Marcowe Mamy 2015 cz. IX - Strona 96 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-03-02, 06:51   #2851
żona_marcina
Rozeznanie
 
Avatar żona_marcina
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: prawie Lublin:)
Wiadomości: 935
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Hej,
Cytat:
Napisane przez DezireOrient Pokaż wiadomość
Tak. Jesteśmy zareczeni. Dla mnie to naprawdę poważna sprawa , tym bardziej że właśnie będziemy mieli dziecko. Gdy się zdecydowaliśmy, miałam przynajmniej takie wrażenie, że on bardzo chce tego dziecka, że jest odpowiedzialny. A teraz.. jakbym była w związku z małym chłopcem, który ma humory nie wiadomo skąd, często się zastanawiam czy przypadkiem nogę źle nie postawię a on z tego powodu się obrazi. Do tego ten telefon, ciągle w ręce.. wydaje mi się że dzisiejszy dzień dzisiaj o wszystkim zdecydował.
A może przerosła go sytuacja? No wiesz, do tej pory był wolny, nie miał żadnych zobowiązań i większych zmartwień a teraz wkrótce będzie ojcem i mężem. Może się boi tego i dlatego tak dziwnie się zachowuje?

---------- Dopisano o 06:51 ---------- Poprzedni post napisano o 06:49 ----------

Cytat:
Napisane przez lesyeux Pokaż wiadomość
witajcie

Mu już w domu od dzisiaj.

w szpitalu opieka super. prócz kilku zrytych lekarzy i położnych, ale to chyba wszędzie takowe są.
na razie świat został przewrócony o 360 stopni!!!

KP idzie MI jak krew z nosa... pokarmu mało... Zosia się nie najada. dokarmiam mm.

rana po CC i ogólnie samo CC jakaś masakra. jestem odporna na rożne wyzwania ale to co się działo dało mi strasznie w kość...

juz lepiej. ruszam sie, chodze, wstaję itp. ale pocztki były okropne i sama akcja z cc

jak znajdę chwile wytchnienia na więcej opisze dlaczego tak szybko cc itp buziaczki

( widzę, ze wiele dzieciaczków już na świecie Gratuluję! i Trzymam kciuki za resztę Marcowych mamuś )
__________________

żona_marcina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 06:51   #2852
nouvelle2
Zakorzenienie
 
Avatar nouvelle2
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 310
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Co za noc gratuluję dziewczyny
__________________
https://instagram.com/tigitigs89/

we're not in Wonderland anymore, Alice.
nouvelle2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 06:54   #2853
żona_marcina
Rozeznanie
 
Avatar żona_marcina
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: prawie Lublin:)
Wiadomości: 935
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez antoxa Pokaż wiadomość
Tez mam jutro wizytę tylko dwadzieścia minut wcześniej niż Ty jak mi lekarz znowu powie, że jestem pozamykana na cztery spusty to się wkurze jestem strasznie ciekawa tej wizyty
Ja mam wizytę na 13. Jak się okaże, że nic się nie ruszyło to się załamię

---------- Dopisano o 06:54 ---------- Poprzedni post napisano o 06:52 ----------

Uff, zostało mi do nadrobienia 6 stron, ale małżon woła na śniadanie więc doczytam później
__________________

żona_marcina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 06:57   #2854
tout-petit-fille
Zadomowienie
 
Avatar tout-petit-fille
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Z nienacka
Wiadomości: 1 000
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Dziewczyny gratuluje porodow!! Idziemy w coraz szybszym tempie i bijemy rekordy czasu porodu :P

Olasia nie martw sie, moja tez pomrukiwala jak kotek gdy spala, polozna mowila, ze to pewnie dlatego, ze jeszcze 3 tyg jej zostaly do tp.
W trzeciej dobie pomrukiwania juz ustapily

A my teraz sie pokarmilysmy i ide na drzemke

Buziaki!
__________________
Mój skarbeczek Nikola 26.02.2015

tout-petit-fille jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 07:18   #2855
żona_marcina
Rozeznanie
 
Avatar żona_marcina
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: prawie Lublin:)
Wiadomości: 935
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez olasia Pokaż wiadomość
Wspolczuje. Jak sobie z tym poradzilas? Ja nie mam zadnej masci bo mi w aptece nie chcieli sprzedac :/
Ja mam dzisiaj spiety brzuch non stop praktycznie, i bylam chyba juz z milion razy w toalecie, nacisk na pecherz albo na jelita.
O, przypomniałaś mi. Ja od tygodnia mam wrażenie, że zrobił mi się hemoroid. Zapytam dzisiaj gina, co na to brać.

---------- Dopisano o 07:18 ---------- Poprzedni post napisano o 07:14 ----------

Cytat:
Napisane przez KasiaKasiaWiki Pokaż wiadomość
jeszcze co zauważyłam to mniejszą ruchliwość małej w brzuszku - wieczorami bardziej i raniutko, w ciągu dnia nie wiele a mam usiąść raz dziennie i liczyć przez godzinę czy było 10 ruchów.

druga rzecz, że palce u rąk mnie bolą w stawach rano jakby zesztywniały
U mnie też mały stał się mniej ruchliwy w ciągu dnia. Do tej pory miałam liczyć ruchy od godziny 9 i zobaczyć, o której będzie dziesiąty ruch. Jeszcze tydzień temu młody wyrabiał się w pól godziny, góra w 45 minut. Teraz schodzi mu się czasami i 2 godziny.
Jakby co zanim zaczniesz liczyć ruchy połóż się na lewym boku. Tak mi kazał lekarz.
__________________

żona_marcina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 07:22   #2856
niunia_ona
Zakorzenienie
 
