Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV - Strona 83 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-12-25, 00:54   #2461
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Tak, dziewczyny, ja w porównaniu z Wami i Waszymi maluchami polegam. Karmię Artka beznadziejnie. Kładę go spać również zbyt późno. Próby wcześniejszego położenia kończą się tym, że gość lata godzinę, ja za nim i jestem tak wykończona już, że zasypiam prędzej niż on.

Tegoroczna wigilia u nas to pretendent do miana najgorszej wigilii ever. Było tak beznadziejnie, że wszyscy już śpią, a ja siedzę i wyję. Z różnych powodów. M.in. znów się zestresowałam jedzeniem A.; chyba nikogo nie zdziwi, jeśli powiem, że Artek miał kontakt z orzechami - w moich piernikach. Poza tym wigilia A. wyglądała tak: pierniki, 1 plasterek banana i trochę opłatka. Nawet nie musicie komentować.
Z TŻem też jakoś tak kiepsko.
Moja mama się sfochowała, że nie odbieram telefonów, a ja nie wiem, w co ręce włożyć i nie widziałam, że dzwoniła ona, siostra...

Podziwiam Was dziewczyny i zazdroszczę. Jestem chyba mistrzem nieogarnięcia. Nie umiem nigdy się z niczym wyrobić, ciągle mam coś do zrobienia w mieszkaniu, nie umiem dobrze gotować (może stąd takie problemy z jedzeniem A.). Gdybym miała pracować jeszcze, to bym chyba sobie musiała z miejsca strzelić w łeb.
Jeszcze to cholerne odciąganie.. To mi zabiera sporo czasu i energii. Bo oczywiście kp też nie umiem
A że Mały je, jak je, to w tym moim mleku jest dla mnie resztka nadziei. Ale prawda jest taka, że gdyby jadł lepiej, to może bym już sobie dała spokój. I to takie błędne koło...

Przepraszam, musiałam się wyżalić. Naprawdę potrzebuję dzisiaj wentyla
Tyle się narobiłam, a wyszło jak wyszło. Jeszcze jutro do teściowej, wow normalnie już piszczę z radości.

---------- Dopisano o 00:54 ---------- Poprzedni post napisano o 00:49 ----------

Maga, Kubek dla Olka i Tymka, pięknie się rozwijają.

Placuszki robię Artkowi, różne, słodkie niesłodkie. Jak zje pół (wielkości spodka od filiżanki), to jest dobrze.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 00:56   #2462
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

My nadal czekamy na szwagra. Pogoda po drodze była fatalna, dlatego tak długo jedzie... Będzie za jakąś godzinę.

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 06:11   #2463
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
Chyba zalezy od szpitala. Ja dostalam po ok 2 godzinach, Agatka pisala chyba o dobie wiec baaardzo roznie.
zależy od szpitala
u nas po 15 minutach byłyśmy już nierozłączne i Kasią i z Tosią - nawet badania wykonują przy mamie, sprzęt przywożą na sale

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
- moje zadanie barszcz wigilijny
miałyśmy takie same zadania domowe

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Za to pełzanie, turlanie, obroty ma opanowane do perfekcji, więc pokonuje każdą przeszkodę by osiągnąć zamierzony cel. Np. kapcie mamy, którym wczoraj zaczęła lizać podeszwę - myślałam że umrę jak to zobaczyłam. No bo ja jej tu wszystko po stokroć wyparzam a ona mi tu takie coś
e tam kapcie, poczekaj jak na wiosnę będzie Ci buty obgryzać z przyschniętym, chrupiącym błotkiem nim się zorientujesz, że je ma w ręku

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość

Chociaż ja np dziewczyny rozumiem. Bo jak dziecko nie chce jeść to się człowiek czasem wielu rzeczy łapie. I prawda jest taka że jak ktoś sam przez coś nie przechodzi to nie jest w stanie drugiego zrozumieć
najprawdziwsze z prawd- obie te prawdy

