Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II - Strona 18 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-01-09, 05:19   #511
Miss Saeki
Zakorzenienie
 
Avatar Miss Saeki
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 7 209
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
On nawet tego samego dnia nie umie powiedzieć co by chciał na obiad.... Skąd może wiedzieć na co będzie miał ochotę za kilka godzin??? Wina durnowatych zwyczajów teściowej, juz jak słyszę te pytania to mnie mierzi - czy masz smaka na to? Czy bylbys zainteresowany tym? I na obiad ze 3 opcje do wyboru....



Ja proszkowa jestem,nie lubię płynów. Kiedyś próbowałam, pralka niby działa bez zarzutu, piany żadnej nie było widać, wiec chyba powinno być wyplukane wszystko, ale jak prasowalam ciuchy wyprawę w płynie to pojawiały się zwłaszcza na ciemnych takie dziwne ślady jakby ślimak po nich przeszedł.
Zrób mu 3 opcje. Ugotuj np. gulasz i powiedz że ma sobie do tego zrobić kaszę/makaron/ziemniaki;p

Ja i mój TŻ zwykle tak robię, mamy różne godziny pracy, nagotuję "podstawy" więcej i nie wnikam już z czym on zje. Ryż czy kaszę zawsze mam w domu...

Cytat:
Napisane przez GrumpyCat Pokaż wiadomość
Wróciłam z tesco kupiłam 2 płyny do prania bo nie mogłam się zdecydować, a oba miały dobrą cenę :P woolite 4,5l za 23zł (niby z 40-paru) i jakiś niemiecki herr waschbar 3l też za 23zł (jeden na 84 prania, drugi na 75:P). Któraś z was miała jakiś z tych? Oba mam pierwszy raz i nie wiem czego się spodziewać :P
W poniedziałek w Realu kupiłam Woolite 2l za 7,99 zł

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
No i nie gotuje jak ona - czasu to ona ma malo akurat,bo ma gospoodartwo, ale o 4 wstaje i zaczyna robotę od obiadu wlasnie
Ale chyba jednak nie budziła o 4 synusia pytaniem "co dziś na obiad"?
__________________
Książki LC
Miss Saeki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 06:57   #512
scarlett26
Zakorzenienie
 
Avatar scarlett26
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 934
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez Miss Saeki Pokaż wiadomość
Zrób mu 3 opcje. Ugotuj np. gulasz i powiedz że ma sobie do tego zrobić kaszę/makaron/ziemniaki;p

Ja i mój TŻ zwykle tak robię, mamy różne godziny pracy, nagotuję "podstawy" więcej i nie wnikam już z czym on zje. Ryż czy kaszę zawsze mam w domu...



W poniedziałek w Realu kupiłam Woolite 2l za 7,99 zł



Ale chyba jednak nie budziła o 4 synusia pytaniem "co dziś na obiad"?
no nie, ale jak wracał z pracy to się zaczynało - czy już? czy teraz? a może za 15 min? a może to? a może tamto? i w końcu się decydował na jakąś opcję.... w ogóle i tak jesteśmy lata świetlne do przodu, bo na początku to była obraza wielka jak TŻta przyuczyłam, że mało, że zaczął talerz zabierać ze stołu po jedzeniu, to jeszcze zmywał - bo u nich się wstaje i idzie - jak to, chłop sprząta??!?!? przecież ON PRACUJE!!!! pomijam, że na początku naszego małżeństwa pracowałam dużo więcej niż TŻ....
__________________
"The past is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That is why it is called the present" Anon.


- 100/2017 (28304 strony)
- 143/2018 (35435 strony)
- 45/2019 (9833 strony)
scarlett26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 07:17   #513
Shiruvii
Zakorzenienie
 
Avatar Shiruvii
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 6 352
GG do Shiruvii Send a message via Skype™ to Shiruvii
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
no nie, ale jak wracał z pracy to się zaczynało - czy już? czy teraz? a może za 15 min? a może to? a może tamto? i w końcu się decydował na jakąś opcję.... w ogóle i tak jesteśmy lata świetlne do przodu, bo na początku to była obraza wielka jak TŻta przyuczyłam, że mało, że zaczął talerz zabierać ze stołu po jedzeniu, to jeszcze zmywał - bo u nich się wstaje i idzie - jak to, chłop sprząta??!?!? przecież ON PRACUJE!!!! pomijam, że na początku naszego małżeństwa pracowałam dużo więcej niż TŻ....
Podczytuje wątek od jakiegoś czasu szukając inspiracji i przy tym poście przypomniały mi się zwyczaje mojego dziadka (juz od dluzszego czasu go nie ma z nami, ale znam duuuzo opowieści). On przychodząc z pracy nie tylko nie robił sobie jedzenia, ale nawet wody na herbatę nie zagotował. Siadał przy stole i czekał na obiad, a babcia przynosiła. A jeśli na przykład babci nie było w domu, a dziadek wracał to czekał aż wróci i do tego czasu nic nie jadł, nie pił - nawet 2-3 godziny

Ja mam tak, ze czasem chcialabym dogodzic i pytam: a co bys zjadl? na co masz ochote? To mowi, ze cokolwiek (chociaz najlepiej jakby z miesem), co mnie bardzo wkurza, wiec pozniej jak juz mam w planie co na obiad 'głównego' to pytam go jaki dodatek (kasza, ryż czy kuskus) i wtedy wybiera

U nas akurat sprawdza się gotowanie obiadów wieczorem jednego dnia i nastepnego branie do pracy w pojemnikach. Kupiliśmy w Biedronce duzy zapas, ale i tak co jakiś czas magicznie 'znikają', wiec niebawem trzeba będzie dokupić. Obojgu nam pasuje jedzenie obiadów w pracy, więc na razie nikt nie narzeka. Ja niestety zbyt późno kończę pracę, żeby po powrocie jeszcze jeść taką dużą kolację.

Wiec tym poczatkowym postem witam się na wątku
__________________
...Popatrz prawdzie w oczy
On Cię zauroczył...


Cinderella is a proof that a new pair of shoes can change your life
Shiruvii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 07:44   #514
201711281320
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 3 979
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
no nie, ale jak wracał z pracy to się zaczynało - czy już? czy teraz? a może za 15 min? a może to? a może tamto? i w końcu się decydował na jakąś opcję.... w ogóle i tak jesteśmy lata świetlne do przodu, bo na początku to była obraza wielka jak TŻta przyuczyłam, że mało, że zaczął talerz zabierać ze stołu po jedzeniu, to jeszcze zmywał - bo u nich się wstaje i idzie - jak to, chłop sprząta??!?!? przecież ON PRACUJE!!!! pomijam, że na początku naszego małżeństwa pracowałam dużo więcej niż TŻ....
Kiedyś jak większość kobiet nie pracowała to takie zachowanie mężczyzn było standardem. Chociaż u mnie w rodzinie, pomimo tego, że mama pracuje, ojciec w domu nic nie robi. W życiu go z odkurzaczem nie widziałam, albo przy zlewie Tyle, że mojej mamie to nie przeszkadza, co więcej kiedyś mnie zjechała z góry na dół, jak to może być, że ja siedzę przed komputerem, a chłop z odkurzaczem lata Na szczęście się to zmienia, dzisiaj raczej żadna kobieta nie pozwoliłaby na to, żeby traktować ją jak kucharkę, nianię i sprzątaczkę.
201711281320 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 08:14   #515
Alillah
Raczkowanie
 
Avatar Alillah
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 229
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez sliweczka85 Pokaż wiadomość
Kiedyś jak większość kobiet nie pracowała to takie zachowanie mężczyzn było standardem. Chociaż u mnie w rodzinie, pomimo tego, że mama pracuje, ojciec w domu nic nie robi. W życiu go z odkurzaczem nie widziałam, albo przy zlewie Tyle, że mojej mamie to nie przeszkadza, co więcej kiedyś mnie zjechała z góry na dół, jak to może być, że ja siedzę przed komputerem, a chłop z odkurzaczem lata Na szczęście się to zmienia, dzisiaj raczej żadna kobieta nie pozwoliłaby na to, żeby traktować ją jak kucharkę, nianię i sprzątaczkę.
Ja to nawet nie miałabym nic przeciwko byciu kurą domową, gdyby mój mąż zarabiał bardzo dobrze mogłabym w tym czasie próbowac rozkręcić własną działalność a nie zapitalać dzień w dzień na etacie.