Avatar niunia_ona
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 9 252
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez antoxa Pokaż wiadomość
Rozumiem Cię..tez bym tak chciała! Widocznie musimy uzbroić się w cierpliwość...
No niestety.. Najgorsze że skurcze wszystkie dolegliwości mnie opuściły no
__________________

Julia na świecie


biust 88/85
pd b 82,5/82
brzuch 90/88
talia 77
biodra 91/87
udo 54/52
lydka 36/35,5
niunia_ona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 07:24   #2857
żona_marcina
Rozeznanie
 
Avatar żona_marcina
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: prawie Lublin:)
Wiadomości: 935
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez tout-petit-fille Pokaż wiadomość
Kochane dopiero usiadłam do komputera, bo trzeba było ogarnąć mieszkanie po przyjeździe z dzidzią, a miałam jeszcze trochę do zrobienia, bo przecież "JESZCZE MAM CZAS DO 19 MARCA"

Przyjechała do mnie mama, więc mamy suuuuuuuuuuuuper cennego gościa, jak się tylko dowiedziała, następnego dnia siedziała już w pociągu agentka
A przez wiele długich lat nigdzie nie wyjeżdżała, dla niej to był ogromny stres na pewno, a tu dzielnie przejechała całą Polskę wszerz

A teraz opis, jak to było u nas:

26 lutego miałam upławy żółto-brązowe, co z resztą trwało kilka dobrych dni. Byłam przekonana z resztą, że tak może być. Ale tego dnia właśnie były one śluzowate. Napisałam więc sms do lekarza prowadzącego ciążę z zapytaniem czy to normalne, czy mam się martwić. Odpisał, żeby jechać na IP, bo jeśli to mój termin, to może malutka już chce na świat.

Nie do końca załapał kto do niego pisze, więc odpisałam, że termin mam na 19 marca, nic mnie nie boli, mam tylko przepowiadacze, nic więcej.
Odpisał, żeby jednak jechać na IP. Zabrałam więc tyłek w troki do łazienki, "zrobiłam się tu i ówdzie na bóstwo", zadzwoniłam do TŻ, że zaplanowałam nam dzień. mieliśmy pojechać właśnie na IP, potem do castoramy po jeszcze trochę materiałów do remontu ( ) i szybko do domu.

Tak szczerze, na IP pojechałam dlatego, że wstyd by mi było po pytaniu lekarza na kolejnej wizycie czy byłam odpowiedzieć, że nie

Plany szybko się jednak zmieniły. Na IP podłączono mnie pod KTG - pierwsze w ciąży- i okazało się, że przy skurczach tętno malutkiej spada. Szok.
Zabrano mnie więc na oddział porodowy, gdzie jeszcze raz na dłużej podpięto mnie pod KTG i podano oksytocynę aby sprawdzić, jak pod jej wpływem będzie zachowywać się płód.


Nie ominę przebojów z założeniem mi wenflonu, bo to była czysta komedia. TŻ lał ze mnie, że takich min jeszcze u mnie nie widział. Najpierw pielęgniarka próbowała w połowie przedramienia. Wbiła się, ale nie znalazła żyły. FU!!
Potem na dłoni. Pękła jej żyła!!! O MATKO!!

Już byłam spocona i wku*&^%$, chciałam uciekać od tej terrorystki;P Zawołała inną pielęgniarkę do pomocy, a ta wbiła mi się w zgięcie ręki i wielka ulga. Masakra.

Po tej akcji przez chwilę marzyłam, żeby tego dnia rodzić, żeby jeszcze raz tego nie przechodzić

Wracając do KTG i podania oksytocyny. Okazało się, że sytuacja się powtórzyła. Znów spadało tętno przy skurczach.
Lekarze podjęli decyzję, że jedynym mądrym wyjściem będzie cesarka, ponieważ może dojść do niedotlenienia płodu.

Byłam w szoku. Cesarka? Ja? Przecież jestem zatwardziałą wielbicielką naturalnego porodu.
Pytam więc kiedy ta cesarka.. usłyszałam- ZARAZ, nie ma na co czekać.

Po tych słowach był jeden wielki ryykkk. Wystraszyłam się jak nigdy. Na całe szczęście wzięłam ze sobą wszystkie torby, które miałam spakowane do szpitala. Jeszcze śmiałam się, że zaraz będziemy z nimi wracać. A się okazało, że się przydadzą.

Zabrano mnie więc na blok operacyjny i przygotowano do cesarki. Przywitał mnie tłum lekarzy. Byłam mile zaskoczona warunków, sprzętu, pięknego koloru na ścianach (jak u mnie w przedpokoju ) i świetnej załogi, z mega poczuciem humoru i bardzo fajnie mnie traktujących. Było tam chyba 15 osób!!

Zastrzyk w kręgosłup i jazda. Przy nacinaniu mnie jeden z lekarzy smyrał mnie jakimś wacikiem, który miał sprawdzić czy jestem prawidłowo znieczulona. Tak de facto wiedział, że jest ok, chciał odwrócić moją uwagę

Rozmawialiśmy o masowaniu cycków- tyle pamiętam z tego szoku

Odczuwałam tępy ból i takie jakby rwanie, ciąganie. Ale do przeżycia rzecz jasna. Za chwilę wyjęto ze mnie Nikolcię, od razu zaczęła płakać. Nie docierało to do mnie. Dopiero gdy mi ją pokazano i przytulono do twarzy, poryczałam się ze szczęścia i już nie czułam żadnego bólu. Najcudowniejsza chwila...