---------- Dopisano o 06:11 ---------- Poprzedni post napisano o 06:06 ----------

Kochane- Radosnych świąt Bożego Narodzenia- pełnych wiary w lepsze jutro .
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA

Edytowane przez zebrawpaski
Czas edycji: 2014-12-25 o 06:08
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 07:33   #2464
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
a jedzeniowe kwestie i rozumiem i nie rozumiem
(bo nie mogę napisać, że mam "jadka"... ma etapy: gastrofazy przemienne z niejedzeniem...
z dzisiejszych 5 posiłków proponowanych zjadł 3 + dwie mandarynki; ale zawsze ma proponowane to samo. wiem jedno: im dziecko starsze tym trudniej. komunikacja jednak - u nas - powoduje życzeniowość - np. na śniadanie by tylko jajecznicę jadł).

Kubek a jak podajesz orzechy?
wciąż się lękam... babcia mu zrobiła specjalne ciasteczka z przemielonych migdałów i to dotąd jedyny kontakt z orzechami.

Pani, ale to chyba zupełnie normalne.
T identycznie- nie rwę wlosow z głowy
Czasem wcina az miło. Czasem (tym samym) rzuca.
Jego wybór.
Ja proponuje, jest głodny je. Nie pasi mu cos nie je.
Z głodu nie padnie...


Migdaly mielone do ciasta/muffinek. Właściwe D kazdego przepisu łyżkę l dwie. Tylko o trezbaoaietac, zeby wtedy mniej oleju dać.
A do ręki nerkowce.
Czaje sie na włoskie. Niedługo dam. Dostałam cały wór od gosci z Ukrainy.


Wszystkiego nie nadrobiłam. Moze pozniej mi sie uda.
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 07:43   #2465
pikaso
Zadomowienie
 
Avatar pikaso
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 087
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Chciałam się pierwsza przywitać rana, a tu widzę Zeberka mnie uprzedziła.
U nas wigilia przebiegła spokojnie (jak nigdy).
Perse co mam ci napisać kobitko- wyluzuj. Wydaje mi się, że za surowo siebie oceniasz. Artek, z tego co piszesz, jest zdrowym i wesołym dzieckiem. Potrzeba mu jeszcze zadowolonej z siebie mamy. Spójrz na to z tej strony. Moja córa też zjadła trzy uszka, dwie łyżki barszczu i dwie babeczki - specjalnie dla niej upieczone. Nikt z tego powodu nie darł włosów z głowy - chociaż chciałabym, żeby zjadła więcej normalnych dań niż tylko słodkie, ale trudno, Jak się spinam nad jej jedzeniem, to ona je jeszcze mniej. Też w wieku Artka miała okres nie jedzenia, na drugie urodziny ważyła dokładnie 10,200 i żaden lekarz nie kazał mi się przejmować jej wagą , skoro jest żywotna, uśmiechnięta i się dobrze rozwija. Odpuściłam i zaczęła jeść.
Co do mistrza nieogarnięcia - przybij piątkę. Z niczym sie nie wyrabiam, w domu mam czasami taki burdel, ze ciężko mi się do niego wraca po pracy. Staram się coś z tym robić, ale to są pojedyncze zrywy i tyle. Jednak wolę rochę więcej spędzić czasu z rodziną, niż mieć wysprzątany na cacy dom.
Potrzeba ci trochę zdrowego egoizmu.Nie odebrałaś telefonu, bo byłaś zajęta, trudno, przeprosić raz i nie przejmować się fochami drugiej strony - tego nauczył mnie mąż w ramach - jak postępować z teściową
Uszy do góry, spokojnych i pogodnych świąt, żeby reszta wyglądała, tak jak sobie życzysz.
pikaso jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 08:32   #2466
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Witam


Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Kocur a możesz rzucić jakimś przepisem na placuszki? Bo chętnie bym zrobiła Olkowi

