Październikowe mamy 2015 część I - Strona 86 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-03-05, 18:12   #2551
Kuapouszka
Zadomowienie
 
Avatar Kuapouszka
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 1 238
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez paulinka009 Pokaż wiadomość
moze jak jest wszystko dobrze to ok ale jak sa komplikacje..... moja szwagierka rodzila w anglii i gdyby tesciowa nie byla obecna i przytomna to porod by sie zakonczyl smiercia dziecka, matki albo obojga. Nie wnikalam w szczegoly bo nie przepadamy za soba ale bardzo wszyscy to przezywali no i malego ostatecznie kleszczami wyciagali czy jakos tak. Roznie bywa.






O matko to nie wesolo. Ale prawde mowiac ja tez mam zwapnienie i zgrubienie w gornej szczece i nie wiadomo od czego. I tez mnie czesto glowa boli ale neurolog stwierdzila ze to nie ma nic wspolnego z moimi bolami... :/ rodzic tez nie rodzilam.
Ja też miałam komplikacje i dziec był wyciagany vaccum w ogóle rodziłam 58 h i nie mogę narzekać na lekarzy, wiadomości ze różnie bywa i można trafić źle ale w pl częściej się niestety słyszy przypadki pprzyduszenia itd w uk są gigantyczne odszkodowania za błędy lekarskie dlatego oni są bardziej ostrożni jak juz trafisz do lekarza specjalisty; )
__________________
Lily-13.02.2014 <3
Anika <3- 29.09.2015..
Kuapouszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 18:20   #2552
paulinka009
Zadomowienie
 
Avatar paulinka009
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 1 139
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez Kuapouszka Pokaż wiadomość
Ja też miałam komplikacje i dziec był wyciagany vaccum w ogóle rodziłam 58 h i nie mogę narzekać na lekarzy, wiadomości ze różnie bywa i można trafić źle ale w pl częściej się niestety słyszy przypadki pprzyduszenia itd w uk są gigantyczne odszkodowania za błędy lekarskie dlatego oni są bardziej ostrożni jak juz trafisz do lekarza specjalisty; )
Pod tym wzgledem faktycznie jest lepiej w anglii i pewnie tez pod wieloma innymi ale trzeba miec na uwadze ze wszedzie sa rozni lekarze, rozne szpitale i przerozne porody
__________________
"...Tobie przed Bogiem obiecać,
że nie opuszczę Cię..."
--> 30 czerwca 2012 )

paulinka009 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 18:26   #2553
ninagg
Zakorzenienie
 
Avatar ninagg
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 129
GG do ninagg
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez Pasztetnik Pokaż wiadomość
W PL dobra jest tylko opieka nad ciężarną - w porownaniu do innych krajow nie ma problemow z usg, lekami na odtrzymanie, badaniami od samego poczatku cizy. Ale jak nadchodzi porod, to wraca sredniowiecze i teksty "matka tez Cie tak rodzila" Powaznie rozwazam wybor prywatnej kliniki ale koszta sa ogromne


O matko
U mojej mamy tez wyszlo po latach, na sile kazali jej mnie rodzic, a po kilkunastu latach wyszlo, ze pękła jej macica przy porodzie, dowiedziala sie jak zrobiono szczegolowe badania bo pojawily jej sie w tym miejscu mięsniaki, po kilku miesiacach zmiany nowotworowe i w efekcie wszystko jej usunieto. Przez porod sn jestem jedynaczka
U mojego TZ z kolei brat mamy urodzl siemartwy - niedotlenienie przy sn, koleny brat ma porazenie mozgowe - poddusil sie pępowiną w czasie sn. Siostra mojego TZ podobnie: przy porodzie sn tez poddusila sie pępowina, na szczescie bylo to lekkieze nie ma powiklan, choc jak to mowa wszystko wychodzi po latach... Ja dziekuje za sn, wole byc cala wyfiletowana niz ryzykowac takie cos
Masakra .
Strach się bać, ja teraz mam wskazania do cesarski po przebytych CC, i wskazania neurologiczne po przebytym urazie i poważnej operacji. Zresztą choćbym mogła to rodzice by mi nie pozwolili. Bardzo im się nie podobało, że chciałam pierwsze SN rodzić, no ale i tak. Miałam mało ruchów na ktg i wysłali mnie na wywoływanie podali oxy i po 8 H leżenia stwierdzili że dadzą mi jednak spokój na dwa dni, ale podlaczyli dalej ktg i małej zaczęło tętno spadać. I podjęli. Decyzję o CC i dobrze bo mała dostała tylko 8 punktów i stwierdzili, że to była najlepsza decyzja.
__________________
Pierwszy kontakt: 04.02.09
Poznaliśmy się: 14.02.09
Jesteśmy razem: 22.03.09
Zaręczyny: 16.10.10
Data zaślubin: 02.06.2012


Ola 11.12.2012

Wojtek 14.10.2015
ninagg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 19:28   #2554
kasiapruszkow
Wtajemniczenie
 
Avatar kasiapruszkow
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 974
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez mala29lll Pokaż wiadomość
No w sumie jestes w dwupaku
no w sumie

ja mialam cc i w sumie nie narzekam co prawda po cc zajsc w nastepna cize nie mozna od razu a jak sie zajdzie po 2 latach trzeba skontrolowac czy didzia sie nie umiescila blisko szwu bo raczej sie jej wowczas nie donosi i z karmieniem mialam na poczatku problem ale moze jakby byly inne polozne to i cc by nie przeszkadzalo
no i jeszcze u mnie takie minusy ze usypiali mnie a to kolejne ryzyko i pozniej te odkrztuszanie po intubacji masakra ale jakos bylo minelo
a no i nie dali mi od razu dziecka na brzuszek bo szyli a ja spalam weic maz byl przy wazeniu i mierzeniu
ale ogolnie teraz tez sie na cc nastwiam
kasiapruszkow jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 19:29   #2555
Amelie04
Zakorzenienie
 