Otrzymała 10/10. więc byłam już w pełni spokojna i czekałam na zszycie. Swoją drogą szycie pełna profeska. Bardzo ładnie wygląda, na ściągnięcie szwów idę w środę.

Gdy przywieziono mnie po zabiegu do pokoju, miałam okrutne dreszcze. Przez znieczulenie odchodzące i ogromną adrenalinę i stres. Aż mną telepało. Po 3 godzinach przywieźli mi malutką. O boże co to było za uczucie... Moja dzidzia!!!! Piękna czarnuleczka... W nocy co 3 godziny przywożono nam dzieciaczka, potem zabierano na noc. Następnego dnia od 6 rano dzidzie były już z nami.

Szpital doskonały. Wszystko, co potrzebne, było zapewnione przez szpital. Warunki świetne! Pokój dzieliłam z jeszcze jedną mamą i w życiu nie chciałabym jednoosobowego. Jednak to mega wygoda mieć kogoś, kto pomoże, gdy my chcemy iść do toalety. WC z prysznicem miałyśmy w pokoju. W szafkach pełno podkładów poporodowych, wkładek, pieluszek.
Jednym słowem - luksus. Poradnia laktacyjna pod ręką, pielęgniarki ciągle pytały czy coś jest potrzebne, czy jakieś czopki przeciwbólowe, czy leki, w ogóle opieka bardzo fajna.

Można pisać sporo, jednak streszczę to krótko: bardzo się cieszę, że pojechałam wtedy na IP, że miałam tak wspaniałą cesarkę, że trafiłam do tego właśnie szpitala, w którym chciałam rodzić, że warunki spowodowały, że czułam się jak w hotelu i że NIKOLCIA JEST JUŻ NA ŚWIECIE!!

Moja perełka cudowna- jestem w niej zakochana.
Miałam zagwozdkę z karmieniem, bo musiałam działać z laktatorem, aby pobudzić laktację, a malutka musiała coś jeść, więc korzystałam z tych gotowych butelek z pokarmem. W szpitalu zgłosiłam swój problem z laktacją i dwie panie się mną opiekowały w tym kierunku, Na życzenie dostawałam buteleczki z mlekiem. Przy karmieniu najpierw dawałam małej cyca, żeby chociaż spróbowała possać, ale nie leciało, więc nie widziała sensu w ssaniu. Dawałam jej więc po 20ml mleczka gotowego.

A dziś, uwaga- karmiłam już z cyca!!!!!!!! Udało się!!!!!!!

Dziewczyny gratuluję tym, które już urodziły, a tym, które jeszcze czekają, życzę powodzenia i bądźcie spokojne- to najpiękniejsza przygoda, której nie ma co się bać. A po wszystkim będzie Was rozpierać duma
Przeczytałam dwa razy od deski do deski. Zobaczcie, niby wydaje się, że nie dzieje się nic niepokojącego a tu takie komplikacje.
Całe szczęście, że wszystko poszło dobrze i masz już swoją kochaną czarnulkę przy cycu
__________________

żona_marcina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 07:26   #2858
niunia_ona
Zakorzenienie
 
Avatar niunia_ona
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 9 252
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Nie długo wszyscy będą wypakowani a ja dalej będę stała w tym danym miejscu.. Chce juz rodzic
__________________

Julia na świecie


biust 88/85
pd b 82,5/82
brzuch 90/88
talia 77
biodra 91/87
udo 54/52
lydka 36/35,5
niunia_ona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 07:43   #2859
żona_marcina
Rozeznanie
 
Avatar żona_marcina
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: prawie Lublin:)
Wiadomości: 935
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez EdithS Pokaż wiadomość
wiem, że to nie jest najgorsza rzecz na świecie, ale chyba ta końcówka ciąży jakoś tak na mnie działa i hormony, że jak o tym pomyślę, to chce mi się tylko płakać. Pozostaje mi modlić się, by Helenka chciała do środy wyjść sama na świat
Oj, mamicóreczka się szykuje. Nie chce od mamusi. Kochana do środy spacer, schody, sprzątanie i lamowanie. A ja trzymam kciuki, żeby mała do środy opuściła tymczasowe lokum.

---------- Dopisano o 07:29 ---------- Poprzedni post napisano o 07:27 ----------

Cytat:
Napisane przez dziewczynazgitara Pokaż wiadomość
Pola,ur 1.03 o 19.55. Waga 3200. 52 cm. Zdrowa poród trwał 3,5 godzin y
O, i takie wiadomości lubię. GRATULACJE:ju pi:

---------- Dopisano o 07:31 ---------- Poprzedni post napisano o 07:29 ----------

Cytat:
Napisane przez morful Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam synka! Piotrusia! Ur sie 1.03 o 22.10, 54cm i 3,800kg.napisze poźniej bo byly ze mna komplikacje i mnie przewożą.
Następny maluszek. Dla was też GRATULACJE

---------- Dopisano o 07:34 ---------- Poprzedni post napisano o 07:31 ----------

Cytat:
Napisane przez olasia Pokaż wiadomość
Dziewczyny rozpakowalam sie!!!! O 1 odeszly mi wody i od razu masakryczne skurcze. O 1:20 bylam w szpitalu, na wozku mialam juz parte a o 1:40 urodzila sie Laura. Akcja torpeda.
3500g
niestety ale zabrali mi ja na badania, niepokoi ich, ze ona tak dziwnie pomrukuje. Nie chca mi ja oddac. Ciagle rycze, nie moge spac...
jestem jednoczesnie szczesliwa jak i zalamana...
GRATUALACJE. Z malutką musi być dobrze, nie ma innej opcji

---------- Dopisano o 07:38 ---------- Poprzedni post napisano o 07:34 ----------