Moja mama jest zawsze bardzo zmartwiona że nie gotuję codziennie, że nie sprzątam i takie pitu pitu. A ona doprowadziła do takiej sytuacji, że gdzie ojciec walnie skarpetami, tam leżą, dopóki ona nie podniesie
Natomiast u teściów jest inaczej, bo teściowa zawsze dużo pracowała i mój mąż żadnych roszczeń co do konieczności gotowania obiadu nie ma
Alillah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 08:15   #516
Haggat
Zakorzenienie
 
Avatar Haggat
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Katowice/Kraków
Wiadomości: 16 227
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
Ale zescie postów nastukaly - sorry, ze nie będę cytowac, ale lecie z nóg.

Co do oszczędzania jako takiego - na pewno jest latwiej jak można się w parze dogadać na czym oszczedzamy. My niestety mamy pewne kwestie sporne i nie zgodzimy się raczej nigdy. TŻ ma masę zywieniowych dziwactw i przyzwyczajeń, pracuje nad nim, ale przekonanie go do czegokolwiek trwa wieki. 3 lata np. Żebyśmy kupowali krojony chleb, ale za to musi mieć chleb z konkretnej piekarni, innego nie zje, albo będzie tak biadolil ze to nie tamten, ze ja juz stracie apetyt. Jak ugotuje cos np na 2 dni, a jemu nie pasujeto nie je, a ja to jem 4 dni, a 5 wywalam, bo juz nie dobre, albo juz rzygam tym, bo ile można jeść to samo, a nie wszystko da się zamrozić. Bywa ze wraca i dowiaduje się co na obiad to mówi to ja sobie zrobię kanapki bo nie mam dziś ochoty na XYZ. No i d.... Malo ze bywa ze to się zmarnuje (jak jest jak wyżej napisałam) to jeszcze kasa idzie na tocos innego co zje. A jak analizujemy wydatki ro dla niego w ogóle nie ma tematu oszczędzania na jedzeniu - jak się oszczędza na jedzeniu to się wyda na lekarzy i leki. Jak mowie, ze np marnuje się jak nie je to on się glupio pyta to co, mam jeść i rzygac jak nie mam na to ochoty?!? Machnelam ręką, bito walka z wiatrakami... A z drugiej strony potrafi miwypomniec każda przeterminowana ☠☠☠☠☠☠☠e typu proszek do pieczenia, ze Powinnam kupować tylko tyle ile niezbędne....
Przeczytałam to wszystko i ciśnie mi się na usta "przesrane". Ja bym nie wytrzymała nerwowo. Mój TŻ jest pod tym względem boski. On nawet zjada "stare" rzeczy bo mówi że to szkoda pieniędzy i nie będziemy wyrzucać.
Cytat:
Napisane przez I ona Pokaż wiadomość
scarlett26 Matko współczuje Ci, ale i podziwiam za cierpliwość. Ja bym takiego zatłukła... A moja mama by powiedziała "za dużo ma w d""e, przegłodzić raz i się nauczy jedzenie szanować".
Bo to jest nieposzanowanie jedzenia trochę, kiedy jest gotowe i on nie zje, bo ma ochote na coś innego, więc sobie to zrobi czy kupi a to co gotowe finalnie trzeba wyrzucić. I brak szacunku do Twojej pracy, no przykre ale prawdziwe.No a już tekst, że rano nie wie na co będzie miał ochotę za kilka godzin to mnie zabił! Ja bym po prostu przestała gotować mu w ogóle, po prostu nie gotowałabym mu kompletnie nic. Może to by coś go nauczyło. Naprawdę będzie Ci ciężko ogarnąć budżet na jedzenie jak on się nie zmieni.
Jego postrzeganie oszczędzania jedzenia jest również mylne, bo owszem przysłowie, że jak nie dasz żołądkowi to dasz lekarzowi jest trafne kiedy się niedojada, albo je byle co a nie w przypadku kiedy się po prostu wydziwia!
Weź nim postrząśnij, nie gotuj mu nic!
Mój TŻ też je wszystko co ma ugotowane i nawet czasem jak mi coś nie wyjdzie to nie powie, że niedobre. Dlatego też to zawsze doceniam i lubię dla niego gotować i dogadzać czasem tym co on uwielbia
Ja też tak zawsze mówię Co do reszty to zgadzam się z każdym słowem wypowiedzi.
__________________
Jesteśmy razem
Zaręczyny - 16.10.2012 r.
Haggat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 08:23   #517
201711281320
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 3 979
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Ja byłam kurą domową przez 4 lata. Wspaniale wspominam ten czas... Pomimo, że miałam 2 malutkich dzieci pod opieką, kosz na pranie był zawsze pusty, prasowanie nie leżało odłogiem, posprzątane miałam i mąż miał obiad po przyjściu z pracy na stole. Cieszyłam się jak dzieci poszły do przedszkola, a ja do pracy ale już mi się znudziło i chętnie bym wróciła do tamtych czasów Mój mąż też wolał jak byłam w domu, bo dużo mniej musiał robić.
201711281320 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 08:31   #518
Antii89
Zakorzenienie
 
Avatar Antii89
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 13 474
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Ja kompletnie nie nadaję się na kurę domową. Nie znoszę sprzątać, zmywać itp.
__________________
"Najfajniej jest, gdy stoisz przed lustrem susząc włosy i szczerzysz zęby w uśmiechu na wspomnienie o wczorajszym wieczorze."
Antii89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 08:34   #519
Miss Saeki
Zakorzenienie
 
Avatar Miss Saeki
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 7 209
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
no nie, ale jak wracał z pracy to się zaczynało - czy już? czy teraz? a może za 15 min? a może to? a może tamto? i w końcu się decydował na jakąś opcję.... w ogóle i tak jesteśmy lata świetlne do przodu, bo na początku to była obraza wielka jak TŻta przyuczyłam, że mało, że zaczął talerz zabierać ze stołu po jedzeniu, to jeszcze zmywał - bo u nich się wstaje i idzie - jak to, chłop sprząta??!?!? przecież ON PRACUJE!!!! pomijam, że na początku naszego małżeństwa pracowałam dużo więcej niż TŻ....
Masakra. Ja bym w takiej sytuacji strajkowała, niech sam wokół siebie robi.