Avatar Amelie04
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 620
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Dziewczyny az mnie korci, zeby napisac swoj opis porodu, ale nie chce straszyc tych co nie rodzily. Ogolnie ja jestem PRO CC i nikt ani nic tego nie zmieni...
Nawet lekarz ostatnio powiedzial mi ze dla dziecka bezpieczniejsza jest cesarka.
Cytat:
Napisane przez Pasztetnik Pokaż wiadomość
Wolę być zszywana na brzuchu niż na dole. Poza tym zadużo komplikacji przy porodach sn w mojej rodzinie jak i TŻ, kondycji nie mam żadnej, tolerancja na ból zerowa i przy pierwszym skurczu im tam zejdę, co nie jest bezpieczne nie tyle dla mnie co do maluszka, moja intuicja mówi wprost że u mnie tylko cc

A syf też mam w domu i mimo wolnego nie zrobiłam nic, bo ciągle dzwoni tel, maile, praca i praca


Witaj
A masz fotki maluszka?
WIECEJ KOMPLIKACJI DLA KOBIETY JEST RZECZYWISCIE PRZY SN I NIKT MI NIE WMOWI, ZE NIE.
mowia ze po SN szybko dochodzi sie do siebie? Haha ja na tylku nie moglam siedziec 2tyg bo bylam cieta 2razy.


Cytat:
Napisane przez Pasztetnik Pokaż wiadomość
W PL dobra jest tylko opieka nad ciężarną - w porownaniu do innych krajow nie ma problemow z usg, lekami na odtrzymanie, badaniami od samego poczatku ciazy. Ale jak nadchodzi porod, to wraca sredniowiecze i teksty "matka tez Cie tak rodzila" Powaznie rozwazam wybor prywatnej kliniki ale koszta sa ogromne


O matko
U mojej mamy tez wyszlo po latach, na sile kazali jej mnie rodzic, a po kilkunastu latach wyszlo, ze pękła jej macica przy porodzie, dowiedziala sie jak zrobiono szczegolowe badania bo pojawily jej sie w tym miejscu mięsniaki, po kilku miesiacach zmiany nowotworowe i w efekcie wszystko jej usunieto. Przez porod sn jestem jedynaczka
U mojego TZ z kolei brat mamy urodzl siemartwy - niedotlenienie przy sn, koleny brat ma porazenie mozgowe - poddusil sie pępowiną w czasie sn. Siostra mojego TZ podobnie: przy porodzie sn tez poddusila sie pępowina, na szczescie bylo to lekkieze nie ma powiklan, choc jak to mowa wszystko wychodzi na starosc... Ja dziekuje za sn, wole byc cala wyfiletowana niz ryzykowac takie cos
Ja tez na sile rodzilam. Mialam miec cesarke ale ordynatorek wpadl i kazal SN.
Nie bylo pelnego rozwarcia, mam waska miednice, glowka nie schodzila, wiec oni mi ŁAPAMI rozrywali pochwe, tak ze stalam w kaluzy krwi.
A z konsekwencji to mam wysilkowe nietrzymanie moczu i kilka razy wypalana nadzerke. O psychice nie wspomne, bo mam nerwice lękowa wlasnie po porodzie.
Teraz na USG tez cos mam w macicy, mam nadzieje ze to nic powaznego
Mojego tz siostra urodzila fioletowe dziecko, reanimowali.
Kolezance przydusili, dziecko dostalo 2pkt reanimacja.
W rodzinie tez mam kuzyna z porazeniem mozgowym.



W Bialymstoku CC 2500zl , wiec to nie sa duze pieniadze jak na zdrowie dziecka.
Amelie04 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 19:34   #2556
mala29lll
Zakorzenienie
 
Avatar mala29lll
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 8 228
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

3 moje kolezanki znowu mialy problemy po cc. Ej wezcie o tych porodach strasznych nie piszcie bo ja i tak sie boje:/
__________________
Gabrysia 9. 10. 2015r.
mala29lll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 19:40   #2557
Talantea
Zakorzenienie
 
Avatar Talantea
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: UK/Wro
Wiadomości: 3 349
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez mala29lll Pokaż wiadomość
3 moje kolezanki znowu mialy problemy po cc. Ej wezcie o tych porodach strasznych nie piszcie bo ja i tak sie boje:/

Ja tez sie boje moze nawet nie bólu, ale tych komplikacji, zmianach w dolnych strefach i zmiany w ciele ogólne. Ha i tak nie jest ze mnie wysportowana laska, a co bedzie jak sie roztyje po ciazy i ciezko bedzie mi zrzucic? Mam zamiar starac sie nie roztyc, ale to zwykle wychodzi pozniej szczegolnie z chora tarczyca gdzie trzeba sie starac podwójnie by jakos wyglądać.
Ja juz nie wiem, nie mysle o tym co chce, czy sn czy cc. Co ma byc to bedzie. Bardziej sie boje tego ze ktos mi mialby kroic brzuch i grzebac w bebechach.
__________________
11.08.2016

Talantea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 20:05   #2558
Amelie04
Zakorzenienie
 