Kurcze Olek tak przeżywa dzisiejszą wigilię że jeszcze nie śpi. Gdy wychodzilismy od mamy to on z tekstem" Olek musi jeszcze powiedzieć" to go pytam co? A on " Dziękuję za prezenty" byliśmy wszyscy w szoku. Nie wiem skąd on wziął ten tekst. Miałam łzy w oczach ze wzruszenia


Perse zgadzam się z Pikasu za dużo od siebie wymagasz
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 08:42   #2467
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Perse - to nie chodzi o poleganie czy beznadziejnosc. Probowalas opcji o ktorych pisalysmy? Slodkiego inaczej? Ja bym po prostu zaczynala od tego, a typowo slodkie traktowala w kategoriach ostatecznosci. Jesli to wszystko przerabialiscie to chyba tutaj ja polegne z radami.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 09:17   #2468
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Perse kochana ja pamiętam jak ty wcześniej pisałaś o jedzeniu. Same smakowitości gotowalas spokojnie. Musicie próbować i na pewno cos wam podpasuje
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 09:56   #2469
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;49462867]Karmię Artka beznadziejnie. Kładę go spać również zbyt późno. [/QUOTE]oj Perse, Perse... to nie kwestia bez czy nadziejności... takie myślenie wprowadza Cię w frustrację...
mnie najbardziej powaliło w Twojej wypowiedzi takie stwierdzenie:
Cytat:
A przecież to było dobre, słodkie.
bo to jakieś założenie nasze.
Michał też czasem dostaje np. biszkopcika. I zawsze myślę, że mu nieba uchylam, bo "dobre, słodkie", a on ma biszkopty w nosie.
Np. uważam, że T. lubi jabłka - ale nigdy nie zjadł całego. je 2-3 częstki max (o ile w ogóle )

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;49462867]Jestem chyba mistrzem nieogarnięcia. Nie umiem nigdy się z niczym wyrobić, ciągle mam coś do zrobienia w mieszkaniu, nie umiem dobrze gotować[/QUOTE]piszesz o mnie? jakaś kamera?
Nie przejmuj się

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;49462885]My nadal czekamy na szwagra. Pogoda po drodze była fatalna, dlatego tak długo jedzie...[/QUOTE]o raju... ale to też piękne - wyczekiwany gość

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
A do ręki nerkowce.
wyzwanie na dziś zobaczę co zrobi ()
trzymam kciuki za dzisiejszy dzień
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 10:00   #2470
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Pani a jak Wigilia z t.?
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 10:06   #2471
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Pani a jak Wigilia z t.?
tragicznie nie było.
ale baba mi tak działa na uzębienie, że...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 10:43   #2472
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Hej

Czekaliśmy do 3 w nocy z kolacją, było magicznie, inaczej. Znalazłam pieniążka w pierogu, to wróży, że będzie się mnie kasa trzymać w przyszłym roku i będę miała szczęście.

Perse ja też uważam, że bardzo dużo od siebie wymagasz, ja nie wiem jeszcze jak jest z dzieckiem, ale wczoraj w ramach świątecznego sprzątania wzięłam swoje ciuchy w jedną kupę i wrzuciłam do szafy po prostu, żeby nie było widać myślę, że jakbym miała dziecko, to dużo ważniejsze byłoby spędzenie z nim czasu niż ogarnięcie domu...



Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 12:02   #2473
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Waderka miała rację - balonik sralonik

Siedzę pod oksy, polozne uwazaja ze bez sensu bo jakiejkolwiek gotowosci brak... Zaczynam tracić nadzieję, że to ma szansę się udać
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 12:06   #2474
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Jojla przecież musi się udać. Jeśli nie sn to cc, ale Madzia musi wyjść z brzuszka - wiecznie nie może tam mieszkać

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 12:23   #2475
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Waderka miała rację - balonik sralonik

Siedzę pod oksy, polozne uwazaja ze bez sensu bo jakiejkolwiek gotowosci brak... Zaczynam tracić nadzieję, że to ma szansę się udać
U mnie balonik pekl i tyle bylo. Ciezkie takie oczekiwanie, niby tuz tuz a wydaje sie ze jeszcze tak daleko.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 12:49   #2476
krolewna1986
Wtajemniczenie
 
Avatar krolewna1986
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 635
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Waderka miała rację - balonik sralonik

Siedzę pod oksy, polozne uwazaja ze bez sensu bo jakiejkolwiek gotowosci brak... Zaczynam tracić nadzieję, że to ma szansę się udać
jojluś wytrzymaj jeszcze troszkę, już niedługo wyskoczy z Ciebie nagroda
__________________
Mężuś

Juliś 

Aniołek[*]30tc
krolewna1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 12:53   #2477
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Waderka miała rację - balonik sralonik

Siedzę pod oksy, polozne uwazaja ze bez sensu bo jakiejkolwiek gotowosci brak... Zaczynam tracić nadzieję, że to ma szansę się udać
kochana trzymam kciuki za oxy

Wysyłane z mojego GT-I8160 za pomocą Tapatalk 2
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 12:57   #2478
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Zaczynam tracić nadzieję, że to ma szansę się udać
ejjjjjjjjj! jedna z pewnych rzeczy w świecie. Wyjdzie na bank. ale strasznie Ci cierpliwość ćwiczy
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 13:26   #2479
Curly81
Wtajemniczenie
 
Avatar Curly81
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 805
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Witajcie,

Dołączam do grona aniołkowych mam.Wczoraj poroniłam w samą wigilię.Wczoram też miałam zabieg łyżeczkowania i dzisiaj wyszłam do domu.Nie wiem czy to normalne ale strasznie boli mnie brzuch i midnica,krzyż,,nawet nogi.Wieczorem dali mi ketonal w kroplówce a dzisiaj odeszło i boli jeszcze bardziej.Chodzę po domu jak kaleka okrakiem.

Mam już jedną córcię 4,5 letnią.Całe szczęście bo jest teraz dla mnie pocieszeniem.
__________________
www.suwaczki.com/tickers/iv09df9hj0e9c18w.png

W oczekiwaniu na kolejne szczęście

Edytowane przez Curly81
Czas edycji: 2014-12-25 o 13:42
Curly81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 13:37   #2480
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Curly witaj. Bardzo mi przykro
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 13:47   #2481
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

witaj curly

Wysyłane z mojego GT-I8160 za pomocą Tapatalk 2
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 13:50   #2482
krolewna1986
Wtajemniczenie
 
Avatar krolewna1986
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 635
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

witaj curly
__________________
Mężuś

Juliś 

Aniołek[*]30tc
krolewna1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 13:51   #2483
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;49464131]Jojla przecież musi się udać. Jeśli nie sn to cc, ale Madzia musi wyjść z brzuszka - wiecznie nie może tam mieszkać

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka [/QUOTE]
ja tam tak tego pewna nie jestem
Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
U mnie balonik pekl i tyle bylo. Ciezkie takie oczekiwanie, niby tuz tuz a wydaje sie ze jeszcze tak daleko.

Cytat:
Napisane przez krolewna1986 Pokaż wiadomość
jojluś wytrzymaj jeszcze troszkę, już niedługo wyskoczy z Ciebie nagroda

Cytat:
Napisane przez Mlebidakin Pokaż wiadomość
kochana trzymam kciuki za oxy

Wysyłane z mojego GT-I8160 za pomocą Tapatalk 2

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
ejjjjjjjjj! jedna z pewnych rzeczy w świecie. Wyjdzie na bank. ale strasznie Ci cierpliwość ćwiczy


Cytat:
Napisane przez Curly81 Pokaż wiadomość
Witajcie,

Dołączam do grona aniołkowych mam.Wczoraj poroniłam w samą wigilię.Wczoram też miałam zabieg łyżeczkowania i dzisiaj wyszłam do domu.Nie wiem czy to normalne ale strasznie boli mnie brzuch i midnica,krzyż,,nawet nogi.Wieczorem dali mi ketonal w kroplówce a dzisiaj odeszło i boli jeszcze bardziej.Chodzę po domu jak kaleka okrakiem.