Cytat:
Napisane przez Shiruvii Pokaż wiadomość
Podczytuje wątek od jakiegoś czasu szukając inspiracji i przy tym poście przypomniały mi się zwyczaje mojego dziadka (juz od dluzszego czasu go nie ma z nami, ale znam duuuzo opowieści). On przychodząc z pracy nie tylko nie robił sobie jedzenia, ale nawet wody na herbatę nie zagotował. Siadał przy stole i czekał na obiad, a babcia przynosiła. A jeśli na przykład babci nie było w domu, a dziadek wracał to czekał aż wróci i do tego czasu nic nie jadł, nie pił - nawet 2-3 godziny

Ja mam tak, ze czasem chcialabym dogodzic i pytam: a co bys zjadl? na co masz ochote? To mowi, ze cokolwiek (chociaz najlepiej jakby z miesem), co mnie bardzo wkurza, wiec pozniej jak juz mam w planie co na obiad 'głównego' to pytam go jaki dodatek (kasza, ryż czy kuskus) i wtedy wybiera

U nas akurat sprawdza się gotowanie obiadów wieczorem jednego dnia i nastepnego branie do pracy w pojemnikach. Kupiliśmy w Biedronce duzy zapas, ale i tak co jakiś czas magicznie 'znikają', wiec niebawem trzeba będzie dokupić. Obojgu nam pasuje jedzenie obiadów w pracy, więc na razie nikt nie narzeka. Ja niestety zbyt późno kończę pracę, żeby po powrocie jeszcze jeść taką dużą kolację.

Wiec tym poczatkowym postem witam się na wątku
Hej, hej

Ja też zwykle gotuję w pojemnikach i sobie biorę obiad do pracy. TŻ nie ma w pracy jak odgrzewać, więc bierze kanapki/sałatki itp. (sam sobie robi, ja mu robię w wyjątkowych przypadkach, np. jeśli sobie robię sałatkę i on poprosi aby mu też, albo zajmie się jakimś majstrowaniem czegoś w domu i jest już późno to mu robię te kanapki aby szybciej pójść spać). A ugotowany obiad je jak wróci z pracy albo zanim pójdzie do pracy (pracuje na 2 zmiany).

Cytat:
Napisane przez sliweczka85 Pokaż wiadomość
Kiedyś jak większość kobiet nie pracowała to takie zachowanie mężczyzn było standardem. Chociaż u mnie w rodzinie, pomimo tego, że mama pracuje, ojciec w domu nic nie robi. W życiu go z odkurzaczem nie widziałam, albo przy zlewie Tyle, że mojej mamie to nie przeszkadza, co więcej kiedyś mnie zjechała z góry na dół, jak to może być, że ja siedzę przed komputerem, a chłop z odkurzaczem lata Na szczęście się to zmienia, dzisiaj raczej żadna kobieta nie pozwoliłaby na to, żeby traktować ją jak kucharkę, nianię i sprzątaczkę.
U mnie w rodzinie było tak, ze dziadek był od gotowania, babci zabronił wręcz wchodzić do kuchni. Z resztą moja babcia wolała przerzuć tonę węgla niż cokolwiek ugotować. No tak było, ze babcia zajmowała się ogrodkiem a dziadek kuchnią 60 lat temu

Cytat:
Napisane przez Alillah Pokaż wiadomość
Ja to nawet nie miałabym nic przeciwko byciu kurą domową, gdyby mój mąż zarabiał bardzo dobrze mogłabym w tym czasie próbowac rozkręcić własną działalność a nie zapitalać dzień w dzień na etacie.

Moja mama jest zawsze bardzo zmartwiona że nie gotuję codziennie, że nie sprzątam i takie pitu pitu. A ona doprowadziła do takiej sytuacji, że gdzie ojciec walnie skarpetami, tam leżą, dopóki ona nie podniesie
Natomiast u teściów jest inaczej, bo teściowa zawsze dużo pracowała i mój mąż żadnych roszczeń co do konieczności gotowania obiadu nie ma
Ja niestety u moich teściów widzę, że "ja król sobie siedzę a służąca poda piwo, moje jedyne zajęcie to obsługa pilota". Teraz jest trochę lepiej, bo chociaż talerze po obiedzie wyniesie, chyba głupio mu było jak my z TŻ przyjeżdżaliśmy w gości i pomagaliśmy w kuchni (a to porozkładać talerze, a to coś przynieść, czasem jakąś surówkę zrobić itp.).


Na szczęście TŻ niewiele z tego wyniósł. Były sytuacje w stylu, ze on wrócił z pracy wielce zmęczony i mu się nic nie chce, a jak ja wrociłam z pracy to od razu wołał "jeść" to mu dogadałam raz czy drugi, ze ja też zmęczona i niech ze zrobi sobie sam. Problem 99% zniknął. Teraz nawet sam potrafi coś z siebie zrobić bez proszenia (ostatnio ma fazę na naleśniki, mógłby stać przy patelni w kółko).


Dziewczyny, jak mrozicie gulasz?
__________________
Książki LC
Miss Saeki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 08:40   #520
Antii89
Zakorzenienie
 
Avatar Antii89
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 13 474
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez Miss Saeki Pokaż wiadomość
Dziewczyny, jak mrozicie gulasz?
Ja często mrożę gulasz i wkładam go do plastikowego pojemniczka, zamykam, do woreczka i do zamrażalnika.
Jak skończą się pojemniki to normalnie w woreczku, ale z tym więcej paprania.
__________________
"Najfajniej jest, gdy stoisz przed lustrem susząc włosy i szczerzysz zęby w uśmiechu na wspomnienie o wczorajszym wieczorze."
Antii89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 08:42   #521
201711281320
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 3 979
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez Miss Saeki Pokaż wiadomość
U mnie w rodzinie było tak, ze dziadek był od gotowania, babci zabronił wręcz wchodzić do kuchni. Z resztą moja babcia wolała przerzuć tonę węgla niż cokolwiek ugotować. No tak było, ze babcia zajmowała się ogrodkiem a dziadek kuchnią 60 lat temu
Pewnie byli postrzegani jak jacyś dziwacy

Ja gulaszu nie mrożę, bo nigdy nie zostaje ale jakbym miała to zrobić, to chyba zamroziłabym w plastikowym pudełku.
201711281320 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2015-01-09, 09:37   #522
grissini
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 221
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Czesc dziewczyny!