Avatar Amelie04
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 620
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Mala nie ma sie czego bac. Jeszcze zalezy od szpitala. Ale dobrze jest miec oplaconego lekarza, polozna zeby w razie czego szybko bylo CC a nie zwlekac do ostatniego momentu.. rozne sa porody tak samo jak rozne sa ciaze. Pierwszy porod z reguly trudniejszy. U mnie od pierwszego bolesnego skurczu do urodzenia minelo 15godzin, to i tak podobno malo.
Ja tylko pamietam pierwsza mysl po porodzie "nigdy wiecej nie chce miec dzieci" jeszcze mialam krwiaka w oku i wysypke na calym ciele.
ogladalam w tv , ze kobieta ktora dluuugo starala sie o dziecko, miala CC i wskazaniem bylo wlasnie to , ze tak dlugo sie starala i zeby urodzilo sie zdrowe.
Amelie04 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 20:09   #2559
mala29lll
Zakorzenienie
 
Avatar mala29lll
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 8 228
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Moja siostra 2 dziecko to chyba kichnela i bylo. Pojechala do szpital z lekkimi skurczami kolo 7 rano a mala o 11 juz byla na swiecie. Samo wypychanie juz na sali trwalo ok 5 min jak mowila i juz ja miala na klacie wiec zle nie wspomina ale ona ma szersze biodra niz ja:/ a w sumie tyle co ja juz przezylam to moze jakos dam rady w sumie musze
__________________
Gabrysia 9. 10. 2015r.
mala29lll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 20:16   #2560
barbara6
Raczkowanie
 
Avatar barbara6
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 104
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cześć,
straszycie okropnie porodem, ja sama już nie wiem co bym chciała - pewnie i tak wyjdzie w praniu. Z jednej strony wolałabym normalny poród, ale obawiam się jak moje"podwozie" na tym ucierpi. Z drugiej CC wygodniejsze ale to jednak ingerencja chirurgiczna - tak źle i tak nie dobrze. Szkoda, że nie ma trzeciego sposobu
A tak w ogóle to jutro mam wizytę i już się nie mogę doczekać
barbara6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 20:18   #2561
mala29lll
Zakorzenienie
 
Avatar mala29lll
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 8 228
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Jak ci Basiu fajnie ze sie cieszysz. Ja jestem przerazona wizyta. Trzymac kciuki jutro
__________________
Gabrysia 9. 10. 2015r.
mala29lll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 20:22   #2562
Amelie04
Zakorzenienie
 
Avatar Amelie04
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 620
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez mala29lll Pokaż wiadomość
Moja siostra 2 dziecko to chyba kichnela i bylo. Pojechala do szpital z lekkimi skurczami kolo 7 rano a mala o 11 juz byla na swiecie. Samo wypychanie juz na sali trwalo ok 5 min jak mowila i juz ja miala na klacie wiec zle nie wspomina ale ona ma szersze biodra niz ja:/ a w sumie tyle co ja juz przezylam to moze jakos dam rady w sumie musze
Drugi porod to juz inaczej, tez slyszalam, ze szybko. U mnie ostatnia faza czyli parcie trwalo 15min ale wtedy to juz nie czuc bolu. Najgorsze sa te skurcze przed.
Amelie04 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 20:33   #2563
malinowa4
Zakorzenienie
 
Avatar malinowa4
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 030
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez mala29lll Pokaż wiadomość
Moja siostra 2 dziecko to chyba kichnela i bylo. Pojechala do szpital z lekkimi skurczami kolo 7 rano a mala o 11 juz byla na swiecie. Samo wypychanie juz na sali trwalo ok 5 min jak mowila i juz ja miala na klacie wiec zle nie wspomina ale ona ma szersze biodra niz ja:/ a w sumie tyle co ja juz przezylam to moze jakos dam rady w sumie musze
Moja mama mnie szybko rodziła, nawet nie czuła, że się zaczyna czuła tylko "łaskotanie" zamiast skurczy, a że było regularne to pojechała do szpitala. Na IP była po 2 w nocy a ja o 3:55 już byłam na świecie

Eh ja wolę nie myśleć o swoim. Boję się naturalnego, wiem, że w Niemczech jest lepiej niż PL ale strach zostaje. Aczkolwiek ja chyba będę mieć CC ze względu na szczupłą budowę i wąskie biodra. Jaki musi być rozstaw miednicy (czy jak to się nazywa) ? 21cm? Moja mama miała 18 i w ciąży jej się rozeszły kości..
malinowa4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 20:59   #2564
Malpka
Zakorzenienie
 
Avatar Malpka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Świdnik
Wiadomości: 7 226
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cześć
Czy można dołączyć do waszego szanownego grona ;> Przyznaję że podczytuję was od początku najpierw z nadzieją że może w tym miesiącu w końcu się udało, później ze strachem Dziś byłam u lekarza jestem w 8 tc termin mam na 18.10. Następna wizyta 17.03 i wtedy będę mieć założoną kartę (nie mogę się doczekać)
Mam już dwoje dzieciaczków ale zawsze chciałam mieć troje no i o to trzecie staraliśmy się prawie rok więc trochę zeszło

Nawiązując do początkowych wypowiedzi ja jestem po dwóch cc z przyczyn łożyskowych że tak powiem i to nie prawda że po cc jest słabsza więź z dzieckiem tak więc spokojnie która będzie mieć cc nic się nie martwcie

Zdrówka dla wszystkich zasmarkanych. Do 14 jestem na bieżąco, ale resztę poczytam jutro
Buziaki i mam nadzieję że mogę do was dołączyć
__________________
Ten znalazł swoje miejsce na ziemi, kto znalazł miejsce w sercu drugiego człowieka
05.07.2008
J http://www.suwaczek.pl/cache/ec6d661a82.png
K http://www.suwaczek.pl/cache/f2a2119f90.png
W http://www.suwaczek.pl/cache/ef8b004f6a.png
Malpka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 21:06   #2565
mala29lll
Zakorzenienie
 