Cytat:
Napisane przez niunia_ona Pokaż wiadomość
Zdrówka dla Was.. No moja córeczka to aż za grzeczna dziś 2 a ona nic by wyjść kurcze.. Za cholere nie chce do mamy
:-( a ja już chce urodzić i powiedzieć ze wszystko ok i wg.. A tak to już jak roślina się czuje.. Chce ja tulic i kłaść spac wiedzieć że wszystko ok 👌 odpoczywaj kochana
Spokojnie, mała na pewno kiedyś wyjdzie na świat. A nie pomyślałaś, że może ona od urodzenia będzie punktualna i skoro ma termin na 3 marca to wyjdzie tak jak trzeba 3 marca. Albo ma charakterek i od małego robi na złość mamusi

---------- Dopisano o 07:43 ---------- Poprzedni post napisano o 07:38 ----------

Uff, doczytałam wszystkie posty. Teraz idę się wydepilować tu i ówdzie a potem na wizytę. Musze go zapytać, czy to jest normalne, że szyjka już dawno jest skrócona, jest rozwarcie a czop siedzi w środku No przecież nie mogłam nie zauważyć odchodzenia czopa
__________________

żona_marcina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 07:53   #2860
201711130954
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 216
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Mamusie, gratulacje!!!
Ja chyba niedługo do was dołączę. Wczoraj miałam skurcze co 10 - 7 minut, ale na IP powiedziałam że nie pojadę! (ostatnio kazali mi czytać w internecie co mogą oznaczać poszczególne objawy czym skutecznie mnie zrazili ) ale zasnęłam jakoś. O 3.00 pobudka i znowu ból jak na okres ;/ wzięłam nospę i poczłapałam do wanny, jakoś przeszło. Wstałam o 7 i znowu powtórka z rozrywki chociaż mniej niż w nocy. No i te plamienia - nie wiem, śluz to, czop czy wody a wizyta dopiero 19.03 ;/
Aż strach jechać na IP, bo znowu powiedzą że "boli brzuch to od razu na pogotowie, a na pogotowie się jedzie jak się rodzi"...

Ech, maluchu, może ty lepiej wychodź szybciej
201711130954 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 07:57   #2861
meganka18
Rozeznanie
 
Avatar meganka18
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 795
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Morful, Olesia , Dziewczynzgitara gratulacje dla Was !!! Widze ze noc była bardzo owocna w narodziny !!

Szybkiego powrotu do formy, zdrówka i braku problemów z KP życzę ;**
meganka18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:00   #2862
crystal25
Zakorzenienie
 
Avatar crystal25
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 5 440
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez marta24171 Pokaż wiadomość
Wszystkie smacznie śpią,a ja łaże po domu i kładę się na przemian.Skurcze mam co10 minut ale jestem jeszcze w domu.Do szpitala jak coś mam 10 minut drogi,a chciałabym żeby Mąż odwiózł córkę do szkoły i mógł być ze mną na porodówce chociaż na początku.
3mam kciuki za ciebie! badz silna

---------- Dopisano o 07:58 ---------- Poprzedni post napisano o 07:57 ----------

Cytat:
Napisane przez olasia Pokaż wiadomość
Dziewczyny rozpakowalam sie!!!! O 1 odeszly mi wody i od razu masakryczne skurcze. O 1:20 bylam w szpitalu, na wozku mialam juz parte a o 1:40 urodzila sie Laura. Akcja torpeda.
3500g
niestety ale zabrali mi ja na badania, niepokoi ich, ze ona tak dziwnie pomrukuje. Nie chca mi ja oddac. Ciagle rycze, nie moge spac...
jestem jednoczesnie szczesliwa jak i zalamana...
wow, jak szybko gratulacje napewno wszystko bedzie dobrze musi byc

---------- Dopisano o 08:00 ---------- Poprzedni post napisano o 07:58 ----------

Cytat:
Napisane przez panna mimbla Pokaż wiadomość
Mamusie, gratulacje!!!
Ja chyba niedługo do was dołączę. Wczoraj miałam skurcze co 10 - 7 minut, ale na IP powiedziałam że nie pojadę! (ostatnio kazali mi czytać w internecie co mogą oznaczać poszczególne objawy czym skutecznie mnie zrazili ) ale zasnęłam jakoś. O 3.00 pobudka i znowu ból jak na okres ;/ wzięłam nospę i poczłapałam do wanny, jakoś przeszło. Wstałam o 7 i znowu powtórka z rozrywki chociaż mniej niż w nocy. No i te plamienia - nie wiem, śluz to, czop czy wody a wizyta dopiero 19.03 ;/
Aż strach jechać na IP, bo znowu powiedzą że "boli brzuch to od razu na pogotowie, a na pogotowie się jedzie jak się rodzi"...

Ech, maluchu, może ty lepiej wychodź szybciej

olej to co mowia na ip nawet jakbys miala w tej chwili dwa trzy razy dziennie tam pojechac. to jest twoj maluszek i twoj porod, a jesli czujesz ze powinnas jechac to jedziesz, a nie czekasz.
crystal25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:01   #2863
meganka18
Rozeznanie
 
Avatar meganka18
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 795
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Ciaza donoszona !

Strasznie sie cieszę po tych moich ciągłych plamieniach i pobytach w szpitalach !

My Rozpoczynamy dzis 38 tydzien

do terminu pozostało 20 dni !

Znając życie to pewnie przenoszę Bartusia w brzuszku !!

