|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1351 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Cytat:
![]() Cytat:
juz lece ![]()
__________________
|
||
|
|
|
#1352 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
A, bo już mi się nałożyło wszystko. Ciągle małża w domu nie ma, bo nadrabia zaległości w pracy po urlopie. W domu z kolei moja mama ma do mnie wieczne ale że jestem dla niej niemiła, czepia się, że siedzę przed kompem i mi ciągle nawija za uszami, że już słuchać nie mogę, wieczne pretensje tylko. Już nie mam cierpliwości do tego wszystkiego, czy raczej - ich wszystkich. Tylko kot się nie czepia, pomijam dzisiejszy spacer po pierogach.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed 21 lipca 2012 godz. 16 ![]() 16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc 1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka |
|
|
|
#1353 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
hello nadrobiłam ostatni tydzień. ufgryzia jak tam budowa? no i kciuki za staranka ![]() jojla, jak oczko madzi? dwa kolory oszczędzaj się! sama wiesz, ze nie ma zartow... sama najlepiej sie przekonujesz ze zdrowie najwazniejsze , wiec co wyprawiasz w swieta masz odpoczywać, przed nimi również. Nadwyrężając się co chwila tylko przeciągasz rekonwalescencję... wydobrzej, to będziesz fikać cieszę się że wyniki badań są dobre! Monia, trzymaj się, niełatwy moment z tz, trzymam kciuki by się poukładało, szczególnie tż w głowie.. A dla J.dużo dużo zdróweczka i pogodnych dni, dla mamusi też. Renia, jaki piekny brzuszek! ![]() madzionella, słodka przytulam. Przykro mi z powodu Waszych strat... życzę Wam dużo siły i wiary! alfa dbaj o siebie chudzinko... mam nadzieje ze nadrabiasz na tym l4 ![]() berbie ,nie wiem czy jeszcze temat ze smoczkami aktualny ale ja zrobiłam tak, że kupiłam różne kształty z tych tańszych, babyOno, były po parę złotych i mój mały zaakceptował (w miarę) ten płaski. i chyba taki ma lovi właśnie. i jeśli będę teraz wymieniać to kupię ten z lovi. co prawda my prawie nie smoczkujemy, ale jak widzę że ma potrzebę ssania a cyca już było za dużo, to mu czasem daję do zasypiania albo uspokojenia się. możesz spróbować z tymi kształtami. pani, ale Olunia grzeczniutka A ciebie jak czytałam ile potrafisz zrobić przy dwójce dzieci to bez kitu, popadam w czarną rozpacz nad swoim nieogarnięciem. buziaki dla Was.u nas ok. Dalej jestem max nie ogarnięta ogarniam w stu procentach małego. Siebie może w trzydziestu. umyję się, ubiorę, z jedzeniem gorzej. Sama wpędzam się w mamusinego synunia bo nie umiem się od niego odkleić. Łapię się na tym że zapominam o ciąży, porodzie, tylko jakby taki przeskok, ja sprzed niedawna i -wydawałoby się nierealne- marzenia o dziecku, i -pstryk- patrzę, mam je na rękach, nie wierzę! i tak nie dowierzam ciągle. Chciałabym nie pisać o tym że to terrorysta i jestem jego zakładniczką, ale tak jest. Tak się zakochałam że ciągle tylko go całuję i powtarzam za każdym razem jak go kocham. Kiedy mi to minie... ![]() matka -kwoka ze mnie okropna. codziennie konfrontuję jakieś tam swoje mrzonki i cwaniackie założenia sprzed ciąży z rzeczywistością. Maluśki zdrowy. czasem marudny jak głodny. Dziś dodatkowo ciężki do usypiania i odkładania ale mam nadzieję że to tak chwilowo. I wiele jest takich pierdół o których mogłabym się przy swojej tendencji do rozpisywania rozwodzić, ale nie ma sensu zawalać stronicy. mimo niewyspania, nieogarnięcia, przepadnięcia -nie oddam żadnej minuty!
__________________
Edytowane przez h0pe Czas edycji: 2015-04-01 o 21:02 |
|
|
|
#1354 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Wszystkie moje plany na jutro wzięły w łeb, miałam upiec mięcho i zrobić sernik na zimno. Lista zakupów długa że hej, sama tego nie przytargam do domu, a mamy o pomoc prosić nie zamierzam. Urządził mnie mężulo, nie ma co.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed 21 lipca 2012 godz. 16 ![]() 16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc 1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka |
|
|
|
#1355 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Cytat:
pisz jak najwięcej o Kubusiu. jak idzie karmienie? jak Twoje piersi? tż odnalazł się w roli taty?