Avatar mala29lll
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 8 228
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Witaj Malpko Pewnie, ze możesz dołączyć.
A ile masz lat jak mogę zapytac? Ogólnie nie wiele kobiet decyduje się teraz na 3 dzieciaczków. Fajnie taka duża rodzinka

---------- Dopisano o 21:06 ---------- Poprzedni post napisano o 21:04 ----------

Ambrellko a w ogóle kiedy masz mieć zabieg czyszczeni?. Czekam na Twój wpis co się stało, ze to się tak okropnie potoczyło u CIebie
__________________
Gabrysia 9. 10. 2015r.
mala29lll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 21:07   #2566
Kuapouszka
Zadomowienie
 
Avatar Kuapouszka
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 1 238
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez Malpka Pokaż wiadomość
Cześć
Czy można dołączyć do waszego szanownego grona ;> Przyznaję że podczytuję was od początku najpierw z nadzieją że może w tym miesiącu w końcu się udało, później ze strachem Dziś byłam u lekarza jestem w 8 tc termin mam na 18.10. Następna wizyta 17.03 i wtedy będę mieć założoną kartę (nie mogę się doczekać)
Mam już dwoje dzieciaczków ale zawsze chciałam mieć troje no i o to trzecie staraliśmy się prawie rok więc trochę zeszło

Nawiązując do początkowych wypowiedzi ja jestem po dwóch cc z przyczyn łożyskowych że tak powiem i to nie prawda że po cc jest słabsza więź z dzieckiem tak więc spokojnie która będzie mieć cc nic się nie martwcie

Zdrówka dla wszystkich zasmarkanych. Do 14 jestem na bieżąco, ale resztę poczytam jutro
Buziaki i mam nadzieję że mogę do was dołączyć
Witam i zazdroszczę 3
__________________
Lily-13.02.2014 <3
Anika <3- 29.09.2015..
Kuapouszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 21:16   #2567
Amelie04
Zakorzenienie
 
Avatar Amelie04
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 620
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez Malpka Pokaż wiadomość
Cześć
Czy można dołączyć do waszego szanownego grona ;> Przyznaję że podczytuję was od początku najpierw z nadzieją że może w tym miesiącu w końcu się udało, później ze strachem Dziś byłam u lekarza jestem w 8 tc termin mam na 18.10. Następna wizyta 17.03 i wtedy będę mieć założoną kartę (nie mogę się doczekać)
Mam już dwoje dzieciaczków ale zawsze chciałam mieć troje no i o to trzecie staraliśmy się prawie rok więc trochę zeszło

Nawiązując do początkowych wypowiedzi ja jestem po dwóch cc z przyczyn łożyskowych że tak powiem i to nie prawda że po cc jest słabsza więź z dzieckiem tak więc spokojnie która będzie mieć cc nic się nie martwcie

Zdrówka dla wszystkich zasmarkanych. Do 14 jestem na bieżąco, ale resztę poczytam jutro
Buziaki i mam nadzieję że mogę do was dołączyć
heej a ja Ciebie chyba kojarze z mamus marcowo kwietniowych 2013, na ktorych niestety sie nie udzielam
masz dzien po mnie termin, bo ja mam na 17.10 a wizyte teraz mam 18.03, hehe ale super!
jak u Ciebie dzieciaki?
Amelie04 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 21:17   #2568
barbara6
Raczkowanie
 
Avatar barbara6
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 104
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez mala29lll Pokaż wiadomość
Jak ci Basiu fajnie ze sie cieszysz. Ja jestem przerazona wizyta. Trzymac kciuki jutro
Ja też się troche stresuje, zawsze jakaś obawa jest. Od ostatniego USG minęło 3 tyg, mam nadzieję, że będzie piękny dzidziuś jutro u mnie i u Ciebie O której masz wizytę ? Ja dopiero 17.18. Będę trzymać kciuki

Witaj Malpko fajną będziecie mieć rodzinkę, 3 dzieciaczków. Też bym kiedyś chciała, tylko czy sytuacja życiowa pozwoli..
barbara6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 21:19   #2569
mala29lll
Zakorzenienie
 
Avatar mala29lll
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 8 228
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez barbara6 Pokaż wiadomość
Ja też się troche stresuje, zawsze jakaś obawa jest. Od ostatniego USG minęło 3 tyg, mam nadzieję, że będzie piękny dzidziuś jutro u mnie i u Ciebie O której masz wizytę ? Ja dopiero 17.18. Będę trzymać kciuki

Witaj Malpko fajną będziecie mieć rodzinkę, 3 dzieciaczków. Też bym kiedyś chciała, tylko czy sytuacja życiowa pozwoli..
Na 10.15 mam. Ja tez trzymam kciuki. Mam nadzieję, że jutro będziemy się chwaliły fotkami
__________________
Gabrysia 9. 10. 2015r.
mala29lll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 21:23   #2570
Malpka
Zakorzenienie
 
Avatar Malpka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Świdnik
Wiadomości: 7 226
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez mala29lll Pokaż wiadomość
Witaj Malpko Pewnie, ze możesz dołączyć.
A ile masz lat jak mogę zapytac? Ogólnie nie wiele kobiet decyduje się teraz na 3 dzieciaczków. Fajnie taka duża rodzinka[COLOR="Silver"]
:
jeszcze przez kilka dni 31