Dolaczam sie do watku. Podczytuje Was od dluzego czasu. Ale zaiwaniacie strasznie ciezko nadazyc temat oszczedzania jest mi.bliski, teraz jeszcze bardziej.od kiedy powiekszyla nam sie rodzinka Jakis czas temu byl poruszany temat mieszkan. w zeszlym roku udalo nam sie z tztem kupic mieszkanie dosc spore ok 80m za gotowke. rozumiem mieszkania sa drogie u nas 4-5tys/m ale nie rozumiem dlaczego nie patrzycie na rynek wtoryny? tak sa takie mozliwosci. my.kupilimsy mieszkanie do generalnego ale za smieszne pieniadze choc nie powoem szukalismy ponad rok. nie w bloku w odnowionej przedwojennej kamienicy gdzie stropy maja po 70cm a nie 20, gdzie sasiad pierdnie a Ty slyszysz 3 pierta nizej. Takie jest moje zdanie. no chyba ze ktos musi miec nowe. ale dla mnje to tylko nakrecanie deweloporom hajsu i tyle. blok okno w okno gdzie widzisz co sasiad w garze gotuje i zawolaja 5tysi za m.
Dobra koncze, bo dla mnie jest to dosc drazniacy temat
wracajac do oszczedzania.
tz jest bardzo oszczedny, kiedys narzekalam.na to. Twierdzilam ze wymysla, a teraz jestem mu za to ogromnie wdzieczna, ja caly czas sie ucze.
Oszczedzamy wode prad nie przegrzewamy mieszkania. Tz wszytsko w domu robi sam caly remont- nie uznaje "fachowcow" tu bardzo duzo oszczedzimy, to jest zlota raczka i pomyslowy dobromir w jednym Staramy sie nie podazac slepo za jakimis trendami itd bo to trzeba miec bo wszyscy maja, bo tak nie wypada itp Jestesmy zdania ze niestety ale czlowiek jako konsunemt jest oszukiwany na kazdym kroku wiec na tyle ile mozemy oczywiscie zgodnie z prawem staramy sie egzekwowac swoje prawa i domagac sie swojego gdziekolwiek. Bo jak na pewnym polu sie odpusci to juz koniec. Zbyt ogolnikowo pisze, ale to jest naprawde dlugi temat.
Staramy sie nie msrnowac jedzenia.
Dziecko wychowujeny rozsadnie 10ta zabawka ze znanym.logo nie jest mu potrzebna. Furore ostatnio zrobil papier toaletowy i butelka wody mineranej napelniona do polowy dziecka 2 h nie bylo

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
grissini jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 09:48   #523
201606270916
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 5 832
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez grissini Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny!

Dolaczam sie do watku. Podczytuje Was od dluzego czasu. Ale zaiwaniacie strasznie ciezko nadazyc temat oszczedzania jest mi.bliski, teraz jeszcze bardziej.od kiedy powiekszyla nam sie rodzinka Jakis czas temu byl poruszany temat mieszkan. w zeszlym roku udalo nam sie z tztem kupic mieszkanie dosc spore ok 80m za gotowke. rozumiem mieszkania sa drogie u nas 4-5tys/m ale nie rozumiem dlaczego nie patrzycie na rynek wtoryny? tak sa takie mozliwosci. my.kupilimsy mieszkanie do generalnego ale za smieszne pieniadze choc nie powoem szukalismy ponad rok. nie w bloku w odnowionej przedwojennej kamienicy gdzie stropy maja po 70cm a nie 20, gdzie sasiad pierdnie a Ty slyszysz 3 pierta nizej. Takie jest moje zdanie. no chyba ze ktos musi miec nowe. ale dla mnje to tylko nakrecanie deweloporom hajsu i tyle. blok okno w okno gdzie widzisz co sasiad w garze gotuje i zawolaja 5tysi za m.
Dobra koncze, bo dla mnie jest to dosc drazniacy temat
wracajac do oszczedzania.
tz jest bardzo oszczedny, kiedys narzekalam.na to. Twierdzilam ze wymysla, a teraz jestem mu za to ogromnie wdzieczna, ja caly czas sie ucze.
Oszczedzamy wode prad nie przegrzewamy mieszkania. Tz wszytsko w domu robi sam caly remont- nie uznaje "fachowcow" tu bardzo duzo oszczedzimy, to jest zlota raczka i pomyslowy dobromir w jednym Staramy sie nie podazac slepo za jakimis trendami itd bo to trzeba miec bo wszyscy maja, bo tak nie wypada itp Jestesmy zdania ze niestety ale czlowiek jako konsunemt jest oszukiwany na kazdym kroku wiec na tyle ile mozemy oczywiscie zgodnie z prawem staramy sie egzekwowac swoje prawa i domagac sie swojego gdziekolwiek. Bo jak na pewnym polu sie odpusci to juz koniec. Zbyt ogolnikowo pisze, ale to jest naprawde dlugi temat.
Staramy sie nie msrnowac jedzenia.
Dziecko wychowujeny rozsadnie 10ta zabawka ze znanym.logo nie jest mu potrzebna. Furore ostatnio zrobil papier toaletowy i butelka wody mineranej napelniona do polowy dziecka 2 h nie bylo

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
W niektórych miastach 4000-5000 PLN za rynek wtórny to też mało i są wśród używanych mieszkań wyższe ceny. Nie zauważyłam żeby ktoś pisał "tylko od dewelopera", ale mogę się mylić. Moim zdaniem jakość budynków deweloperskich jest niska i sama bym się nie zdecydowała, rozważałabym to tylko pod kątem MdM.
201606270916 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 09:48   #524
xxxescapismxxx
Pani Pech
 
Avatar xxxescapismxxx
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 6 327
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez Antii89 Pokaż wiadomość
Ja kompletnie nie nadaję się na kurę domową. Nie znoszę sprzątać, zmywać itp.
Moj oczekiwal ze bede i kura domowa i fachowcem.
Wszystkie naprawy robilam ja, gotowanie sprzatanie ja, zajmowalam sie dzieckiem i dorywczo dorabialam w domu. A on po pracy caly dzien na komputerze w gry gra, dziecko moze 10 min dziennie go widzialo to podziekowalam


Grissini moja mala tez lubi najbardziej bic butelke z woda , wszystko co szelesci :p

Dobrze ze z tym nfz da sie cos zalatwic. Bylam z mala u kardiologa i szybko fajnie sprawnie.
__________________
Insta o naturalnych kosmetykach
Po Prostu Fuksja
xxxescapismxxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 09:51   #525
201711281320
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 3 979
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

grissini podejrzewam, że gdyby kogoś było stać na kupienie mieszkania za gotówkę raczej nie pakowałby się w kredyt hipoteczny... Ja np. żeby kupić mieszkanie za gotówkę musiałabym oszczędzać na nie co najmniej 15 lat...
Jeżeli chodzi o mieszkania w kamienicach lub nowych budynkach... Ja bym nie wybrała starej kamienicy.
201711281320 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 10:00   #526
Antii89
Zakorzenienie
 
Avatar Antii89
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 13 474
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Ja muszę się wziąć za oszczędzanie wody. Leje się u nas jej bardzo dużo. niestety ciężko przetłumaczyć TŻ, że można zrezygnować z kąpieli lub ze na jedną kawę nie trzeba napełniać całego czajnika, jak zmywa też mi serce staje.
Na wcześniejszym mieszkaniu miał stałą cenę za wodę, mógł lać ile chciał i cięzko przetłumaczyć, że to kosztuje, zwłaszcza, że mamy jedną z najdrozszych cen za wodę w PL. Od lutego prawie 14,5 za m3.

---------- Dopisano o 11:00 ---------- Poprzedni post napisano o 10:59 ----------

Cytat:
Napisane przez xxxescapismxxx Pokaż wiadomość
Moj oczekiwal ze bede i kura domowa i fachowcem.
Wszystkie naprawy robilam ja, gotowanie sprzatanie ja, zajmowalam sie dzieckiem i dorywczo dorabialam w domu. A on po pracy caly dzien na komputerze w gry gra, dziecko moze 10 min dziennie go widzialo to podziekowalam
Skąd tacy faceci w XXI wieku się biorą. Ręce opadają...
__________________
"Najfajniej jest, gdy stoisz przed lustrem susząc włosy i szczerzysz zęby w uśmiechu na wspomnienie o wczorajszym wieczorze."
Antii89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 10:11   #527
pannaatopowa
Zakorzenienie
 
Avatar pannaatopowa
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 3 463
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez CzasKomety Pokaż wiadomość
Współczuję. U nas w związku ja mam problemy/dziwactwa z jedzeniem, ale takiej maniany nie odstawiam
Mój facet może żyć na chlebie i pasztecie z biedronki i pulpetach/sosach ze słoika. Albo i zupkach chińskich. To ja muszę mieć obiad zrobiony przez siebie.

