym bo i tak nie mam wpływu na decyzję. A on później, że eks głównie mówi, że nie żałuje rozstania.
Zrobiło mi się źle, ale w sumie dostałam plaska w twarz i otrzeźwiałam. I już jest lepiej.
__________________
A tam, od jutra.

Edytowane przez nie_powiem
Czas edycji: 2014-12-21 o 22:10
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 22:11   #3986
201803111829
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 13 945
GG do 201803111829
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Hej dziewczyny u mnie lepiej ostatnio. W ogole odpycham od siebie płeć przeciwną, ale normalnie czuję się jak mała dziewczynka byłam na koncercie i wiecie, wokalista tak na mnie zerkał, uśmiechał się i w ogóle, ale mówię sobie "eeee, wydaje ci się", na drugi dzień patrzę a tu zaproszenie na fejsie od niego. Moja nieposkromiona wyobraźnia właśnie planuje nasz ślub
201803111829 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 22:17   #3987
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez _Tinkerbell Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny u mnie lepiej ostatnio. W ogole odpycham od siebie płeć przeciwną, ale normalnie czuję się jak mała dziewczynka byłam na koncercie i wiecie, wokalista tak na mnie zerkał, uśmiechał się i w ogóle, ale mówię sobie "eeee, wydaje ci się", na drugi dzień patrzę a tu zaproszenie na fejsie od niego. Moja nieposkromiona wyobraźnia właśnie planuje nasz ślub
Cieszę się, że kolejna osoba pisze, że się wygrzebuje Oby tak dalej! A o ile dobrze pamiętam Twoją historię, to już troochę czasu minęło od rozstania i nie mogłaś się ogarnąć i to było już niebezpieczne, prawda?
Jeśli tak to tym bardziej się ciesze i podziwiam!
Co do faceta.. Ja też czasami tak mam, ale ostatnio bardzo skutecznie zeszłam na ziemię i już jestem tak chłodna i obojętna, że to bardzo pomaga.
__________________
A tam, od jutra.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 22:18   #3988
She is pink
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez Ameliax2 Pokaż wiadomość
Moim Zdaniem to pocieszenie z ich strony. Nie chce mi sie wierzyć ze od tak potrafią o kimś zapomnieć i ułożyć sobie bez problemu życie na nowo.
Też mi się tak wydaje.

Cytat:
Napisane przez _Tinkerbell Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny u mnie lepiej ostatnio. W ogole odpycham od siebie płeć przeciwną, ale normalnie czuję się jak mała dziewczynka byłam na koncercie i wiecie, wokalista tak na mnie zerkał, uśmiechał się i w ogóle, ale mówię sobie "eeee, wydaje ci się", na drugi dzień patrzę a tu zaproszenie na fejsie od niego. Moja nieposkromiona wyobraźnia właśnie planuje nasz ślub
Super! Nawet jeśli to chwilowe, to zawsze podnosi na duchu.

nie_powiem, dlatego ją zablokowałam na fb. Z jednej strony wiem, że się nią zauroczył bardzo i dlatego nawet już ze mną nie chce rozmawiać, ale i też wiem, że tak będzie lepiej. Dobrze, że ją zablokowałam i że mu powiedziałam odnośnie kontaktu, że sama z tym wyszłam, bo nie dałam mu się olać. Już faktycznie lepiej myśleć, jak to było między nami, tylko że też sobie to wszystko zaczęłam przypominać odkąd się o niej dowiedziałam.
She is pink jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 22:29   #3989
Ameliax2
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 13
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez She is pink Pokaż wiadomość
Też mi się tak wydaje.

My kobiety mamy to do siebie, że szukamy 'pomocy' wsparcia gdzie się da. W internecie U przyjaciół (ale ile można ich zamęczać swoimi problemami?) . Dajemy sobie czas i jakoś z tego wychodzimy.

Faceci tego nie potrafią. Kobiecie przyjaciółka wystarczy. Facetowi kumple nie dadzą tego co kobieta. To nie to wsparcie. Przy kumplach nie pokażą co ich wzrusza, nie powiedza, że mają ochotę się przytulić czy wypłakać. Idzie za tym to, że nikt nie ma jak ich pokierować i szukają sobie kogoś nowego. Myślą, że to pomoże. Czasem pomaga. Większość jednak po pewnym czasie uświadamia sobie, że tak naprawdę sobie pogorszyli sytuację i prędzej czy później tą żałobę przejdą. Najczęściej wtedy gdy my dziewczyny jesteśmy już wpełni zdrowe!

Nie chce tu wrzuać wszystkich do jednego worka ale niestety większość tak ma.
Ameliax2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-21, 23:01   #3990
harvvey
Zadomowienie
 
Avatar harvvey
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
Gadałam z jego kumplem, który zaprosił mnie na Sylwka i powiedział, że Michał też będzie, ale nie musi wiedzieć, że mu nie powie. Jego dziewczyna mu zawtórowała. Ja na to ,że co?! Że jak on sobie to wyobraża?
A następnego dnia gadka-szmatka i on do mnie, że eks był we mnie taki zapatrzony.. Ja mówię, że to było dawno i wtedy ja też byłam. Na co on się zapytał czy żałuję rozstania. Oczywiście, powiedziałam, że nie wiem, nie myślę o tym bo i tak nie mam wpływu na decyzję. A on później, że eks głównie mówi, że nie żałuje rozstania.
Zrobiło mi się źle, ale w sumie dostałam plaska w twarz i otrzeźwiałam. I już jest lepiej.
Po co on cię o tym powiadamia? Mam nadzieję, że mu odpowiedziałaś coś równie niemiłego, na zasadzie już mnie to nie obchodzi, o czym on mówi..
Będziesz szła na tego Sylwestra, czy masz inną opcję?

Cytat:
Napisane przez _Tinkerbell Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny u mnie lepiej ostatnio. W ogole odpycham od siebie płeć przeciwną, ale normalnie czuję się jak mała dziewczynka byłam na koncercie i wiecie, wokalista tak na mnie zerkał, uśmiechał się i w ogóle, ale mówię sobie "eeee, wydaje ci się", na drugi dzień patrzę a tu zaproszenie na fejsie od niego. Moja nieposkromiona wyobraźnia właśnie planuje nasz ślub
Super umówiliście się?

Ja byłam trochę przybita po tym jak skończyła się moja ostatnia znajomość, ale wiedziałam że to nie ma najmniejszego sensu. Że to był raczej pocieszyciel aniżeli potencjalny facet. Ale w piątek kogoś poznałam i czuję się jak zakochana 15latka... Od razu mi się spodobał, przegadaliśmy pół nocy, po raz pierwszy w życiu coś takiego mnie spotkało. Umówiliśmy się na wtorek, a dzisiaj zaprosił mnie na Sylwestra. W przerwie między uśmiechaniem się do ściany jednak ciągle myślę o tym, co tym razem się schrzani. Czekam na jakiś strzał w twarz, bo to jest zbyt piękne, żeby było prawdziwe.

Po raz pierwszy od chyba 3 lat mam motyle w brzuchu, takie prawdziwe Więc dziewczyny... po eksie też wychodzi słońce.
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy."
harvvey jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-02-06 23:10:43


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:36.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.