Cytat:
Napisane przez Amelie04 Pokaż wiadomość
heej a ja Ciebie chyba kojarze z mamus marcowo kwietniowych 2013, na ktorych niestety sie nie udzielam
masz dzien po mnie termin, bo ja mam na 17.10 a wizyte teraz mam 18.03, hehe ale super!
jak u Ciebie dzieciaki?
tak to ja
Dzieciaczki super się mają W niedziele świętowaliśmy 2 urodziny Karolka za miesiąc 6 urodziny Julki

Cytat:
Napisane przez barbara6 Pokaż wiadomość

Witaj Malpko fajną będziecie mieć rodzinkę, 3 dzieciaczków. Też bym kiedyś chciała, tylko czy sytuacja życiowa pozwoli..
oby pozwoliła

i za wszystkie wizyty ja zmykam spac bo o 6 pobudka a ja z tych śpiochów jestem



aaaaaaaaaaaaaaaaa i dziękuję za miłe przyjęcie
__________________
Ten znalazł swoje miejsce na ziemi, kto znalazł miejsce w sercu drugiego człowieka
05.07.2008
J http://www.suwaczek.pl/cache/ec6d661a82.png
K http://www.suwaczek.pl/cache/f2a2119f90.png
W http://www.suwaczek.pl/cache/ef8b004f6a.png
Malpka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 21:24   #2571
malinowa4
Zakorzenienie
 
Avatar malinowa4
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 030
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez Malpka Pokaż wiadomość
Cześć
Czy można dołączyć do waszego szanownego grona ;> Przyznaję że podczytuję was od początku najpierw z nadzieją że może w tym miesiącu w końcu się udało, później ze strachem Dziś byłam u lekarza jestem w 8 tc termin mam na 18.10. Następna wizyta 17.03 i wtedy będę mieć założoną kartę (nie mogę się doczekać)
Mam już dwoje dzieciaczków ale zawsze chciałam mieć troje no i o to trzecie staraliśmy się prawie rok więc trochę zeszło

Nawiązując do początkowych wypowiedzi ja jestem po dwóch cc z przyczyn łożyskowych że tak powiem i to nie prawda że po cc jest słabsza więź z dzieckiem tak więc spokojnie która będzie mieć cc nic się nie martwcie

Zdrówka dla wszystkich zasmarkanych. Do 14 jestem na bieżąco, ale resztę poczytam jutro
Buziaki i mam nadzieję że mogę do was dołączyć
Witaj mamy wizytę w ten sam dzień też wtedy będę mieć kartę założoną.

Cytat:
Napisane przez mala29lll Pokaż wiadomość
Na 10.15 mam. Ja tez trzymam kciuki. Mam nadzieję, że jutro będziemy się chwaliły fotkami
Cytat:
Napisane przez barbara6 Pokaż wiadomość
Ja też się troche stresuje, zawsze jakaś obawa jest. Od ostatniego USG minęło 3 tyg, mam nadzieję, że będzie piękny dzidziuś jutro u mnie i u Ciebie O której masz wizytę ? Ja dopiero 17.18. Będę trzymać kciuki

Witaj Malpko fajną będziecie mieć rodzinkę, 3 dzieciaczków. Też bym kiedyś chciała, tylko czy sytuacja życiowa pozwoli..
Trzymam jutro kciuki za wasze wizyty i koniecznie odrazu napiszcie co i jak
malinowa4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 21:30   #2572
ktosiula
Wtajemniczenie
 
Avatar ktosiula
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Amberella bardzo mi przykro, trzymaj się dzielnie!
Cytat:
Napisane przez sweet_pina Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny!

Podczytuje Was od jakiegoś czasu, ale w końcu nadeszła pora by się ujawnić

Paulina, lat 30, OM 26.12.2015 r., TP 02.10.2015 r.

To moja pierwsza ciąża, ostatnie badanie usg miałam w poniedziałek, maluszek ma 2,4 cm, tętno 170.
Hej!







Cytat:
Napisane przez Talantea Pokaż wiadomość
paulinka009

Kleszcze bym jeszcze przezyła Oczywiscie kazdy chce spokojnego porodu bez komplikacji, ale wiadomo, róznie to bywa.
U mnie było vacuum. W Polsce już się nie używa kleszczy, to mniej bezpieczne niż vacuum.






Cytat:
Napisane przez Malpka Pokaż wiadomość
Cześć
Czy można dołączyć do waszego szanownego grona ;> Przyznaję że podczytuję was od początku najpierw z nadzieją że może w tym miesiącu w końcu się udało, później ze strachem Dziś byłam u lekarza jestem w 8 tc termin mam na 18.10. Następna wizyta 17.03 i wtedy będę mieć założoną kartę (nie mogę się doczekać)
Mam już dwoje dzieciaczków ale zawsze chciałam mieć troje no i o to trzecie staraliśmy się prawie rok więc trochę zeszło

Nawiązując do początkowych wypowiedzi ja jestem po dwóch cc z przyczyn łożyskowych że tak powiem i to nie prawda że po cc jest słabsza więź z dzieckiem tak więc spokojnie która będzie mieć cc nic się nie martwcie

Zdrówka dla wszystkich zasmarkanych. Do 14 jestem na bieżąco, ale resztę poczytam jutro
Buziaki i mam nadzieję że mogę do was dołączyć
Hej, hej! Ale będziecie mieć rodzinę wesołą masz synów, córki czy parkę?

Odnośnie porodów. Chociaż mój był bardzo ciężki i traumatyczny to warunki były lux. Nie wiem skąd takie opinie że porodówka w Polsce to sto lat za murzynami. U mnie też bardzo ładna, przytulna sala pojedyncza, z sofą, łóżkiem porodowym, łazienka z WC i prysznicem, wanna, piłka, drabinka, worek sako, materac, muzyczka.