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
|
|
|
#1356 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 087
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Cytat:
. Cieszę się, że u was wszystko w porządku i mały ma się dobrze. Trzymajcie się |
|
|
|
|
#1357 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Hope budowa ok - kończą parter murować
Pikaso a co u Ciebie? |
|
|
|
#1358 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Cytat:
ogarniam jak T. w żłobie cudownie się Cię czyta ![]() Dwakolory, rozpieszczaj się Słodka, przytulam. bardzo mi przykro. Ola chyba chora strach wyjść z domu (wichura), strach iść do przychodni (co tam złapie), strach nie zrobić nic...Oczka jej ropieją, ma katarek. Boję się, że ją czymś Torres poczęstował.
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
|
#1359 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
a położna już do was nie przychodzi?
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
|
|
#1360 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Cytat:
![]() Cytat:
Czemu tak pozno wraca z pracy?Cytat:
![]() Wysłane z mojego GT-S5830i
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|||
|
|
|
#1361 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Iza, on mówi, ze to niby dlatego, że ma zaległości - w związku z moim egzaminem i potem szpitalem nie było go 1,5 tygodnia. Mają w pracy jakieś awarie, plus zmiana struktury organizacyjnej. Trochę dużo, ok, rozumiem - ale człowiek nie maszyna, nie wytrzyma takiego tempa i kiedyś przypłaci to zdrowiem
Swoją drogą, moje ulubione wytłumaczenie: "Siedzę w pracy bo lubię". :P Na szczęście teraz go nie słyszę i pewnie długo nie usłyszę.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed 21 lipca 2012 godz. 16 ![]() 16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc 1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka Edytowane przez Madzionella Czas edycji: 2015-04-01 o 22:12 |
|
|
|
#1362 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 315
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Madzionella a zakupy przez internet?
Te co potrzebujesz na jutro. ---------- Dopisano o 20:55 ---------- Poprzedni post napisano o 20:53 ---------- Hope super sie czyta o Twoim synku i o tym jaka jesteś zakochana.
__________________
Aniołki 7 lipiec 2012(8tc) 2 maj 2013(30tc) |
|
|
|
#1363 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Cytat:
super, że wszystko u Was dobrze ![]() Cytat:
Kubek - co u Was???????jak Tymek?????? ---------- Dopisano o 21:58 ---------- Poprzedni post napisano o 21:56 ---------- Cytat:
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem." Mateuszek |
|||
|
|
|
#1364 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Ciociami - o widzisz, sierota jestem, nie pomyślałam o potędze internetu. Zaraz muszę obczaić, czy jest w ogóle szansa na dostawę jutro.
Rena - no właśnie nie bardzo, bo mąż zabiera do pracy swój, a mama mi swojego za nic nie pożyczy. Mam prawko od 6 lat, w pracy jeżdżę czasem na rozprawy do miast oddalonych i 300 km od mojego miejsca zamieszkania bez problemu samochodem, ale moja rodzicielka twierdzi, że nie umiem jeździć i nie ma do mnie zaufania. Jak sobie nie kupie swojego autka, to nie pojeżdżę. ![]() Obczaiłam - najbliższy wolny termin - piątek 19-21. Kosmos. TŻ ma minusa jak stąd do Gdańska i z powrotem.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed 21 lipca 2012 godz. 16 ![]() 16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc 1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka Edytowane przez Madzionella Czas edycji: 2015-04-01 o 22:16 |
|
|
|
#1365 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Panika Może wizyta domowa lekarza? Nam pomogła Neomecyna na oczka, ale to lekarz musi receptę dać. Zdrówka dla Was
|
|
|
|
#1366 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Madzonella - ja jestem zwolenniczką większych zakupów przez internet, nie muszę nikogo o nic prosić, tylko sobie rozpakować, ale fakt, trzeba to planować dużo wcześniej. u mnie na weekend czy przed świętami już ciężko o wolny termin dostawy. Wieczorem odebrałam bieżące zakupy z tesco, ale o świątecznych jeszcze nie myślałam..
|
|
|
|
#1367 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Po 3 tygodniach przemywania i zmianie kropelek sytuacja opanowana
![]() Cytat:
![]() Z ogarnianiem siebie to często wciąż mam problem ![]() Cytat:
Cytat:
Zdrówka dla Oli
__________________
|
|||
|
|
|
#1368 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 315
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Madzionella jakim prawem sie specjalizujesz?