Ale Scarlett musisz z chłopek pogadać, że dorosłe życie tam nie wygląda. Jak chce marudzić to niech idzie do mamusi. Musi dorosnąć. Zachowuje się jak dziecko. Jak nie - to niech sobie sam gotuje, albo stołuje się u mamusi. Ja sobie nie wyobrażam że coś gotuję a facet na drugi dzień marudzi. Chyba że by zarabiał z 10 tysięcy miesięcznie - wtedy proszę bardzo.

Cytat:
Napisane przez Miss Saeki Pokaż wiadomość
Zrób mu 3 opcje. Ugotuj np. gulasz i powiedz że ma sobie do tego zrobić kaszę/makaron/ziemniaki;p

Ja i mój TŻ zwykle tak robię, mamy różne godziny pracy, nagotuję "podstawy" więcej i nie wnikam już z czym on zje. Ryż czy kaszę zawsze mam w domu...
(...)
Ja tak robię. Jak zrobię kotlety, sos, czy zupę to raz ugotuję ryż, raz ziemniaki, kaszę czy makaron. I już jest inne danie

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
no nie, ale jak wracał z pracy to się zaczynało - czy już? czy teraz? a może za 15 min? a może to? a może tamto? i w końcu się decydował na jakąś opcję.... w ogóle i tak jesteśmy lata świetlne do przodu, bo na początku to była obraza wielka jak TŻta przyuczyłam, że mało, że zaczął talerz zabierać ze stołu po jedzeniu, to jeszcze zmywał - bo u nich się wstaje i idzie - jak to, chłop sprząta??!?!? przecież ON PRACUJE!!!! pomijam, że na początku naszego małżeństwa pracowałam dużo więcej niż TŻ....
Dlatego męża musisz sobie wychować. Wiem, że to brzmi... Ale to prawda. Mój facet nie umiał gotować (nikt go nie uczył), sprzątać (jak to? pod fotelami tez się kurzy). Ja go nauczyłam. Na szczęście jest chętny do nauki i teraz on czasem robi obiad

Cytat:
Napisane przez sliweczka85 Pokaż wiadomość
Kiedyś jak większość kobiet nie pracowała to takie zachowanie mężczyzn było standardem. Chociaż u mnie w rodzinie, pomimo tego, że mama pracuje, ojciec w domu nic nie robi. W życiu go z odkurzaczem nie widziałam, albo przy zlewie Tyle, że mojej mamie to nie przeszkadza, co więcej kiedyś mnie zjechała z góry na dół, jak to może być, że ja siedzę przed komputerem, a chłop z odkurzaczem lata Na szczęście się to zmienia, dzisiaj raczej żadna kobieta nie pozwoliłaby na to, żeby traktować ją jak kucharkę, nianię i sprzątaczkę.
U nas matka nie pracowała i jak ojciec przyszedł było "nałóż mi obiad", ale jak zaczęła pracować na wyjeździe to w domu jest błysk, co dzień obiad na stole. A jak matka zjechała na święta do domu to nie musiała palcem kiwnąć Ale mój eks miał matkę, która pracowała, musiała wieczorem obiad zrobić do odgrzania, prała, sprzątała a facet się zaległ na kanapie zp piwem - i to jest w porządku?

Faktem jest to, że jeśli kobieta pozwoli sobie wejśc na głowe to facet jej wejdzie. Ludzie są wygodni i tyle. Koleżanka mi kiedyś powiedziała, że rozmawiała z męzem, że skoro "ona ugotowała obiad, to on może go sobie chociaż nałożyć". Ja to skomentowałam "jakby facet czekał aż ja mu nałożę obiad to by z głodu się przekręcił".

Ale kura domową mogę być. Lubię sprzątać, gotować. Ale po miesiącu by mnie nudy zżarły. Nie ja musze pracować
__________________
Szczęście w budowie...

Życie jest jak jazda na rowerze. Żeby utrzymać równowagę musisz się poruszać naprzód. A. E.
pannaatopowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 10:16   #528
grissini
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 221
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez sliweczka85 Pokaż wiadomość
grissini podejrzewam, że gdyby kogoś było stać na kupienie mieszkania za gotówkę raczej nie pakowałby się w kredyt hipoteczny... Ja np. żeby kupić mieszkanie za gotówkę musiałabym oszczędzać na nie co najmniej 15 lat...
Jeżeli chodzi o mieszkania w kamienicach lub nowych budynkach... Ja bym nie wybrała starej kamienicy.
Jak pisalam metr kosztuje ok 4tys przy 80m miezkaniu jestbtonkoszt ponad 300tys na to.mnie nie stac. mieszkanie kupikismy za nieco.ponad 100tys jest roznica? za ta reszte to vym.mogla sobie w marmurze wyposazenie zrobic. i to chodzi ze trzeba szukac szukac i.szukac. czytac kombinowac. jak pisalam.szukalisny.ponad rok. no wiadomo latwiej by bylo wziac kredyt kupic i.wprowadzic sie sie do gotowca, ale kazdy wie ile sie doplaca do hipotevznego choc tonu tak.najkorzystniejszy kredyt na rynku. wydaje mi.sie ze w tych czasach duzo.ludzi idzir na gotowca i na.latwizne.
tu tez jest jakies przeswiadczenie stara kamienica=slams. inni tez mnie nie rozumieli nawet tz swierdzil ze mam swira ze tak bronie sie przed mieszkaniem w bloku. dopiero jak poczul klimat znajomi tak samo to zrozumieli.np.prawdziwa odkuta cegla na scianach nie klinkierowka to jest dla.mnie cos. duze przestronne pomieszczenia itp

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 11:14 ---------- Poprzedni post napisano o 11:13 ----------

przepraszam za literowki pisze z tel

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 11:16 ---------- Poprzedni post napisano o 11:14 ----------

mialbyc koniec tematu mieszkan, bo znowu ktos sie zezlosci. Chcialam napisac tylko swoje zdanie na ten temat, a noz widelec komus to da do myslenia.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
grissini jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 10:18   #529
xxxescapismxxx
Pani Pech
 
Avatar xxxescapismxxx
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 6 327
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez Antii89 Pokaż wiadomość
Ja muszę się wziąć za oszczędzanie wody. Leje się u nas jej bardzo dużo. niestety ciężko przetłumaczyć TŻ, że można zrezygnować z kąpieli lub ze na jedną kawę nie trzeba napełniać całego czajnika, jak zmywa też mi serce staje.
Na wcześniejszym mieszkaniu miał stałą cenę za wodę, mógł lać ile chciał i cięzko przetłumaczyć, że to kosztuje, zwłaszcza, że mamy jedną z najdrozszych cen za wodę w PL. Od lutego prawie 14,5 za m3.