Mam tylko nadzieję że drugi poród będę miała lżejszy i że zacznie się naturalnie, bo pierwszy był indukowany.

A co do zmian tam na dole po porodzie SN to nie ma różnicy. Tylko blizna po cięciu ale w ogóle jej nie czuję ani nic.
__________________


ktosiula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 21:34   #2573
Amberella
Wtajemniczenie
 
Avatar Amberella
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 110
GG do Amberella
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Dziękuję raz jeszcze za wyrazy współczucia. Jest mi ciężko, ale staram się nie rozklejać. Dużą pociechą jest teraz dla mnie mój synek. Patrzę na niego i jest mi lżej.

Pytacie jak się u mnie potoczyły sprawy. Najpierw zaczęłam plamić, a w zasadzie brudzić. To były takie upławy w kolorze toffi. Utrzymywały się około 2 tygodnie (4-6tc). Brałam luteinę podjęzykową 2x2. Dopiero jak zwiększyłam dawkę luteiny 2x3 brudzenia ustały. Monitorowałam też BHcg - wtedy przyrost był dobry. Na wizycie ginekolog na usg nie widział pęcherzyka, więc kazał pojawić się za 2 tygodnie.
Po 2 tygodniach (17 lutego) pojawił się pęcherzyk GS=1,25cm, brudzeń nie miałam, beta rosła prawidłowo, ale ewidentnie zwolniła. Zarodka w pęcherzyku jeszcze nie było, ale gin powiedział, że pęcherzyk jest mały, więc zarodek jeszcze może się pojawić. Umówiłam się na wizytę na 27.02. Cały czas jednak czułam jakiś niepokój, że coś jest nie w porządku. Czułam się jak w ciąży - lekkie mdłości, senność, zmęczenie. Nie miałam jednak powiększonych, bolesnych piersi jak w pierwszej ciąży. Nie plamiłam już i nie bolało mnie podbrzusze.
Znów poszłam oznaczyć betę (na polecenie gina). Przyrost mizerny - około 17%. Kolejna beta - przyrost 9%. Uwierzyłam, że mam puste jajo płodowe i oswoiłam się z tą myślą.
Wizyta 27.02. - usg: jest pęcherzyk 1,89cm, jest zarodek 0,79cm i jest serduszko. Nie ma jednak czasu na radość. Tętno płodu o połowę za niskie - 60/70 uderzeń na minutę. Gin nie robi mi złudzeń. Takie tętno nie rokuje dobrze. Ciąża obumiera. Powiedział jednak, że widział jeden przypadek, że takie słabe serduszko rozbujało się i dziecko urodziło się zdrowe. Kazał nadal brać luteinę oraz acard, by poprawić ukrwienie macicy i zapobiec ewentualnym mikro-zatorom. I czekać na cud i wizytę 10.03.
Dziś odebrałam wyniki bety - praktycznie stoi w miejscu, przyrost o niecałe 5% w ciągu 5 dni. Wiem już na pewno, że tym razem dzidziusia nie będzie. Boję się wizyty 10.03., bo nie wiem, co zobaczę na usg - czy martwą ciszę, czy ciąg dalszy agonii mojego małego serduszka.
Żyję trochę jak w półśnie. Wiem, że dobrze nie będzie, że wcześniej, czy później czeka mnie zabieg łyżeczkowania macicy. Na razie jest wielki smutek. Łatwiej by mi było gdybym miała ciążę bezzarodkową. Po zobaczeniu tych kilku słabiutko tętniących pikseli czuję się mamą tego życia, które nigdy nie wykiełkuje do końca.
Tyle moich żali.
__________________
Razem
Ślub
Kacperek
Amberella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 21:38   #2574
Amelie04
Zakorzenienie
 
Avatar Amelie04
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 620
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez Malpka Pokaż wiadomość
jeszcze przez kilka dni 31

tak to ja
Dzieciaczki super się mają W niedziele świętowaliśmy 2 urodziny Karolka za miesiąc 6 urodziny Julki
Ali za miesiąc stuknie 2, fajnie trójeczka tak wesoło w domu

Cytat:
Napisane przez ktosiula Pokaż wiadomość

A co do zmian tam na dole po porodzie SN to nie ma różnicy. Tylko blizna po cięciu ale w ogóle jej nie czuję ani nic.
ja delikatnie odczuwam czasem jak usiąde, taki dziwny lekki skurcz ale pojawia sie to bardzo rzadko
Amelie04 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 21:46   #2575
ktosiula
Wtajemniczenie
 
Avatar ktosiula
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez Amberella Pokaż wiadomość
Dziękuję raz jeszcze za wyrazy współczucia. Jest mi ciężko, ale staram się nie rozklejać. Dużą pociechą jest teraz dla mnie mój synek. Patrzę na niego i jest mi lżej.