Jakie terminy dostaw... aż mnie zatkało.
__________________
Aniołki 7 lipiec 2012(8tc) 2 maj 2013(30tc) |
|
|
|
#1369 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Madzionella mój TŻ też późno wraca i moja mama też mnie dzisiaj wnerwiła
Już dzisiaj wieczorem dzwoni na mnie (!) wkurzona, bo jutro zamierzam wyjść z domu (w sensie że z A.) Chciałam iść ogarnąć grób przed rocznicą, zresztą zamówiłam kwiatki, no ale mama ma już wizję, że jutro znowu będzie zła pogoda i na zapas jest na mnie zła
|
|
|
|
#1370 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
witam
Cytat:
![]() Wysłane z mojego GT-S5830i
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#1371 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Cytat:
ja tak właśnie zrobiłam we wtorek [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;50897543]Madzionella mój TŻ też późno wraca i moja mama też mnie dzisiaj wnerwiła Już dzisiaj wieczorem dzwoni na mnie (!) wkurzona, bo jutro zamierzam wyjść z domu (w sensie że z A.) Chciałam iść ogarnąć grób przed rocznicą, zresztą zamówiłam kwiatki, no ale mama ma już wizję, że jutro znowu będzie zła pogoda i na zapas jest na mnie zła [/QUOTE]niezła jest
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem." Mateuszek |
|
|
|
|
#1372 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Rena,Tymek aktualnie ok.
Choc w niedziele znow goraczka a w poniedziałek 13 kup ![]() Od wczoraj jestesmy we wro, musiałam go przewietrzyć ![]() Na swieta jednak wracamy do domu, bo musze do pracy... Tak jakos nam leci, ze nie mam kompletnie czasu na wizaż. Ale czesto o was mysle ![]() Buziaki! Pani, a wizyta domowa nie wchodzi w grę? ---------- Dopisano o 10:08 ---------- Poprzedni post napisano o 10:06 ---------- Jak T juz dojdzie do sobie po chorobach to musze mu badania zrobic,czy u Wastez zima? U mamy na ogrodzie mozna jeDzic na sankach
|
|
|
|
#1373 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
rano było więcej śniegu niż w wigilię.
dziękuję dziewczynki. mamy skirowanie do szpitala. czekam aż Młoda wstanie i idziemy heh.
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#1374 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Panika powodzenia
![]() Jak mowimy o pogodzie to oczywiscie moj małżonek ubral mlpdemu adidasy tyle dobrze że z domu do auta z auta do żłobka ciuchy oczywiście ja przygotowuje, ale kurcze nie wpadlam że on nigdy nie zagląda za okno (rolet nie podnosi) a czasem nawet na termometr nie popatrzy (mamy elektroniczny z odczytem zdalnym w domu) i ubierze młodemu wiosenne buty ![]() oczywiście nie wrócił mu zmienić, a ja spałam wtedy
__________________
"Tego dnia Aniołek Upadł duch Wygięła się do wewnątrz Bezpowrotnie elipsa ma" Wiktor Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka |
|
|
|
#1375 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Cytat:
Cytat:
jak to? na długo? czemu?
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
||
|
|
|
#1376 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Pani...kurde, współczuje...Daj znać co sie dzieje
![]() Berbie maksio też wisi przy mojej nogawce bardzo czesto. Nie mogę sie zbytnio ruszyć , mam siedzieć z nim i sie bawić na podłodze I trwa to mniej więcej od stycznia A jak zdrówko Krzysia? Nie katarzy już?dalej śpi z sutkiem w buzi? Kubek, kciuki żeby żadne choróbska już do Was nie przyszły. Słodka bardzo mi przykro ![]() Monika...brak słów przykro mi bardzo. Mam nadzieje że sie facet ogarnie i opamięta!! Rena ![]() Madzionella przykro mi że Ciebie też to spotkało Zostań z nami.Perse znalazłaś zapięcie od tych spodni? Jak apetyt Artusia?Iza...kurcze rzeczywiście masz dużo na głowie. Ja tylko opiekuje sie małym i wieczorem padam na pysk... Dwakolory Odpoczywaj ile sie da! Pamiętam że zdrowie jest najważniejsze! Nie praca, nie ludzie. tylko Ty i Twoja rodzina!Hope!
|
|
|
|
#1377 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Pani ale będziecie leżeć w szpitalu?