Życzę wszystkim wspaniałego dnia
meganka18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:02   #2864
crystal25
Zakorzenienie
 
Avatar crystal25
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 5 440
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

ja tak na szybko weszlam i wychodze dobranoc pewnie wstane przed 12 hihi synek mnie zmusza do spania wierzcie lub nie ale kiedys spalam po 3 - 4 godziny dziennie, wypilam kawe i zylam, a teraz potrzebuje duzo snu, a kawa to wielkie fuuj , a red bulla nie wolno
crystal25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:02   #2865
meganka18
Rozeznanie
 
Avatar meganka18
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 795
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez marta24171 Pokaż wiadomość
Wszystkie smacznie śpią,a ja łaże po domu i kładę się na przemian.Skurcze mam co10 minut ale jestem jeszcze w domu.Do szpitala jak coś mam 10 minut drogi,a chciałabym żeby Mąż odwiózł córkę do szkoły i mógł być ze mną na porodówce chociaż na początku.

Trzymamy kciuki za Was !!!
meganka18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:03   #2866
crystal25
Zakorzenienie
 
Avatar crystal25
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 5 440
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez meganka18 Pokaż wiadomość
Ciaza donoszona !

Strasznie sie cieszę po tych moich ciągłych plamieniach i pobytach w szpitalach !

My Rozpoczynamy dzis 38 tydzien

do terminu pozostało 20 dni !

Znając życie to pewnie przenoszę Bartusia w brzuszku !!

Życzę wszystkim wspaniałego dnia

to znaczy ze ja tez mam ciaze donoszona ale fajnie bo tp mam na 20.03
crystal25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:10   #2867
meganka18
Rozeznanie
 
Avatar meganka18
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 795
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

A co u Lejdi-Aga13 ? Ona miała miec 1.03 wywołany porod czy czegoś nie doczytałam ?
meganka18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:17   #2868
nusiekowa
Wtajemniczenie
 
Avatar nusiekowa
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 219
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Ojej ale wysyp-i jakie ekspresowe porody!!!! Gratulacje kochane

Widać wysyp zawsze na weeeknd

Ja dalej w dwupaku....czary crystal nie działają na mnie W nocy obudziły mnie mocne skurcze i liczyłam ,że coś sie rozwinie ale dupa...

I jeszcze taki piękny sen miałam,ze synek był już z nami i go przewijałam i karmiłam i on taki słodziak był tulał się do mamusi..
__________________
Oskar
TP:08.03.2015
nusiekowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:19   #2869
rosiek
Zakorzenienie
 
Avatar rosiek
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Wiadomości: 12 423
GG do rosiek
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Co za noc! Gratuluję wszystkim nowym mamusiom

Mamy za sobą straszną noc, nie wiem czy Maleństwo tak bardzo odczuwa nieobecność taty ale darła się (dosłownie, na całe gardło, z pełnym wysiłkiem) od 23 do 2 niemal non stop... I nie chciała w tym czasie nic, ani butelki ani cyca, ani przytulanie nie pomagało. A mnie się serce krajało, że nic nie mogę zrobić
rosiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:25   #2870
MaMusKA29
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 2 183
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

hej aj też witam się w dwupaku
olasia , morful, dziewczynazgitarą- gratuluję

marta24171 - trzymam kciuki

Meganka18- gratuluję donoszonej ciąży

rosiek- współczuję ci kochana, mam nadzieję że to tylko chwilowe i musicie się z córką dotrzeć i lepiej poznać i będzie coraz lepiej
MaMusKA29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:28   #2871
nusiekowa
Wtajemniczenie
 
Avatar nusiekowa
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 219
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez panna mimbla Pokaż wiadomość
Mamusie, gratulacje!!!
Ja chyba niedługo do was dołączę. Wczoraj miałam skurcze co 10 - 7 minut, ale na IP powiedziałam że nie pojadę! (ostatnio kazali mi czytać w internecie co mogą oznaczać poszczególne objawy czym skutecznie mnie zrazili ) ale zasnęłam jakoś. O 3.00 pobudka i znowu ból jak na okres ;/ wzięłam nospę i poczłapałam do wanny, jakoś przeszło. Wstałam o 7 i znowu powtórka z rozrywki chociaż mniej niż w nocy. No i te plamienia - nie wiem, śluz to, czop czy wody a wizyta dopiero 19.03 ;/
Aż strach jechać na IP, bo znowu powiedzą że "boli brzuch to od razu na pogotowie, a na pogotowie się jedzie jak się rodzi"...

Ech, maluchu, może ty lepiej wychodź szybciej
A ja bym jechała na IP....od tego oni tam są...ja lekarzem nie jestem,nie znam się,to mój pierwszy poród, mogę kurde nie mieć internetu....zresztą w internecie różnie piszą bo kobiety różnie rodzą. Przecież nie będziesz czekać do 19 stego.Miej ich w dupie i jedź na IP-bedziesz spokojniejsza

---------- Dopisano o 08:28 ---------- Poprzedni post napisano o 08:26 ----------

Cytat:
Napisane przez rosiek Pokaż wiadomość
Co za noc! Gratuluję wszystkim nowym mamusiom

Mamy za sobą straszną noc, nie wiem czy Maleństwo tak bardzo odczuwa nieobecność taty ale darła się (dosłownie, na całe gardło, z pełnym wysiłkiem) od 23 do 2 niemal non stop... I nie chciała w tym czasie nic, ani butelki ani cyca, ani przytulanie nie pomagało. A mnie się serce krajało, że nic nie mogę zrobić
ehhhh musicie sie dotrzeć,dla maleństwa też wszystko nowe jest.. będzie lepiej z każdym następnym dniem
__________________
Oskar
TP:08.03.2015
nusiekowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:42   #2872
mordka_1985
Zadomowienie
 