Mam już jedną córcię 4,5 letnią.Całe szczęście bo jest teraz dla mnie pocieszeniem.
Witaj bardzo mi przykro
Co do bólu to chyba sprawa dość indywidualna. Mnie bolało tylko bezpośrednio po zabiegu, potem już raczej lekko pobolewało podbrzusze jak na okres.
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 14:40   #2484
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Dzięki Dziewczyny.
Wczoraj już pękłam. Jak TŻ miał urlop, to ja dzień w dzień coś robiłam w domu, żeby wyglądało. Okna, choinka, pierniki. W niedzielę myślałam, że mi ręce odpadną, zwłaszcza od gniecenia ciasta (wyszło mi chyba z 13-14 blach pierników).
To nic takiego, bo wiele z Was to samo robiło i to jeszcze bez pomocy TŻa. Ale jak to wszystko się wczoraj rozwaliło, to po prostu już nie miałam siły. Nastrój był okropny. TŻ znowu chory - właściwie on jest albo chory albo go coś boli, albo w pracy. Co za tym idzie - był zmierzły i ogólnie było kiepsko.
Artek nie jadł i uciekał z krzesełka, więc musieliśmy szybko kończyć.
Jak sprzątałam, to mama mi wydzwaniała i wyszło jak wyszło.
Potem chwilę odpoczęłam, jak Artek się bawił prezentem (taki migający i grający żółwik - pchacz, wiem, że to dzidziusiowe, nieedukacyjne, ale moje dziecko uwielbia takie zabawki).

Dzisiaj, jakby mi było mało, zrzucił na siebie lampkę nocną. Bo TŻ oczywiście musiał iść wypić swoje lekarstwo do drugiego pokoju (nie wiem, co to za rytuały odprawia nad nim), a ja zapiep.rzałam w kuchni, bo nikt zmywarki od wczoraj nie raczył ruszyć. Na szczęście chyba nic wielkiego się nie stało, bo nie miał żadnego guza i zachowywał się normalnie, ale bardzo się wystraszyłam, bo to było jednak dość ciężkie i z wysokości.

Teraz wróciliśmy z obiadu u teściowej, rosół wzgardzony, kluska wywalona z obrzydzeniem, tak więc wszystko w normie.

Pani, co do postrzegania, to pewnie racja, bo tak jest chociażby z temperaturą w czasie snu (ja marznę, A. bez przykrycia cieplusi), ale chodziło mi o to, że nie był zły ten Bieluch, zresztą Bieluch sam w sobie jest dobry, gęsty, jeszcze słodki banan... No nic, nieważne. Dziś zjadł banana i gruszkę w Jogobelli. Dawałam mu jogurt naturalny z owocem, nie przepada. Może spróbuję grecki.. W każdym razie ten jogurt to jest jeden pewnik w ciągu dnia..

Monika, szczerze przyznam, że niektóre rzeczy nie są mi znane i spróbuję, np. te przekąski z Rossa, które poleca Kubek. Prawdę mówiąc ja 90% zakupów robię w Biedrze i na targu, a tam takich cudów nie ma. Jedyną zdrowszą przekąską, jaką Artek bardzo lubi są trójkąty zbożowe - to takie wafelki (takie cienkie wafle ryżowe) z kilku rodzajów kasz, nie wiem, na ile mają wartości odżywczych, ale lepsze to niż chrupki.