![]() Kucyku, nie znalazłam. Dostaję do głowy z tą pogodą. Jeszcze teraz się wystraszyłam tą chorobą Oli i nie wychodzimy, Artek już nie wie, co ze sobą zrobić ---------- Dopisano o 12:10 ---------- Poprzedni post napisano o 12:07 ---------- A apetyt Artka - dziękuję, różnie. Raz lepiej, raz gorzej. Ale jakoś się tym mało ostatnio przejmuję, odkąd odebrałam wyniki badań i odkąd widzę, że jak chce, to je. No i odkąd je te zupki.. Naprawdę ta książka zmieniła moje życie
|
|
|
|
#1378 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Monika, Rena ja zwykle jak potrzebuje większe zakupy, to pakuję małża w samochód i jedziemy jakiś hipermarket nawiedzić. Z internetowych zakupów raczej nie korzystam, bo mam pod nosem kilka dobrze zaopatrzonych sklepów. Sugestia z odwiezieniem Małża była niezła, tylko oczywiście zaspałam.
Małż się oczywiście pokajał i przeprosił, ale i tak dalej mam focha giganta. Poszło nam już nie tylko o te nieszczęsne zakupy, ale o całokształt, więc trochę czasu minie aż mi całkiem przejdzie. Zwłaszcza, że jeszcze pasowałoby porozmawiać i wyjaśnić sytuację. Na razie uniosłam się honorem i stwierdziłam, ze łaski bez, poradzę sobie sama. Listę okroję, kupię co niezbędne tak, żeby nie dźwigać za wiele, a reszty nie budiet. Świat się od tego nie zawali. Może unoszenie się honorem to nie jest najlepszy sposób na rozwiązywanie konfliktów małżeńskich, ale przynajmniej będę niezależna. Rena - tak, mieszkamy z moją mamą i dziadkiem. Miało być tymczasowo, a to trwa już prawie 3 lata. Nie jest źle, ale w sytuacjach takich jak ta charakter mojej rodzicielki staje się dośc sporym problemem. Od zawsze miałam z nią mniejsze lub większe tarcia, za to z Małżem się dogadują świetnie. Plus jest taki, ze mama ma dom pod miastem, do którego jeździ na weekendy, ferie, świeta i generalnie jak tylko ma ciut wolnego. Więc nie jestesmy non stop skazani na swoje towarzystwo. Ciociami - w tym momencie siedzę głównie w prawie cywilnym, spory gospodarcze, pozwy o zapłatę i te klimaty. Odebrałam wyniki histopatologii. I szczerze mówiąc - nic z nich nie rozumiem, to jest ta część łaciny, której nie miałam na studiach. Czemu oni nie zrobią opisu po polsku?
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed 21 lipca 2012 godz. 16 ![]() 16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc 1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka Edytowane przez Madzionella Czas edycji: 2015-04-02 o 12:45 |
|
|
|
#1379 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
O kurcze
aż tak?
__________________
|
|
|
|
#1380 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI
Kurcze, przez te wszystkie tarcia to nic mi się nie chce. Nawet po te głupie zakupy iść. Świąt mi się odechciało. Najchętniej zakopałabym się w jakiejś mysiej norze i nie wychodziła. Jeszcze pogoda okropna za oknem.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed 21 lipca 2012 godz. 16 ![]() 16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc 1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:18.






juz lece 




oszczędzaj się! sama wiesz, ze nie ma zartow... sama najlepiej sie przekonujesz ze zdrowie najwazniejsze , wiec co wyprawiasz
w swieta masz odpoczywać, przed nimi również. Nadwyrężając się co chwila tylko przeciągasz rekonwalescencję... wydobrzej, to będziesz fikać
ogarniam w stu procentach małego. Siebie może w trzydziestu. umyję się, ubiorę, z jedzeniem gorzej. Sama wpędzam się w mamusinego synunia bo nie umiem się od niego odkleić. Łapię się na tym że zapominam o ciąży, porodzie, tylko jakby taki przeskok, ja sprzed niedawna i -wydawałoby się nierealne- marzenia o dziecku, i -pstryk- patrzę, mam je na rękach, nie wierzę! i tak nie dowierzam ciągle. Chciałabym nie pisać o tym że to terrorysta i jestem jego zakładniczką, ale tak jest. Tak się zakochałam że ciągle tylko go całuję i powtarzam za każdym razem jak go kocham. Kiedy mi to minie... 





Czemu tak pozno wraca z pracy?
Już dzisiaj wieczorem dzwoni na mnie (!) wkurzona, bo jutro zamierzam wyjść z domu (w sensie że z A.)
A jak zdrówko Krzysia? Nie katarzy już?