Avatar mordka_1985
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 927
GG do mordka_1985
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez Magnifica Pokaż wiadomość
W biedronie są? Życie mi ratujesz

---------- Dopisano o 22:06 ---------- Poprzedni post napisano o 22:02 ----------

A ja czytam o tym, co piszecie o oczyszczaniu i w międzyczasie czytam reklamę sprzedaży na allegro:
"Odbierz 100 zł na start i skorzystaj z nowej formy WYPRÓŻNIEŃ"

Dopiero jak przeczytałam jeszcze raz to widzę, że jest wyróżnień
Nie przejmuj sie, mi wzrok w ciąży też się pogorszył
Cytat:
Napisane przez tout-petit-fille Pokaż wiadomość
Kochane dopiero usiadłam do komputera, bo trzeba było ogarnąć mieszkanie po przyjeździe z dzidzią, a miałam jeszcze trochę do zrobienia, bo przecież "JESZCZE MAM CZAS DO 19 MARCA"

Przyjechała do mnie mama, więc mamy suuuuuuuuuuuuper cennego gościa, jak się tylko dowiedziała, następnego dnia siedziała już w pociągu agentka
A przez wiele długich lat nigdzie nie wyjeżdżała, dla niej to był ogromny stres na pewno, a tu dzielnie przejechała całą Polskę wszerz

A teraz opis, jak to było u nas:

26 lutego miałam upławy żółto-brązowe, co z resztą trwało kilka dobrych dni. Byłam przekonana z resztą, że tak może być. Ale tego dnia właśnie były one śluzowate. Napisałam więc sms do lekarza prowadzącego ciążę z zapytaniem czy to normalne, czy mam się martwić. Odpisał, żeby jechać na IP, bo jeśli to mój termin, to może malutka już chce na świat.

Nie do końca załapał kto do niego pisze, więc odpisałam, że termin mam na 19 marca, nic mnie nie boli, mam tylko przepowiadacze, nic więcej.
Odpisał, żeby jednak jechać na IP. Zabrałam więc tyłek w troki do łazienki, "zrobiłam się tu i ówdzie na bóstwo", zadzwoniłam do TŻ, że zaplanowałam nam dzień. mieliśmy pojechać właśnie na IP, potem do castoramy po jeszcze trochę materiałów do remontu ( ) i szybko do domu.

Tak szczerze, na IP pojechałam dlatego, że wstyd by mi było po pytaniu lekarza na kolejnej wizycie czy byłam odpowiedzieć, że nie

Plany szybko się jednak zmieniły. Na IP podłączono mnie pod KTG - pierwsze w ciąży- i okazało się, że przy skurczach tętno malutkiej spada. Szok.
Zabrano mnie więc na oddział porodowy, gdzie jeszcze raz na dłużej podpięto mnie pod KTG i podano oksytocynę aby sprawdzić, jak pod jej wpływem będzie zachowywać się płód.


Nie ominę przebojów z założeniem mi wenflonu, bo to była czysta komedia. TŻ lał ze mnie, że takich min jeszcze u mnie nie widział. Najpierw pielęgniarka próbowała w połowie przedramienia. Wbiła się, ale nie znalazła żyły. FU!!
Potem na dłoni. Pękła jej żyła!!! O MATKO!!

Już byłam spocona i wku*&^%$, chciałam uciekać od tej terrorystki;P Zawołała inną pielęgniarkę do pomocy, a ta wbiła mi się w zgięcie ręki i wielka ulga. Masakra.

Po tej akcji przez chwilę marzyłam, żeby tego dnia rodzić, żeby jeszcze raz tego nie przechodzić

Wracając do KTG i podania oksytocyny. Okazało się, że sytuacja się powtórzyła. Znów spadało tętno przy skurczach.
Lekarze podjęli decyzję, że jedynym mądrym wyjściem będzie cesarka, ponieważ może dojść do niedotlenienia płodu.

Byłam w szoku. Cesarka? Ja? Przecież jestem zatwardziałą wielbicielką naturalnego porodu.
Pytam więc kiedy ta cesarka.. usłyszałam- ZARAZ, nie ma na co czekać.

Po tych słowach był jeden wielki ryykkk. Wystraszyłam się jak nigdy. Na całe szczęście wzięłam ze sobą wszystkie torby, które miałam spakowane do szpitala. Jeszcze śmiałam się, że zaraz będziemy z nimi wracać. A się okazało, że się przydadzą.

Zabrano mnie więc na blok operacyjny i przygotowano do cesarki. Przywitał mnie tłum lekarzy. Byłam mile zaskoczona warunków, sprzętu, pięknego koloru na ścianach (jak u mnie w przedpokoju ) i świetnej załogi, z mega poczuciem humoru i bardzo fajnie mnie traktujących. Było tam chyba 15 osób!!

Zastrzyk w kręgosłup i jazda. Przy nacinaniu mnie jeden z lekarzy smyrał mnie jakimś wacikiem, który miał sprawdzić czy jestem prawidłowo znieczulona. Tak de facto wiedział, że jest ok, chciał odwrócić moją uwagę

Rozmawialiśmy o masowaniu cycków- tyle pamiętam z tego szoku

Odczuwałam tępy ból i takie jakby rwanie, ciąganie. Ale do przeżycia rzecz jasna. Za chwilę wyjęto ze mnie Nikolcię, od razu zaczęła płakać. Nie docierało to do mnie. Dopiero gdy mi ją pokazano i przytulono do twarzy, poryczałam się ze szczęścia i już nie czułam żadnego bólu. Najcudowniejsza chwila...