Maga, Artek nie jada obiadów w takiej formie Daję mu na łyżeczce ryż/ziemniaki - wypluwa. Dostaje do rączki - wyrzuca. Ale to, co napisałaś brzmi super. Co do mojego gotowania - niestety ja dobrze tylko piekę, gotuję tak sobie, a mięso to już w ogóle, umiem zrobić coś z filetów z kurczaka/indyka, schabowych, polędwiczek wieprzowych i kawałka wołowiny. Więcej mięs nic mi nie mówi. Zup nie umiem gotować, oprócz pomidorowej, to jedyne, co mi wychodzi. No po prostu niedobre mi te zupy wychodzą i tyle. Ale już konsultowałam, że można dziecku zrobić zupę z mrożonki, co czasami robię, jednak Artek nie chce.

To naprawdę nie jest tak, że on odmawia jakiegoś posiłku. Artek byłby w stanie odmówić wszystkich posiłków. Dlatego staram się mu dawać na tyle zdrowo, na ile umiem.
Ale od początku roku zamierzam wrócić do diety cukrzycowej (lustro to kolejny powód mojego złego samopoczucia), więc mam nadzieję, że i reszcie domowników zmienię trochę nawyki żywieniowe.


Ale jeszcze raz dziękuję za wsparcie

Jojla kciuki

Curly witaj Przykro mi...
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 14:51   #2485
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Cześć Curly, przykro mi ból jest normalny, macica musi się obkurczyć...

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 15:47   #2486
wadera4
Wtajemniczenie
 
Avatar wadera4
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 141
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Waderka miała rację - balonik sralonik

Siedzę pod oksy, polozne uwazaja ze bez sensu bo jakiejkolwiek gotowosci brak... Zaczynam tracić nadzieję, że to ma szansę się udać
Wyjdzie na pewno, pytanie tylko, którędy
Mam nadzieję, że uda się naturalnie, ale raczej przygotuj się psychicznie na cc. Położne się znają, u mnie od razu wiedziały, że skończy się na cc (i moja gin też).

A jak świąteczna atmosfera w szpitalu?


Curly witaj
__________________

Są groby uwiecznione tylko wspomnieniem, na których wciąż tli się płomień rozpaczy.
wadera4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 15:56   #2487
Słodkaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Słodkaaa
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Jaworzno
Wiadomości: 5 660
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Witaj Curly
Słodkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 16:37   #2488
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Curly witaj..

Perse nie oceniaj się tak surowo.ze mną podobnie jak z Tobą. Nie ogarniam. Mam wrażenie że inne kobiety radzą sobie sto razy lepiej. Cóż
Jakoś to przeżyję Więc też wyluzuj. Koleżanka namawia mnie na pomoc domową

99% dzieci je słodkie. Więc jak czasem dasz to nic złego się nie stanie.


Jojla.... Trzymam kciuki!musi w końcu wyjść


My po wizycie u teściów. Wdech, wydech, wdech, wydech uuufff
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 17:07   #2489
Curly81
Wtajemniczenie
 
Avatar Curly81
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 805
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Z każdą godziną czuję się lepiej.Myślę,że jutro już będzie ok.Psychicznie trochę dłużej pewnie zejdzie zanim dojdę do siebie bo zapomnieć nie zapomnę nigdy.

Mam do Was pytanie,ja długo po łyżeczkowaniu trzeba odczekać,żeby na nowo się starać?Słyszałam,że pół roku ale coś długo mi się to wydaje....Myśla łam,że uda się bez tego zabiegu bo wydaliłam cały pęcherzyk z zarodkiem ale jednak mi zrobili:/.
__________________
www.suwaczki.com/tickers/iv09df9hj0e9c18w.png

W oczekiwaniu na kolejne szczęście
Curly81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-25, 17:10   #2490
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV

Curly ja po pierwszym # miałam nakaz czekać 3 cykle. Zaszłam w ciążę po 7 cs, teraz po drugim # muszę czekać na wyniki wszystkich badań i dopiero lekarz da zielone światło.

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-02-21 21:24:51


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:23.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.