Pytacie jak się u mnie potoczyły sprawy. Najpierw zaczęłam plamić, a w zasadzie brudzić. To były takie upławy w kolorze toffi. Utrzymywały się około 2 tygodnie (4-6tc). Brałam luteinę podjęzykową 2x2. Dopiero jak zwiększyłam dawkę luteiny 2x3 brudzenia ustały. Monitorowałam też BHcg - wtedy przyrost był dobry. Na wizycie ginekolog na usg nie widział pęcherzyka, więc kazał pojawić się za 2 tygodnie.
Po 2 tygodniach (17 lutego) pojawił się pęcherzyk GS=1,25cm, brudzeń nie miałam, beta rosła prawidłowo, ale ewidentnie zwolniła. Zarodka w pęcherzyku jeszcze nie było, ale gin powiedział, że pęcherzyk jest mały, więc zarodek jeszcze może się pojawić. Umówiłam się na wizytę na 27.02. Cały czas jednak czułam jakiś niepokój, że coś jest nie w porządku. Czułam się jak w ciąży - lekkie mdłości, senność, zmęczenie. Nie miałam jednak powiększonych, bolesnych piersi jak w pierwszej ciąży. Nie plamiłam już i nie bolało mnie podbrzusze.
Znów poszłam oznaczyć betę (na polecenie gina). Przyrost mizerny - około 17%. Kolejna beta - przyrost 9%. Uwierzyłam, że mam puste jajo płodowe i oswoiłam się z tą myślą.
Wizyta 27.02. - usg: jest pęcherzyk 1,89cm, jest zarodek 0,79cm i jest serduszko. Nie ma jednak czasu na radość. Tętno płodu o połowę za niskie - 60/70 uderzeń na minutę. Gin nie robi mi złudzeń. Takie tętno nie rokuje dobrze. Ciąża obumiera. Powiedział jednak, że widział jeden przypadek, że takie słabe serduszko rozbujało się i dziecko urodziło się zdrowe. Kazał nadal brać luteinę oraz acard, by poprawić ukrwienie macicy i zapobiec ewentualnym mikro-zatorom. I czekać na cud i wizytę 10.03.
Dziś odebrałam wyniki bety - praktycznie stoi w miejscu, przyrost o niecałe 5% w ciągu 5 dni. Wiem już na pewno, że tym razem dzidziusia nie będzie. Boję się wizyty 10.03., bo nie wiem, co zobaczę na usg - czy martwą ciszę, czy ciąg dalszy agonii mojego małego serduszka.
Żyję trochę jak w półśnie. Wiem, że dobrze nie będzie, że wcześniej, czy później czeka mnie zabieg łyżeczkowania macicy. Na razie jest wielki smutek. Łatwiej by mi było gdybym miała ciążę bezzarodkową. Po zobaczeniu tych kilku słabiutko tętniących pikseli czuję się mamą tego życia, które nigdy nie wykiełkuje do końca.
Tyle moich żali.
__________________


ktosiula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 21:48   #2576
mala29lll
Zakorzenienie
 
Avatar mala29lll
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 8 228
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Ambrella ja m gleboka nadzieje ze 10 marca serdunio bedzie bilo jak mlotem u maluszka. Bardzo mocno Ci tego zycze. Sprawa jeszcze nie jest skonczona. Poki co wierz ze serdunio zacznie mocno bic. Kto ma wierzyc w maluszka jak nie ty? Beta tez w pewnym momencie zwalnia. Nie przyrasta 12 tygodni tak samo. Czekam zatem na 10 marca i na dobre wiesci trzymaj sie kochana i bardzo wspolczuje ciaglego leku bo wiem jak to jest. Dobrze ze masz synka. Takie male swiatelko w tunelu
__________________
Gabrysia 9. 10. 2015r.
mala29lll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 21:55   #2577
Amelie04
Zakorzenienie
 
Avatar Amelie04
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 620
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Amberella - tak jak mowi Mala, nie wszystko przesądzone.
trzeba wierzyc, ze zdarzy sie cud. moze przejdź się do innego lekarza?
zycze Ci wszystkiego co najlepsze i daj znać po wizycie koniecznie, bo sie martwie.
Amelie04 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 22:03   #2578
malinowa4
Zakorzenienie
 
Avatar malinowa4
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 030
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez Amberella Pokaż wiadomość
Dziękuję raz jeszcze za wyrazy współczucia. Jest mi ciężko, ale staram się nie rozklejać. Dużą pociechą jest teraz dla mnie mój synek. Patrzę na niego i jest mi lżej.

Pytacie jak się u mnie potoczyły sprawy. Najpierw zaczęłam plamić, a w zasadzie brudzić. To były takie upławy w kolorze toffi. Utrzymywały się około 2 tygodnie (4-6tc). Brałam luteinę podjęzykową 2x2. Dopiero jak zwiększyłam dawkę luteiny 2x3 brudzenia ustały. Monitorowałam też BHcg - wtedy przyrost był dobry. Na wizycie ginekolog na usg nie widział pęcherzyka, więc kazał pojawić się za 2 tygodnie.
Po 2 tygodniach (17 lutego) pojawił się pęcherzyk GS=1,25cm, brudzeń nie miałam, beta rosła prawidłowo, ale ewidentnie zwolniła. Zarodka w pęcherzyku jeszcze nie było, ale gin powiedział, że pęcherzyk jest mały, więc zarodek jeszcze może się pojawić. Umówiłam się na wizytę na 27.02. Cały czas jednak czułam jakiś niepokój, że coś jest nie w porządku. Czułam się jak w ciąży - lekkie mdłości, senność, zmęczenie. Nie miałam jednak powiększonych, bolesnych piersi jak w pierwszej ciąży. Nie plamiłam już i nie bolało mnie podbrzusze.
Znów poszłam oznaczyć betę (na polecenie gina). Przyrost mizerny - około 17%. Kolejna beta - przyrost 9%. Uwierzyłam, że mam puste jajo płodowe i oswoiłam się z tą myślą.
Wizyta 27.02. - usg: jest pęcherzyk 1,89cm, jest zarodek 0,79cm i jest serduszko. Nie ma jednak czasu na radość. Tętno płodu o połowę za niskie - 60/70 uderzeń na minutę. Gin nie robi mi złudzeń. Takie tętno nie rokuje dobrze. Ciąża obumiera. Powiedział jednak, że widział jeden przypadek, że takie słabe serduszko rozbujało się i dziecko urodziło się zdrowe. Kazał nadal brać luteinę oraz acard, by poprawić ukrwienie macicy i zapobiec ewentualnym mikro-zatorom. I czekać na cud i wizytę 10.03.
Dziś odebrałam wyniki bety - praktycznie stoi w miejscu, przyrost o niecałe 5% w ciągu 5 dni. Wiem już na pewno, że tym razem dzidziusia nie będzie. Boję się wizyty 10.03., bo nie wiem, co zobaczę na usg - czy martwą ciszę, czy ciąg dalszy agonii mojego małego serduszka.
Żyję trochę jak w półśnie. Wiem, że dobrze nie będzie, że wcześniej, czy później czeka mnie zabieg łyżeczkowania macicy. Na razie jest wielki smutek. Łatwiej by mi było gdybym miała ciążę bezzarodkową. Po zobaczeniu tych kilku słabiutko tętniących pikseli czuję się mamą tego życia, które nigdy nie wykiełkuje do końca.
Tyle moich żali.
wszystkie będziemy trzymać kciuki, żeby jednak było ok. nie poddawaj się i bądź dobrej myśli. buziak.
malinowa4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 22:18   #2579
blindness_94
Zadomowienie
 