Otrzymała 10/10. więc byłam już w pełni spokojna i czekałam na zszycie. Swoją drogą szycie pełna profeska. Bardzo ładnie wygląda, na ściągnięcie szwów idę w środę.

Gdy przywieziono mnie po zabiegu do pokoju, miałam okrutne dreszcze. Przez znieczulenie odchodzące i ogromną adrenalinę i stres. Aż mną telepało. Po 3 godzinach przywieźli mi malutką. O boże co to było za uczucie... Moja dzidzia!!!! Piękna czarnuleczka... W nocy co 3 godziny przywożono nam dzieciaczka, potem zabierano na noc. Następnego dnia od 6 rano dzidzie były już z nami.

Szpital doskonały. Wszystko, co potrzebne, było zapewnione przez szpital. Warunki świetne! Pokój dzieliłam z jeszcze jedną mamą i w życiu nie chciałabym jednoosobowego. Jednak to mega wygoda mieć kogoś, kto pomoże, gdy my chcemy iść do toalety. WC z prysznicem miałyśmy w pokoju. W szafkach pełno podkładów poporodowych, wkładek, pieluszek.
Jednym słowem - luksus. Poradnia laktacyjna pod ręką, pielęgniarki ciągle pytały czy coś jest potrzebne, czy jakieś czopki przeciwbólowe, czy leki, w ogóle opieka bardzo fajna.

Można pisać sporo, jednak streszczę to krótko: bardzo się cieszę, że pojechałam wtedy na IP, że miałam tak wspaniałą cesarkę, że trafiłam do tego właśnie szpitala, w którym chciałam rodzić, że warunki spowodowały, że czułam się jak w hotelu i że NIKOLCIA JEST JUŻ NA ŚWIECIE!!

Moja perełka cudowna- jestem w niej zakochana.
Miałam zagwozdkę z karmieniem, bo musiałam działać z laktatorem, aby pobudzić laktację, a malutka musiała coś jeść, więc korzystałam z tych gotowych butelek z pokarmem. W szpitalu zgłosiłam swój problem z laktacją i dwie panie się mną opiekowały w tym kierunku, Na życzenie dostawałam buteleczki z mlekiem. Przy karmieniu najpierw dawałam małej cyca, żeby chociaż spróbowała possać, ale nie leciało, więc nie widziała sensu w ssaniu. Dawałam jej więc po 20ml mleczka gotowego.

A dziś, uwaga- karmiłam już z cyca!!!!!!!! Udało się!!!!!!!

Dziewczyny gratuluję tym, które już urodziły, a tym, które jeszcze czekają, życzę powodzenia i bądźcie spokojne- to najpiękniejsza przygoda, której nie ma co się bać. A po wszystkim będzie Was rozpierać duma
Dzięki za opis i życzę Ci samych cudownych chwil z Nikolcią

U mnie noc beznadziejna. Wstałam jakaś zdrętwiała obolała i zmęczona. Cała noc czuwałam czy z córką wszystko w porzadku po tych wieczornych przebojach żołądkowych. Ona przyklejona do mnie w nocy, jeszcze chyba goraczke miała, ani sie ruszyc ani przekrecic....ech! dobrze, że jej przeszło.
__________________
Ślub 08.07.2006
Oliwia Roksana ur. 26.03.2011
Aleksandra zm. 01.04.2014
Synek tp. 15.03.2015
mordka_1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:51   #2873
tout-petit-fille
Zadomowienie
 
Avatar tout-petit-fille
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Z nienacka
Wiadomości: 1 000
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez żona_marcina Pokaż wiadomość
Przeczytałam dwa razy od deski do deski. Zobaczcie, niby wydaje się, że nie dzieje się nic niepokojącego a tu takie komplikacje.
Całe szczęście, że wszystko poszło dobrze i masz już swoją kochaną czarnulkę przy cycu
To jest prawda- nigdy nic nie wiadomo.
Przy ciez czulam sie znakomicie, na usg zawsze extra.
A tu KTG i nie bylo watpliwosci, ze cos sie dzieje.
Boze jakie szczescie, ze pojechalam na IP
__________________
Mój skarbeczek Nikola 26.02.2015

tout-petit-fille jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:51   #2874
mordka_1985
Zadomowienie
 
Avatar mordka_1985
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 927
GG do mordka_1985
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez EdithS Pokaż wiadomość
wiem, że to nie jest najgorsza rzecz na świecie, ale chyba ta końcówka ciąży jakoś tak na mnie działa i hormony, że jak o tym pomyślę, to chce mi się tylko płakać. Pozostaje mi modlić się, by Helenka chciała do środy wyjść sama na światrosi:
Helenko- wychodź już! Oszczędź mamusi zmartwień!
Cytat:
Napisane przez dziewczynazgitara Pokaż wiadomość
Pola,ur 1.03 o 19.55. Waga 3200. 52 cm. Zdrowa poród trwał 3,5 godzin y
Wow! Gratulacje
Też chce taki poród, plissss
Cytat:
Napisane przez crystal25 Pokaż wiadomość
Nie wiem czy wiecie ale ja to porod bede miec w godzinke i kilka minut
Optymistka
__________________
Ślub 08.07.2006
Oliwia Roksana ur. 26.03.2011
Aleksandra zm. 01.04.2014
Synek tp. 15.03.2015
mordka_1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:52   #2875
meganka18
Rozeznanie
 
Avatar meganka18
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 795
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Dla uwiecznienia zdjecie brzuszka
37w0d
ImageUploadedByWizaz Forum1425282729.856515.jpg
meganka18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:52   #2876
mordka_1985
Zadomowienie
 