---------- Dopisano o 11:00 ---------- Poprzedni post napisano o 10:59 ----------



Skąd tacy faceci w XXI wieku się biorą. Ręce opadają...
Niestety nie mam pojecia

Ale mam nadzieje ze sa jeszcze w miare normalni

W biedronce są tanie i pyszne granaty - ogromnie duzo miąszu
__________________
Insta o naturalnych kosmetykach
Po Prostu Fuksja
xxxescapismxxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 10:19   #530
201711281320
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 3 979
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Ja właśnie na mieszkanie za 120 tys. musiałabym ok. 15 lat oszczędzać
201711281320 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 10:22   #531
grissini
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 221
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez pannaatopowa Pokaż wiadomość
Mój facet może żyć na chlebie i pasztecie z biedronki i pulpetach/sosach ze słoika. Albo i zupkach chińskich. To ja muszę mieć obiad zrobiony przez siebie.

Ale Scarlett musisz z chłopek pogadać, że dorosłe życie tam nie wygląda. Jak chce marudzić to niech idzie do mamusi. Musi dorosnąć. Zachowuje się jak dziecko. Jak nie - to niech sobie sam gotuje, albo stołuje się u mamusi. Ja sobie nie wyobrażam że coś gotuję a facet na drugi dzień marudzi. Chyba że by zarabiał z 10 tysięcy miesięcznie - wtedy proszę bardzo.



Ja tak robię. Jak zrobię kotlety, sos, czy zupę to raz ugotuję ryż, raz ziemniaki, kaszę czy makaron. I już jest inne danie



Dlatego męża musisz sobie wychować. Wiem, że to brzmi... Ale to prawda. Mój facet nie umiał gotować (nikt go nie uczył), sprzątać (jak to? pod fotelami tez się kurzy). Ja go nauczyłam. Na szczęście jest chętny do nauki i teraz on czasem robi obiad



U nas matka nie pracowała i jak ojciec przyszedł było "nałóż mi obiad", ale jak zaczęła pracować na wyjeździe to w domu jest błysk, co dzień obiad na stole. A jak matka zjechała na święta do domu to nie musiała palcem kiwnąć Ale mój eks miał matkę, która pracowała, musiała wieczorem obiad zrobić do odgrzania, prała, sprzątała a facet się zaległ na kanapie zp piwem - i to jest w porządku?

Faktem jest to, że jeśli kobieta pozwoli sobie wejśc na głowe to facet jej wejdzie. Ludzie są wygodni i tyle. Koleżanka mi kiedyś powiedziała, że rozmawiała z męzem, że skoro "ona ugotowała obiad, to on może go sobie chociaż nałożyć". Ja to skomentowałam "jakby facet czekał aż ja mu nałożę obiad to by z głodu się przekręcił".

Ale kura domową mogę być. Lubię sprzątać, gotować. Ale po miesiącu by mnie nudy zżarły. Nie ja musze pracować
moja mama tez jak.pracowala za granica jakis czas to tata posprzatal zrobil obiad. ba nawet wigilie przygotowal, a teraz jak mama jest to 2 lewe reca. ale tak mama nauczyla tate. Moj tata ma na 6:30 do pracy to moja mama wstajw rano zrobi mu sniadania do pracy kawe i obudzi go do pracy choc sama ma wolne. Nigdy tego nie zrozumiem. Narzeka, ale caly czas to robi

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
grissini jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 10:24   #532
scarlett26
Zakorzenienie
 
Avatar scarlett26
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 934
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez xxxescapismxxx Pokaż wiadomość
Moj oczekiwal ze bede i kura domowa i fachowcem.
Wszystkie naprawy robilam ja, gotowanie sprzatanie ja, zajmowalam sie dzieckiem i dorywczo dorabialam w domu. A on po pracy caly dzien na komputerze w gry gra, dziecko moze 10 min dziennie go widzialo to podziekowalam
nie no, ja bym też podziękowała za współpracę, a raczej brak...

Cytat:
Napisane przez pannaatopowa Pokaż wiadomość
Ale Scarlett musisz z chłopek pogadać, że dorosłe życie tam nie wygląda. Jak chce marudzić to niech idzie do mamusi. Musi dorosnąć. Zachowuje się jak dziecko. Jak nie - to niech sobie sam gotuje, albo stołuje się u mamusi. Ja sobie nie wyobrażam że coś gotuję a facet na drugi dzień marudzi. Chyba że by zarabiał z 10 tysięcy miesięcznie - wtedy proszę bardzo.

Dlatego męża musisz sobie wychować. Wiem, że to brzmi... Ale to prawda. Mój facet nie umiał gotować (nikt go nie uczył), sprzątać (jak to? pod fotelami tez się kurzy). Ja go nauczyłam. Na szczęście jest chętny do nauki i teraz on czasem robi obiad
Ale ja mam złotego chłopa, tylko karmienie go to katorga... Całą chatę wykończył pięknie, jakbyśmy mieli brać fachowców to byśmy jeszcze w betonie siedzieli, wszystko naprawi, do dziecka wstałam w nocy może 5 razy w życiu - także dorósł jak najbardziej. Tylko z żarciem wybrzydzająca maruda do sześcianu - no ale ideałów nie ma. Zresztą jak pisałam tak nam się organizacyjnie pozmieniało, że nie gotuję, je obiady w pracy - tyle tylko co w weekendy.
__________________
"The past is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That is why it is called the present" Anon.


- 100/2017 (28304 strony)
- 143/2018 (35435 strony)
- 45/2019 (9833 strony)
scarlett26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 10:31   #533
Miss Saeki
Zakorzenienie
 
Avatar Miss Saeki
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 7 209
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez Krolowa Julianna Pokaż wiadomość
W niektórych miastach 4000-5000 PLN za rynek wtórny to też mało i są wśród używanych mieszkań wyższe ceny. Nie zauważyłam żeby ktoś pisał "tylko od dewelopera", ale mogę się mylić. Moim zdaniem jakość budynków deweloperskich jest niska i sama bym się nie zdecydowała, rozważałabym to tylko pod kątem MdM.
Dokładnie. Ja jestem z Wrocławia i tutaj łatwiej kupić tańsze mieszkanie na pierwotnym niż na wtórnym.

My szukalismy mieszkania długo i padło na rynek pierwotny bo:
1. Z wtórnego mieszkania były droższe
2. Z wtórnego i tak trzeba wyremontować po swojemu co jest zwykle dłuższe i droższe niż wykończenie gołych ścian
3. Z wtórnego płacisz podatek od czynnosci prawnych, co jest dość sporym kosztem który musisz mieć do razu w gotówce


Poza tym porównując nasze (deweloper) a mojej mamy (blok z 1930 roku, z cegły):
1. Wcale nie jest głośniej u nas.
2. Od dewelopera mieszkań nie kupują dziadkowie. W moim rodzinnym domu miałam tę przyjemnosć, że za ścianą była para przygłuchych i mocno charczących dziadków. Telewizor na full a od charkania robiło aż się niedobrze.
3. U mojej mamy jest cieplej (ale my mamy mieszkanie brzegowe i jest to pierwszy rok, wiec mury jeszcze nienagrzane).
4. Mamy garaż podziemny
5. U mamy jest strych
6. Wszelkie instalacje mamy nowe
7. Od mamy jest trochę bliżej do centrum
8. Od nas jest bliżej do obwodnicy, której bliskość była dla nas istotna.
9. Stacje kolejowe mamy tak samo blisko zarówno ja i mama
10. Na naszym osiedlu jeszcze się nie pojawiły "żule osiedlowe" czego u mamy i na innych starych osiedlach pełno