Avatar blindness_94
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 1 140
GG do blindness_94
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Cytat:
Napisane przez Amberella Pokaż wiadomość
Dziękuję raz jeszcze za wyrazy współczucia. Jest mi ciężko, ale staram się nie rozklejać. Dużą pociechą jest teraz dla mnie mój synek. Patrzę na niego i jest mi lżej.

Pytacie jak się u mnie potoczyły sprawy. Najpierw zaczęłam plamić, a w zasadzie brudzić. To były takie upławy w kolorze toffi. Utrzymywały się około 2 tygodnie (4-6tc). Brałam luteinę podjęzykową 2x2. Dopiero jak zwiększyłam dawkę luteiny 2x3 brudzenia ustały. Monitorowałam też BHcg - wtedy przyrost był dobry. Na wizycie ginekolog na usg nie widział pęcherzyka, więc kazał pojawić się za 2 tygodnie.
Po 2 tygodniach (17 lutego) pojawił się pęcherzyk GS=1,25cm, brudzeń nie miałam, beta rosła prawidłowo, ale ewidentnie zwolniła. Zarodka w pęcherzyku jeszcze nie było, ale gin powiedział, że pęcherzyk jest mały, więc zarodek jeszcze może się pojawić. Umówiłam się na wizytę na 27.02. Cały czas jednak czułam jakiś niepokój, że coś jest nie w porządku. Czułam się jak w ciąży - lekkie mdłości, senność, zmęczenie. Nie miałam jednak powiększonych, bolesnych piersi jak w pierwszej ciąży. Nie plamiłam już i nie bolało mnie podbrzusze.
Znów poszłam oznaczyć betę (na polecenie gina). Przyrost mizerny - około 17%. Kolejna beta - przyrost 9%. Uwierzyłam, że mam puste jajo płodowe i oswoiłam się z tą myślą.
Wizyta 27.02. - usg: jest pęcherzyk 1,89cm, jest zarodek 0,79cm i jest serduszko. Nie ma jednak czasu na radość. Tętno płodu o połowę za niskie - 60/70 uderzeń na minutę. Gin nie robi mi złudzeń. Takie tętno nie rokuje dobrze. Ciąża obumiera. Powiedział jednak, że widział jeden przypadek, że takie słabe serduszko rozbujało się i dziecko urodziło się zdrowe. Kazał nadal brać luteinę oraz acard, by poprawić ukrwienie macicy i zapobiec ewentualnym mikro-zatorom. I czekać na cud i wizytę 10.03.
Dziś odebrałam wyniki bety - praktycznie stoi w miejscu, przyrost o niecałe 5% w ciągu 5 dni. Wiem już na pewno, że tym razem dzidziusia nie będzie. Boję się wizyty 10.03., bo nie wiem, co zobaczę na usg - czy martwą ciszę, czy ciąg dalszy agonii mojego małego serduszka.
Żyję trochę jak w półśnie. Wiem, że dobrze nie będzie, że wcześniej, czy później czeka mnie zabieg łyżeczkowania macicy. Na razie jest wielki smutek. Łatwiej by mi było gdybym miała ciążę bezzarodkową. Po zobaczeniu tych kilku słabiutko tętniących pikseli czuję się mamą tego życia, które nigdy nie wykiełkuje do końca.
Tyle moich żali.
Jeszcze może być dobrze. Trzymam kciuki.

Co do porodu, to nawet dzisiaj o tym myślałam i jednak bliżej jestem CC. Strasznie boję się SN i wszystkich komplikacji z nim związanych. Nie twierdzę, że po CC nie ma żadnych, ale odnoszę wrażenie, że jest bardziej ludzkie niż SN.
blindness_94 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-03-05, 23:02   #2580
AgatkaSz
Wtajemniczenie
 
Avatar AgatkaSz
 
Zarejestrowany: 2015-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 2 824
Dot.: Październikowe mamy 2015 część I

Zobaczcie co polska sluzba zdrowia zrobila, zeby kobiety baly sie rodzic naturalnie , lekarze (nie wszyscy) nie pracuja juz z pasji czy misji pomocy ludzia a dla kasy. Chcieli by aby wszystko robila pielegniarka a on przyjdzie na gotowe... kurde co chwile slysze o problemach i smierci podczas porodu
__________________
16.01.2014r. Inga
14.10.2015r. Nel <3
02.2017r. maleństwo <3
AgatkaSz jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-03-28 12:44:24


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:33.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.