Avatar mordka_1985
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 927
GG do mordka_1985
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez morful Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam synka! Piotrusia! Ur sie 1.03 o 22.10, 54cm i 3,800kg.napisze poźniej bo byly ze mna komplikacje i mnie przewożą.
Duży chłopak. Gratuluję
Trzymaj sie dzielnie.
__________________
Ślub 08.07.2006
Oliwia Roksana ur. 26.03.2011
Aleksandra zm. 01.04.2014
Synek tp. 15.03.2015
mordka_1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:55   #2877
nusiekowa
Wtajemniczenie
 
Avatar nusiekowa
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 219
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez meganka18 Pokaż wiadomość
Dla uwiecznienia zdjecie brzuszka
37w0d
Załącznik 5926875
czaderski
__________________
Oskar
TP:08.03.2015
nusiekowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:56   #2878
mordka_1985
Zadomowienie
 
Avatar mordka_1985
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 927
GG do mordka_1985
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez olasia Pokaż wiadomość
Dziewczyny rozpakowalam sie!!!! O 1 odeszly mi wody i od razu masakryczne skurcze. O 1:20 bylam w szpitalu, na wozku mialam juz parte a o 1:40 urodzila sie Laura. Akcja torpeda.
3500g
niestety ale zabrali mi ja na badania, niepokoi ich, ze ona tak dziwnie pomrukuje. Nie chca mi ja oddac. Ciagle rycze, nie moge spac...
jestem jednoczesnie szczesliwa jak i zalamana...
O matko! Ja bym nawet do szpitala nie zdazyła dojechac
Mam nadzieje, że juz tulisz córeczkę i wszystko jest ok.
__________________
Ślub 08.07.2006
Oliwia Roksana ur. 26.03.2011
Aleksandra zm. 01.04.2014
Synek tp. 15.03.2015
mordka_1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 08:57   #2879
ewka5891
Zakorzenienie
 
Avatar ewka5891
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 422
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez meganka18 Pokaż wiadomość
Dla uwiecznienia zdjecie brzuszka
37w0d
Załącznik 5926875
Okazały
Gratuluje donoszenia


Ja tez juz jestem bezpieczna niby, mam nadzieje ze waga malucha tez jest ok.prosi:
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-60657.png



Synek


"Wędrówką jedną życie jest człowieka..."
ewka5891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-02, 09:07   #2880
Magiusa
Zakorzenienie
 
Avatar Magiusa
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 6 922
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. IX

Cytat:
Napisane przez KasiaKasiaWiki Pokaż wiadomość
a czy picie mleka, jedzenie nabiałów serków w czasie ciąży ma wpływ na laktację ?

bo ja malutko tego spożywam, nie lubię, ale może zaczną wreszcie...

---------- Dopisano o 22:44 ---------- Poprzedni post napisano o 22:44 ----------


dobrej nocy, niech Ci się przyśni Aniołek.....
Nie raczej jedzenie czy nie nabialow nie wplywa na laktacje.





Cytat:
Napisane przez EdithS Pokaż wiadomość
Aha...wstawanie na nocne sikanie mnie już dobija...wczoraj w nocy wstawałam od godziny 24 do 6 rani co pół godziny, przestałam liczyć ile razy to było...

hehe...masz przynajmniej trening przed ur.dzieciaczka. pozniej bedziesz tak na karmienie wstawala




Cytat:
Napisane przez dziewczynazgitara Pokaż wiadomość
Pola,ur 1.03 o 19.55. Waga 3200. 52 cm. Zdrowa poród trwał 3,5 godzin y

gratuluje




Cytat:
Napisane przez morful Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam synka! Piotrusia! Ur sie 1.03 o 22.10, 54cm i 3,800kg.napisze poźniej bo byly ze mna komplikacje i mnie przewożą.
O i gratuluje i Tobie. Mam nadzieje ze juz z Toba wszystko ok.






Cytat:
Napisane przez olasia Pokaż wiadomość
Dziewczyny rozpakowalam sie!!!! O 1 odeszly mi wody i od razu masakryczne skurcze. O 1:20 bylam w szpitalu, na wozku mialam juz parte a o 1:40 urodzila sie Laura. Akcja torpeda.
3500g
niestety ale zabrali mi ja na badania, niepokoi ich, ze ona tak dziwnie pomrukuje. Nie chca mi ja oddac. Ciagle rycze, nie moge spac...
jestem jednoczesnie szczesliwa jak i zalamana...



ja cie...jakbym miala tak ekspresowo rodzic to moze bym sie na trojke zdecydowala
Co do ppmrukiwania to mi sie wydaje ze i jedno i drugie moje dziecko lekka pomrukiwalo i wszystko jest z nimi ok.


Cytat:
Napisane przez rosiek Pokaż wiadomość
Co za noc! Gratuluję wszystkim nowym mamusiom

Mamy za sobą straszną noc, nie wiem czy Maleństwo tak bardzo odczuwa nieobecność taty ale darła się (dosłownie, na całe gardło, z pełnym wysiłkiem) od 23 do 2 niemal non stop... I nie chciała w tym czasie nic, ani butelki ani cyca, ani przytulanie nie pomagało. A mnie się serce krajało, że nic nie mogę zrobić
A wiesz u nas tez dzis jakas dziwna...moze cos w powietrzu jest. Starszak kolo pierwszej zaczal przerazliwie plakac i dalismy mu w koncu nurofen bo podejrzewamy zeby.
A Mlody dzis tez sie wiekszosc nocy prezyl i walczyl z brzuszkiem

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Dziś oprócz Was, wiem, nie mam nic

07.07.2012

12.06.2013 DARUŚ
&
20.02.2015 BARTUŚ



Magiusa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-03-09 15:35:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:20.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.