Z innych narzekań znajomych do kupili mieszkania z wtórnego:
1. Jedni znajomo w ciągu roku od zamieszkania zostali zalani przez sąsiadów z góry jak również i oni zalali sąsiadów z dołu
2. Długie, drogie remonty - najgorzej wspominają zdzieranie tapet.
3. Anonimowość i duży rozrzut wiekowy

Ja sobie to, że znam sąsiadów i są mniej wiecej w moim wieku bardzo chwalę. Wspolny czas wykanczania i walki z deweloperem fajnie zintegrował nasze osiedle (jest dość kameralne, nie są to wielkie 10pietrowce). Często z sąsiadami odwiedzamy się czy też robimy cos wspolnie (np. ostatnio okazało sie, ze moj TŻ mają z sasiadem wspolną pasję). Widzę, że też sporo osób zgadało się też na wspólne dojazdy do pracy itp. Na osiedlu u mamy tego nie widzę.

Także każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy i każdy wybiera to co mu bardziej odpowiada.
__________________
Książki LC
Miss Saeki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 10:33   #534
scarlett26
Zakorzenienie
 
Avatar scarlett26
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 934
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez sliweczka85 Pokaż wiadomość
Ja właśnie na mieszkanie za 120 tys. musiałabym ok. 15 lat oszczędzać
Ja na swoje więcej kasy, ale też tyle lat co najmniej, co więcej nie wiem, czy dałabym radę, bo w tym samym czasie musiałabym płacić wynajem. Wynajmowałam rok w tej samej dzielnicy, żeby zobaczyć jak się mieszka, mieszkanie 20 m mniejsze od naszego w wielkiej płycie, my mieszkamy w developerce, ale dość cichej i kameralnej, z jednej strony okna sąsiadów jakieś 30 m od nas, z drugiej około 150m wychodzą na piękny teren zielony, na którym nic nie można zbudować, bo rosną tam chronione rośliny. Koszty życia tam - 1500 wynajem, 450 czynsz + liczniki 350zł =2300, teraz mam 2700 raty i opłat razem, a komfort nieporównywalny. Dodam jeszcze, że biorąc pod uwagę lokalizację, metraż i inne warunki za wynajem takiego mieszkania w moim mieście to wcale nie było dużo.
__________________
"The past is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That is why it is called the present" Anon.


- 100/2017 (28304 strony)
- 143/2018 (35435 strony)
- 45/2019 (9833 strony)
scarlett26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 10:39   #535
xxxescapismxxx
Pani Pech
 
Avatar xxxescapismxxx
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 6 327
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
nie no, ja bym też podziękowała za współpracę, a raczej brak...
To kwestia wychowania. Przyjechala do nas jego matka to wszystko na tacy mu podawala a on na kompie.. A do mnie pretensje ze to nie sprzatniete tamto..

Teraz mieszkam z rodzicami i nawet moj mlodszy brat (17 lat) potrafi nam sushi zrobic , posiedziec z mala

Sushi robione w domu jest przepyszne, i duzo tansze. 50 platow alg to 20 zl + ryz 6-10 zl/kg i dodatki typu ocet do ryzu itp to jakies grosze

A wychodzi z tego duzo porcji. Oszczednosc to ok 70% kosztów.
__________________
Insta o naturalnych kosmetykach
Po Prostu Fuksja
xxxescapismxxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 10:40   #536
KaasiaJot
Raczkowanie
 
Avatar KaasiaJot
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 308
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez GrumpyCat Pokaż wiadomość
A ja nie lubię proszków bo zapychają mi pralkę Zawsze jak miałam płyn do prania to persil i pięknie się w pralce pienił i pranie pachniało Ale teraz nie wiem czy się nie wkopałam bo tyle litrów a jak nie będą dobre to nie wiem co z nimi zrobię ;p będzie do prania ręcznego najwyżej.

---------- Dopisano o 22:31 ---------- Poprzedni post napisano o 22:30 ----------

To ja mogę pochwalić mojego męża, bo zje wszystko co mu podam i nawet nie piśnie
Używam tego woolite odkąd pamiętam i nigdy nie miałam żadnych zastrzeżeń ani niespodzianek dziś po pracy Tż jedzie do Tesco na zakupy i też ma na niego zamówienie, bo promocja bardzo fajna

Mój mąż zje wszystko i to bez marudzenia (ewentualnie czymś doprawia na talerzu), ale on jest z domu, gdzie się nie przelewalo i bardzo szanuje jedzenie. Częściej to ja mam jakieś "fanaberie", bo albo problemy z zoladkiem, albo dieta...ale mieszkamy już kilka lat razem więc spokojnie się dogadujemy.
KaasiaJot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 10:44   #537
scarlett26
Zakorzenienie
 
Avatar scarlett26
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 934
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez xxxescapismxxx Pokaż wiadomość
To kwestia wychowania. Przyjechala do nas jego matka to wszystko na tacy mu podawala a on na kompie.. A do mnie pretensje ze to nie sprzatniete tamto..

Teraz mieszkam z rodzicami i nawet moj mlodszy brat (17 lat) potrafi nam sushi zrobic , posiedziec z mala

Sushi robione w domu jest przepyszne, i duzo tansze. 50 platow alg to 20 zl + ryz 6-10 zl/kg i dodatki typu ocet do ryzu itp to jakies grosze

A wychodzi z tego duzo porcji. Oszczednosc to ok 70% kosztów.
nie rób mi apetytu... ja nie umiem, a koszty zamówionego straszne - jadłam w sumie ze 3 razy, ale baaaardzo mi smakowało.... Na razie oszczędzam, to nie wydam ani na składniki, ani nie zamówię, tym bardziej, że byłoby to tylko dla mnie - chłopa jakiekolwiek owoce morza i ryby na surowo brzydzą strasznie...
__________________
"The past is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That is why it is called the present" Anon.


- 100/2017 (28304 strony)
- 143/2018 (35435 strony)
- 45/2019 (9833 strony)
scarlett26 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2015-01-09, 10:44   #538
Miss Saeki
Zakorzenienie
 
Avatar Miss Saeki
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 7 209
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez Antii89 Pokaż wiadomość
Ja muszę się wziąć za oszczędzanie wody. Leje się u nas jej bardzo dużo. niestety ciężko przetłumaczyć TŻ, że można zrezygnować z kąpieli lub ze na jedną kawę nie trzeba napełniać całego czajnika, jak zmywa też mi serce staje.
Na wcześniejszym mieszkaniu miał stałą cenę za wodę, mógł lać ile chciał i cięzko przetłumaczyć, że to kosztuje, zwłaszcza, że mamy jedną z najdrozszych cen za wodę w PL. Od lutego prawie 14,5 za m3.

---------- Dopisano o 11:00 ---------- Poprzedni post napisano o 10:59 ----------



Skąd tacy faceci w XXI wieku się biorą. Ręce opadają...
Ja mojemu kazałam myć się w pracy po pracy. To było w sumie jeszcze w jego poprzedniej pracy z której wracał śmierdzący (od chemikaliów), więc zawsze brał prysznic po pracy. Teraz zmienił pracę, już tak nie śmierdzi, ale nawyk został. Jak tylko mu się nie spieszy to się myje w pracy

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
nie no, ja bym też podziękowała za współpracę, a raczej brak...



Ale ja mam złotego chłopa, tylko karmienie go to katorga... Całą chatę wykończył pięknie, jakbyśmy mieli brać fachowców to byśmy jeszcze w betonie siedzieli, wszystko naprawi, do dziecka wstałam w nocy może 5 razy w życiu - także dorósł jak najbardziej. Tylko z żarciem wybrzydzająca maruda do sześcianu - no ale ideałów nie ma. Zresztą jak pisałam tak nam się organizacyjnie pozmieniało, że nie gotuję, je obiady w pracy - tyle tylko co w weekendy.
Podejdź go podstępem. Ułóż spore menu, neich sobie wybierze co chce jeść a następnie wręcz przepis i każ biec do sklepu po składniki.
__________________
Książki LC
Miss Saeki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 10:59   #539
MariaFrancesca
Zakorzenienie
 
Avatar MariaFrancesca
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 874
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez Miss Saeki Pokaż wiadomość
Dokładnie. Ja jestem z Wrocławia i tutaj łatwiej kupić tańsze mieszkanie na pierwotnym niż na wtórnym.

My szukalismy mieszkania długo i padło na rynek pierwotny bo:
1. Z wtórnego mieszkania były droższe
2. Z wtórnego i tak trzeba wyremontować po swojemu co jest zwykle dłuższe i droższe niż wykończenie gołych ścian
3. Z wtórnego płacisz podatek od czynnosci prawnych, co jest dość sporym kosztem który musisz mieć do razu w gotówce
Też robiliśmy taką analizę, bo wcale nie wykluczaliśmy wtórnego. Nie wiem jak u Was we Wro, ale w Poznaniu jest plaga pośredników, nawet jak znajdziesz sobie sam w necie, dzwonisz, a tam pośrednik. Oczywiście chcą podpisywać umowę, najczęściej pod klatką mieszkania, do którego mamy wejść. Umowę pośrednictwa, za które liczą sobie konkretną prowizję, za każdym razem się z kobietami kłóciliśmy, niech zapomną o jakiejkolwiek prowizji, niech zdzierają od sprzedającego, a oni chcą żerować na obu stronach co jest kompletnym zdzierstwem i totalnie nielogiczne, bo wiadomo, że sprzedający chce sprzedać jak najdrożej, a kupujący kupić jak najtaniej, więc jak oni mogą reprezentować interesy sprzeczne ze sobą. Z resztą mój mąż szukał, że to jest niezgodne z zaleceniami jakiejś Rady czy czegoś - nie pamiętam. W rejonie Poznania, który nas interesował i okolicach znaleźliśmy tylko 1 mieszkanie sprzedawane bez pośrednika. Później zmieniły nam się warunki, bo moi rodzice zdecydowali się nam pomóc i zawężyliśmy poszukiwania do Poznania. Była fajna oferta z wtórnego, ale jak zaczęliśmy porównywać to o czym piszesz czyli podatek, ewentualną prowizję dla tej Pani to wyszło, że pierwotne w lepszej lokalizacji jest tańsze, a uwzględniliśmy wszelkie możliwe koszty, bo na wtórnym było już wyposażone. Jeszcze trafiliśmy na koniec etapu pierwotnego i wykończenie mieszkania od stanu deweloperskiego do normalnego było w niezłej cenie, więc ok, można powiedzieć, że poszliśmy na łatwiznę, ale była ona dobrze skalkulowana i nie uważam, że straciliśmy.

---------- Dopisano o 11:59 ---------- Poprzedni post napisano o 11:47 ----------

W temacie sushi to na pewno robione samemu jest o wiele tańsze. Jak ktoś nie ma czasu/chęci/umiejętności to polecam z Auchan, nie jest mega tanie porównując do normalnego jedzenia, ale na pewno tańsze niż w restauracji. Tego z Lidla ja nie polecam. Jest jeszcze w Chacie Polskiej i Piotrze i Pawle (trochę droższe niż te w Auchan), ale ich nie próbowałam.
__________________
"Problemy to tylko okazje w przebraniu" R.J.Graham

W avatarze Andie MacDowell.
MariaFrancesca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-09, 11:11   #540
grissini
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 221
Dot.: Oszczędzanie niejedno imię ma - i nie będąc żyłą z klasą żyć się da! cz II

Cytat:
Napisane przez MariaFrancesca Pokaż wiadomość
Też robiliśmy taką analizę, bo wcale nie wykluczaliśmy wtórnego. Nie wiem jak u Was we Wro, ale w Poznaniu jest plaga pośredników, nawet jak znajdziesz sobie sam w necie, dzwonisz, a tam pośrednik. Oczywiście chcą podpisywać umowę, najczęściej pod klatką mieszkania, do którego mamy wejść. Umowę pośrednictwa, za które liczą sobie konkretną prowizję, za każdym razem się z kobietami kłóciliśmy, niech zapomną o jakiejkolwiek prowizji, niech zdzierają od sprzedającego, a oni chcą żerować na obu stronach co jest kompletnym zdzierstwem i totalnie nielogiczne, bo wiadomo, że sprzedający chce sprzedać jak najdrożej, a kupujący kupić jak najtaniej, więc jak oni mogą reprezentować interesy sprzeczne ze sobą. Z resztą mój mąż szukał, że to jest niezgodne z zaleceniami jakiejś Rady czy czegoś - nie pamiętam. W rejonie Poznania, który nas interesował i okolicach znaleźliśmy tylko 1 mieszkanie sprzedawane bez pośrednika. Później zmieniły nam się warunki, bo moi rodzice zdecydowali się nam pomóc i zawężyliśmy poszukiwania do Poznania. Była fajna oferta z wtórnego, ale jak zaczęliśmy porównywać to o czym piszesz czyli podatek, ewentualną prowizję dla tej Pani to wyszło, że pierwotne w lepszej lokalizacji jest tańsze, a uwzględniliśmy wszelkie możliwe koszty, bo na wtórnym było już wyposażone. Jeszcze trafiliśmy na koniec etapu pierwotnego i wykończenie mieszkania od stanu deweloperskiego do normalnego było w niezłej cenie, więc ok, można powiedzieć, że poszliśmy na łatwiznę, ale była ona dobrze skalkulowana i nie uważam, że straciliśmy.

---------- Dopisano o 11:59 ---------- Poprzedni post napisano o 11:47 ----------

W temacie sushi to na pewno robione samemu jest o wiele tańsze. Jak ktoś nie ma czasu/chęci/umiejętności to polecam z Auchan, nie jest mega tanie porównując do normalnego jedzenia, ale na pewno tańsze niż w restauracji. Tego z Lidla ja nie polecam. Jest jeszcze w Chacie Polskiej i Piotrze i Pawle (trochę droższe niż te w Auchan), ale ich nie próbowałam.
my szukalismy zdj porownywalismy z opisami potem mniej wiecej wyczajalisny gdzie to.miedzkanie jest dzwonilisny do.klatki do.sasiadow.oni podawali.nr bezposrednio.do.wlascicic iela.mieszkania i tak.omojalisny ppsrednikow, wg mnie czesto jeat zbyteczni.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
grissini jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-10-30 14:13:11


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:29.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.